III SA/Łd 1274/15
WyrokWSA w Łodzi2016-02-25
Skład orzekający: Janusz Furmanek, Ewa Cisowska-Sakrajda, Janusz Nowacki
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy choroba psychiczna (epizod depresji umiarkowanej) może stanowić podstawę do przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji administracyjnej, jeśli strona nie uprawdopodobniła braku winy w uchybieniu terminu?Ratio decidendi
Choroba psychiczna, nawet o charakterze przewlekłym, nie stanowi automatycznie podstawy do przywrócenia terminu do wniesienia odwołania, jeśli strona nie uprawdopodobniła braku winy w uchybieniu terminu. Strona musi wykazać, że rodzaj i przebieg choroby uniemożliwiły jej dokonanie czynności oraz że nie istniała możliwość skorzystania z pomocy innych osób. Sama okresowa niezdolność do pracy lub przebywanie na zwolnieniu lekarskim nie wyklucza możliwości podjęcia czynności procesowych, zwłaszcza jeśli strona miała możliwość skorzystania z pomocy osób trzecich lub epizody choroby były krótkotrwałe.Stan faktyczny
Skarżący J. D. złożył odwołanie od decyzji Naczelnika Urzędu Celnego w Ł. o solidarnej odpowiedzialności podatkowej wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania, wskazując jako przyczynę uchybienia terminowi swój ciężki stan zdrowia (depresja). Organ II instancji odmówił przywrócenia terminu, uznając, że skarżący nie uprawdopodobnił braku winy w uchybieniu terminu, gdyż choroba miała charakter przewlekły i nie uniemożliwiała całkowicie podjęcia czynności ani skorzystania z pomocy innych osób. WSA w Łodzi oddalił skargę, podzielając stanowisko organu.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Dnia 25 lutego 2016 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi, Wydział III w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Janusz Furmanek Sędziowie Sędzia WSA Ewa Cisowska-Sakrajda (spr.) . Sędzia NSA Janusz Nowacki Protokolant st. asystent sędziego Anna Łuczyńska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 25 lutego 2016 roku sprawy ze skargi J. D. na postanowienie Dyrektora Izby Celnej w Ł. z dnia [...] nr [...] w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania oddala skargę.
Postanowienie z dnia [...] Dyrektor Izby Celnej w Ł. odmówił przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji Naczelnika Urzędu Celnego [...] w Ł. z dnia [...] orzekającej o solidarnej odpowiedzialności podatkowej J. D. za zaległości podatkowe w podatku akcyzowym oraz za zaległości w opłacie paliwowej A Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością za okres od kwietnia do grudnia 2010r.
W uzasadnieniu tego postanowienia – przedstawiając stan faktyczny - wskazał, że Dyrektor Urzędu Kontroli Skarbowej w Ł. decyzją z dnia [...] określił A Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w W. zobowiązanie podatkowe w podatku akcyzowym za okres od kwietnia 2010r. do grudnia 2010r., w łącznej wysokości 7 587 008,00 zł, zaś Naczelnik Urzędu Celnego [...] w Ł. decyzją z dnia [...] określił spółce A opłatę paliwową za wskazany okres w łącznej kwocie 1 693 973,00 zł. Z uwagi na bezskuteczność egzekucji z majątku spółki, Naczelnik Urzędu Celnego [...] w Ł. po przeprowadzeniu postępowania podatkowego w sprawie przeniesienia odpowiedzialności za powstałe w czasie pełnienia przez J. D. obowiązków prezesa zarządu, zaległości wynikające z decyzji z dnia [...] i z decyzji z dnia [...] wraz z odsetkami za zwłokę od zaległości podatkowych i kosztami postępowania egzekucyjnego, ciążących na spółce A, decyzją z dnia [...] orzekł o solidarnej odpowiedzialności podatkowej J. D. za: zaległości podatkowe w podatku akcyzowym spółki A za okres od kwietnia do grudnia 2010r. w łącznej wysokości 7 587 008,00zł, za zaległości spółki A w opłacie paliwowej za ten samo okres w łącznej kwocie 1 693 973,00 zł, za odsetki za zwłokę od zaległości w podatku akcyzowym i opłacie paliwowej w łącznej kwocie 4 908 328,00 zł oraz umorzył postępowanie w części dotyczącej przeniesienia odpowiedzialności za powstałe koszty postępowania egzekucyjnego. Zgodnie z kartą "potwierdzenie odbioru" przesyłka polecona nr [...] zawierająca decyzję organu I instancji z dnia [...] została doręczona J. D. w dniu 17 kwietnia 2015r. W dniu 14 sierpnia 2015r. do Urzędu Celnego [...] w Ł. wpłynęło odwołanie skarżącego od tej decyzji oraz wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania. Korespondencja została nadana listem poleconym w placówce pocztowej w S. w dniu 11 sierpnia 2015r. Jako przyczynę uchybienia terminowi do wniesienia odwołania skarżący wskazał swój ciężki stan zdrowia. W piśmie z dnia 10 sierpnia 2015r. wyjaśnił, że po otrzymaniu pierwszych decyzji "nakładających na niego kary pieniężne" stan jego zdrowia fizycznego i psychicznego załamał się. Rodzina nie potrafiła zrozumieć jego problemów i praktycznie zerwała z nim kontakt, co pogłębiło problemy. Córka zauważyła jego dziwne zachowanie i postanowiła zabrać go do lekarza. Lekarz zdiagnozował u niego depresję. Od 3 kwietnia 2015r. leczy się u M. R. i przyjmuje silne leki psychoaktywne. W związku ze stanem zdrowia i działaniem leków nie mógł sporządzić odwołania od decyzji z dnia 13 kwietnia 2015r. Od dnia 4 sierpnia 2015r. czuje się lepiej i mógł sporządzić odwołanie. Do wniosku o przywrócenie terminu została załączona kserokopia zaświadczenia lekarskiego z dnia 4 sierpnia 2015r., z którego wynika, że skarżący od dnia 3 kwietnia 2015r. jest w trakcie leczenia w związku z rozpoznaną depresją oraz wymaga leczenia psychiatrycznego. Postanowieniem z dnia [...] organ II instancji wezwał skarżącego do uzupełnienie wniosku z dnia 10 sierpnia 2015r. w terminie 7 dni od dnia otrzymania postanowienia poprzez: załączenie do akt sprawy oryginału zaświadczenia lekarskiego z dnia 4 sierpnia 2015r., złożenie wyjaśnienia, z jaką datą ustała przyczyna, która spowodowała, że skarżący nie mógł w terminie, określonym w o.p. złożyć odwołania od decyzji, załączenie do akt dokumentów (np. zaświadczeń lekarskich, kart leczenia szpitalnego), z których wynikałoby, że w okresie, kiedy to biegł i upływał termin do złożenia odwołania, stan zdrowia skarżącego był na tyle poważny, iż uniemożliwiał mu dokonanie czynności prawnej. W odpowiedzi skarżący załączył oryginał zaświadczenia lekarskiego z dnia 4 sierpnia 2015r. Wskazał, że przyczyna która spowodowała, że nie mógł złożyć odwołania minęła w dniu 4 sierpnia 2015r. Dodatkowo skarżący wniósł o przedłużenie terminu na złożenie dokumentacji. Organ II instancji postanowieniem z dnia 30 września 2015r. wyznaczył skarżącemu ponownie 7-dniowy termin na przedłożenie dokumentacji, z której wynikałoby że w okresie, kiedy to biegł i upływał termin do złożenia odwołania, stan zdrowia skarżącego był na tyle poważny, że uniemożliwiał mu dokonanie czynności prawnej, polegającej na złożeniu odwołania, czy ustanowieniu pełnomocnika w sprawie. W piśmie z dnia 9 października 2015r. skarżący ponownie podniósł, że nie jest w stanie w tak krótkim czasie przedłożyć żadnych dodatkowych dokumentów, ponieważ lekarz jest na zwolnieniu lekarskim i nie będzie go w pracy. Skarżący ma wyznaczoną wizytę u lekarza na dzień 20 października 2015r. i prosi o udzieleniu takiego terminu na złożenie żądanej dokumentacji. W dniu 19 października 2015r. do organu wpłynęło kolejne pismo skarżącego. Do akt sprawy załączono zaświadczenie lekarskie, wystawione przez lekarza psychiatrę, o rozpoznaniu u pacjenta epizodu depresji umiarkowanej. Z zaświadczenia wynika, że pacjent leczony jest od dnia 3 kwietnia 2015r. i w tym czasie był niezdolny do pracy i do podejmowania czynności prawnych. Pomimo wezwań skarżący nie przedłożył zwolnień lekarskich, czy kart leczenia szpitalnego. Za bezsporne organ II instancji uznał, że skarżący złożył wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania wraz z odwołaniem od decyzji organu I instancji. Ponadto z wyjaśnień skarżącego wynika, że przyczyna, która spowodowała, że nie mógł złożyć odwołania od decyzji minęła w dniu 4 sierpnia 2015r. Powyższe pozwala na stwierdzenie, że spełnione są trzy z czterech przesłanek, o których stanowi art. 162 o.p. Skarżący nie uprawdopodobnił jednakże braku swojej winy w uchybieniu terminowi. W przypadku choroby wnioskodawca winien wykazać, że jej rodzaj oraz przebieg uniemożliwiał dokonanie danej czynności i nie istniała możliwość skorzystania z pomocy innych osób w jej dokonaniu. Skarżący pomimo wezwań, nie przedłożył zwolnień lekarskich, czy kart leczenia szpitalnego. Z załączonej kserokopii dokumentacji medycznej wynika, że pacjent stawiał się u lekarza psychiatry w dniach 3 kwietnia, 2 czerwca, 4 sierpnia i 8 września 2015r. Z rozpoznania lekarskiego w dniu 3 kwietnia 2015r. wynika, że pacjent był apatyczny, zniechęcony, nie wstaje z łóżka, nie myje się, uważa że wszystko jest bez sensu. Natomiast w dniu 8 września 2015r. pacjent nadal źle się czuje, nie sypia w nocy, apatia, myśli negatywnie, nie wychodzi z domu, niczym się nie interesuje. Skarżący leczy się na depresję, która nie jest chorobą nagłą, ale chorobą przewlekłą. Ze zgromadzonej dokumentacji wynika, że choroba ma przebieg umiarkowany i objawia się zniechęceniem , apatią. Skarżący źle sypia, nie myje się, nie wstaje z łóżka. Z rozpoznania lekarskiego wynika, że skarżący mieszka z żoną i ma 4 dzieci. Decyzję orzekającą o solidarnej odpowiedzialności podatkowej skarżący odebrał osobiście w dniu 17 kwietnia 2015r., zatem w okresie kiedy już leczył się na depresję. Stan zdrowia skarżącego nie ulega znaczącej zmianie i nadal korzysta on z pomocy lekarza psychiatry. Doręczenie decyzji z dnia [...] nastąpiło w dniu 17 kwietnia 2015r. i od tego dnia zaczął płynąć 14-dniowy termin do wniesienia odwołania, którego skarżący jednak nie dochował, bowiem odwołanie wraz z wnioskiem nadał w placówce pocztowej w dniu 11 sierpnia 2015r. W ocenie organu II instancji skarżący nie uprawdopodobnił braku winy w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania. Wskazana przyczyna uchybienia terminowi, tj. depresja z umiarkowanym przebiegiem, nie jest zdarzeniem nagłym, a ponadto jest przeszkodą możliwą do przezwyciężenia przy dołożeniu należytej staranności w podjęciu działań mogących zapobiec uchybieniu terminu, przykładowo poprzez wyręczenie się inną osobą.
W skardze na powyższe postanowienie J. D. wnosząc o jego uchylenie, podniósł, że organ II instancji nie wyznaczył mu terminu do wypowiedzenia się w sprawie zebranych dowodów, nie wziął pod uwagę wszystkich dowodów, jakie zostały zgłoszone w sprawie, m.in. historii choroby jaką przesłał do organu w dniu 22 października 2015r. Skarżący nie zgodził się ze stanowiskiem organu II instancji, że uchybienie terminu nastąpiło z jego winy. Podkreślił, że od 3 kwietnia 2015r. leczy się u specjalisty psychiatrii M. R. Tak naprawdę jego choroba trwa dłużej. Wszystko zaczęło się od otrzymania pierwszych decyzji nakładających na niego "kary pieniężne". Rodzina nie potrafiła zrozumieć jego problemów i praktycznie zerwała z nim kontakt co pogłębiło problemy. W tym okresie nie był w stanie napisać nawet dwóch zdań. Nie potrafił z nikim o tym porozmawiać. Wszyscy mieli do niego pretensje. Był to straszny okres w jego życiu, o którym ciężko mu się nawet pisze. Dopiero córka zobaczyła, że nie ma z nim kontaktu i dziwnie się zachowuje – co wie z jej relacji – i postanowiła zabrać go do lekarza. Sytuacja życiowa, jaka powstała na skutek choroby, nie była mu nigdy wcześniej znana. Znalazł się w takim stanie pierwszy raz w życiu i gdyby nie działania córki nie byłby w stanie sobie z tym poradzić. W okresie do 4 sierpnia 2015r. nie był w stanie nic w sprawie zrobić, o czym świadczy zaświadczenie lekarskie z dnia 13 października 2015r. Nie mógł się posłużyć się innymi osobami, bo przecież ewentualna pomoc innych osób musiałaby się odbywać z jego udziałem, a on nie był w stanie nic zrobić. Nikt z rodziny nie napisałby za niego odwołania, bo nie wiedzieli co się działo w spółce A i czego dotyczy sprawa, a on nie był w stanie nikomu nic powiedzieć i to nie dlatego, że nie chciał, tylko z uwagi na stan w jakim się znajdował na skutek choroby.
W odpowiedzi na skargę Dyrektor Izby Celnej w Ł. wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zajęte w zaskarżonym postanowieniu.
W toku rozprawy sądowej pełnomocnik skarżącego oświadczył, że w lutym 2015r. skarżący rozpoczął leczenie, które nie przyniosło żadnych efektów terapeutycznych i w związku z tym zmienił lekarza i podjął leczenie u psychiatry M. R. i dopiero to leczenie zaczęło przynosić efekty.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
W myśl art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), zwanej dalej ppsa, sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej i stosują środki określone w ustawie. Oznacza to, iż Sąd bada legalność zaskarżonego postanowienia, tj. jego zgodność z prawem materialnym określającym prawa i obowiązki stron oraz prawem procesowym regulującym postępowanie przed organami administracji publicznej. Sąd rozpoznający sprawę nie może zmienić zaskarżonego postanowienia, a jedynie uwzględniając skargę może uchylić je, stwierdzić jego nieważność lub niezgodność z prawem, a może to uczynić, stosownie do unormowania zawartego w art. 145 § 1 ppsa, jeśli stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy; naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego; inne naruszenie przepisów postępowania, jeśli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W przypadku zaś, gdy nie zachodzą okoliczności wskazane w art. 145 § 1 ppsa, skarga zgodnie z art. 151 ppsa podlega oddaleniu. Wedle przepisu art. 134 § 1 ppsa rozstrzygając daną sprawę, sąd nie jest związany zarzutami i wnioskami skargi, może zastosować przewidziane ustawą środki w celu usunięcia naruszenia prawa w stosunku do aktów lub czynności wydanych lub podjętych we wszystkich postępowaniach, prowadzonych w granicach sprawy, której dotyczy skarga, jeżeli jest to niezbędne dla końcowego jej załatwienia (art. 135 ppsa).
Kontrolując w tak zakreślonej kognicji zaskarżone postanowienie Sąd doszedł do przekonania, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie, w sprawie nie doszło bowiem do mogącego mieć istotny wpływ na wynik sprawy naruszenia mających zastosowanie przepisów ustawy z dnia 29 sierpnia 1997r. Ordynacja podatkowa (tj. Dz.U z 2005r., Nr 8, poz. 60 ze zm.), zwanej dalej Op.
Zagadnienie przywrócenia terminu reguluje art. 162 § 1 Op. Zgodnie z nim w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na wniosek zainteresowanego, jeśli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy. Stosownie do § 2 tego przepisu podanie o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminowi. Jednocześnie z wniesieniem podania należy dopełnić czynności, dla której określony był termin. Zgodnie zaś z art. 163 § 2 Op w sprawie przywrócenia terminu do wniesienia odwołania lub zażalenia postanawia ostatecznie organ podatkowy właściwy do rozpoznania odwołania lub zażalenia.
Ustanowiona w powołanych przepisach instytucja procesowa przywrócenia terminu ma charakter wyjątkowy. Jej celem jest ochrona jednostki przed negatywnymi skutkami uchybienia terminu dla podjęcia czynności procesowej przez stronę (strony) lub uczestników postępowania, uchybiony termin do dokonania czynności należy bowiem przywrócić, jeśli łącznie zostaną spełnione następujące przesłanki, a mianowicie strona wystąpi z wnioskiem o przywrócenie terminu; wniosek ten zostanie wniesiony w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminowi; jednocześnie z wnioskiem zostanie dopełniona czynność, dla której określony był termin; we wniosku zostaną uprawdopodobnione okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu oraz powstaną ujemne dla strony skutki w zakresie postępowania. Przesłanki te – z uwagi na wyjątkowy charakter instytucji przywrócenia terminu – należy interpretować ściśle.
Podstawowe znaczenie dla rozpoznania i rozstrzygnięcia złożonego przez skarżącego wniosku o przywrócenie terminu ma, zawarta w art. 162 § 1 Op, sporna między stronami w tej sprawie przesłanka braku winy. Przy ocenie tej przesłanki należy brać pod uwagę obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony należycie dbającej o swoje interesy. Przywrócenie terminu może więc mieć miejsce wtedy, gdy uchybienie terminu nastąpiło wskutek przeszkody, której strona nie mogła usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku. Do okoliczności faktycznych uzasadniających brak winy w uchybieniu terminu przez stronę lub jej pełnomocnika zalicza się przerwę w komunikacji, nagłą chorobę, która nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą, powódź, pożar, nieprawidłowe doręczenie pisma. Tylko w takich warunkach można przyjąć brak winy w uchybieniu terminu. Przywrócenie terminu nie jest natomiast możliwe, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa (postanowienie NSA z dnia 25 września 1998 r., SA/Łd 575/98, LEX nr 36221, wyrok NSA z dnia 13 października 1999r., III SA 1436/99, LEX nr 40057, wyrok NSA z dnia 25 maja 1998 r., IV SA 2162/96, LEX nr 43285, wyrok NSA z dnia 20 maja 1998 r., I SA/Ka 1718/96, LEX nr 33415).
Brak winy przy dokonywaniu czynności procesowej osoba zainteresowana winna uprawdopodobnić, tj. powinna stosowną argumentacją wykazać swoją staranność oraz fakt, że przeszkoda była od niej niezależna i istniała przez cały czas aż do wniesienia wniosku o przywrócenie terminu (powstała w czasie biegu terminu do dokonania czynności procesowej i trwała po jego upływie aż do wystąpienia z wnioskiem) - por. wyrok NSA z dnia 13 czerwca 2002r., V SA 2320/01, LEX nr 109300. Ciężar uprawdopodobnienia okoliczności uzasadniającej brak winy w uchybieniu terminu spoczywa na stronie postępowania, która występuje z prośbą o jego przywrócenie. Istotę rozstrzygania w sprawie przywrócenia terminu wiązać należy z inicjatywą samego zainteresowanego, albowiem to na jego wniosek (prośbę), złożony w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminowi – a nie z urzędu organ administracji orzeka w tej sprawie. Obowiązkiem wnioskodawcy jest wykazanie zasadności wniosku, okoliczności uzasadniające przywrócenie terminu znane są tylko stronie i muszą wynikać z braku jej winy. Uprawdopodobnienie braku winy jest środkiem zastępczym, słabszym niż dowód w ścisłym znaczeniu, niedającym pewności, lecz tylko wiarygodność (prawdopodobieństwo) twierdzenia o jakimś fakcie. Uprawdopodobnienie prowadzi do uzasadnionego przypuszczenia, że zdarzenie w rzeczywistości miało miejsce. Ustawodawca dopuszcza ten mniej pewny środek, aby w ten sposób ułatwić zainteresowanym przedstawienie swoich racji (por. wyrok NSA z dnia 14 maja 1999r., IV SA 1153/96, Lex nr 45637). Organ orzekający nie jest upoważniony w świetle powołanych przepisów do podejmowania czynności zmierzających do zebrania dowodów na okoliczności uprawdopodobnienia, że uchybienie terminu nastąpiło bez winy strony. Organ nie może domniemywać braku winy strony w uchybieniu terminu w sytuacji gdy strona została prawidłowo pouczona o skutkach uchybienia terminu. Powinien jedynie ocenić przedstawione przez stronę okoliczności w świetle przesłanek określonych wskazanym przepisem (por. wyrok NSA z dnia 3 czerwca 2008r., I OSK 1285/07; wyrok NSA z dnia 10 stycznia 2008r., II OSK 1822/06 oraz wyrok NSA z dnia 16 lipca 2013r., II GSK 593/12). Trudno jest bowiem wymagać od organu, aby prowadził postępowanie wyjaśniające przyczyny uchybienia terminu przez stronę (por. wyrok NSA z dnia 8 lutego 2007r., II OSK 1806/06, LEX nr 337473). Przyjęcie zaprezentowanej konstrukcji prawnej oznacza, iż od uznania organu administracji publicznej zależy ocena w jakim stopniu dana informacja uprawdopodabnia fakt przytoczony przez stronę (por. wyrok NSA z dnia 14 maja 1999r., IV SA 1153/96, Lex nr 45637).
Zważywszy na powyższe podnoszony przez skarżącego we wniosku o przywrócenie terminu zły stan zdrowia psychicznego i fizycznego spowodowany problemami związanymi z prowadzoną działalnością gospodarczą i wydanymi decyzjami nie uprawdopodabnia braku winy w dochowaniu terminu do wniesienia odwołania od decyzji z dnia [...]. We wniosku tym skarżący jako przyczynę uchybienia terminu podał stan zdrowia fizycznego i psychicznego, który załamał się po otrzymaniu pierwszych decyzji nakładających na niego kary pieniężne ze spółki A, lekarz zdiagnozował u niego depresję, od dnia 3 kwietnia 2015r. leczy się i przyjmuje silne leki psychotropowe. Z powodu stanu zdrowia i działania leków nie mógł sporządzić odwołania, rodzina nie rozumiała jego problemów i zerwała z nim kontakt, co pogłębiło problemy, jedynie córka widząc jego dziwne zachowanie zabrała go do lekarza. Poczuł się lepiej dopiero w dniu 4 sierpnia 2015r. Ze złożonej na wezwanie organu karty choroby oraz zaświadczenia psychiatry wynika, że skarżący od dnia 3 kwietnia 2015r. jest w trakcie leczenia z rozpoznaną depresją (epizod depresji umiarkowanej) oraz wymaga leczenia psychiatrycznego, był niezdolny do pracy i do podejmowania czynności prawnych. W skardze zaś dodatkowo podał, że w tym okresie nie był w stanie napisać nawet dwóch zdań, nie potrafił z nikim o tym rozmawiać, wszyscy mieli do niego pretensje, sytuacja, która powstała w wyniku choroby nie była mu wcześniej znana, znalazł się w takim stanie pierwszy raz w życiu i gdyby nie pomoc córki nie poradziłby sobie, nie mógł wyręczyć się inną osobą, gdyż nikt nie wiedział co działo się w spółce A i czego dotyczyła sprawa.
Nie negując faktu stanu zdrowia skarżącego spowodowanego epizodem depresji umiarkowanej (F32.1), poświadczonego zawartą w aktach kartą choroby i zaświadczeniem psychiatry, podnieść jednak należy, że w przypadku choroby, a tym bardziej zaburzeń zachowania, za które jest uznawany epizod depresji, wnioskodawca we wniosku winien wykazać, że jego rodzaj oraz przebieg uniemożliwiał dokonanie czynności oraz że nie istniała możliwość skorzystania z pomocy innych osób w jej dokonaniu. Ocena, czy uprawdopodobniony został brak winy w uchybieniu terminu nie ogranicza się zatem do ustalenia, czy twierdzenia wnioskodawcy o chorobie lub zaburzeniu są wiarygodne, ale należy również uwzględnić na przykład to, czy wskazana przyczyna uchybienia terminowi stanowi przeszkodę niemożliwą do przezwyciężenia i czy zainteresowany wykazał należytą staranność w podjęciu działań mogących zapobiec uchybieniu terminu, przykładowo poprzez wyręczenie się inną osobą. Oznacza to, że okoliczności przemawiające za brakiem winy w uchybieniu terminowi muszą mieć charakter wyjątkowy, szczególny i być niezależne od wnioskodawcy. W ocenie Sądu postać epizodu depresji nie stanowi jak słusznie przyjął organ obiektywnej przyczyny, która uniemożliwiłaby skarżącemu dochowanie aktu należytej staranności i wniesienie odwołania w terminie. Epizod depresji umiarkowanej nie dość, że nie stanowi jednostki chorobowej, to w ocenie Sądu zaburzenie to nie wyłączała nawet przy podjęciu największego możliwego wysiłku możliwość podjęcia działań celem wniesienia spornych zarzutów w terminie. Nie mieści się on w pojęciu obłożnej choroby, z którą mamy do czynienia wówczas gdy pomimo nawet potencjalnej woli działania człowiek nie jest w stanie ich podjąć. Obłożna choroba bowiem to taka, jak potocznie się przyjmuje, "ciężka choroba, zmuszająca do leżenia w łóżku" (por. E. Sobol, Słownik języka polskiego, Warszawa 1996, s. 537 czy B. Dunaj (red.), Popularny słownik języka polskiego, Warszawa 2000, s. 384). W tym aspekcie o charakterze choroby lub zaburzenia decyduje nie tyle długość jej trwania - jak argumentuje skarżący - lecz skutki, jakie one powodują, wyłączając niemożność normalnego funkcjonowania i podejmowania czynności procesowych. Są to zatem takie skutki, że obłożnie chory musi leżeć w łóżku, przy czym wynika to nie z czyjegoś nakazu, lecz z obiektywnych okoliczności choroby, zmuszających chorego do leżenia, niezależnie od jego woli czy chęci. Zwrot "zmuszająca do leżenia" w odniesieniu do choroby znaczy tylko tyle, że chory nie jest w stanie wstać z łóżka, a nie, że lekarz tak mu zalecił. Choroba usprawiedliwia zatem niedotrzymanie terminu tylko wtedy, gdy nastąpiła nagle i uniemożliwia dokonania czynności, a strona nie miała możliwości wyręczenia się inną osobą. Długotrwała niedyspozycja, czy też przewlekła choroba, w odróżnieniu od nagłej choroby, nie stanowi w ocenie Sądu podstawy do przywrócenia terminu do dokonania konkretnej czynności procesowej, ponieważ nie wyklucza to możliwości np. sporządzenia oświadczenia na piśmie i skierowania go do właściwego organu, korzystając z pomocy osób trzecich. Nawet najpoważniejsza choroba o charakterze przewlekłym, o ile tylko strona ma obiektywne możliwości podjęcia określonych czynności w postępowaniu, nie może być wystarczającym powodem dla uprawdopodobnienia okoliczności wskazujących na to, że zaistniałe w sprawie uchybienie terminu było niezawinione. Nie każda choroba, choć jest nagła w tym sensie, że pacjent jej nie planuje i nie można jej przewidzieć, uprawnia do przyjęcia, iż uchybienie terminu do dokonania czynności procesowej z jej powodu było usprawiedliwione. Aby bowiem choroba uzasadniała przywrócenie terminu musi to być taki stan chorobowy, który wyłącza całkowicie pacjenta z jakiejkolwiek możliwości działania, możliwości świadomego podejmowania decyzji. Tymczasem we wniosku skarżący nie zawarł ani jednego zdania, który na taki efekt jego złego stanu zdrowia wskazywałby. Nawet argumenty skargi dotyczące wpływu depresji na jego życie nieznanego mu wcześniej zaburzenia nie wskazują na to. Skarżący nie podnosił, iż z powodu stanu swojego zdrowia psychicznego był hospitalizowany, że utracił realny kontakt z rzeczywistością. Skarżący nie wskazywał też, że w terminie otwartym do wniesienia odwołania, nastąpiło takie pogorszenie jego stanu zdrowia, które miało charakter nagły i jednocześnie nie mógł skorzystać z pomocy osób trzecich. O tym, że zaburzenie skarżącego zdiagnozowane w dniu 3 kwietnia 2015r. nie było ani obłożną chorobą, ani też uniemożliwiającą dokonanie spornej czynności, świadczy to, że skarżący w czasie tej choroby pomimo braku wyraźnych oznak poprawy zdrowie podejmował czynności procesowe (w dniu 17 kwietnia 2015r. odebrał na poczcie decyzję, w dniu 10 sierpnia 2015r. sporządził odwołanie i wniosek o przywrócenie terminu) i bywał w gabinecie psychiatrycznym w dniu 2 czerwca 2015r. i 4 sierpnia 2015r. Ponadto z dokumentacji choroby i zaświadczeń psychiatry wynika, iż depresja ta miała łagodny przebieg, skarżący odczuwał bowiem bezsenność, złe samopoczucie, apatię, zniechęcenie, brak zainteresowania sprawami życia codziennego. Takie objawy nie są takimi, które wyłączałyby obiektywną możliwość jakiegokolwiek działania skarżącego. Dla uruchomienia postępowania odwoławczego wystarczyło jedynie napisanie jednego zdania, że nie zgadza się z decyzją pierwszoinstancyjną. Co istotne postępowanie w sprawie przeniesienia na niego odpowiedzialności za zobowiązania spółki zostało wszczęte w dniu 14 stycznia 2015r., co oznacza, że trwało ono znaczy czas, zanim skarżący podjął leczenie. Co istotne choroba skarżącego – jak zasadnie zwrócił organ – nie ma charakteru nagłego, lecz przewlekły. Sam skarżący – pomimo stwierdzenia we wniosku, iż od dnia 3 kwietnia 2015r. leczy się na depresję – w toku rozprawy przyznał, że leczenie z powodu tej choroby podjął już w lutym 2015r. Wskazuje to, iż skarżący z powodu depresji leczył się już znacznie wcześniej niż dzień, w którym osobiście odebrał na poczcie awizowaną przesyłkę, zawierającą decyzję z dnia [...], bowiem już w trakcie trwania postępowania poprzedzającego wydanie tej decyzji. Mając świadomość własnego stanu zdrowia psychicznego i trwającego postępowania powinien zachować szczególną ostrożność i przezorność poprzez podjęcie odpowiednich działań, które zapobiegłyby powstaniu szkody w jego prawach, tym bardziej, że prowadził on profesjonalną działalność gospodarczą, a od takiej osoby można oczekiwać wyższego standardu dbałości o swoje sprawy, zaś zaburzenia w postaci epizodu depresyjnego charakteryzują się występowaniem regularnych i częstych (co najmniej raz w miesiącu) epizodów, a epizody są jak wynika z powszechnie dostępnych publikatorów bardzo krótkie, najczęściej trwają 2-4 dni, początki krótkich okresów depresyjnych odległe są od siebie średnio o 18 dni, a łączna liczba epizodów wynosi średnio 20 na rok. Te cechy epizodu depresyjnego zapewne tłumaczą fakt, iż skarżący mimo cierpienia od dłuższego czasu na epizod depresji w postaci umiarkowanej mógł (oceniając racjonalnie pozostawione awizo) udać się do placówki pocztowej celem odebrania awizowanej przesyłki. A więc choć epizod depresji objawia się apatią, zniechęceniem, bezsensem życia, brakiem zainteresowania sprawami codziennymi to jednakże między kolejnymi epizodami zachowanie pacjenta wraca do normy, co oznacza, że skarżący mógł o ile zachowałby należytą staranność podjąć odpowiednie czynności procesowe. Skoro zaś epizody są kilkudniowe, a termin na wniesienie odwołania wynosi 14 dni, to nie sposób dać wiarę twierdzeniom skarżącego, że nie był on w stanie dochować terminowi do wniesienia odwołania choćby wyręczając się osobami trzecimi. Zresztą we wniosku sam skarżący jedynie ogólnikowo powołał się na fakt cierpienia na depresję, nie wskazując, iż w czasie kiedy zaczął bieg termin do wniesienia odwołania był w okresie trwania epizodu depresyjnego i nie był w stanie racjonalnie ocenić sytuacji czy poprosić o pomoc inne osoby. Co istotne pomimo wielomiesięcznego leczenia stan zdrowia psychicznego skarżącego – jak wynika z dokumentacji medycznej – nie uległ poprawie, a jednak dokonał w tym czasie czynności procesowe. Nie sposób więc przyjąć, iż depresja była fatyczną przyczyną uchybienia terminu i by dokonanie czynności było obiektywnie możliwe dopiero w dniu 11 sierpnia 2015r. Jak bowiem wynika z opisu psychiatry stan zdrowia skarżącego nie uległ istotnej zmianie w dniach kolejnych wizyt, tj. w dniu 3 kwietnia, 2 czerwca, 4 sierpnia i 8 września 2015r. Pomimo zapisu karty choroby, że nadal w dniu 8 września 2015r. skarżący jest apatyczny, zniechęcony, niczym się nie interesuje, nie wychodzi z domu (a więc tak jak w dniu 3 kwietnia 2015r. i w dniu 17 kwietnia 2015r., kiedy odebrał decyzję), sam twierdzi, że stan jego zdrowia poprawił się w dniu 4 sierpnia 2015r. i umożliwiał mu już podjęcie czynności procesowych w sprawie, tj. sporządzenie odwołania wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu. Jednakże podkreślić należy, że psychiatra w toku wizyty w dniu 8 września 2015r. nadal odnotował te same objawy u skarżącego co w dniu 3 kwietnia 2015r. Wniesienie w tych okolicznościach odwołania dowodzi więc, że epizod depresji umiarkowanej nie uniemożliwiał mu wniesienia odwołania do dnia 4 sierpnia 2015r., nie stanowił żadnej realnej niemożliwej do przezwyciężenia nawet przy użyciu nadzwyczajnych środków przeszkody dla dochowania aktu należytej staranności. Co istotne z żadnego dokumentu, poświadczającego fakt depresji, nie wynika, by skarżący przebywał z tego powodu na zwolnieniu lekarskim czy był poddany leczeniu w trybie hospitalizacji. Także sam skarżący nie podnosi tego rodzaju argumentów. Nie dowodzi tego zawarte w zaświadczeniu lekarskim stwierdzenie, że w tym czasie skarżący był niezdolny do pracy i do podejmowania czynności prawnych, gdyż nie wyjaśniono w tym zaświadczeniu podstawy takiego twierdzenia zwłaszcza wobec faktu łagodnego przebiegu tego zaburzenia w postaci kilkudniowych (2-4 dniowych) epizodów. Nie bez znaczenia ma i ta okoliczność, że epizod depresyjny niezależnie od jego postaci jest klasyfikowany w Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób (MKC) jako zaburzenie nastroju (afektywne) – F30-F39, rozdział V Zaburzenia psychiczne i zaburzenia zachowania (F00-F99). Nie jest więc traktowany jako jednostka chorobowa. Zaburzenia depresyjne zaliczane wedle tej klasyfikacji do ICD-10 F.32 (epizod depresyjny) są najłagodniejszymi postaciami depresji, a w tej jednostce znajduje się 6 postaci epizodów depresyjnych, przy czym epizod depresji umiarkowanej jest drugim z nich, wymienionym po epizodzie depresji łagodnym (F32.0), a przed epizodem depresji ciężkim, bez objawów psychotycznych (F32.2); epizodem depresji ciężkim, z objawami psychotycznymi (F32.3), innymi epizodami depresyjnymi (F32.8) i epizodem depresyjnym, nieokreślonym (F32.9). Poza tą jednostką klasyfikacyjną występują zaburzenia depresyjne nawracające oznaczone jako ICD-10 F33, obejmujące 7 zaburzeń depresyjnych nawracających, począwszy od zaburzeń depresyjnych nawracających, obecnie epizod depresyjny łagodny a skończywszy na nawracającym zaburzeniu depresyjnym niedookreślonym.
Powyższe wskazuje na pewien rozdźwięk między twierdzeniami skarżącego o braku winy w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania a obiektywnymi okolicznościami podejmowania czynności pomimo rzekomej niemożności ich podejmowania z powodu depresji. Sama okresowa niezdolność do pracy nie jest też uznawana za wystarczającą okoliczność uprawdopodobnienia braku winy w uchybieniu terminu, nie wyklucza ona bowiem możliwości sporządzenia odwołania, czy też ewentualnie posłużenia się inną osobą w jego sporządzeniu. Nawet sam fakt przebywania na zwolnieniu lekarskim nie jest potwierdzeniem braku winy zainteresowanego w uchybieniu terminu, z uwagi na to, że nie wyklucza on możliwości dokonania czynności procesowej za pośrednictwem poczty lub przez domownika (por. na gruncie analogicznego art. 58 k.p.a. A. Wróbel, Komentarz do art. 58 k.p.a., Lex, stan prawny 11 stycznia 2012r., teza 6-7 oraz powołane tam piśmiennictwo oraz orzeczenia, w tym wyrok NSA z dnia 4 listopada 1998r., III SA 1243/97, LEX nr 36902). Od strony postępowania można oczekiwać i wymagać szczególnej staranności w zakresie prowadzenia swych spraw, tym bardziej – jak to ma miejsce w niniejszej sprawie – gdy zobowiązanie podatkowe związane jest z uprzednio prowadzoną profesjonalną działalnością gospodarczą. Od profesjonalisty można i należy oczekiwać zachowania wyższych standardów aktu staranności. Tych jednak (ale i nawet przeciętnych standardów tego aktu) jak dowodzi analiza akt sprawy skarżący jako profesjonalny przedsiębiorca nie dochował.
Nie bez znaczenia dla oceny braku winy w uchybieniu terminu ma - wynikająca z dokonanej w karcie choroby pod datą 3 kwietnia 2015r. adnotacji - informacja, że skarżący mieszka z żoną, ma czwórkę dzieci. Sam skarżący wspomina zaś o córce, która go wspiera i zaprowadziła go do lekarza, widząc jego dziwne zachowanie. Powyższa okoliczność oznacza, jak zasadnie zauważył organ, że skarżący miał obiektywnie to oceniając możliwość wyręczenia się inną osobą celem dochowania terminowi. Za obiektywną okoliczność wyłączającą winę nie może być uznane twierdzenie, że nikt z rodziny nie byłby w stanie za niego napisać odwołania, gdyż rodzina nie wiedziała co się działo w spółce i czego sprawa dotyczy. Tymczasem aby odwołanie było uznane za skuteczne wystraczające było tak jak to przyjmuje praktyka zawarcie jednego zdania, że skarżący nie zgadza się z decyzją, że jest ona dla niego krzywdząca. Odwołanie to nie wymagało podania argumentacji prawnej. Zresztą skoro skarżący sprzedał udziały w spółce, a ta okoliczność powinna być znana rodzinie, a przynajmniej żonie, to każdy członek rodziny mógł tę okoliczność wskazać w odwołaniu. Jak dowodzi analiza odwołania skarżący oparł je właśnie na tej okoliczności faktycznej, wyrażając swoje rozgoryczenie przeniesieniem odpowiedzialności jedynie na niego z pominięciem nabywcy udziałów. Wniesienie tak sformułowanego odwołania nie wymagało więc ani specjalistycznej wiedzy prawniczej, ani też znajomości i analizy skomplikowanej dokumentacji rachunkowo-księgowej spółki, w tym bilansu czy rachunku zysków i strat. Mógł je sporządzić każdy. Z kolei trudne relacje rodzinne czy brak zrozumienia dla sytuacji skarżącego nie mieszczą się w pojęciu braku winy w uchybieniu terminowi. Również argument o braku środków nie zasługuje na uwzględnienie, gdyż nie jest elementem przesłanki braku winy, zaś sporne zaległości są konsekwencją prowadzonej działalności gospodarczej i podejmowanych przez skarżącego jako prezesa zarządu decyzji o kierunkach działania spółki. Kwestią wyboru podatnika jest też sposób rozdysponowania środkami uzyskanymi ze sprzedaży udziałów w spółce.
Chybiony jest również argument skargi nie wyznaczenia skarżącemu terminu do wypowiedzenia się co do zgromadzonych dowodów przed wydaniem zaskarżonego postanowienia, jak i zaniechanie rozważenia przez organ wszystkich zgłoszonych przez niego dowodów, w szczególności historii choroby. Skarżący nie dostrzega tego, że rozpoznając wniosek o przywrócenie terminu organ nie przeprowadza własnego postępowania dowodowego, lecz opiera się na twierdzeniach wniosku o przywrócenie terminu i dokumentach załączonych do tego wniosku. Skoro zaś nie zostały w sprawie zgromadzone żadne dowody, które nie byłyby znane skarżącemu, to nie doszło do naruszenia prawa skarżącego do wypowiedzenia się co do tych dowodów. Wbrew przekonaniu skarżącego organ nie pominął też historii choroby w ocenie okoliczności braku winy w uchybieniu terminu. Z historii tej nie wynikały nadto nowe okoliczności, lecz jedynie już zgłoszone we wniosku o przywrócenie terminu. Gdyby zaś było tak jak twierdzi skarżący, to organ nie powołałby się na wynikającą wszak jedynie z karty choroby okoliczności kolejnych wizyt lekarskich na s. 5 uzasadnienia zaskarżonego postanowienia.
Z powyższych względów, na podstawie art. 151 ppsa, Sąd oddalił skargę.
d.j.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło