I OSK 431/17
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2019-01-23
Skład orzekający: Tamara Dziełakowska, Zbigniew Ślusarczyk, Mirosław Wincenciak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy żądanie udostępnienia informacji publicznej dotyczącej szczegółowych kosztów jednej z kontroli NIK, wymagające analizy, zestawień i przygotowania danych, stanowi informację przetworzoną, a jeśli tak, czy wnioskodawca wykazał szczególnie istotny interes publiczny w jej uzyskaniu?Ratio decidendi
Sąd uznał, że żądanie udostępnienia informacji publicznej dotyczącej szczegółowych kosztów jednej z kontroli NIK, które wymaga analizy, zestawień i przygotowania danych przez organ, stanowi informację przetworzoną. Organ nie posiadał gotowych, analitycznych danych, a ich wytworzenie wymagałoby znaczących nakładów pracy i środków, co uzasadnia kwalifikację jako informację przetworzoną. Ponadto, wnioskodawca nie wykazał szczególnie istotnego interesu publicznego w uzyskaniu tej informacji, co zgodnie z art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej jest warunkiem jej udostępnienia.Stan faktyczny
J. S. złożył skargę kasacyjną od wyroku WSA w Warszawie, który oddalił jego skargę na decyzję Prezesa NIK o odmowie udostępnienia przetworzonej informacji publicznej. Informacja dotyczyła rozliczenia kosztów kontroli NIK, w tym wynagrodzeń pracowników i biegłych oraz przyznanych nagród, z podziałem na lata 2014 i 2015. Skarżący zarzucił naruszenie prawa materialnego (art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p.) poprzez błędną wykładnię i zastosowanie, a także naruszenie przepisów postępowania (art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 61 Konstytucji RP oraz art. 141 § 4 p.p.s.a.). Wnioskodawca kwestionował uznanie żądanej informacji za przetworzoną i brak oceny przez sąd możliwości techniczno-organizacyjnych organu.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Tamara Dziełakowska Sędziowie: Sędzia NSA Zbigniew Ślusarczyk (spr.) Sędzia del. WSA Mirosław Wincenciak Protokolant starszy asystent sędziego Joanna Ukalska po rozpoznaniu w dniu 23 stycznia 2019 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej J. S. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 25 listopada 2016 r. sygn. akt II SA/Wa 1132/16 w sprawie ze skargi J. S. na decyzję Prezesa Najwyższej Izby Kontroli z dnia [...] maja 2016 r. nr [...] w przedmiocie odmowy udostępnienia przetworzonej informacji publicznej oddala skargę kasacyjną
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 25 listopada 2016 r. sygn. akt II SA/Wa 1132/16 na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2016, poz. 718 ze zm., dalej: p.p.s.a.) oddalił skargę J. S. na decyzję Prezesa Najwyższej Izby Kontroli (dalej: Prezes NIK) z dnia [...] maja 2016 r. nr [...] w przedmiocie odmowy udostępnienia informacji publicznej przetworzonej dotyczącej rozliczenia kosztów kontroli [...] "Wybrane aspekty gospodarki finansowej Gminy W. w latach 2011- 2014 (I kwartał)", z odrębnym rozliczeniem dla 2014 i 2015 r. danych dotyczących wynagrodzeń brutto (bez narzutów) pracowników NIK wykonujących czynności kontrolne, wynagrodzeń osób powołanych jako biegłych (specjalistów), nagród przyznanych w związku z przeprowadzeniem kontroli: prowadzącym i nadzorującym czynności kontrolne. Wydając zaskarżoną decyzję organ powołał się na treść art. 3 ust. 1 pkt 1 i art. 16 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. 2015, poz. 2058 ze zm., dalej: u.d.i.p.).
Skargę kasacyjną od tego wyroku złożył J. S., zaskarżając go w całości i wnosząc o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania, względnie rozpoznanie skargi, a także zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił naruszenie prawa materialnego, tj. art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p. poprzez jego błędną wykładnię polegającą na przyjęciu przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, iż w przypadku udostępnienia żądanej w sprawie informacji publicznej mamy do czynienia z informacją publiczną przetworzoną, a wnioskodawca nie udowodnił szczególnie istotnego interesu publicznego w jej uzyskaniu.
Ponadto podniesiono zarzuty naruszenia przepisów postępowania w sposób mający istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:
- art. 151 p.p.s.a. w związku z art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269, z późn. zm.) i art. 61 ust. 1 i 2 Konstytucji RP poprzez błędne oddalenie skargi mimo nierozpoznania istoty sprawy i zaniechanie oceny przez Sąd, czy rzeczywiście żądana przez skarżącego informacja stanowi informację publiczną przetworzoną; powołując się na wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 10 listopada 2016 r., sygn. akt I OSK 1261/15 wskazano, że Sąd powinien ocenić możliwości techniczno-organizacyjne organu, czyli jak dużo pracy i środków będzie wymagała realizacja wniosku o udzielenie informacji publicznej; ocena ta powinna uwzględniać wielkość jednostki, do której złożono wniosek oraz jej wyposażenie techniczne;
- art. 141 § 4 p.p.s.a. poprzez błędną ocenę stanu faktycznego sprawy polegającą na przyjęciu przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, iż o przetworzonym charakterze żądanej przez skarżącego informacji przemawia zarówno zakres nakładu pracy koniecznej do wykonania przez organ, jak też fakt, że efektem tych prac będzie informacja nowa jakościowo i nieistniejąca w chwili składania wniosku, mimo braku oceny przez Sąd, czy rzeczywiście nakład pracy organu byłby znaczny. Autorka skargi kasacyjnej zaznaczyła, że w wyroku z dnia 10 listopada 2016 r., sygn. akt I OSK 1261/15 Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdził, że informacja prosta może być udostępniona od razu w formie, w jakiej jest w posiadaniu zobowiązanego, albo też może być udostępniona wtedy, gdy po pewnych zwykłych, niewymagających większego wysiłku czynnościach może zostać udostępniona; czynności takie nie powodują powstania nowej informacji, lecz stanowią tylko jej "obrobienie", tak aby mogła zostać udostępniona wnioskodawcy.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej wskazano, że argumenty organu zawarte w zaskarżonej decyzji, iż Najwyższa Izba Kontroli nie dysponowała gotowymi zbiorczymi informacjami o wysokości kosztów wskazanej we wniosku kontroli z rozliczeniem tych kosztów odrębnie na określone lata, tj. rok 2014 i 2015, są gołosłowne i niesprawdzone przez Sąd I instancji. Ponadto w ocenie autorki skargi kasacyjnej zupełnie niezrozumiałe są dywagacje organu, że wnioskodawca nie podał, co należy rozumieć przez "czynności kontrolne". Jeżeli bowiem organ miał wątpliwości, co miał na myśli wnioskujący, powinien go o to zapytać.
Zdaniem strony skarżącej kasacyjnie Sąd Wojewódzki powinien ocenić możliwości techniczno-organizacyjne organu, czyli jak dużo pracy i środków będzie wymagała realizacja wniosku o udzielenie informacji publicznej; ocena ta powinna uwzględniać wielkość jednostki, do której złożono wniosek oraz jej wyposażenie techniczne. Zarzucono, że Sąd I instancji niesłusznie podzielił niepoparte żadnymi dowodami stanowisko organu, iż zakres przedmiotowy wniosku - jako dotyczący szczegółowych kosztów jednej z wielu kontroli, jakie NIK przeprowadziła w ciągu roku - jest zakresem szerokim, w szczególności Sąd nie wnosił o przesłanie przez organ jakiegokolwiek dokumentu dotyczącego prowadzonych kontroli, również organ w odpowiedzi na skargę nie przekazywał takich dokumentów.
W odpowiedzi na skargę kasacyjną Prezes Najwyższej Izby Kontroli wniósł o jej oddalenie jako nieuzasadnionej. W ocenie organu zaskarżony wyrok odpowiada prawu.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Na wstępie należy wskazać, że rozpoznając skargę kasacyjną – po myśli art. 183 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 roku, poz. 1302 ze zm.) – Naczelny Sąd Administracyjny czyni to w granicach zakreślonych przez ramy tego środka odwoławczego, gdyż jest nimi związany, biorąc pod rozwagę z urzędu tylko nieważność postępowania. Przy braku przesłanek nieważnościowych w sprawie badaniu podlegały wyłącznie zarzuty podniesione w skardze kasacyjnej na uzasadnienie przytoczonych podstaw kasacyjnych.
W pierwszej kolejności należy odnieść się do zarzutów naruszenia przepisów postępowania.
Chybiony jest zarzut naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. Autorka skargi kasacyjnej upatruje go w błędnej ocenie stanu faktycznego sprawy polegającej na przyjęciu przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, iż o przetworzonym charakterze żądanej przez skarżącego informacji przemawia zarówno zakres nakładu pracy koniecznej do wykonania przez organ, jak też fakt, że efektem tych prac będzie informacja nowa jakościowo i nieistniejąca w chwili składania wniosku, mimo braku oceny przez Sąd, czy rzeczywiście nakład pracy organu byłby znaczny. Uzasadnienie tego zarzutu wskazuje, że w oderwaniu od treści tego przepisu podważa się ustalony stan faktyczny oraz wadliwą jego subsumcję do przepisów prawa materialnego dotyczących przetworzonej informacji publicznej. Tymczasem zgodnie z dyspozycją tego przepisu uzasadnienie wyroku powinno zawierać zwięzłe przedstawienie stanu sprawy, zarzutów podniesionych w skardze, stanowiska pozostałych stron, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Ponadto, jeżeli w wyniku uwzględnienia skargi sprawa ma być ponownie rozpatrzona przez organ administracji, uzasadnienie powinno zawierać wskazania co do dalszego postępowania. Uzasadnienie wyroku należy przede wszystkim tak sporządzać, aby wynikało z niego dlaczego Sąd uznał zaskarżone orzeczenie za zgodne lub niezgodne z prawem. Zarzut naruszenia tego przepisu jest skuteczny wówczas, gdyby Sąd meriti nie wyjaśnił w sposób adekwatny do celu, jaki wynika z tego przepisu, dlaczego nie stwierdził (lub stwierdził) naruszenia przez organy administracji przepisów prawa materialnego albo przepisów procedury w stopniu, który motywowałby określonej treści rozstrzygnięcie (por. przykładowo wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 13 grudnia 2005 roku, sygn. akt I FSK 299/05, LEX nr 187709). Jak też wtedy, kiedy uzasadnienie wyroku nie zawiera wszystkich wymaganych elementów. Przeto z naruszeniem art. 141 § 4 p.p.s.a. mamy do czynienia w przypadku, gdy motywy wyroku nie odpowiadają wymogom tego przepisu, przy czym nie każde uchybienie temu przepisowi może stanowić skuteczną podstawę skargi kasacyjnej, a jedynie takie, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 174 pkt 2 p.p.s.a.). Trzeba też dodać, że przepis ten może stanowić samodzielną podstawę kasacyjną wyjątkowo, a mianowicie jedynie wówczas, gdy uzasadnienie wyroku nie zawiera ustaleń faktycznych poczynionych (czy raczej zaakceptowanych przez sąd meriti), co wynika z treści uchwały Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 15 lutego 2010 r., sygn. akt II FPS 8/09 (ONSAiWSA z 2010 r., nr 3, poz. 39). Zatem zarzut jego naruszenia należy powiązać z ewentualnym uchybieniem innemu przepisowi. W niniejszej sprawie Sąd pierwszej instancji zaakceptował stan faktyczny ustalony przez Prezesa NIK i wyjaśnił w sposób wyczerpujący, dlaczego uznał zaskarżoną decyzję za zgodną z prawem, w szczególności uzasadnił dlaczego przyjął, że żądana informacja publiczna jest informacją przetworzoną, przytoczył podstawy prawne i je wyjaśnił a stanowisko nie uchyla wyroku spod oceny instancyjnej. Nadto uzasadnienie wyroku zawiera pełną ocenę sprawy na gruncie przyjętej koncepcji. Dodać też trzeba, że zarzutem naruszenia art. 141 § 4 p.p.s.a. nie można kwestionować poprawności rozstrzygnięcia, ani podważać ustaleń faktycznych i zastosowania prawa materialnego, co zdaje się kwestionować w tym zarzucie skarżący kasacyjnie. Zatem polemika autorki skargi kasacyjnej, dotycząca ustaleń organu i ich oceny przez Sąd, przeprowadzona w uzasadnieniu skargi kasacyjnej, nie mogła odnieść skutku.
Nie jest także trafny zarzut naruszenia art. 151 p.p.s.a. w zw. z art. 1 § 1 i 2 prawa o ustroju sądów administracyjnych. Art. 151 p.p.s.a. jest tzw. przepisem wynikowym. Zatem, jego naruszenie musi być powiązane z wykazaniem naruszenia innego przepisu prawa. Tym przepisem jest zdaniem autorki skargi kasacyjnej przepis ustrojowy tj. art. 1 § 1 i 2 prawa o ustroju sądów administracyjnych. Przepis ten określa właściwość sądów administracyjnych, które sprawują wymiar sprawiedliwości w szczególności poprzez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem. Przepis ten nie może co do zasady, w sytuacji przeprowadzenia przez Sąd kontroli zaskarżonej decyzji, stanowić skutecznej podstawy kasacyjnej. Nie może być utożsamiane z naruszeniem tego przepisu to, czy ocena legalności zaskarżonej decyzji była prawidłowa czy też błędna - co zarzuca skarżący kasacyjnie. Jedynie w drodze wyjątku, np. gdy sąd dokonał kontroli zaskarżonej decyzji w oparciu o inne kryterium, niż kryterium legalności czy też orzekał w sprawie, która nie podlega rozpoznaniu przez sądy administracyjne, przepis ten może stanowić samodzielną podstawę kasacyjną. Taka sytuacja nie miała jednak w niniejszej sprawie miejsca.
Naruszenie przepisu art. 151 p.p.s.a. powiązano także z naruszeniem art. art. 61 ust. 1 i 2 Konstytucji RP poprzez błędne oddalenie skargi mimo nierozpoznania istoty sprawy i zaniechanie oceny przez Sąd, czy rzeczywiście żądana przez skarżącego informacja stanowi informację publiczną przetworzoną. Przede wszystkim art. 61 ust. 1 i 2 Konstytucji RP jest przepisem prawa materialnego a nie przepisem postępowania. Zatem jego naruszenie nie może być uzasadnione nierozpoznaniem istoty sprawy i zaniechaniem oceny przez Sąd czy żądana informacja jest informacją przetworzoną, ponieważ zagadnienia te regulowane są stosownymi przepisami procedury sądowoadministracyjnej. Zarzut naruszenia prawa materialnego, może przejawiać się w dwóch postaciach: jako błędna wykładnia albo jako niewłaściwe zastosowanie określonego przepisu prawa. Podnosząc zarzut naruszenia prawa materialnego przez jego błędną wykładnię wykazać należy, że sąd mylnie zrozumiał stosowany przepis prawa, natomiast uzasadniając zarzut niewłaściwego zastosowania przepisu prawa materialnego wykazać należy, że sąd stosując przepis popełnił błąd subsumcji, czyli że niewłaściwie uznał, iż stan faktyczny przyjęty w sprawie nie odpowiada stanowi faktycznemu zawartemu w hipotezie normy prawnej zawartej w przepisie prawa. W obu tych przypadkach autor skargi kasacyjnej wykazać musi, jak w jego ocenie powinien być rozumiany stosowany przepis prawa, czyli jaka powinna być jego prawidłowa wykładnia. Jednocześnie należy podkreślić, że ocena zasadności zarzutu naruszenia prawa materialnego może być dokonana wyłącznie na podstawie ustalonego w sprawie stanu faktycznego, nie zaś na podstawie stanu faktycznego, który skarżący uznaje za prawidłowy (por. wyrok NSA z dnia 13 sierpnia 2013 r., sygn. akt II GSK 717/12, LEX nr 1408530; wyrok NSA z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt I GSK 934/12, LEX nr 1372091). W orzecznictwie NSA panuje niekwestionowany pogląd, że próba zwalczenia ustaleń faktycznych poczynionych przez sąd I instancji nie może nastąpić przez zarzut naruszenia prawa materialnego (art. 174 pkt 1). Ewentualnie może być ona skuteczna, tylko w ramach podstawy kasacyjnej wymienionej w art. 174 pkt 2 – wyrok NSA z 6 lipca 2004 r., FSK 192/04, ONSAiWSA 2004, nr 3, poz. 68. I odwrotnie zresztą, zarzut naruszenia prawa materialnego nie może być skutecznie uzasadniony próbą zwalczenia poczynionych w sprawie ustaleń – wyrok NSA z 16 września 2004 r., FSK 471/04, ONSAiWSA 2005, nr 5, poz. 96, co wydaje się mieć miejsce w skardze kasacyjnej J. S.
Na marginesie można tylko dodać, że w art. 61 ust. 1 i 2 Konstytucji RP prawodawca konstytucyjny ustanowił prawo dostępu do informacji publicznej. Autorka skargi kasacyjnej nie dostrzegła jednak tego, że prawo to nie ma charakteru absolutnego, ponieważ stosownie do art. 61 ust. 3 Konstytucji RP może być ograniczone w drodze ustawy. Takie ograniczenie wynika między innymi z treści art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p. Zatem skarżący zarzucając naruszenie art. 61 ust. 1 i 2 Konstytucji RP powinien wykazać, że doszło do ograniczenia tego konstytucyjnego prawa poprzez naruszenie art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p. Jednak zarzut naruszenia art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p. okazał się także nietrafny (o czym będzie poniżej). W rezultacie nie można przyjąć, że doszło do naruszenia wskazanych przepisów Konstytucji.
Istota skargi kasacyjnej sprowadzała się przede wszystkim do oceny zarzutu naruszenia prawa materialnego w postaci art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p. Naruszenie to zdaniem skarżącego polegać miało na jego błędną wykładni polegającej na przyjęciu przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, iż w przypadku udostępnienia żądanej w sprawie informacji publicznej mamy do czynienia z informacją publiczną przetworzoną, a wnioskodawca nie udowodnił szczególnie istotnego interesu publicznego w jej uzyskaniu. Z konstrukcji tego zarzutu należy wywieść, że autorce skargi kasacyjnej nie tyle chodzi o błędną wykładnię tego przepisu, lecz o jego niewłaściwe zastosowanie. Choć w uzasadnieniu skargi kasacyjnej przedstawia wykładnię tego przepisu, która zasadniczo nie różni się od przyjętej przez Sąd pierwszej instancji. Odnosząc się do tak nieprecyzyjnego zarzutu, należy przede wszystkim wskazać, że skoro w skardze kasacyjnej nie podważono stanu faktycznego ustalonego przez Prezesa NIK a zaakceptowanego przez Sąd pierwszej instancji, to Naczelny Sąd Administracyjny oceny zarzutu naruszenia prawa materialnego dokonał w oparciu o tak ustalony stan faktyczny. Ustalenia te i wykładnia art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p. dokonana przez Sąd pierwszej instancji, doprowadziły ten Sąd do prawidłowego zastosowania tego przepisu. Naczelny Sąd Administracyjny w całości podziela stanowisko Sądu pierwszej instancji i przytoczoną przez niego argumentację na poparcie tego stanowiska.
Stosownie do brzmienia art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy, który stanowił materialnoprawną podstawę zaskarżonej decyzji, prawo do informacji publicznej obejmuje uprawnienia do uzyskania informacji publicznej, w tym uzyskania informacji przetworzonej w takim zakresie, w jakim jest to szczególnie istotne dla interesu publicznego. Należy zatem zauważyć, że jak przyjmuje się w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego, jakkolwiek "informacja publiczna przetworzona" nie posiada na gruncie obowiązującego prawa swojej definicji legalnej, to można wskazać, że charakter taki mogą mieć dane publiczne, które co do zasady wymagają dokonania stosownych analiz, obliczeń, zestawień statystycznych, ekspertyz, połączonych z zaangażowaniem w ich pozyskanie określonych środków osobowych i finansowych organu, innych niż te wykorzystywane w bieżącej działalności. Oznacza to zatem podjęcie przez podmiot zobowiązany do udostępnienia informacji działania o charakterze intelektualnym w odniesieniu do zbioru informacji, który jest w jego posiadaniu i nadania skutkom tego działania cech informacji. Uzyskanie żądanych przez wnioskodawcę informacji wiązać się zatem musi z potrzebą ich odpowiedniego przetworzenia, co nie zawsze należy utożsamiać z wytworzeniem rodzajowo nowej informacji. Przetworzenie może bowiem polegać np. na wydobyciu poszczególnych informacji cząstkowych z posiadanych przez organ zbiorów dokumentów (które to zbiory mogą być prowadzone w sposób uniemożliwiający proste udostępnienie gromadzonych w nich danych) i odpowiednim ich przygotowaniu na potrzeby wnioskodawcy. Tym samym również suma informacji prostych, w zależności od wiążącej się z ich pozyskaniem wysokości nakładów, jakie musi ponieść organ, czasochłonności, liczby zaangażowanych pracowników – może być traktowana jako informacja przetworzona (zob. np. wyrok NSA z dnia 5 marca 2015 r., sygn. akt I OSK 863/14). W wyroku z dnia 9 sierpnia 2011 r., sygn. akt I OSK 792/11, NSA wprost postawił tezę, że "w pewnych wypadkach szeroki zakres wniosku wymagający zgromadzenia, przekształcenia (zanonimizowania) i sporządzenia wielu kserokopii określonych dokumentów, może wymagać takich działań organizacyjnych i angażowania środków osobowych, które zakłócają normalny tok działania podmiotu zobowiązanego i utrudniają wykonywanie przypisanych mu zadań. Informacja wytworzona w ten sposób pomimo, iż składa się z wielu informacji prostych będących w posiadaniu organu, powinna być uznana za informację przetworzoną bowiem powstały w wyniku wskazanych wyżej działań zbiór nie istniał w chwili wystąpienia z żądaniem o udostępnienie informacji publicznej". W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego taka sytuacja ma miejsca w analizowanej sprawie.
Z niepodważonych w skardze kasacyjnej ustaleń wynika bowiem że organ, nie posiada wytworzonej informacji będącej odpowiedzią na wniosek strony. Organ nie prowadzi analityki księgowej kosztów z podziałem na poszczególne kontrole, a wnioskowane dane nie mieszczą się w zasobach, których ewidencjonowanie jest ustawowym obowiązkiem NIK. Zatem jak trafnie wskazał Sąd pierwszej instancji, powyższe świadczy o tym, że nieposiadając informacji będącej przedmiotem wniosku, organ byłby zobligowany do jej wytworzenia. Byłaby to więc informacja jakościowo nowa i nieistniejąca w chwili składania wniosku, a więc nosząca już znamiona informacji przetworzonej a nie przekształconej, jak to nietrafnie twierdzi skarżący.
Ponadto, wytworzenie przedmiotowej informacji wiązałoby się z pracochłonnymi działaniami organu. Zakres przedmiotowy wniosku, jako dotyczący szczegółowych kosztów jednej z wielu kontroli, jakie NIK prowadziła w ciągu roku, jest zakresem bardzo szerokim. Zakres koniecznych działań związanych z realizacją wniosku, został przedstawiony szczegółowo w zaskarżonych decyzjach. Brak stosownych zarzutów naruszenia przepisów k.p.a. i procedury sądowoadministracyjnej regulujących ustalenie stanu faktycznego i ocenę prawidłowości tych ustaleń, czyni zbędnym przytaczanie tu tych czynności.
W konsekwencji należy uznać, że przetworzony charakter żądanej informacji usprawiedliwia zarówno zakres nakładu pracy koniecznej do wykonania przez organ, jak też fakt, że efektem tych prac będzie informacja nowa jakościowo i nieistniejąca w chwili składania wniosku. W świetle powyższego, Prezes NIK jako zobowiązany do udzielenia informacji prawidłowo zakwalifikował żądaną informację jako należącą do kategorii informacji przetworzonej, co słusznie zaaprobował Sąd Wojewódzki.
Autorka skargi kasacyjnej naruszenie art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p. upatruje także w błędnym przyjęciu, że "wnioskodawca nie udowodnił, szczególnie istotnego interesu publicznego w uzyskaniu informacji". Jednak nie uzasadnia tego stanowiska w zarzucie a w uzasadnieniu skargi kasacyjnej całkowicie pomija tą kwestię. To uniemożliwia odniesienie się do tak postawionego zarzutu. Należy tylko wskazać, że skoro organ i Sąd pierwszej instancji prawidłowo zakwalifikowały żądaną informację jako przetworzoną to, w konsekwencji koniecznym warunkiem udostępnienia informacji było ustalenie, że uzyskanie tej informacji będzie szczególnie istotne dla interesu publicznego. Skoro zdaniem organu i Sądu wnioskodawca tej przesłanki nie wykazał, a w skardze kasacyjnej nie przedstawiono argumentacji przeciwko temu stanowisku, to w rezultacie należało uznać, że nie doszło do naruszenia art. 3 ust. 1 pkt 1 u.d.i.p.
Mając powyższe na uwadze, skarga kasacyjna jako niemająca usprawiedliwionych podstaw, na mocy art. 184 p.p.s.a. została oddalona.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło