II GSK 1157/18

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2021-06-17

Skład orzekający: Andrzej Skoczylas, Małgorzata Rysz, Izabella Janson

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Wojewódzki Sąd Administracyjny prawidłowo uchylił decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego, uznając, że stan faktyczny sprawy nie został wystarczająco wyjaśniony z uwagi na sprzeczności w zeznaniach kierowców i brak przesłuchania jednego z nich z udziałem tłumacza?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że Wojewódzki Sąd Administracyjny błędnie uchylił decyzję organu. Sąd kasacyjny stwierdził, że materiał dowodowy, w tym protokół kontroli, zeznania świadka J. B. (który rozumiał język polski i nie potrzebował tłumacza) oraz zeznania funkcjonariusza policji, był wystarczający do ustalenia stanu faktycznego. Brak przesłuchania kierowcy R. M. z udziałem tłumacza nie stanowił naruszenia, a protokół kontroli, mimo podpisania przez osobę słabo władającą językiem polskim, był prawidłowo sporządzony i stanowił wystarczający dowód.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła nałożenia kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym. Podczas kontroli drogowej stwierdzono naruszenia związane z rejestracją aktywności kierowców w tachografie. W pojeździe znajdowało się dwóch kierowców, obcokrajowców. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego, uznając, że stan faktyczny nie został wystarczająco wyjaśniony, m.in. z powodu sprzecznych zeznań kierowców i braku przesłuchania jednego z nich z udziałem tłumacza. Główny Inspektor Transportu Drogowego złożył skargę kasacyjną, zarzucając WSA naruszenie przepisów postępowania.
Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu we Wrocławiu.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Andrzej Skoczylas Sędzia NSA Małgorzata Rysz (spr.) Sędzia del. WSA Izabella Janson po rozpoznaniu w dniu 17 czerwca 2021 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Głównego Inspektora Transportu Drogowego od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dnia 17 stycznia 2018 r., sygn. akt III SA/Wr 741/17 w sprawie ze skargi L. C. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] września 2017 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym 1) uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu we Wrocławiu; 2) zasądza od L. C. na rzecz Głównego Inspektora Transportu Drogowego 1535 zł (tysiąc pięćset trzydzieści pięć złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. Wyrokiem z 17 stycznia 2018 r. (sygn. akt III SA/Wr 741/17) Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu (dalej zwany "WSA"), działając na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (obecnie tekst jedn. Dz. U. z 2019 r., poz. 2325 ze zm.; dalej zwanej "ppsa"), uwzględnił skargę L. C. (dalej zwanego "Skarżącym"), uchylając zaskarżoną decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego (dalej zwanego "GITD") z [...] września 2017 r. (nr [...]) w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym. Ponadto WSA zasądził od GITD na rzecz Skarżącego 370 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania. WSA orzekał w następującym stanie sprawy. W dniu [...] marca 2017 r. w Polkowicach funkcjonariusz Policji przeprowadził kontrolę drogową pojazdu marki DAF wraz z naczepą ciężarową, którym wykonywano transport drogowy rzeczy w imieniu Skarżącego. W momencie kontroli za kierownicą siedział R. M., a w samochodzie znajdował się również J. B. W trakcie kontroli stwierdzono naruszenie lp. 6.2.1, lp. 6.3.2, lp. 6.3.4, lp. 6.3.6 załącznika nr 3 do ustawy z 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (tekst jedn. Dz. U. z 2016 r., poz. 1907 ze zm.; dalej zwanej "utd"). Kontrolujący przesłuchał w charakterze świadka J. B., który zeznał, że w dniu kontroli to on prowadził pojazd, natomiast R. M. znajdował się w samochodzie w celu zapoznania się z przepisami obowiązującymi w Polsce, ponieważ jako obywatel Ukrainy nie posiada jeszcze stosownych dokumentów do samodzielnego prowadzenia pojazdu; dodał, że tuż przed kontrolą zamienił się z R. M. i dlatego w momencie kontroli to on siedział za kierownicą pojazdu. W toku wszczętego następnie postępowania administracyjnego przesłuchano w charakterze świadka funkcjonariusza Policji przeprowadzającego kontrolę. Wyjaśnienia złożył też Skarżący. Decyzją z [...] lipca 2017 r. Dolnośląski Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego (dalej zwany "WITD") nałożył na Skarżącego karę pieniężną w wysokości 9250 zł. Skarżący złożył odwołanie od decyzji WITD. Decyzją z [...] września 2017 r. GITD utrzymał w mocy decyzję WITD. Uznał, że kontrolowany pojazd był prowadzony przez załogę kierowców - R. M. i J. B., przy czym w momencie kontroli pojazd prowadził R. M., a w tachografie zamontowanym w pojeździe znajdowała się tylko jedna wykresówka wypisana na nazwisko R. M., natomiast nie było drugiej wykresówki, która rejestrowałaby aktywność kierowcy J. B. GITD podkreślił, że kierowca będąc w kabinie pojazdu podczas wykonywanego przewozu musi rejestrować swoją aktywność na wykresówce lub karcie kierowcy, przy czym dotyczy to również sytuacji, gdy nie prowadzi pojazdu osobiście, ale się w nim znajduje w trakcie przewozu. Wobec tego w sprawie doszło do naruszenia opisanego w lp. 6.2.1 załącznika nr 3 do utd. GITD podzielił również stanowisko WITD odnośnie do pozostałych naruszeń stwierdzonych w trakcie kontroli. Skarżący złożył do WSA skargę na decyzję GITD. WSA uwzględnił skargę, uznając że decyzja GITD narusza przepisy postępowania w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. WSA wskazał, że ustaleń w sprawie dokonano na podstawie zeznania przesłuchanego w charakterze świadka J. B., zeznania funkcjonariusza Policji, który przeprowadził kontrolę oraz protokołu kontroli podpisanego przez J. B. i R. M. WSA podkreślił, że w zatrzymanym do kontroli pojeździe znajdowało się dwóch obcokrajowców, a z materiału dowodowego (m.in. zeznań funkcjonariusza Policji) wynika, że kierowca R. M. w ogóle nie władał językiem polskim, a w konsekwencji przesłuchano w charakterze świadka jedynie J. B., który oświadczył, że zna język polski w mowie. WSA stwierdził, że z zeznań J. B. wynika, że to on prowadził pojazd, a R. M. dopiero przyuczał się do zawodu kierowcy. Natomiast z odwołania Skarżącego wynika, że w dniu kontroli przewóz wykonywał w ramach praktyki R. M. a J. B. ten przewóz nadzorował i prowadził pojazd jedynie na terenie kopalni piasku, poza drogą publiczną. Wobec tego WSA ocenił, że organy dysponowały sprzecznym materiałem dowodowym, a zatem konieczne było przesłuchanie w charakterze świadka R. M., w obecności tłumacza języka ukraińskiego. Zdaniem WSA, organ powinien też rozważyć czy prawidłowe było przesłuchanie J. B. bez obecności tłumacza, skoro jest on obcokrajowcem, posługującym się – jak twierdzi – językiem polskim jedynie w mowie. WSA podkreślił, że wprawdzie protokół kontroli został podpisany bez żadnych zastrzeżeń przez osoby znajdujące się w kontrolowanym pojeździe, ale jedna z nich w ogóle nie znała języka polskiego, a druga – jedynie w mowie. W konsekwencji WSA ocenił, że zarówno J. B., jak i R. M. podpisali dokument, którego treść była dla nich niezrozumiała i dlatego protokół ten nie mógł stanowić wiarygodnego dowodu w prowadzonym postępowaniu. WSA wskazał, że gdy w sprawie występują sprzeczne ustalenia, to zadaniem organów administracyjnych jest wszechstronne ich przeanalizowanie i podjęcie kroków mających na celu ich wyeliminowanie. WSA dodał, że podstawą odmowy uwzględnienia zarzutów Skarżącego podniesionych w odwołaniu nie może być argumentacja o niedostarczeniu przez Skarżącego dowodów obalających te dowody, które akurat organ uznał za wiarygodne. Rzeczą organu jest bowiem wskazanie w uzasadnieniu decyzji w sposób przekonywujący, dlaczego określone dowody uznał za wiarygodne, a innym wiary odmówił. Wobec powyższego WSA przyjął, że organy nie ustaliły stanu faktycznego z zachowaniem zasad określonych w art. 7, art. 77 § 1, art. 78 § 2 i art. 80 ustawy z 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn. Dz. U. z 2016 r., poz. 23 ze zm.; dalej zwanej "kpa"). GITD złożył skargę kasacyjną od wyroku WSA, zaskarżając to orzeczenie w całości. Wniósł o rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie, uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i oddalenie skargi (ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania WSA), a także o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. GITD zarzucił wyrokowi WSA naruszenie przepisów postępowania, a mianowicie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) ppsa, art. 133 § 1 ppsa w związku z art. 7, art. 77 § 1, art. 78 § 2 i art. 80 kpa, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, polegające na mylnym przyjęciu przez WSA, że organ nie ustalił w sposób niebudzący wątpliwości stanu faktycznego sprawy, zwłaszcza wobec stwierdzenia wykonywania kontrolowanego przewozu w załodze oraz okoliczności braku znajomości przez kontrolowanych kierowców języka polskiego, podczas gdy: - postępowanie organu w kontekście nałożenia kary pieniężnej było prawidłowe, doprowadziło do wyczerpującego ustalenia stanu faktycznego sprawy, organ omawiając przedmiotowe naruszenie dokładnie wskazał, że ustalenia poczyniono na podstawie protokołu kontroli drogowej, protokołów przesłuchania świadków oraz skontrolowanej dokumentacji, w tym wykresówek; - organ w sposób niebudzący wątpliwości ustalił, że kierowca J. B. oraz R. M. sporny przejazd wykonywali w załodze dwuosobowej, natomiast to kierowca J. B. był głównym kierującym, podczas gdy R. M. prowadził pojazd sporadycznie w celu zapoznania się z obowiązującymi w Polsce przepisami, natomiast w chwili kontroli to R. M. prowadził, a w tachografie brak było tarczy J. B., - brak było podstaw do kwestionowania wiarygodności i mocy dowodowej zeznań kierowcy J. B., gdyż w pierwszym zdaniu do protokołu kontroli zeznał: "Rozumiem język polski i nie potrzebuję tłumacza", podobnie wskazał przesłuchany w charakterze świadka funkcjonariusz Policji obecny przy kontroli: "Kierowca Pan B. oświadczył podczas kontroli, że zna język polskie w mowie i nie potrzebuje tłumacza. Zadeklarował się również, iż pomoże w rozmowie z drugim kierującym, który słabo władał językiem polskim. Podczas kontroli ponad wszelką wątpliwość ustaliłem, że kierowcy byli na stanowisku pracy i tworzyli załogę, przebywając w pojeździe", - z uwagi na powyższe brak jest podstaw do odmowy wiarygodności i mocy dowodowej zeznań funkcjonariusza Policji – zbieżnych z zeznaniami ww. kierowcy, który dodatkowo, będąc bezstronnym reprezentantem organów ścigania, nie miał żadnego interesu, aby swymi zeznaniami obciążać stronę (a na którego to przesłuchaniu Skarżący nie pojawił się pomimo powiadomienia), brak także tym samym podstaw do uznania twierdzeń WSA, jakoby kierowcy nie rozumieli treści podpisanego bez zastrzeżeń protokołu kontroli, - dodatkowo organ wyjaśnił precyzyjnie, że nawet gdyby uznał treść wyjaśnień strony (których nie podzielił), to i tak zobligowany byłby do stwierdzenia naruszenia braku rejestracji aktywności, gdyż kierowca J. B. był zatrudniony u przedsiębiorcy i w dniu kontroli znajdował się w kabinie kontrolowanego pojazdu i zobligowany był do rejestracji tego faktu na tarczy tachografu, jakiego to obowiązku nie dopełnił, co już samo w sobie stanowi wystarczającą podstawę do stwierdzenia naruszenia lp. 6.2.1 załącznika nr 3 do utd (nierejestrowania za pomocą urządzenia rejestrującego lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi), - wobec czego zaskarżona decyzja odpowiadała prawu, zawierając przy tym uzasadnienie faktyczne i prawne, rzetelnie wyjaśniające motywy zapadłego orzeczenia, natomiast organ wbrew zarzutom WSA wyjaśnił należycie stan faktyczny, niezbędny do stwierdzenia naruszeń, wskazał jakie dowody przyjął za podstawę rozstrzygnięcia i dokonał ich prawidłowej oceny w całokształcie materiału dowodowego. W uzasadnieniu GITD wskazał argumenty mające przemawiać za zasadnością zarzutów postawionych w petitum skargi kasacyjnej. Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje. Zgodnie z art. 15zzs4 ust. 3 ustawy z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (tekst jedn. Dz. U. z 2020 r., poz. 1842) przewodniczący może zarządzić przeprowadzenie posiedzenia niejawnego, jeżeli uzna rozpoznanie sprawy za konieczne, a przeprowadzenie wymaganej przez ustawę rozprawy mogłoby wywołać nadmierne zagrożenie dla zdrowia osób w niej uczestniczących i nie można przeprowadzić jej na odległość z jednoczesnym bezpośrednim przekazem obrazu i dźwięku, przy czym na posiedzeniu niejawnym w tych sprawach sąd orzeka w składzie trzech sędziów. Wobec tego, że taka sytuacja wystąpiła w tej sprawie, Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznał skargę kasacyjną na posiedzeniu niejawnym w składzie trzech sędziów. Skarga kasacyjna ma usprawiedliwione podstawy. Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej zgodnie z art. 183 § 1 ppsa, a zatem w zakresie wyznaczonym w podstawach kasacyjnych przez stronę wnoszącą ten środek odwoławczy, z urzędu biorąc pod rozwagę tylko nieważność postępowania, której przesłanki w sposób enumeratywny wymienione zostały w art. 183 § 2 ppsa, a które w niniejszej sprawie nie występują. Związanie podstawami skargi kasacyjnej polega na tym, że wskazanie przez stronę wnoszącą skargę kasacyjną naruszenia konkretnego przepisu prawa materialnego, czy też procesowego, określa zakres kontroli Naczelnego Sądu Administracyjnego. Wychodząc z tego założenia, Naczelny Sąd Administracyjny ogranicza swoje rozważania do oceny prawidłowości dokonanego przez WSA badania legalności zaskarżonej decyzji – w zakresie powołanych przez autora skargi kasacyjnej podstaw kasacyjnych. W skardze kasacyjnej podniesiono jedynie zarzuty procesowe, tj. naruszenie przepisów art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) i art. 133 § 1 ppsa w zw. z art. 7, art. 77 § 1, 78 § 2 i art. 80 kpa, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Na wstępie należy zauważyć, że autor skargi kasacyjnej nie wyjaśnił na czym miało polegać uchybienie przez WSA treści art. 133 § 1 ppsa, zgodnie z którym, w szczególności sąd wydaje wyrok po zamknięciu rozprawy na podstawie akt sprawy, chyba że organ nie wykonał obowiązku, o którym mowa w art. 54 § 2. Przepis ten nakłada zatem na sąd pierwszej instancji obowiązek rozstrzygania sprawy na podstawie stanu faktycznego istniejącego w dacie wydania zaskarżonego aktu lub czynności i jednocześnie zakaz uwzględniania w procesie orzekania okoliczności powstałych później lub nieznajdujących odzwierciedlenia w aktach sprawy. Przyjmuje się, że sąd mógłby naruszyć ten przepis, gdyby przesłuchał świadków lub strony albo przyjął jakiś fakt nieznajdujący żadnego odzwierciedlenia w aktach sprawy. Za naruszenie wymienionego przepisu nie można natomiast uznać zaakceptowania/niezaakceptowania jako zgodnej z przepisami postępowania, oceny materiału dowodowego oraz przyjęcia za prawidłowe/nieprawidłowe ustaleń będących konsekwencją tej oceny, nawet gdyby stanowisko sądu było w tym zakresie błędne i nie uwzględniało całości materiału dowodowego (por. Hanna Knysiak-Molczyk, Skarga kasacyjna w postępowaniu sądowoadministracyjnym, LexisNexis Wydanie 2, str. 263). Dlatego Naczelny Sąd Administracyjny nie mógł uwzględnić zarzutu naruszenia art. 133 § 1 ppsa. Za zasadny natomiast należało uznać sformułowany w skardze kasacyjnej zarzut w tym zakresie, w którym podważa prawidłowość uchylenia przez WSA zaskarżonej decyzji na podstawie art. 145 § 1 ppsa w zw. z art. 7, art. 77 § 1, art. 78 § 2 i art. 80 kpa. WSA w zaskarżonym wyroku zakwestionował ustalenia faktyczne organu przede wszystkim z tego powodu, że zostały oparte na zeznaniach świadka J. B., obcokrajowca, który oświadczył, że posługuje się językiem polskim "jedynie" w mowie. Sprzeczne z zeznaniami tego świadka były twierdzenia Skarżącego zawarte w odwołaniu, zatem organ dysponując sprzecznymi wersjami wydarzeń powinien przesłuchać drugiego z cudzoziemców obecnych w zatrzymanym pojeździe – z udziałem tłumacza z języka ukraińskiego, gdyż, co jest bezsporne, ów cudzoziemiec – R. M. nie władał językiem polskim. Organ powinien także rozważyć, czy prawidłowe było przesłuchanie J. B. bez obecności tłumacza. Z taką oceną nie można się zgodzić. Zasadnie podniósł GITD, że stan faktyczny sprawy został rzetelnie i wyczerpująco wyjaśniony, w zaskarżonej decyzji podano jakie dowody przyjęto za podstawę rozstrzygnięcia i dokonano ich prawidłowej oceny w całokształcie materiału dowodowego. WSA nie uwzględnił, że dowód z zeznań świadka J. B. nie był jedynym dowodem w sprawie. W aktach sprawy znajduje się również protokół z kontroli drogowej, notatka urzędowa sporządzona przez funkcjonariusza policji – U. W., dokonującego tej kontroli oraz protokół z zeznań tego funkcjonariusza przesłuchanego następnie w charakterze świadka w toku postępowania administracyjnego. Wszystkie te dowody są ze sobą spójne i uzasadniają przyjęcie stanu faktycznego sprawy opisanego w decyzji. Przede wszystkim nie można podzielić wątpliwości wyrażonych przez WSA odnośnie do zeznań w charakterze świadka – J. B. Wbrew twierdzeniu WSA świadek ten nie oświadczył, że posługuje się językiem polskim "jedynie" w mowie. W protokole przesłuchania świadka zapisano jego oświadczenie, że rozumie język polski i nie potrzebuje tłumacza. Z zeznań świadka W. wynika zaś, że po zatrzymaniu pojazdu, w toku kontroli Pan B. zadeklarował się, że pomoże w rozmowie z drugim kierującym, który słabo zna język polski, ponadto oświadczył, że zna język polski w mowie i nie potrzebuje tłumacza. Tej wypowiedzi nie można jednak rozumieć jako ograniczenia znajomości języka "tylko" do mowy, gdyż takiego zastrzeżenia świadek nie uczynił, a podana przez niego informacja tego rodzaju była adekwatna do sytuacji, w której chodziło o komunikację słowną. Tak więc brak podstaw do zawężenia zakresu kompetencji świadka B. w języku polskim "jedynie" do znajomości w mowie. Zresztą analiza treści protokołu z przesłuchania tego świadka nie wzbudza wątpliwości odnośnie do stopnia jego znajomości języka polskiego Treść odpowiedzi koresponduje z zadawanymi pytaniami, co wskazuje, że świadek w istocie rozumiał zadawane mu pytania i był świadomy swoich wypowiedzi. Zatem podważanie wartości zeznań i wypowiedzi tego świadka jest bezpodstawne. Zebrany w sprawie materiał dowodowy zawiera również, o czym wyżej wspomniano, protokół z przesłuchania świadka U. W., funkcjonariusza policji, przeprowadzającego przedmiotową kontrolę, który w swoich zeznaniach wyczerpująco przedstawił całą sytuację, a w którego przesłuchaniu Skarżący nie wziął udziału, pomimo powiadomienia go. Zauważyć też trzeba, że zgodnie z art. 74 ust. 1 utd w przypadku stwierdzenia naruszeń uzasadniających nałożenie kary pieniężnej, podczas przeprowadzanej kontroli drogowej, sporządza się protokół kontroli. W orzecznictwie sądowoadministracyjnym zwraca się uwagę na szczególne dowodowe znaczenie takiego protokołu, który jest często podstawowym dokumentem stanowiącym materiał dowodowy w sprawach o nałożenie kary pieniężnej. Istotne jest również, że podawane przez uczestniczących w kontroli informacje są z reguły wypowiadane "na gorąco", spontanicznie, bez kalkulowania ich znaczenia i ewentualnego wpływu na wynik sprawy, tak uzyskany dowód ma zatem walor szczególny. W aktach niniejszej sprawy znajduje się prawidłowo sporządzony protokół z kontroli, w załączniku do protokołu, wbrew twierdzeniom strony, zostały opisane stwierdzone naruszenia. Fakt podpisania protokołu także przez osobę, która słabo władała językiem polskim (R. M.) nie może stanowić podstawy do odmowy uznania procedury kontrolnej za prawidłową, wobec podpisania protokołu także przez przeprowadzającego kontrolę funkcjonariusza oraz drugiego kierowcę J. B. Wystarczającą przeciwwagą dla tak zgromadzonego materiału dowodowego nie mogło być, wbrew ocenie WSA, gołosłowne oświadczenie Skarżącego co do przebiegu przejazdu zawarte w odwołaniu, który w przewozie nie brał udziału, w kontroli nie uczestniczył, a swoją wersję prezentował na podstawie "relacji kierowców". Biorąc zatem pod uwagę wyżej wskazane, ustalone i ocenione okoliczności należy uznać, że WSA nieprawidłowo przyjął, że organy ustalając stan faktyczny uchybiły zasadzie prawdy obiektywnej wyrażonej w art. 7 kpa i skonkretyzowanej w art. 77 § 1 kpa, zgodnie z którą organy administracji publicznej z urzędu lub na wniosek strony podejmują wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, zobowiązane są w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy. Stosownie do treści § 2 artykułu 78 kpa organ może nie uwzględnić żądania o przeprowadzenie dowodu, które nie zostało zgłoszone w toku przeprowadzania dowodów lub w czasie rozprawy, jeżeli żądanie to dotyczy okoliczności już stwierdzonych innymi dowodami, chyba że mają one znaczenie dla sprawy. Zgodnie z art. 80 kpa organ administracji publicznej ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona. Zebrany materiał dowodowy był wystarczający dla wysnucia adekwatnych i opartych na nim, a zarazem spójnych ocen. Brak było podstaw do prowadzenia dalszego postępowania dowodowego w kierunku wskazywanym przez WSA. WSA nie wyjaśnił w jaki sposób organ naruszył art. 78 § 2 kpa, a z akt sprawy nie wynika, aby Skarżący zgłaszał wniosek o przeprowadzenie dowodu z przesłuchania kierowców z udziałem tłumacza. Należy ponownie podkreślić, że organ uwzględnił wniosek dowodowy Skarżącego o przesłuchanie funkcjonariusza przeprowadzającego kontrolę drogową, na które to przesłuchanie, co wcześniej nadmieniono, Skarżący się nie stawił. Z tych wszystkich przyczyn uznać należało, że w postępowaniu administracyjnym prawidłowo wykonano obowiązek wyczerpującego ustalenia stanu faktycznego, który opisano w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wynika z niego, że kierowcy J. B. i R. M. wykonywali sporny przejazd w załodze dwuosobowej, głównym kierowcą był J. B., zaś R. M. prowadził samochód sporadycznie w celu zapoznania się z obowiązującymi w Polsce przepisami. W chwili kontroli pojazd prowadził R. M., a w tachografie brak było wykresówki J. B. Tym samym ocena zaskarżonej decyzji dokonana przez WSA była wadliwa, gdyż nie było podstaw do uchylenia zaskarżonej decyzji i zobowiązywania organu do uzupełniania postępowania dowodowego celem właściwego ustalenia stanu faktycznego, dlatego też na podstawie art. 185 § 1 ppsa Naczelny Sąd Administracyjny zaskarżony wyrok uchylił i sprawę przekazał WSA do ponownego rozpoznania. WSA będzie zobowiązany do uwzględnienia ustalonego przez organ stanu faktycznego i w oparciu o ten stan faktyczny winien rozpoznać pozostałe zarzuty skargi. O kosztach postępowania kasacyjnego orzeczono na podstawie art. 203 pkt 2 w zw. z § 14 ust. 1 pkt 2 lit. b) w zw. z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. a) w zw. z § 2 pkt 4 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tekst jedn. Dz. U. z 2018 r., poz. 265), zasądzając od Skarżącego na rzecz GITD 1535 zł, przy czym na kwotę tę składają się: równowartość uiszczonego wpisu od skargi kasacyjnej (185 zł) oraz wynagrodzenie pełnomocnika, który sporządził skargę kasacyjną i nie prowadził sprawy w postępowaniu przed WSA (1350 zł).

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło