I OZ 346/18

PostanowienieNaczelny Sąd Administracyjny2018-04-17

Skład orzekający: Sędzia NSA Małgorzata Pocztarek

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy choroba pełnomocnika, udokumentowana zwolnieniem lekarskim, stanowi wystarczającą podstawę do przywrócenia terminu do uzupełnienia braków formalnych skargi, jeśli nie uprawdopodobniono braku winy w uchybieniu terminu?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że choroba pełnomocnika, nawet udokumentowana zwolnieniem lekarskim, nie stanowi automatycznie podstawy do przywrócenia terminu, jeśli strona nie uprawdopodobni braku winy w uchybieniu terminu. Kluczowe jest wykazanie, że przeszkoda uniemożliwiająca terminowe działanie była niezawiniona i nie można było jej przezwyciężyć, a profesjonalny pełnomocnik ma obowiązek dochowania podwyższonej staranności.
Stan faktyczny
Wojewódzki Sąd Administracyjny odmówił przywrócenia terminu do uzupełnienia braków formalnych skargi, ponieważ pełnomocnik skarżącego, mimo przedstawienia zwolnienia lekarskiego, nie uprawdopodobnił braku winy w uchybieniu terminu. Pełnomocnik odebrał wezwanie do uzupełnienia braków w ostatnim dniu zwolnienia lekarskiego, a choroba nie uniemożliwiła mu podjęcia działań lub skorzystania z pomocy osób trzecich. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał zażalenie na to postanowienie.
Rozstrzygnięcie
Oddalił zażalenie.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodnicząca: Sędzia NSA Małgorzata Pocztarek po rozpoznaniu w dniu 17 kwietnia 2018 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej zażalenia M.C. na postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 4 stycznia 2018 r. sygn. akt IV SA/Wa 2665/17 o odmowie przywrócenia terminu w sprawie ze skargi M.C. na decyzję Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej z dnia 2 sierpnia 2017 r. nr [...] w przedmiocie odmowy stwierdzenia nieważności orzeczenia o stopniu niepełnosprawności postanawia: oddalić zażalenie. Postanowieniem z dnia 4 stycznia 2018 r., sygn. akt IV SA/Wa 2665/17, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi odmówił M.C. przywrócenia terminu do uzupełnienia braków formalnych skargi w sprawie skargi M.C. na decyzję Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej z dnia 2 sierpnia 2017 r. nr [...] w przedmiocie odmowy stwierdzenia nieważności orzeczenia o stopniu niepełnosprawności. Z uzasadnienia zaskarżonego postanowienia wynika, że wobec tego, iż wraz z wniesieniem skargi nie dołączono dokumentu pełnomocnictwa, zarządzeniem z dnia 11 października 2017 r. wezwano pełnomocnika skarżącego do uzupełnienia braku formalnego skargi, w terminie siedmiu dni pod rygorem odrzucenia skargi, poprzez złożenie pełnomocnictwa uprawniającego do występowania w imieniu skarżącego przed sądami administracyjnymi bądź wojewódzkim sądem administracyjnym. Powyższe wezwanie doręczono 24 października 2017 r. W piśmie z 26 października 2017 r. złożonym w urzędzie pocztowym 3 listopada 2017 r. skarżący wniósł o przywrócenie terminu do uzupełnienia braków formalnych skargi. Do pisma dołączono dokument pełnomocnictwa oraz kopię zwolnienia lekarskiego pełnomocnika skarżącego (ZUS ZLA). Uzasadniając żądanie przywrócenia terminu do uzupełnienia braków formalnych skargi pełnomocnik skarżącego wskazał, że w okresie od 11 października 2017 r. do 27 października 2017 r. przebywa na zwolnieniu lekarskim i obawia się, że nie będzie to ostatnie zwolnienie. Dodał, że cierpi na poważną chorobę, tj. rozwinęło się u niego zapalenie krtani, tchawicy i strun głosowych, a później zapalenie oskrzeli. Odmawiając przywrócenia terminu Sąd I instancji wskazał, że wniosek ten nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem pełnomocnik skarżącego nie uprawdopodobnił, aby niedokonanie powyższej czynności procesowej w wyznaczonym terminie było następstwem okoliczności, za które nie ponosi odpowiedzialności. Kryterium braku winy jako przesłanki zasadności wniosku o przywrócenie terminu wiąże się z obowiązkiem strony do zachowania szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowych jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o własne interesy i przy braniu pod uwagę także uchybień spowodowanych nawet niewielkim niedbalstwem. Dokonując takiej oceny należy przyjąć obiektywny miernik staranności, zgodnie z którym, o braku winy w uchybieniu terminu można mówić jedynie wówczas, gdy strona, obiektywnie nie mogła usunąć zaistniałej przeszkody. Do okoliczności faktycznych uzasadniających brak winy w uchybieniu terminu przez zainteresowanego w literaturze zalicza się np. przerwy w komunikacji, nagłą chorobę, która nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą, powódź, pożar (por. B. Adamiak, J. Borkowski, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, Wydawnictwo C.H. Beck, Warszawa 2004, s. 329). Ponadto Sąd podkreślił, że kryteria dochowania należytej staranności są jeszcze surowsze w odniesieniu do osób, które z racji wykonywanego zawodu występują jako pełnomocnicy stron (por. postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z 24 lipca 2013 r. II GZ 355/13). Osoby te obowiązane są do zachowania podwyższonej staranności, jakiej można wymagać od profesjonalnych uczestników obrotu prawnego. Kryterium należytej staranności jest podwyższone z tej racji, że adwokat lub radca prawny, posiadają stosowne przygotowanie i znajomość procedur sądowoadministracyjnych, zapewniające prawidłowe prowadzenie sprawy. Zdaniem Sądu I instancji, nie zawsze i nie każda choroba strony czy pełnomocnika stanowi uprawdopodobnienie braku winy w uchybieniu terminowi procesowemu. Co do zasady okolicznością wskazującą na brak winy jest taka niedyspozycja zdrowotna, która występuje nagle i jest na tyle poważna, że strona obiektywnie nie jest w stanie dokonać czynności procesowej w terminie i w dodatku nie jest możliwe posłużenie się inną osobą dla dokonania takiej czynności. (zob. postanowienie Naczelnego Sądu Administracyjnego z 12 marca 2013 r. II GZ 94/13). Następnie Sąd zauważył, że z treści wniosku i dołączonej kopii zwolnienia lekarskiego wynika, że pełnomocnik skarżącego w okresie 11-24 października 2017 r. zmagał się ze schorzeniami w obrębie dróg oddechowych, ale nie było przeciwskazań, aby mógł chodzić (wskazanie lekarskie 2). Zdaniem Sądu, okoliczność ta nie uprawdopodobnia, że podczas biegu terminu do uzupełnienia braków formalnych skargi pełnomocnik skarżącego zmagał się z nagłą chorobą, która uniemożliwiała mu dbanie o interesy strony i stanowiła przeszkodę w złożeniu w terminie dokumentu pełnomocnictwa, np. wymagała leżenia, niemożliwym było skorzystanie z pomocy osób trzecich. Sąd miał również na uwadze, że wezwanie do uzupełnienia braku formalnego skargi pełnomocnik skarżącego odebrał osobiście 24 października 2017 r. (zwrotne potwierdzenie odbioru k. 21), a więc ostatniego dnia niedyspozycji zdrowotnej według zwolnienia lekarskiego. Tym samym w ocenie Sądu trudno przyjąć, że skarżący, reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika, nie ponosi odpowiedzialności za uchybienie terminu do dokonania wymaganej czynności procesowej. Strona ponosi bowiem negatywne konsekwencje działań czy zaniedbań ustanowionego pełnomocnika. Zasadnym jest aby pełnomocnik dołożył maksimum staranności przy dokonaniu danej czynności procesowej, albowiem od rzetelności pełnomocnika często zależy prawo strony do obrony jej interesów i ochrony praw. Zażalenie na powyższe postanowienie wniósł skarżący, reprezentowany przez radcę prawnego, zaskarżając je w całości zarzucił Sądowi I instancji rażące naruszenie prawa materialnego polegające na błędnej interpretacji przepisów ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi poprzez uznanie bardzo poważnej choroby pełnomocnika za okoliczność przezeń zawinioną pod pretekstem braku nakazu leżenia w czasie choroby na zwolnieniu lekarskim. W konkluzji zażalenia wniesiono o zmianę zaskarżonego postanowienia poprzez przywrócenie terminu do złożenia pełnomocnictwa i nadanie biegu skardze, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego postanowienia w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie oraz zasądzenie kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu zażaleniowym. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zażalenie jest niezasadne. Zgodnie z art. 86 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (j.t. Dz. U. z 2017 r., poz. 1369), dalej P.p.s.a., jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi o przywróceniu terminu. Intencją ustawodawcy przy tworzeniu przepisów regulujących instytucję przywrócenia terminu było umożliwienie stronie obrony swoich praw czy interesów w sytuacji, gdy upływ terminów procesowych wywołał dla niej negatywne skutki prawne, przy jednoczesnym założeniu, że strona dołożyła wszelkich możliwych starań, aby takich negatywnych konsekwencji uniknąć. Pierwszorzędne znaczenie dla rozpoznania wniosku o przywrócenie terminu do dokonania czynności w postępowaniu sądowym ma zatem ustalenie, że fakt uchybienia przez stronę terminowi nie nastąpił z jej winy. Chodzi o to, że strona, która nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym, musi wykazać, że dołożyła szczególnej staranności by podjąć czynność procesową. Sąd powinien przyjąć obiektywny miernik staranności, której można wymagać od każdego należycie dbającego o swoje interesy. Literatura i orzecznictwo do przeszkód uniemożliwiających terminowe dokonanie czynności z uwagi na różnorodność zjawisk życiowych zalicza przerwę w komunikacji, nagłą chorobę strony lub pełnomocnika, która nie pozwala na wyręczenie się inną osobą, powódź, pożar itp. Przywrócenie nie jest dopuszczalne, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. Dopuszczalność przewidzianego w art. 86 i 87 P.p.s.a. przywrócenia uchybionego terminu została przez ustawodawcę uwarunkowana spełnieniem przez stronę następujących przesłanek: (a) złożenie wniosku o przywrócenie terminu w ciągu 7 dni od ustania przeszkody, która uniemożliwiła dochowanie terminu, (b) równoczesne dokonanie czynności, które nie nastąpiło w zakreślonym terminie, (c) uprawdopodobnienie, że niedochowanie terminu nastąpiło bez winy strony oraz powstanie w wyniku uchybienia terminu ujemnych dla strony skutków procesowych. Przesłanka braku winy strony powinna być oceniana z uwzględnieniem wszelkich okoliczności konkretnej sprawy, w sposób uwzględniający obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o własne interesy i przy braniu pod uwagę uchybień spowodowanych nawet lekkim niedbalstwem strony. Przywrócenie terminu ma charakter wyjątkowy i nie jest możliwe, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. Do niezawinionych przyczyn uchybienia terminu zalicza się m.in.: stany nadzwyczajne, takie jak problemy komunikacyjne, klęski żywiołowe. Odnosząc powyższe do niniejszej sprawy Naczelny Sąd Administracyjny podziela stanowisko Sądu I instancji, że w sprawie nie może być mowy o braku winy pełnomocnika w niedopełnieniu formalności złożenia pełnomocnictwa w wyznaczonym terminie. Pełnomocnik ten nie dochował bowiem wymaganej od niego staranności. Przypomnieć należy, że w niniejszej sprawie skarżący jest reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika – radcę prawnego. Natomiast istotą pracy profesjonalnego pełnomocnika jest rzetelne dbanie o interesy mocodawcy, między innymi poprzez wypełnianie w terminie wszystkich wymogów proceduralnych umożliwiających stronie pełny udział w postępowaniu. Pełnomocnik, który zgodził się reprezentować stronę, ma obowiązek działania w imieniu i na rzecz mocodawcy z równą starannością, jakby działał na własną rzecz, a mocodawca ponosi ryzyko ujemnych skutków niestarannego zachowania się profesjonalnego pełnomocnika, także negatywne skutki uchybień lub czynności wadliwie dokonanych. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego w niniejszej sprawie uznać należy, że zachowanie pełnomocnika nie jest przejawem dołożenia należytej staranności i największego w danych okolicznościach wysiłku w prowadzeniu spraw swojego mocodawcy, które to okoliczności uzasadniałyby przywrócenie terminu. Ani bowiem we wniosku o przywrócenie uchybionego terminu, ani w niniejszym zażaleniu, nie został uprawdopodobniony brak winy w uchybieniu terminu, okoliczności podane we wniosku o przywrócenie terminu nie dają podstaw do przyjęcia, że uchybienie było niezawinione. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego Sąd I instancji prawidłowo ocenił, że przedstawione zwolnienie lekarskie nie stanowi dostatecznego uprawdopodobnienia wniosku o przywrócenie terminu. Z dokumentu tego nie można wyprowadzić wniosku, że choroba uniemożliwiła pełnomocnikowi podjęcie jakichkolwiek działań, które zmierzałyby do dochowania terminu do złożenia pełnomocnictwa, w tym czynności faktycznych, np. telefonicznego poinformowania mocodawcy o swojej chorobie, który osobiście mógł złożyć takie pełnomocnictwo, czy ustanowienie substytuta. Zwolnienie lekarskie nie zwalnia bowiem profesjonalnego pełnomocnika z obowiązku dbałości o dochowanie terminów procesowych. O braku winy nie świadczy zwolnienie lekarskie, o ile nie wyklucza ono dokonania danej czynności osobiście przez stronę lub istnieje możliwość zlecenia jej innej osobie (postanowienie NSA z dnia 26 czerwca 2008 r., sygn. akt I OZ 428/08, publ.: orzeczenia.nsa.gov.pl). Stanowisko takie jest tym bardziej uzasadnione, że w niniejszej sprawie termin do złożenia pełnomocnictwa upłynął w dniu 31 października 2017 r., zaś na zwolnieniu pełnomocnik przebywał do 27 października 2017 r., a zatem nie zostało wykazane ani we wniosku o przywrócenie terminu, ani też w zażaleniu, że dokonanie spóźnionej czynności nie było możliwe z powodu nieprzerwanie trwającej przeszkody, której nie dało się przezwyciężyć. Z uwagi na powyższe Naczelny Sąd Administracyjny oddalił zażalenie, stosując art. 184 w zw. z art. 197 § 1 i 2 ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło