I OSK 3229/15
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2016-05-04
Skład orzekający: Małgorzata Borowiec, Zbigniew Ślusarczyk, Iwona Kosińska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy rozmowa dyscyplinująca, której policjant nie podpisał, kwestionując popełnienie przewinienia, może stanowić skuteczne zakończenie postępowania wyjaśniającego, czy też wymaga wszczęcia formalnego postępowania dyscyplinarnego?Ratio decidendi
Rozmowa dyscyplinująca, nawet udokumentowana notatką, nie stanowi skutecznego zakończenia postępowania wyjaśniającego, jeśli obwiniony policjant kwestionuje popełnienie przewinienia dyscyplinarnego i odmawia podpisania notatki. W takiej sytuacji konieczne jest wszczęcie formalnego postępowania dyscyplinarnego, aby rozstrzygnąć spór co do kwalifikacji czynu i ewentualnej sankcji. Ponadto, bieg terminu przedawnienia wszczęcia postępowania dyscyplinarnego jest wstrzymywany w przypadku zawieszenia postępowania.Stan faktyczny
Policjant W.Z. został obwiniony o niewłaściwe pełnienie służby patrolowej, polegające m.in. na nieopuszczaniu pojazdu służbowego i braku zainteresowania czynnościami wykonywanymi przez funkcjonariuszy Państwowej Straży Rybackiej. Po przeprowadzeniu rozmowy dyscyplinującej, której policjant nie podpisał, wszczęto formalne postępowanie dyscyplinarne, zakończone wymierzeniem kary ostrzeżenia o niepełnej przydatności do służby. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę policjanta, a Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną.Rozstrzygnięcie
1) sprostował zaskarżony wyrok Wojewódzkiego Sąduu Administracyjnego w Bydgoszczy z dnia 27 maja 2015 r. sygn. akt II SA/Bd 380/15 w ten sposób, że w miejsce określenia przedmiotu "wymierzenia kary ostrzeżenia o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku" wpisał "kary dyscyplinarnej ostrzeżenia o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku"; 2) oddalił skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Małgorzata Borowiec Sędziowie: Sędzia NSA Zbigniew Ślusarczyk Sędzia del. WSA Iwona Kosińska (spr.) Protokolant starszy asystent sędziego Łukasz Mazur po rozpoznaniu w dniu 4 maja 2016 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej W.Z. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Bydgoszczy z dnia 27 maja 2015 r. sygn. akt II SA/Bd 380/15 w sprawie ze skargi W.Z. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w Bydgoszczy z dnia 12 lutego 2015 r. nr [...] w przedmiocie kary dyscyplinarnej ostrzeżenia o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku 1) prostuje zaskarżony wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Bydgoszczy z dnia 27 maja 2015 r. sygn. akt II SA/Bd 380/15 w ten sposób, że w miejsce określenia przedmiotu "wymierzenia kary ostrzeżenia o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku" wpisuje "kary dyscyplinarnej ostrzeżenia o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku"; 2) oddala skargę kasacyjną.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy wyrokiem z dnia 27 maja 2015 r., sygn. akt II SA/Bd 380/15, po rozpatrzeniu skargi W.Z. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w Bydgoszczy z dnia 12 lutego 2015 r. nr [...] w przedmiocie wymierzenia kary ostrzeżenia o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku, oddalił skargę.
W uzasadnieniu wyroku Wojewódzki Sąd Administracyjny przedstawił następujący stan faktyczny sprawy:
Komendant Wojewódzki Policji w Bydgoszczy zaskarżonym orzeczeniem z dnia 12 lutego 2015 r. nr [...], na podstawie art. 135n ust. 4 pkt 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2011 r. Nr 287, poz. 1687, ze zm.), utrzymał w mocy orzeczenie Komendanta Miejskiego Policji w [...] z dnia 2 kwietnia 2014 r. nr [...] o uznaniu W.Z. winnym i wymierzeniu mu kary ostrzeżenia o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku. Organ wyjaśnił, że W.Z., policjanta [...] Komendy Miejskiej Policji w [...] obwiniono o to, że w dniu [...] października 2013 r. pełniąc służbę patrolową wspólnie z funkcjonariuszami Państwowej Straży Rybackiej na terenie powiatu [...], będąc dowódcą patrolu, m.in. w trakcie służby nie opuszczał pojazdu służbowego, nie był zainteresowany czynnościami wykonywanymi przez funkcjonariuszy Państwowej Straży Rybackiej, w szczególności nie asekurował tych funkcjonariuszy podczas realizacji czynności, postępując wbrew przepisom zarządzenia Komendanta Głównego Policji z dnia 14 sierpnia 2007 r. nr 768 w sprawie form i metod wykonywania zadań przez policjantów pełniących służbę patrolową oraz koordynacji działań o charakterze prewencyjnym, tj. o czyn z art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji.
W uzasadnieniu orzeczenia organ odwoławczy wskazał na dotychczasowy przebieg postępowania w sprawie, podając, że na mocy orzeczenia z dnia 2 kwietnia 2014 r. Komendant Miejski Policji w [...] uznał W.Z. winnym zarzucanego mu czynu i wymierzył mu karę ostrzeżenia o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku.
Nie zgadzając się z tym rozstrzygnięciem, W.Z. złożył odwołanie, zarzucając orzeczeniu organu I instancji naruszenie przepisów:
1. o postępowaniu dyscyplinarnym, które to uchybienia miały istotny wpływ na wynik sprawy, czyli:
-art. 134i ust. 1 lit. a ustawy o Policji w związku z art. 132 ust. 4b tej ustawy, poprzez wszczęcie postępowania dyscyplinarnego, gdy ze zgromadzonych w sprawie dowodów wynika, że organ zakończył już postępowanie w tej sprawie poprzez przeprowadzenie z odwołującym się rozmowy dyscyplinującej w dniu 19 grudnia 2014 r.,
-art. 134i ust. 1 lit. a ustawy o Policji, poprzez jego błędną wykładnię i niezasadne zastosowanie w sprawie, uznając, że brak podpisu na notatce służbowej sporządzonej przez przełożonego dyscyplinarnego w dniu 19 grudnia 2014 r. automatycznie pozwala na wszczęcie postępowania dyscyplinarnego, pomimo tego, że ustawa nie reguluje tej kwestii w sposób, w który przedstawił to organ, a także brak jest jakiegokolwiek wzorca dokumentu, który na taką okoliczność sporządzany jest przez przełożonego dyscyplinarnego i przedstawiany do podpisu obwinionemu,
-art. 134i ust. 1 lit. a ustawy o Policji w zw. z art. 135 ust. 3 tej ustawy, poprzez wszczęcie postępowania dyscyplinarnego pomimo upływu ustawowego okresu na wszczęcie postępowania, tj. z upływem 90 dni, licząc od dnia powzięcia przez przełożonego dyscyplinarnego wiadomości o popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego,
-art. 135f ust. 1 pkt 2 ustawy o Policji, poprzez bezpodstawne nierozpoznanie złożonych w toku postępowania wniosków dowodowych, pomimo ich zasadności i kompletności, a także wskazania istotnych okoliczności, na które wnioski te powinny być rozpoznane, co w sposób istotny przełożyło się na prawa obwinionego do udowodnienia braku swojej winy,
-art. 135j ust. 2 pkt 6 ustawy o Policji, poprzez niedopuszczalne posiłkowanie się zarzutami w zakresie naruszenia dyscypliny służbowej w zakresie innego postępowania dyscyplinarnego, które to nie zostało zakończone prawomocnym orzeczeniem dyscyplinarnym, jako uchybienie o wadze kwalifikowanej orzeczenia.
2. prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, czyli art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji, poprzez jego nieuzasadnione zastosowanie w sprawie i w konsekwencji wszczęcie postępowania dyscyplinarnego, gdy z okoliczności faktycznych w sprawie wynikało, że obwinionemu nie sposób było postawić takiego zarzutu, z uwagi na brak dostatecznych dowodów w sprawie, a także rozpoznanie sprawy w sposób naruszający zasadę równości dowodowej.
Na tej podstawie odwołujący wniósł o uchylenie w całości zaskarżonego orzeczenia i umorzenie postępowania dyscyplinarnego, jako wszczętego z naruszeniem przepisów o postępowaniu dyscyplinarnym.
Komendant Wojewódzki Policji w Bydgoszczy, na podstawie art. 135l ust. 1 ustawy o Policji, zlecił uzupełnienie materiału dowodowego w zakresie zweryfikowania zarzutu dotyczącego przedawnienia wszczęcia postępowania dyscyplinarnego, zaś w dniu 19 grudnia 2014 r. zlecił merytoryczne uzupełnienie tego materiału, poprzez przeprowadzenie dodatkowych czynności dowodowych, co zostało zrealizowane przez rzecznika dyscyplinarnego.
Po skompletowaniu całego materiału dowodowego i po rozpatrzeniu złożonego odwołania organ II instancji stanął na stanowisku, że nie może ono być uwzględnione. W uzasadnieniu organ II instancji wskazał, że w przedmiotowej sprawie nie doszło do przedawnienia karalności dyscyplinarnej zarzucanego obwinionemu czynu, mimo że w dniu 30 września 2014 r. upłynął rok od daty popełnienia przewinienia, czyli termin określony w art. 135 ust. 4 ustawy o Policji. Postępowanie to bowiem było zawieszone, na podstawie prawomocnego postanowienia Komendanta Miejskiego Policji w [...] z dnia 26 czerwca 2014 r. nr 29, do dnia 24 listopada 2014 r., kiedy to na mocy postanowienia nr 42 zostało podjęte. To zaś oznacza, że przedawnienie karalności tego czynu nastąpi dopiero z dniem 28 lutego 2015 r. Zgodnie bowiem z powołanym przepisem, zawieszenie postępowania dyscyplinarnego wstrzymuje bieg terminu przedawnienia. Organ wskazał, że nie miało również miejsca przedawnienie wszczęcia postępowania dyscyplinarnego, na co powołał się skarżący w odwołaniu. Zgodnie z art. 135 ust. 3 ustawy o Policji, postępowania dyscyplinarnego nie wszczyna się po upływie 90 dni od dnia powzięcia przez przełożonego dyscyplinarnego wiadomości o popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego. W toku zleconych przez organ odwoławczy czynności uzupełniających został przesłuchany w charakterze świadka M.E., który do dnia 5 maja 2014 r. był Komendantem Miejskim Policji w [...]. Z jego zeznań oraz z treści notatki służbowej strażnika L.T. z dnia 29 października 2013 r., do której świadek ten odwołał się w swoim przesłuchaniu, wynika, że o niniejszym przewinieniu dyscyplinarnym przełożony dyscyplinarny w osobie M.E. powziął wiedzę w dniu 30 października 2013 r. Wcześniej nie był informowany o niewłaściwym sposobie pełnienia służby przez skarżącego w dniu 1 października 2013 r. Skoro więc przełożony taką wiedzę powziął w dniu 30 października 2013 r., to termin 90 dni upływał z dniem 28 stycznia 2014 r. Przedmiotowe postępowanie zostało zaś wszczęte w dniu 13 stycznia 2014 r., co oznacza, że nie doszło do przedawnienia wszczęcia tego postępowania.
Organ odwoławczy podkreślił, że nie stanowi przesłanki umorzenia postępowania okoliczność, że przed jego wszczęciem podjęto próbę przeprowadzenia ze skarżącym rozmowy dyscyplinującej. Zgodnie z art. 132 ust. 4b ustawy o Policji w przypadku czynu stanowiącego przewinienie dyscyplinarne mniejszej wagi przełożony dyscyplinarny może odstąpić od wszczęcia postępowania i przeprowadzić ze sprawcą przewinienia dyscyplinarnego udokumentowaną w formie notatki rozmowę dyscyplinującą. Jeśli rozmowa dyscyplinująca ma być ostateczną reakcją na przewinienie dyscyplinarne, to w jej czasie nie może być najmniejszej wątpliwości co do faktu popełnienia przez policjanta tego przewinienia dyscyplinarnego. Skoro zatem obwiniony w jej toku zakwestionował fakt popełnienia przewinienia i odmówił podpisania notatki z tej rozmowy, to nie sposób jest uznać, że instytucja ta została w sposób skuteczny zastosowana. Jedyną drogą w takiej sytuacji było wszczęcie postępowania dyscyplinarnego, które umożliwia ustalenie, czy policjant jest winny popełnienia przewinienia dyscyplinarnego.
Organ II instancji podkreślił, że skarżący w dniu 1 października 2013 r. miał pełnić służbę patrolową od godz. 18.00 do godz. 2.00 dnia 2 października 2013 r. Odprawę do tej służby przeprowadził S.L. W tej odprawie uczestniczył także strażnik Państwowej Straży Rybackiej, bowiem miał być to patrol łączony, właśnie ze strażnikiem tej Straży. Na dowódcę tego patrolu odprawiający wyznaczył skarżącego, co udokumentował w protokole z odprawy. Po zakończeniu odprawy, około godz. 18.50, pojazdem służbowym Państwowej Służby Rybackiej patrol ten udał się nad Jezioro [...] w powiecie [...]. Wraz z nimi pojazdem tym udali się przybyli do Komendy Miejskiej Policji w [...] dwaj inni strażnicy Państwowej Służby Rybackiej. Policjant zajął w pojeździe miejsce dysponenta. Ich celem było patrolowanie tego akwenu pod kątem ujawnienia sprzętu kłusowniczego. Na miejscu strażnicy zwodowali łódź, po czym dwóch strażników Państwowej Służby Rybackiej wypłynęli na jezioro w celu ujawnienia sprzętu kłusowniczego. Na brzegu pozostał jeden strażnik Państwowej Służby Rybackiej, który asekurował strażników z lądu oraz siedzący w samochodzie skarżący, który zajmował się swoim telefonem komórkowym. Po zakończeniu patrolowania akwenu strażnicy Państwowej Służby Rybackiej przybyli do brzegu, po czym wyciągnęli łódź z wody. Mniej więcej w tym samym czasie na miejsce przybyła grupa społecznych strażników rybackich z [...], w skład której wchodził między innymi S.G., zastępca naczelnika Wydziału [...] KMP w [...]. Wymieniony zainteresował się sposobem pełnienia służby przez skarżącego, na co uzyskał od strażnika Państwowej Służby Rybackiej odpowiedź, że policjant w ogóle nie opuszczał samochodu. Gdy S.G. chciał sprawdzić, który z funkcjonariuszy pełni służbę ze strażnikami, z pojazdu wysiadł skarżący. Na pytanie dotyczące pasywnego pełnienia służby i nieubezpieczania patrolujących akwen strażników skarżący odpowiedział, że uczy się regulaminów. Następnie patrol przemieścił się nad jezioro [...]. Dwóch strażników Państwowej Służby Rybackiej ponownie patrolowało jezioro łodzią, natomiast skarżący niezmiennie siedział w samochodzie i nie brał udziału w czynnościach podejmowanych przez strażników. Tożsama sytuacja miała miejsce podczas patrolowania jeziora [...], nad które funkcjonariusze przemieścili się około godz. 23.10. Jeden ze strażników obserwował i ubezpieczał patrolujących z brzegu, zaś skarżący nie wysiadał z pojazdu. Około godz. 1.40 patrol zjechał do Komendy Miejskiej Policji w [...], gdzie zakończył służbę. W notatniku służbowym skarżący nieczytelnie udokumentował przebieg tej służby.
Przesłuchani w charakterze świadków: strażnicy Państwowej Straży Rybackiej oraz S.G. zastępca naczelnika Wydziału [...] Komendy Miejskiej Policji w [...] i S.L. - asystent Zespołu [...] Wydziału [...] KMP w [...], złożyli spójne zeznania. Organ stwierdził, że zeznania te są konkretne, jasne, logiczne i spójne, a zatem zasługują na wiarygodność. Znajdują też odzwierciedlenie w dowodach z dokumentów.
Organ wskazał również, że w wyniku prowadzonych czynności procesowych w toku postępowania dyscyplinarnego zgromadzono dowody z dokumentów: wydruk z elektronicznego Systemu Wspomagania Dowodzenia w postaci protokołu z odprawy do służby patrolowej z dnia 1 października 2013 r., kserokopie z Książki służby w patrolach, obchodach i na posterunkach KMP w [...] o sygn. [...] z dnia 1 października 2013 r., kserokopie aktu ślubowania skarżącego z dnia 13 maja 2011 r. oraz kserokopie karty opisu stanowiska pracy policjanta obowiązującej w dacie popełnienia zarzucanego mu czynu. Z protokołu z odprawy do służby patrolowej, jak i Książki służby w patrolach, obchodach i na posterunkach wynika, że faktycznie w dniu 1 października 2013 r. skarżący został wyznaczony dowódcą patrolu podczas wspólnej służby pełnionej ze strażnikami Państwowej Straży Rybackiej. Z załączonej z kolei karty opisu stanowiska pracy, z którą obwiniony zapoznał się i przyjął do stosowania w dniu 2 sierpnia 2013 r. wynika, że funkcjonariusz był obowiązany do realizowania zadań służbowych zleconych przez przełożonych, a realizować miał je zgodnie z ustawą o Policji oraz z innymi obowiązującymi przepisami. Obwiniony został również zobowiązany do prawidłowego wykonywania zadań służbowych, a także do współpracy z podmiotami zewnętrznymi - w tym ze Strażą Rybacką oraz przestrzegania dyscypliny służbowej i wykonywania rozkazów i poleceń przełożonych.
Organ wskazał, że skarżący przesłuchany w charakterze obwinionego oświadczył, że do przedstawionego zarzutu nie przyznaje się, jest niewinny oraz będzie korzystał z prawa do odmowy składania wyjaśnień.
W konsekwencji organ stwierdził, że skarżący jest winny popełnienia zarzucanego mu czynu. Z treści art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji wynika, że naruszeniem dyscypliny służbowej jest zaniechanie czynności służbowej albo wykonanie jej w sposób nieprawidłowy. Zgodnie zaś z § 4 ust. 1 pkt 1 zarządzenia Komendanta Głównego Policji z dnia 14 sierpnia 2007 r. nr 768 w sprawie metod i form wykonywania zadań przez policjantów pełniących służbę patrolową oraz koordynacji działań o charakterze prewencyjnym, podstawowym zadaniem policjantów pełniących służbę patrolową jest przeciwdziałanie popełnianiu przestępstw lub wykroczeń, a w szczególności zapobieganie wszelkim zachowaniom mogącym stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa osób i mienia lub naruszającym porządek publiczny. Z ustalonego stanu faktycznego wynika tymczasem, że obwiniony zaniechał wykonania powierzonych mu czynności służbowych. Oznacza to, że popełnił zarzucane przewinienie dyscyplinarne. Odnosząc się do kwestii zawinienia organ wskazał, że zgodnie z art. 132a pkt 1 ustawy o Policji, przewinienie dyscyplinarne jest zawinione wtedy, gdy policjant ma zamiar jego popełnienia, to jest chce je popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia na to się godzi. Oceniając to zachowanie w kontekście tego przepisu, organ stwierdził, że skarżący popełnił zarzucany mu czyn umyślnie w zamiarze bezpośrednim, to jest miał zamiar jego popełnienia i go popełnił. Zdaniem organu, wymierzona kara ostrzeżenia o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku jest w pełni zasadna. Zachowanie skarżącego negatywnie wpłynęło na dobre imię Policji, jako formacji służącej społeczeństwu i przeznaczonej do ochrony bezpieczeństwa ludzi oraz do utrzymania bezpieczeństwa i porządku publicznego (art. 1 ust. 1 ustawy o Policji). Jednocześnie organ nie stwierdził okoliczności mających wpływ na złagodzenie wymiaru kary, o których mowa w art. 134h ust. 3 ustawy o Policji.
Skargę na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w Bydgoszczy do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego złożył W.Z.. Strona skarżąca zarzuciła organowi naruszenie art. 135 ust. 4 i nast. ustawy o Policji, poprzez dalsze procedowanie nad sprawą w sytuacji, gdy należało umorzyć postępowanie dyscyplinarne z uwagi na upływ ustawowego terminu. Podał, że przepis art. 135 ust. 3 ustawy o Policji dotyczy przedawnienia odpowiedzialności dyscyplinarnej, które polega na tym, że po upływie czasu określonego w ustawie nie można zrealizować odpowiedzialności dyscyplinarnej. W aspekcie procesowym przedawnienie powoduje zakaz wszczęcia postępowania i konieczność umorzenia postępowania już wszczętego w sprawie dyscyplinarnej.
Ponadto, zarzucił naruszenie:
- art. 134i ust. 1 lit. a ustawy o Policji w zw. z art. 132 ust. 4b ustawy, poprzez wszczęcie postępowania dyscyplinarnego, gdy tymczasem ze zgromadzonych w sprawie dowodów wynika, że organ zakończył już postępowanie w tej sprawie poprzez przeprowadzenie z odwołującym w dniu 19 grudnia 2014 r. rozmowy dyscyplinującej,
- art. 134i ust. 1 lit. a ustawy w zw. z art. 135 ust. 3 ustawy, poprzez wszczęcie postępowania dyscyplinarnego, pomimo upływu ustawowego okresu na wszczęcie postępowania – tj. z upływem 90 dni, licząc od dnia powzięcia przez przełożonego dyscyplinarnego wiadomości o popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego,
- art. 135f ust. 1 pkt 2 ustawy, poprzez bezpodstawne nierozpoznanie złożonych w toku postępowania wniosków dowodowych, pomimo ich zasadności i kompletności, a także wskazania istotnych okoliczności, na które wnioski te powinny być rozpoznane, co w sposób istotny przełożyło się na prawa obwinionego do udowodnienia braku swojej winy,
- art. 135j ust. 2 pkt 6 ustawy, poprzez niedopuszczalne posiłkowanie się zarzutami w zakresie naruszenia dyscypliny służbowej w zakresie innego postępowania dyscyplinarnego, które to nie zostało zakończone prawomocnym orzeczeniem dyscyplinarnym - jako uchybienie o wadze kwalifikowanej orzeczenia,
- art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy, poprzez jego nieuzasadnione zastosowanie w sprawie i w konsekwencji wszczęcie postępowania dyscyplinarnego, gdy z okoliczności faktycznych wynikało, że obwinionemu nie sposób było podstawić takiego zarzutu z uwagi na brak dostatecznych dowodów w sprawie, a także rozpoznanie sprawy w sposób naruszający zasadę równości dowodowej.
Na tej podstawie skarżący wniósł o stwierdzenie nieważności zaskarżonego orzeczenia I i II instancji, ewentualnie uchylenie zaskarżonego orzeczenia I i II instancji.
W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia.
Wojewódzki Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 27 maja 2015 r., sygn. akt II SA/Bd 380/15 oddalił skargę i wyjaśnił, że ustawodawca odpowiedzialność dyscyplinarną wiąże z popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiem zasad etyki zawodowej (art. 132 ust. 1 ustawy). Naruszeniem dyscypliny służbowej jest w rozumieniu art. 132 ust. 2 ustawy czyn policjanta polegający na zawinionym przekroczeniu uprawnień lub niewykonaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa lub rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów. Ustawodawca w artykule 132 w ustępie 4a i 4b przewiduje, że w przypadku czynu stanowiącego przewinienie dyscyplinarne i wypełniającego jednocześnie znamiona wykroczenia, w przypadku mniejszej wagi lub ukarania grzywną, przełożony dyscyplinarny może nie wszczynać postępowania dyscyplinarnego, a wszczęte umorzyć. W przypadku zaś czynu stanowiącego przewinienie dyscyplinarne mniejszej wagi przełożony dyscyplinarny może odstąpić od wszczęcia postępowania i przeprowadzić ze sprawcą przewinienia dyscyplinarnego udokumentowaną w formie notatki rozmowę dyscyplinującą. W każdym jednak przypadku wymienione, możliwe do przeprowadzenia czynności wiążą się ze stwierdzeniem istnienia przewinienia dyscyplinarnego.
Skarżący został obwiniony o to, że w dniu 1 października 2013 r., pełniąc służbę patrolową wspólnie ze strażnikami Państwowej Straży Rybackiej na terenie powiatu [...], będąc dowódcą patrolu, m.in. w trakcie służby nie opuszczał pojazdu służbowego, nie był zainteresowany czynnościami wykonywanymi przez strażników, w szczególności nie asekurował ich podczas realizacji czynności, postępując wbrew przepisom Zarządzenia Komendanta Głównego Policji z dnia 14 sierpnia 2007 r. w sprawie form i metod wykonywania zadań przez policjantów pełniących służbę patrolową oraz koordynacji działań o charakterze prewencyjnym, tj. o czyn z art. 132 pkt 2 ustawy o Policji.
W ocenie Sądu, uznać należy za prawidłowe ustalenie przez organ, że w rozpoznawanej sprawie opisane zdarzenie należy potraktować jako przewinienie dyscyplinarne, o którym przełożony dyscyplinarny Komendant Miejski Policji w [...] dowiedział się z notatki służbowej strażnika w dniu 30 października 2013 r. Zasadne zatem było wszczęcie postępowania wyjaśniającego, którego efektem jest znajdujące się w aktach administracyjnych sprawozdanie z przeprowadzonych czynności wyjaśniających. Akta administracyjne sprawy potwierdzają, że wolą przełożonego dyscyplinarnego było zakwalifikowanie zajścia w dniu 1 października 2013 r. jako przewinienia mniejszej wagi. Świadczy o tym podpisana przez Komendanta Miejskiego Policji w [...] notatka z rozmowy dyscyplinującej z dnia 19 grudnia 2013 r.
Okoliczność ta jest bezsporna, potwierdza ją również sam skarżący w pismach procesowych, pozostając jednocześnie w przekonaniu, że czynność ta zakończyła postępowanie dyscyplinarne. Bezpośrednio potwierdza ją notatka służbowa z dnia 19 grudnia 2013 r. z przeprowadzenia rozmowy dyscyplinującej ze skarżącym, który nie zgodził się z zarzutami i uznając swój brak winy kategorycznie odmówił podpisania notatki z rozmowy dyscyplinującej. Skarżący zakwestionował uznanie, że zdarzenie opisane w orzeczeniu, polegające na niedopełnieniu obowiązków służbowych należy kwalifikować jako przewinienie dyscyplinarne, nie przyznając się do winy. Skarżący został poinformowany przez przełożonego dyscyplinarnego o wdrożeniu procedury w sprawie naruszenia dyscypliny służbowej opisanej w notatce. Wobec powyższego należy ocenić, czy były podstawy do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego i czy czyn skarżącego wyczerpuje znamiona przewinienia dyscyplinarnego. W ocenie Sądu I instancji, ustawa dopuszcza zakończenie postępowania dyscyplinarnego poprzez przeprowadzenie rozmowy dyscyplinującej. Koniecznym jednak jest, aby ta rozmowa była skuteczna. Tylko wówczas można mówić o zakończeniu postępowania wyjaśniającego w związku z popełnionym przewinieniem dyscyplinarnym, dla którego formą zakończenia jest rozmowa dyscyplinująca. Przepis art. 132 ust. 4b ustawy przewiduje możliwość odstąpienia od wszczęcia postępowania dyscyplinarnego w przypadku czynu stanowiącego przewinienie dyscyplinarne mniejszej wagi. Warunkiem niezbędnym jest, aby przełożony dyscyplinarny przeprowadził ze sprawcą przewinienia dyscyplinarnego udokumentowaną w formie notatki rozmowę dyscyplinującą, która włączana jest do akt osobowych na okres roku (ust. 4c). W prawomocnym wyroku z dnia 24 stycznia 2012 r., sygn. akt II SA/Bd 1376/11 (www.orzeczenia.nsa.gov.pl) Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy wypowiedział się, że: "Zakwestionowanie przez sprawcę czynu w ramach przeprowadzonej rozmowy dyscyplinującej kwalifikacji czynu jako przewinienia dyscyplinarnego prowadzi do rozbieżnej oceny zdarzenia przez organ i sprawcę zdarzenia. Powstaje zatem pytanie, w jakich warunkach i na jakich zasadach obie strony mogą przedstawić swoje argumenty i swoją ocenę czynu. Charakter i istota rozmowy dyscyplinującej nie pozwala na rozstrzygnięcie sporu. W ocenie Sądu, jedyną drogą jest wszczęcie postępowania dyscyplinarnego, które pozwoli w ramach przyjętych procedur przedstawić tak organowi, jak i sprawcy zdarzenia własną ocenę zdarzenia i poddać ją kontroli instancyjnej, a także kontroli sądowoadministracyjnej. Oznacza to, że jedyną właściwą formą dla rozstrzygnięcia sporu co do kwalifikacji czynu, jego oceny prawnej i ewentualnej sankcji jest wdrożenie procedury dyscyplinarnej. Jednocześnie przy konsekwentnej odmiennej ocenie czynu przez obie strony nie ma też podstaw do umorzenia wszczętego postępowania na podstawie art. 132 ust. 4a ustawy o Policji." Sąd I instancji rozpoznający przedmiotową sprawę opowiedział się za poglądem wyrażonym w powyższym wyroku.
W ocenie Sądu I instancji, gdy skarżący całkowicie zaprzeczył przedstawionemu mu zarzutowi, wszczęcia postępowania dyscyplinarnego było konieczne, nawet jeżeli było to przewinienie dyscyplinarne mniejszej wagi. Sąd, oceniając dopuszczalność wszczęcia postępowania dyscyplinarnego, stwierdził, że przełożony dyscyplinarny, działając w oparciu o art. 134i ust. 1 lit. a ustawy, nie naruszył przy wydawaniu orzeczenia art. 135 ust. 3 ustawy. Przełożony dyscyplinarny, jeżeli zachodzi uzasadnione przypuszczenie popełnienia przez policjanta przewinienia dyscyplinarnego wszczyna postępowanie dyscyplinarne z własnej inicjatywy. Postępowania dyscyplinarnego nie wszczyna się po upływie 90 dni od dnia powzięcia przez przełożonego dyscyplinarnego wiadomości o popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego. W ocenie Sądu akta administracyjne sprawy potwierdzają, że przełożony dyscyplinarny miał uzasadnione przypuszczenie popełnienia przez policjanta przewinienia dyscyplinarnego. W rozpoznawanej sprawie nie wystąpiła negatywna przesłanka do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego z uwagi na przedawnienie. Bezpośredni przełożony M.E. w dniu 14 listopada 2013 r. otrzymał raport o zdarzeniu, które miało miejsce w dniu 1 października 2013 r. Przesłuchany w charakterze świadka w dniu 5 maja 2014 r. w Komendzie Miejskiej Policji w [...], w oparciu o notatkę służbową strażnika z dnia 29 października 2013 r. oświadczył, że o zdarzeniu dowiedział się w dniu 30 października 2013 r. Wszczęcie postępowania dyscyplinarnego w przedmiotowej sprawie miało miejsce w dniu 13 stycznia 2014 r. W tym stanie rzeczy niezasadny jest zarzut skarżącego o przedawnieniu wszczęcia postępowania dyscyplinarnego.
Za całkowicie nieuzasadniony Sąd I instancji uznał również zarzut oparty o art. 135 ust. 4 ustawy, który to przepis stanowi, że kary dyscyplinarnej nie można wymierzyć po upływie roku od dnia popełnienia przewinienia dyscyplinarnego. Zawieszenie postępowania dyscyplinarnego wstrzymuje bieg tego terminu. Organ I instancji orzekł o uznaniu skarżącego winnym i wymierzeniu mu kary orzeczenia o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku w dniu 2 kwietnia 2014 r., organ II instancji orzeczenie to utrzymał w mocy w dniu 12 lutego 2015 r. Niewystarczające jest jednak samo zestawienie dat wydanych orzeczeń i zdarzenia w dniu 1 października 2013 r., aby można było mówić o przedawnieniu karalności czynu. Słusznie organ w orzeczeniu powołał się na istotne okoliczności sprawy, a mianowicie zawieszenie postępowania z powodu choroby skarżącego i przebywania przez niego na zwolnieniu lekarskim (postanowienie KMP w [...] z dnia 26 czerwca 2014 r. nr [...] oraz postanowienie z dnia 24 listopada 2014 r. nr [...] ). Bieg terminu przedawnienia karalności czynu określony w art. 135 ust. 4 ustawy uległ wstrzymaniu z powodu zawieszenia postępowania. Przedawnienie karalności czynu organ prawidłowo ustalił na dzień 28 lutego 2015 r. (k-129-130). Zgodnie ze zwrotnym potwierdzeniem odbioru doręczenie orzeczenia organu II instancji skarżącemu miało miejsce przed upływem okresu przedawnienia.
Kolejnym elementem, który rozważył Sąd I instancji, była analiza i ocena zdarzeń, w których brał udział skarżący. Sąd zwrócił uwagę, że organ bardzo szczegółowo opisał zdarzenie, gromadząc wszelkie dowody i poddając je wnikliwej ocenie. W ocenie Sądu I instancji dla właściwego zakwalifikowania zdarzenia jako zawinionego przewinienia dyscyplinarnego konieczne było zbadanie zaistniałych okoliczności z punktu widzenia przesłanek określonych w art. 132a ustawy o Policji, którego treść Sąd przytoczył i stanął na stanowisku, że zachowanie skarżącego w trakcie zdarzenia w dniu 1 października 2013 r., jak również jego arogancka postawa po zdarzeniu, zwłaszcza odmowa czytelnego przepisania notatnika z okresu pełnienia służby w dniu zdarzenia, który to notatnik jest zupełnie nieczytelny nie tylko dla przełożonych, ale również dla Sądu, świadczy o celowym umyślnym jego działaniu. Oprócz tego postawa skarżącego jest wyjątkowo naganna z tego powodu, że w złym świetle stawia formację Policji w oczach innych służb. Policjant powinien przy wykonywaniu wspólnych zadań z innymi służbami dawać funkcjonariuszom tych formacji wsparcie, tym bardziej, że jego uprawnienia są o wiele szersze, obejmujące np. możliwość użycia broni. Skarżący swoim zachowaniem i arogancką postawą stworzył zagrożenie dla pozostałych funkcjonariuszy, pozostawiając ich bez wsparcia. Sposób współpracy Państwowej Straży Rybackiej z Policją został uregulowany w rozporządzeniu Ministra Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej z dnia 23 grudnia 1997 r. w sprawie określenia szczegółowych zasad i warunków współdziałania Państwowej Straży Rybackiej z Policją, które dotyczy przede wszystkim zapobiegania i zwalczania kłusownictwa na powierzchniowych wodach śródlądowych, co polega między innymi na podejmowaniu wspólnych działań, w tym organizowaniu wspólnych akcji i patroli, mających na celu zwalczanie tego nielegalnego procederu w obwodach rybackich, obrębach ochronnych i hodowlanych. Z powyższego wynika, że w dniu 1 października 2013 r. skarżący obowiązany był aktywnie pełnić służbę wspólnie ze strażnikami Państwowej Straży Rybackiej w celu realizacji wskazanych wyżej zadań, z uwzględnieniem zasad bezpieczeństwa i asekuracji. W tych okolicznościach organ miał podstawy do oceny opisanego zdarzenia jako zawinionego przez skarżącego. Czyn skarżącego, także w ocenie Sądu I instancji, był zawiniony i nosi znamiona przewinienia dyscyplinarnego. W konsekwencji, w ocenie Sądu wydane orzeczenie nie narusza przepisów prawa. Organ uwzględnił dotychczasowy przebieg służby skarżącego, wymienione postępowania dyscyplinarne prowadzone przeciwko skarżącemu w ostatnim czasie dowodzą o jego negatywnym nastawieniu do służby. Ich przytoczenie przez organ nie jest błędem. Okoliczności te mają wpływ na wymiar kary. Zgodnie z art. 134h ust. 1 ustawy wymierzona kara powinna być współmierna do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego i stopnia zawinienia, w szczególności powinna uwzględniać okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, jego skutki, w tym następstwa dla służby, rodzaj i stopień naruszenia ciążących na obwinionym obowiązków, pobudki działania, zachowanie obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego i po jego popełnieniu oraz dotychczasowy przebieg służby. W ocenie Sądu organ wszystkie przesłanki mające wpływ na wymiar kary uwzględnił przy wydawaniu zaskarżonego orzeczenia, czemu dał wyraz w uzasadnieniu. Argumenty organu co do zasadności wymierzonej kary dyscyplinarnej są przekonywujące. Nie było podstaw do umorzenia wszczętego postępowania. Podstawy dla takiego rozstrzygnięcia opisane są w art. 135 ustawy o Policji i żadna z nich nie mogła być zastosowana w ramach dokonanej przez organ oceny stanu faktycznego sprawy i towarzyszących okoliczności.
Pozostałe zarzuty skargi, zdaniem Sądu I instancji, nie mogły również odnieść zamierzonego skutku, ponieważ wszystkie wnioski skarżącego zostały rozpoznane w toku prowadzonego postępowania dyscyplinarnego. Sąd kontrolując przebieg tego postępowania nie dostrzegł naruszenia przepisów postępowania, które mogłyby mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Skargę kasacyjną od tego wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego do Naczelnego Sądu Administracyjnego złożył W.Z.
Strona skarżąca zarzuciła kwestionowanemu rozstrzygnięciu naruszenie przepisów procesowych mogące mieć istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia poprzez niewłaściwe zastosowanie, czyli:
- art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. z 2012 r. Dz. U. poz. 270, ze zm.) w związku z art. 134i ust. 1 lit. 1a ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (t.j. z 2011 r. Dz. U. Nr 287, poz. 1687, ze zm.), a tym samym przyjęcie, że postępowanie dyscyplinarne co do skarżącego, które dotyczyło tego samego czynu, nie zostało uprzednio ukończone poprzez rozmowę dyscyplinującą, co jest formą zakończenia postępowania dyscyplinarnego, tj. w przypadku czynu stanowiącego przewinienie dyscyplinarne mniejszej wagi,
- art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustaw Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi w związku z art. 134i ust. 1 lit. 1a ustawy o Policji, a tym samym przyjęcie, że brak podpisu pod notatką służbową z rozmowy dyscyplinującej wyklucza fakt, że takowa się odbyła, gdy z treści art. 132 ust. 4 lit. b ustawy o Policji nie sposób wysnuć takiego wniosku,
- art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustaw Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi w związku z art. 134i ust. 1 lit. 1a i art. 135 ust. 3 ustawy o Policji, a tym samym przyjęcie, że dopuszczalnym jest wszczęcie postępowania dyscyplinarnego po upływie 90 dni od dnia powzięcia przez przełożonego dyscyplinarnego informacji o przewinieniu dyscyplinarnym,
- art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi w związku z art. 135f ust. 1 pkt 2 ustawy o Policji polegające na braku rozpoznania wniosków dowodowych skarżącego w postępowaniu dyscyplinarnym,
- art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi w związku z art. 134j ust. 2 pkt 6 ustawy o Policji, polegające na oddaleniu skargi na orzeczenie, w którym organ brał pod uwagę zarzuty z innego postępowania dyscyplinarnego w stosunku do skarżącego.
Mając powyższe zarzuty na uwadze, skarżący kasacyjnie wniósł o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku oraz zasądzenie od organu na rzecz skarżącego zwrotu kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej strona skarżąca przedstawiła krótko argumenty na poparcie zasadności postawionych w skardze kasacyjnej zarzutów.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Na wstępie wyjaśnić należy, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy w sentencji zaskarżonego wyroku błędnie podał, że w niniejszej sprawie przedmiotem zaskarżenia jest wymierzenie kary ostrzeżenia o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku, zamiast w przedmiocie kary dyscyplinarnej ostrzeżenia o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku. W związku z powyższym Naczelny Sąd Administracyjny z urzędu, na podstawie art. 156 § 3 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. z 2012 r. Dz. U. poz. 270, ze zm.), w sentencji zaskarżonego wyroku sprostował tę niedokładność (pkt 1 sentencji wyroku).
Zgodnie z art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. z 2012 r. Dz. U. poz. 270, ze zm.) Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc pod uwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania. W przedmiotowej sprawie nie zachodzą przesłanki nieważności postępowania określone w art. 183 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Naczelny Sąd Administracyjny kontroluje więc zgodność zaskarżonego orzeczenia z prawem materialnym i procesowym w granicach skargi kasacyjnej.
Skarga kasacyjna nie zawiera uzasadnionych zarzutów.
W niniejszej sprawie skarżący oparł skargę kasacyjną jedynie na zarzucie naruszenia przez Sąd I instancji przepisów postępowania, które w jego ocenie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, czyli przepisów art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi w związku z przywołanymi w skardze przepisami ustawy o Policji.
W tej sytuacji wyjaśnić należy, że zgodnie ze stanowiskiem pełnego składu Naczelnego Sądu Administracyjnego zawartym w uchwale z dnia 26 października 2009 r., sygn. akt I OPS 10/09, "przytoczenie podstaw kasacyjnych, rozumiane jako wskazanie przepisów, które - zdaniem wnoszącego skargę kasacyjną - zostały naruszone przez wojewódzki sąd administracyjny, nakłada na Naczelny Sąd Administracyjny (...) obowiązek odniesienia się do wszystkich zarzutów przytoczonych w podstawach kasacyjnych". Nie zwalnia to jednak autora skargi kasacyjnej z powinności prawidłowego sformułowania podstaw kasacyjnych i ich uzasadnienia (art. 174 pkt 1 i 2 i art. 176 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi).
Skarga kasacyjna jest sformalizowanym środkiem zaskarżenia określonych orzeczeń wojewódzkich sądów administracyjnych. Przez przytoczenie podstaw kasacyjnych rozumie się wskazanie konkretnych przepisów, które miały być zaskarżonym wyrokiem naruszone. Stosownie do treści art. 174 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie (pkt 1), naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (pkt 2). Z kolei uzasadnienie skargi kasacyjnej musi zawierać rozwinięcie zarzutów kasacyjnych przez wyjaśnienie, w czym strona skarżąca kasacyjnie dopatruje się naruszenia przez Sąd I instancji każdej ze wskazanych w skardze norm prawnych.
Obowiązkiem autora skargi kasacyjnej stawiającego zarzut naruszenia przepisu prawa materialnego jest przeprowadzenie w jej uzasadnieniu wywodu prawnego dotyczącego naruszonego przepisu ze stanowiskiem, jak należy ten przepis wykładać i dlaczego dokonana w zaskarżonym wyroku jego interpretacja jest błędna. W przypadku zarzutu niewłaściwego zastosowania określonego przepisu prawa materialnego uzasadnieniem jest wyjaśnienie, dlaczego przyjęty za podstawę prawną zaskarżonego wyroku przepis nie ma związku z ustalonym stanem faktycznym i jaki inny przepis powinien być w sprawie zastosowany. W szczególności dopuszczalne jest także w ramach podstawy kasacyjnej z art. 174 pkt 1 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi zarzucenie obydwu form naruszenia prawa materialnego, w sytuacji gdy niewłaściwe zastosowanie przepisu prawa było konsekwencją jego błędnej wykładni. Stawiając Sądowi I instancji zarzut naruszenia prawa materialnego przez błędną wykładnię, w następstwie której doszło do jego niewłaściwego zastosowania, w pierwszej kolejności należy wskazać, na czym polegał błąd Sądu w rekonstrukcji treści konkretnej normy prawnej i podać jaka powinna być wykładnia prawidłowa, i dlaczego przyjęta przez Sąd wykładnia skutkowała niewłaściwym zastosowaniem błędnie wyłożonego przepisu (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 15 lutego 2006 r., sygn. akt II GSK 388/06). Z kolei w przypadku podania podstawy kasacyjnej określonej w art. 174 pkt 2 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, należy podać przepisy postępowania, które w ocenie strony skarżącej zostały przez Sąd I instancji naruszone oraz uprawdopodobnić istnienie potencjalnego związku przyczynowego między zarzuconym uchybieniem proceduralnym a wynikiem postępowania sądowoadministracyjnego.
Sformułowanie i uzasadnienie zarzutów kasacyjnych ma istotne znaczenie z uwagi na zakres postępowania kasacyjnego wyznaczony art. 183 § 1 zdanie pierwsze ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Przepis ten stanowi, że Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, której przesłanki zostały enumeratywnie wymienione w art. 183 § 2 ustawy. Oznacza to, że kierunek czynności kontrolnych, jakie Sąd II instancji może podjąć w celu stwierdzenia ewentualnej wadliwości zaskarżonego orzeczenia sądowego, wyznaczają podstawy i ich uzasadnienie sformułowane w skardze kasacyjnej. W ramach kontroli orzeczenia Naczelny Sąd Administracyjny może uwzględnić tylko te przepisy, których naruszenie wyraźnie zarzucono i wykazano w skardze kasacyjnej. Nie jest natomiast uprawniony do zastępowania autora skargi kasacyjnej poprzez uzupełnianie, precyzowanie, poprawianie zarzutów, czy też formułowanie argumentacji na ich poparcie. Brak sformułowania zarzutu naruszenia przez zaskarżony wyrok określonego przepisu prawa zgodnie z wymogami określonymi w art. 174 pkt 1 i 2 i art. 176 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi uniemożliwia Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu dokonanie oceny jego zasadności.
Ustawodawca z uwagi na omówione wymogi sporządzenia skargi kasacyjnej zdecydował się na ustanowienie tzw. przymusu radcowsko-adwokackiego, czyli wprowadzenie obowiązku sporządzenia omawianego środka odwoławczego przez profesjonalnego pełnomocnika. Z założenia jego doświadczenie i umiejętności mają chronić stronę nieposiadającą wiedzy prawniczej przed negatywnymi konsekwencjami niewłaściwie skonstruowanej skargi kasacyjnej.
Przechodząc od rozważań ogólnych na grunt rozpoznawanej sprawy, stwierdzić należy, że rozpatrywana skarga kasacyjna oparta została na podstawie określonej w art. 174 pkt 2 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, jednak nie odpowiada ona w pełni wskazanym wyżej standardom. Jednocześnie zauważyć należy, że z treści skargi kasacyjnej wynika, że sformułowane w niej zarzuty kierowane są w zasadzie pod adresem organu I instancji i autor skargi ogranicza się do powtórzenia naruszeń przepisów i ich uzasadnienia podanych zarówno w odwołaniu, jak i w skardze do Sądu I instancji. Skarżący kasacyjnie zarzucił co prawda Sądowi I instancji naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, jednakże zarzut ten jest całkowicie chybiony i przez to nieskuteczny. Sąd I instancji, oddalając skargę na podstawie art. 151 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, nie mógł bowiem naruszyć art. 145 § 1 pkt 1 lit. c tej ustawy, ponieważ go, rozpatrując sprawę, nie stosował.
W tej sytuacji dodatkowo jedynie wyjaśnić należy, że żaden z postawionych w skardze kasacyjnej zarzutów odnoszący się do dokonanej przez organy oraz Sąd I instancji oceny zaistniałych w sprawie okoliczności faktycznych nie jest zasadny. Przede wszystkim żadna ze wskazanych w skardze kasacyjnej okoliczności w rzeczywistości nie wystąpiła w rozpatrywanej sprawie.
Postępowanie dyscyplinarne co do zarzucanego skarżącemu przewinienia nie zostało uprzednio zakończone poprzez rozmowę dyscyplinującą. Sąd I instancji w sposób prawidłowy, znajdujący potwierdzenie w zebranym materiale dowodowym, odwołując się do odpowiednich przepisów ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2011 r. Nr 287, poz. 1687, ze zm.), wyjaśnił tryb i zasady prowadzenia postępowania dyscyplinarnego, ze szczególnym uwzględnieniem rozumienia pojęcia naruszenia dyscypliny służbowej i przewinienia dyscyplinarnego (które wypełnia znamiona wykroczenia) oraz znaczenia dla tego postępowania rozmowy dyscyplinującej. Prawidłowo Sąd I instancji stanął na stanowisku, że organy zasadnie ustaliły, że w rozpoznawanej sprawie zaistniałe zdarzenie (szczegółowo opisane zarówno w wydanych orzeczeniach, jak i wyroku Sądu I instancji) należy potraktować jako przewinienie dyscyplinarne. Charakter i okoliczność tego zdarzenia pozwalały jednak na zakwalifikowanie go jako przewinienia mniejszej wagi. Zasadnie zatem organ podjął inicjatywę przeprowadzenia ze skarżącym wyłącznie rozmowy dyscyplinującej. Jednakże w wyniku przeprowadzonej rozmowy skarżący zakwestionował uznanie, że zarzucane mu zdarzenie należy kwalifikować jako przewinienie dyscyplinarne. Takie stanowisko skarżącego pozwoliło natomiast na wszczęcie w stosunku do niego postępowania dyscyplinarnego. Jak wyjaśnił to Sąd I instancji, zakwestionowanie przez sprawcę czynu w ramach przeprowadzonej rozmowy dyscyplinującej kwalifikacji czynu jako przewinienia dyscyplinarnego prowadzi do rozbieżnej oceny zdarzenia przez organ i sprawcę zdarzenia. W tej sytuacji charakter i istota rozmowy dyscyplinującej nie pozwala na rozstrzygnięcie powstałego sporu. Jedyną drogą rozstrzygnięcia powstałego sporu jest wszczęcie postępowania dyscyplinarnego, które pozwoli w ramach przyjętych procedur przedstawić tak organowi, jak i sprawcy zdarzenia własną ocenę zdarzenia i poddać ją kontroli instancyjnej, w tym także kontroli sądowoadministracyjnej.
W rozpatrywanej sprawie, jak wynika z akt, przeprowadzona ze skarżącym kasacyjnie rozmowa dyscyplinująca zakończyła się niepowodzeniem, co potwierdza fakt, że skarżący odmówił podpisania notatki z przeprowadzonej rozmowy. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, wobec nieskuteczności rozmowy dyscyplinującej, jedynym sposobem zakończenia sprawy było wszczęcie postępowania dyscyplinarnego. Podkreślenia wymaga, że co prawda ustawa o Policji dopuszcza zakończenie postępowania wyjaśniającego poprzez przeprowadzenie rozmowy dyscyplinującej, jednakże koniecznym w takiej sytuacji warunkiem jest to, aby taka rozmowa była skuteczna. Tylko wówczas będzie można mówić o zakończeniu postępowania wyjaśniającego w związku z popełnionym przewinieniem dyscyplinarnym, dla którego formą zakończenia jest rozmowa dyscyplinująca. Taka sytuacja w rozpatrywanej sprawie jednak nie wystąpiła.
Oznacza to, że jedyną właściwą formą dla rozstrzygnięcia powstałego sporu co do kwalifikacji czynu, jego oceny prawnej i ewentualnej sankcji było wdrożenie procedury dyscyplinarnej. Jednocześnie przy konsekwentnej odmiennej ocenie czynu przez obie strony nie było też, wbrew odmiennemu stanowisku skarżącego kasacyjnie, podstaw do umorzenia wszczętego postępowania na podstawie art. 132 ust. 4a ustawy o Policji. Warunkiem umorzenia postępowania w oparciu o podaną podstawę jest bowiem jednoznaczne uznanie, że czyn stanowi przewinienie dyscyplinarne.
Prawidłowo także Sąd I instancji wywiódł, że w rozpatrywanej sprawie nie upłynął 90-dniowy termin, o którym mowa w art. 135 ust. 3 ustawy o Policji, warunkujący możliwość wszczęcia postępowania dyscyplinarnego. Z akt sprawy bezspornie wynika, że o przewinieniu dyscyplinarnym przełożony dyscyplinarny skarżącego kasacyjnie dowiedział się w dniu 30 października 2013 r. Wcześniej nie był informowany o niewłaściwym sposobie pełnienia służby przez skarżącego w dniu 1 października 2013 r. Skoro więc przełożony taką wiedzę powziął w dniu 30 października 2013 r., to 90-dniowy termin upływał z dniem 28 stycznia 2014 r. Przedmiotowe postępowanie zostało zaś wszczęte w dniu 13 stycznia 2014 r. Oznacza to, że Sąd I instancji prawidłowo uznał, że w rozpatrywanej sprawie nie doszło do przedawnienia wszczęcia przedmiotowego postępowania, a zawarte w tym zakresie w skardze kasacyjnej zarzuty są całkowicie bezpodstawne.
Za niezasadny uznać także należy zarzut braku rozpoznania wniosków dowodowych skarżącego w postępowaniu dyscyplinarnym. Przede wszystkim skarżący kasacyjnie nie wyjaśnił o jakie nieuwzględnione wnioski dowodowe mu chodzi i jakie znaczenie dla sposobu rozpatrzenia sprawy miał ewentualnie fakt ich nieuwzględnienia. Z akt sprawy wynika natomiast, że w trakcie postępowania dyscyplinarnego skarżący kasacyjnie złożył w dniu 13 lutego 2014 r. wniosek o przesłuchanie wymienionych w piśmie osób. Postanowieniem z dnia 14 lutego 2014 r. rzecznik dyscyplinarny odmówił uzupełnienia prowadzonego postępowania o przesłuchanie w charakterze świadka wnioskowanych osób. Postanowieniem z dnia 18 marca 2014 r. Komendant Miejskiej Policji, po rozpatrzeniu zażalenia skarżącego, utrzymał w mocy to postanowienie rzecznika dyscyplinarnego. Ponadto wnioskiem z dnia 21 lutego 2014 r. skarżący kasacyjnie wniósł o wyłączenie Przełożonego Dyscyplinarnego od udziału w przedmiotowym postępowaniu. Postanowieniem z dnia 11 marca 2014 r. Komendant Wojewódzki Policji odmówił wnioskowanego wyłączenia. Żadnych innych, nierozpatrzonych wniosków dowodowych skarżącego kasacyjnie w aktach sprawy nie ma.
W odniesieniu do zarzutu skierowanego do Sądu I instancji o oddalenie skargi na orzeczenie, w którym organ brał pod uwagę zarzuty z innego postępowania dyscyplinarnego w stosunku do skarżącego, wyjaśnić należy, że Komendant Wojewódzki Policji w uzasadnieniu orzeczenia z dnia 12 lutego 2015 r. rzeczywiście wskazał na inne postępowania dyscyplinarne prowadzone wobec skarżącego. Jednakże, jak słusznie uznał Sąd I instancji, ich przytoczenie przez organ nie jest błędem, bowiem okoliczności te mogą mieć wpływ na wymiar kary. Zgodnie z art. 134h ust. 1 ustawy o Policji, w tej kwestii brane pod uwagę muszą być m.in. zachowanie obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego i po jego popełnieniu oraz dotychczasowy przebieg służby. Organ wszystkie przesłanki mające wpływ na wymiar kary uwzględnił przy wydawaniu zaskarżonego orzeczenia, czemu dał wyraz w uzasadnieniu wydanego orzeczenia.
W tej sytuacji Naczelny Sąd Administracyjny stanął na stanowisku, że stawianie Sądowi I instancji zarzutów naruszenia prawa w związku ze wskazanymi przez skarżącego kasacyjnie okolicznościami uznać należy za bezpodstawne. Zarzuty te nie mogą być zatem skuteczne.
Przedstawiona argumentacja prowadzi do wniosku, że sprawa co do istoty została prawidłowo rozpatrzona, a dokonana przez Wojewódzki Sąd Administracyjny ocena prawidłowości zaskarżonego orzeczenia odpowiada prawu.
Mając powyższe na względzie, na podstawie art. 184 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. z 2012 r. Dz. U. poz. 270, ze zm.) Sąd orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło