II OSK 1407/17
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2018-01-24
Skład orzekający: Teresa Kobylecka, Paweł Miładowski, Agnieszka Wilczewska-Rzepecka
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy usunięcie drzew w związku z zaplanowaną uroczystością, mimo że drzewa były w złym stanie i stanowiły potencjalne zagrożenie, może być uznane za działanie w stanie wyższej konieczności, uzasadniające odstąpienie od wymierzenia kary pieniężnej?Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargi kasacyjne, uznając, że Wojewódzki Sąd Administracyjny prawidłowo ocenił, iż w okolicznościach sprawy nie zaistniał stan wyższej konieczności. Zaplanowana uroczystość, prognozowane wiatry i przeloty samolotów nie stanowiły zdarzeń nadzwyczajnych i nieprzewidywalnych, a zagrożenie ze strony uschniętych drzew mogło być uniknięte w inny sposób, np. poprzez ogrodzenie terenu. Zaniedbania organizacyjne nie mogą uzasadniać uznania działań za prowadzone w stanie wyższej konieczności.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła wymierzenia Gminie W. kary pieniężnej za usunięcie dziewięciu drzew bez zezwolenia. Starosta Ł. wymierzył karę, uznając, że wycinka nie była uzasadniona stanem wyższej konieczności. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Szczecinie uchyliło decyzję Starosty, uznając, że Gmina działała w stanie wyższej konieczności, aby zapobiec zagrożeniu dla uczestników planowanej uroczystości. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie uchylił decyzję SKO, stwierdzając, że stan wyższej konieczności nie zaistniał, ponieważ zagrożenie mogło być uniknięte w inny sposób, a działania Gminy nie spełniały wymogów subsydiarności i proporcjonalności.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargi kasacyjne Gminy W. i Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Szczecinie.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący: Sędzia NSA Teresa Kobylecka Sędziowie: Sędzia NSA Paweł Miładowski (spr.) Sędzia del. WSA Agnieszka Wilczewska-Rzepecka po rozpoznaniu w dniu 24 stycznia 2018 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Ogólnoadministracyjnej skarg kasacyjnych Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Szczecinie oraz Gminy Węgorzyno od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie z dnia 9 marca 2017 r. sygn. akt II SA/Sz 1246/16 w sprawie ze skargi Prokuratora Rejonowego w Łobzie na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Szczecinie z dnia [...] września 2016 r. nr [...] w przedmiocie wymierzenia kary pieniężnej za usunięcie drzew bez zezwolenia oddala skargi kasacyjne
Wyrokiem z dnia 9 marca 2017 r., sygn. akt II SA/Sz 1246/16, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie, uwzględniając skargę Prokuratora Rejonowego w Ł., uchylił zaskarżoną decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego, zwanego dalej "SKO", w S. z dnia [...] września 2016 r., nr [...], w przedmiocie wymierzenia kary pieniężnej za usunięcie drzew bez zezwolenia. W uzasadnieniu wyroku Sąd przytoczył następujące okoliczności faktyczne i prawne sprawy.
Decyzją z dnia [...] marca 2016 r., nr [...], Starosta Ł., na podstawie art. 88 ust. 1 pkt 1 i ust. 3, art. 89 ust. 1, ust. 4 i ust. 6 w zw. z art. 90 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz. U. z 2015 r., poz. 1651), wymierzył Gminie W. administracyjną karę pieniężną w wysokości 239480,09 zł, za usunięcie bez wymaganego zezwolenia dziewięciu drzew gatunku klon zwyczajny z terenu części działki o nr ewid. [...], położonej w obrębie nr 3 miasta W., stanowiącej własność Gminy W..
Organ I instancji wymierzył ww. karę w oparciu o ustalenia wynikające z:
- przeprowadzonej wizji na terenie ww. działki (pomimo złożonego przez Gminę wniosku z dnia 16 czerwca 2015 r. o pozwolenie na wycięcie drzew, wycinka nastąpiła bez pozwolenia; - przedstawionych przez Gminę W. dokumentów, które zdaniem Gminy potwierdzają fakt, że wycięcie drzew bez wymaganego prawem zezwolenia, nastąpiło z powodu działania w stanie wyższej konieczności; - przeprowadzonych dwukrotnych oględzin miejsca po usuniętych drzewach; - wyjaśnień Gminy, która wskazała na przyczyny usunięcia drzew (usunięte drzewa były w złym stanie zdrowotnym i z tego względu stanowiły zagrożenie dla uczestników uroczystości zaplanowanej w miejscu graniczącym bezpośrednio z terenem, na którym rosły drzewa; prognoza pogody na dzień uroczystości przewidywała opady i burze; podczas uroczystości planowany był przelot samolotów na wysokości 200 m nad ziemią); - dopuszczonego dowodu z opinii biegłego, z której wynika, że wszystkie wycięte drzewa w momencie usunięcia były drzewami suchymi i zdecydowanie nie rokowały szans na przeżycie; - zeznań świadków; - opinii dendrologa; - dowodu z uzupełnienia opinii biegłego. W ocenie Starosty, zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie potwierdza jakoby wycinka uzasadniona była stanem wyższej konieczności. Nie potwierdziły się twierdzenia, aby suche drzewa powodowały bezpośrednie niebezpieczeństwo. Zagrożenie nie było natychmiastowe i istniało dużo wcześniej; jednak przeddzień zaplanowanych uroczystości drzewa zostały usunięte. Bezsporny, zdaniem Starosty, jest fakt, że przedmiotowe drzewa z uwagi na stan fitosanitarny powinny były zostać usunięte w trybie pilnym, ale przeprowadzone postępowanie dowodowe nie wykazało, że musiało się to odbyć w trybie natychmiastowym. Usunięte drzewa, w momencie wycinki były drzewami suchymi, nie rokowały szans na przeżycie. Gmina, wnioskując o wycinkę, nie podnosiła aby miało to się odbyć w trybie pilnym, a wskazała planowany termin wycinki do 31 grudnia 2015 r. Uroczystość była planowana na 19 lipca 2015 r. Z powyższego wynika, że strona nie udowodniła ponad wszelką wątpliwość, że jej działania kwalifikują się do działań w stanie wyższej konieczności, które to pojęcie definiuje art. 26 § 1 i 2 Kodeksu karnego. Mając na względzie elementy definiujące podejmowanie działań w stanie wyższej konieczności, tj. natychmiastowe zagrożenie, czy też brak alternatywnego rozwiązania, organ uznał, że sytuacja w jakiej zostały usunięte drzewa, nie wskazuje na zaistnienie tych elementów, a co za tym idzie, na pojawienie się okoliczności uzasadniających działanie w stanie wyższej konieczności. Organ I instancji wyjaśnił też w jaki sposób doszło do wyliczenia kary pieniężnej (art. 89 ust. 4 i 6 ustawy o ochronie przyrody).
Odwołanie od ww. decyzji wniosła Gmina W..
Zaskarżoną decyzją SKO, na podstawie art. 138 § 1 pkt 2 K.p.a., uchyliło ww. decyzję Starosty i odstąpiło od wymierzenia Gminie W. kary administracyjnej za usunięcie bez wymaganego zezwolenia ww. drzew.
Organ odwoławczy wskazał, że zgodnie z art. 89 ust. 7 ustawy o ochronie przyrody w przypadku usunięcia, albo zniszczenia drzewa lub krzewu, albo uszkodzenia drzewa w okolicznościach uzasadnionych stanem wyższej konieczności, nie wymierza się administracyjnej kary pieniężnej.
Kolegium zgodziło się z ustaleniami stanu faktycznego sprawy, dokonanymi przez organ I instancji.
Dokonując analizy znamion stanu wyższej konieczności na tle ustalonego stanu faktycznego Kolegium stwierdziło, że niewątpliwie istniało niebezpieczeństwo zniszczenia lub uszczuplenia dobra chronionego prawem. Dobrem tym było życie i zdrowie uczestników uroczystości, które mogło zostać zagrożone poprzez odłamanie się gałęzi, wywrócenie lub złamanie uschniętego drzewa. Fakt ten potwierdziły próbne przeloty samolotów wykonane na kilka dni przed imprezą, w wyniku których nastąpiło odłamanie się gałęzi. Do istoty niebezpieczeństwa należy prawdopodobieństwo wystąpienia ujemnego skutku dla dobra chronionego prawem. Takie prawdopodobieństwo w analizowanej sprawie występowało.
W ocenie organu II instancji, z materiałów dowodowych wynika, że zwłoka w usunięciu drzew mogłaby uczynić takie działania bezprzedmiotowymi, albowiem prawdopodobnie zaistniałoby zdarzenie zagrażające życiu lub zdrowiu uczestników imprezy. Fakt, że drzewa zostały usunięte dzień przed imprezą, nie wyłącza znamienia "bezpośredniości niebezpieczeństwa".
Rozważając zasadność odstąpienia od wymierzenia kary, organ odwoławczy zbadał, czy niebezpieczeństwa nie można było inaczej uniknąć. Następnie wskazał, że z uwagi na lokalizację pomnika oraz zaproszonego Prezydenta RP, nie było możliwe przeniesienie uroczystości w inne miejsce, ani jej odwołanie. Ponadto, o zagrożeniu ze strony drzew dowiedziano się na kilka dni przed uroczystością, po próbnych przelotach samolotów. Nieuzasadnione byłoby także ogrodzenie drzew, albowiem nie ograniczyłoby to nieokreślonego zasięgu gałęzi odłamujących się na skutek silnych prądów powierza. Odwołanie przelotu samolotów również nie wyeliminowałoby niebezpieczeństwa z uwagi na przewidywane opady i burze. Kolegium podkreśliło, że Gmina wystąpiła na miesiąc przez imprezą o zezwolenie na usunięcie drzew, a pomimo upływu czasu zezwolenie nie zostało wydane. Zatem w tym zakresie Gmina podjęła wymagane prawem działania w celu uniknięcia niebezpieczeństwa, które jednak nie z winy strony okazały się nieskuteczne.
W ocenie Kolegium, jedynym racjonalnym rozwiązaniem uniknięcia niebezpieczeństwa było usunięcie suchych drzew. W analizowanej sprawie bezwzględnie stosunek dobra poświęcanego do dobra ratowanego został zachowany w proporcjach wymaganych przy stanie wyższej konieczności. Mianowicie, dobro poświęcone, tj. 9 sztuk martwych drzew, przedstawiających wątpliwą wartość przyrodniczą, estetyczną i krajobrazową zostało poświęcone dla wyeliminowania niebezpieczeństwa grożącego życiu i zdrowiu ludzkiemu.
Zdaniem Kolegium, Gmina W. dopuściła się co prawda deliktu administracyjnego polegającego na usunięciu dziewięciu uschniętych klonów z działki nr [...], jednak działanie to miało na celu usunięcie bezpośredniego niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia uczestników uroczystości odsłonięcia pomnika, a niebezpieczeństwa tego nie można było w inny sposób uniknąć. Powyższe ustalenia uzasadniają wniosek, że Gmina W. działała w warunkach stanu wyższej konieczności, co implikuje odstąpienie od wymierzenia kary administracyjnej. Ponadto, Gmina podjęła wszelkie kroki prawne dla uzyskania zezwolenia na usunięcie drzew, natomiast Starostwo Ł. posiadało wiedzę o planowanych uroczystościach, albowiem było jednym z patronów imprezy, o czym świadczy ulotka załączona do akt sprawy. Kolegium zauważyło, że przedmiotowe drzewa stanowiły posusz, co kwalifikowało je do wycięcia, zatem zasadne było oczekiwanie przez Gminę, że decyzja wydana zostanie w terminie określonym w art. 36 K.p.a., albowiem sprawa nie była skomplikowana.
Powyższą decyzję zaskarżył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie Prokurator Rejonowy w Ł., podnosząc zarzuty dotyczące naruszenia art. 6, art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 K.p.a., art. 89 ust. 7 ustawy o ochronie przyrody i art. 32 ust. 1 Konstytucji RP.
W odpowiedzi na skargę SKO w S. wniosło o jej oddalenie.
Uczestnik postępowania Gmina W. w piśmie procesowym z dnia 9 lutego 2017 r. wniosła o oddalenie skargi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie wyrokiem z dnia 9 marca 2017 r., sygn. akt II SA/Sz 1246/16, uwzględniając skargę, wskazał jak należy rozumieć pojęcie "stanu wyższej konieczności", które uprawnia do twierdzenia, że jest to zaistnienie nagłej, niespodziewanej i niedającej się przewidzieć sytuacji, w której usunięcie albo zniszczenie drzewa lub krzewu albo uszkodzenie drzewa jest jedyną możliwością usunięcia bezpośredniego niebezpieczeństwa grożącego zdrowiu lub życiu, czy też mieniu. Należy uwzględnić zasadę subsydiarności oznaczającą, że nie było innej możliwości uniknięcia niebezpieczeństwa niż poświęcenie jakiegoś innego dobra; oraz zasadę proporcjonalności oznaczającą: - w Kodeksie karnym, że dobro poświęcone przedstawia wartość niższą od ratowanego, - w Kodeksie wykroczeń dobro poświęcone nie przedstawia wartości oczywiście większej niż dobro ratowane, - w Kodeksie cywilnym dobro ratowane jest oczywiście ważniejsze niż naruszone.
Zdaniem Sądu, w niniejszej sprawie wycięcie drzew, nie stanowiło jedynej możliwości uniknięcia niebezpieczeństwa. Teren gdzie były drzewa mógł zostać otoczony ogrodzeniem. Takie zabezpieczenie byłoby wystarczające w czasie uroczystości, tym bardziej, że teren na którym odbywała się uroczystość był na tyle duży, by pomieścić także okolicznych mieszkańców Gminy. Działania Gminy zmierzające do uzyskania zezwolenia stosownego organu na wycięcie drzew zostały podjęte zbyt późno. Gmina wcześniej już miała świadomość tego, że należy usunąć suche drzewa, gdyż stanowią one zagrożenie bezpieczeństwa. Nie podjęła jednak żadnych oficjalnych działań zmierzających do przyspieszenia wydania zezwolenia na usunięcie drzew. Sąd dodał, że wszystkie uschnięte drzewa stanowią swoiste zagrożenie dla otoczenia (nie tylko ludzi), gdyż ich pnie, czy nawet tylko konary i gałęzie, mogą grozić zdrowiu i życiu, a także zniszczeniu mienia. W niniejszej sprawie uschnięte drzewa nie były stare i spróchniałe, ale młode o cienkich konarach, stąd z pewnością to zagrożenie było mniejsze. Jak wynika z akt sprawy, drzewa te były uschnięte co najmniej od zimy 2014/2015 r. Ponadto w ocenie Sądu, wiatry wiejące w województwie zachodniopomorskim i burze w okresie letnim nie są zjawiskiem nadzwyczajnym. Także przelot samolotów, na wysokości 200 m nad miejscem uroczystości odsłonięcia pomnika, nie był okolicznością nadzwyczajną, niespodziewaną, która uzasadniałaby wystąpienie stanu wyższej konieczności. Było to zdarzenie wnioskowane przez Gminę, które powinno być przez organizatora uroczystości uwzględnione w planie organizacji uroczystości z udziałem gości i publiczności, również pod kątem bezpieczeństwa uczestników. Wystąpienie zaś zagrożenia, polegającego na możliwości spadania suchych gałęzi, z uwagi na przelot samolotów, mogło być podstawą do rezygnacji z tego punktu programu (co zresztą faktycznie nastąpiło niezależnie od woli Gminy).
Z powyższego wynika, że można było uniknąć zagrożenia życia i zdrowia ludzkiego w inny sposób niż wycięcie drzew bez zezwolenia.
Ze stanem wyższej konieczności będziemy mieli do czynienia tylko wówczas, gdy dobro poświęcone nie będzie przedstawiało wartości oczywiście wyższej od dobra ratowanego. Przy ocenie wartości kolidujących dóbr należy wziąć pod uwagę: system wartości obowiązujący w społeczeństwie, intensywność ochrony prawnej danego dobra, możliwość przywrócenia stanu poprzedniego. Ocena odbywać się musi według kryteriów obiektywnych, a nie subiektywnych.
Oczywistym jest, że drzewa do tego uschnięte, w sensie materialnym, jako dobro poświęcone nie przedstawiają wielkiej wartości (najwyżej jako materiał opałowy), natomiast zdrowie i życie ludzkie (dobro ratowane) jest wartością samą w sobie, choć trudno przeliczalną na pieniądze, to jednak najwyższą. Przyznać również należy, że uschnięte drzewa w tym przypadku nie miały też żadnej wartości przyrodniczej. Obydwa dobra są jednak chronione prawem. Drzewa mogą zostać wycięte po uzyskaniu zezwolenia, a zamach na zdrowie lub życie człowieka stanowi co najmniej wykroczenie, występek, a wreszcie zbrodnię. Nie można więc zaprzeczyć, że dobro ratowane w niniejszym przypadku znacznie przewyższa rangą i wartością dobro poświęcone, co jednak nie zmienia oceny Sądu.
Zdaniem Sądu, wycięcia uschniętych drzew bez zezwolenia nie można uznać za jedyną możliwość usunięcia zagrożenia zdrowia i życia ludzi uczestniczących w uroczystości odsłonięcia pomnika. Skoro tak, to w niniejszej sprawie nie została spełniona zasada subsydiarności, a więc nie można uznać, że zaistniał stan wyższej konieczności, który uzasadniał zastosowanie art. 89 ust. 7 ustawy o ochronie przyrody i odstąpienie od wymierzenia kary administracyjnej za usunięcie drzew bez zezwolenia.
Burmistrz W., usuwając drzewa, działał jako reprezentant Gminy będącej właścicielem działki o nr ew. [...], położonej w obrębie nr 3 miasta W., na której rosły wycięte drzewa i organizował uroczystość odsłonięcia pomnika, jako organ wykonawczy Gminy W..
W ocenie Sądu, Burmistrz W., jako organ na co dzień wydający zezwolenia na wycięcie drzew innym podmiotom i nakładający kary na te podmioty, które wycięły drzewa bez zezwolenia na obszarze Gminy, posiadał pełną wiedzę zarówno co do obowiązujących przepisów prawa, tj. ustawy o ochronie przyrody, jak i obowiązujących procedur postępowania. Usunięcie drzew bez zezwolenia stanowi delikt administracyjny, zaś zaniedbania podmiotu nie mogą uzasadniać uznania jego działań za prowadzone w stanie wyższej konieczności.
Mając na uwadze powyższe Sąd uznał, że zaskarżona decyzja została wydana z naruszeniem art. 89 ust. 7 ustawy o ochronie przyrody, a naruszenie to miało wpływ na wynik sprawy.
Skargi kasacyjne od powyższego wyroku złożyli Gmina W. i Samorządowe Kolegium Odwoławcze w S..
Gmina W. w swojej skardze kasacyjnej wniosła o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi, który wydał zaskarżone orzeczenie, ewentualnie o uchylenie w całości zaskarżonego wyroku i oddalenie skargi; oraz zasądzenie zwrotu kosztów postępowania sądowego w tym kosztów sądowych oraz wynagrodzenia radcy prawnego z tytułu zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Podniosła zarzuty dotyczące naruszenia prawa materialnego, tj.
- art. 42 ust. 1, art. 64 ust. 1 i 3 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP, art. 2 i art. 8 Konstytucji RP oraz art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody w brzmieniu sprzed 28 sierpnia 2015 r. przez niezastosowanie przepisów Konstytucji oraz zastosowanie tych przepisów ustawy o ochronie przyrody, które ze względu na niekonstytucyjność nie powinny być stosowane do danej sprawy, polegające na przypisaniu Gminie W. odpowiedzialności za nielegalną wycinkę drzew przez naliczenie kar za wycinkę drzew mimo braku w dacie popełnienia czynu zgodnej z Konstytucją, a przez to możliwej do zastosowania w momencie wycinki drzew ustawowej regulacji prawnej wysokości kar za wycinkę drzew spełniającej wymogi konstytucyjne;
- art. 2, art. 42 ust. 1 Konstytucji RP w związku z art. 88 ust. 1 pkt 1, ust. 3 oraz art. 89 ust. 1, 4 i 6 w zw. z art. 90 ustawy o ochronie przyrody w brzmieniu obowiązującym od 28 sierpnia 2015 r. przez niewłaściwe zastosowanie do czynu popełnionego przez Gminę W. przed 28 sierpnia 2015 r. przepisów przewidujących odpowiedzialność administracyjną, nie obowiązujących w dacie popełnienia czynu;
- art. 89 ust. 7 w związku z art. 83f ust. 1 pkt 13 ustawy o ochronie przyrody w brzmieniu obowiązującym od 28 sierpnia 2015 r. przez błędną wykładnię w zakresie pojęcia działania w okolicznościach stanu wyższej konieczności i niewłaściwe zastosowanie tego przepisu w niniejszej sprawie poprzez niewłaściwe uznanie, iż stan faktyczny przyjęty w sprawie nie odpowiada stanowi faktycznemu zawartemu w hipotezie normy prawnej zawartej w przepisie prawa.
Samorządowe Kolegium Odwoławcze w S. w swojej skardze kasacyjnej wniosło o uchylenie zaskarżonego wyroku Sądu I instancji i oddalenie skargi Prokuratora Rejonowego w Ł., oraz zasądzenie na rzecz skarżącego kosztów postępowania z wyodrębnieniem w sentencji lub uzasadnieniu kosztów zastępstwa procesowego.
Kolegium podniosło zarzuty dotyczące naruszenia prawa materialnego i procesowego, tj.
- art. 89 ust. 7 ustawy o ochronie przyrody przez błędne jego zastosowanie skutkujące przyjęciem, że z ustalonego w sprawie stanu faktycznego nie wynika, że strona działała w stanie wyższej konieczności mimo, że z owego stanu faktycznego ów stan wyższej konieczności jednoznacznie wynikał;
- art. 133 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2016 r., poz. 718 ze zm.), zwanej dalej "p.p.s.a.", przez nieprawidłowe zastosowanie zasady prawdy materialnej, przejawiającą się w dowolnej ocenie dowodów, skutkującej przyjęciem, że w sprawie nie miał miejsca stan wyższej konieczności podczas, gdy zgromadzone w sprawie dowody prowadzą do wniosków przeciwnych;
- art. 3 § 1 w z w. z art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a. w zw. z art. 89 ust. 7 ustawy o ochronie przyrody przez stwierdzenie, że zaskarżona decyzja wydana została z naruszeniem art. 89 ust. 7 ustawy o ochronie przyrody, albowiem w sprawie nie zachodził stan wyższej konieczności, podczas gdy analiza zgromadzonego materiału dowodowego prowadzi do wniosków przeciwnych;
- art. 151 p.p.s.a. przez uchylenie zaskarżonej decyzji mimo istnienia podstaw do oddalenia skargi wobec niezasadności zarzutów w niej zawartych.
Obie strony wnoszące skargi kasacyjne zrzekły się rozprawy, zaś strona przeciwna nie zażądała przeprowadzenia rozprawy, dlatego przedmiotowe skargi kasacyjne podlegają rozpoznaniu w trybie art. 182 § 2 p.p.s.a. na posiedzeniu niejawnym.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Skargi kasacyjne nie zasługiwały na uwzględnienie.
Stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej z urzędu biorąc pod rozwagę jedynie nieważność postępowania.
Wobec tego, że w rozpoznawanej sprawie nie zachodzi żadna z okoliczności skutkujących nieważnością postępowania, o jakich mowa w art. 183 § 2 p.p.s.a., a nadto nie zachodzi również żadna z przesłanek, o których mowa w art. 189 p.p.s.a., które Naczelny Sąd Administracyjny rozważa z urzędu dokonując kontroli zaskarżonego skargą kasacyjną wyroku Sądu pierwszej instancji, Naczelny Sąd Administracyjny dokonał takiej kontroli zaskarżonego wyroku jedynie w zakresie wyznaczonym podstawami skargi kasacyjnej.
Naczelny Sąd Administracyjny orzekający w niniejszej sprawie za niezasadne uznał zarzut obu skarg kasacyjnych.
Wbrew twierdzeniom zawartym w obu skargach kasacyjnych Sąd I instancji prawidłowo ocenił, że na podstawie dokonanych przez organy administracyjne ustaleń brak jest podstaw do stwierdzenia aby w okolicznościach przedmiotowej sprawy zaistniał stan wyższej konieczności, o jakim mowa w art. 89 ust. 7 ustawy o ochronie przyrody. W pierwszej kolejności należy stwierdzić, że Sąd I instancji dokonał prawidłowej wykładni art. 89 ust. 7 ww. ustaw, przedstawiając wywód prawny jak należy prawidłowo odczytać pojęcie "stanu wyższej konieczności", które zostało zdefiniowane w prawie karnym (art. 26 § 1 Kodeksu karnego) i prawie cywilnym (art. 435 § 1 Kodeksu cywilnego). W obu zaś skargach kasacyjnych tej oceny skutecznie nie podważono – nie wykazano aby to pojęcie miało mieć inne znaczenie. Taka zaś ocena pozwala na dokonanie kontroli zarzutów obu skarg kasacyjnych, które dotyczą wadliwego zastosowania ww. przepisu (normy prawa materialnego). Błędne zastosowanie normy prawa materialnego polega na dokonaniu błędnego podstawienia normy prawnej pod ustalony w sprawie stan faktyczny sprawy. W okolicznościach tej sprawy stan faktyczny nie był kwestionowany przez stronę postępowania. Argumentacja strony skarżącej zmierzała zaś do wykazania, że stan faktyczny sprawy uzasadnia zaistnienie stanu wyższej konieczności, który z kolei powoduje, że nie wymierza się administracyjnej kary pieniężnej za wycięcie drzew. Jednak wymagało to wykazania, że te okoliczności wskazują na czynniki, których normalnie nie da się przewidzieć. W niniejszej sprawie nie wykazano aby prognozowane wiatry wiejące w planowanym dniu odsłonięcia pomnika w Węgorzynie miały być inne niż charakterystyczne dla danej strefy klimatycznej. Sąd I instancji w tym zakresie prawidłowo wskazał, że wiejące wiatry na Pomorzu w okresie wiosenno-letnim nie stanowią zjawisk, których nie można przewidzieć. Są bowiem zjawiskami typowymi o tej porze roku. W tym miejscu należy wskazać, że skoro o stanie wyższej konieczności można mówić w odniesieniu do czynników działających, których w normalnym stanie nie da się przewidzieć, to do tych czynników nie można zaliczyć typowych wiatrów, które miałyby oddziaływać na uschnięte drzewa. A zatem tym bardziej uzasadnienia dla stwierdzenia zaistnienia stanu wyższej konieczności nie może stanowić zaplanowany przelot samolotów wojskowych na wysokości 200 m nad ziemią, ponieważ taka okoliczność została zaplanowana przez organizatora uroczystości odsłonięcia pomnika. Dlatego oddziaływanie zaplanowanego wcześniej przelotu samolotów na małej wysokości nad uschniętym drzewami nie stanowi okoliczności, która mogłaby powodować zaistnienie stanu wyższej konieczności. Poza tym w ogólności mamy do czynienia z argumentacją, która dotyczy zaplanowanej uroczystości odsłonięcia pomnika, a takie zaplanowane działania w kontekście istniejącego potencjalnego zagrożenia ze strony uschłych drzew, o czym miał świadomość organizator uroczystości, wyklucza możliwość stwierdzenia zaistnienia stanu wyższej konieczności, ponieważ pomimo istniejącego potencjalnego zagrożenia utrzymano decyzję o przeprowadzeniu zaplanowanej uroczystości. Zorganizowanie imprezy masowej samo przez się nie uzasadnia zaistnienia stanu wyższej konieczności, w sytuacji gdy organizator na świadomość istniejącego zagrożenia ze strony uschniętych drzew (bo sam takowe przewiduje). Tym bardziej jeżeli strony skarżące kasacyjnie nie podważyły skutecznie oceny Sądu, wskazującej ma możliwość ogrodzenia terenu uschniętych drzew. Ponadto, z uwagi na wyznaczone strefy zagrożenia, nie wykazano w obu skargach kasacyjnych aby w okolicznościach tej sprawy nie można było ogrodzić terenu z uschniętymi drzewami, tak aby wykluczyć potencjalne zagrożenie. Nie wykazano zatem aby zagrożenia (niebezpieczeństwa) pochodzącego od uschniętych drzew nie można było inaczej uniknąć niż przez nielegalną wycinkę drzew, który to element "uniknięcia" niebezpieczeństwa mieści się w desygnatach pojęcia stanu wyższej konieczności o jakim mowa w art. 89 ust. 7 ustawy o ochronie przyrody. Zarzuty obu skarg kasacyjnych dotyczące błędnej wykładni i błędnego zastosowania art. 89 ust. 7 ustawy o ochronie przyrody nie zawierają usprawiedliwionych podstaw.
Z powyższego wywodu wynika, że brak jest również podstaw do stwierdzenia, że ocena Sądu I instancji zapadła w wyniku dowolnej oceny dowodów. Zebrany w sprawie materiał dowodowy nie uzasadnia bowiem stwierdzenia aby wycinka drzew nastąpiła w stanie wyższej konieczności. Nie wykazano aby w sprawie miały zaistnieć czynniki, których nie dało się przewidzieć. Zarzuty skargi kasacyjnej (SKO) dotyczące naruszenia art. 133 § 1 oraz art. 3 § 1 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a. nie zawierają usprawiedliwionych podstaw. Sąd I instancji prawidłowo zastosował art. 145 § 1 pkt 1 lit. a p.p.s.a., skoro stwierdził, że SKO, wydając zaskarżoną decyzję, naruszyło art. 89 ust. 7 ustawy o ochronie przyrody. Tym samym brak jest podstaw do stwierdzenia, że zaskarżony wyrok narusza art. 151 p.p.s.a. Zarzut skargi kasacyjnej (SKO) i w tym zakresie nie zawiera usprawiedliwionych podstaw.
Końcowo należy odnieść się do zarzutów skargi kasacyjnej Gminy, które, ogólnie rzecz biorąc, dotyczą kwestii intertemporalnych związanych z zastosowaniem przepisów ustawy o ochronie przyrody w brzmieniu obowiązującym od 28 sierpnia 2015 r. W tym zakresie zarzuty skargi kasacyjnej pomijają treść art. 53 ustawy z dnia 25 czerwca 2015 r. o zmianie ustawy o samorządzie gminnym oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2015 r., poz. 1045 ze zm.). Zgodnie z tym przepisem "do postępowań w sprawach, o których mowa w art. 88 i art. 89 ustawy zmienianej w art. 29, w brzmieniu dotychczasowym, wszczętych i niezakończonych decyzją ostateczną przed dniem wejścia w życie art. 29 pkt 11 w zakresie art. 88 i art. 89 ustawy zmienianej w art. 29, stosuje się przepisy dotychczasowe, chyba że kara pieniężna wymierzona na podstawie przepisów ustawy zmienianej w art. 29, w brzmieniu nadanym niniejszą ustawą, byłaby względniejsza". Z przepisu tego wynika bowiem, że o zastosowaniu nowych przepisów decydują dwie przesłanki: 1) data wszczęcia postępowania (a nie jak podnosi strona data dokonania wycinki); 2) możliwość wymierzenia względniejszej kary na podstawie nowych przepisów. Po pierwsze, w tej sprawie Sąd I instancji prawidłowo ocenił, że mają zastosowanie przepisy w nowym brzmieniu, ponieważ wszczęcie postępowania w sprawie nielegalnej wycinki nastąpiło już po wejściu w życie nowych względniejszych przepisów. Po drugie, wbrew argumentacji Gminy w dacie wycinki drzew istniała norma prawna, która przewidywała odpowiedzialności za nielegalną wycinkę drzew. Otóż taka norma istniała. Jednak przewidywała "sztywną" karę za nielegalną wycinkę. Niekonstytucyjność tej normy prawnej dotyczyła tylko kwestii ustalenia wysokości kary administracyjnej [wyrok Trybunału Konstytucyjnego sygn. akt SK 6/12, pkt I: "Art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz. U. z 2013 r. poz. 627, 628 i 842) przez to, że przewidują obowiązek nałożenia przez właściwy organ samorządu terytorialnego administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie bez wymaganego zezwolenia lub zniszczenie przez posiadacza nieruchomości drzewa lub krzewu, w sztywno określonej wysokości, bez względu na okoliczności tego czynu, są niezgodne z art. 64 ust. 1 i 3 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej"]. W tym zaś zakresie już w dacie wszczęcia postępowania obowiązywały względniejsze przepisy ustawy o ochronie przyrody, które usuwały stwierdzoną "niezgodność konstytucyjną", umożliwiając miarkowanie kar za wycinkę drzew w zależności od okoliczności konkretnej sprawy. Akcentowana w skardze kasacyjnej przez Gminę okoliczność dotycząca daty wycinki drzew nie ma zatem wpływu na wynik niniejszej sprawy. Niezależnie bowiem od podniesionej w skardze kasacyjnej argumentacji, zgodnie z obowiązującą zasadą legalizmu (art. 6 K.p.a.) i tak powinnością organów administracyjnych jest orzekanie w oparciu o stan prawny obowiązujący w dacie wydania zaskarżonej decyzji; ewentualne wyjątki w tym zakresie mogą wynikać z norm intertemporalnych – jednak takowe w okolicznościach niniejszej sprawy nie zaistniały w związku z dokonaną wycinką drzew pod rządzami ustawy o ochronie przyrody w brzmieniu sprzed 28 sierpnia 2015 r. Zarzuty skargi kasacyjnej dotyczące naruszenia art. 42 ust. 1, art. 64 ust. 1 i 3 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP, art. 2 i art. 8 Konstytucji RP, art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody w brzmieniu sprzed 28 sierpnia 2015 r. oraz art. 2, art. 42 ust. 1 Konstytucji RP w związku z art. 88 ust. 1 pkt 1, ust. 3, art. 89 ust. 1, 4 i 6 w zw. z art. 90 ustawy o ochronie przyrody w brzmieniu obowiązującym od 28 sierpnia 2015 r. nie zawierają usprawiedliwionych podstaw.
Z tych względów, na podstawie art. 184 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w sentencji wyroku.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło