II OSK 815/16
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2017-12-08
Skład orzekający: Andrzej Jurkiewicz, Andrzej Gliniecki, Tamara Dziełakowska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy doręczenie zawiadomienia o wszczęciu postępowania administracyjnego osobie przebywającej w siedzibie adresata, która nie jest członkiem zarządu ani nie posiada pełnomocnictwa pocztowego, jest skuteczne i czy jego doręczenie w takim trybie pozwala na uznanie, że organ dochował pięcioletniego terminu na zainicjowanie postępowania w sprawie ustalenia jednorazowej opłaty z tytułu wzrostu wartości nieruchomości?Ratio decidendi
Doręczenie pisma w lokalu siedziby osoby prawnej osobie tam przebywającej, która podejmuje się odbioru i pokwitowania korespondencji, jest skuteczne, nawet jeśli osoba ta nie jest członkiem zarządu ani nie posiada pełnomocnictwa pocztowego. Wystarczające jest domniemanie, że osoba ta jest pracownikiem regulaminowo upoważnionym do odbioru korespondencji. Ciężar udowodnienia braku upoważnienia spoczywa na stronie kwestionującej doręczenie. Skuteczne doręczenie zawiadomienia o wszczęciu postępowania w tym trybie pozwala na uznanie, że organ dochował pięcioletniego terminu na zainicjowanie postępowania.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła ustalenia jednorazowej opłaty z tytułu wzrostu wartości nieruchomości spowodowanego uchwaleniem miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Skarżące spółki zbyły udziały w nieruchomości przed upływem pięciu lat od wejścia w życie planu, co skutkowało wszczęciem postępowania administracyjnego. Po wieloletnim postępowaniu organy obu instancji wydały szereg decyzji, a Samorządowe Kolegium Odwoławcze uchyliło decyzje organu I instancji, wskazując na problemy z prawidłowym ustaleniem wzrostu wartości nieruchomości. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę spółek, uznając, że postępowanie zostało wszczęte z zachowaniem terminu. Spółki wniosły skargę kasacyjną, kwestionując skuteczność doręczenia zawiadomienia o wszczęciu postępowania i zarzucając naruszenie przepisów proceduralnych.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Dnia 8 grudnia 2017 roku Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Andrzej Jurkiewicz Sędziowie: sędzia NSA Andrzej Gliniecki sędzia del. WSA Tamara Dziełakowska (spr.) Protokolant: starszy asystent sędziego Justyna Żurawska po rozpoznaniu w dniu 8 grudnia 2017 roku na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej [...] S.A. z siedzibą w G. i "[...] " sp. z o. o. z siedzibą w G. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 1 grudnia 2015 r. sygn. akt IV SA/Wa 2125/15 w sprawie ze skargi [...] S.A. z siedzibą w G. i "[...] " sp. z o. o. z siedzibą w G. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Warszawie z dnia [...] maja 2015 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia jednorazowej opłaty z tytułu wzrostu wartości nieruchomości oddala skargę kasacyjną
Zaskarżonym wyrokiem z dnia 1 grudnia 2015 r., sygn. akt IV SA/Wa 2125/15, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę [...] Spółki Akcyjnej z siedzibą w G. i [...] Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w G. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Warszawie z dnia [...] maja 2015 r. w przedmiocie ustalenia jednorazowej opłaty z tytułu wzrostu wartości nieruchomości spowodowanego uchwaleniem miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.
Wyrok został wydany w następujących, istotnych dla rozpoznania skargi kasacyjnej, okolicznościach faktycznych i prawnych:
Umową notarialną z dnia 21 grudnia 2005 r. skarżące zbyły na rzecz [...] Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością Spółki komandytowej z siedzibą w G. udziały w prawie użytkowania wieczystego nieruchomości gruntowej objętej księgą wieczystą nr [...] położonej w rejonie ul. [...] składającej się z działek o numerach nr [...] o łącznej powierzchni 30 651 m2. Z uwagi na to, że zbycie miało miejsce przed upływem pięciu lat od chwili wejścia w życie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego rejonu Wilanowa Zachodniego uchwalonego uchwałą Rady Gminy Warszawa Wilanów nr 405 w dniu 18 stycznia 2001 r. obejmującego teren w/w nieruchomości, Prezydent m. st. Warszawy wszczął z urzędu postępowanie administracyjne w sprawie ustalenia jednorazowej opłaty, o której mowa w art. 36 ust. 4 ustawy z dnia 27 marca 2003 r o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz. U. z 2015 r., poz. 199 ze zm.). W planie stawkę procentową dla potrzeb ustalenia jednorazowej opłaty ustalono w wysokości 5 % wzrostu wartości nieruchomości. O wszczęciu postępowania organ zawiadomił skarżące spółki pismem z dnia 6 lutego 2006 r. doręczonym na adres ich siedziby odpowiednio w dniach 8 i 9 lutego 2006 r. Zwrotne potwierdzenia odbioru tego zawiadomienia znajdują się w aktach administracyjnych sprawy i jak wynika z tych dokumentów ich odbiór potwierdziły osoby przebywające w lokalach siedzib spółek podpisami i pieczęciami firmowymi (akta administracyjne k. 38).
W toku trwającego blisko 10 lat postępowania administracyjnego organy obu instancji wydały szereg rozstrzygnięć. Prezydent m. st. Warszawy decyzjami z dnia [...] sierpnia 2007 r., [...] października 2008 r., [...] marca 2011 r. oraz [...] listopada 2013 r. kilkukrotnie wymierzał skarżącym opłaty odpowiednio w wysokościach: 34 573,48 zł i 169 616,43 zł, 15.331,57 zł i 75216,21 zł, 9 276,68 zł i 45 511,09 zł oraz 62 745,22 zł i 307 826,12 zł. Podstawę ich wydania każdorazowo stanowił operat szacunkowy ustalający wartość nieruchomości przed uchwaleniem planu z 2001 r. i po jego uchwaleniu. Organ odwoławczy - Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Warszawie z kolei decyzjami z dnia [...] lutego 2008 r., [...] września 2009 r., [...] października 2011 r. i [...] maja 2015 r. uchylało decyzje organu I instancji, przekazując sprawę do ponownego rozpatrzenia. Z treści tych decyzji wynika, że zasadniczy problem w sprawie sprowadza się do prawidłowego ustalenia wzrostu wartości nieruchomości. Organy administracji badają bowiem ten wzrost w stosunku do wartości, jaką miała nieruchomość przed uchwaleniem planu z 2001 r. kiedy to objęta była ustaleniami Miejscowego Planu Ogólnego Zagospodarowania Przestrzennego Miasta Stołecznego Warszawy zatwierdzonego uchwałą Nr XXXV/199/92 Rady m. st. Warszawy z dnia 28 września 1992 r. (Dz. Urz. Woj. Warszawskiego z 1992 r., Nr 15, poz. 184) czyli planu uchwalonego jeszcze pod rządem ustawy z dnia 12 lipca 1984 r. o planowaniu przestrzennym (Dz. U. z 1989 r., Nr 17, poz. 99 ze zm.). Z ustaleń dokonanych w sprawie wynika, że plan szczegółowy nie został uchwalony do czasu wejścia w życie kolejnej ustawy z dnia 7 lipca 1994 roku o zagospodarowaniu przestrzennym (Dz. U. z 1999 r., Nr 15, poz. 139 ze zm.), która nie przewidywała już możliwości jego uchwalenia. Początkowo zatem organ I instancji przyjął – w ślad za sporządzonym pierwszym w sprawie operatem szacunkowym – że zbyte przez skarżące w 2005 r. działki powinny być dla celów wyceny traktowane tak jak grunty rolne bez prawa zabudowy a to z tego względu, że zgodnie z załącznikiem nr 2 do ustalenia ogólnego planu nie została wyrażona wymagana przepisami zgoda właściwego organu na zmianę przeznaczenia 445 ha gruntów rolnych położonych w strefie MU – 24 o funkcji mieszkalno-usługowej w skład której wchodziła także wyceniana nieruchomość. Stanowisko to zweryfikował organ odwoławczy w decyzji autokontrolnej wydanej na skutek skargi wniesionej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Organ II instancji uwzględnił bowiem pogląd sądów administracyjnych wyrażony w wyrokach wydanych w podobnej równolegle prowadzonej sprawie ( wyroku WSA w Warszawie z dnia 8 kwietnia 2008 r. o sygnaturze akt IV SA/Wa 219/08 oraz wyroku NSA z dnia 13 lipca 2009 r. o sygnaturze II OSK 1108/08) w których wskazano, że wyceniając nieruchomość przed uchwaleniem planu z 2001 r. organy nie powinny kierować się załącznikiem do planu, lecz wyłącznie ustaleniami samego planu, który po 1 stycznia 1995 r. zyskał status miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego w rozumieniu przepisów ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym.
W decyzji z dnia [...] listopada 2013 r. organ I instancji zajął stanowisko, że nowy plan uchwalony w 2001 r. był z punktu widzenia możliwości zagospodarowania nieruchomości i jej zabudowy korzystniejszy dla inwestora niż regulacje zawarte w wyżej opisanym planie ogólnym z 1992 r. Organ ten argumentował, że rozwiązania przyjęte w nowej uchwale wzbogaciły i uszczegółowiły przeznaczenie głównie mieszkalno – usługowe, poprawiły rzeczywiste możliwości i warunki realizacji zabudowy, co dowodzi, że wykazany w operacie wzrost wartości nieruchomości pozostaje w bezpośrednim związku z uchwaleniem miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego rejonu Wilanowa Zachodniego.
Stanowiska tego nie podzielił organ odwoławczy, korzystając kolejny raz w sprawie z możliwości podjęcia decyzji kasacyjnej, o której mowa w art. 138 § 2 k.p.a. W uzasadnieniu decyzji z [...] maja 2015 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Warszawie podkreśliło konieczność jednoznacznego ustalenia, że o wykazywanym wzroście wartości nieruchomości zadecydowały wyłącznie ustalenia planu z 2001 r., a nie inne okoliczności takie jak koniunktura na rynku nieruchomości, inflacja i tym podobne czynniki. Ponadto organ odwoławczy stwierdził, że operat szacunkowy został sporządzony z naruszeniem art. 153 ust. 1 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (Dz. U. z 2014 r., poz. 518, ze zm.) oraz § 4 ust. 4 rozporządzenia Rady Ministrów z 21 września 2004 r. w sprawie wyceny nieruchomości i sporządzenia operatu szacunkowego (Dz. U. Nr 207, poz. 2109 ze zm.), gdyż punktem wyjścia dla ustalenia wartości przedmiotowej nieruchomości przed zmianą planu nie były transakcje, do których doszło przed tą zmianą. Nie zestawiono więc nieruchomości porównawczych z nieruchomością, której wartość miała zostać ustalona, zaś same nieruchomości przyjęte do porównania nie były podobne do nieruchomości wycenianej. Powyższe, w ocenie Kolegium dyskwalifikowało sporządzony operat szacunkowy jako dowód w sprawie.
Decyzja organu odwoławczego wydana została w następstwie odwołania wniesionego przez skarżące. W odwołaniu tym, oprócz kwestionowania prawidłowości sporządzonego operatu skarżące podnosiły też zarzuty związane z naruszeniem przez organ I instancji również innych niż wskazał organ odwoławczy przepisów postępowania w tym art. 10 k.p.a. poprzez pozbawienie ich możliwości wypowiedzenia się w sprawie przed wydaniem decyzji.
We wniesionej następnie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skardze na decyzję Kolegium z dnia [...] maja 2015 r. skarżące swoje zarzuty i wywody prawne skoncentrowały z kolei na dwóch następujących zagadnieniach. Po pierwsze zakwestionowały prawidłowość doręczenia im zawiadomienia o wszczęciu postępowania administracyjnego w sprawie to jest pisma z dnia 6 lutego 2006 r. W tym zakresie zarzuciły, że w toku postępowania nie ustalono czy pismo to zostało doręczone osobom uprawnionym do odbioru stosownie do przepisu art. 45 k.p.a. i § 18 ust. 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z 9 stycznia 2004 r. w sprawie warunków wykonywania powszechnych usług pocztowych (Dz. U. Nr 5, poz. 34), czyli członkom ich zarządów lub osobom legitymującym się pełnomocnictwem pocztowym do odbioru korespondencji. W konsekwencji nieprawidłowości tych doręczeń, jak argumentowały skarżące, organ przekroczył pięcioletni termin, o którym mowa w przepisach art. 37 ust. 4 w zw. z 37 ust. 3 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym przewidziany na zainicjowanie postępowania administracyjnego w sprawie wymierzenia renty planistycznej, a tym samym postępowanie to powinno zostać umorzone jako bezprzedmiotowe stosownie do art. 105 § 1 k.p.a. Po drugie, skarżące, wskazując na naruszenie art. 11, art. 107 § 3 w zw. z art. 140 k.p.a., zarzuciły, że pomimo iż Kolegium uwzględniło ich odwołanie to nie odniosło się do wszystkich zawartych w nim argumentów i wytkniętych naruszeń, a to powoduje, że dotychczasowe błędy organu I instancji zostaną niejako ponowione przy kolejnym rozpatrywaniu sprawy i tym samym nie dojdzie do jej właściwego załatwienia. Zdaniem stron precyzyjne odniesienie się przez Kolegium do tych zarzutów umożliwiłoby zawarcie w zaskarżonej decyzji jasnych wytycznych dla organu I instancji co do okoliczności potwierdzających bezprzedmiotowość postępowania, a w konsekwencji jego umorzenie.
W odpowiedzi na skargę organ wnosił o jej oddalenie.
Oddalając skargę - na podstawie art. 151 stawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2017 r., poz. 1369 ze zm.; dalej jako "P.p.s.a.") - Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że wbrew stanowisku skarżących w sprawie nie doszło do przedawnienia możliwości wymierzenia opłaty, o której mowa w art. 36 ust. 4 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, a tym samym organy nie miały podstaw do umorzenia postępowania z tej przyczyny. Przyjął, że postępowanie w sprawie wszczęto z zachowaniem 5- letniego terminu wskazanego w art. 37 ust. 4 w zw. z art. 37 ust. 3 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Zdaniem Sądu I instancji fakt, że osoby, które w siedzibach skarżących odebrały przesyłki z zawiadomieniem o wszczęciu postępowania nie legitymowały się "pełnomocnictwem pocztowym", o którym mowa w § 18 ust. 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 9 stycznia 2004 roku w sprawie warunków wykonywania powszechnych usług pocztowych, nie świadczy o tym, że nie były do tego upoważnione. W świetle bowiem art. 45 k.p.a. przez osobę uprawnioną do odbioru pisma należy rozumieć każdą osobę, która ze względu na wykonywaną funkcję została regulaminowo lub tylko zwyczajowo uprawniona do odbierania korespondencji przesyłanej do siedziby adresata. Na osobie prawnej ciąży zaś obowiązek takiej organizacji pracy, by doręczanie pism w lokalu jej siedziby było możliwe oraz, by odbioru dokonała właściwa osoba. Dodatkowo, jak stwierdził Sąd, stanowisko skarżących co do braku uprawnienia osoby, która odebrała korespondencję podważa fakt, iż osoba ta posługiwała się pieczęciami skarżących, co może co najwyżej świadczyć o złej organizacji pracy w Spółkach, a to z kolei obciąża skarżące.
Odnosząc się zaś do zarzutów skargi, że Kolegium winno dokładniej zbadać sprawę i w oparciu o podniesione przez skarżące zarzuty wyjaśnić, co dodatkowo winien ocenić organ I instancji - Sąd wskazał, iż organ prowadzący postępowanie nie posiada wiadomości specjalnych i nie może wkraczać w merytoryczną zasadność opinii rzeczoznawcy, która podlega ocenie jedynie pod względem formalnym. Ponadto wskazał, że ocena zawarta przez Kolegium wiąże organ I instancji jedynie co do obowiązku wyjaśnienia okoliczności w nich wskazanych, więc jej wyrażenie nie ma wpływu na treść wydanego w sprawie rozstrzygnięcia. Z treści art. 138 § 2 k.p.a. nie wynika ponadto, aby organ I instancji był związany poglądem prawnym wyrażonym w uzasadnieniu decyzji kasacyjnej.
W uzasadnieniu wyroku Sąd I instancji wypowiedział się również co do zasadności załatwienia przez organ odwoławczy sprawy decyzją kasacyjną. Przyjął, że Kolegium miało podstawy do skorzystania z możliwości jej wydania, albowiem zaistniały przesłanki z art. 138 § 2 k.p.a. uprawniające organ odwoławczy do wydania decyzji kasacyjnej z przekazaniem sprawy organowi I instancji do ponownego rozpatrzenia.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniosły skarżące. W jej podstawach wskazały na naruszenie następujących przepisów postępowania:
art. 145 § 1 pkt 1 lit. c w związku z art. 134 § 1 P.p.s.a. w związku z art. 45 k.p.a. w związku z art. 61 § 1 i § 4 k.p.a., w związku z art. 36 ust. 4 u.p.z.p. w związku z art. 37 ust 3 i ust. 4 u.p.z.p., poprzez błędne uznanie, że w niniejszej sprawie doszło do skutecznego wszczęcia postępowania z uwagi na to, że osoby, które odebrały zawiadomienia o wszczęciu postępowania, wskazane w dowodzie doręczenia, nie były członkami zarządu skarżących Spółek, ani też nie zostało im udzielone pełnomocnictwo pocztowe, uprawniające do odbioru pism w imieniu i ze skutkiem dla skarżących, co doprowadziło do błędnego przyjęcia, że do skutecznego i prawidłowego zgłoszenia przez organ roszczenia o zapłatę jednorazowej opłaty z tytułu wzrostu wartości nieruchomości wystarczające jest doręczenie pisma do rąk jakiejkolwiek osoby w siedzibie osoby prawnej, gdyż wszelkie zaniedbania organizacyjne w tym zakresie obciążają tę osobę prawną -adresata korespondencji;
art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. w związku z art. 7 w zw. z art. 8 k.p.a. w zw. z art. 11 k.p.a. w zw. z art. 77 § 1 k.p.a., art. 80 k.p.a. w zw. z art. 107 § 1 i § 3 k.p.a., poprzez ich niezastosowanie i nieuwzględnienie skargi, pomimo naruszenia przez organ I instancji przepisów postępowania, mającego istotny wpływ na wynik sprawy, polegającego na niewyjaśnieniu stronom zasadności przesłanek, którymi organ kierował się podczas załatwienia sprawy, co doprowadziło do sytuacji, w której Sąd, nie chcąc "ingerować w rozstrzygnięcie sprawy przez ten organ", nie ustosunkował się do wszystkich zarzutów skarżących zawartych w skardze na decyzję SKO, podczas gdy był on zobowiązany do całościowego zbadania i wyjaśnienia sprawy, w następstwie czego decyzja ta nie została w całości poddana kontroli pod względem jej zgodności z prawem;
art. 141 § 4 w zw. z art. 153 P.p.s.a. poprzez ich niezastosowanie,
a w konsekwencji zaniechanie przez Sąd dokonania oceny prawnej wszystkich zarzutów skarżących zawartych w skardze oraz zaniechanie wskazania sposobu działania i wytycznych dla organu I instancji w toku ponownego rozpoznania sprawy na skutek utrzymania w mocy decyzji SKO, co ostatecznie prowadzi do sytuacji, w której organ I instancji będzie ponownie prowadził postępowanie, bazując na tych samych błędach i powieli dotychczas zaistniałe wadliwości.
W oparciu o tak skonstruowane podstawy skarżące wniosły o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i rozpoznanie skargi. W uzasadnieniu skarżące ponownie zakwestionowały skuteczność doręczenia im zawiadomienia o wszczęciu postępowania, a w związku z tym zgłoszenia przez organ w przewidzianym przepisami terminie roszczenia o wymierzenie opłaty. Podkreśliły, że stosownie do art. 45 k.p.a. jednostkom organizacyjnym i organizacjom społecznym doręcza się pisma w lokalu ich siedziby do rak osób uprawnionych do odbioru pism. Oznacza to, że w przypadku takich osób prawnych jak spółka z ograniczoną odpowiedzialnością i spółka akcyjna, w których to zarząd uprawniony jest do dokonywania wszelkich czynności sądowych i pozasądowych, wszelkie oświadczenia w tym między innymi doręczanie pism powinno być dokonywane względem jej zarządu z uwzględnieniem zasad reprezentacji obowiązujących w spółce. Skarżące wskazały, że w piśmiennictwie przyjmuje się, iż upoważnioną do odbioru pism jest osoba będąca najczęściej pracownikiem, w której zakresie obowiązków służbowych jest odbiór tego rodzaju korespondencji od doręczyciela lub bezpośrednio w urzędzie oddawczym i która jest wyposażona w odpowiednie pełnomocnictwo. Podniosły także, iż fakt posługiwania się pieczęciami spółek przez osoby, które odebrały korespondencję, nie oznacza, że były one do tego uprawnione, natomiast ani organ, ani Sąd I instancji nie zbadały tego, czy osoby odbierające korespondencję były pracownikami Spółek. Skarżące podkreśliły, że ciężar dowodu w tym zakresie spoczywał na organie stosownie do przepisów art. 7 oraz art. 77 § 1 k.p.a. w zw. z art. 6 kodeksu cywilnego. Z dotychczasowego postępowania wynika natomiast, że ani organy, ani Sąd nie dostrzegają obowiązku badania umocowania osób odbierających pisma w niniejszej sprawie. Za wystarczające okazuje się natomiast twierdzenie, że wszelkie zaniedbania w zakresie odbioru korespondencji z góry obciążają osobę prawną i świadczą o jej złej organizacji pracy. Jednakże, jak dalej argumentowały skarżące, wobec braku sprawdzenia powyższej kwestii, nieuzasadnionym jest stanowcze oddalenie skargi z tej właśnie przyczyny.
Zdaniem skarżących w zaskarżonym wyroku Sąd I instancji nie wyjaśnił stronom przesłanek, na których oparł rozstrzygnięcie, a przede wszystkim nie ustosunkował się do całości zarzutów skargi. Gdyby natomiast Sąd odniósł się do podniesionych w skardze zarzutów dotyczących operatu szacunkowego, mogłyby one stanowić podstawę uwzględniania skargi, a wyrok zawierałby jasne, precyzyjne wytyczne dla organu I instancji. Tymczasem zaskarżony wyrok pozbawiony jest analizy prawnej, której wyniki mogłyby posłużyć organowi I instancji do ponownego zbadania sprawy i wydania decyzji, ze względu na brak jakichkolwiek wytycznych, co Sąd uzasadnił tym, iż nie posiada wiadomości specjalnych i nie może wkraczać w merytoryczną zasadność opinii rzeczoznawcy.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie zawiera usprawiedliwionych podstaw.
W szczególności nie jest zasadny kluczowy dla dalszego toku sprawy administracyjnej zarzut zmierzający do podważenia prawidłowości wszczęcia postępowania administracyjnego z punktu widzenia zachowania pięcioletniego terminu, o którym mowa w przepisach art. 37 ust. 4 w zw. z art. 37 ust. 3 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Wprawdzie, z uwagi na treść ostatniej decyzji kasacyjnej wydanej w sprawie nie sposób przesądzić, czy ostatecznie organy administracji publicznej potwierdzą spełnienie zasadniczego dla wymierzenia renty planistycznej warunku, a mianowicie wzrostu wartości nieruchomości spowodowanego uchwaleniem w 2001 r. miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, tym niemniej niewątpliwie nie zachodzą podstawy do umorzenia prowadzonego postępowania z racji niedochowania terminu pięciu lat do zainicjowania z urzędu postępowania od dnia w którym plan ten wszedł w życie. Stanowisko skarżących prezentowane w sprawie w tym zakresie nie jest zasadne z kilku względów. Przede wszystkim Sąd I instancji prawidłowo przyjął, że w sprawie nie ma jakichkolwiek podstaw do kwestionowania prawidłowości doręczenia skarżącym zawiadomienia o wszczęciu postępowania z dnia 6 lutego 2006 r. Znajdujące się w aktach sprawy dokumenty zwrotnych potwierdzeń odbioru zawiadomienia podpisane i odebrane przez osoby przebywające w lokalach siedzib skarżących Spółek, które to okoliczności nie są sporne, dowodzą prawidłowości doręczeń w trybie art. 45 k.p.a. Mylą się skarżące, wywodząc, że organ w każdym przypadku doręczenia skierowanego do spółki z ograniczoną odpowiedzialnością lub spółki akcyjnej ma obowiązek upewnić się co do osoby, która w lokalu ich siedziby dokonała odbioru korespondencji przez ustalenie jej dokładnych danych, a także jej statusu w spółce czy też szczegółowego zakresu jej obowiązków w celu potwierdzenia umocowania do odbioru korespondencji oraz że takiego działania od organu wymagają przepisy art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a. nakładające obowiązek wnikliwego wyjaśnienia sprawy. Nie trudno wyobrazić sobie, jak taka wykładnia art. 45 k.p.a. wpłynęłaby na możliwość decyzyjnego nałożenia na spółkę jakichkolwiek obowiązków publicznoprawnych. Dla przyjęcia prawidłowości doręczenia przez organ w trybie art. 45 k.p.a. wystarczające jest bowiem pokwitowanie odbioru korespondencji przez osobę przebywającą w lokalu siedziby osoby prawnej i podejmującą się odbioru korespondencji. Już z tych czynności można bowiem domniemywać, że odbioru dokonuje pracownik regulaminowo upoważniony do tej czynności przez swojego pracodawcę, a tym samym że jest ono prawidłowe i skuteczne. Oczywiście, prawo dopuszcza wykazanie przez stronę, że skierowana do niej przesyłka pomimo jej pokwitowania przez osobę przebywającą w jej lokalu nie została jej doręczona, tym niemniej nie jest to równoznaczne z obowiązkiem organu w przypadku doręczenia w trybie art. 45 k.p.a. każdorazowego ustalania tożsamości i upoważnienia osoby, która potwierdziła odbiór korespondencji. Kwestie te wyczerpująco wyjaśnił Sąd I instancji. Zarzut jakoby Sąd ten uznał, że doręczenie może nastąpić do rąk "jakiejkolwiek" osoby przebywającej w siedzibie spółki jest zbytnim uproszczeniem wywodów zawartych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Z samej bowiem czynności, że osoba przebywająca w lokalu siedziby osoby prawnej podejmuje się odbioru i pokwitowania kierowanej do niej korespondencji można już wnioskować o istnieniu takiego regulaminowego upoważnienia. To, że w konkretnym przypadku była to natomiast osoba nieupoważniona (pracownik przekraczający zakres swoich obowiązków, klient, osoba przypadkowo przebywająca w lokalu siedziby osoby prawnej) powinna wykazać strona, która czynność doręczenia kwestionuje. Wprawdzie trudno przyjąć, że w prawidłowo zorganizowanej pracy w lokalu osoby prawnej odbiór korespondencji potwierdza klient lub osoba przebywająca w nim przypadkowo, to z faktu dopuszczenia przez orzecznictwo możliwości wykazania takiej okoliczności, a tym samym podważenia skuteczności doręczenia, nie można wyprowadzać wniosku o konieczności każdorazowego upewniania się przez organ, że taki fakt nie miał miejsca, zwłaszcza, gdy tak jak w rozpatrywanej sprawie, strony w ogóle nie kwestionowały otrzymania zawiadomienia z dnia 6 lutego 2006 r. o wszczęciu postępowania w sprawie. Jak bowiem wynika z treści pism skarżących, ich odwołania i skargi skarżące nie twierdziły, że zawiadomienia nie otrzymały, a tylko że organ nie upewnił się czy odbiór korespondencji pokwitowali członkowie ich zarządów umocowani do reprezentacji, czy osoby legitymujące się stosownym pełnomocnictwem pocztowym, co jak prawidłowo wyjaśnił Sąd I instancji nie miało znaczenia.
Dodatkowo, w swojej argumentacji zmierzającej do wykazania braku dochowania przez organy pięcioletniego terminu do wszczęcia postępowania skarżące pomijają także jeszcze inną kwestię, a mianowicie, że datą wszczęcia postępowania z urzędu nie jest data zawiadomienia strony o tym zdarzeniu, lecz - jak na tle art. 61 § 1 i § 4 k.p.a. wyjaśniono w orzecznictwie – dzień pierwszej czynności dokonanej w sprawie, której postępowanie dotyczy przez organ do tego uprawniony, działający w granicach przysługujących mu kompetencji, pod warunkiem, że o czynności tej powiadomiono stronę (por. postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 4 marca 1981 r., SA 654/81, ONSA 1981, Nr 1, poz. 15). Warunek ten natomiast nie oznacza, że datą wszczęcia postępowania z urzędu jest data doręczenia stronie powiadomienia o jego wszczęciu. Na problematykę tę zresztą zwrócił już uwagę Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 10 czerwca 2014 r. o sygnaturze II OSK 69/13 dotyczącym także skarżących i wymierzenia im renty planistycznej z tym że z tytułu zbycia innej nieruchomości. Należy nadmienić, że w powołanej sprawie dla podważenia zasadności prowadzenia postępowania skarżące podnosiły te same argumenty co do nieskutecznego doręczenia im powiadomienia o wszczęciu postępowania, które tak jak w rozpoznawanej sprawie nie zyskały akceptacji sądów administracyjnych obu instancji.
Sąd I instancji nie naruszył także pozostałych przepisów postępowania wskazanych w skardze kasacyjnej. Powołane w zarzucie drugim przepisy art. 7 w zw. z art. 8 i 11 oraz art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. to przepisy wskazywane przez skarżące jako uchybienia organu I instancji do których rzekomo nie odniósł się Sąd I instancji, nie chcąc "ingerować w rozstrzygnięcie sprawy przez ten organ". Analiza uzasadnienia zaskarżonego wyroku dowodzi natomiast, że przypisana Sądowi I instancji wypowiedź o braku jego zamiaru "ingerowania w rozstrzygnięcie sprawy" w rzeczywistości nie odnosiła się w ogóle do stanowiska Sądu, lecz służyła wyłącznie wyjaśnieniu czemu służą i jaki charakter mają zalecenia organu II instancji zawarte w decyzji kasacyjnej wydanej na podstawie art. 138 § 2 k.p.a. (por. argumentacja zawarta na str. 15 uzasadnienia Sądu I instancji). Wypowiedź ta wyraźnie dotyczyła tych zarzutów skargi, które właśnie wytykały organowi odwoławczemu pominięcie części zarzutów odwołania. Sąd I instancji wskazał, że wadliwość ta po pierwsze - pozostawała bez wpływu na wynik sprawy, a po drugie - ponownie prowadząc postępowanie organ będzie miał obowiązek odnieść się i wyjaśnić zgłoszone przez stronę wnioski i zastrzeżenia. Stanowisko to jest prawidłowe. Skoro organ odwoławczy zdyskwalifikował z określonych względów operat szacunkowy stanowiący podstawę rozstrzygnięcia pierwszoinstancyjnego, to bez znaczenia pozostawały jeszcze inne jego błędy, czy nieścisłości. W ponownie prowadzonym postępowaniu nowy dowód będzie musiał i tak podlegać całościowej ocenie stosownie do wymagań zawartych w przepisach art. 80 oraz art. 7 i 77 § 1 k.p.a.
Przepisy art. 141 § 4 i 153 P.p.s.a. także nie mogły być naruszone w sposób opisany w skardze kasacyjnej. Skarżące nie dostrzegają, że sprawa administracyjna będzie ponownie rozpatrywana ale nie w następstwie zaskarżonego wyroku, lecz na skutek decyzji kasacyjnej co do której oddalono skargę. Wiążące wskazania co do dalszego postępowania stosownie do wymagań zawartych w art. 141 § 4 P.p.s.a. obligatoryjnie musi zawierać jedynie wyrok uwzględniający skargę. W przypadku, gdy Sąd I instancji oddala skargę to w uzasadnieniu przedstawia swoją ocenę prawną zaskarżonego rozstrzygnięcia z uwzględnieniem zarzutów skargi. W rozpatrywanej sprawie uzasadnienie zawiera wszystkie wymagane powołanym przepisem elementy. Z kolei naruszenie 153 P.p.s.a. może mieć miejsce wyłącznie w następstwie nie wykonania zaleceń lub nierespektowania oceny prawnej wyrażonej w poprzednim prawomocnym wyroku sądu administracyjnego. Brak zaleceń, o których mowa w art. 141 § 4 P.p.s.a w uzasadnieniu wyroku nie może skutkować naruszeniem regulacji zawartej w art. 153 P.p.s.a.
Z tych względów, nie znajdując podstaw do uwzględnienia skargi kasacyjnej, także z przyczyn branych pod uwagę z urzędu (por. art. 183 § 2 i art. 189 P.p.s.a.) orzeczono o jej oddaleniu stosownie do art. 184 tej ustawy.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło