VI SA/Wa 1760/15
WyrokWSA w Warszawie2015-11-13
Skład orzekający: Magdalena Maliszewska, Ewa Frąckiewicz, Grażyna Śliwińska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowy o świadczenie usług dydaktycznych, nazwane umowami o dzieło, podlegają obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy dotyczące zlecenia?Ratio decidendi
Umowy o świadczenie usług dydaktycznych, nawet jeśli nazwane umowami o dzieło, nie podlegają przepisom dotyczącym umowy o dzieło, ponieważ nie prowadzą do osiągnięcia konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu. Są to umowy starannego działania, do których stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, co skutkuje obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu osiąganego przychodu.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, która utrzymała w mocy decyzję stwierdzającą, że J. B. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów zawartych z P. w W. w okresie od października 2010 r. do września 2011 r. Strona skarżąca twierdziła, że zawarte umowy były umowami o dzieło autorskie, a nie umowami zlecenia, co wyłączałoby obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego. Organy NFZ uznały, że umowy te, mimo nazwy, w rzeczywistości były umowami o świadczenie usług dydaktycznych, do których stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę w całości.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Magdalena Maliszewska (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Ewa Frąckiewicz Sędzia WSA Grażyna Śliwińska Protokolant st. sekr. sąd. Jan Czarnacki po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 13 listopada 2015 r. sprawy ze skargi P. w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] kwietnia 2015 r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę w całości
Zaskarżoną decyzją z dnia [...] kwietnia 2015 r. nr [...] Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia, działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2015 r., poz. 581, ze zm., dalej także: "ustawa o świadczeniach") oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r., poz. 267, ze zm., dalej także: "k.p.a."), po rozpatrzeniu odwołania wniesionego przez P. w W. (dalej także: "skarżąca" lub "strona skarżąca") utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] marca 2014 r. nr [...] stwierdzającą, że J. B. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów zawartych z P. w W. w okresie od 1 października 2010 r. do 30 września 2011 r.
Stan faktyczny i prawny sprawy przedstawia się następująco.
Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział [...] w W. we wniosku z dnia [...] września 2013 r. poinformował Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia, że J. B. spełniała warunki do wyłączenia z obowiązkowych ubezpieczeń społecznych z tytułu wykonywania umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, z uwagi na posiadanie innego tytułu do ubezpieczenia (nie są to umowy wykonywane na rzecz własnego pracodawcy).
Zgodnie z ustaleniami zawartymi w protokole kontroli z dnia [...] kwietnia 2013 r, P. zawarła z J. B. umowy o dzieło autorskie z przeniesieniem praw autorskich, której przedmiotem były wykłady z przedmiotów: pedagogika pracy, edukacja zdrowotna, edukacja i promocja zdrowia oraz zajęcia w ramach seminarium dyplomowego. Zakład Ubezpieczeń Społecznych [...] Oddział w W. w ww. piśmie zaznaczył, że w ramach tych umowy wykonywane były typowe czynności dla świadczenia usług dydaktycznych, których elementarną i podstawową formą jest wykład (prowadzenie zajęć). W wyniku przeprowadzonej u płatnika kontroli ustalono, iż umowa nazwana umową o dzieło faktycznie była umową zlecenia. Wykonywana była w miejscu wskazanym przez kontrolowanego płatnika oraz jej przedmiotem były określone, zlecone przez płatnika czynności (prowadzenie zajęć). Zatem przeprowadzenie przez J. B. zajęć dydaktycznych było typową usługą dydaktyczną na rzecz podmiotu zajmującego się kształceniem. Do wniosku Zakładu Ubezpieczeń Społecznych [...] Oddział w W. załączone zostały następujące dokumenty:
- kopia umowy o dzieło autorskie z przeniesieniem praw autorskich nr [...] zawartej w dniu 1 października 2010 r., termin wykonania umowy do dnia 30 września 2011 r., przedmiot umowy obejmował przeprowadzenie 10 godzin wykładu z przedmiotu: pedagogika pracy,
- kopia umowy o dzieło autorskie z przeniesieniem praw autorskich nr [...] zawartej w dniu 4 lutego 2011 r., termin wykonania umowy do dnia 31 marca 2011 r., przedmiot umowy obejmował przeprowadzenie 50 wykładów z przedmiotów: edukacja zdrowotna oraz edukacja i promocja zdrowia, przeprowadzenie 16 godzin konserwatorium z przedmiotu edukacja zdrowotna oraz przeprowadzenie 20 godzin zajęć w ramach seminarium dyplomowego,
- kopia umowy o dzieło autorskie z przeniesieniem praw autorskich nr [...] zawartej w dniu 22 lutego 2011 r., termin wykonania umowy do dnia 30 września 2011r., przedmiot umowy obejmował przeprowadzenie 60 godzin wykładu z przedmiotu: edukacja i promocja zdrowia,
- kserokopia protokołu kontroli z dnia [...] kwietnia 2013 r.,
- zastrzeżenia płatnika,
- informacja o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń.
Dyrektor [...] Oddziału Wojewódzki9ego Narodowego Funduszu Zdrowia pismami z dnia [...] października 2013 r. zawiadomił strony o wszczęciu postępowania, możliwości zapoznania się z dokumentami oraz złożenia dodatkowych wyjaśnień mających wpływ na rozstrzygnięcie niniejszej sprawy.
Strona skarżąca w piśmie z dnia [...] listopada 2013 r. wskazała, że w jej ocenie ustalenia Zakładu Ubezpieczeń Społecznych dokonane w trakcie kontroli są błędne. Zawarte umowy nie miały charakteru cyklicznego, określonego temporalnie. Określały jedynie ostateczny termin na wykonanie dzieła, natomiast zawarte umowy określały jedynie ostateczny termin na wykonanie dzieła, natomiast termin i sposób jego realizacji zależały w dużej mierze od ustaleń między dydaktykami a studentami. Zdaniem skarżącej przygotowany przez wykładowcę cykl zajęć jest dziełem niematerialnym, którego oceny pod kątem adekwatności do przedmiotu zamówienia dokonują studenci, tj. jego odbiorcy. Potwierdza to przeprowadzenie ankiet ewaluacyjnych, w ramach których uczestnicy wykładu oceniają jego formę, jego poziom naukowy, sposób prowadzenia itp.
Dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia decyzją z dnia [...] marca 2014 r., nr [...] stwierdził, że J. B. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów zawartych z P. w W. w okresie od dnia 1 października 2010 r. do dnia 30 września 2011 r. Organ wskazał, że z treści przedmiotowych umów wynika, że nie określono dzieła, którego cechy unormowane są w art. 627-646 k.c. Analiza zakresu prac wskazanych w treści umów – prowadzenie wykładów dla studentów – pozwala stwierdzić, że były to umowy starannego działania, których celem jest regularne wykonywanie czynności, które nie zmierzają do osiągnięcia zindywidualizowanego rezultatu
Od ww. decyzji strona skarżąca wniosła odwołanie. Postawiła zarzuty:
1. naruszenia prawa materialnego tj. art. 65 § 1 i 2 k.c. poprzez jego błędne zastosowanie polegające na ocenie umowy zawartej pomiędzy uczelnią a dydaktykiem na własnych subiektywnych ocenach bez uwzględnienia zgodnego zamiaru stron oraz okoliczności towarzyszących zawarciu umowy,
2. naruszenia prawa materialnego tj. art. 627 k.c. w związku z art. 1 ust. 1 - 21 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych poprzez jego błędną wykładnię polegającą na uznaniu, że przygotowanie i wygłoszenie cyklu autorskich wykładów w ramach zajęć organizowanych przez uczelnie wyższą nie stanowi przygotowania i wykonania utworu (dzieła), o którym mowa w przywołanych przepisach;
3. naruszenia przepisów postępowania art. 7, art. 77 § 1 oraz art. 107 § 3 k.p.a. co doprowadziło do błędu w ustaleniach faktycznych polegającego na przyjęciu, że zawarta przez J. B. ze stroną skarżącą umowa o dzieło dydaktyczne jest umową zlecenia, w sytuacji, gdy umowa o dzieło zawarta pomiędzy uczelnią a dydaktykiem, jako umowa o dzieło, nie znajduje się w zamkniętym katalogu podstaw ubezpieczenia wskazanych w art., 66 ustawy o świadczeniach
4. naruszenia art. 8 k.p.a. poprzez wydanie decyzji z pominięciem stanowiska i doktryny i orzecznictwa, z którego jednoznacznie wynika, że umowa z dydaktykiem jest tradycyjnie umową o dzieło
5. naruszenie art. 40 § 2 k.p.a. w zw. art. 10 § 1 k.p.a. poprzez doręczenie decyzji stronie w sytuacji, gdy działa ona przez pełnomocnika co spowodowało faktyczne skrócenie przewidzianego prawem terminu na wniesienie odwołania.
Strona skarżącą podkreśliła, że były to umowy, na podstawie których powstał cykl zajęć będący utworem w rozumieniu prawa autorskiego. Istotą stosunku łączącego wykładowcę z uczelnia jest przygotowanie i wygłoszenie przez niego cyklu wykładów, natomiast obowiązek przyswojenia materiału wymaganego na egzaminie leży po stronie studenta i nie stanowi essentialia negotii umowy o dzieło. Ponadto w przypadku negatywnych ocen wynikających z ankiet ewaluacyjnych niewykluczone, że uczelnia nie byłaby zainteresowana wykonaniem kolejnego dzieła przez osobę wykonującą dzieło w sposób nieprofesjonalny. Zdaniem strony skarżącej zajęcia akademickie są dziełem, który potencjalny odbiorca jest w stanie ocenić pod kątem jego adekwatności do przedmiotu zamówienia.
Decyzją z dnia [...] kwietnia 2015 r. Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia utrzymał w mocy decyzję organu I instancji.
Organ odwoławczy wskazał, że z przedłożonych kopii umów o dzieło wynika, że J. B. zobowiązała do wykonania wykładów z pedagogiki pracy, edukacji zdrowotnej, edukacji i promocji zdrowia, wykonania konserwatorium z edukacji zdrowotnej oraz wykonania seminarium dyplomowego w okresie i ilości godzin określonych w umowach. Powołując się na treść art. 3531 oraz art. 58 k.c. organ wyjaśnił, że nazwanie umowy "umową o dzieło" nie przesądza o jej charakterze. Prezes NFZ wyjaśnił, że przy tego rodzaju pracy trudno mówić, że polegała ona na dostarczeniu określonych wyników swojej pracy w postaci dzieła (w myśl przepisów o umowie o dzieło zawartych w k.c.) zwłaszcza, że w orzecznictwie podkreśla się, iż dzieło powinno mieć byt samoistny i niezależny od działania wykonawcy oraz możliwość uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Sama nazwa umowy nie przesądza zatem o jej charakterze.
Oceniając charakter zawieranych przez strony umów organ, mając na względzie przepisy art. 627-646 i 734-750 k.c. oraz powołując się na orzecznictwo sądów powszechnych i administracyjnych stwierdził, że w przypadku spornych umów żadne konkretne dzieło w myśl przepisów regulujących umowę o dzieło nie zostało oznaczone. Umowy nie miały charakteru umowy o dzieło, gdyż dziełem w myśl przepisów kodeksu cywilnego nie może być świadczenie usług dydaktycznych. Przedmiotem działania ubezpieczonej był bowiem cały proces, na który składało się przeprowadzenie "wykonanie wykładów z pedagogiki pracy, edukacji zdrowotnej, edukacji i promocji zdrowia, wykonanie konserwatorium z edukacji zdrowotnej oraz wykonanie seminarium dyplomowego", a ewentualne przygotowane materiały (np. w formie sylabusów, konspektów, prezentacji elektronicznych) stanowiły jedynie pomoc naukową, dydaktyczną mającą na celu prawidłowe zrealizowanie zajęć. Nadto opracowane materiały, jakkolwiek urzeczywistnione, stanowiły jedynie środek przekazu pozwalający "lepiej", "efektywniej" urzeczywistnić cel zawartej umowy poprzez przeprowadzenie zajęć. Również "przeprowadzenie ankiet ewaluacyjnych w ramach, których uczestnicy wykładu oceniają jego formę, jego poziom naukowy, sposób prowadzenia, etc.", trudno uznać za samoistny rezultat umowy (dzieło) a jedynie za środek, który ma zapewnić przeprowadzenie nauczania na określonym poziomie.
Mając na względzie zadania niepublicznej uczelni wyższej, w ocenie organu nie ma wątpliwości, iż celem zawartych umów było przekazanie wiedzy studentom/kursantom i ich wyedukowanie. Sam wykład stanowił jedynie "środek do celu" jakim była edukacja studentów/kursantów.
Prezes NFZ wyjaśnił, że umowa o świadczenie usług jak i zlecenia jest przykładem umowy starannego działania, podczas gdy umowa o dzieło jest umową rezultatu. W ocenianych umowach żadne konkretne dzieło nie zostało oznaczone. Ponadto nauczanie w szkole ma zawsze charakter pracy wychowawczo-pedagogicznej, której nie można wykonywać w ramach umowy o dzieło, gdyż nie prowadzi do dającego się sprecyzować dzieła- nie można bowiem określić rezultatu w postaci nauczenia, jako konkretnego, ściśle określonego dzieła.
W związku z powyższym Prezes NFZ podzielił argumentację organu I instancji i nie znalazł podstaw do zmiany podjętego w sprawie rozstrzygnięcia.
P. w W. wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na decyzję Prezesa NFZ z [...] kwietnia 2015 r. Powtórzyła zarzuty i argumentację zawartą w odwołaniu od decyzji I instancji.
W odpowiedziach na skargi Prezes NFZ wniósł o ich oddalenie, podtrzymując stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Stosownie do treści art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t. j.: Dz. U. z 2014 r., poz. 1647), sąd administracyjny sprawuje wymiar sprawiedliwości poprzez kontrolę pod względem zgodności z prawem zaskarżonej decyzji administracyjnej i to z przepisami obowiązującymi w dacie jej wydania. Innymi słowy, sąd administracyjny kontroluje legalność rozstrzygnięcia zapadłego w postępowaniu z punktu widzenia jego zgodności z prawem materialnym i obowiązującymi przepisami prawa procesowego.
Skarga analizowana pod tym kątem nie zasługiwała na uwzględnienie.
Kwestią sporną w niniejszej sprawie jest, czy umowy zawarte przez P. w W., jako płatnika składek, z J. B. były umowami o dzieło, czy też innymi umowami o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (t. j.: Dz. U. z 2014 r., poz. 121 ze zm.), stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Istota sprawy sprowadza się więc do zweryfikowania stanowiska strony skarżącej i udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy w zaistniałym stanie faktycznym osoba ta podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartych umów. W sprawie konieczna jest zatem analiza przepisów stanowiących podstawę prezentowanego stanowiska strony, jak i samej umowy.
Stosownie do treści art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. "e" ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, lub osobami z nimi współpracującymi.
Zgodnie z przepisem art. 750 k.c. do umów o świadczenie usług stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. W myśl art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie.
Według art. 627 kc, przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia.
Ze sprawy wynika, że J. B. zawarła z P. w W. umowy, których przedmiotem było przeprowadzenie cyklu zajęć dydaktycznych ze studentami. Dzieło to miało być również utworem, w rozumieniu przepisów prawa autorskiego, i zostać wykonane osobiście z należytą starannością.
Zauważyć jednak należy, że wykonanie tego rodzaju prac, mimo tytułu umowy "o dzieło", wskazuje na świadczenie usług, bowiem w umowie o dzieło winien być z góry określony jej rezultat. Tymczasem w przedmiotowej umowie zawarte są obowiązki ubezpieczonej, które wiążą się z realizacją umowy w ramach starannego działania, co wprost wynika z jej treści. Trudno zatem uznać za trafny zarzut naruszenia art. 65 § 1 i 2 k.c., skoro treść umowy wyraźnie ujawnia rzeczywistą wolę stron. Samo nazwanie umowy "umową o dzieło" nie przesądza jeszcze o jej rzeczywistym charakterze, bowiem elementem przedmiotowo istotnym było działanie z należytą starannością w celu osiągnięcia skutku, a tego rodzaju zastrzeżenie właściwe jest umowom o świadczenie usług.
Podkreślić także trzeba, że celem zawartych umów było przekazanie wiedzy studentom, natomiast opracowane przez J. B. materiały stanowiły jedynie środek przekazu, pozwalający lepiej i efektywniej urzeczywistnić ten cel. Z kolei warsztaty (wykłady, ćwiczenia) same w sobie mają stanowić środek do osiągnięcia celu w postaci edukacji studentów, co jednak nie oznacza, że w takim przypadku dochodzi do osiągnięcia indywidualnie oznaczonego rezultatu, właściwego umowie o dzieło. Czynności wykonywane w ramach przedmiotowych umów nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny czy niematerialny rezultat, bowiem były one w istocie realizowane w ramach umów starannego działania, mających charakter umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia.
Zdaniem Sądu analiza umów nie pozostawia wątpliwości, że są to umowy o świadczenie usług, polegających na przeprowadzeniu zajęć dydaktycznych. Chodzi więc o przeprowadzenie zajęć, których celem jest uzyskanie, uzupełnienie lub doskonalenie umiejętności i kwalifikacji przez osoby uczestniczące w zajęciach. Innymi słowy, ubezpieczona zobowiązała się do przekazania słuchaczom określonych informacji z zakresu tematyki objętej umowami, co w praktyce oznacza, że przyjęła do realizacji usługę, której treścią były określone czynności dydaktyczne, składające się na proces nauczania, ten zaś nie może być kwalifikowany w kategoriach dzieła jako utworu.
W przypadku przeprowadzenia określonych rodzajów zajęć dla studentów, nie występuje żaden rezultat ucieleśniony w jakiejś konkretnej postaci dzieła. Jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanej wiedzy, ma ją przekazać studentom/kursantom. Poziom wiedzy uczestników takich warsztatów po ich przeprowadzeniu nie może być utożsamiany z wymaganym rezultatem. W konsekwencji uprawniona jest ocena, że zawarte pomiędzy stronami umowy nie przewidywały określonego rezultatu w postaci zindywidualizowanego dzieła, w rozumieniu przepisów Kodeksu cywilnego. Co do zasady – świadczenie usług dydaktycznych nie może być przedmiotem umowy o dzieło. W niniejszej sprawie umówiona praca sprowadzała się do wykonywania typowych czynności dydaktycznych, jakie w ramach swych codziennych obowiązków wykonują wykładowcy zatrudniani przez wyższe uczelnie na podstawie umów o pracę. Nie są to jednak czynności, które mogłyby świadczyć o wypracowywaniu dzieła. Za dzieło nie można również uznać przygotowanego wcześniej konspektu czy materiału, który służył przeprowadzeniu czynności dydaktycznych w ramach zawartej umowy starannego działania. Nie mają one bowiem charakteru indywidualnego utworu (dzieła), skoro składały się jedynie na ciąg określonych czynności niezbędnych do przeprowadzenia warsztatów dydaktycznych. W tym zakresie w orzecznictwie ukształtował się pogląd, że nawet realizowaniu wykładów w formie lektoratów z języka obcego nie można przypisać cechy umowy o dzieło (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 24 czerwca 2014 r. o sygn. akt II GSK 936/13, publ. http://orzeczenia.nsa.gov.pl).
W ocenie Sądu stanowisko skarżącej stanowi zatem polemikę z oceną dokonaną przez organy NFZ, przy czym jej skutecznie nie podważa w sposób, który uzasadniałby wyeliminowanie zaskarżonej decyzji z obrotu prawnego. Sąd nie kwestionuje przy tym treści art. 65 § 2 k.c., bowiem istotnie w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu, ale przede wszystkim zgodny zamiar stron i cel umowy, o których mowa w tym przepisie, nie mogą służyć obchodzeniu prawa. Usprawiedliwieniem dla stosowanej przez płatnika praktyki w zakresie zawierania umów o dzieło z dydaktykami nie może być wynikająca z art. 4 ust. 1 ustawy z dnia 27 lipca 2005 r. – Prawo o szkolnictwie wyższym (t. j.: Dz. U. z 2012 r., poz. 572 ze zm.) zasada autonomii uczelni, wszak rzeczona autonomiczność we wszystkich obszarach działania uczelni nie może naruszać przepisów powszechnie obowiązujących, w tym przypadku regulacji dotyczących obowiązku odprowadzania składki na ubezpieczenie zdrowotne.
W analizowanym przypadku dydaktyk – J. B. - zawarła z uczelnią wyższą umowy, z których nie wynika, by zobowiązała się w niej do wykonania ściśle określonego utworu – dzieła. Natomiast badanie intencji umawiających się stron winno mieć miejsce jedynie wówczas, gdy treść umowy budzi wątpliwości interpretacyjne. Tymczasem w rozpoznawanej sprawie zarówno jej przedmiot, treść, jak i cel, takich wątpliwości nie powodują, gdyż ubezpieczona przyjęła na siebie obowiązek wykonania ciągu określonych czynności składających się na proces nauczania (proces dydaktyczny).
Z uwagi na powyższe za bezzasadne należy zatem uznać również zarzuty naruszenia art. 7, art. 77 § 1 i art. 107 § 3 k.p.a., bowiem orzekające w sprawie organy NFZ w pełni zasadnie przyjęły, że kwestionowana umowa nie jest umową o dzieło, lecz umową o świadczenie usług, do której mają odpowiednie zastosowanie przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia.
Zgodnie z brzmieniem art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t. j.: Dz. U. z 2013 r., poz. 1442 ze zm.), obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym, stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Natomiast w myśl art. 13 pkt 2 ww. ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy – od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. Pozycja zleceniobiorcy w polskim systemie ubezpieczeniowym jest zbliżona do statusu pracownika. Jeśli pracownik osiąga przychód podlegający opodatkowaniu, to podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu.
Skoro zatem ubezpieczona osiągnęła przychód podlegający opodatkowaniu z tytułu zawartej umowy o świadczenie usług, mylnie nazwanej umową "o dzieło", to podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, gdyż przyjmując zamówienie zobowiązała się jedynie do starannego przeprowadzenia zajęć (warsztatów) dla studentów, nie przyjmując na siebie odpowiedzialności za ich rezultat. Tak ukształtowane zobowiązanie nie ma cech (essentialia negotii) umowy o dzieło. Oczekiwania stron, towarzyszące zawieraniu i wykonywaniu umowy, nazwanej przez nie "umową o dzieło", mogły się zmaterializować wyłącznie jako elementy umowy o świadczenie usług dydaktycznych, do której to umowy mają odpowiednie zastosowanie przepisy Kodeksu cywilnego (art. 750 k.c.) dotyczące zlecenia.
Sąd podzielił ocenę organu, że wolą stron przedmiotowej umowy było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła, gdyż to nie wynik, a określone działania dydaktyczne były znamienne dla realizacji umowy. Istotne jest przy tym, że rezultat umowy, nazwanej "umową o dzieło", nie mógł być poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych.
Dokonana przez organy NFZ ocena materiału dowodowego pod kątem rzeczywistego charakteru spornej umowy nie wskazuje na naruszenie przepisów prawa materialnego i przepisów procesowych, a wprost przeciwnie – jest prawidłowa i znajduje oparcie w utrwalonym orzecznictwie Sądu Najwyższego.
Należy bowiem podkreślić, że w najnowszym orzecznictwie obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące zlecenia, przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r. o sygn. akt II UK 402/12 oraz w wyroku z dnia 4 czerwca 2014 r. o sygn. akt II UK 420/13 (publ. http://sn/sites/orzecznictwo).
Sąd ten stwierdził mianowicie, że umowę o dzieło zdefiniowano jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r. o sygn. akt IV CKN 152/00, publ. OSNC 2001 nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą, być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym.
W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne – art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług, nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne – art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 kc), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r. o sygn. akt II UK 60/12, niepubl.).
Sąd rozpoznający niniejszą sprawę w pełni podziela prezentowane stanowisko Sądu Najwyższego, przyjmując, że znajduje ono zastosowanie w omawianym przypadku i potwierdza prawidłowość rozstrzygnięć podjętych w sprawie, w szczególności pod kątem dokonanej wykładni prawa materialnego. Dydaktyk – J. B., przyjmując zamówienie, zobowiązała się do przeprowadzenia określonych zajęć dla studentów, a więc do podjęcia czynności dydaktycznych, które nie mają cech umowy o dzieło. Wykonanie określonych czynności dydaktycznych, bez względu na to, jaki rezultat czynności te przyniosą, charakteryzuje umowy o świadczenie usług. Jednocześnie nawet sam fakt przeprowadzenia i odbycia przedmiotowych wykładów czt seminariów przy użyciu opracowanych wcześniej materiałów nie stanowi rezultatu, w rozumieniu art. 627 k.c., bowiem takiemu zobowiązaniu nie można przypisać cech (essentialia negotii) umowy o dzieło, o czym była mowa wyżej (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 16 listopada 2012 r. o sygn. akt II GSK 1902/12, z dnia 24 czerwca 2014 r. o sygn. akt II GSK 683/13, publ. http://orzeczenia.nsa.gov.pl).
Brak jest więc jakichkolwiek usprawiedliwionych podstaw, aby podważać zasadność i prawidłowość stanowiska Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia. Zaskarżona decyzja zawiera wszystkie elementy wymagane art. 107 § 1 k.p.a., w szczególności decyzja zawiera uzasadnienie prawne i faktyczne skonstruowane zgodnie z przepisem art. 107 § 3 kpa. Stan faktyczny opisany w decyzji nie wymagał czynienia dodatkowych ustaleń. Natomiast w uzasadnieniu prawnym przytoczono przepisy prawa i wyjaśniono podstawy prawne decyzji. Z kolei sam fakt, że stanowisko orzekających organów jest odmienne od stanowiska skarżącej, nie przesądza o tym, iż w sprawie doszło do naruszenia obowiązujących przepisów.
W takim stanie rzeczy, podjęte w sprawie decyzje należy uznać za prawidłowe, zaś zarzuty podniesione w skardze za nieuzasadnione. Sąd nie dopatrzył się w działaniach organów obu instancji uchybień, zarówno przy ustaleniu stanu faktycznego sprawy, jak i jego ocenie w świetle obowiązującego prawa, co oznacza, że Sąd nie stwierdził takich jego naruszeń, które skutkowałyby koniecznością uwzględnienia skargi.
Uznając zatem skargę za nieuzasadnioną, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, mając za podstawę art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t. j.: Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.), orzekł, jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło