I SA/Wa 225/15

WyrokWSA w Warszawie2015-05-14

Skład orzekający: Dariusz Chaciński, Emilia Lewandowska, Gabriela Nowak

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Samorządowe Kolegium Odwoławcze prawidłowo stwierdziło nieważność orzeczenia Prezydium Rady Narodowej z 1961 r. odmawiającego przyznania prawa własności czasowej do gruntu, nie badając w sposób wyczerpujący stanu faktycznego, w tym daty objęcia gruntu w posiadanie przez gminę oraz kręgu stron postępowania?
Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję SKO oraz poprzedzającą ją decyzję, uznając, że SKO dopuściło się rażącego naruszenia prawa. Organ nie wykazał w sposób należyty daty objęcia gruntu w posiadanie przez gminę, co jest kluczowe dla ustalenia terminu złożenia wniosku dekretowego. Ponadto, SKO nie ustaliło prawidłowo kręgu stron postępowania, opierając się na niezweryfikowanych dokumentach, zamiast na opinii biegłego geodety. Brak tych ustaleń mógł mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego (SKO), która utrzymała w mocy własną decyzję stwierdzającą nieważność orzeczenia Prezydium Rady Narodowej z 1961 r. odmawiającego przyznania prawa własności czasowej do gruntu. SKO stwierdziło nieważność orzeczenia z 1961 r. w części dotyczącej gruntu komunalnego, wskazując na brak przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego przez Prezydium RN w zakresie zgodności korzystania z nieruchomości z planem zagospodarowania przestrzennego. Spółka skarżąca zarzuciła SKO m.in. brak wyczerpującego zbadania materiału dowodowego, w tym brak badań geodezyjnych, niezapewnienie czynnego udziału strony w postępowaniu oraz brak merytorycznego ustosunkowania się do zarzutów.
Rozstrzygnięcie
Uchylono zaskarżoną decyzję SKO oraz poprzedzającą ją decyzję SKO, stwierdzono, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu, zasądzono zwrot kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Dariusz Chaciński (spr.) Sędziowie WSA Emilia Lewandowska WSA Gabriela Nowak Protokolant starszy referent Tomasz Noske po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 14 maja 2015 r. sprawy ze skargi [...] S.A. z siedzibą w [...] na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] z dnia [...] grudnia 2014 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia nieważności orzeczenia 1. uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] z dnia [...] października 2014 r. nr [...]; 2. stwierdza, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu; 3. zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] na rzecz [...] S.A. z siedzibą w [...] kwotę 457 (czterysta pięćdziesiąt siedem) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego. Samorządowe Kolegium Odwoławcze [...] (SKO), po rozpatrzeniu wniosku [...] S.A. w W. o ponowne rozpatrzenie sprawy, decyzją z dnia [...] grudnia 2014 r. utrzymało w mocy własną decyzję z dnia [...] października 2014 r., stwierdzającą nieważność orzeczenia administracyjnego Prezydium Rady Narodowej [...] z dnia [...] września 1961 r., w przedmiocie odmowy przyznania prawa własności czasowej do gruntu nieruchomości [...]. W uzasadnieniu decyzji SKO przedstawiło następujący stan sprawy. Z wnioskiem o stwierdzenie nieważności orzeczenia administracyjnego Prezydium Rady Narodowej [...] z dnia [...] września 1961 r., w przedmiocie odmowy przyznania prawa własności czasowej do gruntu nieruchomości [...] wystąpiły E. S. i K. J. Samorządowe Kolegium Odwoławcze [...] decyzją z dnia [...] października 2014 r. stwierdziło nieważność orzeczenia administracyjnego objętego wnioskiem, w części dotyczącej gruntu komunalnego tj. dawnej działki nr 1. W uzasadnieniu SKO wskazało między innymi, że wydając orzeczenie administracyjne Prezydium Rady Narodowej [...] nie przeprowadziło postępowania wyjaśniającego koniecznego dla stwierdzenia, czy istnieje możliwość pogodzenia korzystania z nieruchomości przez jej poprzedniego właściciela z odpowiednimi postanowieniami obowiązującego planu zagospodarowania przestrzennego. Z wnioskiem o ponowne rozpatrzenie sprawy zakończonej wymienioną wyżej decyzją SKO wystąpiła [...] S.A. Spółka zarzuciła, że pismo zawiadamiające o wszczęciu postępowania zostało przesłane do stron po roku od wpłynięcia wniosku o stwierdzenie nieważności, przez co strony nie miały w tym czasie możliwości aktywnego uczestniczenia w postępowaniu. Dodatkowo wnioskodawca zarzucił SKO, że nie przeprowadziło dowodu z opinii biegłego geodety na okoliczność stwierdzenia, które działki zostały objęte rozstrzygnięciami poszczególnych decyzji. Spółka zarzuciła również, że SKO nie zbadało, czy nieruchomość przy ul. [...] została objęta poprzednimi ogłoszeniami w sprawie objęcia jej w posiadanie przez gminę, jak również zarzuciła, że SKO nie wyjaśniło, czy teren, który jest objęty wnioskiem był przedmiotem postępowania zakończonego wydaniem decyzji w przedmiocie odszkodowania dla J. L. Dodatkowo wnioskodawca wskazał, iż nie zgadza się ze stanowiskiem SKO, zgodnie z którym stwierdzenie nieważności orzeczenia pozostaje bez wpływu na nabyte w dobrej wierze prawa użytkowników wieczystych nieruchomości. Po rozpatrzeniu tego wniosku, wskazaną na wstępie decyzją z dnia [...] grudnia 2014 r., SKO utrzymało w mocy zaskarżoną decyzję. W jej motywach stwierdziło, że nieruchomość [...], objęta orzeczeniem administracyjnym Prezydium Rady Narodowej [...] z dnia [...] września 1961 r., stanowiła własność J. L., co wynika z zaświadczenia Sądu Rejonowego [...] z dnia [...] lipca 2013 r. ([...]). Przedmiotowa nieruchomość została objęta w posiadanie przez gminę w dniu [...] sierpnia 1948 r., zaś w dniu [...] stycznia 1949 r., zatem w terminie przewidzianym w art. 7 ust. 1 dekretu z dnia 26 października 1945 roku o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m. st. Warszawy (Dz. U. Nr 50, poz. 279), został złożony wniosek o ustanowienie prawa własności czasowej dla tej nieruchomości. Orzeczeniem administracyjnym z dnia [...] września 1961 r., nr [...], Prezydium Rady Narodowej [...] odmówiło ustanowienia prawa własności czasowej dla tej nieruchomości, ze względu na to, że przeznaczona została dla potrzeb realizacji inwestycji państwowej. Stosownie do art. 7 ust. 2 dekretu warszawskiego wyróżnić należy dwie przesłanki, których zaistnienie umożliwia uwzględnienie wniosku dekretowego. Wspomniane przesłanki to posiadanie gruntu przez właściciela w dacie złożenia wniosku oraz korzystanie z gruntu przez dotychczasowego właściciela dające się pogodzić z planem zabudowania (obecnie zagospodarowania przestrzennego). Rozpatrując wniosek dekretowy organ powinien więc po pierwsze ustalić, czy dla danej nieruchomości obowiązuje plan zagospodarowania przestrzennego oraz czy korzystanie z tejże nieruchomości przez właściciela jest możliwe do pogodzenia z ustaleniami tegoż planu. Wydanie orzeczenia administracyjnego odmawiającego ustanowienia prawa własności czasowej, tak jak miało to miejsce w niniejszej sprawie, musi być poprzedzone nie budzącym wątpliwości ustaleniem, że korzystanie z nieruchomości przez jej właścicieli nie da się pogodzić z istniejącym planem zagospodarowania przestrzennego. Tymczasem w orzeczeniu Prezydium Rady Narodowej powołano się jedynie na konieczność przeznaczenia nieruchomości na cel związany z realizacją inwestycji państwowej, co nie ma jakiegokolwiek związku z przeznaczeniem przedmiotowej nieruchomości w planie zagospodarowania przestrzennego. SKO podkreśliło również, że uzasadnienie orzeczenia administracyjnego w żaden sposób nie wyjaśnia, z jakich przyczyn korzystanie z nieruchomości przez jej właściciela nie da się pogodzić z ustaleniami planu, albowiem w ogóle nie odnosi się do tej kwestii, co wskazuje jednoznacznie na fakt, że ustalenia przedmiotowego planu nie były w ogóle brane pod uwagę przez organ, który ograniczył się tylko do arbitralnego stwierdzenia, iż w okolicznościach sprawy istnieje konieczność przeznaczenia nieruchomości na cele publiczne, z czego – jak należy domniemywać – wynika odmowa przyznania prawa własności czasowej. Samo przeznaczenie gruntu na cele związane z użytecznością publiczną nie stanowi automatycznie o odmowie ustanowienia prawa własności czasowej (obecnie użytkowania wieczystego) na rzecz byłego właściciela. Powyższa kwestia była przedmiotem uchwały NSA z dnia 26 listopada 2008 r., I OPS 5/08. Sąd doszedł do generalnej konstatacji, że przeznaczenie nieruchomości w planie zagospodarowania przestrzennego na cele użyteczności publicznej nie wyłączało możliwości przyznania byłemu właścicielowi prawa własności czasowej na podstawie art. 7 ust. 2 dekretu. NSA stwierdził, iż "niezależnie od tego trzeba wskazać jeszcze jeden istotny - jak się zdaje - argument przemawiający tym, że nie można przyjąć, iż przeznaczenie nieruchomości na cele użyteczności publicznej "automatycznie" przesądzało o wyłączeniu możliwości przyznania byłemu właścicielowi prawa własności czasowej (wieczystej dzierżawy) i zwalniało od obowiązku czynienia ustaleń w sprawie. Chodzi o uwzględnienie kwestii, w jakim stopniu ogólne powołanie się w planie na cele użyteczności publicznej, bez ich bliższego określenia, wpływało na możliwość odmowy przyznania prawa własności czasowej. Rozpoznając sprawę, nie można się uchylić od oceny tej kwestii. (...) Przeznaczenie terenu w planie na tyle ogólnie, żeby później arbitralnie, w trybie decyzyjnym, rozstrzygać o sposobie jego zagospodarowania, nie może być pominięte w toku oceny legalności kwestionowanej decyzji. Ogólne określenie przeznaczenia gruntu w ówczesnym planie zabudowy na cele użyteczności publicznej bez określania zamiarów w tym względzie mogło mieć istotne znaczenie w toku oceny, czy przyznanie prawa własności czasowej da się pogodzić z planem. Cele użyteczności publicznej są pojęciem tak ogólnym, że wymagały bliższego określenia, przy czym niekoniecznie chodziło o wskazanie obiektu czy obiektów, jakie mogły być na tym terenie lokalizowane, ale o funkcję, jaka mogła być na danym obszarze realizowana (ochrona zdrowia, sport i rekreacja itp.). Konkretyzacja ta powinna następować w planie zagospodarowania przestrzennego, przy czym w ówczesnym systemie prawnym gospodarki planowej mogła ona wystąpić w innych aktach planowania czy też w inny sposób udokumentowana." SKO zakwalifikowało ustalone naruszenia, jakich dopuścił się organ działający w sprawie do kategorii rażącego naruszenia prawa. Jak wskazano powyżej, treść orzeczenia administracyjnego oraz jego uzasadnienie pozostaje w rażącej sprzeczności z brzmieniem art. 7 ust. 2 dekretu. Dla stwierdzenia powyższego nie są potrzebne żadne zabiegi interpretacyjne, albowiem chociażby powołanie się przez organ działający w sprawie na przesłanki odmowy ustanowienia prawa własności czasowej nie wymienione w treści tego przepisu, należy uznać za rażące naruszenie cytowanej regulacji. Konfrontując treść orzeczenia administracyjnego Prezydium Rady Narodowej oraz jego uzasadnienia, z treścią art. 7 ust. 2 dekretu należy zauważyć, że owa sprzeczność pomiędzy brzmieniem przepisu a ustaleniami i rozstrzygnięciem podjętym przez organ jest ewidentna. Odnosząc się do treści wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy SKO wskazało, że dowód z opinii biegłego geodety nie miałby znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Kwestie własności poszczególnych działek na chwilę obecną oraz ewentualne inne prawa przysługujące różnym podmiotom SKO ustaliło na podstawie dostępnych dokumentów. Kwestie związane ze szczegółowym wyliczeniem powierzchni tych działek i precyzyjnym ich umiejscowieniem w obrębie nieruchomości będącej przedmiotem orzeczenia administracyjnego nie mają tutaj znaczenia. SKO podkreśliło również, że nie miało znaczenia dla rozstrzygnięcia poinformowanie stron o wszczęciu postępowania w sprawie stwierdzenia nieważności później aniżeli data wpływu samego wniosku. Wręcz przeciwnie, SKO najpierw przeprowadziło postępowanie zmierzające do uzyskania wszelkich możliwych dokumentów, tak aby umożliwić stronom postępowania pełny w nim udział, oparty o dokumentację, a nie tylko o sam wniosek. Dodatkowo SKO wskazało, że strony były co najmniej dwukrotnie informowane o możliwości aktywnego udziału w postępowaniu, zgłaszania wniosków, twierdzeń i dowodów na ich poparcie w czasie umożliwiającym skorzystanie z tego prawa. Nie można zatem skutecznie zarzucić Kolegium, iż naruszyło art. 10 k.p.a. W orzecznictwie sądów administracyjnych wielokrotnie podkreślane było to, że obecne orzeczenia eliminujące z obrotu prawnego dawne decyzje organów wydawane na podstawie przepisów dekretu nie mogą wpływać na stosunki cywilnoprawne ukształtowane w drodze czynności cywilnoprawnych, których podważyć decyzją administracyjną nie sposób. Stąd też bez znaczenia pozostaje argumentacja wnioskodawcy wywiedziona w pkt 5 wniosku. Skargę na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego [...] z dnia [...] grudnia 2014 r. do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie wniosła [...] S.A. w W. (dalej: Spółka). Zaskarżonej decyzji Spółka zarzuciła naruszenie: 1. art. 7 ust. 1 dekretu z dnia 26 października 1945 r. o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze [...], poprzez niezbadanie terminu objęcia w posiadanie gruntu przez gminę; 2. art. 7, art. 77, art. 78 i art. 80 k.p.a. poprzez niezbadanie w sposób wyczerpujący całego materiału dowodowego w sprawie, w szczególności poprzez niedokonanie badań geodezyjnych potwierdzających, które obecne działki ewidencyjne wchodzą w skład dawnej nieruchomości hipotecznej oraz nieprzeprowadzenie postępowania mającego na celu określenie terminu objęcia nieruchomości w posiadanie przez gminę; 3. art. 10, art. 77, art. art. 80 k.p.a. poprzez niezapewnienie stronie możliwości czynnego udziału w postępowaniu; 4. art. 107 k.p.a. poprzez brak merytorycznego ustosunkowania się w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji do zarzutów sformułowanych we wnioskach z dnia 29 sierpnia 2014 r. oraz we wniosku o ponowne rozpatrzenia sprawy z 24 października 2014 r. W uzasadnieniu skargi podniesiono między innymi, że odnośnie dawnej nieruchomości hip. [...] wydane zostały przez Prezydium Rady Narodowej [...] trzy decyzje odmawiające, w tym: - decyzja z dnia [...] października 1961 r. ([...]) - decyzja z dnia [...] października 1962 r. ([...]) - decyzja z dnia [...] września 1961 r. ([...]). [...] wniosła o przeprowadzenie badań geodezyjnych, z których miałoby wynikać, które obecnie działki geodezyjne zostały objęte rozstrzygnięciami poszczególnych decyzji. Szczególnie, że w treści skarżonej decyzji z dnia [...] września 1961 r. nie wymieniono numerów dawnych działek. Kolegium nie zleciło takich badań, ograniczając się wyłącznie do przywołania wypisu z rejestru gruntów. Nie można podzielić stanowiska SKO, że przeprowadzenie przedmiotowego dowodu nie ma znaczenia dla sprawy, gdyż tylko w ten sposób można było ustalić krąg stron postępowania, uzależniony od tego, kto ma aktualnie tytuł rzeczowy do gruntu dawnej nieruchomości warszawskiej. Naruszony został w ten sposób również art. 78 § 1 k.p.a. Postępowanie w sprawie zostało wszczęte na wniosek pełnomocnika wnioskodawców złożony w dniu 2 września 2013 r., tymczasem zawiadomienie o wszczęciu postępowania [...] otrzymał pismem z dnia 23 lipca 2014 r. Zgodnie z art. 61 § 3 k.p.a. datą wszczęcia postępowania na żądanie strony jest dzień doręczenia żądania organowi administracji publicznej. Powyższe oznacza, że w okresie od 2 września 2013 r. do dnia 23 lipca 2014 r. toczyło się postępowanie, a użytkownik wieczysty nie był o nim poinformowany. Tym samym, organ prowadził postępowanie przez okres 10 miesięcy uznając, że udział w tym stadium postępowania jednej ze stron jest zbędny. W przedmiotowej sprawie skutki takiej oceny zasady określonej w art. 10 k.p.a. maja daleko idące konsekwencję dla obecnego użytkownika wieczystego. Ten bowiem działa jako podmiot profesjonalny w zakresie działalności developerskiej, polegającej między innymi na nabywaniu gruntów w celu budowy i sprzedaży mieszkań. Mając wiedzę o wszczęciu postępowania mógłby inaczej oszacować ryzyka związane z tą nieruchomością i realizacją na niej zamierzonej inwestycji. Brak informacji o toczącym się postępowaniu – mimo, że takie postępowanie się toczyło – skutkowało tym, że [...] nabywając nieruchomość od poprzedniego użytkownika wieczystego oraz przygotowując inwestycję (co miało miejsce 27 grudnia 2013r.) nie szacował ryzyka związanego z ewentualnymi roszczeniami do nieruchomości. Co więcej, przygotowując projekt inwestycji, a więc ponosząc koszty związane z przygotowaniem projektu budowlanego, tej wiedzy nie Spółka nie miała. Tak więc, w przedmiotowej sprawie brak informacji o wszczęciu postępowania zrodziło po stronie D. określone zagrożenia. Tym samym naruszenie zasady określonej w art. 10 k.p.a. powoduję daleko idące konsekwencje dla obecnego użytkownika wieczystego. Skarżąca wnosiła również o przeprowadzenie postępowania wyjaśniającego, czy nieruchomość przy ul. [...] nie została objęta w posiadanie wcześniej na podstawie jednego z poprzednich ogłoszeń. Zgodnie z treścią punktu 13 ogłoszenia o objęciu gruntów w posiadanie przez gminę [...] ([...]), gmina [...] objęła w posiadanie grunty "nie objęte dotychczas w posiadanie w trybie rozporządzenia Ministra Odbudowy z dnia 27 stycznia 1948 r. (Dz. U. R. P. Nr 6, poz. 43) lub na podstawie rozporządzenia Ministra Odbudowy z dnia 7 kwietnia 1946 r. (Dz. U. R. P. Nr 16, poz. 112)". Zgodnie z tymi aktami obejmowanie w posiadanie przez gminę [...] gruntów na obszarze [...], następowało w drodze ogłoszeń Zarządu Miejskiego [...], podanych do publicznej wiadomości przez zamieszczenie w organie urzędowym Zarządu Miejskiego i w jednym z poczytnych pism codziennych wydawanych w [...] oraz przez rozplakatowanie. Kolegium nie przeprowadziło postępowania wyjaśniającego czy przedmiotowa nieruchomość nie została objęta wcześniejszymi ogłoszeniami. W ocenie Kolegium okoliczności te "nie mają znaczenia". Tymczasem data ogłoszenia ma kluczowe znaczenie dla powstania roszczenia. Podstawową przesłanką formalną do rozpatrzenia wniosku merytorycznie jest udowodnienia, że wniosek dawnego właściciela został zgłoszony w terminie wynikającym z przepisów dekretu. W sytuacji, gdy sądy administracyjne wielokrotnie podkreślały, że termin ten ma charakter zawity oraz, że nie ma możliwości jego przywrócenia, kluczowym dla sprawy jest określenie daty rozpoczęcia biegu tego okresu. Nie można również zgodzić się ze stanowiskiem SKO, że "stwierdzenie nieważności przedmiotowego orzeczenia pozostaje bez wpływu na ich (tj. użytkowników wieczystych) nabyte w dobrej wierze prawa". Oczywiście, że sam fakt stwierdzenia, że decyzja została wydana z rażącym naruszeniem prawa nie skutkuje wprost podważeniem posiadanego tytułu do nieruchomości przez użytkownika wieczystego. Jednakże wpływa to na możliwości realizacji projektów developerskich, w tym ocenę dobrej wiary nabywców lokali. Organ nie ocenił więc właściwie skutków, jakie wywołała decyzja poddana kontroli w trybie nadzoru. W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze [...] wniosło o jej oddalenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje. W ocenie sądu skarga podlegała uwzględnieniu, gdyż co najmniej trzy zarzuty podniesione w skardze należy uznać za zasadne. Po pierwsze, zgodnie z art. 133 § 1 p.p.s.a. sąd orzeka na podstawie akt sprawy. W aktach sprawy brak jest jakichkolwiek dokumentów, z których wynikałaby data objęcia w posiadanie przez [...] nieruchomości wymienionej w orzeczeniu administracyjnym Prezydium Rady Narodowej [...] z dnia [...] września 1961 r. SKO podaje, że przedmiotowa nieruchomość została objęta w posiadanie przez gminę w dniu [...] sierpnia 1948 r., jednak nie przeprowadza na tę okoliczność żadnej analizy i nie wskazuje na żaden dowód, z którego wynikałoby, że rzeczywiście od tej daty należy liczyć sześciomiesięczny termin do złożenia przez byłego właściciela nieruchomości wniosku, o jakim mowa w art. 7 ust. 1 dekretu warszawskiego. "Jeżeli przesłanką odmowy przyznania własności czasowej jest bezskuteczny upływ terminu, przewidzianego w art. 7 ust. 1 dekretu z dnia 26 października 1945 r. o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m. st. Warszawy (Dz. U. Nr 50, poz. 279), to niezbędne jest wykazanie nie tylko, że osoby uprawnione nie zgłosiły omawianego żądania, ale także ustalenie czy i kiedy rozpoczął bieg termin do złożenia takiego wniosku. Faktu i daty skutecznego objęcia gruntu w posiadanie nie można domniemywać. Niedopuszczalne jest również dokonywanie takich ustaleń wyłącznie na podstawie niczym niepopartych twierdzeniach organu" (zob. wyrok NSA z dnia 22.02.2008 r., I OSK 188/07, LEX nr 453387). Przy ocenie rażącego naruszenia prawa w orzeczeniu o odmowie przyznania prawa własności czasowej znaczenie może mieć zatem nie tylko spełnienie przesłanek, o jakich mowa w art. 7 ust. 2 dekretu, ale także niezachowanie terminu do złożenia wniosku dekretowego (art. 7 ust. 1 dekretu). Dlatego istotne jest też ustalenie terminu objęcia gruntu w posiadanie przez gminę, od którego otwiera się termin do złożenia wniosku dekretowego. A jak wynika z zacytowanego wyroku NSA "faktu i daty skutecznego objęcia gruntu w posiadanie nie można domniemywać. Niedopuszczalne jest również dokonywanie takich ustaleń wyłącznie na podstawie niczym niepopartych twierdzeń organu". Rozstrzygnięcie sprawy przy tego typu uchybieniach, gdy nie wykazano, że do objęcia gruntu w posiadanie nie doszło wcześniej, niż podaje organ (co mogłoby podważyć ustalenia o złożeniu wniosku w terminie), bez odpowiedniej analizy w tym zakresie, narusza art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. ze skutkiem takim, że mogło to mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Po drugie, rację ma skarżąca Spółka, że kręgu stron postępowania (podmiotów, które obecnie mają prawa rzeczowe do dawnej nieruchomości [...]) nie można ustalać w oparciu o – jak to zostało nazwane w piśmie Urzędu [...] z dnia [...] lipca 2014 r. – "wyplot z mapy ewidencyjnej z wkreślonymi granicami nieruchomości hipotecznej", gdyż nie wiadomo, kto tych naniesień na mapę ewidencyjną dokonał i czy odpowiada to stanowi rzeczywistemu. Taki dowód można było przeprowadzić tylko na podstawie opinii biegłego, którą niewątpliwie załączony do pisma "wyplot z mapy ewidencyjnej" nie jest. W tym zakresie postępowanie przeprowadzone zostało więc z naruszeniem art. 84 § 1 k.p.a., co mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. I wreszcie po trzecie, z uzasadnienia uchwały NSA z dnia 20 marca 2000 r., OPS 14/99 wynika, że "sam fakt, iż nieruchomość nabyta przez Państwo na podstawie decyzji nacjonalizacyjnej została następnie sprzedana lub oddana w użytkowanie wieczyste osobie trzeciej, nie może zawsze przesądzać o tym, że decyzja nacjonalizacyjna wywołała nieodwracalne skutki prawne. Skutkiem prawnym tego rodzaju decyzji, często o charakterze deklaratoryjnym, było przede wszystkim odjęcie prawa własności dotychczasowemu właścicielowi i przejście własności na Państwo. W razie kwestionowania takiej decyzji w postępowaniu o stwierdzenie jej nieważności i ustalenia, że decyzja dotknięta jest wadą nieważności, problem oceny, czy decyzja ta wywołała nieodwracalne skutki prawne, sprowadza się przede wszystkim do oceny tego skutku. Chodzi o to, czy w drodze stwierdzenia nieważności takiej decyzji można cofnąć skutek w postaci nabycia własności nieruchomości przez Państwo, jeżeli nieruchomość została sprzedana lub oddana w użytkowanie wieczyste osobie trzeciej. (...) należy odróżnić skutki prawne wywołane decyzją o sprzedaży lokalu i oddaniu gruntu w użytkowanie wieczyste oraz zawartą w wykonaniu tej decyzji umową od skutków prawnych wywołanych decyzją, na podstawie której Skarb Państwa nabył własność nieruchomości" (ONSA 2000/3/93). Również w uzasadnieniu uchwały z dnia 16 grudnia 1996 r., OPS 7/96, NSA stwierdził, że "Decyzja o odmowie ustanowienia własności czasowej (użytkowania wieczystego) na podstawie dekretu na rzecz byłego właściciela gruntów warszawskich umożliwiła Państwu, jako właścicielowi tych gruntów i znajdujących się na nich wówczas budynków, zadysponowanie nimi przez oddanie ich w użytkowanie wieczyste innej osobie niż były właściciel tych gruntów. Jednakże w sytuacji, gdy umowa ustanowienia użytkowania wieczystego na rzecz osoby trzeciej była poprzedzona decyzją administracyjną w tym przedmiocie, to ta decyzja, a nie decyzja odmowna była podstawą ustanowienia na rzecz określonej osoby trzeciej użytkowania wieczystego i zawarcia umowy (ONSA 1997/2/49). Jeśli jednak rozporządzenie przez Skarb Państwa nieruchomością po odmowie przyznania prawa własności czasowej na rzecz dotychczasowego właściciela nastąpiło tylko na podstawie czynności cywilnoprawnej, to okoliczność ta podlega ocenie organu nadzoru z punktu widzenia skutków, jakie wywołało odmowne orzeczenie dekretowe. Takich ustaleń, czy w tym konkretnym przypadku kwestionowane w trybie nadzoru orzeczenie administracyjne z dnia [...] września 1961 r. wywołało nieodwracalne skutki prawne SKO nie przeprowadziło, z naruszeniem art. 156 § 2 w zw. z art. 158 § 2 k.p.a. i art. 107 § 3 k.p.a. Do takiej oceny nie wystarczy konstatacja, że skutkiem stwierdzenia nieważności odmownego orzeczenia dekretowego jest konieczność ponownego rozpatrzenia wniosku dekretowego, gdyż w niniejszej sprawie skutki te mogą być o wiele poważniejsze. Jak wynika z wyroku Sądu Najwyższego z dnia 21 listopada 2000 r., I CKN 1014/00, "Rękojmia wiary publicznej ksiąg wieczystych nie chroni nabywcy prawa własności lokalu i udziału w wieczystym użytkowaniu gruntu objętego przepisami dekretu z dnia 26 października 1945 r. o własności i użytkowaniu gruntów na obszarze m. st. Warszawy (Dz. U. Nr 50, poz. 279 ze zm.), jeżeli w chwili zawarcia umowy wiedział on, że toczy się postępowanie administracyjne z wniosku byłych właścicieli o przyznanie im wieczystego użytkowania gruntu (OSNC 2001/5/76). Zważywszy na charakter działalności gospodarczej użytkownika wieczystego – skarżącej Spółki – stwierdzenie nieważności orzeczenia dekretowego lub wydania go z naruszeniem prawa (art. 158 § 2 k.p.a.) może mieć zasadnicze znaczenie w kontekście skutków, jakie wywołało kontrolowane orzeczenie, tym bardziej z uwagi na termin zawiadomienia Spółki o wszczęciu postępowania nadzorczego, co zostało podniesione w skardze. Dotąd jednak Spółka nie wykazał, że naruszenie art. 10 k.p.a. mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Ponadto, w ocenie sądu, w postępowaniu nadzorczym dotyczącym stwierdzenia nieważności odmownego "orzeczenia dekretowego" organ nadzoru przy ocenie rażącego naruszenia prawa (art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a.) nie może uchylić się od oceny, jaki plan zagospodarowania przestrzennego obowiązywał w chwili podjęcia orzeczenia (nawet jeśli z treści orzeczenia to nie wynika) i czy umożliwiał on pogodzenie korzystania z nieruchomości przez jej dotychczasowego właściciela (art. 7 ust. 2 dekretu) – choćby z uwagi na zasadę trwałości ostatecznych decyzji administracyjnych (art. 16 k.p.a.). Sąd ma przy tym świadomość, że w orzecznictwie zdania na ten temat są podzielone, a więc można spotkać i takie poglądy jak prezentuje organ, że brak rozważenia przesłanek z art. 7 ust. 2 dekretu przez organy dekretowe, sam w sobie świadczy o rażącym naruszeniu prawa. Sąd w obecnym składzie podziela jednak to pierwsze, inne stanowisko. Niezależnie od tego ostatniego zagadnienia, które można uznać za sporne, zaszły i tak powody, omówione wyżej, które uzasadniały uchylenie zaskarżonej decyzji oraz decyzji ją poprzedzającej, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) w zw. z art. 135 p.p.s.a. O wstrzymaniu wykonania decyzji orzeczono na podstawie art. 152 p.p.s.a., a o kosztach na podstawie art. 200 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło