VI SA/Wa 399/17

WyrokWSA w Warszawie2017-08-24

Skład orzekający: Marzena Milewska - Karczewska, Izabela Głowacka – Klimas, Pamela Kuraś-Dębecka

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowy nazwane przez strony umowami o dzieło, których przedmiotem było wykonywanie transkrypcji nagrań audio/video, powinny być kwalifikowane jako umowy o dzieło, czy jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu, w kontekście podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowy nazwane przez strony umowami o dzieło, których przedmiotem było wykonywanie transkrypcji, nie spełniają cech umowy o dzieło. Brak było indywidualnie uzgodnionego rezultatu, możliwości weryfikacji dzieła pod kątem wad fizycznych oraz cech szczególnych związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy. Prace miały charakter odtwórczy i powtarzalny, wymagający starannego działania, co jest charakterystyczne dla umów zlecenia lub umów o świadczenie usług. W związku z tym, K. C. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Stan faktyczny
Spółka T. S.A. zaskarżyła decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, który utrzymał w mocy decyzję Dyrektora Oddziału NFZ ustalającą, że K. C. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umów nazwanych umowami o dzieło, które w rzeczywistości miały cechy umów zlecenia. Przedmiotem umów było wykonywanie transkrypcji nagrań. Spółka zarzuciła naruszenie przepisów proceduralnych i materialnych, twierdząc, że umowy te były umowami o dzieło, a nie umowami zlecenia, co wyłączałoby obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Marzena Milewska - Karczewska Sędziowie Sędzia WSA Izabela Głowacka – Klimas (spr.) Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka Protokolant st. sekr. sąd. Jarosław Kielczyk po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 24 sierpnia 2017 r. sprawy ze skargi T. S.A. z siedzibą w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] listopada 2016 r. nr [...] w przedmiocie podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (Prezes NFZ) decyzją z [...] listopada 2016 r., nr [...], utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (Dyrektor Oddziału NFZ) z [...] grudnia 2014 r. w sprawie ustalenia, że K. C. (uprzednio R.) (ubezpieczona, zainteresowana) podlegała w okresach: [...] obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu z tytułu wykonywania umów, do których zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, nazwanych umowami o dzieło, zawartych z płatnikiem: [...] S.A. z siedzibą w [...] (skarżąca). Podstawę materialnoprawną zaskarżonej decyzji stanowił art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 oraz na podstawie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz.U. z 2015 r. poz. 581 ze zm.; dalej "ustawa o świadczeniach") oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2016 r. poz. 23 ze zm.; dalej "Kpa."). Jak wynika z akt sprawy, Zakład Ubezpieczeń Społecznych [...] Oddział w [...] pismem z dnia [...] sierpnia 2014 r. zwrócił się do Dyrektora Oddziału NFZ z wnioskiem o wydanie decyzji w zakresie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym K. C. z tytułu zawartych umów z płatnikiem składek w ww. okresach. W ww. piśmie ZUS wskazał, że w trakcie kontroli przeprowadzonej u płatnika składek, tj. [...] S.A. ustalono, że nie dokonał on zgłoszenia K. C. z tytułu zawartych umów, nazwanych przez płatnika składek "umowami o dzieło", noszących cechy umów o świadczenie usług, w ww. okresach. Przedmiotem zawartych umów było: "wykonywanie transkrypcji". W zawartych umowach strony zastrzegły, że wobec osób trzecich za niewykonanie lub nienależyte wykonanie dzieła odpowiedzialność ponosi płatnik. Ponadto ZUS poinformował, że K. C. w okresie wykonywania ww. umów posiadała inny tytuł do obowiązkowych ubezpieczeń społecznych u innego płatnika składek, tym samym z tytułu wykonywania umów o świadczenie usług powinna być objęta wyłącznie obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym. Celem wnikliwego wyjaśnienia sprawy Dyrektor [...] NFZ zwrócił się pismem z dni [...] września 2014 r. do Płatnika oraz Ubezpieczonej z prośbą o wskazanie co należało do obowiązków Ubezpieczonej z tytułu zawartych umów oraz o wskazanie, gdzie umowy były wykonywane i czy w trakcie ich realizacji był sprawowany nadzór. Płatnik przy piśmie z dnia [...] września 2014 r. oświadczył między innymi, że: "zawarł z Ubezpieczoną umowy będące przedmiotem postępowania oraz wskazał ich przedmiot; wyjaśnił, że w zakresie czynności wykonywanych w ramach obu umów wchodziło odebranie od Płatnika płyt z nagraniem audio-video lub audio, odtworzenie ich na komputerze lub TV i w trakcie odsłuchu spisanie w programie Word żywych wypowiedzi badanych. W efekcie tych czynności powstawała transkrypcja - dokument z zapisem wypowiedzi badanych zapisany w formacie Word. Płatnik w swoim piśmie zamieścił również uzasadnienie prawne, w którym podniósł, że; w niniejszej sprawie w pierwszej kolejności powinien wydać decyzję Zakład Ubezpieczeń Społecznych albowiem obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu podlegają osoby podlegające obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym; strony w ramach swobody umów mogły zawrzeć umowy o dzieło; w ocenie Płatnika zawarte umowy spełniają wszystkie przesłanki, ażeby uznać je za modelowe umowy o dzieło; zamiarem i celem stron było uzyskanie konkretnego efektu-dzieła, a nie określonych starań. Wobec tego, należy taką sytuację zakwalifikować jako czynność rezultatu, od której dopiero uzależniona jest płatność dla tworzącego dzieło; Płatnik zastrzegł możliwość weryfikacji wad dzieł i ograniczanie lub odmowę wypłaty wynagrodzenia w razie ich wykrycia; fakt realizowania umów poprzez wykonywanie powtarzalnych czynności faktycznych, do których niezbędna jest staranność, nie sprzeciwia się istocie umowy o dzieło. Pogląd ten podziela także orzecznictwo. Zgodnie ze stanowiskiem Sądu Najwyższego z dnia 13 marca 1967 r. (sygn. akt: I CR 500/1966): "Umowa o dzieło nie traci swojego charakteru przez to, że przedmiotem zobowiązania jest zamiast jednego, większa ilość działań tego samego rodzaju, bowiem pomimo zmiany ilościowej, treść zobowiązania nie uległa zmianie". Płatnik podkreślił ponadto, że nie można opierać się wyłącznie na podstawie dosłownego i literalnego brzmienia samych umów. Takie zachowanie prowadzi w konsekwencji do braku zbadania zamiaru stron i celu umowy; Wskazał, że zakładając nawet hipotetycznie, że konkretna umowa nie zostanie zakwalifikowana w całej rozciągłości za klasyczną umowę o dzieło, to fakt ten nie może automatycznie determinować cech odpowiadającym np. umowie zlecenia. W ocenie Płatnika sztuczne przyporządkowanie zawartych umów innemu rygorowi przeczy ich istocie. Ubezpieczona w odpowiedzi na wezwanie [...] NFZ w piśmie z dnia [...] września 2014 r. potwierdziła, wykonywanie na rzecz Płatnika pracy na podstawie umów będących przedmiotem niniejszego postępowania; wskazała, że do jej zadań należało spisywanie tekstu z nagrań dźwiękowych (audio lub video); praca wykonywana przez nią była w domu, na komputerze, który był jej własnością; wskazała, że decydując się na wykonanie pracy musiała za każdym razem wyrazić zgodę na zaproponowany przez pracodawcę termin wykonania pracy; podczas wykonywania pracy nie był nad nią sprawowany nadzór, dopiero po przesłaniu przez nią transkrypcji dowiadywała się o poprawkach do wprowadzenia. Poprawki związane były zazwyczaj z formatowaniem tekstu. Dyrektor [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia, po analizie zgromadzonych dokumentów, decyzją nr [...] z dnia [...] grudnia 2014 r. stwierdził, te Zainteresowana podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w okresie od [...] z tytułu wykonywania pracy na podstawie umów o świadczenie usług, do których zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, nazwanych umowami o dzieło, zawartych z płatnikiem: [...] S.A. z siedzibą w [...]. Odwołanie od ww. decyzji wniósł płatnik składek w dniu [...] stycznia 2015 r. Odwołanie wniesione zostało w terminie. W toku postępowania przed organem II instancji płatnik składek pismem z dnia [...] lipca 2015 r., uzupełnił argumentację przedstawioną w odwołaniu przesyłając dowód w sprawie - płytę CD zawierającą "rezultaty (efekty) spornej umowy", tj. materiał odnośnie Zainteresowanej, która zawiera transkrypcję badań FGI. Utrzymując w mocy decyzję organu I instancji Prezes NFZ wskazał, że nie podziela stanowiska [...] prezentowanego w odwołaniu, że umowa zawarta przez [...] spełnia wszystkie przesłanki by uznać ją za modelową umowę o dzieło. Jak wskazał Prezes NFZ, z akt sprawy wynika, że w ww. okresach ubezpieczona zawierała z płatnikiem umowy nazwane przez strony "umowami o dzieło", których przedmiotem wykonanie transkrypcji. Z protokołu kontroli Zakładu Ubezpieczeń Społecznych oraz informacji o sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń do protokołu kontroli wynika, że przedmiotem zakwestionowanych umów było wykonywanie czynności, które swoim charakterem obejmowały zakres starannego działania. Prezes NFZ podniósł, iż zgodnie z art. 734 § 1 k.c. przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Natomiast zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Przedmiotem tej umowy jest zatem zobowiązanie do wykonania określonego dzieła, które może mieć charakter materialny jak i niematerialny, zaś sama umowa jest umową rezultatu. W judykaturze przyjmuje się, że umowa zlecenia to umowa o świadczenie usług, a umowa o dzieło to umowa polegająca na wykonywaniu usług (umowa rezultatu). W ocenie Prezesa NFZ wypełnianie zadań w ramach przedmiotowych umów nazwanych "umowami o dzieło", nie sposób tak zakwalifikować, gdyż polegały one na dokonywaniu przez ubezpieczoną określonych czynności z należytą starannością. Były to więc umowy starannego działania. Jak podkreślił organ przedmiotem umowy o dzieło jest zobowiązanie do wykonania określonego dzieła poprzez stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci, w jakiej dotychczas nie istniało. Dzieło powinno mieć byt samoistny niezależny od działania wykonawcy i możliwość uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Dzieło musi również istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Z kolei wykonywanie określonej czynności, czy też szeregu powtarzających się czynności bez względu na to jaki rezultat czynność ta przyniesie jest właściwe dla umów, co do których mają zastosowanie przepisy kodeksu cywilnego o umowie zlecenia. Prezes NFZ podkreślił, po zapoznaniu się z transkrypcjami zamieszczonymi na nośniku elektronicznym, które zostały przekazane przez płatnika składek w trakcie prowadzonego postępowania przez organ II instancji należy stwierdzić, iż praca polegała na zapisie nagranych przeprowadzonych wywiadów i miała ona charakter odtwórczy. Czynności wykonywane przez Zainteresowaną miały prowadzić do "rezultatu" w postaci wykonania transkrypcji, jednakże w żadnym razie nie były charakterystyczne dla umowy o dzieło, bowiem wynikały one z pewnych powtarzalnych prac, wymagających staranności działania, aby przepisać usłyszany tekst. Zawarte pomiędzy stronami umowy nie przewidywały określonego rezultatu, w postaci zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego. Ponadto ww. czynności nie mają cech szczególnych, związanych z osobistymi właściwościami wykonawcy, nie wymagają od wykonawcy posiadania specyficznych cech czy umiejętności, poza umiejętnościami zawodowymi, wyuczonymi. Praca ta może zostać wykonana przez każdą osobę, która nabędzie odpowiednie przygotowanie praktyczne. W uzasadnieniu decyzji Prezes NFZ przytoczył również orzecznictwo dotyczące umowy o dzieło. Odnosząc się do zarzutu płatnika, iż organ naruszył art. 8 k.p.a. prowadząc postępowanie sposób nie budzący zaufania do organu, Prezes NFZ podkreślił, iż zgodnie z wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu z dnia 2 lutego 2012 r., sygn. akt: II SA/Po721/11: "spełnienie normy wynikającej z przepisu art. 8 k.p.a. wymaga prowadzenia postępowania administracyjnego w taki sposób, aby w szczególności w uzasadnieniu decyzji przekonać stronę, że jej stanowisko zostało poważnie wzięte pod uwagę, a jeżeli zapadło inne rozstrzygnięcie, to przyczyną tego są istotne powody". W ocenie Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia zostały podjęte przez organ I instancji odpowiednie czynności zmierzające do zebrania pełnego materiału dowodowego. Rozstrzygnięcie w przedmiotowej sprawie zostało wydane na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego, ze szczególnym uwzględnieniem zawartych przez strony umów, przekazanego materiału dowodowego oraz protokołu kontroli ZUS-u wraz z zastrzeżeniami, w oparciu o mające w sprawie zastosowanie przepisy prawa materialnego i procesowego oraz przywołane orzecznictwo sądów. W skardze do Sądu na powyższą decyzję Prezesa NFZ spółka [...] zarzuciła: I. naruszenie przepisów postępowania, tj.: 1. art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80, a także art. 107 § 3 Kpa., poprzez niewyjaśnienie wszystkich okoliczności istotnych dla prawidłowego i pełnego rozstrzygnięcia sprawy oraz dokonanie dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodów, bez wyraźnego wskazania przyczyn nieuwzględnienia twierdzeń i stanowiska skarżącej; 2. art. 78 § 1 w związku z art. 77 § 1 Kpa., poprzez niepodjęcie wszelkich niezbędnych działań w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy i przyjęcie, że głównym motywem zawierania umów o dzieło było uniknięcie obowiązku opłacania składek na ubezpieczenia społeczne, podczas gdy strony (skarżąca i wykonujący dzieło) preferowały tę formę współpracy z uwagi na swobodę wykonywania pracy; - które to naruszenia, w ocenie skarżącej, miały istotny wpływ na wynik sprawy; II. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.: 1. art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach poprzez bezpodstawne, nieuzasadnione jego zastosowanie i przyjęcie, że wykonujący umowę o dzieło zawartą ze Skarżącą, podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu podczas gdy wykonujący umowę o dzieło zawartą ze Skarżącą nie spełnił przesłanki do podlegania ubezpieczeniu społecznemu z tytułu umowy zlecenia, co w konsekwencji prowadziłoby do objęcia go obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym. 2. art. 65 k.c. poprzez dokonanie jego błędnej wykładni i uznanie, że umowa zawarta pomiędzy [...] a Panią K. C. była umową zlecenia - umową starannego działania, w sytuacji gdy była to umowa rezultatu - umowa o dzieło oraz poprzez uznanie, iż rzeczywistą wolą stron nie było zawarcie umowy o dzieło, 3. naruszenie przepisów art. 627 k.c. oraz art. 734 k.c., poprzez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, i w następstwie uznanie, iż sporna umowa odpowiada znamionom umowy zlecenia, a nie umowy o dzieło, zgodnie z rzeczywistym, opisanym przez strony i świadków sposobem ich realizacji oraz wolą stron wyrażoną w treści każdej z umów, 4. naruszenie przepisów art. 627 k.c. oraz art. 734 k.c., poprzez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie i w następstwie uznanie, iż umowa zawarta przez Skarżącą z Wykonującym dzieło polegająca na weryfikacji nagrań audio i wykonaniu transkrypcji, polegała na wykonaniu powtarzalnych, prostych i całkowicie pozbawionych inwencji twórczej czynności nie pozwalających na uznanie, iż była to umowa o dzieło, mimo woli stron oraz mimo sposobu realizacji umowy, która odpowiada znamionom umowy o dzieło. 5. naruszenie przepisu art. 353 par. § 1 w zakresie zawarcia umowy o dzieło, a nie umowy zlecenia; - które to naruszenia prawa materialnego miały istotny wpływ na wynik sprawy. Wobec tak postawionych zarzutów skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji Prezesa NFZ w całości oraz decyzji Dyrektora Oddziału NFZ. W uzasadnieniu skargi skarżąca rozwinęła poszczególne jej zarzuty, podkreślając między innymi, że niezrozumiałe i bezpodstawne jest w szczególności twierdzenie organów, że stronom umowy nie chodziło o rezultat usługi, ale o same usługi, polegające na dokonywaniu przez stronę umowy czynności faktycznych, podczas gdy uzasadnieniem zawarcia tych umów z punktu widzenia skarżącej było właśnie pozyskanie wyniku/rezultatu takich działań. Ponad wszelką wątpliwość, jak stwierdziła skarżąca, jej celem nie było ponoszenie wydatku na bezcelowe i nie dające żadnego efektu/rezultatu wykonywanie czynności przez wykonującą dzieło. Jak wskazała skarżąca, stanowisko, że efekt pracy wykonującej, kwalifikuje się jako dzieło, wobec czego łącząca strony umowa była w istocie umową o dzieło, znajduje odzwierciedlenie w wyroku Sądu Apelacyjnego w [...] z dnia [...] listopada 2015 r., w sprawie o sygn. akt [...]. Sąd wskazał, że dzieło, nie zawsze musi mieć charakter indywidualny w szczególności "nie zawsze musi być tworem niepowtarzalnym, chronionym prawem autorskim i wymagającym od jego autora posiadania specjalnych umiejętności". Raport, w postaci rodzaju bazy danych, musi mieć twórczy charakter, jedynie w zakresie doboru układu zestawienia wprowadzanych danych (por. J. Barta i R. Markiewicz w "Prawo autorskie i prawa pokrewne. Komentarz, LEX, 2011). Musi stanowić więc jednorazowy efekt i wymaga zindywidualizowania na etapie zawierania umowy. W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Skarga nie ma usprawiedliwionych podstaw, zatem podlega oddaleniu. Na wstępie należy wskazać, że zakres sprawowanej przez sąd administracyjny kontroli legalności działań administracji publicznej wynika z art. 134 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. 2016.718 ze zm., dalej: p.p.s.a.) i wyznaczają go nie zarzuty skargi, lecz granice rozpoznawanej sprawy administracyjnej. Kontrola sądowa sprawowana jest w oparciu o akta administracyjne sprawy, według stanu faktycznego i prawnego istniejącego, co do zasady, w dacie wydania zaskarżonej decyzji. Uwzględnienie skargi przez sąd administracyjny, polegające na wyeliminowaniu z obrotu prawnego kontrolowanej decyzji może nastąpić zasadniczo w sytuacji stwierdzenia, że zaskarżona decyzja narusza przepisy prawa materialnego w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy administracyjnej, zaś prawa procesowego w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na jej treść lub dającym podstawy do wznowienia postępowania (v. art. 145 § 1 p.p.s.a.). Podstawę prawną rozstrzygnięć wydanych w obu instancjach, stanowił przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy o świadczeniach. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 tej ustawy obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące (lit. e). W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą, składkę, jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36). Podkreślenia wymaga, że rozstrzygając kwestię podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu z mocy art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach - w zakresie nieuregulowanym tą ustawą, przy wydawaniu decyzji w przedmiocie objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym organy NFZ są związane rygorami procedury administracyjnej określającej obowiązki organów w zakresie sposobu przeprowadzenia postępowania, jak również końcowego rozstrzygnięcia sprawy (por. wyrok NSA z dnia 3 lipca 2015 r., sygn. akt II GSK 1237/14). Zatem, organy NFZ powinny dążyć do dokładnego wyjaśnienia i ustalenia stanu faktycznego sprawy i w tym zakresie obowiązane są zebrać i wyczerpująco rozpatrzeć zgromadzony w sprawie materiał dowodowy (por. wyroki NSA z dnia: 10 kwietnia 2014 r., sygn. akt II GSK 246/13; 8 stycznia 2014 r., sygn. akt II GSK 1620/12). Kwestią sporną w niniejszej sprawie była prawidłowa kwalifikacja umów zawartych przez skarżącą spółkę, jako płatnika z K. C.. Rozstrzygnięcie, czy przedmiotowe umowy były umowami o dzieło, czy też innymi umowami o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego (k.c.) stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, wiązało się z ustaleniem o ewentualnym obowiązku objęcia K. C. ubezpieczeniem zdrowotnym na podstawie art. 109 ustawy o świadczeniach. Według art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Z kolei z mocy art. 750 k.c. do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Warto przy tym zaakcentować, że stwierdzenie podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu jest możliwe w wypadku ustalenia, że umowy nazwane "umowami o dzieło" miały w istocie charakter umów zlecenia. Innymi słowy wymaga to ustalenia, że obowiązki wynikające z zawartej umowy nie miały cech określonych w art. 627 k.c. (v. wyrok SN z 18 września 2013 r. sygn. akt II UK 39/13, LEX nr 1378531). Ważne jest nie tyle jakie prace wykonywali zainteresowani, ale przede wszystkim to w jaki sposób strony się umówiły i czy zakontraktowane prace doprowadziły do wytworzenia dzieła. Co prawda dzieło nie musi być czymś nowatorskim i niewystępującym jeszcze na rynku, jednakże powinno posiadać charakterystyczne, wynikające z umowy cechy, umożliwiające zbadanie, czy dzieło zostało wykonane prawidłowo i zgodnie z indywidualnymi wymaganiami bądź upodobaniami zamawiającego. Przedmiotem umowy o dzieło powinno być zatem doprowadzenie do weryfikowalnego jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez zamawiającego w momencie zawierania umowy. Jednym z kryteriów umożliwiających odróżnienie umowy o dzieło od umowy zlecenia lub umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania dzieła sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych (por. wyrok SN z 23 listopada 2000 r. sygn. akt IV CKN 152/00, opubl. OSNC, nr 4, poz. 63). Sprawdzian taki jest zaś niemożliwy do przeprowadzenia, jeśli strony nie określiły w umowie cech i parametrów indywidualizujących dzieło. Taki brak kryteriów określających pożądany przez zamawiającego wynik (rezultat) umowy prowadzi do wniosku, że przedmiotem zainteresowania zamawiającego jest wykonanie określonych czynności, a nie ich rezultat. Sąd rozpoznający niniejszą sprawę w pełni podziela prezentowane stanowiska Naczelnego Sądu Administracyjnego, jak i Sądu Najwyższego. W ocenie Sądu, brak jest jakichkolwiek usprawiedliwionych podstaw, aby podważać zasadność i prawidłowość stanowiska Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia zawartego w zaskarżonej decyzji. Zakwestionowane rozstrzygnięcie zawiera wszystkie elementy wymagane art. 107 § 1 K.p.a. W szczególności decyzja zawiera uzasadnienie prawne i faktyczne skonstruowane zgodnie z przepisem art. 107 § 3 K.p.a. Stan faktyczny opisany w decyzji nie wymagał czynienia dodatkowych ustaleń. Natomiast w uzasadnieniu prawnym przytoczono przepisy prawa i wyjaśniono podstawy prawne decyzji. Z kolei sam fakt, że stanowisko orzekających organów jest odmienne od stanowiska skarżącej spółki, nie przesądza o tym, iż w sprawie doszło do naruszenia obowiązujących przepisów. W ocenie Sądu, prawidłowa jest ocena organu, że umowy wymienione w decyzji należało zakwalifikować, jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy o zleceniu. Przede wszystkim organ prawidłowo zinterpretował art. 627 k.c. uwypuklając brak istotnych desygnatów umowy o dzieło. Przy umowie o dzieło w wyniku prac zainteresowanej powinno dojść do uzyskania określonego rezultatu, umówionego indywidualnie przez strony. Dopiero indywidualnie uzgodniony parametr pozwala kontrolować dzieło pod kątem istnienia wad. W innym wypadku kontrola obejmuje usługę a nie rezultat. Należy zgodzić się z organem, że wykonane przez K. C. czynności "wykonywanie transkrypcji" prowadziły do powstania określonego skutku, który w swej postaci jest związane ze specyfiką usługi, jednakże skutek ten był uzależniony wyłącznie od starannego działania wykonawcy umów prawidłowego spisania nagrań audio-video i audio, a następnie wprowadzania ich do komputera. Prawidłowe jest stanowisko organu, że strony umów poddanych ocenie nie skonkretyzowały dzieła w sposób powodujący jego zindywidualizowanie, w tym - co do ilości i kryteriów pozwalających weryfikować "dzieło" pod względem wystąpienia ewentualnych wad fizycznych. W ocenie Sądu, w świetle zebranego materiału dowodowego nie sposób wskazać konkretnych argumentów przeciwnych, czego również nie czyni skarżąca spółka. Nie bez znaczenia są także postanowienia umów zawarte w § 3, 4 i 8. Należy podnieść, że skarżąca spółka nie zakwestionowała skutecznie dokonanej przez organ interpretacji ww. uregulowań, który stwierdził, że świadczą one o braku charakterystycznych dla umów o dzieło swobody i samodzielności w wykonaniu zobowiązań (§ 3, 4) oraz, że K. C. nie podlegał jakiejkolwiek odpowiedzialności za wady dzieła (§ 8), co wyklucza możliwość zakwalifikowania przedmiotowych umów, jako umów o dzieło. Rezultatem zawartych umów były dane ankietowe zebrane w postaci elektronicznej wraz z ich kodowaniem. W ocenie Sądu praca uczestniczki wykonana w ramach przedmiotowych umów miała charakter odtwórczy. Realizacja zadań nie wymagała bowiem od wykonawcy posiadania specyficznych cech czy umiejętności. Przedstawiona argumentacja skarżącej nosi cechy ogólnikowej, nie zawiera bowiem odniesienia do konkretów występujących w sprawie. Trudno zatem uznać, zdaniem Sądu, że skutecznie podważa stanowisko organu trafnie oceniającego omawiane umowy, jako umowy o świadczenie usług, do których stosuje się przepisy k.c. w części dotyczącej umów zlecenia. Z wyczerpującą analizą przeprowadzoną przez organ na gruncie niniejszej sprawy oraz dokonaną wykładnię prawa materialnego Sąd, w niniejszym składzie się zgadza przyjmując, że znajduje zastosowanie w tej sprawie art. 66 ust. 1 lit. e) w zw. z art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach w zw. z art. 750 i 734 k.c., co czyni prawidłowym objęcie K. C. obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym w okresach wskazanych w decyzji. Według Sądu, zawarte umowy polegały na wykonywaniu powtarzalnych czynności i nie przewidywały wykonania z góry oznaczonego, w sposób jednoznaczny i wymierny jednorazowego dzieła. Wzmiankowane umowy nie przewidywały też osiągnięcia konkretnego rezultatu wykonania każdej z umów. W wyniku czynności będących przedmiotem spornych umów nie było możliwe określenie, jakie dzieło miałoby powstać w efekcie wykonywania tych czynności. Z kolei brak kryteriów określających rezultat umowy daje podstawy do uznania, że zamawiającemu chodziło o wykonanie określonych czynności, a nie o ich rezultat. W wyroku z dnia 9 listopada 2016 r. sygn. akt II GSK 3266/15 Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że wykonywanie szeregu powtarzających się czynności, bez względu na to, jaki rezultat czynności te przyniosą, jest cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). Należy zauważyć, że zarzuty i argumentacja skarżącej spółki zaprezentowane w niniejszej skardze stanowią powielenie stanowiska skarżącej z postępowania administracyjnego, do którego organy obydwu instancji odniosły się w swoich decyzjach. Jak już wyżej stwierdzono, wydane w sprawie decyzje należy uznać za prawidłowe, zaś zarzuty podniesione w skardze za nieuzasadnione. Sąd nie dopatrzył się w działaniach organów obu instancji uchybień, zarówno przy ustaleniu stanu faktycznego sprawy, jak i jego ocenie w świetle obowiązującego prawa, co oznacza, że Sąd nie stwierdził takich jego naruszeń, które skutkowałyby koniecznością uwzględnienia skargi. Sąd stoi na stanowisku, że przekazany materiał dowodowy w postaci zawartości płyty CD nie wskazuje również, wbrew temu co wynika z zapisu umowy, by Pani A. K. miała wykonać stricte bazę danych wraz z kodowaniem. Zgodnie z art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych (Dz. U. z 2001 r. Nr 128 poz. 1402 z późn. zm.): 1) baza danych oznacza zbiór danych lub jakichkolwiek innych materiałów i elementów zgromadzonych według określonej systematyki lub metody, indywidualnie dostępnych w jakikolwiek sposób, w tym środkami elektronicznymi, wymagający istotnego, co do jakości lub ilości, nakładu inwestycyjnego w celu sporządzenia, weryfikacji lub prezentacji jego zawartości. Powyższe opracowanie było bowiem w ocenie Sądu jedynie wycinkiem większej całości, którą możnaby uznać za bazę danych. Przedłożone opracowanie nie jest również w ocenie Sądu innowacyjne i oryginalne. Innymi słowy nie nosi znamienia twórcy, a więc nie może być uznane za przedmiot ochrony prawa autorskiego. Opracowanie to było uwarunkowane względami technicznymi (praca w programie Word, a więc ubezpieczona nie wyraziła w ocenie Sądu w sposób oryginalny swych możliwości twórczych). Również proces kodowania nie przesądza o tym czy mamy tu doczynienia z dziełem. Kodowanie to nic innego jak proces przekształcenia informacji na tą samą informację zapisaną w innej postaci. Kodowanie odbywa się według ustalonego klucza i jest szeregiem powtarzalnych czynności. Uznając zatem skargę za nieuzasadnioną, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, mając za podstawę art. 151 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło