III SA/Gd 194/17

WyrokWSA w Gdańsku2017-04-27

Skład orzekający: Alina Dominiak, Felicja Kajut, Jolanta Sudoł

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy obustronny trwały odbiorczy ubytek słuchu, spowodowany hałasem, może zostać uznany za chorobę zawodową, jeśli charakterystyka krzywej niedosłuchu nie jest typowa dla uszkodzenia pohałasowego, a progresja ubytku słuchu nastąpiła w późniejszym okresie zatrudnienia?
Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że organy administracji prawidłowo oparły swoje rozstrzygnięcia na orzeczeniach lekarskich jednostek orzeczniczych, które zgodnie stwierdziły brak podstaw do rozpoznania choroby zawodowej. Mimo narażenia na hałas i stwierdzenia ubytku słuchu, charakterystyka krzywej audiometrycznej oraz dynamika pogorszenia słuchu wykluczały zawodowe pochodzenie schorzenia, co obaliło domniemanie z art. 235¹ Kodeksu pracy.
Stan faktyczny
Skarżący S. L. zgłosił podejrzenie choroby zawodowej w postaci obustronnego trwałego odbiorczego ubytku słuchu spowodowanego hałasem. Organy administracji dwukrotnie odmówiły stwierdzenia choroby zawodowej, opierając się na orzeczeniach lekarskich wskazujących na pozazawodową etiologię schorzenia. Poprzedni wyrok WSA uchylił te decyzje, wskazując na potrzebę uzupełnienia opinii lekarskich. Po ponownym rozpatrzeniu sprawy organy podtrzymały swoje stanowisko, co doprowadziło do obecnej skargi.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Alina Dominiak, Sędziowie Sędzia WSA Felicja Kajut (spr.), Sędzia WSA Jolanta Sudoł, Protokolant Starszy Sekretarz Sądowy Hanna Tarnawska, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 27 kwietnia 2017 r. sprawy ze skargi S. L. na decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego z dnia 12 stycznia 2017 r. nr [...] w przedmiocie choroby zawodowej oddala skargę. W dniu 29 lipca 2013 r. do Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego wpłynęło zgłoszenie podejrzenia choroby zawodowej u S. L. - obustronny trwały odbiorczy ubytek słuchu typu ślimakowego lub czuciowo-nerwowego spowodowany hałasem, wyrażony podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, obliczony jako średnia arytmetyczna dla wielkości audiometrycznych 1,2 i 3 kHz. Decyzją z dnia 3 lipca 2015 r. nr [...] Państwowy Graniczny Inspektor Sanitarny, nie stwierdził u S. L. (dalej: "strona", "skarżący") choroby zawodowej. W uzasadnieniu organ wskazał, że Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy w G. orzeczeniem z dnia 30 grudnia 2014 r. nr [...] stwierdził brak podstaw do rozpoznania choroby zawodowej u strony. Podobnie Instytut Medycyny Pracy w Ł. – jako jednostka orzecznicza drugiego stopnia – wydał w dniu 4 marca 2015 r. orzeczenie lekarskie nr [...] o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej. Decyzja ta została utrzymana w mocy decyzją [...] Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego z dnia 5 sierpnia 2015 r. Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku wyrokiem z dnia 5 listopada 2015 r. sygn. akt III SA/Gd 722/15 uchylił obie powyższe decyzje organów. Sąd uznał, że stan zdrowia skarżącego, czyli to, że cierpi on na obustronny trwały odbiorczy ubytek słuchu typu ślimakowego lub czuciowo - nerwowego spowodowany hałasem, wyrażony podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, obliczony jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1,2 i 3 kHza, był niewątpliwy, niekwestionowane było także, że choroba ujęta jest w wykazie chorób zawodowych. Oceny wymagała jedynie kwestia - czy schorzenie skarżącego jest chorobą zawodową. Zdaniem Sądu orzeczenia lekarskie sporządzone w toku postępowania nie zostały ocenione zgodnie z zasadami obowiązującymi przy ocenie dowodu z opinii biegłego, co doprowadziło do wydania naruszających prawo decyzji. Wątpliwości budziły twierdzenia jednostek orzeczniczych oraz organów, że dowodem pozazawodowej etiologii schorzenia są cechy krzywej niedosłuchu. Z orzeczeń lekarskich nie wynika bowiem, czy dla stwierdzenia istnienia tej choroby zawodowej wymagany jest konkretny przebieg krzywej oraz czy taki jej przebieg jak u skarżącego jednoznacznie wyklucza uznanie choroby zawodowej. Orzeczenia lekarskie nie były wystarczające dla podjęcia rozstrzygnięcia, zawierają bowiem nieścisłości i braki wymagające uzupełnienia. Brak w nich jednoznacznego i nie budzącego wątpliwości wyjaśnienia, z jakiego powodu stwierdzone schorzenie nie ma zawodowej etiologii. Decyzje zawierały jedynie ogólne stwierdzenie, że dokonane ustalenia wskazują na pozazawodową etiologię schorzenia. W zaleceniach dla organu Sąd polecił ponowne, z uwzględnieniem prawidłowo rozumianej treści definicji choroby zawodowej, pełne przeanalizowanie sprawy pod kątem przesłanek wystąpienia u skarżącego choroby zawodowej. W szczególności organ winien wystąpić do jednostki orzeczniczej celem uzupełnienia wydanej przez nią opinii lub wystąpić o taką opinię do innej jednostki orzeczniczej. Po ponownym rozpatrzeniu sprawy Państwowy Graniczny Inspektor Sanitarny w wydał decyzję nr [...] z dnia 18 listopada 2016 r., którą nie stwierdzono przedmiotowej choroby zawodowej u S. L. W podstawie prawnej organ podał art. 104 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz. U. z 2013 r. poz. 267 ze zm. – dalej: "k.p.a.") i art. 5 pkt 4a ustawy z dnia 14 marca 1985 r. o Państwowej Inspekcji Sanitarnej (Dz. U. z 2011 r. Nr 212, poz. 1263 ze zm.) w związku z § 3 ust. 1 i § 8 ust. 1, ust. 2 i ust. 3 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (tekst jednolity: Dz. U. z 2013 r. poz. 1367). Organ wskazał, że z Karty Oceny Narażenia Zawodowego wynika następujący przebieg zatrudnienia strony: - w latach 1974-1977 PKP [...] w M., na stanowisku ucznia i rzemieślnika; - latach 1977-1986 PKP Oddział [...] w S. warsztat oddziałowy G., na stanowiskach: rzemieślnik, starszy rzemieślnik, elektromonter specjalista; - w latach 1986- 1988 w Stoczni [...] S.A., na stanowisku montera ślusarskiego wyposażenia okrętowego; - w latach 1988- 1996 w Stoczni [...] S.A. na stanowisku spawacza gazowego; - w latach 2003-2008 w Stoczni [...] S.A. na stanowisku spawacz wyposażenia; - w latach 1996-1997 w [...] Sp. z o.o. w G., na stanowisku spawacza; - w latach 1997-2000 w [...] S.A. w G., na stanowisku spawacza okrętowego; - w latach 2009-2012 w [...]Sp. z o. o. w G., na stanowisku spawacza gazowego. Obecnie strona nie jest zatrudniona. Strona była narażona na hałas przekraczający dopuszczalne normy higieniczne podczas pracy w Stoczni [...] S.A. i w Stoczni [...] S.A., brak jest udokumentowanych danych o takim narażeniu w pozostałych zakładach pracy. Z wywiadów wiadomo, że od 2005 r. - 2010 r. strona gorzej słyszy. Podczas specjalistycznych badań laryngologicznych, przeprowadzonych w WOMP w G. u strony rozpoznano obustronny odbiorczy ubytek słuchu wrażony podwyższeniem progu słuchu dla ucha prawego 71 dB i ucha lewego 83 dB. We wnioskach z badania stwierdzono, iż charakter niedosłuchu nie wskazuje na pochodzenie zawodowe, ponieważ krzywa płaska niedosłuchu na poziomie 80 dB nie jest charakterystyczna dla uszkodzenia pohałasowego oraz tak duża progresja ubytku słuchu w latach 2008-2014 nie jest wynikiem narażenia na hałas. W badaniu audiometrycznym z dnia 4 czerwca 2008 r. ISO wynosi 23 dB (po ok. 22 latach pracy w narażeniu na hałas) - taki niedosłuch nie kwalifikuje się do rozpoznania choroby zawodowej; w pierwszych latach pracy występuje bowiem największy ubytek słuchu spowodowany narażeniem na hałas, późniejsze postępujące pogorszenie słuchu przebiega znacznie wolniej, bez gwałtownych zmian. W Instytucie Medycyny Pracy w Ł., przeprowadzono kompleksowe badań audiologicznych i ustalono, że wielkość średniego uszkodzenia słuchu u badanego obecnie wynosi w uchu prawym 62 dB i w uchu lewym 63 dB. Z powodu cech agrawacji średnią głębokość uszkodzenia słuchu zweryfikowano obiektywnym badaniem ABR. Obecny obraz kliniczny stwierdzonego uszkodzenia słuchu (objęcie uszkodzeniem słuchu również zakresu niskich jak i średnich częstotliwości z płasko przebiegającymi progami słuchu - tak zwane spłaszczenie zapisu audiometrycznego) nie jest charakterystyczny dla uszkodzenia słuchu spowodowanego przewlekłym działaniem hałasu, który nie doprowadza do uszkodzenia w zakresie niskich częstotliwości z płasko przebiegającymi krzywymi progowymi. Zauważono rozbieżność, co do wielkości średniego uszkodzenia słuchu ustalonego badaniami diagnostycznymi (w IMP w Ł.) to jest utrata słuchu w uchu prawym 62 dB i w uchu lewym 63 dB, a wynikami uzyskanymi w trakcie wcześniejszych badań ( w WOMP w G.) w uchu prawym 71 dB, w uchu lewym 83 dB. Rozbieżność ta wynika z faktu uwzględnienia w ostatnich badaniach weryfikacji obiektywnej badaniem ABR dla wyeliminowania agrawacji. Ważne, że obecny obraz kliniczny uszkodzenia słuchu strony poprzez objęcie uszkodzeniem również zakresu niskich i średnich częstotliwości, z tak zwanym spłaszczeniem zapisu audiometrycznego, nie jest charakterystyczny dla uszkodzenia słuchu pod wpływem przewlekłego narażenia na hałas. Kluczowym elementem ustalonym w postępowaniu dowodowym jest badanie audiometryczne z dnia 4 czerwca 2008 r. to jest po okresie około 22 lat pracy w narażeniu na hałas. Stwierdzony wtedy niedosłuch wynosił 23 dB dla lewego i prawego ucha, co nie spełniało wymogów prawa do rozpoznania choroby zawodowej. Od 2008 r. do 2015 r. pomimo braku udokumentowanego narażenia na hałas, jak również okoliczności zakończenia pracy zawodowej w 2012 r. doszło do bardzo dużej progresji ubytku słuchu aż do 62 dB w uchu prawym i 63 dB w uchu lewym. Tymczasem to w pierwszych latach pracy w narażeniu na hałas obserwowany jest największy jego ubytek, zaś późniejsze uszkodzenie postępuje wolniej i bez gwałtownych zmian. W dniu 7 marca 2016 r. organ zwrócił się do Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w G. oraz Instytutu Medycyny Pracy w Ł. celem uzupełnienia orzeczeń lekarskich zgodnie z wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku. Z uzupełnienia orzeczenia lekarskiego WOMP w G. nr [...] wynika, że nie został spełnione warunki konieczne do rozpoznania choroby zawodowej. Odnosząc się do wątpliwości sądu administracyjnego lekarz stwierdził, że zgodnie z obecną wiedzą medyczną krzywa audiometryczna uszkodzenia słuchu z powodu przewlekłego narażenia na hałas wykazuje cechy charakterystyczne, tj.: - podwyższenie progu słuchu dla wysokich częstotliwości; brak odstępu pomiędzy krzywymi przewodnictwa kostnego i powietrznego (brak rezerwy ślimakowe); * obie krzywe (powietrzna i kostna) obniżone w porównaniu z normą; krzywa audiometryczna jest zawsze krzywą opadającą z największym ubytkiem w wysokich tonach. Z punktu widzenia wiedzy medycznej krzywa audiometryczna uszkodzenia słuchu, związanego z narażeniem na hałas cechuje się charakterystycznym wyglądem i przebiegiem, a z cytowanych przepisów jednoznacznie wynika, że rozpoznany u strony niedosłuch odbiorczy powinien cechować się objawami, wskazującymi na to, iż został spowodowany przez działanie hałasu – faktycznie jednak nie wykazuje takich cech. Analizując uzupełnienie orzeczenia lekarskiego Instytutu Medycyny Pracy w Ł. otrzymane 29.08.2016 r. w kwestii podniesionych w nich wątpliwości wyroku sądu administracyjnego organ podkreślił, że hałas nie uszkadza słuchu w niskich częstotliwościach. Ubytek słuchu u strony, mimo narażenia na hałas ponadnormatywny, nie spełnia warunków diagnostyczno-orzeczniczych dla rozpoznania choroby zawodowej. Strona złożyła odwołanie od decyzji organu pierwszej instancji podnosząc, że organ nie wziął pod rozwagę i nie zakwestionował ustaleń i rozumowania lekarzy orzeczników przyjmując je bezkrytycznie jako wyjaśnienie sprawy. Ponadto organ oraz orzecznicy zignorowali badanie i diagnozę prof. J. K. (przewlekły uraz akustyczny). Brak ustalenia innej etiologii schorzenia przez lekarzy orzeczników implikuje fakt, że w myśl przepisów Kodeksu pracy organ powinien stwierdzić chorobę zawodową słuchu. Decyzją z dnia 12 stycznia 2017 r. nr [...] [...] Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny utrzymał w mocy decyzję organu pierwszej instancji. Organ odwoławczy uznał, że orzeczenia lekarskie zostały wydane przez lekarzy posiadających odpowiednie uprawnienia. Zostały one uzupełnione w toku postępowania wyjaśniającego. Karta oceny narażenia zawodowego została sporządzona przez Państwowego Granicznego Inspektora Sanitarnego i nie budzi zastrzeżeń. Co ważne, zarówno Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy w G. jak i Instytut Medycyny Pracy w Ł. w swoich orzeczeniach zgodnie uznały, że brak jest podstaw do rozpoznania choroby zawodowej u S. L. Obie jednostki orzecznicze uzupełniły orzeczenia i podtrzymały swoje stanowisko. Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy w G., pismem z dnia 22 kwietnia 2016 r., szczegółowo odniósł się do kwestii podniesionych przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku i wyjaśnił: z punktu widzenia wiedzy medycznej krzywa audiometryczna uszkodzenia słuchu związana z narażeniem na hałas cechuje się charakterystycznym wyglądem i przebiegiem, a rozpoznany u strony niedosłuch odbiorczy powinien cechować się objawami wskazującymi na to, iż został spowodowany przez działanie hałasu - tymczasem rozpoznany niedosłuch odbiorczy takich cech nie wykazuje; przyczyną braku podstaw do rozpoznania nie jest brak narażenia na hałas, ale rozpoznanie niedosłuchu, który nie ma cech charakterystycznych dla uszkodzenia pohałasowego; WOMP w G. przeanalizował w toku postępowania orzeczniczego badanie i diagnozę prof. K.; - opieranie się na treści jednego audiogramu i konsultacji laryngologicznej przeprowadzonej przez lekarza, który nie jest zatrudniony w jednostce orzeczniczej i nie posiada uprawnień do rozpoznawania chorób zawodowych nie może stanowić przesłanki do rozpoznania choroby zawodowej; odnosząc się do wątpliwości Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku czy progresja ubytku słuchu zaistniała u strony w latach 2008-2014 nie jest wynikiem narażenia na hałas, WOMP w G. stwierdził, że zgodnie z aktualną wiedzą medyczną rozwój choroby zawodowej narządu słuchu dzieli się na kilka okresów, w których największy ubytek słuchu rejestruje się w początkowym okresie zatrudnienia; natomiast w końcowym okresie narażenia na hałas ubytek słuchu się stabilizuje; - jeżeli w audiogramie z roku 2008, wykonanym po 22 latach pracy w narażeniu na hałas (czyli w okresie stabilizacji uszkodzenia słuchu) stwierdzono ubytek słuchu na poziomie 23 dB dla ucha prawego i 23 dB dla ucha lewego nie jest możliwe, aby przez kolejne 2,5 roku pracy gwałtownie pogorszył się słuch u strony wynikający z pracy w narażeniu na hałas - zgodnie z aktualną wiedzą medyczną gwałtowne zmiany nie występują w takim przypadku; - nie ma wątpliwości, że rozpoznany niedosłuch nie został spowodowany narażeniem na hałas w miejscu pracy, ponieważ przebieg choroby narządu słuchu oraz charakter krzywej niedosłuchu u pacjenta nie jest charakterystyczny dla uszkodzenia pohałasowego; jednostki orzecznicze w zakresie chorób zawodowych nie są palcówkami medycznymi prowadzącymi kompleksową diagnostykę i leczenie pacjentów oraz nie mają obowiązku wyjaśniać pozazawodowych przyczyn rozpoznanego schorzenia, mając jednak na uwadze ww. wyrok, jednostka orzecznicza I stopnia podała możliwe przyczyny nabytego uszkodzenia słuchu: przebyte urazy głowy oraz uszu, przewlekłe choroby ogólnoustrojowe, infekcje i choroby zakaźne, przyjmowanie leków o działaniu ototoksycznym, choroby naczyń o różnym podłożu, osłabienie słuchu związane z wiekiem; analiza dokumentacji lekarskiej dostarczonej przez stronę nie pozwoliła ustalić, co mogło być przyczyną powstania uszkodzenia słuchu. Instytut Medycyny Pracy w Ł., pismem z dnia 22 sierpnia 2016 r., odniósł się do kwestii podniesionych przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku i wyjaśnił je w następujący sposób: hałas nie uszkadza słuchu w niskich częstotliwościach, w związku z czym charakter krzywej, który wskazuje na znaczące uszkodzenie słuchu w niskich częstotliwościach (porównywalne do wysokich częstotliwości) jednoznacznie wyklucza uznanie uszkodzenia słuchu strony jako choroby zawodowej; wystąpienie znacznego ubytku słuchu na przestrzeni krótkiego okresu czasu, tj. po upływie 2,5 roku od badań wyjściowych jest dodatkowym argumentem wykluczającym hałas w miejscu pracy jako przyczynę stwierdzonego niedosłuchu, co wynika z faktu, że największa dynamika ubytku słuchu w przypadku działania hałasu obserwowana jest w ciągu pierwszych 10-15 lat narażenia, a nie po 30 latach narażenia; do zadań służby medycyny pracy należy rozstrzygnięcie związku pomiędzy rozpoznaną chorobą, a narażeniem zawodowym, natomiast wyjaśnienie przyczyny rozpoznanego obustronnego ubytku słuchu nie leży w kompetencji jednostki orzeczniczej; w większości przypadków niedosłuchów odbiorczych (czuciowo-nerwowych) ustalenie jednoznacznej etiologii choroby jest trudne, a czasem niemożliwe; do najczęstszych przyczyn zalicza się starzenie się narządu słuchu, zaburzenia krążenia, substancje toksyczne. Odnosząc się do zarzutów strony organ odwoławczy podkreślił, że zgodnie z przyjętym orzecznictwem sądowym organy inspekcji sanitarnej są zobowiązane do wydania decyzji w sprawie choroby zawodowej w oparciu o orzeczenia lekarskie i nie mają prawa do ich kwestionowania. W jego ocenie Państwowy Graniczny Inspektor Sanitarny prawidłowo zebrał i ocenił materiał dowodowy w postępowaniu wyjaśniającym między innymi w postaci pism jednostek orzeczniczych, które szczegółowo wyjaśniły wątpliwości przedstawione w ww. wyroku sądu administracyjnego. S. L. zaskarżył decyzję organu odwoławczego do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku wnosząc o jej uchylenie. Zaskarżonej decyzji zarzucił: 1. naruszenie art. 77 § 1 w zw. art. 80 k.p.a. poprzez bezkrytyczne uwzględnienie wniosków opinii biegłego, co do braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej skarżącego, w sytuacji gdy wniosek ten opiera się jedynie na teoretycznym modelu przebiegu schorzenia (dodatkowo nieudokumentowanym źródłowo opracowaniami w opinii), a nie uwzględnia stanu faktycznego sprawy wynikającego z pogarszającego się na przestrzeni lat słuchu skarżącego udokumentowanego obiektywnymi badaniami i audiogramami, w tym prywatnym badaniem prof. J. K. i na samym końcu badaniami słuchu wykonanymi w 2014 r. przez WOMP w G., jak również nie uwzględnia faktu braku ustalenia innej niż zawodowa etiologii schorzenia skarżącego; 2. naruszenie art. 2351 Kodeksu pracy poprzez jego niezastosowanie w sytuacji: * istnienia domniemania wynikającego z tego przepisu, * ustalenia w sprawie ubytku słuchu spełniającego kryteria rozporządzenia, a potwierdzonego badaniem WOMP z 2014 r. i niezakwestionowania tego przez organ drugiej instancji, - braku ustalenia przez organ odwoławczy innej niż zawodowa etiologii tego ubytku; 3. naruszenie art. 7 k.p.a. (z ostrożności) poprzez niewystąpienie do innej jednostki orzeczniczej (innego biegłego) oraz nieskonsultowanie w charakterze biegłego lub świadka diagnozy prof. J. K., w sytuacji rodzaju i charakteru podniesionych w sprawie przez skarżącego wątpliwości i zarzutów; art. 10 § 1 k.p.a. (z ostrożności) poprzez uniemożliwienie skarżącemu przed wydaniem decyzji wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów; art. 153 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnym (tekst jednolity: Dz. U. z 2016 r. poz. 718 ze zm.) poprzez: a) nieuwzględnienie oceny prawnej Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku wyrażonej w wyroku z dnia 5 listopada 2015 r. sygn. akt III SA/Gd 722/15; - w zakresie stanu faktycznego i wynikającego z niego ustalenia, że skarżący cierpi na schorzenie objęte wykazem chorób zawodowych (str. 7 akapit pierwszy uzasadnienia wyroku), - w zakresie przepisów prawa materialnego, tj. art. 2351k.p. i wskazania przez sąd administracyjny, że z przepisu tego wynika domniemanie, iż schorzenie objęte wykazem chorób zawodowych stanowi chorobę zawodową, jeżeli pracownik wykonywał pracę w warunkach narażenia zawodowego, które mogą taką chorobę wywoływać, a które to domniemanie może obalić jedynie ustalenie innej niż zawodowa etiologii schorzenia (str. 8 akapit pierwszy uzasadnienia wyroku), - w zakresie przepisów postępowania, tj. art. 80 k.p.a. i wskazania przez sąd administracyjny, że opinia biegłego podlega ocenie organu administracji publicznej w granicach wskazanych w tym przepisie, b) nieuwzględnienie wskazań WSA w Gdańsku, co do dalszego trybu postępowania w zakresie zastosowania prawidłowo rozumianej treści definicji choroby zawodowej oraz pełnego przeanalizowania sprawy i ewentualnego wystąpienia do innej jednostki orzeczniczej. W uzasadnieniu skarżący argumentował, że organ odwoławczy jedynie ogólnie wskazał, iż podziela stanowisko organu pierwszej instancji i nie może kwestionować orzeczeń jednostek medycznych wydanym w sprawie. Już samo to stwierdzenie dyskwalifikuje zaskarżoną decyzję, gdyż orzeczenie lekarskie, jak każdy dowód z opinii biegłego, podlega ocenie w granicach wskazanych w art. 80 k.p.a. (na co wcześniej już zwrócił uwagę WSA w uzasadnieniu wyroku). Skarżący przy ponownym rozpoznaniu sprawy, wskazał szereg okoliczności sprawy, które kwestionują rozumowanie biegłych oraz organu pierwszej instancji, zarówno co do jego zgodności z logiką zdarzeń, jak również z przepisami i uzasadnieniem wyroku WSA w Gdańsku, którego oceną i wytycznymi organy administracji były związane. Tymczasem organ odwoławczy nie odniósł się do zarzutów odwołania, ani nie przeanalizował opinii biegłych pod katem tego czy w ustalonym w niej stanie faktycznym (wyniki badań i przebieg pracy zawodowej skarżącego) można stwierdzić chorobę zawodową. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w powoływanym wyroku wyraził już własną ocenę prawną oraz ocenę w zakresie stanu faktycznego, którą to ocenę organy administracji publicznej w sprawie są związane. Sąd wyjaśnił, że nie jest wymagane bezsporne wykazanie związku między warunkami pracy w warunkach narażenia a stwierdzoną chorobą. W razie ustalenia przez właściwego lekarza, że rodzaj rozpoznanej choroby mieści się w wykazie, a pracownik świadczył pracę w warunkach narażenia zawodowego, które w świetle dostępnej wiedzy medycznej mogą tę chorobę wywoływać, tak lekarz, jak i organy inspekcji sanitarnej obowiązane są uznać takie schorzenie za chorobę zawodową. Domniemanie to upada tylko wtedy, jeżeli zebrany materiał dowodowy pozwala jednoznacznie lub z wysokim prawdopodobieństwem wykluczyć taki związek przyczynowo-skutkowy, to znaczy wskazać inną niż zawodowa etiologię choroby. Skarżący kwestionował ustalenia jednostek orzeczniczych, które kierowały się dotychczasowymi doświadczeniami i pewnym modelem przebiegu schorzenia. Zaznaczył, że medycyna zaś zna wiele przypadków, gdy rozpoznane schorzenie i jego przebieg nie pasują do dotychczasowych doświadczeń i wypracowanych modeli. Nadto orzecznik pisząc o 2,5 letnim okresie w jakim nastąpił znaczny ubytek słuchu skarżącego pomija okoliczność, że w okresie zatrudnienia i bezpośrednio po jego zakończeniu w badaniu z 4 czerwca 2008 r. stwierdzono najpierw ubytek UP 23 dB, UL 23 dB, następnie w badaniu z 22 stycznia 2011 r. stwierdzono ubytek UP 45 dB, UL 45 dB, zaś w badaniu WOMP po zakończeniu pracy w narażeniu na hałas w 2014 r. stwierdzono ubytek UP 62 dB, UL 63 dB. To zaś przedstawia nieco inny niż wygodny dla orzecznika, ograniczony do 2,5 roku, przebieg znacznego pogorszenia słuchu w okresie zatrudnienia w warunkach narażenia na hałas. Dodatkowo ubytek słuchu wynikający z badań oraz progres schorzenia został uwidoczniony w badaniach niezależnych od tego co stwierdził już w prywatnym badaniu prof. J. K. Ten specjalista wykonał jeszcze jedno badanie słuchu skarżącego i w stosunku do swego zaświadczenia z 2015 r. wydanego za lata 1986 - 2011 stwierdził dalszy ubytek słuchu za lata 2014 -2016 z UP 45 dB i UL 45 dB o kolejne średnio 15-20 dB. Po raz kolejny lekarz ten stwierdził postępujący obustronny niedosłuch odbioru pochodzenia ślimakowego i zdiagnozował przewlekły uraz akustyczny. Stąd w badaniu WOMP ubytek spełniał kryteria choroby zawodowej a wynik badania w tym zakresie uwzględniał już średnią arytmetyczna wskazaną w rozporządzeniu (1, 2 i 3 kHz) to należało jedynie zbadać czy w okresie pracy skarżący był narażony na hałas. To z kolei jest już bezsporne. W odpowiedzi na skargę Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny wniósł o jej oddalenie podtrzymując dotychczasowe stanowisko. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku zważył, co następuje: W myśl art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jednolity: Dz. U. z 2016 r., poz. 1066), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Z kolei zgodnie z art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jednolity: Dz. U. z 2016 r., poz. 718 ze zm.; dalej w skrócie "p.p.s.a."), sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Dokonana w oparciu o wskazane wyżej kryteria kontrola zaskarżonej decyzji organu odwoławczego prowadzi do uznania, że skarga nie mogła być uwzględniona. Orzekając w niniejszej sprawie Sąd i organy, zgodnie z art. 153 p.p.s.a., są związane oceną prawną i wskazaniami prawnymi co do dalszego postępowania zawartymi w wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku z dnia 5 listopada 2015r. sygn. akt III SA/Gd 722/15. W wyroku tym Sąd wskazał, że ponownie rozpoznając sprawę organy administracji publicznej winny rozpoznać sprawę ponownie mając na uwadze zaprezentowane przez Sąd w uzasadnieniu wyroku stanowisko. Sąd wskazał, że zadaniem organu będzie ponowne, z uwzględnieniem prawidłowo rozumianej treści definicji choroby zawodowej, pełne przeanalizowanie sprawy pod kątem przesłanek wystąpienia u skarżącego choroby zawodowej. W szczególności organ winien wystąpić do jednostki orzeczniczej celem uzupełnienia wydanej przez nią opinii lub wystąpić o taką opinię do innej jednostki orzeczniczej, a następnie, w zależności od dokonanych ustaleń wydać decyzję. Wobec powyższego organy inspekcji sanitarnej uzupełniły materiał dowodowy, na którym oparły swoje rozstrzygnięcia. Zwrócono się zatem do Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w Gd. oraz Instytutu Medycyny Pracy w Ł. o uzupełnienie wydanych wcześniej orzeczeń lekarskich, z uwzględnieniem stanowiska Sądu przedstawionego w wyroku z dnia 5 listopada 2015 r. Obie jednostki orzecznicze ponownie stwierdziły, że skarżący pracował w narażeniu na hałas, jednak brak jest podstaw do stwierdzenia u niego choroby zawodowej. Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy w G. w wydanym w dniu 22 kwietnia 2016 r. uzupełnieniu orzeczenia lekarskiego nr [...] z dnia 30 grudnia 2014r. bardzo obszernie odniósł się do wcześniejszego stanowiska Sądu, stwierdzając przy tym kategorycznie, że nie ma wątpliwości, że rozpoznany niedosłuch nie został spowodowany narażeniem na hałas w miejscu pracy, ponieważ przebieg choroby narządu słuchu oraz charakter krzywej niedosłuchu u pacjenta nie jest charakterystyczny dla uszkodzenia pohałasowanego. Z kolei Instytut Medycyny Pracy im. [...] w Ł. w piśmie z dnia 22 sierpnia 2016r. podkreślił, że hałas nie uszkadza słuchu w niskich częstotliwościach. W związku z powyższym charakter krzywej, który wskazuje na znaczące uszkodzenie słuchu w niskich częstotliwościach jednoznacznie wyklucza uznanie uszkodzenia słuchu skarżącego jako choroby zawodowej. Zgodnie z treścią art. 2351 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy (t.j. Dz. U. z 2016r., poz. 1666, z póżn. zm., dalej jako "k.p.") za chorobę zawodową uważa się chorobę, wymienioną w wykazie chorób zawodowych, jeżeli w wyniku oceny warunków pracy można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że została ona spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy, zwanych "narażeniem zawodowym". Według art. 235² k.p., rozpoznanie choroby zawodowej u pracownika lub byłego pracownika może nastąpić w okresie jego zatrudnienia w narażeniu zawodowym albo po zakończeniu pracy w takim narażeniu, pod warunkiem wystąpienia udokumentowanych objawów chorobowych w okresie ustalonym w wykazie chorób zawodowych. Na mocy delegacji ustawowej zawartej w art. 237 § 1 k.p., Rada Ministrów wydała rozporządzenie z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych ( tj. Dz. U. z 2013 r., poz. 1367, dalej jako "rozporządzenie"), które określa m.in. wykaz chorób zawodowych oraz okres, w którym wystąpienie udokumentowanych objawów chorobowych upoważnia do rozpoznania choroby zawodowej pomimo wcześniejszego zakończenia pracy w narażeniu zawodowym. Zgodnie z tym rozporządzeniem podejrzenie choroby zawodowej zgłasza się właściwemu państwowemu powiatowemu inspektorowi sanitarnemu (§ 3 ust. 1 pkt 1), który po otrzymaniu zgłoszenia kieruje pracownika lub byłego pracownika na badanie w celu wydania orzeczenia o rozpoznaniu choroby albo o braku podstaw do jej rozpoznania (§ 4). Do orzekania w zakresie chorób zawodowych uprawniony jest lekarz spełniający wskazane w § 5 rozporządzenia wymagania kwalifikacyjne, zatrudniony w jednostkach orzeczniczych wymienionych w ust. 2 i 3 tego przepisu. Wobec zgłoszenia podejrzenia choroby zawodowej, przedmiotem badania organów sanitarnych powinny być okoliczności stanowiące przesłanki stwierdzenia choroby zawodowej, a mianowicie ustalenie, czy w przypadku S. L. występujące w jego środowisku pracy czynniki – narażenie na ponadnormatywny hałas, mogły bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem spowodować, że zachorował na chorobę wymienioną w pozycji 21 wykazu chorób zawodowych (załącznika do rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych), tj. obustronny trwały odbiorczy ubytku słuchu typu ślimakowego lub czuciowo - nerwowego spowodowany hałasem, wyrażonym podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, obliczony jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1,2 i 3 kHz. Stosownie do § 8 rozporządzenia decyzję o stwierdzeniu choroby zawodowej albo decyzję o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej wydaje się na podstawie materiału dowodowego, w szczególności danych zawartych w orzeczeniu lekarskim oraz formularzu oceny narażenia zawodowego pracownika. Orzeczenie lekarskie wydane przez specjalistyczną jednostkę orzeczniczą jest zasadniczym dowodem w sprawie o stwierdzenie choroby zawodowej. W związku z tym winno ono być uzasadnione w sposób zrozumiały, pełny, logiczny nie pozostawiający wątpliwości. Należy przy tym podkreślić, że orzeczenie lekarskie jednostki uprawnionej do rozpoznawania chorób zawodowych nie jest aktem administracyjnym, o którym mowa w art. 3 § 2 p.p.s.a., w związku z czym nie podlega kontroli sądowoadministracyjnej. Badając legalność decyzji w przedmiocie choroby zawodowej sąd administracyjny może zakwestionować orzeczenie lekarskie jedynie jednak z uwagi na jego niepełne lub niejasne uzasadnienie. Należy podkreślić, że w postępowaniu o stwierdzenie choroby zawodowej organy inspekcji sanitarnej są związane rozpoznaniem choroby podanym w orzeczeniu lekarskim i nie są uprawnione do samodzielnej oceny zebranej w sprawie dokumentacji medycznej. Jednocześnie określony przez ustawodawcę tryb postępowania w sprawie chorób zawodowych nie przewiduje możliwości powoływania biegłych. W świetle powyższych przepisów samo rozpoznanie choroby ujętej w wykazie chorób zawodowych nie oznacza uznania tej choroby za chorobę zawodową; musi ponadto istnieć związek tej choroby z narażeniem zawodowym, a udokumentowane objawy niektórych wymienionych w załączniku chorób muszą wystąpić w określonym czasie po zakończeniu pracy w narażeniu zawodowym. W toku postępowania administracyjnego organy inspekcji sanitarnej ustaliły, że skarżący w trakcie zatrudnienia w "A" Sp. z o.o. w latach 1996-1997, w "B" S.A. w latach 1986-1996 i 2003-2008 oraz w "C" S.A. w latach 1997-2000 pracował w narażeniu na ponadnormatywne poziomy dźwięku w środowisku pracy dochodzące do 104 dB. Nadto lekarskie jednostki orzecznicze w uzupełnieniu swoich wcześniejszych orzeczeń nie wykluczyły, że również w okresie pracy w [...]Sp. z o.o. na stanowisku spawacza okrętowego( od 2009 do 2012 r.) skarżący był narażony na hałas. Organy obu instancji oparły swe rozstrzygnięcia na orzeczeniach lekarskich o braku podstaw do rozpoznania u skarżącego choroby zawodowej, tj.: orzeczeniu nr [...] Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w G. wraz z jego uzupełnieniem z dnia 22 kwietnia 2016 r. oraz orzeczeniu nr [...] Instytutu Medycyny Pracy w Ł. wraz ze stanowiskiem przedstawionym przez Instytut w piśmie z dnia 22 sierpnia 2016 r., a także, jak wynika z treści decyzji, na ocenie narażenia zawodowego. Z obu ww. orzeczeń lekarskich wynika, że skarżący cierpi na chorobę wymienioną w pozycji 21 wykazu chorób zawodowych, która nie powstała w następstwie działania czynników występujących w środowisku pracy. Podkreślić trzeba, że ww. orzeczenia, po ich uzupełnieniu, są w ocenie Sądu wyczerpujące i - co istotne - zbieżne. Zwrócono zwłaszcza uwagę na charakter krzywej audiometrycznej, który wskazuje na znaczące uszkodzenie słuchu w niskich częstotliwościach, co jednoznacznie wyklucza uznanie uszkodzenia słuchu skarżącego jako choroby zawodowej. Wskazano również na przebieg choroby narządu słuchu u skarżącego, gdzie w badaniu audiometrycznym wykonanym po ok. 22 latach pracy stwierdzono ubytek słuchu w obu uszach, który nie kwalifikował do rozpoznania choroby zawodowej. Wystąpienie u skarżącego znacznego ubytku słuchu na przestrzeni krótkiego okresu czasu od badań wyjściowych jest argumentem wykluczającym hałas w miejscu pracy jako przyczynę stwierdzonego niedosłuchu. Wynika to z faktu, że największa dynamika ubytku słuchu w przypadku działania hałasu obserwowana jest w ciągu pierwszych 10-15 lat, a nie po 30 latach narażenia. Jak wskazano wcześniej, bez przedmiotowych opinii bądź sprzecznie z tymi opiniami organ administracji nie może dokonać we własnym zakresie rozpoznania choroby zawodowej. Nie oznacza to zwolnienia organu orzekającego od obowiązku dokonania dogłębnej oceny opinii w granicach wskazanych w art. 80 k.p.a. Organ nie może bowiem oprzeć swego rozstrzygnięcia w sprawie na opinii lekarskiej o lakonicznej treści, nie zawierającej przekonywającego i należytego uzasadnienia, bądź sprzecznej z przepisami prawa (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 15 marca 1994 r., SA/Wr 147/94, publ. Prokuratura i Prawo 1995/2/53). W przedmiotowej sprawie wymagania te zostały spełnione, gdyż wydane opinie wraz z ich uzupełnieniem są spójne oraz należycie uzasadnione. Stwierdzono w nich jednoznacznie, uwzględniając zarówno wyniki badań jak i ocenę narażenia zawodowego, że rozpoznane u skarżącego schorzenie nie ma podłoża zawodowego. Przyjąć zatem w reasumpcji należy, że jednostki medycyny pracy w sposób przekonywający wyjaśniły z jakich przyczyn choroby skarżącego nie można uznać za chorobę zawodową. Zatem z uwagi na fakt, że warunkiem koniecznym stwierdzenia przez organy inspekcji sanitarnej choroby zawodowej jest jej uprzednie, lekarskie rozpoznanie przez właściwe medyczne jednostki orzecznicze, orzeczenie o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej jest wiążące dla organów administracji orzekających w przedmiocie choroby zawodowej i prowadzić musi do odmowy stwierdzenia choroby (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 24 maja 2001 r., I SA 1801/00, baza Lex nr 77663). Mając na uwadze treść powołanych na wstępie przepisów, a także okoliczności wynikające z akt administracyjnych w zakresie zgromadzonego materiału oraz przebiegu postępowania należy uznać, że zaskarżona decyzja odpowiada prawu. Organy uczyniły również zadość wymogom wynikającym z art. 7 k.p.a., 77 § 1 k.p.a. i art. 80 k.p.a. Sąd nie podzielił zatem zarzutów skargi w tym zakresie ( pkt 1 zarzutów). Nie można zarzucić organom, że wydając decyzje bezkrytycznie uwzględniły stanowisko obu lekarskich jednostek orzeczniczych w sytuacji, gdy jednostki te po raz kolejny zgodnie stwierdziły brak podstaw do rozpoznania u skarżącego choroby zawodowej wywołanej czynnikami szkodliwymi w środowisku pracy, przy czym, w ocenie Sądu, jednostki te w sposób przekonywający wyjaśniły z jakich przyczyn choroby skarżącego nie można uznać za chorobę zawodową. Sąd ani organy administracji publicznej nie posiadają wiedzy medycznej, która pozwalałaby podważać ustalenia uprawnionych lekarzy. W niniejszej sprawie każda ze specjalistycznych jednostek orzeczniczych dwukrotnie zajmowała stanowisko w sprawie, w których - w oparciu o posiadaną przez nie wiedzę medyczną - stwierdzono jednoznacznie, uwzględniając zgromadzone w sprawie dokumenty, że brak jest związku przyczynowego między ujawnionym, bezspornym schorzeniem, a działaniem szkodliwych czynników występujących w środowisku pracy i nie budzą one wątpliwości co do swojej rzetelności. Sąd nie może - w związku z powyższym - zakwestionować tych orzeczeń opierając się na twierdzeniu skarżącego, że wydające je jednostki oparły się na teoretycznym modelu przebiegu schorzenia, do którego to modelu przebieg choroby u skarżącego nie pasuje. Odnośnie audiogramu wykonanego w dniu 22 stycznia 2011r. i dokonanej na jego podstawie konsultacji laryngologicznej u prof. J. K., Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy w G. w uzupełnieniu orzeczenia wskazał, że ww. audiogram został przeanalizowany przez Ośrodek jako jeden z dowodów niezbędnych do wydania orzeczenia w sprawie choroby zawodowej. Dodatkowo wskazano, że obliczone w oparciu o ten audiogram poziomy ubytku słuchu w uchy lewym i prawym nie są zgodne z wymogami załącznika do rozporządzenia ponieważ w audiogramie ubytek słuchu obliczono dla częstotliwości 0,5, 1, 2, 4 kHz, tymczasem zgodnie z poz. 21 wykazu chorób zawodowych poziom niedosłuchu ustalany dla potrzeb uznania choroby zawodowej powinien być obliczony jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1,2 i 3 kHz. Dodać należy, że do orzekania w zakresie chorób zawodowych uprawniony jest wyłącznie lekarz spełniający wskazane w § 5 rozporządzenia kryteria. Ze wskazanych wyżej powodów Sąd stwierdza, że nie istniała w sprawie konieczność wystąpienia do innej jednostki orzeczniczej ( pkt 3 zarzutów skargi). Odnośnie zarzutu nieskonsultowania w charakterze biegłego lub świadka diagnozy prof. J. K., należy zauważyć, że z akt sprawy nie wynika, aby w toku postępowania skarżący złożył wnioski dowodowe zmierzające w tym kierunku. Również Sąd w wyroku z dnia 5 listopada 2015 r. nie wskazywał na konieczność przeprowadzenia takich dowodów. Zauważyć trzeba przy tym, że określony w rozporządzeniu tryb postępowania w sprawie chorób zawodowych nie przewiduje możliwości powoływania biegłych. Sąd nie podziela zarzutu naruszenia art. 2351 k.p., o czym mowa w pkt 2 zarzutów skargi. Zarzucono organom, że nie zastosowano tego przepisu w sytuacji istnienia wynikającego z niego domniemania, ustalono zaś u skarżącego, pracującego w narażeniu na ponadnormatywny hałas, ubytek słuchu spełniający kryteria rozporządzenia, czego organy nie kwestionowały. Nie ustalono również innej niż zawodowa etiologii ubytku słuchu. Mając na uwadze, że skarżący choruje na chorobę wymienioną w poz. 21 załącznika do rozporządzenia i pracował w narażeniu na ponadnormatywny hałas (okoliczność bezsporne), istniało domniemanie, że skarżący choruje na chorobę zawodową ( do czego Sąd nawiązywał się w wyroku z dnia 5 listopada 2015 r.). Należy jednak zauważyć, że w niniejszej sprawie organy stwierdziły kategorycznie, że choroba nie została spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy, wykluczyły tym samym istnienie pomiędzy niedosłuchem skarżącego a warunkami w jakich pracował związku, o jakim mowa w art. 2351 Kodeksu pracy. Obalono tym samym domniemanie wynikające z tego przepisu. Sąd w tej kwestii podziela też pogląd wyrażony przez WOMP w G. w uzupełnieniu orzeczenia, że nie można wbrew treści orzeczeń lekarskich, w których kategorycznie wykluczono istnienie choroby zawodowej przyjąć, że w każdym przypadku, kiedy pacjent w środowisku pracy był narażony na ponadnormatywne poziomy dźwięku i ma rozpoznany ubytek słuchu, to automatycznie powinien mieć orzeczoną chorobę zawodową. Zbędne byłoby zatem prowadzenie postępowania orzeczniczego, mającego ustalić, czy dane schorzenie istotnie spełnia kryteria takiej choroby. W wyroku z dnia 5 listopada 2015 r. Sąd, odwołując się do orzecznictwa, wskazał, że w sytuacji jaka miała miejsce w przedmiotowej sprawie, należy wykazać inną niż zawodową etiologię choroby. W odwołaniu do tego obie jednostki stwierdziły, że nie leży to w ich kompetencji. WOMP wskazał przy tym, że wiedza jednostki orzeczniczej ogranicza się do informacji, które pacjent zdecyduje się przekazać podczas wywiadu lekarskiego oraz uzyskanych podczas analizy dostarczonej dokumentacji lekarskiej, dotyczącej choroby, w kierunku której jest prowadzono postępowanie orzecznicze. Powołując się na aktualną wiedzę medyczną wymieniono najczęstsze przyczyny nabytego uszkodzenia słuchu. Analiza dostarczonej przez pacjenta dokumentacji lekarskiej oraz informacji uzyskanych podczas wywiadu od skarżącego nie pozwalała ustalić, który z czynników pozazawodowych stał się przyczyną uszkodzenia słuchu u pacjenta. Z kolei w piśmie Instytutu Medycyny Pracy stwierdzono, że w przypadku większości niedosłuchów odbiorczych ( czuciowo-nerwowych) trudne, a czasami niemożliwe jest ustalenie jednoznaczne etiologii choroby. Najczęściej przyczyną są: starzenie się narządu słuchu, zaburzenia krążenia, substancje toksyczne etc. Odwołując się do prezentowanego wyżej stanowiska, nie można zarzucić organom, że - pomimo braku wskazania przez jednostki orzecznicze pozazawodowej etiologii choroby – nie stwierdziły u skarżącego choroby zawodowej. Przypomnieć trzeba, że organ nie ma prawa samodzielnej oceny dokumentacji lekarskiej, prowadzącej do odmiennego rozpoznania schorzenia. Związanie to wynika z tego, że zgodnie z § 5 ust. 1 rozporządzenia tylko uprawniony lekarz, zatrudniony w jednostce orzeczniczej I lub II stopnia, jest właściwy do rozpoznania choroby zawodowej. Nie jest zasadny zarzut naruszenia art. 10 § 1 k.p.a. poprzez uniemożliwienie skarżącemu przed wydaniem decyzji wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów ( pkt 4 zarzutów). Zarzut naruszenia art. 10 § 1 k.p.a. może odnieść skutek tylko wtedy, jeżeli strona wykaże, że zarzucane uchybienie uniemożliwiło jej dokonanie konkretnych czynności procesowych. Warunkiem sine qua non uchylenia decyzji z powodu naruszenia przepisów postępowania jest bowiem wykazanie, że takie naruszenie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. (zob. uchwała składu siedmiu sędziów NSA z dnia 25 kwietnia 2005 r. sygn. akt FPS 6/04, ONSAiWSA 2005, z. 4, poz. 66, wyrok NSA z dnia 1 lutego 2011 r., sygn. akt II OSK 1098/10, LEX nr 786594 i z dnia 18 maja 2006 r., sygn. akt II OSK 831/05, ONSAiWSA 2006/6/157). Z akt sprawy wynika, że skarżący uczestniczył w postępowaniu, zaś pismem z dnia 18 października 2016 r. został poinformowany przez organ pierwszej instancji o zakończeniu postępowania w sprawie, o prawie do zapoznania się z materiałem dowodowym oraz do wypowiedzenia się w sprawie. Z kolei organ odwoławczy wobec wyjaśnienia wszystkich istotnych okoliczności nie prowadził już żadnego postępowania wyjaśniającego, a to oznacza, że materiał dowodowy był skarżącemu znany. W tej sytuacji niepowiadomienie skarżącego o przystąpieniu do wydania decyzji nie pozbawiło go w konkretnym przypadku przeprowadzenia czynności prawnej, która mogłaby diametralnie zmienić bieg sprawy, co należy mieć na uwadze przy ocenie naruszenia art. 10 K.p.a. Naruszenie to nie miało zatem znaczenia dla wyniku sprawy. W ocenie Sądu organy prowadzące postępowanie zastosowały się do wytycznych przywoływanego wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku, do czego Sąd nawiązywał też powyżej, a to oznacza, że nie został naruszony art. 153 p.p.s.a. Mając na uwadze powyższe Sąd na podstawie art. 151 p.p.s.a. oddalił skargę.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło