IV SA/Wr 613/17
WyrokWSA we Wrocławiu2017-12-15
Skład orzekający: Lidia Serwiniowska, Ewa Kamieniecka, Gabriel Węgrzyn
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy przesiedlenie osoby wraz z rodziną do pobliskiej miejscowości w celu pracy w kołchozie, w okresie powojennym, stanowi represję w rozumieniu ustawy o kombatanach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego, w szczególności czy kwalifikuje się jako zesłanie lub deportacja z przyczyn politycznych, religijnych lub narodowościowych?Ratio decidendi
Przesiedlenie osoby wraz z rodziną do pobliskiej miejscowości w celu pracy w kołchozie, nawet jeśli wiązało się z trudnymi warunkami, nie stanowi represji w rozumieniu ustawy o kombatanach, jeśli nie towarzyszyły temu przyczyny polityczne, religijne lub narodowościowe, a także jeśli przesiedlenie nie miało charakteru zesłania lub deportacji w rozumieniu prawnym i potocznym, które implikują przymusowy pobyt w odległej lub izolowanej miejscowości jako sankcję. Sama okoliczność pracy w kołchozie i głodu nie jest wystarczająca do przyznania uprawnień kombatanckich.Stan faktyczny
Skarżąca K. S. wniosła o przyznanie uprawnień kombatanckich, twierdząc, że w 1950 r. została wraz z rodziną wywieziona z K. do miejscowości M. z powodu swojej narodowości i wyznania, gdzie zmuszana była do ciężkiej pracy i głodu. Organ odmówił przyznania uprawnień, uznając, że zebrany materiał dowodowy, w tym zeznania świadków i dokumenty, nie potwierdza represji w rozumieniu ustawowym, zwłaszcza że miejscowość M. leży w bliskim sąsiedztwie K. Sąd administracyjny oddalił skargę, podzielając zasadniczo stanowisko organu.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę w całości.Pełny tekst orzeczenia
|Sygn. akt IV SA/Wr 613/17 | | , [pic], , WYROK, , W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ, , , , Dnia 15 grudnia 2017 r., , , Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu, w składzie następującym:, Przewodniczący, , Sędzia WSA Lidia Serwiniowska, , Sędziowie, Sędzia WSA Ewa Kamieniecka, Sędzia WSA Gabriel Węgrzyn (spr.), , , Protokolant, Karolina Koziorzębska, , , po rozpoznaniu w Wydziale IV na rozprawie w dniu 15 grudnia 2017 r., sprawy ze skargi K. S., na decyzję Szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, z dnia [...], nr [...], w przedmiocie odmowy przyznania uprawnień kombatanckich, , , oddala skargę w całości., , ,
Decyzją z 24.07.2017 r. (Nr [...]) Szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych utrzymał w mocy własną decyzję z 15.06.2016 r. odmawiającą K. S. przyznania uprawnień kombatanckich.
Z uzasadnienia decyzji organu wynika, że skarżąca K. S. z domu W. zwróciła się wnioskiem z 01.03.2012 r. o przyznanie jej uprawnień kombatanckich i uznanie za osobę represjonowaną, ponieważ wraz z rodziną z racji tego, że byli Polakami i katolikami, została w 1950 r. wywieziona z K. (obecnie obwód l., rejon z.), miejsca zamieszkania, do miejscowości M., gdzie był kołchoz i gdzie zmuszana była do ciężkiej pracy i cierpiała głód aż do 1957 r., kiedy to wraz z rodziną opuściła [...]. Dalej organ wyjaśnił, że wniosek skarżącej o przyznanie uprawnień kombatanckich był już poprzednio dwukrotnie załatwiany odmownie, jednak decyzje te zostały uchylone przez sądy administracyjne z uwagi na niewyczerpujące przeprowadzenie postępowania dowodowego (wyrok NSA z 13.11.2013 r., II OSK 557/13 i wyrok WSA we Wrocławiu z 02.12.2015 r., IV SA/Wr 385/15). Organ wyjaśnił, że na obecnym etapie wyczerpał wszystkie możliwości dowodowe, bowiem przeprowadził zarówno dowody z dokumentów jak i dowody o charakterze osobowym, jednak nie potwierdzają one represji w rozumieniu ustawowym. W szczególności przeprowadzono dowody z:
1) dokumentów dotyczących postępowania z wniosku S. S. z domu W. (siostry strony) zakończonego decyzją z 17.11.2008 r., [...], odmawiającą przyznania uprawnień kombatanckich i wskazującą m.in. na posłużenie się przez S. S. sfałszowaną kartą repatriacyjną (akta organu, k. 16, 43-49);
2) obrazka-pamiątki sakramentu Pierwszej Komunii Świętej udzielonego S. W. w dniu 13.06.1948 r. (akta organu, k.320);
3) świadectwa ze szkoły w K. wystawionego S. W. za rok szkolny 1949/1950 (akta organu, k. 6, 151);
4) zaświadczenia o wpisie do księgi gospodarczej wystawionego przez G. Radę Wiejską (akta organu, k. 319, 321)
5) książeczki pracy S. W. potwierdzającej pracę w z ZSRR w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku (akta organu, k. 7, 149-150)
6) zaświadczeń z 27.09.1957 r. zezwalających na opuszczenie ZSRR wystawionych na A. W. (matka), S. W. (ojciec) oraz M. i S. W. (siostry) i przejście granicy w miejscowości M. (akta organu, k. 8-10, 41, 152-154)
7) kart ewidencyjnych repatrianta wystawionych 19.12.1957 r. na A. W. (matka), S. W. (ojciec), M. i S. W. (siostry) - akta organu, k. 33-40
8) wyciągu z karty repatriacyjnej S. W. (akta organu, k. 11)
9) wniosku S. W. z 27.01.1959 r. o wydanie dowodu osobistego (akta organu, k. 47)
10) pamiątki Sakramentu Pierwszej Komunii Świętej udzielonego stronie dnia 15.06.1958 r. (akta organu, k. 61)
11) wpisów do książki meldunkowej B.W. oraz wpisów do rejestru mieszkańców B. W. w latach 1945-1968 (akta organu, k. 20-31)
12) aktu urodzenia M. W. (brat) i decyzji z 25.11.1969 r. o odtworzeniu aktu urodzenia (akta organu, k. 144-145)
13) kopii dowodu osobistego K. S. (akta organu, k. 53)
14) zeznań świadka S. S. z domu W. (akta organu, k. 126-129)
15) zeznań świadka M. W. (akta organu, k. 307-310)
16) przesłuchania strony (akta organu, k. 227-229)
17) pism: z Instytutu Pamięci Narodowej, Centrum Informatycznego MSW U. i Archiwum Obwodu L. dot. wysiedleń ludności polskiej w rejonie l. w latach 1950-1953 (akta organu, k. 171-174, 264-267)
18) dokumenty wskazujące na lokalizację miejscowości M. G. względem K. (akta organu k. 128,176,181,185, 188, 305).
W ocenie organu przeprowadzone dowody nie potwierdzają, że strona w grudniu 1949 r została wraz z rodziną deportowana (zesłana) z przyczyn religijnych i narodowościowych. W ocenie organu nie można było przede wszystkim dać wiary dowodom z zeznań świadków, tj. S. S. z domu W. (siostry strony) oraz z zeznań M. W. (brata strony), a także dowodowi z przesłuchania strony z uwagi na rozbieżności dotyczące m.in. początkowej daty przesiedlenia rodziny W. oraz docelowego miejsca przesiedlenia (U. albo M.). Zresztą, zdaniem organu, okoliczności istotne w sprawie dotyczą zdarzeń sprzed kilkudziesięciu lat, tak więc osobowe źródła dowodowe mają w tym przypadku niską wartość dowodową zarówno ze względu na znaczny upływ czasu, subiektywizm świadków, a często i zamiar pomocy w uzyskaniu świadczeń związanych ze statusem kombatanta. Organ powołał się przy tym na wyrok WSA w Białymstoku z 23.11.2004 r., II SA/Bk 636/04. Organ zwrócił też uwagę, że także zebrana dokumentacja nie potwierdza faktu deportowania (zesłania) strony z przyczyn politycznych, religijnych czy narodowościowych. W ocenie organu także bliskość miejscowości M. względem K. (obie miejscowości położone są w tej samej gminie) wyklucza możliwość traktowania ewentualnego przesiedlenia strony wraz z rodziną w kategoriach zesłania (deportacji), bowiem ustawodawca miał tu na myśli przypadki wywiezienia w głąb ZSRR w granicach sprzed 17.09.1939 r. (najczęściej na obszar S.). Z powyższych przyczyn rekomendacja Związku Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych Koło Miejsko-Gminne w miejscowości G., wydana na podstawie bliżej niewymienionych dokumentów, nie jest wystarczającym dowodem potwierdzającym represje podnoszone przez stronę.
W skardze strona zarzuciła naruszenie przepisów prawa polegające na błędnej ocenie materiału dowodowego, a w konsekwencji nieuprawnioną odmowę przyznania uprawnień kombatanckich. Strona zwróciła uwagę, że zeznania świadków oraz wyjaśnienia strony są zgodne w zakresie okoliczności istotnych w sprawie, zaś drobne różnice, dotyczące drugorzędnych szczegółów, są czymś naturalnym zważywszy na wiek osób przesłuchiwanych i znaczny upływ czasu od zdarzeń. Jeśli zaś organ miał zastrzeżenia co do zeznanych okoliczności mógł dopytać świadków, ewentualnie przesłuchać ich z udziałem psychologa. W skardze wyjaśniono, że przesiedlenie rodziny W. z K. miało miejsce w grudniu 1949 r. Przesiedlono ich do M., gdzie wszyscy pracowali w kołchozie, a następnie w 1951 r. już tylko ojca z siostrą (tj. M. W. ze S. W.) wywieziono w głąb [...] do miejscowości U., skąd wrócili do M. dopiero w 1953 r. Przyczyną przesiedlenia w ocenie skarżącej był fakt przystąpienia jej siostry, S. W., do sakramentu Pierwszej Komunii Świętej w dniu 13.06.1948 r. w parafii w Z., kiedy to funkcjonariusze NKWD zabrali listę osób przystępujących do Komunii po uprzednim pobiciu księdza. W ocenie strony skarżącej zasadne byłoby wystąpienie do kościoła w Z. o dokumenty dotyczące napaści na księdza przez NKWD. W skardze podkreślono, że szereg dokumentów koreluje z zeznaniami świadków. Co więcej, w świetle takich dokumentów jak: dowód osobisty strony (potwierdzający fakt jej urodzenia w K.), akt urodzenia M. W. (potwierdzający pobyt w 1951 r. w M. A. W., matki strony), czy zaświadczenia G. Rady Wiejskiej (potwierdzającego zajęcie gospodarstwa W. w K.), fakt przesiedlenia jest - zdaniem strony - oczywisty. Strona zwróciła uwagę, że organ niewłaściwie odczytał dane z książeczki pracy wystawionej na S. W., gdyż wpisy w niej dokonywane były w 1956 r., a nie jak podał organ w 1953 r. w razie wątpliwości organ powinien przeprowadzić ekspertyzę grafologiczną. Zaś odpowiedź udzielona przez Instytut Pamięci Narodowej obejmuje lata 1950-1952, podczas gdy rodzinę W. przesiedlono w 1949 r. Zdaniem strony na represyjny charakter zesłania wskazuje też pośrednio fakt, że strona do Sakramentu Pierwszej Komunii przystąpiła dopiero po przyjeździe do Polski w 1958 r., mimo że powinna to uczynić w latach 1955/1956. W skardze wyjaśniono też, że położenie miejscowości M. w niedalekiej odległości od K. nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy (obecnie wieś M. stanowi przysiółek K.), bowiem w czasach powojennych były to osobne miejscowości, zaś łączność między nimi nie istniała. Po przesiedleniu do M. rodzina W. cierpiała straszną biedę i głód, nie mieli butów ani wozu, którym mogliby podjechać do dawnego domostwa. W tej sytuacji nawet niewielka odległość postrzegana była jako kolosalna przeszkoda nie do pokonania. Tym samym, wobec chaotycznie prowadzonego postępowania dowodowego i niewłaściwej oceny dowodów wniesiono o uchylenie obu decyzji i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie. Wyjaśnił przy tym, że przy analizie książeczki pracy opierał się na tłumaczeniu przedłożonym przez stronę. Nadto odpowiedź z IPN-u dotyczyła okresu istotnego w sprawie, zaś do Instytutu wraz z zapytaniem przesłano protokół przesłuchania strony. Organ zaznaczył również, że wioski dowodowe strona mogła składać w postępowaniu administracyjnym, jakkolwiek przesłuchanie świadka z udziałem psychologa jest w postępowaniu administracyjnym niedopuszczalne.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył co następuje.
Skargę należało oddalić, bowiem zaskarżona decyzja nie narusza przepisów prawa procesowego i materialnego w stopniu mogącym mieć wpływ na wynik sprawy.
Przede wszystkim sprawa była już dwukrotnie przedmiotem rozstrzygnięcia przed tutejszym Sądem, który z przyczyn formalnych uchylił poprzednie decyzje organu nakazując organowi wykorzystanie wszystkich możliwości dowodowych pozwalających na ustalenia w zakresie okoliczności istotnych w sprawie, wskazując zarazem środki dowodowe, które należałoby wziąć pod uwagę.
Na obecnym etapie stwierdzić należy, że organ wykonał wskazania dowodowe sformułowane w motywach poprzednich wyroków. W konsekwencji materiał dowodowy sprawy należało uznać za kompletny, a sprawę za dojrzałą do merytorycznego rozstrzygnięcia. Sąd, badając legalność zaskarżonej decyzji, mógł zatem przystąpić do weryfikacji prawidłowości dokonanej przez organ oceny dowodów oraz rozważań w zakresie przepisów prawa materialnego, w tym przypadku w zakresie przepisu art. 4 ust. 1 pkt 3 lit.b ustawy z 24.01.1994 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego (Dz.U. z 2016 r., poz. 1255, ze zm.) - dalej jako "ustawa". Ten właśnie przepis stanowił podstawę wniosku strony skarżącej o przyznanie jej uprawnień kombatanckich.
Z powołanego przepisu wynika, że przepisy ustawy stosuje się również do osób, które podlegały represjom wojennym i okresu powojennego, przy czym represjami w rozumieniu ustawy są okresy przebywania z przyczyn politycznych, religijnych i narodowościowych na przymusowych zesłaniach i deportacji w ZSRR.
Pozytywne rozstrzygnięcie wniosku warunkowane było zatem dokonaniem ustaleń pozwalających stwierdzić, że strona skarżąca została w ZSRR zesłana i deportowana z przyczyn religijnych, narodowościowych lub politycznych. Ustalenia w tym zakresie muszą oczywiście wynikać z wszechstronnej oceny dowodów określonej dyspozycją art. 80 kpa.
Wszechstronna ocena dowodów, określona w art. 80 kpa, to ocena procesowa oparta na analizie całego zebranego materiału dowodowego w sprawie przy uwzględnieniu zasad logiki, doświadczenia życiowego i wiedzy ogólnej. Ocena ta powinna cechować się więc odpowiednią dozą krytycyzmu, a więc pozbawionego emocji i subiektywizmu wnioskowania o faktach na podstawie obiektywnych okoliczności. Ocena taka, co oczywiste, podlega kontroli instancyjnej, a także ocenie sądu przy rozpatrywaniu skargi na ostateczną decyzję z punktu widzenia jej legalności (zgodności z prawem).
Jakkolwiek niektóre stwierdzenia zaskarżonej decyzji sformułowane w ramach oceny dowodów budzą zastrzeżenia Sądu i wskazują na naruszenie art. 80 kpa, to jednak zasadnicze wnioski tej oceny, a tym samym kierunek rozstrzygnięcia sprawy należy uznać za prawidłowy. Materiał dowodowy sprawy nie uprawnia bowiem do stwierdzenia, że strona skarżąca powinna zostać uznana za osobę represjonowaną w rozumieniu art. 4 ust. 1 pkt 3 lit.b ustawy.
Nie ulega wątpliwości, że strona skarżąca urodziła się w K. (powiat z., województwo l.) w dniu [...] Był to zatem obszar II Rzeczypospolitej, następnie przyłączony do [...]. Wykazane zostało też w sposób bezdyskusyjny, że dnia 19.12.1957 r. strona skarżąca wraz z rodziną opuściła terytorium [...] i przybyła do Polski jako repatriantka. Ani organ ani strona skarżąca tych ustaleń nie kwestionują. Przedmiotem kontrowersji jest zaś to co działo się w międzyczasie.
Fakt przesiedlenia rodziny W. (w tym strony skarżącej) do miejscowości M., jako akt represji za przystąpienie S. W. do sakramentu Pierwszej Komunii Świętej wynika bezpośrednio z zeznań świadków (siostry S. S. z domu W. i brata M. W.) oraz z przesłuchania strony. Są to w istocie jedyne dowody które potwierdzają te okoliczności w sposób bezpośredni.
Jakkolwiek nie można się zgodzić z wyrażoną w zaskarżonej decyzji generalną opinią o niskiej wartości w tego typu sprawach dowodów z zeznań świadków, to jednak z całą pewnością oparcie ustaleń wyłącznie na tych dowodach wymaga dużej ostrożności, zwłaszcza gdy zeznają osoby bliskie stronie, ja miało to miejsce w niniejszej sprawie. Rację ma organ wskazując, że zeznania świadka S. S. z domu W. przedstawiają nieco inną wersję zdarzeń niżby to wynikało z wcześniejszych wyjaśnień złożonych w piśmie z 17.02.2014 r. (akta organu, k. 122), a już diametralnie odmienną od tej zaprezentowanej we własnej sprawie w piśmie z 22.01.2007 r. (akta organu, k. 17). Najpierw bowiem organ dowiaduje się od S.S., że wraz z całą rodziną W. została ona w 1940 r. przewieziona w rejon a. (D.), następnie zaś, że w grudniu 1949 r. została ona wywieziona do U., w ostateczności, że wywiezienie nastąpiło najpierw do M., a następnie do U. Oczywiście rolą organu procesowego w takim przypadku nie jest generalne odmówienie wiarygodności świadkowi ale dokonanie oceny wiarygodności przedstawianych wersji zdarzeń w świetle innych dowodów zebranych w sprawie. Tego typu sytuacja, symptomatyczna dla spraw wymagających ustalenia zdarzeń sprzed kilkudziesięciu, potwierdza jednak tezę o konieczności zachowania dużej wstrzemięźliwości w zakresie przyjmowania ustaleń w takiej materii wyłącznie na podstawie dowodów osobowych.
Z powyższych powodów za szczególnie istotną w sprawie należy uznać warstwę dokumentacyjną sprawy. Dowód z dokumentu, nawet jeśli nie potwierdza wprost określonej wersji zdarzeń przedstawionej przez stronę czy przez świadków, może przynajmniej umożliwić ocenę wiarygodności dowodów osobowych. Nie bez powodu przepis art. 22 ust. 1 ustawy nakazuje wydanie decyzji w sprawie uprawnień kombatanckich na podstawie "udokumentowanego" wniosku. Wprawdzie przepis ten nie wyłącza możliwości przeprowadzenia na zasadzie art. 75 § 1 kpa innych dowodów, to jednak nie ulega wątpliwości, że dowód z dokumentów pełni tu szczególną rolę.
Z okresu istotnego w sprawie, tj. z lat 1949-1957 pochodzą takie dokumenty jak: świadectwo szkolne wystawione S. W. za rok szkolny 1949-1950 (akta organu, k. 6, 151); zaświadczenie o wpisie do księgi gospodarczej wystawione przez G. Radę Wiejską (akta organu, k. 319, 321); książeczka pracy S. W. potwierdzająca pracę w z ZSRR w latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku (akta organu, k. 7, 149-150); zaświadczenia z 27.09.1957 r. zezwalające na opuszczenie ZSRR wystawione na A. W. (matka), S. W. (ojciec) oraz M. i S. W. (siostry) i przejście granicy w miejscowości M. (akta organu, k. 8-10, 41, 152-154); karty ewidencyjne repatrianta wystawione 19.12.1957 r. na A. W. (matka), S. W. (ojciec), M. i S. W. (akta organu, k. 33-40). Do okresu tego nawiązuje także odtworzony akt urodzenia M. W. oraz uwzględnić należałoby tu też dowód z obrazka – pamiątki Komunii Świętej S. W. (akta organu, k. 320).
Pobyt w miejscowości M. potwierdza pośrednio odtworzony pod koniec lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku akt urodzenia M. W., z którego wynika, że urodził się on [...] w miejscowości M. (akta organu, k. 144-145). Biorąc pod uwagę, że dzieci rodziły się wówczas w miejscu zamieszkania rodziców, uznać należy, że przynajmniej w 1951 r. matka strony skarżącej (A. W.) mieszkała (przebywała) w miejscowości M. Skoro mieszkała tam matka, to przyjąć należy, że mieszkała tam też strona skarżąca, mająca wówczas 6 lat. Z materiału dowodowego wynika jednoznacznie, że spośród rodzeństwa strony skarżącej tylko M. W. urodził się w M., co sugeruje, że nastąpiła zmiana miejsca pobytu rodziny. W tym sensie, wbrew ocenie organu, dokument ten koresponduje z zeznaniami świadków oraz z wyjaśnieniami strony wskazującymi na pobyt rodziny W. w miejscowości M. Wskazanie zaś w kartach ewidencyjnych repatriantów miejscowości K., jako "miejsce zamieszkania przed powrotem do kraju" jest zrozumiałe, jeśli się weźmie pod uwagę podnoszoną przez świadka S. S. oraz przez stronę okoliczność powrotu do K. na krótko przed opuszczeniem terytorium ZSRR.
Sąd podziela natomiast ocenę organu dotyczącą zaświadczenia G. Rady Wiejskiej (akta organu, k. 319, 321). W dokumencie tym zaświadczono o stanie gospodarstwa rodziny W. ujawnionym w ewidencji na dzień 12.01.1950 r. Z dokumentu tego wynika też, że gospodarstwo miało charakter ogrodniczy (zapis "rodzaj zajęcia – ogrodnictwo"). Wbrew zarzutom skargi nie ma podstaw do uznania, że sformułowanie "rodzaj zajęcia" oznacza zajęcie gospodarstwa rolnego. Organ właściwie wskazał, że sformułowanie to nie może być interpretowane w oderwaniu od całości treści dokumentu i użyte zostało w ściśle określonym kontekście. Tak samo nie można z treści zaświadczenia wywodzić, czy w chwili jego wydania rodzina W. przebywała w K. czy w M. Trudno mu więc przypisać rozstrzygające znaczenie w sprawie.
Podobnie z dowodem z książeczki pracy (akta organu, k. 7, 149-150). Bez względu na to, czy przyjąć, że wpisy o zatrudnieniu i zwolnieniu S. W. z pracy dokonane zostały w 1953 r. (jak twierdzi organ, kierując się treścią tłumaczenia), czy dokonano ich w 1956 r. (jak twierdzi strona skarżąca, powołująca się na oryginał) w żaden sposób nie przesądza to, jakie w tym okresie były losy strony skarżącej. Przeprowadzenie, postulowanej w skardze, ekspertyzy grafologicznej w zakresie ustalenia czy wpis wskazuje na 1953 r czy na 1956 r. w istocie nic znaczącego do sprawy by nie wniosło.
Tymczasem w świetle art. 4 ust. 1 pkt 3 lit.b ustawy materiał dowodowy musi wskazywać na okoliczność doznania represji, a więc przebywania z przyczyn politycznych, religijnych i narodowościowych na przymusowych zesłaniach i deportacji w ZSRR. Zasadnie wskazano w zaskarżonej decyzji, że okoliczności faktyczne sprawy nie uprawniają do takich stwierdzeń.
Ustawa nie definiuje pojęcia "zesłania" czy "deportacji", tak więc prawidłową metodą interpretacji w takim przypadku jest odwołanie się do znaczenia potocznego tych wyrażeń. W języku potocznym zaś zwroty te funkcjonują często w znaczeniu synonimicznym, jako kara przymusowego pobytu w odległej, odizolowanej miejscowości (zob. Uniwersalny Słownik Języka Polskiego, praca zbir. Pod red. St. Dubisza, Warszawa 2003, tom 1 s. 588, tom 4 s. 966). O zesłaniu (deportacji) w potocznym znaczeniu można więc mówić w przypadku współistnienia dwóch elementów. Elementu sankcji oraz elementu geograficznego. Zmiana miejsca pobytu ma być sankcją, zaś nowe miejsce pobytu ma być na tyle odległe (odizolowane), by z racji samej odległości izolować skazańca. Naturalnie ocena elementu geograficznego musi uwzględniać dotychczasowe miejsce pobytu skazańca, gdyż chodzi o odległość względem jego dotychczasowego miejsca życia. Nie ma podstaw do uznania, że ustawodawca w ramach art. 4 ust. 1 pkt 3 lit.b ustawy posłużył się tymi pojęciami w innym znaczeniu. Doprecyzował jedynie ich rozumienie potoczne ograniczając się do przypadków sankcjonowanych z przyczyn politycznych, religijnych i narodowościowych (ograniczenie elementu sankcji) oraz do obszaru ZSRR (ograniczenie elementu geograficznego). Niezasadne byłoby zaś w tym przypadku odwolywanie się do definicji "deportacji" z ustawy z dnia 31.05.1996 r. o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osadzonym w obozach pracy przez III Rzeszę i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich (Dz.U. z 2014 r., poz. 1001). Na gruncie powołanej ustawy ustawodawca deportację utożsamia z wywiezieniem. Strona, mimo informacji udzielonej przez organ, nie jednak była zainteresowana ubieganiem się o świadczenia przewidziane powołaną ustawą.
Nawet zatem, gdyby przyjąć, zgodnie z twierdzeniami strony skarżącej, że w grudniu 1949 r. została ona przewieziona (przesiedlona) z miejscowości K., gdzie zamieszkiwała, do miejscowości M., gdzie pracowała w kołchozie, rozważyć należałoby, czy taki stan rzeczy stanowi represję w rozumieniu art. 4 ust. 1 pkt 3 lit.b ustawy.
Jak wynika z materiału dowodowego, i strona skarżąca to zresztą potwierdza, miejscowość M. (M. G.) leży w bliskim sąsiedztwie K. (niecałe 12 km). Obie miejscowości wchodziły w skład tej samej gminy – G., zaś obecnie wieś M. stanowi przysiółek K. (akta organu, k. 188, 178, 175, 181v,185; akta sądowe, k. 4). Nie sposób zatem uznać, że miejscowości te są względem siebie odległe. Jakkolwiek zgodzić należy się z argumentacją skargi, że w tamtym okresie komunikacja była ograniczona, zaś stan dróg zły, to jednak nie może to prowadzić do wniosku, że "zesłanie" odbywało się wówczas w granicach jednej gminy (w promieniu 12 km). Jest faktem powszechnie znanym, że zesłania (deportacje) w ZSRR odbywały się wówczas do miejscowości znacznie oddalonych, głównie na obszarze S., K. i U. Tymczasem odległość pomiędzy K. a M. wyklucza możliwość uznania M. za miejsce zesłania. Zauważyć przykładowo należy, że przesiedlenie rodziny W. do M., które według strony miało miejsce już w grudniu 1949 r., nie uniemożliwiło S. W. kontynuowania nauki w szkole w K., na co wskazuje świadectwo szkolne za rok 1949/1950, stanowiące promocję do klasy czwartej (akta organu, k. 6, 151, w tłumaczeniu omyłkowo oznaczono rok szkolny jako 1942/1950).
Zarówno z pism strony składanych w toku postępowania administracyjnego jak i z treści skargi wynika jednoznacznie, że strona utożsamia pojęcie "zesłania" z "przesiedleniem". Strona bowiem dla oznaczenia sytuacji przewiezienia jej z K. do M. konsekwentnie posługuje się właśnie terminem "przesiedlenie". Tymczasem termin "przesiedlenie" w przeciwieństwie do "zesłania" nie implikuje konotacji odległościowych i sankcyjnych, jest więc na pewno pojęciem znaczeniowo szerszym. "Przesiedlenie" to po prostu przeniesienie kogoś na inne miejsce stałego pobytu (zob. Uniwersalny Słownik Języka Polskiego, praca zbior. pod red. St. Dubisza, Warszawa 2003, tom 3 s. 729). To jednak, że ktoś został przesiedlony nie oznacza jeszcze, że został zesłany.
Okoliczności powoływane przez stronę wskazują, że strona wraz z rodziną została skierowana do pracy w pobliskim kołchozie. Inną kwestią, nierozpatrywaną w niniejszym postępowaniu są losy S. S. z domu W., która, według twierdzeń strony, wraz z ojcem została wywieziona w głąb [...] do miejscowości U. Strona zaś w latach 1950-1957 r. pozostawała w miejscowości M. G., gdzie zmuszona była do pracy w kołchozie, w tym do pasienia krów, pielenia cykorii, rwania lnu i cierpiała głód (akta organu, k. 13, 228).
Sąd nie kwestionuje ogromu przykrych doświadczeń, na które powołuje się strona. Ocena tych okoliczności nie może jednak abstrahować od kontekstu normatywnego oraz znanych powszechnie realiów okresu, na który przypadało wczesne dzieciństwo strony. Zjawiska przymusowej pracy, głodu, rekwizycji, wyzuwania z posiadanej ziemi stanowiły immamentny element polityki kolektywizacji wsi, którą objęte zostały przecież także ziemie II Rzeczypospolitej przyłączone do U. Jest też rzeczą powszechnie znaną, że reżim komunistyczny posługiwał się na szeroką skalę aparatem represji, w tym także w celu realizacji określonych zamierzeń gospodarczych. W świetle jednak art. 4 ust. 1 pkt 3 lit.b ustawy osobą represjonowaną nie jest każda osoba, która zetknęła się z negatywnymi konsekwencjami polityki prowadzonej przez władze komunistyczne ale osoba, która została zesłana (deportowana) w [...] z przyczyn narodowościowych, religijnych czy politycznych.
Materiały dostarczone przez Instytut Pamięci Narodowej wskazują jedynie na prowadzenie w krytycznym okresie na terenie zachodnich obwodów U. (w tym l.) polityki deportacyjnej wobec "kułaków" i "ounowców" w celu zapewnienia najbardziej sprzyjających warunków dla socjalistycznej przebudowy rolnictwa i wzmocnienia kołchozów, przy czym docelowym miejscem zesłania było gospodarstwo leśne we wschodnich rejonach S. (akta organu, k. 264-265). Jak wynika z materiału dowodowego rodzina strony nie należało do tej kategorii osób. Jednocześnie ani IPN, ani też właściwe organy U. nie potwierdziły istnienia w materiałach archiwalnych jakichkolwiek informacji dotyczących wysiedleń ludności z miejscowości K. do M. w latach 1950-1953 z przyczyn politycznych, religijnych czy narodowościowych (akta organu, k. 267, 174). Organ uwzględnił przy tym okoliczności znane powszechnie, że program związany z prowadzeniem Indeksu Represjonowanych przez ośrodek KARTA został w 2013 r. przejęty przez IPN, zaś komputerowa baza danych Indeksu tworzona jest m.in. na podstawie materiałów z archiwów posowieckich pozyskiwanych z pośrednictwem stowarzyszenia Memoriał w M. (akta organu, k. 159, 328v).
W skardze zarzucono zaniechanie przeprowadzenia innych dowodów, które przyczyniłyby się do wyjaśnienia stanu faktycznego, w tym m.in. wystąpienia do parafii w Z. o dokumenty świadczące o napaści na księdza przez funkcjonariuszy NKWD w czasie uroczystości komunijnej S. W. w dniu 13.06.1948 r. i zabrania listy dzieci, które przystąpiły do Komunii. Sąd zwraca uwagę, że wnioski dowodowe strona powinna składać w toku postępowania administracyjnego, o czym była przez organ pouczona. Na obecnym etapie istotne jest jednak, że nawet pozytywne ustalenia w tym zakresie nie wpłynęłyby na ocenę stanu faktycznego, który wyklucza możliwość uznania, że skarżąca została zesłana (deportowana) w potocznym i normatywnym znaczeniu tego słowa.
W konsekwencji należało podzielić zasadnicze wnioski zaskarżonej decyzji wskazujące na to, że ustalenia faktyczne nie potwierdzają, by skarżąca była osobą represjonowaną w rozumieniu art. 4 ust. 1 pkt 3 lit.b ustawy.
Tym samym Sąd orzekł mając na względzie art. 151 ppsa.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 27.07.2026. · Źródło