II GSK 2437/17

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2019-09-05

Skład orzekający: Mirosław Trzecki, Andrzej Skoczylas, Tomasz Smoleń

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy kara pieniężna nałożona na załadowcę za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia została prawidłowo wymierzona, uwzględniając przepisy dyrektywy 96/53/WE dotyczące dopuszczalnego nacisku osi pojazdów?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uchylił zaskarżony wyrok i decyzje organów obu instancji, uznając, że kara pieniężna została wymierzona nieprawidłowo. Sąd oparł się na orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE), które wskazuje, że polskie przepisy dotyczące dopuszczalnego nacisku osi na drogach krajowych, w tym ograniczenie do 8 ton na osi napędowej, są niezgodne z dyrektywą 96/53/WE w odniesieniu do pojazdów spełniających unijne normy nacisku osi (do 11,5 tony). Stwierdzony w sprawie nacisk osi napędowej (12,2 tony) stanowił przekroczenie unijnej normy o 4,52%, co nie uzasadniało nałożenia kary w wysokości 15.000 zł, a jedynie niższej.
Stan faktyczny
W sprawie nałożono karę pieniężną na U. B. jako załadowcę za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia. Kontrola wykazała przekroczenie dopuszczalnego nacisku osi napędowej (12,02 t po odjęciu błędu), nacisku potrójnej osi nienapędowej (25,75 t) oraz masy całkowitej pojazdu (46,08 t). Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę U. B., uznając prawidłowość decyzji organów. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę kasacyjną U. B., która kwestionowała m.in. zastosowanie przepisów dotyczących dopuszczalnego nacisku osi.
Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżony wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 14 listopada 2016 r. sygn. akt VI SA/Wa 500/16 oraz zaskarżoną decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] października 2015 r. i poprzedzającą ją decyzję Łódzkiego Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z [...] lipca 2015 r. Zasądził od Głównego Inspektora Transportu Drogowego na rzecz U. B. zwrot kosztów postępowania sądowego.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Mirosław Trzecki Sędzia NSA Andrzej Skoczylas (spr.) Sędzia del. WSA Tomasz Smoleń Protokolant starszy asystent sędziego Monika Tutak-Rutkowska po rozpoznaniu w dniu 05 września 2019 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej U. B. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 14 listopada 2016 r. sygn. akt VI SA/Wa 500/16 w sprawie ze skargi U. B. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] października 2015 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia 1. uchyla zaskarżony wyrok, 2. uchyla zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję Łódzkiego Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z [...] lipca 2015 r., nr [...], 3. zasądza od Głównego Inspektora Transportu Drogowego na rzecz U. B. 4975 (cztery tysiące dziewięćset siedemdziesiąt pięć) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego. Wyrokiem z dnia 14 listopada 2016 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił skargę U. B. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] października 2015 r. w przedmiocie kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia. Ze stanu faktycznego sprawy przyjętego przez Sąd I instancji wynika, że [...] maja 2015 r. na ul. M. w Ł., na drodze powiatowej o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi napędowej do 8 t, zatrzymano do kontroli pojazd członowy składający się z dwuosiowego ciągnika samochodowego marki Scania wraz z trzyosiową naczepą marki Mega-Domex. Pojazdem kierował A. Z., który wykonywał przejazd drogowy z ładunkiem piasku w imieniu Z. W., prowadzącego działalność gospodarczą pod firmą Z. Załadowcą przewożonego towaru była U. B., prowadząca działalność gospodarczą pod firmą K. Przebieg kontroli utrwalono protokołem. Pojazd zważono przy pomocy stacjonarnej wagi do pomiarów dynamicznych DW 600 producenta T., która w dniu kontroli legitymowała się świadectwem legalizacji ponownej wydanym przez Naczelnika Obwodowego Urzędu Miar w Łodzi z datą ważności do dnia 28 lutego 2017 r. Dokumenty te okazano kierowcy przed ważeniem, a nadto poinformowano kierowcę o sposobie przeprowadzania pomiarów oraz o przysługujących mu uprawnieniach. Stan faktyczny sprawy ustalono na podstawie: protokołu kontroli z dnia [...] maja 2015 r., dowodu rejestracyjnego kontrolowanego pojazdu członowego, prawa jazdy kontrolowanego kierowcy, świadectwa legalizacji ponownej wagi, protokołu przesłuchania kierowcy w charakterze świadka oraz dokumentacji fotograficznej sporządzonej podczas kontroli. Pomiary wykazały przekroczenia dopuszczalnego nacisku osi oraz DMC pojazdu. Decyzją z dnia [...] lipca 2015 r. Łódzki Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na U. B. karę pieniężną w wysokości 15.000 zł za wykonywanie przejazdu po drogach publicznych pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia kategorii VII w pozostałych przypadkach. Decyzją z dnia [...] października 2015 r. Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał w mocy decyzję pierwszoinstancyjną. W uzasadnieniu organ odwoławczy podniósł, że w rozpoznawanej sprawie należało stwierdzić następujące naruszenia dopuszczalnych norm: - nacisk pojedynczej osi napędowej pojazdu członowego - 12,02 t (po odjęciu 4%) - przekroczenie o 4,02 t (przekroczenie dopuszczalnej wartości o 50,25%), - nacisk potrójnej osi nienapędowej pojazdu członowego - 25,75 t (po odjęciu 4%) - przekroczenie o 1,75 t (przekroczenie dopuszczalnej wartości o 7,29%), - masa całkowita pojazdu członowego - 46,08 t (po odjęciu 2%) - przekroczenie o 6,08 t (przekroczenie dopuszczalnej wartości 15,2%), - podmiot wykonujący przejazd nie miał zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym. GITD wyjaśnił, iż organ I instancji błędnie odjął 2% zaokrąglone do 0,1 w górę błędu pomiaru od uzyskanego w trakcie kontroli wyniku ważenia. Należało bowiem odjąć błąd pomiaru w wysokości 4% dla wyznaczenia nacisku osi, a 2% w przypadku wyznaczenia rzeczywistej masy całkowitej pojazdu. Omyłka organu I instancji nie miała jednak wpływu na kwalifikację prawną ujawnionych naruszeń oraz wymiar kary pieniężnej. GITD podkreślił, że norma dotycząca nacisków osi potrójnych jest identyczna na wszystkich kategoriach dróg, zatem ich przekroczenie powoduje zakwalifikowanie naruszenia do przejazdu pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia kategorii VII, gdyż tylko ono dopuszcza ich przekroczenie. Podczas kontroli stwierdzono przekroczenie dopuszczalnego nacisku na pojedynczej osi napędowej o wartość powyżej 20%, oprócz przekroczenia - dopuszczalnych wartości na potrójnej osi nienapędowej i przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej, dlatego zdaniem organu odwoławczego wymierzenie kary pieniężnej w wysokości 15.000 zł jak za brak zezwolenia kategorii VII było prawidłowe. W ocenie organu II instancji, materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje, iż skarżąca jako załadowca towaru, miała wpływ oraz godziła się na powstanie stwierdzonych naruszeń. Kontrola wykazała przekroczenie masy całkowitej pojazdu członowego, co ma bezpośrednie przełożenie na przekroczenie nacisków osi. Mimo powyższego załadowca umożliwił wyjazd takiego pojazdu na drogę publiczną. Zdaniem GITD, powyższe jednoznacznie dowodzi, że strona miała znaczący wpływ na powstanie naruszeń przepisów dotyczących dopuszczalnych parametrów pojazdu. Załadowanie przez załadowcę zbyt dużej ilości towaru było warunkiem koniecznym ale i wystarczającym do powstania naruszenia. Ponadto GITD zauważył, iż załadowca powinien upewnić się czy podmiot wykonujący przejazd posiada zezwolenie oraz sprawdzić, czy pojazd (zespół pojazdów) po załadunku będzie mógł poruszać się po drogach publicznych na jego podstawie. Załadowca powinien też zwrócić uwagę, czy pojazd po załadunku nie będzie powodował przekroczenia dopuszczalnych norm. GITD wskazał również, iż z zeznań kierowcy wynika, że załadowca przed opuszczeniem przez pojazd miejsca załadunku nie sprawdził, czy nie będzie on przekraczał dopuszczalnych norm. Organ zauważył również, że nieokreślenie masy ładunku w dokumencie WZ oraz niezważenie pojazdu wskazuje na godzenie się załadowcy na ewentualne powstanie naruszeń, zaś poprzez wydanie ładunku powodującego przekroczenie masy i nacisków, załadowca miał wpływ na powstanie naruszenia. Organ odwoławczy podkreślił, że postępowanie, w wyniku którego wydano zaskarżoną decyzję, było prowadzone na podstawie i w granicach prawa. W skardze na powyższą decyzję skarżąca wniosła o uchylenie decyzji administracyjnych obu instancji oraz o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje stanowisko w sprawie. WSA w Warszawie oddalił skargę na powyższą decyzję. Sąd I instancji wskazał na treść art. 140aa ust. 1 i 3 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym (t.j. Dz. U. z 2015 r. poz. 1137 ze zm.; powoływanej dalej jako: p.r.d.) oraz stwierdził, że samo wystąpienie naruszenia nie jest wystarczającą podstawą do nałożenia kary pieniężnej na organizatora transportu, nadawcę, odbiorcę, załadowcę lub spedytora. Organ musi bowiem wykazać, że okoliczności sprawy lub dowody wskazują na wpływ lub godzenie się w rozpoznawanej sprawie załadowcy na powstanie naruszenia warunków przewozu, przy czym chodzi o wpływ lub godzenie się o charakterze realnym i bezpośrednim. Za niezasadny WSA uznał zarzut naruszenia art. 10 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz. U. z 2017 r. poz. 1257 ze zm., powoływanej dalej jako: k.p.a.). Sąd podniósł, że protokół z przeprowadzonej kontroli potwierdził przekroczenie przepisów regulujących normy pojazdów w zakresie poruszania się po drogach publicznych. W wyniku pomiarów stwierdzono naruszenie dopuszczalnych norm w zakresie nacisku pojedynczej osi napędowej pojazdu członowego, przekroczenie nacisku potrójnej osi napędowej, przekroczenie DMC pojazdu, a także brak zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym. Na podstawie zgromadzonych dokumentów WSA uznał, że kontrola drogowa, w toku której dokonano ważenia pojazdu, została przeprowadzona w sposób prawidłowy. Miejsce ważenia legitymowało się dokumentem potwierdzającym spełnienie warunków koniecznych do wykonywania pomiarów nacisków oraz masy pojazdów, wagi miały świadectwo legalizacji, a kierowca nie kwestionował wyniku ważenia. W ocenie WSA niejasny był zarzut sformułowany w punkcie 1a) petitum skargi, ponieważ organ nie uznał, że dopuszczalny nacisk osi napędowej kontrolowanego zespołu pojazdów wynosi 8 ton. Wartość tę organ odniósł natomiast do dopuszczalnego nacisku na drogę, po której poruszał się zatrzymany zespół pojazdów. Zdaniem Sądu, jest to stwierdzenie prawidłowe, ponieważ była to droga powiatowa, a zgodnie z art. 41 ust. 3 p.r.d. drogi powiatowe stanowią sieć dróg, po których mogą się poruszać pojazdy o dopuszczalnym nacisku pojedynczej osi do 8 ton. Okoliczność ta oznacza, że skontrolowany pojazd przekraczał parametry określone dla tej drogi. Sąd podkreślił, że zarzut naruszenia art. 10 § 1 k.p.a. przez niezawiadomienie strony o zebraniu materiału dowodowego oraz możliwości wypowiedzenia się co do tego i składania wniosków może odnieść skutek wówczas, gdy strona wykaże, że zarzucane uchybienie uniemożliwiło jej dokonanie konkretnych czynności procesowych. W sprawie niniejszej skarżąca nie wskazała zaś żadnych czynności, których mogłaby dokonać przed organami, gdyby brała udział w kwestionowanym przesłuchaniu kierowcy oraz ważeniu pojazdu. WSA wskazał również, że strona została powiadomiona o wszczęciu przeciwko niej z urzędu postępowania administracyjnego oraz pouczono ją o uprawnieniach wynikających z art. 10 § 1 k.p.a. Z uprawnienia tego skarżąca skorzystała, bowiem w aktach administracyjnych znajduje się jej pismo z dnia [...] maja 2016 r., w którym złożyła wyjaśnienia w sprawie. W odniesieniu do zarzutów dotyczących niewyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego oraz zaniechania podjęcia kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego (art. 7, art. 11, art. 77 § 1, art. 79 § 1 i 2 oraz art. 80 k.p.a) Sąd I instancji stwierdził, że realizacja obowiązku zebrania i rozpatrzenia pełnego materiału dowodowego przez organ polega po pierwsze na przeprowadzeniu postępowania dowodowego co do wszystkich okoliczności stanowiących fakty prawotwórcze, a po drugie, zebrany materiał dowodowy powinien znaleźć pełne odzwierciedlenie w uzasadnieniu faktycznym decyzji. Oceniając przebieg postępowania dowodowego w niniejszej sprawie, Sąd nie dopatrzył się nieprawidłowości zarówno w ocenie dowodów dokonanej przez organy, jak też w ustalonym na tej podstawie stanie faktycznym. Zdaniem WSA, organy zasadnie oparły się na protokole kontroli z dnia [...] maja 2015 r. oraz zeznaniach kierowcy złożonych podczas kontroli, gdyż podstawą decyzji z zakresu transportu drogowego jest z założenia stan faktyczny, ustalony w wyniku przeprowadzonej kontroli na drodze. Protokół został włączony do akt sprawy i skarżąca mogła się z tym dokumentem zapoznać. Sąd podkreślił, że kierowca przesłuchany jako świadek nie tylko nie kwestionował ustaleń protokołu, ale wyjaśnił, że został pouczony o zasadach przeprowadzania pomiarów, a przede wszystkim opisał procedurę załadunku w kopalni skarżącej. Zeznania te stanowiły uzupełnienie protokołu kontroli. WSA zauważył również, że w piśmie z dnia [...] maja 2015 r. skarżąca nie podważała prawidłowości przeprowadzonych podczas kontroli czynności ani ich wyniku, a uczyniła to dopiero po nałożeniu na nią kary pieniężnej. W świetle powyższego Sąd uznał, że postępowanie dowodowe zostało przeprowadzone zgodnie z zasadą prawdy obiektywnej i organy podjęły wszelkie niezbędne czynności do dokładnego wyjaśnienia sprawy, w sposób wyczerpujący zebrano i rozpatrzono cały materiał dowodowy (art. 77 k.p.a.), a jako dowód dopuszczono wszystko, co mogło przyczynić się do wyjaśnienia sprawy. Zdaniem WSA, postępowanie zostało przeprowadzone zgodnie z przepisami k.p.a., a zebrany materiał dowodowy został zasadnie oceniony, jako wskazujący na wpływ skarżącej na stwierdzone naruszenia. W konsekwencji zarzut naruszenia przepisów proceduralnych Sąd uznał bardziej jako brak akceptacji stanowiska organu, niż jako rzeczywiste uchybienia proceduralne mające wpływ na rozstrzygnięcie. Za niezasadne WSA uznał również zarzuty naruszenia norm prawa materialnego. W okolicznościach prawidłowo ustalonego w sprawie stanu faktycznego, organy obu instancji zasadnie bowiem uznały, że wystąpiła przesłanka nałożenia kary pieniężnej na skarżącą jako załadowcę. Według WSA należało zaakceptować stanowisko GITD, że załadowca powinien (m.in.) sprawdzić, czy pojazd po załadunku będzie mógł poruszać się po drogach publicznych zachowując cechy normatywności. Sąd I instancji wskazał, że kierowca przedstawił do kontroli dokument WZ wystawiony przez skarżącą, w którym nieokreślono masy ładunku i którego to dokumentu strona nie podważała w toku postępowania administracyjnego. WSA zauważył nadto, że według zeznań kierowcy przed załadunkiem nie zostały poczynione przez załadowcę ustalenia co do parametrów pojazdu w zakresie jego dopuszczalnej ładowności. Okoliczności te, zdaniem Sądu, wskazują na godzenie się załadowcy na ewentualne powstanie naruszeń. By wyeliminować zarzut wpływu lub godzenia się na powstanie naruszenia należało udokumentować przynajmniej próbę weryfikacji przez nadawcę/załadowcę parametrów wagowych/obciążeniowych załadowanego pojazdu. Sąd podkreślił, że na organie ciąży obowiązek dowiedzenia przesłanek determinujących odpowiedzialność załadowcy, jednakże skarżąca nie może w takiej sytuacji czuć się zwolniona od wykazania okoliczności, z których wywodzi korzystne dla siebie prawne konsekwencje, gdyż przez zaniechanie tego wykazania może pozbawić organ możliwości ich uwzględnienia. WSA stwierdził, że skarżąca kwestionowała ustalenia organu dotyczące wystąpienia wobec niej przesłanek z art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d., nie przytaczając jednocześnie żadnych okoliczności potwierdzających brak po jej stronie wpływu i niegodzenie się na powstałe naruszenie. Tym samym, w ocenie Sądu I instancji, w zaskarżonej decyzji zasadnie przyjęto, że strona, umożliwiając wyjazd pojazdu na drogę publiczną, miała wpływ na powstanie naruszenia z ust. 1 art. 140aa p.r.d., gdyż co najmniej godziła się na nienormatywność pojazdu, którego załadunek nie gwarantował zachowania dopuszczalnych parametrów obciążeniowych osi oraz dmc pojazdu. Sąd wskazał ponadto, że skarżąca znała trasę przejazdu przez załadowany na jej terenie pojazd, co także powinna była uwzględnić podczas załadunku. WSA podkreślił, że załadowca odpowiada za załadunek i nie może się od tej odpowiedzialności uwolnić przez przerzucenie jej na przewoźnika, który z kolei odpowiada za przewóz ładunku i jest to odpowiedzialność niezależna od odpowiedzialności załadowcy. Skoro ustawodawca przewidział możliwość nałożenia kary pieniężnej m.in. na załadowcę za przejazd pojazdu nienormatywnego bez zezwolenia, to należało uznać, że obowiązki załadowcy nie kończą się na umożliwieniu przewoźnikowi wjazdu na jego teren w celu załadunku towaru i wyjazdu na drogę publiczną. Rzeczą załadowcy jest bowiem podjęcie działań mających na celu przeciwdziałanie nieprawidłowościom skutkującym naruszenie obowiązujących norm. Udokumentowanie chociażby próby realnych starań w tym zakresie może być podstawą do wykazania braku wpływu lub godzenia się załadowcy na powstanie naruszenia. Sąd jeszcze raz przypomniał, że godzeniem się na naruszenie obowiązków lub warunków przewozu przez załadowcę jest sytuacja, gdy nie podjął on żadnych działań w celu ustalenia, czy pojazd po załadunku nie stał się pojazdem nienormatywnym. Zatem za nieuzasadniony Sąd uznał zarzut naruszenia art. 66 ust. 5 p.r.d. w zw. z § 5 ust. 1 pkt 4 a) rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. poprzez ich niezastosowanie. Skargą kasacyjną U. B. zaskarżyła powyższy wyrok w całości, domagając się jego uchylenia w całości i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania przez Sąd I instancji, ewentualnie zmiany zaskarżonego orzeczenia poprzez uchylenie zaskarżonej decyzji. Ponadto skarżąca kasacyjnie wniosła o zasądzenie niezbędnych kosztów postępowania kasacyjnego. Na podstawie art. 174 pkt 1 i 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2018 r. poz. 1302 ze zm.; powoływanej dalej jako: p.p.s.a.) zaskarżonemu wyrokowi zarzucono: 1) naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na treść orzeczenia, a to: art. 3 § 2 p.p.s.a. poprzez dokonanie przez Wojewódzki Sąd Administracyjny wadliwej kontroli zaskarżonej decyzji organu odwoławczego, co doprowadziło do błędnego uznania, iż jest ona prawidłowa; art. 136 k.p.a. w zw. z art. 138 § 2 k.p.a. w zw. z art. 15 k.p.a. w zakresie, w jakim Wojewódzki Sąd Administracyjny błędnie uznał, iż decyzja wydana przez organ odwoławczy nie stanowiła naruszenia ww. przepisów; art. 66 ust. 5 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2012 r., poz. 1137) w zw. z § 5 ust. 1 pkt 4 a) rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia (Dz. U. 2015 poz. 1077 t.j.) poprzez ich niezastosowanie i uznanie, iż dopuszczalny nacisk osi napędowej zespołu pojazdów złożonego z samochodu marki Scania o nr rej.: [...] i naczepy marki MEGA-DOMEX o nr rej.: [...] zatrzymanego w Łodzi do kontroli w dniu [...].05.2015 r. wynosi 8,00 t, co w konsekwencji doprowadziło organ II instancji do uznania, iż nacisk pojedynczej osi napędowej pojazdu uzyskany w wyniku kontroli z dnia [...].05.2015 r. wynosi 12,02 t po odjęciu błędu 4%, stanowi przekroczenie o 4,02 t dopuszczalnego nacisku osi, co dodatkowo stanowi przekroczenie o więcej niż 20,00 % dopuszczalnej wartości nacisku i w związku z tym należy ukarać skarżącą karą pieniężną w kwocie 15.000 zł, w sytuacji gdy w świetle obowiązujących przepisów prawa materialnego nacisk pojedynczej osi napędowej zespołu pojazdów mających 5 lub 6 osi, tj. dwuosiowego pojazdu samochodowego i trzyosiowej przyczepy nie może przekroczyć 11,5 t, a co za tym idzie organ II instancji winien uznać, iż nacisk pojedynczej osi napędowej w/w zespołu pojazdów był przekroczony o 0,52 t, co w istocie nie stanowi przekroczenia o więcej niż 20,00 % dopuszczalnej wartości nacisku osi, w konsekwencji czego winno doprowadzić organ do uznania, iż skarżąca nie może być ukarana na podstawie art. 140ab ust. 1 pkt 3 c) ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2012 r. poz. 1137) na karę pieniężną w wysokości 15.000 zł; 2. naruszenie przepisów prawa materialnego, a to: d) art. 140aa ust. 1 w zw. ust. 3 pkt 2 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2012 r. poz. 1137), poprzez ich niewłaściwe zastosowanie, polegające na bezzasadnym uznaniu na podstawie zgromadzonego materiału w sprawie, że zostały udowodnione przesłanki do przypisania odpowiedzialności skarżącej jako załadowcy ładunku (piasku), tj. okoliczności, iż podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia w postaci przekroczenia dopuszczalnej masy ładunku, w sytuacji gdy organ zarówno I instancji jaki i II instancji w tym zakresie nie zgromadził materiału dowodowego (oględziny kopalni, ustalenie organizacji funkcjonowania przedsiębiorstwa [procedury załadunku pisku], ustalenie czy jest waga [jaki typ], ustalenie czy załadowca przedmiotowego ładunku miał wiedzę o przeładowaniu [ustalenie czy waga działa prawidłowo]) i w konsekwencji uznał, że odpowiedzialność załadowcy towaru ma charakter bezwzględny; e) art. 7 k.p.a. w zw. z art. 77 k.p.a. poprzez zaniechanie kompleksowego wyjaśnienia stanu faktycznego w zakresie przypisania odpowiedzialności skarżącej jako podmiotowi wykonującemu inne czynności związane z przewozem drogowym tj. załadunek towaru i nie zebrania dowodów wskazujących, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia określonego w art. 140aa ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2012 r. poz. 1137), co w konsekwencji doprowadziło do uznania, iż odpowiedzialność załadowcy towaru ma charakter bezwzględny. f) b) art. 10 § 1 k.p.a. poprzez niezapewnienie stronie (skarżącej) czynnego udziału w czynnościach przesłuchania świadka A. Z. (kierowcy) oraz przeprowadzenia kontroli pojazdu (ważenie), bez wskazania, że podjęcie tej czynności bez udziału strony było konieczne ze względu na niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia ludzkiego albo ze względu na grożącą niepowetowaną szkodę materialną, a następnie czynienie ustaleń faktycznych w sprawie w oparciu o zeznania w/w świadka i ustalony protokół kontroli nr [...] wraz z załącznikami z dnia [...].05.2015 r., uznając je za w pełni wiarygodne, w sytuacji gdy pozbawiając stronę udziału w przeprowadzonym przesłuchaniu i przedmiotowej kontroli pojazdu nie został zapewniony stronie czynny udział w każdym stadium postępowania, co w konsekwencji doprowadziło do pozbawienia stronę możliwości obrony swych praw (brak udziału strony w przesłuchaniu świadka, brak udziału strony w ważeniu pojazdu). g) art. 79 § 1 i 2 k.p.a. poprzez niezawiadomienie strony o przesłuchaniu świadka A. Z., którego zeznania zostały wykorzystane przy ustaleniu stanu faktycznego przez organy obu instancji, w sytuacji gdy strona została pozbawiona swoich praw polegających na obronie swoich interesów poprzez udział w przeprowadzeniu dowodu i możliwość zadawania pytań świadkowi oraz składania wyjaśnień (ustosunkowania się to twierdzeń świadka). h) art. 11 k.p.a. i art. 80 k.p.a. poprzez bezzasadne uznanie na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego w niniejszej sprawie, jako udowodnionej okoliczności, że skarżąca jako załadowca towaru miała wpływ lub godziła się na powstanie naruszenia określonego w art. 140aa ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2012 r. poz. 1137), co w konsekwencji doprowadziło do uznania, że ponosi odpowiedzialność za w/w naruszenie, w sytuacji gdy organy obu instancji nie przeprowadziły postępowania dowodowego mającego na celu udowodnienie i wyjaśnienie w sposób wynikający z zasady przekonywania określonej w art. 11 k.p.a. przesłanek warunkujących odpowiedzialność skarżącej. Argumentację na poparcie zarzutów sformułowanych w petitum skargi kasacyjnej przedstawiono w jej uzasadnieniu. W odpowiedzi na skargę kasacyjną Główny Inspektor Transportu wniósł o jej oddalenie w całości oraz o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga kasacyjna jest zasadna i zasługuje na uwzględnienie, jakkolwiek nie wszystkie jej zarzuty oparte zostały na usprawiedliwionych podstawach. Na wstępie przypomnienia wymaga, że zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, a mianowicie sytuacje enumeratywnie wymienione w § 2 tego przepisu. Skargę kasacyjną, w granicach której operuje Naczelny Sąd Administracyjny, zgodnie z art. 174 p.p.s.a., można oprzeć na podstawie naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie oraz na podstawie naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Zmiana lub rozszerzenie podstaw kasacyjnych ograniczone jest natomiast, określonym w art. 177 § 1 p.p.s.a. terminem do wniesienia skargi kasacyjnej. Rozwiązaniu temu towarzyszy równolegle uprawnienie strony postępowania do przytoczenia nowego uzasadnienia podstaw kasacyjnych sformułowanych w skardze. Wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym podlega więc zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest bowiem weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania. Ze skargi kasacyjnej wynika, że spór prawny w rozpatrywanej sprawie dotyczy oceny prawidłowości stanowiska Sądu I instancji, który kontrolując zgodność z prawem decyzji Głównego Inspektora Transportu Drogowego w przedmiocie kary za przejazd po drodze publicznej pojazdem nienormatywnym bez wymaganego zezwolenia stwierdził, że decyzja ta nie jest niezgodna z prawem. Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że niewadliwe przeprowadzone przez organ administracji ustalenia faktyczne uzasadniały – zdaniem Sądu I instancji – po pierwsze, przyjęcie ich za podstawę wyrokowania w rozpatrywanej sprawie, po drugie, zaakceptowanie dokonanej na ich podstawie oceny o naruszeniu przez stronę zakazu przejazdu pojazdem nienormatywnym, za które to naruszenie należało orzec karę pieniężną, jak za przejazd bez zezwolenia. Skarga kasacyjna zasadnie podważa zgodność z prawem zaskarżonego wyroku, jakkolwiek nie wszystkie jej zarzuty należało uznać za usprawiedliwione. W pierwszej kolejności należy odnieść się do zarzutu, który spowodował uwzględnienie skargi kasacyjnej poprzez uchylenie zaskarżonego wyroku wraz z decyzją organu II instancji na podstawie art. 188 p.p.s.a. Zarzut ten można rozumieć w ten sposób, iż wskazano na naruszenie art. 66 ust. 5 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. prawo o ruchu drogowym w zw. z § 5 ust. 1 pkt 4 a) rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia poprzez ich niezastosowanie i uznanie, iż dopuszczalny nacisk osi napędowej zespołu zatrzymanego do kontroli wynosi 8,00 t, gdy w świetle obowiązujących przepisów prawa materialnego nacisk pojedynczej osi napędowej zespołu pojazdów nie może przekroczyć 11,5 t. W tym kontekście wskazać należy, że TSUE wyrokiem z 21 marca 2019 r. C-127/17 w sprawie dotyczącej ograniczania na terenie Polski ruchu pojazdów silnikowych, których maksymalny nacisk na oś napędową wynosi 11,5 t, orzekł, że nakładając na przedsiębiorstwa transportowe wymóg posiadania specjalnych zezwoleń umożliwiających poruszanie się po niektórych drogach publicznych, Rzeczpospolita Polska uchybiła zobowiązaniom ciążącym na niej na podstawie przepisów art. 3 i 7 dyrektywy 96/53/WE (...), w związku z pkt 3.1 i 3.4 załącznika I do tej dyrektywy. Z akapitu pierwszego art. 7 dyrektywy 96/53/WE wynika, że akt ten nie stanowi przeszkody dla stosowania obowiązujących przepisów drogowych w każdym Państwie Członkowskim i ograniczających ciężar i/lub wymiary pojazdów na niektórych drogach lub obiektach inżynieryjnych - niezależnie od państwa rejestracji lub dopuszczenia do ruchu takich pojazdów. Akapit drugi tego przepisu stanowi natomiast, że obejmuje to również możliwość nakładania lokalnych ograniczeń na maksymalne dopuszczalne wymiary i/lub ciężary pojazdów, które mogą być używane, w przypadku gdy infrastruktura nie jest przystosowana do długich i ciężkich pojazdów, w określonych obszarach lub na określonych drogach, takich jak centra miast, małe wioski lub miejsca o szczególnym znaczeniu przyrodniczym. Ze stanowiska TSUE wynika, że wymieniona regulacja prawna, jako wyjątek od ustanowionej w art. 3 ust. 1 dyrektywy 96/53/WE zasady swobodnego ruchu pojazdów (tak w ruchu międzynarodowym, jak i w ruchu krajowym) podlegać powinna wykładni ścisłej (zawężającej) co oznacza, że przewidziany w przywołanym przepisie brak dostosowania infrastruktury drogowej należy odnosić do sytuacji szczególnych, a mianowicie do sytuacji przykładowo w przepisie tym wymienionych (por. pkt 80 - 81 wyroku). W efekcie za równoważne wymienionym sytuacjom szczególnym nie można uznać sytuacji kreowanych na gruncie krajowej ustawy o drogach publicznych, której art. 41 ust. 2 i ust. 3 ustanawia dalej jeszcze idące wyjątki oraz warunki przemieszczania się po drogach krajowych pojazdów odpowiadających określonym w pkt 3.1 i pkt 3.4 załącznika nr I do wymienionej dyrektywy unijnej wartościom nacisku osi, albowiem - z uwagi na ich zakres oraz powszechnie obowiązujący charakter - sytuacje te stanowią ograniczenia w stosowaniu zasady swobodnego ruchu pojazdów. Tym samym, wynikające z prawa krajowego ograniczenia mające zastosowanie w zależności od rodzajów dróg - co motywowane jest jakością infrastruktury drogowej pozostając jednocześnie w opozycji do cezury czasowej okresu przejściowego (31 grudnia 2010 r.) - nie mogą być usprawiedliwiane treścią art. 7 dyrektywy 96/53/WE, gdyż wynikający z tego przepisu wyjątek niweczyłby zasadę ustanowioną art. 3 dyrektywy 96/53/WE (pkt 82 - 88 wyroku). Gdy za ruch międzynarodowy, w rozumieniu art. 3 ust. 1 dyrektywy 96/53/WE uznać przemieszczanie się pojazdów na terytorium co najmniej dwóch państw członkowskich bez względu na konkretną infrastrukturę drogową, na której koncentruje się ten ruch (pkt 52 wyroku). To w świetle wszystkich przedstawionych argumentów za uzasadniony trzeba uznać wniosek, że podejście WSA do rozumienia art. 7 dyrektywy 96/53/WE oraz znaczenia konsekwencji wynikających z tego przepisu w relacji do zasady swobodnego ruchu pojazdów odpowiadających wartościom maksymalnym określonym w załączniku nr I do tej dyrektywy - w tym, tak jak w rozpatrywanej sprawie, odpowiadających maksymalnemu dopuszczalnemu naciskowi na oś napędową pojazdów silnikowych dwuosiowych z naczepami trzyosiowymi, który wynosi 11,5 t - nie może być uznane za prawidłowe. Jeżeli bowiem uzasadniony w świetle stanowiska TSUE w sprawie C-127/17 jest wniosek o braku usprawiedliwionych podstaw dla ustanawiania w prawie krajowym w odniesieniu do pojazdów odpowiadających określonym w pkt 3.1 oraz 3.4 załącznika nr I do dyrektywy 96/53/WE wartościom nacisku osi ograniczeń (które mają charakter dalej idących, niż wynikające z art. 7 tej dyrektywy wyjątków, albowiem z art. 41 u.d.p. wynika, że pojazdy o maksymalnym nacisku osi napędowej nieprzekraczającym wartości 11,5 t objęte są zakresem ograniczeń wynikających z art. 41 ust. 2 i ust. 3 u.d.p., zaś pojazdy nieprzekraczające maksymalnego nacisku pojedynczej osi wynoszącego 10 t, objęte są zakresem ograniczeń wynikających z art. 41 ust. 2 pkt 2 i ust. 3 u.d.p., a zniesienie wskazanych ograniczeń wymaga spełnienia warunku posiadania specjalnego płatnego zezwolenia niepozostającego w związku ze stopniem uszkodzenia dróg), to podejście WSA do omawianej kwestii spornej nie może być uznane za zasadne w sytuacji, gdy - tak jak w okolicznościach stanu faktycznego rozpatrywanej sprawy - dopuszcza ono możliwość nałożenia kary pieniężnej w wysokości 15.000 zł za przekroczenie o ponad 20% dopuszczalnego nacisku osi napędowej na drodze, dla której ustanowiony w prawie krajowym dopuszczalny nacisk pojedynczej osi wynosił 8 t. Wobec braku usprawiedliwionych podstaw do ustanawiania w prawie krajowym tak określonego dopuszczalnego nacisku pojedynczej osi napędowej pojazdu, jako warunku przemieszczania się w ruchu międzynarodowym po polskich drogach krajowych – co w świetle wszystkich dotychczas przedstawionych argumentów nie pozostaje również bez wpływu na wniosek o zasadności tego zarzutu kasacyjnego, który dotyczy zagadnienia oznaczenia odcinka drogi krajowej (por. tiret drugie petitum skargi kasacyjnej) – stwierdzony w toku kontroli nacisk pojedynczej osi napędowej pojazdu wynoszący 12,2 t, uzasadnia twierdzenie o przekroczeniu maksymalnego dopuszczalnego nacisku osi napędowej pojazdu w relacji do ustanowionego w pkt 3.4.1 załącznika nr I do dyrektywy nr 96/53/WE poziomu 11,5 t, a więc przekroczenie dopuszczalnego nacisku osi napędowej pojazdu o 4,52 %, to jest przekroczenie dopuszczalnej wartości o mniej o 10%,, co oznacza brak podstaw do nałożenia kary pieniężnej w wysokości 15.000 zł, lecz kary niższej. To zaś uzasadnia twierdzenie, że ocena o braku zgodności z prawem zaskarżonego wyroku w omawianym zakresie implikuje również wniosek o wydaniu kontrolowanej przez Sąd I instancji decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji Łódzkiego Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z naruszeniem prawa materialnego. Stwierdzając, że kontrolowany wyrok nie odpowiada prawu i powinien podlegać uchyleniu, wobec dostatecznego wyjaśnienia istoty sprawy oraz spornej w niej kwestii, korzystając na podstawie art. 188 p.p.s.a. z kompetencji do rozpoznania skargi strony na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego w przedmiocie kary za przejazd po drodze publicznej pojazdem nienormatywnym o wymiarach zewnętrznych, masie całkowitej i naciskach osi odpowiadających zezwoleniu kategorii VII, z naruszeniem zakazu przewozu ładunku innego niż ładunek niepodzielny, Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że w świetle przedstawionych argumentów skarga ta jest zasadna, w rezultacie czego należało ją uwzględnić i uchylić zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję organu administracji I instancji. Nie są natomiast zasadne pozostałe zarzuty skargi kasacyjnej. W tym miejscu należy zaznaczyć, iż zamierzonego skutku nie mógł odnieść zarzut naruszenia art. 3 § 2 p.p.s.a., ponieważ zarówno w petitum skargi kasacyjnej jak i w jej uzasadnieniu jej autorka nie wskazała jednostki redakcyjnej art. 3 § 2 p.p.s.a., który to przepis zawiera kilka punktów. Odnosząc się w tym kontekście do kolejnych zawartych w skardze kasacyjnej zarzutów naruszenia przez Sąd I instancji przepisów postępowania, tj. art. 7 w zw. z art. 77 k.p.a., także należy podnieść, iż Autor skargi kasacyjnej nie wskazał jednostki redakcyjnej art. 77 k.p.a. poprzez określenie paragrafu, który w jego ocenie został naruszony przez Sąd I instancji mimo, iż przepis ten zawiera cztery paragrafy. Podobnie niewłaściwie sformułowano zarzut naruszenia art. 136 k.p.a. w zw. z art. 138 § 2 k.p.a. w zw. z art. 15 k.p.a. ponieważ zarówno w petitum skargi kasacyjnej jak i w jej uzasadnieniu jej autor nie wskazał jednostki redakcyjnej art. 136 k.p.a., który to przepis zawiera cztery paragrafy. W uzasadnieniu omawianych zarzutów także brak jest jednoznacznych wskazówek pozwalających stwierdzić, która z jednostek redakcyjnych tekstu prawnego została zdaniem autora skargi kasacyjnej naruszona przez Sąd I instancji. W związku z tym podzielić należy prezentowane w judykaturze stanowisko, wedle którego w odniesieniu do przepisu, który nie stanowi jednej zamkniętej całości, a składa się z paragrafów, ustępów, punktów i innych jednostek redakcyjnych, wymóg skutecznie wniesionej skargi kasacyjnej jest spełniony wówczas, gdy wskazuje ona konkretny przepis naruszony przez sąd pierwszej instancji, z podaniem konkretnej jednostki redakcyjnej przepisu (por. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego: z 2 kwietnia 2014 r., sygn. akt I OSK 614/13, LEX nr 1574678; z 14 marca 2013 r., sygn. akt I OSK 1799/12, LEX nr 1295809). Sytuacja taka uniemożliwia Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu ustosunkowanie się do treści tak sformułowanego zarzutu. Ponadto niejako na marginesie należy także podkreślić, że przepis art. 3 § 2 p.p.s.a. nie stanowi bowiem podstawy dla czynienia zaskarżonemu orzeczeniu zarzutu błędnego rozstrzygnięcia, gdyż celowi temu służą inne przepisy. Wydanie wyroku, niezgodnego z oczekiwaniem skarżącego, nie może być utożsamiane z uchybieniem powołanej normie. Nie ma bowiem żadnych podstaw do przyjęcia, iż Sąd Wojewódzki nie dokonał w niniejszej sprawie takiej kontroli albo, że ocenę swoją oparł na innym kryterium niż zgodność z prawem. W sprawie nie został również naruszony przepis art. 11 k.p.a., w myśl którego organy administracji publicznej powinny wyjaśniać stronom zasadność przesłanek, którymi kierują się przy załatwieniu sprawy, aby w ten sposób w miarę możności doprowadzić do wykonania przez strony decyzji bez potrzeby stosowania środków przymusu. Wbrew zarzutom skargi kasacyjnej zaskarżona decyzja w sposób zrozumiały i czytelny przedstawiła skarżącemu zasadność przesłanek, którymi kierowano się w sprawie. Naczelny Sąd Administracyjny podzielił również stanowisko Sądu I instancji odnośnie braku podstaw do uwzględnienia zarzutu dotyczącego naruszenia art. 10 § 1 k.p.a. Trudno bowiem wyobrazić sobie, jak miałby w praktyce być zapewniony udział załadowcy w kontroli pojazdu przeprowadzanej na drodze publicznej i przesłuchaniu jego kierowcy. Dodatkowo należy podkreślić, iż nie każde naruszenie art. 10 § 1 k.p.a. skutkuje uchyleniem decyzji poddanej kontroli sądu. Zarzut naruszenia ww. przepisu może odnieść skutek tylko wówczas, gdy stawiająca go strona wykaże, że zarzucane uchybienie uniemożliwiło jej dokonanie konkretnych czynności procesowych. Do strony stawiającej zarzut należy więc wykazanie istnienia związku przyczynowego pomiędzy naruszeniem przepisów postępowania a wynikiem sprawy. W przedmiotowej sprawie skarżący nie tylko nie wskazał związku przyczynowego pomiędzy ewentualnym naruszeniem art. 10 § 1 k.p.a. a rozstrzygnięciem sprawy, ale przede wszystkim nie wykazał jakich czynności procesowych nie mógł wykonać w związku z niezawiadomieniem strony o czynności kontroli i przesłuchania świadka. Z tego względu nie doszło także do naruszenia art. 79 § 1 i 2 k.p.a. Jeśli chodzi o pozostałe zarzuty naruszenia przepisów postępowania Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, że kontrolowane przez Sąd I instancji decyzje zostały wydane w postępowaniu, które zostało przeprowadzone zgodnie ze standardami procedury administracyjnej. Ze zgromadzonego w aktach materiału dowodowego oraz wydanych w tej sprawie decyzji wynika, że zostały wyjaśnione istotne okoliczności sprawy, których wyjaśnienie było konieczne do zastosowania przepisów prawa materialnego. Ponadto z uzasadnienia zaskarżonego wyroku oraz zaskarżonej decyzji jednoznacznie wynika, że Sąd pierwszej instancji dokonał prawidłowej oceny zaskarżonej decyzji w zakresie istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności faktycznych i prawnych. W szczególności nie jest uzasadniony zarzut w zakresie braku informacji o typie urządzenia pomiarowego (przy pomiarze dmc). Z zaskarżonej decyzji (k.4) i akt administracyjnych wynika bowiem wyraźnie, że pomiarów dokonywano stacjonarnej wagi do pomiarów dynamicznych DW 600. Podnoszone w tym zakresie zarzuty skarżącej kasacyjnie sprowadzają się w istocie rzeczy do prezentowania własnych ocen stanu faktycznego. Nieusprawiedliwione są zatem procesowe zarzuty kasacyjne. WSA w Warszawie, oddalając rozpatrywaną skargę, nie złamał wytykanych mu przepisów postępowania, tj. art. 7, art. 80 k.p.a. Należy zatem ponownie podkreślić, że stwierdzenie już tylko potrójnej osi nienapędowej pojazdu członowego (o ponad 30%) powodowało, że realizowany przewóz należało potraktować jak wymagający zezwolenia kategorii VII (art. 64d ust. 1 w związku z załącznikiem nr 1 do ustawy – Prawo o ruchu drogowym), zaś konsekwencją naruszenia zakazu ustanowionego w art. 64 ust. 2 p.r.d. było nałożenie kary pieniężnej na podstawie art. 140ab ust. 2 w związku z art. 140aa ust. 1 i art. 140ab ust. 1 pkt 3 lit. c) p.r.d. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego z akt niniejszej sprawy nie wynika, aby w stosunku do skarżącej spółki można było zastosować wyłączenia, o których mowa w art. 140aa ust. 4 pkt 1 lit. a) i b) p.r.d., a zatem nie jest trafny zarzut naruszenia art. 140aa ust. 1 w zw. z ust. 3 pkt. 2 p.r.d. Oceniając należytą staranność podmiotu profesjonalnie zajmującego się załadunkiem należy mieć zatem na uwadze wyższe wymagania, które związane są z zawodowym charakterem tej działalności. Zaostrzony wzorzec staranności wpływa na zwiększenie wymagań wobec takiego podmiotu i ułatwia postawienie mu zarzutu niedołożenia należytej staranności, a więc zarazem utrudnia mu uchylenie się od odpowiedzialności. Podmiot wykonujący załadunek musi mieć świadomość obowiązków jakie nakładają na niego przepisy prawa. Oznacza to, że niewiedza w tym zakresie stanowi okoliczność obciążającą i wyłącza możliwość zastosowania umorzenia, o którym mowa w art. 140aa ust. 4 p.r.d. Należy uznać, że profesjonalny załadowca nie dokonując ważenie przy pomocy sprawnych i odpowiednich wag pośrednio godzi się na naruszenie obowiązków lub warunków przewozu. W takiej sytuacji nie podejmuje bowiem w istocie działań celem ustalenia, czy pojazd po załadunku nie stał się pojazdem nienormatywnym. Skoro (jak trafnie zauważył WSA i organy administracji) załadowca nie przedstawił żadnych dokumentów świadczących o tym, że dochował należytej staranności i nie miał wpływu na powstałe naruszenia, to trudno uznać, że można było zastosować wyłączenia, o których mowa w art. 140aa ust. 4 pkt 1 lit. a) i b) p.r.d. W sytuacji potencjalnej możliwości uwolnienia się od kary – przez wykazanie wystąpienia okoliczności określonych ww. przepisem – skarżąca, przekonana o prawidłowości swojego stanowiska, powinna powołać się na konkretne, rzeczowe argumenty, poparte możliwie przekonującymi dokumentami. Tymczasem w sprawie takich czynności ze strony skarżącej kasacyjnie brak. Obowiązkiem załadowcy jest bowiem podjęcie działań mających na celu przeciwdziałanie nieprawidłowościom skutkującym załadunkiem towaru w sposób powodujący przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu i nacisku osi. Załadowca powinien zatem tak zorganizować pracę oraz dołożyć należytej staranności, by zapewnić przestrzeganie przepisów prawa w powyższym zakresie. W odróżnieniu od przewoźnika, który ponosi odpowiedzialność na zasadzie ryzyka za przejazd pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia, załadowca, nadawca czy spedytor ładunku odpowiada na zasadzie winy. Oznacza to, że także zarzut naruszenia w art. 140aa ust. 4 pkt 1 p.r.d. nie ma usprawiedliwionych podstaw. Mając to na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że istota sprawy jest dostatecznie wyjaśniona i działając w oparciu o treść art. 188 p.p.s.a. w związku z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) p.p.s.a. i w zw. z art. 135 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji. O kosztach postępowania orzeczono na podstawie art. 200, art. 203 pkt 1 i art. 205 § 2 p.p.s.a. w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b) w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. a) i § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (Dz. U. z 2015 r., poz. 1800 ze zm.).

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło