II GSK 183/16
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2017-10-17
Skład orzekający: Joanna Kabat - Rembelska, Gabriela Jyż, Dorota Dąbek
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy osoba podróżująca w pojeździe wykonującym transport drogowy rzeczy, która nie prowadzi pojazdu, ale jest gotowa do podjęcia prowadzenia w razie potrzeby i jest pracownikiem przedsiębiorcy, może być uznana za "kierowcę" w rozumieniu przepisów o transporcie drogowym, co wiąże się z obowiązkiem rejestrowania czasu aktywności i odpoczynku?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że Wojewódzki Sąd Administracyjny błędnie zinterpretował przepisy dotyczące definicji kierowcy i czasu jego aktywności. Sąd I instancji nie wziął pod uwagę, że definicja "kierowcy" obejmuje nie tylko osobę faktycznie prowadzącą pojazd, ale także osobę przewożoną w pojeździe, która jest gotowa do podjęcia prowadzenia w ramach swoich obowiązków. Ponadto, Sąd I instancji pominął znaczenie przepisów dotyczących "dyspozycyjności" oraz czasu spędzonego w pojeździe służbowym w drodze powrotnej, co powinno być analizowane w kontekście całokształtu przepisów socjalnych w transporcie drogowym. W związku z tym, NSA uchylił wyrok WSA i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła nałożenia kary pieniężnej na M. S. za naruszenie przepisów o transporcie drogowym. Kontrola wykazała, że kierowca Ł. P. nie rejestrował swojej aktywności w tachografie podczas podróży powrotnej z Niemiec do Polski, twierdząc, że podróżował jako pasażer "turystycznie". Organy uznały go za kierowcę, nakładając karę. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzję, uznając, że organy nie udowodniły, iż Ł. P. był kierowcą w rozumieniu przepisów, a także naruszyły przepisy postępowania, odmawiając przeprowadzenia wnioskowanych dowodów. Naczelny Sąd Administracyjny uchylił wyrok WSA, wskazując na błędy w interpretacji przepisów materialnych i procesowych przez Sąd I instancji.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w G. Zasądził od M. S. na rzecz Głównego Inspektora Transportu Drogowego 1200 zł tytułem kosztów postępowania kasacyjnego.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Joanna Kabat - Rembelska Sędzia NSA Gabriela Jyż (spr.) Sędzia del. WSA Dorota Dąbek Protokolant Patrycja Kozłowska po rozpoznaniu w dniu 17 października 2017 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Głównego Inspektora Transportu Drogowego od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w G. z dnia 30 września 2015 r. sygn. akt II SA/Gl 308/15 w sprawie ze skargi M. S. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] stycznia 2015 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym 1. uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w G., 2. zasądza od M. S. na rzecz Głównego Inspektora Transportu Drogowego 1200 (tysiąc dwieście) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego.
Wyrokiem z dnia 30 września 2015 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w G. uwzględnił skargę M. S. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] stycznia 2015 r. w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym, uchylił tą decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję Śląskiego Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] maja 2014 r., orzekł, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu w całości oraz postanowił o kosztach postępowania sądowego.
Sąd I instancji orzekał w następującym stanie sprawy:
w wyniku przeprowadzonej w dniu 4 kwietnia 2014 r. kontroli pojazdu ciężarowego, którym wykonywany był przez W. S. w załodze z Ł. P. międzynarodowy przewóz rzeczy z Niemiec w imieniu skarżącego, Śląski Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego, decyzją z dnia [...] maja 2014 r., nałożył na M. S. karę pieniężną w wysokości 5.300 złotych. Organ jako podstawę faktyczną wskazał nierejestrowanie za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi, skrócenie dziennego czasu odpoczynku o czas powyżej 15 minut do jednej godziny oraz skrócenie dziennego czasu odpoczynku za każdą następną rozpoczętą godzinę.
Główny Inspektor Transportu Drogowego objętą skargą decyzją z dnia [...] stycznia 2015 r., utrzymał w mocy rozstrzygnięcie organu I instancji, wskazując, że przeprowadzona kontrola wykazała, iż Ł. P. nie rejestrował swojej aktywności w dniu 4 kwietnia 2014 r. od godziny 16:15 do godziny 21:56 - do momentu zatrzymania przez Inspekcję Transportu Drogowego. Organ wskazał, że taki obowiązek nakłada na kierowcę art. 15 ust. 3 lit. c rozporządzenia Rady (EWG) 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie (Dz. Urz. UE 85.370) i po mimo tego obowiązku, kierowca Ł. P. prowadził pojazd nie rejestrując na karcie kierowcy okresu swojej aktywności. Opierając się o analizę zapisów cyfrowych z karty kierowcy oraz tachografu zainstalowanego w kontrolowanym pojeździe organ wykazała, że 24-godzinny okres rozliczeniowy kierowca rozpoczął w dniu 4 kwietnia 2014 r. o godzinie 05:31. W ciągu tego okresu kierowca powinien odebrać minimum 9 godzin nieprzerwanego odpoczynku, jednak odebrał tylko 7 godzin i 35 minut nieprzerwanego odpoczynku - od godziny 21:56 dnia 4.04.2014 r. do godziny 05:31 dnia 5.04.2014 r., skracając dzienny czas odpoczynku o 1 godzinę i 25 minut. Organ wskazał również, że Ł. P. pozostawał w gotowości do prowadzenia pojazdu od godziny 21:56 dnia 4.04.2014 r. (od momentu zatrzymania do kontroli) do godziny 05:31 dnia 5.04.2014 r., a dosiadł się do pojazdu, więc powinien rozpocząć okres odpoczynku w ciągu 24 godzin. W ocenie organu odwoławczego brak było możliwości uwzględnienia przesłanek, o których mowa w art. 92b i art. 92c ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2013 r., poz. 1414 ze zm.). Również wniosek dowodowy skarżącego organ uznał za niezasadny, gdyż kierowca został przesłuchany, natomiast przeprowadzenie dowodu z przesłuchania strony nie mogło przyczynić się do obiektywnego wyjaśnienia sprawy.
Sąd I instancji uwzględniając skargę na tą decyzję stwierdził, że spór dotyczył charakteru pobytu Ł. P. w pojeździe zatrzymanym do kontroli 4 kwietnia 2014 r.
Za bezsporne Sądu uznał, że w momencie zatrzymania pojazdu do kontroli pojazd prowadził W. S., który wykonywał międzynarodowy transport drogowy rzeczy z Niemiec w imieniu skarżącego. Wskazał, że z zeznań Ł. P. wynikało, iż w trakcie kontroli nie wykonywał on transportu drogowego rzeczy w imieniu przedsiębiorcy, a jedynie wracał do domu zatrzymanym do kontroli pojazdem. W dniu 4 kwietnia 2014 roku zakończył on przewóz swoim pojazdem o nr rejestracyjnym [...] w miejscowości Ch. (Niemcy) i wyjął z tego pojazdu kartę kierowcy i oczekiwał na W. S. by z nim wrócić do domu. Nie włożył karty do tachografu skontrolowanego pojazdu ponieważ jechał turystycznie.
Wskazując na przepisy art. 92 a ust. 1 ustawy o transporcie drogowym oraz art. 15 ust. 2, ust 3 i art. 8 rozporządzenia Rady (EWG) Nr 3821/85, a także art. 9 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) nr 2135/98, jak również uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz.U.UE.L.2006.102.1), Sąd zauważył, że regulacje te mają zastosowanie do kierowcy. Zawarta w art. 4 lit. c) rozporządzenia nr 561/2006 definicja określa natomiast, że kierowca to osoba, która prowadzi pojazd nawet przez krótki czas lub która jest przewożona w pojeździe w celu podjęcia w ramach swoich obowiązków jego prowadzenia w razie potrzeby. Aby można więc wymagać od Ł. P. zastosowanie się do wymagań wynikających powołanych przepisów musiało być, zdaniem Sądu, bezsporne, że Ł. P. był kierowcą.
W ocenie Sądu I instancji, żaden z organów nie przeprowadził dowodu na okoliczność, że Ł. P. był kierowcą w rozumieniu art. 4c rozporządzenia 561/2006, pomimo okoliczności zgłoszenia takiego wniosku przez skarżącego. Niewątpliwie dowody zgłoszone przez skarżącego dotyczyły charakteru pobytu Ł. P. w zatrzymanym pojeździe, a więc zasadniczej okoliczności w sprawie. Oddalając wniosek dowodowy skarżącego organ naruszył, w konsekwencji art. 78 § 2 kpa.
W podstawie prawnej wyroku Sąd I instancji podał art. 145 pkt 1 lit. a), art. 134 § 1 oraz art. 200 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2016 r., poz. 718, dalej: p.p.s.a.).
Główny Inspektor Transportu Drogowego skargą kasacyjną zaskarżył wyrok Sądu I instancji w całości zarzucając mu naruszenie:
1. przepisów postępowania, art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) oraz art. 133 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 10 § 1, art. 78 § 2 i art. 107 k.p.a., które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, polegające na dokonaniu przez Sąd I instancji błędnej konstatacji, iż w sprawie nie został przez żaden z organów przeprowadzony dowód na okoliczność, że Ł. P. był kierowcą w rozumieniu art. 4c rozporządzenia 561/2006, natomiast oddalając wniosek dowodowy skarżącego w zakresie przesłuchania jego samego oraz znajdujących się w kabinie kontrolowanego pojazdu kierowców odnośnie wyjaśnienia charakteru pobytu Ł. P. w zatrzymanym pojeździe organ naruszył art. 78 § 2 k.p.a. przez co nie można uznać, że brak zawiadomienia strony o zakończeniu postępowania (przez organ I instancji) nie miał znaczenia istotnego w niniejszej sprawie, podczas gdy z materiału dowodowego wynika niezbicie, że kierowca Ł. P. znajdował się w kontrolowanym pojeździe i zobligowany był zatem do rejestracji swych aktywności podług art. 9 rozporządzenia 561/2006 i art. 15 ust. 3 rozporządzenia 3821/85, jako: "dyspozycyjność", wobec okoliczności, iż kontrolowany pojazd nie znajdował się na promie ani w pociągu, pojazd ten ponad wszelką wątpliwość nie znajdował się także w miejscu zamieszkania kierowcy, ani też w bazie przedsiębiorstwa w którym pracował kierowca (kontrola miała bowiem miejsce w G.) i czas spędzony w takim "dojeździe" nie może być traktowany jako czas odpoczynku lub przerwa, na powyższą okoliczność kierowca J. P. został już w dniu kontroli przesłuchany (protokołu ze swego przesłuchania nie podpisał wskazując: "nie podpisuję zeznania") gdzie wskazał, iż nie włożył karty tachografu do urządzenia rejestrującego, ponieważ jechał "turystycznie" wracając do domu – z uwagi na powyższe przesłuchanie kierowcy w zakresie okoliczności i powodów zaistnienia naruszenia (wobec jego przesłuchania także na tą okoliczność) było bezcelowe i dotyczyłoby okoliczności już w sprawie stwierdzonych, a zatem zasadnie organ I instancji odrębnym postanowieniem z dnia 20 maja 2014 r. nie uwzględnił żądań strony w zakresie przeprowadzenia dowodu z przesłuchania kierowców jak i samej strony odnośnie powyższej okoliczności, czemu dodatkowy wyraz dano w uzasadnieniu decyzji organu I instancji jak i decyzji organu odwoławczego, powyższe okoliczności znalazły także potwierdzenie w wyjaśnieniach składanych przez pełnomocnika strony w toku postępowania (pismo z dnia 18 kwietnia 2014 r.), natomiast organ w zawiadomieniu o wszczęciu z urzędu postępowania wobec strony z dnia 8 kwietnia 2014 r., pouczył stronę o przysługujących jej uprawnieniach w tym o prawie do czynnego udziału w postępowaniu, o jakim mowa w art. 10 § 1 k.p.a., z którego strona skorzystała składając obszerne wyjaśnienia pismem z dnia 18 kwietnia 2014 r., wobec szczegółowego odniesienia się do argumentacji skarżącego i wyjaśnienia faktów które organ uznał za udowodnione, dowodów na których oparł swe rozstrzygnięcie oraz powodów dla których nie uznał argumentacji strony i wobec treści zeznań kontrolowanego kierowcy znajdujących potwierdzenie w wyjaśnieniach samego skarżącego, przy czym nie do zaakceptowania jest teza Sądu I instancji, że w sprawie nie udowodniono, że Ł. P. był kierowcą w rozumieniu art. 4c rozporządzenia 561/2006, podczas gdy kierowca ten posiadający wszelkie uprawnienia, będący w tym właśnie charakterze zatrudnionym przez skarżącego na podstawie umowy o pracę w dniu kontroli przebywał obok drugiego kierowcy w kabinie kontrolowanego pojazdu, pozostając w faktycznej gotowości do jego prowadzenia, którego to faktu z naruszeniem przepisów prawa nie rejestrował na swej karcie kierowcy, natomiast obowiązujące przepisy nie przewidują instytucji przemieszczania się przez kierowcę w charakterze "turysty" w pojeździe wykonującym transport drogowy rzeczy, co w konsekwencji doprowadziło do niezasadnego uchylenia zaskarżonej decyzji, natomiast ewentualna kontrola czasu pracy kierowcy Ł. P. wobec jego zachowania ujawniłaby naruszenie w postaci: "Udostępnienia podczas kontroli w przedsiębiorstwie niepełnych danych o okresach aktywności kierowcy" o jakim mowa w lp.6.3.9 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym, gdyż kierowca zakończył użytkowanie swej karty w miejscowości Ch. (Niemcy), natomiast jej ponowne użytkowanie rozpocząłby np. w G. (gdzie miała miejsce kontrola drogowa), lub w dowolnej innej miejscowości na terenie Polski z "luką w danych", tj. bez wskazania w jaki sposób dostał się z miejscowości Ch. do docelowej miejscowości w Polsce w której zaczynałby kolejną aktywność, a celem przepisów w zakresie norm socjalnych jest rzeczywisty i pełny obraz aktywności kierowcy wskazujący dokładnie przebieg jego pracy;
2. prawa materialnego, art. 4c rozporządzenia nr 561/2006 poprzez jego błędną wykładnię, przejawiającą się w mylnym przyjęciu przez Sąd I instancji, że posiadający wszelkie uprawnienia kierowca zatrudniony u danego przedsiębiorcy może podróżować w kabinie z wraz z innym kierowcą w charakterze "turysty" w pojeździe wykonującym transport drogowy rzeczy, podczas gdy kontrolowany przejazd nie znajdował się na promie ani w pociągu, pojazd ten ponad wszelką wątpliwość nie znajdował się także w miejscu zamieszkania kierowcy, ani też w bazie przedsiębiorstwa w którym pracował kierowca (kontrola miała bowiem miejsce w G.) i czas spędzony w takim "pojeździe" według art. 9 rozporządzenia nr 561/2006 i art. 15 ust. 3 rozporządzenia nr 3821/85 rejestrować należy jako: "dyspozycyjność", natomiast z definicji kierowcy zawartej w ww. przepisie wynika, że pojęcie to oznacza osobę, która prowadzi pojazd nawet przez krótki okres, lub która jest przewożona w pojeździe w celu podjęcia w ramach swoich obowiązków jego prowadzenia w razie potrzeby.
Podnosząc te zarzuty skarżący kasacyjnie organ wniósł o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania WSA w G. oraz o zasądzenie na rzecz organu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna organu zasługuje na uwzględnienie, albowiem zasadne są oba sformułowane zarzuty naruszenia, tak prawa procesowego jak i prawa materialnego w zakresie, w jakim kasator, w odniesieniu do zarzutu pomieszczonego w punkcie 1 petitum skargi kasacyjnej, wskazuje na błędną konstatację Sądu I instancji odnośnie nieprzeprowadzenia przez żaden z organów dowodu na okoliczność, że Ł. P. był kierowcą w rozumieniu art. 4 lit. c) rozporządzenia nr 561/2009 oraz w odniesieniu do zarzutu sformułowanego w punkcie 2 skargi kasacyjnej, w ramach którego organ wskazuje na błędność wykładni przepisów powołanego rozporządzenia nr 561/2009 oraz rozporządzenia nr 3821/85 i wynikających z nich rozumienia pojęć "kierowcy" i "dyspozycyjności".
Podkreślenia wymaga, że przyczyną uchylenia przez Sąd I instancji, objętej skargą M. S. decyzji Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] stycznia 2015 r., było stwierdzenie braków postępowania administracyjnego w zakresie postępowania dowodowego, poprzez odmowę przeprowadzenia przez organy dowodów wnioskowanych przez stronę, które miało wpływ, zdaniem Sądu, na ustalenie, czy obecny w kabinie poddanego kontroli pojazdu, Ł. P. spełniał warunki do uznania go za kierowcę w rozumieniu powołanego art. 4 lit. c) rozporządzenia nr 561/2009.
Istotnym, wobec postawionych w skardze kasacyjnej zarzutów oraz motywów wyroku Sąd I instancji, jest przytoczenie regulacji prawnych w oparciu, o które organy uznały wymienionego Ł. P. za kierowcę zaś Wojewódzki Sąd Administracyjny w G. stanowisko to zakwestionował uchylając rozstrzygnięcie organu.
Kluczowymi na kanwie przedmiotowej sprawy są regulacje zawarte w art. 4 lit. c) i art. 9 ust. 2 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 oraz w art. 15 ust. 3 rozporządzenia nr (WEG) 3821/85
Zgodnie z definicją zawartą w art. 4 lit. c) rozporządzenia nr 561/2006, "kierowca" oznacza osobę, która prowadzi pojazd nawet przez krótki okres, lub która jest przewożona w pojeździe w celu podjęcia w ramach swoich obowiązków jego prowadzenia w razie potrzeby.
Przepis art. 9 ust. 2 tego rozporządzenia określa natomiast, że czas spędzony na dojeździe do miejsca postoju pojazdu objętego zakresem niniejszego rozporządzenia lub powrotu z tego miejsca, jeśli pojazd nie znajduje się ani w miejscu zamieszkania kierowcy, ani w bazie pracodawcy, w której kierowca zwykle pracuje, nie jest liczony jako odpoczynek lub przerwa, chyba że kierowca znajduje się na promie lub w pociągu i posiada dostęp do koi lub do kuszetki.
Ostatni z powołany przepisów, art. 15 ust. 3 rozporządzenia nr 3821/85 określa, że kierowcy zapewniają zgodność czasu zapisywanego na wykresówce z oficjalnym czasem kraju rejestracji pojazdu (tiret pierwszy przepisu); obsługują przełączniki umożliwiające osobną i wyraźną rejestracje następujących okresów (tiret drugi przepisu): okresy gotowości zdefiniowane w art. 3 lit. b) dyrektywy 2002/15/WE (...), okresy dyspozycyjności, a mianowicie: czas oczekiwania, tzn. okres, w którym kierowcy pozostają na stanowisku pracy tylko w celu odebrania informacji i rozpoczęcia bądź wznowienia jazdy lub wykonywania innej pracy; czas spędzony obok kierowcy prowadzącego pojazd; czas spędzony w kuszetce, gdy pojazd jest w ruchu (lit. c, art. 15 ust. 3).
Treść przywołanych przepisów, art. 4 lit. c) rozporządzenia nr 561/2009 i art. 15 ust. 3 rozporządzenia nr 3821/85, interpretowanych łącznie, nie nasuwa wątpliwości, że kierowcą poza osobą fizycznie i faktycznie prowadzącą pojazd, jest również osoba przewożona w tym pojeździe, przy czym istotnym jest aby taka osoba była gotowa do podjęcia prowadzenia pojazdu w razie potrzeby i aby takie zachowanie (podjęcie czynności prowadzenia pojazdu) pozostawało w ramach jej obowiązków. Taki rodzaj pasywnej aktywności kierowcy, jego przebywania w pojeździe wykonującym transport, związany z gotowością do podjęcia czynności kierowania pojazdem w miejsce dotychczas aktywnego kierowcy, uznać należy za jego dyspozycyjność – czas spędzony obok kierowcy prowadzącego pojazd.
Z motywów wyroku Sąd I instancji, pomimo wskazania na wymienione przepisy, nie wynika aby Sąd zagłębił się w kwestie dyspozycyjności "pasażera" znajdującego się w poddanym kontroli pojeździe, koncentrując się wyłącznie na szeroko rozumianej definicji "kierowcy" w rozumieniu art. 4 lit. c) rozporządzenia nr 561/2009, w ramach której również zdaje się pomijać kwestię osoby przewożonej w pojeździe w celu podjęcia w ramach swoich obowiązków prowadzenia pojazdu w razie potrzeby, do której to organ odnosił się w uzasadnieniu uchylonej decyzji poddając analizie okoliczność, że Ł. P. był pracownikiem przedsiębiorstwa strony skarżącej zatrudnionym jako kierowca.
Zasadnie przy tym Sąd I instancji wskazał, iż zasadnicze znaczenie w sprawie miało ustalenie statusu Ł. P., a więc czy spełniał on warunki określone w powołanym przepisie czy też warunków tych nie spełniał. Jednakże, jak już zauważono, pominięta w rozważaniach Sądu I instancji została kwestia dualizmu warunków, których wypełnienie przez osobę znajdująca się w pojeździe wykonującym przejazd (przewóz), musi zostać spełnione w celu uznania jej za kierowcę. W okolicznościach przedmiotowej sprawy chodziło zatem o jednoznaczne ustalenie, czy Ł. P. wypełniał przesłanki do uznania go za osobę przewożoną w pojeździe, która mogła w ramach swoich obowiązków podjąć się czynności kierowania pojazdem, a więc czy w istocie była dyspozycyjna, co w konsekwencji pozwoliłoby na bezsporne zastosowanie w stosunku do niego definicji "kierowcy" i wiążących się z tym wymogów przeprowadzania odpoczynków czy rejestrowania swojej aktywności. Niebagatelne znaczenie w tej materii miała okoliczność, iż Ł. P. był kierowcą zatrudnionym przez skarżącego zaś jego powrót z miejsca docelowo wykonanego przewozu, odbywał się w pojeździe również należącym do przedsiębiorstwa strony, a więc w pojeździe "służbowym", którym wykonywanym był transport drogowy rzeczy w imieniu skarżącego, a które to okoliczności nie zostały wzięte pod rozwagę Sądu I instancji, na co wskazuje treść merytorycznych wywodów zawartych w uzasadnieniu wyroku.
W tej materii, przy niespornym stanie faktycznym sprawy w zakresie wykonywanej drogi powrotnej przez Ł. P., istotnym jest również treść art. 9 ust. 2 rozporządzenia nr 561/2009, który to przepis wskazuje na zachowania kierowcy w określonych okolicznościach, nie kwalifikujących się jako odpoczynek lub przerwa. Chodzi tu o czas spędzony na powrocie z miejsca postoju pojazdu (miejsca docelowego wykonanego przewozu) przy jednoczesnym spełnieniu warunków w postaci nieznajdowania się pojazdu w miejscu zamieszkania kierowcy lub bazie pracodawcy przy wyłączeniu sytuacji gdy kierowca znajduje się na promie lub w pociągu i posiada dostęp do koi lub kuszetki.
Objęta skargą decyzja zawiera rozważania organu w ramach powołanej regulacji, jako argumentacji przemawiającej za uznaniem Ł. P. za kierowcę skontrolowanego pojazdu, którą Sąd I instancji również zupełnie pomija w swoich rozważaniach, opierając się wyłącznie o definicję z art. 4 lit. c) rozporządzenia i skupiając się na stwierdzonych brakach postępowania dowodowego, które miałoby zmierzać, przede wszystkim w oparciu o dowody zgłaszane przez skarżącego, do ustalenia, czy przejazd Ł. P. miał, jak podnosiła strona skarżąc, charakter "turystyczny" czy też nie.
Omówiony brak w zakresie motywów zaskarżonego kasacyjnie wyroku w zakresie mających zastosowanie przepisów i wynikających wymogów oraz kwalifikacji podmiotów jako kierowców wykonujących przewóz i związanych z tym obowiązków na nich ciążących, poddaje w wątpliwość trafność stwierdzonych przez Sąd I instancji braków postępowania dowodowego przeprowadzonego przez organ, które miałyby zmierzać do ustalenia stanu faktycznego pozwalającego na jednoznaczne stwierdzenia prawidłowości lub wadliwości uznania przez organy Ł. P. za kierowcę w rozumieniu art. 4 lit. c) rozporządzenia 561/2009.
Sąd I instancji stwierdził, bowiem w tej materii, iż organ dopuścił się naruszenia art. 78 § 2 i art. 86 Kodeksu postępowania administracyjnego, odmawiając przeprowadzenia wnioskowanych w toku postępowania administracyjnego, przez stronę dowodów na okoliczność charakteru pobyty Ł. P. w skontrolowanym pojeździe.
Powołane przepisy określają kolejno, że organ może nie uwzględnić żądania strony przeprowadzenia dowodu, jeśli żądanie to dotyczy okoliczności już stwierdzonych innymi dowodami, chyba że mają one znaczenie dla sprawy (art. 78 § 2). Przepis art. 86 k.p.a., stanowi natomiast, że w przypadku gdy po wyczerpaniu dowodów pozostały niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy organ dla ich wyjaśnienia może przesłuchać stronę.
Analiza treści formułowanych przez stronę w toku postępowania administracyjnego wniosków dowodowych wskazuje, że ich przedmiotem, tak wobec żądania przesłuchania świadków (W. S. i Ł. P.) jak i samej strony skarżącej (M. S.), miałoby być ustalenie, jakie były rzeczywiste przyczyny i cel pobyty Ł. P. w poddanym kontroli w dniu 4 kwietnia 2014 r. pojeździe.
Motywy decyzji Głównego Inspektora Transportu Drogowego, oparte na zgromadzonym w toku postępowania administracyjnego dowodach (protokole kontroli, protokole przesłuchania świadka oraz wyjaśnieniach strony zawartych w piśmie z dnia 18 kwietnia 2014 r. i dołączonych do niego dokumentach), nie wskazywały aby organ, odmawiając dopuszczenia wniosków dowodowych skarżącego, pominął podnoszone przez stronę twierdzenia odnośnie "turystycznego" charakteru pobytu Ł. P. w poddanym kontroli pojeździe. Z poczynionych przez organ ustaleń i wywodów nie wynikało również aby zgłoszone przez stronę wnioski dowodowe miały odnosić się do okoliczność pominiętych przez organ lub które nie wynikały z innych dowodów sprawy. Podkreślić przy tym należy, że Sąd I instancji, w tym zakresie bezrefleksyjnie odniósł się do kwestii wniosków dowodowych strony, stwierdzając wyłącznie, że "miałyby one znaczenie dla ustalenia zasadniczej kwestii w sprawie", pomijając, co wynika z braku jakichkolwiek głębszych motywów uzasadnienia, stanowisko organu odnośnie bezcelowości, w jego ocenie przeprowadzenia takiego postępowania dowodowego, w szczególności w świetle poczynionych już ustaleń, o które oparł się organ uznając Ł. P. za kierowcę i nakładając w konsekwencji na skarżącego karę za stwierdzone naruszenia.
Reasumując, brak wykładni, mających zastosowanie w sprawie przepisów prawa materialnego w aspekcie użytej w rozporządzeniu nr 561/2006 definicji kierowcy w zestawieniu z pozostałymi omówionymi regulacjami dotyczącymi wykonywania szeroko rozumianego transportu drogowego oraz brak szczegółowego poddania analizie i ocenie postępowania dowodowego stanowiącego podstawę wydanych w sprawie decyzji administracyjnych, przede wszystkim zaś decyzji organu odwoławczego, tak w zakresie przyjętych ustaleń faktycznych jak i przyczyn odmowy dopuszczenia dodatkowych dowodów w zestawieniu z przedmiotem żądania strony ich przeprowadzenia, czyni wadliwą kontrolę, jaką Sąd I instancji przeprowadził w odniesieniu do objętej skargą decyzji oraz decyzji Śląskiego Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] maja 2014 r.
Rozpoznając ponownie sprawę, Sąd I instancji weźmie pod rozwagę ustalenia, o które oparł swoje rozstrzygnięcie organ w świetle składanych przez skarżącego wniosków dowodowych, ich przedmiotu, w aspekcie wszystkich warunków stawianych w definicji "kierowcy" zawartej w art. 4 rozporządzenia nr 561/2006 z uwzględnieniem omówionych regulacji dotyczących wieloosobowych załóg pojazdów wykonujących transport oraz faktu, iż Ł. P. będąc pracownikiem skarżącego przemieszczała się w drodze powrotnej pojazdem wykonującym przewóz w imieniu swojego pracodawcy.
Mając powyższe na uwadze Naczelny Sąd Administracyjny, w oparciu o art. 185 § 1 p.p.s.a., orzekł jak w punkcie 1 sentencji wyroku.
O kosztach, jak w punkcie 2 sentencji wyroku, NSA postanowił na podstawie art. 203 pkt. 2 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 2 pkt. 2 lit. a) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (Dz. U. z 2013 r., poz. 490).
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło