III SA/Kr 1610/14

WyrokWSA w Krakowie2015-01-13

Skład orzekający: Halina Jakubiec, Tadeusz Wołek, Maria Zawadzka

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy przedsiębiorca transportowy może uwolnić się od odpowiedzialności za naruszenia przepisów dotyczących czasu pracy kierowców i rejestracji danych przez tachograf, powołując się na brak wpływu na powstanie naruszenia lub zdarzenia, których nie mógł przewidzieć, zgodnie z art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym?
Ratio decidendi
Przedsiębiorca transportowy nie może uwolnić się od odpowiedzialności za naruszenia przepisów dotyczących czasu pracy kierowców i rejestracji danych przez tachograf, powołując się na brak wpływu na powstanie naruszenia lub zdarzenia, których nie mógł przewidzieć, jeśli nie wykazał, że zapewnił właściwą organizację i dyscyplinę pracy oraz prawidłowe zasady wynagradzania. Samo stwierdzenie, że naruszenia wynikły z organizacji pracy w przedsiębiorstwie, nie jest wystarczające do zastosowania art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy o transporcie drogowym, jeśli przedsiębiorca nie podjął wszelkich niezbędnych środków zapobiegawczych.
Stan faktyczny
Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na przedsiębiorcę karę pieniężną za skrócenie dziennego czasu odpoczynku kierowców oraz za nierejestrowanie przez tachograf wskazań prędkości, aktywności kierowcy i przebytej drogi. Przedsiębiorca odwołał się, zarzucając naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, w tym brak zastosowania art. 92b i 92c u.t.d. Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał decyzję w mocy. Przedsiębiorca złożył skargę do WSA, podtrzymując swoje zarzuty, w tym dotyczące braku wpływu na naruszenia i wadliwej oceny dowodów. Sąd oddalił skargę.
Rozstrzygnięcie
Sąd oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Halina Jakubiec Sędziowie WSA Tadeusz Wołek (spr.) WSA Maria Zawadzka Protokolant Renata Nowak po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 13 stycznia 2015 r. sprawy ze skargi A. G. " A" na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia 21 lipca 2014r. nr [ ] w przedmiocie kary pieniężnej skargę oddala Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia [...] 2013 r. nr [...] nałożył na A. G. prowadzącego działalność gospodarczą pod nazwą: A. G. – A z siedzibą w N, karę pieniężną w wysokości 6 400 zł - na podstawie art. 93 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz.U. z 2012 r., poz. 1265 ze zm.; obecnie Dz.U. z 2013 r., poz. 1414 ze zm.), dalej "u.t.d.". za: - skrócenie dziennego czasu odpoczynku, - nierejestrowanie za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. W uzasadnieniu decyzji organ wskazał, że w okresie od 11.06.2013 r. do 18 czerwca 2013 r. przeprowadzono kontrolę wskazanego podmiotu gospodarczego. Ustalenia kontroli opisano w protokole kontroli nr [...] z dnia 18 czerwca 2013 r. W wyniku kontroli stwierdzono następujące naruszenia: 1. art. 92a ust. 1, 6, 7 u.t.d., zał. nr 3 lp. 5.3.1- skrócenie dziennego czasu odpoczynku - o czas powyżej 15 minut do jednej godziny – 6 x 100 zł; 2. art. 92a ust. 1,6,7 u.t.d., zał. nr 3 lp. 5.3.2 do u.t.d. - skrócenie dziennego czasu odpoczynku - za każdą następną rozpoczętą godzinę - 4 x 200 zł; 3. art. 92a ust. 1, 6, 7 u.t.d., zał. nr 3 Ip. 6.2.1 - nierejestrowanie za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi – 5 000 zł. Ad 1. Skrócenie dziennego czasu odpoczynku - o czas powyżej 15 minut do jednej godziny – 6 x 100 zł - stwierdzono wobec kierowców: M. S., R. S., R. W., J. K. - na podstawie analizy okazanych do kontroli wykresówek tych kierowców. Ad 2. Skrócenie dziennego czasu odpoczynku - za każdą następną rozpoczętą godzinę - 4 x 200 zł, stwierdzono wobec kierowców: M. S., R. S. na podstawie analizy okazanych do kontroli wykresówek. Ad 3. Nierejestrowanie za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. W toku postępowania oraz na podstawie protokołu przesłuchania świadka, jak również w związku z analizą: czasu pracy kierowców, danych z systemu preselekcji (system kamer drogowych Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad) ustalono, iż kierowca A. S. w dniu 1.12.2012 r. o godzinie 10:54 w miejscowości T na drodze krajowej [...] prowadząc pojazd marki MAN o nr rej. [...] nie rejestrował za pomocą cyfrowego urządzenia rejestrującego na karcie kierowcy jak również w tachografie pojazdu wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. Naruszenie wynikało z organizacji pracy w przedsiębiorstwie. Strona ustosunkowała się do stwierdzonych naruszeń wyjaśniając, że okolicznością wyłączającą jej odpowiedzialność było m.in. wdrożenie właściwej organizacji i dyscypliny pracy oraz wdrożenie prawidłowych zasad wynagradzania. Odnosząc się do argumentów strony organ zauważył, że przepisy prawa nakładają na przedsiębiorcę bezwzględny obowiązek kontroli i właściwej organizacji pracy kierowców, aby nie dochodziło do naruszeń zwłaszcza w zakresie czasu pracy kierowców. Przedsiębiorstwo transportowe ma obowiązek organizowania pracy kierowców w taki sposób, aby kierowcy mogli przestrzegać przepisów. Przedsiębiorstwo transportowe wydaje odpowiednie polecenia kierowcy i przeprowadza regularne kontrole ich przestrzegania, a także odpowiada za naruszenia przepisów, których dopuszczają się kierowcy tego przedsiębiorstwa. Także kwestie właściwego doboru pracowników (ryzyko osobowe) nie mieszczą się w zakresie regulacji art. 92a ust. 4 oraz 93 ust. 7 u.t.d. Tylko i wyłącznie z uznania przedsiębiorcy wynika właściwy dobór osób współpracujących. Przy zachowaniu należytej staranności, właściwego systemu motywacyjnego, szkoleniowego, czy innego rodzaju środków dyscyplinujących nie dochodziłoby do naruszeń przepisów u.t.d. Dlatego niewątpliwie w art. 92a ust. 4, jak i w art. 93 ust. 7 u.t.d., chodzi tylko i wyłącznie o zdarzenia nieoczekiwane, a nie związane z doborem pracowników. Nie można zatem uznać, że wdrożenie właściwej organizacji i dyscypliny pracy oraz wdrożenie prawidłowych zasad wynagradzania zwalnia przedsiębiorcę z odpowiedzialności. Teoretycznie, bowiem przedsiębiorca mógłby się na okoliczność "brak wpływu", czy "okoliczności", których nie mógł przewidzieć powoływać się w każdej sytuacji naruszenia przez kierowcę norm w zakresie czasu pracy. W konsekwencji oznaczałoby to zwolnienie przedsiębiorcy w każdej sytuacji z podstawowego obowiązku. Ponadto mając na uwadze zeznania świadka A. S. – zdaniem organu - naruszenia wynikały z organizacji pracy w przedsiębiorstwie, a osoba zajmująca się transportem miała pełną świadomość takiego procederu. Takie przewozy wykonywane były na polecenie S. B. Nie można zatem uznać, że strona podjęła wszelkie niezbędne środki mające przeciwdziałać zaistnieniu nieprawidłowości. Ponadto wskazywanie strony na winę innych podmiotów na powstanie naruszeń stwierdzonych podczas kontroli wydaje się nieadekwatne z uwagi na to, że A. G. jest stroną licznych postępowań prowadzonych przez Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego zakończonych wydaniem decyzji administracyjnych nr: [...], [...], [...] nakładających kary pieniężne. Organ przywołał art. 15 ust. 2 rozporządzenia Rady nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym (Dz.U. L 370 z 31.12.1985, str. 21), dalej "rozporządzenie nr 3821/85" oraz art. 92a ust. 1 u.t.d. wskazując, że konsekwencja uregulowania zawartego jest treść Ip. 6.2.1 załącznika nr 3 do ww. ustawy, który karą w wysokości 5 000 zł sankcjonuje nierejestrowanie za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. Przywołując treść art. 92a ust. 3 pkt 2 u.t.d. organ wskazał, że w okresie 6 miesięcy przed dniem rozpoczęcia kontroli w przedsiębiorstwie strony zatrudniano kierowców w liczbie do 50. Łączna suma kar pieniężnych wykazanych naruszeń, w odniesieniu do odpowiedniej do naruszenia liczby porządkowej załącznika do u.t.d. wynosi 6 400 zł. A. G. wniósł od powyższej decyzji odwołanie. Decyzji zarzucił naruszenie: 1. przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy, a to: a. art. 7 w zw. z art. 77 § 1 w zw. z art. 107 § 1 K.p.a. przez dokonanie wybiórczej i jednostronnej oceny zeznań świadków S. B. oraz A. S.; b. art. 7 w zw. z art. 77 § 1 w zw. z art. 107 § 1 K.p.a. przez pominięcie dowodów z dokumentów regulujących stosunek pracy A. S. oraz zasady wypłacania na jego rzecz świadczeń związanych ze stosunkiem pracy, co skutkowało bezzasadnym przyjęciem, że skarżący stosuje w ramach przedsiębiorstwa zasady wynagradzania zawierające składniki wynagrodzenia lub premie zachęcające do naruszania przepisów rozporządzenia nr 561/2006, lub do działań zagrażających bezpieczeństwu ruchu drogowego; c. art. 7 w zw. z art. 77 § 1 w zw. z art. 107 § 1 K.p.a. przez nie przeprowadzenie postępowania dowodowego dla ustalenia jakie rozwiązania organizacyjno-techniczne wprowadził w ramach przedsiębiorstwa skarżący celem zapobieżenia naruszeniom przepisów, o których mowa w art. 92b ust. 1 u.t.d.; d. art. 107 § 1 w zw. z § 3 K.p.a. przez nie powołanie w decyzji prawidłowej podstawy prawnej i pominięcie w jej treści odwołania się do regulacji K.p.a., w szczególności art. 104 K.p.a.; 2. przepisów prawa materialnego, a to: a. art. 92b ust. 1 u.t.d. polegającej na jego niezastosowaniu przez nałożenie kary pieniężnej na skarżącego, mimo, że zapewnił w ramach przedsiębiorstwa (i) właściwą organizację i dyscyplinę pracy ogólnie wymaganą w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych, umożliwiającą przestrzeganie przez kierowców przepisów wymienionych w art. 92b ust. 1 pkt 1 u.t.d. oraz (ii) prawidłowe zasady wynagradzania, niezawierające składników wynagrodzenia lub premii zachęcających do naruszania przepisów rozporządzenia 521/2006, lub do działań zagrażających bezpieczeństwu ruchu drogowego; b. art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. polegającej na jego niezastosowaniu przez nieumorzenie postępowania mimo, że okoliczności sprawy i dowody wskazują, że nie miał on wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których nie mógł przewidzieć; Zgodnie z art. 136 K.p.a. skarżący wniósł o przeprowadzenie przez organ odwoławczy dodatkowego postępowania dowodowego przez przesłuchanie A. S. na okoliczność przyczyn i powodów naruszenia przezeń przepisów dotyczących czasu pracy kierowców oraz ewidencjonowania tego czasu oraz zakazywania przez skarżącego naruszeń przepisów, o których mowa w art. 92b ust. 1 pkt 1 u.t.d. Główny Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia 21 lipca 2014 r. nr [...], utrzymał zaskarżoną decyzję w mocy - na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 K.p.a., art. 4 pkt 22 lit. a i lit. h, art. 92a ust. 1 i ust. 2 u.t.d., Ip. 5. 3, Ip. 6.2.1 załącznika nr 3 do u.t.d., art. 8 rozporządzenia nr 561/2006, art. 15 ust. 2 i 8, art. 16 ust. 1 i ust. 2 rozporządzenia nr 3821/85. W uzasadnieniu decyzji organ odwoławczy podzielając ustalenia stanu faktycznego dokonane przez organ I instancji wskazał, że naruszenia ustalono podczas kontroli przedsiębiorstwa. Przedmiotem kontroli była zgodność wykonywania działalności gospodarczej w zakresie przestrzegania obowiązków lub warunków przewozu drogowego określonych w art. 4 pkt 22 u.t.d., zgodność wykonywania działalności gospodarczej w zakresie uprawnień do wykonywania przewozów drogowych określonych w przepisach ustawy o transporcie drogowym oraz przepisach wykonawczych do ustawy, zgodność wykonywania działalności gospodarczej w zakresie regulacji czasu pracy kierowców określonych w przepisach rozporządzenia nr 561/2006, rozporządzenia nr 3821/85, Umowy Europejskiej dotyczącej pracy załóg pojazdów wykonujących międzynarodowe przewozy drogowe AETR, sporządzonej w Genewie 1 lipca 1970 r., Dz.U. z 1999 r., nr 94, poz. 1086 i 1087 ze zm.) oraz ustawy o czasie pracy kierowców (Dz.U. z 2004 r., nr 92, poz. 874). Zakres kontroli obejmował okres od 1.10.2012 r. do 30.04.2013 r. Przedsiębiorca dysponuje licencją nr [...] na wykonywanie krajowego transportu drogowego rzeczy, wydaną przez Prezydenta Miasta, ważną do 22.07.2023 r. a także licencją nr [...] na wykonywanie międzynarodowego zarobkowego przewozu drogowego rzeczy, ważną do 26.08.2052 r. Organ odwoławczy przywołał treść art. art. 92a ust. 1, art. 92a ust. 3 pkt 2, art. 92a ust. 6 u.t.d. i wskazał, że zgodnie z art. 4 pkt 22 lit. a i lit. h u.t.d. obowiązki lub warunki przewozu drogowego to obowiązki lub warunki wynikające z przepisów ustawy oraz rozporządzenia nr 3821/85 i rozporządzenia WE nr 561/2006. Odnośnie naruszenia polegającego na skróceniu dziennego czasu odpoczynku organ odwoławczy wskazał, że w myśl art. 8 ust. 1-4 i 8 rozporządzenia nr 561/2006 kierowca korzysta z dziennego i tygodniowego okresu odpoczynku. W każdym 24-godzinnym okresie po upływie poprzedniego dziennego okresu odpoczynku lub tygodniowego okresu odpoczynku kierowca może wykorzystać kolejny dzienny okres odpoczynku. Jeśli część dziennego okresu odpoczynku zawarta w 24 godzinnym okresie wynosi co najmniej 9 godzin ale mniej niż 11 godzin, wówczas ten dzienny okres odpoczynku uznaje się za skrócony dzienny okres odpoczynku. Kierowca może mieć najwyżej trzy skrócone dzienne okresy odpoczynku pomiędzy dwoma tygodniowymi okresami odpoczynku. Konsekwencją powyższego jest treść Ip. 5.3 załącznika do u.t.d., który sankcjonuje skrócenie dziennego czasu odpoczynku karą pieniężną w wysokości 100 zł o czas powyżej 15 minut do jednej godziny oraz karą pieniężną w wysokości 200 zł za każdą następną rozpoczętą godzinę. Organ stwierdził naruszenia dokonane przez kierowcę M. S. Analiza okazanych do kontroli wykresówek kierowcy wykazała, iż: - w dniu 26.11.2012 r. o godzinie 06:06 rozpoczął się 24-godzinny okres rozliczeniowy, w ciągu którego kierowca powinien odebrać minimum 9-godzinny nieprzerwany odpoczynek. W okresie tym kierowca odebrał jedynie 6 godzin i 30 minuty nieprzerwanego odpoczynku, tj. od godziny 23:30 dnia 26.11.2012 r. do godziny 06:06 dnia 27.11.2012 r. Oznacza to, iż kierowca skrócił dzienny czas odpoczynku o 2 godziny i 36 minut. W tym przypadku dopuszczalnym było odebranie przez kierowcę odpoczynku w wymiarze skróconym do 9 godzin. - w dniu 30.11.2012 r. o godzinie 02:00 rozpoczął się 24-godzinny okres rozliczeniowy, w ciągu którego kierowca powinien odebrać minimum 9-godzinny nieprzerwany odpoczynek. W okresie tym kierowca odebrał jedynie 8 godzin i 25 minut nieprzerwanego odpoczynku, tj. od godziny 17:35 dnia 30.11.2012 r. do godziny 02:00 dnia 01.12.2012 r. Oznacza to, iż kierowca skrócił dzienny czas odpoczynku o 35 minut. W tym przypadku dopuszczalnym było odebranie przez kierowcę odpoczynku w wymiarze skróconym do 9 godzin. Biorąc pod uwagę powyższe, kara pieniężna w wysokości 100 złotych nałożona została słusznie i zgodnie z przepisami prawa; - w dniu 6.07.2012 r. o godzinie 22:00 rozpoczął się 24-godzinny okres rozliczeniowy, w ciągu którego kierowca powinien odebrać minimum 11-godzinny nieprzerwany odpoczynek. W okresie tym kierowca odebrał jedynie 9 godzin i 5 minut nieprzerwanego odpoczynku, tj. od godziny 01:55 do godziny 11:00 dnia 07.12.2012 r. Oznacza to, iż kierowca skrócił dzienny czas odpoczynku o 1 godzinę i 55 minut. W tym przypadku niedopuszczalnym było odebranie przez kierowcę odpoczynku w wymiarze skróconym do 9 godzin, ponieważ od zakończenia poprzedniego odpoczynku tygodniowego kierowca uprzednio trzykrotnie odebrał odpoczynek dzienny w wymiarze skróconym do 9 godzin. Na grzbiecie ww. wykresówek nie zawarto wpisu, który uzasadniałby odstąpienie od przepisów socjalnych zgodnie z art. 12 rozporządzenia nr 561/2006. Odnośnie naruszeń dokonanych przez kierowcę R. S., organ odwoławczy stwierdził, że analiza danych pobranych z karty kierowcy wykazała, iż - w dniu 29.11.2012 r. o godzinie 06:08 rozpoczął się 24-godzinny okres rozliczeniowy, w ciągu którego kierowca powinien odebrać minimum 11-godzinny nieprzerwany odpoczynek. W okresie tym kierowca odebrał jedynie 10 godzin i 43 minuty nieprzerwanego odpoczynku, tj. od godziny 19:25 dnia 29.11.2012 r. do godziny 06:08 dnia 30.11.2012 r. Oznacza to, iż kierowca skrócił dzienny czas odpoczynku o 17 minut. W tym przypadku niedopuszczalnym było odebranie przez kierowcę odpoczynku w wymiarze skróconym do 9 godzin, ponieważ od zakończenia poprzedniego odpoczynku tygodniowego kierowca uprzednio trzykrotnie odebrał odpoczynek dzienny w wymiarze skróconym do 9 godzin. - w dniu 30.11.2012 r. o godzinie 06:28 rozpoczął się 24-godzinny okres rozliczeniowy, w ciągu którego kierowca powinien odebrać minimum 11-godzinny nieprzerwany odpoczynek. W okresie tym kierowca odebrał jedynie 9 godzin nieprzerwanego odpoczynku, tj. od godziny 14:29 dnia 30.11.2012 r. do godziny 23:29 dnia 30.11.2012 r. Oznacza to, iż kierowca skrócił dzienny czas odpoczynku o 2 godziny. W tym przypadku niedopuszczalnym było odebranie przez kierowcę odpoczynku w wymiarze skróconym do 9 godzin, ponieważ od zakończenia poprzedniego odpoczynku tygodniowego kierowca uprzednio trzykrotnie odebrał odpoczynek dzienny w wymiarze skróconym do 9 godzin. W aktach sprawy nie ma opisanego wydruku, który uzasadniałby odstąpienie od przepisów socjalnych zgodnie z art. 12 rozporządzenia 561/2006. Odnośnie naruszeń dokonanych przez kierowcę R. W., organ odwoławczy stwierdził, że analiza danych pobranych z karty kierowcy wykazała, iż w dniu 10.12.2012 r. o godzinie 00:05 rozpoczął się 24-godzinny okres rozliczeniowy, w ciągu którego kierowca powinien odebrać minimum 9-godzinny nieprzerwany odpoczynek. W okresie tym kierowca odebrał jedynie 8 godzin 30 minut nieprzerwanego odpoczynku, tj. od godziny 15:35 dnia 10.12.2012 r. do godziny 00:05 dnia 11.12.2012 r. Oznacza to, iż kierowca skrócił dzienny czas odpoczynku o 30 minut. W tym przypadku dopuszczalnym było odebranie przez kierowcę odpoczynku w wymiarze skróconym do 9 godzin. W aktach sprawy nie ma opisanego wydruku, który uzasadniałby odstąpienie od przepisów socjalnych zgodnie z art. 12 rozporządzenia 561/2006. Biorąc pod uwagę powyższe, kary pieniężne w wysokości odpowiednio: 500 zł ,300 zł, 100 zł, 300 zł, 100zł nałożone została słusznie i zgodnie z przepisami prawa. Organ odwoławczy stwierdził, iż łączna suma kar jednostkowych za ww. naruszenie wynosi 1400 zł. Odnośnie naruszenia nierejestrowania za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi, organ odwoławczy przywołując treść art. 15 ust. 2 rozporządzenia nr 3821/85 wskazał, że konsekwencją powyższych rozwiązań jest treść: Ip. 6.2.1 załącznika nr 3 do u.t.d., który sankcjonuje nierejestrowanie za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi karą pieniężną w wysokości 5 000 złotych. Organ odwoławczy stwierdził, iż ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego w postaci: danych z systemu preselekcji (tzn. systemu kamer drogowych Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad), danych cyfrowych pobranych z pojazdu o nr rej. [...] oraz protokołu przesłuchania świadka A. S. oraz z karty kierowcy A. S. wynika, że kierowca dnia 1.12.2012 r. o godzinie 10:54 prowadził na drodze krajowej nr [...] w miejscowości T pojazd o nr rej. [...] nie rejestrując za pomocą cyfrowego urządzenia rejestrującego na karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. A. S., zeznając pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań, oświadczył: "w dniu 01.12.2012 r. o godzinie 10:54 w miejscowości T na drodze krajowej [...] kierunek do N prowadząc pojazd o nr rej. [...] nie rejestrowałem za pomocą cyfrowego urządzenia rejestrującego na karcie kierowcy jak również w tachografie pojazdu wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. Powyższe naruszenie wynikało z organizacji pracy w naszym przedsiębiorstwie, a osoba zajmująca się transportem miała pełną świadomość takiego procederu. Takie przewozy były wykonywane przeze mnie na polecenie Pana S. B. - dyrektora transportu w moim przedsiębiorstwie." Z analizy danych cyfrowych zapisanych na karcie kierowcy wynika bezspornie, że kierowca wyjął kartę kierowcy z tachografu dnia 01.12.2012 r. o godzinie 10:17. Rejestrację na karcie ww. kierowcy wznowiono dopiero o godzinie 01:10 dnia 03.12.2012 r. Organ odwoławczy uznał powyższe zeznania za wiarygodne. Kierowca pouczony bowiem został o tym, że kłamiąc naraża się na odpowiedzialność karną za składanie fałszywych zeznań. Odnosząc się do zarzutów podniesionych w odwołaniu, organ odwoławczy uznał, że są niezasadne. Organ odwoławczy zestawił zeznania świadka A. S. z zeznaniami S. B. i zważył, że organ I instancji - biorąc pod uwagę całokształt zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego - miał podstawy ku temu, żeby dać wiarę zeznaniom przesłuchiwanego kierowcy. W toku postępowania ustalono, bowiem również inne przypadki nie rejestrowania aktywności kierowcy. Do jazdy bez rejestracji wskazań cyfrowego urządzenia rejestrującego na karcie kierowcy przyznali się bowiem również kierowcy, R. S. i J. K. W związku z tym, mimo że w rozstrzygnięciu organu I instancji wskazywano wyłącznie na naruszenie dokonane przez A. S., to w świetle całokształtu zgormadzonego w sprawie materiału dowodowego uznać należy, iż nie był to przypadek odosobniony. Organ odwoławczy dokonał również oceny oświadczenia A. S., datowanego na dzień 23.04.2012 r. Organ odwoławczy zważył, że oceniając moc dowodową tego rodzaju dokumentów, należy mieć na względzie, iż wobec dużego bezrobocia i związanego z tym braku stabilizacji zawodowej (umowa o pracę z A. S., datowana na dzień 20.04.2014 r., przewiduje dwutygodniowy okres wypowiedzenia), pracodawca jest w stanie wymóc na kierowcy każde oświadczenie o preferowanej przez siebie treści. Kierowca - jak wynika z oświadczenia datowanego na dzień 23.04.2012 r. - zobowiązał się do uiszczenia wszelkich kar będących następstwem stosowania niedozwolonych urządzeń. Częstotliwość, z jaką kierowcy zatrudnieni w przedsiębiorstwie strony prowadzili pojazd bez rejestracji na karcie kierowcy wskazuje na to, iż ww. oświadczenie nie było instrumentem służącym dyscyplinowaniu pracowników. W świetle całokształtu zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego uznać należy, że było działaniem jedynie pozornym. Organ odwoławczy w pełni podziela pogląd wyrażony w wyroku WSA w Krakowie z dnia 9.10.2012 r. sygn. akt III SA/Kr 9/12. Organ odwoławczy wyjaśnił, że wskazane przez skarżącego art. 92b oraz 92c u.t.d. należy rozróżnić, inne są bowiem przesłanki ich zastosowania. Przewoźnik drogowy, chcąc ekskulpować się na podstawie art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d., powinien wskazać na okoliczności sprawy i dowody z których wynika, że nie miał wpływu na powstanie konkretnego naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć. Przepis ten ma ze swej istoty wyjątkowy charakter i może znaleźć zastosowanie w jednostkowych przypadkach, kiedy jest to rzeczywiście uzasadnione. Wobec wielości naruszeń przewoźnik drogowy nie może zasadnie powoływać się na to, że nie miał wpływu na ich powstanie i że powstały one w wyniku niemożliwych do przewidzenia okoliczności. Świadczyłoby to bowiem o braku należytej kontroli nad realizacją operacji transportowych w prowadzonym przez stronę przedsiębiorstwie. Organ odwoławczy zważył, iż zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie pozwala na zastosowanie art. 92c ust. 1 u.t.d. Trzeba, bowiem mieć na względzie, iż strona przyczyniła się do powstania naruszeń przez nie zapewnienie należytej organizacji oraz dyscypliny pracy. Wprowadzenie należytej organizacji oraz dyscypliny pracy stanowi przesłankę zastosowania art. 92b u.t.d. Trudno jednak uznać, że podmiot nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć, skoro w przedsiębiorstwie nie wprowadzono należytej organizacji i dyscypliny pracy. Przedsiębiorca nie zrobił wszystkiego, czego można od niego zasadnie wymagać, żeby do naruszeń nie dochodziło. Zadania przewozowe realizowane w związku z wykonywaniem działalności transportowej powinny być należycie planowane. Kierowca, realizując właściwie zaplanowane zadanie przewozowe, nie ma żadnych powodów, żeby zatajać swoją rzeczywistą aktywność. Normodawca nie określa katalogu czynności jakich należy dokonać aby prawidłowo zabezpieczyć pracę kierowców, wobec tego mogą być to zarówno kontrole telefoniczne, GPS czy też inne formy oddziaływania przedsiębiorcy na prawidłowe zachowania kierowców (wyrok NSA z dnia 12.12.2012 r. sygn. akt II GSK 1862/11, por. wyrok NSA z dnia 12.12.2012 r. sygn. akt II GSK 1826/11, wyrok WSA w Gliwicach z dnia 10.07.2013 r. sygn. akt II SA/G1 274/13). Aby zwolnić się z odpowiedzialności za stwierdzone naruszenia nie wystarczy jedynie wskazać, iż to kierowca jest wyłącznie odpowiedzialny za naruszenia. Bowiem obowiązkiem przedsiębiorcy jest prawidłowe zabezpieczenie, zorganizowanie zadania przewozowego a następnie jego właściwa kontrola. Ponadto zapewnienie kierowcy prawidłowej organizacji zadania przewozowego i jego bieżąca kontrola nie dostarczyłyby podstaw kierowcy do naruszania norm czasu jazdy. Zgodnie z ust. 1 art. 92b u.t.d. nie nakłada się kary pieniężnej za naruszenie przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku, jeżeli podmiot wykonujący przewóz zapewnił: 1) właściwą organizację i dyscyplinę pracy ogólnie wymaganą w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych, umożliwiającą przestrzeganie przez kierowców przepisów: a) rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85, b) rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym, c) Umowy europejskiej dotyczącej pracy załóg pojazdów wykonujących międzynarodowe przewozy drogowe (AETR), sporządzonej w Genewie dnia l lipca 1970 r. (Dz.U. z 1999 r. Nr 94, póz. 1086 i 1087); 2) prawidłowe zasady wynagradzania, niezawierające składników wynagrodzenia lub premii zachęcających do naruszania przepisów rozporządzenia, o którym mowa w pkt l lit. a, lub do działań zagrażających bezpieczeństwu ruchu drogowego. Zgodnie z ust. 2 art. 92b za naruszenie przepisów, o których mowa w ust. 1, karze grzywny, na zasadach określonych w art. 92, podlega kierowca lub inna osoba odpowiedzialna za powstanie tych naruszeń. Art. 92b, na który powołuje się strona, nie znajdzie zastosowania w sprawie, ponieważ może znaleźć zastosowanie wyłącznie tych sprawach, w których wykryto i stwierdzono naruszenia przepisów dotyczących czasu prowadzenia pojazdu, wymaganych przerw i okresach odpoczynku, natomiast nie znajdzie on zastosowania w sprawach związanych z użytkowaniem urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym. Istotnie przepis odsyła w pkt 1 lit. b do przepisów rozporządzenia nr 3821/85 jednakże w zdaniu pierwszym omawianego przepisu ustawodawca wskazał jednoznacznie, iż nie nakłada się kary pieniężnej za naruszenia przepisów dotyczących czasu pracy. Takich przepisów rozporządzenie 3821/85 nie zawiera. W związku z tym organ nie może odstąpić na podstawie powyższego przepisu od nałożenia kary administracyjnej za naruszenia z Ip. 6.2.1 załącznika nr 3 do u.t.d. Organ odwoławczy dokonał jednak analizy możliwości zastosowania ww. przepisu w odniesieniu do naruszenia z Ip. 5.3 załącznika nr 3 do u.t.d. Organ odwoławczy stwierdził, iż zeznania świadka S. B. nie zawierają w zasadzie informacji o stosowanych w przedsiębiorstwie strony rozwiązaniach techniczno-organizacyjnych, a świadek wskazał jedynie na oświadczenie kierowcy o zobowiązaniu się do nieużywania niedozwolonych urządzeń, którego moc dowodowa została zakwestionowana w innej części niniejszego uzasadnienia. Skarżący będąc pracodawcą, nie może przerzucać na pracownika obowiązku zapłaty administracyjnych kar pieniężnych, obciążających przewoźnika drogowego. Takie działanie może być oceniane jako stosowanie kar porządkowych innych niż przewidziane w kodeksie pracy, co stanowi wykroczenie przeciwko prawom pracownika. Za wprowadzenie działań zapewniających właściwą organizację i dyscyplinę pracy, o których mowa w art. 92b u.t.d., z pewnością nie można uznać działań ocenianych jako sprzeczne z prawem lub mających na celu obejście prawa. Organ odwoławczy wskazał, że zasady odpowiedzialności wynikające z przepisów praca cywilnego nie znajdą zastosowania na gruncie u.t.d. Przepisy regulujące transport drogowy zaliczyć należy bowiem do prawa administracyjnego. Krajowy prawodawca w u.t.d. przewidział dwa reżimy odpowiedzialności, tzn. odpowiedzialność z art. 92 ust. 1, zgodnie z którym kierujący wykonujący przewóz drogowy z naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu drogowego, podlega karze grzywny w wysokości do 2000 zł, a także odpowiedzialność na podstawie 92 u.t.d., zgodnie z którym podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem z naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu drogowego, podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 zł do 10 000 zł za każde naruszenie. Analiza przepisów u.t.d. prowadzi do wniosku, że ww. reżimy odpowiedzialności nie są wobec siebie konkurencyjne, subsydiarne ani akcesoryjne. Nie ma więc co do zasady przeciwwskazań, żeby za to samo naruszenie nałożyć na kierowcę grzywnę w wysokości wskazanej w załączniku nr 1 do u.t.d. oraz karę administracyjną na przedsiębiorcę prowadzącego działalność gospodarczą w zakresie transportu drogowego - w wysokości wskazanej w załączniku nr 3 do ustawy. Również prawo wspólnotowe statuuje zasadę odpowiedzialności przewoźnika drogowego za naruszenia dokonane przez zatrudnionych przez niego kierowców. Jak wynika z art. 10 ust. 3 zd. l rozporządzenia 561/2006, przedsiębiorstwo transportowe odpowiada za naruszenia przepisów, których dopuszczają się kierowcy tego przedsiębiorstwa, nawet jeśli naruszenie takie miało miejsce na terytorium innego Państwa Członkowskiego lub w państwie trzecim. Organ odwoławczy dał wiarę zeznaniom A. S., kierowca nie miał, bowiem żadnego interesu w tym, żeby składać fałszywe zeznania. Poza tym kierowca nie ma żadnego interesu w tym, żeby zatajać przed przedsiębiorcą swoją rzeczywistą aktywność, za którą przecież otrzymuje wynagrodzenie. Jeżeli zadania przewozowe są należycie planowane przez przedsiębiorcę i możliwe do wykonania w sposób zgodny z przepisami, to wówczas zatrudnieni przez niego kierowcy nie mają żadnych powodów do zatajania swojej rzeczywistej aktywności. Wobec ilości naruszeń dokonanych przez zatrudnionych przez skarżącego kierowców uznać należy, że działania skarżącego, których celem było zapobieżenie dokonywaniu naruszeń przez kierowców, nie były wystarczające. Gdyby przedsiębiorca kontrolował pracę kierowców w sposób należyty, wówczas mógłby wykryć dokonywane przez nich naruszenia na długo przed kontrolą przedsiębiorstwa i podjąć odpowiednie środki w celu zmobilizowania pracowników do przestrzegania przepisów. A. G. wniósł na powyższą decyzję skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie. Zarzucił zaskarżonej decyzji: 1. naruszenie przepisów postępowania, a to: a) art. 7 w zw. z art. 77 § 1 w zw. z art. 107 § 1 w zw. z § 3 K.p.a., przez nie podjęcie wszelkich niezbędnych czynności zmierzających do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy i pominięcie przesłuchania S. B. na okoliczność tego, czy miał on świadomość faktu naruszania przez A. S. zasad rejestracji prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej przezeń drogi, jak też na okoliczność tego, czy - jako kierownik transportu w przedsiębiorstwie skarżącego – S. B. nakazywał A. S. lub jakimkolwiek innym kierowcom, naruszanie zasada rejestracji prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi; b) art. 80 K.p.a. przez bezzasadne uznanie, iż skarżący, jako pracodawca, jest w stanie "wymóc na kierowcy każde oświadczenie o preferowanej przez siebie treści", co powodowane ma być "dużym bezrobociem i związanym z tym brakiem stabilizacji zawodowej", mimo, że jakiekolwiek okoliczności umożliwiające sformułowanie takiej tezy nie zostały w toku postępowania dowodowego ujawnione i wykazane; c) art. 80 in medio K.p.a. przez bezzasadne uznanie, iż w przedsiębiorstwie skarżącego miała miejsce "wielość naruszeń" przepisów dotyczących wykonywania transportu drogowego, mimo, że jakiekolwiek okoliczności umożliwiające sformułowanie takiej tezy nie zostały w toku postępowania dowodowego ujawnione i wykazane; d) art. 80 K.p.a. przez uznanie za fakt udowodniony braku podjęcia przez skarżącego w ramach prowadzonego przedsiębiorstwa należytych środków ukierunkowanych na zapobieżenie naruszeniom regulacji dotyczących wykonywania transportu drogowego, mimo że okoliczność ta nie wynikała z całokształtu zgromadzonego w sprawnie materiału dowodowego; 2. naruszenie przepisów prawa materialnego, a to: a) art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. polegające na jego niezastosowaniu sprowadzającym się do nieumorzenia postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej na skarżącego, mimo, że okoliczności sprawy i dowody wskazują, że nie miał on wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których nie mógł on przewidzieć; b) art. 92c ust. 1 pkt 1 w zw. z art. 92a ust. 1 u.t.d. przez wadliwe przyjęcie, iż wynikająca z art. 92a ust. 1 u.t.d. administracyjna kara pieniężna pełni funkcję fiskalną, a nie - prewencyjno-represyjną, a co za tym idzie - wadliwą wykładnię art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. w zakresie oceny "wpływu" skarżącego, jako podmiotu wykonującego transport drogowy, na zaistniałe naruszenie. Wniósł o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu l instancji. Nadto, stosownie do dyspozycji art. 106 § 3 P.p.s.a., skarżący wniósł o przeprowadzenie przez Sąd uzupełniających dowodów z dokumentów: a) wydruku z portalu "S" z dnia 22.01.2014 r.: [...], b) wydruku z portalu "S" z dnia 19.08.2014r.,: [...], c) raportu Urzędu Pracy pt. "Barometr Zawodów 2014. Miasto N", d) fragmentu stenogramu z posiedzenia sejmowej Komisji Infrastruktury z dnia 23 lipca 2014 (nr 261), s. 18-19, - na okoliczność wadliwości tezy o tym, iż w obecnym czasie na rynku transportu drogowego panuje bezrobocie umożliwiające pracodawcy swobodne "dyktowanie" warunków, na jakich zatrudniani są pracownicy. W uzasadnieniu zarzutów skarżący podniósł, że organy w ramach postępowania dowodowego nie kierunkowały podejmowanych czynności na ustalenie obiektywnego stanu rzeczy, lecz poprzestały wyłącznie na prowadzenia postępowania w zakresie okoliczności, które uzasadniać miały nałożenie na skarżącego kary pieniężnej za naruszenie u.t.d. W szczególności, mimo tego, że w decyzji organ odwołuje się do tego, iż zeznania A. S. w zakresie rzekomego tolerowania (a wręcz nakazania mu przez kierownika transportu w przedsiębiorstwie skarżącego, S. B.) tzw. "jazdy na magnesie", uznać trzeba za wiarygodne w świetle "całokształtu zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego", to jednak w uzasadnieniu decyzji odwołuje się wyłącznie do jednej okoliczności, która prawdziwość zeznań kierowcy ma potwierdzać, a mianowicie do tego, iż składał je on po pouczeniu o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań. Co za tym idzie, organ nie ustala tego faktu w oparciu o "całokształt materiału dowodowego", lecz wyłącznie jeden jego element, który - ponieważ jest korzystny dla tezy, jaką organ chce z jego pomocą uzasadniać - organ uznaje za "wystarczający". Organ winien był przeprowadzić postępowanie dowodowe również w zakresie weryfikacji okoliczności, które podawały w wątpliwość twierdzenia kierowcy. Tym samym, organ winien był przesłuchać S. B. również na okoliczność, czy faktycznie miał on świadomość faktu naruszania przez A. S. zasad rejestracji prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej przezeń drogi, jak też na okoliczność, czy - jako kierownik transportu w przedsiębiorstwie skarżącego – S. B. nakazywał A. S. (lub jakimkolwiek innym kierowcom), naruszanie zasady rejestracji prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej przezeń drogi. Mimo przesłuchania S. B. organ zaniechał zadania mu któregokolwiek z wymienionych pytań, co wskazuje na istotny brak materiału dowodowego. Naturalnym wydaje się bowiem, że skoro A. S. zarzucał S. B. nie tylko tolerowanie, lecz wręcz - nakłanianie kierowców pracujących u skarżącego do tego, by jeździli "na magnesie", celem ustalenia prawdziwości takich zarzutów organ winien był starać się zweryfikować przez zeznania S. B. Organ nie poprowadził jednak postępowania w tym kierunku, lecz poprzestał na uznaniu, iż A. S. musiał mówić prawdę. Co więcej, organ argumentuje, iż zeznania A. S. winny być uznane za wiarygodne, gdyż: "nie miał on żadnego interesu w tym, żeby składać fałszywe zeznania". Organ prowadzi rozważania w zakresie rzekomego dopuszczenia się przez skarżącego naruszeń przepisów prawa pracy przez: "stosowanie kar porządkowych innych niż przewidziane w kodeksie pracy". Takie stanowisko zasadza się jednak na wadliwej wykładni przepisów prawa pracy, która prowadzi organ do sformułowania wadliwych konkluzji. Przypomnienia wymaga bowiem, że stosownie do art. 122 ustawy z dnia 26 czerwca 1974r. Kodeks pracy ("K.p."): "Jeżeli pracownik umyślnie wyrządził szkodę, jest obowiązany do jej naprawienia w pełnej wysokości". Oświadczenia składane przez pracowników przedsiębiorstwa powoda nie są więc - jak interpretuje to organ - przejawem nałożenia "kary porządkowej" nieprzewidzianej przez K.p., lecz znajdują swe źródło w normie art. 123 K.p. Skoro bowiem obowiązkiem, którego przestrzegania oczekuje od swych pracowników skarżący, jest stosowanie się do przepisów prawa rządzących zasadami wykonywania transportu drogowego, a za naruszenie tych zasad skarżącego (jako przedsiębiorcę wykonującego transport drogowy) spotkać może kara administracyjna, to świadome naruszanie tych zasad przez jego pracowników trudno traktować inaczej, niż jako umyśle wyrządzenie szkody rodzące - w świetle art. 123 K.p. - odpowiedzialność odszkodowawczą w pełnym zakresie. Organ winien mieć wątpliwości co do kompletności oraz rzetelności zgromadzonego przez organ pierwszej instancji materiału dowodowego, w oparciu o który organ ten ustalił stan faktyczny sprawy. W rezultacie, w kontekście dyrektyw postępowania wynikających z art. 7 K.p.a. zaistniałą niepełność organ winien był wyjaśnić i to w dodatku w sposób kwalifikowany, gdyż "dokładnie". Działania tego organ zaniechał przyznając wiarę wyłącznie niekorzystnej dla skarżącego wersji zdarzeń, przy jednoczesnym pominięciu istnienia w sprawie środków dowodowych, które możliwości zaistnienia takiego właśnie przebiegu zdarzeń przeczą. W szczególności obowiązkiem organu było ustalenie - a w tym celu: przeprowadzenie w tym zakresie pełnego postępowania dowodowego - czy skarżący wdrożył w ramach przedsiębiorstwa rozwiązania organizacyjno-techniczne służące zapobieganiu powstawania możliwości naruszeń regulacji dotyczących wykonywania transportu drogowego. Niestety, organ postępowania w tym zakresie nie przeprowadził. W sprawie organ pominął zarówno wyczerpujące, jak też całościowe zebranie dostępnego materiału dowodowego, przyjmując raczej rolę właściwą sądowi w postępowaniu cywilnym: Organ wyprowadza, bowiem niekorzystne dla skarżącego wnioski i konkluzje z faktu "nieudowodnienia" przez skarżącego określonych okoliczności przeciwnych, czym - w istocie rzeczy - zdaje się przyjmować, że w ramach postępowania administracyjnego rolą strony (w tym wypadku skarżącego) jest "obrona" przed niekorzystnym dlań rozstrzygnięciem, które wydać ma organ administracji. Tego rodzaju założenie jest nieuprawnione, a w istocie rzeczy - błędne, gdyż rola organu nie przejawia się w biernym pełnieniu funkcji arbitra, oceniającego środki dowodowe oferowane przez stronę, lecz zgoła przeciwnie - w aktywnej i ukierunkowanej na rozważenie wszelkich (a więc przemawiających zarówno "za" prawidłowością rozstrzygnięcia organu l instancji, jak też "przeciw" niemu) postawie w zakresie poszukiwania ("zebrania") materiału dowodowego. Organ odwoławczy ocenił wyłącznie te środki dowodowe, które umożliwiały mu utrzymanie w mocy decyzji organu l instancji, w odniesieniu zaś do pozostałych dowodów, bądź to pominął je (oraz wynikające z nich konsekwencje) milczeniem, bądź też odmówił im wiary przyjmując a priori jako aksjomaty okoliczności (oraz ich konsekwencje) sprzeczne z faktami. Takie działanie razi arbitralnością, jako że zasadza się na założeniu, iż okoliczność sprzeczna z rozstrzygnięciem organu l instancji nie może być w sprawie faktem istotnym - wobec czego przeprowadzenie w jej zakresie postępowania dowodowego jest zbędne. Po pierwsze, w ocenie skarżącego, bezzasadne jest uznanie, iż skarżący, jako pracodawca, jest (był) - w stanie "wymóc na kierowcy każde oświadczenie o preferowanej przez siebie treści", co powodowane ma być "dużym bezrobociem i związanym z tym brakiem stabilizacji zawodowej". Jakiekolwiek okoliczności umożliwiające sformułowanie takiej tezy nie zostały, bowiem w toku postępowania dowodowego ujawnione i wykazane. Twierdzenie to formułowane jest w oparciu o przesłanki przyjmowane jako aksjomat, na wzór "faktów powszechnie znanych" w rozumieniu art. 228 § 1 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. Kodeks postępowania cywilnego. Choć prima facie wydają się one być tak oczywiste, że aż nie wymagające dowodu (gdyż organ w żaden sposób powyższych tez nie uzasadnia), to jednak ich bliższa analiza ujawnia, że są one z gruntu wadliwe. Na wadliwość tą warto zwrócić nieco bliższą uwagę, jako że tożsamy w swej istocie pogląd wypowiedział również WSA w Krakowie w cytowanym w decyzji wyroku z dnia 9.10.2012r., III SA/Kr 9/12. Zaznaczyć trzeba, że w branży transportowej już od dłuższego czasu panuje znaczny niedobór wykwalifikowanych pracowników, a rynek transportowy traktowany być może jako "rynek pracownika", a nie pracodawcy. Gwoli przykładu wskazać można, iż na znaczny niedobór zawodowych kierowców jako pracowników wielokrotnie wskazywano w prasie, publikacjach organów publicznych działających na rynku pracy, czy też w wypowiedziach przedstawicieli sektora transportowego. W świetle powyższego skarżący - jako pracodawca, nie ma nad swoimi pracownikami (np. nad A. S.) takiej "przewagi ekonomicznej", która umożliwiałaby mu wymuszanie na nich składania dowolnych oświadczeń, zapewnień lub zobowiązań. Co za tym idzie, przyjęte przez organ jako aksjomat (i wobec tego, w ogóle nie uzasadnione jakimikolwiek dowodami) założenie, iż zobowiązanie się przez A. S. do przestrzegania przepisów regulujących zasady wykonywania transportu drogowego zostało przez skarżącego wymuszone na wymienionym pracowniku, jest niczym nie uzasadnione. W konsekwencji, wadliwe jest również pominięcie znaczenia dowodowego złożonego przez A. S. zobowiązania do przestrzegania przepisów regulujących zasady wykonywania transportu drogowego i traktowanie wymienionego dokumentu nie jako przejawu podejmowanych przez skarżącego działań, ukierunkowanych na zapewnienie zgodności zachowań jego pracowników z regulacjami prawa powszechnie obowiązującego, regulującymi wykonywanie transportu drogowego. Drugim przejawem naruszenia art. 80 K.p.a. jest w ocenie skarżącego, bezzasadne uznanie, iż w przedsiębiorstwie skarżącego miała miejsce "wielość naruszeń" przepisów dotyczących wykonywania transportu drogowego, mimo, że jakiekolwiek okoliczności umożliwiające sformułowanie takiej tezy nie zostały w toku postępowania dowodowego ujawnione i wykazane. Wskazać trzeba, że w decyzji organ odwołuje się do istnienia "wielości naruszeń" jakich dopuszczać się miał przewoźnik drogowy, tyle tylko, że organ nie wskazuje o jakie to naruszenia chodzi oraz w jakiej liczbie. Nadto, organ nie wyjaśnia również i tego, co w jego ocenie oznacza "wielość" rzekomych naruszeń i kiedy o "wielości" naruszeń może być mowa. Skarżący wyjaśnił, że w ramach prowadzonego przedsiębiorstwa doszło do kilku naruszeń przepisów dotyczących wykonywania transportu drogowego, które skutkowały nałożeniem kar administracyjnych. Tyle tylko, że w zestawieniu - chociażby - z ilością wykonywanych w ramach przedsiębiorstwa skarżącego kursów, liczbą zatrudnionych pracowników, czy też ilością pokonywanych przez nich kilometrów tras, liczba naruszeń kształtuje się na poziomie około promila, co trudno traktować jako "wielość", abstrahując również od tego, że część z nałożonych na skarżącego kar była niezasadna, o czym świadczy fakt uchylania nakładających je decyzji czy to przez organy odwoławcze, czy też przez sądy administracyjne. W konsekwencji, również i w tym zakresie tezy, jakie organ przyjmował jako aksjomaty i w oparciu o które formułował uzasadnienia decyzji, jawią się jako przyjęte bez jakiegokolwiek uzasadnienia, a wobec tego - wadliwe i nie mogące służyć za element służący wykazaniu trafności decyzji. Kary nakładane w oparciu o art. 92a ust. 1 u.t.d. nie mają charakteru fiskalnego, lecz prewencyjno-penalny. Celem nakładania kar, o których mowa w art. 92a ust. 1 u.t.d., nie jest więc zapewnienia państwu przychodu, lecz: (i) zagwarantowanie stosowania się przez przewoźników drogowych regulacji dotyczących wykonywania przewozu, przez wzbudzenie w nich obawy przed sankcjami jakie mogą ich spotkać, w wypadku dopuszczenia się naruszenia tych regulacji, jak też (ii) karanie podmiotów, które rzeczone przepisy świadomie lub przez niedbalstwo naruszają. W rezultacie, uwzględnienie rafio legis wprowadzenia art. 92a ust. 1 u.t.d. - które uwidacznia się w całości dopiero w wyniku oceny tego przepisu w świetle art. 1 ust. 2 pkt 2 u.t.d. oraz art. 12 ust. 1 rozporządzenia nr 3821/85 - jednoznacznie wskazuje na sposób wykładni art. 92c ust. 1 u.t.d. Przepis ten winien być bowiem traktowany jako mający za zadanie zapewnienia uniknięcia konieczności zapłaty kary administracyjnej przez te podmioty, które wykazały się poszanowaniem dla regulacji dotyczących wykonywania transportu drogowego oraz podjęły stosowne działania, ukierunkowane na zapobieżenie tym naruszeniom, a mimo to nie udało im się zaistnieniu tych naruszeń zapobiec. W rezultacie, wbrew stanowisku zajętemu przez organ, w ocenie skarżącego sens i cel kary wynikającej z art. 92a ust. 1 u.t.d., a w konsekwencji - sens i cel wprowadzenia niwelującej obowiązek poniesienia tej kary normy art. 92c ust. 1 u.t.d.- uzasadniają taką wykładnie ostatniego z powołanych przepisów zgodnie z którą, podmiot (przedsiębiorca wykonujący transport drogowy), któremu nie można przypisać winy w zaistnieniu naruszenia byłby objęty zakresem normowania (hipotezą) art. 92c ust. 1 u.t.d., wobec czego winno się w stosunku doń zastosować dyspozycję tegoż przepisu i postępowanie umorzyć. W odpowiedzi na skargę Główny Inspektor Transportu Drogowego wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie zważył, co następuje. Stosownie do art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. z 2002 r., nr 153, poz.1269 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem. Oznacza to, że przedmiotem kontroli Sądu jest zgodność z prawem zaskarżonej decyzji przy czym w sprawowaniu tej kontroli nie jest związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną rozstrzygając w granicach danej sprawy (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.), dalej "P.p.s.a.". Usunięcie z obrotu prawnego decyzji może nastąpić tylko wtedy, gdy postępowanie sądowe dostarczy podstaw do uznania, że przy wydawaniu zaskarżonej decyzji organy administracji publicznej naruszyły prawo w zakresie wskazanym w art. 145 § 1 P.p.s.a. Skarga nie zasługiwała na uwzględnienie. Na wstępie należy zauważyć, że podniesione przez skarżącego zarzuty naruszenia przepisów postępowania, prawa materialnego oraz argumentacja przywołana na ich poparcie zmierzały w istocie do wykazania, że skarżący nie miał wpływu na powstanie ustalonych naruszeń, a naruszenia nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których nie mógł przewidzieć, co powinno skutkować zdaniem skarżącego zastosowaniem art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. i umorzeniem postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej na skarżącego. Należy też zauważyć, że z treści skargi, a wcześniej z odwołania wynika, że skarżący nie kwestionuje wszystkich ustalonych i wskazanych przez organy naruszeń przepisów transportowych, które stanowiły podstawę nałożenia kar pieniężnych za poszczególne naruszenia i w rezultacie kary łącznej 6 400 zł, koncentrując się na naruszeniu art. 92a ust. 1, 6, 7 u.t.d., zał. nr 3 Ip. 6.2.1 - nierejestrowanie za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi za co wymierzono karę 5 000 zł. Jak wskazał organ I instancji, w toku postępowania oraz na podstawie protokołu przesłuchania świadka, jak również w związku z analizą: czasu pracy kierowców, danych z systemu preselekcji (system kamer drogowych Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad) ustalono, iż kierowca A. S. w dniu 01.12.2012 r. o godzinie 10:54 w miejscowości T na drodze krajowej [...] kierunek do N prowadząc pojazd marki MAN o nr rej. [...] nie rejestrował za pomocą cyfrowego urządzenia rejestrującego na karcie kierowcy jak również w tachografie pojazdu wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. Zdaniem organu naruszenie wynikało z organizacji pracy w przedsiębiorstwie. Ponadto mając na uwadze zeznania świadka A. S. – zdaniem organu - naruszenia wynikały z organizacji pracy w przedsiębiorstwie, a osoba zajmująca się transportem miała pełną świadomość takiego procederu. Takie przewozy wykonywane były na polecenie S. B. Nie można zatem uznać, że strona podjęła wszelkie niezbędne środki mające przeciwdziałać zaistnieniu nieprawidłowości. Powyższe ustalenia podzielił organ odwoławczy w zaskarżonej decyzji wskazując ponadto, że zgodnie art. 15 ust. 2 rozporządzenia nr 3821/85 kierowcy stosują wykresówki lub karty kierowcy w każdym dniu, w którym prowadzą pojazd, począwszy od momentu, w którym go przejmują. Nie wyjmuje się wykresówki lub karty kierowcy z urządzenia przed zakończeniem dziennego okresu pracy, chyba że jej wyjęcie jest dopuszczalne z innych powodów. Wykresówka lub karty kierowcy nie może być używana przez okres dłuższy niż ten, na który jest przeznaczona. Jeżeli w wyniku oddalenia się od pojazdu kierowca nie jest w stanie używać urządzeń zainstalowanych w pojeździe, to okresy, o których mowa w ust. 3 tiret drugie lit. b), c) i d): a) jeśli pojazd wyposażony jest w urządzenie rejestrujące zgodnie z załącznikiem I, wprowadza się na wykresówkę, ręcznie, w drodze automatycznej rejestracji lub innym sposobem, czytelnie i nie brudząc karty; lub b) jeśli pojazd wyposażony jest w urządzenie rejestrujące zgodnie z załącznikiem IB, wprowadza się na kartę kierowcy przy użyciu urządzenia do ręcznego wprowadzania danych, w jakie wyposażone jest urządzenie rejestrujące. Jeśli pojazdem wyposażonym w urządzenie rejestrujące zgodnie z załącznikiem IB jedzie więcej niż jeden kierowca, kierowcy ci upewniają się, że ich karty kierowcy zostały włożone w odpowiednie otwory tachografu. Konsekwencją powyższych rozwiązań jest treść: Ip. 6.2.1 załącznika nr 3 do u.t.d., który sankcjonuje nierejestrowanie za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi karą pieniężną w wysokości 5 000 złotych. Organ odwoławczy wskazał też, że A. S., zeznając pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań, oświadczył: "w dniu 01.12.2012 r. o godzinie 10:54 w miejscowości T na drodze krajowej [...] kierunek do N prowadząc pojazd o nr rej. [...] nie rejestrowałem za pomocą cyfrowego urządzenia rejestrującego na karcie kierowcy jak również w tachografie pojazdu wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi. Powyższe naruszenie wynikało z organizacji pracy w naszym przedsiębiorstwie, a osoba zajmująca się transportem miała pełną świadomość takiego procederu. Takie przewozy były wykonywane przeze mnie na polecenie Pana S. B. - dyrektora transportu w moim przedsiębiorstwie." Z analizy danych cyfrowych zapisanych na karcie kierowcy wynika bezspornie, że kierowca wyjął kartę kierowcy z tachografu dnia 01.12.2012 r. o godzinie 10:17. Rejestrację na karcie ww. kierowcy wznowiono dopiero o godzinie 01:10 dnia 03.12.2012 r. Organ odwoławczy uznał powyższe zeznania za wiarygodne. Kierowca pouczony bowiem został o tym, że kłamiąc naraża się na odpowiedzialność karną za składanie fałszywych zeznań o czym świadek został pouczony. Organ odwoławczy zestawił zeznania świadka A. S. z zeznaniami S. B. i zważył, że organ I instancji - biorąc pod uwagę całokształt zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego - miał podstawy ku temu, żeby dać wiarę zeznaniom przesłuchiwanego kierowcy. W toku postępowania ustalono, bowiem również inne przypadki nierejestrowania aktywności kierowcy. Do jazdy bez rejestracji wskazań cyfrowego urządzenia rejestrującego na karcie kierowcy przyznali się bowiem - zeznając pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań - również kierowcy, R. S. i J. K. W związku z tym, mimo że w rozstrzygnięciu organu I instancji wskazywano wyłącznie na naruszenie dokonane przez A. S., to w świetle całokształtu zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego uznać należy, iż nie był to przypadek odosobniony. W toku kontroli ustalono również przypadki ingerencji w pracę cyfrowego urządzenia rejestrującego. Organ odwoławczy dokonał również oceny oświadczenia A. S., datowanego na dzień 23.04.2012 r. Organ odwoławczy zważył, że oceniając moc dowodową tego rodzaju dokumentów, należy mieć na względzie, iż wobec dużego bezrobocia i związanego z tym braku stabilizacji zawodowej (umowa o pracę z A. S., datowana na dzień 20.04.2014 r., przewiduje dwutygodniowy okres wypowiedzenia), pracodawca jest w stanie wymóc na kierowcy każde oświadczenie o preferowanej przez siebie treści. Kierowca - jak wynika z oświadczenia datowanego na dzień 23.04.2012 r. - zobowiązał się do uiszczenia wszelkich kar będących następstwem stosowania niedozwolonych urządzeń. Częstotliwość, z jaką kierowcy zatrudnieni w przedsiębiorstwie strony prowadzili pojazd bez rejestracji na karcie kierowcy wskazuje na to, iż ww. oświadczenie nie było instrumentem służącym dyscyplinowaniu pracowników. W świetle całokształtu zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego organ uznał, że było to działaniem jedynie pozornym. Zdaniem Sądu, wbrew twierdzeniom skargi, dokonane przez organy w powyższym i pozostałym zakresie ustalenia stanu faktycznego oraz ocena zebranego materiału dowodowego, co zostało przedstawione w obszernych uzasadnieniach decyzji organów obu instancji, nie naruszają określonych w skardze przepisów postępowania administracyjnego, a zgromadzony materiał dowodowy w sprawie jest kompletny i brak było podstaw do jego uzupełnienia. W szczególności nie mógł przynieść zamierzonego skutku zarzut naruszeni przepisów postępowania, a to art. 7 w zw. z art. 77 § 1 w zw. z art. 107 § 1 w zw. z § 3 K.p.a., przez nie podjęcie wszelkich niezbędnych czynności zmierzających do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy i pominięcie przesłuchania S. B. na okoliczność tego, czy miał on świadomość faktu naruszania przez A. S. zasad rejestracji prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej przezeń drogi, jak też na okoliczność tego, czy - jako kierownik transportu w przedsiębiorstwie skarżącego – S. B. nakazywał A. S. lub jakimkolwiek innym kierowcom, naruszanie zasada rejestracji prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej przezeń drogi. Nie ulega, bowiem wątpliwości, że skarżący został o terminie przesłuchania S. B. został powiadomiony w trybie art. 79 K.p.a. i z uprawnienia tego skarżący nie skorzystał, rezygnując z uprawnienia do ewentualnego zadawania świadkowi pytań dla wykazania okoliczności, które mogły skarżącego uwolnić od odpowiedzialności za stwierdzone naruszenia. Niewątpliwie należy podzielić stanowisko skarżącego, że kary nakładane w oparciu o art. 92a ust. 1 u.t.d. nie mają charakteru fiskalnego, lecz prewencyjno-penalny. Celem nakładania kar, o których mowa w art. 92a ust. 1 u.t.d., nie jest więc zapewnienia państwu przychodu, lecz osiągnięcie dwóch skutków: (i) zagwarantowanie stosowania się przez przewoźników drogowych regulacji dotyczących wykonywania przewozu, przez wzbudzenie w nich obawy przed sankcjami jakie mogą ich spotkać, w wypadku dopuszczenia się naruszenia tych regulacji, jak też (ii) karanie podmiotów, które rzeczone przepisy świadomie lub przez niedbalstwo naruszają. W rezultacie, uwzględnienie rafio legis wprowadzenia art. 92a ust. 1 u.t.d. - które uwidacznia się w całości dopiero w wyniku oceny tego przepisu w świetle art. 1 ust. 2 pkt 2 u.t.d. oraz art. 12 ust. 1 rozporządzenia nr 3821/85 - jednoznacznie wskazuje na sposób wykładni art. 92c ust. 1 u.t.d. Przepis ten winien być bowiem traktowany jako mający za zadanie zapewnienia uniknięcia konieczności zapłaty kary administracyjnej przez te wszystkie podmioty, które wykazały się poszanowaniem dla regulacji dotyczących wykonywania transportu drogowego oraz podjęły w ramach swoich przedsiębiorstw stosowne działania, ukierunkowane na zapobieżenie tym naruszeniom, a mimo to nie udało im się zaistnieniu tychże naruszeń zapobiec. Prawidłowa jest także ocena skarżącego, że sens i cel kary wynikającej z art. 92a ust. 1 u.t.d., a w konsekwencji - sens i cel wprowadzenia niwelującej obowiązek poniesienia tej kary normy art. 92c ust. 1 u.t.d.- uzasadniają taką wykładnię ostatniego z powołanych przepisów, że przedsiębiorca wykonujący transport drogowy, któremu nie można przypisać winy w zaistnieniu naruszenia byłby objęty hipotezą art. 92c ust. 1 u.t.d., wobec czego winno się zastosować dyspozycję tego przepisu i postępowanie umorzyć. Nie sposób jednakże podzielić wynikającego z powyższej argumentacji wniosku skarżącego, że w sprawie wbrew stanowisku zajętemu przez organ (choć, ponownie, bez szerszego uzasadnienia), postępowanie powinno zostać umorzone na podstawie art. 92c ust. 1 u.t.d. Przede wszystkim analiza treści uzasadnienia zaskarżonej decyzji wskazuje, że organ nie tylko obszernie i zasadnie wskazał okoliczności, które stanowiły podstawę do uznania, że brak jest podstaw do umorzenia postępowania w sprawie na podstawie art.92c ust. 1 u.t.d. Sąd w pełni podziela argumentację organu w tym zakresie. Należy zatem przypomnieć, że jak trafnie wskazał organ odwoławczy właściwa organizacja i dyscyplina pracy ogólnie wymagana w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych implikuje obowiązek bezwzględnego przestrzegania nakazu odbierania przez kierowców wymaganych przerw i odpoczynków oraz respektowania norm prowadzenia pojazdów. W ocenie organu przedsiębiorcy we własnym zakresie powinni przede wszystkim na bieżąco weryfikować czas pracy kierowców. Ponadto przedsiębiorca w składanych wyjaśnieniach ogranicza się do podnoszenia tez kwestionujących własną odpowiedzialność bez przytaczania równolegle dowodów na ich poparcie. Zgodnie, bowiem z treścią z art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, o której mowa w art. 92a ust. 1, na podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się, jeżeli okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć, lub Zatem przewoźnik drogowy, chcąc ekskulpować się na podstawie art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d., powinien wskazać na okoliczności sprawy i dowody z których wynika, że nie miał wpływu na powstanie konkretnego naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć. Prawodawca nie określa katalogu czynności jakich należy dokonać aby prawidłowo zabezpieczyć pracę kierowców, wobec tego mogą być to zarówno kontrole telefoniczne, GPS czy też inne formy oddziaływania przedsiębiorcy na prawidłowe zachowania kierowców, na co wskazywały sądy administracyjne w przywołanych przez organ wyrokach i które to stanowisko Sąd w niniejszej sprawie w pełni podziela. Trafnie organ odwoławczy wskazał też, iż aby zwolnić się z odpowiedzialności za stwierdzone naruszenia nie wystarczy jedynie wskazać, iż to kierowca jest wyłącznie odpowiedzialny za naruszenia. Bowiem obowiązkiem przedsiębiorcy jest prawidłowe zabezpieczenie, zorganizowanie zadania przewozowego a następnie jego właściwa kontrola. Podzielić należy również stanowisko, że zapewnienie kierowcy prawidłowej organizacji zadania przewozowego i jego bieżąca kontrola nie dostarczyłyby podstaw kierowcy do naruszania norm czasu jazdy. Zasadnie również organ odwoławczy zważył, iż zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie pozwala na zastosowanie art. 92c ust. 1 u.t.d. Trzeba bowiem mieć na względzie, iż strona przyczyniła się do powstania naruszeń przez nie zapewnienie należytej organizacji oraz dyscypliny pracy. Wprowadzenie należytej organizacji oraz dyscypliny pracy stanowi przesłankę zastosowania art. 92b u.t.d. Trudno jednak uznać, że podmiot nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć, skoro w przedsiębiorstwie nie wprowadzono należytej organizacji i dyscypliny pracy. Przedsiębiorca nie zrobił wszystkiego, czego można od niego zasadnie wymagać, żeby do naruszeń nie dochodziło. Organ odwoławczy wskazał też, że wobec wielości naruszeń przewoźnik drogowy nie może zasadnie powoływać się na to, że nie miał wpływu na ich powstanie i że powstały one w wyniku niemożliwych do przewidzenia okoliczności. Świadczyłoby to bowiem o braku należytej kontroli nad realizacją operacji transportowych w prowadzonym przez stronę przedsiębiorstwie. Powyższe stanowisko stanowiło podstawę do sformułowania zarzutu naruszenia art. 80 K.p.a. Zarzut ten nie mógł przynieść zamierzonego skutku, bowiem już chociażby z okoliczności niniejszej sprawy, w szczególności z ilości naruszeń przepisów transportowych, które stanowiły podstawę faktyczną nałożonych kar wynika wprost, że taka sytuacja zaistniała. Nie jest błędne stanowisko organu, że zadania przewozowe realizowane w związku z wykonywaniem działalności transportowej powinny być należycie planowane. Kierowca, realizując właściwie zaplanowane zadanie przewozowe, nie ma żadnych powodów, żeby zatajać swoją rzeczywistą aktywność. Prawidłowości tego stanowiska i dokonanej oceny nie mógł podważyć sformułowany w skardze zarzut naruszenia art. 80 K.p.a. przez bezzasadne uznanie, iż skarżący, jako pracodawca, jest jakoby w stanie "wymóc na kierowcy każde oświadczenie o preferowanej przez siebie treści", co powodowane ma być "dużym bezrobociem i związanym z tym brakiem stabilizacji zawodowej", mimo, że jakiekolwiek okoliczności umożliwiające sformułowanie takiej tezy nie zostały w toku postępowania dowodowego ujawnione i wykazane. Podobnie należało ocenić dołączone do skargi dokumenty w postaci wydruku z portalu "S" z dnia 22.01.2014 r., wydruku z portalu "S" z dnia 19.08.2014r., raportu Urzędu Pracy pt. "Barometr Zawodów 2014. Miasto N", fragmentu stenogramu z posiedzenia sejmowej Komisji Infrastruktury z dnia 23 lipca 2014 (nr 261), s. 18-19. Wykazywanie przez skarżącego przedłożonymi dokumentami okoliczność wadliwości tezy o tym, iż w obecnym czasie na rynku transportu drogowego panuje bezrobocie umożliwiające pracodawcy swobodne "dyktowanie" warunków, na jakich zatrudniani są pracownicy, nie mogło przynieść zamierzonego skutku, ponieważ odmienna argumentacja organu w tym zakresie jest logiczna, spójna i nie zawiera wewnętrznych sprzeczności. Trafnie też zdaniem Sądu, organ odwoławczy wskazał, że art. 92b u.t.d., na który powoływał się skarżący w odwołaniu, nie znajdzie zastosowania w sprawie, ponieważ może znaleźć zastosowanie wyłącznie tych sprawach, w których wykryto i stwierdzono naruszenia przepisów dotyczących czasu prowadzenia pojazdu, wymaganych przerw i okresach odpoczynku, natomiast nie znajdzie zastosowania w sprawach związanych z użytkowaniem urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym. Istotnie przepis odsyła w pkt 1 lit. b do przepisów rozporządzenia nr 3821/85 jednakże w zdaniu pierwszym tego przepisu ustawodawca wskazał jednoznacznie, iż nie nakłada się kary pieniężnej za naruszenia przepisów dotyczących czasu pracy. Takich przepisów rozporządzenie 3821/85 nie zawiera. W związku z tym organ nie może odstąpić na podstawie powyższego przepisu od nałożenia kary administracyjnej za naruszenia z Ip. 6.2.1 załącznika nr 3 do u.t.d. Pomimo tego organ odwoławczy dokonał jednak analizy możliwości zastosowania art. 92b u.t.d. w odniesieniu do naruszenia z Ip. 5.3 załącznika nr 3 do u.t.d. i zasadnie zdaniem Sądu, stwierdził, iż zeznania świadka S. B. do których skarżący odwołuje się skarżący także w skardze nie zawierają w zasadzie informacji o stosowanych w przedsiębiorstwie strony rozwiązaniach techniczno-organizacyjnych. S. B. wskazał jedynie na oświadczenie kierowcy o zobowiązaniu się do nieużywania niedozwolonych urządzeń, którego moc dowodowa została zakwestionowana w innej części uzasadnienia decyzji. Wbrew twierdzeniom skargi zasadnie organ odwoławczy wskazał, że skarżący będąc pracodawcą, nie może przerzucać na pracownika obowiązku zapłaty administracyjnych kar pieniężnych, obciążających przewoźnika drogowego. Takie działanie może być oceniane jako stosowanie kar porządkowych innych niż przewidziane w kodeksie pracy, co stanowi wykroczenie przeciwko prawom pracownika. Za wprowadzenie działań zapewniających właściwą organizację i dyscyplinę pracy, o których mowa w art. 92b u.t.d., z pewnością nie można uznać działań ocenianych jako sprzeczne z prawem lub mających na celu obejście prawa. Skarga nie może być uwzględniona, ponieważ wyniki oceny przeprowadzonego postępowania i stanowisko organów nie dają podstawy do uchylenia zaskarżonej decyzji. Sąd uchyla zaskarżoną decyzję na podstawie art. 145 P.p.s.a.– tylko w razie zaistnienia istotnych wad w przeprowadzonym postępowaniu, jeżeli mogły one mieć wpływ na wynik sprawy lub naruszenia przepisów prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy. W rozpatrywanej sprawie Sąd nie stwierdził takich wad i uchybień, dlatego należało orzec jak w sentencji na podstawie art. 151 P.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło