II SA/Wr 534/17
WyrokWSA we Wrocławiu2017-10-23
Skład orzekający: Halina Filipowicz - Kremis, Mieczysław Górkiewicz, Anna Siedlecka
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Samorządowe Kolegium Odwoławcze prawidłowo utrzymało w mocy decyzję odmawiającą nakazania właścicielowi działki zaprzestania odprowadzania wód i ścieków na sąsiednią działkę oraz przywrócenia stanu wód gruntowych do poprzedniego stanu, opierając się na opinii biegłego, która nie potwierdziła szkodliwego wpływu zmian stanu wody na grunty sąsiednie?Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że organy administracji prawidłowo oceniły dowód z opinii biegłego, który nie potwierdził, aby zmiany stanu wody na gruncie właściciela działki nr [...]0 miały szkodliwy wpływ na grunty sąsiednie. Brak spełnienia tej przesłanki uniemożliwia wydanie nakazu na podstawie art. 29 ust. 3 Prawa wodnego, a zatem decyzje organów obu instancji były zgodne z prawem.Stan faktyczny
Skarżący R. J. domagał się nakazania sąsiadowi, J. Ż., zaprzestania odprowadzania wód i ścieków na jego działkę oraz przywrócenia stanu wód gruntowych. Organy administracji odmówiły nakazania tych działań, uznając na podstawie opinii biegłego, że zmiany stanu wody na działce J. Ż. nie miały szkodliwego wpływu na działkę R. J., a wręcz przeciwnie – to działania właściciela działki sąsiedniej (nadsypanie terenu) spowodowały problemy z odpływem wód. Skarżący kwestionował ustalenia opinii biegłego, wskazując na błędy formalne, proceduralne i merytoryczne.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu w składzie następującym: Przewodniczący sędzia NSA Halina Filipowicz - Kremis sędzia WSA Mieczysław Górkiewicz sędzia WSA Anna Siedlecka /spr./ Protokolant referent Ewa Trojan po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 10 października 2017 r. sprawy ze skargi R. J. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego we W. z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie odmowy przywrócenia stanu wód gruntowych do stanu sprzed zalewania oddala skargę.
Samorządowe Kolegium Odwoławcze we W. decyzją z dnia [...] r. nr [...], wydaną po rozpatrzeniu odwołania R. J., utrzymało w mocy decyzję Burmistrza Miasta i Gminy P., decyzji z dnia [...] r. nr [...], którą odmówiono "nakazania właścicielowi działki nr [...]0 J. Ż.: zaprzestania odprowadzania wód oraz ścieków na sąsiednią działkę nr [...]1; przywrócenia stanu wód gruntowych do stanu sprzed zalewania działki sąsiedniej nr [...]1 oraz wykonanie na swojej działce 230 urządzeń odprowadzających wody opadowych i roztopowych oraz innych do rowu przydrożnego (melioracyjnego) znajdującego się przy drodze gminnej, co zapobiegnie szkodom w postaci zalewania działki sąsiedniej nr [...]1, a tym samym nie uwzględnić wniosków R. J. w niniejszej sprawie". W podstawie prawnej decyzji Kolegium podano art. 138 § 1 pkt 1 Kodeksu postępowania administracyjnego oraz art. 29 ust. 3 ustawy z dnia 18 lipca 2001 r. - Prawo wodne (Dz.U. z 2015 r. poz. 469 ze zm.).
W uzasadnieniu swojej decyzji Kolegium podało, że organ pierwszej instancji w uzasadnieniu podjętego rozstrzygnięcia podniósł, iż substancje gromadzące się w zagłębieniu po byłym gnojowniku to wody opadowe i roztopowe, a nie gnojówka, gnojowica i ścieki. Stwierdzenie to potwierdzają badania laboratoryjne substancji pobranej z rozlewiska wykonane przez akredytowane laboratorium. Dalej zauważono, że to w wyniku nadsypania gruntu na działkę nr [...]1 oraz wybudowania ogrodzenia na podmurówce doszło do powstania rozlewiska na działce nr [...]0 należącej do J. Ż., co w konsekwencji utrudnia naturalny spływ wód opadowych i roztopowych. Burmistrz Miasta i Gminy P. zaznaczył ponadto, że uprzednie składowanie obornika przez J. Ż. obecnie nie występuje, co potwierdza materiał dowodowy, a w szczególności wyniki badań wody opadowej. Z tego względu, zdaniem organu pierwszej instancji, brak jest podstaw prawnych do nakładania na J. Ż. jakichkolwiek obowiązków, o których mowa w art. 29 ust. 3 ustawy.
W odwołaniu od decyzji organu I instancji R. J. w całości zakwestionował ustalenia biegłego, wskazując przy tym na nieprawdziwość składanych w toku postępowania przez J. Ż. oświadczeń. W ocenie odwołującego się opinia biegłego będąca podstawą negatywnej dla wnioskodawcy decyzji oparta została na wadliwie wykonanych oględzinach i badaniach posesji nr [...]0 i nr [...]1. R. J. zaznaczył również, że J. Ż. nie tylko produkował (co zostało urzędowo stwierdzone), ale i dalej produkuje gnojowicę, co wynika z faktu prowadzenia przez niego hodowli świń. Wcześniej oprócz świń hodował także owce - około 100 sztuk, bydło oraz konia, o czym świadczy składowany obornik przy granicy z posesją należącą do J. J. i rozlewisko gnojowicy.
Samorządowe Kolegium Odwoławcze rozpatrując sprawę na skutek wniesionego odwołania wskazało, że zakres ustaleń koniecznych do poczynienia w niniejszej sprawie został w części ustalony prawomocnym orzeczeniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dnia 11 marca 2015 r., sygn. akt II SA/Wr 907/14. Kolegium w pełni podzieliło stanowisko Burmistrza Miasta i Gminy P. co do konieczności przyznania przymiotu strony R. J. Kolegium nie miało również żadnych wątpliwości co do charakteru prawnego żądania R. J., które zostało ostatecznie i precyzyjnie wyjaśnione w jego piśmie z dnia 11 listopada 2015 r. Strona bezspornie domagała się wszczęcia postępowania w przedmiocie nałożenia na właściciela działki nr [...]0 obowiązków, o których mowa w art. 29 ust. 3 ustawy Prawo wodne. Stąd też normatywną podstawę orzekania w rozpatrywanej sprawie stanowią m.in. przepisy art. 29 tej ustawy. Zgodnie z treścią art. 29 ust. 1 ustawy, właściciel gruntu, o ile przepisy ustawy nie stanowią inaczej, nie może: 1) zmieniać stanu wody na gruncie, a zwłaszcza kierunku odpływu znajdującej się na jego gruncie wody opadowej ani kierunku odpływu ze źródeł - ze szkodą dla gruntów sąsiednich; 2) odprowadzać wód oraz ścieków na grunty sąsiednie. Z tego rodzaju zakazami dotyczącymi korzystania z gruntu skorelowane są określone uprawnienia wójta (burmistrza, prezydenta miasta), który - jeżeli spowodowane przez właściciela gruntu zmiany stanu wody szkodliwie wpływają na grunty sąsiednie - może, w drodze decyzji, nakazać właścicielowi gruntu przywrócenie stanu poprzedniego lub wykonanie urządzeń zapobiegających szkodom (art. 29 ust. 3 ustawy). Wydanie tej decyzji poprzedza ustalenie: po pierwsze, czy właściciel gruntu dokonał zmiany stanu wody na gruncie i po drugie, czy zmiany te szkodliwie wpływają na grunty sąsiednie. Zastosowanie przepisu art. 29 ust. 3 ustawy jest zatem uzależnione od wystąpienia skutku w postaci szkody (szkodliwy wpływ dokonanych zmian na grunty sąsiednie). Z tych względów przesłankami warunkującymi wydanie jednego z nakazów, o jakich mowa we wspomnianej wyżej normie są: zmiana stanu wody na gruncie i szkodliwe oddziaływanie takiej zmiany na nieruchomości sąsiednie. Pomiędzy zmianą stanu wody na gruncie, a szkodliwym oddziaływaniem musi więc istnieć związek przyczynowo-skutkowy.
Dalej Kolegium wyjaśniło, że powodowanie przez właściciela zmiany stanu wody na gruncie to natomiast takie działanie, które ingeruje w naturalny stan wody na danym terenie związany z jego ukształtowaniem, warunkami przyrodniczymi i hydrologicznymi i daje organom podstawę do zastosowania przedmiotowej sankcji. Działaniem takim jest między innymi wykonanie przeszkody w odpływie wody opadowej z terenów sąsiednich np. zasypanie zagłębienia, którym dotychczas spływały wody opadowe z terenów wyżej położonych lub podwyższenie terenu uniemożliwiające spływ wody. Szkoda w rozumieniu przepisu art. 29 ustawy może być natomiast również hipotetyczna tj. mogąca wystąpić w przyszłości, jeżeli jest to możliwość w określonych okolicznościach realna (np. przy wyjątkowo intensywnych opadach). Może też polegać na intensyfikacji niekorzystnego oddziaływania spływu wód związanego z ukształtowaniem terenu.
Kolegium podało, że obowiązek weryfikacji zaistnienia opisanych okoliczności faktycznych zmusza organ administracji publicznej do przeprowadzenia pogłębionego postępowania dowodowego wedle zasad i z wykorzystaniem środków dowodowych właściwych postępowaniu administracyjnemu. Proces prowadzący do zmiany stanu wody na gruncie i związane z tym negatywne oddziaływania ma częstokroć charakter złożony i długotrwały. W ocenie Kolegium, złożoność tej kategorii problematyki powoduje, że podjęcie stosownych ustaleń faktycznych oraz ich następcza ocena wymaga często fachowej wiedzy i przeprowadzenia specjalistycznych badań lub analiz. Ocena zmiany stosunków wodnych na gruncie wymaga wiadomości specjalnych i odpowiedniej wiedzy z zakresu choćby hydrologii, gospodarki wodnej, melioracji wodnych i postępowań wodnoprawnych oraz ewentualnie przeprowadzenia odpowiednich analiz, badań, pomiarów lub obliczeń. Zdaniem Kolegium w celu podjęcia wymaganych prawem ustaleń w zakresie zmiany stanu wód i kwestii oddziaływania tych zmian na grunty sąsiednie, niezbędnym zatem jest oparcie rozstrzygnięcia organu o opinię biegłego. Specjalistyczna wiedza oraz szczegółowa analiza okoliczności określonych przepisem art. 29 ust. 3 ustawy, powinna pozwolić na rzetelną i fachową ocenę ewentualnego zaistnienia przesłanek do zastosowania nakazów wskazanych w powołanym przepisie ustawy. W szczególności gdy istnieje różnica stanowisk skarżącego i sprawcy zarzucanego zakłócenia stosunków wodnych (jak w rozpatrywanej sprawie), opinia biegłego może być jedynym dowodem przesądzającym o istnieniu związku przyczynowego między określonym działaniem a stanem wód na gruntach sąsiednich oraz wskazującym - w razie przesądzenia tego związku - rodzaj koniecznych do wykonania urządzeń zapobiegających szkodom.
Kolegium podało, że w rozpatrywanej sprawie taki dowód przeprowadzono. W aktach sprawy znajduje się "Ekspertyza Hydrologiczno-Hydrogeologiczna obejmująca obszar działek ewid. nr [...]0 i 231 obręb P., gmina P.", sporządzona przez dr. M. G., posiadającego uprawnienia hydrogeologiczne, a także mgr B. G. oraz mgr. inż. M. W., posiadających stosowne wykształcenie (wyższe studia magisterskie z zakresu geologii). Niewątpliwie więc osoby te mogą zostać uznane za osoby posiadające wiedzę specjalistyczną w niniejszej sprawie (biegłych), w rozumieniu art. 84 k.p.a.
W ocenie Kolegium powyższa opinia biegłych jest spójna, rzetelna i nie daje podstaw do kwestionowania ustaleń w niej zawartych. Biegli przytoczyli obowiązujące przepisy prawa oraz dokonali analizy formalno-prawnej zebranego w sprawie materiału dowodowego. Scharakteryzowano istniejące na spornym terenie warunki geomorfologiczne, hydrograficzne, meteorologiczne, a także przeprowadzono wizję lokalną na przedmiotowych nieruchomościach, z której sporządzono odpowiednią dokumentację. Gruntowna analiza zebranych danych doprowadziła autorów opinii do sformułowania stanowiska, że na spornych nieruchomościach faktycznie doszło do zmiany stosunków wodnych. Podkreślenia wymaga jednak fakt, iż stało się to w związku z działaniami właściciela działki nr [...]1, a nie J. Ż. ("Analiza materiałów archiwalnych, wyniki wizji lokalnej oraz wykonane pomiary geodezyjne i badania geotechniczne gruntów potwierdzają, że doszło do nadsypania terenu działki ewid. nr [...]1 i zmiany jej ukształtowania w wyniku czego zmieniono kierunek spływu wód opadowych i roztopowych na gruncie wpływając w sposób niekorzystny na stan wody na gruncie działki sąsiedniej o nr ewid. 230" - s. 31 opinii). Biegli zaznaczyli też, że: "Zmiana odpływu wody opadowej z terenu działki nr [...]0 oraz działek wyżej ległych tj. [...] została spowodowana podniesieniem poziomu gruntu działki ewid. nr [...]1 w części przylegającej do działki ewid. nr [...]0. Doszło tu do nadsypania terenu działki ewid. nr [...]1 o ok. 0,3 m do 1,1 mi tym samym zagrodzenia kierunku naturalnego spływu wód powierzchniowych" (s. 32 opinii). Zdaniem Kolegium trudno więc uznać, aby w tej sprawie istniały jakiekolwiek podstawy do nakładania na właściciela działki nr [...]0 obowiązków, o których mowa w art. 29 ust. 3 ustawy Prawo wodne.
Odnosząc się do argumentów odwołania Kolegium podkreśliło, że kwestionowanie przez stronę nieposiadającą wiedzy specjalistycznej wyżej opisanych ustaleń biegłych nie może być uznane za skuteczne. Organ musiał ustalić oraz wykazać istnienie związku przyczynowo-skutkowego między dokonaną zmianą na działce, a wynikłą z powodu tej zmiany szkodą na gruncie sąsiednim. Celowe było zatem dopuszczenie dowodu z opinii biegłego, w której treść merytoryczną organ wkraczać nie może, a powinien wyłącznie ocenić jej wartość dowodową, wiarygodność i przydatność dla rozstrzygnięcia sprawy. Kolegium wskazało, że biegli faktycznie potwierdzili, iż na skutek działalności J. Ż. (odpompowywania wody opadowej na własny grunt za stodołą) może dochodzić do okresowego podtapiania terenu działki nr [...]1. Podtapianie to jednak jest "konsekwencją podniesienia poziomu działki ewid. nr [...]1 i tym samym zagrodzenia kierunku naturalnego spływu wód powierzchniowych" (s. 32 opinii). Jednocześnie wyraźnie zaznaczono, że wyniki badań laboratoryjnych nie potwierdzają zarzutów odwołującego się do faktu, iż J. Ż. odprowadza na teren działki sąsiedniej ścieki (gnojowicę). Kolegium nie wykluczyło możliwości, iż w przeszłości właściciel działki nr [...]0 mógł wypompowywać ścieki na grunt odwołującego się, jednak przeprowadzone w tym zakresie postępowanie wyjaśniające (w szczególności profesjonalne badania laboratoryjne) nie potwierdziły śladów takiej działalności.
Za całkowicie bezpodstawne Kolegium uznało zarzuty odwołania co do tego, iż biegli nie prowadzili żadnych odwiertów, a używano jedynie łaty geodezyjnej. Z treści opinii wyraźnie wynika, że pomiarów wysokości terenu dokonano metodą: GPS-RTK odbiornikiem Leica CS10. Dane te zostały następnie przetransformowane do układu 65 strefa:5 w celu skartowania na podkładzie mapy zasadniczej. Wykonano również trzy odwierty geotechniczne. Powyższe zostało udokumentowane w formie załączników do opinii.
Nie godząc się z przytoczoną decyzją Samorządowego Kolegium Odwoławczego we Wrocławiu skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu wniósł R. J..
Zaskarżonej decyzji zarzucono naruszenie: 1) art. 29 ust. 3 ustawy z dnia 18 lipca 2001 r. Prawo wodne poprzez bezprawne i błędne przyjęcie, iż trudno uznać, aby w tej sprawie istniały jakiekolwiek podstawy do nakładania na właściciela działki nr [...]0 obowiązków. o których mowa w art. 29 ust. 3 ustawy, tj. poprzez jego niezastosowanie; 2) art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 79 § 2 oraz art. 107 § 3 ustawy z dnia 14 czerwca 1964 r. Kodeks postępowania administracyjnego poprzez utrzymanie w mocy decyzji organu I instancji obarczonej wadami istotnymi w postaci: a) braku podjęcia wszelkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego i załatwienia sprawy, b) braku kierowania się zasadami proporcjonalności, bezstronności i równego traktowania, c) braku wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego, d) braku wskazania w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji szeregu twierdzeń, faktów i dowodów wskazanych przez R. J., z wyjaśnieniem powodów odmowy ich wiarygodności i mocy dowodowej.
W związku z powyższym skarżący wniósł o stwierdzenie wydania zaskarżonej decyzji z naruszeniem prawa, o uchylenie jej oraz o przekazanie sprawy organom administracyjnym celem ponownego rozpoznania sprawy, zmierzającego do wydania decyzji nakazującej właścicielowi działki nr [...]0 zaprzestania odprowadzania wód oraz ścieków na sąsiednią działkę nr [...]1 oraz przywrócenia stanu wód gruntowych do stanu sprzed zalewania działki sąsiedniej nr [...]1, a także wykonania urządzeń odprowadzających wody opadowe i roztopowe oraz innych do rowu przydrożnego (melioracyjnego) znajdującego się przy drodze gminnej, co zapobiegnie szkodom w postaci zalewania działki sąsiedniej nr [...]1. Nadto skarżący wniósł o zasądzenie na rzecz skarżącego od Samorządowego Kolegium Odwoławczego zwrotu kosztów zastępstwa adwokackiego, opłaty od skargi kasacyjnej oraz opłaty skarbowej od pełnomocnictwa.
W uzasadnieniu skargi podano, że decyzja SKO posiada wady formalno-prawne uzasadniające jej uchylenie, ale też samo postępowanie administracyjne, będące podstawą rozstrzygnięcia, przeprowadzone zostało w sposób wadliwy i zawierający szereg istotnych uchybień, mających wpływ na treść decyzji. Podstawa zaskarżonej decyzji, tj. opinia (ekspertyza) hydrologiczna i hydrogeologiczna przeprowadzona na okoliczność ustalenia rzeczywistej przyczyny zalewania działki nr [...]1 należącej do J. J. z działki nr [...]0, na której posadowiona jest posesja państwa Ż., jest niekompletna i bazuje jedynie na oświadczeniach składanych w toku postępowania przez państwa Ż., bez uwzględnienia słusznego stanowiska wnioskodawcy oraz materiału dowodowego dostarczonego przez niego w toku postępowania.
Brak zwłaszcza w wydanej opinii odniesienia się twierdzenia wnioskodawcy, iż J. Ż. celowo ze swej posesji kieruje wody opadowe i z gnojowicy na teren działki sąsiedniej, co w sprawie ujawnione zostało nie tylko poprzez zeznania samego wnioskodawcy i świadków, ale przede wszystkim poprzez dokumentację fotograficzną bezprawnego działania J. Ż., czy też na nagranym filmie, gdzie dokładnie widać jak J. Ż. wypompowuje wszelkie swoje nieczystości w kierunku działki nr [...]1. Całkowite pominiecie tego w przedmiotowej opinii dziwi tym bardziej, że materiał ten znajduje się nie tylko w aktach postępowania, ale i na prośbę biegłych, został on im także dostarczony bezpośrednio, by ułatwić zadanie przy wydaniu opinii. Brak w przedmiotowej opinii chociażby jednego zdania na ten temat musi zatem nie tylko dziwić, ale i nasuwa wnioskodawcom niejednoznaczne przypuszczenia co do bezstronności wydających przedmiotową opinię. Stanowisko to jest tym bardziej wątpliwe, iż w opinii wskazuje się bezkrytycznie, iż J. Ż. wody ze swojej posesji odprowadza bezpośrednio w swój grunt, a jeżeli dochodzi do przelewania się jej na sąsiednią działkę, to winę ponosi mała chłonność gruntu, duża ilość wody i ukształtowanie terenu, ale nie właściciel działki (pomimo faktu, że wylewa wodę pod płot sąsiadowi co faktycznie stanowi jego zalewanie). Stanowisko takie zatem bezprawne i jawnie narusza dyspozycję art. 29 ust. 1 i 2 ustawy Prawo wodne. Opinia zamiast zatem stwierdzić zgodnie z prawem i stanem faktycznym, iż J. Ż. powinien na swojej posesji usunąć wszelkie przeszkody i zmiany stanu wody, które powodują zalewanie działki sąsiedniej, całkowicie wskazuje na winnych zaistniałej sytuacji poszkodowanych - właścicieli działki nr [...]1, która to właśnie nieruchomość doznaje największych szkód w wyniku tego stanu rzeczy (s. 17 opinii - obumarły tuje, uniemożliwiono korzystanie ze studni, zachorowały drzewa owocowe, które uschnięte trzeba było wyciąć (ok 20 sztuk w sadzie), zalewane są budynki gospodarcze, co powoduje zagrzybienia, uniemożliwione jest przejście i przejazd dla pojazdów rolniczych przez podwórko, maszyny rolnicze zostają podtopione itd.). Ten stan rzeczy musi zatem zostać naprawiony i wzięty pod uwagę w toku ponownego rozpatrywania sprawy, zwłaszcza, że J. Ż. tak skonstruował system odprowadzania wody rynnami ze swoich dachów, iż cały jej odpływ skierowany jest do dołu po gnojowniku znajdującym się bezpośrednio przy posesji należącej do J. J.. Zresztą już samo sformułowanie zagadnień powyższej ekspertyzy hydrologiczno-hydrogeologicznej sugeruje podejście do przedmiotu opiniowania w taki sposób, jakby odpowiedzi na zadawane pytania były z góry znane, a twierdzenia wnioskodawcy R. J. nie zasługiwały na rozpatrzenie. Przykładowo w punkcie 3 (strona 3 ekspertyzy) autor zadaje pytanie czy nastąpiła zmiana odpływu wody opadowej, a następnie w kolejnym punkcie zakłada, że nastąpiła, formułując następne zagadnienie - kto jest sprawcą zmiany wody na gruncie.
Nadto, zdaniem skarżącego, sposób ustalenia stanu faktycznego dotyczącego historycznego kształtu gospodarstwa i pierwotnego posadowienia gnojownika został dokonany na podstawie "obserwacji monolitycznej konstrukcji budynku gospodarczego na tyłach działek ewid. nr [...]0 i [...]1" oraz na podstawie zeznań państwa Ż., którzy mieszkają na działce nr [...]0 od 1979 r. W oczywisty sposób nasuwa się zatem pytanie, które nie zostało jednak zadane stronie, skąd państwo Ż. mogą mieć wiedzę na temat historycznego posadowienia gnojownika, skoro sprowadzili się do zarządzanego przez siebie gospodarstwa dopiero w latach 80-tych, czyli wiele lat później niż państwo J.. R. J., który w domu o adresie P. jest zameldowany od 1947 r. z całą stanowczością twierdzi, że od kiedy sięga jego pamięć na działce o numerze ewidencyjnym [...]1 nie było gnojownika, ani obniżenia terenu w miejscu, które sugeruje ekspertyza. W latach 80-tych i 90-tych XX w. gospodarstwo państwa J. odwiedzały rodziny niemieckie, które mieszkały w ich domu przed II wojną światową. Z ich relacji wynika, że także przed wojną dzisiejsze działki o nr ewid. [...]0 i [...]1 stanowiły dwa odrębne gospodarstwa rolne. R. J. stanowczo zaprzecza jakoby w czasie, kiedy był właścicielem działki o numerze ewidencyjnym [...]1 miało miejsce jakiekolwiek podwyższanie poziomu gruntu, o którym mówi ekspertyza. Ponadto historycznie woda z obniżenia terenu w okolicy dzisiejszego gnojownika była odprowadzana powierzchniowym odpływem do rowu melioracyjnego wzdłuż granicy działki i celem przedmiotowego postępowania winno być przywrócenie tego pożądanego stanu, który umożliwiłby odprowadzenie wód wzdłuż działki nr [...]0 po jej stronie obok płotu.
Nadto skarżący zaznaczył, że ustalenie stanu faktycznego dotyczącego rzekomego podniesienia powierzchni działki o nr ewid. [...]1 przez jej właścicieli pod koniec lat 90-tych XX w., zostało dokonane na podstawie zeznań świadka, bez obecności drugiej strony i bez możliwości zadawania pytań, z jawnym pogwałceniem art. 79 § 2 k.p.a. Wszystkie czynności przeprowadzone w dniu 13 lutego 2016 r. na terenie posesji J. Ż. zostały przeprowadzone z pogwałceniem wspomnianego art. 79 § 2 k.p.a. albowiem mimo zgłaszanej chęci udziału w czynnościach pełnomocnika R. J., adw. P. G., J. Ż. nie wyraził zgody na wejście pełnomocnika na swoją posesję, co stanowiło naruszenie prawa strony w postępowaniu.
Przechodząc do błędów merytorycznych treści ekspertyzy strona skarżąca wskazała, iż ogrodzenie uwidocznione na rys. 13 podpisanym: "Widok ogrodzenia działki ewid. nr [...]1 w P. wraz z podmurówką" nie ma w rzeczywistości żadnej podmurówki. Na poziomie gruntu leżą dachówki, które uniemożliwiają przechodzenie kurom i psom pod płotem na sąsiednią posesję. Taka konstrukcja nie stanowi żadnej przeszkody dla przepływu wód opadowych. Dokumentacja fotograficzna dołączona do ekspertyzy jest jednak tak złej jakości (niska rozdzielczość, widoczne piksele), że na jej podstawie nie można stwierdzić ani zweryfikować stanu faktycznego.
Następnie wskazano, że na stronie 25 ekspertyzy mowa jest o 3 odwiertach wykonanych dnia 13 lutego 2016 r. Jednakże w obecności R. J., H. J. i pełnomocnika adw. P. G. nie wykonano żadnego z tych odwiertów. Jeden z ekspertów wbił jedynie raz w ziemię metalowy pręt. Trudno taką czynność nazwać odwiertem geotechnicznym, a tym bardziej na podstawie takiego badania określać zasięg rzekomych nasypów (zob. załącznik 18 do ekspertyzy). Według ekspertyzy na terenie działki państwa J. przeprowadzono tylko jeden odwiert. Nawet gdyby taka czynność została przeprowadzona, to niemożliwe jest podstawie jednego odwiertu określenie zasięgu nasypu.
Dalej na stronie 30 ekspertyzy wskazano, że jedna analiza wody wykonana przez SANEPID nie może być wiążąca do stwierdzenia, że J. Ż. spowodował "zatrucie" wody w studni gospodarskiej państwa J.. Sprzeczne z tym jest następnie działanie autorów opinii, dla których już jedna analiza zlecona przez nich pozwala stwierdzić, że w gnojowniku nie gromadzi się gnojowica, mimo faktu, iż przecież J. Ż. mógł na potrzeby przeprowadzanych oględzin oczyścić zbiornik. Zwłaszcza, że cały czas prowadzi on hodowlę zwierząt (świń wietnamskich) na swojej działce nr [...]0, a których to nieczystości odprowadza do zbiornika, tj. studni wodno-chłonnej posadowionej przy gnojowniku. Tego typu analizy powinny być skonfrontowane z dokumentami i danymi z lat poprzednich, które znajdują się w aktach postępowania, a które dodatkowo załączono do skargi. Woda ze studni na terenie działki państwa J. była w przeszłości zdatna do użytku gospodarczego i do picia, co więcej J. Ż. sam z wody z tej studni przez wiele lat do celów gospodarczych za pozwoleniem państwa J. korzystał.
Kolejnym uchybieniem ekspertyzy jest fakt, iż opinia nie zawiera ani certyfikatu homologacji, ani zakresu błędu pomiaru, urządzenia Leica CS 10, którym zostały wykonane pomiary wysokości gruntu. Zwłaszcza ten ostatni parament jest fundamentalny dla oceny wiarygodności zebranego materiału. Brak homologacji uniemożliwia natomiast zweryfikowanie prawidłowości działania urządzenia pomiarowego oraz rzetelność dokonanych nim pomiarów.
Nadto ekspertyza podaje za najniższy punkt działki o nr. ewidencyjnym [...]0 dno wykopanej na terenie gnojownika przez J. Ż. studni wodno-chłonnej. To ten punkt autorzy ekspertyzy przyjmują za punkt odniesienia dla proponowanych rozwiązań dla odprowadzania wód opadowych. Wobec tego faktu nasuwa się bardzo istotne pytanie, które nie zostało zadane w ekspertyzie - czy J. Ż. ma pozwolenie wodnoprawne na wykonanie studni wodno-chłonnej, która de facto obniża poziom jego działki (najniższy punkt), a w konsekwencji czy to działanie nie jest praprzyczyna całego problemu.
Nadto skarżący zarzucił, że w postępowaniu dowodowym, o czym już wspomniano, jak też i w samej ekspertyzie nie został uwzględniony, ani choćby opisany, niezwykle ważny dowód w sprawie, czyli film pokazujący przepompowywanie wody z działki o nr. ew. [...]0 na działkę o nr. ew. [...]1, który pokazuje w sposób bezdyskusyjny bezprawne działanie J. Ż. celowo zalewającego posesję zajmowaną przez R. J..
W zakończeniu podano, że kwestia zalewania działki państwa J. przez państwa Ż. gnojowicą w przeszłości była bezsporna. We wspomnianym i załączonym do skargi piśmie z dnia 19 maja 2000 r. do J. Ż. Urząd Miasta i Gminy P. przypomina, że J. Ż. zobowiązał się do wywiezienia obornika i zmiany lokalizacji gnojownika w terminie do dnia 31 października 1998 r. Ponadto J. Ż. nigdy wcześniej nie podnosił kwestii podwyższenia terenu. Jest to typowy przykład obrony przez atak, w którym strona ewidentnie pokrzywdzona zostaje przedstawiona jako winna zaistniałej sytuacji. Takie postawienie sprawy budzi głęboki sprzeciw, zwłaszcza jeżeli jest podtrzymywane przez organy administracji publicznej, które powinny działać bezstronnie i zgodnie z zasadami rzetelności i poszanowania słusznych uprawnień stron.
Zdaniem skarżącego w procesie sporządzania ekspertyzy hydrologicznej i hydrogeologicznej, która dla SKO była wiążąca i bezdyskusyjna, doszło do tak wielu błędów natury formalnej, proceduralnej, merytorycznej i logicznej, że ekspertyza ta nie jest wiarygodna, nie może zostać uznana za dowód w sprawie a tym bardziej nie może być jedyną i fundamentalną przesłanką do wydania decyzji administracyjnej. Powyższe zaś w połączeniu z faktem, iż zarówno w toku postępowania administracyjnego, jak też i w treści zaskarżonej decyzji, pominięto udowodnione i wykazane twierdzenia R. J., poświadczone za pomocą zdjęć, zeznań, filmów, oświadczeń i pism urzędowych, a które wykazały całkowita niewiarygodność twierdzeń J. Ż. celowo wprowadzającego organy administracji w błąd co do swojej działalności, skarga winna zostać uwzględniona.
W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze we Wrocławiu wniosło o oddalenie skargi, podtrzymując argumentację zawartą w zaskarżonej decyzji.
W dniu 26 września 2017 r. do akt sądowych wpłynęło pismo pełnomocnika uczestnika postępowania J. Ż., w którym wniesiono o oddalenie skargi i zasądzenie od skarżącego na rzecz uczestnika postępowania kosztów sądowych. W treści pisma wskazano, że zarówno decyzja organu I instancji, jak i decyzja Kolegium odzwierciedlają stan faktyczny i decyzje te nie powinny zostać przez Sąd uchylone.
Następnie w dniu 5 października 2017 r. pełnomocnik skarżącego wniósł replikę na ww. pismo, wytykając J. Ż. nieścisłości i błędy w argumentacji.
Pełnomocnik skarżącego wniósł o włączenie do akt sprawy oświadczenia T. K. z dnia 17 września 2017 r., wskazując że był on właścicielem gospodarstwa na działce nr [...]0, która jest obecnie własnością J. Ż.. Z pisma tego wynika, że T. K. był w latach 1945-1979 właścicielem i zarządcą ww. gospodarstwa rolnego i nie miał w tym czasie gnojownika na podwórku. Obecnie na posesji nr [...]0 doszło do podniesienia gruntu, natomiast na działce nr [...]1 stan gruntów jest taki jak w latach 1945-1979.
Nadto pełnomocnik skarżącego wniósł o włączenie do akt sprawy oświadczenia dr. L. P., który jest hydrogeologiem zatrudnionym na Uniwersytecie W.. Autor oświadczenia ocenił, że ekspertyza biegłych wyżej opisywana nie daje możliwości pełnej oceny warunków hydrogeologicznych na badanym terenie, bowiem jest niepełna.
Podczas rozprawy przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym we Wrocławiu w dniu 10 października 2017 r. pełnomocnik skarżącego podtrzymał stanowisko zawarte w skardze i złożonych pismach procesowych. Również skarżący poparł skargę.
Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu zważył, co następuje:
Przedmiotem niniejszego postępowania sądowego jest kontrola legalności zaskarżonej decyzji, którą odmówiono nakazania właścicielowi działki nr [...]0 J. Ż. zaprzestania odprowadzania wód oraz ścieków na sąsiednią działkę nr [...]1 oraz przywrócenia stanu wód gruntowych do stanu sprzed zalewania działki sąsiedniej nr [...]1 i wykonania na jego działce urządzeń odprowadzających wody opadowe i roztopowe oraz inne do rowu przydrożnego (melioracyjnego) znajdującego się przy drodze gminnej, co zapobiegnie szkodom w postaci zalewania działki sąsiedniej nr [...]1. Podstawą materialnoprawną decyzji organów administracji obu instancji stanowił art. 29 ustawy z dnia 18 lipca 2001 r. Prawo wodne (Dz.U. z 2017 r. poz. 1121), który stanowi w ust. 1, że właściciel gruntu, o ile przepisy ustawy nie stanowią inaczej, nie może: 1) zmieniać stanu wody na gruncie, a zwłaszcza kierunku odpływu znajdującej się na jego gruncie wody opadowej, ani kierunku odpływu ze źródeł - ze szkodą dla gruntów sąsiednich; 2) odprowadzać wód oraz ścieków na grunty sąsiednie. W ust. 2 cyt. przepisu wskazano, że na właścicielu gruntu ciąży obowiązek usunięcia przeszkód oraz zmian w odpływie wody, powstałych na jego gruncie wskutek przypadku lub działania osób trzecich, ze szkodą dla gruntów sąsiednich. Natomiast ust. 3 tego przepisu przewiduje, że jeżeli spowodowane przez właściciela gruntu zmiany stanu wody na gruncie szkodliwie wpływają na grunty sąsiednie, wójt, burmistrz lub prezydent miasta może, w drodze decyzji, nakazać właścicielowi gruntu przywrócenie stanu poprzedniego lub wykonanie urządzeń zapobiegających szkodom.
Z powyższego wynika, że udowodnione w postępowaniu administracyjnym winny być takie okoliczności, które wskazują, że właściciel gruntu spowodował zmiany stanu wody na gruncie i zmiany te szkodliwie wpływają na grunty sąsiednie. Owe zmiany stanu wody na gruncie mogą przybrać postać zmiany kierunku odpływu znajdującej się na gruncie wody opadowej ze szkodą dla gruntów sąsiednich albo odprowadzania wód oraz ścieków na grunty sąsiednie.
Wskazać należy, że w postępowaniu administracyjnym zgodnie z art. 75 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2017 r. poz. 1257 ze zm.; dalej: k.p.a.) jako dowód należy dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem. W szczególności dowodem mogą być dokumenty, zeznania świadków, opinie biegłych oraz oględziny. W myśl art. 77 § 1 k.p.a. organ administracji publicznej jest obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy. Z art. 80 k.p.a. wynika zaś, że organ administracji publicznej ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona. Nadto z art. 81 k.p.a. wynika, że okoliczność faktyczna może być uznana za udowodnioną, jeżeli strona miała możność wypowiedzenia się co do przeprowadzonych dowodów, chyba że zachodzą okoliczności, o których mowa w art. 10 § 2. Dalej powiedzieć należy, że zgodnie z art. 84 § 1 k.p.a. gdy w sprawie wymagane są wiadomości specjalne, organ administracji publicznej może zwrócić się do biegłego lub biegłych o wydanie opinii.
Tak ukształtowane ramy postępowania dowodowego służyć mają realizacji normy prawa materialnego wynikającej z art. 29 Prawa wodnego. Zatem w niniejszej sprawie udowodnieniu podlegały okoliczności faktyczne wskazane przez R. J. we wnioskach kierowanych do Burmistrza Miasta i Gminy P., mogące skutkować wydaniem decyzji administracyjnej na podstawie art. 29 ust. 3 Prawa wodnego. Udowodnienia wymagało zatem, że J. Ż. spowodował zmiany stanu wody na swoim gruncie i zmiany te szkodliwie wpływają na grunty sąsiednie (działka nr [...]1). Zdaniem Sądu rozpoznającego skargę działanie organu I instancji polegające na powołaniu biegłego do zbadania powyższych okoliczności było działaniem prawidłowym. Biegli posiadający wykształcenie z zakresu geologii i uprawnienia hydrogeologiczne zostali powołani postanowieniem z dnia [...] r., w którym wyczerpująco organ I instancji określił zakres ustaleń, które winny znaleźć się w opinii. Sporządzona w lutym 2016 r. opinia została włączona do akt sprawy i uznana przez organy obu instancji za dowód w postępowaniu.
Zdaniem Sądu powyższe działanie organów obu instancji było prawidłowe. Wskazać przy tym należy, że organ administracji publicznej nie jest związany opinią biegłego w zakresie ustalania stanu faktycznego sprawy administracyjnej ani w zakresie określania konsekwencji prawnych ustalonego stanu faktycznego. Opinia biegłego jest dla organu tylko materiałem, który powinien mu pomóc w rozstrzygnięciu kwestii faktycznej. Organ administracji publicznej ocenia swobodnie opinię biegłego na podstawie zasad wiedzy i doświadczenia życiowego. Dlatego przyjmuje się, że opinia biegłego ze swej istoty powinna zawierać uzasadnienie, które pozwala dokonać analizy logiczności i poprawności wniosków bez wkraczania w sferę wiedzy specjalistycznej. Z opinii powinno wynikać czym kierował się specjalista, wskazując określone tezy, i z jakich materiałów źródłowych i opracowań korzystał. Co więcej dowód w postaci opinii biegłego można skutecznie obalić przez dowód przeciwny bądź przez żądanie powołania innego biegłego.
Ponadto Sąd w składzie rozpoznającym skargę w niniejszej sprawie podziela pogląd wyrażony przez NSA w wyroku z dnia 20 kwietnia 2011 r., I OSK 977/10 (Orzeczenia.nsa.gov.pl), w którym przyjęto, że "istotą dowodu z opinii biegłego jest samodzielne, bez udziału stron i organu, przygotowanie i opracowanie opinii. Dopiero po sporządzeniu opinii przez biegłego strona może wnosić stosowne uwagi do opinii, wnioskować o wyjaśnienie określonych kwestii, poszerzenie badań, uściślenie i wyjaśnienie wniosków. Nie można uznać, iż organy prowadzące postępowanie administracyjne są zobowiązane powiadomić strony tego postępowania o miejscu i terminie przeprowadzenia przez rzeczoznawcę majątkowego oględzin nieruchomości". Jeśli zatem biegły sporządził opinię w formie pisemnej, organ powinien zawiadomić stronę o sporządzeniu takiej opinii, pouczyć ją o możliwości zapoznania się z treścią opinii i zgłoszenia do niej zarzutów.
Z akt administracyjnych sprawy wynika, że o sporządzeniu opinii biegłego organ I instancji zawiadomił strony. Pełnomocnik skarżącego wnosił na piśmie do opinii biegłego liczne uwagi, do których na żądanie organu ustosunkowywał się biegły pisemnie. Ponadto analiza uzasadnienia zaskarżonej decyzji i poprzedzającej ją decyzji organu I instancji pozwala Sądowi stwierdzić, że organy te należycie oceniły wartość dowodową eksperytyzy z lutego 2016 r., a także zastrzeżeń zgłaszanych przez stronę skarżącą. Szczególnie w uzasadnieniu decyzji I instancji skonfrontowano treść opinii biegłego z twierdzeniami stron postępowania i dokonano oceny istotności poszczególnych okoliczności.
Nie podzielił Sąd zarzutów skargi wskazujących na to, że biegły pominął twierdzenia skarżącego, że J. Ż. celowo kieruje ścieki i wody opadowe na działkę nr [...]1. W opinii biegłego wyraźnie opisano, jakie są kierunki przepływu wód na terenie szerszym niż tylko działki [...]0 i [...]1 i jaki to ma wpływ na stosunki wodne na spornym terenie. Nadto, jak już wspomniano brak udziału skarżącego w czynnościach biegłego na gruncie nie może być uznany za naruszenie prawa, ponieważ rolą biegłego było samodzielne dokonanie określonych czynności, by udzielić odpowiedzi na zadane mu przez organ pytania. Skarżący przez swojego pełnomocnika zgłaszał uwagi do opinii, więc nie można powiedzieć, że był pozbawiony swoich praw jako strona postępowania. Za spóźnione należy zaś uznać zarzuty co do braku homologacji urządzenia pomiarowego, którym posługiwał się biegły (zarzut podniesiony dopiero w skardze), a ponadto nie wskazano, na czym pełnomocnik skarżącego bazuje wątpliwość w zakresie jakości pomiarów, gdy zdaje się w ogóle kwestionuje dowód z opinii jako taki, a nie tylko jakiś konkretny jej element typu pomiar wysokości gruntu. Względy doświadczenia życiowego pozwalają przy tym Sądowi przyjąć, że biegły będący przedsiębiorcą z branży geologicznej korzysta ze sprzętu dającego mu wiarygodne dane niezbędne do wykonywania czynności.
Odnosząc się do wniosku o włączenie do akt sprawy pism dołączonych do pisma pełnomocnika skarżącego z dnia 5 października 2017 r. Sąd wskazuje, że przeprowadzić dowody uzupełniające z dokumentów można w postępowaniu sądowym, jeżeli jest to niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości. Jeśli chodzi o pismo dr. L. P. to wskazać należy, że jest ono lakoniczną opinią o opinii biegłego powołanego przez organ administracji publicznej. Trudno zatem wskazać po pierwsze, z jakich powodów strona przedkłada ten dokument prawie pół roku po wydaniu zaskarżonej decyzji, a po drugie wskazać należy, że nie prowadzi się dowodu z opinii o opinii, a chcąc podważać ustalenia opinii biegłego należałoby zlecić opinię innemu biegłemu. Niemniej Sąd ocenia legalność zaskarżonej decyzji według stanu sprawy z dnia wydania zaskarżonej decyzji i na podstawie akt sprawy. Jeśli zaś chodzi o oświadczenie T. K., to nie stanowi ono dokumentu, z którego Sąd mógłby przeprowadzić dowód, a jest de facto zeznaniem tej osoby (oświadczeniem wiedzy) ujętym w formie oświadczenia. W myśl art. 106 § 3 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2017 r. poz. 1369 ze zm.; dalej: p.p.s.a.) przeprowadzenie tego rodzaju dowodu jest niedopuszczalne.
Godzi się poczynić w tym miejscu uwagę odnośnie do stanowiska strony skarżącej w zakresie zarzutów stawianych J. Ż.. Strona skarżąca powołuje się na przypadki wylewania gnojowicy czy też na kierowanie wód na jego działkę przez J. Ż. na przykład z lat 1998 czy 1999; prezentuje też w tym zakresie filmy itp. Kwestie te nie mają jednak znaczenia w postępowaniu, które organ prowadzi na podstawie art. 29 Prawa wodnego i dlatego organy nie badały szczegółowo kwestii niezmierzających do ustalenia istoty sprawy. Przedmiotem tego postępowania było bowiem ustalenie zmiany stanu wód na gruncie, a więc pewnej stałej okoliczności i jej sprawcy, a nie badanie zaszłości historycznych i roztrząsanie konfliktów sąsiedzkich. W sytuacji, gdy na podstawie analizy zgromadzonego materiału dowodowego, w tym ww. opinii biegłego organ ustalił, że nie doszło do zmiany stanu wody na gruncie J. Ż., powodującej szkody na gruntach sąsiednich, nie mógł wydać żadnego z nakazów, o których mowa w art. 29 ust. 3 Prawa wodnego. Postępowanie administracyjne może być prowadzone na podstawie ww. przepisu tylko wtedy, gdy łącznie zostaną spełnione dwie przesłanki – doszło do zmiany stanu wód i zmiana ta spowodowała szkody na gruntach sąsiednich. Brak którejkolwiek z tych przesłanek uniemożliwia prowadzenie postępowania administracyjnego. Ewentualne wydanie przez właściwy organ decyzji nakazującej właścicielowi gruntu przywrócenie stanu poprzedniego lub wykonanie urządzeń zapobiegających szkodom bezwzględnie wymaga zatem uprzedniego wykazania, iż właściciel gruntu istotnie zmienił stan wód na gruncie a nadto, że zmiana ta szkodliwie wpływa na grunty sąsiednie. Okoliczności tego rodzaju w toku postępowania administracyjnego zakończonego zaskarżoną decyzją nie wykazano.
W konsekwencji Sąd doszedł do przekonania, że zarzuty podniesione w skardze w zakresie naruszenia prawa materialnego i prawa procesowego nie potwierdziły się.
Wobec tego Sąd rozpoznający skargę nie znalazł podstaw do uchylenia zaskarżonej decyzji i poprzedzającej ją decyzji organu I instancji. Sąd administracyjny w świetle art. 145 § 1 pkt 1 p.p.s.a. uchyla zaskarżoną decyzję wyłącznie w razie jeżeli stwierdzi: 1) naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, 2) naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego, 3) inne naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Ponieważ Sąd w niniejszej sprawie – nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi (art. 134 § 1 p.p.s.a.) – naruszeń prawa materialnego czy procesowego tego rodzaju i mających istotny wpływ na wynik sprawy nie stwierdził, skargę należało oddalić. Mając na uwadze powyższe, Sąd na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji.
O kosztach postępowania sądowego nie orzekano, gdyż w postępowaniu przed wojewódzkim sądem administracyjnym nie obowiązuje zasada, wedle której strona przegrywająca sprawę obowiązana jest zwrócić przeciwnikowi koszty procesu. Brak też podstaw do zasądzania zwrotu kosztów postępowania na rzecz uczestnika postępowania, bowiem z art. 200 p.p.s.a. wynika, że zwrot kosztów postępowania niezbędnych do celowego dochodzenia praw przysługuje skarżącemu od organu jedynie w razie uwzględnienia skargi.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło