I OSK 2845/16
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2018-11-09
Skład orzekający: Olga Żurawska - Matusiak, Zbigniew Ślusarczyk, Ewa Kręcichwost – Durchowska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy uzasadnienie wyroku WSA narusza art. 141 § 4 PPSA poprzez zaniechanie ustosunkowania się do istotnych zarzutów skargi, a organy dyscyplinarne naruszyły przepisy ustawy o Policji dotyczące ustalenia stanu faktycznego, oceny dowodów, zakresu obowiązków funkcjonariuszy oraz wymiaru kary dyscyplinarnej?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że Wojewódzki Sąd Administracyjny naruszył art. 141 § 4 PPSA, ponieważ jego uzasadnienie nie odniosło się do wszystkich istotnych zarzutów skargi dotyczących braku ustaleń faktycznych, oceny dowodów, zakresu obowiązków funkcjonariuszy oraz wymiaru kary. Ponadto, NSA stwierdził, że organy dyscyplinarne naruszyły przepisy ustawy o Policji (m.in. art. 135j, 135g, 134h) poprzez zaniechanie dokładnego ustalenia stanu faktycznego, oceny materiału dowodowego, wyjaśnienia zakresu obowiązków funkcjonariuszy oraz nieadekwatne uzasadnienie wymierzonej kary dyscyplinarnej, co mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.Stan faktyczny
Funkcjonariusz Policji A. P. został obwiniony o naruszenie dyscypliny służbowej polegające na niezrealizowaniu zadań zmierzających do zatrzymania kierującego pojazdem po zdarzeniu drogowym, co skutkowało ukaraniem mandatem innej osoby. Po utrzymaniu kary wydalenia ze służby przez Komendanta Stołecznego Policji, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę funkcjonariusza. Skarżący zarzucił organom i sądowi I instancji m.in. brak ustaleń faktycznych, niewłaściwą ocenę dowodów oraz nieprawidłowe określenie zakresu obowiązków.Rozstrzygnięcie
Naczelny Sąd Administracyjny uchylił zaskarżony wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie oraz zaskarżone orzeczenie Komendanta Stołecznego Policji i zasądził od Komendanta Stołecznego Policji na rzecz A. P. zwrot kosztów postępowania sądowego.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Olga Żurawska - Matusiak Sędziowie: Sędzia NSA Zbigniew Ślusarczyk (spr.) Sędzia del. WSA Ewa Kręcichwost – Durchowska Protokolant asystent sędziego Anna Armińska po rozpoznaniu w dniu 9 listopada 2018 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej A. P. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 12 sierpnia 2016 r. sygn. akt II SA/Wa 2162/15 w sprawie ze skargi A. P. na orzeczenie Komendanta Stołecznego Policji z dnia [...] października 2015 r. nr [...] w przedmiocie wymierzenia kary dyscyplinarnej w postaci wydalenia ze służby 1. uchyla zaskarżony wyrok i zaskarżone orzeczenie Komendanta Stołecznego Policji z dnia [...] października 2015 r. nr [...], 2. zasądza od Komendanta Stołecznego Policji na rzecz A. P. kwotę 600 (słownie: sześćset) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 12 sierpnia 2016 r. sygn. akt II SA/Wa 2162/15 oddalił skargę A. P. na orzeczenie Komendanta Stołecznego Policji z dnia [...] października 2015 r. nr [...] w przedmiocie wymierzenia kary dyscyplinarnej w postaci wydalenia ze służby.
Wyrok zapadł w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy.
Komendant Powiatowy Policji w M. M. orzeczeniem z dnia [...] sierpnia 2015 r. nr [...] uznał st. post. A. P. winnym popełnienia czynu stanowiącego naruszenie dyscypliny służbowej i wymierzył mu karę dyscyplinarną wydalenia ze służby. Funkcjonariusz obwiniony został o to, że w dniu [...] kwietnia 2015 r. około godziny 4:50 w trakcie pełnienia służby patrolowej wspólnie ze st. post. M. K. z polecenia st. asp. Z. A. - zastępcy dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w O. udał się na miejsce zdarzenia drogowego z udziałem K. Ż. - Zastępcy Naczelnika Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w O., kierującego samochodem marki [...], który w miejscowości O. na ul. Ż., na skutek niezachowania należytych środków ostrożności, utracił panowanie nad pojazdem i zjechał z drogi uderzając w drzewo - nie zrealizował zadań zmierzających do zatrzymania kierującego, podejrzewanego o popełnienie czynu zabronionego, w wyniku czego jako sprawcę wykroczenia wskazano i ukarano w drodze postępowania mandatowego A. Ż., która nie kierowała tym pojazdem, czym dopuścił się naruszenia dyscypliny służbowej, tj. o czyn z art. 132 ust. 3 pkt 3 ustawy o Policji w zw. z art. 17 pkt 2 zarządzenia nr 768 Komendanta Głównego Policji z dnia 14 sierpnia 2007 r. w sprawie form i metod wykonywania zadań przez policjantów pełniących służbę patrolową oraz koordynacji działań o charakterze prewencyjnym.
Po rozpoznaniu odwołania wniesionego przez A. P., Komendant Stołeczny Policji orzeczeniem z dnia [...] października 2015 r. nr [...] wydanym na podstawie art. 135n ust. 4 pkt 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2015, poz. 355 ze zm., dalej: ustawa o Policji) utrzymał to orzeczenie w mocy. W uzasadnieniu wskazano, powołując się na treść zeznań świadka przedmiotowego zdarzenia drogowego J. W., że już na miejscu kolizji obwiniony mógł posiąść wiedzę, że kierującym pojazdem marki [...] był asp. szt. K. Ż. Biorąc pod uwagę wygląd zewnętrzny A. Ż., która nie posiadała żadnych obrażeń ciała ani śladów na ubraniu mogących wskazywać na udział w kolizji, A. P. mógł przypuszczać, że kierowcą i jedynym uczestnikiem przedmiotowego zdarzenia drogowego był K. Ż.. Organ podniósł, że A. P. zaniechał wykonania jakichkolwiek czynności służbowych, mających na celu szczegółowe wyjaśnienie okoliczności zdarzenia, jak i zmierzających do przeprowadzenia badania stanu trzeźwości K. i A. Ż., które to uchybienia przyczyniły się do uznania i ukarania jako sprawcy wykroczenia niewłaściwej osoby. Zdaniem organu, uwzględniając staż służby obwinionego, stan prawny, a także zakres tematyczny objęty szkoleniem podstawowym policjantów, wiedział, jakie czynności winien przeprowadzić na miejscu zdarzenia. Tym samym prawdopodobnym jest twierdzenie, że działał w sposób świadomy, mając na celu spowodowanie uniknięcia odpowiedzialności przez K. Ż.
Powyższe orzeczenie stało się przedmiotem skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, w której A. P. zarzucił organowi obrazę prawa procesowego, mającą wpływ na treść rozstrzygnięcia, tj. art. 135j ust. 2 pkt 6 i art. 135g ust. 1 ustawy o Policji poprzez zaniechanie ustalenia i wskazania w uzasadnieniu decyzji stanu faktycznego sprawy w zakresie jego świadomości co do osoby sprawcy zdarzenia drogowego, zaniechanie ustalenia momentu, w którym stawił się na miejsce zdarzenia, czynności i rozmów, jakich dokonał oraz stanu rzeczy, jaki zastał; art. 135j ust. 1 pkt 3 ustawy o Policji poprzez zaniechanie dokonania oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego; art. 135g ust. 1 ustawy o Policji poprzez niewyjaśnienie w uzasadnieniu decyzji zależności między obowiązkami funkcjonariuszy Policji z Zespołu Patrolowo-Interwencyjnego a funkcjonariuszami Wydziału Ruchu Drogowego oraz zaniechanie analizy podstaw prawnych wymaganych czynności; art. 132 ust. 3 pkt 3 ustawy o Policji w zw. z art. 17 pkt 2 zarządzenia nr 768 Komendanta Głównego Policji z dnia 14 sierpnia 2007 r. przez uznanie, że nie dokonał czynności zatrzymania podejrzanego i nie zbadał jego stanu trzeźwości; a także art. 134h ust. 1 ustawy o Policji przez wymierzenie wygórowanej kary dyscyplinarnej wyłącznie w oparciu o fakt, iż przedmiotowe przewinienie narusza dobre imię Policji.
W odpowiedzi na skargę organ podtrzymał twierdzenia zawarte w treści zaskarżonego orzeczenia.
Powołanym na wstępie wyrokiem Sąd oddalił skargę na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. 2016, poz. 718 ze zm., dalej: p.p.s.a.), uznając, że zaskarżone orzeczenie nie narusza zarówno przepisów prawa materialnego, jak i przepisów postępowania. W uzasadnieniu wskazał, że z zeznań świadka J. W. wynika, iż na miejscu zdarzenia w dniu [...] kwietnia 2015 r. to skarżący przeprowadził z nim rozmowę. W jej trakcie zapytał świadka, kto zgłaszał zdarzenie oraz, czy byli jeszcze inni jego uczestnicy lub poszkodowani poza rannym mężczyzną. Świadek w sposób zdecydowany wyjaśnił wówczas, że nie było innych osób uczestniczących w zdarzeniu lub poszkodowanych. W ocenie Sądu I instancji sposób i zakres przeprowadzonych przez skarżącego czynności z udziałem tego świadka - ich powierzchowny i niestaranny charakter - doprowadził do błędnych ustaleń przebiegu przedmiotowej kolizji drogowej, w efekcie czego wskazano jako sprawcę wykroczenia i ukarano w drodze postępowania mandatowego córkę K. Ż. - A. Ż., która nie kierowała przedmiotowym pojazdem i przybyła na miejsce zdarzenia w trakcie akcji ratowniczej. Powołując się na treść zeznań świadka J. W. złożonych w postępowaniu dyscyplinarnym, Sąd stwierdził, że świadek posiadał wiedzę o fakcie późniejszego przybycia na miejsce zdarzenia A. Ż. Sąd zaznaczył również w ślad za organem, że obwiniony nie zwrócił uwagi na to, że rzekomo kierująca pojazdem A. Ż. nie posiadała żadnych obrażeń ciała (w przeciwieństwie do jej ojca) oraz że na jej jasnym ubraniu brak było jakichkolwiek śladów, mogących wskazywać na udział w kolizji. Zaniechał także zbadania stanu trzeźwości K. i A. Ż. Powyższe zdaniem Sądu świadczy o niestarannym działaniu obwinionego oraz zaniechaniu przeprowadzenia niezbędnych czynności służbowych. Okoliczności zdarzenia wskazują zaś, że motywem takiego postępowania obwinionego była chęć doprowadzenia do uniknięcia przez znanego mu funkcjonariusza Policji K. Ż. odpowiedzialności za popełnione wykroczenie. W ocenie Sądu zarówno zachowanie obwinionego, jak i jego motywy, wskazują na taki stopień zawinienia, który może stanowić podstawę do zastosowania najsurowszej kary dyscyplinarnej wydalenia ze służby. Sąd podkreślił, że zaskarżone orzeczenie organu zawiera wszystkie niezbędne elementy, o których mowa w art. 135j ust. 1 ustawy o Policji. Zarówno uzasadnienie faktyczne, jak i prawne, zostało sporządzone poprawnie. Szczegółowo zgromadzono materiał dowodowy i poddano go wszechstronnej analizie, a wyciągnięte z niej wnioski są logiczne, spójne i nawzajem się uzupełniają.
Skargę kasacyjną od tego wyroku złożył A. P., zaskarżając go w całości i wnosząc o jego uchylenie oraz przekazanie do ponownego rozpoznania, a także zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił obrazę prawa procesowego mającą wpływ na treść rozstrzygnięcia, tj.
1) art. 141 § 4 p.p.s.a. przez zaniechanie ustosunkowania się do zarzutów podniesionych w punkcie pierwszym, drugim, trzecim i czwartym skargi oraz lakoniczne odniesienie się tylko do skrawka materiału dowodowego, podczas gdy skarżący w skardze podniósł zaniechanie ustalenia przez organy administracji publicznej stanu faktycznego sprawy, który w wielu elementach jest sporny (dotyczący czynności wykonanych przez skarżącego na miejscu zdarzenia), zaniechanie dokonania oceny materiału dowodowego, który jest ze sobą w wielu fragmentach sprzeczny (wskazania, którym dowodom organ dał wiarę, a którym nie), zaniechanie ustalenia zakresu obowiązków, jakie powinien podjąć skarżący jako funkcjonariusz Zespołu Patrolowo-Interwencyjnego na miejscu zdarzenia oraz zakresu obowiązków, jakie powinni podjąć przybyli na miejsce zdarzenia funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego, co powoduje, że orzeczenie Sądu I instancji uchyla się od możliwości instancyjnej kontroli;
2) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. poprzez oddalenie skargi, podczas gdy organy dopuściły się obrazy przepisu art. 135j ust. 2 pkt 6 i art. 135g ust. 1 ustawy o Policji, albowiem nie dokonały ustalenia stanu faktycznego sprawy w zakresie czynności podjętych przez skarżącego na miejscu zdarzenia (rozmów, jakie przeprowadził), stanu rzeczy, jaki zastał (miejsce pobytu K. Ż. i A. Ż.), podczas gdy okoliczności te mają zasadnicze znaczenie dla ustalenia, czy skarżący popełnił przewinienie dyscyplinarne, czy nie;
3) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. poprzez oddalenie skargi, podczas gdy organy dopuściły się obrazy przepisu art. 135j ust. 1 pkt 3 ustawy o Policji, albowiem nie dokonały oceny zebranego materiału dowodowego, nie wskazały, jakim dowodom dały wiarę, a jakim odmówiły wiarygodności, podczas gdy dowody te są ze sobą w wielu fragmentach sprzeczne;
4) art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. poprzez oddalenie skargi, podczas gdy organy dopuściły się obrazy przepisu art. 135g ust. 1 ustawy o Policji poprzez zaniechanie ustalenia i wyjaśnienia w treści uzasadnienia decyzji zależności między obowiązkami funkcjonariuszy Policji z Zespołu Patrolowo-Interwencyjnego a funkcjonariuszami Wydziału Ruchu Drogowego, w tym w szczególności zaniechanie przytoczenia oraz dokonania analizy podstaw prawnych wymaganych czynności, co ma znaczenie dla ustalenia, jakie konkretnie czynności służbowe winien podjąć skarżący podczas interwencji z dnia [...] kwietnia 2015 r., a jakie czynności winny być podjęte przez funkcjonariuszy Wydziału Ruchu Drogowego;
5) art. 134h ust. 1 ustawy o Policji poprzez wymierzenie nieadekwatnej (wygórowanej) kary dyscyplinarnej z pominięciem okoliczności, że organy w ogóle nie ustaliły stopnia winy skarżącego (czy dokonał przewinienia nieumyślnie, czy umyślnie, a jeśli tak, czy z zamiarem bezpośrednim czy ewentualnym), bez nadania prawidłowego znaczenia pozostałym występującym w sprawie okolicznościom, iż skarżący nie był dotychczas karany dyscyplinarnie, jego służba była oceniona przez przełożonych jako dobra, był nagradzany, nie miał żadnego interesu w popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego.
W uzasadnieniu wskazano, że Sąd Wojewódzki oddalił skargę od orzeczenia organu II instancji, mimo że decyzje organów nie zawierają kompletnych ustaleń stanu faktycznego. Decyzja organu I instancji sprowadza się bowiem jedynie do zacytowania zebranych w sprawie dowodów bez dokonania ich analizy (bez wskazania, którym dowodom organ dał wiarę, a którym jej odmówił, bez wskazania, jaki jest stan faktyczny sprawy ustalony przez organ, a stanowiący podstawę do stosowania przepisów prawa materialnego). Organ II instancji również zaniechał zdaniem autorki skargi kasacyjnej oceny materiału dowodowego, odnosząc się lakonicznie tylko do jednego dowodu - zeznań świadka J. W. Nie dokonał ustalenia stanu faktycznego sprawy (nie wskazał, jaki był przebieg interwencji skarżącego, jakie czynności skarżący wykonał, jakie czynności wykonali przybyli na miejsce zdarzenia funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego, czy rozmawiali ze skarżącym). Podniesiono, że organy nie ustaliły zakresu obowiązków, jakie winien wykonać skarżący jako funkcjonariusz Zespołu Patrolowo-Interwencyjnego oraz zakresu obowiązków, jakie winni wykonać przybyli na miejsce zdarzenia funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego. Nie wskazały również aktów wewnętrznych (przepisów wewnętrznych), które regulowałyby powyższe obowiązki. W ocenie autorki skargi kasacyjnej powyższe jest niezbędne do ustalenia, czy skarżący dopuścił się przewinienia dyscyplinarnego. W pierwszej kolejności określić bowiem należy, czy winien podejmować jakiekolwiek czynności w miejscu wypadku drogowego, poza czynnościami zabezpieczającymi teren do czasu przybycia funkcjonariuszy Wydziału Ruchu Drogowego. W skardze kasacyjnej podkreślono, że skarżący nie posiada przeszkolenia z zakresu obsługi wypadków drogowych, a wykonywanie takich czynności nie należy do jego codziennych obowiązków świadczonych w ramach służby. Zaznaczono, że - jak wynika z zeznań świadków K. W. i M. R., tj. przybyłych na miejsce zdarzenia funkcjonariuszy Wydziału Ruchu Drogowego - nie odbyli oni żadnych rozmów ze skarżącym oraz z drugim z policjantów z Zespołu Patrolowo-Interwencyjnego, samodzielnie ustalili stan sprawy, dokonali rozpytania świadków i wystawili mandat karny. Tym samym bez względu na wykonane przez skarżącego czynności rozstrzygnięcie sprawy byłoby tożsame.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Na wstępie należy przypomnieć, że rozpoznając skargę kasacyjną – po myśli art. 183 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 roku, poz. 1302 ze zm.) – Naczelny Sąd Administracyjny czyni to w granicach zakreślonych przez ramy tego środka odwoławczego, gdyż jest nimi związany, biorąc pod rozwagę z urzędu tylko nieważność postępowania. Przy braku przesłanek nieważnościowych w sprawie badaniu podlegały wyłącznie zarzuty podniesione w skardze kasacyjnej na uzasadnienie przytoczonych podstaw kasacyjnych.
Przede wszystkim słuszny jest zarzut z punktu pierwszego skargi kasacyjnej tj. naruszenia art. art. 141 § 4 p.p.s.a. Przepis ten określa elementy jakie powinno zawierać uzasadnienie wyroku. Prawidłowo sporządzone uzasadnienie wyroku powinno zawierać ustosunkowanie się do wszystkich istotnych tj. mających znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy zarzutów podniesionych w skardze i ocenę ich zasadności w aspekcie wpływu na legalność kontrolowanych orzeczeń. Lektura uzasadnienia zaskarżonego wyroku wskazuje, że Sąd pierwszej instancji rozpoznając niniejszą sprawę, pominął zasadniczą część zarzutów podniesionych przez skarżącego w skardze. Zarzucono w niej organom pierwszej i drugiej instancji zaniechanie dokonania ustaleń stanu faktycznego w sprawie (zarzut 1), zaniechane dokonania oceny zebranego materiału dowodowego – wskazania jakim dowodom przełożeni dyscyplinarni dali wiarę, a jakim nie (zarzut 2), zaniechanie ustalenia zakresu obowiązków, jakie powinni podjąć na miejscu zdarzenia funkcjonariusze Zespołu Patrolowo Interwencyjnego w skład którego wchodził skarżący, a jakie funkcjonariusze ruchu drogowego (zarzut 3) oraz wadliwą ocenę obowiązków, jakie winien podjąć skarżący na miejscu zdarzenia (zarzut 4). Sąd pierwszej instancji w zasadzie pominął powyższe zarzuty. Za odniesienie się do tych zarzutów nie sposób uznać ich hasłowej oceny, tj. jedynie poprzez stwierdzenie, że organy prawidłowo ustaliły stan faktyczny, zgromadzony materiał dowodowy poddały wszechstronnej i wnikliwej analizie a wyciągnięte z niej wnioski są logiczne, spójne i nawzajem się uzupełniające, przy wymierzaniu kary dyscyplinarnej organy nie przekroczyły granic uznania administracyjnego, rozstrzygnięcie wyczerpująco i należycie uzasadniły, bowiem zawiera ono uzasadnienie faktyczne jak i prawne. Natomiast w podsumowaniu Sąd jednym zdaniem stwierdził, wymieniając podane w skardze przepisy i zarzuty, że są one niezasadne. Zasadnie zatem skarżący kasacyjnie zarzucił, że Sąd pierwszej instancji zaniechał ustosunkowania się do zarzutów podniesionych w punkcie pierwszym, drugim, trzecim i czwartym skargi oraz lakonicznie odniósł się tylko do skrawka materiału dowodowego w zasadzie opierając się tylko na zeznaniach świadka J. W. Podczas gdy skarżący w skardze podniósł zaniechanie ustalenia przez organy administracji publicznej stanu faktycznego sprawy, który w wielu elementach jest sporny (dotyczący czynności wykonanych przez skarżącego na miejscu zdarzenia), zaniechanie dokonania oceny materiału dowodowego, który jest ze sobą w wielu fragmentach sprzeczny (wskazania, którym dowodom organ dał wiarę, a którym nie, np. dlaczego odmówił wiary obwinionemu), zaniechanie ustalenia zakresu obowiązków, jakie powinien podjąć skarżący jako funkcjonariusz Zespołu Patrolowo-Interwencyjnego na miejscu zdarzenia oraz zakresu obowiązków, jakie powinni podjąć przybyli na miejsce zdarzenia funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego. Zarzuty podniesione przez skarżącego w skardze, jak zostanie niżej wykazane, w większości okazały się zasadne. Zasadność większości zarzutów podniesionych w skardze, powoduje, że uchybienie Sądu w postaci nieodniesienia się do nich stanowi naruszenie art. 141 § 4 p.p.s.a., które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
W judykaturze przyjmuje się, że sąd administracyjny nie ustala stanu faktycznego badanej sprawy administracyjnej, w wypadku stwierdzenia, że okoliczności faktyczne nie są w wystarczającym stopniu wyjaśnione, a uchybienie to może mieć istotny wpływ na wynik sprawy, Sąd uchyla zaskarżone orzeczenie wskazując jednocześnie w jakim zakresie zachodzi potrzeba uzupełnienia materiału dowodowego. W przypadku gdy istnieje spór pomiędzy stroną a organem, co do ustaleń stanu faktycznego, które są niezbędne do prawidłowego załatwienia sprawy (zastosowania prawa materialnego), sąd administracyjny pierwszej instancji, oceniając zgodność z prawem zaskarżonego aktu, nie może ograniczyć się do ogólnych twierdzeń związanych z przeprowadzaniem procesu dowodowego, tylko powinien skonfrontować te twierdzenia z tym co wynika z akt danej sprawy i uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia.
Zatem trafnie zarzucono w skardze kasacyjnej, że Sąd pierwszej instancji nie dostrzegł naruszenia przez organy dyscyplinarne art. 135j ust. 2 pkt 6 i art. 135g ust. 1 ustawy o Policji, albowiem organy nie dokonały ustalenia stanu faktycznego sprawy w zakresie czynności podjętych przez skarżącego na miejscu zdarzenia (np. rozmów jakie przeprowadził), stanu rzeczy jaki zastał (co do miejsca pobytu K. Ż. i A. Ż.), podczas gdy okoliczności te mają zasadnicze znaczenie dla ustalenia, czy skarżący popełnił przewinienie dyscyplinarne, czy nie. Stosownie do treści art. 135j ust. 2 pkt 6 i art. 135g ust. 1 ustawy o Policji orzeczenie dyscyplinarne powinno między innymi zawierać uzasadnienie faktyczne i prawne, a przełożony dyscyplinarny obowiązany jest badać oraz uwzględniać okoliczności przemawiające zarówno na korzyść, jak i niekorzyść obwinionego.
Należy tu podkreślić, że organy Policji zebrały wyjątkowo obszerny, materiał dowodowy. W oparciu o ten materiał dowodowy ustaliły przebieg zdarzeń związanych z wypadkiem drogowym (kolizją), jednak organy dyscyplinarne nie dokonały zindywidualizowanych ustaleń co do zarzucanego A. P. przewinienia dyscyplinarnego. Odnosi się wrażenie, że organy dyscyplinarne prowadząc postępowanie dyscyplinarne wobec kilku funkcjonariuszy Policji, niejako zapomniały, że nie ma odpowiedzialności zbiorowej. W niniejszym postępowaniu przede wszystkim należy dokonać ustaleń mających znaczenie w kontekście przewinienia zarzucanego A. P. i wykazać mu winę (a także jej rodzaj), w jego popełnieniu.
Decyzja organu pierwszej instancji sprowadza się jedynie do zacytowania zebranych w sprawie dowodów, bez dokonania ich analizy, bez wskazania, którym dowodom organ I instancji dał wiarę, a którym jej odmówił, bez wskazania jaki stan faktyczny przyjął za podstawę orzekania (stanowiący podstawę do zastosowania przepisów prawa materialnego). Z treści tej decyzji nie wynika jaki stan faktyczny przyjął organ co do A. P., na podstawie jakich dowodów stan taki został przez organ ustalony. Także organ drugiej instancji nie dokonał ustalenia zindywidualizowanego stanu faktycznego co do przewinienia zarzucanego A. P., między innymi nie wskazał jaki był przebieg interwencji skarżącego, jakie czynności on wykonał, a jakie czynności wykonali przybyli na miejsce zdarzenia funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego, czy funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego rozmawiali ze skarżącym. Najistotniejsze jednak jest, że organ drugiej instancji zaniechał oceny zebranego materiału dowodowego, odnosząc się lakonicznie jedynie do jednego dowodu, tj. zeznań świadka J. W., opierając na nich dalsze wnioski.
Skarżącemu zarzucono niezrealizowanie zadań zmierzających do zatrzymania kierującego pojazdem, podejrzewanego o popełnienie czynu zabronionego. Jak słusznie zarzuca skarżący, organy dyscyplinarne w ogóle nie ustaliły zakresu obowiązków jakie winien wykonać skarżący jako funkcjonariusz Zespołu Patrolowo Interwencyjnego oraz zakresu obowiązków, jakie powinni wykonać przybyli na miejsce zdarzenia funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego. Ponad to wszystko nie wskazano aktów wewnętrznych, które regulowałyby powyższe obowiązki lub z czego te obowiązki wynikają. Jest to o tyle istotne, że skarżącemu zarzucono naruszenie dyscypliny służbowej tj. czyn z art. 132 ust. 3 pkt 3 ustawy o policji w zw. z art. 17 pkt 2 zarządzenia nr 768 Komendanta Głównego Policji z dnia 14 sierpnia 2007 r. w sprawie form i metod wykonywania zadań przez policjantów pełniących służbę patrolową oraz koordynacji działań o charakterze prewencyjnym. Przy czym organy w zaskarżonych orzeczeniach nawet nie podały treści art. 17 pkt 2 zarządzenia nr 768, nie podały też miejsca jego ewentualnej publikacji. Także w aktach sprawy próżno jest szukać tego zarządzenia.
Tymczasem przepis art. 132 ust. 3 pkt 3 ustawy o Policji stanowi o niedopełnieniu obowiązków służbowych albo przekroczeniu uprawnień określonych w przepisach prawa. Skoro zatem organy Policji uznały tą kwalifikację za trafną, to powinny były taksatywnie wskazać jakich konkretnie obowiązków skarżący nie dopełnił, oraz jakie były jego skutki. Organy wskazały jedynie na skutki, jednak nie wskazały jakich konkretnie obowiązków nie dopełnił skarżący. Nie wystarczy wskazać jedynie na "niezrealizowanie zadań zmierzających do zatrzymania kierującego". Kontrolując zaskarżone orzeczenia dyscyplinarne Sąd Administracyjny nie może opierać się jedynie na przypuszczeniach co do tego jakie zadania powinien wykonać obwiniony, w szczególności, że na miejscu zdarzenia byli także funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego, którzy to ostatecznie ukarali mandatem osobę, która nie kierowała pojazdem.
Wyżej wskazane przesłanki są niezbędne do ustalenia czy skarżący dopuścił się przewinienia dyscyplinarnego, czy też nie. Wszakże, jak to trafnie wskazuje autorka skargi kasacyjnej, w pierwszej kolejności ustalić należało czy funkcjonariusz Służby Patrolowo Interwencyjnej winien podejmować jakiekolwiek czynności w miejscu zdarzenia drogowego, poza czynnościami zabezpieczającymi teren, do czasu przybycia funkcjonariuszy Wydziału Ruchy Drogowego. Zauważyć tu bowiem należy, że jak podnosi skarżący, nie posiada on przeszkolenia z zakresu obsługi wypadków drogowych i wykonywanie takich czynności nie należy do jego codziennych obowiązków służbowych. Nie bez znaczenia jest też to, że był on dopiero w służbie przygotowawczej. Co więcej jak wynika z koncepcji całodobowego nadzoru nad pełnieniem służby przez policjantów KPP w O., podczas nietypowego, ze względu na uczestnika, zdarzenia z dnia [...] kwietnia 2015 r., na miejscu zdarzenia winien znajdować się przełożony sprawujący nadzór nad przebiegiem wykonywanych czynności. Tym samym należałoby wyjaśnić jaki wpływ na czynności podejmowane przez skarżącego w sprawie zdarzenia z udziałem funkcjonariusza z kierownictwa Komendy Powiatowej Policji w O. miało to, że na miejscu zdarzenia zabrakło doświadczonego nadzorującego przełożonego.
Jak to zauważa skarżący kasacyjnie, z zeznań świadka K. W. i M. R. – przybyłych na miejsce zdarzenia funkcjonariuszy Wydziału Ruchu Drogowego, nie odbyli oni żadnych rozmów ze skarżącym oraz drugim z policjantów Zespołu Patrolowo Interwencyjnego. Zatem samodzielnie ustalili stan faktyczny sprawy, dokonali rozpytania świadków i wystawili mandat karny. Przy czym nie wiadomo czy organy dały tym świadkom wiarę, czy nie, bo brak jest uzasadnienia w tym zakresie.
W konsekwencji należy uznać, że trafnie zarzucono naruszenie art. 135j ust. 1 pkt 3 ustawy o Policji, albowiem organy nie dokonały oceny zebranego materiału dowodowego, nie wskazały, jakim dowodom dały wiarę, a jakim odmówiły wiarygodności i z jakiego powodu, podczas gdy dowody te są ze sobą w wielu fragmentach sprzeczne, (w szczególności sprzeczne z przyjętymi przez organ ustaleniami są zeznania policjantów, którzy byli na miejscu zdarzenia w tym skarżącego). Zasadnie też zarzucono, że naruszono art. 135g ust. 1 ustawy o Policji poprzez zaniechanie ustalenia i wyjaśnienia w treści uzasadnienia decyzji zależności między obowiązkami funkcjonariuszy Policji z Zespołu Patrolowo-Interwencyjnego a funkcjonariuszami Wydziału Ruchu Drogowego, w tym w szczególności zaniechanie przytoczenia oraz dokonania analizy podstaw prawnych wymaganych czynności, co ma znaczenie dla ustalenia, jakie konkretnie czynności służbowe winien podjąć skarżący podczas interwencji z dnia [...] kwietnia 2015 r., a jakie czynności winny być podjęte przez funkcjonariuszy Wydziału Ruchu Drogowego.
Dodatkowo wskazać należy, że zgodnie z art. 134h ust. 1 ustawy o Policji wymierzona kara dyscyplinarna powinna być współmierna do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego i stopnia zawinienia, w szczególności powinna uwzględniać okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, jego skutki, w tym następstwa dla służby, rodzaj i stopień naruszenia ciążących na obwinionym obowiązków, pobudki działania, zachowanie obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego i po jego popełnieniu oraz dotychczasowy przebieg służby. Zatem organy dyscyplinarne wymierzając karę dyscyplinarną w pierwszej kolejności winny dokonać ustalenia, co do zamiaru, jakim miał kierować się skarżący. Stosownie bowiem do art. 132a ustawy o Policji "przewinienie dyscyplinarne jest zawinione wtedy, gdy policjant: ma zamiar jego popełnienia, to jest chce je popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi; lub nie mając zamiaru jego popełnienia, popełnia je jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość taką przewidywał albo mógł i powinien przewidzieć. Tym samym przewinienie dyscyplinarne może być popełnione zarówno umyślnie (z zamiarem bezpośrednim lub ewentualnym) jak i nieumyślnie. Z przedstawionych tu uregulowań wynika, że stopień winy powinien mieć odzwierciedlenie w wymierzonej obwinionemu karze. Tymczasem organy dyscyplinarne nie dokonały ustaleń w tym zakresie. Z treści zaskarżonej decyzji, nie można dowiedzieć się, czy zdaniem organu działał on z zamiarem bezpośrednim (chciał popełnić przewinienie), czy z zamiarem ewentualnym (przewidywał i godził się na to), czy też dopuścił się przewinienia na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach. A to jest jednym z podstawowych ustaleń, które winien dokonać organ, bowiem wpływa to na zakres ewentualnej kary. Kuriozalnym jest, stwierdzenie organu drugiej instancji, że "Powyższe ustalenie, czyni zatem prawdopodobnym twierdzenie, że policjant działał w sposób świadomy, mający na celu spowodowanie uniknięcia odpowiedzialności przez znanego mu asp. szt. K. Ż." (strona 4 uzasadnienia zaskarżonej decyzji). Oparcie orzeczenia dyscyplinarnego organów Policji na "prawdopodobieństwie" świadomości policjanta co do popełnienia przewinienia, nie może być akceptowane w państwie prawa. Należy też zauważyć, że organy dyscyplinarne a za nimi Sąd pierwszej instancji, poza powtórzeniem ustawowych zwrotów, nie wskazały, dlaczego jedynie kara wydalenia ze służby jest adekwatna do wagi popełnionego czynu. Zasadniczo jedyną okolicznością, na którą wskazały organy było naruszenie dobrego imienia Policji. Tymczasem nie wystarczy w uzasadnieniu orzeczenia kary wydalenia ze służby wskazanie, iż przy wymierzeniu kary wzięto pod uwagę zarówno okoliczności mające wpływ na jej zaostrzenie, jak i okoliczności łagodzące jej wymiar. Organ w uzasadnieniu winien wskazać dlaczego takie okoliczności jak dotychczasowy przebieg służby, pozytywne opinie przełożonych, otrzymywanie nagród, dotychczasowa niekaralność, pobudki działania wynikłe na skutek zbiegu stresogennych okoliczności na miejscu zdarzenia, nie zostały uwzględnione przy wymierzaniu kary. Oczywiście należy mieć na uwadze, iż skarżący jako osoba sprawująca funkcje publiczną powinien liczyć się z tym, iż zgodnie z łacińską zasadą honos habet onus (honor przynosi ciężar) poddany jest surowszej ocenie niż zwykli obywatele. Uzasadnienie orzeczenia winno jednak wyraźnie wskazywać jakie okoliczności przemawiają za zaostrzeniem kary i dlaczego pomimo istnienia okoliczności łagodzących zastosowano ten a nie inny wymiar kary. Organy Administracji a za nimi Sąd pierwszej instancji, który jedynie ogólnikowo zajął się kwestią wymiaru kary, nie nadały prawidłowego znaczenia tym okolicznościom. A okoliczności te, także w kontekście stanowiska Komisji powołanej w trybie art. 135m ust. 1 ustawy o Policji, która wniosła o wymierzenie A. P. innej, niższej kary dyscyplinarnej, mają zasadnicze znaczenie przy ocenie jego dalszej przydatności do służby w Policji i wymierzeniu mu kary. Ustawodawca formułując w treści art. 134 ustawy o Policji katalog kar dyscyplinarnych, nie określił jakiemu przewinieniu odpowiada każda z nich. W zawiązku z tym właściwym jest przyjęcie, że pozostawił te kwestie uznaniu organów dyscyplinarnych, co nie oznacza jednak dowolności w ich stosowaniu. Ocena naruszenia obowiązku służbowego, waga tego naruszenia, ustalenie jego zakresu, a także wymiar odpowiedniej kary stanowi kompetencję organów orzekających w sprawach dyscyplinarnych. Należy jednak podnieść, że "uznaniowość" tego przepisu nie oznacza dowolności. Organ ma obowiązek zbadać wskazane wyżej okoliczności i uzasadnić zastosowanie odpowiedniej kary dyscyplinarnej, w szczególności jeżeli jest to kara najsurowsza. Organy orzekające w niniejszej sprawie temu obowiązkowi nie podołały. Zatem przedwczesna jest ocena Sądu pierwszej instancji uznająca wymierzoną karę wydalenia ze służby za adekwatną w sytuacji braku ustaleń faktycznych będących podstawą do jej wymierzenia. Dlatego słuszny okazał się także zarzut naruszenia art. 134h ust. 1 ustawy o Policji.
Mając na względzie powyższe wywody wskazujące na to, że skarga kasacyjna ma usprawiedliwione podstawy, Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 188 p.p.s.a. ją uwzględnił i uchylił zaskarżony wyrok, oraz uznając, że istota sprawy została dostatecznie wyjaśniona, rozpoznał również skargę.
Z przedstawionych wyżej wywodów wynika, że zaskarżone orzeczenie Komendanta Stołecznego Policji zostało wydane z naruszeniem przepisów art. 135g ust. 1, art. 135j ust. 1 pkt 3, art. 135j. ust. 2 pkt 6 i art. 134h ust. 1 ustawy o Policji a uchybienia te mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy, ponieważ gdyby ich nie było zaskarżone orzeczenie mogłoby być inne. Dlatego Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 145 § 1 pkt. 1 lit. a) i c) p.p.s.a. uchylił zaskarżone orzeczenie. Ponownie rozpoznając sprawę organ stosownie do treści art. 153 p.p.s.a. zastosuje się do stanowiska Naczelnego Sądu Administracyjnego, przy czym weźmie także pod rozwagę regulację zawartą w art. 135 ustawy o Policji.
O kosztach postępowania sądowego od organu na rzecz skarżącego kasacyjnie, tj. poniesionych kosztach zastępstwa prawnego za dwie instancje, orzeczono na podstawie art. 203 pkt 1 i art. 200 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 25.07.2026. · Źródło