I OSK 1812/15

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2017-08-25

Skład orzekający: Jan Paweł Tarno, Małgorzata Pocztarek, Jolanta Górska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy policjant, który uzyskał zwolnienie lekarskie od dnia następnego po rozpoczęciu zaplanowanej służby, a następnie stawił się do tej służby i poinformował o zwolnieniu lekarskim dopiero w trakcie jej trwania, dopuścił się przewinienia dyscyplinarnego polegającego na niedopełnieniu obowiązku uprzedzenia bezpośredniego przełożonego o niemożności stawienia się do służby?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że policjant, który uzyskał zwolnienie lekarskie od dnia następnego po rozpoczęciu zaplanowanej służby, a następnie stawił się do tej służby i poinformował o zwolnieniu lekarskim dopiero w trakcie jej trwania, dopuścił się przewinienia dyscyplinarnego. Sąd uznał, że poinformowanie przełożonego o zwolnieniu lekarskim na 5 minut przed rozpoczęciem biegu terminu określonego w zwolnieniu nie stanowi realizacji obowiązku uprzedzenia, którego celem jest umożliwienie przełożonemu zorganizowania służby w sposób zapewniający ciągłość jej realizacji. W związku z tym, NSA uchylił wyrok WSA i oddalił skargę, uznając, że policjant naruszył dyscyplinę służbową oraz zasady etyki zawodowej.
Stan faktyczny
Policjant A.P. uzyskał zwolnienie lekarskie od dnia 15 maja 2013 r. W dniu 14 maja 2013 r. stawił się do zaplanowanej służby od godz. 22:00. Około godziny 23:55 poinformował przełożonego o posiadanym zwolnieniu lekarskim. W związku z tym został zwolniony ze służby. Organy dyscyplinarne uznały go winnym naruszenia dyscypliny służbowej za niedopełnienie obowiązku uprzedzenia przełożonego o niemożności stawienia się do służby. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił orzeczenia organów, uznając brak winy policjanta. Naczelny Sąd Administracyjny uchylił wyrok WSA, uznając policjanta za winnego.
Rozstrzygnięcie
Uchyla zaskarżony wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego i oddala skargę A.P.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Jan Paweł Tarno Sędziowie: Sędzia NSA Małgorzata Pocztarek (spr.) Sędzia del. WSA Jolanta Górska Protokolant asystent sędziego Katarzyna Kudrzycka po rozpoznaniu w dniu 25 sierpnia 2017 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Komendanta Wojewódzkiego Policji w Bydgoszczy od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Bydgoszczy z dnia 25 lutego 2015 r., sygn. akt II SA/Bd 1238/14 w sprawie ze skargi A.P. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w Bydgoszczy z dnia 3 września 2014 r. nr [...] w przedmiocie uznania winnym popełnienia zarzucanego czynu i odstąpienia od ukarania 1. uchyla zaskarżony wyrok i oddala skargę; 2. zasądza od A.P. na rzecz Komendanta Wojewódzkiego Policji w Bydgoszczy kwotę 280 (dwieście osiemdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego. Wyrokiem z dnia 25 lutego 2015 r. o sygn. akt II SA/Bd 1238/14, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy, po rozpoznaniu skargi A.P. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w Bydgoszczy z dnia 3 września 2014r. nr [...] w przedmiocie uznania winnym popełnienia zarzucanego czynu i odstąpienia od ukarania, uchylił zaskarżone orzeczenie oraz orzeczenie Komendanta Miejskiego Policji w Bydgoszczy z dnia 28 lipca 2014r. nr [...]. Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że orzeczeniem z dnia 3 września 2014 r. Nr [...] Komendant Wojewódzki Policji w Bydgoszczy działając na podstawie art. 135n ust. 4 pkt 1 ustawy z 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2011 r. Nr 287, poz. 1687 ze zm.) utrzymał w mocy orzeczenie Komendanta Miejskiego Policji w Bydgoszczy Nr [...] z dnia 28 lipca 2014 r. o uznaniu skarżącego A.P. winnym naruszenia dyscypliny służbowej i odstąpieniu od ukarania. Skarżący został obwiniony o to, że: w dniu 14 maja 2013 r. mając zaplanowaną służbę w godz. 22:00 - 6:00., po wcześniejszym uzyskaniu zwolnienia lekarskiego na okres od dnia 15 maja 2013 r. do dnia 2 czerwca 2013 r., nie dopełnił obowiązku uprzedzenia bezpośredniego przełożonego - st. asp. W.H. - ówczesnego naczelnika Wydziału Kryminalnego KP [...], o niemożności stawienia się do służby w dniu 15 maja 2013 r. od godz. 00.00 do godz. 06.00 z uwagi na posiadane zaświadczenie o czasowej niezdolności do służby, informując o tym fakcie mł. insp. R.T. - Komendanta KP [...] dopiero o godz. 23.55, w trakcie realizacji zadań związanych ze zgonem mężczyzny na ul. [...], tj. czyn z art. 132 ust. 3 pkt 3 ustawy o Policji. W związku z postawionym zarzutem, orzeczeniem z dnia 28 lipca 2014 r. Nr [...] Komendant Miejski Policji w Bydgoszczy uznał st. asp. A.P. winnym zarzucanego mu czynu i odstąpił od ukarania. W odwołaniu od orzeczenia organu I instancji obrońca obwinionego wniósł o zmianę orzeczenia i uniewinnienie asp. A.P. od postawionego mu zarzutu. Komendant Wojewódzki Policji w Bydgoszczy nie uwzględnił odwołania. W uzasadnieniu orzeczenia utrzymującego w mocy rozstrzygnięcie wydane przez organ I instancji szczegółowo przytoczył zeznania przesłuchanych świadków na okoliczność zdarzeń, które miały miejsce w dniu 14 maja 2013 r. w godzinach od 22 do 24. Zeznania tych świadków potwierdziły przebieg zdarzeń, że A.P. stawił się do służby w dniu 14 maja 2014 r., udał się na miejsce zgonu mężczyzny na ul. [...] celem realizacji czynności w związku ze zdarzeniem i jego stan zdrowia był dobry. Mł. insp. R.T. - Komendant KP [...] w związku ze zwolnieniem lekarskim zwolnił asp. P. do domu. Brak możliwości realizacji całego dyżuru spowodował konieczność wezwania z dyżuru domowego dwóch funkcjonariuszy, oczekiwanie, na których mogło trwać około godziny. Przesłuchany w charakterze świadka mł. insp. R.T. - Komendant Komisariatu Policji [...] - zeznał (k. 71-73), że na miejsce zdarzenia pojechał bezpośrednio z domu, prywatnym samochodem. Dotarł tam około 23.40. Przed budynkiem spotkał asp. A.P., który w tym dniu miał dyżur zdarzeniowy od godz. 22.00 do godz. 6.00 dnia następnego. Około godz. 23.50-23.55 asp. P. poinformował go, że od dnia 15 maja 2013 r. ma zwolnienie lekarskie od lekarza psychiatry i nie będzie mógł wykonywać czynności. Polecił asp. P., aby udał się do jednostki, pozostawił zwolnienie lekarskie, rozliczył ze służby i udał się do domu. Po przyjściu do pracy następnego dnia rano, w rozmowie z naczelnikiem Wydziału Kryminalnego st. asp. W.H., jego zastępcą podkom. M.P. i dyżurnym KP [...] ustalił, że asp. P. nie informował nikogo przed rozpoczęciem służby, że nie będzie mógł tego dnia jej kontynuować z uwagi na posiadane zwolnienie lekarskie. Zeznania wszystkich świadków potwierdzają stawiennictwo obwinionego do służby, poinformowanie w trakcie czynności o zwolnieniu lekarskim od dnia następnego, zwolnieniu obwinionego ze służby w tym dniu, przybycie na miejsce zdarzenia funkcjonariuszy pełniących dyżur domowy, ustalenie osób biorących udział w czynnościach i kolejność przybycia ich na miejsce zdarzenia. Organ oceniając zeznania podkom. M.P., mł. asp. M.W., st. asp. R.Ł., nadkom. A.O., asp. W.H., mł. asp. M.R., mł. insp. R.T. i asp. A.M. stwierdził, że zeznania te są konkretne, logiczne, spójne i wzajemnie się uzupełniają, tym samym zasługują one na wiarygodność. Zeznania ww. funkcjonariuszy korespondują również ze zgromadzonymi w aktach dowodami z dokumentów, tworząc z nimi wiarygodny i spójny materiał dowodowy. Organ wskazał, że przesłuchany w charakterze obwinionego asp. A.P. przyznał się do zarzucanego mu czynu. Uczynił to również po dokonanej w dniu 14 kwietnia 2014 r. zmianie zarzutów. Podtrzymał złożone w dniu 12 sierpnia 2013 r. wyjaśnienia, w których oświadczył, że w dniu dyżuru około godz. 19.00-20.00, w związku ze złym stanem zdrowia udał się do lekarza psychiatry. Nie pamięta już, czy informował lekarza, że w tym dniu rozpoczyna służbę. Po wykonaniu badania lekarz wystawił zwolnienie lekarskie od dnia następnego. Ok godz. 22.00 stawił się w KP do służby. W momencie stawienia się do służby nie informował A.O. i R.Ł. o posiadanym zwolnieniu lekarskim. Około godz. 23.00 z dyżurki KP [...] otrzymał informację o konieczności udania się na miejsce nagłego zgonu. Na miejsce zdarzenia udał się z zastępcą naczelnika Wydziału Kryminalnego podkom. M.P. W dalszym ciągu nie informował o posiadanym zwolnieniu lekarskim. Chciał podjąć czynności, tym bardziej, że w przypadku zgonów, jeżeli nie ma wątpliwości odstępuje się od czynności procesowych i realizacja takiego zdarzenia może zakończyć w ciągu kilkunastu lub kilkudziesięciu minut. Po przybyciu na miejsce po wstępnym zapoznaniu się z okolicznościami przedmiotowego zdarzenia doszedł do wniosku, że konieczne będzie przeprowadzenie czynności procesowych. W rozmowie z technikiem z WTK powiedział, że od godz. 0.00 rozpoczyna się zwolnienie lekarskie i nie jest pewny, czy może wykonywać czynności, przez nr 112 skontaktował się z dyżurnym KP Szwederowo i poinformował, że od dnia następnego jest na zwolnieniu lekarskim. O godz. 23.55 na miejsce przyjechał Komendant T., zastępca naczelnika podkom. Przybyła i kobieta - nie wie kim była. Niezwłocznie poprosił Komendanta na rozmowę. Poinformował go o zwolnieniu lekarskim. Poinformował też, że w zależności od jego decyzji będzie wykonywał czynności, tzn. jeżeli wyda takie polecenie. Komendant zapytał go, czy robi to złośliwie, odpowiedział, że zwolnienie ma w związku ze stanem zdrowia. Komendant zwolnił go od wykonywania dalszych czynności i powiedział, że ma zakończyć służbę. Organ oceniając ww. wyjaśnienia obwinionego stwierdził, że w zakresie dotyczącym przebiegu zdarzeń z dnia 14 maja 2013 r. są one zgodne z innymi, uznanymi za wiarygodne dowodami. Jako niewiarygodne organ uznał wyjaśnienia obwinionego złożone w zakresie odnoszącym się do jego przeświadczenia o obowiązku przedłożenia zwolnienia lekarskiego (a tym samym poinformowania przełożonego o jego posiadaniu), w dniu otrzymania tego zwolnienia (jako wystarczająca forma wypełnienia tego obowiązku) i chęci wykonania w ciągu dwóch godzin bliżej nieokreślonych obowiązków służbowych, bez konieczności obciążania nimi innych osób. Organ wyjaśnienia asp. A. P. w tym zakresie potraktował jako przyjętą przez niego linię obrony. Organ analizując dowody zebrane w toku tego postępowania stwierdził, że stan faktyczny sprawy jest w zasadzie bezsporny i przedstawia się następująco: w dniu 14 maja 2013 r., przed rozpoczęciem służby, której początek, zgodnie z grafikiem dyżurów miał nastąpić o godz. 22.00, asp. A.P. uzyskał zwolnienie lekarskie od lekarza psychiatry. Zwolnienie to rozpoczynało się od dnia następnego tj. od dnia 15 maja 2013 r. Podczas wizyty u lekarza nie poinformował wystawiającego zwolnienie o zaplanowanej jeszcze tego samego dniu służbie. Po opuszczeniu gabinetu lekarskiego o uzyskanym zwolnieniu nie powiadomił bezpośredniego przełożonego asp. W.H. ani osobiście, ani przez środki łączności, ani w jakikolwiek inny sposób - w tym za pośrednictwem osób trzecich. Następnie około godz. 22.00 asp. A.P. stawił się w Komisariacie Policji [...] w celu rozpoczęcia wymienionej służby. Po wejściu do Komisariatu o ww. zwolnieniu nie powiadomił przebywających w pomieszczeniu dyżurnych nadkom. A.O. i st. asp. R.Ł.. O powyższym nie powiadomił też będącego w służbie i przebywającego w jednostce zastępcy naczelnika Wydziału Kryminalnego podkom. M.P. Około godz. 23.00 z polecenia dyżurnego KP [...] wraz z podkom. M. P. udali się na ul. [...], gdzie na 6 piętrze jednej z klatek schodowych ujawniono zwłoki mężczyzny. Stan zwłok, jak i wstępne czynności podjęte na miejscu ich ujawnienia wskazywały na udział osób trzecich w zdarzeniu. Powyższe okoliczności spowodowały, iż na miejsce zdarzenia - oprócz wezwanego technika kryminalistyki asp. A.M. - przyjechał Komendant Komisariatu Policji [...], mł. insp. R.T.. dyżurujący prokurator z Prokuratury Rejonowej Bydgoszcz-Południe P.W. oraz funkcjonariusze pionu kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy. Charakter zdarzenia spowodował również wezwanie ekspertów z Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy oraz biegłego z Zakładu Medycyny Sądowej. Już wstępne rozeznanie i kryminalistyczna ocena miejsca zdarzenia wskazywały, iż niezbędne będzie podjęcie szczegółowych, dokładnych czynności procesowych. Mając świadomość tego faktu, asp. A. P. nadal ukrywał przed przełożonym fakt posiadania przez niego zwolnienia lekarskiego, wspominając o tym jedynie technikowi kryminalistyki. Po przybyciu na miejsce mł. insp. R. T. i podjęciu przez niego decyzji o rozpoczęciu czynności procesowych, około godz. 23.50-23.55 asp. A.P. poinformował telefonicznie st. asp. R. Ł. i osobiście ww. mł. insp. R. T. o tym, że od dnia 15 maja 2013 r. rozpoczyna zwolnienie lekarskie. W związku z powyższym Komendant wydał mu polecenie powrotu do jednostki i rozliczenia ze służby. W celu umożliwienia wykonania czynności procesowych, pod nieobecność asp. A. P., na miejsce zdarzenia wezwany został dyżurujący "pod telefonem" mł. asp. M.R., który przybył tam około godz. 1.00, natomiast o godz. 1.10 rozpoczął protokołowanie ww. czynności. Pierwotnie czynności na miejscu zdarzenia wykonywać miała mł. asp. M.W. z KP [...], którą również wezwano do służby z dyżuru domowego, po tym jak asp. A. P. poinformował o posiadanym zwolnieniu lekarskim. Ostatecznie jednak otrzymała ona polecenie wykonania oględzin ciała zatrzymanego i przewiezionego do KP [...] J.K.. W świetle powyższych ustaleń organ stwierdził, że st. asp. A.P. jest winny popełnienia zarzucanego mu czynu. Zgodnie z art. 132 ust. 3 pkt 3 ustawy o Policji, naruszeniem dyscypliny służbowej jest niedopełnienie obowiązków służbowych albo przekroczenie uprawnień określonych przepisami prawa. W ocenie organu obowiązek, którego obwiniony nie dopełnił wynika z treści obowiązującego w dniu zdarzenia § 15 ust. 1 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 2 września 2002 r. w sprawie szczegółowych praw i obowiązków oraz przebiegu służby policjantów (Dz. U. Nr 151, poz. 1261), który stanowi, że policjant jest obowiązany uprzedzić bezpośredniego przełożonego o niemożności stawienia się do służby lub spóźnieniu z przyczyny z góry wiadomej lub możliwej do przewidzenia oraz określić przewidywany czas trwania nieobecności. Oznacza to, że w sytuacji, gdy funkcjonariusz przewiduje samą możliwość, iż nie będzie mógł stawić się do służby lub gdy jest mu to wiadome, ma obowiązek powiadomienia o tym bezpośredniego przełożonego. Przepis wprost wskazuje na konieczność przekazania tej informacji bez zbędnej zwłoki, gdy jest ona policjantowi znana. Wobec powyższego organy uznały, że asp. A.P. nie wywiązał się z obowiązku określonego w § 15 ust. 1 cyt. rozporządzenia. Mając zaplanowaną na godzinę 22.00 służbę nie powiadomił bezpośredniego przełożonego o możliwej niemożności jej pełnienia - w całości lub w określonej części - z uwagi na planowaną przed jej rozpoczęciem wizytę u lekarza psychiatry i możliwość uzyskania w jej wyniku zwolnienia lekarskiego organ stwierdził, że o ile ww. sytuacja była pewną sytuacją hipotetyczną i zakładała jedynie taką możliwość, o tyle po opuszczeniu gabinetu lekarskiego obwiniony wiedział, że w przeważającej części nie będzie mógł pełnić zaplanowanego dyżuru z uwagi na posiadane już wtedy zwolnienie lekarskie. Pomimo, że od chwili uzyskania ww. zwolnienia, do czasu rozpoczęcia dyżuru pozostało jeszcze około 2 godzin obwiniony również zaniechał poinformowania bezpośredniego przełożonego o tym fakcie. Organ nie uwzględnił wyjaśnień obwinionego z których wynika to, że formalnie powiadomił o posiadanym zwolnieniu lekarskim w tej samej dacie w której zwolnienie uzyskał (bez refleksji nad tym, o której godzinie i w jakich okolicznościach to nastąpiło), co wynika z tego, że nigdy nie był na zwolnieniu lekarskim od lekarza psychiatry, a także z tego, że jego najdłuższe zwolnienie do tej pory mogło wynosić do 5 dni. Za całkowicie niewiarygodne organ uznał wyjaśnienia skarżącego, że w ciągu dwóch godzin chciał wykonać swoje obowiązki, nikogo nimi nie obciążając. Stawiając się do służby w Komisariacie Policji w ramach tzw. dyżuru zdarzeniowego miał pełną świadomość tego, że już od godz. 22.00 mógł wykonywać polecone mu czynności służbowe w ramach różnych zdarzeń, a terminu zakończenia tych czynności nie mógł przewidzieć. Taki jest bowiem charakter dyżuru zdarzeniowego. Deklarowany w wyjaśnieniach zamiar wykonywania swoich obowiązków służbowych pomiędzy 22.00 a 0.00 nie miał żadnego oparcia, był bezpodstawny. Organ odnosząc się do kwestii zawinienia wskazał, że zgodnie z art. 132a pkt 1 ustawy o Policji, przewinienie dyscyplinarne jest zawinione wtedy, gdy policjant ma zamiar popełnienia, to jest chce je popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi. W ocenie organu, zachowanie obwinionego wskazuje, że obwiniony popełnił czyn z winy umyślnej, co najmniej w zamiarze ewentualnym. Świadomie nie informował przez kilka godzin bezpośredniego przełożonego o niemożności pełnienia służby w sytuacji z góry wiadomej (osobiście, telefonicznie, za pośrednictwem osób trzecich itp.) i umyślnie zwlekając z tym "do ostatniej chwili" co najmniej przewidywał możliwość naruszenia swoim postępowaniem dyscypliny służbowej. Organ uznał stopień zawinienia obwinionego jako znaczny. Rozstrzygnięcie w postaci uznania winnym i odstąpienia od ukarania obwinionego organ odwoławczy uznał za uzasadnione z uwagi na stopień zawinienia. W ocenie organu obwiniony wykazał się istotnym stopniem zlekceważenia ciążącego na nim obowiązku, albowiem znając konsekwencję swojego skrajnie spóźnionego powiadomienia o posiadanym zwolnieniu lekarskim w kontekście konieczności realizacji czynności procesowych na miejscu poważnego zdarzenia kryminalnego, jak i przede wszystkim w kontekście konieczności zapewnienia jego zastępstwa w służbie w godzinach nocnych (gdzie nie można przewidzieć ilości i charakteru zgłaszanych zdarzeń), nie wahał się zwlekać z przekazaniem, tej informacji tak późno. Organ odwoławczy podzielił stanowisko przełożonego dyscyplinarnego, że jako okoliczność łagodzącą należało uznać, że stopień szkodliwości tego przewinienia dla służby nie był znaczny. Zaniechanie przez obwinionego niezwłocznego wypełnienia ciążącego na nim wymienionego obowiązku zdezorganizowało i spowodowało opóźnienie w rozpoczęciu czynności procesowych na miejscu zdarzenia przy [...], ale nie zakłóciło w sposób istotny realizacji zadań Policji w ogólności. Na korzyść obwinionego organ uwzględnił dotychczasowy przebieg jego służby. W ostatniej opinii służbowej kryteria składające się na realizację zadań i czynności oceniono na "4", za wyjątkiem kryterium odnoszącego się do jakości, którą przełożony ocenił na "5", natomiast kompetencje ogólne w kryterium rozwoju własnego, podnoszenia kwalifikacji i dyspozycyjności ocenił na "4", kulturę osobistą na "5", zaś umiejętności współpracy nawet na 6. Oceny te oznaczają, że st. asp. A.P. swoje zadania realizuje prawidłowo, posiada predyspozycje kwalifikujące go do służby na zajmowanym stanowisku. Posiada pozytywną opinię służbową. Dotychczas obwiniony nie był karany dyscyplinarnie. A.P. wniósł skargę na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w Bydgoszczy z dnia 3 września 2014 r. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasową argumentację przedstawioną w zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy uznał, iż skarga zasługuje na uwzględnienie. Sąd I instancji wskazał, że w pierwszej kolejności należy rozważyć, czy działanie skarżącego polegające na stawieniu się do służby w dniu 14 maja 2013 r. o godzinie 22 i rozpoczęcie jej było działaniem zawinionym w sytuacji, gdy skarżący od dnia 15 maja 2013 r. od godziny 00:00 miał zwolnienie lekarskie, oraz czy w tym stanie rzeczy niepowiadomienie bezpośredniego przełożonego o zwolnieniu lekarskim było zawinionym przewinieniem dyscyplinarnym na podstawie art. 132a ustawy o Policji. Sąd podkreślił, że podstawą odpowiedzialności dyscyplinarnej jest popełnienie czynu w sposób zawiniony, bowiem warunkiem zastosowania odpowiedzialności dyscyplinarnej jest nie tylko wykazanie naruszenia dyscypliny służbowej wskazanej przykładowo w art. 132 ust. 3 tej ustawy, ale także wykazanie, że było ono zawinione. Nie popełnia natomiast przewinienia funkcjonariusz, którego czynowi nie można przypisać winy. W art. 132a ustawy o Policji ustawodawca określił, kiedy można uznać przewinienie dyscyplinarne za zawinione. Jest tak wtedy, kiedy policjant ma zamiar popełnić przewinienie dyscyplinarne, czyli chce je popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi. Nadto jest też tak wtedy, kiedy policjant, nie mając zamiaru popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, popełnia je jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość taką przewidywał albo mógł i powinien przewidzieć w momencie stawienia się do służby. Organ ponad wszelką wątpliwość w toku postępowania dyscyplinarnego ustalił kolejność zdarzeń. Przed rozpoczęciem służby skarżący uzyskał zwolnienie lekarskie od lekarza psychiatry na okres od 15 maja do 2 czerwca 2013 r. W dniu 14 maja 2013 r. o godzinie 22 stawiając się do służby nikogo z bezpośrednich przełożonych nie poinformował o zwolnieniu lekarskim od 15 maja 2013 r. Około 23.00 dyżurny KP [...] poinformował o zgonie mężczyzny na ul. [...]. Z uwagi na to, że na komisariacie nie było już patrolu operacyjnego, który zakończył służbę o godzinie 22.00 podkom. M.P. wraz ze skarżącym udał się na miejsce zdarzenia. Podkomisarz M.P.udał się po prokuratora, natomiast skarżący pozostał na miejscu (zeznania świadka k-10-13 akt administracyjnych). Z przesłuchania świadka mł. insp. R.T. Komendanta Komisariatu Policji [...] wynika, że około godziny 23.20 został powiadomiony przez dyżurnego KP [...] o zdarzeniu przy ul. [...]. Około godziny 23.40 przybył prywatnym samochodem na miejsce. Dopiero po poinformowaniu skarżącego około godziny 23.50-23.55 o konieczności rozpoczęcia za chwilę czynności procesowych został poinformowany przez skarżącego o zwolnieniu lekarskim od 15 maja 2013 r. od psychiatry. W tym miejscu Sąd I instancji zwrócił uwagę, że skarżący nie oddalił się z miejsca zdarzenia samowolnie. Zgodnie z zeznaniami świadka (k-71-73), to Komendant Komisariatu polecił asp. A.P., aby udał się do jednostki, pozostawił zwolnienie lekarskie, rozliczył ze służby i udał się do domu. Zgodnie z art. 201² pkt 6 Kodeksu pracy, osoba kierująca pracownikami jest obowiązana zapewniać wykonanie zaleceń lekarza sprawującego opiekę zdrowotną nad pracownikami. Zdaniem Sądu I instancji, z powyższego wynika, że skarżący w żaden sposób nie naruszył dyscypliny służbowej. Nie można zarzucić również skarżącemu niedopełnienia obowiązków służbowych albo przekroczenia uprawnień określonych w przepisach prawa. Sąd I instancji stwierdził, że sytuacja w której znalazł się skarżący była nietypowa. Zmiana służby częściowo pokrywała się z dniem objętym zwolnieniem lekarskim. Skarżący udał się na miejsce zdarzenia przy ul. [...], ponieważ patrol operacyjny zakończył służbę o godzinie 22. W ten sposób skarżący wykonał polecenie służbowe. Dopiero na miejscu zdarzenia skarżący podjął wątpliwość, czy może prowadzić czynności procesowe w sytuacji, gdy ma zwolnienie lekarskie od lekarza psychiatry. Prowadzenie czynności procesowych przełożeni uznali za konieczne, z uwagi na zgon osoby przy udziale prawdopodobnie osób trzecich. Ciąg wydarzeń, które miały miejsce w nocy z 14 na 15 maja 2013 r. potwierdzony zeznaniami świadków wskazuje, że przełożeni skarżącego nie byli obecni przez cały czas na miejscu zdarzenia. Podkomisarz M.P. udał się po prokuratora. Skarżący po przybyciu na miejsce zdarzenia był cały czas obecny w służbie. Dopiero za wiedzą i na polecenie przełożonego opuścił miejsce zdarzenia i zakończył służbę. Sąd dał wiarę wyjaśnieniom obwinionego, że w dniu 14 maja 2013 r. stawił się do służby i rozpoczął czynności związane z jej pełnieniem w celu nieobarczania nimi innych osób. Nie mógł on przewidzieć dalszych wydarzeń po stawieniu się do służby. W momencie stawienia się do jednostki i poinformowania o zwolnieniu lekarskim i tak zaszłaby konieczność wezwania funkcjonariusza z dyżuru domowego. Przybycie na miejsce zdarzenia dyżurnych nie może obciążać w tej sytuacji skarżącego. Zeznania świadków potwierdzają, że doszło do około jednej godziny zwłoki w czynnościach procesowych. Sąd podkreślił przy tym, że na miejscu zdarzenia byli inni funkcjonariusze, m.in. podkom. M.P. - zastępca naczelnika Wydziału Kryminalnego Komisariatu Policji [...]. Organ nie wykazał, jaka była przeszkoda, aby ten funkcjonariusz w zastępstwie skarżącego wykonał czynności, które miał wykonać skarżący do czasu przybycia dyżurnych funkcjonariuszy. Skarżący mógł mieć wątpliwości co do możliwości prowadzenia czynności procesowych. Te wątpliwości miał również i organ co do dyspozycyjności funkcjonariusza w związku z wystawionym zwolnieniem lekarskim, skoro zwrócił się o wyjaśnienie niezdolności do pracy do lekarza, który wydał zwolnienie w dniu 14 maja 2013 r. Dopiero w takcie postępowania dyscyplinarnego dr n. med. M.P.L. oświadczyła odnosząc się do okoliczności wystawienia obwinionemu dokumentu zwolnienia lekarskiego, że skoro asp. P. został zakwalifikowany do zwolnienia lekarskiego od dnia 15 maja 2013 r., to nie kwalifikował się już do służby po południu 14 maja 2013 r. Wobec powyższego skarżący mógł mieć wątpliwości w ocenie swoich uprawnień i obowiązków w związku z uzyskanym zwolnieniem lekarskim. Stan zdrowia i samopoczucie skarżącego w dniu 14 maja 2013 r. nie podlega ocenie Sądu, organów dyscyplinarnych oraz funkcjonariuszy pełniących służbę w tym dniu. Za daleko idące Sąd uznał zarzuty organu o braku poinformowania lekarza przez skarżącego o fakcie zaplanowanej mu służby jeszcze w tym samym dniu od godz. 22.00. Bez wpływu na wynik sprawy pozostają odczucia stanu zdrowia skarżącego w trakcie wizyty u lekarza. Brak zdolności do służby w dniu 14 maja 2013 r. potwierdził lekarz wydający zwolnienie lekarskie w toku postępowania dyscyplinarnego w oświadczeniu z dnia 1 października 2013 r. (k-128 akt administracyjnych). Bezsporne jest, że skarżący miał obowiązek poinformować przełożonego, że od godz. 00 w dniu 15 maja 2013 r. rozpoczyna zwolnienie lekarskie i to uczynił. W ocenie Sądu I instancji, skarżącemu w okolicznościach tej konkretnej sprawy nie można przypisać winy, ponieważ mógł on nie wiedzieć, że w dniu 14 maja 2013 r. nie miał obowiązku stawienia się do służby z uwagi na zwolnienie lekarskie od dnia następnego. Zdaniem Sądu skarżący nie naruszył również § 15 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych w sprawie szczegółowych praw i obowiązków oraz przebiegu służby policjantów. Policjant jest obowiązany uprzedzić bezpośredniego przełożonego o niemożności stawienia się do służby lub spóźnieniu z przyczyny z góry wiadomej lub możliwej do przewidzenia oraz określić przewidywany czas trwania nieobecności (ust. 1). Skarżący stawił się do służby. Przepis ten nie miał zastosowania. W razie niestawienia się do służby lub spóźnienia z innej przyczyny niż określona w ust. 1, policjant jest obowiązany poinformować bezpośredniego przełożonego tego samego dnia o przyczynie nieobecności w służbie i przewidywanym czasie jej trwania lub przyczynie spóźnienia (ust. 2). Skarżący w dniu 14 maja 2013 r. powiadomił przełożonego o zwolnieniu lekarskim. W razie zaistnienia przyczyny uniemożliwiającej dopełnienie obowiązku, o którym mowa w ust. 2, policjant jest obowiązany poinformować o przyczynie nieobecności w służbie i przewidywanym czasie jej trwania lub przyczynie spóźnienia niezwłocznie po ustaniu tej przyczyny (ust. 3). Ten przepis nie miał zastosowania w przedmiotowej sprawie. W przypadkach, o których mowa w ust. 1-3, policjant jest obowiązany poinformować bezpośredniego przełożonego osobiście lub za pośrednictwem innej osoby, używając środka łączności lub drogą pocztową. Za datę przekazania informacji drogą pocztową uważa się datę stempla pocztowego (ust. 4). Jak widać, ustawodawca dopuścił w możliwości powiadomienia przełożonego najdalej idące środki, poprzez nadanie również zwolnienia lekarskiego drogą pocztową. Wobec powyższego, stawienie się do służby i w tym samym dniu poinformowanie o zwolnieniu lekarskim nie może świadczyć o naruszeniu obowiązków służbowych. Nie można w działaniu skarżącego dopatrzyć się przekroczenia uprawnień lub niewykonania obowiązków wynikających z przepisów prawa lub rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów. Skarżący wykonał wszystkie polecenia służbowe przełożonego. W ocenie Sądu, skarżący dopełnił obowiązków służbowych. Nie wprowadził w błąd przełożonego lub innego policjanta. Organy w przedmiotowej sprawie błędnie uznały, że skarżący nie dopełnił obowiązku służbowego polegającego na uprzedzeniu bezpośredniego przełożonego o niemożności stawienia się do służby w dniu 15 maja 2013 r. Skarżący stawił się do służby, dopełnił obowiązku poinformowania przełożonego o zwolnieniu lekarskim i został zwolniony przez przełożonego w tym dniu ze służby. Organy zatem naruszyły przepisy prawa materialnego poprzez błędną subsumcję stanu faktycznego ze stanem prawnym wynikającym z art. 132 ust. 3 pkt 3 ustawy o Policji w związku z § 15 ww. rozporządzenia. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniósł Komendant Wojewódzki Policji w Bydgoszczy, zaskarżając go w całości, zarzucił Sądowi I instancji naruszenie przepisów prawa materialnego tj. 1) art. 135j ust. 1 pkt 2 w zw. z art. 132 ust.3 pkt 3 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji oraz § 15 ust. 1 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 14 maja 2013 r. w sprawie szczegółowych praw i obowiązków oraz przebiegu służby policjantów (Dz. U. z 2013 , poz. 644) poprzez błędną wykładnię, polegającą na bezzasadnym przyjęciu przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy, iż ww. przepisy stanowiące materialno-prawną podstawę decyzji nie mają zastosowania w przedmiotowym stanie faktycznym. W konkluzji skargi kasacyjnej wniesiono o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i rozpoznanie skargi oraz zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. W uzasadnieniu organ wskazał, że popełnione przez funkcjonariusza przewinienie dyscyplinarne polegające na naruszeniu dyscypliny służbowej jest czynem bezskutkowym. Stąd należy uznać , że nawet jeśli 15 maja 2013 r. nic by się nie zdarzyło, w ocenie organu skarżący naruszyłby dyscyplinę przez nieuprzedzenie bezpośredniego przełożonego o niemożności stawienia się do służby w tym dniu. W tym aspekcie bez znaczenia są też twierdzenia funkcjonariusza , że chciał on jedynie wykonywać przez 2 godziny swoje obowiązki nikogo nimi nie obciążając. Uprzedzenie o absencji nie stało w kolizji z realizacją tych obowiązków. Istniejący stan faktyczny uzasadniał zastosowanie właśnie § 15 ust. 1 ww. rozporządzenia, Funkcjonariusz informując na 5 minut przed rozpoczęciem absencji wynikającej ze zwolnienia chorobowego nie uprzedził bezpośredniego przełożonego o niemożności stawienia się do służby. Sąd nie zauważył, że przepis § 15 ust. 1 ww. rozporządzenia stanowi o uprzedzeniu, a nie poinformowaniu. Spornym bowiem jest nie poinformowanie , ale uprzedzenie przełożonego. W ocenie organu jedynie w § 15 ust. 2-4 ww. rozporządzenia funkcjonariusz jest obowiązany poinformować bezpośredniego przełożonego o określonych stanach faktycznych , natomiast w § 15 ust. 1 ww. rozporządzenia mowa jest o uprzedzeniu. Zdaniem organu, obiektywnie nie istniały żadne przeszkody, aby funkcjonariusz uprzedził przełożonego, (co mógł uczynić od godziny 20.00 ) wcześniej niż o 23.55 o uzyskanym zwolnieniu chorobowym, niż w zasadzie w momencie jego faktycznego rozpoczęcia. Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje: Skarga kasacyjna wniesiona przez Komendanta Wojewódzkiego Policji w Bydgoszczy zasługiwała na uwzględnienie, albowiem Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie dokonał nieprawidłowej wykładni art. 135j ust. 1 pkt. 2 w zw. z art. 132 ust. 3 pkt. 3 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji oraz § 15 ust. 1 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 14 maja 2013 r. w sprawie szczegółowych praw i obowiązków oraz przebiegu służby policjantów (Dz. U. z 2013 , poz. 644). Na wstępie należy przypomnieć, że zgodnie z art. 25 ust. 1 ustawy o Policji służbę w Policji może pełnić obywatel polski o nieposzlakowanej opinii, który nie był skazany prawomocnym wyrokiem sądu za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe, korzystający z pełni praw publicznych, posiadający co najmniej średnie wykształcenie oraz zdolność fizyczną i psychiczną do służby w formacjach uzbrojonych, podległych szczególnej dyscyplinie służbowej, której gotów jest się podporządkować, a także dający rękojmię zachowania tajemnicy stosownie do wymogów określonych w przepisach o ochronie informacji niejawnych. Stosownie do art. 27 ust. 1 ustawy przed podjęciem służby policjant składa ślubowanie według następującej roty: "Ja, obywatel Rzeczypospolitej Polskiej, świadom podejmowanych obowiązków policjanta, ślubuję: służyć wiernie Narodowi, chronić ustanowiony Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej porządek prawny, strzec bezpieczeństwa Państwa i jego obywateli, nawet z narażeniem życia. Wykonując powierzone mi zadania, ślubuję pilnie przestrzegać prawa, dochować wierności konstytucyjnym organom Rzeczypospolitej Polskiej, przestrzegać dyscypliny służbowej oraz wykonywać rozkazy i polecenia przełożonych. Ślubuję strzec tajemnic związanych ze służbą, honoru, godności i dobrego imienia służby oraz przestrzegać zasad etyki zawodowej. Istotne jest również i to, że stosunek służbowy policjanta powstaje w drodze mianowania na podstawie dobrowolnego zgłoszenia się do służby. Dobrowolność w podjęciu służby oznacza godzenie się przez policjanta na szczególny reżim zatrudnienia, rygory i obowiązki które są nieznane w pracowniczych stosunkach zatrudnienia. W zamian za to policjant zyskuje szczególne uprawnienia, które mają wynagrodzić mu niedogodności i zagrożenia wynikające ze służby. Z powyższych przepisów wynika, że wstępując do służby policjant musi rozumieć iż Policja jako umundurowana formacja służąca społeczeństwu i przeznaczona do ochrony bezpieczeństwa ludzi oraz do utrzymywania bezpieczeństwa i porządku publicznego nakłada na niego nieznane w innych stosunkach zatrudnienia obowiązki. Należą do nich m.in. dyspozycyjność, podporządkowanie, zdyscyplinowanie, posłuszeństwo przełożonym. Równie ważnym obowiązkiem, który wynika ze złożonego ślubowania jest przestrzeganie przez policjanta zasad etyki zawodowej. Składają się na nią określone normy postępowania, właściwe dla danej grupy zawodowej. Innymi słowy etyka zawodowa to zasady jakimi z moralnego punktu widzenia powinni się kierować przedstawiciele danego zawodu. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego w stanie faktycznym rozpoznawanej sprawy skarżący naruszył dyscyplinę służbową, a nadto naruszył zasady etyki zawodowej. W myśl § 15 ust. 1 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych w sprawie szczegółowych praw i obowiązków oraz przebiegu służby policjantów, policjant jest obowiązany uprzedzić bezpośredniego przełożonego o niemożności stawienia się do służby lub spóźnieniu z przyczyny z góry wiadomej lub możliwej do przewidzenia oraz określić przewidywany czas trwania nieobecności. W sprawie jest bezsporne, że poczynając od dnia 15 maja 2013r. skarżący posiadał zwolnienie lekarskie świadczące o niemożności pełnienia służby. Bezsporne jest również i to, że w dniu tym do godziny 6 rano powinien wykonywać obowiązki służbowe. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego w opisanej sytuacji kierując się ciążącym na skarżącym obowiązkiem wynikającym z powołanego przepisu oraz zasadami etyki zawodowej, skarżący winien bezpośrednio po stawieniu się do służby w dniu 14 maja 2013r. uprzedzić bezpośredniego przełożonego o niemożności kontynuowania służby w dniu 15 maja 2013r. Takie zachowanie skarżącego świadczyłoby o jego zawodowej odpowiedzialności, wysokiej dyscyplinie i trosce o dobro służby. Umożliwiłoby ono zapewnienie przez przełożonych ciągłości służby i terminowe wykonanie zadań przez innych funkcjonariuszy. Wbrew twierdzeniom Sądu I instancji w rozpoznawanej sprawie skarżący popełnił zarzucane mu przewinienie dyscyplinarne, a z uwagi na okoliczności łagodzące podane w uzasadnieniu orzeczenia prawidłowo organ dyscyplinarny odstąpił od jego ukarania. Dokonana przez Sąd I instancji ocena zachowania skarżącego zdaje się nie dostrzegać charakteru stosunku służbowego w jakim pozostaje skarżący. Niewątpliwie skarżący nie uprzedził swojego przełożonego o niemożności pełnienia służby bezpośrednio po stawieniu się do służby w dniu 14 maja 2013r. i takie postępowanie stanowi niewykonanie obowiązku o jakim mowa w § 15 ust. 1 rozporządzenia. Celem uprzedzenia przełożonego o niemożności stawienia się do służby jest przede wszystkim stworzenie przełożonemu realnej możliwości takiego zorganizowania służby, aby obowiązki nieobecnego policjanta zostały zrealizowane przez innych policjantów bez uszczerbku dla służby. Uprzedzenie oznacza zapoznanie się przez daną osobę z określoną sytuacją faktyczną lub prawną w czasie umożliwiającym przeciwdziałanie negatywnym skutkom, które wystąpiłyby gdyby do uprzedzenia nie doszło. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego poinformowanie przełożonego o zwolnieniu lekarskim skarżącego od dnia 15 maja 2013r. na 5 minut przed rozpoczęciem biegu terminu określonego w zwolnieniu lekarskim nie stanowi o realizacji obowiązku uprzedzenia w rozumieniu § 15 ust. 1 rozporządzenia. Dlatego Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 188 P.p.s.a. w zw. z art. 203 pkt. 2 P.p.s.a. orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 29.07.2026. · Źródło