II GSK 1804/17
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2019-07-25
Skład orzekający: Maria Jagielska, Małgorzata Korycińska, Małgorzata Rysz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy naruszenie przepisów dotyczących maksymalnego czasu transportu zwierząt może stanowić podstawę do wyłączenia odpowiedzialności za niepoddanie się kontroli transportu drogowego?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że naruszenie przepisów dotyczących maksymalnego czasu transportu zwierząt, jeśli jest ono wynikiem własnego działania przewoźnika, nie stanowi podstawy do wyłączenia odpowiedzialności za niepoddanie się kontroli. Odpowiedzialność za naruszenie przepisów transportowych ma charakter obiektywny, a przesłanki zwalniające z niej (art. 92c ust. 1 ustawy o transporcie drogowym) wymagają wykazania, że naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć i na które nie miał wpływu. W tym przypadku, przekroczenie czasu transportu było spowodowane niewłaściwą organizacją przewoźnika, a nie zdarzeniami nadzwyczajnymi.Stan faktyczny
Funkcjonariusze Inspekcji Transportu Drogowego zatrzymali do kontroli pojazd przewożący zwierzęta, którego kierowca, na polecenie skarżącego W. K., nie udał się na wskazane miejsce kontroli wagowej. Stwierdzono naruszenie przepisów dotyczących poddania się kontroli. Organy administracji nałożyły na W. K. karę pieniężną. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzje organów, uznając, że W. K. działał w celu ochrony dobra przewożonych zwierząt, które mogłyby ucierpieć z powodu przedłużonego transportu. Naczelny Sąd Administracyjny uchylił wyrok WSA, oddalając skargę.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżony wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie, oddalił skargę W. K. i zasądził od W. K. na rzecz Głównego Inspektora Transportu Drogowego koszty postępowania kasacyjnego.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Maria Jagielska Sędzia NSA Małgorzata Korycińska Sędzia NSA Małgorzata Rysz (spr.) Protokolant starszy asystent sędziego Michał Stępkowski po rozpoznaniu w dniu 25 lipca 2019 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Głównego Inspektora Transportu Drogowego od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 5 grudnia 2016 r. sygn. akt III SA/Kr 826/16 w sprawie ze skargi W. K. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] kwietnia 2016 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym 1. uchyla zaskarżony wyrok, 2. oddala skargę, 3. zasądza od W. K. na rzecz Głównego Inspektora Transportu Drogowego 2000 (dwa tysiące) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego.
Wyrokiem z 5 grudnia 2016 r. (sygn. akt III SA/Kr 826/16) Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie (dalej zwany "WSA"), działając na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (obecnie tekst jedn. Dz. U. z 2018 r., poz. 1302 ze zm.; dalej zwanej "ppsa"), uwzględnił skargę W. K. (dalej zwanego "Skarżącym"), uchylając zaskarżoną decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego (dalej zwanego "GITD") z [...] kwietnia 2016 r. (nr [...]) oraz utrzymaną nią w mocy decyzję Małopolskiego Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego (dalej zwanego "WITD") z [...] stycznia 2016 r. (nr [...]) nakładającą na Skarżącego karę pieniężną za naruszenie przepisów o transporcie drogowym.
WSA orzekał w następującym stanie sprawy.
W dniu [...] kwietnia 2015 r. w [...] na drodze gminnej funkcjonariusze Inspekcji Transportu Drogowego zatrzymali do kontroli pojazd marki [...] (nr rej. [...]) wraz z naczepą marki [...] (nr rej. [...]), którym wykonywany był w imieniu Skarżącego przewóz zwierząt z D. do S. Ze względu na polecenie Skarżącego, kierujący pojazdem nie udał się na wskazane przez inspektorów miejsce kontroli wagowej. W protokole kontroli drogowej stwierdzono naruszenie przepisów dotyczących poddania się kontroli transportu drogowego. Kierujący podpisał protokół kontroli bez wniesienia zastrzeżeń.
Decyzją z [...] maja 2015 r. WITD nałożył na Skarżącego karę pieniężną w wysokości 10 000 zł. Jednakże na skutek odwołania wniesionego przez Skarżącego, GITD uchylił decyzję WITD i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia. Zdaniem GITD, konieczne było bowiem dokładniejsze zbadanie materiału dowodowego oraz rozpatrzenie sprawy na okoliczność zwolnienia Skarżącego - na podstawie art. 92c ustawy z 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (tekst jedn. Dz. U. z 2013 r., poz. 1414 ze zm.; dalej zwanej "utd") - z odpowiedzialności za naruszenie.
Po ponownym rozpatrzeniu sprawy, WITD decyzją z [...] stycznia 2016 r. nałożył na Skarżącego karę pieniężną w wysokości 10 000 zł za naruszenie określone w lp. 1.5 załącznika nr 3 do utd, polegające na niepoddaniu się lub uniemożliwieniu przeprowadzenia kontroli w całości lub w części.
Skarżący złożył odwołanie od decyzji WITD. Podniósł w szczególności, że poddanie się kontroli wagowej było niemożliwe ze względu na dobro przewożonych zwierząt, których transport może trwać maksymalnie 8 godzin. Zdaniem Skarżącego, na tę okoliczność należało przesłuchać w charakterze świadków lekarzy weterynarii A. G. i G. Ł.
Decyzją z [...] kwietnia 2016 r. GITD utrzymał w mocy decyzję WITD z [...] stycznia 2016 r. Uznał, że prawdziwym powodem niepoddania się kontroli była chęć jej uniknięcia ze względu na świadomość przekroczenia dopuszczalnych norm wagowych zespołu pojazdów. W ocenie GITD, niewiarygodne są argumenty Skarżącego o kierowaniu się dobrem przewożonych zwierząt, skoro zwierzęta te były skierowane na ubój. Zdaniem GITD, przejazd na miejsce kontroli wagowej nie wiązałby się ze szczególną uciążliwością i nie istniały przesłanki do stwierdzenia, że przeprowadzenie kontroli ważenia pojazdu mogłoby wpłynąć na pogorszenie stanu zwierząt. GITD zwrócił uwagę, że z zeznań kierującego pojazdem oraz funkcjonariusza przeprowadzającego kontrolę wynika, że nie było powodów do natychmiastowego rozładunku ze względu na stan zwierząt i że zwierzęta wychodziły z przyczepy o własnych siłach. W związku z tym, GITD odrzucił wniosek Skarżącego o przeprowadzenie dowodów z przesłuchania Powiatowych Lekarzy Weterynarii w charakterze świadków, uznając że dowód ten dotyczy okoliczności stwierdzonych już innymi dowodami.
Skarżący złożył do WSA skargę na decyzję GITD. Podniósł w szczególności, że unikając naruszenia przepisów o transporcie zwierząt i kierując się ich dobrem, nie zdołał uniknąć naruszenia innych przepisów, to jest nie mógł wykonać polecenia organu. Zwrócił uwagę, że transport lądowy zwierząt może trwać maksymalnie 8 godzin, a przekroczenie tego okresu mogłoby przynieść nieodwracalne skutki dla zdrowia zwierząt. Podkreślił, że jako przedsiębiorca jest związany zarówno polskimi, jak i unijnymi przepisami dotyczącymi humanitarnego traktowania przewożonych zwierząt, także tych skierowanych na rzeź. W tym zakresie Skarżący powołał się m.in. na przepisy ustawy z 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt (tekst jedn. Dz. U. z 2013 r., poz. 856 ze zm.).
WSA uwzględnił skargę.
Zdaniem WSA, w tej sprawie niewątpliwie doszło do naruszenia przepisów o poddaniu się kontroli inspekcji transportu drogowego. Jednak nierozstrzygnięta przez organy administracji pozostaje kwestia przesłanek zwalniających z odpowiedzialności za to naruszenie.
WSA stwierdził, że GITD skupił się w zaskarżonej decyzji na niewiarygodności wskazanych przez Skarżącego powodów niepoddania się kontroli, powołując się przy tym na dowody z przesłuchania kierowcy oraz inspektora Inspekcji Transportu Drogowego. Zdaniem WSA, obaj świadkowie nie mają wiedzy z zakresu przewozu czy hodowli bydła zwierząt. Odnosząc się do zeznań funkcjonariusza, zgodnie z którymi zwierzęta opuściły pojazd o własnych siłach (co ma potwierdzać ich dobry stan), WSA zwrócił uwagę, że Skarżący nie stwierdził, że zwierzęta już w momencie kontroli znajdowały się w złym stanie, lecz że przedłużony czas transportu stanowiłby zagrożenie dla dobra zwierząt. W ocenie WSA, nie ma również znaczenia okoliczność długości przejazdu do miejsca ważenia (które znajdowało się w tej samej miejscowości), gdyż w zaistniałych okolicznościach jakikolwiek przejazd spowodowałby przekroczenie limitu czasu przewozu zwierząt.
WSA za niestosowne i niedopuszczalne uznał stanowisko GITD, że o niewiarygodności podniesionych przez Skarżącego argumentów humanitarnych świadczy to, że zwierzęta były skierowane na ubój. WSA przypomniał, że ustawa o ochronie zwierząt stanowi, że każdemu zwierzęciu należy się szacunek, ochrona i opieka. Ponadto ustawa ta w zakresie transportu zwierząt (także tych skierowanych na ubój) powołuje się na przepisy unijne, a mianowicie rozporządzenie Rady (WE) nr 1/2005 z 22 grudnia 2004 r. w sprawie ochrony zwierząt podczas transportu i związanych z tym działań oraz zmieniające dyrektywy 64/432/EWG i 93/119/WE oraz rozporządzenia (WE) nr 1255/97 (Dz. Urz. UE L 3 z 5 stycznia 2005 r., s. 1 ze zm.; dalej zwane "rozporządzeniem nr 1/2005"). WSA przytoczył treść art. 22 rozporządzenia nr 1/2005, z której wynika nakaz, aby właściwe władze podjęły niezbędne środki, aby zapobiec lub ograniczyć do minimum wszelkie opóźnienia podczas transportu lub cierpienia zwierząt. Zdaniem WSA, inspektorzy Inspekcji Transportu Drogowego zbagatelizowali podczas kontroli dobro przewożonych zwierząt, jednoznacznie kwalifikując decyzję Skarżącego wyłącznie jako chęć uniknięcia odpowiedzialności karnej. WSA dodał, że GITD odmówił przeprowadzenia dowodu z przesłuchania Powiatowych Lekarzy Weterynarii, mimo że świadkowie ci byliby w stanie wyczerpująco wyjaśnić kwestie limitu czasu przewozu zwierząt oraz ich dobrostanu.
W ocenie WSA, organy administracji zignorowały kwestię limitu czasu przewozu zwierząt przez absolutny brak ustosunkowania się do dokumentacji znajdującej się w aktach. Z akt wynika, że kierowca posiadał list przewozowy, na którym widniała godzina wyjazdu (tj. 23:50) oraz przewidywany czas transportu i godzina przyjazdu (do 8 godzin). Skoro kontrola odbyła się o godz. 8:53, to inspektorzy mogli z łatwością stwierdzić, że transport ten trwa już 9 godzin, co tym bardziej tłumaczy decyzję Skarżącego o natychmiastowym rozładunku ze względu na dobro zwierząt. Zdaniem WSA, dowody te zostały pominięte przez organy.
WSA stwierdził, że w art. 92c utd określa podstawy do wyłączenia odpowiedzialności podmiotu wykonującego przejazd, przy czym ciężar udowodnienia, że podstawy takie zachodzą, spoczywa na przedsiębiorcy. WSA stwierdził, że Skarżący przedstawił dowody, które w jego mniemaniu stanowią podstawę do wyłączenia jego odpowiedzialności. Jednak organy administracji na żadnym etapie postępowania nie ustosunkowały się do przedstawionych przez Skarżącego dowodów, nie podejmując nawet próby ich dyskredytacji.
Zdaniem WSA, nie można jednoznacznie stwierdzić istnienia po stronie Skarżącego tylko i wyłącznie chęci uniknięcia odpowiedzialności. Skarżący zdawał sobie sprawę, że swoim działaniem dokona naruszenia, jednak podjął świadomą decyzję o wybraniu dobra przewożonych zwierząt. WSA stwierdził, że nie można zarzucić, że sytuacja, w której Skarżący musiał dokonać wyboru pomiędzy dwoma naruszeniami, była wynikiem nienależytej staranności z jego strony, czy winy.
GITD złożył skargę kasacyjną od wyroku WSA, zaskarżając to orzeczenie w całości. Wniósł o rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie, uchylenie zaskarżonego wyroku i oddalenie skargi, ewentualnie o przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania WSA, a także o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
GITD zarzucił wyrokowi WSA:
1) naruszenie przepisów postępowania, a mianowicie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) ppsa w związku z art. 7, art. 77, art. 78 § 2, art. 80 i art. 107 § 3 ustawy z 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn. Dz. U. z 2016 r., poz. 23; dalej zwanej "kpa"), przejawiające się w przyjęciu przez WSA, że organy administracji nie zebrały i nie rozpatrzyły w sposób wszechstronny materiału dowodowego na okoliczności mające istotne znaczenie dla sprawy oraz nie odniosły się do argumentacji podnoszonej przez Skarżącego, jak np. kwestii dobra przewożonych zwierząt, podczas gdy powyższe dowody i ustalenia nie mogły mieć znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy i wyłączenia odpowiedzialności Skarżącego w świetle przesłanek, o których mowa w art. 92c ust. 1 pkt 1 utd, gdyż za takie nie może być uznane zachowanie przedsiębiorcy, który najpierw dopuszcza do sytuacji, w której przewóz zwierząt przekracza dopuszczalną normę wynoszącą 8 godzin, a następnie powołując się na takie naruszenie dopuszcza się kolejnego przez uniemożliwienie przeprowadzenia kontroli przez uprawniony do tego organ, co - wbrew argumentacji WSA - znalazło swoje odzwierciedlenie w uzasadnieniach decyzji organów obu instancji;
2) naruszenie przepisów prawa materialnego, a mianowicie art. 92c ust. 1 pkt 1 utd w związku z art. 72 pkt 2, art. 92a ust. 1 utd i lp. 1.5 załącznika nr 3 od utd oraz przepisami art. 3 lit. f, art. 4, art. 6 ust. 3-6, art. 16, art. 22 rozporządzenia nr 1/2005 przez ich błędną wykładnię, przejawiającą się w przyjęciu przez WSA, że naruszenie norm w zakresie dopuszczalnego czasu trwania przewozu zwierząt uprawnia przewoźnika do podjęcia samowolnej decyzji o odmowie poddania się kontroli i rozładunku zwierząt, a w konsekwencji, że postępowanie takie - nawet jeśli ma na celu wyłącznie dobro przewożonych zwierząt - pozwala na uwolnienie się od odpowiedzialności, albowiem wypełnia znamiona przesłanek egzoneracyjnych określonych w art. 92c ust. 1 pkt 1 utd, to jest że pozwala na stwierdzenie, ze podmiot wykonujący przewóz nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot ten nie mógł przewidzieć.
W uzasadnieniu GITD stwierdził w szczególności, że przewóz zwierząt, który miał zostać poddany kontroli już w momencie zatrzymania pojazdu przekraczał dopuszczalny okres 8 godzin. Zatem już w momencie zatrzymania do kontroli przewoźnik dopuścił się naruszenia przepisów rozporządzenia nr 1/2005. Nie można przyjąć, że naruszenie to stanowi usprawiedliwienie dla dalszego postępowania Skarżącego, a w rezultacie pozwala na wyłączenie się przez niego od odpowiedzialności za naruszenie polegające na niepoddaniu lub uniemożliwieniu przeprowadzenia kontroli w całości lub w części.
Na rozprawie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym pełnomocnik GITD (radca prawny) podtrzymał stanowisko i wnioski zawarte w skardze kasacyjnej.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Skarga kasacyjna jest zasadna i zasługuje na uwzględnienie.
Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej zgodnie z art. 183 § 1 ppsa, a zatem w zakresie wyznaczonym w podstawach kasacyjnych przez stronę wnoszącą omawiany środek odwoławczy, z urzędu biorąc pod rozwagę tylko nieważność postępowania, której przesłanki w sposób enumeratywny wymienione zostały w art. 183 § 2 tej ustawy, a które w niniejszej sprawie nie występują. Związanie podstawami skargi kasacyjnej polega na tym, że wskazanie przez stronę wnoszącą skargę kasacyjną naruszenia konkretnego przepisu prawa materialnego, czy też procesowego, określa zakres kontroli Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Skarga kasacyjna w tej sprawie została skierowana przeciwko wyrokowi WSA, który orzekając na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) oraz art. 134 ppsa uchylił decyzję GITD oraz poprzedzającą ją decyzję WITD, stwierdzając, że w sytuacji, w której Skarżący podjął decyzję o wyborze dobra przewożonych zwierząt, nie można zarzucić, że było to wynikiem nienależytej staranności, czy winy z jego strony. WSA wskazał też, że ciężar udowodnienia, że zachodzą podstawy do wyłączenia odpowiedzialności podmiotu wykonującego transport drogowy, spoczywa na przedsiębiorcy. Chociaż jednak Skarżący przedstawił dowody, które w jego mniemaniu stanowią podstawę wyłączenia odpowiedzialności, to organy administracyjne nie ustosunkowały się do nich, nie podejmując nawet prób ich dyskredytacji.
Zarzuty skargi kasacyjnej, oparte na obu podstawach kasacyjnych z art. 174 ppsa kwestionują zarówno rozumienie przesłanek egzoneracyjnych określonych w art. 92c ust. 1 pkt 1 utd, jakie zaprezentował WSA, jak i potrzebę prowadzenia dalszego postępowania dowodowego co do limitu czasu przewozu zwierząt oraz (stanu ich zdrowia w chwili rozładunku) ich dobrostanu.
W pierwszej kolejności przypomnieć trzeba, że decyzję, której legalność kontrolowana jest w niniejszym postępowaniu sądowoadministracyjnym, wydano m.in. na podstawie art. 92a ust. 1 utd, zgodnie z którym podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem z naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu drogowego, podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 złotych do 10.000 złotych za każde naruszenie. Z kolei stosownie do treści art. 72 utd kontrolowany jest obowiązany umożliwić inspektorowi dokonanie czynności kontrolnych, a w szczególności udostępnić pojazd, a w uzasadnionych przypadkach, wynikających z przeprowadzonej kontroli pojazdu na drodze, obiekt, siedzibę przedsiębiorcy oraz wszystkie pomieszczenia, w których przedsiębiorca prowadzi działalność gospodarczą bądź też przechowuje mienie przedsiębiorstwa. Zgodnie z załącznikiem nr 3 do utd, lp. 1.5 niepoddanie się lub uniemożliwienie przeprowadzenia kontroli w całości lub w części sankcjonowane jest karą pieniężną w wysokości 10.000 zł.
Art. 92a ust. 1 utd statuuje odpowiedzialność administracyjną podmiotu wykonującego przewóz drogowy, co oznacza, że odpowiedzialność ta ma charakter obiektywny, a administracyjna kara pieniężna jest nakładana na podmiot dopuszczający się deliktu administracyjnego bez związku z jego zawinieniem. Sankcja administracyjna ma stanowić środek będący następstwem niewykonania obowiązku wynikającego z prawa administracyjnego. Sankcjom administracyjnym przypisuje się przede wszystkim funkcję prewencyjną, a także restytucyjną, chociaż nie neguje się też możliwości spełniania przez nie funkcji represyjnej, która jednak nie może dominować nad pozostałymi funkcjami (zob. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 11 października 2016 r., sygn. akt K 24/15). W odniesieniu do deliktu niepoddania się kontroli jasne jest, że nakładana kara ma pełnić przede wszystkim funkcję prewencyjną i działać odstraszająco na wykonujących przewóz, tak aby możliwe było niezakłócone wykonywanie przez uprawnione organy obowiązków związanych z kontrolą transportu drogowego.
Wyżej przytoczone przepisy określają zatem m.in. niezbędne i wystarczające okoliczności, które powinny być ustalone, by nałożenie kary pieniężnej za opisane przewinienie mogło być uznane za zgodne z prawem. W rozpoznawanej sprawie, zgodnie z bezspornym w tym zakresie stanem faktycznym, kierowca Zdzisław Kozyra, kierujący zespołem pojazdów, którym był wykonywany przewóz zwierząt do ubojni, nie udał się na wskazane przez inspektorów miejsce kontroli wagowej, ze względu na polecenie swojego przełożonego – Skarżącego.
Linia obrony Skarżącego, podzielona przez WSA, ogniskowała się natomiast na powoływaniu okoliczności, które powinny według strony i WSA zostać uwzględnione jako wypełniające przesłanki uwalniające Skarżącego od odpowiedzialności. WSA wskazał na treść art. 92c utd, zgodnie z którym nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, o której mowa w art. 92a ust. 1, na podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się, jeżeli okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć.
Odnośnie do tego przepisu, pozwalającego na uwolnienie się od odpowiedzialności za popełniony delikt administracyjny, przyjmuje się w orzecznictwie, że przepis ten, jako przepis szczególny, podlega wykładni ścieśniającej (por. np. wyroki NSA: z 15 grudnia 2018 r., sygn. akt II GSK 4157/16; z 23 stycznia 2019 r., sygn. akt II GSK 4875/16). Przyjmuje się również, że okoliczności objęte hipotezą art. 92c ust. 1 utd powinien wykazać przedsiębiorca, skoro to on wywodzi skutki prawne wynikające z tego przepisu. Wobec tego, że przepisy statuują odpowiedzialność obiektywną za naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego, to do uwolnienia się od odpowiedzialności nie wystarczy nawet wykazanie braku winy, lecz wymagane jest udowodnienie podjęcia wszelkich niezbędnych środków w celu zapobieżenia naruszenia prawa. Powszechnie w orzecznictwie i piśmiennictwie przyjmuje się też, że omawiana regulacja odnosi się do zdarzeń nieoczekiwanych i nadzwyczajnych. Jedynie okoliczności o takim charakterze są tymi, których podmiot wykonujący przewóz nie może przewidzieć i nie ma na niego wpływu. Poza sporem też pozostaje, że przedsiębiorca jest zobowiązany do takiego zorganizowania pracy przedsiębiorstwa transportowego, aby zostały uwzględnione wszystkie określone w przepisach zasady dotyczące prowadzenia tego rodzaju działalności, jak i sprawowania kontroli wykonywania tej pracy (por. cytowany już wyrok o sygn. akt II GSK 4875/16).
Z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, że WSA stwierdził, że: 1) ciężar udowodnienia, że zachodzą podstawy do wyłączenia odpowiedzialności podmiotu wykonującego transport drogowy spoczywa na przedsiębiorcy, gdyż to on wywodzi skutki prawne wynikające z przepisów zwalniających go z odpowiedzialności za naruszenie przepisów ustawy, 2) kwestia dobra przewożonych zwierząt jest kluczowa na tyle, że "decyzja o niepoddaniu się kontroli podlega pod wyłączenie odpowiedzialności za naruszenie".
O ile pierwsza z tych tez, w świetle tego co wyżej powiedziano, nie budzi wątpliwości, o tyle z drugą, która została wypowiedziana bez jakiegokolwiek odniesienia do przesłanek z art. 92c ust. 1 utd oraz okoliczności sprawy nie można się zgodzić. Niesporne na tym etapie sprawy jest, że już w chwili zatrzymania do kontroli prowadzony przez przedsiębiorcę transport zwierząt trwał 9 godzin, jak bowiem wskazał WSA - o 23:50 nastąpił wyjazd, co wynika z listu przewozowego, a kierowcę zatrzymano do kontroli o godz. 8:53 dnia następnego, a więc przekraczał dopuszczany przepisami rozporządzenia nr 1/2005 ośmiogodzinny dozwolony czas transportu bydła domowego (por. zał. I do rozporządzenia, rozdział V, ust. 1.2). Przekroczenie czasu transportu było spowodowane li tylko działaniem przedsiębiorcy, jego niewłaściwą organizacją w zakresie zadania przewozowego. Skarżący nigdy podczas prowadzenia przeciwko niemu sprawy, czy to na etapie administracyjnym czy sądowym, nie wskazywał na żadne nieprzewidziane i niezależne od niego okoliczności, które mogłyby usprawiedliwiać to przekroczenie. Trudno zatem zgodzić się z WSA, żeby spowodowane własnym działaniem naruszenie przepisów mogło stanowić usprawiedliwienie dla dalszego ich naruszania, tym razem przez niepoddanie się kontroli i tym samym uniemożliwienie dokonania ważenia pojazdu. Trafnie zatem w skardze kasacyjnej podnosi GITD, że art. 92c ust. 1 pkt 1 utd nie może być rozumiany w ten sposób, że obejmuje on swoim zakresem sytuacje, w których naruszenie jest wynikiem celowego działania przewoźnika (tak jak w tym wypadku, kiedy przedsiębiorca wydał kierowcy polecenie rozładowania pojazdu, czym udaremniono kontrolę), nawet jeśli ma to prowadzić do usunięcia czy złagodzenia skutków zdarzeń zawinionych przez ten podmiot.
Nie zmienia tej oceny w tym szczególnym przypadku treść rozporządzenia nr 1/2005, ani polskie przepisy dotyczące ochrony zwierząt, w tym ustawy z 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt (tekst jedn. Dz. U. z 2013 r., poz. 856). Oczywiste jest, na co zwrócił uwagę WSA, że każdemu zwierzęciu, jako istocie żyjącej, należy się szacunek, opieka i ochrona. Z kolei, zgodnie z pkt 5 preambuły do rozporządzenia nr 1/2005, ze względu na dobrostan zwierząt, długotrwały transport zwierząt, w tym zwierząt przeznaczonych do uboju, powinien być w jak największym stopniu ograniczony. Temu celowi służą dalsze przepisy rozporządzenia, które regulują m.in. warunki tego transportu. Artykuł 22 rozporządzenia, skierowany do "właściwych władz", wymaga podejmowania niezbędnych środków dla zapobieżenia lub ograniczenia do minimum wszelkich opóźnień podczas transportu lub cierpienia zwierząt, a także stanowi, że niedozwolone jest wstrzymywanie partii zwierząt podczas transportu. Jednak nie można tych przepisów rozumieć tak, aby uniemożliwiały one dokonywanie - przez właściwe służby - kontroli prowadzonego transportu. Zgodnie z art. 50 pkt 1 lit. e) w zw. z art. 4 pkt 22 lit. g) utd do zadań Inspekcji Transportu Drogowego należy również kontrola szczegółowych zasad i warunków przewozu zwierząt, natomiast zgodnie z ust 1.3, rozdział V załącznika I Przepisy techniczne, do rozporządzenia nr 1/2005, maksymalny czas podróży w ust. 1.2 może zostać przedłużony w przypadku, gdy pojazd transportujący spełnia wymogi rozdziału VI. Naczelny Sąd Administracyjny wskazuje jednak, że kontrola tych zasad i warunków należała w niniejszej sprawie do inspektora transportu drogowego, do czego jednak Skarżący swoim działaniem nie dopuścił.
W świetle powyższego stwierdzić należało, że WSA wadliwie ocenił, że decyzja Skarżącego o niepoddaniu się kontroli podlega pod "wyłączenie odpowiedzialności za naruszenie". Akceptacja tego poglądu prowadziłaby do daleko idących skutków, kiedy to w niektórych sytuacjach, spowodowanych własnym działaniem, to przedsiębiorca, a nie właściwe służby, decydowałby o tym, czy zostanie dokonana weryfikacja (kontrola) przestrzegania zasad i warunków przewozu zwierząt.
Za usprawiedliwiony należało również uznać zarzut skargi kasacyjnej dotyczący błędnej oceny WSA odnośnie do kompletności i prawidłowości przeprowadzonego przez organy postępowania dowodowego oraz rozpatrzenia materiału dowodowego.
Art. 7 kpa stanowi, że w toku postępowania organy administracji publicznej stoją na straży praworządności, z urzędu lub na wniosek stron podejmują wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli. Natomiast zgodnie z art. 77 § 1 kpa organ administracji publicznej jest obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy, zaś stosownie do art. 80 kpa organ administracji publicznej ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona. Stosownie do treści art. 78 § 1 kpa, żądanie strony dotyczące przeprowadzenia dowodu należy uwzględnić, jeżeli przedmiotem dowodu jest okoliczność mająca znaczenie dla sprawy, natomiast z § 2 tego przepisu wynika, że zbędne jest dalsze prowadzenie postępowania dowodowego, jeżeli dana okoliczność została już udowodniona innymi dowodami. Z kolei z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) ppsa wynika, że sąd administracyjny ma obowiązek uchylenia zaskarżonego aktu administracyjnego w przypadku uznania, że w postępowaniu administracyjnym doszło do naruszenia przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Natomiast w art. 107 § 3 kpa ustawodawca określił, że uzasadnienie faktyczne decyzji powinno w szczególności zawierać wskazanie faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, oraz przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, zaś uzasadnienie prawne - wyjaśnienie podstawy prawnej decyzji, z przytoczeniem przepisów prawa.
Słusznie podnosi się w skardze kasacyjnej, że sprawa została wyjaśniona w sposób wystarczający dla rozstrzygnięcia sprawy.
Zauważyć należy, że okoliczność, że w momencie zatrzymania kierowcy do kontroli transport zwierząt trwał już ponad 9 godzin, wynika wprost ze znajdujących się w aktach dokumentów, co jest niesporne i na co WSA sam jednoznacznie wskazał w uzasadnieniu wyroku. Dlatego zbędne byłoby dopuszczanie dowodu z zeznań zgłaszanych przez Skarżącego świadków (lekarzy weterynarii) na okoliczność dopuszczalnego czasu przewozu zwierząt. Sąd zresztą nie wyjaśnił w jakim celu ci powoływani przez Skarżącego świadkowie mieliby "wyczerpująco wyjaśnić kwestię limitu czasu przewozu zwierząt" i dlaczego nieprzesłuchanie świadków na tę okoliczność (ustaloną już na podstawie innych dowodów) stanowiło uchybienie organu o wpływie na wynik sprawy.
Zbędne byłoby również, przy wskazanym wyżej możliwym rozumieniu i wynikającym stąd zakresie zastosowania art. 92c ust. 1 pkt 1 utd, przeprowadzenie dowodu z zeznań tych świadków na okoliczność dobrostanu przewożonych zwierząt. Skoro podana przez Skarżącego przyczyna odmowy poddania się kontroli (przekroczenie dopuszczalnego czasu trwania podróży) w okolicznościach sprawy nie mogła zostać uznana za wystarczającą do uwolnienia się od odpowiedzialności za naruszenie, to zbędne było prowadzenie postępowania dowodowego na okoliczność, która takiej przyczyny nie stanowiła. Jak trafnie ustalił organ, Skarżący nie miał żadnej wiedzy na temat stanu dowiezionych do ubojni zwierząt, gdyż według zeznań kierowcy przed wydaniem mu polecenia, żeby nie jechać na miejsce ważenia i cofnąć pojazd na rampę oraz rozładować zwierzęta, w ogóle nie zaglądał do samochodu. Nie sygnalizował również takiej motywacji kontrolującym, wreszcie nie zgłosił zastrzeżeń do protokołu kontroli, ani też w inny sposób nie próbował wytłumaczyć swojego postępowania. Brak było też jakichkolwiek innych danych, aby dowiezione zwierzęta były w złym stanie, nie podawał tego ani kierowca, ani nie stwierdził inspektor transportu drogowego obecny na placu podczas rozładunku. Wbrew twierdzeniom WSA, słusznie też wskazuje autor skargi kasacyjnej, że zarówno inspektor inspekcji transportu drogowego, jak i kierowca wożący zwierzęta muszą posiadać przeszkolenie z zakresu przewozu zwierząt, na co wskazuje choćby licencja dla kierowców i osób obsługujących transport zwierząt, wystawiona przez Powiatowego Lekarza Weterynarii w Kielcach na nazwisko Z. K, której kopia znajduje się w aktach administracyjnych.
Z tych też przyczyn za wadliwą należało uznać ocenę dokonaną przez WSA odnośnie do błędów popełnionych przez organy administracji w zakresie kompletności oraz ustaleń stanu faktycznego i oceny materiału dowodowego. Ponadto organ nie pominął w uzasadnieniu decyzji żadnych istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności, dlatego też zarzut WSA o ich pominięciu był bezzasadny.
Mając na uwadze powyższe, Naczelny Sąd Administracyjny uchylił zaskarżony wyrok, a uznając że sprawa jest dostatecznie wyjaśniona, skorzystał z możliwości przewidzianej w art. 188 ppsa i uchylając zaskarżony wyrok, rozpoznał skargę. Z przedstawionych wyżej powodów Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że skarga wniesiona przez Skarżącego podlegała oddaleniu na podstawie art. 151 ppsa, ponieważ w wydanych w sprawie decyzjach właściwie oceniono, że zachodzą podstawy z art. 92a ust. 1 utd i lp.1.5 załącznika nr 3 do utd do wymierzenia kary i jednocześnie nie zostały wykazane przesłanki z art. 92c ust. 1 utd pozwalające na odstąpienie od jej wymierzenia.
O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 203 pkt 2 ppsa i art. 205 § 2 ppsa w związku z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. a) w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. a) w zw. z § 2 pkt 4 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015 r., poz. 1804 ze zm.), zasądzając od Skarżącego na rzecz GITD 2000 zł, przy czym na kwotę tę składają się: równowartość wpisu sądowego od skargi kasacyjnej (200 zł) oraz wynagrodzenie pełnomocnika za sporządzenie skargi kasacyjnej i udział w rozprawie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym, w sytuacji gdy pełnomocnik ten nie prowadził sprawy w postępowaniu przed WSA (1800 zł).
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło