VI SA/Wa 3191/13
WyrokWSA w Warszawie2014-10-30
Skład orzekający: Magdalena Maliszewska, Danuta Szydłowska, Grażyna Śliwińska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy RP prawidłowo unieważnił prawo ochronne na znak towarowy "Bio Concept" z powodu zgłoszenia go w złej wierze, pomimo twierdzeń skarżącego o posiadaniu praw autorskich do jego graficznej części?Ratio decidendi
Sąd uznał, że Urząd Patentowy RP prawidłowo unieważnił prawo ochronne na znak towarowy "Bio Concept". Kluczowe dla rozstrzygnięcia było ustalenie, że skarżący zgłosił znak w złej wierze, mając świadomość wcześniejszego używania przez inny podmiot (B. B.) podobnego oznaczenia "BIO CONCEPT" w tej samej branży i regionie. Nawet hipotetyczne udowodnienie praw autorskich do graficznej części znaku nie wyłączyłoby złej wiary, gdyż dominującym elementem znaku jest słowne oznaczenie "Bio Concept", do którego skarżący przyznał się jedynie do współautorstwa z B. B.Stan faktyczny
Skarżący A. B. wniósł skargę na decyzję Urzędu Patentowego RP unieważniającą prawo ochronne na znak towarowy "Bio Concept". Podstawą unieważnienia było uznanie, że znak został zgłoszony w złej wierze, gdyż skarżący wiedział o wcześniejszym używaniu przez B. B. podobnego oznaczenia "BIO CONCEPT" w tej samej branży. Skarżący argumentował, że posiada prawa autorskie do graficznej części znaku i że nazwa "BIO CONCEPT" jest wyrazem pospolitym. Urząd Patentowy uznał, że skarżący, będąc wcześniej wspólnikiem w spółce cywilnej z B. B., miał wiedzę o używaniu przez niego oznaczenia "BIO CONCEPT" i zgłosił znak w celu zablokowania konkurenta.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Magdalena Maliszewska Sędziowie Sędzia WSA Danuta Szydłowska Sędzia WSA Grażyna Śliwińska (spr.) Protokolant st. sekr. sąd. Karolina Pilecka po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 30 października 2014 r. sprawy ze skargi A. B. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] marca 2013 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy Bio Concept o nr [...] oddala skargę
A. B. (dalej też jako "skarżący" lub "uprawniony") wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na decyzję Urzędu Patentowego RP (dalej też jako "organ") z dnia [...] marca 2013 roku nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy "Bio Concept" o numerze [...].
Jako podstawę prawną rozstrzygnięcia organ wskazał art. 246 i art. 247 ust. 2 w związku z art. 131 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. - Prawo własności przemysłowej (Dz.U. z 2003 r., Nr 119, poz. 1117 z późn. zm.), dalej też jako p.w.p.
Podstawę faktyczną powyższego rozstrzygnięcia stanowiły następujące ustalenia:
W dniu [...] czerwca 2009 r. do Urzędu Patentowego RP wpłynął sprzeciw B. B. (dalej też jako "wnoszący sprzeciw" lub "uczestnik") wobec decyzji o udzieleniu prawa ochronnego na znak towarowy słowno-graficzny "Bio Concept" o numerze [...] (dalej też jako "sporny znak" lub "sporne prawo") na rzecz skarżącego. Powyższy znak został przeznaczony do oznaczania następujących towarów i usług ujętych w klasach 29, 31, 32 i 40: mięso, drób i dziczyzna, przetwory owocowe i warzywne, mrożone owoce i warzywa, mrożone mieszanki owocowe i warzywne, przetwory mięsne, dania gotowe wegetariańskie i dania gotowe mięsne, również w postaci zamrożonej, przeciery owocowe i warzywne, jaja, mleko i produkty mleczne, oleje i tłuszcze jadalne; żywe zwierzęta, świeże owoce i świeże warzywa, nasiona, rośliny i kwiaty naturalne; napoje owocowe i soki owocowe, napoje i soki warzywne, syropy i preparaty do sporządzania napojów; przetwórstwo owoców i warzyw, przetwórstwo mięsa, ubój zwierząt, wędzenie żywności.
Jako podstawę prawną swojego żądania wnoszący sprzeciw wskazał art. 131 ust. 1 pkt 1, art. 131 ust. 2 pkt 1 oraz art. 132 ust. 1 pkt 2 p.w.p. Podniósł, że od 1999 roku prowadzi działalność gospodarczą w zakresie produkcji oraz przetwórstwa warzyw i owoców ekologicznych. Jego firma została wpisana do ewidencji działalności gospodarczej pod nazwą "BIO CONCEPT" w dniu [...] lipca 2003 roku. Prowadząc tę działalność posługiwał się oznaczeniem "BIO CONCEPT" oraz stroną internetową odomenie "[...].pl". Na dowód powyższego załączył do akt sprawy kopie faktur sprzedaży VAT z okresu od 2003 do 2008 roku wystawionych za wykonanie na jego rzecz wizytówek, folderów informacyjnych, pieczątek, kalendarzy i za umieszczenie reklamy w prasie oraz za rejestrację wspomnianej domeny internetowej. Przedłożył również do akt sprawy faktury VAT poświadczające jego udział w targach żywności ekologicznej w styczniu 2006 roku oraz fragment publikacji "[...]" z 2005 roku, w którym umieszczona jest reklama jego przedsiębiorstwa zawierająca jego słowno-graficzny znak "Bio Concept". Wnoszący sprzeciw podniósł, że zgłosił w celu uzyskania ochrony znaki towarowe "Bio Concept" o numerach [...] i [...], lecz Urząd Patentowy RP poinformował go o przeszkodzie w postaci spornego znaku. Jego zdaniem sporne prawo zostało udzielone z naruszeniem art. 131 ust. 1 pkt 1 p.w.p., ponieważ uprawniony w sposób świadomy próbuje przejąć wypracowany przez niego dorobek w postaci nazwy firmy oraz niemal identycznych oznaczeń. Wnoszący sprzeciw podkreślił, że rozpoczął działalność gospodarczą pod nazwą BIO CONCEPT znacznie wcześniej, niż nastąpiło zgłoszenie spornego oznaczenia, co uzasadnia unieważnienie spornego prawa ze względu na naruszenie dobra osobistego w postaci nazwy jego przedsiębiorstwa. Podniósł, że A. B. rozpoczął prowadzenie działalności gospodarczej pod nazwą "BIO-CONCEPT Plus" dopiero w dniu [...] lutego 2007 r. Wnoszący sprzeciw zarzucił również, że sporny znak został zgłoszony w złej wierze, ponieważ należące do niego oznaczenie było wcześniej bezpośrednio znane uprawnionemu. Sporne prawo zostało także udzielone z naruszeniem art. 132 ust. 1 pkt 2 p.w.p. ze względu na podobieństwo spornego znaku do znaku, który był już wcześniej powszechnie znany.
A. B. uznał sprzeciw za bezzasadny. Podkreślił, że prowadził działalność gospodarczą w ścisłej nieformalnej współpracy z B. B., a od 2006 roku w ramach spółki cywilnej BIO-CONCEPT B. B. & A. B. na podstawie umowy z dnia [...] czerwca 2006 r. zawartej przez B. B. z żoną A. B. – A. B. Upoważniła ona męża do zastępowania jej w prowadzeniu działalności gospodarczej w ramach ww. spółki. Wobec powyższego faktycznym wspólnikiem był A. B. Umowa spółki cywilnej została rozwiązana na mocy porozumienia zawartego przez wspólników, bez ustalenia któremu z nich przysługuje prawo do nazwy spółki oraz do używanych przez nią znaków towarowych. Skarżący stwierdził, że przysługują mu autorskie prawa osobiste i majątkowe do znaku słowno- graficznego "Bio Concept" o numerze [...]. Na dowód powyższego przedłożył oświadczenie A. z R. z dnia [...] stycznia 2011 r. dotyczące zlecenia przez uprawnionego w lutym 2004 roku wykonania logo znaku słowno-graficznego "Bio Concept" w wersji elektronicznej na podstawie wykonanego przez niego odręcznego szkicu znaku. Podniósł, że zarzut zgłoszenia spornego znaku w złej wierze jest bezpodstawny, ponieważ to on sam stworzył ten znak i posiada do niego prawa autorskie. Podkreślił, że pomimo posiadania spornego prawa nigdy nie zwrócił się do B. B. z żądaniem zaprzestania używania znaków "BIO CONCEPT". Zatem zgłoszenie spornego znaku nie miało na celu uniemożliwienia innym podmiotom prowadzenia działalności gospodarczej. Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 132 ust. 1 pkt 2 p.w.p. skarżący stwierdził, że wnoszący sprzeciw nie wskazał, który z jego znaków jest powszechnie znany.
W toku postępowania i na rozprawach przed organem uczestnik przedłożył oświadczenie, w którym stwierdził, że w 2003 roku współpracował handlowo z firmą O. Sp. z o.o. z P. Pracownikiem tej firmy był A. B., którego podpisy widnieją na trzech fakturach sprzedaży owoców ekologicznych zakupionych przez w/w firmę od wnoszącego sprzeciw. Podniósł, że spółka cywilna BIO-CONCEPT B. B. & A. B. istniała od czerwca 2006 roku do 30 czerwca 2007 roku. W dniu [...] lutego 2007 roku, czyli w trakcie trwania ww. spółki, A. B. zarejestrował działalność gospodarczą pod nazwą Bio- Concept Plus A. B. z dniem rozpoczęcia działalności [...] lutego 2007 roku, nie informując o tym B. B. Uczestnik zakwestionował wiarygodność oświadczenia A. z R. dotyczącego zlecenia przez uprawnionego wykonania logo znaku słowno-graficznego "Bio Concept". W uzasadnieniu zarzutu naruszenia 132 ust. 1 pkt 2 p.w.p. wskazał, że prowadzona przez niego działalność w zakresie produkcji i sprzedaży owoców i warzyw ekologicznych jest powszechnie znana w Polsce. Wskazał nadto, że należące do niego powszechnie znane znaki towarowe to słowny znak "Bio Concept" oraz słowno- graficzny znak "Bio Concept" zgłoszony pod numerem [...]. Wnoszący sprzeciw podniósł, że żaden ze świadków nie potwierdził jakichkolwiek związków prawnych pomiędzy nim i uprawnionym. Wskazał również, że na załączonych przez uprawnionego fakturach VAT A. B. jest podpisany jako pracownik spółki O.. Wnoszący sprzeciw przyznał, że współpraca pomiędzy nim i uprawnionym miała miejsce, ale nie miała ona charakteru spółki cywilnej.
Skarżący stwierdził z kolei, że słowny znak "bioconcept" oraz słowno- graficzny znak "bioconcept" zgłoszony pod numerem [...] nie są znakami powszechnie znanymi w Polsce. Znaki te nie były dotychczas używane do oznaczania jakichkolwiek towarów. Podniósł, że jeszcze przed rozpoczęciem przez B. B. działalności gospodarczej pod nazwą BIO CONCEPT był jego wspólnikiem w spółce cywilnej BIO CONCEPT. Umowa w/w spółki cywilnej została zawarta ustnie, co dopuszczały obowiązujące wówczas przepisy kodeksu cywilnego. Nazwa BIO CONCEPT została wybrana wspólnie przez uprawnionego i B. B., zaś sporny znak towarowy stworzył wyłącznie on sam. Przedłożył do akt sprawy oświadczenie, w którym stwierdził, że B. B. wiedział o jego planach zarejestrowania działalności gospodarczej pod nazwą Bio-Concept Plus. Skarżący zgłosił sporny znak w dobrej wierze, ponieważ jest współtwórcą nazwy BIO-CONCEPT i zupełnym twórcą projektu znaku słowno- graficznego "Bio Concept". Skarżący stanął nadto na stanowisku, że nazwa BIO CONCEPT jest wyrazem pospolitym w mowie i piśmie. Składa się ona z przedrostka BIO, który jest w danej branży bardzo często używany, zaś człon CONCEPT oznacza "koncepcję, pomysł" - są to słowa powszechnie używane w języku polskim i angielskim. O pospolitym charakterze oznaczenia BIO CONCEPT świadczy również to, że Urząd Patentowy RP udzielił praw ochronnych na ponad pięćset znaków towarowych zawierających człony BIO lub CONCEPT. Zdaniem uprawnionego w firmie wnoszącego sprzeciw ochronie podlega tylko imię i nazwisko B. B., zaś nazwa BIO CONCEPT "jako dobrowolny dodatek i oznaczenie nie podlega żadnym prawom ochronnym jako oznaczenie-wyraz pospolity".
Urząd Patentowy RP decyzją z dnia [...] marca 2013 roku numer [...] unieważnił prawo ochronne na znak towarowy "Bio Concept" o numerze [...] oraz przyznał kwotę 2600 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania w sprawie. Podkreślił, że uwzględnił zarzut udzielenia prawa ochronnego na sporny znak towarowy z naruszeniem art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p., ponieważ nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia, jeżeli zostały zgłoszone w złej wierze do Urzędu Patentowego RP w celu uzyskania ochrony. Wskazał, że zła wiara stanowi tzw. klauzulę generalną występującą w przepisach prawa, która w literaturze definiuje się jako niedookreślony zwrot ujęty w przepisie prawnym oznaczający określone oceny i wartości funkcjonujące w danej grupie społecznej oraz do których ów przepis odsyła poprzez nakaz uwzględnienia ich przy ustalaniu stanu faktycznego podpadającego pod daną normę prawną. Stąd decydujące znaczenie przy ich interpretacji odgrywa organ stosujący prawo. Organ podkreślił, że wnoszący sprzeciw wskazał, że uprawniony wiedział o wcześniejszym używaniu przez niego oznaczenia "BIO CONCEPT". Uprawniony był bowiem pełnomocnikiem swojej żony – A. B., która od [...] czerwca 2006 r. do [...] czerwca 2007 r. prowadziła razem z wnoszącym sprzeciw spółkę cywilną. Ponadto uprawniony zgłosił sporny znak [...] w Urzędzie Patentowym RP w dniu [...] czerwca 2007 r., mając świadomość, że wnoszący sprzeciw wcześniej (czyli w dniu [...] lipca 2003 r.) zarejestrował działalność gospodarczą pod nazwą "BIO CONCEPT". Organ stwierdził, że wnoszący sprzeciw jako pierwszy zaczął używać oznaczenia "BIO CONCEPT" w prowadzonej przez niego działalności gospodarczej. Powyższą okoliczność potwierdza przede wszystkim zaświadczenie o wpisie do ewidencji działalności gospodarczej z dnia [...] lipca 2003 r., z którego wynika, że B. B. rozpoczął w tym dniu prowadzenie działalności gospodarczej pod nazwą "BIO CONCEPT", której przedmiotem był skup i sprzedaż płodów rolnych oraz eksport - import. Z kolei faktury VAT potwierdzają, że wnoszący sprzeciw prowadził pod nazwą "BIO CONCEPT" sprzedaż owoców i warzyw w latach 2003- 2007. Wnoszący sprzeciw przedłożył również faktury potwierdzające zakup różnego rodzaju artykułów biurowych w latach 2005-2006 . Z umowy spółki cywilnej zawartej przez B. B. z A. B. w dniu [...] czerwca 2006 r. wynika, że prowadzili oni wspólnie przedsiębiorstwo pod nazwą "BIO CONCEPT" B. B. A. B. s.c., którego przedmiotem działalności był handel hurtowy i komisowy oraz przetwórstwo owoców i warzyw. Powyższa umowa nie regulowała kwestii prawa do oznaczenia "BIO CONCEPT". Z dokumentu pełnomocnictwa wynika, że A. B miał prawo zastępowania A. B. w prowadzeniu działalności gospodarczej w ramach wskazanej powyżej spółki cywilnej.
Organ uznał, że z całokształtu materiału dowodowego zgromadzonego w przedmiotowej sprawie wynika, że skarżący znacznie później, albowiem dopiero w dniu [...] lutego 2007 r., zaczął posługiwać się w nazwie prowadzonej działalności gospodarczej oznaczeniem "BIO- CONCEPT Plus". Przedmiotem jego działalności jest m.in. handel hurtowy, detaliczny i komisowy oraz przetwórstwo owoców i warzyw. Ocenił, że sporny znak towarowy " BIO CONCEPT" numerze [...] jest bardzo podobny do oznaczenia "BIO CONCEPT" używanego przez wnoszącego sprzeciw w związku z produkcją i sprzedażą owoców i warzyw oraz przetwórstwem owoców i warzyw. Sporny znak towarowy składa się bowiem ze słów "Bio" i "Concept" zapisanych charakterystyczną czcionką o pochylonej kursywie. Pierwsza litera słowa "Concept" jest znacznie większa od pozostałych liter, przez co wyróżnia się szczególnie w tym znaku. Literę "o" występującą w słowie "Concept" stanowi stylizowany rysunek jabłka. W dolnej części znaku znajduje się fragment elipsy. Zdaniem Kolegium Orzekającego najbardziej wyróżniającymi elementami w spornym znaku towarowym są słowa "Bio" i "Concept". Dominują one wizualnie nad pozostałymi elementami graficznymi tego znaku oraz mają charakter fantazyjny w stosunku do oznaczanych tym znakiem towarów i usług. Podkreślił, że wnoszący sprzeciw oraz uprawniony prowadza działalność gospodarcza w tym samym regionie, w bliskiej odległości, w tej samej branży. Potencjalnymi klientami tych podmiotów mogą być wszyscy konsumenci. W świetle tych okoliczności organ uznał, że zgłoszenie spornego znaku towarowego było w swoim całokształcie nieuczciwe. Sporny znak towarowy został bowiem zgłoszony przez uprawnionego w sytuacji, gdy wiedział on, że inny podmiot od kilku lat używał podobnego oznaczenia. Przed zgłoszeniem spornego znaku A. B. prowadził w imieniu A. B. razem z B. B. spółkę cywilną i wiedział, że wnoszący sprzeciw prowadził działalność gospodarczą pod nazwą BIO CONCEPT. Uprawniony sam stwierdził, że zastępując swoją żonę był faktycznym wspólnikiem prowadzącym razem z B. B. działalność gospodarczą w ramach spółki cywilnej. Ponadto uprawniony stwierdził, że nie jest wyłącznym autorem oznaczenia słownego Bio Concept, a jedynie jego współautorem - razem z B. B. Wiedzę uprawnionego o używaniu przez wnoszącego sprzeciw oznaczenia BIO CONCEPT potwierdzają zdaniem organu również faktury, na których A. B. podpisał się jako pracownik nabywcy towarów, czyli spółki O., których sprzedawcą była firma BIO CONCEPT B. B.. Ocenił, że nie sposób uznać, że skarżący nie posiadał wiedzy o używaniu tego oznaczenia przez wnoszącego sprzeciw. Uznał, że zgłaszając sporny znak towarowy doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że prawo do oznaczenia Bio Concept przysługuje B. B., z którym ze względu na współpracę łączył go szczególny stosunek zaufania. Mimo tego uprawniony dokonał zgłoszenia na swoją rzecz spornego znaku, którego zasadniczym elementem jest oznaczenie Bio Concept, bez wiedzy i zgody B. B. Zdaniem organu, skarżący nie udowodnił przy tym, że przed dniem [...] lipca 2003 r. współpracował z wnoszącym sprzeciw w ramach spółki cywilnej. Nie przedłożył bowiem jakichkolwiek dowodów potwierdzających, że tego rodzaju współpraca pomiędzy stronami miała miejsce w tamtym okresie czasu. Dowodu takiego nie mogą stanowić zdjęcia przedstawiające dwie osoby stojące przed bliżej nieokreślonym budynkiem. Również faktury z lipca - września 2003 roku nie potwierdzają stanowiska uprawnionego. W dokumentach tych bowiem A. B. figuruje jako "osoba uprawniona do odbioru faktury VAT", zaś B. B. "BIO CONCEPT" jest wystawcą tych faktur. Dokumenty te dotyczą sprzedaży przez B. B. różnego rodzaju owoców dla firmy O. Sp. z o.o. z siedzibą P., w której to firmie zatrudniony był A. B. Powyższe faktury potwierdzają zatem, że A. B. jako pracownik spółki O. i B. B. byli stronami transakcji sprzedaży towarów. W żadnym wypadku nie świadczą one o współpracy tych osób w formie spółki cywilnej. Co więcej, zdaniem organu również udowodnienie przez skarżącego, że współpracował on z B. B. przed [...] lipca 2003 r. w ramach spółki cywilnej BIO CONCEPT nie wyłączałoby złej wiary uprawnionego w zgłoszeniu spornego znaku towarowego. Gdyby współpraca stron w takiej formie rzeczywiście miała miejsce, to prawo do oznaczenia BIO CONCEPT przysługiwałoby wspólnikom spółki cywilnej, czyli również B. B. Zgłoszenie przez uprawnionego w takich okolicznościach spornego znaku bez wiedzy i zgody B. B. również nastąpiłoby w złej wierze. Wskazane powyżej okoliczności świadczą o tym, że skarżący dokonując zgłoszenia do ochrony spornego znaku wiedział o używaniu od kilku lat przez inny podmiot oznaczenia "BiO CONCEPT". Wykorzystał on tę wiedzę w celu uzyskania prawa wyłącznego na sporny znak blokując w ten sposób wnoszącemu sprzeciw możliwość posługiwania się tym oznaczeniem i uzyskania prawa ochronnego na to oznaczenie i to w sytuacji, gdy strony łączył szczególny stosunek zaufania wynikający ze współpracy.
Na decyzję Urzędu Patentowego RP z dnia [...] marca 2013 roku numer [...] skarżący wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, w której zarzucił;
- naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy tj. art. 7, art. 8, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. polegające na braku wyczerpującego zbadania sprawy oraz pominięciu istotnych okoliczności mających wpływ na rozstrzygnięcie sprawy, które świadczą o braku złej wiary po stronie uprawnionego,
- naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy tj. art. 107 § 3 k.p.a. polegające na braku prawidłowego uzasadnienia faktycznego i prawnego decyzji, w zakresie unieważnienia spornego prawa ochronnego na znak towarowy nr [...] na w oparciu o art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p.,
- naruszenie przepisów prawa materialnego tj. art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p., poprzez niewłaściwe zastosowanie, a to z uwagi, że z okoliczności sprawy nie wynika jakoby uprawniony zgłaszając spory znak towarowy w celu uzyskania prawa ochronnego, działał w złej wierze.
Zdaniem skarżącego największe wątpliwości budzi pominięcie przez Urząd Patentowy kwestii autorskich praw osobistych i majątkowych do spornego oznaczenia. Przedmiotem zgłoszenia było bowiem graficzne przedstawienie znaku, które organ - w świetle art. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jedn. Dz. U. 2006 nr 90, poz. 631 ze zm.) - powinien uznać za utwór. Nie zgodził się z pominięciem przez Urząd Patentowy "Oświadczenia" K. W., który wprost wskazuje, że skarżący w lutym 2004 r. zlecił mu, na podstawie przedstawionego szkicu, opracowanie elektronicznej wersji spornego znaku.
Skarżący zakwestionował z jednej strony uznanie przez Urząd Patentowy RP za najważniejszą okoliczność fakt zarejestrowania w 2003 r. przez wnoszącego sprzeciw działalności gospodarczej pod nazwą BioConcept B. B. oraz wizualne porównanie oznaczenia słownego i słowno- graficznego zgłoszonego przez skarżącego, a z drugiej strony pominięcie okoliczności, że już od 2001 r. w rejestrze działalności gospodarczej widniały dwa podmioty, których firma zawierała oznaczenie Bio Koncept zajmujące się działalnością związaną z produkcją rolną. Podniósł, że nawet w elektronicznych bazach danych Urzędu można znaleźć zarejestrowane znaki towarowe BIOCONCEPT (dla innych klas towarowych) z datą pierwszeństwa sprzed 2003 r. W związku z tym uznał za nietrafne wywody na temat przyznania rzekomego współautorstwa do słownej części znaku. Jego zdaniem już samo to zestawienie było znane i nie ma w nim nic twórczego. Jedynie graficzne przedstawienie tych wyrazów może być uznane za utwór i tylko w tym kontekście można mówić o jego autorstwie I skarżący przypisuje sobie autorstwo tego oznaczenia. Zdaniem skarżącego Urząd naruszył przepisy art. 77, art. 78 i art. 80 k.p.a. poprzez niedostateczne wyjaśnienie okoliczności współpracy między stronami. Zarzucił pominięcie początkowego przemilczenia przez wnoszącego sprzeciw faktu istnienia takiej współpracy, bowiem w sprzeciwie B. B. nie wspomniał o powiązaniach między stronami. Dopiero w oświadczeniu z [...] stycznia 2011r. oraz piśmie z [...] lutego 2011 r. pojawiła się taka informacja podkreślająca współpracę z A. B., pracownikiem spółki O. sp. z o.o. Zwrócił uwagę na ewolucje stanowiska wnoszącego sprzeciw, skoro na ostatniej rozprawie w dniu [...] marca 2013 r. nie wypierał się współpracy, która nie miała charakteru formalnego. Jednocześnie wskazał na doświadczenie życiowe i postawił tezę, że nikt z zupełnie obcym człowiekiem nie wchodzi w spółkę cywilna i zgadza się, aby wspólnika reprezentował nieznany mu małżonek. Z tego tytułu logicznym jest, że musiały istnieć bliższe relacje miedzy stronami już w momencie zakładania spółki. Zarzucił, że z zeznań świadków wynika, że strony współpracowały między sobą, a w ustaleniu charakteru współpracy pomogłyby zeznania świadków, o których powołanie wnioskował. Jednakże Urząd oddalił wnioski dowodowe w tym zakresie i nie odniósł się do części materiału dowodowego. Przede wszystkim Urząd Patentowy RP przemilczał kopię korespondencji mailowej, z której jasno wynika, że to A. B. wysyłał emaile z załączonymi dokumentami oznaczonymi jako BioConcept. W uzasadnieniu nie wskazał, dlaczego Urząd Patentowy RP w całości pominął ten dowód. Nie zgodził się także z wnioskiem, że intencją zgłaszającego było zablokowanie możliwości używania oznaczenia oraz uzyskania prawa ochronnego przez wnoszącego sprzeciw i taka okoliczność nie wynika z okoliczności sprawy.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie.
Uczestnik postępowania A. B. nie zajął stanowiska w sprawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny ustalił i zważył, co następuje:
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
Uprawnienia wojewódzkich sądów administracyjnych, określone przepisami m.in. art. 1 § 1 i § 2 ustawy z 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269) oraz art. 3 § 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn.: Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.) - dalej jako p.p.s.a., sprowadzają się do kontroli działalności administracji publicznej pod względem jej zgodności z prawem, tj. kontroli zgodności zaskarżonego aktu z przepisami postępowania administracyjnego, a także prawidłowości zastosowania i wykładni norm prawa materialnego.
Aby wyeliminować z obrotu prawnego akt wydany przez organ administracyjny konieczne jest stwierdzenie, że doszło w nim do naruszenia bądź przepisu prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, bądź przepisu postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na rozstrzygnięcie, albo też przepisu prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania (art. 145 § 1 pkt 1 lit. a-c p.p.s.a.).
Zgodnie natomiast z postanowieniami art. 134 p.p.s.a. sąd dokonując oceny zaskarżonego aktu rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną.
Rozpoznania w pierwszej kolejności wymagały podniesione zarzuty procesowe, ponieważ zarzuty dotyczące niewłaściwego zastosowania prawa materialnego mogą być przedmiotem oceny wówczas, gdy stan faktyczny stanowiący podstawę zaskarżonego orzeczenia został ustalony w sposób prawidłowy, a więc bez naruszenia przepisów postępowania.
Przy analizie zasadności zarzutów procesowych należy mieć na uwadze istotę i specyfikę postępowania spornego. Przepis art. 256 ust. 1 p.w.p. stanowi, że do postępowania spornego przed UP w sprawach nieuregulowanych w ustawie stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego. W myśl art. 255 ust. 4 p.w.p. UP rozstrzyga sprawy w trybie postępowania spornego w granicach wniosku i jest związany podstawą prawną wskazaną przez wnioskodawcę. W orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego prezentowany jest pogląd, który Sąd podziela też w niniejszej sprawie, że zasada działania UP z urzędu w postępowaniu spornym w kwestiach ustalania stanu faktycznego sprawy i jej wszechstronnego wyjaśnienia, zawarta w przepisach art. 7, art. 75, art. 77, art. 80, art. 107 § 3 k.p.a., podlega odpowiedniej modyfikacji, stosownie do istoty i specyfiki tego postępowania (por. wyrok NSA z dnia 12 października 2010 r., sygn. akt II GSK 849/09, opubl. orzeczenia.nsa.gov.pl). W tezie wyroku z dnia 18 kwietnia 2007 r., sygn. akt II GSK 350/06 (Lex nr 322819) NSA zaakcentował, że w postępowaniu spornym UP nie może wyjść poza granice wniosku i wskazaną przez wnioskodawcę podstawę prawną, określające na tym etapie sprawę administracyjną.
Przy takim unormowaniu nie można przenosić do postępowania spornego przez art. 256 ust. 1 p.w.p., wynikających z art. 7, art. 77 § 1 k.p.a., obowiązków UP w zakresie zbierania dowodów oraz załatwiania spraw z uwzględnieniem interesu społecznego i słusznego interesu obywateli, ponieważ art. 255 ust. 4 p.w.p. jest przepisem zawierającym objętą nim pełną regulację wykluczającą możliwość uzupełniającego zastosowania tych przepisów k.p.a. Sama natura postępowania spornego, w którym Urząd Patentowy rozstrzyga spór pomiędzy stronami o przeciwstawnych interesach, bliższa pod wieloma względami kontradyktoryjnemu postępowaniu cywilnemu niż administracyjnemu, nakazuje daleko idącą ostrożność w przenoszeniu zasad określonych w Kodeksie postępowania administracyjnego do regulowania przebiegu postępowania spornego.
Oznacza to, że normy postępowania spornego w tej sprawie wyznacza treść sprzeciwu - zgłoszone przez wnioskodawcę zarzuty i wskazane podstawy prawne, a z uwagi na kontradyktoryjność tego postępowania, zasady te odnoszą się do obu stron postępowania administracyjnego: wnioskodawcy i uprawnionego, którego prawa zostały zakwestionowane. Na nich - w równym stopniu - spoczywa ciężar udowodnienia okoliczności, z których każda ze stron wywodzi korzystne dla siebie skutki prawne.
Organ zaś realizuje naczelną zasadę postępowania administracyjnego - zasadę prawdy obiektywnej, wyrażoną w art. 7 k.p.a., poprzez obowiązek wyczerpującego zbadania dowodzonych okoliczności w celu prawidłowego ustalenia stanu faktycznego sprawy, poprzez obowiązek dokonania wszechstronnej oceny podanych okoliczności konkretnej sprawy na podstawie analizy całego zgromadzonego materiału dowodowego i wyrażenie swojego stanowiska w uzasadnieniu podjętej decyzji. Także realizacji zasady zmierzającej na mocy art. 77 § 1 k.p.a. do wyczerpującego zebrania materiału dowodowego i następnie jego rozpatrzenia dokonuje poprzez ustalenie stanu faktycznego na podstawie wszystkich istotnych dowodów przedstawionych przez strony i wyjaśnienie podniesionych w sprawie zarzutów.
W konsekwencji powyższego, na mocy art. 80 k.p.a. na podstawie całokształtu materiału dowodowego organ ocenia, czy dana okoliczność została udowodniona. Organ może odmówić wiary określonym dowodom, jednakże dopiero po ich rozpatrzeniu, wyjaśniając przyczyny takiej ich oceny, co winno mieć odzwierciedlenie w uzasadnieniu decyzji (art. 107 § 3 k.p.a.). W sytuacji, gdy wyniki postępowania dowodowego zawierają sprzeczne ustalenia, organ ma obowiązek ustosunkowania się do tych sprzeczności przez wskazanie dowodów, które przyjął jako podstawę faktyczną rozstrzygnięcia i wyjaśnienie, którym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej i dlaczego. Uzasadnienie decyzji ma na celu wykazanie procesu myślowego, który doprowadził do ustalenia treści rozstrzygnięcia. Także spełnienie zasady określonej w art. 8 k.p.a. wymaga prowadzenia postępowania administracyjnego w taki sposób, aby w uzasadnieniu decyzji przekonać stronę, że jej stanowisko zostało poważnie wzięte pod uwagę, a jeżeli zapadło inne rozstrzygnięcie, to przyczyną tego są istotne powody.
Przenosząc te zasady postępowania na grunt sprawy niniejszej, w ocenie Sądu - wbrew zarzutom skargi, powołane wyżej przepisy postępowania nie zostały naruszone, bowiem organ zastosował wskazane wyżej reguły procesowe zarówno w zakresie ustaleń faktycznych jak i oceny materiału dowodowego.
Należy zgodzić się z oceną dokonaną w zakresie zarzutu z art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p., który legł u podstaw unieważnienia prawa skarżącego. Przepis stanowi, że nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia jeżeli zostały zgłoszone w celu uzyskania ochrony do Urzędu Patentowego w złej wierze.
Należy wskazać, że zgłoszenie znaku towarowego w złej wierze ma miejsce wówczas, gdy następuje pomimo wiedzy lub niewiedzy, będącej następstwem braku staranności, o istnieniu cudzego prawa lub interesu godnego ochrony, które mogą być przez to zagrożone i z zamiarem szkodzenia tym interesom. Dla oceny złej wiary zgłaszającego istotne znaczenie ma właśnie zamiar naganny z punktu widzenia zasad uczciwości. Jest tak wówczas, gdy zgłoszenie znaku jest dokonywane w celu wyeliminowania konkurenta z zamiarem przechwycenia jego klienteli.
Oznacza to, że działa w złej wierze ten, kto wie lub przy dołożeniu należytej staranności powinien wiedzieć o rzeczywistym używaniu znaku przez innego przedsiębiorcę z sukcesem i - uprzedzając jego wniosek o rejestrację znaku - sam dokonuje zgłoszenia tego znaku.
W literaturze podkreśla się, iż o działaniu w złej wierze można mówić w przypadku nieuczciwych zachowań, których celem jest zawłaszczenie cudzych oznaczeń, zgłoszenia znaku towarowego w celu zablokowania konkurentowi uzyskania rejestracji (zob. E. E. Nowińska, M. J. du Vail. Pojęcie złej wiary w prawie znaków towarowych, Księga pamiątkowa z okazji 85-lecia ochrony własności przemysłowej w Polsce, s. 143 i n.)
W wyroku TS wydanego w sprawie C-529/07 z dnia 2009-06-11 Chocoladefabriken Lindt & Sprungli AG v. Franz Hauswirth GmbH (orzeczenie wstępne) ZOTSiS 2009/6B/I-4893 stwierdzono, że "w celu oceny istnienia złej wiary zgłaszającego w rozumieniu art. 51 ust. 1 lit. b) rozporządzenia nr 40/94 w sprawie wspólnotowego znaku towarowego sąd krajowy zobowiązany jest uwzględniać wszelkie istotne czynniki właściwe w danym przypadku i istniejące w chwili dokonywania zgłoszenia dotyczącego rejestracji oznaczenia jako wspólnotowego znaku towarowego, a w szczególności:
- okoliczność, że zgłaszający wiedział lub powinien wiedzieć, iż osoba trzecia używa w co najmniej jednym państwie członkowskim oznaczenia identycznego lub podobnego dla towaru identycznego lub do złudzenia podobnego do oznaczenia zgłoszonego do rejestracji;
- zamiar uniemożliwienia przez zgłaszającego dalszego używania tego oznaczenia przez osobę trzecią;
- stopień ochrony prawnej, z której korzysta oznaczenie osoby trzeciej i oznaczenie zgłoszone do rejestracji.
Domniemanie znajomości przez zgłaszającego faktu, że osoba trzecia używa w co najmniej jednym państwie członkowskim oznaczenia identycznego lub podobnego dla towaru identycznego lub do złudzenia podobnego do oznaczenia zgłoszonego do rejestracji, może wynikać w szczególności z ogólnej znajomości w odnośnym sektorze gospodarczym faktu takiego używania, przy czym o takiej znajomości można wnioskować zwłaszcza na podstawie czasu trwania takiego używania. Im dłużej trwa to używanie, tym jest bowiem bardziej prawdopodobne, że zgłaszający wiedział o tym w momencie dokonywania zgłoszenia rejestracyjnego. Jednakże domniemanie to nie wystarczy, by stwierdzić istnienie złej wiary zgłaszającego. Zamiar zgłaszającego w chwili dokonywania zgłoszenia rejestracyjnego jest elementem subiektywnym, który powinien być stwierdzany poprzez odniesienie do obiektywnych okoliczności danej sprawy".
Powyższe zasady trafnie przystają do okoliczności faktycznych niniejszej sprawy, które w zdecydowanej mierze tj. - mającej znaczenie w sprawie - zostały przyznane przez samego uprawnionego, a zatem pozostają poza sporem i nie ma potrzeby ich dowodzenia. Samo zaprzeczanie faktowi uniemożliwienia przez uprawnionego dalszego używania tego oznaczenia przez B. B. nie może odnieść żadnego skutku w sytuacji, gdy wnoszącemu sprzeciw organ odmówił rejestracji znaku "Bio Concept" powołując się na sporną rejestrację. Już tylko ta okoliczność stanowi o przeszkodzie używania znaku.
W ocenie Sądu, Urząd Patentowy prawidłowo bowiem ustalił, że w porównywanych znakach skarżącego A. B. i B. B. występuje identyczne słowo "Bio Concept", więc organ zobowiązany był zbadać, jaką rolę pełni to słowo w każdym ze znaków oraz kto pierwszy wprowadzał do obrotu gospodarczego towar - w tej samej bądź podobnej klasie.
Podstawowym dowodem materialnym w niniejszej sprawie jest, jak prawidłowo ocenił organ - zaświadczenie o wpisie do ewidencji działalności gospodarczej z dnia [...] lipca 2013 r., z którego wynika, że B. B. rozpoczął w tym dniu prowadzenie działalności gospodarczej pod nazwą "BIO CONCEPT", której przedmiotem był skup i sprzedaż płodów rolnych oraz eksport - import. Z kolei faktury VAT powołane przez organ potwierdzają, że wnoszący sprzeciw prowadził pod nazwą "BIO CONCEPT" sprzedaż owoców i warzyw w latach 2003 - 2007. Wnoszący sprzeciw przedłożył również faktury potwierdzające zakup różnego rodzaju artykułów biurowych w latach 2005 - 2006. Załączył również faktury wystawione z tytułu rejestracji na jego rzecz domeny internetowej www.bioconcept.pl, faktury poświadczające jego udział w targach żywności ekologicznej w styczniu 2006 roku oraz fragment publikacji "[...]" z 2005 roku, w którym zawarta jest reklama jego przedsiębiorstwa zawierająca jego słowno - graficzny znak "Bio Concept" identyczny ze spornym znakiem [...] ( karty 4-5, tom I). Wykazał zatem używanie przez siebie ww. znaku do celów prowadzonej działalności.
Zdaniem Sadu, organ prawidłowo ustalił, że z umowy spółki cywilnej zawartej przez B. B. z A. B. w dniu [...] czerwca 2006r. wynika, że prowadzili oni wspólne przedsiębiorstwo pod nazwą "BIO CONCEPT" B. B. A. B. s.c., którego przedmiotem działalności był handel hurtowy i komisowy oraz przetwórstwo owoców i warzyw. Poza sporem jest, że urnowa nie regulowała kwestii prawa do oznaczenia "BIO CONCEPT". Z dokumentu wynika, że A. B. miał prawo do zastępowania A. B. w prowadzeniu działalności gospodarczej w ramach wskazanej powyższej spółki cywilnej.
W ocenie Sadu Urząd Patentowy, powołując się na całokształt materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie, prawidłowo ustalił i ocenił, że uprawniony znacznie później, albowiem dopiero w dniu [...] lutego 2007 r., zaczął posługiwać się w nazwie prowadzonej działalności gospodarczej oznaczeniem "BIO-CONCEPT Plus" (karty 1-la, tom I), a przedmiotem jego działalności jest m.in. handel hurtowy, detaliczny i komiksowy oraz przetwórstwo owoców i warzyw.
Urząd Patentowy prawidłowo dokonał całościowej oceny podobieństwa przeciwstawionych znaków towarowych, co wynika z lektury uzasadnienia zaskarżonej decyzji, w której organ badał podobieństwo przeciwstawionych znaków w płaszczyźnie fonetycznej, znaczeniowej oraz wizualnej.
W ocenie Sądu, organ prawidłowo ocenił, że sporny znak towarowy "BIO CONCEPT" o numerze [...] jest bardzo podobny do oznaczenia "BIO CONCEPT" używanego przez wnoszącego sprzeciw w związku z produkcją i sprzedażą owoców i warzyw oraz przetwórstwem owoców i warzyw. Sporny znak towarowy składa się bowiem ze słów "Bio" i "Concept" zapisanych charakterystyczną czcionką o pochylonej kursywie. Pierwsza litera słowa "Concept" jest znacznie większa od pozostałych liter, przez co wyróżnia się szczególnie w tym znaku. Literę "o" występującą w słowie "Concept" stanowi stylizowany rysunek jabłka. W dolnej części znaku znajduje się fragment elipsy. Należy się zgodzić, że najbardziej wyróżniającymi się elementami w spornym znaku towarowym są słowa "Bio" i "Concept". Dominują one wizualnie nad pozostałymi elementami graficznymi tego znaku oraz mają charakter fantazyjny w stosunku do oznaczonych tym znakiem towarów i usług. Co więcej, wnoszący sprzeciw oraz uprawniony prowadzą działalność gospodarczą w tym samym regionie, w bliskiej odległości, w tej samej branży. Oznacza to, że odbiorcami, potencjalnymi klientami tych podmiotów mogą być ci sami konsumenci. W konsekwencji oznacza to, że możliwość odróżnienia znaków jest znikoma.
Powyższa ocena, zdaniem Sądu trafna, oznacza także, że Kolegium Orzekające prawidłowo uznało, że zgłoszenie spornego znaku towarowego było w swoim kształcie nieuczciwe. Sporny znak towarowy został bowiem zgłoszony przez uprawnionego w sytuacji, gdy wiedział on, że inny przedsiębiorca od kilku lat używał podobnego oznaczenia. Wszak przed zgłoszeniem spornego znaku A. B. prowadził w imieniu A. B. razem z B. B. spółkę cywilną i wiedział, że wnoszący sprzeciw prowadził działalność gospodarczą pod nazwą BIO CONCEPT. Uprawniony sam potwierdził, że zastępując swoją żonę był faktycznym wspólnikiem prowadzącym razem z B. B. działalność gospodarczą w ramach spółki cywilnej. Co więcej, uprawniony przyznał, że nie jest wyłącznym autorem oznaczenia słownego Bio Concept, a jedynie jego współautorem - razem z B. B. Ma rację organ, że wiedzę uprawnionego o używaniu przez wnoszącego sprzeciw oznaczenia BIO CONCEPT potwierdzają również faktury na kartach: 47-49, 95-97, tom I), na których A. B. podpisał się jako pracownik nabywcy towarów, czyli spółki O., których sprzedawcą była firma BIO CONCEPT B. B..
Wbrew zarzutom skarżącego, powyższe okoliczności nie pozwalają na uznanie, by skarżący nie posiadał wiedzy o wcześniejszym używaniu spornego oznaczenia przez wnoszącego sprzeciw. Oznacza to, że uprawniony zgłaszając sporny znak towarowy zdawał sobie sprawę z tego, że prawo do oznaczenia Bio Concept przysługuje B. B., z którym współpracował. Łączył go zatem szczególny stosunek zaufania, mimo tego dokonał zgłoszenia na swoją rzecz de facto znaku tożsamego, bowiem jego zasadniczym elementem jest oznaczenie Bio Concept. Dokonał tego bez wiedzy i zgody B. B., chociaż ostatecznie przyznał, że obaj są współwłaścicielami znaku.
W powyższych okolicznościach ma rację Urząd Patentowy, że skarżący nie udowodnił, że przed [...] lipca 2003 r. współpracował z wnoszącym sprzeciw w ramach spółki cywilnej. Nie przedłożył bowiem jakichkolwiek dowodów potwierdzających, że tego rodzaju współpraca pomiędzy stronami miała miejsce w tamtym okresie czasu. Za dowód nie można uznać zdjęcia przedstawiającego dwie osoby stojące przed bliżej nieokreślonym budynkiem, czy fakturę z lipca - września 2003 roku. Prawidłowo ocenił organ, że w dokumentach tych A. B. figuruje jako "osoba uprawniona do odbioru faktury VAT". To B. B. "BIO CONCEPT" jest wystawcą tych faktur. Dokumenty te dotyczą sprzedaży przez B. B. różnego rodzaju owoców dla O. Sp. z o.o. z siedzibą w P., w której to firmie zatrudniony był A. B. Powyższe faktury potwierdzają zatem, że A. B. jako pracownik spółki O. i B. B. byli stronami transakcji sprzedaży towarów z ramienia różnych firm. Dowody te nie potwierdzają współpracy stron w formie spółki cywilnej, skoro A. B. podpisuje się jako pracownik firmy O. Sp. z o.o. z siedzibą w P., a B. B. prowadził firmę "Bio Concept".
Urząd Patentowy prawidłowo zatem ocenił, że zeznania świadków – J. S., W. C. i B. S. także nie potwierdzają okoliczności prowadzenia przez uprawnionego i w przed [...] lipca 2003 r. wspólnej działalności gospodarczej, ani tego, że A. B. jako pierwszy posługiwał się oznaczeniem "Bio Concept". Dokładna analiza treści zeznań w/w świadków pozwala stwierdzić, że świadkowie nie mieli żadnej wiedzy o powyższych okolicznościach.
Sąd podzielił ocenę organu w zakresie dowodu w postaci oświadczenia A. z R. z dnia [...] stycznia 2011 r. Takie oświadczenie bowiem nie przeczy wcześniejszemu używaniu znaku przez uczestnika postępowania. W sytuacji kolizji prawa do znaku dowód ten nie potwierdza, że to Skarżącemu przysługują prawa autorskie prawa osobiste i majątkowe do znaku słowno-graficznego "Bio Concept" skoro uczestnik wykazał wcześniejsze używanie w obrocie tego oznaczenia. Ponadto powyższe oświadczenie nie zostało poparte jakimkolwiek rachunkiem lub innym dokumentem, który potwierdzałby, że uprawniony zlecił w/w firmie w 2004 roku wykonanie logu znaku słowno - graficznego "Bio Concept" w wersji elektronicznej na podstawie szkicu znaku.
Należy przyznać rację Urzędowi Patentowemu, że nawet gdyby uprawniony udowodnił, że przysługują mu autorskie prawa osobiste i majątkowe do koncepcji graficznej spornego znaku towarowego, to okoliczność ta i tak nie wyłączałaby działania uprawnionego w złej wierze. Przyznał on bowiem, że jest jedynie współautorem (razem z B. B.) oznaczenia słownego "Bio Concept". Element ten stanowi wszak dominujący dominujący element spornego znaku. Szata graficzna "jego" znaku nie jest na tyle charakterystyczna, aby można było uznać , że jest ona ważniejsza od słów "Bio Concept". Istotne jest natomiast, że ze wskazanych wyżej dokumentów (m.in. faktur) wynika, że uprawniony wiedział, że
B. B. posługiwał się od 2003 roku nazwą BIO CONCEPT w prowadzonej przez niego działalności gospodarczej. Zgłoszenie takiej sytuacji spornego znaku towarowego bez wiedzy i zgody B. B. także stanowi o złej wierze uprawnionego.
Sąd zgadza się z oceną organu, że nawet udowodnienie przez uprawnionego, że współpracował on z B. B. przed [...] lipca 2003 r. w ramach spółki cywilnej BIO CONCEPT to także nie wyłączałoby jego złej wiary w zgłoszeniu spornego znaku towarowego. Gdyby nawet współpraca stron w takiej formie rzeczywiście miała miejsce, to prawo do oznaczenia BIO CONCEPT przysługiwałoby wspólnikom spółki cywilnej, czyli również B. B.. Zgłoszenie przez uprawnionego w takich okolicznościach spornego znaku bez wiedzy i zgody B. B. również nastąpiłoby w złej wierze. Dlatego, zdaniem Sadu, jedynie w kategoriach uchybienia procesowego - nie mającego istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia - należy potraktować pominięcie przez organ w ocenie e-maila, na który powołuje się skarżący na którym widnieje nazwa "Bio Concept".
W sytuacji bowiem - nawet nieformalnego działania gospodarczego skarżącego z B. B., to ten ostatni figurował jako wprowadzający do obrotu produkty oznaczone nazwą "BIO CONCEPT" i nazwa ta służyła do odróżniania jego towarów i działalności wprowadzanych do obrotu. Zakładając hipotetycznie nawet i taki scenariusz zdarzeń, skarżący nie miał własnego samoistnego prawa do ochrony na swoją wyłączną rzecz znaku "Bio Concept".
Powyższe potwierdza zatem prawidłową ocenę Urzędu Patentowego, że okoliczności niniejszej sprawy świadczą o tym, że uprawniony dokonując zgłoszenia do ochrony spornego znaku wiedział o używaniu od kilku lat przez inny podmiot oznaczenia "BIO CONCEPT". Wykorzystał on tę wiedzę w celu uzyskania prawa wyłącznego na sporny znak blokując w ten sposób wnoszącemu sprzeciw możliwość posługiwania się tym oznaczeniem i uzyskania prawa ochronnego na to oznaczenie. Szczególnie w sytuacji gdy strony łączyłby stosunek zaufania wynikający ze współpracy, o której mówi skarżący.
Nie budzi w orzecznictwie sporu fakt, że zgłoszenie znaku towarowego w złej wierze ma miejsce wówczas, gdy następuje ono pomimo wiedzy lub w wyniku niewiedzy o istnieniu cudzego prawa, które może być przez to naruszone, lub gdy jest ono dokonane w innym celu, niż chęć posiadania prawa jego wyłącznego używania dla oznaczenia własnych towarów i usług. O złej wierze zgłaszającego świadczyć może naganność jego postępowania, czyli np. rejestracja znaku przez dystrybutora towarów firmy posiadającej prawa do tego znaku, czy zgłoszenie znaku do rejestracji, gdy należy do innego podmiotu w sytuacji, gdy strony łączą kontakty wskazujące na świadomość zgłaszającego, że uzyskał prawo ochronne na cudzy znak towarowy. Potwierdza to fakt, że uprawniony jako pełnomocnik swojej żony (będącej wspólniczką wnoszącego sprzeciw) miał pełną świadomość, że B. B. przysługuje prawo do oznaczenia BIO CONCEPT, która stanowi zasadniczy element spornego znaku. Zajmował się on bowiem sprawami spółki cywilnej BIO CONCEPT w imieniu żony A. B., a nie w imieniu własnym. Prawidłowa jest ocena, że zachowanie takie należy potraktować jako nacechowane złą wiarą, naruszające dobre obyczaje handlowe, wykorzystujące w sposób niedozwolony stosunek szczególnego zaufania wiążący uprawnionego z wnoszącym sprzeciw jako wspólnikiem spółki cywilnej BIO CONCEPT. Wykorzystanie zatem istniejącego już na rynku oznaczenia w zgłoszeniu uprawnionego stanowi zablokowanie wnioskodawcy możliwość uzyskania prawa ochronnego na ten znak w przyszłości i posługiwania się nim.
Powyższe okoliczności, w ocenie Sądu dawały organowi uzasadnioną podstawę do nieuwzględnienia wniosku o przesłuchanie świadków: J. B. i M. D.. Należy przyznać rację, że dopuszczenie tych dowodów dotyczyło okoliczności nie mających znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy (pomówienie przez wnoszącego sprzeciw M. D. o działanie w zmowie z A. B. i A. B. w celu przejęcia kontrahentów i innych kontaktów, jak również jakoby otrzymał on od wnoszącego sprzeciw polecenie przygotowania dokumentów niezbędnych do rejestracji znaku BIO-CONCEPT), bądź okoliczności, które nawet jeśli zostałyby potwierdzone przez tych świadków to nie mogły wpłynąć na odmienne rozstrzygnięcie przedmiotowej sprawy (współpraca pomiędzy A. B. i B. B. od 2003 roku). Wyżej oceniono, że nawet wykazanie, iż A. B. współpracował z B. B. w ramach spółki cywilnej BIO CONCEPT także oznaczałoby, że zgłoszenie spornego znaku nastąpiło w złej wierze. Gdyby bowiem taka współpraca miała rzeczywiście miejsce, to prawo do oznaczenia BIO CONCEPT przysługiwałoby wspólnikom spółki cywilnej, czyli również B. B. Zatem zgłoszenie spornego znaku przez uprawnionego także stanowiłoby działanie w złej wierze bez zgody i wiedzy domniemanego wspólnika.
Odnosząc się do zarzutu skarżącego w zakresie nie dopuszczenie dowodów wnioskowanych przez skarżącego i wadliwej oceny materiału dowodowego podnieść należy, że w świetle art. 75 § 1 k.p.a. jako dowód należy dopuścić wszystko co może się przyczynić do wyjaśnienia sprawy a co nie jest sprzeczne z prawem. W szczególności dowodem mogą być dokumenty, zeznania świadków, opinie biegłych oraz oględziny. Wymienione środki dowodowe ustawodawca stawia na równi, nie wskazuje stopnia ich ważności, bowiem z zasady oceny dowodów wskazanej w art. 80 k.p.a. wynika, że organ administracji publicznej ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona.
Powyższe oznacza, że w przypadku braku dowodów z dokumentów, dowody z zeznań świadków mają wartość równorzędną, a ich ocena dokonywana jest w całokształcie całości materiału. Natomiast pisemne stanowiska stron, ich wyjaśnienia złożone na rozprawie nie są wprawdzie dowodami w rozumieniu kodeksu postępowania administracyjnego, ale ich wiarygodność podlega swobodnej ocenie w ramach art. 80 k.p.a. - w szczególności, gdy pozostają w sprzeczności z zeznaniami świadka na którego się powołują.
Taka sytuacja w niniejszej sprawie nie zachodzi, bowiem szereg istotnych dla sprawy okoliczności zostało przyznanych przez skarżącego, choćby twierdzenie o wspólnym używaniu znaku Bio Concept w ramach prowadzonej wspólnie działalności gospodarczej. Już tylko takie twierdzenie stanowi o złej wierze skarżącego, który przyznaje, że nie był jedynym właścicielem spornego znaku.
W ocenie Sądu, stan faktyczny sprawy w przedmiocie przesłanek z art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. został ustalony i oceniony prawidłowo i uzasadniał poczynione rozstrzygnięcie. Organ nie naruszył zatem art. 7, 77 § 1, 80 i 107 § 3 k.p.a. w sposób mogący mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Należy podkreślić, że skoro Urząd Patentowy związany także i w tym zakresie granicami wniosku, dokonując ustalenia stanu faktycznego w przedmiocie istnienia bądź nie praw osobistych i majątkowych obowiązany był do dochowania podstawowych zasad procesowych zmierzających do dochodzenia prawdy obiektywnej i tego dochował.
Z powyższych względów Sąd skargę oddalił na mocy art. 151 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło