I OSK 1422/14
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2016-02-03
Skład orzekający: Monika Nowicka, Jolanta Rajewska, Iwona Bogucka
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy okres pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym jako domownik, świadczony w czasie nauki w szkole ponadpodstawowej (w tym w systemie wieczorowym), może zostać zaliczony do wysługi lat policjanta, od której zależy wzrost uposażenia zasadniczego?Ratio decidendi
Okres pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym jako domownik, świadczony w czasie nauki w szkole ponadpodstawowej, może zostać zaliczony do wysługi lat policjanta, jeśli praca ta miała charakter stały i istotne znaczenie dla funkcjonowania gospodarstwa. Sam fakt pobierania nauki, nawet w systemie dziennym, nie wyklucza możliwości wykonywania stałej pracy w gospodarstwie, a tym bardziej w systemie wieczorowym. Organy administracji mają obowiązek rzetelnie zebrać i ocenić materiał dowodowy, w tym zeznania świadków, a nie dyskwalifikować ich a priori.Stan faktyczny
A. J., policjantka, wnioskowała o zaliczenie okresu pracy w gospodarstwie rolnym rodziców do wysługi lat, co wpłynęłoby na jej uposażenie. Organy Policji odmówiły, uznając, że praca ta miała charakter jedynie sezonowej pomocy, a nie stałej pracy, zwłaszcza w kontekście jej nauki w szkole. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzje organów, uznając naruszenie przepisów postępowania i błędną ocenę materiału dowodowego. Komendant Główny Policji wniósł skargę kasacyjną, zarzucając sądowi naruszenie przepisów P.p.s.a. i k.p.a.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną Komendanta Głównego Policji.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Monika Nowicka sędzia NSA Jolanta Rajewska (spr.) sędzia del. WSA Iwona Bogucka Protokolant starszy asystent sędziego Wojciech Latocha po rozpoznaniu w dniu 3 lutego 2016 roku na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Komendanta Głównego Policji od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 29 stycznia 2014 r. sygn. akt II SA/Wa 1776/13 w sprawie ze skargi A. J. na rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia [...] lipca 2013 r. nr [...] w przedmiocie odmowy ustalenia uposażenia zasadniczego 1. oddala skargę kasacyjną; 2. zasądza od Komendanta Głównego Policji na rzecz A. J. kwotę 120 (sto dwadzieścia) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 29 stycznia 2014 r. sygn. akt II SA/Wa 1776/13 po rozpoznaniu skargi A. J. uchylił rozkaz personalny Komendanta Głównego Policji z dnia [...] lipca 2013 r. nr [...] oraz utrzymany nim w mocy rozkaz personalny Komendanta Stołecznego Policji z dnia [...] kwietnia 2013 r. nr [...] w przedmiocie odmowy ustalenia prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym.
Wyrok został wydany w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy.
A. J. wnioskiem z dnia 17 stycznia 2013 r. zwróciła się do Komendanta Stołecznego Policji o zaliczenie do wysługi lat okresu pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym od dnia 29 kwietnia 1993 r. do dnia 29 września 1996 r.
Komendant Stołeczny Policji rozkazem personalnym z dnia [...] kwietnia 2013 r. nr [...], wydanym na podstawie art. 101 ust. 1, art. 106 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2011 r. Nr 287, poz. 1687 ze zm.- dalej jako "ustawa o Policji"), art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy (Dz. U. Nr 54, poz. 310 - dalej jako "ustawa z dnia 20 lipca 1990 r.") oraz § 3 ust. 1, § 4 i § 5 ust. 1 i 4 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 grudnia 2001 r. w sprawie szczegółowych zasad otrzymywania i wysokości uposażenia zasadniczego policjantów, dodatków do uposażenia oraz ustalania wysługi lat, od której jest uzależniony wzrost uposażenia zasadniczego (Dz. U. Nr 152, poz. 1732, ze zm.- dalej jako "rozporządzenie z dnia 6 grudnia 2001 r."), odmówił przyznania A. J. prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego z tytułu wysługi lat za okres pracy w gospodarstwie rolnym od dnia 29 kwietnia 1993 r. do dnia 29 września 1996 r.
Komendant Główny Policji rozkazem personalnym z dnia [...] ipca 2013 r. nr [...], wydanym na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., rozkaz personalny Komendanta Stołecznego Policji utrzymał w mocy. W uzasadnieniu swego rozstrzygnięcia Komendant Główny Policji stwierdził, że okresy pracy w gospodarstwie rolnym podlegają zaliczeniu do stażu służby także na podstawie zeznań świadków. Przedstawione przez policjanta zeznania świadków muszą być jednak na tyle wiarygodne, aby można było potraktować je jako równoważne w zakresie wartości dowodowej z informacjami zawartymi w świadectwach służby oraz świadectwach pracy, które co do zasady stanowią podstawowy dowód w takim postępowaniu. Analiza dokumentów przedstawionych przez wnioskodawcę należy do pracodawcy, który sam ocenia fakt spełnienia wymogów określonych w ustawie i podejmuje decyzję w przedmiocie zaliczenia danego okresu do pracowniczego stażu pracy. Przy zaliczaniu okresów pracy w gospodarstwie rolnym do stażu pracowniczego, od którego zależą konkretne, dodatkowe uprawnienia pracownicze, nie może być mowy jedynie o incydentalnej pomocy świadczonej na rzecz rolnika. Stała praca polega na pewnej systematyczności i co najmniej na gotowości do udzielania stałej pomocy osobie prowadzącej gospodarstwo rolne. Stała praca w gospodarstwie rolnym wymaga również pewnego psychicznego nastawienia polegającego na wiązaniu się na określony czas z gospodarstwem rolnym. Polega ona przy tym na wykonywaniu określonych czynności wynikających z aktualnych potrzeb gospodarstwa. W niniejszej sprawie Komendant Stołeczny Policji nie kwestionował, że A. J. wykonywała określone czynności w gospodarstwie rolnym rodziców. Jednakże w świetle innych okoliczności znajdujących potwierdzenie w dokumentach zgromadzonych w sprawie realizowanie tych obowiązków nie jest wystarczające do uznania, iż wymieniona przez cały wnioskowany okres świadczyła na rzecz rodziców stałą pracę w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników. Wskazywane przez świadków oraz samą zainteresowaną czynności w większości (poza codziennym obrządkiem inwentarza żywego) miały charakter sezonowy. Należy ponadto mieć na uwadze fakt, że gospodarstwo rolne rodziców strony miało łączną powierzchnię tylko 1,43 ha. Z powyższych względów nie można uznać, by wymiar realizowanych przez A. J. czynności był znaczny oraz by zapewnienie prawidłowego funkcjonowania gospodarstwa rolnego rodziców wymagało stałej, ciągłej pracy zainteresowanej. W gospodarstwie tym często bezpłatnie pomagał także I. L. -wujek A. J. Zatem wskazywanych przez wnioskodawczynię czynności nie można uznać za stałą pracę w gospodarstwie rolnym rodziców. W sprawie istotne jest również to, że A. J. w rozpatrywanym okresie, zamieszkując w miejscowości S., w latach 1993-1994 uczęszczała do [...] Liceum Ogólnokształcącego w [...], a w latach 1994-1996 była słuchaczką Liceum Ogólnokształcącego dla Dorosłych w systemie wieczorowym w Centrum Kształcenia Ustawicznego w [...] . Wnioskodawczyni musiała wówczas uczestniczyć w zajęciach szkolnych, trwających przeciętnie 5-7 godzin dziennie (w latach 1993-1994), poświęcać niezbędny czas na dojazdy do i ze szkoły oraz na domowe przygotowanie się do zajęć, czy też na konieczny dobowy odpoczynek. Ponadto w latach 1994-1996, kiedy uczestniczyła w zajęciach szkolnych w poniedziałki, środy i czwartki w godzinach 15:15 -19:00, dodatkowo musiała poświęcić czas na samodzielne przygotowywanie się do tych zajęć i matury. Wypełnianie obowiązków szkolnych w latach 1993-1996 było więc głównym zadaniem i celem strony. W świetle wszystkich powyższych okoliczności A. J. nie mogła wykonywać w gospodarstwie rolnym rodziców takich czynności, które należałoby zakwalifikować jako stałą pracę w gospodarstwie. Mogła ona jedynie udzielać rodzicom pewnej pomocy, ale tylko wtedy, gdy nie przebywała w szkole, nie dojeżdżała do niej, nie przygotowywała się do zajęć szkolnych, czy egzaminu maturalnego. Zatem świadkowie błędnie utożsamiali świadczoną przez stronę pomoc ze stałą pracą, o której mowa w ustawie z dnia 20 lipca 1990 r. Skoro strona mogła co najwyżej świadczyć doraźną pomoc w wykonywaniu typowych obowiązków domowych, zwyczajowo wymaganych od dzieci, jako członków rodziny rolnika, to słusznie organ I instancji uznał, że wnioskowany przez A. J. okres nie podlega zaliczeniu do stażu służby mającego wpływ na wzrost uposażenia policjanta.
Powyższą decyzję Komendanta Głównego Policji A. J. zaskarżyła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. W skardze zarzuciła: 1) mające istotny wpływ na wynik sprawy naruszenie przepisów postępowania, tj. a) art. 77 § 1 w zw. z art. 80 k.p.a. poprzez niewywiązanie się z obowiązku wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego oraz uznanie zeznań świadków za niewiarygodne jedynie z tego powodu, że w ocenie organu błędnie utożsamiali oni świadczoną przez stronę pomoc ze stałą pracą, pomimo że zeznania te są spójne, logiczne i jednoznacznie wskazują, iż skarżąca stale wykonywała pracę na terenie gospodarstwa rolnego rodziców, b) art. 7 oraz art. 8 k.p.a. przez niepodjęcie dostatecznych czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy, w szczególności nieustalenie struktury i szczegółów funkcjonowania gospodarstwa rolnego rodziców skarżącej; c) art. 8, art. 11 i art. 107 § 1 i § 3 k.p.a. poprzez niedostateczne wyjaśnienie podstawy i przesłanek zaskarżonej decyzji, d) art. 9 k.p.a., poprzez nieudzielenie stronie niezbędnych informacji, tak by skarżąca nie poniosła szkody z powodu nieznajomości prawa, a ponadto 2) naruszenie przepisów prawa materialnego, to jest błędną wykładnię art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. i § 4 ust. 1 pkt 5 rozporządzenia z dnia 6 grudnia 2001 r. Stawiając powyższe zarzuty, A. J. wniosła o uchylenie zaskarżonego rozkazu w całości i zaliczenie jej do wysługi lat okresu pracy w gospodarstwie rolnym rodziców w okresie od dnia 29 kwietnia 1993 r. do dnia 29 września 1996 r.
W odpowiedzi na skargę Komendant Główny Policji wniósł o jej oddalenie oraz podtrzymał argumentację przedstawioną w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Powołanym na wstępnie wyrokiem z dnia 29 stycznia 2014 r. sygn. akt II SA/Wa 1776/13 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił zaskarżony rozkaz personalny i utrzymany nim w mocy rozkaz personalny z dnia [...] kwietnia 2013 r. nr [...]. W uzasadnieniu wyroku Sąd I instancji stwierdził, że podejmując decyzję administracyjną organ powinien przestrzegać zasad postępowania administracyjnego określonych w art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. oraz uzasadnić swoje rozstrzygnięcie zgodnie z wymaganiami przewidzianymi w art. 107 § 3 k.p.a. W ocenie WSA w Warszawie uzasadnienie zaskarżonego rozkazu personalnego nie spełnia wskazanych kryteriów, gdyż nie zawiera przedstawienia prawidłowo ustalonego stanu faktycznego. Organ swe rozważania oparł na wiedzy życiowej, a nie na analizie materiału dowodowego sprawy, a ponadto nie wyjaśnił należycie okoliczności zasygnalizowanych przez stronę. Organy Policji, badając problematykę łączenia przez stronę obowiązków ucznia z wykonywaniem pracy w gospodarstwie rolnym rodziców, nie ustaliły w sposób stanowczy, czy taka okoliczność miała miejsce, czy też nie. Organy te twierdziły też, iż sama wnioskodawczyni oraz świadkowie podali, iż praca w gospodarstwie rolnym rodziców była w większości świadczona (poza codziennym obrządkiem inwentarza żywego) sezonowo w czasie wakacji oraz że gospodarstwo miało jedynie 1,43 ha, a także że prawidłowe funkcjonowanie gospodarstwa nie wymagało stałej pracy skarżącej. Nadto obowiązki szkolne w analizowanym okresie nie pozwalały na świadczenie przez skarżącą pracy w wymiarze odpowiadającym stałej pracy. Dlatego też praca zainteresowanej w okresie uczęszczania do szkół ponadpodstawowych mogła stanowić jedynie doraźną pomoc rodzicom w prowadzeniu gospodarstwa rolnego a nie stałą tam pracę. Poza takimi stwierdzeniami organ nie odniósł się jednak do oświadczeń świadków, z których wynika, że świadkowie ci mieszkali w tej samej miejscowości co skarżąca oraz widzieli jak stale pracowała ona w gospodarstwie rolnym rodziców. Organy obu instancji w należyty sposób nie odniosły się również do okresu pracy w gospodarstwie pokrywającego się z nauką skarżącej w systemie wieczorowym (w latach 1994-1996), mimo iż taki system kształcenia z założenia ma ułatwiać naukę osobom pracującym zawodowo. W przypadku skarżącej zajęcia odbywały się w godz. 15.15 – 19 w poniedziałki, środy i czwartki, co w ujęciu tygodniowym pozwalałoby zakwalifikować pracę w gospodarstwie jako stałą. W sprawie nie wyjaśniono też, czy we wnioskowanym okresie rodzice strony prowadzili gospodarstwo specjalizujące się w produkcji żywego inwentarza. Wówczas to powierzchnia tego gospodarstwa, w odniesieniu do czasu poświęcanego na wymaganą w nim pracę, nie miałaby fundamentalnego znaczenia. Organy Policji w istocie nie zgromadziły i nie dokonały kompleksowej analizy materiału dowodowego, w tym oświadczeń świadków, stwierdzając jedynie, iż rozpatrując wskazany okres trudno uznać, iż wykonywana przez skarżącą praca w gospodarstwie rolnym rodziców stanowiła jej główne źródło utrzymania. Procedura dotycząca spraw zaliczania do pracowniczego stażu pracy okresów pracy w gospodarstwie rolnym rodziców nakłada na wnioskodawcę obowiązek udowodnienia podnoszonych okoliczności. Skarżąca, w ocenie Sądu I instancji, spełniła ten obowiązek. Powołała bowiem czterech świadków, którzy zeznając w sposób spójny, logiczny i wzajemnie się uzupełniający, potwierdzili okoliczności wskazywane przez funkcjonariuszkę. W takiej sytuacji organ mógł postąpić jedynie w dwojaki sposób. Mógł uwzględnić wniosek strony o zaliczenie spornego okresu do pracowniczego stażu pracy, albo też dokonać negatywnej oceny zeznań świadków. W rozpoznawanej sprawie organ wybrał ten drugi sposób postępowania, dyskredytując zeznania świadków. Organ mógł tak uczynić, ale tylko wówczas, gdyby istniały ku temu zasadne podstawy. Winien więc dysponować innym, wiarygodnym materiałem dowodowym, z którego wynikałyby fakty przeczące twierdzeniom strony i świadków wskazanych przez stronę. Tymczasem organ nie dysponował takim materiałem dowodowym. Miało to w sprawie istotne znaczenie, gdyż sam fakt pobierania nauki w szkole ponadpodstawowej nie wyklucza jeszcze możliwości wykonywania pracy w gospodarstwie rolnym rodziców w charakterze domownika, zwłaszcza gdy kształcenie odbywa się w systemie wieczorowym. W sytuacji, gdy organ uznał, że nie jest możliwe świadczenie spornej pracy przez ucznia szkoły ponadpodstawowej, winien dla takich konkluzji znaleźć oparcie w zebranych dowodach. Takiego materiału dowodowego organ jednak nie zgromadził, a mimo to a priori założył, że uczeń szkoły ponadpodstawowej, z uwagi na rozmiar obowiązków szkolnych, w ogóle nie ma możliwości czasowych, aby codziennie i systematycznie wykonywać stałą pracę w gospodarstwie rolnym. Podstawą dla takich konkluzji organu nie mogło też być położenie gospodarstwa rolnego w odległości ok. 22 km od szkoły skarżącej, bowiem nie jest to odległość znacząca. W związku z powyższym WSA w Warszawie uznał, że organy Policji nie dysponowały materiałem dowodowym wystarczającym do skutecznego zdyskredytowania zeznań świadków, potwierdzających świadczenie przez wnioskodawczynię spornej pracy w gospodarstwie rodziców. Ponadto nie oceniły one pracy skarżącej świadczonej na rzecz rodziców przy uwzględnieniu charakteru ich gospodarstwa, a w konsekwencji nie przeanalizowały też zakresu niezbędnych prac wykonywanych przez stronę w tym gospodarstwie.
Zdaniem Sądu I instancji w sprawie istotne jest również i to, iż w rozumieniu ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (Dz. U. z 2008 r. Nr 50, poz. 291 ze zm. – dalej jako "ustawa z dnia 20 grudnia 1990 r."), charakter pracy domownika w gospodarstwie rolnym nie może być utożsamiany z charakterem pracy rolnika w takim gospodarstwie. Domownik nie prowadzi zawodowej działalności rolniczej na własny rachunek, zatem nie musi on pracować w takim samym wymiarze godzinowym jak rolnik oraz może pozwolić sobie na jednoczesne kształcenie się. Na takie rozumienie charakteru pracy domownika wskazuje sam fakt rozróżnienia przez ustawodawcę w art. 6 pkt 1 i 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. definicji rolnika i domownika. Gdyby bowiem zamiarem ustawodawcy było jednakowe traktowanie nakładu pracy domownika i rolnika oraz ich wkładu w rozwój gospodarstwa rolnego, to z pewnością nie wprowadzałby takiego rozróżnienia. Nie można zatem przyjmować, że osoba mająca status domownika, która realnie pomaga rolnikowi w prowadzeniu gospodarstwa rolnego i jednocześnie pobiera naukę w szkole, to jej praca w tym gospodarstwie z tego tylko powodu nie ma charakteru stałej pracy. Ocena taka musi być dokonywana na tle konkretnych okoliczności faktycznych danej sprawy.
WSA w Warszawie zauważył również, że pojęcia "wykonywanie pracy w charakterze stałym w gospodarstwie rolnym" wielokrotnie wyjaśniał Sąd Najwyższy. W wyroku z dnia 4 października 2006 r. sygn. akt II UK 42/2006 (publ. OSNP 2007/19-20/292) Sąd ten wskazał na potrzebę odstąpienia od rozumienia "stałości pracy w gospodarstwie rolnym" jako nieustannego, przez cały czas, ciągłego, wykonywania pracy w gospodarstwie. Podkreślił ponadto, że istota działań domownika, który nie prowadzi zawodowej działalności rolniczej na własny rachunek, sprowadza się do pomocy rolnikowi w prowadzeniu gospodarstwa, czyli do wykonywania prac wskazanych mu przez prowadzącego gospodarstwo, leżących w zakresie jego decyzji gospodarczych. Z tych względów przyjąć należy, że dla uznania pracy domownika w gospodarstwie rolnym za pracę stałą wystarczające jest wykonywanie w jej przebiegu wszystkich zabiegów agrotechnicznych związanych z prowadzoną produkcją w rozmiarze dyktowanym potrzebami i terminami tych prac oraz używaniem stosownego sprzętu. Stanowisko to nawiązuje do poglądu wyrażonego w wyroku z dnia 21 kwietnia 1998 r., sygn. akt II UKN 3/98 (niepublikowanego), w którym Sąd Najwyższy stwierdził, że praca domownika w gospodarstwie rolnym, wykonywana w wymiarze czasu stosownym do prawidłowego jego funkcjonowania, zgodnie z jego strukturą, przy uwzględnieniu jego obszaru oraz ilości pracujących w nim osób, jest pracą stałą.
Z tych względów WSA w Warszawie uznał, że postępowanie w niniejszej sprawie zostało przeprowadzone z mającym istotny wpływ na wynik sprawy naruszeniem art. 7, art. 77 i art. 107 § 3 k.p.a., co uzasadniało wyeliminowanie z obrotu prawnego decyzji organów obu instancji na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 1270- dalej jako "P.p.s.a.").
Od powyższego orzeczenia WSA w Warszawie skargę kasacyjną złożył Komendant Główny Policji, zaskarżając wyrok w całości oraz wnosząc o uchylenie zaskarżonego wyroku i zasądzenie od strony kosztów postępowania przed II instancją. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono naruszenie przepisów postępowania tj.:
1. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c w zw. z art. 133 § 1 P.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 i art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z art. 3 ust. 1 i 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. poprzez przyjęcie, że organ z naruszeniem art. 7 i art. 77 k.p.a. nie przeprowadził przewidzianych prawem czynności wyjaśniających i dowodowych w przedmiocie rozpoznania wniosku strony o zaliczenie do pracowniczego stażu pracy okresu pracy w gospodarstwie rolnym oraz nieprawidłowo uzasadnił rozstrzygnięcie, czym naruszył art. 107 § 3 k.p.a., mimo iż organ zebrał dowody wymienione w art. 3 ust. 1 i 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. i omówił je w uzasadnieniu uchylonej decyzji,
2. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c w zw. z art. 133 § 1 P.p.s.a. w zw. z art. 80 k.p.a. w zw. z art. 3 ust. 1 i 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. poprzez przyjęcie, że organ dokonał oceny zgromadzonych dowodów sprzecznie z zasadą wyrażoną w art. 80 k.p.a.,
3. art. 141 § 4 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. poprzez nieprawidłowe sporządzenie uzasadnienia wyroku na skutek przeprowadzenia w tym uzasadnieniu procesu wykładni art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r., mimo uchylenia decyzji jedynie na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej stwierdzono, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie niewłaściwie zastosował art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a., uchylając decyzje organów I i II instancji. Sąd I instancji na mocy art. 133 § 1 P.p.s.a. zobowiązany był wydać rozstrzygnięcie w oparciu o zgromadzone w sprawie materiały. Winien zatem na podstawie tych samych dowodów ustalić własny stan faktyczny lub przyjąć stan faktyczny ustalony przez organ. Sąd mógł również dokonać odmiennej oceny dowodów niż ta, którą przeprowadził organ. Zdaniem Komendanta Głównego Policji dokumenty zgromadzone w sprawie pozwalały na wydanie przez Sąd rozstrzygnięcia pozytywnego dla organu lub do uchylenia zaskarżonej decyzji, ale powinno to nastąpić na mocy art. 145 § 1 pkt 1 lit. a, a nie art. 145 § 1 pkt 1 lit c. P.p.s.a. W ocenie skarżącego kasacyjnie Sąd I instancji błędnie uznał, że organ nie przeprowadził wszelkich możliwych czynności dowodowych, innymi słowy nie zgromadził wszelkich dowodów mogących mieć znaczenie w sprawie. Słuszność tego stanowiska zależy od wielu aspektów. Po pierwsze należy ustalić, jakie czynności dowodowe może i musi przeprowadzić organ w sprawie o zaliczenie okresów pracy w gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy. Po drugie czy przepisy ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy nie zakreślają granic postępowania dowodowego i czy nie ograniczają katalogu środków dowodowych. Sąd błędnie przyjął, że organ nie zrealizował obowiązków określonych w art. 7 i art. 77 k.p.a. Organ przeprowadził te czynności dowodowe, które mógł przeprowadzić w ramach przedmiotowego postępowania i w granicach przepisu art. 3 ust. 1 i 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. Fakt świadczenia pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym udowadnia się poprzez złożenie stosownego zaświadczenia organu jednostki samorządu terytorialnego lub zeznaniami co najmniej dwóch świadków. W sytuacji, gdy organ jednostki samorządu terytorialnego nie może wydać zaświadczenia o żądanej treści, odpada możliwość obligatoryjnego zaliczenia jakichkolwiek okresów pracy w gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy. W sprawie uzyskano zaświadczenie z Urzędu Gminy w S. o tym, że rodzice A. J. figurowali w ewidencji gruntów jako właściciele gospodarstwa rolnego. Informacja ta nie mogła skutecznie zastąpić zaświadczenia potwierdzającego fakt świadczenia pracy. Dowód ze świadków jest co prawda substytutem ww. zaświadczenia, lecz nie przesądza a priori o istnieniu faktów, na które powołuje się strona. Treść art. 3 ust. 1 i 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. określa rodzaj środków dowodowych w omawianej kategorii spraw. Sąd I instancji nie wziął jednak tej okoliczności pod uwagę i uznał, że organ winien przeprowadzić szeroko zakrojone postępowanie dowodowe z pominięciem ograniczeń ustawowych płynących z powołanych przepisów ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. To uchybienie wpłynęło niewątpliwie na treść zaskarżonego wyroku. Gdyby Sąd nie stwierdził rzekomych uchybień proceduralnych, to nie uchyliłby obu decyzji. Sąd stwierdził, że organ powinien zebrać materiał dowodowy na okoliczność niewykonywania stałej pracy w gospodarstwie rolnym. Powyższy pogląd jest błędny. Organ nie zbiera dowodów w kierunku wykazania nieistnienia pewnych faktów. Ciężar dowodu w sprawie zaliczenia okresów pracy w gospodarstwie rolnym spoczywa wyłącznie na stronie. Zbieranie więc innych dowodów niż te, które miałyby potwierdzić zasadność żądania strony, byłoby niedopuszczalne.
Zdaniem Komendanta Głównego Policji wbrew twierdzeniom Sądu organ nie naruszył również treści art. 107 § 3 k.p.a. Uzasadnienie zawiera wszelkie niezbędne elementy. Ustalony został stan faktyczny, omówione zostały dowody oraz dokonano interpretacji zastosowanych przepisów prawa materialnego. Trudno jest zatem podzielić stanowisko Sądu, co do wadliwości decyzji opartej na nieprawidłowym zastosowaniu treści art. 107 § 3 k.p.a.
Skarżący kasacyjnie stwierdził ponadto, że Sąd I instancji błędnie zakwestionował sposób oceny zgromadzonych dowodów, to jest zebranych dokumentów oraz zeznań świadków. Komendant Główny Policji podtrzymuje stanowisko, że treść dokumentów, które zebrano w sprawie, nie potwierdziła istnienia okoliczności opisanych w art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. W zakresie oceny zeznań świadków, w szczególności, gdy ustawa nadaje im jedynie fakultatywny walor dowodowy, nie można im przyznać roli decydującej. Ponadto Sąd I instancji wyszedł z błędnego założenia, że sam fakt wystąpienia z wnioskiem o zaliczenie okresów pracy w gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy obliguje organ do szukania kontrdowodów. Organ dokonał oceny zeznań świadków mając na względzie ich wartość faktotwórczą oraz doświadczenie życiowe. Sąd I instancji wytykając organom naruszenie art. 80 k.p.a. swoim poglądem dał wyraz akceptacji dla działań niezgodnych z regułami postępowania określonymi w kodeksie postępowania administracyjnego. Organ nie może prowadzić dowodów z tezą negatywną. Takie działanie jest niedozwolone jako naruszające zasadę praworządności i zasadę pogłębiania zaufania do organów Państwa. Nie należy również zapominać o fakultatywnym skutku dowodowym zeznań świadków w sprawie o zaliczenie okresów pracy w gospodarstwie rolnym. Użycie przez ustawodawcę zwrotu czasownikowego "może" oznacza, że organ tylko wyjątkowo uwzględnia treść zeznań świadków i to tylko gdy treść tych zeznań nie budzi żadnych zastrzeżeń. Dlatego poczyniony przez Sąd I instancji zarzut naruszenia art. 80 k.p.a. jest chybiony. Gdyby Sąd dokonał prawidłowej oceny postępowania organu pod kątem zachowania wymogów swobodnej oceny dowodów, to treść orzeczenia byłaby inna. Sąd doszedłby bowiem do przekonania, że A. J. jedynie pomagała rodzicom w pracy na gospodarstwie rolnym, a także, że jej udział nie był niezbędny dla prawidłowego funkcjonowania gospodarstwa. Zważyć również należy, że A. J. ze względu na ograniczenia wynikające z płci nie mogła wykonywać niektórych prac, które z samego założenia wykonują mężczyźni.
Uzasadniając zarzut naruszenia przez Sąd art. 141 § 4 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a., wskazano, że w przypadku gdy Sąd uchyla decyzję na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a., to uchyla ją z uwagi na naruszenie przez organ przepisów prawa formalnego. Jeśli nawet Sąd dojdzie do wniosku, że organ nieprawidłowo zinterpretował przepisy prawa materialnego, to nie powinien dokonywać wykładni prawa materialnego. Wykonanie przez organ zaleceń Sądu w zakresie uzupełnienia materiału dowodowego lub wykonania innych wskazanych czynności może w rezultacie spowodować konieczność zmiany interpretacji stosowanego przepisu prawa materialnego. Nie można więc z góry narzucać sposobu interpretacji przepisu, jeśli nie jest znany stan faktyczny w sprawie. W zaskarżonym wyroku Sąd I instancji dokonał wykładni przepisu art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. tak jakby rzeczywistą przyczyną uchylenia zaskarżonej decyzji były uchybienia natury materialnej, a nie formalnej. Przy tak skonstruowanej treści uzasadnienia wyroku organ nie jest w stanie wykonać zaleceń w zakresie usunięcia uchybień formalnych. Sąd nakazał prowadzić postępowanie dowodowe w kierunku zastosowania art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. zgodnie z proponowaną wykładnią wskazanego przepisu. Gdyby przyjąć prawidłowość konstrukcji uzasadnienia zaskarżonego wyroku, to przy uchyleniu decyzji na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. i dokonaniu wykładni przepisu prawa materialnego tak jakby decyzja podlegała uchyleniu na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a P.p.s.a. zalecenia co do dalszego toku postępowania okazałyby się bezprzedmiotowe a wyrok niewykonalny. Jeśli Sąd twierdzi, że nauka w szkole średniej, samo nastawienie do pracy na roli oraz gotowość do jej świadczenia przesądzają o posiadaniu przymiotu domownika rolnika, to bezcelowe jest ustalanie innych okoliczności faktycznych. Powyższe prowadzi do wniosku, że Sąd I instancji winien uchylić zaskarżoną decyzję na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a P.p.s.a., a nie na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. Powyższe uchybienie miało decydujący wpływ na treść zaskarżonego wyroku, albowiem rodzi wątpliwości co do tego, czy podstawa uchylenia decyzji Komendanta Głównego Policji ma charakter rzeczywisty i zamierzony. Analiza treści uzasadnienia zaskarżonego wyroku wskazuje, że Sąd I instancji nie sprostał obowiązkowi określonemu w art. 141 § 4 P.p.s.a.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje:
Skarga kasacyjna nie zasługuje na uwzględnienie. Usprawiedliwionych podstaw nie zawiera przede wszystkim zarzut naruszenia zaskarżonym wyrokiem art. 133 § 1 P.p.s.a. Zdaniem organu skarżącego kasacyjnie złamanie tego przepisu miało polegać na tym, że Sąd I instancji nie rozpatrzył całości materiału dowodowego sprawy. Tymczasem takich uchybień nie można w ogóle zwalczać zarzutem naruszenia art. 133 § 1 P.p.s.a., gdyż przepis ten nie zawiera żadnych norm wskazujących na sposób analizy akt sprawy. Art. 133 § 1 P.p.s.a stanowi, że sąd administracyjny wydaje wyrok po zamknięciu rozprawy na podstawie akt sprawy. Dalsza treść cytowanego przepisu dotyczy okoliczności, które w rozpatrywanej sprawie nie wystąpiły (nieprzekazanie skargi sądowi w terminie, wydanie wyroku na posiedzeniu niejawnym). Obowiązek wydania wyroku na podstawie akt sprawy oznacza jedynie zakaz wyjścia poza materiał znajdujący się w tych aktach oraz powinność uwzględnienia przez sąd stanu faktycznego istniejącego w momencie wydania kontrolowanych aktów lub czynności. Omawiany przepis mógłby więc zostać naruszony, gdyby sąd na przykład przesłuchał świadków lub oparł swe rozstrzygnięcie na materiale innym niż ten, który zawarty jest w aktach sprawy. Należy odróżnić poddanie sądowej kontroli działalności administracji publicznej na podstawie innego materiału niż akta sprawy od wydania wyroku na podstawie akt sprawy, z przyjęciem odmiennej oceny materiału dowodowego zawartego w tych aktach. Tak więc przepis art. 133 § 1 P.p.s.a. nie może służyć kwestionowaniu ustaleń i oceny przyjętego w sprawie stanu faktycznego. WSA w Warszawie dokonał oceny legalności zaskarżonego orzeczenia na podstawie akt sprawy. Nie postąpił wbrew nakazowi zawartemu w art. 133 § 1 P.p.s.a. i tym samym przepisu tego nie mógł naruszyć.
Zamierzonego skutku nie mógł też odnieść zarzut dotyczący art.141 § 4 P.p.s.a. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie - jak wynika pisemnych motywów zaskarżonego wyroku - organom orzekającym w sprawie wytknął nie tylko naruszenie przepisów postępowania ale także błędną wykładnię zastosowanych przepisów prawa materialnego, a mimo to w podstawie prawnego swego orzeczenia Sąd I instancji powołał jedynie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. zamiast także art. 145 § 1 pkt 1 lit. a P.p.s.a. Przy uchyleniu zarówno zaskarżonej decyzji Komendanta Głównego Policji jak i decyzji Komendanta Stołecznego Policji oczywistym błędem było także pominięcie przez Sąd I instancji art. 135 P.p.s.a. Jednakże uchybienia te w okolicznościach niniejszej sprawy nie miały istotnego wpływu na wynik sprawy, a w konsekwencji nie mogły prowadzić do uwzględnienia skargi kasacyjnej. Zgodnie z art. 184 P.p.s.a. Naczelny Sąd Administracyjny oddala skargę kasacyjną, jeżeli nie ma ona usprawiedliwionych podstaw albo jeżeli zaskarżone orzeczenie mimo błędnego uzasadnienia odpowiada prawu. Z regulacji tej wynika, że naruszenie przepisu prawa nie prowadzi do uwzględnienia skargi kasacyjnej, jeżeli nie miało ono wpływu na trafność i zasadność rozstrzygnięcia. Zatem samo błędne uzasadnienie nie może skutkować uchyleniem zaskarżonego wyroku, gdy zawarte tam rozstrzygnięcie odpowiada prawu.
Niezasadne są ponadto zarzuty naruszenia przez WSA w Warszawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z art. 3 ust. 1 i 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. oraz art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. Zgodnie z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy P.p.s.a. sąd uwzględniając skargę na decyzję lub postanowienie, uchyla takie akty w całości albo części, jeżeli stwierdzi naruszenie przepisów postępowania (inne niż dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego - art. 145 § 1 pkt 1 lit. b oraz stwierdzenia nieważności - art. 145 § 1 pkt 2) w takim stopniu, iż mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Przepis ten normuje zatem powinność wydania oraz treść rozstrzygnięcia sądu administracyjnego pierwszej instancji w przypadku ujawnienia określonych naruszeń przepisów postępowania. Warunkiem uwzględnienia skargi z tego powodu jest wykazanie, do jakich uchybień procesowych doszło w konkretnej sprawie oraz że naruszenia te mogły rzutować na wynik sprawy. Przez możliwość istotnego wpływania na wynik sprawy należy przy tym rozumieć prawdopodobieństwo oddziaływania naruszeń prawa procesowego na treść decyzji lub postanowienia. Chodzi tu więc o uchybienia procesowe na tyle istotne, że kształtowały one lub współkształtowały treść stosunku administracyjnoprawnego, czyli że gdyby nie było ujawnionego naruszenia przepisów postępowania, rozstrzygnięcie sprawy przez organy administracyjne mogłoby być inne. Określenie faktów mających znaczenie w konkretnej sprawie nie zależy przy tym ani od subiektywnego przekonania strony ani organu prowadzącego postępowanie, lecz od tego jak są sformułowane i powinny być rozumiane normy prawne, które w rozpatrywanej sprawie powinny być stosowane. W związku w powyższym - wbrew odmiennym zapatrywaniom skarżącego kasacyjnie organu – WSA w Warszawie zasadnie najpierw wytknął organom błędy w wykładni przepisów prawa materialnego mających zastosowanie w niniejszej sprawie, a następnie wskazując na mogące mieć istotny wpływ na wynik sprawy niewyjaśnienie wszystkich istotnych okoliczności faktycznych oraz błędną ocenę zgromadzonego materiału dowodowego, stwierdził konieczność wyeliminowana decyzji organów obu instancji z obrotu prawnego. Stanowisko Sądu I instancji w tym zakresie co do zasady jest prawidłowe.
Zgodnie z art. 101 ust.1 ustawy o Policji uposażenie zasadnicze policjanta zależy między innymi od posiadanej przez funkcjonariusza wysługi lat. Do przedmiotowej wysługi zalicza się okresy służby w Policji (§ 4 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia z dnia 6 grudnia 2001 r.), okresy służby w innych formacjach mundurowych, wymienione w § 4 ust. 1 pkt 2 i 3 powołanego rozporządzenia, a także wcześniejsze okresy zatrudnienia wykonywanego w pełnym wymiarze czasu pracy (§ 4 ust. 1 pkt 4 rozporządzenia z dnia 6 grudnia 2001 r.). W myśl § 4 ust. 1 pkt 5 rozporządzenia z dnia 6 grudnia 2001 r. przy obliczaniu ogólnego stażu służby uwzględnia się ponadto inne okresy, jeżeli na podstawie odrębnych przepisów podlegają one wliczeniu do okresu pracy lub służby, od którego zależą uprawnienia pracownicze lub uprawnienia wynikające ze stosunku służbowego. Do tych odrębnych przepisów należy między innymi ustawa z dnia 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do pracowniczego stażu pracy. Z przytoczonych unormowań wynika, że zasadą jest, iż przy ustalaniu stażu mającego wpływ na wysokość uposażenia zasadniczego uwzględnia się okresy służby w Policji i w innych formacjach mundurowych, a także okresy zatrudnienia wykonywanego w pełnym wymiarze czasu pracy. Odstępstwem od powyższej zasady jest możliwość zaliczenia do wysługi lat także okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym. Warunki wprowadzające takie możliwości muszą być przestrzegane i interpretowane w sposób ścisły. Nie jest zatem dopuszczalna ani zawężająca ani rozszerzająca wykładnia takich unormowań.
Stosownie do art. 1 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r., ilekroć przepisy prawa (...) przewidują wliczanie do stażu pracy, od którego zależą uprawnienia pracownika wynikające ze stosunku pracy, okresów zatrudnienia w innych zakładach pracy, do stażu tego wlicza się pracownikowi także przypadające po dniu 31 grudnia 1982 r. okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym w charakterze domownika w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin. Powołany przepis ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. przewidując zaliczanie do stażu pracowniczego okresów pracy w gospodarstwie rolnym, odwołuje się do pojęcia domownika w rozumieniu przepisów o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin. Pojęcie "domownika" definiuje między innymi art. 6 pkt 2 ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. Zgodnie z tym przepisem, ilekroć w ustawie jest mowa o domowniku, to należy przez to rozumieć osobę bliską rolnikowi, która: a) ukończyła 16 lat, b) pozostaje z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym lub zamieszkuje na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie, c) stale pracuje w tym gospodarstwie rolnym i nie jest związana z rolnikiem stosunkiem pracy. W niniejszej sprawie spełnienie przez A. J. dwóch z pierwszych warunków nie budziło jakichkolwiek wątpliwości. Spór sprowadzał się natomiast do sposobu interpretacji określenia "stała praca" oraz oceny czy ta przesłanka zachodziła w przypadku wymienionej policjantki.
Ustawodawca posługując się określeniem "stała praca", w żadnym przepisie prawa go nie zdefiniował. Pojęcie to było natomiast wielokrotnie wyjaśniane w orzecznictwie i w piśmiennictwie prawniczym. Przyjęto tam, że wykonywanie stałej pracy w gospodarstwie rolnym nie wyklucza innych form aktywności domownika. Przepisy ustawy ubezpieczeniowej z dnia 20 grudnia 1990 r. nie przewidują bowiem wymogu, aby stała praca w gospodarstwie rolnym stanowiła jedyne czy główne zajęcie domownika, a także by była ona wykonywana tylko w określonej porze dnia i jedynie w ściśle określonym wymiarze czasowym. Dlatego też nie można przyjąć, że sam fakt kształcenia się w szkole ponadpodstawowej automatycznie wyklucza możliwość zakwalifikowania świadczonej przez domownika pomocy jako stałej pracy w gospodarstwie rolnym. Nawet codzienne przeznaczanie kilku godzin na naukę i dojazdy do pobliskiej szkoły nie pozbawia jeszcze domownika realnej możliwości świadczenia kilkugodzinnej pracy w gospodarstwie rolnym. O wykonywaniu stałej pracy w gospodarstwie rolnym nie może być mowy jedynie wówczas, gdy osoba bliska rolnikowi pobiera naukę w szkole znajdującej się w znacznej odległości od miejsca położenia gospodarstwa i swego miejsca zamieszkania. Nie pozwala to bowiem na codzienny powrót do domu i wiąże się z koniecznością zamieszkania na przykład w internacie lub akademiku. Oznacza to, że łączenie nauki w szkole z pracą w gospodarstwie rolnym – co do zasady – nie stanowi przeszkody do zaliczenia do stażu pracowniczego okresu pracy w gospodarstwie, o ile zostanie wykazane, że stała praca rzeczywiście w gospodarstwie rolnym była wykonywana (zob. E. Szemplińska "Praca w gospodarstwie rolnym a uprawnienia pracownicze", Praca i Zabezpieczenie Społeczne z 1998 r., nr 6, str. 32 oraz T. Śmigiewicz - Podgórska "Praca na roli a świadczenia pracownicze" - Przegląd Ustawodawstwa Gospodarczego z 1993 r., nr 2, str. 14).
Skoro ustawodawca nie zdecydował się na wprowadzenie definicji pojęcia "stałej pracy", to oczywistym jest, że ocena spełnienia tej przesłanki musi być oparta na obiektywnych kryteriach a nie subiektywnym przeświadczeniu wnioskodawcy czy też organu prowadzącego postępowanie w danej sprawie. Charakter pomocy świadczonej przez domownika na rzecz rolnika należy więc ustalać indywidualnie i na tle okoliczności konkretnej sprawy analizować czy udzielaną rolnikowi pomoc można uznać za "stałą pracę" w celu uzyskania określonych uprawnień pracowniczych. Tym samym oceniając, czy praca domownika w gospodarstwie rolnym miała charakter stały nie można poprzestać jedynie na stwierdzeniu, że osoba bliska rolnikowi mogła wykonywać różne czynności związane z produkcją rolną. Nie chodzi tu bowiem o potencjalne możliwości lecz realnie i stale świadczoną pracę w gospodarstwie. O możliwości zakwalifikowania przedmiotowej pomocy jako stałej pracy i o obowiązku zaliczenia okresu wykonywania takich czynności do stażu służby (pracy) musi więc decydować też zakres pomocy świadczonej przez domownika. Nie ma żadnych racjonalnych przesłanek do tak liberalnego traktowania osób bliskich rolnika, by każdą pomoc domownika w gospodarstwie rolnym bezwzględnie uznawać za stałą pracę w omawianym znaczeniu. Stanowiłoby to nadmierne uprzywilejowanie osób świadczących jakąkolwiek pomoc w gospodarstwie rolnym w stosunku do pracowników (wyroki Sądu Najwyższego z dnia 7 listopada 1997 r. sygn. akt II UKN 318/97 Lex 33101 i z dnia 15 czerwca 2010 r. sygn. akt II CSK 37/10 Lex 852536 oraz NSA z dnia 22 maja 2014 r. sygn. akt I OSK 1234/13 Lex 1578853). W warunkach wiejskich dzieci rolnika na ogół pomagają swym rodzicom czy dziadkom w prowadzeniu gospodarstwa rolnego. Nie oznacza to jednak, że każde z nich może w przyszłości skorzystać z omawianego przywileju. Gdyby taki był zamysł ustawodawcy, to określone uprawnienia pracownicze połączyłby on nie ze stałą pracą w gospodarstwie rolnym lecz z jakąkolwiek pomocą udzielaną osobie prowadzącej takie gospodarstwo. Zakres czynności wykonywanych w gospodarstwie rolnym nie może być zatem obojętny dla oceny czy pomoc ta rzeczywiście może być uznana za stałą pracę w gospodarstwie rolnym. Drobnych czynności, nawet systematycznie wykonywanych w ramach rodzinnego podziału obowiązków oraz innych, ale świadczonych okazjonalnie, nie można kwalifikować jako stałej pracy w gospodarstwie rolnym. O stałej pracy można mówić tylko w przypadku pracy o istotnym znaczeniu dla prowadzonej w gospodarstwie działalności rolniczej (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 25 marca 2014 r. sygn. akt I UK 349/13 – Lex 1477426). Dlatego też nie każda pomoc udzielana rolnikowi lecz wyłącznie stała praca w omawianym znaczeniu podlega zaliczeniu do stażu pracowniczego, z którym prawodawca wiąże określone uprawnienia pracownicze, w tym wymierne profity finansowe.
W rozpoznawanej sprawie zebrany materiał dowodowy nie był wystarczający do rozstrzygnięcia sprawy. Z akt sprawy wynika bowiem, że w istocie organy dysponowały jedynie zeznaniami zainteresowanej policjantki oraz ogólnikowymi oświadczeniami świadków, a ponadto – o czym będzie mowa w dalszej części uzasadnienia – pozbawionymi wartości dowodowej pisemnymi odpowiedziami tych świadków na pytania zadane im przez osobę prowadzącą postępowanie. Taki materiał dowodowy nie pozwalał na jednoznaczne ustalenie, jakie konkretnie czynności w całym analizowanym okresie A. J. miała wykonywać w gospodarstwie rolnym swych rodziców. Wykluczało to możliwość zaaprobowania stanowiska organów orzekających w sprawie, że wnioskodawczyni - nie tylko w okresie nauki w dziennym Liceum Ogólnokształcącym w [...] ale także w czasie pobierania nauki w systemie wieczorowym w Centrum Kształcenia Ustawicznego w [...] - nie wykonywała stałej pracy na rzecz rolników, bowiem jedynie sezonowo pomagała rodzicom w prowadzeniu ich gospodarstwa rolnego. Zgromadzony dotychczas materiał dowodowy, jak słusznie zauważył WSA w Warszawie, nie dawał podstaw do tak kategorycznych stwierdzeń. W sprawie nie wiadomo bowiem, jaki był profil gospodarstwa rodziców A. J., ile dokładnie osób nie tylko zamieszkiwało ale faktycznie (i w jakim zakresie) pracowało na terenie przedmiotowego gospodarstwa oraz jakie konkretnie zabudowania się tam znajdowały. Brak takich danych nie pozwala na obiektywną weryfikację twierdzeń wnioskodawczyni co do rodzaju i wielkości prowadzonej przez jej rodziców działalności hodowlanej, a pośrednio także co do charakteru i czasokresu pomocy świadczonej przez stronę.
W sprawie niezbędne są zatem dodatkowe ustalenia oraz rzetelna ocena całości zgromadzonego materiału dowodowego. Dopiero po prawidłowym i jednoznacznym ustaleniu stanu faktycznego sprawy możliwa będzie ocena, w jaki sposób określone przepisy prawa materialnego powinny mieć w sprawie zastosowanie oraz czy zachodzą przesłanki do zaliczenia A. J. wnioskowanego okresu do stażu służby mającego wpływ na wysokość jej uposażenia.
Przy ponownym rozpatrzeniu sprawy organy powinny mieć również na uwadze, że zgodnie z art. 3 ust. 2 i 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r. okresy pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym można potwierdzić albo stosownym zaświadczeniem urzędu gminy albo zeznaniami co najmniej dwóch świadków zamieszkujących na terenie, na którym jest położone gospodarstwo rolne. Zatem zasadnicze ustalenia bezwzględnie muszą być udokumentowane we wskazany sposób. Zeznania świadków mogą mieć taką samą wartość dowodową jak zaświadczenie właściwego urzędu gminy. Zeznania te nie powinny jednak budzić wątpliwości co do ich kompletności oraz wiarygodności stwierdzonych w nich faktów. Jeżeli dokumenty przedstawione przez wnioskodawcę nasuwają zastrzeżenia, w tym zeznania świadków są ogólnikowe i lakoniczne, to organ nie może z góry dyskwalifikować wartości takich dowodów. Ustalenie prawa do wzrostu uposażenia zasadniczego policjanta następuje w ramach postępowania administracyjnego, które musi być prowadzone z zachowaniem ogólnych standardów procedury administracyjnej, z wyjątkiem kwestii odmiennie uregulowanych w przepisach szczególnych. Organ prowadząc takie postępowanie, powinien więc rozważyć potrzebę samodzielnego, dodatkowego przesłuchania zawnioskowanych osób, a nie z góry dyskwalifikować wartość dowodową przedstawionych zeznań świadków. Niedopuszczalna jest też dość powszechna praktyka organów Policji polegająca na żądaniu od świadków i wnioskodawców jedynie dodatkowych informacji i pisemnych odpowiedzi na zadane pytania. Pisemne wyjaśnienia takich osób nie spełniają wymogów, o jakich mowa w art. 3 ust. 3 ustawy z dnia 20 lipca 1990 r., a zatem na ich podstawie nie można dokonywać ustaleń mających kluczowe znaczenie dla rozstrzygnięcia omawianej kategorii spraw. Zauważyć również należy, że przesłuchani świadkowie powinni relacjonować znane im osobiście fakty a nie dokonywać ich kwalifikacji. Ocena czy pomoc świadczona rolnikowi przez wnioskodawcę miała charakter stałej pracy w gospodarstwie rolnym należy do organu prowadzącego postępowanie a nie do osób przesłuchiwanych w charakterze świadków.
Z powyższych względów wyrok WSA w Warszawie uchylający decyzje organów orzekających w sprawie odpowiada prawu. Organy dokonały bowiem błędnej wykładni omówionych przepisów prawa materialnego oraz przeprowadziły swe postępowania z naruszeniem standardów procedury administracyjnej, co mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Dlatego też skarga kasacyjna złożona przez Komendanta Głównego Policji nie mogła odnieść zamierzonego skutku.
W tym stanie Naczelny Sąd Administracyjny, na podstawie art. 184 - ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, orzekł jak w sentencji wyroku. O zwrocie na rzecz A. J. kosztów postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 204 pkt 2 P.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło