II SA/Gl 263/15

WyrokWSA w Gliwicach2015-07-03

Skład orzekający: Rafał Wolnik, Maria Taniewska-Banacka, Artur Żurawik

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy diagnosta samochodowy, który dokonał wpisu pozytywnego wyniku badania technicznego pojazdu, mimo że powinien być on negatywny z uwagi na niezgodność danych w dowodzie rejestracyjnym ze stanem faktycznym (np. brak numeru VIN, błędny typ pojazdu) lub brak uprawnień stacji do badania danego typu pojazdu, może być pozbawiony uprawnień do wykonywania badań technicznych?
Ratio decidendi
Diagnosta samochodowy, który dopuszcza się wpisu pozytywnego wyniku badania technicznego pojazdu, podczas gdy powinien on być negatywny z powodu niezgodności danych w dowodzie rejestracyjnym ze stanem faktycznym lub braku uprawnień stacji do badania danego typu pojazdu, podlega cofnięciu uprawnień do wykonywania badań technicznych. Ustawa Prawo o ruchu drogowym w art. 84 ust. 3 pkt 1 i 2 obliguje starostę do cofnięcia uprawnień w takich sytuacjach, nie przewidując możliwości miarkowania konsekwencji ani nie uzależniając decyzji od motywów działania diagnosty czy jego dotychczasowej rzetelności.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła cofnięcia M.N. uprawnień do wykonywania badań technicznych pojazdów przez Starostę, a następnie utrzymania tej decyzji przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze. Jako podstawę cofnięcia wskazano stwierdzone podczas kontroli nieprawidłowości w badaniach technicznych przeprowadzonych przez M.N., w tym wpisywanie pozytywnych wyników mimo niezgodności danych w dowodzie rejestracyjnym ze stanem faktycznym (np. błędny numer VIN, typ pojazdu) oraz przeprowadzanie badań pojazdu, do których stacja kontroli nie posiadała uprawnień. M.N. kwestionował te ustalenia, argumentując, że błędy wynikały z błędnych wpisów organów wydających dowody rejestracyjne oraz trudności w odczytaniu numerów identyfikacyjnych.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Rafał Wolnik, Sędziowie Sędzia WSA Maria Taniewska-Banacka,, Sędzia WSA Artur Żurawik (spr.), Protokolant sekretarz sądowy Aleksandra Gumuła, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 3 lipca 2015 r. sprawy ze skargi M.N. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w C. z dnia [...]r. nr [...] w przedmiocie cofnięcia uprawnień do wykonywania badań technicznych oddala skargę. Starosta [...] decyzją z dnia [...]r., znak [...], wydaną na podstawie art. 104 i art. 107 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (j.t. z 2013 r., poz. 267 z poźn. zm. – dalej k.p.a.) w związku z art. 84 ust. 3 pkt 1 i 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym (j.t. Dz. U. z 2012 r., poz. 1137 z poźn. zm. – p.r.d.), orzekł o cofnięciu M. N. imiennego uprawnienia diagnosty nr [...] wydanego przez Starostę [...] w dniu [...]r. W uzasadnieniu podał m. in., że pismem z dnia [...]r. Wydział Komunikacji, Transportu i Dróg Publicznych Starostwa Powiatowego w J. przekazał kserokopię dowodu rejestracyjnego serii [...] oraz kserokopię zaświadczenia o przeprowadzonym badaniu technicznym pojazdu nr [...]r. z dnia [...]r. ciągnika rolniczego marki [...] o numerze [...]. W przedstawionym dowodzie rejestracyjnym widnieją wpisy diagnostów potwierdzające pozytywne wyniki badań technicznych, pomimo niezgodności numeru nadwozia oraz modelu pojazdu pomiędzy dowodem rejestracyjnym a stanem faktycznym. Wszystkie badania techniczne odnotowane w dowodzie rejestracyjnym były przeprowadzane w Podstawowej Stacji Kontroli Pojazdów w S., ul. [...]. W ramach sprawowanego nadzoru w dniu [...]r. została przeprowadzona kontrola Stacji Kontroli Pojazdów, która odbyła się w zakresie wynikającym z art. 83b ust. 2 p.r.d. W wyniku kontroli stwierdzono następujące nieprawidłowości: - dokonując badania nr [...] diagnosta M. N. nie dokonał sprawdzenia numeru identyfikacyjnego pojazdu. W prowadzonym przez stację rejestrze numer identyfikacyjny został wpisany jako "[...]", zapis takiego numeru widniał na dowodzie rejestracyjnym przedstawionym podczas badania pojazdu. Jednak zgodnie z informacją przesłaną przez właściwy organ, w którym pojazd zarejestrowano, numer ten został błędnie wpisany przez organ wydający dowód rejestracyjny. Niezgodnie ze stanem faktycznym wpisany jest również typ pojazdu. Diagnosta dokonując badania pojazdu winien określić wynik badania jako "negatywny", tymczasem diagnosta wynik badania określił jako "pozytywny" oraz dokonał wpisu w dowodzie rejestracyjnym terminu następnego badania. - dokonując badania nr [...] diagnosta określił rodzaj pojazdu "przyczepa ciężarowa rolnicza", tymczasem przyczepa zarejestrowana pod numerem [...], zgodnie z wydanym dowodem rejestracyjnym, podczas rejestracji została określona jako "przyczepa". Zgodnie z zapisami w rejestrze badań oraz w dowodzie rejestracyjnym pojazd nie posiada numeru identyfikacyjnego. Stacja Kontroli Pojazdów nr [...] otrzymała uprawnienia w dniu [...]r. do przeprowadzania badań technicznych pojazdów jako podstawowa stacja kontroli pojazdów A,B, T,E z rozszerzeniem o badania C. Tym samym stacja [...] nie posiada wydanych uprawnień do badania przyczepy ciężarowej o parametrach wskazanych w dowodzie rejestracyjnym. Diagnosta w tym przypadku, z uwagi na brak uprawnień stacji, nie powinien przystąpić do badania pojazdu, a wynik badania określił jako "pozytywny" oraz dokonał wpisu w dowodzie rejestracyjnym terminu następnego badania. - w dniu [...]r., już po przeprowadzonej kontroli, diagnosta M. N. dokonał badania technicznego pojazdu marki [...], numer rejestracyjny [...], wydając zaświadczenie nr [...], w którym zapisał odczytany prawidłowy numer VIN. Pojazd ten był badany poprzednio w dniach [...]r. oraz [...]r. Wówczas diagnosta nie stwierdził nieprawidłowego numeru VIN. Z powodu stwierdzonych naruszeń popełnionych przez diagnostę M. N., jak stwierdza Starosta, zaszła konieczność cofnięcia mu uprawnień do wykonywania badań technicznych pojazdów. Ustawa nie dopuszcza żadnego wyjątku, który wyłączyłby wydanie decyzji w przedmiocie cofnięcia uprawnień diagnosty, a w szczególności decyzja nie jest uzależniona od motywów jakimi kierował się diagnosta, ani też wagi naruszeń. Odwołanie od powyższej decyzji złożył pełnomocnik M. N. Zarzucił: - naruszenie § 6 ust. 2 rozporządzenia Ministra Transportu, Budownictwa, i Gospodarki Morskiej z dnia 26 czerwca 2012 r. w sprawie zakresu i sposobu przeprowadzania badań technicznych pojazdów oraz wzorów dokumentów stosowanych przy tych badaniach (obecnie j.t. Dz. U. z 2015 r., poz. 776 – dalej "rozporządzenie z 2012 r."), poprzez jego błędne zastosowanie; - naruszenie § 2 ust. 1 lit a w/w rozporządzenia poprzez jego błędne zastosowanie; - naruszenie § 6 ust. 1 w/w rozporządzenia poprzez jego błędne zastosowanie; - naruszenie art. 84 ust. 3 p.r.d., poprzez jego niewłaściwe zastosowanie; - błąd w ustaleniach faktycznych, poprzez nieprzyjęcie, iż diagnosta został wprowadzony w błąd przez organy administracji wydające dowody rejestracyjne, które dokonały błędnych wpisów w dowodach rejestracyjnych; - naruszenie art. 6 i 16 k.p.a., poprzez ich niezastosowanie i błędne ustalenie, iż błędne wpisy w dowodach rejestracyjnych wydanych przez organy administracji na podstawie ostatecznych decyzji administracyjnych nie mogły mieć wpływu na wadliwe czynności diagnosty. W uzasadnieniu podał m. in., że wszelkie powstałe nieprawidłowości powstały na skutek błędnych wpisów w dowodach rejestracyjnych. To organy wydające dowody rejestracyjne wprowadziły w błąd odwołującego, który przyjmując, iż organy wydają dokumenty zgodnie z prawem i stanem faktycznym, dokonywał stosownych czynności. Dowód rejestracyjny jest wydawany na skutek decyzji administracyjnej. Odwołujący się, jako diagnosta przyjął, iż przedstawione mu dokumenty zawierają prawidłowe wpisy, a organ wydający dowód rejestracyjny działał prawidłowo. Z kolei trudności z odczytaniem numeru silnika w ciągniku rolniczym sprzed 20-30 lat, który jest eksploatowany, są oczywiste. W takiej sytuacji numer jest często niewidoczny, jak było w tej sprawie. Postępując prawidłowo przyjął diagnosta, że skoro w poprzednich latach badanie techniczne było pozytywne, to wtedy mógł ten numer być widoczny; istniało więc domniemanie prawidłowości wpisu. Odnośnie badania nr [...], to błąd powstał tylko i wyłącznie z faktu, iż to sam diagnosta go ujawnił, występując o jego sprostowanie. Błędne wpisanie zamienne numeru silnika w miejscu, gdzie jest numer nadwozia i odwrotnie, nie zostało wcześniej zauważone. W tej sytuacji, przeprowadzając badanie po raz trzeci i zauważając błąd, a także wykonując swoją pracę sumiennie, diagnosta wystąpił o sprostowanie poprzednich wpisów. Organ administracji wydający dowód rejestracyjny popełnił błąd i wpisał w złych rubrykach określone numery. Gdyby odwołujący się nie próbował sprostować swego błędu w zakresie numeru, to Starostwo nie zauważyłoby go. W przypadku określenia rodzaju pojazdu jako przyczepy ciężarowej rolniczej diagnosta posłużył się z kolei swoją wiedzą i doświadczeniem życiowym, stwierdzając że rodzaj tego pojazdu, ze względu na swoją konstrukcję oraz inne elementy, nie może być uznany za inny, niż przyczepa ciężarowa rolnicza, gdyż tylko taka odpowiada przedstawionym parametrom. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w C. (dalej SKO), po rozpatrzeniu odwołania M. N. od decyzji z dnia [...]r., działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. oraz 84 ust. 3 pkt 1 i 2 p.r.d., decyzją z dnia 19 stycznia 2015 r., znak [...], utrzymało zaskarżoną decyzję w mocy. W uzasadnieniu podano m. in., że starosta ma obowiązek cofnięcia uprawnień diagnoście, gdy w toku przeprowadzonej kontroli stwierdzi przeprowadzenie przez diagnostę badania technicznego niezgodnie z określonym zakresem i sposobem wykonania, a także, gdy stwierdzi niezgodność pomiędzy wydanym zaświadczeniem albo dokonanym wpisem do dowodu rejestracyjnego pojazdu a stanem faktycznym lub obowiązującymi przepisami prawa. Ustawa nie dopuszcza żadnego wyjątku, który wyłączyłby wydanie takiej decyzji. W szczególności decyzja nie jest uzależniona od motywów, którymi diagnosta się kierował, naruszając art. 84 ust. 3 pkt 1 lub pkt 2 ustawy - Prawo o ruchu drogowym. Na treść wydanej decyzji nie może też wpłynąć dotychczasowy sposób wykonywania obowiązków diagnosty. Diagnosta jest bowiem zobowiązany do stałego, zgodnego z prawem i stanem faktycznym wykonywania swych zadań. Stacja diagnostyczna nie posiada uprawnień do badania przyczep ciężarowych o dmc powyżej 3500 kg. Błędnie dokonał on również kolejnych wpisów zauważonych przez Starostę. SKO nie podzieliło zarzutu pełnomocnika odwołującego, a dotyczącego naruszenia zasady trwałości ostatecznych decyzji administracyjnych. Decyzja ostateczna korzysta bez wątpienia z domniemania prawidłowości lecz ze względu na to, że prawodawca wprost nakazał diagnostom weryfikacje danych z dowodu rejestracyjnego ze stanem faktycznym, domniemanie to nie zwalniało odwołującego od sprawdzenia zgodności tych danych ze stanem faktycznym. Zarzuty, zdaniem SKO, nie zasługują zatem na uwzględnienie. Skargę na decyzję SKO złożył pełnomocnik M. N., zaskarżając ją w całości. Wydanej decyzji zarzucił: - naruszenie § 6 ust. 2 rozporządzenia Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 26 czerwca 2012 r. w sprawie zakresu i sposobu przeprowadzania badań technicznych pojazdów oraz wzorów dokumentów stosowanych przy tych badaniach, poprzez jego błędne zastosowanie; - naruszenie § 2 ust. 1 lit. a w/w rozporządzenia, poprzez jego błędne zastosowanie; - naruszenie § 6 ust. 1 w/w rozporządzenia, poprzez jego błędne zastosowanie, - naruszenie art. 84 ust. 3 p.r.d., poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, - naruszenie art. 6 i 16 k.p.a., poprzez ich niezastosowanie oraz błędne ustalenie, iż błędne wpisy w dowodach rejestracyjnych wydanych przez organy administracji na podstawie ostatecznych decyzji administracyjnych nie mogły mieć wpływu na wadliwe czynności Skarżącego. W uzasadnieniu podał m. in., że w żadnym z przypadków będących podstawą wydanej decyzji nie zachodzi naruszenie o którym mowa w art. 84 ust. 3 pkt 2 p.r.d., bowiem Starosta Powiatowy w Z. nie zarzucał odwołującemu się wpisu do dowodu rejestracyjnego lub wydania zaświadczenia niezgodnie ze stanem faktycznym i przepisami, a to jest podstawą do odebrania uprawnień. Skarżący wskazuje, że wpis niezgodny z przepisami zachodzi w przypadku określonym w § 6 ust. 1 oraz ust. 2 w/w rozporządzenia, gdzie wskazano, iż w przypadku, gdy w pojeździe stwierdzono usterki istotne, uprawniony diagnosta zamieszcza wpis o nich w zaświadczeniu o przeprowadzonym badaniu technicznym pojazdu i określa wynik badania technicznego jako negatywny. W niniejszej sprawie nie było żadnych wątpliwości dotyczących wad w pojeździe, jak również nie jest to zarzut organu administracji. Dodatkowo, wszelkie powstałe nieprawidłowości powstały wskutek błędnych wpisów w dowodach rejestracyjnych. To organy wydające dowody rejestracyjne wprowadziły w błąd diagnostę, który przyjmując, iż organy wydają dokumenty zgodnie z prawem i stanem faktycznym, dokonywał stosownych czynności. Dowód rejestracyjny jest wydawany na skutek decyzji administracyjnej. Diagnosta przyjął, iż przedstawione mu dokumenty zawierają prawidłowe wpisy, a organ wydający dowód rejestracyjny działał prawidłowo. Skarżący powtórzył również argumenty z odwołania, że trudności z odczytaniem numeru silnika w ciągniku rolniczym sprzed 20-30 lat, który jest eksploatowany, są oczywiste. W takiej sytuacji numer jest często niewidoczny, tak jak było w niniejszej sprawie. Postępując prawidłowo diagnosta przyjął, że skoro w poprzednich latach badanie techniczne było pozytywne, to wtedy mógł ten numer być widoczny; istniało więc domniemanie prawidłowości wpisu. Odnośnie badania nr [...], to błąd powstał tylko i wyłącznie z faktu, iż to sam diagnosta go ujawnił, występując o jego sprostowanie. Błędne wpisanie zamienne numeru silnika w miejscu, gdzie jest numer nadwozia i odwrotnie, nie zostało wcześniej zauważone. W tej sytuacji, przeprowadzając badanie po raz trzeci i zauważając błąd, a także wykonując swoją pracę sumiennie, diagnosta wystąpił o sprostowanie poprzednich wpisów. W przypadku określenia rodzaju pojazdu jako przyczepy ciężarowej rolniczej diagnosta posłużył się z kolei swoją wiedzą i doświadczeniem życiowym, stwierdzając że rodzaj tego pojazdu, ze względu na swoją konstrukcję oraz inne elementy, nie może być uznany za inny, niż przyczepa ciężarowa rolnicza, gdyż tylko taka odpowiada przedstawionym parametrom. W niniejszej sprawie nie było nigdzie zagrożone ani życie, ani zdrowie ludzi, a błędy miały charakter bardziej dokumentacyjny, niż wypływający z błędnej oceny stanu technicznego pojazdu. W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie. Podał, że działał na podstawie i w granicach prawa, a rozstrzygnięcie znajduje umocowanie w zgromadzonym materiale dowodowym. W uzasadnieniu powtórzył swą poprzednią argumentację. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: W myśl art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 roku – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (j.t. Dz. U. z 2014 r., poz. 1647) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości m. in. przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym zgodnie z § 2 tegoż artykułu kontrola, o której mowa, jest sprawowana pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Sąd rozpoznaje sprawę rozstrzygniętą zaskarżonym aktem z punktu widzenia kryterium legalności, to jest zgodności z prawem całego toku postępowania administracyjnego i prawidłowości zastosowania prawa materialnego. Nadto zgodnie z art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (j.t. Dz. U. z 2012 roku, poz. 270 z późn. zm., dalej p.p.s.a.) sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz wskazaną podstawą prawną. W wyniku analizy akt sprawy Sąd stwierdził, że skarga nie jest uzasadniona. Zaskarżone rozstrzygnięcie nie narusza bowiem ani prawa materialnego, ani też organ odwoławczy nie naruszył reguł procedury administracyjnej w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy, bądź skutkującym wznowieniem tego postępowania. Tymczasem, zgodnie z art. 145 § 1 p.p.s.a., dopiero stwierdzenie tego rodzaju naruszenia prawa uzasadnia uwzględnienie skargi. Zgodnie z art. 84 ust. 3 p.r.d. starosta cofa diagnoście uprawnienie do wykonywania badań technicznych, jeżeli w wyniku przeprowadzonej kontroli, o której mowa w art. 83 ust. 6, stwierdzono: 1) przeprowadzenie przez diagnostę badania technicznego niezgodnie z określonym zakresem i sposobem wykonania; 2) wydanie przez diagnostę zaświadczenia albo dokonanie wpisu do dowodu rejestracyjnego pojazdu niezgodnie ze stanem faktycznym lub przepisami. Co prawda przepis art. 83 ust. 6 p.r.d. został uchylony z dniem 21 sierpnia 2004 r. (ustawą z dnia 2 lipca 2004 r. Przepisy wprowadzające ustawę o swobodzie działalności gospodarczej, Dz. U. z 2004 r., Nr 173, poz. 1808 z późn. zm.), ale nie został przez ustawodawcę usunięty z treści art. 84 ust. 3 p.r.d., co budziło wątpliwości w orzecznictwie. Rozstrzygnęła je uchwała 7 sędziów NSA z dnia 12 marca 2012 r. w sprawie II GPS 2/11, w której wskazano, że sformułowanie "w wyniku przeprowadzonej kontroli" należy rozumieć jako wystąpienie podstaw faktycznych do wszczęcia postępowania administracyjnego w przedmiocie cofnięcia uprawnień. NSA wyjaśnił, że wszczęcie z urzędu postępowania w przedmiocie cofnięcia diagnoście uprawnień może nastąpić zarówno wówczas, gdy wynik kontroli przeprowadzonej u prowadzącego stację kontroli wykaże niezgodne z prawem działanie diagnosty, jak i wówczas, gdy informacje o takim działaniu organ poweźmie z innych źródeł np. podczas analizy akt innej sprawy lub uzyska ja od innych organów. Chodzi bowiem o to, aby od czynności diagnostycznych odsunięci zostali diagności nierzetelni. Z konstrukcji art. 84 ust. 3 p.r.d., a w szczególności ze zwrotu "starosta cofa" wynika, że ma on taki obowiązek, gdy stwierdzi uchybienia wskazane w przywołanej regulacji. Ustawa nie dopuszcza żadnego wyjątku, który wyłączyłby wydanie takiej decyzji. W szczególności decyzja nie jest uzależniona od stopniowalnej winy, skoro jest to sankcja administracyjna oraz motywów, którymi się kierował diagnosta, naruszając art. 84 ust. 3 pkt 1 lub 2 p.r.d. Na treść wydanej decyzji nie może też wpłynąć dotychczasowy sposób wykonywania obowiązków diagnosty, ten jest bowiem zobowiązany do stałego, zgodnego z prawem i stanem faktycznym wykonywania swych zadań. Zostały one uregulowane przede wszystkim w p.r.d., ale też w przepisach wykonawczych. Archiwalne już, ale obowiązujące w czasie naruszeń prawa przez Skarżącego rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 18 września 2009 r. w sprawie zakresu i sposobu przeprowadzania badań technicznych pojazdów oraz wzorów dokumentów stosowanych przy tych badaniach (Dz. U. z 2009 r., nr 155, poz. 1232 ze zm. – dalej "rozporządzenie z 2009 r.") wskazywało w §2 ust. 1, że zakres okresowego badania technicznego pojazdu obejmował m. in. identyfikację pojazdu, w tym sprawdzenie cech identyfikacyjnych oraz ustalenie i porównanie zgodności faktycznych danych pojazdu z danymi zapisanymi w dowodzie rejestracyjnym lub odpowiadającym mu dokumencie. §6 ust. 2 z kolei ustalał, że w przypadku, gdy wynik badania technicznego był negatywny, uprawniony diagnosta wystawiał zaświadczenie o negatywnym wyniku badania technicznego. Przepis też zawierał wskazania co do dalszego toku postępowania. Podobne, aczkolwiek nieco zmienione procedury znalazły się w odpowiednich przepisach rozporządzenia Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 26 czerwca 2012 r. w sprawie zakresu i sposobu przeprowadzania badań technicznych pojazdów oraz wzorów dokumentów stosowanych przy tych badaniach (obecnie j.t. Dz. U. z 2015 r., poz. 776). Z protokołu z kontroli Stacji Kontroli Pojazdów [...] Spółdzielni Kółek Rolniczych w S. wynika, że Skarżący w ramach przeprowadzonego badania nr [...] określił rodzaj pojazdu o numerze rejestracyjnym [...] jako "przyczepa ciężarowa rolnicza". Tymczasem według ewidencji pojazdów, jak i według dowodu rejestracyjnego, podczas rejestracji pojazd ten został sklasyfikowany jako "przyczepa". Diagnosta nie ma żadnych uprawnień do samowolnej zmiany danych tego rodzaju, naruszając m. in. kompetencje homologacyjne (zob. np. art. 66 i kolejne p.r.d. w brzmieniu na dzień dokonanych uchybień). Jak ustalono, przedmiotowa stacja diagnostyczna nie posiadała uprawnień do badania przyczep ciężarowych o dmc powyżej 3500 kg, co może świadczyć o przeprowadzeniu badania niezgodnie z zakresem badań w rozumieniu art. 84 ust. 3 pkt 1 p.r.d. Nadto, z treści zaświadczenia o przeprowadzonym badaniu technicznym wynika, że nie został określony pojazdu numer VIN lub nr nadwozia/podwozia-ramy. W rubryce przeznaczonej na wpisanie tego numeru Skarżący zamieścił wpis "bez numeru". Taka sama informacja znajduje się w treści znajdującej się w aktach sprawy kopii dowodu rejestracyjnego. W piśmie z dnia [...]r. Skarżący złożył wyjaśnienia podając, że w trakcie tego badania określił rodzaj pojazdu jako "przyczepa ciężarowa rolnicza", gdyż konstrukcja tego pojazdu wykluczała sprzężenie go z jakimkolwiek innym pojazdem niż ciągnik rolniczy. Jednocześnie przyznał się on do popełnienia błędu, polegającego na tym, że określił wynik badania jako pozytywny, mimo że pojazd nie posiadał numeru nadwozia. Tymczasem zgodnie z pkt. 1.1. załącznika nr 1 do w/w rozporządzenia z 2009 r. brak numeru identyfikacyjnego (VIN) lub numeru nadwozia (podwozia-ramy) lub numer nieczytelny oraz oczywiste omyłki w dowodzie rejestracyjnym związane z danymi technicznymi pojazdu, skutkować powinny uznaniem stanu technicznego pojazdu za niezgodny z warunkami technicznymi. Tym samym, gdyby Stacja posiadała uprawnienia do kontroli tego rodzaju, wynik badania nr [...] powinien być negatywny, co przyznał sam Skarżący w swoich wyjaśnieniach pisemnych. W konsekwencji, skoro wynik został uznany przez diagnostę za pozytywny, to zachodzi sytuacja, o której mowa w art. 84 ust. 3 pkt 2 p.r.d., tj. dokonano wpisu pozytywnego wyniku badania, podczas gdy w świetle przywołanej powyżej regulacji prawnej wynik badania powinien być negatywny. Nie były to jednak jedyne uchybienia. Podobnie negatywnie należy ocenić badanie nr [...]. Z protokołu kontroli wynika, że Skarżący nie sprawdził tu numeru identyfikacyjnego pojazdu, tj. ciągnika rolniczego marki [...] o numerze rejestracyjnym [...]. Numer ten został wpisany jako "[...]", co odpowiadało numerowi widniejącemu w dowodzie rejestracyjnym. Z pisma Starosty Powiatowego w J. wnika natomiast, że pomiędzy tymi numerami oraz oznaczeniem modelu pojazdu uwidocznionymi w dowodzie rejestracyjnym zachodzi niezgodność ze stanem faktycznym. Do pisma załączono kopię zaświadczenia o przeprowadzonym badaniu technicznym pojazdu z dnia [...]r., według którego numer identyfikacyjny odczytany z natury to [...] , a model pojazdu to "[...]", a nie jak wskazano w dowodzie rejestracyjnym "[...]". W piśmie z dnia [...]r. Skarżący przyznał się do błędu polegającego na uznaniu wyniku badania jako pozytywny, pomimo że były trudności z odczytaniem numeru. Materiał dowodowy wskazuje zatem na przeprowadzenie badania technicznego niezgodnie z określonym zakresem i sposobem wykonania (art. 84 ust. 3 pkt 1 p.r.d.), jako że Skarżący, pomimo obowiązku z §2 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia z 2009 r., dotyczącego zakresu badania technicznego, nie dokonał w prawidłowy sposób identyfikacji pojazdu. Ponadto, wobec tego, że wynik badania powinien być negatywny, a Skarżący dokonał wpisu pozytywnego do dowodu rejestracyjnego, to w konsekwencji zaistniała także przesłanka cofnięcia uprawnień, o której mowa w art. 84 ust. 3 pkt 2 p.r.d. Należy przy tym zauważyć, odnosząc się do pisemnych wyjaśnień Skarżącego i do skargi, że zgodnie z art. 81 ust. 13 p.r.d. w razie powstania trudności w ustaleniu parametrów pojazdu, badanie techniczne może być przeprowadzone po przedstawieniu opinii rzeczoznawcy samochodowego, o którym mowa w art. 79a. I ten przepis nie został tu zastosowany. Z kolei w odniesieniu do badania nr [...] Skarżący przyznał, że przy kolejnym badaniu dostrzegł niezgodność numerów nadwozia pojazdu marki [...] o nr rej. [...], która polegała na zamianie numeru silnika z numerem nadwozia pojazdu. Wcześniej pojazd ten był dwukrotnie przez niego badany, lecz tej nieprawidłowości nie wykrył z przyczyn, których nie potrafił wyjaśnić. W aktach sprawy znajduje się zaświadczenie o przeprowadzonym badaniu technicznym nr [...], podpisane przez Skarżącego, z którego wynika, że wynik badania jest negatywny, tj. pojazd nie spełnia wymagań technicznych z art. 66 p.r.d. Z załączonej do zaświadczenia kopii dowodu rejestracyjnego wynika jednocześnie, że dwa wcześniejsze badania tego samego pojazdu z dnia [...]r. oraz z dnia [...]r. zakończyły się wynikiem pozytywnym, pomimo istnienia nieprawidłowości, wykrytej przez Skarżącego przy badaniu w dniu [...]r. Zatem Skarżący, po przeprowadzeniu badania pojazdu marki [...] o nr rej. [...], dwukrotnie dokonał wpisu do dowodu rejestracyjnego pojazdu niezgodnie z przepisami. W świetle obowiązujących przepisów w obu przypadkach wynik badania powinien być oznaczony jako negatywny. Z pkt. 1.1. załącznika nr 1 do rozporządzenia z 2009 r. wynika, że brak zgodności zapisów numeru VIN lub numeru nadwozia (podwozia – ramy) oraz numeru rejestracyjnego ze stanem faktycznym skutkować winien uznaniem stanu technicznego pojazdu za niezgodny z warunkami technicznymi. Wynik badania pojazdu powinien być zatem uznany za negatywny. Oznacza to spełnienie przesłanek z art. 84 ust. 3 pkt 2 p.r.d., obligujące organ do cofnięcia diagnoście uprawnień do wykonywania badań technicznych. Skarżący był zobowiązany zweryfikować niezbędne dane i dopuścił się zaniedbań. Fakt "zreflektowania się" przy kolejnym badaniu nie ma znaczenia, bowiem nie jest to przesłanka zwalniająca z odpowiedzialności. Nie można też podzielić zarzutu skargi co do naruszenia zasady trwałości ostatecznych decyzji administracyjnych (art. 16 k.p.a., przywoływany w skardze łącznie z art. 6 k.p.a.). Prawodawca wprost nakazał diagnostom weryfikację danych z dowodów rejestracyjnych ze stanem faktycznym i wyraźnie określił zakres badań. Oparcie się jedynie na zapisach dokumentu, bez przeprowadzenia rzetelnego badania pojazdu, jest złamaniem prawa, za które grożą określone konsekwencje. Dodać należy, że także z punktu widzenia obecnie obowiązującej regulacji (przywołane w skardze oraz powyżej rozporządzenie z 2012 r.) w odniesieniu do wskazanych badań zachodziłyby przesłanki, które uzasadniałyby uznanie wyników badań za negatywne, a ustalone usterki mają obecnie charakter istotnych (zob. § 6 ust. 2 rozporządzenia z 2012 r.). W tym kontekście nie można w żaden sposób podzielić podniesionego zarzutu naruszenia z § 6 ust. 2 rozporządzenia z 2012 r., które przy tym nie dotyczy kontroli przeprowadzonych przed jego wejściem w życie. Odnosząc się do argumentów skargi związanych z koniecznością miarkowania konsekwencji przywołać należy wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 12 kwietnia 2013 r., II GSK 60/12, gdzie wskazano, że "(...) wykonanie badań technicznych pojazdów sprzecznie z wymogami prawa i stanem faktycznym zawsze będzie rodziło po stronie organu obowiązek cofnięcia uprawnień. (...) Przepis art. 84 ust. 3 pkt 1 p.r.d. nie daje organowi prawa do miarkowania konsekwencji, co oznacza, że uchybienia o dużym ciężarze gatunkowym są traktowane na równi z uchybieniami o mniejszych skutkach." Skarżący przywołuje w skardze wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dnia 28 marca 2012 r., III SA/Wr 34/12, z którego miałby wynikać obowiązek miarkowania stopnia naruszenia prawa przez diagnostę. Wyrok ten jest cytowany jednak wybiórczo. Wskazano tam bowiem: "Jeżeli przyjąć, że »wydanie przez diagnostę zaświadczenia albo dokonanie wpisu do dowodu rejestracyjnego pojazdu niezgodnie ze stanem faktycznym lub przepisami« (art. 84 ust. 3 pkt 2 ustawy Prawo o ruchu drogowym) nie daje organowi prawa do miarkowania konsekwencji, co powoduje, że uchybienia o dużym ciężarze gatunkowym są traktowane na równi z uchybieniami mniejszej wagi, to nie sposób takiego rozumowania przenieść na przesłanki ujęte w art. 84 ust. 3 pkt 1 ustawy Prawo o ruchu drogowym. Już z samej treści tego przepisu wynika bowiem, że istnieje »określony zakres i sposób wykonania« badania technicznego pojazdu, który to zakres i sposób może być różny w zależności od sytuacji i realiów konkretnej sprawy. Dlatego też w takiej sytuacji powinnością organów jest szczególnie wnikliwe zbadanie zakresu ewentualnych nieprawidłowości w wykonywaniu przez danego diagnostę funkcji i rozważenie, czy ciężar popełnionego przez niego uchybienia jest istotnie na tyle duży, że daje podstawę do wydania decyzji o cofnięciu uprawnień." Tymczasem Skarżący dopuścił się zaniedbań określonych w obu punktach przywołanej regulacji, tj. art. 84 ust. 3 pkt 1 i 2 p.r.d. Nawet przywoływane przez Skarżącego orzeczenie wyklucza jakiekolwiek miarkowanie stopnia naruszenia prawa w kontekście punktu 2 przywołanej regulacji. Już choćby z tego powodu zaskarżona decyzja była słuszna. Z kolei przywoływany w skardze wyrok WSA w Gdańsku, sygn. III SA/Gd 88/11, dotyczył zupełnie innej sytuacji. W niniejszej sprawie – co należy powtórzyć – przepisy wprost zobowiązywały Skarżącego do każdorazowego sprawdzania rzeczywistych numerów pojazdów i porównywania ich z dokumentami. Zarzut ten, jak i pozostałe zarzuty odwołania, nie zasługują zatem na uwzględnienie. Z powyższych względów skarga nie mogła odnieść skutku i jako nieuzasadniona podlegała oddaleniu na podstawie art. 151 ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Powołane wyżej orzecznictwo sądowo-administracyjne dostępne jest w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych, pod adresem internetowym http://orzeczenia.nsa.gov.pl.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 19.07.2026. · Źródło