IV SA/Gl 58/15

WyrokWSA w Gliwicach2015-09-08

Skład orzekający: Szczepan Prax, Stanisław Nitecki, Beata Kalaga - Gajewska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy funkcjonariusz Policji, który stawił się do służby w stanie po użyciu alkoholu, popełnił przewinienie dyscyplinarne, które uzasadnia orzeczenie kary wydalenia ze służby?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że funkcjonariusz Policji, który w stanie po użyciu alkoholu stawił się do służby, popełnił przewinienie dyscyplinarne polegające na naruszeniu dyscypliny służbowej. Waga czynu, jakim jest stawienie się do służby w stanie po użyciu alkoholu, zwłaszcza w okresie służby przygotowawczej, uzasadnia orzeczenie najsurowszej kary dyscyplinarnej – wydalenia ze służby, nawet przy uwzględnieniu okoliczności łagodzących.
Stan faktyczny
Funkcjonariusz Policji M. H., będąc na szkoleniu zawodowym podstawowym, został poddany badaniu na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu, które wykazało wynik 0,18 mg/l, a następnie 0,19 mg/l. Organ dyscyplinarny uznał, że funkcjonariusz popełnił przewinienie dyscyplinarne polegające na stawieniu się do służby w stanie po użyciu alkoholu i orzekł karę wydalenia ze służby. Odwołanie i skarga do sądu administracyjnego podnosiły zarzuty dotyczące wadliwości badań, błędnej kwalifikacji prawnej czynu oraz niewspółmiernie surowej kary.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym : Przewodniczący Sędzia NSA Szczepan Prax (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Stanisław Nitecki Sędzia WSA Beata Kalaga - Gajewska Protokolant Monika Rał po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 8 września 2015 r. sprawy ze skargi M. H. na orzeczenie [...] Komendanta Wojewódzkiego Policji w K. z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie ukarania karą dyscyplinarną wydalenia ze służby oddala skargę. Postanowieniem z dnia [...] r. Komendant Miejski Policji w Z. wszczął postępowanie dyscyplinarne przeciwko posterunkowemu M.H. i przedstawił mu zarzut, że w dniu 4.06.2014 r. o godz. 850 w Szkole Policji w K., będąc zobowiązany do zachowania trzeźwości obowiązku tego nie dopełnił, w ten sposób, że jako słuchacz szkolenia zawodowego podstawowego wykonywał obowiązki służbowe będąc w stanie po użyciu alkoholu, czym wyczerpał znamiona określone w art. 70 § 2 Kodeksu wykroczeń, tj. o czyn stanowiący przewinienie dyscyplinarne określone w art. 132 ust. 3 pkt 3 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (j.t. Dz. U. Nr 287 z 2011 r., poz. 1687 z późn. zm.). Orzeczeniem z dnia [...]r. ten sam organ policyjny uznał obwinionego winnym popełnienia zarzucanego przewinienia dyscyplinarnego i orzekł w stosunku do niego karę dyscyplinarną wydalenia ze służby. Z istotnych ustaleń organu przedstawionych w uzasadnieniu orzeczenia wynika, że obwiniony funkcjonariusz został mianowany policjantem w służbie przygotowawczej rozkazem z dnia [...]r. 3.12.2013 r. rozpoczął on szkolenie zawodowe podstawowe w Szkole Policji w K. W dniu 4.06.2014 r. w trakcie apelu porannego dowódca Kompanii II powziął uzasadnione podejrzenie, że część słuchaczy jest pod wpływem alkoholu. Wraz z wytypowanymi słuchaczami udał się na dyżurkę celem weryfikacji stanu ich trzeźwości. Pozostała część, w tym i obwiniony, po zakończeniu apelu udała się na zajęcia. O godz. 830 na placu apelowym rozpoczęły się zajęcia z zakresu ceremoniału policyjnego, w trakcie których na polecenie Komendanta Szkoły poddano ich badaniu wstępnemu na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. U pięciu słuchaczy, w tym i obwinionego badanie wykazało wynik pozytywny. W związku z tym poddani zostali oni badaniu urządzeniem Alkometr A2.0. U obwinionego o godz. 855 uzyskano wynik 0,18 mg/l. Nie wniósł on żadnych zastrzeżeń odnośnie sposobu wykonania badania. Następnie badanie stanu trzeźwości przeprowadzili funkcjonariusze Komisariatu Policji [...] w K. O godz. 904 urządzeniem Alkosensor AS IV odnotowano wynik 0,19 mg/l. Na słuchaczy uczestniczących w zajęciach służbowych pod wpływem alkoholu nałożono mandaty karne w kwotach po 100 zł, jednak odmówili oni ich przyjęcia, w związku z czym sporządzona dokumentacja została przekazana właściwej komórce policyjnej celem przeprowadzenia właściwego postępowania, które jeszcze się nie zakończyło. Rozkazem Komendanta Szkoły Policji z dnia [...]r. obwiniony został zwolniony ze szkolenia i zobowiązany do stawiennictwa w jednostce macierzystej. Tym samym nie złożył egzaminu końcowego i nie ukończył szkolenia zawodowego podstawowego. Organ dyscyplinarny uznał, że przypisane obwinionemu przewinienie było przez niego zawinione w rozumieniu art. 132 a ustawy o Policji, gdyż spożywając alkohol do godziny 2330 w dniu 3.06.2014 r. przebywając na przepustce, a te okoliczności wynikają z jego wyjaśnień, powinien był przewidzieć, że przystępując do zajęć w dniu następnym może się jeszcze znajdować pod wpływem alkoholu i tym samym naruszyć dyscyplinę służbową. Wymierzając policjantowi karę dyscyplinarną wymienioną w art. 134 pkt 6 cyt. ustawy, tj. wydalenie ze służby, przełożony dyscyplinarny miał na uwadze zapis art. 134 h tej ustawy. Dostrzegł co prawda takie okoliczności jak pozytywna opinia o obwinionym w miejscu zamieszkania i miejscu pełnienia służby, jednak za decydującą uznał niedopuszczalność tolerowania przewinień dyscyplinarnych pod wpływem alkoholu, które mają szczególny wydźwięk społeczny i wpływają na ogólną ocenę Policji. Tymczasem obwiniony już na samym początku swojej służby, w okresie przygotowawczym, w ten sposób naruszył dyscyplinę służbową. Okres służby przygotowawczej ma natomiast właśnie na celu poznanie przydatności policjanta do służby i eliminowanie z niej osób nie dających gwarancji podporządkowania się jej rygorom. Dlatego też w świetle wszystkich okoliczności sprawy wymierzoną karę organ uznał za współmierną do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego. W odwołaniu obwiniony policjant zarzucił orzeczeniu I instancji: 1) naruszenie art. 135 g ust. 1 ustawy o Policji i oparcie rozstrzygnięcia na wadliwie przeprowadzonych badaniach stanu trzeźwości, 2) naruszenie art. 132 ust. 3 pkt 3 cyt. ustawy polegające na przyjęciu, że będąc w stanie po użyciu alkoholu obwiniony naruszył swoje obowiązki służbowe, podczas gdy regulamin Szkoły Policji w K. zobowiązuje słuchaczy do nieprzebywania na terenie Szkoły w stanie nietrzeźwości, 3) naruszenie art. 135 g ust. 1, w zw. z art. 134 h ust. 1 ustawy przez pominięcie okoliczności łagodzących i wymierzenie kary niewspółmiernej do przypisanego obwinionemu przewinienia. W uzasadnieniu odwołania m. in. podniesiono, że badanie trzeźwości odbyło się niezgodnie z zarządzeniem nr 496 Komendanta Głównego Policji z dnia 25 maja 2004 r., które zdaniem obwinionego obowiązuje wszystkie osoby wchodzące w skład struktury organizacyjnej Policji. Odnośnie samego postawionego mu zarzutu ukarany policjant zarzucił, że art. 132 ust. 3 pkt 3 ustawy o Policji mówi o niedopełnieniu obowiązków służbowych albo przekroczeniu uprawnień. Obowiązkiem takim nie może być zakaz przebywania na terenie Szkoły Policji w stanie nietrzeźwości, gdyż obwiniony był ewentualnie jedynie w stanie po użyciu alkoholu (według ustaleń organu), natomiast w świetle § 19 ust. 20 regulaminu Szkoły nie jest to zabronione. Samą karę wydalenia ze służby odwołanie uznało za niewspółmierną do zarzucanego obwinionemu przewinienia. Jako okoliczności łagodzące wskazano: dotychczasowe życie i służbę obwinionego, wyrażenie przez niego głębokiej skruchy, popełnienie przewinienia na zamkniętym terenie Szkoły Policji, brak wpływu ujawnionej ilości alkoholu na sprawność psychofizyczną obwinionego. Jego zdaniem nie zbadano również kwestii winy, gdy tymczasem nie czuł się on nietrzeźwy i był pewny, że alkohol uległ całkowitemu wydaleniu z jego organizmu. W grę wchodzi zatem jedynie wina nieumyślna, będąca okolicznością mającą wpływ na złagodzenie wymiaru kary, podobnie jak nieuwzględniony niewielki staż obwinionego w Policji (art. 134 h ust. 3 pkt 1 i 3 ustawy o Policji). Wobec braku czynników wpływających na zaostrzenie kary, w postaci w jakiej została wymierzona "jawi się jako rażąco niewspółmierne do zarzucanego czynu i po prostu niesprawiedliwa". Dodatkowo obwiniony zasugerował, że rzecznicy dyscyplinarni wyznaczeni do prowadzenia poszczególnych postępowań uwzględnili wspólne stanowisko z koordynatorem z ramienia Komendy Wojewódzkiej Policji i działali według odgórnych instrukcji. Dlatego też wnioski dowodowe obwinionego były oddalane. Zaskarżonym orzeczeniem [...] Komendant Wojewódzki Policji w trybie art. 135 n ust. 4 pkt 1 ustawy o Policji utrzymał w mocy orzeczenie I instancji, całkowicie podzielając zawarte w nim ustalenia i wnioski, zgodnie ze stanowiskiem komisji powołanej do zbadania sprawy. Oceniając procedurę badania stanu trzeźwości obwinionego organ odwoławczy przyznał, że według wskazanego wyżej zarządzenia nr 496 badanie powinno być przeprowadzone dwukrotnie urządzeniem danego rodzaju, gdy tymczasem obwinionego zbadano dwoma urządzeniami po jednym razie, co jednak nie przekreśla faktu, iż wykazały one obecność alkoholu w wydychanym powietrzu w ilości odpowiednio 0,18 i 0,19 mg/dcm3. Urządzenia te posiadają przy tym aktualne świadectwa wzorcowania, a wyniki badań zostały udokumentowane stosownymi wydrukami z urządzeń i w notatkach służbowych. Sam obwiniony nie wniósł żadnych zastrzeżeń co do badań i ich wyników, a także nie wnosił o przeprowadzenie badania krwi. Organ przytoczył treść protokołu z przebiegu badania stanu trzeźwości, do którego obwiniony podał, że w dniu poprzednim spożywał piwo w ilości 4 x 500 ml o godz. 2000. Przedstawiając kwalifikację prawną przewinienia dyscyplinarnego organ odwoławczy przywołał art. 132 ust. 1 ustawy o Policji, w myśl którego policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Zgodnie z ust. 2 cyt. artykułu naruszenie dyscypliny służbowej stanowi czyn policjanta polegający na zawinionym przekroczeniu uprawnień lub niewykonaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa lub rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów. Z kolei ust. 3 pkt 3 stanowi, iż naruszeniem dyscypliny służbowej jest w szczególności niedopełnienie obowiązków służbowych albo przekroczenie uprawnień określonych w przepisach prawa. Jako taki przepis organ wskazał art. 70 § 2 Kodeksu wykroczeń, zgodnie z którym podlega karze ten, kto wbrew obowiązkowi zachowania trzeźwości znajduje się w stanie po użyciu alkoholu lub podobnie działającego środka i podejmuje w tym stanie czynności zawodowe. Obwiniony był w takim stanie, co stwierdzono na podstawie dwóch niezależnych badań na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu (0,18 i 0,19 mg/l alkoholu). W świetle okoliczności sprawy organ uznał winę obwinionego za niewątpliwą, gdyż pijąc alkohol w znacznych ilościach wieczorem w dniu poprzedzającym służbę mógł i powinien był przewidzieć, że takie zachowanie może mieć wpływ na jego stan psychofizyczny i zdolność do wykonywania obowiązków służbowych. Wyższy przełożony dyscyplinarny zaaprobował również wymiar kary dyscyplinarnej orzeczonej w I instancji. Podzielił wniosek, że w ustalonym stanie faktycznym nie jest możliwe pozostawanie obwinionego w służbie policyjnej. Stawienie się do służby w stanie po użyciu alkoholu jest traktowane jako jedno z najcięższych uchybień funkcjonariusza Policji. Tym bardziej dyskredytuje to policjanta w okresie służby przygotowawczej, kiedy to dokonuje się szczególnej oceny jego przydatności do dalszej służby. Podkreślając rolę i charakter służby policyjnej organ uznał, że mimo takich pozytywnych okoliczności, jak krótki staż służby, niewielkie doświadczenie zawodowe, prawidłowy przebieg dotychczasowej służby, obwiniony popełnionym przewinieniem utracił wiarygodność zawodową i sprzeniewierzył się przyjętym na siebie obowiązkom związanym z wykonywaniem zawodu opartego na szczególnym zaufaniu społecznym. Postępowanie to nie zasługuje na pobłażanie i uniemożliwia dalsze pozostawanie w służbie. Dlatego też wymierzenie kary wydalenia ze służby było uzasadnione i konieczne. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego M.H. wniósł o uchylenie orzeczeń dyscyplinarnych obu instancji. Skarżący w dosłownej treści powtórzył z odwołania zarzut naruszenia art. 132 ust. 3 pkt 3 ustawy o Policji i jego uzasadnienie. Takie samo niemal dosłowne powtórzenie dotyczy zarzutu naruszenia art. 135 g ust. 1 wymienionej ustawy. Oprócz tego skarga zarzuca naruszenie art. 135 m ust. 7 cyt. ustawy polegające na niepoinformowaniu obwinionego i jego obrońcy o posiedzeniu komisji do zbadania zaskarżonego orzeczenia, co odbyło się ze szkodą w zakresie prawa do obrony. Podobnie jak w odwołaniu skarżący zakwestionował rodzaj orzeczonej kary dyscyplinarnej, uznając ją za rażąco niewspółmierną do przypisanego mu przewinienia, z pominięciem szeregu okoliczności łagodzących (art. 134 h ust. 1, w zw. z art. 135 g ust. 1). Uzasadniając ten zarzut dodatkowo nie zgodził się ze stanowiskiem organu II instancji w zakresie przyjęcia umyślności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego. Według skarżącego ilość wypitego alkoholu była relatywnie niewielka, tak że następnego dnia nie czuł się on nietrzeźwy i był pewny, że alkohol z jego organizmu uległ całkowitemu wydaleniu. Wina skarżącego była więc co najwyżej nieumyślna, co jest okolicznością wpływającą na złagodzenie wymiaru kary. Taką okolicznością jest też niewielki staż w Policji. Skarżący powołał się na przypadek wyższych oficerów z Komendy Stołecznej, którzy za spożywanie alkoholu zostali potraktowani łagodniej. Odpowiadając na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko. Odnosząc się do zarzutu ograniczenia skarżącemu prawa do obrony wskazał, że dyspozycja art. 135 m ust. 7 ustawy o Policji dotyczy przypadku fakultatywnego wysłuchania rzecznika dyscyplinarnego, obwinionego lub jego obrońcy, a nie nakazuje zawiadamiania o posiedzeniu komisji w każdym przypadku. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, bowiem zaskarżone orzeczenie spełnia wymogi legalności, stanowiącej wyłączne kryterium sprawowania sądowej kontroli administracji publicznej (art. 1 Prawa o ustroju sądów administracyjnych – j.t. Dz. U. z 2014 r., poz. 1647). Co prawda organy obu instancji popełniły pewne błędy w interpretacji prawa materialnego, jednak nie miały one wpływu na wynik sprawy, a zatem nie mogły prowadzić do wyeliminowania zaskarżonej decyzji z obrotu prawnego z uwagi na treść art. 145 § 1 pkt 1 lit. a Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (j.t. Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.), dalej: ppsa. W pierwszej kolejności należy jednak odnieść się do stanu faktycznego sprawy, na tle którego będą rozważane zagadnienia materialnoprawne, a który w istocie nie budzi wątpliwości. W szczególności prawidłowe są ustalenia organów, że skarżący w dniu 4 czerwca 2014 r. jako słuchacz Szkoły Policji w K. przebywał na jej terenie w stanie po użyciu alkoholu w rozumieniu art. 46 ust. 2 ustawy z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (j.t. Dz. U. z 2012 r., poz. 1356 ze zm.). Stan ten występuje, gdy w 1 dm3 wydychanego powietrza znajduje się od 0,1 mg do 0,25 mg alkoholu. W stosunku do skarżącego dwa badania, wykonane na odrębnych urządzeniach wykazały odpowiednio 0,18 i 0,19 mg/dcm3 alkoholu w wydychanym powietrzu, a więc w górnej połowie normatywnie określonych wartości. Odnośnie dokonanych w tym zakresie ustaleń skarżący podnosi zarzut naruszenia art. 135 g ust. 1 ustawy o Policji, co jest zupełnie chybione, bowiem przepis ten nakazuje badanie i uwzględnianie okoliczności przemawiających zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść obwinionego, a zatem nie może stanowić miernika i wzorca prawidłowości ustalonego przez organy stanu faktycznego. Argumenty podniesione w uzasadnieniu tego zarzutu także nie mogą być podzielone. Ubocznie można nawet dostrzec niekonsekwencję skarżącego, który nie przeczy faktu spożywania alkoholu i powołuje się na wyrażoną głęboką skruchę, a jednocześnie kwestionuje sposób przeprowadzenia badań na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Wyniki tych badań są jednak niewątpliwe. Słusznie organ odwoławczy zauważa, że nie ma podstaw do zakwestionowania żadnego z tych badań, skoro zostały one przeprowadzone na urządzeniach posiadających aktualne świadectwa wzorcowania, wystawione zgodnie z istniejącymi procedurami, a skarżący ich nie kwestionował w toku badań. Dodać wypadnie, że oba badania wykazały bardzo zbliżone wartości, dalekie od dolnej granicy, od której zaczyna się stan po użyciu alkoholu. Nawet hipotetycznie nie można podejrzewać zawyżania wyników przez owe urządzenia, skoro w przypadku niektórych słuchaczy wykazały one wartości poniżej wskazanej granicy. W powiązaniu z pozostałymi elementami stanu faktycznego, w tym głównie przyznaniem przez skarżącego faktu spożywania alkoholu przed powrotem z przepustki, powoływanie się w skardze na przeprowadzenie badań niezgodnie z zarządzeniem nr 496 Komendanta Głównego Policji z dnia 25 maja 2004 r. nie może być uznane za skuteczne. Zarządzenie nie należy przy tym do źródeł powszechnie obowiązującego prawa i stosownie do podstawy jego wydania (art. 7 ust. 1 pkt 2 ustawy o Policji) jest resortowym aktem wewnętrznym określającym metody i formy wykonywania zadań przez służby policyjne. W zakresie badań na zawartość alkoholu zasadniczo chodzi o przypadki ujęte w art. 47 ust. 1 ustawy o wychowaniu w trzeźwości (...), realizowane w trybie rozporządzenia z dnia 6 maja 1983 r. w sprawie warunków i sposobu dokonywania badań na zawartość alkoholu w organiźmie (Dz. U. Nr 25, poz. 117). W postępowaniu dyscyplinarnym przepisy te nie mają zastosowania, a zatem reguły ustalone w omawianym zarządzeniu mogą mieć znaczenie jedynie pomocnicze, zwłaszcza przy ocenie okoliczności niejednoznacznych, które w rozpatrywanej sprawie nie występowały. Zauważyć przy tym można, że na gruncie najbardziej zbliżonych do stosunków służbowych stosunków pracy orzecznictwo dopuszcza wszelkie środki dowodowe do ustalenia stanu nietrzeźwości pracownika (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11.12.2006 r., sygn. akt I PK 165/06, Pr. Pracy 2007/4/27). W tym stanie rzeczy zawarty w orzeczeniu opis przewinienia skarżącego należy uznać za prawidłowy. Następną istotną kwestią jest przyjęta przez organy kwalifikacja prawna czynu przypisanego skarżącemu. Jego zdaniem przebywanie na terenie szkoły policyjnej w stanie po użyciu alkoholu nie stanowi naruszenia dyscypliny służbowej, gdyż § 19 ust. 1 pkt 20 obowiązującego w szkole regulaminu zabrania jedynie przebywania w stanie nietrzeźwości, a więc gdy występuje obecność alkoholu w powietrzu wydychanym w ilości powyżej 0,25 mg/dcm3. Taki zapis regulaminowy rzeczywiście istnieje i skarżący miałby rację, gdyby chodziło o samo przebywanie na terenie szkoły. Jednakowoż organy słusznie podnoszą, że był on w stanie po użyciu alkoholu w czasie wykonywania czynności służbowych. Czas służby też został w regulaminie określony. § 11 regulaminu ujmuje pojęcie służby dość szeroko i w odniesieniu do słuchacza zakwaterowanego w szkole wiąże je z "Rozkładem dnia obowiązującego słuchacza w Szkole Policji w K.". Wynika z niego, że za wyjątkiem dni wolnych zakwaterowany słuchacz zobowiązany jest do uczestniczenia w różnych czynnościach od godz. 530 do godz. 2130. Nie może ulegać żadnych wątpliwości, że podczas wszystkich tych zajęć policjanta obowiązuje całkowita trzeźwość. Nawet na gruncie przepisów prawa pracy stawienie się do pracy traktowane jest jako ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych. Tym bardziej rygorystycznie należy interpretować zasady służby policyjnej, realizującej zadania w zakresie ochrony bezpieczeństwa ludzi oraz utrzymywania bezpieczeństwa i porządku publicznego (art. 1 ust. 1 ustawy o Policji). Podejmowanie czynności służbowych w stanie po użyciu alkoholu jest wykroczeniem z art. 70 § 2 Kodeksu wykroczeń, co słusznie ujęto w postawionym skarżącemu zarzucie. Właściwsze byłoby natomiast zakwalifikowanie przewinienia według art. 132 ust. 3 pkt 6 ustawy o Policji, w którym wprost mowa jest o stawieniu się do służby w stanie po użyciu alkoholu. Wskazanie w zaskarżonym orzeczeniu punktu trzeciego tego ustępu należy potraktować jako nieistotną niedokładność. Wynika to z tego, że już art. 132 ust. 1 cyt. ustawy przewiduje odpowiedzialność dyscyplinarną za naruszenie dyscypliny służbowej. Ustęp 3 tego artykułu jedynie wyszczególnia rodzaje naruszeń dyscypliny służbowej i to – jak się wydaje – w formie katalogu otwartego, bez zróżnicowania skutków popełnienia poszczególnych rodzajów przewinień z tego katalogu. Tym samym zakwalifikowanie przewinienia do niewłaściwego punktu nie ma dyskwalifikującego dla orzeczenia znaczenia, o ile sam fakt naruszenia dyscypliny służbowej jest niewątpliwy. W niniejszym przypadku tym bardziej jest to aktualne. Jak już bowiem wywiedziono skarżący miał obowiązek zachowania całkowitej trzeźwości. Będąc w stanie po użyciu alkoholu nie dopełnił tego obowiązku, a więc sytuacja przewidziana w art. 132 ust. 3 pkt 3 ustawy miała miejsce. Tym niemniej bardziej prawidłowe byłoby powołanie art. 132 ust. 3 pkt 6, który formułuje konkretną postać naruszenia obowiązków służbowych. Uchybienie to nie ma jednak wpływu na wynik sprawy. Dalsze zagadnienie dotyczy wymierzonej skarżącemu kary. W tym miejscu przywołać należy brzmienie przepisu art. 134 ustawy o Policji, w myśl którego: karami dyscyplinarnymi są: 1) nagana, 2) zakaz opuszczania wyznaczonego miejsca przebywania, 3) ostrzeżenie o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku, 4) wyznaczenie na niższe stanowisko służbowe, 5) obniżenie stopnia, 6) wydalenie ze służby. Wskazana w przytoczonym przepisie art. 134 ustawy o Policji gradacja kar jest swego rodzaju stopniowaniem środków, jakie mogą być zastosowane w konkretnej sprawie. Ustawodawca nie określił jednak, jakiemu przewinieniu służbowemu odpowiada każdy z nich. Pozostawił to do uznania właściwego organu. W tym zakresie kontrola Sądu sprowadza się w istocie rzeczy do oceny, czy organ badał sprawę w zakresie dyrektyw ustawowych, jak również, czy zebrał i rozważył cały materiał dowodowy oraz czy uwzględnił dotychczasowy przebieg służby. Organ podejmując decyzję o wyborze jednej ze wskazanych przez ustawę kar dyscyplinarnych powinien wziąć pod uwagę takie okoliczności, jak rodzaj naruszonych obowiązków, stopień tzn. intensywność ich naruszenia, stopień zagrożenia dla interesu służby spowodowany naruszeniem obowiązków służbowych, dotychczasowy przebieg służby (stosunek do obowiązków), jak również element subiektywny, jakim jest stopień winy funkcjonariusza. Ocena wagi naruszenia obowiązku służbowego i dobór adekwatnej do niego kary należy do organów dyscyplinarnych. Sąd nie ma prawnych możliwości ingerowania w kwestie wymiaru kary, nie może oceniać celowości czy słuszności zastosowanych przezeń sankcji. Sądowa kontrola orzeczenia dyscyplinarnego w części dotyczącej kary sprowadza się wyłącznie do oceny, czy organy przestrzegały reguł procedowania, w tym ustawowych dyrektyw wymiary kary W obliczu wagi czynu (przebywanie w okresie służby przygotowawczej policjanta pod wpływem alkoholu na terenie szkoły policyjnej) wymierzenie w postępowaniu dyscyplinarnym kary wydalenia ze służby nie stanowi dowolności co do zastosowanej sankcji. Zdaniem Sądu organy orzekające w sprawie nie przekroczyły w tym zakresie granic uznania administracyjnego. Wina skarżącego nie może budzić wątpliwości, działał on w pełni świadomie, przebywając jako funkcjonariusz policji na szkoleniu zawodowym podstawowym, spożywał on alkohol, wprawdzie poza szkołą policyjną, ale w konsekwencji był pod jego wpływem na terenie szkoły, pomimo wyraźnego zakazu w tym zakresie. Nie może również budzić wątpliwości skutek jaki wywiera popełniony przez skarżącego czyn, bowiem funkcjonariusz Policji będący - w ramach szkolenia zawodowego w służbie przygotowawczej - pod wpływem alkoholu niewątpliwie uchybia obowiązkom, godności, prestiżowi i powadze wykonywania zawodu, obdarzonego przecież publicznym zaufaniem. Wymaga podkreślenia, że delikt dyscyplinarny musi być oceniany nie tylko w płaszczyźnie normatywnej, ale także zawodowej i etycznej, w konsekwencji winy funkcjonariusza Policji nie można ujmować wyłącznie w kategoriach prawno-pozytwnych, lecz może mieć ona inny wymiar. Stosownie zaś do treści art. 134 h ustawy o Policji, wymierzona kara powinna być współmierna do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego i stopnia zawinienia, w szczególności powinna uwzględniać okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, jego skutki, w tym następstwa dla służby, rodzaj i stopień naruszenia ciążących na obwinionym obowiązków, pobudki działania, zachowanie obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego i po jego popełnieniu oraz dotychczasowy przebieg służby. W niniejszej sprawie organy prawidłowo oceniły całokształt okoliczności oraz materiał dowodowy zebrany w sprawie, a orzekając o karze uwzględniły ustawowe dyrektywy jej wymiaru oraz w sposób przekonywujący wyjaśniły przyczyny wymierzenia skarżącemu najsurowszej kary dyscyplinarnej wydalenia ze służby w Policji. Nie można przy tym podzielić poszczególnych argumentów skarżącego. Kwestionuje on swoją umyślną winę na podstawie swojego samopoczucia w dniu ujawnienia jego stanu trzeźwości. Tymczasem jest to okoliczność bez znaczenia, pomijając nawet nagminność tego rodzaju tłumaczenia się. Otóż umyślność działania należy przesunąć w czasie, gdy skarżący spożywał alkohol. Wiedział wówczas o konieczności powrotu na teren szkoły. W przypadku policjanta świadomość skutków picia alkoholu jest oczywista, w związku z czym skarżący co najmniej godził się na to, że stawi się w szkole w stanie po użyciu alkoholu, a taka okoliczność prowadzi do przyjęcia winy umyślnej. Należy to wyraźnie podkreślić wobec nie dość precyzyjnych sformułowań organu odwoławczego. Ponieważ chodzi o zagadnienie materialnoprawne, takie doprecyzowanie przez Sąd jest dopuszczalne, gdyż nie modyfikuje ustaleń faktycznych. Gołosłowny jest zarzut skargi, że organy zignorowały okoliczności przemawiające na korzyść skarżącego, w sytuacji gdy wyraźnie o nich się wypowiedziały. Natomiast to skarżący zbytnio akcentuje niektóre z nich. Przykładowo skruchę wyraził dopiero na końcowym etapie postępowania dyscyplinarnego, co osłabia jej wydźwięk. Powoływanie się przez niego na krótki staż w Policji również nie może być zaakceptowane. Jest to wprawdzie okoliczność mogąca wpływać na złagodzenie kary (art. 134 h ust. 3 pkt 3 ustawy o Policji), ale należy ją racjonalnie rozpatrywać na kanwie poszczególnych przypadków. Co innego bowiem ona oznacza, gdy policjant z braku doświadczenia w sposób wadliwy wykona jakąś czynność służbową, a co innego, gdy przygotowując się do zawodu (służby) policjanta, już na początku swej kariery uchybia podstawowym zasadom deontologicznym, których przestrzeganie nie wiąże się z nabywaniem umiejętności zawodowych, lecz wynika z właściwości charakterologicznych. Trafnie organy wskazały, że służba przygotowawcza pozwala na ocenę przydatności policjanta do służby stałej. Konsekwencją tej oceny powinna być odpowiednia selekcja uniemożliwiająca pozostanie w szeregach policyjnych osób nie gwarantujących prawidłowe pełnienie tak ważnych społecznie obowiązków. Dodatkowo można dostrzec małą wiarygodność skarżącego, który w przeciągu 3 miesięcy zmienił swoje twierdzenia o przebiegu jego pobytu na przepustce. W notatce służbowej z dnia 4.06.2014 r. podał, że spożywał 4 piwa i do szkoły wrócił ok. godz. 200, by w dniu 12.09.2014 r. wyjaśniać, iż wypił 2 piwa i wrócił do szkoły ok. północy. Tą większą ilość alkoholu potwierdził też podpisem na protokole z przebiegu badania trzeźwości. Rozbieżność tych wersji jest zbyt duża, by mogła być pominięta przy ocenie postawy skarżącego jako potencjalnego stróża prawa. Są to okoliczności, które jedynie potwierdzają trafność rozstrzygnięcia sprawy dyscyplinarnej. W żadnym zaś razie nie przekracza ono granic uznaniowego działania organów policyjnych. Z przyczyn podanych w odpowiedzi na skargę chybiony jest w końcu zarzut ograniczenia skarżącemu prawa do obrony. Trafnie podnosi organ odwoławczy, że art. 135 m ust. 7 ustawy o Policji łączy się z przewidzianą w ust. 6 tego artykułu możliwością wysłuchania wymienionych tam osób. Jeżeli komisja zamierza skorzystać z tej możliwości, to osoby te zawiadamia o swoim posiedzeniu. Nie miało to miejsca w niniejszej sprawie, w związku z czym omawiany zarzut jest bezprzedmiotowy. Przy kontroli zgodności z prawem zaskarżonego orzeczenia Sąd nie mógł też porównywać przypadku skarżącego z innymi postępowaniami, w tym także tymi, o których mowa w końcowych fragmentach skargi, bowiem każda sprawa musi być rozpatrywana indywidualnie w kontekście występujących w niej okoliczności. Poza poruszonymi problemami Sąd z urzędu nie dopatrzył się w przeprowadzonym postępowaniu dyscyplinarnym i jego wyniku uchybień mogących prowadzić do wzruszenia zaskarżonego orzeczenia. Dlatego też na podstawie art. 151 ppsa orzeczono, jak w sentencji. sw

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło