II SA/Rz 571/15
WyrokWSA w Rzeszowie2015-10-27
Skład orzekający: Magdalena Józefczyk, Stanisław Śliwa, Ewa Partyka
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy naruszenie stosunków wodnych na gruncie, polegające na odprowadzaniu wód opadowych, może stanowić podstawę do nakazania właścicielowi przywrócenia stanu poprzedniego lub wykonania urządzeń zapobiegających szkodom, jeśli nie stwierdzono szkody dla gruntów sąsiednich lub istnieje jedynie potencjalne ryzyko jej powstania?Ratio decidendi
Sąd uznał, że organy administracji prawidłowo odmówiły nakazania przywrócenia stanu poprzedniego lub wykonania urządzeń zapobiegających szkodom, ponieważ nie stwierdzono szkodliwego wpływu zmian stanu wody na gruncie na działkę sąsiednią. Kluczowe znaczenie miała opinia biegłego, która wykluczyła związek przyczynowo-skutkowy między działaniami właściciela nieruchomości a szkodą na działce sąsiedniej, a także brak realnego ryzyka powstania szkody.Stan faktyczny
Skarżąca domagała się nakazania przywrócenia stanu pierwotnego odprowadzania wód opadowych z działek sąsiednich lub wykonania urządzeń zapobiegających szkodom. Organy administracji, opierając się na opinii biegłego, odmówiły uwzględnienia żądania, stwierdzając brak szkodliwego wpływu zmian stosunków wodnych na działkę skarżącej. Skarżąca zarzucała niedostateczne wyjaśnienie stanu faktycznego, niekompletność opinii biegłego oraz nieuwzględnienie szkód potencjalnych. Sąd administracyjny uznał skargę za bezzasadną.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie w składzie następującym: Przewodniczący WSA Magdalena Józefczyk Sędziowie NSA Stanisław Śliwa WSA Ewa Partyka /spr./ Protokolant starszy sekretarz sądowy Anna Mazurek - Ferenc po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 27 października 2015 r. sprawy ze skargi S. W. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego [...] z dnia [...] marca 2015 r. nr [...] w przedmiocie uregulowania stosunków wodnych -skargę oddala-
Przedmiotem skargi SW jest decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [.] (dalej: SKO w [.] lub Kolegium) z dnia [.] marca 2015 r. nr [.] w przedmiocie odmowy wydania decyzji nakazującej przywrócenie stanu pierwotnego odprowadzania wód opadowych, którą wydano w następującym stanie sprawy;
Na skutek pisemnej interwencji SW Burmistrz [.] przeprowadził postępowanie w sprawie naruszenia stosunków wodnych na należącej do LO działce nr 532/6 w [.], graniczącej z działką wnioskodawczyni o nr ewid. 531. Wnioskodawczyni domagała się usunięcia dokonanego odprowadzenia wód z działki nr 532/6 oraz nr 532/7 (także należącej do LO) w kierunku granicy z działką nr 531, względnie wykonania urządzeń zapobiegającym szkodom na tej działce.
Decyzją z dnia [.] września 2010 r. Burmistrz odmówił SW uwzględnienia zgłoszonego żądania, a decyzją z dnia [.] grudnia 2010 r. SKO w [.] utrzymało ją w mocy. Jednak na skutek uwzględnienia skargi SW wyrokiem z dnia 28 kwietnia 2011 r. sygn. II SA/Rz 209/11 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie uchylił obie wymienione wyżej decyzje z powodu niedostatecznego wyjaśnienia wszystkich okoliczności faktycznych sprawy. W ponownie prowadzonym postępowaniu decyzją z dnia [.] grudnia 2011 r. Burmistrz ponownie odmówił uwzględnienia żądania SW, jednak na skutek wniesionego przez nią odwołania SKO w [.] decyzją z dnia [.] marca 2012 r. uchyliło ją i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia. Kolejne tożsame pierwszoinstancyjne decyzje z dnia [.] lipca 2012 r. oraz z dnia [.] lipca 2013 r. zostały uchylone przez SKO w [.] odpowiednio decyzjami z dnia [.] września 2012 r. oraz z dnia [.] stycznia 2014 r.
W aktualnie kontrolowanym postępowaniu decyzją z dnia [.] listopada 2014 r. nr [.], Burmistrz odmówił SW uwzględnienia zgłoszonych przez nią żądań.
Z ustaleń faktycznych organu wynika, że działka nr 531 położona jest nieco niżej niż działki nr 532/6 i 532/7, od 8 do 25 cm, przy czym stan taki istniał już przed 2010 r., kiedy na działkach 532/6 i 532/7 wykonano odwodnienie systemem rynnowym (rury zakopane w ziemi). Działki nr 532/6 i 532/7 należą do jednej posesji LO. W południowej części jej posesji znajduje się budynek gospodarczy, z którego wody opadowe odprowadzane są w kierunku zachodnim do zakopanej w ziemi rury, która kieruje się na północ równolegle do ogrodzenia w odległości 50 do 70 cm od granicy działki. Działka nr 532/7 częściowo zabudowana jest budynkiem mieszkalnym. Od strony południowej na północ wzdłuż ogrodzenia przebiega po niej utwardzona droga wewnętrzna o szerokości 3 m. Woda z budynku mieszkalnego także odprowadzana jest rurą do rury biegnącej wzdłuż ogrodzenia. Od działki nr 531 działki 532/6 i 532/7 oddzielone są ogrodzeniem (siatka i słupki metalowe na podmurówce o wysokości od 2 do 10 cm ponad poziom tych działek). Nie stwierdzono jednak, aby woda z rur biegnących na działkach 532/6 i 532/7 była wypuszczana w kierunku działki 531. Wylot rury PCV Ø160 znajdujący się na głębokości około 70 cm zasypany jest kamieniami; objętość rur wynosi około 1,5 m3 i stanowi formę zbiornika podziemnego, co pozwala wodzie opadowej swobodnie wylać się na teren działek nr 532/6 i 533/3, których właścicielką jest także LO. Woda ta wypełnia tę przestrzeń i wylewa się na powierzchnię. Działka 531 porośnięta jest roślinnością trawiastą, stanowi łąkę. Nie stwierdzono na niej żadnych szkód wywołanych wodą. Koleiny na biegnącej na niej przy ogrodzeniu drodze wewnętrznej spowodowane są naciskiem przejeżdżających pojazdów, a warstwa twarda jest niedostateczna i została wgnieciona w podłoże. Utwardzona droga gruntowa znajduje się również na działce 532/7 - także przy ogrodzeniu oddzielającym ww. działki. Zaniżenie terenu działki nr 531 nie ma związku z wykonanym na działkach 532/6 i 532/7 odwodnieniem. Wobec braku stwierdzenia szkodliwego oddziaływania zmian w zakresie gospodarowania wodami na działkach 532/6 i 532/7 na działkę 531 odmówiono uwzględnienia zgłoszonych żądań.
W odwołaniu od powyższej decyzji SW zarzuciła niedostateczne wyjaśnienie wszystkich okoliczności faktycznych sprawy oraz niezasadne przyjęcie, że państwo O. nie dokonali zmiany stosunków wodnych na działce nr 531. W jej ocenie opinia biegłego była niekompletna i nierzetelna, a wobec tego należało powołać kolejnego biegłego, który przeanalizowałby kierunki spływu wód i ich oddziaływanie na glebę, przy uwzględnieniu właściwości tych gleb, w tym ich chłonności. O ile biegły przeanalizował system rynnowy odprowadzania wód, o tyle nie zbadał, w jaki sposób z działek 532/6 i 532/7 odprowadzane są pozostałe wody opadowe. W ogóle nie wzięto pod uwagę wody przepływającej pod murkiem ogrodzenia na jej działkę oraz tego, że obniżenie się poziomu terenu jej działki nastąpiło jedynie na długości działek państwa O. Istotne jest w ocenie odwołującej się nie tylko stwierdzenie realnej szkody, ale również potencjalnej, jeżeli istnieje ryzyko np. podtopienia jej działki przy ekstremalnych warunkach pogodowych, jako to miało miejsce w 2010 r. w związku z nadzwyczajnymi warunkami atmosferycznymi.
Opisaną na wstępie decyzją SKO w [.] utrzymało zaskarżoną decyzję w mocy, podzielając ustalenia i ich ocenę dokonaną przez organ I instancji. Organ odwoławczy zwrócił uwagę, że warunkiem wydania decyzji w trybie art. 29 Prawa wodnego jest ustalenie, że doszło do zmiany stosunków wodnych na gruncie i odbyło się to ze szkodą dla gruntów sąsiednich, a pomiędzy szkodą a zamianą stanu wody na gruncie zachodzi związek przyczynowy. Tymczasem z opinii biegłego wynika, że zagospodarowanie działek 532/6 i 532/7 nie jest przyczyną zmiany stanu wody na gruncie i jej szkodliwego oddziaływania na działkę 531. Na działce tej nie stwierdzono bowiem żadnych szkód. Opinia biegłego nie mogła natomiast zostać skutecznie podważona zeznaniami świadków czy oświadczeniami stron. Rozstrzygnięcie wydano zaś w oparciu o kompletny materiał dowodowy.
W skardze wniesionej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie SW zakwestionowała stanowisko SKO w [.], formułując zarzuty tożsame z podniesionymi w odwołaniu, jako że - w jej ocenie – organ ten się do nich nie odniósł. W ocenie SW organy niedostateczne wyjaśniły wszystkie okoliczności faktyczne sprawy i nie zgromadziły kompletnego materiału dowodowego, w tym nie uzupełniły opinii biegłego, który nie przeanalizował powierzchniowego spływu wód z działek państwa O. na działkę 531, poprzestając jedynie na analizie znajdującego się pod powierzchnią ziemi systemu odprowadzenia wód od należących do nich zabudowań. Nie zbadał też właściwości gruntu, w tym jego chłonności. Tymczasem woda z działek 532/6 i 532/7 przedostaje się na jej działkę pod murkiem ogrodzeniowym rozdzielającym te posesje i kwestii tej w ogóle nie zbadano. W kwestii szkód na działce 531 nie uwzględniono zeznań świadków, a rozstrzygnięcia oparto w istocie jedynie na niekompletnej opinii biegłego. W art. 29 Prawa wodnego nie chodzi jednak w ocenie skarżącej o konkretną szkodę materialną, lecz także o szkodę potencjalną i także w innych dobrach niż majątkowe. Wszak działka 531 została podtopiona w 2010 r. na skutek nadzwyczajnych warunków atmosferycznych. Na tej podstawie domagała się uchylenia wydanych w sprawie decyzji i orzeczenia o kosztach postępowania.
W odpowiedzi na skargę SKO w [.] wniosło o jej oddalenie, podtrzymując dotychczas wyrażone stanowisko.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie zważył, co następuje:
Sąd administracyjny sprawuje w zakresie swej właściwości kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej, co wynika z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. nr 153, poz. 1269, ze zm.). Zakres tej kontroli wyznacza art. 134 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 – określanej dalej jako P.p.s.a.). Stosownie do tego przepisu sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną.
W myśl art. 145 P.p.s.a., sąd zobligowany jest do uchylenia decyzji bądź postanowienia lub stwierdzenia ich nieważności, ewentualnie niezgodności
z prawem, gdy dotknięte są one naruszeniem prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszeniem prawa dającym podstawę do wznowienia postępowania, innym naruszeniem przepisów postępowania, jeśli mogło mieć ono istotny wpływ na wynik sprawy, lub zachodzą przyczyny stwierdzenia nieważności decyzji wymienione w art. 156 k.p.a. lub innych przepisach.
W ramach kontroli legalności sąd stosuje przewidziane prawem środki
w celu usunięcia naruszenia prawa w stosunku do aktów lub czynności wydanych lub podjętych we wszystkich postępowaniach prowadzonych w granicach sprawy, której dotyczy skarga, jeżeli jest to niezbędne dla końcowego jej załatwienia (art. 135 P.p.s.a.).
Po zbadaniu skargi w powyższych aspektach Sąd doszedł do przekonania, że skarga nie jest zasadna.
Przedmiotem sprawy jest decyzja odmowna w zakresie uregulowania stosunków wodnych w oparciu o art. 29 ustawy z dnia 18 lipca 2001 r. Prawo wodne (t.j. Dz.U. z 2015 r., poz. 469 z późn. zm.- dalej określanej P.w.).
Zgodnie z art. 29 ust. 1 P.w. właściciel gruntu, o ile przepisy ustawy nie stanowią inaczej, nie może:
1) zmieniać stanu wody na gruncie, a zwłaszcza kierunku odpływu znajdującej się na jego gruncie wody opadowej ani kierunku odpływu ze źródeł – ze szkodą dla gruntów sąsiednich;
2) odprowadzać wód oraz ścieków na grunty sąsiednie.
Stosownie do ust. 3 w/w przepisu, jeżeli spowodowane przez właściciela gruntu zmiany stanu wody na gruncie szkodliwie wpływają na grunty sąsiednie, wójt, burmistrz, prezydent miasta może, w drodze decyzji, nakazać właścicielowi gruntu przywrócenie stanu poprzedniego lub wykonanie urządzeń zapobiegających szkodom.
Jak się przyjmuje w judykaturze stan wody na gruncie, o którym mowa w art. 29 P.w. to stan rozumiany, jako pewien stan faktyczny – zarówno naturalny, jak i czasami powstały w wyniku legalnego zagospodarowania terenu (zob. uzasadnienie wyroku NSA z 25 lipca 2012 r. sygn. akt II OSK 799/11 – Lex nr 1252189). Spowodowanie przez właściciela zmiany stanu wody na gruncie – to takie działanie, które ingeruje w naturalny stan wody na danym terenie związany z jego ukształtowaniem, warunkami przyrodniczymi czy hydrologicznymi (zob. uzas. wyroku WSA w Gliwicach z 27 sierpnia 2012 r. sygn. akt II SA/Gl 556/12 – Lex nr 1253962). Rzeczą organów w sprawie o uregulowanie stosunków wodnych jest ustalenie jaki był stan wody na gruncie przed ewentualnym naruszeniem, czy stan ten został naruszony (zakłócony) i w jaki sposób, wreszcie czy odbyło się to ze szkodą dla gruntów sąsiednich, a w razie pozytywnej odpowiedzi – jakie działania należy podjąć, aby wyeliminować to szkodliwe oddziaływanie.
W ocenie Sądu organy prawidłowo, zgodnie z zasadami wynikającymi z art. 7 i art. 77 § 1 K.p.a. ustaliły stan faktyczny sprawy. Zasadnie podkreślają, iż do ustalenia czy zmiany stanu wody na działkach nr 532/6 i nr 532/7 wpływają szkodliwie na grunty skarżącej niezbędne były wiadomości specjalne a takie miał powołany w sprawie biegły a nie świadkowie, których zeznania mogły dotyczyć jedynie tego czy działka nr 531 po obfitych opadach deszczu była zalana czy też nie. Rzeczą biegłego było natomiast ustalenie czy to zalanie było wynikiem zmian stanu wody na działkach LO czy też – wobec braku związku przyczynowego między ewentualnymi zmianami a szkodą – wyłącznie ekstremalnych opadów atmosferycznych. Przede wszystkim biegły wskazał, że w wyniku wykonania w 2010 r. przez właścicielkę działek nr 532/6 i nr 532/7 odprowadzenia wód z powierzchni dachów budynków: mieszkalnego i gospodarczego, ale też i podniesienia przed 1998 r. terenu tych działek nie nastąpiło szkodliwe oddziaływanie na grunt sąsiedni, w tym wypadku na działkę nr 531. Jedyną szkodą, na którą wskazywała skarżąca miało być "zapadnięcie się kolein" na odcinku drogi na wysokości w/w budynków LO. Jednakże w ocenie biegłego to zapadnięcie jest wynikiem wyłącznie niedostatecznego utwardzenia tej drogi. Na tym terenie – jak wskazywał biegły – z uwagi na właściwości gruntu – wszystkie drogi dojazdowe o podobnej właściwości są utwardzane warstwą materiałów twardych, aby zapewnić wzmocnienie podłoża gruntowego. Wylot rury odprowadzającej wody opadowe z budynków LO znajduje się w zaniżeniu terenu na głębokości 78 cm i jest zasypany kamieniami, co pozwala nadmiarowi wody swobodnie wylewać się na teren działek nr 532/6 i nr 533/3 w północnej ich części. Wylot ten na rysunku nr 1 w opinii oznaczony został nr 14. Biegły jednoznacznie wskazał, że działka nr 531 od działek nr 532/6 i nr532/7 jest oddzielona ogrodzeniem z siatki i słupków metalowych posadowionych na murku betonowym, który to murek w przypadku opadów atmosferycznych skutecznie zabezpiecza teren działki skarżącej przed napływem wody z wyżej położonych działek nr 532/6 i nr 532/7. Według biegłego podniesienie poziomu terenu działek nr 532/6 i nr 532/7 przed 1998 r. nie wpłynęło na zmianę stosunków wodnych ze szkodliwym skutkiem dla działki nr 531. Nie zmieniono również kierunku spływu wód ze szkodą dla gruntów sąsiednich. Wskazywane jako szkoda zapadnięcie się części drogi nie ma związku przyczynowo – skutkowego ze zmianami stosunków wodnych na działkach LO, lecz jest wynikiem niedostatecznego utwardzenia tej drogi. Biegły odniósł się do udokumentowanego na fotografii otworu pod ogrodzeniem, przez który w 2010 r. miała przelewać się woda. Powyższe było w jego ocenie skutkiem obfitych opadów deszczu, powodujących wówczas na tym terenie liczne i częste podtopienia.
Na rozprawie przed Sądem pełnomocnik uczestniczki LO – jej mąż – dodatkowo wyjaśnił, że budynek mieszkalny został wybudowany w 1985 r., zaś gospodarczy w 1990 r.
Od tego czasu wody opadowe z w/w budynków spływały przecież na działki nr 532/6 i nr 532/7 i ich ilości nie zmieniło wykonanie odprowadzenia rurą odpływową do punktu oznaczonego nr 14, na rysunku nr 1 przy opinii, w miejsce oddalone od budynków, na wysokości których zapadła się droga. Nadmienić wypada, że niektórzy z przesłuchanych w sprawie świadków zeznali o wywożeniu tą drogą znacznych ilości materiałów budowlanych. Organ I instancji odwołał się także do przedstawionych przez ZO fotografii i wskazał, że wbrew twierdzeniom SW już przed 2010 rokiem poziom drogi na działce nr 531 był niższy od jej pozostałej części. Biegły zaś stanowczo wskazał, że zaniżenie terenu na działce nr 531 nie ma żadnego związku ani z wykonanym systemem rurowym, ani z ukształtowaniem działek nr 532/6 i nr 532/7. Skoro wody opadowe z działek LO nie są odprowadzane na działkę nr 531 a sytuacja z 2010 r. była sytuacją wyjątkową, w której z uwagi na ekstremalne opady, znaczna ilość wody spadła na wszystkie okoliczne nieruchomości, to nie można z niej wywodzić zmiany stosunków wodnych. Z opinii biegłego jednoznacznie wynika, że żadne działania właścicieli działek nr 532/6 i nr 532/7 nie miały wpływu ani związku z zalaniem części działki nr 531. Wbrew zarzutom skargi organ II instancji odniósł się do zarzutów odwołania podkreślając, że dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy najistotniejsze znaczenie miało posiadanie wiadomości specjalnych, które miał biegły a nie przesłuchani w sprawie świadkowie. Opinia biegłego w sposób jednoznaczny wykluczyła zaś jakikolwiek negatywny wpływ zmian na działach LO, a to zarówno podniesienia terenu działek, na których usytuowane zostały budynki: mieszkalny i gospodarczy, jak i sposobu odprowadzania wód opadowych z dachów z tych budynków na stan drogi na działce nr 531. Innych szkód skarżąca w toku postępowania nie wskazywała. Nie stwierdził ich również biegły. Organ odwoławczy podkreślił znaczenie opinii biegłego dla rozstrzygnięcia sprawy opartej na przepisie art. 29 ustawy Prawo wodne i nie znalazł żadnych podstaw do zakwestionowania rzetelności tego dowodu, jako że to właśnie biegły posiada wiedzę z zakresu hydrologii i gospodarki wodnej czy melioracji a nie świadkowie. Żaden z argumentów odwołania ani skargi nie podważa wiarygodności tego dowodu. Zarzuty w tym zakresie sprowadzają się do niczym niepopartej polemiki ze stanowiskiem biegłego. Jak wyżej wskazano – w aktach są też inne dowody, które korespondują z wnioskami opinii – np. fotografie pochodzące sprzed 2010 r. W tej sytuacji organ nie miał podstaw do przeprowadzenia dowodu z opinii innego biegłego. W oparciu o opinię biegłego – właśnie wówczas, gdy potrzebne są wiadomości specjalne, organ ustala elementy stanu faktycznego, w tym związek przyczynowy między konkretnymi zmianami stanu wody na gruncie a szkodliwym oddziaływaniem na grunty sąsiednie. Tutaj biegły nie stwierdził takiego związku. Wbrew zarzutom skargi biegły kategorycznie wykluczył taki związek, logicznie wskazał też jakie są przyczyny obniżenia poziomu drogi w stosunku do pozostałej części działki, odwołał się do sytuacji istniejącej na innych nieruchomościach w okolicy. Jeśli przeprowadzone odkrywki, obserwacje, analizy nie potwierdziły stanowiska skarżące, bo biegły wskazał, że istniejący murek ogrodzeniowy stanowi skuteczną zaporę przed spływem wód na działkę nr 531 a sytuacja z 2010 r., gdzie wody utworzyły jedno ujście pod tym murkiem wynikała z rozmiarów opadów, to w ten sposób logicznie wytłumaczył dlaczego tak się stało. Jeśli biegły nie stwierdził związku przyczynowego, bo nie stwierdził aby na skutek zmian na działkach LO woda przedostawała się na działkę skarżącej to bez znaczenia były zeznania świadków czy twierdzenia SW co do zniszczonej trawy czy jej rzekomego zaniku. Jest faktem powszechnie znanym, że na skutek obfitych czy wyjątkowo gwałtownych opadów deszczu zalewane są nawet nieruchomości, na których zwykle taki problem nie istnieje, co nie oznacza, że w każdym przypadku wiąże się do ze zmianami na sąsiednich gruntach. Może tak być ale nie musi. W niniejszej sprawie biegły wykluczył taki związek (współzwiązek) przyczynowo – skutkowy (zob. uzupełnienie opinii w piśmie z dnia 12 września 2014 r. – karta 127). W świetle powyższego opinia ta mogła stanowić wiarygodną i wystarczającą podstawę dokonania ustaleń faktycznych i nie było potrzeby dalszego wyjaśniania stanu faktycznego, który był już dostatecznie wyjaśniony dla rozstrzygnięcia sprawy. Oparcie się więc na opinii biegłego było zasadne, zaś wezwanie biegłego w toku postępowania do wyjaśnienia pewnych okoliczności wskazuje, że organ nie podszedł do tej opinii bezkrytycznie. To nie biegły a organy rozstrzygnęły sprawę, ale z uwagi na posiadaną przez biegłego wiedzę specjalistyczną, w sytuacji gdy opinia została uznana za wiarygodną i fachową, decyzje musiały się opierać na tym dowodzie. Dokonanie ustaleń w oparciu o opinię, nawet w przypadku – jak wskazuje skarżąca – "przepisania do uzasadnienia decyzji części opinii" – w tym konkretnym wypadku nie oznacza, że to biegły rozstrzygnął sprawę lecz tylko, że jego opinia stanowiła podstawę ustalenia stanu faktycznego w zakresie, który determinował konkretne rozstrzygnięcie. Zaznaczyć należy, że żaden z przeprowadzonych w sprawie dowodów nie podważa skutecznie legalności wydanych decyzji. Zgromadzony materiał dowodowy właśnie z uwagi na konieczność posiadania wiedzy specjalistycznej jaką legitymował się biegły nie dawał podstaw do dokonania ustaleń sprzecznych z dokonanymi przez organy. W tej sytuacji bezprzedmiotowe są wywody skarżącej dotyczące tzw. szkód potencjalnych czy niematerialnych (niemajątkowych). Skarżąca oprócz polemizowania z prawidłowymi, zgodnymi z art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 K.p.a. ustaleniami organu, w żaden skuteczny sposób nie podważyła wniosków biegłego. Nie przedłożyła choćby opinii innego rzeczoznawcy.
Należy zwrócić uwagę, że rozstrzygając sprawę organy są zobligowane do uwzględnienia stanu faktycznego i prawnego istniejących i obowiązujących w chwili orzekania. Skarżąca we wniosku wskazała na działania ZO, które miały doprowadzić do zalania jej działki. Według twierdzeń wniosku miało to być nie tylko ukształtowanie terenu wokół budynków ze spadkiem w kierunku działki nr 531, co nie znalazło potwierdzenia w opinii biegłego, ale także wykonanie otworu pod murkiem granicznym. Istnienie takiego otworu potwierdziły oględziny z dnia 23 lipca 2010 r. i wykonana wówczas fotografia oraz z dnia 29 września 2011 r. Jednakże na chwilę sporządzania opinii przez biegłego i orzekania, ten otwór odprowadzający wodę – niezależnie od tego, czy rzeczywiście został on wykonany celowo, czy też powstał przypadkiem w wyniku uszkodzenia mechanicznego, czy też w wyniku działań sił przyrody po wyjątkowo obfitych opadach deszczu – już nie istniał.
Oprócz tego okresowego w 2010 r. zalania (zresztą nie tylko działki skarżącej, bo zalane były także budynki LO), powstania szkód w trawie na działce nr 531 nie potwierdza protokół oględzin z dnia 23 lipca 2010 r., wręcz ich powstaniu przeczą jego zapisy (ostatnie zdanie), ani późniejsze protokoły. Opinia biegłego nie potwierdza także stanowiska skarżącej z pisma precyzującego wniosek z dnia 2 września 2011 r. – o ukierunkowaniu spływu wód do granicy.
Wypada podkreślić, że legalne wykonanie robót budowlanych, które miałyby oddziaływać na grunty sąsiednie co do zasady pozostaje poza zakresem właściwości organu orzekającego w przedmiocie uregulowania stosunków wodnych.
Sąd orzekający w niniejszym składzie nie podziela w pełnym zakresie przytaczanych przez pełnomocnika skarżącej poglądów co do możliwości wydania decyzji opartej na art. 29 ust. 3 P.w. nakładającej obowiązki na właściciela nieruchomości w razie zaistnienia potencjalnej czy hipotetycznej szkody. Taka szkoda musi być realna w tym sensie, że z materiału dowodowego musi wynikać przynajmniej duże prawdopodobieństwo jej powstania w wyniku działań lub zdarzeń podjętych lub zaistniałych na sąsiedniej nieruchomości. Te działania lub zdarzenia muszą przy tym realnie zwiększać ryzyko powstania szkody w przypadku ekstremalnych opadów. Muszą stanowić współprzyczynę. W omawianym przepisie wprost wskazuje się przecież na "szkodliwe wpływanie na grunty sąsiednie". Tymczasem stan istniejący w chwili rozstrzygania sprawy przez organy (m.in. brak wcześniej istniejącego otworu pod murkiem ogrodzeniowym) i brak w ogóle stwierdzonej szkody wykluczał wydanie decyzji nakładającej obowiązki.
Bezpodstawny jest także dodatkowy zarzut sformułowany w piśmie procesowym z dnia 10 czerwca 2015 r. Jak wynika z przedstawionych Sądowi akt administracyjnych, akta organu I instancji zostały przedstawione SKO wraz z odwołaniem, na co wskazuje pismo z dnia 17 grudnia 2014 r., następnie zwrócono je po rozpatrzeniu sprawy w II instancji (zob. zwrotne potwierdzenie odbioru od Burmistrza oraz rozdzielnik pod decyzją SKO).
Z uwagi na złożenie w dniu 13 kwietnia 2015 r. (data wpływu do SKO) skargi do Sądu, organ I instancji przesłał je ponownie do Kolegium. Tak więc podstawą wydania zaskarżonej decyzji przez SKO były całe akta sprawy, w tym zgromadzone w tych aktach dowody, z których za najistotniejszy organ uznał – wobec przedmiotu sprawy – dowód z opinii biegłego. SKO podało dlaczego tak właśnie się stało. Skarżąca nie podważyła zaś skutecznie stanowiska organu.
Mając na uwadze powyższe Sąd oddalił skargę jako bezzasadną na podstawie art. 151 P.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 19.07.2026. · Źródło