VI SA/Wa 1319/16
WyrokWSA w Warszawie2016-11-10
Skład orzekający: Jakub Linkowski, Sławomir Kozik, Grzegorz Nowecki
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowy nazwane umowami o dzieło, których przedmiotem jest sporządzenie elektronicznych baz danych zawierających ceny produktów, mogą być uznane za umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, w celu ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu?Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję, uznając, że organ odwoławczy nie wyjaśnił w sposób wystarczający przesłanek do zakwalifikowania spornych umów jako umów o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, zamiast umów o dzieło. Brak szczegółowej analizy treści umów, zgodnego zamiaru stron, celu ich zawarcia oraz rzeczywistego przebiegu wykonania uniemożliwił kontrolę prawidłowości rozstrzygnięcia organu.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu osoby wykonującej umowy nazwane umowami o dzieło, których przedmiotem było sporządzanie elektronicznych baz danych cen produktów. Organy administracji uznały te umowy za umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, co skutkowało obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Strona skarżąca kwestionowała tę kwalifikację, twierdząc, że były to umowy o dzieło. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzję organu odwoławczego z powodu niewystarczającego wyjaśnienia podstawy prawnej rozstrzygnięcia.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Jakub Linkowski (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Sławomir Kozik Sędzia WSA Grzegorz Nowecki Protokolant sekr. sąd. Katarzyna Zielińska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 10 listopada 2016 r. sprawy ze skargi J. C. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] maja 2016 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu uchyla zaskarżoną decyzję
Zaskarżoną decyzją z dnia [...] maja 2016 r. nr [...] Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej Prezes NFZ lub organ odwoławczy), działając w oparciu o przepisy art. 102 ust. 5 pkt 24 w zw. z art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2015 r. poz. 581 ze zm. dalej ustawa o świadczeniach), jak również art. 138 § 1 pkt 1 kpa, po rozpatrzeniu odwołania J. C. (dalej płatnik składek) - utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej organ I instancji) z dnia [...] stycznia 2015 r. ustalającą, że Pani D. D. (uczestnik postępowania) podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu jako osoba wykonująca umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu Cywilnego dotyczące zlecenia, zawarte z płatnikiem składek w okresach: od dnia [...] stycznia 2012 r. do dnia [...] marca 2012 r., od dnia [...] kwietnia 2012 r. do dnia [...] czerwca 2012 r., od dnia [...] lipca 2012 r. do dnia [...] września 2012 r. oraz od dnia [...] października 2012 r. do dnia [...] grudnia 2012 r.
O wydanie decyzji dotyczącej powyższego obowiązku wystąpił – na podstawie przepisów art. 109 ustawy o świadczeniach – do organu I instancji Zakład Ubezpieczeń Społecznych I Oddział w W. (dalej ZUS) pismem z dnia [...] października 2014 r. ZUS wskazał na umowy o dzieło zawarte przez uczestnika z płatnikiem składek w ww. okresach.
Czynności, na które zawarte były ww. umowy (treść umów w aktach administracyjnych sprawy), zostały uznane przez ZUS w ww. piśmie z [...] października za czynności wykonywane w ramach świadczenia usług, dla których zgodnie z art. 750 kc stosuje się przepisy o zleceniu (art. 734 kc).
Płatnik składek niezgadzając się z ww. decyzją organu I instancji, zapadłą skutkiem wystąpienia ZUS, zakwestionował w odwołaniu wniosek organu, że wykonywanie konkretnych elektronicznych baz danych (dotyczących cen określonych produktów) było przedmiotem umowy (płatnika z uczestnikiem) starannego działania i to nie wynik tych czynności był istotny dla realizacji umowy. Temu wnioskowi płatnik przeciwstawił zasady logiki i doświadczenia życiowego uwzględniającego przedmiot jego działalności gospodarczej.
Organ odwoławczy nie uwzględnił argumentacji odwołania.
W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji z dnia [...] maja 2016 r., organ odwoławczy przytoczył w szczególności treść przepisów art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) i art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, art. 13 pkt 2 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (dalej sus), jak również powołał się na przepisy art. 627, 750 i 734 kc, dokonując też ich interpretacji na potrzeby tej sprawy oraz na szereg orzeczeń sądowych. Wskazał, że czynności objęte ww. umowami o dzieło zostały uznane przez ZUS za czynności wykonywane w ramach świadczenia usług, do których, zgodnie z art. 750 kc, stosuje się przepisy o zleceniu, a za które płatnik nie naliczył składek na ubezpieczenie zdrowotne. Nadmienił też o poinformowaniu stron, o uprawnieniach z art. 10 kpa.
Według organu w spornych umowach ich przedmiot, tj. gromadzenie informacji o cenach określonych produktów, opisany został w sposób lakoniczny, de facto uniemożliwiający oczekiwanie osiągnięcia konkretnego rezultatu. Przyszły rezultat, charakteryzujący umowę o dzieło, musi być bowiem z góry przewidziany i określony przy użyciu w szczególności obiektywnych jednostek metrycznych (np. przez zestawienie z istniejącym wzorem, z wykorzystaniem planów, rysunków, czy też przez opis), czego brakowało w zawartych umowach.
W omawianym przypadku nie powstał rezultat, który mógłby zostać poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych w zakresie działania ubezpieczonego. Wykonywanie przedmiotowych umów polegało w istocie na regularnym podejmowaniu szeregu czynności faktycznych, mających na celu staranne działanie. Odnotowywanie cen określonych produktów nie kończy się wymiernym, zmaterializowanym efektem. Zdaniem organu uczestniczka była zobowiązana do starannego działania, bowiem do zadań osoby wykonującej należy wykonanie zadania zgodnie z zasadami ustalonymi przez płatnika. Nadto prace przy gromadzeniu informacji o cenach były wykonywane na rzecz płatnika także przez inne osoby.
Według organu przedmiotem umów zawieranych pomiędzy skarżącym a uczestniczką postępowania było podejmowanie określonych czynności w celu gromadzenia informacji o cenach określonych produktów czyli " odnotowywanie cen".
Zdaniem organu uczestniczka wykonywała na rzecz płatnika określone czynności, które nie musiały prowadzić do osiągnięcia konkretnego, indywidualnie określonego rezultatu. Uczestniczka była natomiast zobowiązana do starannego działania przy pozyskiwaniu potrzebnych informacji o cenach produktów.
Organ wskazał, że kwestią sporną w przedmiotowej sprawie jest rozstrzygnięcie czy umowy, nazwane umowami o dzieło zawarte pomiędzy D. D. i firmą E. J. C. są w istocie zgodnie z opinią organu rentowego oraz dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia umowami o świadczenie usług, do których w myśl Kodeksu Cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w W. poinformował, iż wszystkie umowy o dzieło zawierane w kontrolowanym okresie przez J. C. z Wykonawcami, w tym m.in. z D. D. mają charakter umów zlecenia tj. starannego działania. Treścią zawartych umów jest bowiem wykonywanie przez przyjmującego zlecenie określonej czynności prawnej na rzecz dającego zlecenie. Organ rentowy zawiadomił także, że w okresie kiedy obowiązywały analizowane umowy D. D. posiadała inny tytuł do ubezpieczeń społecznych. Zatem w sprawie Ubezpieczonej Zakład Ubezpieczeń Społecznych nie wydał decyzji o podleganiu ubezpieczeniom społecznym w okresie wskazanym w zaskarżonej decyzji.
Organ odwoławczy podkreślił, że w toku prowadzonego przez organ I instancji postępowania, jak i we wniesionym odwołaniu płatnik składek podnosił, że m.in. sporna umowa jak i inne tego typu umowy są niewątpliwie umowami o dzieło a ich treścią było każdorazowo wykonanie dzieła w postaci odnotowania określonej ilości cen. Płatnik tłumaczył ponadto, że tak określony w umowach przedmiot dzieła nie odpowiadał faktycznemu zakresowi prac jakie wykonywali uczestnicy, w ramach zawartych umów. W odwołaniu strona wskazała, że: "Zamawiający prowadzi działalność gospodarczą pod firmą J. C. E. Głównym przedmiotem działalności Zamawiającego jest badanie rynku i opinii. Głównym klientem E. od 2007 r. jest firma E. S.A. operator największej sieci hurtowni typu [...] w Polsce. (...). Umowa z E. dotyczy m.in. regularnego odnotowywania cen, promocji cenowych wybranych produktów we wskazanych hurtowniach (§ 1 ust. 1 umowy). Zamawiający jest zobowiązany dostarczać wykonany spis w formie elektronicznej bazy danych (§ 1 ust. 4 i ust. 11 umowy). Dostarczona baza danych poddawana jest kontroli na istnienie wad (kontroli jakości - § 2 umowy). W ramach tej kontroli E. może złożyć reklamację do otrzymanej bazy danych w terminie 24 godzin od jej otrzymania (§ 2 ust. 1 umowy). Kontrola odnośnie ewentualnych wad wykonanej bazy danych.
Zdaniem Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, które posiada oparcie w doktrynie prawa oraz orzecznictwie, stosownie do treści art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Przedmiotem umowy jest zatem zobowiązanie do wykonania określanego dzieła poprzez stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci w jakiej dotychczas nie istniało. Dzieło może mieć charakter materialny jak i niematerialny, zaś sama umowa o dzieło jest umową rezultatu. Dzieło powinno mieć zatem byt samoistny niezależny od działania wykonawcy i możliwość uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Dzieło musi również istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Z kolei wykonywanie określonej czynności, czy też szeregu powtarzających się czynności bez względu na to jaki rezultat czynność ta przyniesie jest właściwe dla umów, co do których mają zastosowanie przepisy k.c. o umowie zlecenia.
Zgodnie z treścią art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie, przy czym do umowy o świadczenie usług stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Przedmiotem tych umów jest dokonanie określonej czynności faktycznej bądź zespołu czynności faktycznych, które nie muszą prowadzić do osiągnięcia indywidualnie oznaczonego rezultatu. Umowa o świadczenie usług jak i zlecenia jest przykładem umowy starannego działania, podczas gdy umowa o dzieło jest umową rezultatu. Stąd też odpowiedzialność osoby wykonującej umowę o dzieło jest na zasadzie ryzyka, a umowę o świadczenie usług/zlecenia na zasadzie winy.
Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy podkreślono, że w opinii organu odwoławczego wykonywanie przez Panią D. D. spornych umów było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci określonych w treści umowy "odnotowanych cen" oraz wykonania pozostałych innych czynności, które szczegółowo opisały strony w toku postępowania, wykonywanych na rzecz płatnika składek: E. J. C. Innymi słowy zawarte umowy były w istocie umowami o świadczenie usług.
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia wyjaśnił, iż w przypadku każdej zawartej umowy decydująca jest jej treść, czyli zadania, jakie zatrudniana osoba ma do wykonania, istota obowiązków umownych, które na siebie zawierający umowę przyjmuje. Zatem, nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o charakterze współpracy (podobnie w wyroku Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 25 października 2012 r., sygn. akt. VI SA/Wa 1375/12).
Prezes NFZ podkreślił w uzasadnieniu decyzji, że wykonywanie spornych umów przez uczestniczkę było ciągiem czynności powtarzalnych, nie charakteryzujących się oryginalnością ani innowacyjnością ale mieszczących się w zakresie działań, które podejmuje się ze starannością i należytością, charakterystycznych dla umów zlecenia.
Nadto w świetle przepisów art. 353-1 i art. 58 kc nazwanie umowy umową o dzieło nie przesądza o jej charakterze; dzieło powinno mieć byt samoistny, niezależny od działania wykonawcy, i możliwość uzyskania samodzielnej wartości w obrocie, zaś jednym z kryteriów pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania umówionego rezultatu sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. Zdaniem organu w przypadku spornych umów taka możliwość nie istnieje. Organ w tej sprawie nie neguje zgodnego zamiaru stron podpisania umowy o dzieło, skoro obejmował on niezgłoszenie (umowy) do ubezpieczenia zdrowotnego oraz nieopłacanie składek.
Jednak zdaniem Prezesa NFZ - zgodnie z art. 58 kc (w zw. z art. 353-1 kc) czynność prawna sprzeczna z ustawą, albo mająca na celu obejście ustawy, jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek. Zdaniem organu rozstrzygnięcie w sprawie zostało wydane z uwzględnieniem zawartych przez strony umów oraz analizy czynności wykonywanych przez uczestnika w oparciu o mające w sprawie zastosowanie przepisy prawa materialnego, procesowego i orzecznictwo sądów.
J. C. działający pod firmą E. nie zgodził się z powyższą decyzją Prezesa NFZ i zaskarżył ją do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.
W skardze strona wniosła o uchylenie tej decyzji wraz z poprzedzającą ją decyzją organu I instancji.
Skarżący zarzucił decyzji naruszenie:
1. przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia, a mianowicie:
- art. 77 § 1 i art. 80 kpa w zw. z art. 7 kpa oraz z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach, polegające na nierozważeniu całości materiału dowodowego oraz jego dowolną ocenę co doprowadziło do błędnego ustalenia, że zawarte umowy nie były umowami o świadczenie usług a nie umowami o dzieło
2. przepisów prawa materialnego, które miało istotny wpływ na treść rozstrzygnięcia, a mianowicie przepisów art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach przez błędne jego zastosowanie.
- art. 627 – 646 k.c. polegające na błędnej wykładni treści przedmiotowych umów.
W obszernym uzasadnieniu skargi skarżący rozwinął argumentację na temat powyższych zarzutów akcentując, że w sprawie podstawowy problem prawny sprowadza się do oceny charakteru umów skarżącego z uczestnikiem. Zdaniem skarżącego przedmiotem spornych umów było wykonanie dzieła polegającego na wykonywaniu elektronicznych baz danych.
Skarżący wskazał, że organ nie poczynił ustaleń w przedmiocie zgodnego zamiaru stron umów, okoliczności i celu ich zawarcia, zwyczajów panujących przy zawieraniu tego typu umów, a przede wszystkim ustaleń dotyczących rzeczywistego przebiegu ich wykonania. Podkreślono, że organy obu instancji nieprawidłowo zastosowały art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach, uznając bezpodstawnie podleganie uczestnika obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, gdyż wykonywał pracę na podstawie umów o świadczenie usług do których stosuje się przepisy dotyczące zlecenia.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie podtrzymując zajęte w sprawie stanowisko.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Skargę należało uwzględnić, gdyż zaskarżona decyzja zapadła bez dostatecznego wyjaśniania wszystkich okoliczności sprawy istotnych dla podjętego rozstrzygnięcia, zatem z naruszeniem zasad postępowania administracyjnego przed organem wynikających w szczególności z przepisów art. 7, 77 § 1, 80 i 107 § 3 kpa. Chodzi przede wszystkim o ocenę przez organ administracji zebranego w sprawie materiału dowodowego bez wyraźnego wskazania przyczyn nieuwzględnienia twierdzeń i zarzutów strony skarżącej, w tym bez wyczerpującej analizy prawnej tych zarzutów i twierdzeń, tak żeby można było prześledzić tok rozumowania organu w tym względzie i wyeliminować wątpliwości, co do dowolności ustaleń i ocen organu bazujących na tym materiale na rzecz przekonania, że są to ustalenia i oceny wyczerpujące istotę zagadnienia i mające oparcie w zebranych oraz prawidłowo zinterpretowanych dowodach.
W szczególności organ odwoławczy, utrzymując w mocy decyzję pierwszoinstancyjną, nie wyjaśnił w dostateczny sposób przesłanek uznania ww. spornych umów cywilnoprawnych za umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, a w konsekwencji przesłanek ustalenia, że uczestnik podlegał, w okresach wskazanych w decyzji, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach.
Zgodnie z powyższym przepisem obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które są osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecania albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi. W świetle art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego powstaje i wygasa w terminach określonych w przepisach o ubezpieczeniach społecznych. Stosownie natomiast do art. 13 pkt 2 sus obowiązkowo ubezpieczeniom tym (społecznym) podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy - od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy.
Ustalając obowiązek podlegania uczestnika D. D. ubezpieczeniu zdrowotnemu, z tytułu wykonanych ww. umów cywilnoprawnych zawartych z podmiotem E. J. C., organy I i II instancji, z powołaniem się na przepisy art. 627, 750 i 734 kc uznały, że umowy te są umowami o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, nie zaś - jak twierdzą strony tych umów – umowami o dzieło. Wobec stanowiska stron umów, organy – analizujące te umowy na użytek podjętego w sprawie rozstrzygnięcia – obowiązane były jednoznacznie ustalić, czy w świetle wskazanych przepisów i wbrew dosłownemu brzmieniu umów oraz stanowisku strony skarżącej, są podstawy do ustalenia, że uczestnik podlegał we wskazanych okresach obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach, gdyż czynności objęte tymi umowami stanowiły de facto czynności wykonywane w ramach świadczenia usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 kc), a nie o wykonywaniu dzieła (art. 627 i nast. kc), a tym samym skarżący był w tym okresie zobowiązany, jako płatnik składek, do obliczania i pobierania składek z dochodu ubezpieczonego oraz ich odprowadzania – na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach.
Wydając zaskarżoną decyzję, z powołaniem się na wymienione w niej przepisy ustaw, organ odwoławczy (a wcześniej organ I instancji) stwierdził, że objęte tymi umowami czynności (wyżej przytoczone) nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, albowiem były realizowane w ramach umów starannego działania, mających charakter umów o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Zatem wykonywanie tych umów polegało w istocie – według organu – na regularnym podejmowaniu szeregu czynności faktycznych, mających na celu staranne działanie, tj. zbieranie informacji o cenach określonych produktów (we wskazanych w umowach miejscach).
Jednak organ, poza przytoczeniem ogólnych poglądów na temat doktrynalnych różnic pomiędzy umową o dzieło, a umową zlecenia – nie wskazał wyraźnie żadnych szczegółowych, konkretnych argumentów, na podstawie których doszedł w ustalonym stanie faktycznym do wniosku, że sporne umowy cywilnoprawne stanowią umowy o świadczenie usług, do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu, a nie umowy o dzieło, jak zostały nazwane.
Tym samym organ uniemożliwił sądowi kontrolę prawidłowości zajętego stanowiska w sprawie tych umów, które zakwalifikował w sposób naruszający – zdaniem strony skarżącej – nie tylko jej interes prawny, ale przede wszystkim ingerujący w zasadę swobody umów.
Niemożliwość tej kontroli wynika przede wszystkim z braku szczegółowej analizy poszczególnych zapisów ww. umów łączących strony stosunku prawnego, a także z braku wskazania argumentacji faktycznoprawnej przemawiającej za prawidłowością spornego rozstrzygnięcia. Aczkolwiek zasadom wykładni określonym w art. 65 § 2 kc (w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu) podlega także kwalifikacja prawna umowy wyrażona w nadanej jej przez strony nazwie, która to nazwa nie ma przesądzającego charakteru, gdyż decydująca jest rzeczywista istota umowy determinowana jej treścią, zgodnym zamiarem stron i celem umowy, jednakże w praktyce kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być znacznie utrudniona, gdyż o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości na tle charakteru umowy (tak m.in. G. Kozieł – Komentarz do art. 627 Kodeksu cywilnego w Lex Omega, t. 38).
Zgodnie z art. 627 kc przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Przepis ten nie definiuje dzieła, odwołuje się natomiast do konieczności jego skonkretyzowania (oznaczenia) w umowie. Umowa o dzieło należy zatem do umów rezultatu - jej przedmiotem jest indywidualnie oznaczony wytwór (efekt). Dla oceny, że zawarto umowę o dzieło, nazywaną również umową o "rezultat usługi" - co odróżnia ją od umowy o świadczenie usług, której przedmiotem jest sama usługa polegająca na wykonywaniu określonych czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynności te przyniosą - konieczne jest, aby działania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu w postaci materialnej bądź niematerialnej. Art. 627 kc wskazuje tylko na potrzebę "oznaczenia dzieła", przez co dopuszcza określenie świadczenia ogólnie w sposób nadający się do przyszłego dookreślenia na podstawie wskazanych w umowie kryteriów lub bezpośrednio przez zwyczaj bądź zasady uczciwego obrotu (art. 56 kc). Przedmiot umowy o dzieło może być więc określony w różny sposób i różny może być stopień dokładności tego określenia, pod warunkiem, że nie budzi wątpliwości, o jakie dzieło chodzi (por. wyrok Sądu Najwyższego z 21 lipca 2016 r. w sprawie I UK 313/15).
W tej sytuacji podnoszona w zaskarżonej decyzji przez organ lakoniczność opisu w spornych umowach przedmiotu tych umów sama w sobie nie może prowadzić, bez rozważenia całokształtu okoliczności/uwarunkowań ich zawarcia, a w szczególności efektu/rezultatu, jaki był umówiony i powstał w wyniku wykonania tych umów, do odmowy uznania ich za umowy o dzieło. W umowach tych chodziło, co podkreślał skarżący w toku postępowania, o sporządzenia elektronicznych baz danych zawierających ceny produktów w określonych miejscach. W tej sytuacji trzeba podkreślić, że przedmiotem umowy o dzieło jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie zawierania umowy, którego ramy czasowe wyznacza powierzenie wykonania i wykonanie dzieła. Dzieło jest wytworem, który w momencie zawierania umowy nie istnieje, jednak jest w niej z góry przewidziany i określony w sposób wskazujący na jego indywidualne cechy. Powinno stanowić rezultat samoistny, który z chwilą ukończenia staje się niezależny od osoby twórcy i może stanowić samodzielny byt posiadający autonomiczną wartość w obrocie prawnym.
Podsumowując, nie jest umową o świadczenie usług nieuregulowaną innymi przepisami (art. 750 kc) umowa, której istotą jest zobowiązanie się przyjmującego zamówienie do osiągnięcia weryfikowalnego, samoistnego rezultatu w zamian za zobowiązanie do wypłaty wynagrodzenia. Jeżeli umowa przynosi konkretny rezultat w niej oznaczony, to tylko ten rezultat, a nie czynności do niego prowadzące, stanowi przedmiot umowy stron (por. wyrok z Sądu Najwyższego 18 września 2013 r., II UK 39/13). Pod tym kątem organ winien ocenić wskazane w spornych umowach wykonanie elektronicznych baz danych, a mianowicie, czy tak określony przedmiot umów sprzeciwia się uznaniu, że strony łączyła umowa o dzieło. W szczególności, czy nie stanowi on przewidzianego z góry i określonego rezultatu zawartych umów (wykonanie bazy danych), który może być sprecyzowany. Nadto charakterowi umowy o dzieło nie sprzeciwia się ani jego wykonywanie w godzinach udostępnienia poszukiwanych danych, ani zastosowanie do wykonania dzieła materiałów dostarczonych przez zamawiającego (art. 633, art. 636 § 2, art. 638 § 1 zdanie drugie kc), ani wreszcie kontrolowanie samego procesu powstawania dzieła pod względem dochowania terminów umożliwiających ukończenie dzieła we właściwym czasie (art. 635 kc) oraz zgodności z kryteriami określonymi w umowie (art. 636 § 1 kc).
Również rezultat działań wykonującego umowę, jeżeli jest w umowie oznaczony i daje się po wykonaniu umowy zweryfikować, należy kwalifikować jako dzieło, a jego istnienie jako konstrukcyjny element umowy stron, pozwalający odróżnić ją od innych umów o świadczenie usług. Uzależnione jest to w szczególności od tego, czy wykonujący umowę podjął zobowiązanie uzyskania rezultatu (czyli wykonania oznaczonego dzieła np. bazy danych) za wynagrodzeniem, czy też zobowiązanie starannego działania, w tym czy jego starania jako przyjmującego zamówienie miały doprowadzić w przyszłości do umówionego skutku (art. 628 § 1, 629, 632 kc). Dzieło w doktrynie i judykaturze określane jest bowiem jako rezultat pracy fizycznej lub umysłowej, materialny lub ucieleśniony materialnie, posiadający cechy pozwalające uznać go za przedmiot świadczenia przyjmującego zamówienie. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera więc postać wytworzenia rzeczy, lecz może także polegać na dokonaniu zmian w rzeczy już istniejącej, jej naprawieniu, przerobieniu lub uzupełnieniu, albo na rozbudowie rzeczy, połączeniu z innymi rzeczami, dodaniu części składowych lub przynależności (por. ww. wyrok Sądu Najwyższego z 18 września 2013 r. II UK 39/13 i powołane w tym wyroku orzecznictwo).
Z kolei, jak stanowi art. 750 kc, do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Oznacza to obowiązek (nakaz) odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu do takich umów. Przesłanka zastosowania art. 750 kc wyraża się więc w tym, że umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu pozwalającego na jej zakwalifikowanie jako umowy o dzieło. Innymi słowy umowy o osiągnięcie rezultatu stanowiącego dzieło, w rozumieniu przepisów art. 627 i nast. kc dotyczących umowy o dzieło, nie mogą zostać zakwalifikowane jako umowy o świadczenie usług determinowanych jedynie starannością działania. Zatem z zakresu art. 750 kc wyłączone są nie tylko umowy o dzieło, ale także inne umowy nazwane, których celem jest osiągnięcie określonego rezultatu, zarówno takie, do których przepisy o umowie o dzieło znajdują odpowiednie zastosowanie, jak i takie, które mają regulację ustawową niezawierającą takiego odesłania. Istotne jest bowiem, że umowę zlecenia/odpowiednio umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, zalicza się do zobowiązań starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu charakteryzujących umowę o dzieło, którego wykonanie jest zwykle procesem pracy, o możliwym do wskazania momencie początkowym i końcowym, którego celem jest doprowadzenie do efektu/rezultatu.
W tej sytuacji, zważywszy że w rozpatrywanej sprawie osią problemu jest ocena charakteru prawnego umów zawartych przez skarżącego z uczestnikiem postępowania oraz rozstrzygnięcie czy są to umowy – jak twierdzi skarżący – o dzieło, czy – jak wywodzi organ – umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu z konsekwencją objęcia wykonawcy tych umów (uczestnika postępowania) obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, zaś organ na obecnym etapie postępowania – w myśl powyższych wywodów – tego w wyczerpujący, dający się skontrolować sposób nie wyjaśnił, rzeczą organu będzie poczynienie w sprawie, przy ponownym jej rozpoznaniu, działań i ustaleń, które takie wyjaśnienie zagwarantują.
Zdaniem Sądu do oceny charakteru umów łączących skarżącego z uczestnikiem niezbędne będzie uzupełnienie w tej sprawie postępowania dowodowego, w szczególności przez ewentualne przesłuchanie stron spornych umów. Nade wszystko chodzi tutaj o uczestnika postępowania (wykonawcę spornych umów). To że miał on - jak wynika z akt administracyjnych sprawy – możliwość złożenia dodatkowych wyjaśnień, nie oznacza że organ mógł zaniechać czynności dowodowych z udziałem uczestnika, a to przez przesłuchanie go w charakterze świadka, zgodnie z treścią art. 75 § 1 kpa, gdyż właśnie zeznania uczestnika mogą potwierdzić bądź zanegować wyjaśnienia skarżącego o wykonaniu przez niego dzieła/dzieł, a tym samym doprowadzić do wyjaśnienia rzeczywistego charakteru ww. spornych umów. Pozwoli to bowiem zbadać zamiar stron tych umów oraz ich cele, w tym czy strony umawiały się, że w przypadku wadliwego sporządzenia baz danych uczestniczka będzie dokonywać dalszych prac w ramach rękojmi za wady dzieła, co jest okolicznością typową dla umowy o dzieło. Tego rodzaju badań organy w sprawie nie przeprowadziły, jak również nie poczyniły niezbędnych własnych ustaleń w przedmiocie zgodnego zamiaru stron przy zawarciu ww. umów, okoliczności ich zawarcia, celu umów, zwyczajów panujących na rynku przy zawieraniu tego typu umów, a przede wszystkim nie podjęły ustaleń dotyczących rzeczywistego przebiegu wykonywania umów, weryfikacji rezultatu oraz odpowiedzialności za rezultat.
W tym stanie rzeczy zasadny jest zarzut skargi w zakresie naruszenia przepisów art. 7, 77 § 1 i 80 kpa, w sposób mogący mieć wpływ na wynik sprawy. Naczelną zasadą postępowania administracyjnego jest bowiem zasada prawdy obiektywnej, która może być zrealizowana jedynie w warunkach wyczerpującego zbadania wszystkich okoliczności faktycznych w sprawie (ustalenie stanu faktycznego), co jest niezbędnym elementem właściwego zastosowania normy prawa materialnego.
Dodatkowe postępowanie, w celu uzupełnienia dowodów i materiałów w sprawie, może obejmować zarówno powtórzenie dotychczasowych dowodów jak i przeprowadzenie nowych, wynikających także z poczynionych wyżej rozważań Sądu.
W tej sprawie przedwcześnie, przede wszystkim bez gruntownego rozważenia istotnych, wyżej wzmiankowanych okoliczności, organy wydające decyzje dokonały niepełnej i wywołującej wątpliwości oceny charakteru tych umów, stosując w konsekwencji normę prawa wyrażoną w art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach w sposób, który nie pozwala Sądowi na ocenę legalności zaskarżonej decyzji i utrzymanej nią w mocy decyzji organu I instancji pod względem materialnoprawnym.
W tej sytuacji w dalszym postępowaniu organ nie może ograniczyć się do ogólnego przedstawienia doktrynalnych różnic między rodzajami umów cywilnoprawnych (w tym przypadku chodzi o cechy umowy o dzieło i umowy zlecenia, w kontekście umów wymienionych w art. 750 kc), co w dużej mierze jest udziałem zaskarżonej decyzji, lecz powinien dokonać szczegółowej i pełnej oceny istotnych cech konkretnych ww. spornych umów zawartych przez skarżącego z uczestnikiem oraz przeprowadzić tę ocenę w kontekście wszystkich zarzutów i okoliczności podnoszonych w toku postępowania przez skarżącego, a następnie szczegółowo uzasadnić poczynione w ten sposób ustalenia, tak żeby nie tylko przedstawić ewentualne dowody przeciwne do twierdzeń strony, ale również wywieść czy i dlaczego podważają one stanowisko skarżącego.
Aby skontrolować rozstrzygnięcie organu Sąd musi dysponować stanowiskiem organu zawierającym odniesienie do wszystkich istotnych elementów/ przesłanek objęcia uczestniczki obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Sąd administracyjny nie czyni bowiem własnych ustaleń w sprawie, a jedynie ocenia zaskarżony akt pod względem jego zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi. Taka kontrola jest jednak możliwa tylko w warunkach wyczerpującego dokonania przez organ ustaleń faktycznych.
Reasumując, w sprawie należało uznać, że w toku ponownie przeprowadzonego postępowania organ winien dokonać wyczerpującej oceny całości zgromadzonego dotychczas materiału dowodowego oraz ustosunkować się szczegółowo do wszystkich argumentów strony skarżącej. Przy ponownym rozpoznaniu sprawy należy zebrać pełny materiał dowodowy, a następnie dokładnie wyjaśnić charakter umów łączących skarżącego z uczestnikiem postępowania, mając przy tym na uwadze zarówno mające zastosowanie w sprawie przepisy ustawy o świadczeniach, jak również uwzględniając przedstawioną wyżej wykładnię przepisów Kodeksu cywilnego odnoszących się do umów o świadczenie usług z art. 750 kc oraz umów o dzieło. W szczególności, w myśl powyższego, należy ustalić, czy sporne umowy obliczone były wyłącznie na konkretny rezultat (przygotowanie elektronicznych baz danych) i tylko ten rezultat, a nie czynności do niego prowadzące, stanowił przedmiot umów stron, czy też były one determinowane wyłącznie starannością działania wykonawcy.
Od odpowiedzi na to pytanie zależeć będzie kwalifikacja prawna tych umów, co umożliwi wydanie w sprawie prawidłowego rozstrzygnięcia.
Biorąc powyższe pod uwagę, Sąd orzekł, jak w sentencji wyroku, działając na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (ppsa).
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło