VI SA/Wa 499/17

WyrokWSA w Warszawie2017-11-16

Skład orzekający: Grzegorz Nowecki, Joanna Kruszewska-Grońska, Aneta Lemiesz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa nazwana przez strony umową o dzieło, której przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładu, powinna być kwalifikowana jako umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, w celu ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa nazwana przez strony umową o dzieło, której przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie wykładu, w istocie stanowiła umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. Kluczowe dla tej kwalifikacji było to, że umowa dotyczyła czynności starannego działania zmierzających do osiągnięcia skutku w postaci wygłoszenia wykładu, a nie wytworzenia konkretnego, samoistnego dzieła. W związku z tym, osoba wykonująca umowę podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi A. Sp. z o.o. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia, która utrzymała w mocy decyzję ustalającą, że K. P. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umowy na rzecz skarżącej. Skarżąca twierdziła, że zawarta umowa była umową o dzieło, podczas gdy organy NFZ i ZUS uznały ją za umowę o świadczenie usług, podlegającą przepisom o zleceniu. Umowa dotyczyła przygotowania i wygłoszenia wykładu przez K. P. na temat profilaktyki i leczenia onkologicznego, z wykorzystaniem produktu leczniczego skarżącej.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Grzegorz Nowecki Sędziowie Asesor WSA Joanna Kruszewska-Grońska (spr.) Sędzia WSA Aneta Lemiesz Protokolant st. sekr. sąd. Eliza Mroczek po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 16 listopada 2017 r. sprawy ze skargi A. Sp. z o.o. z siedzibą w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] grudnia 2016 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę Decyzją z [...] grudnia 2016 r. Nr [...] Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "Prezes NFZ", "organ"), działając na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 i art. 109 ust. 5 i 6 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e) ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (tekst jedn. Dz. U. z 2016 r., poz. 1793 ze zm.; dalej: "ustawa o świadczeniach") oraz w zw. z art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn. Dz. U. z 2016 r., poz. 23; dalej: "k.p.a."), po rozpatrzeniu odwołania wniesionego przez A. Sp. z o.o. z siedzibą w [...] (dalej: "skarżąca", "płatnik składek") od decyzji Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "[...]OW NFZ") z [...] marca 2015 r. Nr [...] stwierdzającej, że K. P. (dalej: "uczestniczka postępowania", "zainteresowana") podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umowy na rzecz skarżącej w okresie od [...] maja 2011 r. do [...] maja 2011 r., utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję. Do wydania decyzji doszło w następującym stanie faktycznym i prawnym. Zakład Ubezpieczeń Społecznych [...] Oddział w [...] (dalej: "ZUS"), pismem z [...] grudnia 2014 r. zwrócił się do [...]OW NFZ z wnioskiem o wydanie decyzji w sprawie objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym uczestniczki postępowania z tytułu wykonywania w okresie od [...] do [...] maja 2011 r. umowy cywilnoprawnej zawartej z płatnikiem składek. ZUS uznał, że zawarta w dniu [...] maja 2011 r. umowa nazwana "umową o dzieło", której przedmiotem było przygotowanie i wygłoszenie prezentacji (dzieła) pt.: "[...]" spełniała warunki umowy o świadczenie usług, do której mają zastosowanie przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia. Zaznaczył, iż płatnik składek nie dokonał zgłoszenia uczestniczki postępowania do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego. Jednocześnie ZUS dodał, że w odniesieniu do uczestniczki nie prowadził postępowania w sprawie podlegania ubezpieczeniom społecznym. Do wniosku załączył kserokopie następujących dokumentów: - umowy o dzieło [...] zawartej pomiędzy płatnikiem składek a uczestniczką postępowania, - rachunku do umowy o dzieło, - formularza zatwierdzenia, - maila służbowego, - prezentacji przygotowanego wykładu, - potwierdzenia przelewu wynagrodzenia na rachunek zainteresowanej, - protokołu kontroli dokonanej u płatnika składek z [...] września 2014 r.; - zastrzeżeń do protokołu kontroli wraz z informacją o sposobie ich rozpatrzenia, - protokołu przesłuchania osoby reprezentującej płatnika składek, - oświadczenia członka zarządu płatnika składek. Decyzją z [...] marca 2015 r. Dyrektor [...]OW NFZ ustalił, że uczestniczka postępowania w okresie od [...] maja 2011 r. do [...] maja 2011 r. podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym mają zastosowanie przepisy dotyczące zlecenia. W uzasadnieniu decyzji organ I instancji przywołał mające zastosowanie w sprawie przepisy oraz orzeczenia sądów administracyjnych, z których wynika, że wykład należy kwalifikować jako umowę starannego działania, a nie dzieło. Rozpatrując odwołanie skarżącej od ww. decyzji, Prezes NFZ szczegółowo omówił przepisy stanowiące podstawę prawną rozstrzygnięcia. Podkreślił, że przedmiotem oceny jest zawarta przez płatnika składek z uczestniczką postępowania umowa nazwana przez strony umową o dzieło. Na mocy przedmiotowej umowy zainteresowana miała świadczyć usługi na rzecz płatnika składek, sprowadzające się do przygotowania wykładu pt.: "[...]" i wygłoszenia prezentacji podczas posiedzenia klinicznego w Centrum Onkologii Instytut w W. do dnia [...] maja 2011 r. i dostarczenia w formie wydruku do dnia [...] czerwca 2011 r., a także promowania interesów płatnika składek "najlepiej jak potrafi", świadczenia usług na rzecz płatnika składek z "najwyższą starannością obowiązującą w dziedzinie, którą się zajmuje" oraz niezawierania innych umów, które stałyby w sprzeczności z obowiązkami wynikającymi z niniejszej umowy. Uczestniczka postępowania (w ramach umowy) zapewniła, że jest w pełni upoważniona do zawarcia niniejszej umowy, posiada wszelkie licencje oraz zezwolenia, spełnia wszystkie wymogi prawne i administracyjne związane ze świadczeniem usług na rzecz skarżącej. Nadto oświadczyła, iż nie będzie inicjowała jakichkolwiek kontaktów z urzędami (takimi jak: Ministerstwo Zdrowia, Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych, Agencja Oceny Technologii Medycznych, Główny Inspektorat Farmaceutyczny) dotyczących przedmiotu umowy. Omawiana umowa regulowała też kwestie związane z informacjami poufnymi (w zakresie dostępu do informacji poufnych lub zastrzeżonych, materiałów, know-how, danych; ich ujawniania, zwrotu, informacji należących do osoby trzeciej), prawami własności intelektualnej, stosunkiem wiążącym strony (określającym niezależność zainteresowanej w działaniu, braku stosunku pracy, potrąceń, podatku oraz składek na ubezpieczenie społeczne i ewentualnych korzyści wynikających z programu świadczeń pracowniczych skarżącej). Przedmiotowa umowa normowała również okres jej obowiązywania, rozwiązanie umowy, zrzeczenie się praw, zmiany umowy, rozdzielność postanowień, zawiadomienia, oświadczenia publiczne, przeniesienie obowiązków, prawo właściwe i jurysdykcję sądową. Prezes NFZ zaznaczył, że z materiału dowodowego wynika, że uczestniczka wygłosiła ww. wykład zgodnie z umową w Centrum Onkologii Instytut w W. podczas klinicznego dotyczącego profilaktyki [...]. Za wykonanie pracy wypłacono uczestniczce postępowania wynagrodzenie w wysokości [...] zł netto. Wskazał, iż płatnik składek zajmuje się przede wszystkim produkcją leków, kosmetyków, wyrobów medycznych, prowadzeniem prac badawczo-rozwojowych oraz działaniami marketingowymi w zakresie wprowadzania do obrotu produktów leczniczych. Jest jedną z największych i najbardziej innowacyjnych firm na świecie w zakresie biotechnologii. Odnosząc się do oceny charakteru zawartej przez strony umowy, organ przywołał treść art. 627 oraz art. 734 § 1 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (tekst jedn. Dz. U. z 2016 r., poz. 380 dalej: "k.c.") dotyczących odpowiednio umowy o dzieło oraz umowy zlecenia. Wyjaśnił, że powstała w praktyce obrotu umowa może łączyć w sobie elementy charakterystyczne dla umowy zlecenia (o świadczenie usług) i umowy o dzieło. W takim przypadku, o tym, jaki jest to stosunek prawny, decydują cechy przeważające. Zdaniem organu, przedmiot spornej umowy posiadał cechy charakterystyczne dla umów o świadczenie usług (umowy starannego działania), do których stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu (art. 750 k.c.). Przyjęcie, iż strony łączyła umowa o dzieło, podczas gdy jej treść i sposób wykonania wskazują na przeważające cechy właściwe dla umowy o świadczenie usług, byłoby niezgodne z właściwością stosunku prawnego. W opinii Prezesa NFZ, wykonywanie przez uczestniczkę spornej umowy było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci wykładu informującego o określonym zagadnieniu medycznym, wygłoszonym podczas spotkania naukowego z personelem medycznym, innymi słowy zawarta umowa była w istocie umową o świadczenie usług. Prezes NFZ podzielił zatem stanowisko Dyrektora [...]OW NFZ w tym zakresie, jednak wskazał na nieco odmienną argumentację swojej opinii. Odnosząc się do twierdzenia płatnika składek, że na podstawie umowy o dzieło uczestniczka postępowania samodzielnie zobowiązała się przygotować, a następnie opracować - w oparciu o własną wiedzę i doświadczenie oraz analizę oddziaływania produktów farmaceutycznych oferowanych przez skarżącą - materiały edukacyjne, które zostały przekazane płatnikowi składek oraz zaprezentowane potencjalnym odbiorcom produktów skarżącej w trakcie przeprowadzonego przez zainteresowaną wykładu, organ zaakcentował, iż tak sprecyzowany przedmiot umowy ocenił w kontekście funkcji, jaką miał spełnić przygotowany i przeprowadzony przez zainteresowaną wykład. W opinii Prezesa NFZ zrealizowany wykład pt. "[...]" stanowił reklamę i promocję produktu leczniczego, produkowanego przez skarżącą. W formularzu zatwierdzenia został konkretnie wskazany preparat, który zainteresowana miała promować na mocy zawartej umowy, a ponieważ podmiotem zlecającym wykonywanie umowy była firma zajmująca się produkcją, badaniem, wprowadzeniem i marketingiem produktów leczniczych do obrotu, zaś wykład był wygłoszony w ramach spotkania naukowo-szkoleniowego dla personelu medycznego, to do tego rodzaju działalności mają zastosowanie przepisy ustawy z dnia 6 września 2001 r. Prawo farmaceutyczne (Dz. U z 2008 r, Nr 45, poz. 271). Powołując się na art. 52 ust. 1 i 2 ww. ustawy, organ wskazał, że w świetle tych przepisów, nie ma wątpliwości, iż celem analizowanej umowy było informowanie osób uprawnionych do wystawiania recept o działaniu leku [...], co w jego opinii jest reklamą produktu leczniczego, a tego rodzaju czynności bez wątpienia są realizowane w ramach świadczenia usług. Organ podniósł, że w treści umowy, zainteresowaną określono jako usługodawcę, który posiadając wiedzę fachową i doświadczenie z zakresu [...] miał wspomagać marketing i wprowadzenie do obrotu produktu leczniczego, produkowanego przez skarżącą. Powyższe, zdaniem organu, potwierdza zasadność przyjętego stanowiska, iż uczestniczka postępowania świadczyła na rzecz płatnika składek usługi w zakresie reklamy produktu leczniczego [...], prezentując przypadki kliniczne pacjentów, u których zastosowano lek skarżącej. Odnosząc się do podnoszonej przez skarżącą kwestii samodzielności uczestniczki w realizacji zawartej umowy, organ nie podzielił stanowiska płatnika i wskazał, że samodzielność zainteresowanej była ograniczona do zakresu realizacji przedmiotu umowy i celu, dla którego zawarto umowę - promowania interesów skarżącej. Promocja wyklucza przedstawienie skuteczności stosowania promowanego leku w negatywnym świetle. O ile własna publikacja czy samodzielne opracowanie, stworzone w oparciu o własną działalność w zakresie profilaktyki [...], mogłyby być zakwalifikowane jako dzieło, to już opracowanie materiałów informacyjnych mających cechy promocji leku w ramach przedmiotu działalności skarżącej, w tym na podstawie informacji pozyskanych na posiedzeniu naukowym, nie może być traktowane jako dzieło, lecz należy je uznać za reklamę produktu leczniczego w rozumieniu ustawy Prawo farmaceutyczne. Za chybione Prezes NFZ uznał również zarzuty skarżącej, z których wynika, że ze względu na treść art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jedn. Dz. U. z 2006 r. Nr 90, poz. 631 ze zm., dalej: "ustawa o prawie autorskim"), wykład zainteresowanej stanowił dzieło. Wskazał, że żaden zapis zawartej przez strony umowy nie reguluje ani nawet nie odnosi się do kwestii uznania pracy uczestniczki za utwór w myśl przepisów ustawy o prawie autorskim. Podkreślił, że wprawdzie na gruncie obowiązujących przepisów ustawy o prawie autorskim wygłoszenie i prowadzenie wykładów może być zakwalifikowane jako dzieło o charakterze niematerialnym, ale umowy o dzieło autorskie nie są tożsame z umowami o dzieło w ujęciu przepisów prawa cywilnego. Organ zwrócił też uwagę na treść art. 5.1 kontrolowanej umowy, w którym wyraźnie zaznaczono, iż przedmiotem umowy nie jest przeniesienie praw własności intelektualnej, a więc także praw autorskich majątkowych. Przygotowując wykład uczestniczka postępowania miała przede wszystkim promować interesy skarżącej, a wykład ten opierał się na przypadkach klinicznych pacjentów, u których podczas leczenia chemioterapią w celu zapobieżenia[...] zastosowano preparat [...]. Odnosząc się do twierdzenia skarżącej, iż zaskarżona decyzja organu I instancji naruszała przepisy art. 65 § 1 i 2 k.c., Prezes NFZ wskazał, że zgodny zamiar stron i cel umowy, o których mowa w tym przepisie, nie mogą służyć obchodzeniu prawa, w tym przypadku regulacji dotyczących obowiązku odprowadzania składki na ubezpieczenie zdrowotne. Podkreślił, że zainteresowana zawarła ze skarżącą umowę, z której nie wynika, by zobowiązała się w niej do wykonania ściśle określonego utworu - dzieła. Zobowiązanie dotyczyło, przygotowania i przeprowadzenia z należytą starannością wykładu, który w świetle treści umowy - należało kwalifikować do kategorii świadczenia usług. Natomiast badanie intencji umawiających się stron powinno mieć miejsce jedynie wówczas, gdy treść umowy budzi wątpliwości interpretacyjne, co nie miało miejsca w niniejszej sprawie. Organ nie podzielił ponadto zarzutów skarżącej dotyczących naruszenia art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. w związku z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach. W ocenie Prezesa NFZ, organ I instancji podjął odpowiednie czynności zmierzające do zebrania pełnego materiału dowodowego, które wskazują, że zadania wykonywane przez uczestniczkę w ramach zawartej umowy stanowią powtarzalny ciąg czynności usługowych w zakresie informowania o danym leku (reklama). Sama umowa nie precyzuje również wynikającego z niej rezultatu, bowiem przygotowany wykład pełnił funkcję pomocniczą przy promowaniu produktów skarżącej. Słusznie zatem organ I instancji uznał, że opisywane czynności były wykonywane w ramach umów o świadczenie usług, do których mają zastosowanie przepisy o zleceniu. W świetle powyższego Prezes NFZ nie znalazł podstaw do uchylenia bądź zmiany decyzji organu I instancji. Na powyższą decyzję Prezesa NFZ skarżąca wniosła skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Zaskarżonej decyzji zarzuciła: 1. naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.: - art. 65 § 1 i § 2 oraz art. 3531 w związku z art. 627, art. 734 § 1 i art. 750 k.c. poprzez błędne sformułowanie kryteriów uznania umowy za umowę o dzieło oraz błędną wykładnię oświadczeń woli złożonych przez strony umowy o dzieło, a w konsekwencji stwierdzenie, że umowa o dzieło zawarta pomiędzy skarżącą i uczestniczką w istocie stanowiła umowę o świadczenie usług, - art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e oraz art. 69 ust. 1 ustawy o świadczeniach poprzez uznanie, że skarżąca była zobowiązana do zgłoszenia uczestniczki do obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu świadczeń wykonywanych przez nią na podstawie zawartej umowy, 2. naruszenie przepisów postępowania, tj.: - art. 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a. w związku z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach poprzez niepełne, dowolne rozpatrzenie materiału dowodowego zgromadzonego w toku postępowania i w konsekwencji bezpodstawne uznanie, że czynności wykonywane przez uczestniczkę na podstawie umowy wiążącej ją ze skarżącą nie prowadziły do osiągnięcia zindywidualizowanego, materialnego rezultatu, - art. 1 pkt 1 k.p.a. w związku z art. 83 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (tekst jedn. Dz. U. z 2013 r., poz. 1442 ze zm.) poprzez wydanie decyzji w sprawie, do której rozstrzygnięcia właściwy jest ZUS. W obszernym uzasadnieniu skargi skarżąca rozwinęła poszczególne zarzuty i wniosła o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji lub w przypadku uwzględnienia zarzutu naruszenia art. 1 pkt 1 k.p.a. w związku z art. 83 ust. 1 pkt 3 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych - o stwierdzenie nieważności decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji oraz o zasądzenie na rzecz skarżącej kosztów postępowania, w tym zastępstwa procesowego. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, bowiem zaskarżona decyzja Prezesa NFZ z [...] grudnia 2016 r. i utrzymana nią w mocy decyzja Dyrektora [...]OW NFZ z [...] marca 2015 r. nie naruszają prawa w sposób uzasadniający ich uchylenie. Jako chybione należy ocenić żądanie skarżącej dotyczące stwierdzenia nieważności decyzji organów obu instancji w wyniku naruszenia art. 1 pkt 1 k.p.a. w związku z art. 83 ust. 1 pkt 3 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych poprzez wydanie decyzji w sprawie, do której rozstrzygnięcia właściwy jest ZUS. Wniosek ZUS z 18 grudnia 2014 r., którym organ Narodowego Funduszu Zdrowia był związany, dotyczy ustalenia podlegania obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, a nie społecznemu bądź wymiaru składek. Art. 83 ust. 1 pkt 3 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych stanowi natomiast o kompetencji ZUS do wydania decyzji w zakresie indywidualnych spraw dotyczących w szczególności ustalania wymiaru składek i ich poboru, a także umarzania należności z tytułu składek. Wbrew zarzutowi skargi, wniosek ZUS nie dotyczył tej materii, która faktycznie do ZUS należy, ale dopiero po ustaleniu przez inny organ, tj. właściwy organ Narodowego Funduszu Zdrowia obowiązku podlegania ubezpieczeniu zdrowotnemu. Natomiast podstawy działania Prezesa NFZ zostały wskazane na wstępie sentencji decyzji odwoławczej: art. 102 ust. 5 pkt 24 i art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach oraz art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. W myśl art. 109 ust. 1 ustawy o świadczeniach, dyrektor oddziału wojewódzkiego Funduszu rozpatruje indywidualne sprawy z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego. Do indywidualnych spraw z zakresu ubezpieczenia zdrowotnego zalicza się sprawy dotyczące objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym i ustalenia prawa do świadczeń. Natomiast art. 109 ust. 2 ustawy o świadczeniach stanowi, że do spraw, o których mowa w ust. 1, nie należą sprawy z zakresu wymierzania i pobierania składek na ubezpieczenie zdrowotne należące do właściwości organów ubezpieczeń społecznych. Dalsze przepisy art. 109 (tj. art. 109 ust. 3-6) ustawy o świadczeniach regulują tryb postępowania przed organem właściwym do rozpatrzenia sprawy, o której mowa w ust. 1 art. 109 ustawy o świadczeniach, a który w niniejszej sprawie został zastosowany. Oceniając zaskarżoną decyzję pod kątem zarzutów procesowych: art. 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a w związku z art. 109 ust. 6 ustawy o świadczeniach "poprzez niepełne, dowolne rozpatrzenie materiału dowodowego zgromadzonego w toku postępowania i w konsekwencji bezpodstawne uznanie, że czynności wykonywane przez Ubezpieczoną na podstawie umowy wiążącej ją ze spółką nie prowadziły do osiągnięcia zindywidualizowanego, materialnego rezultatu", należy przede wszystkim podnieść, że skarżąca nie wskazuje, jaki istotny wpływ na wynik sprawy miałby tak sformułowany zarzut, o ile byłby uzasadniony. W uzasadnieniu skargi w zakresie zarzutów procesowych, sformułowane są one w sposób ogólny - poza jednym, dotyczącym sprzeczności szeregu twierdzeń ze stanem faktycznym sprawy - bez konkretnego odniesienia do tego stanu faktycznego. Skarżąca zakwestionowała nadto ocenę Prezesa NFZ, jakoby czynności wykonywane przez uczestniczkę, objęte umową, stanowiły świadczenie usług reklamowych. Niemniej z treści umowy oraz z formularza zatwierdzenia wynika, że praca pt. "[...]", w powiązaniu z produktem [...] oraz jej prezentacją, która odbyła się w ramach spotkania naukowego dla [...] lekarzy Oddziału Chemioterapii Centrum Onkologii w W. w dniu [...] maja 2011 r. miała niewątpliwie zachęcić ich do tego produktu, a nie przeciwnie. Wykład o tematyce związanej z profilaktyką [...] w przebiegu chemioterapii u pacjentów chorych onkologicznie, w powiązaniu z produktem [...], zawiera przekaz reklamujący ten produkt. Przygotowany przez uczestniczkę postępowania wykład niewątpliwie pełnił rolę pomocną dla prezentacji tego produktu leczniczego. Sąd nie podziela jednak stanowiska organu, że przedmiotowy wykład miał sensu stricte charakter reklamy produktu leczniczego, ponieważ postępowanie administracyjne w przedmiotowej sprawie nie zajmowało się tą kwestią. Reklamą produktu leczniczego jest, zgodnie z art. 52 ust. 1 ustawy Prawo farmaceutyczne, działalność polegająca na informowaniu lub zachęcaniu do stosowania produktu leczniczego, mająca na celu zwiększenie: liczby przepisywanych recept, dostarczania, sprzedaży lub konsumpcji produktów leczniczych. 2. Reklama, o której mowa w ust. 1, obejmuje w szczególności: 1) reklamę produktu leczniczego kierowaną do publicznej wiadomości; 2) reklamę produktu leczniczego kierowaną do osób uprawnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi; 3) odwiedzanie osób uprawnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi przez przedstawicieli handlowych lub medycznych; 4) dostarczanie próbek produktów leczniczych; 5) sponsorowanie spotkań promocyjnych dla osób upoważnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi; 6) sponsorowanie konferencji, zjazdów i kongresów naukowych dla osób upoważnionych do wystawiania recept lub osób prowadzących obrót produktami leczniczymi. Przesłanki z ww. przepisu nie były przedmiotem szczegółowej analizy w niniejszej sprawie, bowiem nie były niezbędne do rozstrzygnięcia charakteru umowy. Niemniej, wbrew twierdzeniu skarżącej, nawet błędne stanowisko organu co do uznania wykładu za reklamę leku, nie miało ono wpływu na wynik rozstrzygnięcia. W rozpatrywanej sprawie podstawowy problem prawny sprowadza się do oceny charakteru prawnego umowy zawartej między skarżącą (płatnikiem) a uczestniczką (ubezpieczoną) i rozstrzygnięcia, czy umowa ta jest, jak twierdzi skarżąca, umową o dzieło, która nie dają podstaw do objęcia uczestniczki postępowania obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, czy też jest to, zgodnie z poglądami organów Narodowego Funduszu Zdrowia i ZUS, umowa o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia, której zawarcie i wykonywanie daje podstawę do objęcia jej wykonawczyni obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego. Podstawę prawną wydanych rozstrzygnięć stanowił przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 tej ustawy obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy Kodeksu cywilnego dotyczące zlecenia lub osobami z nimi współpracującymi (lit. e). W myśl powołanego przepisu obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby, które spełniają dwa warunki: 1) należą do osób, które spełniają warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, oraz 2) należą do osób (kategorii osób) wymienionych w art. 66 ust. 1 pkt 1 ustawy o świadczeniach, a więc m.in. do osób wykonujących pracę na podstawie umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do których zgodnie z przepisami Kodeksu cywilnego stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Co do pierwszego warunku, to ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samych kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36). Zgodnie z art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu Kodeksu cywilnego, jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (por. A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391). Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 K.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 k.c. (vide: L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, s. 573 i nast.). Należy przy tym wyraźnie zaznaczyć, iż bardzo istotna przesłanka zastosowania art. 750 k.c. wyraża się w tym, że umowa o świadczenie usług nie może być umową, której celem byłoby osiągnięcie rezultatu, pozwalającego na jej zakwalifikowanie, jako umowy o dzieło. Innymi słowy umowy o osiągnięcie rezultatu stanowiącego dzieło, w rozumieniu przepisów art. 627 i nast. k.c. dotyczących umowy o dzieło, nie mogą zostać zakwalifikowane, jako umowy o świadczenie usług. Oznacza to, że z zakresu art. 750 k.c. wyłączone są nie tylko umowy o dzieło, ale także inne umowy nazwane, których celem jest osiągnięcie określonego rezultatu, zarówno takie, do których przepisy o umowie o dzieło znajdują odpowiednie zastosowanie, jak i takie, które mają regulację ustawową niezawierającą takiego odesłania. Ponadto należy zauważyć, iż wyłączone spod dyspozycji art. 750 k.c. są również umowy nienazwane, których istota wykazuje zbieżność z umową o dzieło, uzasadniającą stosowanie przepisów o tej umowie w drodze analogii (np. nieodpłatne wykonanie dzieła). Również, jeśli chodzi o przypadek tzw. umów mieszanych, przepis art. 750 k.c. znajduje zastosowanie w zakresie, w jakim umowa dotyczy świadczenia usług, nieuregulowanych innymi przepisami, albo do których nie znajdą zastosowania w drodze analogii przepisy odnoszące się do którejkolwiek umowy nazwanej, mającej za przedmiot świadczenie usług. Dotyczy to zarówno umów, których przedmiotem jest zobowiązanie do świadczenia usług, obejmujących dokonywanie czynności faktycznych i prawnych (por. m.in. M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 692), jak i umów łączących elementy umowy o świadczenie usług z elementami umowy o dzieło. Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie. Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)". Przenosząc powyższe rozważania na grunt niniejszej sprawy, należy wskazać, że Prezes NFZ prawidłowo ustalił, że uczestniczka postępowania zawarła ze skarżącą umowę nazwaną przez strony umową o dzieło, z treści której wynika, co następuje: • skarżąca prowadzi prace badawczo-rozwojowe oraz działania związane z wprowadzeniem i marketingiem produktów leczniczych do obrotu; • uczestniczka postępowania określona jako "Usługodawca", posiada doświadczenie oraz wiedzę fachową z zakresu [...]; • skarżąca zleciła uczestniczce świadczenie usług określonych dokładnie w treści art. 1 zawartej umowy; • uczestniczka na mocy umowy miała świadczyć usługi na rzecz spółki sprowadzające się do przygotowania i wygłoszenie wykładu pt. "[...]". Przedstawienie tematu podczas posiedzenia klinicznego w Centrum Onkologii Instytut w W. do dnia [...] maja 2011 r.; • uczestniczka miała dostarczyć wydruk skarżącej do dnia [...] czerwca 2011 r.; • za wykonaną usługę uczestniczce przysługiwało wynagrodzenie w wysokości [...] zł brutto, które jak zgodnie strony ustaliły stanowi godziwą wartość rynkową, • uczestniczka zapewniła, że jest w pełni upoważniona do zawarcia tego typu umowy oraz spełnia wszystkie wymagane prawem wytyczne, aby móc zrealizować zawartą umowę oraz nie będzie inicjowała jakichkolwiek kontaktów z urzędami (tj. Ministerstwem Zdrowia, Urzędem Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych, Agencją Oceny Technologii Medycznych, Głównym Inspektoratem Farmaceutycznym) dotyczących zawartej umowy; • uczestniczka zobowiązana była na mocy umowy do świadczenia usług i promowania interesów skarżącej, działania z należytą starannością obowiązującą w dziedzinie, którą się zajmuje, niezawierania innych umów, które stałyby w sprzeczności do niniejszej umowy; • dodatkowo umowa regulowała szereg spraw związanych z poufnością informacji (w zakresie własności intelektualnej, stosunkami wiążącymi strony określającymi niezależność zainteresowanej w działaniu, braku stosunku pracy, potrąceń, podatku oraz składek na ubezpieczenie społeczne i ewentualnych korzyści; • umowa określała ponadto okres obowiązywania, kwestie związane z ewentualnym rozwiązaniem umowy, zrzeczeniem się praw, jej zmianami, rozdzielnością postanowień, zawiadomieniami, oświadczeniami publicznymi, przeniesieniem obowiązków, prawami właściwymi i systemem prawa. Należy zgodzić się z oceną organu, że wykonywanie przez uczestniczkę spornej umowy było ciągiem określonych czynności starannego działania, zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci przygotowania wykładu informującego o określonym zagadnieniu medycznym, wygłoszonego podczas spotkania naukowego z personelem medycznym. Innymi słowy zawarta umowa była w istocie umową o świadczenie usług, bowiem nie miała charakteru twórczego, odtwarzała bowiem jedynie istniejące już informacje/dane z przebiegu profilaktyki [...] podczas leczenia chemioterapią, uzyskane przez uczestniczkę z kart pacjentów. Wygłoszenie wykładu pt. "[...]", odbyło się w dniu [...] maja 2011 r. w W., podczas spotkania naukowego dla lekarzy Oddziału Chemioterapii Centrum Onkologii w W.. Za wykonanie pracy wypłacono uczestniczce postępowania wynagrodzenie w wysokości [...] zł netto. Rozstrzygając sprawę dotyczącą objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym organy Narodowego Funduszu Zdrowia są zobowiązane do ustalenia charakteru prawnego umów łączących strony a zatem są zobowiązane przede wszystkim zbadać, czy właściwym zamiarem stron i celem zawartych umów nie było uniknięcie dopełnienia obowiązków ubezpieczonego i płatnika składek, czyli uniknięcia w drodze czynności prywatno-prawnych (zawieranych umów) obowiązków publiczno-prawnych, wynikających z ustawy o świadczeniach oraz ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Istota sprawy sprowadza się zatem do zweryfikowania stanowisk stron i udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy w zaistniałym stanie faktycznym zainteresowana podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartej umowy. Sąd podziela stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji, że czynności wykonywane w ramach przedmiotowej umowy nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, były one w istocie realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W omawianej sytuacji w istocie mamy do czynienia z wykonywaniem czynności faktycznych w postaci przygotowania i prezentacji wykładu na uzgodniony ze skarżącą temat, dotyczący najogólniej rzecz biorąc zastosowania leku [...] w praktyce lekarskiej. Przedmiotowa umowa - wbrew nazwie - nie była umową o dzieło, lecz umową o świadczenie usług na rzecz skarżącej, której celem było, jak prawidłowo ustalił organ, zaznajomienie lekarzy z produktem skarżącej. W ocenie Sądu, wykonanie przez uczestniczkę spornej umowy było ciągiem określonych czynności starannego działania zmierzającego do osiągnięcia skutku w postaci wygłoszenia wykładu, w którym przekazane zostały informacje na temat leku [...] (vide formularz zatwierdzenia, gdzie wprost wskazano na powiązanie tematu wykładu z produktem [...] - w aktach administracyjnych sprawy). Jak słusznie zauważył Prezes NFZ przedmiotowy wykład nie stanowi również utworu w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, gdyż nie wynika to z treści przedmiotowej umowy, ani zebranego w sprawie materiału dowodowego. Skarżąca podkreśliła, że przygotowany na jej zamówienie wykład dotyczy bardzo precyzyjnie wskazanych przez skarżącą zagadnień. Zdaniem Sądu, organ dokonał prawidłowej interpretacji charakteru przedmiotowej umowy oraz zasadnie zastosował art. 66 ust. 1 ustawy o świadczeniach uznając, że uczestniczka podlegała obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego, ponieważ wykonywała pracę na podstawie innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Sąd podziela ocenę organu, że wolą stron przedmiotowej umowy było świadczenie usług, a nie wykonanie dzieła, gdyż to nie wynik, a określone działanie dydaktyczno-szkoleniowe było znamienne dla realizacji umowy. Istotne jest przy tym, że rezultat umowy, nazwanej "umową o dzieło", nie mógł być poddany sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych. W niniejszej sprawie przyjmująca zamówienie zobowiązywała się jedynie do starannego przygotowania i zaprezentowania wykładu w oparciu o swoją wiedzę i praktykę medyczną. Sąd oceniając zaskarżoną decyzję nie stwierdził uchybień w zakresie stosowania przez organ przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy, na które wskazuje skarżąca lub których istnienie powinien uwzględnić z urzędu. W szczególności nie można uznać za zasadne zarzutów nieprawidłowości postępowania dowodowego, gdyż nie znajdują one oparcia w stanie faktycznym sprawy. Organ rozstrzygając o kwalifikacji prawnej umowy, której przedmiotem było przygotowanie i prezentacja wykładu, oparł się na wszechstronnie zgromadzonym materiale dowodowym, z uwzględnieniem w szczególności zawartej umowy. Na podstawie jej treści oraz innych okoliczności sprawy organ dokonał merytorycznej oceny, a podjęte w tym zakresie rozstrzygnięcie zostało należycie uzasadnione. Sąd nie znalazł podstaw do podważenia powyższych argumentów. Wobec powyższego, uznając za niezasadne zarzuty skargi, Sąd na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2017 r., poz. 1369 ze zm.) oddalił skargę.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło