II SA/Bd 1376/11

WyrokWSA w Bydgoszczy2012-01-24

Skład orzekający: Sędzia WSA Małgorzata Włodarska, Sędzia WSA Wojciech Jarzembski, Sędzia WSA Renata Owczarzak (spr.)

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy policjant, który podczas cofania służbowym pojazdem uderzył w słup energetyczny i nie powiadomił niezwłocznie przełożonego o ukaranym mandacie, dopuścił się naruszenia dyscypliny służbowej?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że policjant dopuścił się naruszenia dyscypliny służbowej w obu zarzucanych mu czynach. W przypadku uderzenia w słup, stwierdzono niezachowanie szczególnej ostrożności wymaganej przy cofaniu, co stanowiło przewinienie dyscyplinarne, nawet jeśli nie było zamiaru jego popełnienia, lecz wynikało z niezachowania ostrożności. W przypadku niepowiadomienia o mandacie, uznano niedopełnienie obowiązku niezwłocznego poinformowania przełożonego, co również stanowiło naruszenie dyscypliny służbowej.
Stan faktyczny
Policjant T. R. został obwiniony o naruszenie dyscypliny służbowej w dwóch punktach: 1) niezachowanie szczególnych środków ostrożności podczas cofania służbowym pojazdem, co skutkowało uderzeniem w słup energetyczny i uszkodzeniem pojazdu, oraz 2) niedopełnienie obowiązku niezwłocznego powiadomienia przełożonego o ukaranym mandatem karnym za to wykroczenie. Po przeprowadzeniu postępowania dyscyplinarnego, Komendant Miejski Policji odstąpił od ukarania, zalecając rozmowę dyscyplinującą. Policjant zakwestionował winę, co doprowadziło do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego. Komendant Wojewódzki Policji utrzymał w mocy orzeczenie o winie. Skarżący wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, kwestionując zasadność obu zarzutów.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Małgorzata Włodarska Sędziowie: Sędzia WSA Wojciech Jarzembski Sędzia WSA Renata Owczarzak (spr.) Protokolant Bartosz Kornalewicz po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 24 stycznia 2012 r. sprawy ze skargi T. R. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w B. z dnia [...] nr [...] w przedmiocie naruszenia dyscypliny służbowej oddala skargę. Orzeczeniem nr [...] z dnia [...]r. Komendant Miejski Policji w[...], na podstawie art. 135j ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2007 r., Nr 43, poz. 277 ze zm.) dotyczącym st. asp. T. R. obwinionego o to, że: 1. w dniu 5 czerwca 2011 r. około godz. 06:40 w [...], na chodniku przy wjeździe/wyjeździe z posesji, w trakcie wykonywania czynności służbowych, kierując nieoznakowanym pojazdem służbowym marki[...], nie zachował szczególnych środków ostrożności, a w szczególności nie upewnił się czy za samochodem nie znajduje się przeszkoda, co spowodowało, że wykonując manewr cofania uderzył w słup energetyczny, tj. czyn z art. 132 ust. 2 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2007 r., Nr 43, poz. 277 ze zm.) w zw. z art. 97 K.w. w zw. z art. 23 ust. 1 pkt 3 lit. b ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2005 r., Nr 108, poz. 908 ze zm.), 2. w okresie od dnia 5 czerwca 2011 r. do dnia 28 lipca 2011 r. nie dopełnił obowiązku służbowego, co polegało na tym, że nie powiadomił niezwłocznie Komendanta Miejskiego Policji w [...] o ukaraniu w dniu 5 czerwca 2011 r. mandatem karnym kredytowanym w wysokości 50 zł za popełnione wykroczenie z art. 97 K.w., tj. czyn z art. 132 ust. 3 pkt 3 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2007 r., Nr 43, poz. 277 ze zm.). uznał winnym naruszenia dyscypliny służbowej w sposób określony w zarzutach i na zasadzie art. 135j ust. 5 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji odstąpił od ukarania. W uzasadnieniu rozstrzygnięcia organ I instancji wskazał, że obwiniony pełnił służbę w Komisariacie Policji [...] na stanowisku detektywa Zespołu dw. z Przestępczością Gospodarczą Wydziału Kryminalnego. W dniu 5 czerwca 2011 r. w godz. 6.00 - 14.00 pełnił służbę w ramach tzw. dyżuru zdarzeniowego. Po stawieniu się do służby, z polecenia dyżurnego KP[...], około godz. 6.15 pobrał pojazd służbowy i udał się na ul. [...], celem dokończenia czynności związanych z nagłym zgonem. Po przybyciu na miejsce pojazd zaparkował na chodniku przy ww. posesji. Po wykonaniu czynności służbowych, które mogły trwać około 30 minut - udał się do samochodu służbowego celem powrotu do jednostki. Pojazdem tym poruszał się sam. Wykonując manewr cofania uderzył w stojący za samochodem słup energetyczny. W wyniku tej kolizji drogowej w pojeździe uszkodzeniu uległa pokrywa bagażnika oraz tylny zderzak. Po sprawdzeniu uszkodzeń st. asp. T. R. udał się ww. pojazdem do KP[...]. Po przybyciu poinformował dyżurnego o powyższym zdarzeniu. Dyżurny jednostki - za pośrednictwem dyżurnego KMP w [...]- wezwał do obsługi tego zdarzenia patrol Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w [...]. Policjanci WRD KMP w [...] po sprawdzeniu stanu trzeźwości obwinionego - wynik negatywny - oraz przeprowadzeniu czynności dowodowych w związku z zaistniałym zdarzeniem drogowym stwierdzili, że st. asp. T. R. nie zachował szczególnej ostrożności podczas manewru cofania i uderzył ww. samochodem w słup energetyczny. W związku z powyższym uznali obwinionego winnym popełnienia wykroczenia z art. 97 k.w. i za to ukarali mandatem karnym kredytowanym w kwocie 50 zł, który został przez niego przyjęty. Z zaistniałego zdarzenia, na polecenie zastępcy naczelnika Wydziału Kryminalnego KP [...] oraz dyżurnego KP[...], obwiniony sporządził notatkę urzędową oraz raport skierowany do Komendanta Miejskiego Policji w [...], w których zawarł informację o uszkodzeniu pojazdu służbowego. Dokumenty te stanowiły podstawę do przeprowadzenia czynności wyjaśniających i postępowania szkodowego w związku z uszkodzeniem pojazdu służbowego. Komendant Miejski Policji w [...]- na podstawie przeprowadzonych w Wydziale Kontroli KMP w [...] czynności wyjaśniających/szkodowych w sprawie uszkodzenia ww. pojazdu służbowego - uznał st. asp. T. R. winnym popełnienia przewinienia dyscyplinarnego mniejszej wagi i polecił Komendantowi KP [...] przeprowadzić z obwinionym udokumentowaną w formie notatki rozmowę dyscyplinującą. Podczas przeprowadzanej rozmowy dyscyplinującej st. asp. T. R. oświadczył, że nie przyznaje się do popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, dokonując takiego zapisu na notatce z rozmowy dyscyplinującej. W związku z powyższym Komendant Miejski Policji w [...] w dniu 13 lipca 2011 r. wszczął postępowanie dyscyplinarne przeciwko st. asp. T. R. , któremu zarzucono popełnienie czynu opisanego w punkcie 1. W dniu 29 lipca 2011 r. obwiniony sporządził pisemny raport o ukaraniu za ww. wykroczenie. Na podstawie zebranego materiału dowodowego, w dniu 30 sierpnia 2011 r., obwinionemu uzupełniono zarzut o popełnienie czynu opisanego w pkt. 2. Ponadto organ zwrócił uwagę, że obwiniony był przesłuchiwany dwukrotnie; podczas pierwszego przesłuchania wyjaśnił, że treść stawianego mu zarzutu zrozumiał i nie przyznał się do jego popełnienia. Ponadto wyjaśnił, że w dniu 5 czerwca pełnił w godz. 6.00 - 14.00 dyżur zdarzeniowy. Po godz. 6.00 z polecenia dyżurnego KP [...]udał się pojazdem służbowym celem wykonania czynności związanych z nagłym zgonem. Na miejscu pojazd zaparkował na chodniku na wysokości posesji, w której nastąpił zgon. Po wykonaniu czynności, które mogły trwać około 30 minut, udał się do pojazdu służbowego celem powrotu do jednostki. Najprawdopodobniej do pojazdu podszedł od jego przedniej strony. Wykonując manewr cofania sprawdził, poprzez spojrzenie we wszystkie lusterka oraz odwrócenie głowy i patrzenie przez tylną szybę, czy za pojazdem nie znajduje się przeszkoda. Dodał, że nie obszedł dookoła pojazdu, aby upewnić się, czy nie znajduje się za nim jakaś przeszkoda. Widział jednak, że w bezpośredniej odległości od pojazdu nie ma takiej przeszkody, a słup energetyczny znajdował się za pojazdem w odległości około 4 metrów. Wykonując z niewielką prędkością manewr cofania - na co wskazują niewielkie uszkodzenia - pojazd uderzył w słup. Po sprawdzeniu rodzaju uszkodzeń, powiadomił o tym zdarzeniu dyżurnego KP[...]. Dodał również, że nie zauważył słupa energetycznego, ponieważ był zaabsorbowany zakończonymi czynnościami związanymi z nagłym zgonem. Na miejsce przybyli policjanci WRD, którzy po wykonaniu czynności stwierdzili jego winę i ukarali mandatem karnym w wysokości 50 zł. Mandat ten zapłacił. Kończąc wyjaśnienia na okoliczność zarzucanego mu czynu stwierdził, że nie naruszył żadnego z punktów art. 132 ust. 3. Dodał również, że przełożeni nie mieli żadnych zastrzeżeń odnośnie wykonanych czynności związanych z nagłym zgonem, a zdarzenie to nie miało bezpośredniego związku z czynnościami procesowymi na miejscu zdarzenia i nie wpłynęło w żaden sposób na te czynności. Na koniec wyjaśnił, że nie pisał raportu do KMP w [...] informującego o ukaraniu za wykroczenie, gdyż nie wiedział, że taki raport należy składać. Dodał, że na polecenie w związku z uszkodzeniem pojazdu, sporządził notatkę urzędową i raport, lecz nikt go nie informował, że musi również złożyć raport o ukaraniu za wykroczenie. Podczas drugiego przesłuchania w dniu 30 sierpnia 2011 r. nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów. Podtrzymał w całości swoje wyjaśnienia z dnia 20 lipca 2011 r. odnośnie zarzucanego czynu numer 1. Ponadto dodał, że wsiadając do samochodu widział, że bezpośrednio za samochodem nie znajduje się żadna przeszkoda. Z uwagi na konstrukcję pojazdu służbowego i naturalne ograniczenie organizmu ludzkiego (narządu wzroku) nie dostrzegł - pomimo spoglądania we wszystkie 3 lusterka oraz tylną szybę - znajdującej się w odległości około 4 metrów ww. przeszkody. Nadmienił, że wykonując manewr cofania, wykonał czynności zgodnie z art. 23 ust. 3 ustawy - Prawo o ruchu drogowym. Sprawdził, że wykonywany manewr nie spowoduje niebezpieczeństwa w ruchu lub jego utrudnienia oraz upewnił się, że za pojazdem nie znajduje się przeszkoda. Dodał, że był sam i nie mógł sobie zapewnić pomocy do wykonania tego manewru, a z uwagi na wczesną porę dnia - pomocy innych osób. Odnośnie zarzutu numer 2 obwiniony wyjaśnił, że na polecenie i pod kontrolą dwóch oficerów Policji sporządził raport i notatkę urzędową skierowaną do KMP w [...]. Wobec powyższego był przekonany, że sporządzone przez niego ww. dokumenty są rzetelne i merytoryczne. Oczywistym było dla niego to, że Komendant Miejski Policji w [...] otrzyma również dokumentację sporządzoną przez policjantów ruchu drogowego, w której zostanie poinformowany o zakończeniu zdarzenia poprzez ukaranie go mandatem karnym. Dodał, że przepisy dotyczące informowania przełożonych o zdarzeniach drogowych z udziałem policjantów w ostatnich latach zmieniły się, stąd był przekonany, że sporządzona przez niego dokumentacja spełniła cel niezwłocznego poinformowania o ukaraniu mandatem karnym KMP w[...]. Nie potrafił powiedzieć, kiedy był ostatni raz zapoznawany z aktualnie obowiązującym rozporządzeniem MSWiA z dnia 2.09.2002 r. w sprawie szczegółowych praw i obowiązków oraz przebiegu służby policjantów. Nadmienił, że kilka lat temu, poza służbą był sprawcą kolizji drogowej i wtedy polecono mu sporządzić raport, w którym miała znajdować się również informacja o ukaraniu. Teraz również sporządził raport zgodnie z poleceniem, jednak nikt tym razem nie wspomniał o zawarciu w nim informacji o ukaraniu mandatem karnym. Na koniec dodał, że w dniu 29.07.2011 r. sporządził uzupełnienie do raportu z dnia 05.06.2011 r., w którym zawarł informację o ukaraniu mandatem karnym. Zdaniem orzekającego organu obwiniony nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów, jednakże w swoich wyjaśnieniach nie neguje faktu zaistnienia zarzucanych czynów, a jedynie to, że nie jest to przewinienie dyscyplinarne (zarzut nr 1) lub, że nie jest winny jego popełnienia (zarzut nr 2), czemu jednak przeczą zgromadzone dowody w postaci zeznań świadków oraz zebranej dokumentacji, które są spójne, logiczne i wzajemnie się uzupełniają. Wskazano, że w swoich wyjaśnieniach obwiniony przyznał, że miał świadomość, iż w pewnej odległości za pojazdem znajdują się jakieś przeszkody dlatego manewr wykonywał bardzo powoli. W takich okolicznościach, będąc już w trakcie wykonywania manewru cofania i nie mogąc sobie zapewnić pomocy innej osoby, obwiniony winien w ocenie organu zatrzymać pojazd, wysiąść i upewnić się jak daleko znajdują się przeszkody, tymbardziej, że manewr wykonywał na chodniku i swoim zachowaniem nie utrudniłby ruchu innym użytkownikom. Zdaniem organu, swoim działaniem obwiniony nie dopełnił obowiązku zachowania szczególnej ostrożności, co skutkowało uszkodzeniem pojazdu służbowego, co pozwoliło stwierdzić, że obwiniony wykonując czynności służbowe nie dopełnił obowiązków wynikających z właściwych przepisów prawa, a co za tym idzie jest winny naruszenia dyscypliny służbowej. Jeżeli chodzi o zarzut nr 2, organ także nie uznał wyjaśnień obwinionego, gdyż § 13 ust. 4 rozporządzeniem MSWiA z dnia 2 września 2002 r. w sprawie szczegółowych praw i obowiązków oraz przebiegu służby policjantów (Dz.U. Z 2002 r., Nr 151, poz. 1261) stanowi, że policjant jest obowiązany niezwłocznie poinformować pisemnym raportem o ukaraniu za wykroczenie, dlatego nie może stanowić wystarczającego usprawiedliwienia dla zachowania obwinionego brak wydania polecenia przez przełożonych sporządzenia odpowiedniego raportu. Starszy aspirant jako doświadczony funkcjonariusz zdaniem organu winien zdawać sobie sprawę z ciążących na nim obowiązków, tymbardziej, że jak sam stwierdził, w czasie przesłuchania kilka lat temu sporządzał raport informujący o ukaraniu za wykroczenie, co potwierdza wykonany przegląd akt osobowych. Nie można też w ocenie organu uznać tłumaczenia obwinionego, że ciągle zmieniające się przepisy dotyczące informowania przełożonych o udziale policjantów w zdarzeniach drogowych spowodowały jego przekonanie o prawidłowości wykonanej dokumentacji, ponieważ mając świadomość powyższego, obwiniony winien upewnić się o prawidłowości swojego postępowania poprzez przeanalizowanie odpowiednich przepisów lub zapytanie któregoś z przełożonych, jak to uczynił w przypadku ustalania, czy podpisanie notatki z rozmowy dyscyplinującej jest równoznaczne z przyznaniem się do popełnienia przewinienia dyscyplinarnego. W odwołaniu od powyższego orzeczenia T. R. wniósł o jego uchylenie w całości i umorzenie postępowania wobec braku znamion przewinienia dyscyplinarnego na podstawie art. 135j ust. 1 pkt 4 ustawy o Policji w zw. z art. 17 § 1 pkt 2 K.p.k. Odnosząc się do zarzutu numer 1 wskazał, że czyn z art. 97 k.w. w zw. z art. 23 ust. 1 pkt 3 lit. b ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym jest wykroczeniem skutkowym, w związku z czym zachowanie sprawcy polegające na niezachowaniu należytej ostrożności musi spowodować zagrożenie w ruchu drogowym. Według niego przedmiotowe zdarzenie nie spowodowało zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub jego zakłócenia, ponieważ nie było tam innych uczestników ruchu. Ponadto dodał, że nie zgromadzono dowodów na to, iż nie zachował szczególnych środków ostrożności. Natomiast odnosząc się do zarzutu numer 2 wskazał, że pisząc - w warunkach polecenia i nadzoru dwóch oficerów Policji - raport do Komendanta Miejskiego Policji w [...] przypuszczał, iż jest on merytorycznie pełny i zgodny z aktualnie obowiązującymi przepisami, a informacja o ukaraniu mandatem karnym wraz z kompletem materiałów dotrze do adresata. Dodał, że w dniu 29 lipca 2011 r. sporządził w formie uzupełniającej raport, w którym poinformował o ukaraniu go mandatem kredytowanym. Nadmienił jednak, że cel przekazania powyższej informacji został osiągnięty w pierwszej formie raportu. Komendant Wojewódzki Policji w [...] po rozpatrzeniu odwołania, orzeczeniem z dnia [...] utrzymał w mocy zaskarżone orzeczenie. Organ odwoławczy w pełni podzielił prawidłowość dokonanych w sprawie ustaleń stanu faktycznego, stwierdzając, że obwiniony podczas kierowania pojazdem służbowym w trakcie wykonywania czynności służbowych nie dopełnił obowiązków wynikających z właściwych przepisów prawa, w związku z czym jest winny naruszenia dyscypliny służbowej, podkreślając przy tym, że uprawnienia i obowiązki funkcjonariusza Policji wynikają nie tylko z ustawy o Policji i przepisów wykonawczych do tej ustawy, ale też niekiedy z norm prawnych powszechnie obowiązujących. W przypadku kierowania pojazdem służbowym uprawnienia i obowiązki policjanta wykonującego tę czynność służbową są określone między innymi właśnie w ustawie - Prawo o ruchu drogowym, dlatego jeżeli policjant w toku wykonywania czynności nie dopełni obowiązków wynikających z tych przepisów, to narusza w ten sposób dyscyplinę służbową. W przypadku obwinionego tak właśnie było, a zatem w ocenie organu odwoławczego nie ma wątpliwości, że jest winny naruszenia dyscypliny służbowej. Ponadto organ odwoławczy stwierdził, że obwiniony nie dopełnił obowiązku wynikającego z § 13 pkt 4 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 2 września 2002 r. w sprawie szczegółowych praw i obowiązków oraz przebiegu służby policjantów, gdyż sporządzenie raportu po upływie 53 dni od daty ukarania nie może być uznane za niezwłoczne i nie mogą też stanowić wystarczającego usprawiedliwienia wyjaśnienia obwinionego, że nie sporządził tego raportu, gdyż nie wiedział o takim obowiązku oraz to, że nikt go nie poinformował o takim obowiązku, ponieważ obowiązek, o którym tu mowa, jest określony w rozporządzaniu Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji, a więc w akcie prawnym powszechnie obowiązującym, a zatem obowiązkiem każdego policjanta jest jego znajomość. Wskazano, że starszy aspirant T. R. jest doświadczonym policjantem, z ponad 10-letnim stażem służby, więc winien zdawać sobie sprawę z ciążącego na nim obowiązku, tymbardziej - co wynika z jego wyjaśnień - kilka lat wcześniej był sprawcą kolizji drogowej i wtedy poinformował w pisemnym raporcie drogą służbową przełożonego właściwego w sprawach osobowych o ukaraniu za wykroczenie. W aktach osobowych znajduje się raport mł. asp. T. R. z dnia 4.02.2008 r., w którym informuje Komendanta Miejskiego Policji w [...] o tym, że w dniu 3.02.2008 r. został ukarany mandatem karnym w kwocie 50 zł za popełnienie wykroczenia z art. 86 § 1 k.w. Natomiast wyjaśnienia obwinionego - w których stwierdził, że z powodu zmian w ostatnich latach przepisów dotyczących informowania przełożonych o zdarzeniach drogowych z udziałem policjantów był przekonany, że sporządzona przez niego dokumentacja spełnia cel niezwłocznego poinformowania o ukaraniu mandatem karnym przełożonego - należy uznać w ocenie organu odwoławczego jako przyjętą linię obrony, bowiem za taką ich oceną przemawia po pierwsze to, że § 13 ww. rozporządzenia od chwili wejścia w życie, to jest od dnia 2.10.2002 r., nie był zmieniany, a po drugie, przepis ten nie zawiera obowiązku poinformowania o zdarzeniu drogowym z udziałem policjantów, tylko zawiera obowiązek poinformowania o ukaraniu za wykroczenie. Uwzględniając powyższe okoliczności organ odwoławczy uznał, że obwiniony popełnił zarzucane mu przewinienia wyczerpujące znamiona naruszenia dyscypliny służbowej określone w dyspozycji art. 132 ust. 2 i ust. 3 pkt 3 ustawy o Policji i oceniając te czyny w kontekście zawinienia - o których mowa w art. 132a ustawy o Policji - należy zgodzić się z Komendantem Miejskim Policji w[...], który uznał, że obwiniony nie miał zamiaru ich popełnienia, popełnił je jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość taką mógł i powinien przewidzieć. W skardze do sądu T. R. wniósł o uchylenie orzeczenia organu odwoławczego w całości i umorzenie postępowania w pierwszej instancji wobec braku znamion przewinienia dyscyplinarnego, podnosząc, że w dniu 5 czerwca 2011 r., w [...] w trakcie manewru cofania radiowozem nieoznakowanym, uderzył w słup energetyczny co doprowadziło do uszkodzenia tylnego zderzaka i odprysku lakieru tylnej klapy, a po zgłoszeniu zdarzenia przełożonym, poddał się procedurze wdrożonej przez WRD KMP w [...], następnie samodzielnie sporządził dokumentację, którą polecono wykonać w związku z przedmiotowym zdarzeniem w postaci raportu do Komendanta Miejskiego w [...] i notatkę urzędową. W części dotyczącej zarzutu pierwszego skarżący podważył zasadność stanowiska organu, iż pojazd nie był prowadzony zgodnie z zasadami wynikającymi z art. 23 ust. 1 pkt 3 lit. b ustawy - Prawo o ruchu drogowym, gdyż przed wejściem do samochodu widział, iż nic za autem nie stoi, jednak wiedząc o ograniczonym terenie do manewru wykonywał go z prędkością manewrową, spoglądając w wszystkie lusterka, bezpośrednio poprzez tylną szybę, zatrzymując częściowo pojazd, bowiem brak było możliwości wspomożenia się inną osobą z uwagi na prowadzenie czynności samodzielnie we wczesnych godzinach rannych, jednak te środki ostrożności w tym jednostkowym przypadku zawiodły. Zdaniem skarżącego doszło do zdarzenia w wyniku ograniczeń naturalnych ciała ludzkiego, w tym przypadku narządu wzroku oraz uwarunkowań konstrukcyjnych pojazdu, a orzekający arbitralnie organ nie rozważył możliwości, iż nie było widać przeszkody z uwagi np. na martwe pole w pojeździe jak również, że faktura słupa i kolor były podobne do podłoża i w żaden sposób dodatkowo nieoznaczone, jednocześnie nie przedstawiając żadnych dowodów z zeznań świadków, monitoringu lub opinii biegłych w zakresie intensywności i rozległości uszkodzeń, które potwierdziłyby lub zaprzeczyły wyjaśnieniom obwinionego. Zdaniem skarżącego, organ w swym uzasadnieniu obnażył swój sposób rozumowania, nie mający nic wspólnego z obiektywizmem, co wynika z treści uzasadnienia orzeczenia: "Wyjaśnienia obwinionego zasługują na wiarygodność tylko w części, w której są zgodne z ustalonym stanem faktycznym. W pozostałej części nie zasługują na wiarygodność i uznać je należy za przyjętą linię obrony", nie wskazując jednocześnie, które z wyjaśnień są nielogiczne i niekonsekwentne. Wobec powyższego, w ocenie skarżącego, w żaden sposób nie udowodniono winy w zaniechaniu obowiązków służbowych, a użycie argumentu o przyjęciu mandatu jako dowodu winy jest co najmniej wątpliwe, bowiem mandat został przyjęty w wyniku poczucia żalu za zniszczenie pojazdu będącego własnością Policji, czego nigdy nie kwestionowano. Skarżący podniósł, że ten sposób budowania swoich przekonań znalazł również odzwierciedlenie w uznaniu jego winy popełnienia przewinienia dyscyplinarnego wskazanego w drugim punkcie, pomimo okoliczności, iż wszystkie czynności związane z dokumentacją skarżący wykonał na polecenie przełożonych i pod ich kontrolą, lecz uznano jego wyjaśnienia za niewiarygodne, a na poparcie ich przytoczono zdarzenie sprzed kilku lat, gdy po służbie był sprawcą kolizji i powiadomił o mandacie karnym Komendanta Miejskiego Policji. Skarżący stwierdził, że w dniu 5 czerwca 2011 r., pisząc raport na polecenie w związku z kolizją, działał pod nadzorem i kontrolą przełożonych w myśl zasady "działania w zaufaniu do organów władzy" i sporządził dokumentację, która w tym przypadku okazała się prawidłowa zdaniem bezpośrednich przełożonych, ale niewystarczająca zdaniem wyższych przełożonych. Strona nadmieniła również, iż nie znalazło uznania organu wysłanie raportu uzupełniającego z informacją o ukaraniu mandatem w późniejszym terminie. W odpowiedzi na skargę organ, nie znajdując podstaw do jej uwzględnienia, wniósł o jej oddalenie wskazując, że po ponownej analizie akt sprawy nie znalazł podstaw do zmiany zaskarżonej decyzji, ponieważ została ona podjęta zgodnie ze stanem faktycznym oraz w oparciu o obowiązujące przepisy prawa. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Naruszeniem dyscypliny służbowej jest w rozumieniu ustawy z 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2007 r. Nr 43, poz. 277 ze zm.) czyn policjanta polegający na zawinionym przekroczeniu uprawnień lub niewykonaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa lub rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów (art. 132 ust. 2 ustawy o Policji). Przykłady naruszenia dyscypliny służbowej ustawodawca wskazuje w art. 132 ust. 3, wymieniając m.in. niedopełnienie obowiązków służbowych albo przekroczenie uprawnień określonych w przepisach prawa. Katalog przykładów naruszeń dyscypliny służbowej jest katalogiem otwartym o czym świadczy zawarte w tym przepisie pojęcie "w szczególności". Jednocześnie ustawodawca w cytowanym artykule w ustępie 4a i 4b przewiduje, że w przypadku czynu stanowiącego przewinienie dyscyplinarne i wypełniającego jednocześnie znamiona wykroczenia, w przypadku mniejszej wagi lub ukarania grzywną, przełożony dyscyplinarny może nie wszczynać postępowania dyscyplinarnego, a wszczęte umorzyć. W przypadku zaś czynu stanowiącego przewinienie dyscyplinarne mniejszej wagi przełożony dyscyplinarny może odstąpić od wszczęcia postępowania i przeprowadzić ze sprawcą przewinienia dyscyplinarnego udokumentowaną w formie notatki rozmowę dyscyplinującą. W każdym jednak przypadku wymienione możliwe do przeprowadzenia czynności wiążą się ze stwierdzeniem istnienia przewinienia dyscyplinarnego. W ocenie Sądu uznać należy za prawidłowe ustalenie przez organ, że w rozpoznawanej sprawie opisane zdarzenia należy potraktować jako przewinienia dyscyplinarne. Charakter i okoliczność tych zdarzeń pozwalały jednak na zakwalifikowanie ich jako przewinień mniejszej wagi. Organ podjął inicjatywę przeprowadzenia ze skarżącym wyłącznie rozmowy dyscyplinującej. W wyniku poprzedzonej rozmowy skarżący zakwestionował jednak uznanie, że zdarzenie opisane w punkcie 1 orzeczenia, którego był sprawcą należy kwalifikować jako przewinienie dyscyplinarne. To dało asumpt do wdrożenia postępowania dyscyplinarnego. Wobec powyższego należy ocenić czy były podstawy do wszczęcia postępowania dyscyplinarnego i czy czyn skarżącego wyczerpuje znamiona przewinienia dyscyplinarnego. Zakwestionowanie przez sprawcę czynu w ramach przeprowadzonej rozmowy dyscyplinującej kwalifikacji czynu jako przewinienia dyscyplinarnego prowadzi do rozbieżnej oceny zdarzenia przez organ i sprawcę zdarzenia. Powstaje zatem pytanie w jakich warunkach i na jakich zasadach obie strony mogą przedstawić swoje argumenty i swoją ocenę czynu. Charakter i istota rozmowy dyscyplinującej nie pozwala na rozstrzygnięcie sporu. W ocenie sądu jedyną drogą jest wszczęcie postępowania dyscyplinarnego, które pozwoli w ramach przyjętych procedur przedstawić tak organowi jak i sprawcy zdarzenia własną ocenę zdarzenia i poddać ją kontroli instancyjnej a także kontroli sądowoadministracyjnej. Oznacza to, że jedyną właściwą formą dla rozstrzygnięcia sporu co do kwalifikacji czynu, jego oceny prawnej i ewentualnej sankcji jest wdrożenie procedury dyscyplinarnej. Jednocześnie przy konsekwentnej odmiennej ocenie czynu przez obie strony nie ma też podstaw do umorzenia wszczętego postępowania na podstawie art. 132 ust. 4a ustawy o Policji. Warunkiem umorzenia postępowania w oparciu o podaną podstawę jest uznanie, że czyn stanowi przewinienie dyscyplinarne. W tych okolicznościach w ocenie sądu wszczęcie postępowania dyscyplinarnego przez organ nie naruszało przepisów prawa. Kolejnym elementem wymagającym analizy jest ocena zdarzeń, których dopuścił się skarżący. Organ bardzo szczegółowo opisał zdarzenie, gromadząc wszelkie dowody i poddając je wnikliwej ocenie. Konkluzja polegała na stwierdzeniu, że uderzenie samochodu w słupek wyczerpało znamiona wykroczenia opisanego w art. 97 Kodeksu wykroczeń polegającego na wykroczeniu przeciwko przepisom ustawy z 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2005 r., Nr 108, poz. 908 ze zm.). Stosownie do art. 23 ust. 1 pkt 3 lit. b ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym, kierujący pojazdem obowiązany jest zachować szczególną ostrożność przy cofaniu pojazdu w szczególności upewnić się, czy za pojazdem nie znajduje się przeszkoda. W razie trudności w osobistym upewnieniu się kierujący jest obowiązany zapewnić sobie pomoc innej osoby. W okolicznościach opisanego przez organ zdarzenia skarżący wskutek niezachowania właściwej ostrożności uszkodził samochód służbowy. Zdarzenie miało miejsce po dokonaniu zleconych uprzednio czynności służbowych. Dla właściwego zakwalifikowania zdarzenia jako zawinionego przewinienia dyscyplinarnego konieczne jest zbadanie zaistniałych okoliczności z punktu widzenia przesłanek określonych w art. 132 a ustawy o Policji. Zgodnie z tym przepisem przewinienie dyscyplinarne jest zawinione nie tylko wtedy, gdy policjant ma zamiar jego popełnienia, ale także wtedy gdy nie mając zamiaru jego popełnienia, popełnia je jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość taką przewidywał albo mógł i powinien przewidzieć. W okolicznościach rozpoznawanej sprawy samochód znajdował się na chodniku i policjant podjął manewr cofania doprowadzając do uszkodzenia pojazdu. Będąc czynnym uczestnikiem ruchu w charakterze kierowcy istnieje potencjalna możliwość najechania na znajdujące się w otoczeniu przeszkody, choćby z powodu ograniczonej w samochodzie widoczności w tzw. martwym punkcie. Powodujące zwiększenie ryzyka najechania przeszkody jak: słupy, samochody, krawężniki, kosze na śmieci i inne wymagają, zatem dochowania szczególnej staranności i uwagi. Zatem ocena, że można liczyć się z uszkodzeniem w takich warunkach samochodu nie wykracza poza reguły obiektywnej oceny sytuacji w świetle zgromadzonych dowodów i doświadczenia życiowego. Nie zmienia tej oceny fakt, że tego typu przypadki zdarzają się kierowcom dość powszechnie i wynikają ze zwykłej nieuwagi i nieostrożności. W świetle jednak brzmienia art. 132 a pkt 2 ustawy o Policji niezachowanie należytej ostrożności w takich sytuacjach, gdzie istnieje możliwość przewidzenia określonego skutku, stanowi, że czyn policjanta kwalifikowany jest jako zawiniony. W tych okolicznościach organ miał podstawy do oceny opisanego zdarzenia jako zawinionego przez skarżącego. Ostatecznie należało ustalić czy czyn policjanta oprócz tego, że był zawiniony nosi też znamiona przewinienia dyscyplinarnego. Tak jak na wstępie sąd wskazał przypadki naruszenia dyscypliny służbowej opisane w art. 132 ust. 3 ustawy o Policji są tylko przykładowe. W ocenie sądu popełnione przez policjanta wykroczenie polegające na najechaniu na przeszkodę samochodem służbowym przy okazji wykonywania czynności służbowych jest naruszeniem dyscypliny służbowej, której przejawem jest dbałość o powierzony sprzęt, choć niewątpliwie okoliczności zdarzenia pozwalają na uznanie, że w rozpoznawanej sprawie przewinienie było błahe i należało je kwalifikować jako przewinienie mniejszej wagi. Kolejnym przewinieniem, o które został obwiniony skarżący jest niedopełnienie obowiązku służbowego polegającego na spóźnionym powiadomieniu Komendanta Miejskiego Policji w [...] o ukaraniu mandatem karnym kredytowym za popełnione wykroczenie z art. 97 Kw. Zgodnie z § 13 pkt 4 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z 2 września 2002 r. w sprawie szczegółowych praw i obowiązków oraz przebiegu służby policjantów (Dz. U. z 2002 r., Nr 151, poz. 1261) policjant jest obowiązany niezwłocznie poinformować w pisemnym raporcie drogą służbową przełożonego właściwego w sprawach osobowych o ukaraniu za wykroczenie. Niewątpliwie skarżący powiadomił komendanta przed rozpoczęciem postępowania dyscyplinarnego, lecz wśród warunków, które wymienia się w cyt. przepisie konieczne jest "niezwłoczne poinformowanie". Zdarzenie miało miejsce 5 czerwca 2011 r. W tym dniu policjant otrzymał mandat i 28 lipca 2011 r. powiadomił o tym komendanta. W tych okolicznościach uznanie przez organ, że nie spełniono przesłanki "niezwłoczności powiadomienia" w ocenie sądu nie narusza przepisów prawa. Należy także podkreślić, że § 13 wyraźnie stanowi, że powiadomienie o ukaraniu jest obowiązkiem policjanta, zatem fakt, że nie zwrócili uwagi na tę okoliczność bezpośredni przełożeni skarżącego, przy okazji sporządzenia raportu o zdarzeniu nie może skutkować zdjęciem odpowiedzialności z policjanta, na którego taki obowiązek nałożono. W tych okolicznościach w ocenie Sądu prawidłowe są ustalenia organu co do naruszenia § 13 rozporządzenia przez brak niezwłocznego powiadomienia o ukaraniu za wykroczenie, a mianowicie, że czyn ten stanowi zawinione niedopełnienie obowiązku służbowego. W konsekwencji w ocenie sądu wydane orzeczenie nie narusza przepisów prawa, choć szkoda, że w tak błahej sprawie, o znikomej szkodliwości, stało się konieczne wdrożenie postępowania dyscyplinarnego. Należy przy tym podkreślić, że organ miał wzgląd na dotychczasowy przebieg służby skarżącego, jego pozytywną opinię, wysoko oceniane kwalifikacje co pozwoliło na odstąpienie od ukarania. Należy przy tym określić, że tak jak wskazał organ nie było jednak podstaw do umorzenia wszczętego postępowania. Podstawy dla takiego rozstrzygnięcia opisane są w art. 135 ustawy o Policji i żadna z nich nie mogła być zastosowana w ramach dokonanej przez organ oceny stanu faktycznego sprawy i towarzyszących okoliczności. Z tych względów w ocenie sądu organ przy wydaniu zaskarżonego orzeczenia nie naruszył prawa, stąd na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, 1270) Sąd orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło