II OSK 1777/15

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2017-03-14

Skład orzekający: Andrzej Wawrzyniak, Anna Łuczaj, Iwona Niżnik – Dobosz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy gmina (reprezentowana przez burmistrza) może być stroną postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji o warunkach zabudowy wydanej przez organ wykonawczy tej gminy?
Ratio decidendi
Gmina, której organ wykonawczy wydał decyzję administracyjną, nie może być stroną postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności tej decyzji. Organ ten działa w charakterze organu administracji publicznej, a nie strony postępowania, nawet jeśli decyzja dotyczy interesów majątkowych gminy. Wnioski o ponowne rozpatrzenie sprawy lub skargi do sądu administracyjnego wniesione przez taki organ są niedopuszczalne.
Stan faktyczny
Samorządowe Kolegium Odwoławcze (SKO) stwierdziło niedopuszczalność wniosku Burmistrza Miasta S. o ponowne rozpatrzenie sprawy dotyczącej stwierdzenia nieważności decyzji o warunkach zabudowy wydanej przez organ działający z upoważnienia Burmistrza. SKO uznało, że Burmistrz nie jest stroną postępowania, ponieważ wydał decyzję w pierwszej instancji. Wojewódzki Sąd Administracyjny (WSA) oddalił skargę Miasta S. na to postanowienie. Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) rozpoznał skargę kasacyjną Miasta S. od wyroku WSA.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Andrzej Wawrzyniak Sędziowie Sędzia NSA Anna Łuczaj Sędzia del. WSA Iwona Niżnik – Dobosz (spr.) Protokolant sekretarz sądowy Aleksandra Tokarczyk po rozpoznaniu w dniu 14 marca 2017r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Miasta S. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 25 marca 2015 r. sygn. akt IV SA/Wa 1/15 w sprawie ze skargi Miasta S. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w S. z dnia [...] 2014 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia niedopuszczalności wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy oddala skargę kasacyjną Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 25 marca 2015 r., sygn. akt IV SA/Wa 1/15 w sprawie ze skargi Miasta S. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w S. z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia niedopuszczalności wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, oddalił skargę. Powyższe rozstrzygnięcie zapadło w następującym stanie faktycznym i prawnym: Postanowieniem z dnia [...]r. SKO w S. stwierdziło niedopuszczalność wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy wniesionego przez Burmistrza Miasta S. od decyzji SKO w S. z dnia [...]r., Nr [...], stwierdzającej nieważność decyzji Burmistrza Miasta S. z dnia [...]r., [...]o warunkach zabudowy. W uzasadnieniu postanowienia organ odwoławczy podał, że w dniu 17 października 2014 r. Zastępca Burmistrza, działający z upoważnienia Burmistrza Miasta S., złożył wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy, domagając się uchylenia zaskarżonej decyzji i umorzenia postępowania jako bezprzedmiotowego, ewentualnie zawieszenia postępowania w sprawie na podstawie art. 97 § 1 pkt 4 k.p.a. SKO w S. wskazało, że stroną postępowania w niniejszej sprawie nie jest organ administracji publicznej, którego decyzja, wydana w pierwszej instancji, była przedmiotem rozpoznania przed organem odwoławczym. W ocenie organu odwoławczego, Burmistrz Miasta S. w przedmiotowej sprawie nie działał na prawach strony i nie posiadał legitymacji procesowej, uprawniającej go do wzięcia udziału w danym postępowaniu w charakterze strony, jako że wydał on w tej sprawie decyzję w pierwszej instancji, a w związku z tym był organem decyzyjnym, a nie stroną postępowania, przez co nie przysługują mu uprawnienia do występowania w sprawie w charakterze strony. Tym samym, w ocenie organu odwoławczego, nie mógł on składać środków odwoławczych od decyzji wydanej przez SKO w S.. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w S. podkreśliło również, że z treści art. 127 § 3 k.p.a. wyraźnie wynika, że do złożenia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy uprawniona jest strona, podczas gdy Burmistrz Miasta S. nie był stroną przedmiotowego postępowania administracyjnego. Organ odwoławczy zaznaczył, że w orzecznictwie sądów administracyjnych i piśmiennictwie powszechnie wskazuje się, iż organ, który w pierwszej instancji wydał rozstrzygnięcie w sprawie (postanowienie, decyzję) nie jest uprawniony do wniesienia w tej sprawie skargi do sądu administracyjnego, chociażby sprawa dotyczyła jego interesu prawnego lub reprezentowanego przez niego podmiotu, jako że w jednym postępowaniu nie może mieć miejsca łączenie funkcji procesowych organu prowadzącego postępowanie i strony tego postępowania. Dodał przy tym, że powierzenie organowi jednostki samorządu terytorialnego właściwości do orzekania w sprawie indywidualnej w formie decyzji administracyjnej wyłącza możliwość dochodzenia przez tę jednostkę jej interesu prawnego w trybie postępowania administracyjnego czy sądowoadministracyjnego, w następstwie czego, w takiej sytuacji jednostka samorządu terytorialnego nie ma legitymacji procesowej strony w tym postępowaniu, nie jest również podmiotem uprawnionym do zaskarżania decyzji administracyjnych do sądu administracyjnego. Ponadto Samorządowe Kolegium Odwoławcze w S. powołało się na rozstrzygnięcie zawarte w wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 29 października 2009 r., K 32/08 (OTK-A 2009/9/139), w którym Trybunał uznał za zgodne z art. 165 § 1 i 2 Konstytucji RP przepisy art. 33 § 1 i 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270 z późn. zm. – dalej jako: p.p.s.a.), w zakresie, w jakim pozbawiają one prawa do udziału na prawach strony w postępowaniu sądowoadministracyjnym gminę, której wójt (burmistrz, prezydent miasta) wydał decyzję jako organ I instancji, a także za zgodny z art. 165 § 1 i 2 Konstytucji RP przepis art. 50 § 1 p.p.s.a. w zakresie, w jakim odmawia jednostce samorządu terytorialnego prawa do wnoszenia skarg do sądów administracyjnych, sprawach, w których organ danej jednostki rozpatrywał sprawę administracyjną i wydał decyzję w I instancji. Dlatego też organ odwoławczy oparł swoje rozstrzygnięcie na podstawie art. 134 k.p.a., stwierdzając niedopuszczalność odwołania. Skargę na ww. postanowienie wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie Burmistrz Miasta S., domagając się uwzględnienia skargi i uchylenia w całości zaskarżonego postanowienia. Strona skarżąca zarzuciła zaskarżonemu postanowieniu naruszenie art. 28 k.p.a., poprzez nieuzasadnioną odmowę dopuszczenia Miasta jako strony postępowania na etapie rozpoznawania wniosku Miasta z dnia 16 października 2014 r. o ponowne rozpatrzenie sprawy dotyczącej stwierdzenia nieważności decyzji z [...]r. o warunkach zabudowy, wydanej przez działającego z upoważnienia Burmistrza Miasta S. – Kierownika Referatu Zagospodarowania Przestrzennego – w sytuacji traktowania Miasta przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze jako strony postępowania do czasu doręczenia Miastu decyzji Kolegium z dnia [...]r., stwierdzającej nieważność decyzji o warunkach zabudowy, a przez to nierozpoznanie merytorycznych zarzutów sformułowanych w tym wniosku, co miało istotny wpływ na wynik sprawy. W uzasadnieniu skargi podkreślono, że w postępowaniu nieważnościowym – wszczętym na wniosek G.J., I. Z-J., J.J. i E.J. z dnia [...]r. o stwierdzenie nieważności decyzji o warunkach zabudowy z dnia [...]r. – Samorządowe Kolegium Odwoławcze w S. traktowało Miasto S. jako pełnoprawną stronę postępowania zarówno na etapie wszczęcia, prowadzenia jak i zakończenia postępowania w tej sprawie. Podano przy tym, że wniosek G.J., I. Z-J., J.J. i E.J. został przekazany do Burmistrza Miasta, który pismem Kolegium z dnia 21 stycznia 2014 r. został też zobowiązany do przekazania akt sprawy z jednoczesnym ustosunkowaniem się do zarzutów zawartych we wniosku, a następnym pismem z dnia 19 marca 2014 r. także do uzupełnienia akt. Następnie strona skarżąca wskazała, że w dniu [...]r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w S. wydało postanowienie o wszczęciu na wniosek tychże osób postępowania o stwierdzenie nieważności decyzji z dnia [...]r., które na podstawie art. 61 § 4 k.p.a. doręczyło wszystkim osobom będącym stronami w sprawie, w tym Burmistrzowi Miasta. Skarżąca dodała, że w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia Samorządowe Kolegium Odwoławcze w S. mylnie wskazało, że postępowanie nieważnościowe wszczęło z urzędu. Ponadto strona skarżąca zaznaczyła, że Kierownik Referatu Zagospodarowania Przestrzennego i Ochrony Środowiska, działający z upoważnienia Burmistrza Miasta przekazywał Samorządowemu Kolegium Odwoławczemu w S. żądane, posiadane dokumenty, także w odpowiedzi na dalsze wezwania Kolegium z dnia 26 maja 2014 r. i z dnia 13 czerwca 2014 r., a w piśmie z dnia 12 lutego 2014 r. Kierownik Referatu wyjaśnił, że dostęp do drogi publicznej nieruchomość wnioskodawców – dz. nr [...], obr. [...] – ma poprzez drogę wewnętrzną na dz. nr [...], co do której oraz innych działek wzdłuż ul. A. w S. aktualnie toczy się w Sądzie Rejonowym w M.M. postępowanie o stwierdzenie zasiedzenia z dniem 31 grudnia 1989 r. na rzecz Skarbu Państwa. Strona skarżąca podkreśliła również, że zawiadomieniem z dnia 24 lipca 2014 r. SKO w S. – w oparciu o art. 10 § 1 k.p.a. – powiadomiło strony, w tym Burmistrza Miasta, o możliwości zapoznania się ze zgromadzonym materiałem dowodowym w przedmiotowej sprawie, a następnie w dniu [...]r. wydało decyzję stwierdzającą nieważność decyzji Burmistrza Miasta z dnia [...]r., w uzasadnieniu której w ogóle nie odniosło się do wyjaśnień, informacji i dokumentów, załączonych do pisma Miasta z dnia 12 lutego 2014 r., w szczególności dotyczących toczącej się w sądzie powszechnym sprawy z wniosku Starosty M. o zasiedzenie przez Skarb Państwa własności dz. nr [...] w obr. [...], oddzielającej dz. nr [...] od ul. A.. Skarżąca wskazała, że decyzja ta doręczona została stronom, w tym Burmistrzowi Miasta wraz z pouczeniem o możliwości zwrócenia się do SKO w S. z wnioskiem o ponowne rozpatrzenie sprawy, a po wyczerpaniu tego toku, prawo do wniesienia skargi do sądu administracyjnego. Tym samym, w ocenie strony skarżącej, całość przedstawionego postępowania o stwierdzenie nieważności decyzji o warunkach zabudowy ewidentnie wskazywało na to, że Burmistrz reprezentujący Miasto S. był uznawany za stronę tego postępowania, a zatem niezrozumiałym jest, dlaczego jeszcze w tym samym postępowaniu Kolegium stwierdziło niedopuszczalność wniosku Miasta o ponowne rozpatrzenie sprawy i to z powodu braku przymiotu strony postępowania. Zdaniem strony skarżącej, z przedłożonych przez Miasto dowodów niewątpliwie wynikało, że zgromadzony przez SKO w S. w postępowaniu nieważnościowym materiał dowodowy, a w szczególności dane dotyczące toczącej się aktualnie sprawy o tytuł własności do dz. nr [...], nie pozwalał temu organowi w dacie [...]r., jak również i w momencie wnoszenia skargi, na stwierdzenie nieważności decyzji z dnia [...]r. o warunkach zabudowy dz. nr [...] z powodu braku dostępu do drogi publicznej, jak również ze względu na brak analizy funkcji oraz cech zabudowy i zagospodarowania terenu, która po upływie kilku lat nie została zakwalifikowana do dalszego jej przechowywania w Archiwum Zakładowym łącznie z decyzją. Ponadto, w ocenie skarżącej, w sprawie bezspornym było, że G.J., I. Z-J., J.J. i E.J. w dacie [...]r. zakupili dz. nr [...], która – jak to wynika z zapisów umowy przeniesienia własności nieruchomości, sporządzonej w formie aktu notarialnego przed notariuszem P.W., Rep. A nr [...]– położona jest przy ul. A. w S.. Dodatkowo strona skarżąca wskazała, że sprzedającymi byli J., M. i M. M., a więc te same osoby, które wcześniej w dniu 9 maja 2006 r. uzyskały decyzję zatwierdzającą podział ich dz. nr [...] na działki budowlane nr [...] i nr [...], które z ich istoty musiały mieć zapewniony dostęp do drogi publicznej, a nikt tego dostępu w tamtym czasie i jeszcze kilka lat później nie kwestionował. Skarżąca podała, że zjazd na drogę powiatową z dz. nr [...] był zaznaczony na mapie zaewidencjonowanej w Powiatowym Ośrodku Dokumentacji Geodezyjnej i Kartograficznej, stanowiącej załącznik do decyzji o warunkach zabudowy, a nabywcy zakupioną działkę zagospodarowali, w tym pobudowali budynek mieszkalny. Podkreśliła przy tym, że nikt nie odwoływał się od decyzji o warunkach zabudowy, która stała się ostateczna w I instancji. Zdaniem strony skarżącej, ewidentnie istniała więc przeszkoda do merytorycznego zakończenia postępowania o stwierdzenie nieważności decyzji o warunkach zabudowy i obowiązkiem Samorządowego Kolegium Odwoławczego w S., wynikającym z art. 97 § 1 pkt 4 k.p.a. było co najmniej zawieszenie tego postępowania do czasu rozstrzygnięcia zagadnienia wstępnego przez sąd, a mianowicie prawomocnego ustalenia podmiotu, któremu przysługuje tytuł własności do przydrożnej dz. ozn. w ewid. gr. nr [...]. Ponadto, w ocenie strony skarżącej, w przedmiotowej sprawie SKO w S. nie działało jako organ II instancji, a tylko w takim przypadku, z orzecznictwa Naczelnego Sądu Administracyjnego, wynikać mogło, że Miastu nie przysługiwałby status strony postępowania. Zdaniem skarżącej, w przedmiotowej sprawie Samorządowe Kolegium Odwoławcze w S. wszczęło na wniosek strony, wnioskującej poprzednio o warunki zabudowy i prowadziło postępowanie nieważnościowe, dotyczące wprawdzie decyzji ostatecznej wydanej z upoważnienia Burmistrza Miasta, lecz Miasto w całym tym nadzwyczajnym postępowaniu nie miało żadnych własnych uprawnień władczych i jedynie zajmowało stanowisko w sprawie, które i tak nie zostało przez organ decyzyjny w żadnej mierze uwzględnione. Tym samym, w ocenie skarżącej, powołane przez SKO w S. orzecznictwo sądów administracyjnych dotyczyło zupełnie odmiennej sytuacji, natomiast powołany w uzasadnieniu postanowienia wyrok Trybunału Konstytucyjnego, wbrew twierdzeniu Samorządowego Kolegium Odwoławczego w S., wcale nie wykluczał udziału Miasta, ani w dotychczasowym postępowaniu administracyjnym, ani sądowoadministracyjnym w przedmiotowej sprawie. Zdaniem skarżącej, Miasto ma własny interes prawny w wyeliminowaniu z obrotu prawnego wadliwego postanowienia SKO w S. i ponownym rozpatrzeniu przez ten organ sprawy ważności decyzji z dnia [...]r., wydanej z upoważnienia Burmistrza Miasta. W ocenie skarżącej interes ten wynika z tego, że nieruchomość została zabudowana i jej właściciele, będący wnioskodawcami przedmiotowego postępowania nieważnościowego informują, że będą do Miasta zgłaszać roszczenia odszkodowawcze, o jakich mowa w art. 4171 § 2 k.c. W odpowiedzi na skargę SKO w S. wniosło o jej oddalenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wskazał, że w jego ocenie skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Sąd I instancji przedstawił szczegółowo dotychczasowy przebieg postępowania, a następnie podał, że z podejmowanych zatem przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze w S. czynności w sprawie nie wynikało, wbrew twierdzeniom strony skarżącej, aby Burmistrz Miasta S. został potraktowany jako strona niniejszego postępowania nieważnościowego. W ocenie Sądu I instancji, wręcz przeciwnie, jako organ, który wydal decyzję, której stwierdzenia nieważności domagali się G.J., I. Z-J., J.J. i E.J., został jedynie wezwany do przekazania pełnych akt sprawy oraz ustosunkowania się do zarzutów wniosku o stwierdzenie nieważności wydanej przez niego decyzji. Dlatego też, zdaniem Sądu I instancji, należało w całości podzielić stanowisko oraz argumentację SKO, sformułowaną w zaskarżonym postanowieniu. Jednocześnie Sąd I instancji podkreślił, że gmina posiada szczególną pozycję ustrojowoprawną, jako że z jednej strony przysługuje jej imperium (władztwo administracyjne), a z drugiej jest podmiotem dominium (własności) i te dwie role gminy są rozdzielne. Zdaniem Sądu I instancji, jeśli jednak wójt, burmistrz, prezydent miasta wystąpi w charakterze nosiciela imperium w stosunku do własnej gminy (tak jak miało to miejsce w rozpatrywanej sprawie przy wydaniu decyzji z Burmistrza Miasta S. z dnia [...]r., nr [...] o warunkach zabudowy), to sytuacja ta rodzi ograniczenia w zakresie uprawnień procesowych gminy. W ocenie Sądu, w takim przypadku nie jest ona stroną postępowania nieważnościowego, dotyczącego wydanej przez nią decyzji, a działa jedynie jako organ, który wydał decyzję w trybie zwykłym, kontrolowaną następnie w jednym z trybów nadzwyczajnych. Tym samym powinność organu polega na przesłaniu akt, udzieleniu informacji, odniesieniu się do zarzutów wnioskujących o stwierdzenie nieważności wydanej przez nią decyzji. Sąd I instancji podkreślił przy tym, że w zakresie, w jakim wójt, burmistrz, prezydent miasta pełni funkcję organu administracji publicznej w stosunku do własnej gminy jako osoby prawnej, nie jest on ani żaden z innych organów uprawniony do reprezentowania jej interesu prawnego, wobec czego powierzenie organowi jednostki samorządu terytorialnego właściwości do orzekania w sprawie indywidualnej w formie decyzji administracyjnej, wyłącza możliwość dochodzenia przez tę jednostkę jej interesu prawnego w postępowaniu administracyjnym i sądowoadministracyjnym. Sąd I instancji zaznaczył jednak, że nieco odmienna sytuacja zachodzi w sprawach dotyczących odszkodowań za wywłaszczane nieruchomości, gdzie prezydent miasta na prawach powiatu działa jednocześnie jako starosta. Niemniej jednak, zdaniem Sądu I instancji, w zaistniałym stanie rzeczy, skoro wydana została decyzja stwierdzająca nieważność decyzji o warunkach zabudowy, wydanej przez Burmistrza Miasta S., to Burmistrz ten nie był uprawniony do złożenia wniosku o ponowne rozpatrzenie przedmiotowej sprawy. Sąd I instancji dodał również, że po nowelizacji k.p.a. instytucja wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy w zasadzie zrównana została, co do skutków procesowych, z instytucją odwołania (art. 127 § 3 k.p.a.), a w związku z tym podnoszona w tym zakresie argumentacja skargi nie zasługiwała na uwzględnienie. Dlatego też, zdaniem Sądu I instancji, w zaistniałej sytuacji, skoro Burmistrz Miasta S. nie wyłączył się od wydania przedmiotowej decyzji o warunkach zabudowy, mógł poszukiwać ochrony interesów Miasta przed ewentualnymi roszczeniami odszkodowawczymi – jedynie za pośrednictwem udziału prokuratora. Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniosła strona skarżąca kasacyjnie – Miasto S.. Skarżąca kasacyjnie zarzuciła zaskarżonemu orzeczeniu w ramach podstaw skargi kasacyjnej z art. 174 pkt 1 i 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2012 r. poz. 270 z późn. zm. – dalej jako: p.p.s.a.) naruszenie: 1. prawa materialnego mające wpływ na wynik sprawy, przez błędną wykładnię art. 28 k.p.a. w zw. z art. 156 § 1 pkt 2 i § 2 k.p.a. i art. 61 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym oraz art. 1 § 1 i § 2 ustawy Prawo o ustroju sądów administracyjnych i art. 2, art 7, art. 78 i art.184 Konstytucji RP przez odmowę uznania Miasta jako strony postępowania zakończonego wydaniem przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze decyzji Nr [...]z dnia [...]r. stwierdzającej nieważność decyzji wydanej przez Kierownika Referatu Zagospodarowania Przestrzennego z upoważnienia Burmistrza Miasta z dnia [...]r. Nr [...]o warunkach zabudowy, 2. przepisów postępowania, mające istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 1 oraz art. 3 § 1 i § 2 pkt 1 p.p.s.a. poprzez niezasadną odmowę poddania kontroli sądowoadministracyjnej decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia [...]r. o unieważnieniu decyzji z dnia [...]r. o warunkach zabudowy; art. 113 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 127 § 3 i art. 134 k.p.a. przez wadliwe uznanie sprawy "za dostatecznie wyjaśnioną i zamknięcie rozprawy mimo niewyjaśnienia rozbieżności odnośnie traktowania Miasta przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze jako strony prowadzonego postępowania nieważnościowego, a następnie stwierdzenia niedopuszczalności wniosku Miasta o ponowne rozpoznanie sprawy z powodu braku przymiotu strony; art. 141 § 4 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c i art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a. poprzez nieprzedstawienie w uzasadnieniu wyroku istotnego stanu sprawy wskazującego, że skarżący był stroną postępowania przed Samorządowym Kolegium Odwoławczym o unieważnienie decyzji Nr [...], co skutkowało bezzasadnym oddaleniem przez Sąd I Instancji skargi Miasta bez jakiegokolwiek odniesienia się do merytorycznych zarzutów skarżącego podnoszonych w toku postępowania o stwierdzenie nieważności decyzji z dnia [...]r., jak i do decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia [...]r. we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy. Wskazując na powyższe uchybienia strona skarżąca kasacyjnie wniosła o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku Sądu I instancji oraz uchylenie postanowienia SKO w S.. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej, strona skarżąca kasacyjnie wskazała, że w jej ocenie postępowanie o stwierdzenie nieważności decyzji jest postępowaniem zupełnie innym, odrębnym od postępowania zwykłego, w którym organ władczy, wydający decyzję w pierwszej instancji nie może stać się stroną, podmiotem administrowanym w postępowaniu w drugiej instancji, czy przed sądami administracyjnymi. Skarżąca kasacyjnie podała, że postępowanie o stwierdzenie nieważności decyzji wszczynane i prowadzone jest z urzędu lub na wniosek strony i zawsze przez organ wyższego stopnia, a zatem w postępowaniu tym całokształt imperium, władztwa decyzyjnego skupiony jest w organie wyższego stopnia, który w przedmiotowej sytuacji posiadało SKO w S.. W ocenie skarżącej kasacyjnie jej zadaniem w tym postępowaniu, podobnie jak innych stron, było udostępnianie dokumentów i udzielanie wyjaśnień, a także ustosunkowanie się do zarzutów wniosku G.J., I. Z-J., J.J. i E.J. o stwierdzenie nieważności decyzji Nr [...]. Skarżąca kasacyjnie podniosła, że Miasto nie miało żadnego wpływu na zakres i sposób zbierania przez SKO w S. materiału dowodowego oraz jego ocenę i treść wydanej decyzji, a zatem cały czas zajmowało pozycję podmiotu administrowanego w postępowaniu nieważnościowym. Zdaniem skarżącej kasacyjnie pozycji tej skarżąca nie zmieniła występując do SKO w S. z wnioskiem o ponowne rozpatrzenie sprawy po doręczeniu jej przez Kolegium decyzji z dnia [...]r. wraz z pouczeniem o takiej możliwości. Dlatego też w ocenie skarżącej kasacyjnie brak było podstaw do nie uznania w tym momencie i w tych okolicznościach Miasta za stronę postępowania i stwierdzenie niedopuszczalności jego wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy. Skarżąca kasacyjnie wskazała, że legitymuje się interesem prawnym w przedmiotowym postępowaniu nieważnościowym w rozumieniu art. 28 k.p.a. w zw. z art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a., bowiem wszelkie negatywne skutki stwierdzenia nieważności decyzji Nr [...] o warunkach zabudowy wydanej w oparciu o prawidłowo w niej wskazane przepisy ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, dotykają bezpośrednio Miasta. Podkreśliła przy tym, że wynik postępowania nieważnościowego dotyczy konkretnego, realnego i bezpośredniego interesu prawnego skarżącej, gdyż skutkować będzie obowiązkami odszkodowawczymi Miasta za decyzję wyeliminowaną z obrotu prawnego, a tym samym za nieuprawnioną należało uznać odmienną wykładnia tych unormowań dokonaną przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze w S. i podzieloną przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, a odmawiającą Miastu prawa strony postępowania. Skarżąca kasacyjnie podkreśliła również, że odmowa uznania skarżącej za stronę przedmiotowego postępowania nieważnościowego jednocześnie skutkowała wyłączeniem możliwości skontrolowania przez sądy administracyjne I i II instancji zgodności z prawem arbitralnej, wydanej tylko w jednej instancji rozpoznawczej decyzji Kolegium z dnia [...] r., Nr [...]. Ponadto zdaniem skarżącej kasacyjnie całkowite pozbawienie skarżącej obrony swojego stanowiska w postępowaniu nieważnościowym, prowadzonym przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze w S., a następnie także możliwości żądania samokontroli decyzji z dnia [...]r. przez ten organ, narusza także podstawowe zasady państwa prawnego i sprawiedliwego, o jakiej mowa w art. 2 Konstytucji RP, działania organów władzy publicznej na podstawie i w granicach prawa, o czym stanowi art. 7 Konstytucji RP oraz zasady dwuinstancyjności postępowania, uregulowanej w art. 78 Konstytucji RP. W ocenie strony skarżącej kasacyjnie, Wojewódzki Sąd Administracyjny odmawiając skontrolowania decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego w S. z dnia [...] r. oraz podzielając w całości stanowisko i argumentację tego organu, naruszył przepisy postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy. Zdaniem skarżącej kasacyjnie, w następstwie takiego rozstrzygnięcia nie przysługiwał Miastu żaden środek zaskarżenia od decyzji Kolegium, wydanej w jednej instancji zgodnie z wnioskiem G.J., I. Z-J., J.J. i E.J., który pozwoliłby wzruszyć tę decyzję mimo, że zawierała wady i skierowana była przeciwko żywotnym interesom Miasta. Skarżąca kasacyjnie podniosła, że w przedmiotowym postępowaniu nieważnościowym Miasto zostało pozbawione prawa wniesienia skargi do Sądu Administracyjnego na decyzję Kolegium z dnia [...]r. poprzez wydanie przez ten organ postanowienia z dnia [...]r. stwierdzającego niedopuszczalność wniosku Miasta o ponowne rozpatrzenie sprawy, choć takiego pozbawienia nie przewidywały unormowania p.p.s.a., ani żadne inne przepisy prawne. Zdaniem skarżącej kasacyjnie, Sąd I instancji naruszył również art. 113 § 1 p.p.s.a. uznając sprawę za dostatecznie wyjaśnioną i pomijając przy tym całkowicie rozbieżności wynikające z uznawania przez Kolegium Miasta za stronę prowadzonego postępowania, co obligowało Kolegium do merytorycznego rozpoznania wniosku skarżącego o ponowne rozpatrzenie sprawy zgłoszonego na podstawie art. 127 § 3 k.p.a., a następnie przyjęcie przez SKO w S., nawet bez żadnych dodatkowych wyjaśnień, że Miasto stroną nie jest i takowy wniosek nie był dopuszczalny w oparciu o art. 134 k.p.a. W ocenie skarżącej kasacyjnie, Sąd I instancji nie tylko nie dostrzegł tych sprzeczności, lecz nawet całkowicie dowolnie i sprzecznie ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym, przyjął za Samorządowym Kolegium Odwoławczym w S., że z podejmowanych przez ten organ czynności nie wynikało, aby Burmistrz Miasta został potraktowany jako strona niniejszego postępowania nieważnościowego, a wręcz przeciwnie został wezwany do przekazania akt i ustosunkowania się do zarzutów wniosku o stwierdzenie nieważności wydanej przez niego decyzji. Tymczasem skarżąca kasacyjnie podkreśliła, że oprócz tego rodzaju korespondencji w aktach sprawy znajdowało się postanowienie Kolegium z dnia [...]r., wydane m. in. na podstawie art. 61 § 4 k.p.a. o wszczęciu na wniosek postępowania o stwierdzenie nieważności decyzji Nr [...], które wśród innych adresatów pod poz. 2 wymieniało również Burmistrza Miasta, zawiadomienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w S. z dnia 24 lipca 2014 r. z art. 10 § 1 k.p.a, że strony mają możliwość zapoznania się ze zgromadzonym materiałem dowodowym, które otrzymał obok innych stron również Burmistrz (poz. 2) oraz decyzja Kolegium z dnia [...]r, doręczona tym samym wszystkim adresatom, w tym zgodnie z poz. 2 Burmistrzowi Miasta stosownie do art. 109 § 1 k.p.a. wraz z pouczeniem, że strona niezadowolona z decyzji może zwrócić się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w S. z wnioskiem o ponowne rozpatrzenie sprawy. W ocenie skarżącej kasacyjnie doręczanie tych pism i dokumentów dokonywane było stronom postępowania zgodnie z art. 40 § 1 k.p.a., a nadto w żadnym z przekazywanych przez Kolegium skarżącej pism nie było adnotacji, że otrzymuje je tylko do wiadomości. Wobec tego – zdaniem skarżącej kasacyjnie – Sąd I Instancji zupełnie bezpodstawnie pominął powyższe czynności Samorządowego Kolegium Odwoławczego w S., podejmowane w prowadzonym postępowaniu nieważnościowym z zachowaniem obowiązujących, prawidłowo powoływanych przepisów procedury administracyjnej. W ocenie skarżącej kasacyjnie przywołane okoliczności sprawy świadczyły o tym, że do czasu wystąpienia z wnioskiem o ponowne rozpatrzenie sprawy Miasto było traktowane przez Kolegium jako pełnoprawna strona postępowania nieważnościowego, a w związku z tym nie było podstaw do zmiany tej pozycji prawnej Miasta w toku dalszego postępowania, skoro nie wystąpiły w sprawie żadne nowe okoliczności. Skarżąca kasacyjnie podniosła, że SKO w S. wydając postanowienie z dnia [...] r. pominęło obowiązek dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, o jakim mowa w art. 7 k.p.a., jak również nakaz wszechstronnego i rzetelnego zebrania i rozpatrzenia materiału dowodowego z art. 77 § 1 k.p.a., co w pełni poparł Sąd I instancji. Ponadto w ocenie strony skarżącej kasacyjnie błędne było stanowisko SKO w S. zawarte w decyzji z dnia [...]r., zgodnie z którym decyzja z dnia [...]r., Nr [...] rażąco narusza prawo z powodu braku dostępu terenu do drogi publicznej, o czym stanowi art. 61 ust. 1 pkt 2 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Skarżąca kasacyjnie wskazała bowiem, że z załączonej do akt sprawy dokumentacji podziałowej dz. nr [...] na działki budowlane nr [...] i nr [...] w obr. [...], wykonanej na wniosek J, M, i M.M. wynikało, że na zaewidencjonowanej w PODGiK w dniu 25 kwietnia 2006 r. mapie w stanie po ich podziale, przyległa do dzielonej dz. nr [...] oznaczona jest jako droga. Skarżąca kasacyjnie podniosła, że załączone do skargi Miasta akty notarialne z dnia 2 czerwca 2006 r. i z dnia 19 czerwca 2006 r. dotyczące sprzedaży przez J., M., i M. M. – E., J., G. i I. J. dz. nr J, M, i M.M. opisywały, że działka ta położona jest przy ul. A. w S., a sprzedawcy zapewniają, że nikt nie zgłasza roszczeń ani ograniczeń w korzystaniu i rozporządzaniu tą nieruchomością i nie są prowadzone do niej żadne postępowania sądowe czy administracyjne. Skarżąca kasacyjnie dodała, że na mapie stanowiącej załącznik do decyzji o warunkach zabudowy z dnia [...] r. zaznaczony został istniejący wjazd na dz. nr [...] od ul. A., a nieruchomość ta została ogrodzona, zabudowana budynkiem mieszkalnym i gospodarczym, a więc nastąpiły także nieodwracalne skutki prawne, o jakich mowa w art. 156 § 2 k.p.a. Ponadto zdaniem skarżącej kasacyjnie aktualnie o nabycie przez zasiedzenie przez Skarb Państwa własności m.in. dz. nr [...] toczy się postępowanie w Sądzie Rejonowym w M.M. (sygn. akt: I Ns 505/13), o czym bezskutecznie w toku postępowania nieważnościowego Miasto informowało Kolegium wraz z przedkładaniem dokumentów potwierdzających tę okoliczność. Ponadto skarżąca kasacyjnie podniosła, że Samorządowe Kolegium Odwoławcze w S. mimo, że zobowiązało Miasto do ustosunkowania się do zarzutów wniosku o stwierdzenie nieważności decyzji o warunkach zabudowy w swojej decyzji z dnia [...] r. w ogóle nie odniosło się do zgłoszonych zarzutów, przedłożonych dokumentów i wniosków skarżącego. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zgodnie z treścią art. 174 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. 2016, poz. 718, ze zm., dalej p.p.s.a.) skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszeniu prawa materialnego przez jego błędną wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie; 2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, bowiem stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a., rozpoznając sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze pod rozwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania, która zachodzi w przypadkach przewidzianych w § 2 tego artykułu. W niniejszej sprawie nie występują jednak żadne z wad wymienionych we wspomnianym przepisie, które powodowałyby nieważność postępowania prowadzonego przez Sąd I instancji. Wniesienie skargi kasacyjnej uruchamia kontrolę Naczelnego Sądu Administracyjnego w granicach skargi kasacyjnej nad wyrokiem wydanym przez Sąd I Instancji. Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie. Przedmiotem kontroli w granicach wykreślonych przez podstawy skargi kasacyjnej jest wyrok Sądu I instancji oddalający skargę Miasta S. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w S. z dnia [...] r. w przedmiocie stwierdzenia niedopuszczalności wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy. W realiach kontrolowanej przez Sąd I instancji sprawy administracyjnej, Miasto S. uznając, że w postępowaniu w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji wydanej przez Burmistrza tego Miasta posiada status strony, chciało wnieść skutecznie wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy rozpatrzonej decyzją SKO w S. z dnia [...] r., stwierdzającą nieważność decyzji Burmistrza Miasta S. z dnia [...] r. o warunkach zabudowy. Motywem działania Miasta S. są m.in. skutki prawne potencjalnie wynikające z takiej decyzji a związane z ewentualnymi obowiązkami odszkodowawczymi po stronie Miasta. W pierwszej kolejności rozpatrywane są zarzuty podnoszące naruszenie przepisów postępowania w stopniu mającym znaczenie dla wyniku sprawy. Ustosunkowując się do pierwszego zarzutu w ramach zarzutów dotyczących naruszenia przez Sąd I instancji przepisów postępowania, Sąd II instancji stwierdzą, że stanowisko skarżącego kasacyjnie Miasta, że Sąd I instancji naruszył art. 1 oraz art. 3 § 1 i § 2 pkt 1 p.p.s.a. przez niezasadną odmowę poddania kontroli sądowoadministracyjnej decyzji SKO z dnia [...] r. o unieważnieniu decyzji z dnia [...] r. o warunkach zabudowy, Sąd II instancji stwierdza, że zarzut ten wychodzi poza granice sprawy sądowadministracyjnej rozstrzyganej przez Sąd I instancji. Sąd I instancji kontrolował postanowienie SKO w przedmiocie stwierdzenia niedopuszczalności wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy. Sąd I instancji nie wypowiadał się generalnie w przedmiocie odmowy poddania kontroli sądowoadministracyjnej decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia [...] r. o unieważnieniu decyzji z dnia [...] r. o warunkach zabudowy. Z kolei, jeżeli skarżące kasacyjnie Miasto chce nawiązać w tym zarzucie do szerzej rozumianych skutków prawnych postanowienia kontrolowanego przez Sąd I instancji, to trzeba wskazać, że kwestionowanie tych skutków w obrębie zarzutów dotyczących prawa postępowania jest nieuzasadnione, bo taki zarzut stawiający zasadnicze pytanie dlaczego Gmina nie może skutecznie zaskarżyć decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego w S. z dnia [...] r., Nr [...], stwierdzającą nieważność decyzji Burmistrza Miasta S. z dnia [...] r. o warunkach zabudowy wymaga podjęcia wypowiedzi materialnoprawnych. Nie jest także uzasadniony zarzut podnoszący naruszenie przez Sąd I instancji art. 113 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 127 § 3 i art. 134 k.p.a. przez wadliwe uznanie sprawy "za dostatecznie wyjaśnioną i zamknięcie rozprawy mimo niewyjaśnienia rozbieżności odnośnie traktowania Miasta przez SKO jako strony prowadzonego postępowania nieważnościowego". Ustosunkowując się do tego zarzutu Sąd II instancji po pierwsze stwierdza, że Sąd I instancji jasno wypowiedział się o charakterze udziału Miasta S. w postępowaniu nieważnościowym, że Miasto, a w zasadzie jego organ wykonawczy posiadający zrazem kompetencje decyzyjne, wykonywał dla tego postępowania nieważnościowego jedynie czynności instrumentalne związane z m.in. uzupełnieniem akt postępowania. Organ ten został, zgodnie z prawidłową oceną Sądu I instancji, jedynie wezwany do przekazania pełnych akt sprawy oraz ustosunkowania się do zarzutów wniosku o stwierdzenie nieważności wydanej przez niego decyzji. Po drugie, przedmiotowe ustalenia, które kwestionuje skarga kasacyjna, nie mają znaczenia dla wyniku sprawy. Nawet gdyby hipotetycznie właściwy organ uznał w postępowaniu nieważnościowym prowadzonym po raz pierwszy, że Miasto/organ ma w nim prawo strony, to przyznanie takiego prawa nie determinuje bezwzględnego i niekontrolowalnego w toku instancji nabycia takiego statusu przez dany podmiot. Zarówno organ działający ponownie, jak i sąd, mogą taki pogląd zweryfikować. A zatem wyciąganie przez Miasto skutecznych i pozytywnych dla siebie argumentów z faktu przesyłania do oczywistej wiadomości treści aktów podejmowanych podczas postępowania nieważnościowego, nie znajduje żadnego oparcia w prawie i w realiach kontrolowanej sprawy. Już samo ustosunkowywanie się do tego zarzutu wskazuje, że nie mieści się on jedynie w wymiarze procesowym, gdyż kwestie strony posiadają przede wszystkim wymiar materialnoprawny i nie powinny być rozważane w zakresie zarzutów powołujących się na naruszenie przepisów postępowania. W sprawie też nie nastąpiło naruszenie przez Sąd I instancji art. 141 § 4 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c i art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a. w stopniu mającym znaczenie dla wyniku sprawy przez nieprzedstawienie w uzasadnieniu wyroku istotnego stanu sprawy wskazującego, że skarżące Miasto było stroną postępowania przed Samorządowym Kolegium Odwoławczym o unieważnienie decyzji Nr [...], co skutkowało bezzasadnym oddaleniem przez Sąd I Instancji skargi Miasta bez jakiegokolwiek odniesienia się do merytorycznych zarzutów skarżącego podnoszonych w toku postępowania o stwierdzenie nieważności decyzji z dnia [...] r., jak i do decyzji SKO z dnia [...] r. we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy. Odnośnie tego zarzutu Sąd II instancji stwierdza, że zarówno organy działające w sprawie jak i Sąd I instancji nie mogli przedstawić w sprawie istotnego stanu sprawy wskazującego, że skarżący był stroną postępowania przed SKO o unieważnienie decyzji Nr [...], co skutkowało bezzasadnym oddaleniem przez Sąd I Instancji skargi Miasta, gdyż z przyczyn o których będzie mowa poniżej, przy rozpatrywaniu zarzutów materialnoprawnych, w kontrolowanej sprawie nie występują elementy stanu faktycznego uzasadniające tezę, że Miasto ma prawa strony w postępowaniu w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji wydanej przez organ tego miasta. Niezależnie od tego, wypowiadanie się o stanie faktycznym sprawy mającym znaczenie dla istoty sprawy, w której stwierdzono nieważność, w ramach formalnoprawnego postanowienia o niedopuszczalności wniesienia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy jest nieuzasadnione prawem. Jednocześnie jest oczywiste, że kontrolując postanowienie SKO w przedmiocie stwierdzenia niedopuszczalności wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy o wymiarze proceduralnym i materialnoprawnym w zakresie odnoszącym się jedynie do aspektów strony postępowania, Sąd I instancji nie może wypowiadać się o pozostałych kwestiach materialnoprawnych, czyli o zasadności samej decyzji SKO w przedmiocie stwierdzenia nieważności decyzji i nie można mu z tego powodu czynić zarzutów. W przeciwnym razie Sąd I instancji wyszedłby poza granice sprawy sądowoadministracyjnej. Nie jest także uzasadniony zarzut naruszenia przez Sąd I instancji prawa materialnego przez błędną wykładnię art. 28 k.p.a. w zw. z art. 156 § 1 pkt 2 i § 2 k.p.a. i art. 61 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym oraz art. 1 § 1 i § 2 ustawy Prawo o ustroju sądów administracyjnych i art. 2, art 7, art. 78 i art.184 Konstytucji RP przez odmowę uznania Miasta jako strony postępowania zakończonego wydaniem przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze decyzji Nr [...] z dnia [...] r. stwierdzającej nieważność decyzji wydanej przez Kierownika Referatu Zagospodarowania Przestrzennego z upoważnienia Burmistrza Miasta z dnia [...] r. Nr [...] o warunkach zabudowy. Z chwilą wprowadzenia, m.in. postanowieniami ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie terytorialnym, do państwowego systemu prawnego gminy jako związku publicznoprawnego innego niż państwo, ustawodawca wprowadził także prawną możliwość wydawania przez organy wykonawcze gminy decyzji administracyjnych. Chodziło i chodzi o to, aby gminy posiadające zadania własne do wykonania i nie tylko, miały zapewnione władztwo administracyjne w zakresie spraw związanych z tymi zadaniami publicznymi. W związku z tym organom wykonawczym gmin poszczególne ustawy z zakresu prawa administracyjnego sposób wyraźny przypisują kompetencje do wydawania decyzji administracyjnych. Ta zasada została zachowana i rozwinięta pod rządami obecnie obowiązującej Konstytucji RP z 2 kwietnia 1997 r. a także ustaw ustrojowych z zakresu samorządu terytorialnego i obowiązuje na dzień kontroli sądu. Z teoretycznego punktu widzenia, omawiane decyzje są wydawane przez te organy w imieniu gminy ale z uwagi na państwowy wymiar samorządu terytorialnego są także wydawane w imieniu państwa. W praktyce, z uwagi na fakt upoważnienia w określonej normie do działania w formie decyzji danej kategorii organu, decyzje te kwalifikuje się w pewnym uproszczeniu jako decyzje ustawowo upoważnionego organu. W doktrynie podnosi się, że organ wydający decyzje działa jako "sędzia" w swojej własnej sprawie, gdyż wydając decyzję, działając na podstawie prawa, rozstrzyga relacje pomiędzy interesem publicznym/dobrem ogółu a uzasadnionym interesem jednostki. Organ działa w oparciu o zasadę praworządności realizując porządek państwowy. Odnosi się to także do decyzji wydawanych na podstawie art. 61 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Wydana przez organ gminy decyzja poddawana jest kontroli instancyjnej w wyniku wniesionych odwołań, jednakże organ, który wydał decyzję i związek publicznoprawny, w imieniu którego organ działał - nie są stronami tego postępowania. Uznaje się, że okoliczności prawne istotne dla związku publicznoprawnego (państwa lub gminy) z urzędu uwzględnił/uwzględnia organ odwoławczy realizując tym samym obowiązujący porządek prawny. To założenie ustrojowo-organizacyjne nie zmienia się także w sytuacji, kiedy trybowi nadzwyczajnemu poddana jest decyzja wydana przez dany organ, w tym organ wykonawczy gminy. Wtedy ani ten organ, ani związek publicznoprawny w imieniu którego organ działa i opowiadający materialnie za jego działalność, nie są stronami postępowania, gdyż interesy państwa i innych związków publicznoprawnych w tym postępowaniu wyczerpują działające w trybie nadzwyczajnym właściwe organy administracyjne. Decyzja wydana przez organ podlega kontroli na zasadach określonych w k.p.a. i działające w sprawie organy nie mogą jednocześnie wydawać decyzji być stronami postępowania w chwili kiedy wydane przez nie decyzje są kontrolowane. Artykuł 28 k.p.a ma znaczenie dla określania strony postępowania administracyjnego, które jest prowadzone przez organ a nie do przekształcania pozycji prawnej organu, który wydał decyzję administracyjną w status strony, po to aby w drugiej instancji ten organ, jako strona postępowania, mógł bronić wydanej przez siebie decyzji. A zatem i Miasto S. nie może być stroną postępowania nieważnościowego dot. decyzji wydanej przez jego organ wykonawczy i posiadający zarazem atrybuty organu administracyjnego działającego w indywidualnej sprawie. W sytuacji, kiedy decyzja sięga wprost interesów majątkowych gminy możliwe są dwie sytuacje. Albo organ działa, bo wydając decyzję w takiej sprawie z urzędu wypowiada się też o interesach majątkowych gminy i chroni je zgodnie z porządkiem prawnym, przy czym gmina nie ma statusu strony w tym postępowaniu. Albo też, w tych sytuacjach, ustawodawca może wyraźnie wyłączać działanie organu gminy, co nie ma miejsca w kontrolowanej sprawie. Przyjęte rozwiązanie ustrojowe honoruje zasadę samodzielności jednostek samorządu terytorialnego, gdyż ich organy wydając decyzje mają na uwadze z urzędu interesy tych podmiotów wyrażone w powszechnie obowiązującym porządku prawnym. Także inne organy kontrolując decyzje administracyjne wydane przez inne organy, mają na uwadze interesy państwa i innych związków publicznoprawnych innych niż państwo (jednostek samorządu terytorialnego), wyrażone w powszechnie obowiązującym prawie. Rozwiązanie to nie narusza z przyczyn wskazanych powyżej art. 2, art 7, art. 78 i art.184 Konstytucji RP. Sąd II instancji nie ustosunkowuje się do pozostałych zarzutów materialnoprawnych, gdyż wychodzą one poza zakres sprawy sądowoadministracyjnej i dotyczą materialnoprawnej zasadności, prawidłowości decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego w S. z dnia [...] r., stwierdzającej nieważność decyzji Burmistrza Miasta S. z dnia [...] r. o warunkach zabudowy. Mając na uwadze powyższe, Sąd II instancji działając na podstawie art. 184 p.p.s.a. oddala skargę kasacyjną.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło