VI SA/Wa 1658/16
WyrokWSA w Warszawie2017-02-21
Skład orzekający: Ewa Frąckiewicz, Małgorzata Grzelak, Agnieszka Łąpieś-Rosińska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy tytuł magistra elektrotechniki uzyskany na uczelni pedagogicznej w 1977 roku stanowi "odpowiednie wykształcenie techniczne" wymagane do nadania uprawnień budowlanych do kierowania robotami budowlanymi bez ograniczeń?Ratio decidendi
Wykształcenie uzyskane na uczelni pedagogicznej, nawet jeśli dotyczyło kierunku technicznego (np. elektrotechniki), nie jest uznawane za "odpowiednie wykształcenie techniczne" w rozumieniu przepisów Prawa budowlanego, jeśli nie zostało potwierdzone tytułem magistra inżyniera lub inżyniera, a uczelnia nie miała statusu technicznej. Wymóg posiadania odpowiedniego wykształcenia technicznego jest warunkiem sine qua non do uzyskania uprawnień budowlanych.Stan faktyczny
Skarżący, posiadający tytuł magistra elektrotechniki uzyskany w 1977 r. na Wyższej Szkole Pedagogicznej, ubiegał się o nadanie uprawnień budowlanych do kierowania robotami budowlanymi bez ograniczeń. Organy administracji odmówiły nadania uprawnień, uznając, że wykształcenie skarżącego nie spełnia wymogu "odpowiedniego wykształcenia technicznego", ponieważ zostało uzyskane na uczelni pedagogicznej i nie potwierdza tytułu magistra inżyniera. Skarżący zaskarżył decyzję, argumentując, że jego wykształcenie jest techniczne, a organy błędnie interpretują przepisy.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Ewa Frąckiewicz Sędziowie Sędzia WSA Małgorzata Grzelak Sędzia WSA Agnieszka Łąpieś-Rosińska (spr.) Protokolant st. sekr. sąd. Jan Czarnacki po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 21 lutego 2017 r. sprawy ze skargi J. D. na decyzję Krajowej Komisji Kwalifikacyjnej Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa z dnia [...] czerwca 2016 r. nr [...] w przedmiocie odmowy nadania uprawnień budowlanych oddala skargę
Zaskarżoną decyzją z [...] czerwca 2016 r. Krajowa Komisja Kwalifikacyjna Polskiej Izby Inżynierów Budownictwa (dalej Krajowa Komisja) utrzymała w mocy decyzję O. (dalej Okręgowa Komisja) z [...] kwietnia 2016 r., którą odmówiono J.D. (dalej skarżący) nadania uprawnień budowlanych do kierowania robotami budowlanymi w specjalności instalacyjnej w zakresie sieci, instalacji i urządzeń elektrycznych i elektroenergetycznych bez ograniczeń.
W lutym 2016 r., w oparciu o § 5 rozporządzenia Ministra Infrastruktury i Rozwoju z dnia 11 września 2014 r. w sprawie samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie (Dz.U. z 2014 r. poz. 1278), dalej rozporządzenie z 11 września 2014 r. skarżący zwrócił się do Okręgowej Komisji o nadanie mu uprawnień budowlanych do kierowania robotami budowlanymi w specjalności instalacyjnej w zakresie sieci, instalacji i urządzeń elektrycznych i elektroenergetycznych bez ograniczeń. Wskazał, że posiada uprawnienia budowlane w ww. specjalności, ale w ograniczonym zakresie. Do akt załączył m.in. CV; dyplom magistra elektrotechniki, który uzyskał po ukończeniu w 1977 r. Wyższej Szkoły Pedagogicznej im. KEN w K., na wydziale Matematyczno-Fizyczno-Technicznym, w zakresie nauk elektrycznych; indeks z powyższych studiów oraz zaświadczenie wydane przez Dziekanat Wydziału Matematyczno-Fizyczno-Technicznego Uniwersytetu Pedagogicznego im. KEN w K. z 19 lutego 2016 r. zawierające wykaz przedmiotów, które skarżący zrealizował w ramach 5-letnich studiów magisterskich na kierunku elektrycznym, a także decyzję o nadaniu mu - jako technikowi elektroniki, ww. uprawnień w ograniczonym zakresie.
Okręgowa Komisja przeanalizowawszy wykształcenie skarżącego odmówiła mu nadania wnioskowanych uprawnień bez ograniczeń, a to z uwagi na – jej zdaniem, brak wykształcenia technicznego skarżącego.
Na wstępie wyjaśniła, że zgodnie z art. 12 ust. 3a ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (j.t. Dz.U. z 2016 r., poz. 290), dalej p.b. z 1994 r. postępowanie kwalifikacyjne o nadanie uprawnień, jakich domaga się skarżący, składa się z dwóch etapów, tj. kwalifikowania wykształcenia i praktyki zawodowej kandydata oraz egzaminu ze znajomości procesu budowlanego oraz umiejętności praktycznego zastosowania wiedzy technicznej. Podstawę oceny przedmiotowego wniosku na pierwszym etapie stanowią regulacje ustawy Prawo budowlane oraz przepisy rozporządzenia z 11 września 2014 r. I tak zgodnie z art. 12 ust. 2 p.b. z 1994 r. samodzielne funkcje techniczne w budownictwie mogą wykonywać wyłącznie osoby posiadające odpowiednie wykształcenie techniczne i praktykę zawodową (...). W myśl art. 14 ust. 3 pkt 3 p.b. z 1994 r. do uzyskania uprawnień do kierowania robotami budowlanymi bez ograniczeń niezbędne jest ukończenie studiów drugiego lub pierwszego stopnia na kierunku odpowiednim dla danej specjalności oraz odbycie odpowiednio półtorarocznej lub trzyletniej praktyki na budowie, przy założeniu spełnienia ww. warunku technicznego charakteru studiów. Natomiast ust. 5 ww. przepisu stanowi, że do osób ubiegających się o nadanie uprawnień budowlanych bez ograniczeń, a posiadających już uprawnienia budowlane w ograniczonym zakresie w danej specjalności, nie stosuje się art. 14 ust. 3 pkt 3 lit. b) p.b. z 1994 r.
Komisja ustaliła więc, że w przypadku skarżącego, jako posiadającego już w ww. specjalności uprawnienia budowlane w ograniczonym zakresie, odbycie wskazanej w ww. przepisie praktyki na budowie nie jest wymagane.
Badając zatem wyłącznie uzyskane przez skarżącego wykształcenie wskazała, że zgodnie z § 5 ust. 2 rozporządzenia z 11 września 2014 r. kwalifikowania i weryfikacji wykształcenia za odpowiednie lub pokrewne dla danej specjalności oraz zakresu uprawnień budowlanych dokonuje się przez stwierdzenie zgodności ukończonego kierunku studiów z kierunkiem studiów odpowiednim lub pokrewnym dla specjalności uprawnień budowlanych określonym w wykazie stanowiącym załącznik nr 2 do tego rozporządzenia, na podstawie dyplomu ukończenia studiów i suplementu do dyplomu albo wypisu z przebiegu studiów potwierdzonego przez kierownika podstawowej jednostki organizacyjnej uczelni. Natomiast ust. 4 § 5 tego rozporządzenia stanowi, że wymóg ukończenia studiów na kierunku odpowiednim lub pokrewnym dla poszczególnych specjalności uprawnień budowlanych uznaje się za spełniony, jeżeli:
1. nazwa kierunku studiów jest zgodna z określeniem zakresu kierunku studiów, wskazanym w załączniku nr 2 do rozporządzenia, lub
2. informacje zawarte w suplemencie do dyplomu albo wypisie z przebiegu studiów potwierdzonym przez kierownika podstawowej jednostki organizacyjnej uczelni wskazują, iż nie mniej niż jedna trzecia programu studiów określonego w punktach ECTS, o których mowa w ustawie z dnia 27 lipca 2005 r. - Prawo o szkolnictwie wyższym, lub liczbie godzin zajęć obejmuje zajęcia kształtujące wiedzę i umiejętności odnoszące się do zakresu kierunku studiów.
Okręgowa Komisja podkreśliła, że wskazane w art. 12 ust. 2 p.b. z 1994 r. "odpowiednie wykształcenie techniczne" ma zatem w postępowaniu o nadanie uprawnień budowlanych zasadnicze, nadrzędne znaczenie względem pozostałych wymagań wskazanych w przepisach z zakresu prawa budowlanego, a ujętych w szczególności w powołanym rozporządzeniu z 11 września 2014 r. Kwalifikowanie wykształcenia za odpowiednie dla danej specjalności uprawnień budowlanych obejmuje ocenę czy wykazane dyplomem wykształcenie i wskazany w nim tytuł zawodowy potwierdza uzyskanie wykształcenia technicznego.
Z uwagi, że Prawo budowlane nie definiuje pojęcia "odpowiednie wykształcenie techniczne" Komisja odwołała się do całokształtu przepisów regulujących kwestię wykształcenia wymaganego w celu wykonywania samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie. W jej ocenie odpowiedzi jakie wykształcenie uznać należy za techniczne poszukiwać trzeba na gruncie przepisów o szkolnictwie wyższym, do których zresztą wprost odsyła art. 14 p.b. z 1994 r. Jednocześnie podkreśliła, że wykształcenie uzyskane przez skarżącego musiało być oceniane z punktu widzenia przepisów obowiązujących w dniu zaistnienia zdarzenia prawnego, z którym wiąże się uzyskanie takiego wykształcenia, tj. w dacie ukończenia przez niego studiów wyższych - 27 września 1977 r.
Mając na uwadze powyższe organ odwołał się do art. 3 ustawy z dnia 5 listopada 1958 r. o szkolnictwie wyższym (Dz.U. z 1973 r. nr 32, poz. 191), dalej u.s.w. z 1958 r., który na ów czas stanowił, że szkoły wyższe mogły prowadzić studia zawodowe, studia magisterskie, (...) oraz do art. 44 tej ustawy, który stanowił, że szkoły wydawały absolwentom studiów magisterskich dyplomy ukończenia studiów wyższych, stwierdzające uzyskanie tytułu magistra, magistra inżyniera, (...). W jej ocenie z ww. norm wynika, że w dacie ukończenia przez skarżącego studiów wyższych, możliwe było uzyskanie, obok tytułu zawodowego magistra, także tytułu magistra inżyniera, przy czym tytuł ów – magistra inżyniera, przysługiwał absolwentom studiów wyższych o charakterze technicznym. Jej zdaniem taki wniosek potwierdzają również późniejsze przepisy ustawy o szkolnictwie wyższym wraz z odpowiadającymi im przepisami wykonawczymi.
W konsekwencji stwierdziła, że jakkolwiek skarżący wykazał posiadanie tytułu zawodowego magistra elektrotechniki, w zakresie nauk elektrycznych, to wykształcenie to nie spełnia nadrzędnego wymogu "odpowiedniego wykształcenia technicznego" w rozumieniu art. 12 ust. 2 p.b. z 1994 r. W dacie ukończenia bowiem przez niego studiów wyższych, wykształcenie techniczne wiązało się z uzyskaniem tytułu zawodowego magistra inżyniera. Dlatego też z uwagi na obowiązującą zasadę, że kwalifikowanie wykształcenia za odpowiednie dla danej specjalności obejmuje ocenę, czy wykazane dyplomem wykształcenie i wskazany w nim tytuł zawodowy potwierdza uzyskanie wykształcenia technicznego, odmówiono skarżącemu nadania uprawnień budowlanych zgodnie z jego wnioskiem.
Skarżący z zachowaniem trybu i terminu odwołał się od powyższej odmowy zarzucając naruszenie:
1. art. 12 ust. 2 p.b. z 1994 r. w zw. z art. 44 u.s.w. z 1958 r. poprzez jego błędną wykładnię i uznanie, że wymóg "odpowiedniego wykształcenia technicznego" jest spełniony w przypadku uzyskania tytułu zawodowego magistra inżyniera;
2. art. 12 ust. 2 p.b. z 1994 r. w zw. z rozporządzeniem Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 8 sierpnia 2011 r. w sprawie obszarów wiedzy, dziedzin nauki i sztuki oraz dyscyplin naukowych i artystycznych (Dz.U. z 2011 r. nr 179, poz. 1065), dalej rozporządzenie z 8 sierpnia 2011 r. poprzez pominięcie tego aktu i zawartej w nim informacji, że Elektrotechnika należy do dziedzin nauk technicznych oraz obszaru nauk technicznych;
3. art. 14 ust. 3 pkt 3a w zw. z art. 12 ust. 2 p.b. z 1994 r. poprzez błędna wykładnię i przyjęcie, że wymóg ukończenia studiów drugiego lub pierwszego stopnia na kierunku odpowiednim dla danej specjalności, przy założeniu spełnienia warunku technicznego charakteru studiów, jest spełniony tylko w sytuacji uzyskania tytułu zawodowego magistra inżyniera;
4. § 5 ust. 2 rozporządzenia z 11 września 2014 r. poprzez nieprzeanalizowanie zgodności ukończonego przez niego kierunku studiów z kierunkiem studiów odpowiednim lub pokrewnym dla specjalności uprawnień budowlanych określonym w wykazie stanowiącym załącznik nr 2 do tego rozporządzenia, co skutkowało pominięciem faktu, że jego wykształcenie jest odpowiednie dla danej specjalności;
5. § 5 ust. 2 w zw. z § 5 ust. 4 pkt 2 rozporządzenia z 11 września 2014 r. poprzez kwalifikację i weryfikację jego wykształcenia tylko na podstawie dyplomu ukończenia studiów z pominięciem suplementu do tego dyplomu albo wypisu z przebiegu studiów, pomimo że ww. przepis przewiduje, że weryfikacja wykształcenia powinna zostać przeprowadzona na podstawie dyplomu ukończenia studiów i suplementu (koniunkcja);
6. art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. w zw. z § 5 ust. 4 rozporządzenia z 11 września 2014 r. poprzez nierozpatrzenie w sposób wyczerpujący całego materiału dowodowego zebranego w sprawie, w szczególności przedłożonego przez niego wypisu z przebiegu studiów, a ponadto pominięcie w uzasadnieniu decyzji ww. dowodów i nie wyjaśnienie przyczyn, z powodu których dowodom tym odmówiono wiarygodności i mocy dowodowej;
7. art. 8 i art. 9 k.p.a. poprzez udzielenie mu przez Okręgową Izbę Inżynierów Budownictwa informacji, że jego wykształcenie spełnia niezbędne wymogi do uzyskania uprawnień budowlanych bez ograniczeń do kierowania robotami budowlanymi w ww. specjalności, a tym samym, że przejdzie pozytywnie postępowanie kwalifikacyjne i zostanie dopuszczony do egzaminu, gdy tymczasem otrzymał decyzję odmowną, czym organ naruszył zasadę pogłębiania zaufania obywateli.
Skarżący na wstępie przypomniał, że jest m.in. magistrem elektrotechniki (tj. drugi stopień), który to stopień uzyskał na kierunku: Elektrotechnika, a kierunek ten jest kierunkiem technicznym, co wynika zarówno z rozporządzenia z 8 sierpnia 2011 r. (pozycja nr 5 Wykazu stanowiącego załącznik do tego rozporządzenia), jak i ze stanowiska Rzecznik Praw Absolwentów, działającego przy Radzie Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Wskazał, że zarówno przepisy Prawa budowlanego, jak również rozporządzenia z 11 września 2014 r. były wielokrotnie nowelizowane i ustawodawca miał okazję uzupełnić je poprzez dodanie informacji, że osoba ubiegająca się o nadanie uprawnień budowlanych do kierowania robotami budowlanymi bez ograniczeń w ww. specjalności, musi posiadać tytuł magistra inżyniera, ale tego nie uczynił. To dowodzi zatem, że legislator nie miał woli wprowadzenia wymogu uzyskania takiego tytułu. W związku z tym stanowisko Okręgowej Komisji, jakoby dla otrzymania żądanych uprawnień budowlanych bez ograniczeń, musiał uzyskać tytuł magistra inżyniera, a nie tylko magistra, było błędne. Ustawodawca w żadnych przepisach, ani na poziomie ustawowym, ani na poziomie aktów wykonawczych, nie wskazał bowiem, aby wykształcenie techniczne było tożsame z uzyskaniem tytułu magistra inżyniera.
Odnosząc się do przepisów obowiązujących w dniu ukończenia studiów stwierdził, że ówczesna ustawa o szkolnictwie wyższym, wprawdzie przewidywała możliwość uzyskania zarówno tytułu magistra, jak i magistra inżyniera, jednakże nie doprecyzowywała kiedy dokładnie ma być tytuł magistra inżyniera nadawany. Wskazał, że w tamtych czasach, tylko niektóre uczelnie mogły nadawać tytuł magistra inżyniera, a inne - pomimo posiadania kierunków technicznych, nie mogły nadawać tego tytułu. Powołując się zaś na nową ustawę o szkolnictwie wyższym i zarządzenie Minister Edukacji Narodowej w sprawie określania nazw kierunków studiów w szkołach wyższych oraz rodzajów dyplomów i tytułów zawodowych nadawanych przez szkoły wyższe (M.P. z 1989 r., nr 14, poz. 107), dalej zarządzenie wskazał, że zgodnie z wykazem do tego zarządzenia kierunek elektrotechnika został uznany za kierunek techniczny, którego ukończenie powinno się wiązać z uzyskaniem tytułu "magister inżynier elektryk" (pozycja 99).
W związku z powyższym stwierdził, że Okręgowa Komisja rozpatrując sprawę powinna była dokładniej przeanalizować przepisy obowiązujące w dniu ukończenia przez niego studiów, jak również znaczenie tytuły magistra inżyniera i możliwości jego nadania przez uczelnie w tamtych czasach. Sam fakt, że na gruncie ustawy o szkolnictwie wyższym z 1958 r. ustawodawca przewidywał możliwość nadania tytułu magistra inżyniera nie oznacza, że kierunki studiów, które nie kończyły się uzyskaniem takiego tytułu, były kierunkami nietechnicznymi. Weryfikacja jego wykształcenia powinna była zostać przeprowadzona na podstawie dyplomu ukończenia studiów i suplementu. Tymczasem organ pominął w swojej analizie wypis z przebiegu jego studiów, z którego wynika, że ponad połowa programu studiów obejmowała zajęcia kształtujące wiedzę i umiejętności techniczne.
Mając na uwadze powyższe uchybienia skarżący wniósł o uchylenie decyzji odmownej i nadanie mu żądanych uprawnień, bądź o przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia przez Okręgowa Komisję.
Krajowa Komisja weryfikując wykształcenie skarżącego pod kątem jego technicznego charakteru w pierwszym rzędzie wskazała na treść uzyskanego przez niego dyplomu - magister elektrotechniki, w zakresie nauk elektrycznych i w oparciu o to ustaliła, że z dokumentu tego bezspornie wynika, że nie posiada on tytułu inżyniera, ale wyłącznie tytułu magistra. W jej ocenie posiadanie zaś tytułu inżyniera jest o tyle istotne, że tytuł ten znamionuje wykształcenie techniczne. Odwołując się do art. 44 u.s.w. z 1958 r., w którym posłużono się terminem "magister" i "magister inżynier" stwierdziła, że nie ulega wątpliwości, że między powyższymi terminami nie można stawiać znaku równości. Wskazała jednocześnie, że przepisy ustawy o szkolnictwie wyższym nie precyzowały kierunków studiów, których ukończenie skutkowało nadaniem tytułu magistra inżyniera lub inżyniera, jednakże pewne wskazówki interpretacyjne wywieść można z aktów wykonawczych wydanych na podstawie ww. art. 44.
W tym kontekście zwróciła uwagę na § 1 rozporządzenia Rady Ministra z dnia 3 listopada 1969 r. w sprawie określenia tytułów zawodowych nadawanych absolwentom studiów zawodowych w niektórych szkołach wyższych, zgodnie z którym absolwentom studiów zawodowych o kierunku technicznym lub rolniczo-leśnym szkoły wyższe wydają dyplomy stwierdzające ukończenie wyższych studiów zawodowych i nadanie zawodowego tytułu inżyniera. Wskazała, że co prawda, powyższe rozporządzenie dotyczyło absolwentów studiów zawodowych, jednakże w jej ocenie nie trudno zauważyć, że również w okresie odbywania studiów przez skarżącego tytuł inżyniera był ściśle powiązany z kierunkami technicznymi. W konsekwencji przyjęła, że "absolwentom studiów magisterskich na kierunkach technicznych szkoły wyższe wydawały dyplom stwierdzający ukończenie wyższych studiów magisterskich i nadania tytułu zawodowego magistra inżyniera." Zatem skoro skarżącemu wydano dyplom magistra elektrotechniki, a nie magistra inżyniera elektrotechniki, to już sama uczelnia uznawała, że wykształcenie skarżącego nie ma charteru technicznego.
Analizując wykształcenie skarżącego Krajowa Komisja wzięła pod uwagę także profil ukończonej przez niego szkoły wyższej (Wyższa Szkoła Pedagogiczna im. KEN w K.). Stwierdziła, że ukończył on uczelnię, która nie miała statusu uczelni technicznej, gdyż z samej jej nazwy wynika, że była to uczelnia o charakterze pedagogicznym, a zatem nietechnicznym. Na potwierdzenie przywołała § 1 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 20 sierpnia 1974 r. w sprawie przekształcenia Wyższych Szkół Nauczycielskich w B., C., O., S. i S. w Wyższe Szkoły Pedagogiczne oraz uchwałę Rady Głównej Szkolnictwa Wyższego nr 356/96 z dnia 28 listopada 1996 r. w sprawie nadawania tytułu zawodowego "inżyniera" (Dz.Urz. MEN nr 7, poz. 40). W jej ocenie z ww. rozporządzenia wynika, że wyższe szkoły pedagogiczne kształcą nauczycieli dla szkół podstawowych, szkół średnich ogólnokształcących oraz zasadniczych i średnich szkół zawodowych. Ze wskazanej uchwały wynika zaś, że tytuły zawodowe "inżynier" i "magister inżynier" nadawane są absolwentom wyższych studiów zawodowych, bądź magisterskich, którzy w wyniku ukończenia tych studiów zdobyli umiejętność projektowania i znajomość metod wytwarzania produktów, przedmiotów bądź obiektów charakteryzujących się cechami użytkowymi, a w przypadku obiektów o wysokim stopniu złożoności takich np. jak sieć dróg publicznych, kopalnia, elektrownia czy huta - wiedzę niezbędną do eksploatacji obiektu bądź do organizacji procesu produkcyjnego. Natomiast w § 2 uchwały wskazano, że tytuły zawodowe "inżynier" i "magister inżynier" związane są nieodłącznie z technicznymi, bądź rolniczymi kierunkami studiów.
W świetle powyższego rozporządzenia Krajowa Komisja uznała, że trudno było przyjąć, że uczelnia pedagogiczna, którą ukończył skarżący, miała inne zadania, niż szkoły pedagogiczne wymienione w tym rozporządzeniu. W jej ocenie wykształcenie uzyskane w wyniku ukończenia wyższej szkoły pedagogicznej miało zupełnie inny profil, niż wykształcenie uzyskane na uczelniach technicznych. Uczelnie techniczne stawiały bowiem swoim studentom inne cele, co wynika z kolei z ww. uchwały. Przyznała przy tym, że owa uchwała nie stanowi źródła prawa, jednakże w jej ocenie jest pomocna przy interpretacji pojęć zawartych w przepisach prawa powszechnie obowiązującego, w tym przy interpretacji pojęcia "wykształcenie techniczne", o którym mowa w art. 12 ust. 2 p.b. z 1994 r. Uchwała ta - choć podjęta w innym stanie prawnym, ma w jej ocenie uniwersalny charakter, gdyż dobrze oddaje sens i istotę wykształcenia technicznego oraz związanego z nim tytułu "inżyniera" lub "magistra inżyniera".
Reasumując Krajowa Komisja stwierdziła, że wyższe szkoły pedagogiczne kształcąc nauczycieli wykładały m.in. przedmioty zawodowe, takie jak: automatyka, mechanika, elektrotechnika, elektronika, itp. Jej zdaniem nie można jednak zrównywać tego wykształcenia z wykształceniem technicznym, gdyż uczelnie pedagogiczne wykładając ww. przedmioty nie kładły nacisku na zdobycie przez studentów umiejętności projektowania i znajomości metod wytwarzania produktów, przedmiotów, bądź obiektów charakteryzujących się cechami użytkowymi, a w przypadku obiektów o wysokim stopniu złożoności takich np. jak sieć dróg publicznych, kopalnia, elektrownia czy huta - wiedzy niezbędnej do eksploatacji obiektu bądź do organizacji procesu produkcyjnego. Uczelnie pedagogiczne kładły akcent na kształcenie nauczycieli i - co za tym idzie - na umiejętność przekazania wiedzy z danej dziedziny.
Krajowa Komisja ustaliła także, że w programie studiów skarżącego znajdowały się zarówno przedmioty z zakresu elektrotechniki, jaki i szeroko pojętej pedagogiki. Z przedłożonego indeksu skarżącego wynika, że program studiów obejmował takie przedmioty jak: Psychologia, Pedagogika, Metodyka nauczania przedmiotów elektrycznych, Techniczne środki nauczania. Z dokumentów wynika również, że skarżący odbył praktyki studenckie w Zespole Szkół Elektrycznych w N. oraz Zespole Szkół Łączności w K.
Ostatecznie - na podstawie dyplomu skarżącego, profilu ukończonej przez niego uczelni oraz jego indeksu, Krajowa Komisja przyjęła, że posiada on wyższe wykształcenie pedagogiczne, w zakresie nauk elektrycznych, uzyskane na wyższej szkole o profilu pedagogicznym, które nie jest odpowiednim wykształceniem technicznym. W konsekwencji stwierdziła, że wbrew zarzutom odwołania, Okręgowa Komisja prawidłowo odmawiając skarżącemu nadania wnioskowanych przez niego uprawnień, nie naruszyła art. 12 ust. 2 oraz art. 14 ust. 3 pkt 3 p.b. z 1994 r. Nadto podniosła, że weryfikacja wykształcenia skarżącego na podstawie przepisów rozporządzenia z 11 września 2014 r. była dopuszczalna, jeśli spełniony został warunek określony w art. 12 ust. 2 p.b. z 1994 r. Wobec braku po stronie skarżącego wykształcenia technicznego za nie uzasadnione uznała zarzuty naruszenia przepisów ww. rozporządzania.
Skarżący w złożonej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie w terminie skardze zarzucił naruszenie:
1. prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy w postaci:
a. art. 12 ust. 2 p.b. z 1994 r.:
i. w zw. z art. 44 u.s.w. z 1958 r. poprzez jego błędną wykładnię i uznanie, że tytuł inżyniera znamionuje wykształcenie techniczne, a tym samym wymóg "odpowiedniego wykształcenia technicznego" jest spełniony tylko w przypadku uzyskania tytułu zawodowego magistra inżyniera, pomimo że art. 44 u.s.w. z 1958 r. nie przypisywał konkretnego tytułu zawodowego do odpowiedniego typu studiów;
ii. w zw. z rozporządzeniem z 8 sierpnia 2011 r. poprzez pominięcie zawartej w tym akcie informacji, że kierunek studiów: "Elektrotechnika" należy do dziedziny nauk technicznych oraz obszaru nauk technicznych;
b. art. 14 ust. 3 pkt 3 p.b. z 1994 r. w zw. z § 5 ust. 2 rozporządzenia z 11 września 2014 r. poprzez nie przeprowadzenie analizy zgodności ukończonego przez niego kierunku studiów z kierunkiem studiów odpowiednim lub pokrewnym dla specjalności;
c. § 5 ust. 2 w zw. z § 5 ust. 4 pkt 2 rozporządzenia z 11 września 2014 r. poprzez analizę wypisu z przebiegu jego studiów w sposób wybiórczy i niekompletny, powołując się tylko na wybrane przedmioty i wybrane praktyki studenckie, pomimo że ww. przepis przewiduje, że weryfikacja wykształcenia powinna zostać przeprowadzona na podstawie dyplomu ukończenia studiów i suplementu;
2. naruszenie przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:
a. art. 77 § 1 w zw. z art. 107 § 3 k.p.a. poprzez nierozpatrzenie w sposób wyczerpujący całego materiału dowodowego, czyli pominięcie maila otrzymanego od Rzecznika Praw Absolwentów, działającego przy Radzie Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz poprzez nie wskazanie w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji przyczyn, dla których organ ww. dowodowi odmówił wiarygodności i mocy dowodowej;
b. art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a. poprzez nie podjęcie wszelkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, a w szczególności:
i. nie zebranie wszystkich potrzebnych informacji o celach działalności Wyższej Szkoły Pedagogicznej w K., jej statusie i zadaniach, a skupienie się na analizie powyższych kwestii w odniesieniu do innych uczelni;
ii. zaniechanie porównania programu nauczania na kierunku Elektrotechnika na Wyższej Szkole Pedagogicznej w K. z kierunkami elektrotechnicznymi na innych uczelniach;
c. art. 80 k.p.a poprzez niedokonanie na podstawie całokształtu materiału dowodowego oceny czy jego wykształcenie jest "odpowiednim wykształceniem technicznym", a w szczególności pominięcie informacji zawartych w CV o stanowiskach pracy zajmowanych przez niego po ukończeniu studiów;
d. art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. poprzez utrzymanie w mocy wadliwej decyzji organu pierwszej instancji.
Skarżący stwierdził, że wskazany w art. 12 ust 2 p.b. z 1994 r. wymóg posiadania "odpowiedniego wykształcenia technicznego" powinien był zostać zbadany w oparciu o całokształt przepisów, odnoszących się do wykształcenia wymaganego dla wykonywania samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie, jednakże obowiązujących wyłącznie w dniu ukończenia przez niego studiów. Krajowa Komisja w tym zakresie dokonała zaś interpretacji rozszerzającej pomimo, że ustawodawca wielokrotnie nowelizując przepisy Prawa budowlanego oraz rozporządzenia w sprawie samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie w zakresie typu studiów, nie uzależnił uzyskania uprawnień budowlanych do kierowania robotami budowlanymi bez ograniczeń od uzyskania tytułu inżyniera.
Skarżący wskazał, że prawidłowa interpretacja pojęcia "odpowiednie wykształcenie techniczne" powinna polegać na:
• dokładnej analizie przepisów obowiązujących w dniu ukończenia przez niego studiów;
• uwzględnieniu rozporządzenia z 11 września 2011 r., które precyzuje dziedziny nauk technicznych oraz obszary nauk technicznych;
• analizie, zgodnie z art. 14 ust. 3 p.b. z 1994 r., czy ukończył studia na kierunku odpowiednim dla danej specjalności;
• wnikliwej analizie dyplomu, a także indeksu lub wypisu z przebiegu studiów zgodnie z art. § 5 ust. 2 w zw. z § 5 ust. 4 pkt 2 rozporządzenia z 11 września 2014 r.
Zatem badanie czy posiada "odpowiednie wykształcenie techniczne" powinno było zostać dokonane na podstawie ustawy o szkolnictwie wyższym z 1958 r., która wprawdzie przewidywała możliwość uzyskania przez studentów zarówno tytułu magistra, jak i magistra inżyniera, jednakże nie doprecyzowywała kiedy dokładnie ma być tytuł magistra inżyniera nadawany. Kwestia znaczenia tego tytułu, jak i możliwości jego nadania, została jednoznacznie uregulowana zaś w ustawie z dnia 12 września 1990 r. o szkolnictwie wyższym (Dz.U. 1990 nr 65 poz. 385 ze zm.), dalej u.s.w. z 1990 r.
Skarżący ponownie podkreślił, że w okresie, kiedy on studiował, tylko niektóre uczelnie mogły nadawać tytuł inżyniera. Istniały więc uczelnie – jak jego, które pomimo prowadzenie kierunków technicznych, nie mogły nadawać powyższego tytułu. Zaznaczył, że jego uczelnia możliwość prowadzenia studiów inżynierskich posiadła dopiero od 2001 r. Mając powyższe na uwadze nie zgodził się z twierdzeniem, że skoro uczelnia wydała mu dyplom magistra elektrotechniki, to znaczy że "sama uznawała, że wykształcenie nie ma charakteru technicznego". Takie stanowisko w jego ocenie byłoby uprawnione, ale w sytuacji, gdyby jego uczelnia miała możliwość nadawania tego tytułu na innych kierunkach, a uznała, że na kierunku elektrotechnika tytuł ten nie powinien być nadawany.
Zdaniem skarżącego prawidłowa interpretacja pojęcia "odpowiednie wykształcenie techniczne" powinna była polegać również na przeanalizowaniu pozycji nr 5 Wykazu stanowiącego załącznik do rozporządzenia z 11 września 2014 r. Krajowa Komisja nie wzięła jednak tego pod uwagę i pominęła zawartą w nim informację, że kierunek studiów: "Elektrotechnika" należy do dziedziny nauk technicznych oraz obszaru nauk technicznych. Zarzucił, że nie uwzględniła także dowodu w postaci wydruk maila z 28 kwietnia 2016 r., otrzymanego przez niego od Rzecznika Praw Absolwentów, działającego przy Radzie Głównej Nauki i Szkolnictwa Wyższego, a to także na okoliczność, że kierunek "Elektrotechnika" jest kierunkiem technicznym.
Za błędne skarżący uznał skupienie się przez Krajową Komisję jedynie na analizie celów działalności uczelni w K., Z., B., C., itd., przy braku podjęcia analizy profilu jego uczelni - Wyższej Szkoły Pedagogicznej im. KEN w K. Jednocześnie stwierdził, że ustawodawca w żadnych przepisach, ani na poziomie ustawowym, ani na poziomie aktów wykonawczych, nie wskazał, aby wykształcenie techniczne mogło być zdobyte wyłącznie na uczelni technicznej. Jedynymi przesłankami jakie ustawodawca ustalił jest ukończenie studiów drugiego lub pierwszego stopnia na kierunku odpowiednim dla danej specjalności. W związku z powyższym istotny jest ukończony kierunek na odpowiedniej specjalności, a nie rodzaj uczelni. Podkreślił zatem, że ukończył studia drugiego stopnia, na kierunku odpowiednim dla danej specjalności, a wynika to z poz. nr 15 wykazu stanowiącego załącznik nr 2 do rozporządzenia z 11 września 2014 r.
Skarżący podniósł także, że Krajowa Komisja nie mogła dokonać interpretacji pojęcia "wykształcenie techniczne" powołując się na ww. uchwałę Rady Głównej Szkolnictwa Wyższego, gdyż po pierwsze – jak sama zauważyła, nie stanowi ona źródła prawa, a po wtóre została uchwalona pod rządami ustawy o szkolnictwie wyższym z 1990 r., a nie obowiązującej w chwili ukończenia przez niego studiów magisterskich. Nie mniej stwierdził, że nawet gdyby posłużyć się ww. uchwałą do interpretacji pojęcia "wykształcenie techniczne", to i tak Krajowa Komisja nie dokonała pełnej analizy programu jego studiów pod tym kątem. Ograniczyła się bowiem jedynie do wskazania przedmiotów i praktyk pedagogicznych, pomijając przy tym pozostałe przedmioty i inne praktyki studenckie. Wskazał, że analizując jego indeks bez problemu można było zauważyć, że nabył on w trakcie studiów umiejętność projektowania i znajomość metod wytwarzania produktów, przedmiotów, bądź obiektów charakteryzujących się cechami użytkowymi, a w przypadku obiektów o wysokim stopniu złożoności takich np. jak sieć dróg publicznych, kopalnia, elektrownia czy huta - wiedzę niezbędną do eksploatacji obiektu bądź do organizacji procesu produkcyjnego. Zdaniem skarżącego nabył on ww. umiejętności podczas zajęć ze wskazanych przez niego w skardze konkretnych przedmiotów. Na marginesie dodał, że wielu wykładowców wykładających na jego uczelni, na kierunku Elektrotechnika, w okresie kiedy studiował, było wykładowcami także na Akademii Górniczo Hutniczej lub na Politechnice Krakowskiej, a tym samym realizowali oni na jego uczelni taki sam program nauczania, jak na AGH czy ww. Politechnice.
Krajowa Komisja w odpowiedzi na skargę wniosła o oddalenie skargi jako niezasadnej podtrzymując stanowisko wyrażone w skarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Zgodnie z przepisem art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (j.t. Dz.U. z 2014 r., poz. 1647) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W świetle powołanego przepisu Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję z punktu widzenia jej zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie jej wydania. Sąd nie ocenia przy tym rozstrzygnięcia organu administracji pod kątem jego słuszności, czy też celowości, jak również nie rozpatruje sprawy kierując się zasadami współżycia społecznego. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną w niej podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi – j.t. Dz.U. z 2016 r., poz. 718 ze zm.; dalej p.p.s.a.).
Przedmiotem kontroli skarżący uczynił decyzję Krajowej Komisji, którą utrzymała w mocy decyzję Okręgowej Komisji, odmawiającą mu nadania uprawnień budowlanych do kierowania robotami budowlanymi w specjalności instalacyjnej w zakresie sieci, instalacji i urządzeń elektrycznych i elektroenergetycznych bez ograniczeń.
W rozpoznawanej sprawie kwestią sporną jest czy uzyskany przez skarżącego w 1977 r. na Wyższej Szkole Pedagogicznej im. KEN w K. (dalej WSP) tytuł magistra elektrotechniki, w zakresie nauk elektrycznych, jest "odpowiednim wykształceniem technicznym" w rozumieniu art. 12 ust. 2 p.b. z 1994 r. W dniu bowiem wydania skarżonej decyzji, jak i decyzji ją poprzedzającej, zgodnie z art. 12 ust. 2 p.b. z 1994 r., samodzielne funkcje techniczne w budownictwie - stwierdzane wydawaną przez organ samorządu zawodowego decyzją zwaną "uprawnieniami budowlanymi" – mogły wykonywać wyłącznie osoby posiadające odpowiednie wykształcenie techniczne (...). Spełnienie tego warunku było zatem nadrzędne dla czynienia dalszych ustaleń. Pojęcie "odpowiednie wykształcenie techniczne" ma więc w niniejszej sprawie zasadnicze znaczenie.
Na wstępie rozważań należy podkreślić także – na co prawidłowo zwróciły uwagę organy i skarżący, że kwalifikacja jego wykształcenia jako technicznego, bądź nie, musi nastąpić w oparciu o przepisy prawa obowiązujące na dzień zaistnienia zdarzenia, tj. uzyskania przez niego ww. tytułu magistra elektrotechniki, tj. na dzień 27 września 1977 r.
W okresie, kiedy skarżący studia kończył i bronił ww. tytułu, obowiązywał art. 18 ust. 1 ustawy z dnia 24 października 1974 r. Prawo budowlane (Dz.U. z 1974 r., nr 38, poz. 229) dalej p.b. z 1974 r., który w ust. 1 stanowił, że "Samodzielne funkcje techniczne w budownictwie mogą wykonywać wyłącznie osoby posiadające odpowiednie przygotowanie zawodowe do wykonywania tych funkcji, a w szczególności odpowiednie wykształcenie techniczne". Przepis ów w ust. 5 zawierał zaś ustawową delegację dla Ministra Gospodarki Terenowej i Ochrony Środowiska, który w porozumieniu z Ministrem Budownictwa i Przemysłu Materiałów Budowlanych miał określić, w drodze rozporządzenia, wymagania, jakim powinno odpowiadać przygotowanie zawodowe do wykonywania samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie, sposób stwierdzania posiadania tego przygotowania oraz zasady i tryb ustanawiania rzeczoznawców budowlanych.
Sąd zauważa, że cytowany przepis art. 18 ust. 1 p.b. z 1974 r. miał podobne brzmienie do obecnie obowiązującego art. 12 p.b. z 1994 r.
W oparciu o ww. delegację (art. 18 ust. 5 p.b. z 1974 r.) wydane zostało rozporządzenie z dnia 20 lutego 1975 r. w sprawie ustalenia samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie (Dz.U. z 1975 r., nr 8, poz. 46), dalej rozporządzenie z 20 lutego 1975 r, które w § 5 ust. 1 przewidywało, że do pełnienia samodzielnych funkcji technicznych obejmujących kierowanie, nadzorowanie i kontrolowanie techniczne budowy i robót było m.in. wymagane ukończenie wyższej szkoły technicznej (pkt 1), co zgodnie z § 11 tego rozporządzenia weryfikowane było w oparciu o oryginał lub notarialny odpis dyplomu lub świadectwa ukończenia takiej wyższej szkoły technicznej.
Zatem na dzień, kiedy skarżący bronił tytułu magistra elektrotechniki i uzyskał ww. dyplom, możliwość wykonywania samodzielnych funkcji w budownictwie była przewidziana wyłącznie dla osób, które ukończyły wyższe szkoły techniczne. Ukończona przez skarżącego szkoła wyższa była i jest zaś szkołą pedagogiczną – na ów czas Wyższa Szkoła Pedagogiczna im. KEN w K., obecnie Uniwersytet Pedagogiczny w K. (o czym szerzej poniżej). W ocenie Sądu zatem na dzień, kiedy skarżący bronił ww. tytułu magistra jego wykształcenie wyższe nie dawało mu możliwości skutecznego ubiegania się o pełnienie samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie obejmujących kierowanie, nadzorowanie i kontrolowanie techniczne budowy i robót, gdyż zostało ono uzyskane na wyższej szkole pedagogicznej, a nie na wyższej szkole technicznej.
W obecnie obowiązującym stanie prawym, wskazany na wstępie rozważań art. 12 p.b. z 1994 r. precyzuje art. 14 ust. 3 pkt 3 lit. a) p.b. z 1994 r. Zgodnie z nim uzyskanie uprawnień budowlanych w specjalności, o jaką wnioskuje skarżący tj. instalacyjnej w zakresie sieci, instalacji i urządzeń elektrycznych i elektroenergetycznych (art. 14 ust. 1 pkt 4 lit. c) p.b. z 1994 r.), wymaga do kierowania robotami budowlanymi bez ograniczeń ukończenia studiów drugiego lub pierwszego stopnia na kierunku odpowiednim dla danej specjalności (lit. a).
W czasie, kiedy skarżący kończył studia, nie było podziału m.in. na studia pierwszego i drugiego stopnia. Dopiero transformacja ustrojowa zapoczątkowana w 1989 r. oraz postępującą integracja europejska w obszarze szkolnictwa wyższego, zwana Procesem Bolońskim, stworzyły w Polsce zupełnie nowe warunki funkcjonowania systemu szkolnictwa wyższego, tj. m.in. wdrażanie studiów dwu lub trzystopniowych: studia pierwszego stopnia (licencjackie/inżynierskie), studia drugiego stopnia (magisterskie), studia trzeciego stopnia (doktoranckie). Nie mniej w okresie kiedy skarżący kończył studia, możliwym było ukończenie zarówno studiów zawodowych (odpowiednik dzisiejszych studiów I stopnia), jak i magisterskich (odpowiednik dzisiejszych studiów II stopnia) (art. 3 ust. 1 u.s.w. z 1958 r.). Zgodnie bowiem z art. 44 ust. 1 u.s.w. z 1958 r. szkoły wydawały absolwentom studiów magisterskich dyplomy ukończenia studiów wyższych, stwierdzające uzyskanie tytułu magistra, magistra inżyniera (....), zaś stosowanie do ust. 2 absolwentom studiów zawodowych, prowadzonych w tych szkołach, szkoły wydawały dyplomy ukończenia wyższych studiów zawodowych; a z otrzymaniem dyplomów mogło być połączone uzyskanie tytułów zawodowych, które mogła określić Rada Ministrów w drodze rozporządzenia.
Przepis art. 45 ust. 1 u.s.w. z 1958 r. stanowił, że absolwenci studiów zawodowych, odbywanych w szkołach wyższych, lub studiów równorzędnych, mogli być przyjmowani na studia w szkołach wyższych w celu uzyskania dyplomu magistra, magistra inżyniera lub innego dyplomu równorzędnego.
Na dzień 27 września 1977 r. obowiązywało rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 3 listopada 1969 r. w sprawie określenia tytułów zawodowych nadawanych absolwentom studiów zawodowych w niektórych szkołach wyższych, które w § 1 ust. 1 stanowiło, że absolwentom studiów zawodowych o kierunku technicznym lub rolniczo-leśnym szkoły wyższe wydają dyplomy stwierdzające ukończenie wyższych studiów zawodowych i nadanie zawodowego tytułu inżyniera.
Z powyższych przepisów wynika zatem, że tytuł magistra inżyniera mogła uzyskać zarówno osoba, która odbyła jednolite studia magisterskie zakończone uzyskaniem tego tytułu, jak i osoba, która uprzednio, na wyższej szkole ukończyła zawodowe studia o kierunku technicznym kończące się uzyskaniem tytuł inżyniera, a następnie przyjęta została na studia wyższe, w celu uzyskania tytułu magistra – tym samym po ich ukończeniu legitymowała się także tytułem magistra inżyniera.
Wobec tego, że na dzień 27 września 1977 r. przepis § 5 ust. 1 rozporządzenia z 20 lutego 1975 r. wprost wskazywał "wyższe szkoły techniczne" jako te, których ukończenie było wymagane dla uzyskania "odpowiedniego wykształcenia technicznego" pod rozwagę należało wziąć, co organy uczyniły, czy uczelnia którą ukończył skarżący była wyższą szkołą techniczną.
Badając charakter szkoły wyższej, którą ukończył skarżący - jej profil, należy wskazać na obowiązujący we wrześniu 1977 r. Wykaz, stanowiący załącznik do rozporządzenia Ministra Nauki, Szkolnictwa Wyższego i Techniki z dnia 23 stycznia 1975 r. w sprawie określenia rodzajów studiów prowadzonych przez państwowe szkoły wyższe i samodzielne placówki typu naukowo-dydaktycznego podległe nadzorowi Ministra Nauki, Szkolnictwa Wyższego i Techniki (Dz. U. 1975 r., nr 4, poz. 19), wydanego w oparciu o ustawową delegację zawartą w art. 3 ust. 3 u.s.w. z 1958 r. Uczelnia skarżącego została wskazana w pkt II.4. tego Wykazu pośród innych szkół pedagogicznych na ów czas funkcjonujących w Polsce. Zatem z woli ustawodawcy uczelnia skarżącego – WSP, została zaszeregowana jako uczelnia pedagogiczna. Należy podnieść przy tym, że Wykaz ów posiadał siedem punktów, w ramach których pogrupowane były różne uczenie – w zależności od ich charakteru-profilu. I tak w pkt I były wskazane wszystkie uniwersytety; w pkt II szkoły pedagogiczne; w pkt III szkoły ekonomiczne; w pkt IV szkoły katolickie; w pkt V AGH i politechniki; w pkt VI szkoły rolnicze, zaś w pkt VII wyższe szkoły inżynierskie.
W ocenie składu orzekającego powyższy Wykaz dowodzi, że w okresie kiedy skarżący uzyskał tytuł magistra elektrotechniki szkolnictwo wyższe było podzielone na siedem grup – uniwersytety, szkoły pedagogiczne, szkoły ekonomiczne, szkoły katolickie, szkoły techniczne – politechniczne, szkoły rolnicze oraz wyższe szkoły inżynierskie. Zatem na dzień, kiedy skarżący bronił tytułu magistra i uzyskał ww. dyplom, bez wątpienia szkołami wyższymi technicznymi, których ukończenie było niezbędne w myśl § 5 ust. 1 w zw. z § 11 rozporządzenia z 20 lutego 1975 r., były szkoły inżynierskie (wymienione w pkt VII ww. Wykazu) oraz szkoły wymienione w pkt V – tj. AGH i Politechniki. WSP została zaś wymieniona w pkt II.4. tego Wykazu, jako jedna ze szkół pedagogicznych ówcześnie funkcjonujących w Polsce.
W konsekwencji - mając na uwadze wskazane powyższej przepisy ustawowe i wykonawcze, Sąd uznał, że WSP, w czasie kiedy skarżący bronił tytułu magistra elektrotechniki, nie mogła wydawać swoim absolwentom, po ukończeniu studiów magisterskich, dyplomu magistra inżyniera, gdyż tytuł ów mogły nadawać jedynie wyższe szkoły techniczne, a uczelnia skarżącego była szkołą pedagogiczną, a nie techniczną. Na marginesie Sąd zauważa, że sam skarżący w skardze wskazał, w WSP dopiero od 2001 r. może prowadzić studia inżynierskie.
W art. 16 ust. 1 p.b. z 1994 r. ustawodawca zawarł delegację dla Ministra właściwego do spraw budownictwa, planowania i zagospodarowania przestrzennego oraz mieszkalnictwa w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw szkolnictwa wyższego do określenia – w drodze rozporządzenia – m.in. (ust. 1) rodzajów i zakresu przygotowania zawodowego do wykonywania samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie: a) kierunki studiów wyższych odpowiednie lub pokrewne dla danej specjalności, mając na względzie zapewnienie przejrzystego i sprawnego przeprowadzania czynności związanych z nadawaniem uprawnień budowlanych, a także uznawaniem praktyk zawodowych.
W oparciu o ww. delegację Minister Infrastruktury i Rozwoju wydał rozporządzenie z dnia 11 września 2014 r. w sprawie samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie (tj. wcześniej już przywoływane jako rozporządzenie z 11 września 2014 r.).
Skarżący właśnie w oparciu o to rozporządzenie - jego § 5, wniósł o nadanie mu uprawnień.
Zgodnie z § 5 ust. 2 rozporządzenia z 11 września 2014 r. kwalifikowania i weryfikacji wykształcenia za odpowiednie lub pokrewne dla danej specjalności oraz zakresu uprawnień budowlanych izba dokonuje przez stwierdzenie zgodności ukończonego kierunku studiów z kierunkiem studiów odpowiednim lub pokrewnym dla specjalności uprawnień budowlanych określonym w wykazie stanowiącym załącznik nr 2 do rozporządzenia, na podstawie dyplomu ukończenia studiów i suplementu do dyplomu albo wypisu z przebiegu studiów potwierdzonego przez kierownika podstawowej jednostki organizacyjnej uczelni. Stosownie zaś do ust. 4 pkt 1 i 2 § 5 wymóg ukończenia studiów na kierunku odpowiednim lub pokrewnym dla poszczególnych specjalności uprawnień budowlanych uznaje się za spełniony, jeżeli nazwa kierunku studiów jest zgodna z określeniem zakresu kierunku studiów, wskazanym w załączniku nr 2 do rozporządzenia lub informacje zawarte w suplemencie do dyplomu albo wypisie z przebiegu studiów potwierdzonym przez kierownika podstawowej jednostki organizacyjnej uczelni wskazują, iż nie mniej niż jedna trzecia programu studiów określonego w punktach ECTS, o których mowa w ustawie z dnia 27 lipca 2005 r. - Prawo o szkolnictwie wyższym, lub liczbie godzin zajęć obejmuje zajęcia kształtujące wiedzę i umiejętności odnoszące się do zakresu kierunku studiów. Ust. 5 § 5 stanowi natomiast, że wymóg posiadania wiedzy i umiejętności w zakresie, o którym mowa w załączniku nr 2 do rozporządzenia, uznaje się za spełniony, jeżeli:
1. nazwa specjalności określona w ramach kierunku studiów odpowiada zakresowi wiedzy i umiejętności dla danej specjalności uprawnień budowlanych lub
2. informacje zawarte w suplemencie do dyplomu albo wypisie z przebiegu studiów potwierdzonym przez kierownika podstawowej jednostki organizacyjnej uczelni potwierdzają, że program studiów obejmuje zajęcia w tym zakresie.
W pozycji 15 załącznika nr 2 do ww. rozporządzenia z 11 września 2014 r., zatytułowanego "WYKAZ KIERUNKÓW STUDIÓW WYŻSZYCH ODPOWIEDNICH I POKREWNYCH DLA DANEJ SPECJALNOŚCI" Minister wskazał, że dla specjalności uprawnień budowlanych "instalacyjna w zakresie sieci, instalacji i urządzeń elektrycznych i elektroenergetycznych" kierunki studiów odpowiednich to kierunki studiów w zakresie "elektrotechniki, inżynierii elektrycznej oraz elektroenergetyki". Minister nie przewidział przy tym istnienia kierunków studiów pokrewnych dla tej specjalności.
Zatem dla uzyskania obecnie uprawnień budowlanych do kierowania robotami budowlanymi w specjalności instalacyjnej w zakresie sieci, instalacji i urządzeń elektrycznych i elektroenergetycznych bez ograniczeń wymagane jest posiadanie odpowiedniego wykształcenia technicznego (art. 12 ust. 2 p.b. z 1994 r.), tj. ukończenia studiów drugiego lub pierwszego stopnia na kierunku odpowiednim dla danej specjalności (art. 14 ust. 3 pkt 3 lit. a) p.b. z 1994 r.), w przypadku ww. specjalności kierunkiem odpowiednim jest kierunek studiów w zakresie "elektrotechniki, inżynierii elektrycznej oraz elektroenergetyki" (poz. 15 załącznika nr 2 do rozporządzenia z 11 września 2014 r.).
W ocenie Sądu fakty, że skarżący ukończył wyższą szkołę pedagogiczną, a nie wyższą szkołę techniczną, a w konsekwencji uzyskał on dyplom magistra, a nie magistra inżyniera, pomimo że brzmi on "magister elektrotechniki", powodują, że jego wykształcenie wyższe nie jest "odpowiednim wykształceniem technicznym", którego posiadanie jest bezwzględnie wymagane w oparciu o art. 12 ust. 2 p.b. z 1994 r. do uzyskania żądanych przez niego uprawnień. Skarżący posiada wykształcenie z zakresu nauk elektrycznych zdobyte na uczelni pedagogicznej, a nie na uczelni technicznej. Celem studiów na uczelniach pedagogicznych było i jest uzyskanie kwalifikacji do pracy pedagogicznej w charakterze nauczyciela lub wykładowcy w różnych typach szkół.
Sąd zauważa przy tym, że ukończona przez skarżącego uczelnia - obecnie Uniwersytet Pedagogiczny im. KEN w K., na swojej stronie internetowej podaje m.in., że "W początkowym okresie przygotowywał nauczycieli szkół podstawowych (...). Począwszy od roku akademickiego 1949/1950 rozpoczął również kształcenie nauczycieli szkół średnich i prowadził działalność w nowej strukturze organizacyjnej opartej na wydziałach. Od 1954 r. Uczelnia uzyskała status szkoły wyższej, w której studia trwały 4 lata, a absolwenci zdobywali pełne wykształcenie wyższe i dyplom magistra", zatem nie magistra inżyniera. Nadto na stronie tej wskazano, że "w środowisku oświatowym zyskała powszechnie opinię Uczelni przygotowującej wysoko wykwalifikowaną kadrę nauczycieli. W 1959 r. Uczelnia otrzymała prawa nadawania stopnia naukowego doktora, a w 1967 r. prawo do przeprowadzania przewodów habilitacyjnych." Zgodnie zaś z informacjami znajdującymi się na stronie internetowej Instytutu Techniki, ów ukończył skarżący "Kierunek techniczny (...) powstał w 1966 roku w ówczesnej Wyższej Szkole Pedagogicznej, jako kierunek ogólnozawodowy. Kształcenie odbywało się w ramach dwóch sekcji: elektrycznej i mechanicznej. Podwalinami obecnie prowadzonego kierunku Edukacja Techniczno-Informatyczna były studia na kierunku Wychowania Technicznego uruchomione w 1967 roku."
Powyższe informacje dodatkowo potwierdzają, że skarżący kończąc w 1977 r. ww. uczelnię pedagogiczną nie uzyskał wykształcenia technicznego, ale wykształcenie pedagogiczne na kierunku wychowania technicznego. Uczelnia ta kształciła bowiem na ów czas wyłączenie nauczycieli, których przygotowywała do nauczania w różnych typach szkół w zakresie m.in. elektrotechniki – nauk elektrycznych. Przy tym należy raz jeszcze podkreślić, że uzyskanie dyplomu magistra elektrotechniki, w zakresie nauk elektrycznych - pomimo, że elektrotechnika bez wątpienia należy do nauk technicznych, nie powoduje, że wykształcenie to może zostać uznane za odpowiednie wykształcenie techniczne, uprawniające organy samorządu zawodowego do nadania skarżącemu żądanych uprawnień bez ograniczeń. Nie można bowiem w prosty sposób przełożyć, że skoro skarżący uzyskał magistra elektrotechniki, a elektrotechnika jest wskazana w poz. 15 Wykazu stanowiącego załącznik do rozporządzenia z 11 września 2014 r., jako kierunek studiów odpowiednich dla uzyskania przedmiotowych uprawnień, to jest to odpowiednie wykształcenie techniczne wymagane przepisem art. 12 p.b. z 1994 r.
Zdaniem Sądu zarzuty skargi z powyższych względów nie są zasadne. "Odpowiednie wykształcenie techniczne" to wyłącznie wykształcenie potwierdzone albo dyplomem pierwszego stopnia – dyplomem inżyniera lub dyplomem drugiego stopnia – dyplomem magistra inżyniera. Jak wskazał bowiem Naczelny Sąd Administracyjny w uzasadnieniu wyroku z 17 lutego 2011 r. sygn. akt II GSK 225/10 "(...) tytuł zawodowy: magister – to tytuł nadawany absolwentom studiów magisterskich na kierunkach: humanistycznych, przyrodniczych, matematyczno-fizyczno-chemicznych, wychowania fizycznego, ekonomicznych, społecznych i prawnych oraz medycznych, z wyjątkiem kierunku lekarskiego, lekarsko-dentystycznego i kierunków: pielęgniarstwo i położnictwo (§ 3 pkt 1), z kolei tytuł: magister inżynier to tytuł nadawany absolwentom studiów magisterskich na kierunkach technicznych, z wyjątkiem kierunku architektura i urbanistyka, na kierunkach rolniczych, leśnych, a także na innych kierunkach studiów, jeżeli przedmioty techniczne, rolnicze lub leśne stanowią nie mniej niż 50 % ogółu zajęć dydaktycznych przewidzianych w planach studiów i w programach nauczania na tych kierunkach." (LEX nr 1230297; ONSAiWSA 2012/6/106).
W tym miejscu należy również wskazać, że wbrew zarzutom skargi, w toku postępowania administracyjnego zostało przeanalizowane, pod kontem ilości godzin (wykładów i ćwiczeń), złożone przez skarżącego zaświadczenie Dziekanatu Wydziału Matematyczno-Fizyczno-Technicznego Uniwersytetu Pedagogicznego im. KEN w K. Z analizy tej wynika, że łączna ilość godzin to 309, przy czym maksymalnie (czyniąc to na korzyść skarżącego) 97 godzin mogło zostać uznanych za potwierdzające posiadanie przez skarżącego wiedzy i umiejętności w zakresie przedmiotowych uprawnień. Analizujący podał, że powyższa ilość godzin – 97, stanowi 31,4% w stosunku do wskazanych 309 godzin i nie wypełnia minimum programowego, które w tym przypadku wynosi 103 godziny, czyli 33%.
Reasumując Sąd stwierdza, że organy samorządów zawodowego w rozpoznawanej sprawie w sposób wyczerpujący zgromadziły, a następnie zbadały materiał dowodowy, z którego wynika, że skarżący nie wypełnia warunku sine qua non zawartego w art. 12 p.b. z 1994 r. dla uzyskania żądanych uprawnień budowlanych – tj. nie legitymuje się odpowiednim wykształceniem technicznym. Z dokumentów znajdujących się w sprawie oraz z przepisów prawa obowiązujących na dzień 27 września 1977 r. wynika, że uzyskany przez skarżącego na wyższej szkole pedagogicznej tytuł magistra elektrotechniki jest wykształceniem pedagogicznym w zakresie nauk elektrycznych, a nie wykształceniem technicznym. Ocena nietechniczności owego wykształcenie została przeprowadzona prawidłowo - w oparciu o przepisy prawa obowiązujące na dzień zaistnienia zdarzenia, z którym skarżący wiąże obecnie swoje żądanie. Zatem organy nie dopuściły się naruszenia wskazanych w skardze przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego.
W ocenie Sądu w sprawie nie uchybiono również przepisom prawa materialnego. Istotnie art. 44 u.s.w. z 1958 r. nie wskazywał wprost jakiego rodzaju studia wyższe kończyły się uzyskaniem tytułu inżyniera/magistra inżyniera. Jednakże informację tą można wywieść z rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 3 listopada 1969 r. w sprawie określenia tytułów zawodowych nadawanych absolwentom studiów zawodowych w niektórych szkołach wyższych, które w § 1 ust. 1 stanowiło, że tytuł inżyniera przysługiwał absolwentom studiów zawodowych o kierunku technicznym. Zatem a contrario jeżeli kierunek studiów nie był techniczny to absolwent nie mógł uzyskać tego tytułu. W konsekwencji prawidłowe założenie przyjęły organy, że tytuł inżyniera (magistra inżyniera) znamionował i znamionuje posiadanie wykształcenia technicznego. Zatem skoro skarżący uzyskał tytuł magistra elektrotechniki, a nie magistra inżyniera elektrotechniki, to nie można przyjąć – jak chce tego skarżący, że jest to wykształcenie techniczne, a to tylko z uwagi, że elektrotechnika należy do dziedzin nauk technicznych oraz obszaru nauk technicznych.
W konsekwencji braku po stornie skarżącego odpowiedniego wykształcenia technicznego nie znajdują uzasadnienia również zarzuty skargi odnoszące się do naruszenie przepisów rozporządzenia z 11 września 2014 r. Jak prawidłowo wskazała bowiem Krajowa Komisja, naruszenie tych przepisów może nastąpić dopiero w sytuacji, gdy zostanie w sprawie spełniony warunek z art. 12 p.b. z 1994 r. Badanie bowiem czy studia odbyły się na kierunku – w tym przypadku, odpowiednim, ma miejsce w sytuacji, gdy wykształcenie jest techniczne. Brak przymiotu techniczności wyksztalcenia skarżącego powoduje zatem, że nie było podstaw do badania czy spełnione zostały wymogi wskazane w § 5 ust. 2 w zw. z § 5 ust. 4 pkt 2 rozporządzenia z 11 września 2014 r. Nie mniej na uwagę zasługuje, że pomimo tego, w sprawie zostało przeanalizowane załączone do akt zaświadczenie Dziekanatu, w efekcie czego ustalono, że skarżący nie wypełnia minimum programowego, które w tym przypadku wynosi 103 godziny, czyli 33%. Na uwagę zasługuje również, że owa analiza została przeprowadzona na korzyść skarżącego, gdyż do badania przyjęto więcej przedmiotów.
Mając powyższe na uwadze, Sąd na podstawie art. 151 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło