III SA/Gd 171/16
WyrokWSA w Gdańsku2016-06-30
Skład orzekający: Alina Dominiak, Felicja Kajut, Elżbieta Kowalik-Grzanka
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy przedsiębiorca transportowy ponosi odpowiedzialność za naruszenia przepisów dotyczących czasu pracy kierowców, nawet jeśli twierdzi, że naruszenia te wynikły z samowolnego działania kierowcy i braku jego wiedzy o tych działaniach?Ratio decidendi
Przedsiębiorca transportowy ponosi odpowiedzialność za naruszenia przepisów dotyczących czasu pracy kierowców, nawet jeśli twierdzi, że naruszenia te wynikły z samowolnego działania kierowcy. Odpowiedzialność ta ma charakter obiektywny, a przedsiębiorca musi wykazać, że podjął wszelkie niezbędne środki zapobiegawcze, aby uniknąć naruszeń, co obejmuje właściwą organizację pracy, dobór pracowników, system motywacyjny i szkoleniowy. Samowolne działanie kierowcy nie jest traktowane jako zdarzenie nadzwyczajne i niezależne od przedsiębiorcy.Stan faktyczny
Wojewódzki Sąd Administracyjny rozpatrywał skargę przedsiębiorcy transportowego na decyzję Inspektora Transportu nakładającą karę pieniężną za naruszenie przepisów o czasie pracy kierowcy. Naruszenia polegały na nierejestrowaniu danych tachografu oraz przekroczeniu maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy. Przedsiębiorca twierdził, że naruszenia wynikły z samowolnego działania kierowcy, któremu nie dawał przyzwolenia na takie działania. Organy administracji uznały przedsiębiorcę za odpowiedzialnego, wskazując na jego obowiązek zapewnienia właściwej organizacji pracy i nadzoru nad kierowcami.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Alina Dominiak Sędziowie: Sędzia WSA Felicja Kajut (spr.) Sędzia WSA Elżbieta Kowalik-Grzanka Protokolant Starszy sekretarz sądowy Anna Zegan po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 30 czerwca 2016 r. sprawy ze skargi Ł. G. na decyzję Inspektora Transportu z dnia 18 listopada 2015 r., nr [...] w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej za wykonywanie transportu drogowego z naruszeniem prawa oddala skargę.
Decyzją z dnia 10 czerwca 2015 r. (nr [...]) [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego, działając na podstawie art. 93 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (tj.: Dz. U. z 2013 r. poz. 1414 ze zm.), nałożył na Zakład Stolarski [...] Ł. G. (dalej jako: strona, skarżący), karę pieniężną w wysokości 5.550 zł za naruszenie przepisów o transporcie drogowym.
W uzasadnieniu decyzji organ wskazał, że w dniu 4 marca 2015 r. na drodze ekspresowej S5 przeprowadzono kontrolę drogową pojazdu ciężarowego marki DAF o nr rej. [...], którym kierował B. M., wykonujący przewóz w imieniu Zakładu Stolarskiego [...] Ł. G. Na podstawie zgromadzonego materiału stwierdzono następujące naruszenia: nierejestrowanie za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi oraz przekroczenie maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy o czas powyżej 15 minut do 30 minut i za każde następne rozpoczęte 30 minut.
Analiza materiału dowodowego wykazała, że B. M. w nocy z dnia 23 na 24 lutego 2015 r. świadomie wyciągnął wykresówkę z tachografu analogowego, doprowadzając do niezarejestrowania danych dotyczących prędkości, przebytej drogi i aktywności kierowcy. Ponadto dane zarejestrowane na wykresówce wykazały, że kierowca w dniu 23 lutego 2015 r. przekroczył maksymalny czas prowadzenia pojazdu bez wymaganej przerwy o 1 godzinę i 15 minut. Kierowca prowadził pojazd przez 5 godzin i 45 minut w okresie od godz. 16:45 do godz. 22:55. W okresie tym kierowca nie odebrał żadnej prawidłowej przerwy w jeździe.
Ustalenia z kontroli zostały zawarte w protokole nr [...] z dnia 4 marca 2015 r.
Stosownie do treści lp. 6.2.1 oraz 5.2 załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym w sumie kara pieniężna za stwierdzone naruszenia wyniosła 5.550 zł.
Organ nie znalazł podstaw do odstąpienia od ukarania lub umorzenia postępowania na podstawie art. 92b lub art. 92c ustawy o transporcie drogowym.
Strona złożyła od tej decyzji odwołanie, wnosząc o jej uchylenie i ponowne rozpatrzenie sprawy z uwzględnieniem wyjaśnień i dokumentów przedłożonych w toku postępowania. Strona zarzuciła organowi I instancji naruszenie przepisów postępowania tj.: art. 8, art. 9, art. 10 i 12 k.p.a. Strona zaakcentowała, że organ nie uwzględnił jej wyjaśnień, a w uzasadnieniu decyzji nie podał przyczyny z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej. Zdaniem strony organ bez uzasadnionej przyczyny wydłużył termin postępowania administracyjnego. Skarżący podkreślił, że nie został też powiadomiony o zakończeniu postępowania w sprawie, przed wydaniem decyzji. Nadto skarżący zakwestionował protokół kontroli, podkreślając, że nie zawiera on podpisu kierowcy i tym samym jest obarczony wadą. W zakresie ustaleń faktycznych strona wyjaśniła, że kierowca miał dojechać pod rozładunek zgodnie ze zleceniem transportowym w dniu 24 lutego 2015 r. na godz. 11:00. Załadunek nastąpił w dniu 23 lutego 2015 r. i jak wynika z dokumentów przewozowych (kopii zlecenia transportowego oraz dokumentu przewozowego), zdaniem strony, kierowca miał czas na wykonanie zlecenia transportowego bez naruszania przepisów rozporządzenia (WE) nr 561/2006. W ocenie strony, wszystkie stwierdzone naruszenia powstały wyłącznie wskutek samowolnego działania kierowcy, który bez wiedzy i zgody pracodawcy, wbrew przepisom i zasadom obowiązującym w przedsiębiorstwie, który wykonał przejazd bez włożonej karty kierowcy, a także niewłaściwie zadysponował swoim czasem.
Po rozpatrzeniu odwołania, Główny Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia 18 listopada 2015 r. (nr [...]), na podstawie m.in. art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., art. 4 pkt 22 lit. a, lit. h, art. 92a ust. 1 i ust. 2 ustawy o transporcie drogowym, lp. 5.2.1., lp. 5.2.2 i lp. 6.2.1, załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym oraz art. 7 i art. 10 ust. 5 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniające rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz. Urz. WE L 102/1 z dnia 11.4.2006 ze zm.), utrzymał w mocy decyzję organu pierwszej instancji.
Organ odwoławczy szczegółowo omówił zasady dotyczące rejestrowania za pomocą urządzeń rejestrujących wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy lub przebytej drogi, zasady dotyczące maksymalnego dziennego czasu prowadzenia pojazdu, zasady dotyczące dziennego czasu odpoczynku, opisał stwierdzone naruszenia i przywołał właściwe przepisy prawa, obligujące organ do nałożenia kar pieniężnych za ich naruszenie. Organ odwoławczy uznał, że organ pierwszej instancji zasadnie nałożył na skarżącego karę pieniężną w wysokości 5.550 zł.
Zdaniem organu odwoławczego trudno zgodzić się, że skarżący zapewnia właściwą organizację pracy w przedsiębiorstwie, skoro przeprowadzona kontrola wykazała rażące naruszenia norm czasu pracy. Strona przy zachowaniu należytej staranności miała możliwość dopilnowania i dyscyplinowania kierowcy w zakresie obowiązujących przepisów np. poprzez kontrole telefoniczne, GPS czy też inne formy oddziaływania przedsiębiorcy na prawidłowe zachowania kierowców. Nadzór nad prawidłowym odbieraniem okresów odpoczynku oraz nieprzekraczaniem dziennego czasu prowadzenia pojazdu przez kierowców jest niezbędny i leży w interesie przedsiębiorcy. Organ zwrócił uwagę iż strona miała wpływ na stwierdzone naruszenie. Jak wynika to z zeznań kierowcy przyczyną jazdy bez wykresówki był pilny rozładunek czasowy. Kierowca jak oświadczył kontaktował się z firmą i informował pracodawcę, że zabraknie mu czasu, lecz pomimo tego uzyskał odpowiedź by dojechać na rozładunek. Powyższe jednoznacznie przeczy więc twierdzeniom strony, iż nie miała ona wpływu na stwierdzone naruszenie. Oświadczenie kierującego złożone do protokołu przesłuchania go w charakterze świadka w pełni potwierdza, że naruszył on czas pracy w celu wykonania czasowego zadania przewozowego. Strona zaakcentowała, że dysponuje bilingami telefonicznymi potwierdzającymi fakt, że kierowca nie kontaktował się z firmą w celu pilnego rozładunku. Ww. dokumentów strona jednak nie przedstawiła organowi. Tym samym, zdaniem organu, twierdzenia strony w powyższym zakresie również nie mają potwierdzenia w dowodach.
Organ odwoławczy odnosząc się do zarzutów odwołania o niepowiadomieniu strony o zakończeniu postępowania administracyjnego wyjaśnił, że w zawiadomieniu o wszczęciu postępowania z dnia 5 marca 2015 r. strona została poinformowana, że brak odpowiedzi na przedmiotowe pismo w terminie 7 dni skutkować będzie wydaniem decyzji administracyjnej w oparciu o posiadany materiał dowodowy. Organ przyznał, że istotnie strona nie została zawiadomiona odrębnym pismem o zakończeniu postępowania, ale naruszenie to nie miało wpływu na sytuację procesową strony, która już wcześniej została wyczerpująco poinformowana o przedmiocie sprawy i zebranym materiale, a także wezwana do jego uzupełnienia w określonym zakresie. Strona skorzystała nawet z prawa do wypowiedzenia się w toku prowadzonego postępowania przed organem I instancji, przesyłając w dniu 24 marca 2015 r. pisemne wyjaśnienia, a zatem przed wydaniem decyzji. Zarzut strony w tym zakresie należy więc uznać za bezzasadny.
Ponadto organ I instancji przedłużył termin rozpatrzenia sprawy do dnia 11 czerwca 2015 r. z uwagi na zapewnienie stronie czynnego udziału w sprawie gdyż pismem z dnia 31 marca 2015 r. strona oprócz zawiadomienia o przedłużeniu terminu zakończenia sprawy otrzymała również zawiadomienie o zmianie kwalifikacji prawnej stwierdzonego naruszenia. Organ I instancji przedłużając zatem termin rozpatrzenia sprawy umożliwił stronie złożenie wyjaśnień i wypowiedzenie się w sprawie.
Na koniec organ podniósł, że wbrew stanowisku strony, protokół kontroli nr [...], nie jest obarczony wadą. Dokument ten (protokół kontroli) jest dokumentem urzędowym i zgodnie z art. 76 § 1 k.p.a. stanowi dowód tego, co zostało w nim urzędowo stwierdzone. Protokół kontroli obrazuje stan faktyczny, jaki zaistniał w dniu kontroli. Kierowca, mimo że go nie podpisał, nie skorzystał z możliwości wniesienia uwag, co do treści ustaleń. Do protokołu z kontroli nie zostały bowiem zgłoszone żadne zastrzeżenia. Wobec powyższego w rozpoznawanej sprawie protokół z kontroli drogowej korzysta, jako dokument urzędowy z domniemania wiarygodności zawartych w nim ustaleń. Zatem odpowiadający wymaganiom art. 68 k.p.a., sporządzony w przepisanej formie przez powołane do tego organy państwowe, w ich zakresie działania, protokół z kontroli drogowej stanowi dowód tego, co zostało w nim urzędowo stwierdzone.
Organ odwoławczy stwierdził, że brak jest podstaw do zastosowania art. 92c ust. 1 ustawy o transporcie drogowym za względu na fakt, że do stwierdzonych naruszeń doszło w okolicznościach, które przedsiębiorca powinien przewidzieć i nie dopuścić do ich zaistnienia. Strona nie wskazała okoliczności, których nie mogła przewidzieć oraz na które nie miała wpływu. Obowiązki przedsiębiorcy wynikają wprost z art. 10 ust. 2 rozporządzenia (WE) nr 561/2006, stanowiącego, że przedsiębiorstwo transportowe organizuje pracę kierowców w taki sposób, aby mogli przestrzegać przepisów rozporządzenia (EWG) nr 3821/85 oraz przepisów rozdziału II tego rozporządzenia. W myśl art. 10 ust. 3 rozporządzenia przedsiębiorstwo odpowiada za naruszenia przepisów, których dopuszczają się kierowcy tego przedsiębiorstwa. Przedsiębiorstwo transportowe wydaje zatem odpowiednie polecenia kierowcy i przeprowadza regularne kontrole przestrzegania przepisów rozporządzenia (EWG) nr 3821/85 oraz przepisów rozdziału II tego rozporządzenia.
Ł. G. prowadzący działalność gospodarczą pod firmą Zakład Stolarski [...] Ł. G. wniósł skargę na opisaną wyżej decyzję organu odwoławczego do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku, domagając się jej uchylenia i zarzucając naruszenie następujących przepisów prawa materialnego: art. 92c ust. 1 ustawy o transporcie drogowym, art. 13 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 i art. 34 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 165/2014 z dnia 04 lutego 2014 r. w sprawie tachografów stosowanych w transporcie drogowym i uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3821/85 oraz zmieniające rozporządzenie 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady.
Ponadto strona zarzuciła organom naruszenie przepisów postępowania tj. art. 6, art. 7, art. 8 oraz art. 15 k.p.a.
W ocenie skarżącego, decyzje organów obu instancji zostały wydane niesłusznie i są dla niego krzywdzące. Skarżący nie powinien ponosić żadnej odpowiedzialności, gdyż - w jego ocenie - do stwierdzenia naruszeń doszło w wyniku nieprawidłowego działania kierowcy. Zdaniem skarżącego, dochował on wszelkich starań, aby przewóz odbył się zgodnie z przepisami, a stwierdzone naruszenia powstały na skutek zdarzeń i okoliczności, które nie wynikały z jego zaniedbania. Organy nie uwzględniły jednak faktu, że skarżący podjął wszelkie możliwe starania o dokonanie czynności, zmierzających do zapewnienia przestrzegania zasad, określonych w art. 92b ust. 1 i ust. 2 ustawy o transporcie drogowym, a na powstanie naruszeń nie miał żadnego wpływu. W szczególności nie mógł przewidzieć, że kierowca dopuści się nieprawidłowości, ujawnionych podczas kontroli drogowej. Powierzając kierowcy zadania transportowe pracodawca nie ma bezpośredniego wpływu na jego pracę. Podniósł, że już w odwołaniu przedstawił wykaz bilingów telefonicznych potwierdzających iż nie zaistniała konieczność odstępstwa od obowiązujących norm czasu pracy, a zatem działanie kierowcy, które doprowadziło do powstania naruszeń było wbrew poleceniom pracodawcy.
Ponadto skarżący zarzucił organom administracyjnym uchybienie podstawowym zasadom postępowania administracyjnego m.in. wadliwość przeprowadzonego przesłuchania w charakterze świadka kierowcy. W tych okolicznościach, zdaniem strony, nałożenie kary pieniężnej jest nieuzasadnione.
W odpowiedzi na skargę Główny Inspektor Transportu Drogowego wniósł o jej oddalenie, podtrzymując dotychczasowe stanowisko.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 3 § 1 oraz art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j.: Dz. U. z 2016 r., poz. 718), zwanej dalej "p.p.s.a.", wojewódzkie sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, co oznacza, że w zakresie dokonywanej kontroli sąd zobowiązany jest zbadać, czy organy administracji w toku postępowania nie naruszyły przepisów prawa materialnego i przepisów postępowania w sposób, który miał lub mógł mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Sądowa kontrola legalności zaskarżonych orzeczeń administracyjnych sprawowana jest przy tym w granicach sprawy, a sąd nie jest związany zarzutami, wnioskami skargi, czy też powołaną w niej podstawą prawną (art. 134 § 1 p.p.s.a.).
Dokonując tak rozumianej oceny zaskarżonej decyzji, Sąd nie dopatrzył się naruszeń prawa skutkujących koniecznością jej eliminacji z obrotu prawnego w oparciu o przesłanki określone w art. 145 § 1 p.p.s.a.
Okoliczności faktyczne sprawy obejmowały dokonanie w dniu 4 marca 2015 r. na drodze ekspresowej S5 kontroli drogowej pojazdu ciężarowego marki DAF o nr rej. [...], którym kierował B. M., wykonujący przewóz w imieniu Zakładu Stolarskiego [...] Ł. G.
Analiza materiału dowodowego wykazała, że B. M. w nocy z 23 na 24 lutego 2015 r. świadomie wyciągnął wykresówkę z tachografu analogowego, doprowadzając do niezarejestrowania danych dotyczących prędkości, przebytej drogi i aktywności kierowcy. Ponadto dane zarejestrowane na wykresówce wykazały, że kierowca w dniu 23 lutego 2015 r. przekroczył maksymalny czas prowadzenia pojazdu bez wymaganej przerwy o 1 godzinę i 15 minut. Kierowca prowadził pojazd przez 5 godzin i 45 minut w okresie od godz. 16:45 do godz. 22:55. W okresie tym kierowca nie odebrał żadnej prawidłowej przerwy w jeździe.
W toku postępowania skarżący nie kwestionował ustaleń, że kierowca dopuścił się naruszenia przepisów o transporcie drogowym w postaci nierejestrowania za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi oraz przekroczenia maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy o czas powyżej 15 minut do 30 minut i za każde następne rozpoczęte 30 minut.
Z przepisów art. 92a ust. 1 i ust. 2 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym( tj. Dz. U. z 2013 r. poz. 1414 ze zm.) - dalej jako "ustawa", stanowiących podstawę prawną wydanej decyzji wynika, że podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem z naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu drogowego, podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 złotych do 10.000 złotych za każde naruszenie. Suma kar pieniężnych nałożonych za naruszenia stwierdzone podczas jednej kontroli drogowej nie może przekroczyć kwoty 10.000 złotych.
W myśl art. 4 pkt 22 ustawy obowiązki lub warunki przewozu drogowego wynikają z przepisów ustawy o transporcie drogowym oraz wymienionych tam wspólnotowych aktów prawnych, nadto przepisów ustaw i wiążących Rzeczpospolitą Polską umów międzynarodowych.
Wykaz naruszeń obowiązków lub warunków, o których mowa w art. 92a ust. 1 oraz wysokości kar pieniężnych za poszczególne naruszenia określa załącznik nr 3 do ustawy ( art. 92 a ust. 6 ustawy).
Zgodnie z art. 15 ust. 2 rozporządzenia Rady ( EWG) nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985 r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym (Dz.U.UE.L.1985.370.8 ) kierowcy stosują wykresówki lub karty kierowców w każdym dniu, w którym prowadzą pojazd, począwszy od momentu, w którym go przejmują. Nie wyjmuje się wykresówki lub karty kierowcy z urządzenia przed zakończeniem dziennego okresu pracy, chyba, że jej wyjęcie jest dopuszczalne z innych powodów. Wykresówka lub karta kierowcy nie może być używana przez okres dłuższy niż ten, na który jest przeznaczona. Powołany wyżej przepis wprowadza zatem obowiązek stosowania wykresówek lub kart kierowcy w każdym dniu pracy kierowcy wykonującego przewóz drogowy. Początkiem ich stosowania jest moment w którym kierowca przejmuje pojazd, natomiast ich wyjęcie następuje po zakończeniu dziennego okresu pracy.
W tym miejscu należy zauważyć, że błędem ze strony organu odwoławczego było powoływanie się w podstawie prawnej zaskarżonej decyzji, jak również w jej uzasadnieniu na art. 34 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 165/2014 z dnia 4 lutego 2014 r. w sprawie tachografów stosowanych w transporcie drogowym i uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3821/85 w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym oraz zmieniające rozporządzenie (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego z dnia 4 lutego 2014 r. (Dz. Urz. UE. L Nr 60, str. 1), dotyczący obowiązków rejestracji aktywności kierowców. Przepis ten wszedł w życie w dniu 2 marca 2015 r. Zauważyć należy zatem, że w sprawie miały zastosowanie przepisy prawa obowiązujące w dacie popełnienia naruszenia, nie zaś w dacie wydania zaskarżonej decyzji. W czasie popełnienia naruszenia art. 34 rozporządzenia nr 165/2014 jeszcze nie wszedł w życie, nadal natomiast obowiązywał art. 15 rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i na ten przepis winien był powołać się organ w decyzji. Takiej wady zaskarżonej decyzji nie można jednak uznać za istotne naruszenie prawa, co znajduje potwierdzenie w utrwalonym orzecznictwie sądów administracyjnych. I tak, Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z dnia 15 lipca 2003r., sygn. akt ISA 371/03, LEX nr 149553 stwierdził, że : "Błędne powołanie podstawy prawnej lub jej niepowołanie w okolicznościach, gdy podstawa taka istnieje w przepisach prawa, a nadto przesłanki do jej zastosowania zostały spełnione, nie można uznać za istotne naruszenie prawa, które mogło mieć wpływ na wynik sprawy". Taka sytuacja ma miejsce właśnie w rozpatrywanej sprawie. Należy przy tym zauważyć, że zarówno art. 15 ust. 2 rozporządzenia nr 3821/85, jak również art. 34 ust. 1 rozporządzenia nr 165/2014 z dnia 4 lutego 2014 r. zawierają niemal identyczne uregulowania odnośnie stosowania przez kierowców prowadzących pojazd wykresówek i kart kierowcy.
Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego prawidłowo ustalono, że w trakcie wykonywania przewozu w nocy z 23 na 24 lutego 2015 r. kierowca nie rejestrował na karcie kierowcy swojej aktywności przebytej drogi i prędkości pojazdu, tym samym doszło do naruszenia powołanych wyżej przepisów prawa. Nierejestrowanie za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi jest zgodnie z lp. 6.2.1. załącznika nr 3 do ustawy zagrożone karą pieniężną w wysokości 5 000,00 zł. Zarzut naruszenia art. 34 rozporządzenia nr 165/2014 należało więc uznać za niezasadny ( pkt 3 zarzutów skargi).
Z kolei zgodnie z art. 7 rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz. Urz. UE L 102 z 11.04.2006r.) po okresie prowadzenia pojazdu trwającym cztery i pół godziny kierowcy przysługuje ciągła przerwa trwająca co najmniej czterdzieści pięć minut, chyba że kierowca rozpoczyna okres odpoczynku. Przerwę tę może zastąpić przerwa długości co najmniej 15 minut, po której nastąpi przerwa długości co najmniej 30 minut, rozłożone w czasie w taki sposób, aby zachować zgodność z przepisami akapitu pierwszego.
Z bezspornych ustaleń organu wynika, że w dniu 23 lutego 2015 r. kierowca prowadził pojazd przez 5 godzin i 45 minut w okresie od godz. 16:45 do godz. 22:55. W okresie tym kierowca nie odebrał żadnej prawidłowej przerwy w jeździe. Kierowca przekroczył maksymalny czas prowadzenia pojazdu bez przerwy o czas powyżej 15 minut do 30 minut, co zgodnie z lp. 5.2.1. załącznika nr 3 do ustawy zagrożone jest karą pieniężną w wysokości 150 zł oraz za każde następne rozpoczęte 30 minut, co zgodnie z lp. 5.2.2. załącznika nr 3 do ustawy zagrożone jest karą pieniężną w wysokości 200 zł. Ponieważ kierowca przekroczył maksymalny czas prowadzenia pojazdu bez przerwy o 1 godzinę i 15 minut karę w wysokości 200 zł należało pomnożyć przez 2.
Mając powyższe na uwadze Sąd nie podzielił zarzutów skargi, że orzekając w sprawie organ dopuścił się naruszenia przepisów ustawy o transporcie drogowym poprzez nieprawidłową kwalifikację stwierdzonych podczas kontroli naruszeń oraz wadliwa ocenę stanu faktycznego w postaci art. 92 c ( pkt 1 zarzutów skargi), do czego Sąd odniesie się jeszcze poniżej.
Nie doszło w sprawie również do naruszenia art. 13 rozporządzenia nr 561/2006 poprzez uznanie, że kierowca nie zapewnił prawidłowego stosowania urządzenia rejestrującego ( pkt 2 zarzutów skargi). Organ nie powoływał się na ten przepis w podstawie prawnej, jak również uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Przepis art. 13 ust. 1 stanowi, że o ile nie zagraża to osiągnięciu celów określonych w art. 1 rozporządzenia nr 561/2006, każde Państwo Członkowskie może wprowadzić wyjątki od przepisów art. 5-9 i uzależnić te wyjątki od spełnienia indywidualnych warunków na swoim terytorium lub, w porozumieniu z zainteresowanymi Państwami, na terytorium innego Państwa Członkowskiego ( tzw. wyłączenia fakultatywne od stosowania przepisów rozporządzenia ). Nie mogło tym samym dojść do naruszenia ww. przepisu, dodać przy tym należy, że skarżący nie wykazał na czym naruszenie to miałoby polegać.
Zdaniem sądu trafnie organy przyjęły, że w sprawie nie występowały przesłanki ezgoneracyjne, o których mowa w art. 92c ust. 1 ustawy. Przepis ten stanowi, że nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, o której mowa w art. 92a ust. 1, na podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się, jeżeli okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć ( pkt 1), lub za stwierdzone naruszenie na podmiot wykonujący przewozy została nałożona kara przez inny uprawniony organ ( pkt 2 ), lub od dnia ujawnienia naruszenia upłynął okres ponad 2 lat ( pkt 3).
W ocenie Sądu prawidłowe jest stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji, że materiał dowodowy zgromadzony w sprawie nie dawał podstaw do zastosowania art. 92c ustawy. Regulacja prawna wyrażona w art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy, bo ten przepis ma znaczenie w sprawie, odnosi się do sytuacji, w których doświadczony
i profesjonalny podmiot wykonujący przewóz drogowy przy zachowaniu najwyższej staranności i przezorności nie był w stanie przewidzieć. Wskazać należy również na treść art. 10 ust. 3 rozporządzenia 561/2006, który stanowi, że przedsiębiorstwo transportowe odpowiada za naruszenia przepisów, których dopuszczają się kierowcy tego przedsiębiorstwa.
Wymienione przepisy wyraźnie statuują odpowiedzialność obiektywną przedsiębiorstwa transportowego. Nie wystarczy zatem wykazanie braku winy przedsiębiorstwa, lecz wymagane jest pozytywnie udowodnione podjęcie wszystkich niezbędnych środków w celu zapobieżenia powstaniu naruszenia prawa przy czym okoliczności objęte hipotezą przepisów art. 92 b i 92c ustawy powinien udowodnić przedsiębiorca, gdyż to on wywodzi skutki prawne wynikające z tych przepisów, które zwalniają go od odpowiedzialności za wykroczenie kierowcy pojazdu. Na przedsiębiorcę nałożony został więc obowiązek wyboru właściwych rozwiązań organizacyjnych dotyczących dyscyplinowania osób wykonujących na jego rzecz usługi kierowania pojazdem; przedsiębiorcę obciążają kwestie właściwego doboru osób współpracujących, właściwego systemu motywacyjnego czy szkoleniowego. Skarżącego nie może tym samym zwolnić z odpowiedzialności brak bezpośredniego wpływu na kierowcę w trakcie wykonywania przewozu. Wykonywanie przewozu przez kierowcę najczęściej odbywa się z wyłączeniem możliwości sprawowania bezpośredniej kontroli przez przedsiębiorcę, co nie może oznaczać zwolnienia przedsiębiorcy z odpowiedzialności za naruszenia, których dopuszcza się kierowca. W orzecznictwie wskazuje się, że nie można uznać za okoliczność wyłączającą odpowiedzialność podmiotu wykonującego transport drogowy brak możliwości kontroli kierowcy w czasie, gdy wykonuje transport drogowy (zob. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 28 stycznia 2011 r., sygn. akt II GSK 118/10, publ. LEX nr 55952790).
Skarżący w toku postepowania, jak również w skardze wskazywał na okoliczność, że z dokumentów przewozowych (kopii zlecenia transportowego oraz dokumentu przewozowego) wynika, iż kierowca miał czas na wykonanie zlecenia transportowego bez naruszania przepisów rozporządzenia (WE) nr 561/2006. Nadto skarżący zaprzeczał jakoby kierowca w dniu 23 lutego 2015 r. kontaktował się z firmą i informował pracodawcę, że zabraknie mu czasu i za jego przyzwoleniem dojechał na rozładunek. Do wyjaśnienia tej kwestii przez organ odwoławczy miał służyć wydruk bilingów telefonicznych potwierdzających fakt, że kierowca nie kontaktował się z firmą w celu pilnego rozładunku.
Odnosząc się do powyższego Sąd stwierdza, że podziela stanowisko skarżącego, że w sytuacji, gdy organ stwierdził, że do odwołania nie załączono wydruku z bilingów, jego obowiązkiem było poinformowanie o tym strony, co umożliwiłoby jej uzupełnienie tego braku. W prowadzonym przez organ postępowaniu zastosowanie miały ogólne zasady prowadzenia tego postępowania, w tym art. 8 kodeksu postępowania administracyjnego, który stanowi, że organy administracji publicznej prowadzą postępowanie w sposób budzący zaufanie jego uczestników do władzy publicznej oraz art. 9 k.p.a., z którego wynika, że organy administracji publicznej są obowiązane do należytego i wyczerpującego informowania stron o okolicznościach faktycznych i prawnych, które mogą mieć wpływ na ustalenie ich praw i obowiązków będących przedmiotem postępowania administracyjnego.
Takie działanie organu spowodowało, że nie zweryfikował on twierdzenia skarżącego, że kierowca nie kontaktował się 23 lutego 2015 r. z pracodawcą i przyjął, że doszło do naruszenia przepisów o transporcie drogowym za aprobatą skarżącego.
Skarżący temu zaprzeczał i powołując się na wydruk bilingów zmierzał do wykazania, że wszystkie stwierdzone naruszenia powstały wyłącznie wskutek samowolnego działania kierowcy, który bez wiedzy i zgody pracodawcy, wbrew przepisom i zasadom obowiązującym w przedsiębiorstwie, wykonał przejazd bez włożonej tarczki tachografu, a także niewłaściwie zadysponował swoim czasem.
Tym samym organ dopuścił się również naruszenia art. 80 k.p.a. Nie można było bowiem, dysponując jedynie zeznaniami kierowcy, a bez zweryfikowania stanowiska skarżącego, uznać, że nie wykazał on prawdziwości swoich twierdzeń w tym zakresie. W ocenie Sądy wskazane wyżej naruszenia przepisów postępowania nie miały jednak wpływu na wynik sprawy.
Jak wskazano wcześniej skarżącego nie może zwolnić z odpowiedzialności brak bezpośredniego wpływu na kierowcę w trakcie wykonywania przewozu. Zauważyć bowiem trzeba, że wykonywanie przewozu przez kierowcę najczęściej odbywa się z wyłączeniem możliwości sprawowania bezpośredniej kontroli przez przedsiębiorcę, co nie może oznaczać zwolnienia go z odpowiedzialności za naruszenia, których dopuszcza się kierowca. Z powyższego wynika, że nawet gdyby doszło do ustalenia, że kierowca nie kontaktował się w dniu 23 lutego 2015 r. ze skarżącym i samowolnie dopuścił się naruszenia przepisów o transporcie drogowym, nie miałoby to znaczenia dla wyniku sprawy. Samowolne działanie kierowcy, którym przedsiębiorca posługuje się przy wykonywaniu działalności w żadnym razie nie może zostać zakwalifikowane jako zdarzenie spowodowane wystąpieniem nadzwyczajnych, nieprzewidywalnych i niezależnych od przedsiębiorcy okoliczności, o których mowa w art. 92c ust. 1 pkt 1 ustawy, a w istocie rzeczy jest ono wyłącznie skutkiem niewłaściwej organizacji pracy samego przedsiębiorstwa oraz wynikiem braku właściwych rozwiązań mających na celu zdyscyplinowanie pracownika.
Nie zasługują na uwzględnienie pozostałe zarzuty, że decyzję wydano z naruszeniem przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W skardze zarzucono niedokładne ustalenie stanu faktycznego sprawy oraz brak wyjaśnienia wszystkich okoliczności faktycznych, w szczególności polegające na wadliwym przesłuchaniu kierowcy w charakterze świadka. Zdaniem Sądu organom orzekającym w sprawie nie można zarzucić prowadzenia postępowania z naruszeniem regulacji zawartych w powołanych w skardze przepisach ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r. poz. 267 ze zm., dalej zwanej "k.p.a."). Zgromadziły one bowiem wystarczający do podjęcia rozstrzygnięcia materiał dowodowy i dokonały jego kompleksowej oceny. Dokonanie przedmiotowej oceny niezgodnie z oczekiwaniami skarżącego z oczywistych względów nie stanowi naruszenia powołanych w skardze przepisów. Sugerowana w skardze konieczność uzupełnienia materiału dowodowego w każdym razie nie mogła podważyć faktu popełnienia przez kierowcę wskazanych wyżej naruszeń. Zostało to bowiem ustalone na podstawie analizy zapisu tachografu cyfrowego zainstalowanego w pojeździe, protokołu przesłuchania zeznającego pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań świadka B. M., protokołu kontroli z dnia 4 marca 2015 r. oraz wyjaśnień samego skarżącego. Nie zachodziła tym samym konieczność uchylenia przez organ odwoławczy decyzji organu pierwszej instancji i przekazania sprawy do ponownego rozpatrzenia, sprawa nie wymagała bowiem dalszego wyjaśnienia. Organ odwoławczy nie dopuścił się zatem naruszenia art. 138 § 2 i 15 k.p.a. w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Z kolei odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 10 § 1 k.p.a. może on odnieść skutek tylko wtedy, jeżeli strona wykaże, że zarzucane uchybienie uniemożliwiło jej dokonanie konkretnych czynności procesowych. Warunkiem sine qua non uchylenia decyzji z powodu naruszenia przepisów postępowania jest bowiem wykazanie, że takie naruszenie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. (zob. uchwała składu siedmiu sędziów NSA z dnia 25 kwietnia 2005 r. sygn. akt FPS 6/04, ONSAiWSA 2005, z. 4, poz. 66, wyrok NSA z dnia 1 lutego 2011 r., sygn. akt II OSK 1098/10, LEX nr 786594 i z dnia 18 maja 2006 r., sygn. akt II OSK 831/05, ONSAiWSA 2006/6/157).
Z akt sprawy wynika, że po wszczęciu z urzędu postępowania wobec skarżącego w dniu 10 marca 2015 r., został on poinformowany przez organ pierwszej instancji o prawie do wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów oraz o prawie składania wyjaśnień i zgłaszania żądań (k. 20 akt administracyjnych). Dodać należy, że skarżący skorzystał z prawa do składania wyjaśnień, przesyłając do organu pierwszej instancji obszerne wyjaśnienia ( k. 26-28 akt administracyjnych). W toku postępowania skarżący był też informowany przez organ pierwszej i drugiej instancji o przedłużeniu terminu rozpoznania sprawy. W postępowaniu odwoławczym organ przed wydaniem decyzji wprawdzie nie zawiadomił skarżącego o zebraniu materiału dowodowego i możliwości składania wniosków, jednakże skarżący nie wykazał jakich konkretnych czynności procesowych nie mógł w związku z tym uchybieniem organu dokonać.
Skarżący zarzucił również, że zaskarżona decyzja jest dotknięta poważną wadą prawną, organ odwoławczy nieprawidłowo określił adresata decyzji, wymieniając obok skarżącego M. K., którego skarżący nie zna i nie łączą go z ta osobą żadne stosunki gospodarcze.
Niewątpliwie słusznie wytknięto, że jako adresata zaskarżonej decyzji wskazano obok skarżącego inną, nieznaną mu osobę. Podkreślić należy jednak, że o tym do kogo dana decyzja jest skierowana decyduje jej treść, w której musi znaleźć się miejsce na oznaczenie strony (art. 107 § 1 k.p.a.). Jednakże nie ma uzasadnienia przypisywanie decydującego znaczenia nagłówkowi decyzji, w której wskazano jej adresata. To czy strona zostanie prawidłowo oznaczona w nagłówku decyzji, czy też w jej dalszej treści, nie jest najistotniejsze. Decydujące jest bowiem to, komu według treści decyzji organ przypisał uprawnienia i obowiązki. Jeżeli z treści decyzji wynika w sposób niebudzący wątpliwości zamiar organu ustalenia sytuacji prawnej konkretnego podmiotu będącego stroną, to warunek z art. 107 § 1 k.p.a. dotyczący oznaczenia strony został spełniony i brak jest podstaw do stwierdzenia, że w treści decyzji organ rozstrzygnął o prawach i obowiązkach jeszcze innego podmiotu, niż tego, który był stroną toczącego się postępowania (por. wyrok NSA z dn. 26.03.2014r. sygn. I GSK 1551/12).
W niniejszej sprawie bezsporne jest, że M. K. nie brał w niej udziału. Zdaniem Sądu wymienienie go, obok skarżacego, jako adresata decyzji nie jest skierowaniem decyzji do osoby niebędącej stroną w sprawie, lecz wynikiem błędu pisarskiego podlegającego sprostowaniu w znaczeniu art. 113 § 1 k.p.a.
Ważne jest, że istniejąca sytuacja nie wzbudza zastrzeżeń prawnych albowiem nie został wykreowany stan rzeczywistej niepewności co do sytuacji prawnej właściwego podmiotu, nakazujący wyeliminowanie jego przyczyny przez stwierdzenie nieważności decyzji. Inaczej mówiąc, nie ma wątpliwości, że to skarżący odpowiada za mające miejsce naruszenia przepisów o transporcie drogowym, zaś uczestnicząc w całym postępowaniu przed organami pierwszej i drugiej instancji mógł podejmować wszelkie czynności istotne z punktu widzenia skutków prawnych w tym postępowaniu.
W konsekwencji Sąd, nie stwierdzając naruszeń prawa materialnego czy przepisów postępowania w sposób mogący mieć istotny wpływ na wynik sprawy, oddalił skargę na podstawie art. 151 p.p.s.a..
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło