I OSK 1340/16

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2018-04-18

Skład orzekający: Małgorzata Jaśkowska, Zbigniew Ślusarczyk, Mirosław Wincenciak

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy orzeczenie wywłaszczeniowe z 1953 roku, dotyczące przejęcia nieruchomości na własność Skarbu Państwa na cele kolejowe, może zostać uznane za nieważne z powodu rzekomego rażącego naruszenia przepisów prawa materialnego i procesowego obowiązujących w dacie jego wydania, w szczególności w kontekście braku ustalenia właściciela nieruchomości i nieprawidłowości w procedurze zawiadamiania?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że orzeczenie wywłaszczeniowe z 1953 roku nie jest dotknięte wadą nieważności. Sąd stwierdził, że nieruchomości spełniały przesłanki wywłaszczenia na cele kolejowe zgodnie z dekretem z 1948 roku, a postępowanie wywłaszczeniowe, mimo pewnych uchybień proceduralnych (jak brak publikacji ogłoszeń o rozprawach w dzienniku urzędowym), nie stanowiło rażącego naruszenia prawa skutkującego nieważnością, zwłaszcza w kontekście trudności w ustaleniu właściciela nieruchomości w okresie powojennym i uproszczonych procedur wynikających z dekretu. Zasada trwałości decyzji administracyjnych i domniemanie ich legalności przemawiają za odmową stwierdzenia nieważności, chyba że wady są oczywiste i ciężkie.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi kasacyjnej M. K. od wyroku WSA w Warszawie, który oddalił skargę na decyzję Ministra Infrastruktury i Rozwoju. Minister utrzymał w mocy swoją wcześniejszą decyzję odmawiającą stwierdzenia nieważności orzeczenia Prezydium Rady Narodowej z 1953 r. w części dotyczącej przejęcia na własność Skarbu Państwa nieruchomości położonych w Warszawie. Skarżący kasacyjnie zarzucił naruszenie prawa materialnego i procesowego, twierdząc, że orzeczenie wywłaszczeniowe z 1953 r. jest obarczone wadą nieważności z powodu m.in. braku spełnienia przesłanek wywłaszczenia, nieprawidłowego ogłoszenia o rozprawach i braku pertraktacji z właścicielem.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Małgorzata Jaśkowska Sędziowie: Sędzia NSA Zbigniew Ślusarczyk (spr.) Sędzia del. WSA Mirosław Wincenciak Protokolant: sekretarz sądowy Adrian Wawer po rozpoznaniu w dniu 18 kwietnia 2018 roku na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej M. K. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 26 lutego 2016 r., sygn. akt IV SA/Wa 3217/15 w sprawie ze skargi M. K. na decyzję Ministra Infrastruktury i Rozwoju z dnia [...] sierpnia 2015 r., nr [...] w przedmiocie odmowy stwierdzenia nieważności orzeczenia w sprawie przejęcia na własność Skarbu Państwa nieruchomości oddala skargę kasacyjną. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 26 lutego 2016 roku sygn. akt IV SA/Wa 3217/15 na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. 2012, poz. 270 ze zm., dalej: p.p.s.a.) oddalił skargę M. K. na decyzję Ministra Infrastruktury i Rozwoju z dnia [...] sierpnia 2015 roku nr [...]. Na mocy tej decyzji Minister - po rozpoznaniu wniosku M. K. o ponowne rozpatrzenie sprawy rozstrzygniętej decyzją Ministra Infrastruktury i Rozwoju z dnia [...] lutego 2015 r., którą to odmówił stwierdzenia nieważności orzeczenia Prezydium Rady Narodowej [...] W. z dnia [...] kwietnia 1953 roku nr [...] w części orzekającej o przejęciu na własność Skarbu Państwa nieruchomości położonej w osiedlu [...] w granicach Dzielnicowej Rady Narodowej [...], oznaczonej jako działki nr [...] o pow. 900 m2 z bloku nr [...] oraz nr [...] o pow. 1072 m2 również z bloku nr [...], określonych w tym orzeczeniu jako własność nieustalonej osoby i stwierdził nieważność orzeczenia Urzędu Spraw Wewnętrznych Prezydium Rady Narodowej w [...] W. z dnia [...] maja 1961 roku nr [...] prostującego orzeczenie Prezydium Rady Narodowej [...] W. z dnia [...] kwietnia 1953 roku nr [...] w zakresie ogólnej powierzchni przejętych nieruchomości – utrzymał w mocy decyzję Ministra Infrastruktury i Rozwoju z dnia [...] lutego 2015 r. Sąd pierwszej instancji uznał, że Minister Infrastruktury i Rozwoju zasadnie przyjął, iż brak jest przesłanek z art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. do stwierdzenia nieważności orzeczenia wywłaszczeniowego z dnia [...] kwietnia 1953 roku w części dotyczącej przejęcia działek nr [...] i [...] z bloku nr [...]. Działki te spełniały przesłanki z art. 1 ust. 1 w zw. z art. 2 pkt 1 i 2 dekretu z dnia 7 kwietnia 1948 roku o wywłaszczeniu majątków zajętych na cele użyteczności publicznej w okresie wojny 1939 - 1945 (Dz. U. 1948, nr 20, poz. 138 ze zm., dalej: dekret) do ich wywłaszczenia na cele budowy, rozwoju i utrzymania urządzeń komunikacji publicznej. W postępowaniu wywłaszczeniowym nie doszło też do rażącego naruszenia przepisów art. 4 tego dekretu i mających odpowiednie zastosowanie przepisów rozporządzenia Prezydenta RP z dnia 24 września 1934 roku - Prawo o postępowaniu wywłaszczeniowem (Dz. U. 1934, Nr 86, poz. 776 ze zm., dalej: rozporządzenie z 1934 roku) oraz przepisów rozporządzenia Prezydenta RP z dnia 22 marca 1928 roku o postępowaniu administracyjnem (Dz. U. z 1928, Nr 36, poz. 341 ze zm., dalej: rozporządzenie z 1928 roku). Skargę kasacyjną od tego wyroku złożył M. K., zaskarżając go w całości, wniósł o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania oraz zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono naruszenie prawa materialnego, a to art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. w związku z: art. 1 ust. 1 dekretu z dnia 7 kwietnia 1948 roku o wywłaszczeniu majątków zajętych na cele użyteczności publicznej w okresie wojny 1939 - 1945 (Dz. U. 1948, nr 20, poz. 138 ze zm.) w związku z art. 2 pkt 1 i 2 tego dekretu; art. 4 ust. 1 pkt 4 dekretu w związku z art. 21 § 1 i 2 rozporządzenia Prezydenta RP z dnia 24 września 1934 roku - Prawo o postępowaniu wywłaszczeniowem (Dz. U. 1934, Nr 86, poz. 776 ze zm.) w związku z art. 25 § 1 tego rozporządzenia; art. 4 ust. 1 dekretu w związku z art. 10 § 2 pkt 5 rozporządzenia z 1934 roku; art. 4 ust. 1 dekretu w związku z art. 14 § 1 pkt 1 rozporządzenia z 1934 roku w związku z art. 22 § 2 pkt 2 tego rozporządzenia; art. 4 ust. 1 dekretu w związku z art. 4 rozporządzenia z 1934 roku w związku z art. 44 rozporządzenia Prezydenta RP z dnia 22 marca 1928 roku o postępowaniu administracyjnem (Dz. U. z 1928, Nr 36, poz. 341 ze zm.); art. 28 k.p.a. - poprzez jego niezastosowanie polegające na tym, że Sąd I instancji, dokonując kontroli zaskarżonej decyzji, pominął okoliczność, że orzeczenie z 1953 roku w części dotyczącej przedmiotowych nieruchomości jest obarczone wadą nieważności. Uzasadniając te zarzuty, autor skargi kasacyjnej wskazał, że nieruchomości nie spełniały przesłanek wywłaszczenia wymienionych w dekrecie, wobec czego ich wywłaszczenie nastąpiło z rażącym naruszeniem art. 1 ust. 1 w związku z art. 2 pkt 1 i 2 tego aktu. Zwrócił też uwagę na to, że w toku postępowania wywłaszczeniowego ani obwieszczenia o rozprawach z dnia 24 października 1951 roku i z dnia 29 listopada 1951 roku, ani orzeczenie wywłaszczeniowe nie zostały ogłoszone w Wojewódzkim Dzienniku Urzędowym, co stanowi rażące naruszenie art. 4 ust. 1 pkt 4 dekretu w związku z art. 21 § 1 i 2 w związku z art. 25 § 1 rozporządzenia z 1934 roku. Ponadto wszczęcie postępowania wywłaszczeniowego nie zostało poprzedzone podjęciem pertraktacji z właścicielem nieruchomości w celu dobrowolnego nabycia prawa własności, co stanowi rażące naruszenie art. 4 ust. 1 dekretu w związku z art. 10 § 2 pkt 5 rozporządzenia z 1934 roku. Zaznaczył również, że ani w obwieszczeniu o wywłaszczeniu z dnia 3 stycznia 1950 roku, ani w orzeczeniu wywłaszczeniowym nie został szczegółowo określony cel wywłaszczenia, co stanowi rażące naruszenie art. 4 ust. 1 dekretu w związku z art. 14 § 1 pkt 1 w związku z art. 22 § 2 pkt 2 rozporządzenia z 1934 roku. Poza tym, w toku postępowania wywłaszczeniowego organ nie ustalił właściciela nieruchomości, co stanowi rażące naruszenie art. 4 ust. 1 dekretu w związku z art. 4 rozporządzenia z 1934 roku w związku z art. 44 rozporządzenia z 1928 roku, w wyniku czego orzeczenie w części dotyczącej tej nieruchomości nie zostało skierowane do jej właściciela, co z kolei stanowi rażące naruszenie art. 28 k.p.a. W ramach zarzutów naruszenia prawa materialnego podniesiono też naruszenie art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. w związku z art. 28 k.p.a. przez jego błędną wykładnię polegającą na rozróżnieniu stopnia naruszenia prawa w zależności od tego, czy miało miejsce przy wydaniu decyzji o charakterze rzeczowym czy osobowym, pomimo braku podstawy prawnej dla takiego rozróżnienia, co doprowadziło do przyjęcia, że nie jest rażącym naruszeniem prawa brak skierowania decyzji wywłaszczeniowej do właściciela rzeczy. Ponadto zarzucono naruszenie przepisów postępowania, a to art. 151 p.p.s.a. w związku z art. 16 § 1 k.p.a. w związku z art. 7 k.p.a. w związku z art. 77 § 1 k.p.a. w związku z art. 80 k.p.a. poprzez przyjęcie, że z zasady trwałości ostatecznej decyzji administracyjnej wynikają odmienne, szczególne zasady prowadzenia postępowania dowodowego i oceny stanu faktycznego na podstawie zebranych dowodów, a także domniemanie spełnienia przesłanek wywłaszczenia przez wywłaszczoną nieruchomość i domniemanie prawidłowego ustalenia stanu faktycznego będącego podstawą wydania decyzji wywłaszczeniowej, co miało istotny wpływ na wynik sprawy, ponieważ skutkowało uznaniem, iż nie zostało wykazane, iż orzeczenie - w części dotyczącej przedmiotowych nieruchomości - jest obarczone wadą nieważności, co z kolei skutkowało uznaniem, iż zaskarżona decyzja Ministra Infrastruktury i Rozwoju jest zgodna z prawem, co skutkowało oddaleniem skargi. W ocenie autora skargi kasacyjnej niezasadne jest stanowisko, że skoro nie ma jednoznacznych dokumentów świadczących o niespełnieniu przesłanek wywłaszczenia wymienionych w dekrecie, to znaczy, iż przesłanki te zostały spełnione. Na potwierdzenie swojej tezy autor skargi kasacyjnej przywołał wyroki zapadłe w sprawie stwierdzenia nieważności kwestionowanego orzeczenia z 1953 roku w części obejmującej inne nieruchomości z kompleksu [...]. Zdaniem skarżącego kasacyjnie prawidłowa ocena dowodów zebranych przez Ministra Infrastruktury i Rozwoju w toku postępowania, w tym dowodów pominiętych przez organ przy wydawaniu decyzji o odmowie stwierdzenia nieważności kwestionowanego orzeczenia, prowadzi do wniosku, że przedmiotowe nieruchomości nie spełniały przesłanek wywłaszczenia wymienionych w dekrecie. Wprawdzie nieruchomości w okresie wojny zostały zajęte na cele kolejowe przez okupanta, jednak jeszcze przed wyzwoleniem przestały spełniać przesłankę zajęcia na cele wskazane w art. 2 pkt 1 dekretu (wybudowana przez okupanta stacja [...] została jeszcze przed wyzwoleniem W. zdewastowana i rozebrana tak, że teren był opustoszały), co wyklucza ich wywłaszczenie na podstawie przepisów dekretu. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej podniesiono także, że część dowodów zebranych przez Ministra Infrastruktury i Rozwoju jest pozbawiona wiarygodności i mocy dowodowej, w szczególności "Szkic gruntów projektowanych do wywłaszczenia pod stację rozrządową [...] w powiecie i województwie [...] położonych", "rejestr pomiarowy części gruntów nieruchomości [...] i Cegielnia [...] w gminie B. powiecie i województwie [...]", zdjęcia lotnicze z 1945 roku pochodzące z Centralnego Archiwum Wojskowego oraz zdjęcia z 1944 roku. Autor skargi kasacyjnej podał w wątpliwość także wiarygodność podmiotu składającego wniosek o wszczęcie postępowania wywłaszczeniowego z dnia 4 maja 1949 roku i protokołu rozprawy co do wywłaszczenia z dnia 29 listopada 1951 roku. Wnoszący skargę kasacyjną nie zgodził się również z Sądem I instancji co do tego, że orzeczenie z 1953 roku ma charakter rzeczowy, co skutkowało przyjęciem stanowiska, że brak skierowania takiego orzeczenia do właściciela rzeczy nie jest rażącym naruszeniem prawa. Skarżący kasacyjnie stanął na stanowisku, że kwestionowanemu orzeczeniu nie można odmówić charakteru osobowego, przyznaje bowiem określonemu podmiotowi prawo własności rzeczy oraz nakłada na inny podmiot obowiązek podporządkowania się rozstrzygnięciu o pozbawieniu prawa własności tej rzeczy. Podniósł, że adresatem orzeczenia w przedmiocie przejęcia własności rzeczy musi być jej właściciel, a nie tylko podmiot, na rzecz którego następuje przejęcie. Zaznaczył również, że Sąd I instancji, uzasadniając swoje stanowisko, powołał się na specyfikę dekretu i jedynie odpowiednie stosowanie przepisów rozporządzenia z 1934 roku, nie wyjaśnił jednak, na czym ta specyfika polega ani dlaczego odpowiednie stosowanie przepisów rozporządzenia z 1934 roku miałoby oznaczać w praktyce ich niezastosowanie. Zdaniem wnoszącego skargę kasacyjną skierowanie decyzji wywłaszczeniowej do "właściciela nieustalonego", podobnie jak do osoby zmarłej, uznać trzeba za rażące naruszenie prawa. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: W postępowaniu przed Naczelnym Sądem Administracyjnym prowadzonym na skutek wniesienia skargi kasacyjnej obowiązuje generalna zasada ograniczonej kognicji tego Sądu, wynikająca z art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. tj. 2017, poz. 1369 ze zm., dalej: p.p.s.a.). Naczelny Sąd Administracyjny, jako sąd drugiej instancji, rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, wyznaczonych przez przyjęte w niej podstawy, określające zarówno rodzaj zarzucanego zaskarżonemu orzeczeniu naruszenia prawa, jak i jego zakres. Z urzędu bierze pod rozwagę wyłącznie nieważność postępowania sądowego, która jednakże w rozpoznawanej sprawie nie zachodzi. Przy braku przesłanek nieważnościowych w sprawie badaniu podlegały wyłącznie zarzuty podniesione w skardze kasacyjnej na uzasadnienie przytoczonych podstaw kasacyjnych. W myśl art. 174 p.p.s.a. skargę kasacyjną można oprzeć na następujących podstawach: 1) naruszeniu prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie; 2) naruszeniu przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Związanie NSA podstawami skargi kasacyjnej wymaga prawidłowego ich określenia w samej skardze. Oznacza to konieczność powołania konkretnych przepisów prawa, którym – zdaniem skarżącego – uchybił sąd, określenia, jaką postać miało to naruszenie, uzasadnienia zarzutu ich naruszenia, a w razie zgłoszenia zarzutu naruszenia prawa procesowego – wykazania dodatkowo, że to wytknięte uchybienie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Kasacja nieodpowiadająca tym wymaganiom, pozbawiona konstytuujących ją elementów treściowych uniemożliwia sądowi ocenę jej zasadności. Ze względu na wymagania stawiane skardze kasacyjnej, usprawiedliwione zasadą związania Naczelnego Sądu Administracyjnego jej podstawami sporządzenie skargi kasacyjnej jest obwarowane przymusem adwokacko - radcowskim (art. 175 § 1 - 3 p.p.s.a). Opiera się on na założeniu, że powierzenie czynności sporządzenia skargi kasacyjnej wykwalifikowanym prawnikom zapewni jej odpowiedni poziom merytoryczny i formalny, umożliwiający Sądowi drugiej instancji dokonanie kontroli zaskarżonego orzeczenia. Wskazane wyżej uwagi mają znaczenie także przy rozpoznaniu skargi kasacyjnej wniesionej w niniejszej sprawie. Należy bowiem zauważyć, że pełnomocnik skarżącego kasacyjnie w piśmie z dnia 18 kwietnia 2018 r. podniósł nowy zarzut naruszenia art. 3 ust. 1 i art. 4 ust. 1 pkt 3 dekretu poprzez objęcie wnioskiem wywłaszczeniowym części działki nr [...] "nieobjętej projektem" (punkt IV pisma). Strony po upływie terminu do wniesienia skargi kasacyjnej mogą stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a. przytaczać tylko nowe uzasadnienie podstaw kasacyjnych. Wskazany tu zarzut nie jest objęty żadną z podstaw zgłoszonych w skardze kasacyjnej i nie można go uznać za ich uzasadnienie. Zatem jako zgłoszony po terminie z art. 177 § 1 p.p.s.a. nie mógł być przedmiotem rozpoznania przez Sąd kasacyjny. W skardze kasacyjnej podniesiono zarówno zarzuty naruszenia prawa materialnego jak i naruszenia przepisów postępowania. Zatem w pierwszej kolejności należy odnieść się do zarzutu naruszenia przepisów postępowania. Zarzut naruszenia art. 151 p.p.s.a., w zw. z art. 16 § 1, art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. skarżący upatruje w przyjęciu przez Sąd pierwszej instancji, że "z zasady trwałości ostatecznej decyzji administracyjnej wynikają odmienne, szczególne zasady prowadzenia postępowania dowodowego i oceny stanu faktycznego na podstawie zebranych dowodów, a także domniemanie spełnienia przesłanek wywłaszczenia przez wywłaszczoną nieruchomość i domniemanie prawidłowego ustalenia stanu faktycznego będącego podstawą wydania decyzji wywłaszczeniowej". Wbrew stanowisku skarżącego Sąd pierwszej instancji przyjął zgodną z prawem metodę oceny dokonanych przez Ministra Infrastruktury i Rozwoju ustaleń. Sąd nie oparł się na domniemaniu, że w przypadku nieruchomości będących przedmiotem niniejszego postępowania wymienione w dekrecie przesłanki wywłaszczenia zostały spełnione, a w toku postępowania sądowoadmnistracyjnego należało ograniczyć się tylko do oceny, czy istnieją dowody obalające to domniemanie. Sąd pierwszej instancji dokonał oceny tego, czy organ prawidłowo ustalił, że w przypadku tych nieruchomości zachodziły przesłanki do wydania orzeczenia wywłaszczeniowego, a nie jak twierdzi skarżący, tylko czy zostało udowodnione, iż przesłanki te z pewnością nie zaistniały. Wydaje się, że stanowisko skarżącego zostało sformułowane w oderwaniu od realiów niniejszej sprawy, a w oparciu o stanowisko Naczelnego Sądu Administracyjnego wyrażone w przywołanej w skardze kasacyjnej sprawie o sygn. akt I OSK 1717/11 w przedmiocie odmowy stwierdzenia nieważności orzeczenia wywłaszczeniowego dotyczącego innych nieruchomości objętych tym samym orzeczeniem wywłaszczeniowym, które jest przedmiotem niniejszej sprawy. Z tym, że skarżący nie zauważa, iż w sprawie o sygn. akt I OSK 1717/11, toczącej się kilka lat temu, organ przeprowadził wadliwe postępowanie nadzorcze, które nie zostało zaaprobowane przez sąd pierwszej instancji i NSA, ale błędów tych już nie popełnił w postępowaniu będącym przedmiotem kontroli w niniejszej sprawie. Za Sądem pierwszej instancji należy powtórzyć, że jedną z podstawowych zasad postępowania administracyjnego jest zasada trwałości decyzji administracyjnych. Zgodnie z art. 16 § 1 k.p.a., decyzje, od których nie służy odwołanie w administracyjnym toku instancji lub wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy, są ostateczne. Uchylenie lub zmiana takich decyzji, stwierdzenie ich nieważności oraz wznowienie postępowania może nastąpić tylko w przypadkach przewidzianych w kodeksie lub ustawach szczególnych. Tryb nadzwyczajny przewidziany w art. 156 k.p.a. ma zatem charakter wyjątku od zasady. Tym samym, przesłanki stwierdzenia nieważności określone w art. 156 § 1 k.p.a. podlegają wykładni ścisłej (exceptiones non sunt extendendae). Istotne jest również, że decyzji ostatecznej służy tzw. domniemanie legalności i prawidłowości (por. np. wyrok NSA z 10 września 2014 r., sygn. akt I OSK 229/13, www.orzeczenia.nsa.gov.pl). Ewentualne wątpliwości co do legalności kwestionowanej decyzji ostatecznej powinny przemawiać za odmową stwierdzenia jej nieważności. Ugruntowane jest w orzecznictwie sądowym stanowisko, że oceny legalności decyzji ostatecznej dokonuje się w zasadzie na podstawie materiałów zgromadzonych w postępowaniu zwykłym zakończonym jej wydaniem (por. np. wyrok z 12 lutego 2013 r., sygn. akt I OSK 1717/11, www.orzeczenia.nsa.gov.pl i cyt. tam orzeczenia). W myśl zasady koniecznego współdziałania organu i podmiotu ubiegającego się o załatwienie sprawy w określony sposób, podmioty te zobowiązane są dążyć do wyjaśnienia okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. Jednak ciężar dowodu co do istnienia przesłanek nieważności spoczywa w szczególności na tym, kto domaga się stwierdzenia nieważności. Nie pomniejsza to oczywiście obowiązków organu nadzoru wynikających z przepisów k.p.a., regulujących zasady postępowania dowodowego. Nie można bowiem zapominać o tym, że w sprawach toczących się w trybie nieważnościowym, w których przedmiotem są orzeczenia wydawane kilkadziesiąt lat temu, często możliwości zebrania materiału dowodowego ograniczają się do dokumentacji zawartej w archiwalnych aktach administracyjnych. W takim przypadku organ nadzoru może dokonać kontroli orzeczenia w oparciu o przepis art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a., tylko w takim zakresie, jaki jest możliwy na podstawie tych dowodów. Zatem, aby strona wnioskująca o stwierdzenie nieważności orzeczenia mogła osiągnąć pożądany przez siebie skutek, to przede wszystkim ona musi dążyć do wykazania, że kwestionowane orzeczenie jest obciążone wadą określoną w przepisie art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. Do podważenia decyzji w tym trybie nie wystarczy samo twierdzenie strony, że kwestionowana decyzja jest wadliwa ponieważ została wydana w innych okolicznościach niż wskazane w jej uzasadnieniu, powinna przedstawić na tą okoliczność stosowne wnioski dowodowe. Jeżeli dowody te mają znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, wówczas organ powinien je przeprowadzić. Brak dowodów pozwalających na jednoznaczne stwierdzenie istnienia ciężkich wad prawnych decyzji ostatecznej (zwłaszcza w sprawach dotyczących decyzji wydanych przed kilkudziesięcioma latami) co do zasady wyklucza możliwość jej eliminacji z obrotu prawnego. Wobec tego tylko stwierdzone, a nie domniemane rażące naruszenie prawa może stanowić podstawę stwierdzenia nieważności decyzji stosownie do art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. (zob. np. wyrok NSA z 26 lutego 2008 r., sygn. akt I OSK 214/07, www.orzeczenia.nsa.gov.pl). Sąd pierwszej instancji trafnie zauważył, że zasada trwałości decyzji administracyjnej oraz wynikające z niej domniemanie legalności decyzji ostatecznej mają także silne oparcie w wartościach konstytucyjnych, w tym przede wszystkim w zasadzie pewności prawa i obrotu prawego, stanowiącej istotny komponent zasady demokratycznego państwa prawnego (art. 2 Konstytucji RP). Pogląd taki znajduje potwierdzenie w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego np. w wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 12 maja 2015 r., P 46/13 (OTK-A 2015/5/62), gdzie wskazano, że reguła trwałości decyzji służy realizacji istotnych wartości, jakimi są ochrona porządku prawnego, stabilności obrotu prawnego, zaufania do organów państwa i samego prawa oraz ochrona praw nabytych. Warto podnieść, że Trybunał w powołanym wyroku z 12 maja 2015 r. wskazał na rosnące z czasem trudności dowodowe w prowadzeniu ewentualnego nadzwyczajnego postępowania weryfikacyjnego. Sąd pierwszej instancji przytoczył tylko pogląd Trybunału zawarty w uzasadnieniu tego wyroku. Sąd nie przyjął, jak twierdzi skarżący, że wyrok Trybunału ma zastosowanie w niniejszej sprawie. Oczywistym jest, że wyrok ten jako dotyczący niezgodności z Konstytucją RP art. 156 § 2 k.p.a., nie miał zastosowania w niniejszej sprawie. Zatem obszerne, dwustronicowe wywody autora skargi kasacyjnej na ten temat nie mają znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Powyższe wskazuje na to, że Sąd pierwszej instancji prawidłowo przyjął, że w kontrolowanym postępowaniu nieważnościowym obowiązują częściowo odmienne zasady prowadzenia postępowania dowodowego niż w postępowaniu zwykłym. Minister wydający zaskarżoną decyzję przeprowadził stosowne postępowanie dowodowe, a Sąd pierwszej instancji, stosując przedstawione wyżej zasady, zaakceptował je. Wbrew twierdzeniom skarżącego Minister nie odwołał się do tego, iż nie został udowodniony brak spełnienia przesłanek wywłaszczenia (w sensie negatywnym). Organ nadzoru nie poprzestał na ocenianiu dowodów wykluczających możliwość wywłaszczenia. Sąd pierwszej instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku wymienił szereg dowodów, na których oparł się Minister i oceniając je, doszedł do słusznego wniosku, że pozwalają one na dokonanie ustaleń uzasadniających wywłaszczenie na podstawie art. 1 ust. 1 w zw. z art. 2 pkt 1 i 2 dekretu. Naczelny Sąd Administracyjny podziela stanowisko Sądu pierwszej instancji w tym zakresie i przedstawioną na jego poparcie argumentację. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie trafnie wskazał na następujące dowody: a) wniosek do Ministerstwa Komunikacji z 4 maja 1949 r., gdzie grunty w os. [...] wskazuje się jako zajęte w okresie wojny przez okupanta i będące w użytkowaniu P.K.P. w dniu wejścia w życie dekretu (grunty te na załączonym szkicu gruntów zostały oznaczone kolorem różowym), b) wniosek wywłaszczeniowy do Wojewody [...] z 4 maja 1949 r., c) szkic gruntów projektowanych do wywłaszczenia pod stację rozrządową [...] Nr [...] (kolorowa kopia tego szkicu znajduje się w aktach sądowych k. 49-52), d) rejestr pomiarowy części gruntów nieruchomości [...] zajętych w latach 1939-1945, e) protokół z rozprawy z 29 listopada 1951 r., f) zdjęcia lotnicze wykonane w 1944 i 1945 r., g) opinię geodety uprawnionego E. R. z dnia 7 lutego 2012 r. wraz z załącznikami. Naczelny Sąd Administracyjny podziela stanowisko Sądu pierwszej instancji, że w świetle tych dowodów nie budzi wątpliwości, iż nieruchomości wskazane w zaskarżonej decyzji tj. działki nr [...] i [...] spełniały wymagania określone w art. 1 ust. 1 i art. 2 pkt 1 i 2 dekretu z 1948 r., bowiem zostały zajęte w okresie od 1 września 1939 r. do 9 maja 1945 r. na cele komunikacji publicznej tj. stacji rozrządowej [...] oraz były we władaniu PKP z przeznaczeniem na odbudowę (budowę) tej stacji, zarówno w dniu wejścia w życie dekretu tj. 16 kwietnia 1948 r. jak i w chwili wydania orzeczenia wywłaszczeniowego. Oceny tej nie podważa orzeczenie Prezydium Rady Narodowej w [...] W. z dnia [...] grudnia 1961 r. i stanowisko zawarte w odwołaniu od tego orzeczenia wniesionym przez DOKP. Orzeczenie to dotyczyło części działek objętych wnioskiem PKP z dnia 4 maja 1949 r., ale znajdujących się w innej części [...] – na terenie bloków nr [...] i [...]. Tymczasem działki będące przedmiotem niniejszego postępowania znajdują się na obszarze bloku nr [...]. Zatem nie sposób przyjąć, że stan tych działek był taki sam. Zebrany materiał dowodowy niezbicie potwierdza, że w okresie wojny 1939 -1945 wybudowano stację rozrządową [...]. Wydaje się, że tej okoliczności nie kwestionuje także skarżący. Twierdzi jednak, że stacja nie obejmowała działek nr [...] i [...] w bloku nr [...]. Stanowisko to jest sprzeczne ze wskazanymi wyżej dokumentami, ale co najważniejsze fakt istnienia stacji kolejowej na przedmiotowych działkach potwierdzają zdjęcia lotnicze z 27 lipca 1944 r. i z 1945 roku. Skarżący twierdzi, że są one nieczytelne. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego porównanie ich ze współczesnymi im mapami, znajdującymi się w aktach sprawy, potwierdza ich przydatność do oceny stanu zajętości działek nr [...] i [...] pod stację rozrządową, w tym pod tory kolejowe, które są zauważalne na tych zdjęciach. Okoliczność tą potwierdza również geodeta E. R. Z zebranego materiału dowodowego wynika, że wobec zbliżającej się klęski okupanta niemieckiego na terenie Polski, wycofując się z terenu okupowanej Polski zdemontował on infrastrukturę kolejową, a ta która pozostała, uległa dewastacji i zniszczeniu. Ta okoliczność, wymuszone działaniami wojennymi postępowanie niemieckich władz okupacyjnych, nie świadczy o trwałym zamierzonym zlikwidowaniu stacji rozrządowej [...] i przeznaczeniu zajętych pod tą stację gruntów na inny cel. Stacja rozrządowa [...] została zniszczona, ale zajęte pod nią grunty nie zmieniły swojego przeznaczenia, co potwierdzają działania PKP zmierzające do odbudowy stacji rozrządowej, w tym wniosek o wszczęcie postępowania wywłaszczeniowego z dnia 4 maja 1949 r. Tą okoliczność potwierdza protokół z oględzin z dnia 24 października 1951 r., w którym stwierdzono, że ulegające wywłaszczeniu grunty stanowiły nasypy, wykopy, nieużytki i odłogi. Przy czym należy tu zauważyć, że przeprowadzający te oględziny zaznaczyli, że nie znali granic wywłaszczanych nieruchomości w terenie. Ustaleń Ministra nie podważa też treść obwieszczenia o wywłaszczeniu, z którego wynika, że wywłaszczone nieruchomości opisano według ich stanu formalnego sprzed przejęcia ich przez niemieckie władze okupacyjne a nie według ich stanu rzeczywistego na gruncie. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego także jednostkowe działania (na które powołano się w skardze kasacyjnej) podejmowane przed wywłaszczeniem przez ówczesnych właścicieli nieruchomości położonych na terenie [...], zbywających te nieruchomości, zmierzające do uzyskania pozwoleń na ich zabudowę (działki nr [...] i [...] w bloku nr [...]), w kontekście późniejszego niezrealizowania tych zamierzeń, co wydaje się potwierdza obecny stan tych działek tj. istniejące na nich torowiska - nie podważają ustaleń Ministra zaakceptowanych przez Sąd pierwszej instancji co do stanu działek nr [...] i [...], będących przedmiotem niniejszego postępowania i znajdujących się na terenie innego bloku - nr [...]. Naczelny Sąd Administracyjny nie zgadza się także z tym, że "Szkic gruntów projektowanych do wywłaszczenia pod stację rozrządową [...]" jest pozbawionym "wiarygodności i mocy dowodowej bowiem nie wiadomo skąd ten dokument pochodzi". Otóż nie budzi wątpliwości, że dokument ten był załączony do wniosku o wywłaszczenie. Z uwagi na szereg postępowań toczących się z wniosków byłych właścicieli nieruchomości wywłaszczonych tym samym orzeczeniem, w aktach administracyjnych znajdują się tylko kopie oryginalnych archiwalnych dokumentów z przedmiotowego postępowania wywłaszczeniowego, wykonane przez organ, a w aktach sądowych znajduje się kolorowa kopia "Szkicu gruntów", wykonana przez Sąd. Zatem wątpliwości co do pochodzenia części zgromadzonych w niniejszej sprawie dowodów, na etapie postępowania kasacyjnego, nie można uznać za usprawiedliwione. Ze wskazanego wyżej szkicu gruntów wynika, że działki nr [...] i [...] z bloku nr [...] zostały oznaczone jako "grunty zajęte w latach 1939 – 1945 użytkowane przez P.K.P." i znajdowały się w granicach "wywłaszczenia wg. projektu st. rozrządowej [...]". Wbrew twierdzeniom skarżącego to nie geodeta E. R. naniosła sposób zajęcia nieruchomości i legendę na tym szkicu. Świadczy o tym chociażby jednolitość wykonania zapisów (w tym legendy) na tym szkicu. Z opisu "Szkicu gruntów" dokonanego przez geodetę E. R. wynika, że naniesień dokonała na aktualnej mapie a nie na szkicu, w szczególności nie na jego oryginale. Zatem zajętość gruntów ustalono na podstawie szkicu gruntów, już w postępowaniu wywłaszczeniowym, a nie jak twierdzi skarżący, w postępowaniu nadzorczym. Zajętość działek nr [...] i [...] potwierdza także rejestr pomiarowy dołączony do wniosku o wywłaszczenie. W rejestrze tym, sporządzonym w dniu 16 kwietnia 1949 r. przez Dział Pomiarowy Dyrekcji Odbudowy WWK, opisano jako zajęte w latach 1939-1945 działki nr [...] i [...]. Co prawda w późniejszym okresie PKP określiły rejestr jako nieaktualny co do nieruchomości objętych orzeczeniem Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w [...] W. z dnia [...] grudnia 1961 r., to jednak brak jest podstaw do kwestionowania tego dokumentu co do działek nr [...] i [...]. Za nieskuteczne należy też uznać podważanie przez skarżącego przydatności zdjęć lotniczych wykonanych w 1944 r. i w 1945 r. Zostały one pozyskane w postępowaniu nadzorczym z geoportal.edu.pl i z Centralnego Archiwum Wojskowego. Na tę okoliczność zostały sporządzone notatki służbowe przez pracowników Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju wykonujących wydruki tych zdjęć. Przy czym, co jest zapewne wiadomym pełnomocnikowi skarżącego, do akt niniejszej sprawy nie dołączono płyty CD ze zdjęciami, ponieważ dokonano z niej wydruku tych zdjęć i dołączono ją do innej sprawy dotyczącej wywłaszczenia nieruchomości objętych tym samym orzeczeniem wywłaszczeniowym. Skarżący nie wnosił w postępowaniu administracyjnym o załączenie tej płyty do akt niniejszej sprawy. Okres wykonania tych zdjęć, wynikający częściowo z zamieszczonej na nich informacji oraz z informacji Centralnego Archiwum Wojskowego, koreluje z pozostałym materiałem dowodowym zebranym w postępowaniu wywłaszczeniowym i zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, w sposób wiarygodny potwierdza istotne dla rozstrzygnięcia okoliczności, związane z zajętością działek nr [...] i [...] pod stację rozrządową [...]. Prawidłowość ustaleń Ministra potwierdziła także opinia geodety uprawnionego E. R. W skardze kasacyjnej nie podważa się stanowiska wyrażonego w tej opinii. Prawidłowość wniosków wynikających z tej opinii nie budzi też zastrzeżeń Naczelnego Sądu Administracyjnego. W uzasadnieniu skargi kasacyjnej zwraca się natomiast uwagę na występujące przesłanki do wyłączenia E. R. od udziału w niniejszym postępowaniu, z tej przyczyny, że brała już udział w innych sprawach dotyczących wywłaszczenia nieruchomości z kompleksu [...]. W skardze kasacyjnej nie postawiono jednak zarzutu naruszenia przepisów dotyczących wyłączenia biegłego tj. art. 84 § 2 k.p.a. w zw. z art. 24 § 1 pkt 4 k.p.a. Zatem kwestia wyłączenia tej osoby nie może być objęta kontrolą kasacyjną. Za nieuprawnioną należy uznać także argumentację, która miałaby podważać ustalenia Ministra, a którą to oparto w skardze kasacyjnej na okolicznościach związanych z innymi nieruchomościami, które objęto tym samym orzeczeniem wywłaszczeniowym i rozbieżnymi rozstrzygnięciami sądów w sprawach dotyczących tych nieruchomości. Nie byłoby bowiem zasadne ustalanie stanu faktycznego działek będących przedmiotem niniejszej sprawy na podstawie stanu faktycznego dotyczącego innych działek, często położonych w znacznej odległości, na dużym obszarze objętym orzeczeniem wywłaszczeniowym, obejmującym dużą liczbę nieruchomości. Lektura tych orzeczeń wskazuje na odmienne stany faktyczne dotyczące nieruchomości objętych tymi postępowaniami oraz na różny stopień zaangażowania organu administracji w wyjaśnieniu tych spraw, co niekiedy skutkowało uchyleniem decyzji nadzorczych. Podsumowując tę część rozważań, Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że Minister w niniejszej sprawie, stosując się do zasad wynikających z przepisów art. 7, 77 § 1 i 80 k.p.a. w zw. z art. 16 § 1 k.p.a., przeprowadził prawidłowo postępowanie dowodowe i dokonał trafnej oceny zebranego materiału dowodowego. Skutkiem tego było prawidłowe oddalenie skargi na podstawie art. 151 p.p.s.a. Zatem za nieusprawiedliwiony należy uznać zarzut naruszenia tych przepisów. Przechodząc do oceny zarzutów naruszenia prawa materialnego należy podkreślić, że zarzut z punktu I.1. polega według autora skargi kasacyjnej na niezastosowaniu art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. w zw. art. 1 ust. 1, art. 2 pkt 1 i 2, art. 4 ust. 1 dekretu, art. 14 § 1 pkt 1, art. 21 § 1 i 2, art. 22 § 2 pkt 2, art. 25 § 1 rozporządzenia prawo o postępowaniu wywłaszczeniowem i art. 44 rozporządzenia o postępowaniu administracyjnem oraz art. 28 k.p.a. Należy zatem przyjąć, że w tym zarzucie nie podważa się przyjętej przez Sąd pierwszej instancji wykładni tych przepisów. Uwaga ta jest o tyle istotna, że pełnomocnik skarżącego w piśmie z dnia 18 kwietnia 2018 r. wskazał na rozbieżność w orzecznictwie co do wykładni art. 1 ust. 1 i 2 dekretu. Kwestia ta nie mieści się jednak w zarzutach sformułowanych w skardze kasacyjnej, a jako podniesiona po terminie z art. 177 § 1 p.p.s.a., nie podlegała rozpoznaniu przez Sąd kasacyjny. Wobec tego, już tylko z tego powodu, brak było podstaw do wystąpienia przez Naczelny Sąd Administracyjny do składu poszerzonego, o podjęcie uchwały zawierającej rozstrzygnięcie wątpliwości co do wykładni art. 1 ust. 1 i 2 dekretu. Odnosząc się do zarzutu z punktu I.1. skargi kasacyjnej, Naczelny Sąd Administracyjny oparł się także na niepodważonym w skardze kasacyjnej, jak to wykazano wyżej, stanie faktycznym przyjętym przez Sąd pierwszej instancji. Mając to na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny uznał za trafne stanowisko Sądu pierwszej instancji, że postępowanie wywłaszczeniowe dotyczące działek nr [...] i [...] i orzeczenie wywłaszczeniowe w części dotyczącej tych działek, nie jest dotknięte wadą rażącego naruszenia prawa w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a., wyłożonym przez Sąd w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Jak już wykazano, z prawidłowo ustalonego stanu faktycznego wynika, że na działkach nr [...] i [...], w okresie od 1 września 1939 r. do 9 maja 1945 r., została wybudowana stacja rozrządowa [...]. Działki te po tym okresie zostały przejęte przez PKP w celu odbudowy (budowy) stacji rozrządowej [...] i były we władaniu PKP w dniu 16 kwietnia 1948 r. oraz w dniu wydania orzeczenia wywłaszczeniowego. Zatem spełnione zostały przesłanki z art. 1 ust. 1 w zw. z art. 2 pkt 1 i 2 dekretu do wywłaszczenia tych nieruchomości. W sprawie nie jest kwestionowane, że obwieszczenie o wszczęciu postępowania wywłaszczeniowego zostało stosownie do treści art. 4 ust. 1 pkt 4 dekretu ogłoszone w Wojewódzkim Dzienniku Urzędowym i wywieszone na tablicach ogłoszeń właściwych urzędów. Natomiast ogłoszenia o rozprawach administracyjnych i wydaniu orzeczenia wywłaszczeniowego, zostały wywieszone tylko na tablicach ogłoszeń, m.in. Gminnej Rady Narodowej w J.. Odnosząc się do tego uchybienia, Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, iż podziela pogląd Sądu pierwszej instancji, że żadna z przesłanek wznowienia postępowania wymienionych w art. 145 § 1 k.p.a. nie może jednocześnie stanowić podstawy stwierdzenia nieważności decyzji administracyjnej (art. 156 § 1 k.p.a). Ustawodawca przewidział bowiem odrębny katalog przesłanek skutkujących wznowieniem postępowania oraz inny, odrębny katalog dający podstawę do stwierdzenia nieważności. System weryfikacji decyzji administracyjnych oparty jest na zasadzie niekonkurencyjności, co oznacza, że poszczególne tryby nadzwyczajne mają na celu usunięcie tylko określonego rodzaju wadliwości decyzji i nie mogą być stosowane zamiennie (por. np. wyrok NSA z 28 maja 2015 r., sygn. akt II OSK 899/15, www.orzeczenia.nsa.gov.pl oraz wyrok NSA z 29 czerwca 2006 r., sygn. akt II OSK 843/05, www.orzeczenia.nsa.gov.pl; J. Borkowski, [w:] B. Adamiak, J. Borkowski, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, Warszawa 2013, teza 5 do art. 156; K. Glibowski, w: Komentarz do Kodeksu postępowania administracyjnego, pod red. M. Wierzbowskiego i A. Wiktorowskiej, Warszawa 2015, 16 wyd., Legalis, teza 57 pkt 13 do art. 156). W konsekwencji wskazane uchybienia organu polegające na niezamieszczeniu ogłoszeń o rozprawach i wydaniu orzeczenia w Wojewódzkim Dzienniku Urzędowym, tj. związane z zapewnieniem stronie czynnego udziału w postępowaniu, są uchybieniami mogącymi ewentualnie stanowić podstawę wznowienia postępowania (art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a.), a nie stwierdzenia nieważności decyzji. Ówczesny prawodawca, uwzględniając m.in. konieczność jak najszybszej odbudowy infrastruktury komunikacji publicznej i powojenne uwarunkowania powodujące trudności z ustaleniem aktualnych właścicieli wywłaszczanych nieruchomości na cele użyteczności publicznej i adresów tych właścicieli, uprościł postępowanie wywłaszczeniowe. Ustanowił odstępstwa od uregulowań zawartych w rozporządzeniu Prawo o postępowaniu wywłaszczeniowem, wprowadzając między innymi uproszczony sposób zawiadamiania właścicieli lub posiadaczy wywłaszczanych nieruchomości oraz ustanawiając obowiązek przedstawienia danych dotyczących właścicieli wywłaszczanych nieruchomości i ich adresów, "tylko o tyle, o ile wnioskodawca był w ich posiadaniu" (art. 4 ust. 1 pkt 2 i 4 dekretu z 7 kwietnia 1948 r.). Z protokołu rozprawy wywłaszczeniowej wynika, że organ podjął próbę wyjaśnienia kto jest właścicielem wywłaszczanych nieruchomości. Przedstawiciele wnioskodawcy wskazali, że część nieruchomości podanych w dołączonym do wniosku rejestrze pomiarowym jest własnością nieustalonych osób, bo ich nazwisk "nie udało się ustalić, ponieważ teren ten obejmuje dawne grunty parcelacyjne S. a nabywcy działek nie są ujawnieni w hipotece". Przeto z zapisu protokołu wynikało, iż wnioskodawca wywłaszczenia i organ wiedzieli, że S. po rozparcelowaniu swoich nieruchomości, zbyli je, skutkiem tego była nieaktualność zapisów ksiąg hipotecznych dotyczących tych nieruchomości. Zatem niemożliwe było ustalenie właściciela działek nr [...] i [...]. Należy podkreślić, że Z. K. pomimo nabycia przedmiotowych działek na podstawie wyroku Sądu Polubownego z dnia 18 sierpnia 1942 r., nie ujawniła swojego prawa własności w księdze hipotecznej. Ustalenie rzeczywistej właścicielki tych nieruchomości nastąpiło dopiero w toku postępowania nadzorczego. Zatem nieustalenie w toku postępowania wywłaszczeniowego właściciela działek nr [...] i [...] nie było naruszeniem art. 4 ust. 1 dekretu w zw. z art. 4 rozporządzenia wywłaszczeniowego i art. 44 rozporządzenia o postępowaniu administracyjnem. Na marginesie trzeba tu wskazać, że w ogłoszeniach dotyczących prowadzonego postępowania wywłaszczeniowego zakończonego kwestionowanym orzeczeniem z dnia [...] kwietnia 1953 r., wskazywana była Z. K. jako właścicielka innej przejmowanej nieruchomości o wiele większej, bo o powierzchni 25089 m², co organ ustalił w oparciu o wpis w księdze hipotecznej. Skarżący kasacyjnie zarzuca także naruszenie art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. poprzez to, że orzeczenie wywłaszczeniowe nie zostało skierowane do właściciela działek nr [...] i [...] (pkt 1 f petitum skargi kasacyjnej), co stanowi jego zdaniem rażące naruszenie art. 28 k.p.a. Odnosząc się do tak postawionego zarzutu, należy stwierdzić, że art. 28 k.p.a. nie obowiązywał w czasie postępowania wywłaszczeniowego, dlatego nie mógł zostać naruszony przez organy prowadzące to postępowanie. W uzupełnieniu można tu dodać że, organ nadzoru, ustalając, czy doszło do rażącego naruszenia prawa w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a., bada, czy doszło do naruszenia przepisów obowiązujących w czasie trwania postępowania wywłaszczeniowego a nie przepisów obowiązujących obecnie, a jedynie skutki ewentualnego naruszenia przepisów mających zastosowanie w toku prowadzonego postępowania wywłaszczeniowego ocenia w oparciu o przepis art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. W konsekwencji zarzut ten nie zasługiwał na uwzględnienie. Należy także podzielić stanowisko Sądu pierwszej instancji, że wynikające z art. 4 ust. 1 dekretu odpowiednie stosowanie przepisów rozporządzenia Prawo o postępowaniu wywłaszczeniowem, skutkuje brakiem obowiązku wynikającego z art. 10 § 2 pkt 5 tego rozporządzenia, tj. przeprowadzenia w postępowaniu wywłaszczeniowym pertraktacji w celu dobrowolnego nabycia nieruchomości - ponieważ jej właściciel nie został ustalony. Ponadto także w świetle deklaratoryjnego charakteru orzeczenia wywłaszczeniowego wydanego na podstawie przepisów dekretu z dnia 7 kwietnia 1948 r. dobrowolne nabycie nieruchomości nie mogło mieć miejsca, ponieważ odjęcie prawa własności nieruchomości, stosownie do treści art. 1 ust. 3 tego dekretu, następowało z dniem 9 maja 1945 r. W rezultacie nie można uznać, że doszło do naruszenia art. 4 ust. 1 dekretu w zw. z art. 10 § 2 pkt 5 rozporządzenia wywłaszczeniowego. Nie można zgodzić się też z tym, że w obwieszczeniu o wywłaszczeniu i orzeczeniu wywłaszczeniowym nie został szczegółowo określony cel wywłaszczenia. Jak to trafnie wskazał Sąd pierwszej instancji, w obwieszczeniu wskazano, że wywłaszczenie następuje na "cele kolejowe", a w orzeczeniu wywłaszczeniowym podano, że wywłaszczenie następuje na cele budowy, rozwoju i utrzymania urządzeń komunikacji publicznej. Tu także uchodzi uwadze skarżącego konieczność odpowiedniego stosowania przepisów rozporządzenia wywłaszczeniowego do postępowania na gruncie dekretu z 1948 r. To skutkuje uznaniem takiego sposobu określenia celu wywłaszczenia za wystarczający, spełniający wymagania dekretu. Ponadto dla ewentualnego stwierdzenia nieważności orzeczenia wywłaszczeniowego kluczowe znaczenie ma to, czy cel wywłaszczenia rzeczywiście istniał, a nie to, czy był wskazany w orzeczeniu. Ta druga sytuacja może być kwalifikowana jako uchybienie procesowe, ale niedeterminujące rażące naruszenie prawa w aspekcie materialnym (skoro w realiach niniejszej sprawy cel taki faktycznie występował). W tej sytuacji nie doszło do zarzucanego naruszenia art. 4 ust 1 dekretu w zw. z art. 14 § 1 pkt 1 w zw. z art. 22 § 2 rozporządzenia wywłaszczeniowego. W kontekście tego co już wskazano wyżej, za niezasadny należy uznać także zarzut naruszenia art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. w zw. z art. 28 k.p.a. (punkt I.2.) Powiązanie naruszenia przepisu art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. z naruszeniem przepisu art. 28 k.p.a. nieobowiązującego w czasie trwania postępowania wywłaszczeniowego, czyni ten zarzut niezasadnym. Zatem zbędne jest dla oceny tego zarzutu zajmowanie przez Sąd kasacyjny stanowiska w kwestii charakteru (rzeczowego, osobowego, osobowo - rzeczowego) orzeczenia wywłaszczeniowego wydanego na podstawie dekretu z dnia 7 kwietnia 1948 r. Mając powyższe wywody na względzie Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że skarga kasacyjna nie ma usprawiedliwionych podstaw, dlatego na mocy art. 184 p.p.s.a. ją oddalił.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło