II SA/Kr 116/15

WyrokWSA w Krakowie2015-03-20

Skład orzekający: Agnieszka Nawara-Dubiel, Magda Froncisz, Iwona Niżnik-Dobosz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy choroba skarżącej, która uniemożliwiła jej poruszanie się i normalne funkcjonowanie, a także brak możliwości skorzystania z pomocy pełnomocnika, którego wcześniej wypowiedziała, stanowi wystarczające uprawdopodobnienie braku winy w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że choroba skarżącej, która nagle wystąpiła, wymagała leżenia w łóżku i uniemożliwiała normalne funkcjonowanie z powodu bólu, w połączeniu z faktem wypowiedzenia pełnomocnictwa adwokatowi przed zachorowaniem, stanowi wystarczające uprawdopodobnienie braku winy w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania. Organ odwoławczy błędnie przyjął domniemanie, że skarżąca mogła skorzystać z pomocy innych osób, mimo braku ku temu podstaw.
Stan faktyczny
Skarżąca J.S. wniosła skargę na postanowienie Wojewody odmawiające przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji Prezydenta Miasta o odmowie zwrotu części działki. Skarżąca zachorowała nagle w dniach 13-20 czerwca 2014 r., co uniemożliwiło jej poruszanie się i samodzielne wniesienie odwołania. Wniosła o przywrócenie terminu, wskazując na brak winy. Wojewoda odmówił przywrócenia terminu, uznając, że skarżąca mogła skorzystać z pomocy innych osób, mimo że wypowiedziała pełnomocnictwo adwokatowi.
Rozstrzygnięcie
Uchylono zaskarżone postanowienie Wojewody.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Agnieszka Nawara- Dubiel (spr.) Sędziowie: WSA Magda Froncisz WSA Iwona Niżnik- Dobosz Protokolant: st. sekr. sąd. Dorota Solarz po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 20 marca 2015 r. sprawy ze skargi J.S. na postanowienie Wojewody z dnia 24 listopada 2014 r., znak: [...] w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania uchyla zaskarżone postanowienie. Decyzją nr 1 z 30 maja 2014 r. Prezydent Miasta orzekł o odmowie zwrotu części działki nr [...] o pow. 0,7717 ha, obr. [...], jedn. ewid. [...] m. K., obj. KW nr [...], części działki nr [...] o pow. 0,5756 ha, obr. [...], jedn. ewid. [...] m. K., obj. KW nr [...] oraz części działki nr [...] o pow. 0,6652 ha, obr. [...], jedn. ewid. [...] m. K., obj. KW nr [...], w granicach wywłaszczonych na rzecz Skarbu Państwa parcel: l. kat. [...], położonej w b. gm. kat. [...], na rzecz J. S.. J. S. wniosła odwołanie od ww. decyzji wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu do jego złożenia. We wniosku wskazała, że w dniu 11 czerwca 2014 r. wypowiedziała pełnomocnictwo w powyższej sprawie adw. M. S., na dowód czego przedkłada odpis pisma. Zamiarem odwołującej się było sporządzenie odwołania samodzielnie. Termin do wniesienia odwołania upływał w dniu 16 czerwca 2014 r., natomiast w dniu 13 czerwca 2014 r. rozchorowała się z powodu [...]. Odwołująca się podkreśliła, że ma 7... lat i mieszka sama i przez 7 dni, tj. do 20 czerwca nie była w stanie się poruszać. Na okoliczność powyższego przedstawiła zaświadczenie lekarskie. Wojewoda [...] postanowieniem z 24 listopada 2014 r., znak: [...], na podstawie art. 59 § 2 w związku z art. 58 § 1 i 2 k.p.a. odmówił J. S. przywrócenia terminu do wniesienia odwołania. W uzasadnieniu organ odwoławczy wskazał, że stosownie do przepisu art. 58 § 1 i § 2 k.p.a. dla przywrócenia terminu dokonania czynności procesowych muszą wystąpić łącznie cztery przesłanki: uprawdopodobnienie przez osobę zainteresowaną braku winy, wniesienie przez zainteresowanego wniosku o przywrócenie terminu, dochowanie terminu do wniesienia wniosku o przywrócenie terminu (7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu), dopełnienie wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu tej czynności, dla której był ustanowiony przywracalny termin. Dalej organ podał, że zaskarżona decyzja organu I instancji została doręczona pełnomocnikowi wnioskodawczyni, adwokat M. S. w dniu 2 czerwca 2014 r. Oświadczenie o wycofaniu przez J. S. pełnomocnictwa udzielonego pełnomocnikowi dotarło do organu I instancji dopiero wraz z odwołaniem oraz wnioskiem o przywrócenie terminu do jego wniesienia, tj. 30 czerwca 2014 r. i w związku z tym za dzień doręczenia decyzji wnioskodawczyni należy uznać datę doręczenia tego rozstrzygnięcia ustanowionemu w sprawie pełnomocnikowi strony. Zatem termin do wniesienia odwołania upływał w stosunku do J. S. 16 czerwca 2014 r. W kwestionowanej decyzji zawarto prawidłowe pouczenie o przysługującym stronie prawie do złożenia odwołania, jak również o terminie i trybie jego wnoszenia. Odwołanie J. S. wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu do jego wniesienia zostało nadane w placówce operatora pocztowego 26 czerwca 2014 r., a więc z uchybieniem ww. terminu do wniesienia odwołania. Z kolei termin do złożenia prośby o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania upływał w stosunku do wnioskodawczyni 27 czerwca 2014 r., bowiem jak wskazała ona w swoim wniosku, dopiero 20 czerwca 2014 r. ustała przyczyna uchybienia przez nią terminu do wniesienia odwołania. Nadanie przesyłki z zachowaniem siedmiodniowego terminu do złożenia prośby o przywrócenie terminu, przy jednoczesnym dopełnieniu przez wnoszącą czynności (wniesienie odwołania), dla której ustanowiony termin jest przywracalny, powoduje konieczność uznania spełnienia przez J. S. trzech spośród czterech wymienionych wyżej warunków przywrócenia tej stronie terminu do wniesienia odwołania. W ocenie organu J. S. się nie uprawdopodobniła jednak braku winy w uchybieniu terminowi. Odwołując się do poglądów wyrażonych w doktrynie i orzecznictwie Wojewoda [...] wyjaśnił, że oceniając brak winy, organ administracji publicznej powinien przyjąć obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie swoje interesy. Przy zastosowaniu tego miernika przywrócenie terminu nie byłoby dopuszczalne, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. Ponadto w odróżnieniu od nagłej choroby, która nie pozwala na wyręczenie się inną osobą, nawet długotrwała niedyspozycja nie wyklucza dokonania konkretnej czynności w postępowaniu administracyjnym. Podjęcie określonej czynności (np. wysłanie pisma zawierającego odwołanie), a tym samym zachowanie terminu może być bowiem dokonane zarówno osobiście, jak i przez inne osoby (niekoniecznie domownika). Mając na uwadze powyższe, przyjmuje się, że do okoliczności faktycznych uzasadniających brak winy w uchybieniu terminu przez zainteresowanego zaliczyć należy m.in. przerwę w komunikacji, nagłą chorobę, która nie pozwoliła na wyręczenie się inna osoba, powódź, pożar itp. Choroba usprawiedliwia niedotrzymanie terminu tylko wtedy, gdy nastąpiła nagle i wymaga leżenia w łóżku, a strona nie ma możliwości wyręczenia się inną osobą. W związku z tym samo zwolnienie lekarskie nie wystarcza do przyjęcia braku winy zainteresowanego w uchybieniu terminowi. Nie jest ono bowiem równoznaczne z niemożnością dokonania czynności procesowej przez zainteresowanego i nadania pisma przez pocztę osobiście lub przez osobę trzecią. W ocenie organu, powoływane w rozpatrywanym wniosku okoliczności, iż J. S. nie mogła się poruszać przez tydzień i z uwagi na fakt, iż zamieszkuje ona sama, nie stanowią dostatecznego uprawdopodobnienia braku winy w uchybieniu przez nią terminowi do wniesienia odwołania. Sam fakt samodzielnego zamieszkiwania nie oznacza bowiem, iż wnosząca nie miała możliwości skontaktowania się z osobami trzecimi (członkami rodziny, znajomymi, czy choćby z reprezentującym ją dotychczas w sprawie profesjonalnym pełnomocnikiem) za pomocą środków porozumiewania się na odległość, które są obecnie powszechnie i zwyczajowo wykorzystywane (np. telefon stacjonarny czy też komórkowy). Mając w szczególności na uwadze fakt, iż wnioskodawczyni kontaktowała się w czasie biegu terminu do wniesienia odwołania z reprezentującą ją adwokat M. S., zaś wycofanie pełnomocnikowi profesjonalnemu umocowania do działania w jej imieniu dotarło do organu I instancji dopiero wraz z odwołaniem oraz wnioskiem o przywrócenie terminu do jego wniesienia, nie można uznać za wystarczającą argumentację przedstawioną w rozpatrywanym wniosku, iż wnosząca nie mogła wyręczyć się inną osobą (w tym np. poprosić telefonicznie profesjonalnego pełnomocnika) w złożeniu odwołania w jej imieniu. Trudno sobie również wyobrazić sytuację, iż wnosząca prośbę o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania przez okres całego tygodnia pozostawała — zwłaszcza z uwagi na wiek oraz wskazywaną dolegliwość - zupełnie bez żadnej opieki, nie mogąc się poruszać - choćby w postaci nadzoru (telefonicznego) ze strony osób bliskich (znajomych) lub lekarza. J. S. wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie skargę na postanowienie Wojewody [...], zarzucając, że postanowienie zostało wydane z naruszeniem prawa albowiem "uchybiła terminowi bez swej winy, złożyła prośbę o przywrócenie terminu w ciągu 7 dni od ustania przyczyny uchybienia, dopełniła czynności składając odwołanie, w związku z tym skarżąca wnosi o uchylenie postanowienia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania". W uzasadnieniu skarżąca wskazała, że choroba w postaci [...] wystąpiła nagle w dniu wskazanym w prośbie o jej przywrócenie. Przy dolegliwości takiej jak [...], zważywszy na wiek (7... lat) oraz ogólny zły stan zdrowia, głównie schorzeń dotyczących kręgosłupa lędźwiowego skarżąca nie miała żadnej realnej możliwości, by odwołanie napisać w trakcie tego ataku choroby, a stopień nasilenia bólu uniemożliwiał jej także normalne funkcjonowanie i nawet skupienie się by odwołanie podyktować komukolwiek. Wyjaśniła, że nie mogła zwrócić się o pomoc do pełnomocnika, któremu pełnomocnictwo wypowiedziała, ponieważ to ona rozwiązała stosunek pełnomocnictwa wykazując niezadowolenie z pracy pełnomocnika w tej sprawie, a zatem nie miałaby nawet odwagi by prosić tego pełnomocnika o pomoc. Skarżąca odwołała się do poglądu wyrażonego przez NSA w orzeczeniu z 15 lipca 2009 r., sygn. II OSK 1162/08, w którym Sąd stwierdził, że choroba usprawiedliwia niedotrzymanie terminu tylko wtedy, gdy nastąpiła nagle i wymaga leżenia w łóżku, a strona nie ma możliwości wyręczenia się inna osobą. W odpowiedzi na skargę Wojewoda [...] wniósł o oddalenie skargi i podtrzymał swoje stanowisko wyrażone w zaskarżonym postanowieniu. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie zważył, co następuje: Skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Przepis art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2002 r. Nr 153, poz. 1269) stanowi, iż sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W świetle powołanego przepisu ustawy Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną lub postanowienie z punktu widzenia ich zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tej decyzji. Zgodnie z treścią art. 3 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej i stosują środki określone w ustawie, nie będąc przy tym związanym granicami skargi (art. 134 ustawy). Przedmiotem skargi w niniejszej sprawie jest postanowienie odmawiające skarżącej przywrócenia terminu do złożenia odwołania. Fakt przekroczenia terminu nie budzi wątpliwości. Pełnomocnik skarżącej adw. M. S. otrzymała decyzję I instancji w dniu 2 czerwca 2014 r., a zatem termin do wniesienia odwołania upływał w dniu 16 czerwca 2014 r. Odwołanie wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu zostało wniesione w dniu 26 czerwca 2014 r. Skarżąca wypowiedziała pełnomocnictwo 11 czerwca 2014 r., a dwa dni później zachorowała na [...]. Jak wynika z zaświadczenia lekarskiego dołączonego do wniosku o przywrócenie terminu skarżąca w dniach od 13 do 20 czerwca 2014 r. nie mogła wychodzić ze względu na tę chorobę. W zaskarżonym postanowieniu prawidłowo wskazano, że przywrócenie terminu jest możliwe w przypadku łącznego spełnienia czterech przesłanek: a) wniesienie przez zainteresowanego wniosku o przywrócenie terminu, b) dochowanie terminu do wniesienia wniosku o przywrócenie terminu (7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu), c) dopełnienie wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu tej czynności, dla której był ustanowiony przywracalny termin. d) uprawdopodobnienie przez osobę zainteresowaną braku winy. Poza sporem w niniejszej sprawie pozostaje, że skarżąca spełniła trzy pierwsze przesłanki wymienione powyżej. Skarżąca złożyła wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania wraz z odwołaniem, a ponadto dochowała siedmiodniowego terminu do wykonania tych czynności (przyczyna uchybienia terminu - choroba skarżącej - zakończyła się w dniu 20 czerwca 2014 r., a więc termin do złożenia wniosku o przywrócenie terminu upływał 27 czerwca 2014 r.). Kluczowe dla rozstrzygnięcia sprawy okazało się jednak dokonanie oceny, czy w sprawie zaistniała czwarta w wymienionych wyżej przesłanek tj. czy skarżąca uprawdopodobniła przez organem II instancji, że uchybienie terminu do wniesienia odwołania nastąpiło bez jej winy. Dokonując oceny zaistnienia tej przesłanki organ odwoławczy doszedł do błędnego wniosku, że powyższa przesłanka nie została spełniona, bowiem skarżąca, pomimo, że jest osobą starszą i nie mogła wychodzić z domu w dniach od 13 do 20 czerwca 2014 r., mogła w tym okresie posłużyć się innymi osobami i przy ich pomocy wnieść odwołanie z zachowaniem terminu. Jak wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w uzasadnieniu wyroku z dnia 15 lipca 2009 r., sygn. akt II OSK 1162/08 (LEX nr 552830) - na który powołano się zarówno w treści zaskarżonego postanowienia, jak i w skardze - "choroba usprawiedliwia niedotrzymanie terminu tylko wtedy, gdy nastąpiła nagle i wymaga leżenia w łóżku, a strona nie ma możliwości wyręczenia się inną osobą. W związku z tym samo zwolnienie lekarskie nie wystarcza do przyjęcia braku winy zainteresowanego w uchybieniu terminowi. Nie jest ono bowiem równoznaczne z niemożnością dokonania czynności procesowej przez zainteresowanego i nadania pisma przez pocztę osobiście lub przez osobę trzecią". Również wojewódzkie sądy administracyjne wskazywały, że sam fakt choroby poświadczony zaświadczeniem lekarskim, nie jest wystarczający dla uprawdopodobnienia braku winy w uchybieniu terminu. W przypadku choroby trzeba wskazać, że rodzaj choroby uniemożliwiał dokonanie czynności oraz że nie istniała możliwość skorzystania z pomocy innych osób w jej dokonaniu. Ocena, czy uprawdopodobniony został brak winy w uchybieniu terminu nie ogranicza się zatem do ustalenia, czy twierdzenia wnioskodawcy o chorobie są wiarygodne, ale należy również uwzględnić na przykład to, czy wskazana przyczyna uchybienia terminowi stanowi przeszkodę niemożliwą do przezwyciężenia i czy zainteresowany wskazał należytą staranność w podjęciu działań mogących zapobiec uchybieniu terminu przykładowo poprzez wyręczenia się inną osobą (wyroki WSA w Rzeszowie z dnia 25 czerwca 2014 r., sygn. II SA/Rz 459/14, LEX nr 1485898 oraz WSA w w Gdańsku z dnia 24 marca 2013 r., sygn. I SA/Gd 209/13, LEX nr 1368414). Jest potwierdzone w zaświadczeniu lekarskim, że skarżąca w okresie choroby nie mogła chodzić. Nie ulega również wątpliwości, że choroba ta wystąpiła nagle i wymagała leżenia w łóżku. W kwestii możliwości posłużenia się innymi osobami należy stwierdzić, że skarżąca na dwa dni przed zachorowaniem wypowiedziała pełnomocnictwo udzielone reprezentującemu ją dotychczas adwokatowi, a zatem nie mogła skorzystać z jego pomocy przy wnoszeniu odwołania. We wniosku o przywrócenie terminu skarżąca wskazała również, że mieszka sama i nie mogła poprosić nikogo o pomoc w napisaniu i wniesieniu odwołania. Dodatkowo w skardze zwrócono uwagę na wiek skarżącej (7.. lat) oraz na znaczny stopień nasilenia bólu w okresie choroby, który uniemożliwiał jej normalne funkcjonowanie i skupienie się, by komukolwiek podyktować odwołanie. W ocenie Sądu okoliczności te w sposób wystarczający uprawdopodobniają, że uchybienie terminu nastąpiło bez winy skarżącej, a w szczególności fakt, że nie można zarzucić jej nawet najlżejszego stopnia braku dbałości o własne interesy. W uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia stwierdzono: "Trudno sobie również wyobrazić sytuację, iż wnosząca prośbę o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania przez okres całego tygodnia pozostawała — zwłaszcza z uwagi na wiek oraz wskazywaną dolegliwość - zupełnie bez żadnej opieki, nie mogąc się poruszać - choćby w postaci nadzoru (telefonicznego) ze strony osób bliskich (znajomych) lub lekarza". Wojewoda [...] przyjął więc swego rodzaju domniemanie, że skarżąca w okresie choroby korzystała z pomocy osób trzecich i przy ich pomocy mogła dochować terminu do wniesienia odwołania. Do wysnuwania tego rodzaju wniosków nie ma jednak żadnych podstaw. Nawet jeżeli w okresie choroby ktoś odwiedzał skarżącą, względnie pozostawała ona, jak wskazał organ, "pod nadzorem telefonicznym", to i tak nie można domniemywać, że osoby opiekujące się chorą na [...] skarżącą miałyby możliwość i zechciałyby pomóc jej w sporządzeniu oraz wniesieniu odwołania. Reasumując skarżąca wskazała na swój zaawansowany wiek, na ciężką chorobę uniemożliwiającą nie tylko chodzenie, ale też w ogóle normalne funkcjonowanie z powodu bólu, a ponadto wskazała na brak możliwości posłużenia się innymi osobami (a zwłaszcza adwokatem, któremu wypowiedziała pełnomocnictwo przed zachorowaniem). W ocenie Sądu w ten sposób uprawdopodobniła brak swojej winy w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania. Wnioskowanie organu, jakby miała możliwość posłużenia się innymi osobami było pozbawione podstaw i opierało się wyłącznie na niczym nieuzasadnionych domniemaniach. Biorąc powyższe pod uwagę zaskarżone postanowienie należało uchylić jako naruszające przepisy postępowania w sposób, który mógł mieć wpływ na wynik sprawy - na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło