II SA/Gl 1328/13
WyrokWSA w Gliwicach2014-02-20
Skład orzekający: Iwona Bogucka, Elżbieta Kaznowska, Ewa Krawczyk
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organ celny jest właściwy do nałożenia kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym, jeśli kontrolę przeprowadzili funkcjonariusze Izby Celnej, a postępowanie zostało wszczęte po upływie ponad dwóch lat od stwierdzenia naruszenia?Ratio decidendi
Sąd uznał, że funkcjonariusze organów celnych, niezależnie od ich pozycji w strukturze, mają uprawnienia do prowadzenia kontroli w zakresie transportu drogowego. Właściwość organu celnego do wydania decyzji w pierwszej instancji wynika z przepisów ustrojowych służby celnej, a nie wyłącznie z miejsca przeprowadzenia kontroli. Sąd stwierdził również, że w dacie wszczęcia postępowania nie obowiązywały przepisy ograniczające czasowo możliwość nałożenia kary pieniężnej na przedsiębiorcę, a wadliwe zastosowanie przez organy przepisu przejściowego nie miało wpływu na wynik sprawy.Stan faktyczny
W trakcie kontroli drogowej stwierdzono naruszenie przepisów dotyczących czasu odpoczynku kierowcy. Po ponad dwuletnim okresie od kontroli wszczęto postępowanie administracyjne w sprawie nałożenia kary pieniężnej na przedsiębiorcę. Przedsiębiorca podniósł zarzuty dotyczące niewłaściwości organu, braku możliwości obrony z powodu upływu czasu oraz wadliwego zastosowania przepisów przejściowych. Organy administracji nałożyły karę pieniężną, a Dyrektor Izby Celnej utrzymał decyzję w mocy. Przedsiębiorca zaskarżył decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.Rozstrzygnięcie
Oddala skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Iwona Bogucka (spr.), Sędziowie Sędzia WSA Elżbieta Kaznowska, Sędzia NSA Ewa Krawczyk, Protokolant Izabela Maj- Dziubańska, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 20 lutego 2014 r. sprawy ze skargi K.P. na decyzję Dyrektora Izby Celnej w K. z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym oddala skargę.
Jak wynika z akt sprawy, w dniu 23 sierpnia 2010 r. w C. na drodze
[...] dokonano kontroli pojazdu marki [...] nr rej. [...] wraz z naczepą, którym kierował S. S. Pojazdem wykonywano międzynarodowy transport drogowy rzeczy w imieniu przedsiębiorcy K. P. Kontroli dokonali funkcjonariusze Referatu Grup Mobilnych Izby Celnej w K., sporządzając z niej protokół. W wyniku kontroli, w oparciu o wydruk z tachografu, stwierdzono naruszenie polegające na skróceniu dziennego czasu odpoczynku o 50 minut. Skontrolowano okres pracy kierowcy od 26 lipca do 23 sierpnia 2010 r. i ustalono, że 13 sierpnia 2010 r. o godz. 6:41 kierowca rozpoczął 24 – godzinny okres rozliczeniowy, w ciągu którego powinien odebrać minimum 11 - godzinny nieprzerwany odpoczynek. W czasie tym kierowca odebrał jedynie 10 godzin i 10 minut nieprzerwanego odpoczynku, od godz. 20:31 dnia 13 sierpnia 2010 r. do godz. 6:41 dnia 14 sierpnia 2010 r., czym skrócił dzienny czas odpoczynku o 50 min. Podczas kontroli kierowca nie okazał dokumentów, zapisków czy adnotacji uzasadniających odstąpienie od norm czasu prowadzenia pojazdu, wymaganych przerw i odpoczynku. Kopia protokołu została wydana kierowcy, co pokwitował 23 sierpnia 2010 r.
Pismem z 21 grudnia 2012 r., doręczonym 27 grudnia 2012 r., zawiadomiono K. P. o wszczęciu postępowania w sprawie naruszenia przepisów ustawy z 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz.U. 2007 r., nr 125, poz. 874 ze zm., zwanej dalej u.t.d.). Podano w nim, że zgodnie z art. 10 ustawy z 16 września 2011 r. o zmianie ustawy o transporcie drogowym oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. Nr 244, poz. 1454), przepisy u.t.d. w brzmieniu nadanym ustawą zmieniającą stasuje się do postępowań w sprawach nałożenia kary pieniężnej za naruszenie obowiązków lub warunków przewozu, wszczętych i nie zakończonych decyzją ostateczną przed dniem jej wejścia w życie (1 stycznia 2012 r.). W związku z tym zweryfikowano naruszenie stwierdzone protokołem z 23 sierpnia 2010 r. i stwierdzono, że na podstawie aktualnych przepisów sankcjonowane jest karą pieniężną. Nadto poinformowano przedsiębiorcę o brzmieniu przepisów art. 92b ust. 1 i 92c ust. 1 u.t.d., pouczając o prawach strony i wzywając do przedstawienia dowodów, że zachodzą przesłanki do nie nakładania kary lub umorzenia postępowania. Do zawiadomienia dołączono kopię protokołu z 23 sierpnia 2010 r.
W odpowiedzi na zawiadomienie K. P. podał, że nie wie, o jakie postępowanie i kontrolę chodzi. Skoro kontrolę przeprowadzili funkcjonariusze Izby Celnej, to brak podstaw do działania Naczelnika Urzędu Celnego w B. Zarzucił, że wszczęcie postępowania po upływie ponad 2 lat od kontroli pozbawia go możliwości obrony, bo prawo przewiduje obowiązek przechowywania kart kierowców
i tarcz tachografu przez okres jednego roku. Nie ma zatem kart kierowców i tarcz tachografów za rok 2010, nie może zweryfikować informacji podanych w protokole. Przyjęcie mandatu przez kierowcę potwierdza jego winę i jednocześnie uchyla odpowiedzialność przedsiębiorcy zgodnie z art. 92c u.t.d. Zawnioskował o umorzenie postępowania.
Po zawiadomieniu o możliwości zapoznania się z materiałem sprawy, Naczelnik Urzędu Celnego w B. nałożył na K. P. karę pieniężną 100 zł podając w podstawie prawnej przepisy art. 93 ust. 1, 87 ust. 1, 89 ust, 1 pkt. 3, 92a ust. 1 i 6 u.t.d. w brzmieniu z 19 listopada 2012 r. oraz pkt 5.3.1 załącznika nr 3 do tej ustawy w związku z art. 10 ustawy zmieniającej z 16 września 2011 r. W uzasadnieniu opisał wynik kontroli ujawniony w protokole z 23 sierpnia 2010 r. oraz dotychczasowy przebieg postępowania i stanowisko strony. Stwierdził, że w sprawie mają zastosowanie przepisy u.t.d. w brzmieniu nadanym ustawą zmieniającą. Kontrola wykazała naruszenie art. 8 ust. 1 -4 i ust. 8 Rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z 5 marca 2006 r. (Dz.U. UE.L. 06.102.1) poprzez skrócenie dziennego czasu odpoczynku o 50 minut, co sankcjonowane jest karą pieniężną w wysokości określonej w l.p. 5.3.1 załącznika nr 3 do u.t.d., zgodnie z art. 92a ust. 1 i 6 u.t.d. Strona nie wykazała przesłanek uzasadniających zastosowanie art. 92b ust. 1 i 92c ust. 1 u.t.d. Naczelnik Urzędu Celnego w B. jest organem właściwym w sprawie, zgodnie z art. 93 ust. 1 i art. 89 ust. 1 u.t.d. Upływ czasu nie stoi na przeszkodzie do wszczęcia postępowania i nałożenia kary. Zgodnie z art. 25 ust. 2 pkt 2 ustawy z 16 czerwca 2004 r. o czasie pracy kierowców (Dz.U. z 2012 r., poz. 1155), dokumentację dotyczącą ewidencji czasu pracy pracodawca przechowuje przez okres 3 lat od zakończenia okresu nią objętego.
W odwołaniu od decyzji K. P. wniósł o jej uchylenie. Zarzucił naruszenie art. 93 ust. 1 u.t.d. poprzez wydanie przez organ, którego pracownicy nie prowadzili kontroli, co narusza jednocześnie art. 19 k.p.a. Podtrzymał zarzut, że wszczęcie postępowania po 2 latach od kontroli pozbawia go możliwości skutecznej obrony. Ustawa o czasie pracy kierowców w art. 25 ust. 2 pkt 2 nakłada obowiązek przechowywania ewidencji czasu pracy kierowców przez 3 lata, w firmie ewidencja taka ma formę dokumentów i rejestrów opracowanych na podstawie plików z kart kierowców, co jest legalne. Takie rejestry nie dają jednak danych do weryfikacji wyników kontroli, konieczne są oryginalne pliki z kart kierowcy. Zanegowano zasadność zastosowania w sprawie art. 10 ustawy zmieniającej, albowiem postępowanie zastało wszczęte po zawiadomieniu strony, czyli po 1 stycznia 2012 r. podtrzymano tezę, że przyjęcie mandatu przez kierowcę, oznacza przyjęcie przez niego wyłącznej odpowiedzialności za naruszenie i zwalnia z odpowiedzialności pracodawcę.
Zaskarżoną decyzją z [...] r. Dyrektor Izby Celnej w K. utrzymał w mocy rozstrzygnięcie organu I instancji. W uzasadnieniu stwierdził, że zgodnie z protokołem podpisanym przez kierowcę bez uwag z 23 sierpnia 2010 r., kierowca skrócił dzienny okres odpoczynku o 50 minut. Okres rozliczeniowy rozpoczął 13 sierpnia 2010 r. o godz. 6:41 i winien odebrać w jego trakcie minimum 11 – godzinny nieprzerwany odpoczynek, a odebrał jedynie 10 godzin i 10 minut, od godziny 20:31 dnia 13 sierpnia do godz. 6:41 dnia 14 sierpnia 2010 r. Z wizualizacji wydruków kart kierowcy wynika, że był to już czwarty skrócony okres odpoczynku tego kierowcy między dwoma tygodniowymi okresami odpoczynku.
Kwestie związane z prowadzeniem ewidencji czasu pracy kierowców są uregulowane w ustawie z dnia 16 kwietnia 2004 r. o czasie pracy kierowców, jak również w unormowaniach tzw. pochodnego (wtórnego) prawa wspólnotowego, w tym w szczególności przepisów rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 z dnia
20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym (Dz. Urz. WE L 370 z dnia 31 grudnia 1985 r.; Dz. Urz. UE - polskie wydanie specjalne 07/t. 1) oraz rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz. Urz. WE nr L 102 z dnia 11 kwietnia 2006 r.).
Rozporządzenie (WE) nr 561/2006 ustanawia przepisy dotyczące czasu prowadzenia pojazdu, przerw i okresów odpoczynku kierowców wykonujących przewóz drogowy rzeczy i osób w celu ujednolicenia warunków konkurencji pomiędzy poszczególnymi rodzajami transportu lądowego, zwłaszcza w odniesieniu do sektora transportu drogowego oraz w celu poprawy warunków pracy i bezpieczeństwa drogowego. Rozporządzenie to ma na celu także przyczynienie się do polepszenia metod monitorowania i egzekwowania przepisów przez Państwa Członkowskie oraz poprawy warunków pracy w transporcie drogowym. W punkcie 14 preambuły rozporządzenia wskazano, iż aby zapewnić skuteczne kontrole przestrzegania przepisów, istotne jest, by właściwe organy były w stanie stwierdzić przy przeprowadzaniu kontroli drogowych oraz po upływie okresu przejściowego, czy
w dniu kontroli oraz przez poprzedzające go 28 dni należycie przestrzegany był czas prowadzenia pojazdu i okresy odpoczynku.
Zgodnie z art. 8 ust. 1, 2, 4 i 8 rozporządzenia 561/2006, kierowca korzysta
z dziennego i tygodniowego okresu odpoczynku (ust. 1). W każdym 24 godzinnym okresie po upływie poprzedniego dziennego okresu odpoczynku lub tygodniowego okresu odpoczynku kierowca musi wykorzystać kolejny dzienny okres odpoczynku. Jeśli część dziennego okresu odpoczynku zawarta w 24 godzinnym okresie wynosi co najmniej 9 godzin, ale mniej niż 11 godzin, wówczas ten dzienny okres odpoczynku uznaje się za skrócony dzienny okres odpoczynku (ust. 2). Kierowca może mieć najwyżej trzy skrócone dzienne okresy odpoczynku pomiędzy dwoma tygodniowymi okresami odpoczynku (ust. 4). Jeżeli kierowca dokona takiego wyboru, dzienne okresy odpoczynku i skrócone tygodniowe okresy odpoczynku poza bazą można wykorzystywać w pojeździe, o ile posiada on odpowiednie miejsce do spania dla każdego kierowcy i pojazd znajduje się na postoju (ust. 8). W sprawie doszło zatem do naruszenia art. 8 ust. 1, 2 i 4 rozporządzenia 561/2006.
Organ odwoławczy za zasadne uznał zastosowanie w sprawie art. 10 i 11 ustawy zmieniającej z 16 września 2011 r. Jednocześnie jednak stanął na stanowisku, że kwestia ta nie ma w sprawie praktycznego znaczenia, albowiem wysokość kar administracyjnych za stwierdzone naruszenia jest taka sama zarówno przed, jak i po zmianie ustawy. Ustawodawca zmienił jedynie w załączniku liczbę porządkową poszczególnych naruszeń.
Odnosząc się do zarzutu wydania decyzji przez niewłaściwy organ wskazano, że do nakładania kar pieniężnych na podstawie u.t.d. właściwy jest
w I instancji naczelnik urzędu celnego miejsca przeprowadzenia kontroli, zaś uprawnienia do dokonywania kontroli mają funkcjonariusze każdego organu celnego. Dla poparcia stanowiska przytoczono szereg orzeczeń sądów administracyjnych.
Wskazano, że brak w sprawie podstaw do wyłączenia odpowiedzialności przedsiębiorcy. Przy wszczęciu postępowania wezwano stronę do przedstawienia dowodów, dowodów takich jednak nie przedstawiono. Wyjaśniono, że ukaranie kierowcy mandatem nie uzasadnia odstąpienia od ukarania przedsiębiorcy, ich odpowiedzialność jest odrębna i niezależna.
Odnosząc się do twierdzeń skarżącego, że wszczęcie postępowania po okresie ponad dwóch lat od kontroli uniemożliwiło mu jakąkolwiek obronę, bowiem zgodnie z obowiązującym prawem istnieje wymóg przechowywania zapisów z kart kierowców oraz tachografu cyfrowego przez okres dwunastu miesięcy, organ odwoławczy stwierdził, że rzeczywiście zgodnie z art. 10 ust. 5a) lit. ii) rozporządzenia Rady (WE) nr 561/2006 przedsiębiorstwa transportowe używające pojazdów objętych zakresem tego rozporządzenia i wyposażonych w urządzenia rejestrujące zgodne z załącznikiem IB do rozporządzenia (EWG) nr 3821/85 zapewniają, aby wszystkie dane wczytane zarówno z jednostki pojazdowej jak i z karty kierowcy, były przechowywane przez co najmniej dwanaście miesięcy po ich zarejestrowaniu oraz, na żądanie funkcjonariusza służb kontrolnych, były dostępne, bezpośrednio albo na odległość, na terenie tego przedsiębiorstwa.
Jednocześnie wskazał, że zgodnie z art. 25 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o czasie pracy kierowców (Dz. U. Nr 92, poz. 879 z późn. zmian.) Pracodawca prowadzi ewidencję czasu pracy kierowców w formie: zapisów na wykresówkach, wydruków danych z karty kierowcy i tachografu cyfrowego, plików pobranych z karty kierowcy i tachografu cyfrowego, innych dokumentów potwierdzających czas pracy
i rodzaj wykonywanej czynności, lub rejestrów opracownych na podstawie tych dokumentów. Ewidencję tę przechowuje przez okres 3 lat.
Tak więc dane, o których mowa w cyt. wyżej art. 10 ust. 5a) lit. ii) rozporządzenia Rady (WE) 561/2006, na podstawie cyt. wyżej art. 25 ustawy o czasie pracy kierowców przedsiębiorca winien ewidencjonować przez okres 3 lat po zakończeniu okresu nią objętego, a w niniejszej sprawie 3 lata jeszcze nie minęły. Strona twierdzi w odwołaniu, że w jej przedsiębiorstwie taka ewidencja jest prowadzona i ma formę innych dokumentów i rejestrów opracowanych na podstawie plików z kart kierowcy, tak więc w odpowiedzi na wezwanie organu I instancji zawarte w zawiadomieniu nr [...] z dnia [...] r., Strona chcąc udowodnić wyłączenie jej odpowiedzialności jako podmiotu wykonującego przewóz drogowy za powstałe naruszenie, miała możliwość przedstawienia tychże dowodów organowi I instancj, czego jednak nie zrobiła.
Organ odwoławczy ocenił jako chybione twierdzenie Strony, że prowadzony przez nią na podstawie art. 25 ustawy o czasie pracy kierowców rejestr nie daje możliwości obrony. Zgodnie z art. 75 § 1 k.p.a. jako dowód należy dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem.
W szczególności dowodem mogą być dokumenty, zeznania świadków, opinie biegłych oraz oględziny, a zgodnie z art. 80 k.p.a. organ administracji publicznej ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona. Tak więc to do organu prowadzącego postępowanie w tym przypadku należała ocena czy dana okoliczność podnoszona przez Stronę została przez nią udowodniona, a do Strony należało przedstawienie organowi dowodów to potwierdzających. Strona nie przedstawiając ich jednak organowi prowadzącemu postępowanie, uniemożliwiła mu dokonanie oceny tychże dowodów, a tym samym pozbawiła się możliwości wyłączenia jej odpowiedzialności jako podmiotu wykonującego przewóz drogowy za powstałe naruszenie.
Jednocześnie wskazano, że naruszenie jakie zostało stwierdzone w trakcie kontroli drogowej w dniu 23 sierpnia 2010 r. zostało ujęte w protokole kontroli nr [...], do którego kierowca nie wniósł zastrzeżeń, a jego kopię otrzymał kierowca, potwierdzając tę okoliczność na oryginale protokołu. Naczelny Sąd Administracyjny w swoim orzecznictwie wielokrotnie wskazywał na walor dowodowy protokołu z kontroli drogowej na okoliczność stwierdzonego przez organ kontrolujący naruszenia przepisów ustawy o drogach publicznych. W wyroku z dnia 17 czerwca 2008 r. II GSK 89/08 NSA podkreślił, iż protokół kontroli ma cechy dokumentu urzędowego, w rozumieniu art. 76 § 1 k.p.a. protokół, jako dokument urzędowy, korzysta z wiarygodności zawartych w nim ustaleń z tego między innymi względu, że sporządzany jest z udziałem przedstawiciela podmiotu kontrolowanego, który ma prawo wnieść do niego zastrzeżenia. Co do zasady, znaczenia dowodowego protokołu z kontroli drogowej nie sposób przecenić. Obrazuje on bowiem stan faktyczny, który później może być trudny do odtworzenia. Dlatego podpisanie bez zastrzeżeń przez osobę kontrolowaną protokołu kontroli drogowej stanowi dowód
w sprawie. Zgodnie z treścią art. 76 § 1 k.p.a. dokumenty urzędowe sporządzone
w przepisanej formie przez powołane do tego organy państwowe w ich zakresie działania stanowią dowód tego, co zostało w nich urzędowo stwierdzone, a zgodnie
z § 2 tego artykułu przepis § 1 stosuje się odpowiednio do dokumentów urzędowych sporządzanych przez organy jednostek organizacyjnych lub podmioty w zakresie poruczonym im z mocy prawa lub porozumienia spraw wymienionych w art. 1 pkt 1 i 4 k.p.a.
[pic]
W przedmiotowej sprawie kierowca kopię protokołu otrzymał i powinien go przekazać pracodawcy informując go tym samym o zaistniałym zdarzeniu.
Z wyjaśnień Strony wynika natomiast, że o powstałym naruszeniu dowiedział się po raz pierwszy dopiero w dniu 27 grudnia 2012r., otrzymując wydane przez Naczelnika Urzędu Celnego w B. zawiadomienie o wszczęciu postępowania w niniejszej sprawie.
Powyższe w ocenie organu odwoławczego może świadczyć o złej organizacji pracy w przedsiębiorstwie skarżącego, bowiem gdyby skarżący wprowadził odpowiednie rozwiązania obligujące kierowców do informowania pracodawcy
o jakichkolwiek naruszeniach powstałych w trakcie wykonywania przewozów drogowych, to niewątpliwie byłby świadom powstałego naruszenia.
Dodatkowo stwierdzono, że z treści przepisów art. 10 ust. 5a) lit. ii) rozporządzenia Rady (WE) nr 561/2006 oraz przepisów art. 25 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o czasie pracy kierowców jednoznacznie wynika, że pracodawca prawidłowo wdrażając je w działalność swojego przedsiębiorstwa, ma możliwość bieżącej analizy pracy swoich pracowników (kierowców), w tym także stwierdzenia popełnionych przez nich naruszeń. K. P. nie wprowadził w swym przedsiębiorstwie odpowiednich rozwiązań wdrażających w/w przepisy, bowiem w przeciwnym przypadku na bieżąco byłby świadom popełnienia przez kierowcę S. S. w dniu 23 sierpnia 2010 r. przedmiotowego naruszenia.Przyznano, że wszczęcie postępowania po dwóch latach nie było prawidłowe, ale bierność organu I instancji nie wpłynęła na jego konsekwencję i nie pozbawiła możliwości załatwienia sprawy. Przepis u.t.d. nie regulują przedawnienia terminów do nakładania kar pieniężnych. Skutkiem opieszałości organu jest zatem jedynie zwłoka w nałożeniu kary.
W skardze do sądu administracyjnego Skarżący wniósł o uchylenie decyzji organów obu instancji oraz o skierowanie sprawy do rozpoznania w trybie uproszczonym. Opisał przebieg postępowania i wydane rozstrzygnięcia. Podtrzymywał zarzut dotyczący niewłaściwości organu I instancji, skoro jego funkcjonariusze nie prowadzili kontroli i wadliwości rozpoznawania odwołania przez organ, którego funkcjonariusze dokonali kontroli. Taka praktyka narusza zasadę dwuinstancyjności. Podkreślił, że upływ czasu od daty kontroli uniemożliwia mu obronę ze względu na brak materiałów źródłowych. Rejestry prowadzone w oparciu
o ustawę o czasie pracy kierowców ewidencjonują czas pracy, a nie czas jazdy. Stwierdzone w czasie kontroli naruszenie zostało zakwalifikowane w oparciu
o nieobowiązujący już załącznik do ustawy, co świadczy o braku podstaw do nałożenia kary. Skarżący podtrzymał też zarzut o braku podstaw do stosowania
w sprawie art. 10 ustawy zmieniającej. Zarzucono brak przesłuchania kierowcy na okoliczność jego wyłącznej winy i brak podstaw do nakładania kary na przedsiębiorcę.
W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zajęte w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wniósł również o oddalenie wniosku o rozpoznanie w trycie uproszczonym i zażądał przeprowadzenia rozprawy.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach rozważył, co następuje:
Zgodnie z art. 119 pkt 2 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2012 r., poz. 270 ze zm., zwanej dalej p.p.s.a.), sprawa może być rozpoznawana w trybie uproszczonym, jeżeli strona zgłosi taki wniosek, a żadna z pozostałych stron w terminie 14 dni od zawiadomienia nie zażąda przeprowadzenia rozprawy. Wobec stanowiska Dyrektora Izby Celnej
w K. zawartego w odpowiedzi na skargę, żądającego przeprowadzenia rozprawy, wniosek skarżącego o rozpoznanie sprawy w trybie uproszczonym nie mógł być uwzględniony.
Przesłanki uwzględnienia skargi na decyzję określa przepis art. 145 § 1 p.p.s.a. Podstawą do stwierdzenia nieważności zaskarżonej decyzji jest uprzednie stwierdzenie przez Sąd, że zachodzi któraś z przyczyn określonych w art. 156 k.p.a. Podstawę do uchylenia decyzji daje natomiast stwierdzenie naruszenia prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy albo stwierdzenie naruszenia przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Naruszenie przepisów, które pozbawione było wpływu na wynik sprawy nie daje podstaw do uwzględnienia skargi. Taka właśnie sytuacja ma miejsce w niniejszej sprawie.
W pierwszej kolejności, jako najdalej idący zarzut skargi, podlega rozpoznaniu kwestia właściwości orzekających w sprawie organów. W odniesieniu do właściwości organów celnych kwestia ta był w przeszłości przedmiotem rozstrzygnięć sądów, które ukształtowały zarówno zakres właściwości instancyjnej, jak i charakter czynności kontrolnych prowadzonych przez funkcjonariuszy celnych. Wedle skarżącego, skoro kontroli dokonali funkcjonariusze Izby Celnej w K., to decyzja w I instancji powinna być wydana przez Dyrektora izby Celnej, zgodnie z art. 93 ust. 1 u.t.d., stanowiącym że karę pieniężną nakłada w drodze decyzji organ właściwy ze względu na miejsce kontroli, którego funkcjonariusze stwierdzili naruszenie. Stanowisko to jest wadliwe, takie rozumienie relacji pomiędzy art. 89 ust. 1 pkt 3 i art. 93 ust. 1 zostało w orzecznictwie sądowym zweryfikowane. Przepis art. 89 ust. 1 pkt 3 u.t.d. uprawnia do prowadzenia kontroli funkcjonariuszy organów celnych, przy czym nie ogranicza tych uprawnień do określonego rodzaju organu. Ustawa o transporcie drogowym nie określa także, do właściwości którego z organów celnych w I instancji należy rozpoznanie spraw prowadzonych na jej podstawie. Kwestie właściwości instancyjnej regulują przepisy ustrojowe administracji celnej – ustawy z 27 sierpnia 2008 r. o Służbie Celnej (Dz.U. z 2013 r., poz. 1404). Warunek z art. 93 ust. 1 u.t.d. dotyczący właściwości oznacza, że w przypadku kontroli przeprowadzonej przez funkcjonariuszy organu celnego, bez względu na jego pozycję w strukturze organów celnych, właściwym do wydania decyzji jest także organ celny, bo to funkcjonariusze tej służby dokonali kontroli. Natomiast właściwość instancyjną należy ustalać w oparciu o przepisy regulujące działanie służby celnej.
W I Instancji organem właściwym jest naczelnik urzędu celnego, organem odwoławczym jest dyrektor izby celnej. Jeżeli czynności kontrolne, mające charakter czynności operacyjnych, przeprowadzili funkcjonariusze organu zajmującego
w strukturze organizacyjnej służby pozycję organu odwoławczego, materiał do wydania decyzji winien być przekazane zgodnie z właściwością do odpowiedniego naczelnika urzędu celnego, co w sprawie właśnie miało miejsce (por. wyrok NSA
z 13 maja 2009 r., II GSK 900/08, z 17 czerwca 2008 r., II GSK 183/08). W sprawie nie zachodzi zatem przesłanka nieważności decyzji z art. 156 § 1 pkt 1 k.p.a., decyzja I instancji prawidłowo została wydana przez Naczelnika Urzędu Celnego właściwego ze względu na miejsce kontroli. Nie doszło także do naruszenia zasady dwuinstancyjności, która polega na prawie strony do zaskarżenia decyzji wydanej
w I instancji do organu wyższego stopnia, który w wyniku rozpoznania odwołania orzeka merytorycznie co do istoty sprawy. Wniesione odwołanie zostało rozpoznane co do istoty przez organ wyższego stopnia w stosunku do Naczelnika Urzędu Celnego w B., kontrolując decyzję organu I instancji organ odwoławczy nie orzekał, "we własnej spawie", bo nie on był autorem decyzji pierwszoinstancyjnej.
Należy także zgodzić się, że w stanie prawym obowiązującym w dacie wydania decyzji, przepisy ustawy nie przewidywały ograniczenia czasowego do nałożenia kary pieniężnej. Aktualnie takie ograniczenie zawiera art. 92c ust. 1 pkt 3, zgodnie z którym nie wszczyna się postępowania o nałożenie kary, o jakiej mowa
w art. 92a ust. 1, a postępowanie wszczęte umarza, jeżeli od dnia naruszenia upłynął okres ponad 2 lat. Przepis ten został jednak dodany ustawą z 5 kwietnia 2013 r.
o zmianie ustawy o transporcie drogowym oraz ustawy o czasie pracy kierowców (Dz.U. 2013 r., poz. 567) i obowiązuje dopiero od 15 sierpnia 2013 r., decyzja organu II instancji została zaś wydana [...] maja 2013 r. Nie istniała zatem przeszkoda do wszczęcia i prowadzenia przez organy postępowania, mimo upływu znacznego okresu od dnia kontroli.
Zasadny jest natomiast zarzut Skarżącego dotyczący wadliwego zastosowania w sprawie art. 10 ustawy zmieniającej z 16 września 2011 r. Zmiany wprowadzone tą ustawą obowiązują od 1 stycznia 2012 r., zmiany wprowadzają także nowe brzmienie załączników nr 1 – 3. Zgodnie z normą intertemporalną zawartą w art. 10 ustawy zmieniającej, przepisy u.t.d. w brzmieniu nadanym nowelą stosuje się w sprawach o nałożenie kary pieniężnej za naruszenie obowiązków lub warunków przewozu drogowego, wszczętych i niezakończonych decyzją ostateczną przed dniem jej wejścia w życie. Nie ulega wątpliwości, że postępowanie w sprawie nie zostało wszczęte przed dniem 1 stycznia 2012 r. Zawiadomienie przedsiębiorcy, jako strony postępowania o nałożeniu na niego kary pieniężnej, było pierwszą czynnością procesową w sprawie, nie były nią ani kontrola, ani wydanie kopii protokołu kontroli kierowcy. Skoro o wszczęciu postępowania zawiadomiono
w grudniu 2012 r., w sprawie nie ma podstaw do powoływania art. 10 ustawy zmieniającej. Jak jednak wyżej wskazano, nie ma także podstaw do kwestionowania prawa organu do wszczęcia tego postępowania w tej dacie. Wadliwe powoływanie się przez organy na normę intertemporalną z art. 10 ustawy zmieniającej
z 16 września 2011 r. nie miało wpływu na rozstrzygniecie sprawy i w konsekwencji, nie uzasadnia uchylenia decyzji.
Wszczęcie postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej na przedsiębiorcę miało miejsce w grudniu 2012 r., po zawiadomieniu go o wszczęciu tego postępowania z urzędu. Wszczęcie nastąpiło w związku z naruszeniem przepisów o czasie pracy kierowców, stwierdzonym w wyniku kontroli 23 sierpnia 2010 r. W dacie wszczęcia nie obwiązywały przepisy, które w względu na upływ czasu od popełnienia naruszenia ograniczałyby możliwość prowadzenia postępowania w stosunku do przedsiębiorcy. Rozważenie zatem wymaga reżim prawny, który powinien mieć zastosowanie w sprawie.
Postępowanie wszczęte w grudniu 2012 r. podlegało przepisom wówczas obowiązującym, brak jest bowiem przepisu intertemporalnego, który dotyczyłby prowadzenia postępowania w przedmiocie kary w związku z naruszeniem stwierdzonym w poprzednim stanie prawnym. Wyjątek w przekonaniu Sądu stanowi kwestia odpowiedzialności przedsiębiorcy, którą co do podstaw ponoszenia, należy rozważyć na gruncie przepisów obowiązujących w dacie kontroli. Skoro brak jest
w tym zakresie wyraźnych przepisów intertemporalnych, należy rozstrzygnięcie oprzeć na uznawanych w kulturze prawnej zasadach prawa intertemporalnego. Przypisanie przedsiębiorcy odpowiedzialności na podstawie przepisów późniejszych, które nie obowiązywały w dacie naruszenia, byłoby w przekonaniu Sądu niedopuszczalnym naruszeniem zasady zakazu wstecznego stosowania prawa
o charakterze sankcyjnym. Tylko jeżeli w dacie naruszenia możliwe było nałożenie kary na przedsiębiorcę z tego tytułu, dopuszczalne jest prowadzenie w stosunku do niego postępowania w tej sprawie.
Zgodnie z art. 92 ust. 1 u.t.d. w brzmieniu obowiązującym w dacie kontroli, wykonujący przewóz z naruszeniem obowiązków lub warunków wynikających
z przepisów o czasie pracy kierowców, podlegał karze pieniężnej (art. 92 ust. 1 pkt 2 ustawy). Była to odpowiedzialność niezależna od odpowiedzialności samego kierowcy za wykroczenie, ponoszonej na podstawie art. 92a ust. 1 pkt 2 u.t.d. Także w dacie prowadzenia postępowania naruszenie tego rodzaju stanowiło podstawę do nałożenia kary pieniężnej na przedsiębiorcę, zgodnie z art. 92a ust. 1 u.t.d. Powołany stan prawny uzasadnia prowadzenie postępowanie w stosunku do podmiotu wykonującego przewóz drogowy.
Kolejną kwestią jest wysokość kary, mogłaby ona być kontrowersyjna ze względu na zmianę stanu prawnego w okresie między naruszeniem, a wydaniem decyzji, gdyby uległa zmianie. Zarówno jednak w dacie naruszenia, jak i w dacie orzekania, jej wysokość wynosiła 100 zł, taką karę przewiduje zarówno pkt 5.3.1 załącznika nr 3 aktualnie obowiązującego, jak też przewidywał pkt 10.2 załącznika obowiązującego w dacie naruszenia. Skoro zmiana stanu prawnego nie doprowadziła do zmiany wysokości kary na niekorzyść strony, zasadne jest zastosowanie podstawy prawnej obowiązującej w dacie orzekania.
Zarówno w dacie naruszenia, jak i w dacie orzekania, ustawa przewidywała możliwość zwolnienia się przedsiębiorcy z odpowiedzialności, pod warunkiem wykazania braku wpływu na powstanie naruszenia, przesłankę w tym zakresie zawierał art. 92a ust. 4 u.t.d. w wersji obowiązującej w dacie naruszenia, zawierają je także art. 92b ust. 1 i art. 92c ust. 1 u.t.d. w brzmieniu obowiązującym w dacie orzekania. Należy wyjaśnić, że odpowiedzialność przedsiębiorcy w u.t.d. konsekwentnie nie jest oparta na zasadzie winy, lecz ryzyka. Sąd akcentuje tezę, że to na przedsiębiorcy ciąży obowiązek przedstawienia argumentacji mogącej uzasadniać odstąpienie od nałożenia kary pieniężnej. Skarżący ograniczył się do podania, że ze względu na upływ czasu nie ma materiałów źródłowych. Akta postępowania zawierają raport wykroczeń, oraz sporządzony w programie TachoSpeed wydruk z analizy danych z karty kierowcy. Skarżący wiarygodności tej analizy nie podważył, nie przestawił czy w oparciu o posiadane przez niego dane dotyczące pracy kierowcy, można wiarygodność odczytów z karty kierowcy podważyć. Wobec podpisania protokołu kontroli przez kierowcę i braku jakichkolwiek merytorycznych argumentów ze strony Skarżącego, brak podstaw do stwierdzenia, że stan faktyczny dotyczący skrócenia dziennego czasu odpoczynku nie został miarodajnie potwierdzony. Oprócz twierdzeń, że Skarżący nie ma materiałów źródłowych, nie podał on innych argumentów na okoliczność braku wpływu na powstanie naruszenia. O braku odpowiedzialności nie może decydować uznanie winy przez kierowcę i przyjęcie mandatu, odpowiedzialność przedsiębiorcy jest bowiem niezależna od odpowiedzialności kierowcy i jest oparta nie na zasadzie winy. Kary pieniężne nakładane na kierowców mają zupełnie inny cel, niż represja, mają służyć motywowaniu przedsiębiorców do takiej organizacji i doboru pracowników, aby nie dochodziło do naruszeń prawa. Twierdzenie, że przedsiębiorca pozbawiony jest bezpośredniego dozoru nad kierowcą w czasie wykonywania przewozu, nie wystarcza do uznania braku wpływu na powstanie naruszenia.
Z podanych względów, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach na podstawie art. 151 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 19.07.2026. · Źródło