I OSK 231/16
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2017-12-05
Skład orzekający: Małgorzata Borowiec, Olga Żurawska-Matusiak, Mariusz Kotulski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy samo stwierdzenie "nieprawidłowo wykonanej czynności służbowej" wraz z powołaniem się na art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji jest wystarczające do przypisania policjantowi przewinienia dyscyplinarnego, czy też konieczne jest wskazanie związku tego przepisu z innymi przepisami prawa lub rozkazami i poleceniami przełożonych?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że samo stwierdzenie "nieprawidłowo wykonanej czynności służbowej" wraz z powołaniem się na art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji nie jest wystarczające do przypisania policjantowi przewinienia dyscyplinarnego. Konieczne jest wskazanie związku tego przepisu z innymi przepisami prawa lub rozkazami i poleceniami wydanymi przez przełożonych, ponieważ naruszenie dyscypliny służbowej musi mieć swoje źródło w przepisach prawa lub rozkazach i poleceniach przełożonych. Brak takiego powiązania czyni opis czynu i jego kwalifikację prawną niewystarczającymi.Stan faktyczny
Policjant R.K. został obwiniony o nieprawidłowe wykonanie czynności służbowych, w tym wydanie depozytu zatrzymanemu nieletniemu L.G. oraz wyjście z nim poza teren jednostki Policji, co skutkowało ucieczką nieletniego. Organy dyscyplinarne uznały te czyny za naruszenie dyscypliny służbowej z art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił orzeczenia organów, uznając, że samo stwierdzenie "nieprawidłowo wykonanej czynności służbowej" bez powiązania z konkretnymi przepisami prawa lub rozkazami jest niewystarczające. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę kasacyjną Komendanta Głównego Policji.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: sędzia NSA Małgorzata Borowiec (spr.) sędzia NSA Olga Żurawska-Matusiak sędzia del. WSA Mariusz Kotulski Protokolant starszy asystent sędziego Łukasz Mazur po rozpoznaniu w dniu 5 grudnia 2017 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Komendanta Głównego Policji od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 27 października 2015 r. sygn. akt II SA/Wa 489/15 w sprawie ze skargi R.K. na orzeczenie Komendanta Głównego Policji z dnia 27 stycznia 2015 r. nr [...] w przedmiocie wymierzenia kary dyscyplinarnej nagany oddala skargę kasacyjną.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 27 października 2015 r. sygn. akt II SA/Wa 489/15, po rozpoznaniu sprawy ze skargi R.K. na orzeczenie Komendanta Głównego Policji z dnia 27 stycznia 2015 r. nr [...] w przedmiocie wymierzenie kary dyscyplinarnej nagany, uchylił zaskarżone orzeczenie oraz utrzymane nim w mocy orzeczenie Komendanta [...] Policji z dnia 5 grudnia 2014 r. nr [...].
Wyrok został wydany w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy.
Komendant [...] Policji orzeczeniem z dnia 30 lipca 2014 r. nr [...], uznał [...] R.K. winnym tego, że:
1) w dniu [...] maja 2014 r. w [...] przekroczył swoje uprawnienia w ten sposób, że po wykonanych z zatrzymanym L.G. czynnościach procesowych w Prokuraturze Rejonowej [...], wydał mu depozyt, pomimo wiedzy, że L.G. jest zatrzymany w związku z samowolnym oddaleniem się z Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w [...], czym naruszył dyscyplinę służbową określoną w art. 132 ust. 3 pkt 3 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2011 r. Nr 287, poz. 1687 ze zm.);
2) w dniu [...] maja 2014 r. w [...] przekroczył swoje uprawnienia w ten sposób, że dwukrotnie wyszedł wraz z zatrzymanym – L.G., który pozostawał w jego dyspozycji w związku z wykonywanymi czynnościami procesowymi, z siedziby Komisariatu [...] Policji w [...] i udał się do sklepu na terenie galerii [...], gdzie około godziny 14.30 zatrzymany, wykorzystując brak należytego nadzoru nad nim zbiegł, czym naruszył dyscyplinę służbową określoną w art. 132 ust. 3 pkt 3 ustawy o Policji;
i wymierzył mu karę dyscyplinarną nagany.
Na skutek złożenia przez R.K. od powyższego orzeczenia odwołania sprawę rozpoznawał Komendant Główny Policji, który orzeczeniem z dnia 14 września 2014 r. nr [...], uchylił zaskarżone orzeczenie, nakazał organowi pierwszej instancji uzupełnienie materiału dowodowego, a także dokonanie zmiany konstrukcji zarzutów przedstawionych obwinionemu.
Komendant [...] Policji, realizując w/w wytyczne, uzupełnił materiał dowodowy i postanowieniem z dnia 30 września 2014 r. nr [...] dokonał zmiany zarzutów postawionych obwinionemu.
Następnie Komendant [...] Policji orzeczeniem z dnia 5 grudnia 2014 r. nr [...], na podstawie art. 135j ust. 1 pkt 3 ustawy o Policji, uznał [...] R.K. winnym tego, że:
1) w dniu [...] maja 2014 r. w Warszawie nieprawidłowo wykonał czynność służbową w ten sposób, że wydał L.G. – nieletniemu, wobec którego istniały podstawy do zatrzymania w Policyjnej Izbie Dziecka w związku z samowolnym oddaleniem się z Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w [...] – depozyt, który powinien zostać przekazany wraz z nieletnim pracownikowi izby dziecka, czym naruszył dyscyplinę służbową określoną w art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji;
2) w dniu [...] maja 2014 r. w Warszawie nieprawidłowo wykonał czynność służbową w zakresie sprawowania nadzoru nad pozostającym w jego dyspozycji L.G., wobec którego istniały podstawy do zatrzymania w Policyjnej Izbie Dziecka w związku z samowolnym oddaleniem się z Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w [...] w ten sposób, że około godziny 14.30 bezzasadnie wyszedł z L.G. z siedziby Komisariatu [...] Policji w [...] i udał się do sklepu na terenie galerii [...], gdzie L.G. zbiegł, czym naruszył dyscyplinę służbową określoną w art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji;
i wymierzył mu karę dyscyplinarną nagany.
Na skutek złożenia przez R.K. od powyższego orzeczenia odwołania sprawę rozpoznawał Komendant Główny Policji, który orzeczeniem z dnia 27 stycznia 2015 r. nr 3, na podstawę art. 135n ust. 4 pkt 1 ustawy o Policji, utrzymał w mocy zaskarżone orzeczenie.
W uzasadnieniu orzeczenia podał, że analiza zebranego w sprawie materiału dowodowego wykazuje, iż jest on wystarczający do oceny zachowania [...] R.K. pod kątem odpowiedzialności dyscyplinarnej w zakresie zarzuconych mu czynów. Okoliczności zdarzeń będących przedmiotem postępowania dyscyplinarnego potwierdzają, że obwiniony swoim zachowaniem wyczerpał znamiona zarzucanych mu przewinień dyscyplinarnych.
Z poczynionych ustaleń wynika, że w dniu 6 maja 2014 r. o godz. 0.35 policjanci z Oddziału Prewencji Policji w [...] zatrzymali nieletniego L.G., który nie powrócił z przepustki do Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w [...]. Wymieniony po przeprowadzeniu badań lekarskich, o godz. 7.00 został umieszczony w Policyjnej Izbie Dziecka w [...]. W dniu 7 maja 2014 r. mł. asp. J.C. oraz sierż. szt. B.W. – policjanci Wydziału Kryminalnego Komisariatu [...] Policji w [...] udali się do Policyjnej Izby Dziecka celem zabrania L.G. i zatrzymania go, jako sprawcy rozboju dokonanego w [...]. L.G. został odebrany przez wymienionych policjantów o godz. 12.10 i przewieziony do siedziby Komisariatu [...] Policji, gdzie sporządzono protokół jego zatrzymania. W protokole jako przyczynę zatrzymania podano, iż jest on podejrzany o dokonanie rozboju. Na polecenie [...] A.S., naczelnika Wydziału Kryminalnego Komisariatu [...] Policji w [...], od godz. 13.00 czynności z zatrzymanym wykonywał [...] R.K.. [...] A.S. polecił obwinionemu zapoznanie się z dokumentacją dotyczącą zatrzymania wytypowanego sprawcy rozboju (policjant nie miał wglądu do dokumentacji z wcześniejszego zatrzymania nieletniego), a następnie podjęcie i przeprowadzenie z zatrzymanym niezbędnych czynności procesowych oraz nawiązanie kontaktu z prokuratorem nadzorującym postępowanie. Przełożony poinformował [...] R.K. także o tym, że nieletni był zatrzymany w Policyjnej Izbie Dziecka w związku z ucieczką z Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego. O godz. 18.40 L.G., po przeprowadzeniu z jego udziałem czynności do sprawy rozboju, został umieszczony w Pomieszczeniu dla Osób Zatrzymanych w Komendzie Rejonowej Policji [...]. Następnie w dniu [...] maja 2014 r. zatrzymany został ponownie przewieziony do Komisariatu [...] Policji w [...], gdzie około godz. 8.00 został przejęty przez [...] R.K., który prowadził sprawę w/w rozboju, oznaczoną pod numerem [...]. Obwiniony wraz z zatrzymanym przejął jego depozyt opakowany w kopercie, przekazany przez dowódcę konwoju. [...] R.K., po przesłuchaniu L.G. w trybie art. 183 K.p.k, udał się z nim do Prokuratury Rejonowej [...], celem wszczęcia śledztwa i przedstawienia mu zarzutu z art. 280 § 1 K.k. oraz wystąpienia z wnioskiem o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Prokurator, po przedstawieniu L.G. zarzutu popełnienia przestępstwa z art. 280 § 1 K.k. i jego przesłuchaniu, zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci dozoru Policji. [...] R.K. wobec powyższego faktu uznał, że L.G. formalnie przestał być osobą zatrzymaną i został zwolniony w sprawie, w której został podejrzanym o dokonanie rozboju. Z tego względu, po wyjściu z Prokuratury Rejonowej [...], wydał L.G. depozyt, który wcześniej otrzymał od konwojentów. Następnie obwiniony, wraz z L.G., udał się do Komisariatu [...] Policji w [...], skąd miał zostać odebrany przez pracowników Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w [...]. [...] A.S. polecił wtedy obwinionemu nawiązać kontakt z w/w Ośrodkiem w celu przekazania nieletniego, a w przypadku trudności, umieścić go w Policyjnej Izbie Dziecka. Obwiniony około godz. 11.50 skontaktował się telefonicznie z sekretariatem Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w [...] i w rozmowie z zatrudnionym tam psychologiem ustalił, że w tym dniu L.G. nie będzie mógł być odebrany i w związku z tym będzie musiał zostać umieszczony w Policyjnej Izbie Dziecka w Warszawie do dnia następnego, tj. [...] maja 2014 r. Po tej rozmowie [...] R.K. zadzwonił do kierownika Policyjnej Izby Dziecka i ustalił z nim kwestię przekazania L.G.. Wcześniej [...] R.K. skontaktował się z pokrzywdzonym do sprawy rozboju celem przeprowadzenia w dniu [...] maja 2014 r. konfrontacji z podejrzanym (zgodnie z poleceniem prokuratora), jednakże pokrzywdzony odmówił przybycia i zaplanowana czynność nie doszła do skutku. Po przeprowadzonych rozmowach telefonicznych [...] R.K., na prośbę L.G., udał się wraz nim do pobliskiego sklepu, mieszczącego się w galerii [...], gdzie L.G. kupił dla siebie ciastka. Podczas przejścia z Komisariatu do sklepu i z powrotem [...] R.K. nie używał wobec L.G. kajdanek. Następnie na wniosek prokuratora [...] R.K. przesłuchał podejrzanego. Po zakończeniu przesłuchania, około godz. 14.30 obwiniony wraz z L.G., ponownie na jego prośbę, wyszli z Komisariatu i udali się do sklepu, gdzie podejrzany kupił sobie pizzę. W tym czasie [...] R.K. pozostawał przed sklepem i obserwował podejrzanego przez szybę. Tak jak poprzednio [...] R.K. nie używał wobec podejrzanego kajdanek. Po wyjściu L.G. ze sklepu, obydwaj udali się w kierunku Komisariatu. Podczas przechodzenia obok schodów prowadzących na wschodnią stronę [...] L.G., wykorzystując chwilową nieuwagę obwinionego, oddalił się samowolnie i pobiegł w stronę tych schodów. Pomimo podjętego przez [...] R.K. pościgu, L.G. udało się zbiec. Dalsze działania zainicjowane przez dyżurnego nie doprowadziły do zatrzymania L.G. Następnego dnia, na skutek podjętych czynności operacyjnych, L.G. został zatrzymany.
Organ odwoławczy podał, że [...] R.K. został dwukrotnie przesłuchany w charakterze obwinionego i nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Wyjaśnił, że w dniu 7 maja 2014 r. wykonywał czynności procesowe z udziałem L.G. w sprawie rozboju. Uzyskał wówczas informację (nie pamięta od kogo), że L.G. nie powrócił z przepustki z Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w [...]. Po zakończonych czynnościach zatrzymany został przekazany policjantom, którzy przewieźli go do Pomieszczenia dla Osób Zatrzymanych Komendy Rejonowej Policji [...]. Z otrzymanej od dyżurnego jednostki dokumentacji dotyczącej zatrzymania L.G. wynikało, że został on zatrzymany w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa rozboju. W dniu [...] maja 2014 r. ponownie wykonywał czynności z L.G. Po przesłuchaniu go w charakterze świadka wraz ze st. post. K.M. konwojował zatrzymanego do Prokuratury Rejonowej [...], gdzie prokurator J.K. przedstawiła L.G. zarzut popełnienia przestępstwa określonego w art. 280 § 1 K.k. i przesłuchała go w charakterze podejrzanego. Wobec wymienionego zastosowała środek zapobiegawczy w postaci dozoru Policji. Zdaniem obwinionego, L.G. po zastosowaniu dozoru został zwolniony do przedmiotowej sprawy. Z uwagi na fakt, że ustała przyczyna zatrzymania zwrócił mu jego depozyt. Wiedział o tym, iż L.G. na podstawie przepisów o nieletnich jest osobą, która nie powróciła z przepustki do Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w [...], jednakże nie miał informacji, że jest osobą zatrzymaną za ten czyn.
Około południa podejrzany oświadczył, że źle się czuje i musi coś zjeść. Z uwagi na fakt, że na stanie komisariatu dla zatrzymanych osób nieletnich nie ma żywności udał się z L.G. do sklepu mieszczącego się na terenie galerii [...], celem zakupienia żywności. Oświadczył, że nie pamięta czy informował dyżurnego o wyjściu z L.G. poza komisariat. W trakcie drogi do sklepu nie zakładał mężczyźnie kajdanek, gdyż nie był już zatrzymany do sprawy rozboju. W celu ustalenia godziny przyjazdu pracowników placówki po nieletniego, zadzwonił do Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w [...]. Z poczynionych ustaleń wynikało, że w dniu [...] maja 2014 r. nie ma możliwości odebrania wychowanka, dlatego też należy umieścić go w Policyjnej Izbie Dziecka. Następnie [...] R.K. na prośbę prokurator J.K. uzupełniająco przesłuchał L.G. Po wykonanej czynności około godziny 14.30 podejrzany ponownie oświadczył, że jest głodny. Zdaniem obwinionego mówił on prawdę, dlatego też postanowił zaprowadzić go do sklepu. Po dokonanych zakupach L.G. wyszedł ze sklepu. Nagle zaczął uciekać galerią północną w kierunku [...]. Obwiniony natychmiast udał się w pościg. Wielokrotnie krzyczał "Stój! Policja!", jednakże odległość między nim a podejrzanym zwiększała się. W pewnym momencie poczuł ból kolana, zakończył pościg i wrócił do jednostki. O zaistniałym zdarzeniu poinformował dyżurnego komisariatu. Na zakończenie swoich wyjaśnień obwiniony stwierdził, że był przekonany, iż L.G. nie jest osobą zatrzymaną. Nie jest przeszkolony w kwestiach związanych z postępowaniem z nieletnimi. Dodał, że jego działanie nie wynikało z lekceważenia przepisów tylko z braku wiedzy.
W ocenie wyższego przełożonego dyscyplinarnego, bezspornym jest, że obwiniony popełnił przewinienia dyscyplinarne opisane w zarzutach. Za wiarygodne i spójne uznał zeznania złożone przez wszystkich świadków zdarzeń będących przedmiotem sprawy, bowiem przedstawiony przez nich przebieg zdarzeń znajduje potwierdzenie w całości zebranego materiału dowodowego.
Zgodnie z art. 132 ust. 1 ustawy o Policji, policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Natomiast w świetle art. 132 ust. 3 pkt 2 cytowanej ustawy naruszenie dyscypliny służbowej stanowi zaniechanie czynności służbowej albo wykonanie jej w sposób nieprawidłowy. Zarzuty przedstawione obwinionemu zawierają przytoczoną w powyższym przepisie kwalifikację prawną. Jednocześnie, wbrew twierdzeniu obwinionego, opis badanych przewinień dyscyplinarnych i ich kwalifikacja prawna są prawidłowe i nie budzą żadnych wątpliwości. Naruszenie dyscypliny służbowej określone w art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji (wykonanie czynności służbowej w sposób nieprawidłowy) może występować jako samoistna kwalifikacja prawna przewinienia dyscyplinarnego i w takim przypadku nie ma potrzeby wykazywania związku tego przepisu z innymi normami prawnymi. Przedstawione przez obwinionego w odwołaniu stwierdzenie, iż nie wskazano konkretnego przepisu, którego złamanie mu się zarzuca świadczy o niezrozumieniu istoty zarzucanych mu przewinień dyscyplinarnych. Wykonanie czynności służbowej w sposób nieprawidłowy samo w sobie jest przewinieniem dyscyplinarnym określonym w cytowanym przepisie. Aby nieprawidłowo wykonać czynność służbową wystarczy w określonych sytuacjach odbiegać swoim zachowaniem od przyjętego do stosowania trybu, sposobu czy też algorytmu postępowania. W zachowaniach obwinionego nie można dopatrzyć się postępowania wskazującego, iż podjęte przez niego czynności służbowe były zrealizowane w sposób prawidłowy.
Odnosząc się do przewinienia dyscyplinarnego określonego w pkt 1 orzeczenia wskazał, iż policjantowi zarzucono, że nieprawidłowo wykonał czynność służbową w ten sposób, że wydał nieletniemu L.G., wobec którego istniały podstawy do zatrzymania w Policyjnej Izbie Dziecka w związku z samowolnym oddaleniem się z Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w [...] depozyt, który powinien zostać przekazany wraz z nieletnim pracownikowi izby dziecka. Zebrany materiał dowodowy jednoznacznie potwierdza, iż to [...] R.K. uznał, iż L.G. po zastosowaniu wobec niego dozoru Policji formalnie przestał być osobą zatrzymaną i został zwolniony w sprawie, w której został podejrzanym o dokonanie rozboju. Dlatego też, po wyjściu z Prokuratury Rejonowej [...] wydał L.G. depozyt. W tym przypadku nieprawidłowo wykonana przez obwinionego czynność służbowa polegała na samowolnym podjęciu, a następnie zrealizowaniu decyzji w tym zakresie. Wykazał się on zachowaniem rutynowym, gdy tymczasem zaistniały podstawy do zatrzymania L.G. w Policyjnej Izbie Dziecka, a zgodnie z § 17 pkt 3 i pkt 4 zarządzenia nr 134 Komendanta Głównego Policji z dnia 30 października 2012 r. w sprawie metod i form wykonywania zadań w policyjnej izbie dziecka (Dz. Urz. KGP z 2012 r. poz. 59, ze zm.) od nieletniego, który ma zostać przyjęty do policyjnej izby dziecka przyjmuje się depozyt oraz przedmioty, których posiadanie w izbie jest zabronione. Okoliczności, w których obwiniony podjął decyzję o wydaniu depozytu wskazują, iż miał on świadomość, że L.G. jest uciekinierem z Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego. Mimo, iż nie posiadał wiedzy prawnej ani doświadczenia z postępowaniem w sprawach nieletnich uciekinierów z Młodzieżowych Ośrodków Wychowawczych samowolnie uznał, że wyda nieletniemu depozyt, nie ustalając, czy są ku temu faktyczne podstawy i czy depozyt ten będzie jeszcze potrzebny (przekazywany wraz z nieletnim). Nie podjął on żadnych działań zmierzających do ustalenia stanu faktycznego i prawnego sytuacji, w której się znalazł, w szczególności nie skonsultował się w tym względzie ze swoimi przełożonymi, ani nie dokonał sprawdzenia przepisów normujących zagadnienia związane z depozytem nieletnich. Dla oceny zachowania obwinionego nie ma znaczenia okoliczność, że w dniu [...] maja 2014 r. ok. godz. 10.50 nie posiadał on jeszcze wiedzy o zamiarze umieszczeniu L.G. w Policyjnej Izbie Dziecka, lecz jedynie o tym, że nieletni ma być odebrany przez kierowcę z Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego, bowiem nie zmienia to faktu, że obwiniony nie posiadał zarówno wiedzy prawnej, jak i nie znał stanowiska swoich przełożonych w zakresie dalszego postępowania z depozytem nieletniego, a pomimo tego samowolnie wydał ten depozyt.
Odnosząc się do przewinienia dyscyplinarnego określonego w pkt 2 podał, iż materiał zebrany w toku postępowania dyscyplinarnego jednoznacznie potwierdza, że to obwiniony samowolnie zdecydował o tym, że w dniu [...] maja 2014 r. około godziny 14.30 wyjdzie wraz z zatrzymanym L.G. (po jego uprzedniej prośbie) z siedziby Komisariatu [...] Policji w [...] do sklepu na terenie galerii [...], zatem był on pod jego nadzorem i wobec tego ponosił pełną odpowiedzialność za jego osobę. W wyniku bezpodstawnego, a także nieodpowiedzialnego i nieadekwatnego do sytuacji zachowania obwinionego, L.G. zbiegł. [...] R.K. zamiast spełnienia prośby nieletniego (dotyczącej wyjścia na zakupy) powinien zachować szczególne środki bezpieczeństwa przy jego nadzorowaniu, a w szczególności nie powinien wychodzić z nim poza teren komisariatu (nieletni umieszczeni w Policyjnej Izbie Dziecka mają zapewnione pełne wyżywienie). O tym, że [...] R.K. w sposób nieprawidłowy wykonał czynność służbową w zakresie sprawowania nadzoru nad pozostającym w jego dyspozycji nieletnim świadczy fakt podejmowania przez niego samowolnych decyzji w zakresie wyjścia z L.G. z siedziby Komisariatu [...] Policji w [...] i udania się z nim do sklepu. Nie budzi żadnych wątpliwości, że nie konsultował on się w tym względzie ze swoimi przełożonymi, ani nie dokonał sprawdzenia stanu prawnego sytuacji, w której się znalazł. Do zakresu czynności, jakie obwiniony miał wykonać z nieletnim nie należało zapewnianie mu pożywienia (tym bardziej w sposób, w jaki uczynił to policjant). W tej konkretnej sytuacji [...] R.K. powinien wykonywać tylko czynności procesowe z udziałem nieletniego i inne zlecone mu przez przełożonych czynności (w tym nadzór nad nieletnim), a nie żadne inne.
Z zebranego w sprawie materiału dowodowego wynika, że obwiniony wiedział, że L.G. na podstawie przepisów o nieletnich jest osobą, która nie wróciła z przepustki, lecz sam wskazał – nie miał informacji o tym, iż jest on osobą zatrzymaną, gdyż nikt nie okazał mu dokumentacji dotyczącej wcześniejszego zatrzymania nieletniego. Linia obrony przyjęta przez obwinionego nie zasługuje na uwzględnienie, gdyż pomimo faktu, iż w istocie nie widział on dokumentacji dotyczącej wcześniejszego zatrzymania nieletniego (w związku z jego ucieczką z Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego), to otrzymywał wyraźne informacje (lub sam je ustalał) od przełożonych oraz innych policjantów świadczące o statusie nieletniego oraz celu sprawowania nad nim nadzoru. Przesłuchany w charakterze świadka [...] A.S. – naczelnik Wydziału Kryminalnego Komisariatu [...] Policji w [...] zeznał, że poinformował obwinionego o tym, że nieletni był zatrzymany w Policyjnej Izbie Dziecka w związku z ucieczką z Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego, a nadto w dniu [...] maja 2014 r. polecił obwinionemu nawiązać kontakt z Młodzieżowym Ośrodkiem Wychowawczym (co obwiniony uczynił i ustalił z pracownikiem ośrodka, że należy małoletniego umieścić w Policyjnej Izbie Dziecka) w celu przekazania nieletniego do ośrodka, a w przypadku trudności umieścić w Policyjnej Izbie Dziecka. Również mł. asp. J.C. – [...] Wydziału Kryminalnego Komisariatu [...] Policji w [...] jako świadek zeznał, że informował obwinionego o tym, iż zatrzymany jest wychowankiem Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w [...] i został przywieziony z Policyjnej Izby Dziecka gdzie przebywał w związku z ucieczką z tegoż ośrodka.
Ustalenia poczynione w toku postępowania dyscyplinarnego pozwalają na stwierdzenie, że [...] R.K. wiedział, iż nie powinien postępować w sposób opisany w rozpatrywanym zarzucie, lecz winien nadzorować nieletniego, aby nie uciekł. Przesłuchany w charakterze świadka [...] D.C. – [...] Komisariatu [...] Policji w [...] zeznał, że około godziny 12.00 w dniu [...] maja 2014 r. obwiniony najpierw poinformował go o zastosowaniu wobec L.G. – podejrzanego o dokonanie rozboju – dozoru policyjnego, a po pewnym czasie przekazał mu informacje o ustaleniach, które poczynił kontaktując się z pracownikiem Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego. Z informacji tych wynikało, że L.G. miał zostać odebrany z Policyjnej Izby Dziecka przez pracownika ośrodka dopiero w dniu 9 maja 2014 r. Świadek dodał, że zwrócił uwagę obwinionemu, aby zachował szczególną ostrożność z uwagi na możliwość ucieczki zatrzymanego. Fakt, że wymieniony dyżurny informował obwinionego, aby zachował szczególną ostrożność z uwagi na możliwość ucieczki nieletniego, potwierdza również zeznanie przesłuchanego w charakterze świadka asp. A.Z., funkcjonariusza Wydziału Prewencji Komisariatu [...] Policji w [...].
Komendant Główny Policji stwierdził, że nie sposób zgodzić się z obwinionym co do jego niewiedzy dotyczącej statusu nieletniego, bowiem miał on jasne i wyraźne informacje, że nieletni znajduje się pod jego nadzorem i ma być umieszczony w Policyjnej Izbie Dziecka. [...] R.K. sprawował nadzór nad nieletnim od momentu wyjścia z Prokuratury Rejonowej [...], a bezzasadne wyjście z komisariatu było przekroczeniem granic tego nadzoru, skutkującym ucieczką nieletniego, co świadczy o nieprawidłowo zrealizowanym nadzorze.
W świetle powyższego, zachowanie obwinionego opisane w zarzucie z pkt 2, nie można odebrać jako prawidłowo wykonanej czynności służbowej i należy uznać za naruszenie dyscypliny służbowej określone w art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji.
Ponadto organ odwoławczy podał, że zarówno rzecznik dyscyplinarny, jak i przełożony dyscyplinarny, uwzględnili okoliczności przemawiające zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść obwinionego. O powyższym świadczy fakt, że Komendant [...] Policji w prowadzonym postępowaniu dyscyplinarnym przeprowadził szereg czynności, zmierzających do ustalenia stanu faktycznego, a w materiale dowodowym znajdują się dowody odnoszące się nie tylko bezpośrednio do sprawstwa czynu, ale również do wszystkich innych okoliczności sprawy, których uwzględnienie jest niezbędne do jej prawidłowego rozstrzygnięcia.
Komendant Główny Policji stwierdził, że działania obwinionego w zakresie obu zarzucanych mu przewinień dyscyplinarnych były zawinione. [...] R.K. nie zachował ostrożności wymaganej w danych okolicznościach pomimo, iż jako policjant z wieloletnim stażem służby w pionie dochodzeniowo – śledczym (przyjęty do służby w Policji w dniu 20 listopada 2001 r.) powinien przewidzieć, że może zajść konieczność dalszego przekazania depozytu wraz z nieletnim, natomiast on sam nie jest uprawniony do samowolnego podejmowania decyzji w tym zakresie, a także przewidzieć, iż wyjście z nieletnim poza siedzibę Komisariatu [...] Policji w [...] może skutkować jego ucieczką. Obwiniony nie może zostać potraktowany w zakresie swojego zawinienia jako osoba posiadająca niewielkie doświadczenie na zajmowanym stanowisku, bowiem od wielu lat do jego codziennych obowiązków należy realizacja nadzoru nad osobami, wobec których wykonywane są czynności procesowe oraz inne czynności pozostające w zakresie działania Policji.
Uwzględniając powyższe uznał, że Komendant [...] Policji prawidłowo ocenił zachowania obwinionego opisane w zarzutach kwalifikując je jako przewinienie dyscyplinarne. W sprawie nie doszło także do naruszenia przepisów dotyczących wymierzenia obwinionemu kary dyscyplinarnej. Uwzględniono unormowania zawarte w art. 134h ust. 1 ustawy o Policji i zasadnie wymierzono obwinionemu karę dyscyplinarną nagany. Wymierzenie tego rodzaju kary dyscyplinarnej jest uzasadnione charakterem popełnionych przez niego przewinień dyscyplinarnych (naruszenia dyscypliny służbowej), stopniem zawinienia (nieumyślność działania), okolicznościami popełniania czynu (w związku z wykonywaniem czynności służbowych, skutkami i następstwami dla służby (zaangażowanie innych policjantów do wykonywania czynności związanych z ujęciem nieletniego), pobudkami działania (chęć udzielenia pomocy osobie ze zgłaszanymi problemami gastrycznymi, chęć prawidłowej realizacji sprawy w zakresie rozliczenia depozytu), zachowanie obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego i po jego popełnieniu (wzorowy przebieg służby przed wystąpieniem zdarzenia, angażowanie się w działania zmierzające do zatrzymania nieletniego). Uwzględniono również dotychczasowy przebieg służby policjanta i pozytywną opinię służbową oraz okoliczności mające wpływ na złagodzenie wymiaru kary dyscyplinarnej.
Powyższe orzeczenie stało się przedmiotem skargi R.K. do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, w której zaskarżonemu orzeczeniu zarzucił, że zostało wydane:
– w oparciu o całkowicie dowolną, a wręcz tendencyjną, a nie swobodną, ocenę dowodów w sprawie, czego skutkiem było przyjęcie, iż zarzucane mu czyny zostały popełnione przeze niego na skutek lekceważącego stosunku do obowiązujących przepisów prawa i nieprawidłowego wykonywania czynności służbowych oraz na podstawie całkowitego braku wiedzy na temat obowiązujących przepisów,
– przy nieuwzględnieniu art. 135g pkt 1 i 2 ustawy o Policji,
– przy "niedookreśleniu" zarzucanych mu czynów, bowiem oba zarzucane czyny nie wyczerpują znamion zawartych w żadnej ustawie, rozporządzeniu, zarządzeniu instrukcji bądź istniejących algorytmach postępowania, a tym samym przy braku wskazania konkretnych przepisów czy wytycznych, których naruszenie zarzuca się mu w obu przypadkach,
– przy błędnym rozumieniu zasad wydawania depozytu osobom niepozbawionym wolności, w tym twierdzenie, że istniały podstawy do zatrzymania w Policyjnej Izbie Dziecka (w dniu [...] maja 2014 r. po godz. 10.50, a więc po procesowym zwolnieniu osoby, nie było mowy o Policyjnej Izbie Dziecka, a jedynie o kierowcy z Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w [...]),
– przy braku podania w pouczeniu zaskarżonego orzeczenia podstaw prawnych na przysługującą mu skargę.
W obszernym uzasadnieniu skargi przytoczył argumentację mającą wykazać zasadność podniesionych zarzutów. Wskazał m.in. na swoje doświadczenie zawodowe i podał, że w trakcie szkoleń nigdy nie było mowy o nieletnich, którzy nie powrócili z przepustek, bądź uciekli z Młodzieżowych Ośrodków Wychowawczych, a on sam nie pracował w pionie prewencji, któremu podlegają nieletni. Uważał, że Policyjna Izba Dziecka jest odpowiednikiem Pogotowia Opiekuńczego. Kilkukrotnie zdarzało się, że osoba zatrzymana otrzymywała środek zapobiegawczy w postaci dozoru Policji i w takim przypadku, żeby wydać depozyt, należało pojechać tam z podejrzanym, zaś prokuratorzy i sędziowie mówili wówczas, aby nie zakładać kajdanek, ponieważ są wolnymi osobami i wobec powyższego był uczulony na kwestię bezprawnego pozbawienia wolności. Ponadto bardzo szczegółowo opisał zdarzenie oraz inne okoliczności objęte orzeczeniem dyscyplinarnym i wskazał m.in., że L.G. tuż po podpisaniu dozoru Policji został zwolniony do sprawy [...] i aby uniknąć zarzutu bezprawnego pozbawienia wolności nie zakładał mu już kajdanek i wydał mu depozyt. Uczynił to na podstawie przytoczonych wcześniej pouczeń prokuratorów i sędziów, jak również i z tego powodu, że miał jeszcze zlecone czynności procesowe z podejrzanym, wolnym w tej sprawie i mógłby zapomnieć wydać depozyt na czas przyjazdu kierowcy z Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego. Około południa nieletni oświadczył, że źle się czuje i musi coś zjeść. Z uwagi na to, że obejmowały go w tej chwili przepisy o nieletnich, a Komisariat [...] nie ma na stanie żywności, której można by użyczyć osobom podejrzanym – wolnym, poszedł z podejrzanym do pobliskiego sklepiku mieszczącego się na galerii [...] i nie zakładał mu kajdanek z uwagi na to, że nie był już zatrzymany do sprawy [...]. Następnie psycholog Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w [...] w rozmowie telefonicznej oświadczyła, że nie ma możliwości odbioru nieletniego i należy go umieścić w Policyjnej Izbie Dziecka [...]. Gdy po tej rozmowie przyszedł dyżurny jednostki [...] D.C. i zapytał, czy już może odwieźć nieletniego do Policyjnej Izby Dziecka, skarżący odpowiedział, że musi go jeszcze przesłuchać. Bezpośrednio po zakończeniu przesłuchania podejrzany oświadczył, że jest głodny pomimo zjedzenia ciastek i nie będzie jadł jedzenia w Izbie Dziecka, bo ma potem kłopoty z jelitami, a załoga, która miała go zawieść do Policyjnej Izby Dziecka, była zajęta. Wobec powyższego, skarżący zaprowadził go ponownie do sklepiku, z którego wyszedł z zakupioną pizzą. Kiedy ktoś przechodzący za jego plecami rozproszył mu uwagę i odruchowo spojrzał na niego, nieletni rzucił pizzą i zaczął uciekać. Skarżący rozpoczął pościg, lecz w pewnym momencie poczuł ostry ból w lewym kolanie i w konsekwencji nie doszło do jego ujęcia. Skarżący stwierdził, że gdyby wiedział, że L.G. był już wcześniej również zatrzymany do sprawy niewrócenia z przepustki do Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w [...], to nigdy nie pozwoliłby sobie na przewiezienie go bez kajdanek zapiętych z tyłu z prokuratury do Komisariatu [...] Policji w [...], nie wychodziłby też z nim poza jednostkę Policji, co w konsekwencji nie doprowadziłoby do ucieczki.
Skarżący zwrócił także uwagę na nieprawidłowy obieg informacji w Komendzie i jego niewiedzę co do postępowania z nieletnimi. Podał również, iż Komendant Główny Policji w orzeczeniu nr [...] wskazał m.in. czynności, jakie należy wykonać w postępowaniu, żeby można było rozpatrywać winę obwinionego i w kolejnym postępowaniu co prawda dokonano brakujących przesłuchań świadków, ale nie ustalono statusu nieletniego L.G. Ponadto skarżący zauważył, iż w zaskarżonym orzeczeniu stwierdzono, że miał on wiedzę, iż podejrzany będzie ponownie umieszczony w Policyjnej Izbie Dziecka, a w rzeczywistości tak nie było, gdyż jego przełożony [...] A.S. nic nie mówił o Policyjnej Izbie Dziecka, zaś przekazany depozyt nie zawierał żadnych przedmiotów niebezpiecznych i nie znalazł przepisu, który zabroniłby przekazania depozytu osobie zwolnionej procesowo.
Zdaniem skarżącego, zarzucenie naruszenia dyscypliny służbowej (art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji), jest pojęciem niedookreślonym i powinien istnieć jeszcze związek z jakimś obowiązującym przepisem, czy choćby poleceniem służbowym, które regulowałyby prawidłowość wykonywanych przez niego czynności służbowych. Moment zwolnienia jest jednoznaczny z możliwością wydania depozytu i nie reguluje tego żaden przepis, czy instrukcja. Odnosząc się do drugiego zarzutu stwierdził, że gdyby ktoś z Komisariatu [...] Policji w [...] zwrócił mu uwagę, że łamie jakieś przepisy wychodząc pierwszy raz do sklepu z wolnym nieletnim, nie wyszedłby z nim w ogóle, a tym bardziej drugi raz, kiedy to nastąpiła ucieczka. W ocenie skarżącego, art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji, nic nie mówi na temat wydawania depozytów lub oddalenia się osoby, nie może zatem samoistnie istnieć i należy powiązać go z konkretnymi przepisami, które zakazują takiego postępowania. Wyjaśnił, że jego zachowania w większości były podyktowane przepisami prawa oraz ludzkimi odruchami. Z uwagi na brak przekazania mu dokumentacji oraz jakiejkolwiek informacji o zatrzymaniu L.G., stał się on osobą wolną, której niezwłocznie wydaje się depozyt, a ewentualne pozostałe czynności procesowe, jak i techniczne w postaci daktyloskopii i sygnalistki, wykonuje się jak z osobą zwolnioną. Depozyt był sporządzony do sprawy [...], a ponieważ podejrzany był zwolniony o godz. 10.50 i o innym zatrzymaniu nie był poinformowany wydał mu depozyt.
Skarżący podał również, iż w postępowaniu dyscyplinarnym nie udowodniono, że wiedział on o zatrzymaniu L.G. w związku z brakiem jego powrotu z przepustki do Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w [...]. W przedmiotowej sprawie nie dostrzega w ogóle zakresu przedmiotowego art. 132 pkt 3 ust. 5 ustawy o Policji, według którego naruszeniem dyscypliny służbowej jest w szczególności wprowadzenie w błąd przełożonego lub innego policjanta, jeżeli spowodowało to lub mogło spowodować szkodę służbie, policjantowi lub innej osobie. Wskazał także, iż w jego sytuacji nie skorzystano z możliwości, jaką daje przepis art. 135j pkt 5 ustawy o Policji, tj. odstąpienie od ukarania.
Komendant Główny Policji w odpowiedzi na skargę wniósł o jej oddalenie i podtrzymał stanowisko przedstawione w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia. Podał, że poza sporem pozostaje, że skarżący posiadał wiedzę dotyczącą statusu nieletniego, gdyż w tym zakresie otrzymał jasne wytyczne i był zobowiązany do sprawowania nad nim nadzoru. Bezzasadne wyjście z komisariatu było przekroczeniem granic tego nadzoru, skutkującym ucieczką nieletniego. Z tego względu brak było podstaw do uznania, że skarżący prawidłowo wykonał zadania i czynności służbowe do których był zobowiązany.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że skarga zasługuje na uwzględnienie. W uzasadnieniu wyroku podał, że stosownie do treści art. 132 ust. 1 ustawy o Policji, policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej, zaś naruszenie dyscypliny służbowej, w świetle ust. 2 tego przepisu, stanowi czyn policjanta polegający na zawinionym przekroczeniu uprawnień lub niewykonaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa lub rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów. Z kolei zgodnie z ust. 3 pkt 2 w/w przepisu, naruszeniem dyscypliny służbowej jest w szczególności zaniechanie czynności służbowej albo wykonanie jej w sposób nieprawidłowy. Natomiast na podstawie art. 135j ust. 2 pkt 4 i 6, orzeczenie powinno zawierać opis przewinienia dyscyplinarnego zarzucanego obwinionemu wraz z kwalifikacją prawną oraz uzasadnienie faktyczne i prawne.
W rozpoznawanej sprawie skarżącemu przypisano popełnienie określonych czynów, które sprowadzały się, poza ich opisaniem, do sformułowania, że w ten sposób "nieprawidłowo wykonał czynność służbową" i wskazano jedynie na kwalifikację prawną z art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji.
Zdaniem Sądu pierwszej instancji, taki opis czynów i powołanie się tylko na kwalifikację prawną z art. 132 ust. 3 pkt 2 cyt. ustawy jest niewystarczające i nie sposób zgodzić się z organem, że "(...) naruszenie dyscypliny służbowej określone w art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji (wykonanie czynności służbowej w sposób nieprawidłowy) może występować jako samoistna kwalifikacja prawna przewinienia dyscyplinarnego i w takim przypadku nie ma potrzeby wykazywania związku tego przepisu z innymi normami prawnym".
Mówiąc o nieprawidłowo wykonanej czynności służbowej należy zestawić to z czynnością wykonaną "prawidłowo", bowiem nie trudno sobie wyobrazić, iż przy argumentacji przyjętej przez organ, mogłoby dojść do absurdalnych, czy też kuriozalnych zarzutów. Innymi słowy, tak daleko posunięta dowolność w ocenie "nieprawidłowo wykonanej czynności służbowej" stwarzałaby teoretyczną i potencjalnie realną możliwość uznania przez przełożonego dyscyplinarnego wszystkich zaniechań, bądź zachowań policjanta jako "nieprawidłowe wykonanie czynności służbowej", zatem nie może ona mieć charakteru abstrakcyjnego.
Ponadto Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdził, że poprzez zmianę kwalifikacji przypisanych skarżącemu czynów z art. 132 ust. 3 pkt 3 na art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji, dokonano zmiany konstrukcji zarzutów nakazanych w orzeczeniu Komendanta Głównego Policji z dnia 14 września 2014 r. nr 56 tylko pozornie. "Nieprawidłowe wykonanie czynności służbowej" nie oznacza, że tylko "niedopełnienie obowiązków służbowych" musi mieć swe źródło w określonych przepisach prawnych. Czym innym jest bowiem "nieprawidłowe wykonanie czynności służbowej" a czym innym "niedopełnienie obowiązków służbowych". "Nieprawidłowe wykonanie czynności służbowej" nie tylko musi sprowadzać się do przepisów prawa, lecz również – na co wskazuje art. 132 ust. 2 cyt. ustawy – do "rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów". Tymczasem w opisie czynów przypisanych skarżącemu tego zabrakło, przez co są one niekompletne, a w konsekwencji niejasne.
Skoro ustawodawca uznał w art. 132 ust. 3 ustawy o Policji, poprzez określenie "w szczególności" niemożliwym do pełnego enumeratywnie wyliczenia wszystkich naruszeń dyscypliny służbowej, to odsyła on do klauzuli generalnej zawartej w art. 132 ust. 2 tej ustawy, ewidentnie wskazującej, że naruszenia dyscypliny służbowej muszą mieć swe źródło w przepisach prawa lub w rozkazach i poleceniach wydanych przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów.
Reasumując Sąd pierwszej instancji przyjął, że nieprawidłowe wykonanie czynności służbowej nie może występować jako samoistna kwalifikacja prawna naruszenia dyscypliny służbowej i konieczne jest wskazanie związku tego przepisu z innymi przepisami prawa lub rozkazami i poleceniami wydanymi przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów, bowiem nie można karać policjanta za wykonanie czynności w sposób nieprawidłowy, jeśli te nie zostały w sposób jednoznaczny określone.
Rozpoznając sprawę na nowo, organ zobowiązany jest do podania w sentencji orzeczenia dyscyplinarnego wskazania związku nieprawidłowego wykonania czynności służbowej z innymi przepisami prawa lub rozkazami i poleceniami wydanymi przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów.
W tej sytuacji Sąd uznał, że odnoszenie się do pozostałych zarzutów skargi jest przedwczesne.
Z powyższych względów Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c w zw. z art. 132 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j.: Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm., dalej w skrócie "P.p.s.a."), orzekł, jak w sentencji wyroku.
Skargę kasacyjną od powyższego wyroku do Naczelnego Sądu Administracyjnego wniósł Komendant Główny Policji, reprezentowany przez radcę prawnego i zaskarżając wyrok w całości zarzucił:
I. Na podstawie art. 174 pkt 2 P.p.s.a naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:
- art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. w związku z art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (t.j.: Dz. U. z 2015 r., poz. 355, ze zm.), poprzez błędne przyjęcie, iż naruszenie przepisu art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji, który jest normą prawa materialnego, polegające na jego błędnej wykładni, prowadzącej w konsekwencji do jego nieprawidłowego zastosowania w sprawie, jest podstawą do uchylenia w trybie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. kwestionowanych rozstrzygnięć, w sytuacji, gdy stwierdzenie zaistnienia tego typu naruszenia umożliwia ewentualnie zastosowanie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a P.p.s.a., pod warunkiem, iż naruszenie to miało wpływ na wynik sprawy, a także błędne przyjęcie, iż samo stwierdzenie nieprawidłowej konstrukcji zarzutu dyscyplinarnego jest wystarczającą podstawą do przyjęcia, iż doszło w sprawie do innego naruszenia przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy;
- art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. w związku z art. 135j ust. 1 pkt 3 ustawy o Policji w związku z art. 135l ust. 1 ustawy o Policji, poprzez dokonanie błędnych ustaleń faktycznych oraz dowolnej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego, skutkujących bezpodstawnym przyjęciem, że Komendant Główny Policji nie rozpatrzył sprawy w sposób prawidłowy;
- art. 141 § 4 P.p.s.a. w związku z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. w związku art. 135j ust. 1 pkt 3 i art. 135l ust. 1 ustawy o Policji, polegające na nierozważeniu i braku oceny w uzasadnieniu wyroku wszystkich istotnych aspektów sprawy, a także uwzględnieniu skargi w następstwie wadliwego ustalenia przez Sąd stanu faktycznego sprawy, niezgodnego ze zgromadzonym materiałem dowodowym, w konsekwencji czego doszło do naruszenia art. 133 § 1 P.p.s.a. i przedstawienia stanu sprawy niezgodnie ze stanem rzeczywistym, a także sprzeczności samej w sobie poszczególnych części uzasadnienia.
II. Na podstawie art. 174 pkt 1 P.p.s.a naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, poprzez jego błędną wykładnię, tj. art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji w związku z art. 132 ust. 2 ustawy o Policji, polegającą na przyjęciu, iż opis czynu i powołanie się na kwalifikację prawną z art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji jest niewystarczające do wydania orzeczenia dyscyplinarnego w sprawie, mimo istnienia polecenia służbowego w zakresie konieczności realizacji określonej czynności służbowej, z uwagi na okoliczność, iż norma ta nie może występować jako samoistna kwalifikacja prawna przewinienia dyscyplinarnego, a obowiązkiem organu jest wykazywanie związku tego przepisu z innymi normami prawnymi w sytuacji, gdy ocena, czy wykonanie przez policjanta czynności służbowej nastąpiło w sposób nieprawidłowy w rozumieniu danej normy prawnej, może być dokonana na podstawie dalszych ustaleń właściwego przełożonego dyscyplinarnego w toku prowadzonego postępowania dyscyplinarnego, którego celem jest dopiero wyjaśnienie, czy zachodzi sytuacja, o której mowa w art. 135j ust. 1 pkt 2 albo pkt 3 ustawy o Policji bądź art. 135j ust. 1 pkt 1 albo pkt 4 ustawy o Policji, a tym samym, iż przepis art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji może występować jako samoistna kwalifikacja prawna przewinienia dyscyplinarnego.
Wskazując na powyższe zarzuty wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i rozpoznanie skargi, poprzez jej oddalenie, względnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie do ponownego rozpoznania. Ponadto wniósł o rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie oraz o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego według norm przepisanych.
W uzasadnieniu skargi kasacyjnej przytoczył argumentację mającą wykazać zasadność podniesionych w niej zarzutów. Wskazał m.in. na uchybienia Sądu pierwszej instancji, które legły u podstaw wydania zaskarżonego wyroku, polegające w szczególności na:
1) uchyleniu na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. prawidłowych orzeczeń Komendanta Głównego Policji oraz Komendanta [...] Policji, mimo ustalenia, że "(...) "nieprawidłowe wykonanie czynności służbowej" nie tylko musi sprowadzać się do przepisów prawa, lecz również – na co wskazuje art. 132 ust. 2 – do "rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów", co na gruncie przedmiotowej sprawy bezsprzecznie miało miejsce,
2) zupełnym pominięciu okoliczności, iż R.K. nieprawidłowo wykonał czynność służbową – sprawowanie nadzoru nad nieletnim, w ten sposób, że wydał L.G. – nieletniemu wobec, którego istniały podstawy do zatrzymania w Policyjnej Izbie Dziecka w związku z samowolnym oddaleniem się z Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w [...] depozyt, który powinien zostać przekazany wraz z nieletnim pracownikowi Izby Dziecka,
3) zupełnym pominięciu faktu, iż R.K. niezgodnie z poleceniem służbowym samowolnie zdecydował o tym, że w dniu [...] maja 2014 r. około godziny 14.30 wyjdzie wraz z zatrzymanym z siedziby Komisariatu [...] Policji w [...] do sklepu na terenie galerii [...], gdzie L.G. zbiegł, a tym samym naruszył dyscyplinę służbową określoną w art. 132 ust 3 pkt 2 ustawy o Policji,
4) arbitralnym uznaniu, iż R.K. nie posiadał wiedzy w zakresie statusu nieletniego, w sytuacji, gdy otrzymał on jasne wytyczne w tym zakresie, a także, iż zobowiązany był do sprawowania nadzoru nad nieletnim, a bezzasadne wyjście z komisariatu było przekroczeniem granic tego nadzoru, skutkującym ucieczką nieletniego.
Stwierdzone wyżej uchybienia kształtowały treść kwestionowanego orzeczenia, miały zatem istotny wpływ na wynik sprawy.
R.K. w odpowiedzi na skargę kasacyjną wniósł o jej oddalenie, wskazując, iż zaskarżony wyrok odpowiada prawu.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j.: Dz. U. z 2016 r., poz. 718 ze zm., dalej w skrócie "P.p.s.a."), Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, której przesłanki enumeratywnie wymienione w art. 183 § 2 P.p.s.a. w niniejszej sprawie nie występują. Oznacza to, że przytoczone w skardze kasacyjnej przyczyny wadliwości prawnej zaskarżonego wyroku determinują zakres kontroli dokonywanej przez Sąd drugiej instancji, który w odróżnieniu od wojewódzkiego sądu administracyjnego nie bada całokształtu sprawy, lecz tylko weryfikuje zasadność zarzutów podniesionych w skardze kasacyjnej.
W niniejszej sprawie skarga kasacyjna została oparta na obu podstawach określonych w art. 174 pkt 1 i 2 P.p.s.a. Zasadniczo w pierwszej kolejności rozpatrzeniu podlegają zarzuty naruszenia przepisów postępowania, to jednak w tej sprawie na wstępie należało odnieść się do zarzutu naruszenia prawa materialnego, tj. art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji w związku z art. 132 ust. 2 ustawy o Policji, poprzez jego błędną wykładnię. Sposób rozstrzygnięcia sprawy determinowała bowiem przedstawiona przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku interpretacja powołanych wyżej przepisów.
Istota sporu prawnego sprowadza się do wyjaśnienia, czy przypisane R.K. w zaskarżonym orzeczeniu opisy czynów, zawierające tylko stwierdzenie "nieprawidłowo wykonanych czynności służbowych" i powołanie się na ich kwalifikację prawną z art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji, były wystarczające do przyjęcia, iż naruszył on dyscyplinę służbową, o której mowa w powołanym przepisie.
Sąd pierwszej instancji uznał, że nieprawidłowe wykonanie czynności służbowej nie może występować jako samoistna kwalifikacja prawna naruszenia dyscypliny służbowej i konieczne jest wskazanie związku tego przepisu z innymi przepisami prawa lub rozkazami i poleceniami wydanymi przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów. Nie można bowiem wymierzać policjantowi kary dyscyplinarnej za wykonanie czynności w sposób nieprawidłowy, jeżeli nie zostały one w sposób jednoznaczny określone.
W ocenie autora skargi kasacyjnej, w niniejszej sprawie przepis art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji mógł wystąpić jako samoistna kwalifikacja prawna przewinienia dyscyplinarnego. Komendant Główny Policji w toku prowadzonego postępowania dyscyplinarnego mógł ocenić, czy wykonanie przez [...] R.K. czynności służbowej, polegającej na sprawowaniu nadzoru nad nieletnim na mocy wydanego polecenia służbowego, nastąpiło w sposób prawidłowy.
Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, definicję pojęcia "naruszenie dyscypliny służbowej" zawiera art. 132 ust. 2 ustawy o Policji. Jest nim czyn policjanta polegający na zawinionym przekroczeniu uprawnień lub niewykonaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa lub rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów. Katalog otwarty przypadków zakwalifikowanych jako naruszenie dyscypliny służbowej określa art. 132 ust. 3 omawianej ustawy. W świetle art. 132 ust. 3 pkt 2 cyt. ustawy jest nim zaniechanie czynności służbowej albo wykonanie jej w sposób nieprawidłowy. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie trafnie zauważył, iż przy dokonywaniu wykładni tego przepisu niezbędne jest uwzględnienie podanej wyżej definicji pojęcia "naruszenie dyscypliny służbowej". Oznacza to, że dla wykazania, iż wykonanie przez policjanta czynności służbowej zostało dokonane w sposób nieprawidłowy, konieczne jest wskazanie związku tego przepisu z innymi przepisami prawa lub rozkazami i poleceniami wydanymi przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów.
Uwzględniając powyższe zasadnie stwierdził, że przedstawiony przez organ w zaskarżonym orzeczeniu sposób opisu czynów "nieprawidłowo wykonał czynności służbowe" i powołanie się wyłącznie na podstawę prawną z art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji jest w tym przypadku niewystarczające. Policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej (art. 132 ust. 1 cyt. ustawy). Przy czym kwalifikacja tej przesłanki odpowiedzialności musi spełniać omówione wyżej wymogi.
Ponadto podać należy, iż z przepisów dotyczących odpowiedzialności dyscyplinarnej policjantów na etapie wszczęcia postępowania (art. 134 i ust. 6 pkt 4 i 5 omawianej ustawy) wynika, że postanowienie o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego zawiera m.in. opis przewinienia dyscyplinarnego zarzucanego obwinionemu wraz z jego kwalifikacją prawną oraz uzasadnienie faktyczne zarzucanego przewinienia dyscyplinarnego. Elementy te uzupełnione o uzasadnienie prawne zawiera także orzeczenie wydane w tym postępowaniu (art. 135j ust. 2 pkt 4 i 6 cyt. ustawy). Z kolei w postępowaniu odwoławczym rozpoznanie sprawy następuje na podstawie stanu faktycznego ustalonego w postępowaniu dyscyplinarnym. Jeżeli jest to potrzebne do prawidłowego wydania orzeczenia, wyższy przełożony dyscyplinarny może uzupełnić materiał dowodowy, zlecając rzecznikowi dyscyplinarnemu prowadzącemu postępowanie dyscyplinarne wykonanie czynności dowodowych, określając ich zakres (art. 135l ust. 1 ustawy).
Analiza powołanych wyżej przepisów prowadzi do wniosku, że w toku postępowania dyscyplinarnego organ dokonuje oceny zebranego materiału dowodowego po kątem konkretnego opisu przewinienia dyscyplinarnego zarzucanego obwinionemu wraz z jego kwalifikacją prawną. W rozpoznawanej sprawie, w sytuacji gdy opis czynów zarzucanych R.K. nie spełniał wymogów określonych w art. 132 ust. 3 pkt 2 w zw. z art. 132 ust. 2 ustawy o Policji, dokonywanie przez organ dyscyplinarny oceny, czy wykonanie przez niego czynności służbowych zostało dokonane w sposób nieprawidłowy, było zatem nieskuteczne.
Tymczasem Komendant Główny Policji niezmiennie, a więc zarówno w postępowaniu odwoławczym, jak i przed Sądem pierwszej instancji, ale również w skardze kasacyjnej, prezentuje stanowisko, że wykonanie czynności służbowej w sposób nieprawidłowy (art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji) samo w sobie jest przewinieniem dyscyplinarnym. Konsekwencją tego stwierdzenia był brak wykazania zarówno w opisie czynów, jak i w uzasadnieniu orzeczenia, związku art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji z innymi przepisami prawa lub rozkazami i poleceniami wydanymi przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów, które umożliwiałyby rozważenie zasadności odpowiedzialności dyscyplinarnej R.K. w okolicznościach tej sprawy.
Z tych względów Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że Sąd pierwszej instancji dokonał prawidłowej wykładni art. 132 ust. 3 pkt 2 w zw. z art. 132 ust. 2 ustawy o Policji, co czyni zarzut jego naruszenia niezasadnym.
Zamierzonego przez autora skargi kasacyjnej skutku nie mogły odnieść również zarzuty naruszenia przepisów postępowania. Skarżący kasacyjnie, stawiając zarzut naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. w związku z art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji trafnie wskazał, że skoro powodem uchylenia przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie orzeczeń organów obu instancji było przyjęcie, iż w sprawie dokonano błędnej wykładni art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji, która doprowadziła do jego niewłaściwego zastosowania, to jako podstawę prawną rozstrzygnięcia należało powołać art. 145 § 1 pkt 1 lit. a P.p.s.a., a nie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. Powyższe uchybienie nie mogło mieć jednak istotnego wpływu na wynik sprawy.
Chybiony okazał się natomiast zarzut naruszenia 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. w zw. z art. 135j ust. 1 pkt 3 w zw. z art. 135l ust. 1 ustawy o Policji. Uszło uwadze autora skargi kasacyjnej, że w rozpoznawanej sprawie, jak już wyżej podano, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie ograniczył się do rozważań dotyczących przepisów prawa materialnego art. 132 ust. 3 pkt 2 w zw. z art. 132 ust. 2 ustawy o Policji i stwierdzenie ich naruszenia przez organy w postępowaniu dyscyplinarnym. W związku z powyższym, czynienie Sądowi zarzutu naruszenia 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. w zw. z art. 135j ust. 1 pkt 3 w zw. z art. 135l ust. 1 ustawy o Policji, dotyczących wydania orzeczenia o ukaraniu oraz prowadzenia postępowania odwoławczego, wydaje się niezrozumiałe.
Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 141 § 4 w zw. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c P.p.s.a. w zw. art. 135j ust. 1 pkt 3 i art. 135l ust. 1 ustawy o Policji zw. z art. 133 § 1 P.p.s.a. przyjąć należy, iż jest on niezasadny. Powołany przepis jest przepisem proceduralnym, określającym wymogi uzasadnienia wyroku. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, w niniejszej sprawie uzasadnienie zaskarżonego wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie spełnia wymogi określone w art. 141 § 4 P.p.s.a. i umożliwia przeprowadzenie kontroli instancyjnej. Zawiera przedstawienie stanu sprawy, w którym podano, jaki stan faktyczny przyjęto za podstawę orzekania, zarzuty podniesione w skardze, stanowisko strony przeciwnej, podstawę prawną rozstrzygnięcia oraz jej wyjaśnienie. Wbrew twierdzeniu autora skargi kasacyjnej, z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika, dlaczego stwierdzono, że w sprawie doszło do naruszenia prawa materialnego – art. 132 ust. 3 pkt 2 ustawy o Policji. Prawidłowo uznano w nim również, że z uwagi na charakter rozstrzygnięcia odnoszenie się do pozostałych zarzutów skargi byłoby przedwczesne. Jednocześnie wyjaśnić należy, iż za pomocą zarzutu naruszenia art. 141 § 4 P.p.s.a nie można skutecznie zwalczać prawidłowości przyjętego przez sąd stanu faktycznego, czy też stanowiska sądu co do wykładni bądź zastosowania prawa materialnego czy procesowego.
Mając powyższe na uwadze, Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że skarga kasacyjna nie zawiera usprawiedliwionych podstaw i w oparciu o art. 184 P.p.s.a. podlega oddaleniu.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło