I OSK 464/16
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2016-09-07
Skład orzekający: Paweł Tarno, Iwona Bogucka, Mirosław Wincenciak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy decyzja zezwalająca na niezwłoczne zajęcie nieruchomości może zostać wydana przed doręczeniem wszystkim stronom decyzji ograniczającej sposób korzystania z nieruchomości?Ratio decidendi
Decyzja zezwalająca na niezwłoczne zajęcie nieruchomości może zostać wydana po wydaniu decyzji ograniczającej sposób korzystania z nieruchomości, nawet jeśli ta druga nie została jeszcze doręczona wszystkim stronom. Fakt, że decyzja ograniczająca sposób korzystania z nieruchomości nie była jeszcze doręczona stronom w momencie wydania zezwolenia na niezwłoczne zajęcie, jest prawnie indyferentny. Kluczowe jest, że decyzja ograniczająca sposób korzystania z nieruchomości została wydana.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi J. R. na decyzję Wojewody M. zezwalającą na niezwłoczne zajęcie nieruchomości. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę. Skarżący kasacyjnie zarzucił m.in. naruszenie art. 124 ust. 1a ustawy o gospodarce nieruchomościami (u.g.n.) oraz przepisów postępowania, twierdząc, że decyzja zezwalająca na niezwłoczne zajęcie została wydana przedwcześnie, przed doręczeniem decyzji ograniczającej sposób korzystania z nieruchomości. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę kasacyjną.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Paweł Tarno (spr.) Sędziowie NSA Iwona Bogucka del. WSA Mirosław Wincenciak Protokolant asystent sędziego Agnieszka Chorab po rozpoznaniu w dniu 26 lipca 2016 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej J. R. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 13 listopada 2015 r., sygn. akt IV SA/Wa 1049/15 w sprawie ze skargi J. R. na decyzję Wojewody M. z dnia [...] lutego 2015 r., nr [...] w przedmiocie zezwolenia na niezwłoczne zajęcie nieruchomości oddala skargę kasacyjną
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z 13 listopada 2015 r., IV SA/Wa 1049/15 oddalił skargę J. R. na decyzję Wojewody M. z [...] lutego 2015 r. nr [...] w przedmiocie zezwolenia na niezwłoczne zajęcie nieruchomości. W uzasadnieniu Sąd podniósł, że decyzja, która umożliwia zajęcie nieruchomości, stanowi decyzję związaną, a więc rozstrzygnięcie zależne od istnienia innej, uprzednio wydanej decyzji zobowiązującej do udostępnienia danej nieruchomości, jaką jest decyzja w przedmiocie ograniczenia sposobu korzystania z nieruchomości. W sytuacji zatem, gdy wydana została decyzja na podstawie art. 124 ust. 1 ustawy z 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (Dz. U. z 2014 r., poz. 518 ze zm. – zwanej dalej u.g.n.), tj. ograniczająca sposób korzystania z nieruchomości, zachodzą przesłanki do wydania decyzji, o której mowa w art. 124 ust. 1a u.g.n. (zezwalającej na niezwłoczne zajęcie nieruchomości). Obie te decyzje stanowią podstawę do nadania inwestorowi prawa do dysponowania nieruchomością na cele budowlane, co jest niezbędne dla realizacji tej inwestycji. Należy zauważyć, że wyeliminowanie z obrotu prawnego decyzji ograniczającej sposób korzystania z nieruchomości skutkuje tym, że traci podstawę swego bytu prawnego decyzja zezwalająca na niezwłoczne zajęcie nieruchomości.
Dopuszczalność wydania decyzji o niezwłocznym zajęciu nieruchomości uzależniona jest od: złożenia wniosku przez podmiot, który realizuje cel publiczny, uprzedniego wydania decyzji o ograniczeniu sposobu korzystania z nieruchomości oraz wystąpienia jednej z przesłanek wymienionych w przepisie art. 108 k.p.a., a mianowicie niezwłoczne zajęcie: jest niezbędne ze względu na ochronę życia lub zdrowia ludzkiego; jest niezbędne dla zabezpieczenia gospodarstwa narodowego przed ciężkimi stratami; jest niezbędne ze względu na inny interes społeczny lub wyjątkowo ważny interes strony (która będzie realizowała cel publiczny), albo gdy jest uzasadnione ważnym interesem gospodarczym (samodzielna przesłanka określona w art. 124 ust. 1a u.g.n.). Decyzji o niezwłocznym zajęciu nieruchomości nadaje się rygor natychmiastowej wykonalności.
Zamierzona inwestycja polegająca na realizacji napowietrznej linii elektroenergetycznej 400 kV M.-S.-U. stanowi inwestycję celu publicznego, co znajduje potwierdzenie w art. 6 ust. 2 u.g.n., który definiując cele publiczne stanowi, że jest nim między innymi budowa i utrzymywanie ciągów drenażowych, przewodów i urządzeń służących do przesyłania lub dystrybucji płynów, pary, gazów i energii elektrycznej, a także innych obiektów i urządzeń niezbędnych do korzystania z tych przewodów i urządzeń. Poprzedziło ją zaś wydanie decyzji ograniczającej sposób korzystania z przedmiotowej nieruchomości. W ocenie Sądu I instancji, nie był trafny zarzut skargi, że decyzja zezwalająca na niezwłoczne zajęcie przedmiotowej nieruchomości została wydana przedwcześnie, przed doręczeniem wszystkim stronom decyzji ograniczającej sposób korzystania z przedmiotowej nieruchomości. Należy mieć na uwadze, że art. 124 ust. 1a u.g.n. pozwala na wydanie decyzji zezwalającej na niezwłoczne zajęcie nieruchomości, po wydaniu decyzji ograniczającej sposób korzystania z przedmiotowej nieruchomości. W rozpatrywanej sprawie kolejność ta została zachowana. Decyzja ograniczająca sposób korzystania z przedmiotowej nieruchomości wydana została [...] stycznia 2015 r., a decyzja zezwalająca na niezwłoczne zajęcie przedmiotowej nieruchomości została wydana [...] stycznia 2015 r. Po wniesieniu odwołania przez skarżącego, decyzja ograniczająca sposób korzystania z przedmiotowej nieruchomości utrzymana została w mocy ostateczną decyzją Wojewody. Natomiast wydane zezwolenie na zajęcie przedmiotowej nieruchomości dotyczyło powierzchni objętej ograniczeniem sposobu korzystania z nieruchomości.
Jak podał organ I instancji uprzednio prowadzone były rokowania z właścicielem tej nieruchomości, co do ustanowienia służebności przesyłu. Pomimo podjętych działań do takiego porozumienia nie doszło. Z orzecznictwa wynika natomiast, że proces rokowań nie może przebiegać w nieskończoność (por. wyrok NSA z 20 stycznia 2010 r., I OSK 1274/09). Kwestia ta pozostaje jednak poza zakresem rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. W trybie art. 124 ust. 1a u.g.n. nie prowadzi się bowiem negocjacji. Jest natomiast istotna w kontekście kontroli legalności decyzji o ograniczeniu sposobu korzystania z nieruchomości (również zaskarżonej do WSA).
Trafne jest też stanowisko Wojewody, że w przedmiotowej sprawie, także trzecią przesłankę należy uznać za spełnioną. Brak terminowej realizacji tej inwestycji mógł bowiem spowodować zagrożenie dla bezpiecznej i niezawodnej pracy Krajowego Systemu Elektroenergetycznego (KSE). Jednym z głównych zagrożeń mógł być niewystarczający poziom mocy wytwórczych i zdolności przesyłowych. Planowana inwestycja sprzyja również zapewnieniu bezpieczeństwa dostaw energii dla ludności i przemysłu, a co za tym idzie leży w interesie społecznym (publicznym), a jednocześnie zabezpiecza gospodarkę narodową przed ciężkimi stratami, jakie mogłyby spowodować przerwy w dostawach energii. Spółka P. S.A. wykazała, że planowana inwestycja pod nazwą: "Budowa napowietrznej linii 400 kV M. – S. U." wchodzi w skład projektu "połączenia elektroenergetycznego Polska – Litwa" współfinansowanego w ramach działania 10.1. Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko, Priorytet X, z funduszy Unii Europejskiej, która ma zostać zrealizowana w I kwartale 2015 r., a wszystkie prace budowlano-montażowe winny zostać zakończone w roku 2014. Pełnomocnik skarżącej wskazał, iż jednym z warunków rozliczenia dofinansowania ze środków unijnych jest terminowe zrealizowanie całości inwestycji. W przypadku przekroczenia końcowego terminu realizacji, Inwestor może zostać zobowiązany do zwrotu części lub całości kwoty dofinansowania. Podkreślił, że jej realizacja jest niezbędna ze względu na zapewnienie bezpieczeństwa i niezawodności zasilania w energię elektryczną zarówno regionu północno - wschodniej Polski jak i całego wschodniego regionu Unii Europejskiej. Pokrycie kosztów realizacji inwestycji ze środków Unii Europejskiej leży w interesie społecznym i stanowi ważny interes strony będącej inwestorem. Podobne stanowisko zajął Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 10 lipca 2009 r., I OSK 987/08). Należy przy tym zauważyć, iż jakkolwiek ten pogląd NSA wyraził w sprawie powstałej na gruncie przepisu art. 122 ust. 3 u.g.n., który odsyłał do odpowiedniego stosowania przepisu art. 122 ust. 1 tej regulacji (dotyczących niezwłocznego zajęcia nieruchomości), a który to przepis został uchylony na podstawie art. 1 pkt 6b ustawy z 5 listopada 2009 r. o zmianie ustawy o gospodarce nieruchomościami oraz o zmianie niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2009 r. Nr 206, poz. 1590), to w dalszym ciągu zachowuje on nadal aktualność, z uwagi na dodanie przez art. 1 pkt 7a powołanej ustawy omawianego przepisu art. 124 ust. 1a o zbieżnej treści i identycznej funkcji. We wskazanym wyroku, NSA wyraził jednocześnie pogląd, który podziela skład orzekający w niniejszej sprawie, że realizacja inwestycji energetycznej celu publicznego leży w interesie społecznym, który trafnie jest przedkładany ponad interes właściciela przedmiotowej nieruchomości.
Nadanie zaś w tych warunkach rygoru natychmiastowej wykonalności decyzji, która ma na celu usunięcie przeszkody w realizacji planowanego zamierzenia inwestycyjnego celu publicznego, nie może być oceniane jako naruszające prawo.
Ochrona własności wynikająca z ustawy zasadniczej, nie ma charakteru absolutnego (por. orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego: z 3 lipca 2001 r., K.3/01 OTK 2001/5/125, a także z 20 lipca 2004 r., OTK-A 2004/7/66). Konstytucja RP w art. 21 ust. 2 dopuszcza wywłaszczenie, jeżeli jest dokonywane w celach publicznych i za słusznym odszkodowaniem. Nie można zatem twierdzić, że zaskarżoną decyzją organ administracji dopuścił się obrazy gwarantowanej konstytucyjnie ochrony własności, w szczególności art. 21 ust. 1, art. 31 ust. 3 i art. 64 ust.2 i 3 Konstytucji RP.
Nie były zatem trafne zarzuty skargi, tak co do naruszenia przepisu prawa materialnego, w postaci art. 124 § 1a u.g.n., jak i co do wymienionych w skardze przepisów postępowania administracyjnego. Organ odwoławczy ponownie rozpoznał sprawę w jej całokształcie i ustaleniom swym dał wyraz we właściwie sporządzonym uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Od powyższego wyroku skargę kasacyjną wywiódł J. R., zaskarżając go w całości oraz wnosząc o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie, względnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i uwzględnienie skargi, a także o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono naruszenie:
1. prawa materialnego przez błędną wykładnię oraz niewłaściwe zastosowanie, a to art. 124 ust. 1a u.g.n. w zw. z art. 64 ust. 1, art. 21 ust. 1 oraz art. 31 ust. 3 Konstytucji RP oraz w zw. art. 108 k.p.a., które doprowadziło do błędnego przyjęcia, iż wydana w toku administracyjnym decyzja o udzieleniu zezwolenia na niezwłoczne zajęcie nieruchomości odpowiadała wymogom wynikającym z w/w przepisu u.g.n., a także przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:
2. art. 145 § 1 pkt 1 lit a i c w związku z art. 134 § 1 oraz art. 151 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 270 ze zm., dalej jako: "p.p.s.a.") poprzez przyjęcie, iż decyzja Wojewody M. Nr [...] z [...] lutego 2015 r. znak [...] utrzymującą w mocy decyzję Starosty S. z [...] stycznia 2015 r. znak [...] w przedmiocie zezwolenia spółce P. S.A. na niezwłoczne zajęcie nieruchomości nie naruszyła: a) art. 124 ust. 1a u.g.n. w zw. z art. 64 ust. 1, art. 21 ust. 1 oraz art. 31 ust. 3 Konstytucji RP oraz w zw. art. 108 k.p.a., w sytuacji, gdy przedmiotowa decyzja zezwalająca spółce P. S.A. na niezwłoczne zajęcie nieruchomości skarżącego została wydana w chwili, w której decyzja o ograniczeniu sposobu korzystania z przedmiotowych nieruchomości z 2 stycznia 2015 r. była jeszcze nieistniejąca tj. nie została doręczona stronom; b) art. 6 i art. 7 k.p.a. w związku z art. 77 i nast. k.p.a. poprzez brak wszechstronnego i dokładnego rozważenia zebranego w sprawie materiału oraz jego niewłaściwą ocenę, co w konsekwencji skutkowało niezasadnym oddaleniem przez Sąd złożonej na przedmiotową decyzję skargi;
3. art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez nie odniesienie się w uzasadnieniu wyroku oddalającego skargę do wszystkich zarzutów zawartych w skardze, co odniosło ten skutek, iż strona postępowania sądowo-administracyjnego pozbawiona została informacji o przesłankach rozstrzygnięcia w doniosłym aspekcie.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podniesiono, że brak w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku stanowiska co do stanu faktycznego przyjętego za podstawę rozstrzygnięcia czyni skutecznym zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. (tak m.in. wyrok NSA z 8 lutego 2010 r., I FSK 1989/08). Sąd I instancji w żaden sposób nie odniósł się do podniesionego w skardze zarzutu, iż wydane w toku instancji decyzje administracyjne zostały wydane z uwzględnieniem jedynie interesów inwestora Spółki (utrata ewentualnego dofinansowania z Unii), natomiast bez jakiejkolwiek próby ujęcia w jej uzasadnieniu czy też rozważenia interesów skarżącego jako właściciela nieruchomości. Kwestie związane z budową przedmiotowej linii, w tym w szczególności jej przebiegiem (ustalaniem tego przebiegu) toczyły się już w 2011 r., kiedy to były wydawane decyzje Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w W. z [...] października 2011 r. o środowiskowych uwarunkowaniach przedmiotowej inwestycji. Pomimo powyższego skarżący aż do końca 2013 r. nie tylko nigdy nie był informowani o przedmiotowych planach, ale też przez ponad dwa lata inwestor nie poczynił żadnych kroków celem zawiadomienia go o planowanym w obrębie jego działek przebiegu linii czy tez rozmów na temat zgody oraz wysokości odszkodowania za takie ograniczenie. Natomiast jak wiadomo skarżącemu – przedsiębiorstwo energetyczne już w 2011 r. prowadziło z jego sąsiadami negocjacje w przedmiocie przebiegu przedmiotowej linii przez ich działki oraz wysokości odszkodowań. Skarżący jest jednym z nielicznych osób, które na swoich gruntach prowadzą specjalistyczną oraz większą działalność, o czym było zarówno organom gminy, jak i inwestorowi, doskonale wiadomo, tak więc tym bardziej rozmowy i negocjacje ze skarżącym winny odbywać się z odpowiednim wyprzedzeniem. Tymczasem skarżący dopiero w lutym 2014 r. otrzymał pierwszą oficjalną korespondencję od inwestora przedmiotowej linii w przedmiocie ograniczenia i wysokości odszkodowania i nagle "procedura" nabrała takiego przyspieszenia, że w ciągu pięciu miesięcy skarżący otrzymał nie tylko decyzję o ograniczeniu sposobu korzystania z jego działek, ale jednocześnie w przedmiocie zezwolenia spółce P. S.A. na niezwłoczne zajęcie jego nieruchomości celem budowy przedmiotowej linii. Powyższe wskazuje w sposób jednoznaczny, że inwestor najpierw nie poczynił z odpowiednim wyprzedzeniem właściwych kroków celem zapewnienia sobie tytułu prawnego do korzystania z nieruchomości, przez które przebiegać ma przedmiotowa linia oraz uaktualnienia przebiegu przedmiotowej linii, a następnie wystąpił z wnioskami o wydanie zezwolenia na niezwłoczne zajęcie tych nieruchomości jednocześnie z wnioskami o wydanie decyzji o ograniczeniu sposobu korzystania z nieruchomości i przed skorzystaniem z zagwarantowanych konstytucyjnie stronie uprawnień odwoławczych i do wniesienia skargi na rozstrzygnięcia administracyjne do sądu administracyjnego) posługując się argumentacją możliwości utraty środków dofinansowania na jej budowę. W tej sytuacji nie może być mowy o spełnieniu którejkolwiek z przesłanek wynikających, ze wskazanego jako podstawa prawna skarżonej decyzji, art. 124 ust. 1a u.g.n., zgodnie z którym w przypadkach określonych w art. 108 k.p.a. lub uzasadnionych ważnym interesem gospodarczym starosta, wykonujący zadanie z zakresu administracji rządowej, na wniosek podmiotu, który będzie realizował cel publiczny, udziela w drodze decyzji, zezwolenia na niezwłoczne zajęcie nieruchomości. Skoro bowiem plany dotyczące przebiegu przedmiotowej inwestycji były już dość konkretne kilka lat temu to obowiązkiem inwestora było przede wszystkim odpowiednio wczesne wdrożenie procedur mających na celu uzyskanie stosownych zezwoleń, a nie wymuszanie na właścicielach nieruchomości w trybie niemal natychmiastowym poddawanie się jego woli z uwagi jedynie na możliwość utraty dofinansowań unijnych, nawet jeżeli dana inwestycja ma cel publiczny. Przepis art. 124 ust. 1a u.g.n. powinien bowiem mieć zastosowanie w sytuacjach wyjątkowych, a nie stanowić powszechnie stosowane w rękach inwestorów budowy sieci energetycznych narzędzie celem wymuszenia na właścicielach nieruchomości zezwolenia na natychmiastowe wejście na ich nieruchomości, bez zagwarantowania im uprzedniego prawa do zbadania zasadności wprowadzanego decyzjami administracyjnymi ograniczenia ich prawa własności. Zaakceptowanie zaś takiej sytuacji, jaka ma miejsce w niniejszej sprawie, w zasadzie neguje bowiem sens wydawania decyzji o ograniczeniu sposobu korzystania z nieruchomości w oparciu o art. 124 u.g.n., skoro i tak inwestor uzyskuje w każdym przypadku zaraz po wydaniu w/w decyzji w pierwszej instancji zezwolenie na natychmiastowe wejście.
Decyzje nieistniejące to takie, które zostały wydane w nieistniejącym postępowaniu oraz takie, które co prawda wydane zostały w postępowaniu istniejącym, ale nie zawierają konstytutywnych cech decyzji, a także takie, które nie zostały doręczone czy ogłoszone stronie (B. Adamiak [w:] B. Adamiak, J. Borkowski "Postępowanie administracyjne i sądowo administracyjne" wyd. 6, Warszawa 2008, s. 305). Decyzja zalegająca w aktach sprawy, niedoręczona stronie ani żadnemu innemu podmiotowi, nie wywołuje żadnych skutków prawnych, które mogą zaistnieć dopiero z chwilą owego skutecznego doręczenia czy ogłoszenia. W związku z powyższym powołanie się przez Sąd I instancji w zaskarżonym wyroku na same daty, którymi organ administracji opatrzył poszczególne decyzje, bez odniesienia się do kwestii ich "zaistnienia" w obrocie prawnym, nie znajduje uzasadnienia. Zgodnie z art. 124 ust. 1a u.g.n. – decyzja zezwalająca na niezwłoczne zajęcie nieruchomości może być wydana dopiero po wydaniu decyzji o ograniczeniu sposobu korzystania z danej nieruchomości, na którą to kwestię zresztą sam Sąd I instancji wskazał w uzasadnieniu.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną wniesiono o jej oddalenie. Podniesiono w szczególności, że uczestnik postępowania podziela w całości interpretację przepisów prawa zawartą w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Zawarto w niej również obszerną polemikę z zarzutami skargi kasacyjnej.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
W postępowaniu przed NSA prowadzonym na skutek wniesienia skargi kasacyjnej obowiązuje generalna zasada ograniczonej kognicji tego sądu (art. 183 § 1 p.p.s.a.). NSA jako sąd II instancji rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, wyznaczonych przez przyjęte w niej podstawy, określające zarówno rodzaj zarzucanego zaskarżonemu orzeczeniu naruszenia prawa, jak i jego zakres. Z urzędu bierze pod rozwagę tylko nieważność postępowania. Ta jednak nie miała miejsca w rozpoznawanej sprawie.
Skarga kasacyjna nie mogła być uwzględniona, albowiem podniesione w niej zarzuty przeciwko zaskarżonemu wyrokowi Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie nie są trafne.
Zarzut naruszenia przez błędną wykładnię oraz niewłaściwe zastosowanie art. 124 ust. la u.g.n. w zw. z art. 64 ust. 1, art. 21 ust. 1 oraz art. 31 ust. 3 Konstytucji RP oraz w zw. art. 108 k.p.a., które doprowadziło do błędnego przyjęcia, iż wydana decyzja o udzieleniu zezwolenia na niezwłoczne zajęcie nieruchomości odpowiadała wymogom wynikającym z w/w przepisu ustawy o gospodarce nieruchomościami jest gołosłowny, ponieważ w ogóle nie został uzasadniony. Autor skargi kasacyjnej nie napisał, na czym miałaby polegać błędna wykładnia tego przepisu dokonana przez Sąd I instancji, ani też jakie jest właściwe rozumienie tego przepisu. Nie wyjaśnił również, jaki przepis winien zostać zastosowany niniejszej sprawie zamiast art. 124 ust. la u.g.n. Skoro skarżący nie zakreślił granic skargi kasacyjnej, to postawionego przez niego zarzutu nie można uznać za mający usprawiedliwione podstawy.
Zarzut naruszenia sformułowany w punkcie 2. skargi kasacyjnej jest oczywiście bezzasadny. Przepis art. 124 ust. 1a u.g.n. stanowi, że jedną z przesłanek udzielenia zezwolenia na niezwłoczne zajęcie nieruchomości jest uprzednie wydanie decyzji o ograniczeniu sposobu korzystania z nieruchomości, co jak słusznie zauważył Sąd I instancji miało miejsce w rozpoznawanej sprawie. Zatem, fakt, że w dacie wydania tego zezwolenia decyzja o ograniczeniu sposobu korzystania z nieruchomości nie była jeszcze doręczona stronom jest indyferentny prawnie.
Również zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. przez nieodniesienie się w uzasadnieniu wyroku oddalającego skargę do wszystkich zarzutów zawartych w skardze jest bezzasadny. Uzasadnienie sporządzone z uchybieniem zasad określonych w art. 141 § 4 może stanowić naruszenie przepisów postępowania, które mogłoby mieć istotny wpływ na wynik sprawy tylko w przypadku, jeżeli zawarta w nim ocena prawna (art. 153 p.p.s.a.) miałaby pierwszoplanowe znaczenie dla wadliwego, końcowego załatwienia sprawy. Zatem błędne uzasadnienie orzeczenia stanowi podstawę kasacyjną wymienioną w art. 174 pkt 2 p.p.s.a., jeżeli prowadzi do niezgodnego z prawem załatwienia sprawy.
W tym kierunku idzie zdecydowana większość orzeczeń NSA. Zauważa się przede wszystkim, że jakkolwiek czynność procesowa sporządzenia pisemnego uzasadnienia dokonywana już po rozstrzygnięciu sprawy i ma sprawozdawczy charakter, a więc sama przez się nie może wpływać na to rozstrzygnięcie jako na wynik sprawy, to niemniej tylko uzasadnienie spełniające określone ustawą warunki stwarza podstawę do przyjęcia, że będąca powinnością sądu administracyjnego kontrola działalności administracji publicznej pod względem jej zgodności z prawem rzeczywiście miała miejsce i że prowadzone przez ten sąd postępowanie odpowiadało przepisom prawa – wyrok NSA z 2 lutego 2006 r., II FSK 325/05, LEX nr 177476. Można w nim przy tym znaleźć liczne przykłady wad uzasadnienia, polegające na naruszeniu art. 141 § 4, które mogą stanowić skuteczną podstawę skargi kasacyjnej. I tak w wyroku NSA z 7 marca 2006 r., I OSK 990/05 (LEX nr 198283) stwierdzono, że takim naruszeniem może być brak uzasadnienia któregokolwiek z rozstrzygnięć sądu, jak i przypadek, gdy uzasadnienie obejmuje rozstrzygnięcie, którego nie ma w sentencji orzeczenia. Z kolei w wyroku NSA z 14 marca 2006 r., I OSK 1032/05, (LEX nr 198355) za taką wadę uzasadnienia uznano naruszenie obowiązku wskazania przyczyn, z powodu których sąd odmówił wiarygodności i mocy dowodowej dowodom, w oparciu o które organy administracji przyjęły okoliczności, stanowiące podstawę faktyczną zaskarżonych decyzji. W szczególności za wadę uzasadnienia orzeczenia, skutkującą uwzględnieniem skargi kasacyjnej, należy uznać nieustosunkownie się w nim do zarzutów podniesionych w skardze lub w toku postępowania pierwszoinstancyjnego, których trafność zobowiązywałaby sąd do uwzględnienia skargi. Przykładowo, skarżący podniósł, że zaskarżona decyzja została wydana z naruszeniem przepisów o właściwości, a w uzasadnieniu wyroku nie ma rozważań świadczących o tym, że sąd rozpoznał ten zarzut – por. szerzej wyrok NSA z 18 maja 2011 r., I OSK 1323/10.
Uogólniając należy stwierdzić, że do sytuacji, w której wadliwość uzasadnienia wyroku może stanowić usprawiedliwioną podstawę skargi kasacyjnej, należy zaliczyć tę, gdy to uzasadnienie nie pozwala na kontrolę kasacyjną orzeczenia. Dzieje się tak wówczas, gdy nie ma możliwości jednoznacznej rekonstrukcji podstawy rozstrzygnięcia. Zatem – co do zasady – lakoniczne i ogólnikowe uzasadnienie wyroku uchylającego decyzję administracyjną, pozbawiające stronę informacji o przesłankach tego rozstrzygnięcia, a organ administracji także wskazówek co do kierunku dalszego prowadzenia postępowania administracyjnego, może być naruszeniem komentowanego przepisu w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Takich wadliwości nie ma w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, ponieważ zawiera ono wszystkie obligatoryjne elementy treści wymienione w art. 141 § 4 p.p.s.a., a zawarty w nim wywód prawny pozwala na jednoznaczną ocenę w toku kontroli instancyjnej, jakie znaczenie normy prawnej wynikającej z art. 124 ust. 1a u.g.n. przyjął Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, i co zatem stanowiło podstawę prawną rozstrzygnięcia zawartego w zaskarżonym wyroku.
Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny uznał skargę kasacyjną za niemającą usprawiedliwionych podstaw i na podstawie art. 184 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło