II GSK 133/16

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2017-10-19

Skład orzekający: Andrzej Skoczylas, Andrzej Kisielewicz, Sylwester Miziołek

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy przedsiębiorca świadczący usługi transportowe, na rzecz którego wykonywany jest przejazd pojazdem nienormatywnym, jest podmiotem wykonującym przejazd w rozumieniu art. 140aa ust. 3 pkt 1 Prawa o ruchu drogowym, a kara pieniężna może być nałożona za przejazd jednym pojazdem nienormatywnym z naruszeniem dopuszczalnego nacisku na jedną oś?
Ratio decidendi
Przedsiębiorca świadczący usługi transportowe, na rzecz którego wykonywany jest przejazd pojazdem nienormatywnym, jest podmiotem wykonującym przejazd w rozumieniu przepisów Prawa o ruchu drogowym. Kara pieniężna może być nałożona za przejazd jednym pojazdem nienormatywnym, nawet jeśli naruszenie dotyczy tylko nacisku na jedną oś.
Stan faktyczny
W trakcie kontroli drogowej stwierdzono przekroczenie dopuszczalnego nacisku na oś pojedynczą napędową pojazdu Volvo z naczepą, którym kierował Z. S., wykonując przejazd w imieniu i na rzecz przedsiębiorcy A. C. Kierowca odmówił podpisania protokołu, kwestionując sposób ważenia. Organ Inspekcji Transportu Drogowego nałożył na A. C. karę pieniężną. Po utrzymaniu decyzji przez Głównego Inspektora Transportu Drogowego, A. C. złożył skargę do WSA, a następnie skargę kasacyjną do NSA. Zarzuty dotyczyły m.in. błędnej interpretacji definicji pojazdu nienormatywnego, przypisania odpowiedzialności przedsiębiorcy zamiast kierowcy oraz nałożenia kary za przejazd jednym pojazdem.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Andrzej Skoczylas (spr.) Sędzia NSA Andrzej Kisielewicz Sędzia del. WSA Sylwester Miziołek Protokolant Monika Majak po rozpoznaniu w dniu 19 października 2017 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej A. C. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 23 września 2015 r. sygn. akt VI SA/Wa 816/15 w sprawie ze skargi A. C. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] stycznia 2015 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od A. C. na rzecz Głównego Inspektora Transportu Drogowego kwotę 1.800 (jeden tysiąc osiemset) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 23 września 2015 r., sygn. akt VI SA/Wa 816/15, oddalił skargę A. C. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] stycznia 2015 r. w przedmiocie kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym. I Sąd pierwszej instancji orzekał w następującym stanie faktycznym. W dniu [...] lipca 2014 r. w miejscowości B. na drodze krajowej nr [...] zatrzymano do kontroli dwuosiowy pojazd marki Volvo o nr rej. [...] wraz z trzyosiową naczepą marki Trailor o nr rej. [...]. Zespołem pojazdów kierował Z. S., który wykonywał przejazd drogowy z ładunkiem podzielnym w postaci ryb mrożonych w imieniu i na rzecz A. C., prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą U. Podczas kontroli wagowej kierowca wniósł o drugie ważenie w wyniku czego pojazd przejechał przez wagę dwa razy. Dla potrzeb kontroli przyjęto wynik drugiego ważenia z powodu mniejszego nacisku na oś pojedynczą napędową. Kontrola wagowa wykazała przekroczenie dozwolonego nacisku na oś pojedynczą napędową (po uwzględnieniu tolerancji 4%) o 2,46 t ponad dozwolone 10 t. Przebieg kontroli utrwalono protokołem. Pismem z dnia [...] sierpnia 2014 r. A. C. złożył wyjaśnienia do powyższej kontroli wagowej zarzucając, że ważenie przeprowadzono w sposób naruszający zasady wynikające z norm prawnych, błędnie ustalono stronę postępowania oraz błędnie stwierdzono niemożność zastosowania art. 140aa ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (t.j. Dz. U. z 2012 r. poz. 1137 ze zm.; powoływanej dalej jako: p.r.d.) wskutek błędnej metodologii ważenia. Swoje wątpliwości wobec sposobu ważenia pojazdu uzasadnił tym, że kierowca nie przestrzegał prędkości obowiązującej podczas ważenia, ponieważ podczas pierwszego ważenia kierowca nie wiedział, że jedzie przez wagę, a podczas drugiego ważenia kierowca hamował. W opinii skarżącego, oba przejazdy były wykonane z naruszeniem przepisów i wyniki ważenia zostały wypaczone. Nadto podał, że kierowca nie wpisał swoich uwag w protokole kontroli, ponieważ rubryka przeznaczona do tego celu była zbyt mała, a inspektor nie chciał wpisać uwag osobiście. W związku z powyższym kierowca całkowicie odmówił podpisania protokołu. A. C. wyraził również wątpliwości wobec postępowania, ponieważ, w jego opinii, podmiotem wykonującym przejazd był kierowca, a nie firma przewozowa. Zdaniem strony, użycie w art. 140aa ust. 1 p.r.d. liczby mnogiej wyrazu "pojazd" oznacza, że kara może być nałożona za przejazd co najmniej dwóch pojazdów nienormatywnych po drogach publicznych bez zezwolenia, a nie jednego. Dodatkowo wskazał, że ważony był tylko pojazd członowy i wykazano jego nienormatywność, a prawidłową metodą działania powinno być ważenie pojazdu i naczepy osobno, ponieważ dopiero takie ważenie jest warunkiem nałożenia kary na podstawie art. 140aa ust. 1 p.r.d. Decyzją z dnia [...] września 2014 r. Opolski Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na A. C. karę pieniężną w wysokości 15.000 zł z tytułu naruszenia dopuszczalnych norm pojazdu poddanego kontroli. W uzasadnieniu podniesiono, że kontrolowany pojazd poruszał się po drodze krajowej nr 11, a nacisk osi przekraczał wielkości przewidziane dla dróg o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi napędowej do 11,5 t. Skoro zmierzony nacisk na oś pojedynczą przekroczył dozwolony nacisk o 24,6 %, naruszenie zakwalifikowano jako brak zezwolenia kategorii VII w pozostałych przypadkach. Odwołanie od powyższej decyzji wniósł A. C. Decyzją z dnia [...] stycznia 2015 r. Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał w mocy decyzję pierwszoinstancyjną. W uzasadnieniu organ odwoławczy wskazał, że w wyniku pomiarów kontrolowanego pojazdu członowego stwierdzono naruszenie dopuszczalnych norm, tj. nacisk pojedynczej osi napędowej – 12,46 t (po odjęciu błędu pomiaru w wysokości 4 % zaokrąglonych w górę do 0,1 t), a zatem nastąpiło przekroczenie o 2,46 t (o 24,6 %). GITD podał, że miejsce ważenia pojazdu legitymowało się protokołem z pomiaru pochylenia terenu z dnia [...] sierpnia 2013 r., który został zatwierdzony przez uprawnionego geodetę. Pojazd został zważony przy pomocy wagi samochodowej do ważenia pojazdów w ruchu, która w dniu kontroli legitymowała się ważnymi świadectwami legalizacji ponownej wydanymi przez Naczelnika Obwodowego Urzędu Miar w Brzegu z przewidzianym terminem ważności do dnia 30 września 2015 r. Kierowca został również poinformowany o sposobie przeprowadzania pomiarów oraz o przysługujących mu uprawnieniach. Organ wskazał, że przejazd pojazdem nienormatywnym, którym przewożony jest ładunek podzielny jest możliwy tylko na podstawie zezwoleń kategorii I lub II (art. 64 ust. 2 p.r.d.). Stosownie do art. 140ab ust. 2 p.r.d. w przypadku naruszeń zakazu, o którym mowa w art. 64 ust. 2, za przejazd pojazdem nienormatywnym nakłada się karę jak za przejazd bez zezwolenia. Przy kwalifikowaniu naruszeń związanych z ustaleniem braku właściwej kategorii zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym, którym przewożony jest ładunek podzielny, okoliczność w postaci prawnej niemożności uzyskania zezwolenia kategorii III-VII nie ma żadnego znaczenia, ponieważ w takiej sytuacji nakłada się karę jak za przejazd bez zezwolenia. GITD nie dopatrzył się przesłanek do umorzenia postępowania na podstawie art. 140aa ust. 4 p.r.d. Strona nie dostarczyła bowiem dowodów, z których wynikałoby wyłączenie jej odpowiedzialności za brak zezwolenia. Organ oddalił wniosek dowodowy skarżącego o przesłuchanie w charakterze świadka kierowcy kontrolowanego pojazdu, w celu ustalenia ilości naruszeń oraz okoliczności ich powstania i stwierdził, że powyższe ustalono w trakcie kontroli drogowej. Ponadto za bezpodstawne uznano stanowisko skarżącego, że karę pieniężną nakłada się jedynie w sytuacji stwierdzenia przejazdu po drogach więcej niż jednego pojazdu nienormatywnego. Zdaniem organu odwoławczego, z materiału dowodowego wynika, że skarżący był podmiotem wykonującym przejazd i nie sposób uznać go za podmiot wykonujący inne czynności związane z przewozem drogowym. Zgodnie z art. 140aa ust. 3 pkt 1 p.r.d., karę pieniężną nakłada się na podmiot wykonujący przejazd, przy czym ustawodawca nie wskazał "kierowcy" jako adresata decyzji. Pojęcia podmiot wykonujący przejazd nie można utożsamiać z kierowcą pojazdu, ponieważ podmiotem wykonującym przejazd jest ten, na rzecz kogo jest on wykonywany. Organ podkreślił, że podmiot wykonujący przewóz przed rozpoczęciem przejazdu winien zbadać, czy pojazd odpowiada określonym normom i równomiernie rozmieścić ładunek. W ocenie GITD, w celu zapewnienia zgodności przewozu z prawem, środki zastosowane przez skarżącego okazały się niewystarczające. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie A. C. wniósł o uchylenie decyzji administracyjnych obu instancji, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko w sprawie. Wyrokiem z dnia 23 września 2015 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę. Sąd I instancji stwierdził, że wynik ważenia pojazdu i przekroczenie nacisku na pojedynczej osi napędowej o 2,46 t, tj. o 24,6 % zobowiązywał kierowcę pojazdu do legitymowania się zezwoleniem kategorii VII, tj. zezwoleniem na przejazd pojazdu nienormatywnego: a) o wymiarach oraz rzeczywistej masie całkowitej większych od wymienionych w kategoriach I-VI; b) o naciskach osi przekraczających wielkości przewidziane dla dróg o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi napędowej do 11,5 t. W trakcie kontroli kierowca nie okazał jednak stosownego zezwolenia. WSA podkreślił, że pojazd był ważony dwukrotnie, kierowca uczestniczył w kontroli i odmówił podpisania protokołu, o czym zamieszczono stosowną wzmiankę. Protokół korzysta zaś z wiarygodności zawartych w nim ustaleń, ponieważ sporządzany jest z udziałem przedstawiciela podmiotu kontrolowanego, który ma prawo wnieść do niego zastrzeżenia, czego kierowca w rozpoznawanej sprawie jednak nie uczynił. WSA podniósł, że zdaniem skarżącego nie ponosi on odpowiedzialności za przejazd pojazdu nienormatywnego ponieważ doszło do przekroczenia nacisku tylko jednej osi, natomiast w art. 2 pkt 35a p.r.d. mowa jest o naciskach, tak więc musi dojść do przekroczenia nacisku na co najmniej dwóch osiach. Zdaniem Sądu, interpretacja tego przepisu przez skarżącego jest błędna. Z definicji pojazdu nienormatywnego zawartej w tym artykule wynika bowiem, że dla uznania pojazdu za pojazd nienormatywny wystarczy wystąpienie jednej z przesłanek, tj. przekroczenie nacisku na oś albo przekroczenie dmc pojazdu lub przekroczenie jego wymiarów. Nie istnieje zatem wymóg ich łącznego i równoczesnego spełnienia. Sąd przypomniał, że w ocenie skarżącego, kara pieniężna za przejazd pojazdem nienormatywnym winna być nałożona na kierowcę, gdyż to on był podmiotem wykonującym przejazd. Tego zarzutu WSA również nie podzielił, gdyż to przewoźnik – przedsiębiorca jest podmiotem wykonującym przejazd, a kierowca działa jedynie na jego rzecz. Na rozprawie przed WSA w dniu 23 września 2015 r. skarżący wyjaśnił, że towar był przewożony przez jego firmę, a kierowca Z. S. jedynie prowadził samochód. W ocenie skarżącego, na towar taki jak przewoził (ryby mrożone) nie można uzyskać zezwolenia kategorii VII, ponieważ jest to towar rozmieszczalny. Do przekroczenia norm doszło, zdaniem skarżącego, dlatego, że towar został częściowo rozładowany i ciężar ładunku przeszedł na przednią oś. Skarżący wskazał również, że pojazd kontrolowany posiadał zegary naciskowe wskazujące naciski, zamontowane w poduszkach powietrznych. Odnośnie braku odpowiedzialności skarżącego za powstałe naruszenie, Sąd I instancji stwierdził, że zarówno w toku postępowania, jak i w skardze, strona nie wykazała okoliczności uzasadniających uwolnienie jej od tej odpowiedzialności. Również wyjaśnienia złożone na rozprawie nie wyłączają jego odpowiedzialności za przejazd pojazdem nienormatywnym, gdyż skoro w poduszkach są zegary naciskowe, to kierowca mógł sprawdzić, czy nie doszło do przekroczeń norm po rozładowaniu towaru i w wypadku stwierdzenia przekroczenia wstrzymać się od dalszej jazdy. WSA przywołał treść art. 140aa ust. 4 pkt 1 lit. a) i b) p.r.d. i stwierdził, że nie można uznać, aby skarżący dochował należytej staranności w realizacji czynności związanych ze spornym przejazdem. Sąd podkreślił, że podmiot wykonujący przejazd ponosi odpowiedzialność za przejazd pojazdem nienormatywnym i odpowiedzialność ta ma charakter obiektywny. Wskazał przy tym na wyrok NSA z dnia 6 lipca 2011 r., sygn. akt II GSK 716/10, zgodnie z którym za działalność przedsiębiorstwa wykonującego transport drogowy zawsze ponosi odpowiedzialność to przedsiębiorstwo i na nim spoczywa ciężar odpowiedzialności za ewentualne skutki działań osób, którymi w wykonywaniu działalności się posługuje. Okoliczności uwalniające przedsiębiorcę od odpowiedzialności powinien udowodnić sam przedsiębiorca, gdyż to on wywodzi skutki prawne wynikające z przepisu regulującego tę kwestię. Sąd I instancji podkreślił, że skarżący w żaden sposób nie wykazał zarówno w toku postępowania administracyjnego jak i przed Sądem okoliczności wynikających z art. 140aa ust. 4 pkt p.r.d., uwalniających go od odpowiedzialności, w postaci dołożenia należytej staranności w realizacji czynności związanych z przejazdem. Organy Inspekcji Transportu Drogowego obu instancji nie naruszyły więc powyższego przepisu. Z wyjaśnień skarżącego złożonych na rozprawie wynika zaś, że istniała możliwość sprawdzenia nacisków na poszczególnych osiach po dokonaniu rozładunku, co w wypadku stwierdzenia przekroczeń winno skutkować wstrzymaniem się od dalszej jazdy, czego kierowca nie wykonał. W ocenie Sądu, w kontrolowanym postępowaniu nie naruszono również zasad postępowania administracyjnego, w szczególności wynikających z art. 7, art. 8 oraz art. 77 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz. U. z 2017 r. poz. 1257; powoływanej dalej jako: k.p.a.). II Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożył A. C., zaskarżając to orzeczenie w całości oraz wnosząc o jego uchylenie w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji oraz zasądzenie zwrotu kosztów sądowych, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Na podstawie art. 174 pkt 1 i 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2017 r., poz. 1369 ze zm. - dalej jako p.p.s.a.) zaskarżonemu wyrokowi zarzucił naruszenie przez Sąd I instancji: I. przepisów postępowania, tj. art. 134 ust. 1 p.p.s.a. poprzez nierozpatrzenie wszystkich istotnych zarzutów podniesionych w skardze na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego, co spowodowało iż sprawa nie została rozstrzygnięta w jej całokształcie oraz w jej granicach; II. przepisu materialnego, tj. art. 2 pkt 35a p.r.d. poprzez błędną jego wykładnię i niewłaściwe zastosowanie na gruncie niniejszej sprawy, przejawiające się uznaniem, iż pojazd członowy będący przedmiotem postępowania wypełniał zapisaną w tym przepisie definicję pojazdu nienormatywnego; III. przepisu materialnego zapisanego pod lp. 7 tabeli stanowiącej załącznik nr 1 do ustawy Prawo o ruchu drogowym, poprzez błędną jego wykładnię i niewłaściwe zastosowanie na gruncie niniejszej sprawy przejawiające się uznaniem, że będący przedmiotem kontroli pojazd wypełniał parametry odpowiednie dla zezwolenia kategorii VII; IV. przepisu materialnego, tj. art. 140aa ust. 1 p.r.d., poprzez błędną jego wykładnię i niewłaściwe zastosowanie na gruncie niniejszej sprawy, przejawiające się utrzymaniem w mocy nałożonej kary administracyjnej za przejazd jednym pojazdem nienormatywnym; V. przepisu materialnego, tj. art. 140aa ust. 3 pkt 1 p.r.d. poprzez błędną jego wykładnię i niewłaściwe zastosowanie na gruncie niniejszej sprawy, przejawiające się uznaniem strony skarżącej kasacyjnie za podmiot wykonujący przejazd. Szczegółową argumentację na poparcie zarzutów sformułowanych w petitum skargi kasacyjnej przedstawiono w jej uzasadnieniu. III Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zarzuty skargi kasacyjnej nie są uzasadnione i dlatego skarga nie może być uwzględniona. Zgodnie z art. 174 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie; 2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Dodać należy, że w przypadku oparcia skargi kasacyjnej na naruszeniu prawa procesowego (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.) wnoszący skargę kasacyjną musi mieć na uwadze, że dla ewentualnego uwzględnienia skargi kasacyjnej niezbędne jest wykazanie wpływu naruszenia na wynik sprawy. Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, bowiem stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a., rozpoznając sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze z urzędu pod uwagę jedynie nieważność postępowania. Ze wskazanych przepisów wynika, że wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym podlega zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest bowiem weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania. Wychodząc z tego założenia, należy na wstępie zaznaczyć, że wobec niestwierdzenia z urzędu nieważności postępowania (art. 183 § 2 p.p.s.a.) Naczelny Sąd Administracyjny ogranicza swoje rozważania do oceny zagadnienia prawidłowości dokonanej przez sąd I instancji wykładni wskazanych w skardze kasacyjnej przepisów prawa. Uwzględniając istotę sporu prawnego rozpatrywanej sprawy, komplementarny charakter zarzutów kasacyjnych uzasadnia, aby rozpatrzeć je łącznie. W skardze kasacyjnej sformułowano zarzuty naruszenia prawa materialnego, jak i procesowego, które nie mogą być uznane za usprawiedliwione. Podkreślenia przy tym wymaga, że argumentacja zawarta w uzasadnieniu skargi kasacyjnej została przedstawiona w taki sposób, że zarzuty naruszenia przepisów prawa materialnego ściśle powiązano (uzasadniano) z naruszeniem przepisów postępowania i odwrotnie - potencjalne błędy proceduralne skutkowały w ocenie autora skargi kasacyjnej uchybieniami materialnoprawnymi. Odnosząc się w pierwszej kolejności do zarzutu, że wnoszący skargę kasacyjną - przedsiębiorca świadczący usługi transportowe, na rzecz którego przejazd był wykonywany został bezpodstawnie uznany za podmiot wykonujący przejazd w rozumieniu art. 140aa ust. 3 pkt 1 p.r.d., Naczelny Sąd Administracyjny uznaje, że ten zarzut nie ma prawnego uzasadnienia. Co prawda ustawa - Prawo o ruchu drogowym nie definiuje tego pojęcia. Zawiera jednakże definicję kierującego pojazdem (art. 2 pkt 20 p.r.d.). Na gruncie tej ustawy nie ma podstaw, aby utożsamiać kierowanie pojazdem z wykonywaniem przewozu, ponieważ ustawa odróżnia pojęcia kierującego pojazdem i wykonującego przejazd. Zezwolenie na przejazd pojazdem nienormatywnym wydaje się dla podmiotu wykonującego przejazd (art. 64d ust. 9 p.r.d.). Natomiast kierujący pojazdem nienormatywnym jest obowiązany mieć przy sobie i okazać uprawnionym osobom odpowiednie zezwolenie albo wypis zezwolenia w przypadku zezwolenia kategorii I (art. 64 ust. 4 p.r.d.). Wynika z tego w sposób oczywisty, że osoba jedynie kierująca pojazdem nie musi ubiegać się o uzyskanie zezwolenia na wykonanie przejazdu pojazdem nienormatywnym. W świetle tych przepisów nie jest wykluczona sytuacja, w której ta sama osoba wystąpi w roli wykonującego przejazd i kierującego pojazdem. Całkowicie bezzasadny jest jednakże zarzut, że w przypadku wykonywania przewozu samochodem należącym do przedsiębiorcy zajmującego się świadczeniem usług transportowych, wykonującym przewóz jest kierowca zatrudniony przez przedsiębiorę i to on, a nie przedsiębiorca, powinien posiadać wydane na niego zezwolenie na przejazd. Pozostałe zarzuty dotyczące naruszenia prawa materialnego zostały oparte na tyle swoistej co bezzasadnej interpretacji pojęcia pojazdu nienormatywnego (art. 2 pkt 35a ww. ustawy) oraz interpretacji określonej w art. 140aa ust. 1 przesłanki nałożenia kary pieniężnej (za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia). Autor skargi kasacyjnej twierdzi po pierwsze, że pojazdem nienormatywnym jest wyłącznie pojazd, którego naciski na osi, a więc naciski na więcej niż jedną oś, są większe od dopuszczalnych i po drugie, że karę pieniężną na podstawie art. 140aa ust. 1 ustawy można nałożyć wyłącznie za przejazd więcej niż jednym pojazdem nienormatywnym. Przywiązuje więc zasadniczą wagę do liczby mnogiej, jaką użyto w tych przepisach w odniesieniu do osi pojazdu i do pojazdów nienormatywnych. Należy przypomnieć, że w rozpatrywanej sprawie podstawą nałożenia kary był przejazd jednym pojazdem, tylko z naruszeniem dopuszczalnych nacisków na jedną oś. Nie ma wątpliwości, że wykładni językowej określonego przepisu prawa należy dokonywać przy uwzględnieniu gramatyki języka, w którym został on sformułowany. Warto zatem mieć na uwadze, że rzeczowniki odmieniają się nie tylko przez liczby lecz również przez przypadki. Naciski osi (dopełniacz: kogo? czego?) to zatem naciski, jakie na drogę wywierają koła znajdujące się na jednej osi. Taką interpretację art. 2 pkt 35a ustawy p.r.d. potwierdza art. 2 pkt 57 tej ustawy. Potwierdza ją również treść art. 140ab ust. 1 pkt 3 lit. a) i b). Z tych przepisów jednoznacznie wynika, że karę nakłada się za przekroczenie nacisku jednej osi czyli w myśl art. 2 pkt 57 p.r.d. za nienormatywną sumę nacisków jednej osi wywieranych na koła znajdujące się na tej osi. W taki sam sposób należy potraktować zarzut naruszenia art. 140aa ust. 1 p.r.d. oparty na stwierdzeniu, że ten przepis dopuszcza nałożenie kary pieniężnej jedynie w razie przejazdu więcej niż jednym pojazdem nienormatywnym. Taka wykładnia całkowicie wypacza sens regulacji prawnej mającej na celu ograniczanie do minimum przejazdów pojazdami, które ze względu na przekroczenia dopuszczalnych parametrów m.in. nacisku osi i masy całkowitej niszczą drogi. Nawet pomijając tę kwestię trzeba zauważyć, że stanowisko zaprezentowane w skardze kasacyjnej opiera się na bardzo wybiórczym potraktowaniu treści art. 140aa ust. 1 ustawy, który mówi o przejeździe "pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia". Zezwolenie (jedno) wydaje się na przejazd jednym pojazdem (art. 64 ust. 1 pkt 1 i art. 64d ust. 1 i ust. 9 pkt 4 p.r.d.). Stąd podlegający karze pieniężnej przejazd "bez zezwolenia" może oznaczać tylko przejazd jednym pojazdem. Inaczej przepis art. 140aa ust. 1 powinien stanowić o "przejeździe pojazdów nienormatywnych bez zezwoleń". Wydaje się, że użycie w tym przepisie liczby mnogiej: pojazdy nienormatywne, mogło służyć podkreśleniu, że pojazdy mogą być w różny sposób nienormatywne (nie ma więc jednego wzorca pojazdu nienormatywnego). Z tych wszystkich względów Naczelny Sąd Administracyjny, działając na podstawie art. 184 p.p.s.a., oddalił skargę kasacyjną. O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 1 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 2 pkt 2 lit. c) i w zw. z § 6 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. z 2013 r., poz. 490). W rozpoznawanej sprawie zwrot kosztów postępowania kasacyjnego na rzecz organu należny jest z tytułu udziału radcy prawnego reprezentującego Głównego Inspektora Transportu Drogowego w rozprawie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym. Organowi za udział w rozprawie nowo ustanowionego pełnomocnika profesjonalnego zasądzono koszty w wysokości 75 % stawki minimalnej - 2.400 zł, co dało kwotę 1.800zł.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 29.07.2026. · Źródło