I OSK 1672/15
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2017-04-05
Skład orzekający: Roman Ciąglewicz, Jolanta Sikorska, Jerzy Bortkiewicz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy wniosek o zwrot wywłaszczonej nieruchomości złożony przez jednego ze spadkobierców poprzedniego współwłaściciela, który nie uzyskał zgody pozostałych spadkobierców, może zostać uwzględniony po wejściu w życie wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 14 lipca 2015 r. (SK 26/14)?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uchylił zaskarżony wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, uznając, że wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 14 lipca 2015 r. (SK 26/14) zmienił stan prawny w zakresie możliwości żądania zwrotu wywłaszczonej nieruchomości. Po tym wyroku, jeden ze spadkobierców poprzedniego współwłaściciela może samodzielnie ubiegać się o zwrot udziału we współwłasności nieruchomości, nawet bez zgody pozostałych spadkobierców. Sprawa została przekazana do ponownego rozpoznania WSA w Lublinie, który ma uwzględnić wyrok TK i dokonać jednoznacznej oceny legitymacji skarżącej do złożenia wniosku.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła odmowy zwrotu wywłaszczonej nieruchomości, która pierwotnie stanowiła gospodarstwo rolne. Skarżąca C. W. domagała się zwrotu części tej nieruchomości jako spadkobierczyni L. D., który nabył udział we współwłasności. Organy administracji oraz Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie odmówiły zwrotu, uznając, że skarżąca nie wykazała pełnego tytułu własności do całej nieruchomości, a roszczenie o zwrot jest niepodzielne i wymaga wniosku wszystkich uprawnionych. Skarżąca wniosła skargę kasacyjną, zarzucając m.in. naruszenie przepisów k.p.a. przez błędną ocenę dowodów i opinii biegłego.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Lublinie.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Roman Ciąglewicz, Sędzia NSA Jolanta Sikorska, Sędzia del. WSA Jerzy Bortkiewicz (spr.), Protokolant starszy asystent sędziego Ewa Dubiel, po rozpoznaniu w dniu 5 kwietnia 2017 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej C. W. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie z dnia 30 grudnia 2014 r. sygn. akt II SA/Lu 95/14 w sprawie ze skargi C. W. na decyzję Wojewody Lubelskiego z dnia [...] grudnia 2013 r. nr [...] w przedmiocie odmowy zwrotu wywłaszczonej nieruchomości 1. uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Lublinie; 2. zasądza od Wojewody Lubelskiego na rzecz C. W. kwotę 380 (trzysta osiemdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
UZASADNIENIE:
Zaskarżonym wyrokiem z dnia 30 grudnia 2014 r., sygn. akt II SA/Lu 95/14, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie, oddalił skargę C. W. na decyzję Wojewody Lubelskiego z dnia [...] grudnia 2013 r. nr [...] w przedmiocie odmowy zwrotu wywłaszczonej nieruchomości.
Sąd I instancji w uzasadnieniu wyroku przedstawił następujący stan faktyczny sprawy:
Zaskarżoną decyzją z dnia [...] grudnia 2013 r. nr [...] Wojewoda Lubelski po rozpatrzeniu odwołania C. W., K. D., T. D. i A. L. od decyzji Prezydenta Miasta L. z dnia [...] sierpnia 2013 r. nr [...] w przedmiocie odmowy zwrotu nieruchomości wywłaszczonej na rzecz Skarbu Państwa – Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w L. orzeczeniami Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w L. z dnia [...] listopada 1954 r. znak: [...], położonej w L. przy ul. D., oznaczonej w dacie wywłaszczenia, jako działki o ewidencyjnych numerach: [...],[...] i [...], wchodzące w skład gruntów z tabeli likwidacyjnej wsi D. nr [...]– utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję.
W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji wyjaśniono, że organ I instancji odmówił wnioskodawcom L. L., G. R., Z. K., C. W., S. D., K. D., T. D., A. D., J. D., U. Ż., S. D., S. L., A. L. i P. L. zwrotu wskazanej nieruchomości, objętej księgą wieczystą KW Nr [...].
Orzeczeniami Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w L. z dnia [...] listopada 1954 r. znak: [...], wydanymi na wniosek Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w L. – na podstawie art. 1, 10 i 12 dekretu z dnia 26 kwietnia 1949 r. o nabywaniu i przekazywaniu nieruchomości niezbędnych dla realizacji narodowych planów gospodarczych (Dz.U. R.P. z 1952 r. Nr 4, poz. 31) – wywłaszczono: spadkobierców S. L., to jest: J. L., F. L., W. L. i H. L. – w stosunku do nieruchomości położonej położone we wsi D., gm. Z. o powierzchni 26.143 m2; spadkobierców S. L., to jest: P. L. i M. K. – w stosunku do nieruchomości położonej we wsi D. gm. Z. o powierzchni 25.068 m2 oraz spadkobierców L. D., to jest: E. D., C. D., R. D. i S. D. – w stosunku do nieruchomości położonej we wsi D., gm. Z. o powierzchni 13.322 m2.
W toku postępowania organ I instancji na podstawie archiwalnych dokumentów z okresu wywłaszczenia oraz na podstawie opinii biegłego geodety J.Ć. ustalił, że część gospodarstwa rolnego o pow. 26.143 m2, o której zwrot wystąpiła L. L., stanowiła działkę oznaczoną w dacie wywłaszczenia numerem [...]. Część gospodarstwa rolnego o pow. 25.068 m2 będąca przedmiotem żądania K.K. stanowiła działkę oznaczoną nr [...], zaś część gospodarstwa rolnego o pow. 13.322 m2, która jest przedmiotem żądania skarżącej C. W. oraz S. D., K. D., J. D., A. D., T. D., U. Ż. i S. D., stanowiła działkę oznaczoną nr [...]. Dla nieruchomości objętej żądaniem zwrotu prowadzona jest obecnie księga wieczysta KW Nr [...], według której właścicielem jest Skarb Państwa. Prawo własności Skarbu Państwa do nieruchomości oznaczonych obecnie w księdze wieczystej jako działki nr: 1/[...], 1/[...], 1/[...], 1/[...], 1/[...], 1/[...], 1/[...], 1/[...], 1/[...], 1/[...] (obręb [...], arkusz mapy [...]), wykonuje Wojskowa Agencja Mieszkaniowa.
Postępowanie w przedmiocie zwrotu wywłaszczonej nieruchomości zostało wszczęte na podstawie kilku wniosków. W lipcu 2007 r. C. W. i S. D., a w czerwcu 2009 r. K. D., T. D., A. D., J. D., U. Ż. i S. D. wystąpili o zwrot części wywłaszczonego gospodarstwa rolnego położonego we wsi D., gm. Z. (obecnie ulica D.) o pow. 13.322 m2. W dniu 14 lipca 2007 r. z wnioskiem takim wystąpiła K. K. w zakresie zwrotu części wywłaszczonego gospodarstwa rolnego położonego we wsi D., gm. Z. o pow. 25.068 m2, jednak nie udokumentowała tytułu do ubiegania się o zwrot tej nieruchomości. Natomiast wnioskiem z dnia 21 maja 2009 r. L. L. wystąpiła o zwrot nieruchomości powierzchni 26.143 m2. Pomimo wezwania do uzupełnienia braków wniosku, nie dołączyła do akt sprawy postanowień o stwierdzeniu nabycia spadku świadczących o możliwości ubiegania się o zwrot wywłaszczonej nieruchomości.
Ponieważ w świetle ustaleń biegłego geodety, objęte wnioskami o zwrot wywłaszczonych nieruchomości działki oznaczone w przeszłości nr [...],[...] i [...] stanowiły jedną nieruchomość, dlatego biorąc pod uwagę, że nie jest dopuszczalny zwrot udziału we własności nieruchomości a postępowanie musi być prowadzone w stosunku do całej nieruchomości, organ I instancji postanowieniem z dnia [...] grudnia 2010 r. ze sprawą prowadzoną z wniosku L. L. połączył sprawę prowadzoną z wniosku K. K. oraz sprawę z wniosku skarżącej C. W. i pozostałych spadkobierców L. D.. W postanowieniu tym ustalono też, że grunt objęty tabelą likwidacyjną nr [...] wsi D. stanowił jedną nieruchomość, a powierzchnie nieruchomości określone w orzeczeniach o wywłaszczeniu z dnia [...] listopada 1954 r. są jedynie udziałami we współwłasności nieruchomości.
Wykonane w toku postępowania przez biegłego geodetę badania materiałów archiwalnych pozwoliły ustalić, że część nieruchomości objętej powyższą tabelą likwidacyjną, wchodząca w skład działek nr [...] i [...], została nabyta przez F. L. drogą aktów notarialnych nr [...] z 1875 r. i nr [...] z 1875 r., natomiast część nieruchomości wchodząca w skład działki nr [...] została nabyta przez W. M. aktem notarialnym nr [...] z 1877 r. Sporządzona przez biegłego opinia wykazała, że w dacie wywłaszczenia posiadaczami działki nr [...] byli: J. L., F. L., W. L. i H. L., zaś posiadaczami działki nr [...] byli: P. L. i M. K., natomiast posiadaczami działki nr [...] byli: E. D., C. D., R. D. i S. D. W takich okolicznościach wnioskodawcy zostali wezwani do przedłożenia dokumentów poświadczających ich następstwo prawne po wymienionym w tabeli likwidacyjnej wsi D. nr [...]właścicielu nieruchomości składającej się z działek o numerach [...],[...] i [...].
W świetle przełożonych dokumentów Prezydent Miasta L. uznał, iż uprawnionymi do ubiegania się o zwrot nieruchomości objętej dawniej tabelą likwidacyjną nr [...] są jedynie spadkobiercy współwłaścicieli nieruchomości objętej tabelą likwidacyjną nr [...] (odnośnie działek nr [...],[...] i [...]) o powierzchni 64.533 m2, czyli F. L. i W. M. w osobach: C. W., S. D., K. M. D., J. S. D., A. D., T. S.D., U. Ż. i S. D.
Powołując się na treść wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 19 października 2012 r., sygn. akt I OSK 1245/11, w którym stwierdzono, że nie jest możliwy zwrot udziałów w prawie własności nieruchomości, Prezydent Miasta L. decyzją z dnia [...] grudnia 2011 r., znak: [...]– orzekł o odmowie zwrotu nieruchomości położonej obecnie przy ul. D., oznaczonej uprzednio jako działki o numerach [...],[...] i [...].
Wojewoda Lubelski decyzją z dnia [...] stycznia 2013 r. (znak: [...]) uchylił powyższą decyzję w całości i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania organowi I instancji, z uwagi na błędne ustalenie kręgu spadkobierców byłych właścicieli przedmiotowej nieruchomości oraz nieustalenie w sposób niebudzący wątpliwości stanu prawnego wywłaszczonej nieruchomości, a także tytułów prawnych osób nią władających w chwili wywłaszczenia.
Przy ponownym rozpoznaniu sprawy ustalono, że grunty wywłaszczone w 1954 r. pod plac ćwiczeń jednostki wojskowej KBW były gruntami należącymi do nieruchomości Dobra Narodowe L. Po roku 1831 (upadek powstania listopadowego), majątek ten na prawach majoratu nadany został przez rosyjskiego cara na własność generałowi Fryderykowi Rudigierowi za jego zasługi tłumieniu powstania w latach 1830-1831. Część gruntów "[...]" należąca do folwarku "D." na mocy ukazu carskiego z 1864 r. uwłaszczona została na rzecz włościan, a podstawowym dokumentem stwierdzającym własność tych osób jest wykaz urzędowy zatytułowany "Likwidacyjna tabela wsi D.". Dane osobowe zawarte w tych tabelach likwidacyjnych nie były przewidziane do aktualizacji z tytułu obrotu gruntami. W latach 1870-1890 prowadzono tylko dodatkowe pomiary w celu uściślenia powierzchni tabel. Tabele likwidacyjne były dokumentami umożliwiającymi urządzenie księgi hipotecznej dla gruntów objętych tabelą, jednakże urządzenie księgi hipotecznej nie było obowiązkowe.
Przy ponownym rozpoznaniu sprawy organ I instancji ustalił, że działki nr [...],[...] i [...] o powierzchni 6,4533 ha zlokalizowane zostały w obszarze gruntów tabeli likwidacyjnej wsi D. nr [...] o powierzchni 37 mórg i 162 pręty (21,0176 ha). Grunt ten nie posiadał założonej księgi hipotecznej (k. 196-203 tomu I dołączonych akt administracyjnych).
Na podstawie dodatkowej opinii przedłożonej przez upoważnionego geodetę ustalono, że właścicielem gruntów całej tabeli nr [...] wsi D. był M. B., który sprzedał połowę gruntów tabeli F. L. (w 1875 r.), a drugą połowę gruntów sprzedał W. R. (w 1876 r.). Następnie F. L. kupił od W. R. nabyte przez niego grunty (w 1876 r.) stając się dysponentem całej tabeli nr [...], natomiast w 1877 r. sprzedał z niej W. M. 9 mórg i 115,5 pręta ziemi, co stanowiło ¼ części powierzchni całej tabeli nr [...] (według aktu notarialnego z 1877 r.). W. M. udział swój wynoszący 9 mórg i 115,5 pręta w tabeli nr [...] w 1885 r. sprzedał J. i P. z M. małżonkom D. (według aktu notarialnego z 1928 r.). J. i P. małż. D. kupioną zagrodę włościańską we wsi D. o pow. 9 mórg i 115,5 pręta (5,2544 ha) darowali zaś synowi L. D. (według aktu notarialnego z 1928 r.). W opinii stwierdzono, że pretendentami do uzyskania formalnego tytułu własności gruntów tabeli likwidacyjnej nr [...] we wsi D. są: F. L. do ¾ części i L. D. do ¼ części. Wobec nieuregulowania tytułów własności po F. L., organ uznał, że wymienieni w rejestrze wywłaszczeniowym z 1954 r.: J.L., F. L., W. L., H.L., P. L. i M. K. (spadkobiercy po S. L.) nie mogą być traktowani inaczej niż posiadacze samoistni. Rejestr wywłaszczeniowy w części dotyczącej gruntów po L. D. (odnośnie działki nr [...]) wymienia jego spadkobierców: E. D., C. D., S. D. i R. D., których nie można traktować, jako właścicieli, tylko posiadaczy samoistnych, ponieważ w dacie wydania decyzji wywłaszczeniowej nie dysponowali prawomocnym postanowieniem o stwierdzenie nabyciu spadku po L. D., a formalny tytuł własności spadkodawcy zmarłego w 1943 r., też nie był ustalony.
Utrzymując w mocy odmowną decyzje w przedmiocie zwrotu wywłaszczonej nieruchomości Wojewoda Lubelski podkreślił, że w postępowaniu o zwrot wywłaszczonej nieruchomości nie podlega badaniu zasadność i legalność samego wywłaszczenia.
Z wykazu całości powierzchni nieruchomości objętych rejestrem pomiarowym części wsi D. Wojewoda wywiódł wniosek, że poszczególne numery wywłaszczonych działek wchodziły w skład odrębnych gospodarstw rolnych będących przedmiotem współwłasności, bądź współposiadania wskazanych w nim osób (w przypadku niniejszej sprawy działki nr [...],[...] i [...] wchodziły w skład gospodarstwa rolnego oznaczonego numerami [...] i [...]).
Na okoliczność przekazywania w sposób nieformalny gospodarstw rolnych, bądź ich części pomiędzy rolnikami, organ przeprowadził dowód z oświadczenia W. P. skierowanego do Prezydium WRN w L. w toku postępowania wywłaszczeniowego nieruchomości wsi D., oznaczonego zbiorczą sygnaturą akt [...], z którego wynika, że w dacie wywłaszczenia nie wszyscy właściciele byli posiadaczami i nie wszyscy posiadacze właścicielami wywłaszczanych nieruchomości. Dlatego w tym czasie dochodziło do wywłaszczeń posiadaczy, a nie właścicieli nieruchomości. Połączenie spraw z trzech różnych wniosków było konieczne, ponieważ z dokumentów zgromadzonych w sprawie jednoznacznie wynika, iż działki te stanowiły w dacie wywłaszczenia jedną nieruchomość, a przeświadczenie odwołujących się, jakoby działki te stanowiły odrębne nieruchomości, wynika z faktu użytkowania poszczególnych działek przez niektórych tylko poprzedników prawnych wnioskodawców. W konsekwencji zapisy w rejestrze pomiarowym F. S. z 1952 r. oraz w wykazie całości powierzchni nieruchomości objętej rejestrem pomiarowym części wsi D., w których do każdej z działek nr [...],[...] i [...] zostały przypisane konkretne osoby, to jest spadkobiercy S. L. i L. D. świadczą o tym, że poprzednicy prawni wnioskodawców zawarli umowę, w której dokonali podziału współwłasności do wyłącznego korzystania (quoad usum).
Organ wskazał, że poprzednik prawny skarżącej L. D. był nieujawniony w księdze hipotecznej jako współwłaściciel w udziale ¼ części gruntów tabeli likwidacyjnej nr [...] wsi D. w dacie wywłaszczenia nie żył, a jego ustawowi spadkobiercy E. D., C. D., S. D. i R. D. nie dysponowali w tym czasie prawomocnym postanowieniem sądowym stwierdzającym nabycie spadku po zmarłym, więc żadna z tych osób nie miała przymiotu spadkobiercy w dacie wywłaszczenia, a osoby te należały jedynie do kręgu spadkobierców ustawowych. Spadkobiercy L. D. byli uprawnieni jedynie do części gruntów z tabeli likwidacyjnej nr [...], co powoduje, iż nie mogą oni samodzielnie wystąpić o zwrot całości wywłaszczonych gruntów objętych tą tabelą, zaś zwrot ułamkowych części nieruchomości jest niedopuszczalny. Przedstawione przez spadkobierców J. D. dokumenty w postaci umowy darowizny z 1928 roku, na podstawie której J. i P. małż. D. kupioną zagrodę włościańską we wsi D. położoną w tabeli likwidacyjnej nr [...] o pow. 9 mórg i 115,5 pręta (5,2544 ha) darowali synowi L. D. oraz postanowienie Sądu Rejonowego w L. z dnia [...] marca 2005 r., sygn. akt [...] o stwierdzeniu nabycia spadku po L. D. zmarłym w 1943 r., należało w tych okolicznościach uznać za niewystarczające dla wykazania ciągu następstw prawnych po pierwotnym właścicielu tabeli likwidacyjnej. Wszystkich wymaganych dokumentów nie przedłożyli również spadkobiercy S. L.
Skargę na decyzję Wojewody Lubelskiego z dnia [...] grudnia 2013 r., wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie skarżąca C. W. Zaskarżając powyższą decyzję w całości zarzuciła jej obrazę przepisów prawa procesowego, z uwagi na niewłaściwą interpretację i błedne zastosowanie:
1) art. 7 k.p.a., przez zaniechanie dokonania krytycznej oceny opinii uzupełniającej sporządzonej przez biegłego J. Ć., a także obowiązku uwzględnienia interesu społecznego i słusznego interesu obywateli,
2) art. 84 k.p.a., przez powołanie biegłego, który wypowiada się w opinii co do skutków stosowania prawa poprzez uznanie, że ojciec skarżącej nie był właścicielem swojego gospodarstwa, lecz jedynie współwłaścicielem w ¼ części,
3) art. 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a., poprzez:
a) oparcie postanowienia Prezydenta Miasta L. z dnia [...] grudnia 2010 r. o połączeniu spraw oraz zaskarżonej decyzji na opinii prawnej geodety J. Ć. uznającej, że osoby wywłaszczone w 1954 r., nie posiadały tytułów własności uregulowanych zgodnie z obowiązującymi w danym czasie normami prawnymi, przy jednoczesnym nie wskazaniu tych przepisów;
b) zaniechanie skonfrontowania w toku postępowania administracyjnego treści obu opinii sporządzonych przez geodetę mgr inż. Józefa, aktami notarialnymi nieruchomości wchodzących w skład tabeli likwidacyjnej wsi D.;
c) brak krytycznego stosunku organu do treści opinii, iż osoby wywłaszczone w 1954 r nie posiadały tytułu własności zgodnie z obowiązującymi normami prawnymi;
d) błędne stanowisko organu, iż spadkobiercy L. D. nie przedstawili aktów sprzedaży z 1885 r., 1876 r. i z 1877 r., a tym samym nie udowodnili ciągu następstw prawnych po pierwotnym właścicielu tabeli likwidacyjnej.
W odpowiedzi na skargę Wojewoda Lubelski wniósł o jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie oddalając skargę, stwierdził, że dokonane w przedmiotowej sprawie przez organy administracji ustalenia faktyczne były niewadliwe.
Sąd I instancji wyjaśnił, że wywłaszczone nieruchomości, które objęte zostały wnioskami o ich zwrot, oznaczone były w przeszłości jako działki nr [...],[...] i [...] oraz wchodziły w skład gruntów tabeli likwidacyjnej wsi D. nr [...]. Nieruchomości te aktualnie położone są w granicach miasta L., przy ul. D. oraz oznaczonej są w ewidencji gruntów jako działki nr: 1/[...], 1/[...], 1/[...], 1/[...], 1/[...], 1/[...], 1/[...], 1/[...], 1/[...], 1/[...] (obręb [...], arkusz mapy [...]), dla których w Sądzie Rejonowym L.-Zachód w L. prowadzona jest księga wieczysta KW Nr [...]. W dziale drugim tej księgi wieczystej jako właściciel nieruchomości ujawniony jest Skarb Państwa.
Mając na uwadze treść cyt. przepisu art. 136 ust. 3 u.g.n. Sąd ten wskazał, że w postępowaniu o zwrot wywłaszczonej nieruchomości wniosek musi pochodzić od wszystkich poprzednich właścicieli (współwłaścicieli), bądź od wszystkich spadkobierców nieżyjących poprzednich właścicieli wywłaszczonej nieruchomości, albowiem wniosek, który nie pochodzi od podmiotu uprawnionego (wszystkich uprawnionych) skutkuje wydaniem decyzji o odmowie zwrotu wywłaszczonej nieruchomości bez badania dalszych przesłanek zwrotu, w szczególności bez weryfikacji, czy nieruchomość stała się zbędna na cel wywłaszczenia. Sąd I instancji podkreślił, że roszczenie o zwrot wywłaszczonej nieruchomości nie jest podzielne, co wynika z całokształtu regulujących tę instytucję przepisów. W sytuacji zatem, w której wnioskodawca nie posiada samodzielnej legitymacji do wystąpienia z wnioskiem, nie istnieje możliwość orzeczenia o zwrocie nieruchomości w części, względnie o zwrocie udziału we współwłasności nieruchomości.
Sąd I instancji zwrócił uwagę, że aktem notarialnym z dnia [...] i [...] lipca 1877 r. (Rep. Nr [...]), u notariusza Kancelarii Hipotecznej przy Sądzie Okręgowym w Lublinie F. W. prawo własności gospodarstwa zarejestrowanego pod numerem [...] w tabeli likwidacyjnej wsi D. o powierzchni trzydzieści siedem morgów sto sześćdziesiąt dwa prętów na podstawie umowy sprzedaży z dnia 17 i 29 października 1875 r., od M. B. nabyli F. L. i W. R.. Następnie F. L. zgodnie z umową zawartą u tego notariusza w dniu [...] grudnia 1875 r. nabył od Wojciecha Raczkowskiego jego połowę i w ten sposób uzyskał prawo własności całego gospodarstwa. W dniu czynności ([...] i [...] lipca 1877 r.), cześć opisanego gospodarstwa o powierzchni 9 morgów 115 i ½ prętów gruntu ornego i łąki (która od północy graniczy z gospodarstwem O., na południu z gospodarstwem M. S., na zachodzie z rzeką C., a na wschodzie z gruntami chłopów ze wsi T.), F.L. sprzedał na własność W. M. za umówioną cenę z wnioskiem o wpisanie nabywcy do tabeli likwidacyjnej jako właściciela sprzedanego gruntu (tłumaczenie aktu notarialnego – k. 118-119 akt sądowych).
Ponadto z przedstawionego również przez skarżącą aktu notarialnego z dnia 3 grudnia 1885 r. sporządzonego przez notariusza F. W. wynika, że W. M. sprzedał na rzecz J. i P. małżonków D. (zięcia i córki) nabytą część gospodarstwa (o powierzchni 9 morgów 115 i ½ prętów). Ten sam grunt został następnie darowany przez J. i P. małż. D. na rzecz ich syna L. D., na poparcie czego skarżąca przedłożyła wypis z aktu notarialnego Nr [...] z dnia [...] czerwca 1928 r. L. D. zmarł w dniu [...] lutego 1943 r., a spadek po nim stosownie do postanowienia Sądu Rejonowego w L. z dnia [...] marca 2005 r., sygn. akt [...]– nabyły dzieci: E. D., C. I. W., S. D. i R. J. D. po ¼ części każde z nich, z ustawowym dożywociem w 1/5 (jednej piątej) części spadku na rzecz żony E. J. D., które to prawo wygasło z dniem jej śmierci w dniu [...] grudnia 1983 r.
Sąd ten wyjaśnił też, że "pręt" jako miara długości stanowił wówczas na tym terenie 4,32 metra, co odpowiadało 15 stopom i 180 calom, zaś jako miara powierzchni "1 pręt kwadratowy" odpowiadał powierzchni 18,66 m2, zaś "1 morga" odpowiadała "300 prętom kwadratowym", a zatem powierzchni 0,55987 ha.
Z wnioskami o zwrot wywłaszczonych nieruchomości, które objęte były tabela likwidacyjną nr [...] wsi D. wystąpili w lipcu 2007 r. C. W. i S. D., a w czerwcu 2009 r. K. D., T. D., A. D., J. D., U. Ż., i S. D. wystąpili odnośnie części wywłaszczonego gospodarstwa o pow. 13.322 m2, wnioskiem z dnia 14 lipca 2007 r. K. K. wystąpiła o zwrot części wywłaszczonego gospodarstwa o pow. 25.068 m2, zaś we wniosku z dnia 21 maja 2009 r. L. L.wystąpiła o zwrot części wywłaszczonego gospodarstwa o pow. 26.143 m2.
W ocenie tego Sądu, wnioski o zwrot nieruchomości zgłoszone we wszystkich powyższych sprawach na podstawie art. 136 ust 3 u.g.n., dotyczą zwrotu tej samej nieruchomości i dlatego też Prezydent Miasta L., zasadnie na podst. art. 62 k.p.a., połączył je do łącznego rozpoznania i rozstrzygnięcia.
Sąd I instancji uznał, że skutki prawne przeniesienia własności części gospodarstwa rolnego o powierzchni 9 mórg i 105,5 prętów pomiędzy F. L. a W. M., który był poprzednikiem prawnym antenatów skarżącej, należało ocenić w świetle obowiązującego wówczas na terenie dawnego Królestwa Polskiego, gdzie położona była wieś D. – Kodeksu Napoleona (K.N. 1808.1.1.3 z późn. zm., dalej jako "KN").
Jak wskazał Sąd I instancji, sprzedaż przedmiotowego gruntu o wskazanej powierzchni, który nabył W. M. – wbrew twierdzeniom skarżącej – nie tworzyła z prawnego punktu widzenia nowej wydzielonej nieruchomości stanowiącej odrębny przedmiot własności, lecz udział we współwłasności, co ma ten skutek, że kolejne czynności cywilnoprawne prowadzące do uzyskania prawa do nieruchomości przez L. D., dotyczyły jedynie udziału we współwłasności nieruchomości, nie zaś prawa własności całej nieruchomości o powierzchni 9 mórg i 105,5 prętów. Tym samym w ocenie tego Sądu, organy administracji trafnie uznały, że dowody z dokumentów jakie skarżąca przedstawiła w toku postępowania administracyjnego, nie pozwalają na wykazanie całego (pełnego) tytułu własności względem nieruchomości, która objęta została wnioskiem o jej zwrot. W konsekwencji organy prawidłowo uznały, że wniosek skarżącej musiał spotkać się z odmową.
Jak dalej wskazał Sąd I instancji, dla orzeczenia o zwrocie nieruchomości wymagany jest zarówno wniosek wszystkich uprawnionych do wystąpienia z roszczeniem, jak i wykazanie, że wywłaszczonym lub jego spadkobiercom prawo własności względem wywłaszczonej nieruchomości rzeczywiście przysługiwało. Sąd ten wyjaśnił, że roszczenie o zwrot wywłaszczonej nieruchomości w trybie art. 136 ust. 3 u.g.n. ma charakter niepodzielny, a organy prowadzące prawidłowo ustaliły, że nie wszyscy uprawnieni spadkobiercy współwłaścicieli wywłaszczonej nieruchomości udowodnili swoje prawa (własności), co obligowało Prezydenta Miasta L. do wydania decyzji odmownej, a Wojewodę Lubelskiego do utrzymania tego rozstrzygnięcia w mocy.
Ubocznie Sąd ten wskazał, że z akt sprawy wynika, iż do każdej z działek (oznaczonych dawnej nr 9, 10 i 11) składających się na wywłaszczoną nieruchomość zostały, jako uprawnione przypisane konkretne osoby, tj. spadkobiercy S. L. i L. D. Pomimo tego, że korzystały z nich i wykonywały posiadanie na zasadzie wyłączności przez okres przekraczający termin wymagany przepisami Kodeksu Napoleona do uzyskania tytułu własności na skutek przedawnienia (art. 712 KN w związku z art. 2219 KN, art. 2229 KN, 2262 KN i 2265 KN), która należy do instytucji dawności, analogicznej do występującej w obecnie obowiązującym stanie prawnym instytucji zasiedzenia (art. 172 i nast. Kodeksu cywilnego), to jednak organy administracji w prowadzonym postępowaniu nabycia prawa własności w takim trybie nie mogły stwierdzić przesłankowo, bowiem nie były do tego uprawnione. Mimo upływu znacznej ilości czasu od okresu, kiedy pierwotny poprzednik prawny skarżącej nabył udział we współwłasności większego gospodarstwa, żaden z antenatów skarżącej nie uzyskał na drodze cywilnoprawnej orzeczenia stwierdzającego nabycie prawa własności na drodze zasiedzenia. Tego organy administracji w prowadzonym postępowaniu nie mogły w żaden sposób uzupełnić.
Jak dalej stwierdził Sąd I instancji, w takich okolicznościach, kiedy zaistniał w istocie spór o własność, właściwym trybem który służy do rozstrzygnięcia takiego sporu może być m.in. cywilnoprawne roszczenie rozpatrywane przed sądem powszechnym w procesie cywilnym o ustalenie prawa lub stosunku prawnego, którego podstawą jest przepis art. 189 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego (j.t. Dz.U. z 2014, poz. 101 z późn. zm.).
Mając powyższe rozważania na względzie Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t. j. - Dz. U. z 2016 r., poz. 718 ), dalej:"p.p.s.a.", orzekł, jak w sentencji wyroku.
Skarżąca, wniosła skargę kasacyjną od powyższego wyroku, zaskarżając go w całości, domagając się jego uchylenia i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Lublinie, zasądzenia na rzecz skarżącej kosztów postępowania kasacyjnego i kosztów zastępstwa procesowego.
Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił naruszenie przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy przy ustaleniu przez Sąd I instancji, że skarżąca była spadkobierczynią tylko posiadacza, a nie właściciela, wywłaszczonych gruntów, tym:
1/ art. 84 k.p.a., przez:
a) błędne uznanie, że ustalenia zawarte w opinii geodety J. Ć. dotyczyły okoliczności faktycznych, choć zdaniem Sądu "potocznie" sprowadzały się do badania stanu prawnego nieruchomości na przestrzeni szeregu lat, z jednoczesnym pominięciem dokonanych biegłego geodetę jego ocen prawnych, że:
- F. L. (faktycznie F. L.) sprzedał w roku 1877 W. M. 9 morgów 115 i ½ prętów ziemi, co w opinii biegłego stanowi udział ¼ powierzchni całej tabeli,
- pretendentami do uzyskania formalnego tytułu własności gruntów tabeli likwidacyjnej nr [...] wsi D. są F. L. do 3/4 części i L. D. do 1/4 części,
- wymienieni w rejestrze sporządzonym w 1954 r. przez Franciszka Szarka spadkobiercy: - po S. L. nie mogą być traktowani inaczej niż posiadacze samoistni, ponieważ tytuły własności spadkodawców F. L. i S. L. syna F. nie są formalnie uregulowane, - po L. D., nie można traktować jako właścicieli, ponieważ w dacie wydania decyzji wywłaszczeniowych nie dysponowali prawomocnym postanowieniem o nabyciu spadku po L. D., a formalny tytuł własności spadkodawcy zmarłego w roku 1943 też nie był ustalony. W tej sytuacji osoby te należy uznać jako posiadaczy samoistnych,
b) brak krytycznej oceny treści opinii geodety J. Ć. dokonanej przez WSA, w której należało wskazać jego błędy jak również prawidłowe ustalenia, gdyż:
- biegły, analizując zmiany w tabeli likwidacyjnej wsi D. nr [...], wskazuje na F. L. gdy faktycznie zgodnie z aktem notarialnym z 1875 r. jest to F.L., co podnosi w uzasadnieniu WSA,
- biegły stwierdził, że właściciel tabelowy aktem notarialnym przenosił prawo posiadania gruntów na nabywcę i fakt ten nie był urzędowo potwierdzany -natomiast Sąd uznał odmiennie, że F. L. na podstawie notarialnych umów z M. B. oraz z W. R. uzyskał prawo własności całego gospodarstwa objętego tabelą likwidacyjną wsi D. nr [...];
2) art. 80 k.p.a., gdyż Sąd I instancji nie ocenił, na podstawie całokształtu materiału dowodowego, skutków prawnych zawartej w 1877 r. przez W. M. notarialnej umowy sprzedaży ponieważ:
a) zaniechał dokonania skonfrontowania treści obu opinii sporządzonych przez geodetę J. Ć., tj. opinii podstawowej (operatu geodezyjno-prawnego złożonego i zarejestrowanego w Miejskim Ośrodku Dokumentacji Geodezyjnej i Kartograficznej pod nr [...]) i opinii uzupełniającej z dnia 05.07.2013 r. i ustosunkowania się do istotnych różnic między tymi opiniami, zwłaszcza co do skutków prawnych umowy notarialnej zawartej przez W. M. z F. L. w 1877 r. - w pierwszej opinii biegły uznał W. M. za właściciela, wpisując go rubryki "Właściciele według ksiąg hipotecznych, lub według zbiorów dokumentów albo aktów notarialnych", natomiast w drugiej opinii biegły uznał, iż W. M. nabył udział do 1/4 powierzchni całej tabeli [...],
b) uznał, że z treści zawartej umowy sprzedaży i stanu prawnego obowiązującego w chwili dokonywania tej czynności wynika, że W. M. nabył w drodze umowy sprzedaży jako nabywca - w dzisiejszym rozumieniu - udział we współwłasności nieruchomości oznaczonej numerem [...], położonej we wsi D. bez jednoczesnego wskazania, z których postanowień umowy sprzedaży wynika, że przedmiotem sprzedaży jest udział we współwłasności, jak również bez wskazania, na podstawie jakich postanowień obowiązującego w dacie sprzedaży Kodeksu Napoleona nabył udział we współwłasności i bez uzasadnienia, dlaczego ocenia skutki tej sprzedaży w dzisiejszym rozumieniu sprzedaży udziału we własności (a więc według obowiązującego obecnie kodeksu cywilnego) a nie w rozumieniu obowiązującego wówczas Kodeksu Napoleona,
c) w ocenie skutków zawartej przez W. M. w 1877 r. umowy sprzedaży pominął:
- postanowienia tej umowy zawarte w końcowej części pkt 1 tej umowy, iż "... F. L. sprzedaje na własność W. M. za dobrowolną i umówioną sumę .... i zgadza się na przeniesienie własności i wpisanie do tabeli likwidacyjnej W. M., jako właściciela sprzedanego na podstawie niniejszego aktu gruntu.",
- oceny różnych notariuszy (należy ich niewątpliwie uznać za profesjonalistów znających ówczesne prawo i prawidłowo oceniających skutki dokonywanych przed nimi czynności prawnych) sporządzających, złożone do akt niniejszej sprawy, akty notarialne dotyczące tego samego gruntu o powierzchni 9 morgów 115 i Vt prętów gruntu omego i łąki, którzy uznawali, iż nabywcy tego gruntu na podstawie umów sprzedaży czy darowizny byli właścicielami gruntu, a nie właścicielami udziałów w gospodarstwie objętym tabelą likwidacyjną wsi D. nr [...].
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej wskazano, że nie można uznać za okoliczność faktyczną dokonanej oceny, że F. L. i L. D. są pretendentami do uzyskania formalnego tytułu własności gruntów tabeli likwidacyjnej nr [...] wsi D., odpowiednio do 3/4 części i do 1/4 części tej tabeli, ponieważ taki ich status nie jest bezpośrednio zapisany w omawianych umowach, które można uznać za czynności faktyczne. Wbrew stanowisku WSA oceną prawną biegłego jest uznanie za samoistnych posiadaczy, a nie za właścicieli, spadkobierców S. L.oraz L. D.
Zarzucono, że Sąd I instancji narusza również postanowienia art. 84 k.p.a., nie dokonując krytycznej oceny treści opinii geodety J. Ć., co do używanego przez niego w opinii nazwiska F. L., gdy faktycznie - zgodnie z aktem notarialnym z 1875 r. - jest to F. L.. Sąd nie kwestionuje również oceny biegłego, iż właściciel tabelowy aktem notarialnym przenosił prawo posiadania gruntów na nabywcę i fakt ten nie był urzędowo potwierdzany. W tym zakresie dokonuje odmiennej oceny w stosunku do opinii uznając, że F. L., na podstawie notarialnych umów z M. B. oraz z W. R., uzyskał prawo własności całego gospodarstwa objętego tabelą likwidacyjną wsi D. nr [...].
Argumentowano, że Sąd ten dokonując oceny że W. M. zawierając w 1877 r. umowę sprzedaży nie nabył własności odrębnej nieruchomości szczegółowo opisanej w umowie, lecz jedynie nabył w niej udział, nie dokonał tego na podstawie całokształtu materiału dowodowego, naruszając postanowienia art. 80 k.p.a.
Uczestnik postępowania, Wojskowa Agencja Mieszkaniowa, Oddział w L., w odpowiedzi na skargę, wniósł o jej oddalenie, oraz o zasądzenie na jego rzecz kosztów postępowania według norm przepisanych.
W uzasadnieniu powyższej odpowiedzi stwierdzono, że zaskarżony wyrok jest prawidłowy, a skarga kasacyjna nie znajduje usprawiedliwionych podstaw. Podzielono stanowisko Sądu I instancji, iż przy ustaleniu czy w sposób należyty wykazała swoje prawo własności, należało uwzględnić biorąc pod uwagę przepisy prawa obowiązujące w dacie wykonywania tychże czynności, tj. Kodeks Napoleona. Argumentowano, że sprzedaż gruntu, tj. części gospodarstwa rolnego o powierzchni 9 mórg i 105,5 prętów, który nabył W. M., nie skutkowała powstaniem nowej nieruchomości stanowiącej odrębny przedmiot własności. W. M. nabył na drodze umowy sprzedaży jedynie udział we współwłasności nieruchomości położonej we wsi D., oznaczonej nr [...]. Zatem twierdzenia pełnomocnika skarżącej zawarte w skardze, iż nabywcy tego gruntu na podstawie umowy sprzedaży byli właścicielami tego gruntu a nie właścicielami udziałów nie znajdują prawnego uzasadnienia.
Ustosunkowując się do stanowiska skarżącej, wskazano, że już w toku postępowania przed organem administracji, Prezydent Miasta L., na podstawie zebranych dowodów ustalił, ze w dacie wydania decyzji wywłaszczeniowej, tj. w dniu 15 listopada 1954 r. żaden ze spadkobierców po L. D., tj. E. D., C. D., S. D. i R. D. nie mógł być traktowany jako właściciel gruntu ponieważ żaden z nich nie dysponował prawomocnym postanowieniem o nabyciu spadku po zmarłym L. D. a formalny tytuł własności spadkodawcy zmarłego w 1943 r. również nie został ustalony.
Wobec powyższego, osoby te zostały uznane za posiadaczy samoistnych. w związku, z czym skarżąca, w świetle prawa nie jest uprawniona do zwrotu wywłaszczonej nieruchomości jako spadkobierca poprzednich współwłaścicieli. Zatem zarzuty skarżącej, dotyczące naruszenia przez WSA art. 84 k.p.a. poprzez błędne uznanie, że ustalenia zawarte w opinii geodety J. Ć. dotyczyły okoliczności faktycznych, choć zdaniem Sądu "potocznie" sprowadzały się do badania stanu prawnego nieruchomości na przestrzeni szeregu lat są bezzasadne. W ocenie uczestnika postępowania - WAM, nie ma jakichkolwiek podstaw, by kwestionować przyznane w niej fakty. Brak krytycznej oceny treści w/w opinii przez WSA, co zarzucił pełnomocnik skarżącej w przedmiotowej skardze, wynika z faktu, iż przedmiotowa opinia zawiera wszelkie informacje dotyczące okoliczności mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia niniejszego postępowania, pozwalające ustalić stan prawny nieruchomości objętej wnioskiem o zwrot.
Podkreślenia wymaga, iż istota przeprowadzonego w niniejszej sprawie postępowania sprowadzała się do ustalenia charakteru prawa do wywłaszczonego gruntu, przysługującego spadkobiercom po L. D. Całokształt dokumentacji zgromadzonej w przedmiotowej sprawie, jednoznacznie potwierdza, iż skarżąca C. W. była spadkobierczynią jedynie posiadacza, a nie właściciela wywłaszczonych gruntów.
Podniesiono, że z ugruntowanego stanowiska sądów administracyjnych jednoznacznie wynika, że o zwrot wywłaszczonej nieruchomości ma prawo ubiegać się jedynie jej właściciel lub jego spadkobierca a nie posiadacz, (por. wyrok NSA z dnia 12 kwietnia 2001 r., I SA 1789/99) a wniosek o zwrot nieruchomości musi zostać złożony przez wszystkich spadkobierców łub wszystkich poprzednich współwłaścicieli, (por. wyrok NSA z dnia 5 stycznia 2001 r., IV SA 2217/98). Przy czym jak wskazał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie w wyroku z dnia 14 października 2009 r. ( II SA/Rz 311/09), tytuł prawny do nieruchomości powinien przysługiwać tym wszystkim osobom w dacie zgłoszenia żądania, a jak zostało ustalone w toku przeprowadzonego postępowania, spadkobiercy L. D. byli uprawnieni jedynie do części gruntów z tabeli likwidacyjnej nr [...] co oznacza, że nie są uprawnieni do samodzielnego wystąpienia z wnioskiem o zwrot całości wywłaszczonych gruntów, a zgodnie z orzecznictwem sądów administracyjnych, zwrot udziału we własności nieruchomości nie jest możliwy.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skargę kasacyjną należało uwzględnić.
Jedną z materialnych podstaw odmowy zwrotu wywłaszczonej nieruchomości, przyjętej w zaskarżonym wyroku, jak i w kontrolowanej przez Sąd I instancji zaskarżonej decyzji, stanowił przepis art. 136 ust. 3 u.g.n. Wskazać należy, że Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 14 lipca 2015 r. (SK 26/14 opubl. w Dz.U. z 2015 r. poz. 1039) stwierdził art. 136 ust. 3 zdanie pierwsze u.g.n., w zakresie, w jakim uzależnia przewidziane w nim żądanie byłego współwłaściciela wywłaszczonej nieruchomości lub jego spadkobierców od zgody pozostałych byłych współwłaścicieli nieruchomości lub ich spadkobierców, jest niezgodny z art. 64 ust. 1 i 2 w związku z art. 21 ust. 2 i art. 31 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.
Zdaniem Trybunału, dotychczasowa wykładnia art. 136 ust. 3 zdanie pierwsze, u.g.n., dokonywana przez sądy administracyjne godzi w wynikające z art. 64 ust. 1 Konstytucji, jak i art. 21 ust. 2 Konstytucji prawo do zwrotu udziału w wywłaszczonej nieruchomości, na której nie zrealizowano celu wywłaszczenia oraz nie spełnia warunku proporcjonalności w rozumieniu art. 31 ust. 3 Konstytucji. Narusza ona też wynikającą z art. 64 ust. 2 Konstytucji zasadę równej ochrony dla wszystkich prawa własności, innych praw majątkowych i dziedziczenia. Trybunał stwierdził, że prawo byłego współwłaściciela (lub jego spadkobiercy) do zwrotu utraconego przez niego udziału we współwłasności nieruchomości ma charakter "innego prawa majątkowego" w rozumieniu art. 64 ust. 1 Konstytucji oraz wynika z art. 21 ust. 2 Konstytucji. Przy czym konstytucyjne pojęcie własności rozumieć należy w sposób autonomiczny, wykraczający poza jego cywilnoprawne ujęcie. Obejmować ono będzie współwłasność, która nie jest odrębnym prawem rzeczowym, lecz rodzajem (formą) własności. Konsekwencją natomiast konstytucyjnego dopuszczenia wywłaszczenia udziałów we współwłasności musi być prawo do zwrotu takich udziałów w wypadku, gdy nieruchomość okazała się zbędna na cel wywłaszczenia. Możliwość żądania "odwrócenia" skutków wywłaszczenia stanowi bowiem zabezpieczenie na wypadek, gdyby miało ono być dokonane bez rzeczywistej potrzeby. Zdaniem Trybunału kwestionowany sposób wykładni omawianego przepisu chroni w istocie osoby nieobecne lub przeciwne restytucji kosztem osób, które bezpośrednio zmierzają do realizacji (aktualizacji) przysługującego im prawa. Bezwzględny obowiązek współdziałania wszystkich uprawnionych w postępowaniu zwrotowym nie jest ponadto jedyną możliwością ochrony ich praw. Wśród jego alternatyw można na przykład rozważyć odpowiednie wykorzystanie już istniejących regulacji z ustawy o gospodarce nieruchomościami (zawiadomienia uprawnionych o możliwości zgłoszenia roszczenia zwrotowego pod rygorem jego wygaśnięcia art. 136 ust. 2 i 5 u.g.n. lub rozwiązań z kodeksu postępowania administracyjnego, takich jak np. zawiadomienie uprawnionych o wszczęciu postępowania przez obwieszczenie (art. 49 kpa), kurator wyznaczony przez sąd na wniosek organu administracji dla spadków nieobjętych (art. 30 § 5 kpa), czy powoływany w podobnym trybie przedstawiciel dla osoby nieobecnej (art. 34 kpa). Trybunał stwierdził też, że rozwiązanie nakazujące współpracę wnioskodawcy i pozostałych osób potencjalnie uprawnionych do zwrotu udziału w wywłaszczonej nieruchomości nie wyważa w właściwy sposób interesów tych stron. Rażąco krzywdzące dla wnioskodawców jest to, że nawet przy dochowaniu najwyższej staranności oraz znacznym nakładzie sił i środków – nie mają oni gwarancji pozytywnego rozpatrzenia własnego wniosku o zwrot udziału w nieruchomości. Pozostałe osoby uprawnione zawsze mają bowiem prawo odmówić przyłączenia się do wniosku o zwrot nieruchomości, a wnioskodawca nie dysponuje żadnymi instrumentami wpływu na tę decyzję. Wnioskodawca nie może również uzyskać orzeczenia zastępczego w trybie art. 199 k.c. Jako osoba wywłaszczona nie są już wszak współwłaścicielami nieruchomości i nie podlegają przepisom prawa rzeczowego dotyczącym współwłasności. Zdaniem Trybunału niesprawiedliwy jest też rozkład obowiązków między wnioskodawcą i organami. To wnioskodawca, którego aktualnie nic już nie łączy z pozostałymi byłymi współwłaścicielami, jest zmuszony odnaleźć wszystkich uprawnionych, udowodnić ich legitymację do udziału w postępowaniu oraz uzyskać ich zgodę na wystąpienie z wnioskiem o zwrot wywłaszczonej nieruchomości. Tymczasem organy państwa w całym tym postępowaniu mogą zachowywać się całkowicie biernie i są zobligowane jedynie do wezwania wnioskodawcy do uzupełnienia braków formalnych wniosku o zgodę wszystkich uprawnionych. W ocenie Trybunału kwestionowana wykładnia art. 136 ust. 3 zdanie pierwsze ustawy prowadzi do zróżnicowania poziomu ochrony własności w zależności od tego, czy podmiotem ubiegającym się o zwrot jest jej były wyłączny właściciel (jedyny spadkobierca), czy też jej były współwłaściciel (jeden z wielu spadkobierców). Z punktu widzenia art. 64 ust. 2 w związku z art. 21 ust. 2 Konstytucji, osoby uprawnione do zwrotu nieruchomości należące do obydwu grup należy uznać za podmioty podobne. Zostały one bowiem pozbawione takiego samego prawa własności (w wypadku współwłasności wykonywanego wspólnie z pozostałymi uprawnionymi) na skutek takiej samej procedury wywłaszczenia na cele publiczne. Tymczasem przewidziane dla nich procedury restytucyjne różnią się pod względem wymogów proceduralnych – były wyłączny właściciel nieruchomości (jedyny spadkobierca) w tym postępowaniu dysponuje samodzielną legitymacją procesową, podczas gdy byli współwłaściciele (ich spadkobiercy) muszą w sprawie występować łącznie i prezentować jednolite stanowisko. W opinii Trybunału Konstytucyjnego, wymóg zgodnego działania wszystkich byłych współwłaścicieli (lub ich spadkobierców) nie tylko nie przyczynia się do realizacji tego celu, lecz stanowi dla niego istotną przeszkodę. Podsumowując rozważania uzasadnienia Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że art. 136 ust. 3 zdanie pierwsze ustawy o gospodarce nieruchomościami w analizowanym zakresie powoduje nałożenie na byłych współwłaścicieli nieruchomości odpowiedzialności za działania i zaniechania innych uprawnionych, z którymi nie pozostają oni w żadnych relacjach prawnych i na których postawę nie mają żadnego wpływu. Ponadto nie dość, że w przeszłości pochopnie i niepotrzebnie pozbawiono ich własności, to współcześnie nadmiernie ograniczono ich prawo do odzyskania tej własności. Aktualnie obowiązujące przepisy nie dają możliwości odzyskania zwrotu udziału w nieruchomości w sytuacji braku współdziałania wszystkich byłych współwłaścicieli albo trudności w zidentyfikowaniu ich spadkobierców.
Przytoczona powyżej argumentacja Trybunału prowadzi do wniosku, że możliwy jest zwrot wywłaszczonej nieruchomości w jej ułamkowej części, jak i jednemu z współwłaścicieli (bądź jego spadkobierców) przysługuje samodzielna legitymacja procesowa w postępowaniu zwrotowym.
Stosownie do treści art. 190 ust. 1 Konstytucji RP (Dz.U. z 1997 r., Nr 78, poz. 483 ze zm.) orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego mają moc powszechnie obowiązującą. Skutkiem powyższego wyroku Trybunału Konstytucyjnego jest utrata mocy obowiązującej art. 136 ust. 3 zdanie pierwsze u.g.n.
W takiej sytuacji uwzględnienie wyroku Trybunału Konstytucyjnego, z uwagi na materialnoprawny charakter naruszenia zastosowanego w zaskarżonym wyroku prawa, prowadzi do jego uchylenia. Trzeba też dodać, że w uchwale z dnia 7 grudnia 2009 r. sygn. akt I OPS 9/09, Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że w przypadku, gdy wydanie orzeczenia przez Trybunał Konstytucyjny mającego związek z rozpoznawaną przez Naczelny Sąd Administracyjny ma miejsce po wniesieniu skargi kasacyjnej na rozstrzygnięcie sprawy przez sąd pierwszej instancji, Naczelny Sąd Administracyjny bierze pod uwagę orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego bez względu na to, iż nie było ono przywołane w podstawach skargi kasacyjnej, co miało miejsce w przedmiotowej sprawie.
W konsekwencji powyższego, wobec możliwości domagania się zwrotu wywłaszczonej nieruchomości, przez jednego tylko spadkobiercę wywłaszczonych właścicieli, nie mają w przedmiotowej sprawie znaczenia okoliczności dotyczące braku wykazania przez część wnioskodawców tytułu do dziedziczenia po F. L., ani też zagadnienie, odnoszące się do oceny skutków prawnych umowy notarialnej zawartej przez W. M. z F. L. w 1877 r. - w zakresie rozstrzygnięcia, czy skutkiem tej umowy, W. M. nabył odrębną nieruchomość, czy też jedynie udział do 1/4 powierzchni całej tabeli [...], albowiem ta ostatnia sytuacja nie wyklucza dochodzenia zwrotu części ułamkowej nieruchomości objętej dawniej tą tabelą. Dlatego też nie zachodzą warunki do merytorycznego ustosunkowania się do zarzutów skargi kasacyjnej w tym zakresie, która ponadto została wadliwie skonstruowana, ponieważ nie przytoczono właściwej jednostki redakcyjnej wskazanego, jako naruszony art. 84 k.p.a., który składa się z dwóch paragrafów.
Natomiast, jako skuteczny, należy uznać zarzut naruszenia art. 80 k.p.a., w zakresie braku oceny dokonanych przez organ ustaleń, że spadkodawców L. D., nie można traktować jako właścicieli, ponieważ w dacie wydania decyzji wywłaszczeniowych nie dysponowali prawomocnym postanowieniem o nabyciu spadku po nim, a formalny tytuł własności spadkodawcy zmarłego w 1943 r. też nie był ustalony i dlatego osoby te należy uznać jako posiadaczy samoistnych. Zarzut ten jest o tyle zasadny, że przyjęte przez Sąd I instancji stanowisko odnoszące się do wykazania przez skarżącą legitymacji do złożenia wniosku o odszkodowanie nie jest jednoznaczne. Z jednej bowiem strony Sąd I instancji przyjął, że L. D. nabył ¼ udziału we współwłasności wywłaszczonej nieruchomości, a wniosek skarżącej podlegał oddaleniu w oparciu o art. 136 ust. 3 u.g.n., z uwagi na brak wykazania przez nią tytułu do całej nieruchomości, a z drugiej strony Sąd ten wyraził odmienne stanowisko. Stwierdził, że żaden z antenatów skarżącej nie uzyskał na drodze cywilnoprawnej orzeczenia stwierdzającego nabycie prawa własności na drodze zasiedzenia, czego organy administracji w prowadzonym postępowaniu nie mogły w żaden sposób uzupełnić. Ponadto, nie zakwestionował jakichkolwiek ustaleń faktycznych i prawnych organu odwoławczego, z których wynikają okoliczności wzajemnie sprzeczne. Organ ten twierdził bowiem, że przyczyną niezasadności wniosku o odszkodowanie jest brak skutecznie złożonego wniosku pozostałych – poza spadkobiercami L. D., dysponującymi uprawnieniami jedynie do części gruntu - współwłaścicieli nieruchomości (s. 20 decyzji organu odwoławczego), a równocześnie twierdził, że żaden ze spadkobierców L. D. nie był jego następca prawnym w momencie wywłaszczenia (s. 20 ww. decyzji), co oznacza, że nie legitymowali sie tytułem współwłasności nieruchomości i byli w konsekwencji jedynie jej posiadaczami (s. 17 ww. decyzji). Ponadto Sąd I instancji
W konsekwencji ponownie rozpatrując sprawę, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie, po pierwsze, uwzględni treść przytoczonego wyżej wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 14 lipca 2015 r., (sygn. SK 26/14), w sytuacji przyjęcia, że brak jest wskazanych przez organ odwoławczy przeszkód prawnych do skutecznego złożenia przez skarżącą wniosku o odszkodowanie, a po wtóre, dokona jednoznacznej oceny poczynionych przez organ odwoławczy ustaleń faktycznych i prawnych w zakresie istnienia tychże przeszkód, a więc posiadania przez skarżącą legitymacji do złożenia wniosku o odszkodowanie za wywłaszczoną nieruchomość i w tym zakresie wyrazi jasno swoje stanowisko.
W tym stanie rzeczy Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 185 § 1 p.p.s.a., uwzględnił skargę kasacyjną, uchylając zaskarżony wyrok do ponownego rozpoznania, orzekając o kosztach postępowania kasacyjnego na podst. art. 203 pkt 1 p.p.s.a. Wniosku o zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego na rzecz jego uczestnika Agencji Mienia Wojskowego, Naczelny Sąd Administracyjny nie mógł uwzględnić z uwagi na treść art. 204 pkt 1, p.p.s.a., który nie daje możliwości zasądzenia kosztów postępowania w okolicznościach zaistniałych w przedmiotowej sprawie na rzecz uczestnika postępowania, którego zresztą wniosek o oddalenie skargi kasacyjnej, nie został uwzględniony.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło