II GSK 2026/14

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2015-11-25

Skład orzekający: Janusz Drachal, Wojciech Kręcisz, Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umieszczenie na pojeździe wykonującym przewóz okazjonalny nazwy przedsiębiorcy, która opisuje rodzaj świadczonych usług, stanowi naruszenie zakazu z art. 18 ust. 5 lit. b ustawy o transporcie drogowym, nawet jeśli nazwa ta może odróżniać pojazd od taksówki?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że skarga kasacyjna Głównego Inspektora Transportu Drogowego zasługuje na uwzględnienie. Sąd pierwszej instancji błędnie uchylił decyzję organu odwoławczego, opierając się na niepełnej analizie przepisów. NSA stwierdził, że umieszczenie na pojeździe nazwy przedsiębiorcy, nawet jeśli ma charakter opisowy i może sugerować rodzaj świadczonych usług, stanowi naruszenie art. 18 ust. 5 lit. b ustawy o transporcie drogowym, jeśli pojazd jest jednocześnie wyposażony w taksometr i inne oznaczenia umożliwiające pozyskiwanie klientów, co upodabnia go do taksówki i narusza cel regulacji, jakim jest ochrona przed nieuczciwą konkurencją.
Stan faktyczny
W kontrolowanym pojeździe, którym kierował J. W. na rzecz M. K., zamontowano urządzenie pomiarowo-liczące (taksometr) i umieszczono napis "Przewóz Euro" oraz numery telefonów. Kierowca zeznał, że wykonuje przewóz osób na rzecz M. K. na podstawie umowy o pracę. Mazowiecki Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył karę za naruszenie zakazu umieszczania na pojeździe oznaczeń z nazwą i telefonem przedsiębiorcy oraz używania taksometru. Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał karę w mocy, uznając, że "Przewóz Euro" stanowi nazwę przedsiębiorcy, a numery telefonów umożliwiają pozyskiwanie klientów. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzję, uznając, że organ nie ocenił, czy oznaczenie pojazdu nie pozwala na odróżnienie go od taksówki.
Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Janusz Drachal (spr.) Sędzia NSA Wojciech Kręcisz Sędzia del. WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz Protokolant Małgorzata Sieczkowska po rozpoznaniu w dniu 25 listopada 2015 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Głównego Inspektora Transportu Drogowego od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 16 kwietnia 2014 r. sygn. akt VI SA/Wa 3274/13 w sprawie ze skargi M. K. - [...] na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] września 2013 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym 1. uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie; 2. zasądza od M K. [...] na rzecz Głównego Inspektora Transportu Drogowego 960 (dziewięćset sześćdziesiąt) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego. Wyrokiem z dnia 16 kwietnia 2014 r. sygn. akt VI SA/Wa 3274/13 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] września 2013 r. nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej, postanowił, że uchylona decyzja nie podlega wykonaniu i zasądził od organu na rzecz skarżącego zwrot kosztów postępowania. Sąd pierwszej instancji orzekał w następującym stanie faktycznym i prawnym. W dniu 26 września 2011 r. w Warszawie funkcjonariusz Policji skontrolował samochód marki [...], którym kierował J. W. Kierowca okazał m.in. wypis z licencji ważnej do 27 kwietnia 2060 r. na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób, wystawionej na M. K. oraz wydruk z kasy fiskalnej, na którym figuruje nazwa przedsiębiorcy - A. W trakcie kontroli ustalono, że kontrolowanym pojazdem przewóz osób wykonywany jest od czerwca 2011 r. W pojeździe tym zamontowane jest urządzenie pomiarowo-liczące z funkcją przeliczania przejechanej drogi na sumę pieniężną. Stwierdzono nadto, że na pojeździe znajduje się napis: "Przewóz Euro" oraz numery: "9666" i "9662". Kierowca przesłuchany w charakterze świadka zeznał, że jest zatrudniony na umowę o pracę przez M. K. i w ramach tej umowy wykonuje na jego rzecz przewóz osób ww. samochodem. Podał, że zlecenia otrzymuje drogą radiową, a pasażerom drukuje paragon z kasy fiskalnej z kwotą, jaka jest należna za przejazd. Wyjaśnił ponadto, że drogomierz pokazuje kwotę do zapłaty w złotych, a oklejenie pojazdu było warunkiem wykonywania pracy na rzecz skarżącego. Decyzją z dnia [...] sierpnia 2013 r. nr [...] Mazowiecki Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na skarżącego karę 8.000 zł za wykonywanie przewozu okazjonalnego w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą z naruszeniem zakazu, o którym mowa w art. 18 ust. 5 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (t.j. Dz. U. z 2012 r. poz.1265, powoływana jako: u.t.d.) oraz 800 zł za niezgłoszenie na piśmie organowi, który udzielił licencji, zmiany danych, o których mowa w art. 8 u.t.d. w wymaganym terminie. Decyzją z [...] września 2013 r. Główny Inspektor Transportu Drogowego uchylił całości decyzję organu I instancji i nałożył na stronę karę pieniężną w wysokości 8000 zł za popełnienie naruszeń określonych w l.p. 2.9 załącznika nr 3 do u.t.d. W uzasadnieniu decyzji organ odwoławczy stwierdził, iż skarżący naruszył zakazy wynikające z art. 18 ust. 5 lit. a i b u.t.d. poprzez umieszczanie na pojeździe oznaczeń z nazwą i telefonem przedsiębiorcy oraz umieszczenie i używanie taksometru. Organ przyjął, że umieszczony na pojeździe poddanym kontroli napis "Przewóz Euro" stanowi nazwę przedsiębiorcy w rozumieniu art. 18 ust. 5 lit. b u.t.d, a nadto upodabnia pojazd do pojazdów wykonujących transport drogowy osób taksówką. Według stanowiska organu, istota powołanej regulacji nie polega na tym, aby elementy umieszczone na pojeździe ściśle pokrywały się z firmą przedsiębiorcy, czy też wskazywały numer telefonu zarejestrowanego na tego konkretnego przedsiębiorcę. Organ argumentował, iż ratio legis wprowadzenia wskazanych zakazów było wyeliminowanie przypadków wykonywania transportu drogowego pojazdem upodobnionym do taksówki i omijania restrykcyjnych przepisów dotyczących uzyskiwania licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką. Organ zauważył ponadto, że w art. 18 ust. 5 lit. b u.t.d., ustawodawca posłużył się szerokim pojęciem nazwy, a nie pojęciem firmy zdefiniowanym w art. 43 i nast. Kodeksu cywilnego, co oznacza, że nazwa w rozumieniu omawianej regulacji nie musi pokrywać się z firmą przewoźnika zapisaną w ewidencji działalności gospodarczej. Zdaniem organu, w okolicznościach rozpatrywanej sprawy oznaczenie "Przewóz Euro'' uznać należało za nazwę przedsiębiorcy, bowiem tak skarżący identyfikował część swojego przedsiębiorstwa w obrocie gospodarczym. Odnośnie do zakazu używania oznaczeń z numerem telefonu organ wskazał, że ciągi cyfr 9662 i 9666 nie stanowią samoistnych numerów telefonów, jednakże przed numerami telefonicznymi rozpoczynającymi się cyfrą 9, należy dodatkowo wybrać cyfrę 1 - jest to spowodowane zmianą numeracji strefowej abonenckich usług specjalnych. Ze znajdującego się w aktach sprawy pisma Telekomunikacji Polskiej GTP wynika, że numer 19662 oraz 19666 należą do B [sp. z o.o.] Zamawianie Taksówek. Wskazane numery umożliwiają zatem pozyskanie przez przedsiębiorcę klientów zainteresowanych przewozem. Organ stwierdził ponadto, iż w kontrolowanym pojeździe zamontowane było urządzenie pomiarowo-liczące, co w świetle orzecznictwa NSA, w tym wyroków z dnia 13 maja 2009 r. sygn. akt II GSK 911/08 i z dnia 24 sierpnia 2010 r. sygn. akt II GSK 733/09, wskazuje, że doszło do naruszenia zakazu umieszczania i używania w pojeździe taksometru, o którym mowa w art. 18 ust. 5 lit. a u.t.d. W ocenie GITD, odwołanie zasługiwało na uwzględnienie, z tego powodu, że organ I instancji nieprawidłowo przypisał skarżącemu naruszenie w postaci niezgłoszenia na piśmie właściwemu organowi zmiany danych, o których mowa w art. 8 u.t.d., w wymaganym terminie (lp. 1.4 załącznika nr 3 u.t.d.). W skardze skierowanej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego M.K. wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości oraz poprzedzającej ją decyzji WITD. Skarżący zarzucił organom naruszenie art. 8 i art. 64 § 4 k.p.a. oraz art. 18 ust. 5 lit. b u.t.d. podnosząc, że nie został powiadomiony o przedmiocie postępowania oraz, że dowody zgromadzone w sprawie nie potwierdzają, iż na skontrolowanym pojeździe umieszczone zostały nazwa i numery telefonów przedsiębiorcy. W odpowiedzi na skargę GITD podtrzymał stanowisko zaprezentowane w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji i wniósł o oddalenie skargi. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylając zaskarżoną decyzję wskazał, iż w dacie kontroli tj. 26 września 2011 r. obowiązywał art. 18 w brzmieniu nadanym mu ustawą z dnia 7 kwietnia 2011 r. Zgodnie z jego ust. 5 lit. b przy wykonywaniu przewozów okazjonalnych w krajowym transporcie drogowym pojazdem przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu nie więcej niż 9 osób łącznie z kierowcą zabrania się umieszczania na pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem oraz telefonem przedsiębiorcy. Zmiana treści tego przepisu na podstawie art. 1 pkt 1 ustawy z dnia 11 maja 2012 r. (Dz. U. poz. 661), która polegała na wprowadzeniu zakazu umieszczenia na pojeździe innych oznaczeń mających na celu identyfikację przedsiębiorcy weszła w życie z dniem 29 czerwca 2012 r. tj. po dacie przeprowadzenia kontroli. Sąd pierwszej instancji zaznaczył, iż zakaz objęty art. 18 ust. 5 lit. b u.t.d. zostaje naruszony w przypadku umieszczenia na pojeździe nawet jednego ze wskazanych w tym przepisie elementów (nazwa, adres, telefon). Sąd ten zaaprobował stanowisko organu, według którego pojęcie "nazwa" w rozumieniu powołanej regulacji nie może być utożsamiane z firmą pod jaką prowadzi działalność przedsiębiorca. Wskazany zakaz obejmuje umieszczanie na pojeździe wszelkiej nazwy przedsiębiorcy, choćby była to tylko nazwa powszechnie używana, a nie np. wpisana do rejestru. W ocenie WSA, organ trafnie zauważył, iż w obrocie gospodarczym częstą praktyką jest nadawanie przez przedsiębiorców nazw wyodrębnionym przez siebie składnikom majątkowym. Niewątpliwie z taką praktyką organ spotkał się na gruncie rozpatrywanej sprawy. Jednocześnie Sąd pierwszej instancji podkreślił, że art. 18 ust. 5 u.t.d. ma na celu przeciwdziałanie wprowadzaniu w błąd potencjalnych klientów, którzy mogą uważać, że odbywają podróż taksówką, a w istocie odbywają podróż pojazdem, który nie spełnia standardów wymaganych dla taksówki, zaś kierujący pojazdem nie ma kwalifikacji wymaganych przy transporcie drogowym taksówką. Ugruntowane orzecznictwo sądów administracyjnych dopuszcza w tym zakresie wykładnię celowościowo - funkcjonalną art. 18 ust. 5 u.t.d. Odnosząc powyższe do stanu faktycznego rozpatrywanej sprawy Wojewódzki Sąd Administracyjny zauważył, że okolicznością istotną, z punktu widzenia odpowiedzialności skarżącego za naruszenie zakazu ustanowionego w art. 18 ust. 5 lit. b u.t.d., jest oznaczenie pojazdu poprzez umieszczenie na jego boku napisów zawierających treść "Przewóz Euro". W tym zakresie Sąd wskazał, iż skarżący prowadzi działalność gospodarczą pod nazwą "A." M. K. Z materiału fotograficznego znajdującego się w aktach sprawy wynika, że oznakowanie pojazdu jako wykonującego usługę przewozu osób jest wyraźne i łatwo dostrzegalne dla potencjalnego klienta. Organ zaś uznał, że oznakowanie to w połączeniu z jego pozostałymi elementami stanowi nazwę skarżącego przedsiębiorcy w rozumieniu art. 18 ust. 5 lit. b u.t.d. Sąd pierwszej instancji przyjął, że wadliwość zaskarżonej decyzji wynikała z tego, że organ odwoławczy nie ocenił, czy umieszczenie wspomnianego oznaczenia może być traktowane jako zadośćuczynienie obowiązkowi odróżnienia pojazdów wykonujących przewóz osób na podstawie licencji, o której mowa w art. 5 ust. 1 u.t.d. od pojazdów którymi wykonywane są przewozy na podstawie licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką (art. 6 u.t.d.). Sąd ten powołał się na pogląd wyrażony w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 5 czerwca 2012 r. sygn. akt II GSK 803/11 zgodnie z którym, w przypadku, gdy pojazd wykonujący przewóz osób jest wyraźnie oznaczony, konieczne staje się rozważenie, czy w ten sposób nie został osiągnięty cel regulacji z art. 18 ust. 5 lit. b u.t.d. W skardze kasacyjnej skierowanej do Naczelnego Sądu Administracyjnego Główny Inspektor Transportu Drogowego zaskarżył powyższy wyrok w całości. Na podstawie art. 174 pkt 1 i 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2012 r. poz. 270 ze zm.; powoływana jako: p.p.s.a.) organ zarzucił Sądowi pierwszej instancji: 1) naruszenie przepisów postępowania tj. art. 145 §1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w związku z art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r. poz. 1265 z późn. zm.), które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, polegające na przyjęciu, że organ nie ocenił wszystkich istotnych dla sprawy okoliczności, podczas gdy do stwierdzenia naruszenia zakazu określonego w art. 18 ust. 5 lit. b u.t.d. w brzmieniu obowiązującym w dniu kontroli wystarczające było ustalenie, że pojazd, którym wykonywane są przewozy okazjonalne został oznaczony nazwą przedsiębiorcy, zaś okoliczność, czy nazwa ta w sposób dostateczny odróżniała pojazd od pojazdu wykonującego przewóz taksówkowy była obojętna dla stwierdzenia naruszenia ww. zakazu, a co za tym idzie wskazana okoliczność jako niemająca znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy nie podlegała ustaleniom i ocenie organów; 2) naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 18 ust. 5 lit. b u.t.d. poprzez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że przepis ten zabrania umieszczania na pojeździe tylko takich oznaczeń, które nie pozwalają na odróżnienie pojazdów wykonujących przewóz okazjonalny od pojazdów wykonujących przewozy taksówkowe, podczas gdy właściwa interpretacja wskazanego przepisu prowadzi do wniosku, iż zakaz w nim określony dotyczy każdego oznaczenia będącego nazwą przedsiębiorcy, bez względu na to, czy nazwa ta odróżnia pojazd wykonujący przewóz okazjonalny od pojazdów świadczących usługi taksówkowe, czy też nie. Wskazując na powyższe naruszenia organ wniósł o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie, a także o zasądzenie od strony przeciwnej zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Uzasadniając zarzuty skargi kasacyjnej GITD argumentował, iż Sąd pierwszej instancji nie zakwestionował prawidłowości zakwalifikowania wyrażenia "Przewóz Euro" jako nazwy przedsiębiorcy, jednocześnie przyjął, że dla stwierdzenia naruszenia art. 18 ust. 5 lit. b u.t.d. istotna jest ocena, czy oznaczenie to pozwala na odróżnienie pojazdu wykonującego przewóz okazjonalny od pojazdu świadczącego usługi taksówkowe. Sąd dopuścił tym samym możliwość umieszczenia na pojeździe oznaczeń zawierających także nazwę przedsiębiorcy, o ile pozwala ona odróżnić pojazdy świadczące usługi przewozu okazjonalnego od pojazdu świadczącego usługi taksówkowe. Zdaniem wnoszącego skargę kasacyjną, stanowisko takie wykracza poza literalną treść zakazu określonego w art. 18 ust. 5 lit b u.t.d. Ustawodawca zakazał bowiem w tym przepisie umieszczania nazwy przedsiębiorcy, a zatem każdej nazwy, także tej, która w sposób wyraźny miałaby określać profil działalności przedsiębiorcy jako wykonującego przewóz okazjonalny. GITD podniósł, iż Sąd pierwszej instancji dokonując wykładni art. 18 ust 5 lit b u.t.d. pominął cel tej regulacji, którym było zapewnienie taksówkarzom skutecznej ochrony przed niedozwoloną konkurencją ze strony podmiotów nieposiadających licencji taksówkowej. Ustanowienie zakazu w powołanym przepisie zmierzało w istocie do tego, aby pojazdy wykonujące przewóz okazjonalny nie wyróżniały się względem pozostałych oraz, aby sposób oznakowania pojazdu nie wpływał na możliwość jego zatrzymania w celu zawarcia umowy przewozu. Według argumentacji organu, oznakowanie pojazdu jest nie tylko obowiązkiem, ale przede wszystkim przywilejem taksówkarzy, który ma im ułatwiać pozyskiwanie klientów. Możliwość oznakowania pojazdu jest zatem korzyścią wynikającą z faktu uzyskania licencji taksówkowej i spełnienia znacznie bardziej rygorystycznych wymagań, niż w przypadku przewoźników okazjonalnych. Organ wskazał, iż w rozpatrywanej sprawie umieszczenie na pojeździe nazwy, w której skarżący wprost określił rodzaj świadczonych przez siebie usług - "Przewóz Euro" - wyróżniało pojazd od innych i dla potencjalnego klienta stanowiło ofertę przewozu. Poruszając się tak oznakowanym pojazdem po ulicach lub oczekując na postojach, skarżąca pozyskiwała klientów w sposób, który jest zarezerwowany wyłącznie dla taksówkarzy. Wnoszący skargę kasacyjną podniósł ponadto, iż poza nazwą "Przewóz Euro", na kontrolowanym pojeździe umieszczono także numery, które umożliwiały uzyskanie połączenia i zamówienie usługi przewozowej. Ustalenia organu w tym zakresie nie zostały przez WSA zanegowane, tymczasem były one wystarczające do przyjęcia, że skarżący naruszył zakaz określony w art. 18 ust. 5 lit b u.t.d. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna zasługiwała na uwzględnienie. Na wstępie podkreślenia wymaga, że zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje konkretną sprawę w granicach zarzutów skargi kasacyjnej, biorąc z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, której przesłanki w sposób enumeratywny zostały wymienione w § 2 powołanego artykułu. W niniejszej sprawie nie występuje jednak żadna z okoliczności stanowiących o nieważności postępowania sądowego prowadzonego przez WSA w Warszawie. Przystępując do analizy środka odwoławczego w pierwszej kolejności zaznaczyć trzeba, iż całkowicie chybiony okazał się zarzut naruszenia art. 145 §1 pkt 1 lit c p.p.s.a. w zakresie odnoszącym się do art. 107 §3 k.p.a. określającego wymagania, jakim odpowiadać powinno uzasadnienie decyzji administracyjnej. Przyczyną uchylenia zaskarżonej decyzji przez Sąd pierwszej instancji nie były bowiem wady konstrukcyjne jej uzasadnienia, a nieprawidłowości w zakresie ustaleń stanu faktycznego i dokonanej na tej podstawie oceny. Zdaniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, organ naruszył art. 7 i 77 §1 k.p.a., które obligowały go do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy, a także do wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego, gdyż nie zbadał, czy oznaczenie pojazdu nie powodowało, że cel ustanowienia zakazu w art. 18 ust. 5 u.t.d. został zrealizowany. Stanowisko to trafnie zostało w skardze kasacyjnej zakwestionowane. Z punktu widzenia postępowania wyjaśniającego i dowodowego przede wszystkim zaznaczyć należy, że zakres ustaleń faktycznych, które były niezbędne do rozstrzygnięcia sprawy oceniać należy przez pryzmat zastosowanych przepisów prawa materialnego. W toku postępowania administracyjnego organ zobligowany jest bowiem dokonać tych ustaleń, które pozwolą na stwierdzenie, czy konkretny stan faktyczny odpowiada abstrakcyjnemu stanowi faktycznemu określonemu w hipotezie konkretnej normy prawnej. Stąd treść normy prawa materialnego w pewnym sensie wyznacza kierunek i zakres postępowania dowodowego. Podkreślenia wymaga dodatkowo, że zgodnie z art. 145 §1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. przyczynę uchylenia decyzji przez sąd administracyjny może stanowić nie każde naruszenie przepisów postępowania, ale tylko takie, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W rozpatrywanej sprawie sądowej kontroli poddana została decyzja w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej za naruszenie zakazów określonych w art. 18 ust. 5 lit. a i b u.t.d. - tj. zakazu umieszczania i używania w pojeździe taksometru oraz zakazu umieszczania na pojeździe oznaczeń z nazwą, adresem i telefonem przedsiębiorcy. Naruszenie pierwszego z wymienionych zakazów nie było kwestionowane zarówno w toku postępowania administracyjnego, jak i sądowego. Mając na względzie, iż art. 18 ust. 5 lit. a u.t.d. stanowi samoistną podstawę do wymierzenia kary przewidzianej w lp. 2.9 załącznika nr 3 do u.t.d., samo stwierdzenie, że organ nie wykazał w sposób wyczerpujący naruszenia zakazu określonego w art. 18 ust. 5 lit. b u.t.d., wobec braku analizy wpływu wskazanego naruszenia na wynik sprawy, nie stanowiło wystarczającej podstawy do uchylenia zaskarżonej decyzji. Pozbawione takiej analizy były również rozważania Sądu pierwszej instancji w obrębie regulacji z art. 18 ust. 5 lit. b u.t.d. Jak trafnie podnosi strona wnosząca skargę kasacyjną, Wojewódzki Sąd Administracyjny przyjął, że do stwierdzenia naruszenia zakazu ustanowionego w tym przepisie wystarcza umieszczenie na pojeździe nawet jednego ze wskazanych w nim elementów (nazwa, adres, telefon), nie przedstawił jednak własnej oceny ustaleń organu dotyczących oznakowania pojazdu poprzez umieszczenie na pojeździe numerów telefonów. Sąd ten skoncentrował swoje rozważania wyłącznie na kwestii prawidłowości ustaleń organu w zakresie naruszenia powyższego zakazu poprzez umieszczenie na pojeździe nazwy przedsiębiorcy. Wadliwie powołał się przy tym na stanowisko NSA zaprezentowane w wyroku z dnia 5 czerwca 2012 r. - sygn. II GSK 803/11 twierdząc, że zaskarżona decyzja wymagała uchylenia ze względu na brak przeprowadzenia przez organ analizy okoliczności faktycznych sprawy z perspektywy wykładni celowościowej art. 18 ust. 5 u.t.d. Jak słusznie podniósł organ w skardze kasacyjnej, powołany wyrok NSA wydany został na tle istotnie różniących się okoliczności tj. w sprawie, w której pojazd nie był oznaczony nazwą przedsiębiorcy, na jego bokach znajdował się natomiast napis "przewóz osób" i ciąg cyfr, co do którego nie udowodniono, że jest numerem telefonu przedsiębiorcy. Z okolicznościami takimi nie mamy do czynienia na gruncie obecnie rozpatrywanej sprawy. Jak wspomniano, ustalenia organu dotyczące naruszenia zakazu umieszczenia na pojeździe oznaczeń z numerem telefonu przedsiębiorcy nie zostały skutecznie zakwestionowane. Sąd pierwszej instancji nie twierdził również, że wadliwość zaskarżonej decyzji wiąże się z przyjęciem, że umieszczone na pojeździe oznaczenie "Przewóz Euro" stanowiło nazwę przedsiębiorcy w rozumieniu art. 18 ust. 5 lit b u.t.d. Sąd ten zgodził się ze stanowiskiem organu, iż biorąc pod uwagę cel omawianej regulacji, za nazwę przedsiębiorcy uznać należy także nazwę, której przedsiębiorca używa w obrocie dla oznaczenia wyodrębnionych przez siebie składników majątkowych. W uzasadnieniu zaskarżonego wyroku WSA stwierdził, że nie ma wątpliwości co do tego, iż z praktyką taką mamy do czynienia na gruncie rozpatrywanej sprawy. Brak jest ponadto usprawiedliwionych podstaw by twierdzić, że w rozpatrywanej sprawie organ naruszył przepisy postępowania poprzez pominięcie przy dokonywaniu ustaleń celu regulacji z art. 18 ust. 5 u.d.p. Organ powołał się bowiem na ratio legis wprowadzenia w tym przepisie zakazów, które miało prowadzić do wyeliminowania przypadków wykonywania transportu drogowego pojazdem upodobnionym do taksówki i omijania w ten sposób restrykcyjnych przepisów dotyczących uzyskiwania licencji na wykonywanie transportu drogowego taksówką. Według ustaleń organu, które - jak wspomniano - w zasadzie nie zostały w dotychczasowym postępowaniu podważone. Wskazany przedsiębiorca wykonywał przewóz pojazdem zaopatrzonym w urządzenie pomiarowe odpowiadające pojęciu taksometru w rozumieniu art. 18 ust. 5 lit. a u.t.d. i oznaczonym nazwą oraz numerami telefonów, które umożliwiały pozyskiwanie klientów temu przedsiębiorcy. W świetle tych okoliczności w pełni uzasadnione jest twierdzenie, że mamy do czynienia z wykonywaniem przewozu pojazdem upodobnionym do taksówki. Nawet przyjmując, że nazwa "Przewóz Euro" w warstwie językowej ma walor opisowy i można doszukiwać się w niej informacji o świadczonych usługach - co mogłoby ewentualnie okazać się okolicznością istotną z punktu widzenia oceny możliwości wprowadzenia w błąd potencjalnego klienta - oznaczenie to z pewnością nie pozwala stwierdzić, czy przedsiębiorca oferuje przewóz taksówką, czy też przewóz okazjonalny. Może jedynie sugerować, że u konkretnego przedsiębiorcy posługującego się tą nazwą dla oznaczenia swojej działalności opłatę za kurs można uiścić środkiem płatniczym państw tworzących w Unii Europejskiej strefę euro, co nota bene - jak wynika ze znajdującego się w aktach sprawy protokołu przesłuchania kierowcy pojazdu - również nie jest informacją prawdziwą. Z uwagi na powyższe, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 185 §1 p.p.s.a. orzekł, jak w sentencji. O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono stosownie do art. 203 pkt 2 p.p.s.a. oraz art. 205 § 2 p.p.s.a. w związku z § 14 ust. 2 pkt 2 lit. b rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów pomocy prawnej udzielonej przez radcę prawnego ustanowionego z urzędu (t. j. Dz.U. z 2013 r. poz. 490 ze zm.).

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 29.07.2026. · Źródło