II OSK 1816/17
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2019-05-29
Skład orzekający: Andrzej Jurkiewicz, Paweł Miładowski, Tomasz Świstak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy decyzja o warunkach zabudowy może zostać wydana, gdy analiza urbanistyczna uwzględnia budynki gospodarcze i przemysłowe, a także gdy linia zabudowy i wysokość kalenicy są ustalane w sposób odbiegający od standardowych zasad?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną, uznając, że organy prawidłowo ustaliły warunki zabudowy. Sąd stwierdził, że analiza urbanistyczna może uwzględniać różne rodzaje zabudowy, a ustalenie parametrów takich jak linia zabudowy i wysokość kalenicy może nastąpić w drodze wyjątku, jeśli wynika to z analizy i jest uzasadnione specyfiką terenu. Ponadto, sąd podkreślił, że kwestie ochrony praw osób trzecich i szczegółowe rozwiązania techniczne są rozstrzygane na etapie pozwolenia na budowę, a nie decyzji o warunkach zabudowy.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi kasacyjnej od wyroku WSA w Bydgoszczy, który oddalił skargę na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego utrzymującą w mocy decyzję Burmistrza Miasta R. o warunkach zabudowy dla budynku mieszkalnego jednorodzinnego. Skarżąca kwestionowała prawidłowość analizy urbanistycznej, zarzucając m.in. uwzględnienie budynków o innej funkcji niż mieszkalna, błędne ustalenie linii zabudowy i wysokości kalenicy, a także kwestie związane z odprowadzaniem wód opadowych i stabilnością gruntu.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Andrzej Jurkiewicz Sędziowie sędzia NSA Paweł Miładowski sędzia del. WSA Tomasz Świstak /spr./ Protokolant starszy asystent sędziego Justyna Żurawska po rozpoznaniu w dniu 29 maja 2019 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej [...] od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Bydgoszczy z dnia 21 lutego 2017 r. sygn. akt II SA/Bd 1074/16 w sprawie ze skargi [...] na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego we [...] z dnia [...] 2016 r. nr [...] w przedmiocie warunków zabudowy oddala skargę kasacyjną
Wyrokiem z dnia 21 lutego 2017 r. sygn. akt II SA/Bd 1074/16 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy, po rozpoznaniu skargi K. T.-S. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego we W. (dalej: "SKO") z dnia [...] 2016 r. nr [...] w przedmiocie warunków zabudowy, oddalił skargę.
Wyrok zapadł w następującym stanie faktycznym i prawnym.
Decyzją z dnia [...] 2016 r., nr [...] Burmistrz Miasta R., po ponownym rozpoznaniu sprawy na skutek decyzji kasacyjnej organu odwoławczego, ustalił na rzecz K.K. warunki zabudowy dla inwestycji polegającej na budowie budynku mieszkalnego jednorodzinnego z garażami w parterze na terenie działki nr ewidencyjny [...] w miejscowości R. przy ul. P.
SKO, rozpoznając odwołania K. T.-S. oraz J. T.-W., decyzją z dnia [...] 2016 r. utrzymało w mocy powyższą decyzję.
W uzasadnieniu decyzji Kolegium wskazało, że przesłanki ustalenia warunków zabudowy zostały spełnione, a do wniosku inwestora zostały dołączone wymagane dokumenty. Burmistrz prawidłowo ustalił analizowany obszar oraz dokonał właściwych ustaleń w zakresie linii zabudowy. Ponadto organ I instancji zasadnie uznał, że działka, której dotyczy zaskarżona decyzja, stanowi grunty orne klasy V
i nie wymaga uzyskania zgody na zmianę przeznaczenia na cele nierolnicze
i nieleśne. W ocenie SKO Burmistrz w zaskarżonej decyzji słusznie rozstrzygnął kwestie dotyczące stabilności podłoża gruntowego oraz odprowadzania wód deszczowych z połaci dachowych.
Identyczne skargi od decyzji SKO wniosły K. T.-S. oraz J. T.-W., której skarga została następnie prawomocnie odrzucona.
Rozpoznając skargę K. T.-S. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy wskazał, że zgłoszone zarzuty dotyczą jedynie niektórych z przyjętych w zaskarżonej decyzji parametrów oraz dalszych etapów procesu inwestycyjnego. Sąd wskazał, że organy prawidłowo przeprowadziły postępowanie dowodowe, ustaliły stan faktyczny, a ich rozstrzygnięcia pozostają w zgodzie z zebranymi w sprawie dowodami oraz przepisami prawa.
Sąd uznał zasadność ustaleń organów w zakresie dostępu do drogi publicznej działki objętej zaskarżoną decyzją, braku konieczności uzyskania zgody na zmianę przeznaczenia na cele nierolnicze i nieleśne, prawidłowości określenia obszaru analizowanego oraz wyznaczenia linii zabudowy. W ocenie Sądu projekt zaskarżonej decyzji został prawidłowo uzgodniony ze Starostą R. oraz Kujawsko-Pomorskim Zarządem Melioracji i Urządzeń Wodnych.
W opisanych powyżej okolicznościach Sąd stwierdził, że skarga jest bezzasadna i podlega oddaleniu.
Skargę kasacyjną od tego wyroku wniosła K. T.-S., zaskarżając go w całości i zarzucając mu:
1. naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 174 pkt 2 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. w zw. z:
a) art. 7, 77 § 1, 80 i 107 § 3 K.p.a. przez wybiórczą ocenę zgromadzonych w sprawie dowodów i przyjęcie, że jako podstawę analizy kontynuacji wysokości sąsiednich budynków należy wziąć jedynie budynek zlokalizowany na działce [...] o wysokości kalenicy 8 m, podczas gdy w analizowanym obszarze znajdują się poza nim jedynie budynki istotnie niższe o średniej wysokości ok. 5.8 m i błędne przyjęcie, iż nie ma obsługiwanych z tej samej drogi innych nieruchomości zabudowanych niż działka Inwestora oraz działka [...], podczas gdy przy ul. P. znajduje się szereg zabudowanych działek będących w odległości trzech frontów działki od działki Inwestora, np. na działkach: [...],[...],[...],[...],[...] w budowie oraz [...] łącznie z [...] należących do jednego właściciela - skarżącej i graniczącą bezpośrednio z działką [...];
b) art. 7, 77 § 1, 80 K.p.a. wzięcie do analizy budynków nie będących budynkami mieszkalnictwa jednorodzinnego, a będącymi budynkami gospodarczymi lub użytkowymi, co wypaczało średnie dane określające parametry zabudowy takie jak np. szarość frontu, powierzchnia zabudowy, przez co wyniki analizy odbiegając od tych ustalonych, powinny zmniejszać wartości uzyskane w decyzji przez Inwestora;
c) art. 7, 77 § 1, 80 i 107 § 3 K.p.a. w zw. z art. 3 pkt 2a Pr. bud. przez brak wszechstronnej analizy zebranego materiału dowodowego i przyjęcie, że wniosek o wydanie warunków zabudowy dotyczy budynku mieszkalnictwa jednorodzinnego, podczas gdy wnioskowane parametry budynku nie spełniają definicji budynku mieszalnego zawartej w art. 3 pkt 2a Pr. bud., a co za tym idzie brak jest dla tego rodzaju budynku użytkowego dobrego sąsiedztwa, bowiem w analizowany obszarze występuje jedynie budownictwo mieszkaniowe jednorodzinne;
d) art. 7, 77 § 1, 80 i 107 § 3 K.p.a. w zw. z § 4 ust. 3 i 4 rozporządzenia w sprawie sposobu ustalania wymagań dotyczących nowej zabudowy i zagospodarowania terenu w przypadku braku miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego przez brak wszechstronnej analizy zebranego materiału dowodowego i przyjęcie, że organ prawidłowo wykonał analizę linii zabudowy odnosząc się jedynie do jednej działki ([...]) i pomijając inne nieruchomości położone po tej samej stronie ulicy P., co działka Inwestora, podczas gdy organ winien przeanalizować również inne nieruchomości i po dokonaniu takie analizy, określić linię zabudowy biorąc pod uwagę uskok, jaki ona tworzy i chcąc wykonać odstępstwo od obowiązującej w § 4 ust. 3 rozporządzenia do art. u.p.z.p. zasady, winien uzasadnić w analizie przyczynę odstępstwa;
e) art. 7, 77 § 1 i 80 K.p.a. brak wszechstronnej oceny zgromadzonego materiału dowodowego, w sytuacji w której Skarżąca podnosiła, że mapy przedstawione przez inwestora nie oddają rzeczywistości, zostały najpewniej przerobione, a przedstawione przez Skarżącą dowody świadczą o tym, iż występuje istotna różnica poziomów pomiędzy gruntem Inwestora, a sąsiednimi gruntami, czego nie dostrzegł błędnie urbanista podczas oględzin nieruchomości, co z kolei prowadzi do braku zamieszczenia w decyzji konieczności zabezpieczenia praw osób trzecich w zakresie przeciwdziałaniu osuwaniu się gruntu, a także w zakresie odmiennego niż określone w decyzji sposobu gospodarowania wodami opadowymi, bowiem dystrybuowanie wód opadowych na działkę Inwestora z powodu różnicy poziomów spłyną na działki sąsiednie, w tym Skarżącej;
f) art. 7, 77 § 1 i 80 K.p.a. brak wszechstronnej oceny zgromadzonego materiału dowodowego, w sytuacji w której osoba, która opracowała analizę urbanistyczną do decyzji WZ przedstawiła jedynie zaświadczenie, które jest nieaktualne od wielu lat, a okoliczność ta nie została zbadana w toku sprawy i nie zostało ustalone, czy istotnie Pani W.K. posiada stosowne uprawnienia, czym zostały naruszone obowiązki wszechstronnego wyjaśnienia sprawy;
g) art. 7, 77 § 1 i 80 K.p.a. przez wadliwie przeprowadzone postępowanie dowodowe w zakresie dotyczącym wzięcia pod uwagę w analizie urbanistycznej budynków o funkcjach gospodarczych (dz. [...]) oraz przemysłowych (dz. [...] i [...]), które to budynki nie są o przeznaczeniu mieszkalnictwa jednorodzinnego, toteż ich forma zabudowy nie powinna być brana pod uwagę przy ustalaniu kontynuacji formy zabudowy, bowiem wypacza ona wielkości istniejącej zabudowy mieszkaniowej;
h) art. 7, 77 § 1 i 80 K.p.a. brak wszechstronnej oceny zgromadzonego materiału dowodowego i przyjęcie do analizy jedynie części nieruchomości wchodzącej w skład poszczególnych ksiąg wieczystych, co spowodowało podwyższenie współczynnika intensywności zabudowy, podczas gdy przyjęcie całości nieruchomości powoduje, iż współczynnik zabudowy uległby obniżeniu.
2. naruszenie prawa materialnego, tj. art. 174 pkt 1 prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi w zw. z:
a) art. 6 ust. 2 pkt 1 u.p.z.p. poprzez przyznanie prymatu prawa własności i prawo do zagospodarowania własnej nieruchomości ponad prawa wyrażone w art. 6 ust. 2 pkt 2 u.p.z.p., w sytuacji, w której Inwestor kosztem ingerencji w nieruchomości sąsiednie zamierza zrealizować na swej nieruchomości inwestycję, która dodatkowo odbiega od istniejącej na danym obszarze linii zabudowy i nie stanowi jej kontynuacji, lecz odbiega formą od dotychczasowej istniejącej zabudowy;
b) art. 61 ust. 1 pkt 1, 6 i 7 oraz ust. 2 u.p.z.p., § 28 pkt 1 oraz § 29 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 marca 2002 r. - w sprawie warunków technicznych jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz. U z 2015r. poz.1422), przez błędną ich wykładnię, a w efekcie dopuszczenie do sytuacji, w której wody deszczowe z nieruchomości Inwestora będą dystrybuowane na działki sąsiednie, wobec nienakazanie zapewnienia na nieruchomości inwestora zbiornika na wodę deszczową, ani też nakazanie podłączenia do kanalizacji ogólnospławnej lub deszczowej, w sytuacji w której ukształtowanie powierzchni dachu oraz różnica poziomów działek powodować będzie, że wody opadowe będą spływały na działki sąsiednie, w tym działkę należącą do Skarżącej;
c) § 7 ust. 3 rozporządzenia w sprawie sposobu ustalania wymagań dotyczących nowej zabudowy i zagospodarowania terenu w przypadku braku miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego błędne jego niezastosowanie i przyjęcie, iż można zastosować kontynuację wysokości zabudowy krawędzi górnej dachu oraz frontu budynku w oparciu o jeden najwyższy budynek z pominięciem istniejącego uskoku w zabudowie, podczas gdy w takiej sytuacji organ winien wyciągnąć średnią wysokość i opierać się o wartości pośrednie;
d) § 7 ust. 4 rozporządzenia w sprawie sposobu ustalania wymagań dotyczących nowej zabudowy i zagospodarowania terenu w przypadku braku miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego poprzez nieuzasadnione przyjęcie iż wysokość górnej kalenicy dachu może przekraczać i tak błędnie ustaloną w analizie urbanistycznej wysokość najwyższego w analizowanym obszarze budynku (8 m), podczas gdy działka Inwestora znajduje się dodatkowo na 2-3 podwyższeniu terenu i jego zabudowa górowałaby nad okolicą, które to rozwiązanie nie zostało dodatkowo właściwie umotywowane w analizie, czego wymaga przepis.
Stawiając powyższe zarzuty skarżąca kasacyjnie wniosła o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.
Nadto skarżąca kasacyjnie wniosła o dopuszczenie przez Naczelny Sąd Administracyjny dowodów z dokumentów dołączonych do skargi kasacyjnej.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Postępowanie sądowoadministracyjne zostało wszczęte po dniu 15 sierpnia 2015 r., a zatem do uzasadnienia wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego znajduje zastosowanie art. 193 zdanie drugie ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r.- Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi ( tekst jedn. Dz. U. z 2018r., poz. 1302 ze zm. dalej: P.p.s.a.). Zgodnie z tym przepisem, uzasadnienie wyroku oddalającego skargę kasacyjną zawiera ocenę zarzutów skargi kasacyjnej. Powołany przepis stanowi lex specialis wobec art. 141 § 4 P.p.s.a. i jednoznacznie określa zakres, w jakim Naczelny Sąd Administracyjny uzasadnia z urzędu wydany wyrok w przypadku gdy oddala skargę kasacyjną. Naczelny Sąd Administracyjny nie przedstawia więc w uzasadnieniu wyroku oddalającego skargę kasacyjną opisu ustaleń faktycznych i argumentacji prawnej podawanej przez organy administracji i Sąd pierwszej instancji.
Stosownie do treści art. 183 § 1 P.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, z urzędu biorąc pod rozwagę jedynie nieważność postępowania. Podstawy te determinują kierunek postępowania Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Przed przystąpieniem do rozpoznania zgłoszonych w skardze kasacyjnej zarzutów wskazać należy, iż postanowieniem wydanym na rozprawie w dniu 29 maja 2019 r. Naczelny Sąd Administracyjny oddalił zawarty w skardze kasacyjnej wniosek o dopuszczenie dowodów z dokumentów wskazanych w tym piśmie procesowym i do niego dołączonych oceniając, iż nie jest spełniona przesłanka z art. 106 § 3 P.p.s.a. Przeprowadzenie tych dowodów nie jest bowiem niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości występujących w sprawie. Zauważyć w tym miejscu trzeba, że przedłożony wypis z mapy zasadniczej oraz mapa do celów projektowych zostały opracowane i pozyskane przez stronę skarżącą kasacyjnie już po wydaniu wyroku Sądu I instancji i nie są przydatne dla kontroli zgodności z prawem tego rozstrzygnięcia. Nadto mapa dla celów projektowych sporządzona została dla działki nr [...], a nie działki, dla której ustalono w kontrolowanej decyzji warunki zabudowy i zagospodarowania terenu. Dołączona do akt dokumentacja fotograficzna jest nieprzydatna dla sprawy, albowiem składa się z siedmiu wydruków zdjęć nie wiadomo kiedy i przez kogo sporządzonych, a nadto dokumentuje okoliczności w sprawie niesporne, takie jak dotychczasowy sposób zagospodarowania działki nr [...] i nieruchomości sąsiednich. Nie są także przydatne dla rozpoznania sprawy dokumenty określone w skardze kasacyjnej jako "opracowanie wysokości budynków na mapie" oraz "opracowanie parametrów zabudowy na analizie z decyzji WZ", albowiem stanowią one jedynie kserokopie odpowiednich dokumentów z akt sprawy z naniesionymi przez nieustaloną osobę dopiskami i skreśleniami, bez wyjaśnienia przesłanek wprowadzenia tych modyfikacji.
Odnosząc się do poszczególnych zgłoszonych w sprawie zarzutów kasacyjnych stwierdzić należy, iż żaden z nich nie okazał się trafny i nie zasługiwał na uwzględnienie.
W szczególności nie sposób podzielić zarzutu oznaczonego w skardze kasacyjnej nr 1a oraz ściśle z nim powiązanych zarzutów naruszenia § 7 ust. 3 i ust. 4 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 26 sierpnia 2003 r. w sprawie sposobu ustalania wymagań dotyczących nowej zabudowy i zagospodarowania terenu w przypadku braku miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego (Dz. U. z 2003, Nr 164, poz .1588, dalej rozporządzenia z dnia 26 sierpnia 2003 r.), oznaczonych w skardze kasacyjnej jako 2c i 2d.
W pierwszym rzędzie wskazać należy, iż autor skargi kasacyjnej wskazując rzekomo naruszone przepisy K.p.a., nie wskazał na czym polegać by miało naruszenie każdego z nich ograniczając się do zbiorczego określenia, iż doszło do niego przez wybiórczą ocenę zgromadzonych w sprawie dowodów oraz nie powiązał zgłoszonego zarzutu z brzmieniem konkretnego wskazanego jako wzorzec kontroli kasacyjnej przepisu. W szczególności w skardze kasacyjnej nie wskazano na czym polegać by miało naruszenie art. 7 K.p.a. stanowiącego, iż w toku postępowania organy administracji publicznej stoją na straży praworządności, z urzędu lub na wniosek stron podejmują wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli, art. 77 § 1 K.p.a., zgodnie z którym organ administracji publicznej jest obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy, art. 80 K.p.a., stanowiącego, że organ administracji publicznej ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona oraz art. 107 § 3 stanowiącego, że uzasadnienie faktyczne decyzji powinno w szczególności zawierać wskazanie faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, oraz przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, zaś uzasadnienie prawne - wyjaśnienie podstawy prawnej decyzji, z przytoczeniem przepisów prawa.
Sposób skonstruowania tegoż zarzutu nie pozwala zatem na odniesienie się przez jego treść do wyroku Sądu I instancji co do naruszenia art. 7, art. 77 § 1 i art. 107 § 3 K.p.a., albowiem żadna z tych regulacji nie ustanawia reguł oceny dowodów, co powoduje, iż w tym zakresie zarzut ten musi być uznany za oczywiście bezzasadny.
Odnosząc się do tegoż zarzutu w zakresie wadliwej oceny przydatności dowodowej stanowiącej zasadniczy dowód w sprawie analizy architektoniczno-urbanistycznej wskazać należy, iż nie zasługiwał on na uwzględnienie .
Przypomnieć w tym miejscu trzeba, iż ustalenie wysokości górnej krawędzi elewacji frontowej, jej gzymsu lub attyki następuje na podstawie § 7 rozporządzenia z dnia 26 sierpnia 2003 r., zgodnie z którym wysokość górnej krawędzi elewacji frontowej, jej gzymsu lub attyki wyznacza się dla nowej zabudowy jako przedłużenie tych krawędzi odpowiednio do istniejącej zabudowy na działkach sąsiednich (ust. 1), wysokość, o której mowa w ust. 1, mierzy się od średniego poziomu terenu przed głównym wejściem do budynku (ust. 2), jeżeli wysokość, o której mowa w ust. 1, na działkach sąsiednich przebiega tworząc uskok, wówczas przyjmuje się jej średnią wielkość występującą na obszarze analizowanym (ust. 3), oraz dopuszcza się wyznaczenie innej wysokości, o której mowa w ust. 1, jeżeli wynika to z analizy, o której mowa w § 3 ust. 1 (ust. 4).
Wykładnia zwrotu "przedłużenie tych krawędzi odpowiednio do istniejącej zabudowy na działkach sąsiednich" użytego w § 7 ust. 1 jednoznacznie wskazuje, iż prawodawca odwołuje się w analizowanym przepisie nie do obliczeń dotyczących wysokości górnej krawędzi elewacji frontowej, jej gzymsu lub attyki na wszystkich działkach w obszarze analizowanym, lecz do geometrycznego wykreślenia tej linii jako kontynuacji wysokości górnej krawędzi elewacji frontowej, jej gzymsu lub attyki istniejącej na działkach sąsiadujących. Kontynuowanie czegoś, to robienie tego dalej, bez przerwy. Jako działki sąsiednie należy zatem uznać działki zabudowane położone możliwie najbliżej nieruchomości, wobec której mają być ustalone warunki zabudowy.
W analizie trafnie wskazano na szczególne okoliczności faktyczne tej sprawy wynikające z tego, że działki bezpośrednio sąsiadujące z działką inwestycyjną są niezabudowane, co uzasadniało odwołanie się do wysokości górnej krawędzi elewacji frontowej, jej gzymsu lub attyki występującej na najbliższej zabudowanej działce nr ew. [...], położonej po tej samej stronie drogi wewnętrznej , co działka inwestora i ustalenie tego parametru zgodnie z § 7 ust. 4 rozporządzenia, czyli w drodze wyjątku.
Takie stanowisko autora analizy zasługiwało na aprobatę, w szczególności w kontekście specyficznego ukształtowania ul. P., która początkowo jest drogą gminną, a następnie na wysokości działki inwestora staje się drogą wewnętrzną i co istotne zakręca pod kątem około 45º w lewo, a następnie pod tym samym zakręca kątem w prawo, tworząc nową oś ulicy, równoległą w stosunku do pierwotnej, ale przesuniętą względem niej o około 30 m. W tej bowiem sytuacji faktycznej brak było możliwości wyznaczenia wysokości górnej krawędzi elewacji frontowej, jej gzymsu lub attyki dla nowej zabudowy jako przedłużenia tych krawędzi odpowiednio do istniejącej zabudowy na działkach lokalizowanych wzdłuż pierwszego odcinka biegu ul. Pogodnej (na odcinku gdzie stanowi ona drogę publiczną), w tym na przywoływanej przez skarżącą działce nr [...]. Również pozostałe działki przywoływane przez skarżącą kasacyjnie nie mogły wprost służyć ustaleniu tego parametru, albowiem nie są on działkami sąsiednimi w rozumieniu § 7 ust. 1, bowiem, poza działką [...]) znajdują się po przeciwległej stronie drogi niż działka inwestycyjna. Specyfika działki 305/10 polega zaś na tym, iż znajduje się na niej jedynie usytuowany w jej głębi, ganek budynku położonego na działce [...], co również powoduje niemożność bezpośredniego uwzględnienia jej zabudowy dla ustalenia parametru wysokości górnej krawędzi elewacji frontowej, jej gzymsu lub attyki planowanej inwestycji.
Odnośnie zaś parametru wysokości kalenicy obiektu, to wskazać należy, iż jest on elementem ustalania geometrii dachu obiektu, dla ustalania której prawodawca nie przewidział tak szczegółowych regulacji jak w przypadku innych parametrów zabudowy ograniczając się do wskazania w § 8 rozporządzenia, iż geometrię dachu (kąt nachylenia, wysokość głównej kalenicy i układ połaci dachowych, a także kierunek głównej kalenicy dachu w stosunku do frontu działki) ustala się odpowiednio do geometrii dachów występujących na obszarze analizowanym. Odpowiednie rozważania w tym zakresie zawarte zostały w analizie, gdzie wskazano, iż geometra dachów w obszarze analizowanym jest mocno zróżnicowana, tak w zakresie kątów i układów połaci dachowych jak i kierunków i wysokości kalenic, co biorąc pod uwagę, iż występują w tym obszarze budynki o wysokości kalenic głównych od 6 do 8 metrów, uzasadniało dopuszczenie wnioskowanej przez inwestora wysokości kalenicy głównej wynoszącej 8,16 m.
Przypomnieć nadto należy, iż w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego utrwalił się pogląd, podzielany także przez skład orzekający w niniejszej sprawie, iż niedopuszczalne jest zawężające rozumienie pojęcia kontynuacji funkcji, parametrów, cech i wskaźników użytego w art. 61 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (tekst jednolity Dz. U. z 2012 r. poz. 647 ze zm., dalej u.p.z.p.) dla zdefiniowania tzw. zasady dobrego sąsiedztwa, sprowadzające się tylko do zezwalania na powstanie w danym miejscu obiektów tożsamych z już istniejącymi. Inaczej rzecz ujmując kontynuacja parametrów i cech zabudowy nie oznacza nakazu mechanicznego powielania istniejącej zabudowy, wystarczające jest, gdy nowa zabudowa nie koliduje z istniejącą w obszarze analizowanym. W realiach kontrolowanej sprawy powyższe oznacza, iż nawet okoliczność, iż planowany obiekt będzie jednym z wyższych, jeśli nie najwyższym w obszarze analizowanym nie oznacza jeszcze, że nie będzie on kontynuował parametrów i cech obiektów już istniejących. Z taką sytuacją mielibyśmy bowiem do czynienia jeśli gabaryty obiektu powodowałyby możliwość powstania zabudowy, która będzie rażąco odbiegać od zabudowy już istniejącej w sąsiedztwie, a którego to niebezpieczeństwa nie rodzi dopuszczenie zabudowy jedynie nieznacznie wyższej niż już występująca w obszarze analizowanym.
Co za tym idzie stwierdzić należy, iż ze znajdującej się w aktach sprawy analizy architektoniczno-urbanistycznej wprost wynikają przesłanki jakimi kierował się jej autor ustalając dopuszczalną wysokość górnej krawędzi elewacji frontowej, jej gzymsu lub attyki na 5,56 m, a wysokość kalenicy na 8,16, zaś skarżącej kasacyjnie nie udało się skutecznie podważyć sposobu ustalenia tych parametrów, w tym w szczególności ustalenia wysokości górnej krawędzi elewacji frontowej, jej gzymsu lub attyki na zasadzie wyjątku (§ 7 ust. 4 rozporządzenia), to jest w innej wysokości od tej, która wynikałaby z ustalonej według zasad określonych ściśle w § 7 ust. 1 i 3.
Sam fakt, iż w ocenie strony skarżącej kasacyjnie dane parametry zabudowy winny być określone w inny sposób niż przyjęty w analizie nie przesądza bowiem jeszcze o błędności tejże analizy i co za tym idzie o zaistnieniu po stronie organów naruszenia art. 80 K.p.a. polegającego na oparciu rozstrzygnięcia na wadliwie ocenionym jako przydatny dla określenia okoliczności sprawy środku dowodowym.
Nie zasługiwały także na uwzględnienie zarzuty oznaczone w skardze kasacyjnej jako 1b i 1g. Odnośnie tych zarzutów zauważyć bowiem trzeba, iż również w tym przypadku treść zarzutu nie została w żaden sposób powiązana z przepisami wskazanymi jako wzorce kontroli kasacyjnej. Nadto skarżąca kasacyjnie nie wskazała jakiejkolwiek regulacji, z której wynikałoby, iż analiza architektoniczno-urbanistyczna sporządzona na potrzeby ustalenia warunków zabudowy dla budynku mieszkalnego jednorodzinnego winna uwzględniać jedynie znajdujące się w obszarze zabudowanym nieruchomości już w ten sposób zabudowane, względnie by wyłączona była w takie sytuacji dopuszczalność uwzględnienia w analizie działek zabudowanych budynkami gospodarczymi.
Skarga kasacyjna jest zaś sformalizowanym środkiem zaskarżenia i z tego powodu sporządza ją profesjonalista. W skardze tej zatem winny być sprecyzowane dokładnie przepisy, na których opierają się zarzuty i tego wymogu nie spełnia gołosłowne sformułowanie, iż przyjęcie do analizy budynków innych niż mieszkalne jednorodzinne narusza przepisy prawa.
Zauważyć jednocześnie należy, iż jakichkolwiek tego rodzaju regulacji nie zawiera tak ustawa o planowaniu zagospodarowaniu przestrzennym, jak i rozporządzenia z dnia 26 sierpnia 2003 r. Z przepisów tego ostatniego aktu prawnego wynika wręcz, iż przesłanki ustalania parametrów i cech nowej zabudowy odnosi on do wszelkiej zabudowy występującej w obszarze analizowanym, a nie tylko do zabudowy określonego rodzaju, w tym planowanej przez inwestora.
Z analogicznych przyczyn nie okazał się także skuteczny zarzut oznaczony w skardze kasacyjnej nr 1h. Tu również autor skargi kasacyjnej nie wskazał jakiejkolwiek regulacji, z której wynikałoby, iż ustalenia co do współczynnika intensywności zabudowy czynić należy w określony przez niego sposób, to jest w odniesieniu do nieruchomości, a nie jak uczyniono to w analizie w odniesieniu do działek gruntu, co uzasadniałoby jego twierdzenia, iż oparcie się przez organy na wadliwie w tym zakresie sporządzonej analizie architektoniczno-urbanistycznej stanowiło naruszenie przepisów procedury administracyjnej. Wskazania odpowiednich przepisów nie może przy tym zastąpić ogólnikowe powołanie się w uzasadnieniu skargi kasacyjnej na orzecznictwo sądów administracyjnych, czy też na jeden wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego, zapadły nadto na gruncie kontroli decyzji, którą odmówiono ustalenia warunków zabudowy. Ze względu na art. 183 § 1 P.p.s.a. sąd kasacyjny jest zaś związany zakreślonymi w skardze kasacyjnej podstawami i postawionymi w ich ramach zarzutami, co oznacza, że nie jest uprawniony do uzupełniania lub domyślania się intencji sporządzającego skargę kasacyjną.
Niezależnie od powyższego zauważyć należy, iż w świetle art. 174 pkt 2 P.p.s.a. dla skuteczności zarzutu naruszenia przepisów postępowania, strona skarżąca kasacyjnie winna nadto wykazać istotny wpływ zarzuconego uchybienia na treść rozstrzygnięcia. Wymogowi temu autor skargi kasacyjnej nie sprostał ograniczając się do podniesienia, że w przypadku prawidłowego ustalania współczynnika istniejącej zabudowy w oparciu o całe nieruchomości obejmujące działki zabudowane i nie zabudowane, a nie tylko w oparciu o zabudowane działki ewidencyjne, obliczony wskaźnik przeciętny intensywności zabudowy w obszarze analizowanym byłby niższy. Autor skargi kasacyjnej nie zauważył jednakże, iż w tej konkretnej sprawie wskaźnik wielkości powierzchni nowej zabudowy w stosunku do powierzchni działki albo terenu, dla planowanej inwestycji został ustalony nie na zasadach ogólnych wynikających z § 3 ust. 1 rozporządzenia z dnia 26 sierpnia 2003 r., to jest na podstawie średniego wskaźnika tej wielkości dla obszaru analizowanego, lecz w wymiarze wyższym od średniej na podstawie ust. 2 tego samego paragrafu. Dla zakwestionowania ustaleń decyzji w tym zakresie strona skarżąca kasacyjnie winna zatem wykazać nie tyle zaakceptowanie przez organy i Sąd I instancji naruszenie przez autora analizy zasad obliczania tego wskaźnika jako średniej w obszarze analizowanym, lecz podważyć przesłanki zastosowania § 3 ust. 2 rozporządzenia, czego jednakże w skardze kasacyjnej nie uczyniono.
Nie okazał się również trafny zarzut oznaczony w skardze kasacyjnej nr 1c. Zauważyć należy, iż wskazywany w nim jako znajdujący zastosowanie przepis prawa materialnego art. 3 pkt 2a ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane (tekst jednolity Dz. U. z 2016 r. poz. 290 ze zm.) definiuje budynek mieszkalny jednorodzinny jako budynek wolno stojący albo budynek w zabudowie bliźniaczej, szeregowej lub grupowej, służący zaspokajaniu potrzeb mieszkaniowych, stanowiący konstrukcyjnie samodzielną całość, w którym dopuszcza się wydzielenie nie więcej niż dwóch lokali mieszkalnych albo jednego lokalu mieszkalnego i lokalu użytkowego o powierzchni całkowitej nieprzekraczającej 30% powierzchni całkowitej budynku. Powyższa definicja wyraźnie wskazuje, iż jedynym kryterium definiującym budynek mieszkalny jako jednorodzinny jest możliwość wydzielenia nie więcej niż dwóch lokali mieszkalnych albo jednego lokalu mieszkalnego i lokalu użytkowego. Wielkość budynku, ilość przewidzianych w nim pomieszczeń i ich rozkład oraz domysły, że budynek ten może w przyszłości być łatwo przekształcony np. w budynek mieszkalny wielorodzinny lub budynek zamieszkania zbiorowego, nie stanowią kryteriów, które można brać pod uwagę dokonując kwalifikacji planowanej inwestycji jako budynku mieszkalnego jednorodzinnego.
Powyższe oznacza, iż oczywiście bezzasadne są twierdzenia autora skargi kasacyjnej podnoszone na poparcie tego zarzutu jakoby wielkość planowanego budynku oraz fakt, iż cały jego parter zaplanowany jest jako garaż przesądzały o braku możliwości zakwalifikowania planowanej zabudowy jako domu mieszkalnego jednorodzinnego.
Skoro zaś brak jest przepisów prawa materialnego określających dopuszczalną powierzchnię domu mieszkalnego jednorodzinnego oraz dopuszczalną powierzchnię garażu w takim budynku, to oczywiście bezzasadne jest czynienie organom orzekającym w sprawie zarzutu z braku wszechstronnego wyjaśniania tej okoliczności. Przypomnieć bowiem należy, iż ciążący na organach z mocy art. 7 i art. 77 § 1 K.p.a. obowiązek wszechstronnego wyjaśnienia sprawy oraz zebrania i oceny kompletnego materiału dowodowego nie oznacza zaś konieczności przeprowadzania wszelkich dowodów, lecz jedynie tych dowodów, które dotyczą okoliczności dla rozstrzygnięcia sprawy istotnych.
Jedynie na marginesie tych rozważań wskazać należy, iż jak wynika z art. 35 ust. 1 pkt 1 ustawy Prawo budowlane dopiero na etapie udzielania pozwolenia na budowę organy administracji architektoniczno-budowlanej będą nie tylko uprawnione, ale wręcz obowiązane do sprawdzenia zgodności projektu budowlanego z ustaleniami decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, co obejmować będzie także zweryfikowanie czy przedłożony projekt nie dopuszcza wydzielenia więcej niż dwóch odrębnych lokali, a więc nie jest projektem budynku mieszkalnego jednorodzinnego dopuszczonego przez decyzję o warunkach zabudowy.
Nie okazał się zasadny także zarzut oznaczony w skardze kasacyjnej nr 1d. Odnośnie tego zarzutu wskazać należy, iż zgodnie z § 4 ust. 1 rozporządzenia obowiązującą linię nowej zabudowy na działce objętej wnioskiem wyznacza się jako przedłużenie linii istniejącej zabudowy na działkach sąsiednich, w przypadku niezgodności linii istniejącej zabudowy na działce sąsiedniej z przepisami odrębnymi, obowiązującą linię nowej zabudowy należy ustalić zgodnie z tymi przepisami (§ 4 ust. 2), jeżeli linia istniejącej zabudowy na działkach sąsiednich przebiega tworząc uskok, wówczas obowiązującą linię nowej zabudowy ustala się jako kontynuację linii zabudowy tego budynku, który znajduje się w większej odległości od pasa drogowego (§ 4 ust. 3), przy czym dopuszcza się inne wyznaczenie obowiązującej linii nowej zabudowy, jeżeli wynika to z analizy, o której mowa w § 3 ust. 1 (§ 4 ust. 4).
Wykładnia zwrotu "przedłużenie linii istniejącej zabudowy na działkach sąsiednich" jednoznacznie wskazuje, że prawodawca odwołuje się w § 4 ust. 1 rozporządzenia nie do ustaleń dotyczących odległości linii zabudowy na wszystkich działkach na obszarze analizowanym od frontów tych działek, lecz do geometrycznego wykreślenia tej linii jako kontynuacji linii zabudowy istniejącej na działkach sąsiadujących z terenem inwestycji.
Użycie zwrotu "przedłużenie" prowadzi nadto do wniosku, że chodzi o kontynuację istniejącej linii zabudowy na działkach sąsiednich. Kontynuowanie czegoś, to robienie tego dalej, bez przerwy. Jako działki sąsiednie należy zatem uznać działki zabudowane położone najbliżej nieruchomości, wobec której mają być ustalone warunki zabudowy.
Co za tym idzie za nietrafne uznać należy powoływanie się w przez skarżącą kasacyjnie dla uzasadnienia tegoż zarzutu na linię zabudowy istniejącą na działkach położonych po przeciwległej względem działki inwestora stronie ul. P.
W realiach niniejszej sprawy kluczowe znaczenie ma jednakże opisywana już powyżej specyfika ul. P. oraz specyfika zabudowy zlokalizowanej na działce nr [...]. Przypomnieć w tym miejscu trzeba, iż ul. P., na wysokości działki inwestora zakręca pod kątem około 45º w lewo, a następnie pod tym samym zakręca kątem w prawo, tworząc nową oś ulicy, równoległą w stosunku do pierwotnej, ale przesuniętą względem niej około 30 m. Specyfika działki [...] polega zaś na tym, iż znajduje się na niej jedynie usytuowany w jej głębi, ganek budynku położonego na działce [...].
W tej sytuacji faktycznej nie sposób było wyznaczyć linii zabudowy jako przedłużenia linii istniejącej na działkach położonych na pierwszym odcinku ul. P. (dz. Nr [...],[...],[...] i [...]), zaś charakter zabudowy na działce nr [...], stanowiącej jedynie fragment właściwego budynku zlokalizowanego na działce nr [...] uniemożliwiał uwzględnienie jej przy wyznaczaniu linii zabudowy dla działek sąsiednich, albowiem w praktyce wyłączałby możliwość jakiegokolwiek racjonalnego ich zagospodarowania. Co za tym idzie odpowiadającym wymogom rozporządzenia sposobem wyznaczenia linii zabudowy dla działki inwestora było wyznaczenie jej jako przedłużenia linii zabudowy istniejącej na działce nr [...], co też w kwestionowanej decyzji uczyniono. Była to bowiem najbliżej względem działki inwestora położona działka zabudowana. Bez istotnego znaczenia dla treści rozstrzygnięcia w tym zakresie pozostawało przy tym, czy tak ustalona obowiązująca linia zabudowy została w treści analizy określona jako ustalona w sposób określony w § 4 ust. 1 czy też w § 4 ust. 4 rozporządzenia.
Znamiennym jest przy tym, iż także w uzasadnieniu skargi kasacyjnej nie wykazano wpływu tego rzekomego uchybienia na treść rozstrzygnięcia, w tym w szczególności nie wskazano, jak powinna przebiegać zdaniem skarżącej kasacyjnie wyznaczona prawidłowo linia zabudowy działki inwestora.
Nie zasługiwał także na uwzględnienie zarzut oznaczony w skardze kasacyjnej nr 1e. Zauważyć bowiem należy, iż zgłoszonych w nim zastrzeżeń co do braku wszechstronnej oceny zgromadzonego materiału dowodowego skarżąca kasacyjnie nie powiązała ze wskazaniem przepisów prawa materialnego, z których wynikałoby, iż kwestionowane przez nią ustalenia miały znaczenie dla rozstrzygnięcia w przedmiocie ustalenia warunków zabudowy i zagospodarowania terenu. W szczególności skarżąca kasacyjnie nie wskazała jakiejkolwiek regulacji, z której wynikałby obowiązek szczegółowego orzekania już na etapie ustalania warunków zabudowy o konieczności zabezpieczenia praw osób trzecich w zakresie osuwania się gruntu oraz gospodarowania wodami opadowymi.
Zauważyć zaś należy, iż rolą decyzji w przedmiocie warunków zabudowy jest przesądzenie o zgodności zamierzonej inwestycji z porządkiem prawnym obowiązującym w zakresie planowania i zagospodarowania przestrzennego. Stąd też nawet ewentualna rozbieżność pomiędzy mapami przedstawionym przez inwestora, a rzeczywistym stanem ukształtowania terenu na gruncie nie miała istotnego znaczenia na etapie ustalania warunków zabudowy dla przedmiotowej działki.
Natomiast kwestie dotyczące wpływu planowanej inwestycji na nieruchomości sąsiednie rozstrzygane są na etapie weryfikowania przez właściwy organ projektu budowlanego i sprawdzania jego zgodności z obowiązującymi normami techniczno-budowlanymi. W orzecznictwie sądów administracyjnych wskazuje się, że ochrona interesów osób trzecich, przewidziana w art. 54 pkt 2 lit. d w zw. z art. 64 u.p.z.p, na etapie warunków zabudowy nie może być zapewniona całościowo i przejmować działań właściwych ochronie interesów osób trzecich na etapie pozwolenia na budowę, które na podstawie art. 5 ust. 1 pkt 8 Prawa budowlanego, obowiązany jest uwzględnić organ architektoniczno-budowlany. Wobec tego nie może być ona tak konkretna i szczegółowo określona, jak w pozwoleniu na budowę. Organ wydający decyzję o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu nie może bowiem wkraczać w kognicję organów administracji architektoniczno-budowlanej (por. wyroki NSA z 7 sierpnia 1998 r., IV SA 1584/96, z 19 stycznia 2007 r., II OSK 200/06, z 15 marca 2010 r., II OSK 1512/08, z 18 stycznia 2012 r., II OSK 2065/10, z 8 listopada 2013 r., II OSK 1302/12 - wszystkie dostępne w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych, dalej CBOSA).
Skoro zaś ochrona interesów osób trzecich w postępowaniu o ustalenie warunków zabudowy może nastąpić tylko w takim zakresie, w jakim nie jest objęta przepisami Prawa budowlanego, to zawarte w zaskarżonej decyzji ogólne sformułowania dotyczące warunków ochrony interesów osób trzecich stanowiące, iż użytkowanie projektowanej inwestycji nie może powodować uciążliwości dla terenów sąsiednich odpowiadały wymogom określonym w tym przepisie.
Podkreślić należy, iż ochrona interesów osób trzecich w postępowaniu o ustalenie warunków zabudowy nie może dotyczyć hipotetycznych stanów faktycznych, których wystąpienie w przyszłości, w sposób dowolny zakładałby organ wydający decyzję o warunkach zabudowy, a takim hipotetycznym stanem faktycznym, jest odprowadzanie na działkę skarżącej kasacyjnie wód opadowych z planowanego budynku inwestora, czy zaprojektowanie tego budynku w sposób nieuwzględniający faktycznego ukształtowania i struktury geologicznej terenu inwestycji i mogący w związku z tym rodzić niebezpieczeństwo obsunięcia się budynku na działkę skarżącej kasacyjnie.
Inaczej i nieco kolokwialnie rzecz ujmując to dopiero na etapie ewentualnego uzyskiwania pozwolenia na budowę zaktualizuje się po stronie autora projektu budowlanego obowiązek sporządzenia go w taki sposób, by wyeliminować tak możliwość odprowadzania wód opadowych z zabudowanej części działki na działkę sąsiednią, jak i przede wszystkim wyeliminować ryzyko osuwania się gruntu pod ciężarem obiektu budowlanego.
Nie okazał się wreszcie zasadny zarzut oznaczony w skardze kasacyjnej jako 1f. Zgodnie bowiem z art. 60 ust. 4 u.p.z.p. sporządzenie projektu decyzji o ustaleniu warunków zabudowy powierza się osobie, o której mowa w art. 5, albo osobie wpisanej na listę izby samorządu zawodowego architektów posiadającej uprawnienia budowlane do projektowania bez ograniczeń w specjalności architektonicznej albo uprawnienia budowlane do projektowania i kierowania robotami budowlanymi bez ograniczeń w specjalności architektonicznej. W art. 5 pkt 3 u.p.z.p. ustawodawca wśród osób uprawnionych wskazał zaś między innymi osoby, które posiadają kwalifikacje do wykonywania zawodu urbanisty na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej uzyskane na podstawie ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. o samorządach zawodowych architektów, inżynierów budownictwa oraz urbanistów (Dz. U. z 2013 r. poz. 932 i 1650).
O tym, iż autorka projektu decyzji oraz analizy architektoniczno-urbanistycznej spełnia wymogi wynikające z art. 5 pkt 3 u.p.z.p. świadczy znajdujące się w aktach zaświadczenie (k. 33 akt organu i instancji), na które wskazał w uzasadnieniu wyroku także Sąd I instancji.
Wobec faktu, iż ustawodawca nie przewidział jakiegokolwiek okresu ważności powyższego zaświadczenia nie sposób podzielić stanowiska skarżącej kasacyjnie, iż jest ono od wielu lat nieaktualne. Co za tym idzie nie zachodziła w postępowaniu potrzeba dodatkowego badania i wyjaśniania tej okoliczności.
Nietrafne okazały się także zarzuty oznaczone w skardze kasacyjnej nr 2a i 2c.
Odnośnie pierwszego z tych zarzutów zauważyć należy, iż opiera się on na nieznajdującym potwierdzenia w ustalonym stanie faktycznym sprawy założeniu, iż planowana inwestycja wiązać się będzie z ingerencją w nieruchomości sąsiednie, w tym nieruchomość skarżącej kasacyjnie, w sytuacji gdy z treści kontrolowanej decyzji wprost wynika, iż dotyczy ona wyłącznie działki inwestora, nie może powodować uciążliwości dla terenów sąsiednich, a jej uciążliwość winna zamknąć się w granicy działki. Okoliczność czy ewentualny projekt budowlany sprosta tak określonym wymogom decyzji ustalającej warunki zabudowy będzie natomiast przedmiotem kontroli w toku postępowania o udzielenie pozwolenia na budowę (patrz art. 35 ust. 1 pkt 1 ustawy Prawo budowlane).
Dalej wskazać należy, iż wskazany w skardze kasacyjnej jako wzorzec kontroli art. 6 ust. 2 u.p.z.p. stanowi, iż każdy ma prawo, w granicach określonych ustawą, do: 1) zagospodarowania terenu, do którego ma tytuł prawny, zgodnie z warunkami ustalonymi w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego albo decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, jeżeli nie narusza to chronionego prawem interesu publicznego oraz osób trzecich oraz 2) ochrony własnego interesu prawnego przy zagospodarowaniu terenów należących do innych osób lub jednostek organizacyjnych. Wbrew twierdzeniom skarżącej kasacyjnie nie sposób przyjąć by zaskarżona decyzja naruszała chroniony prawem interes właścicieli nieruchomości sąsiednich, albowiem przesądza ona jedynie o dopuszczalności lokalizacji na wskazanej w niej działce domu jednorodzinnego o określonych w niej gabarytach i cechach, a nie o odprowadzaniu wód opadowych z dachu planowanego budynku na nieruchomość sąsiednią.
Na analogicznym błędnym założeniu co do tego jaka jest treść decyzji w przedmiocie ustalenia warunków zabudowy oraz jakie rodzi ona skutki prawne opiera się także zarzut oznaczony jako nr 2b. Z treści kontrolowanej decyzji nie sposób bowiem wyprowadzić takich wniosków, jak czyni to skarżąca kasacyjnie, to jest, iż zezwala ona na odprowadzenie wód deszczowych z nieruchomości inwestora na działki sąsiednie, w tym działkę skarżącej.
Podkreślić nadto trzeba, iż w postępowaniu dotyczącym ustalenia warunków zabudowy nie stosuje się przepisów rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 marca 2002 r. w sprawie warunków technicznych jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (tekst jednolity Dz.U.2015.1422 z późn. zm.). Jak wynika bowiem z § 1 tegoż rozporządzenia ustala ono warunki techniczne, jakim powinny odpowiadać budynki i związane z nimi urządzenia, ich usytuowanie na działce budowlanej oraz zagospodarowanie działek przeznaczonych pod zabudowę, zapewniające spełnienie wymagań art. 5 i 6 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. - Prawo budowlane, a więc wymagań, których spełnienie weryfikowane jest na etapie udzielania pozwolenia na budowę, a nie na etapie ustalania warunków zabudowy i zagospodarowania terenu. Powyższe przesądza o niezasadności zgłoszonego w skardze kasacyjnej zarzutu naruszenia § 28 pkt 1 oraz § 29 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 marca 2002 r. w sprawie warunków technicznych jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie.
Zarówno z treści tego zarzutu, jak i z uzasadnienia skargi kasacyjnej nie wynika w czym jej autor upatruje naruszenia w tym zakresie regulacji zawartych w art. 61 ust. 1 pkt 1, 6 i 7 oraz ust. 2 u.p.z.p.
Dla oceny powyższego zarzutu jako bezzasadnego zasadnicze znaczenie ma, iż art. 61 ust. 1 od dnia wejścia w życie ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym do chwili obecnej dzieli się jedynie na 5 punktów i co za tym idzie nie posiada pkt 6 i 7 wskazanych jako naruszone w tymże zarzucie. Jak wskazano zaś powyżej skarga kasacyjna jest sformalizowanym środkiem zaskarżenia, a zarzuty w tej skardze powinny być tak sprecyzowane by Naczelny Sąd Administracyjny nie musiał się domyślać intencji podmiotu ją wnoszącego. Wymogów powyższych rozpatrywana skarga kasacyjna w tym zakresie nie spełniła, tym bardziej, że także w jej uzasadnieniu nie zacytowano objętych tym zarzutem rzekomo naruszonych przepisów u.p.z.p., co uniemożliwiło dokonania oceny wskazania nieistniejących jednostek redakcyjnych art. 61 ust. 1 u.p.z.p. w postaci jego pkt 6 i 7 jako oczywistej omyłki pisarskiej.
Dalej zauważyć należy, iż wskazywany w tym samym zarzucie kasacyjnym również jako naruszony art. 61 ust. 2 u.p.z.p. stanowi, że przepisów ust. 1 pkt 1 nie stosuje się do inwestycji produkcyjnych lokalizowanych na terenach przeznaczonych na ten cel w planach miejscowych, które utraciły moc na podstawie art. 67 ust. 1 ustawy, o której mowa w art. 88 ust. 1, co oznacza, iż w ogóle nie znajdował on zastosowania w kontrolowanej sprawie dotyczącej ustalenia warunków zabudowy dla budynku mieszkalnego jednorodzinnego. Również w uzasadnieniu skargi kasacyjnej jej autor nie wskazał w czym dopatruje się naruszenia tego właśnie przepisu, ani w żaden sposób nie powiązał swojej argumentacji z jego treścią.
Odnosząc się zaś do zarzuconego naruszenia art. 61 ust. 1 pkt 1 u.p.z.p. zauważyć należy, iż przepis ów ustanawia tzw. zasadę dobrego sąsiedztwa wskazując, iż jedną z przesłanek, których łączne spełnienie uzasadnia wydanie decyzji o warunkach zabudowy jest stwierdzenie, że o najmniej jedna działka sąsiednia, dostępna z tej samej drogi publicznej, jest zabudowana w sposób pozwalający na określenie wymagań dotyczących nowej zabudowy w zakresie kontynuacji funkcji, parametrów, cech i wskaźników kształtowania zabudowy oraz zagospodarowania terenu, w tym gabarytów i formy architektonicznej obiektów budowlanych, linii zabudowy oraz intensywności wykorzystania terenu.
Regulacja ta w żaden sposób nie odnosi się więc do oddziaływania planowanej inwestycji na nieruchomości sąsiednie i co za tym idzie nie mogła zostać naruszona w sposób wskazywany w tym zarzucie przez skarżącą kasacyjnie, to jest poprzez nienakazanie zapewnienia na nieruchomości inwestora zbiornika na wodę deszczową, względnie brak nakazania podłączenia planowanej zabudowy do kanalizacji ogólnospławnej lub deszczowej.
Nadto mimo sformułowania tegoż zarzutu kasacyjnego jako zarzutu błędnej wykładni tegoż przepisu prawa materialnego autor skargi kasacyjnej nie wskazał na czym polegać by miało nieprawidłowe rozumienie wskazanego jako wzorzec kontroli kasacyjnej przepisu, nie wskazał jak przepis ten winien być rozumiany oraz na czym polegał błąd Sądu I instancji przy jego interpretacji.
Zarzut ten oceniany jako zarzut błędnej wykładni wskazanych w nim przepisów nie umożliwiał zatem Naczelnemu Sądowi Administracyjnemu kontroli prawidłowości zapadłego wyroku Sądu I instancji.
Dalej wskazać należy, że zarzut ten nie zasługiwał na uwzględnienie nawet przy przyjęciu, iż stanowił on zarzut naruszenia przepisów prawa materialnego poprzez błędne ich zastosowanie, jedynie omyłkowo określony przez autora skargi kasacyjnej jako zarzut błędu w wykładni. Z uzasadnienia skargi kasacyjnej wynika bowiem, iż skarżąca kasacyjnie kwestionuje ustalenia faktyczne sprawy dotyczące parametrów zabudowy istniejącej w obszarze analizowanym oraz podważa prawidłowość sporządzonej w sprawie analizy architektoniczno-urbanistycznej. Tego rodzaju argumentacja nie może zaś uzasadniać przyjęcia naruszenia prawa materialnego poprzez wadliwe jego zastosowanie. Naruszenie prawa materialnego może mieć miejsce jedynie wówczas, gdy same ustalenia faktyczne nie są kwestionowane, a przedmiotem zarzutu staje się błędna normatywna kwalifikacja faktów, wiążąca się z nieprawidłowym ustaleniem zakresu zastosowania normy lub zakresu normowania (treści wzoru zachowania). Żaden z powyższych argumentów odnośnie zarzutu naruszenia art. 61 ust. 1 pkt 1 u.p.z.p. w uzasadnieniu skargi kasacyjnej się nie pojawił, co przesądza o niezasadności całego zarzutu. Nie można bowiem uzasadniać zarzutu naruszenia prawa materialnego błędnymi ustaleniami faktycznymi poczynionymi przez organy, a zaakceptowanymi przez sąd I instancji.
Zauważyć nadto trzeba, iż wobec braku skutecznych zarzutów naruszenia przepisów postępowania zgodnie z art. 183 § 1 P.p.s.a. dla Naczelnego Sądu Administracyjnego wiążące stają się ustalenia faktyczne przyjęte za podstawę orzekania przez Sąd I instancji (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 21 kwietnia 2004 r., sygn. akt FSK 181/04, ONSAiWSA 2004, Nr 2, poz. 36).
Stąd też Naczelny Sąd Administracyjny na podstawie art. 184 P.p.s.a. oddalił skargę kasacyjną jako nie zawierającą usprawiedliwionych podstaw, bowiem zaskarżony wyrok odpowiada prawu.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło