VI SA/Wa 1910/17

WyrokWSA w Warszawie2018-02-28

Skład orzekający: Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz, Izabela Głowacka-Klimas, Joanna Kruszewska-Grońska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy umowa nazwana 'umową o dzieło', której przedmiotem było nauczanie języka angielskiego, stanowiła umowę o dzieło, czy umowę o świadczenie usług podlegającą przepisom o zleceniu, w kontekście obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że umowa nazwana 'umową o dzieło', której przedmiotem było nauczanie języka angielskiego, stanowiła umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. Kluczowe kryteria to brak konkretnego, materialnego rezultatu jako dzieła oraz charakter starannego działania wykonawcy. W związku z tym, osoba wykonująca takie czynności podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia utrzymującej w mocy decyzję stwierdzającą wydanie z naruszeniem prawa decyzji ostatecznej Dyrektora OW NFZ. Decyzja z 2010 r. stwierdzała, że L.I. podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w okresie od września do października 2007 r. z tytułu zatrudnienia na podstawie umowy o świadczenie usług (nazwanej umową o dzieło) zawartej ze skarżącym K.J. Skarżący wniósł o wznowienie postępowania, twierdząc, że bez własnej winy nie brał w nim udziału. Po wznowieniu postępowania organy stwierdziły wydanie pierwotnej decyzji z naruszeniem prawa, ale nie uchyliły jej, uznając, że umowa była umową o świadczenie usług, a nie umową o dzieło, co skutkowało obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego.
Rozstrzygnięcie
Oddala skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz Sędziowie Sędzia WSA Izabela Głowacka-Klimas Asesor WSA Joanna Kruszewska-Grońska (spr.) Protokolant st. sekr. sąd. Eliza Mroczek po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 15 lutego 2018 r. sprawy ze skargi K.J. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] czerwca 2017 r. [...] w przedmiocie wznowienia postępowania oddala skargę Zaskarżoną w niniejszej sprawie decyzją z [...] czerwca 2017 r. nr [...] Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej Prezes NFZ, organ odwoławczy, organ II instancji) utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej Dyrektor [...] OW NFZ, organ I instancji) z [...] sierpnia 2014 r. nr [...] w sprawie stwierdzenia wydania z naruszeniem prawa decyzji ostatecznej Dyrektora [...] OW NFZ z [...] marca 2010 r. nr [...]. Decyzją z [...] marca 2010 r. nr [...] Dyrektor [...] OW NFZ stwierdził, że L.I. (dalej uczestnik postępowania, ubezpieczony) podlegał obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego w okresie od 3 września 2007 r. do 8 października 2007 r. z tytułu zatrudnienia na podstawie umowy o cywilnoprawnej o charakterze umowy o świadczenie usług, do której mają odpowiednie zastosowanie przepisy o zleceniu, zawartej z K. J. (dalej skarżący, płatnik składek) prowadzącym działalność gospodarczą pod nazwą "O." w [...]. Jako podstawę prawną zaskarżonej decyzji wskazano art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2016 r., poz. 1793 ze zm.; dalej ustawa o świadczeniach) oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2016 r., poz. 23 ze zm.; dalej k.p.a.). Zaskarżona decyzja została wydana w następującym stanie faktycznym i prawnym. Zakład Ubezpieczeń Społecznych Oddział w [...] (dalej ZUS) pismem z 21 stycznia 2010 r. zwrócił się do [...] OW NFZ z wnioskiem o objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym m.in. uczestnika postępowania w okresie od 3 września 2007 r. do 8 października 2007 r. z tytułu zawartej ze skarżącym umowy nazwanej "umową o dzieło", której przedmiotem było nauczanie języka angielskiego uczestników na podstawie materiałów własnych i znajdujących się w siedzibie płatnika składek. W ocenie inspektora ZUS przeprowadzającego kontrolę u skarżącego, jest to typowe świadczenie usług, co oznacza, że uczestnik postępowania podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu jako zleceniobiorca. Powołana wyżej decyzja organu I instancji z [...] marca 2010 r. stwierdzająca podleganie uczestnika postępowania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego została doręczona tylko ubezpieczonemu i stała się ostateczna. Skarżący pismem z 15 lutego 2011 r. wniósł o wznowienie postępowania administracyjnego w oparciu o art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a., podnosząc, że bez własnej winy nie brał w nim udziału, a jest jego stroną w rozumieniu art. 28 k.p.a., lecz nie został poinformowany o postępowaniu. Dyrektor [...] OW NFZ decyzją z [...] lutego 2011 r. nr [...] odmówił wznowienia postępowania uznając, iż płatnik składek nie jest stroną niniejszego postępowania, w konsekwencji czego postanowieniem z [...] marca 2011 r. nr [...] odmówił również wstrzymania wykonania swojej decyzji nr [...] (z [...] marca 2010 r.), wskazując, że nie zaszły okoliczności uzasadniające uchylenie decyzji. Po rozpoznaniu odwołania skarżącego, Prezes NFZ decyzją z [...] kwietnia 2011 r. nr [...] utrzymał w mocy zaskarżone rozstrzygnięcie organu I instancji z [...] lutego 2011 r. nr [...]. Natomiast postanowieniem z [...] kwietnia 2011 r. nr [...] organ II instancji nie uwzględnił zażalenia skarżącego i utrzymał w mocy zaskarżone postanowienie z [...] marca 2011 r. nr [...]. Skarżący wywiódł skargę do tut. Sądu na decyzję Prezesa NFZ z [...] kwietnia 2011 r. nr [...]. Wyrokiem z 13 grudnia 2011 r., sygn. akt. VI SA/Wa 1564/11 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (dalej WSA w Warszawie) uchylił zaskarżoną decyzję oraz utrzymaną nią w mocy decyzję Dyrektora [...] OW NFZ z [...] lutego 2011 r. W uzasadnieniu ww. orzeczenia Sąd wskazał, że skarżący jest stroną w postępowaniu o objęcie ubezpieczeniem zdrowotnym, a zatem organy NFZ również błędnie uznały, iż płatnik składek nie posiada interesu prawnego w postępowaniu o wznowienie postępowania. Wniesiona przez Prezesa NFZ skarga kasacyjna od wyroku WSA w Warszawie została oddalona wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego (dalej NSA) z 18 grudnia 2013 r., sygn. akt II GSK 1490/12 (orzeczenia sądów administracyjnych są dostępne w bazie internetowej na stronie NSA: orzeczenia.nsa.gov.pl). Stosując się do wyroku WSA w Warszawie, organ I instancji postanowieniem z [...] kwietnia 2014 r. nr [...] wznowił postępowanie zakończone własną decyzją ostateczną nr [...] z [...] marca 2010 r. W toku wznowionego postępowania, Dyrektor [...] OW NFZ pismami z 9 maja 2014 r. wezwał pełnomocnika skarżącego oraz uczestnika postępowania do udzielenia informacji odnośnie okoliczności pracy wykonywanej przez ubezpieczonego na rzecz skarżącego (gdzie, w jakich godzinach i jakie czynności wykonywał, jaki był sposób rozliczania się z wykonanych prac). Przy piśmie z 23 maja 2014 r. skarżący nadesłał odpis umowy zawartej z uczestnikiem postępowania, podnosząc iż umowa ta udzieli pełnej odpowiedzi na postawione przez organ pytania. Natomiast ubezpieczony nie odpowiedział na wezwanie organu z 9 maja 2014 r. Pismami z 9 lipca 2014 r. organ I instancji na podstawie art. 10 § 1 k.p.a. zawiadomił pełnomocnika skarżącego oraz uczestnika postępowania o zakończeniu postępowania, a także prawie do zapoznania się i wypowiedzenia odnośnie zebranego materiału dowodowego oraz zgłoszenia żądań. Dyrektor [...] OW NFZ decyzją z [...] sierpnia 2014 r. nr [...] stwierdził wydanie z naruszeniem prawa swojej decyzji ostatecznej nr [...] z [...] marca 2010 r. w związku z brakiem udziału strony w postępowaniu bez jej winy. Organ I instancji wyjaśnił, że nie uchylił decyzji z [...] marca 2010 r., bowiem zgodnie z art. 146 § 2 k.p.a. nie uchyla się decyzji, jeżeli w wyniku wznowienia postępowania mogłaby zapaść wyłącznie decyzja odpowiadająca w swej istocie decyzji dotychczasowej. Tymczasem, w ocenie Dyrektora [...] OW NFZ, treść spornej umowy i warunki jej wykonywania uzasadniają uznanie jej za umowę o świadczenie usług w rozumieniu art. 750 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz. U. z 2014 r., poz. 121 ze zm.; dalej k.c.), a to skutkuje obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego uczestnika postępowania w okresie realizacji umowy. Po rozpoznaniu odwołania skarżącego, powołaną na wstępie decyzją z [...] czerwca 2017 r. Prezes NFZ utrzymał w mocy rozstrzygnięcie organu I instancji z [...] sierpnia 2014 r. nr [...], wskazując, iż zostało ono wydane na skutek wznowienia postępowania administracyjnego zakończonego decyzją Dyrektora [...] OW NFZ z [...] marca 2010 r., stwierdzającą podleganie przez ubezpieczonego obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zatrudnienia na podstawie umowy o charakterze umowy o świadczenie usług, do której mają odpowiednie zastosowanie przepisy o zleceniu, zawartej ze skarżącym. W uzasadnieniu zaskarżonej w niniejszej sprawie decyzji organ odwoławczy wskazał na przepis art. 151 § 2 k.p.a., stanowiący, iż w przypadku gdy w wyniku wznowienia postępowania nie można uchylić decyzji na skutek okoliczności, o których mowa w art. 146, organ administracji publicznej ograniczy się do stwierdzenia wydania zaskarżonej decyzji z naruszeniem prawa oraz wskazania okoliczności, z powodu których nie może uchylić decyzji kwestionowanej w trybie wznowienia postępowania. Organ wydaje taką decyzję wtedy, gdy zaszły co prawda przesłanki wznowienia postępowania administracyjnego, lecz jednocześnie wystąpiły przesłanki negatywne określone w przepisie art. 146 k.p.a. Powołał się w tym zakresie na wyrok NSA z 12 kwietnia 2001 r., sygn. akt I SA 1289/99. Prezes NFZ podkreślił, że organ administracji publicznej rozpoznający sprawę po wznowieniu postępowania musi badać nie tylko, czy istniały przyczyny wznowienia podane w art. 145 § 1 k.p.a., lecz także, czy na przeszkodzie ewentualnemu rozstrzygnięciu sprawy co do istoty, nie stoją okoliczności, o których mowa w art. 146 k.p.a. Przepis ten zawiera dwie przesłanki negatywne (zawarte w § 1 i § 2 tego przepisu), uniemożliwiające dopuszczalność uchylenia decyzji administracyjnej w trybie wznowienia postępowania. Wystąpienie tych przesłanek nie ogranicza wprawdzie dopuszczalności samego wznowienia postępowania, natomiast ogranicza możliwość organu rozstrzygnięcia we wznowionym postępowaniu sprawy co do istoty. Przesłanka wynikająca z art. 146 § 2 k.p.a. zakłada, iż nie wszystkie wady postępowania administracyjnego mają znaczący wpływ na treść rozstrzygnięcia. Wyjawienie tych wad i ich usunięcie we wznowionym postępowaniu może prowadzić do wniosku, że pomimo usunięcia wad treść rozstrzygnięcia powinna pozostać niezmieniona, gdyż jest zgodna z prawem. W tym wypadku nie uchyla się więc zaskarżonej decyzji, jednak w uzasadnieniu decyzji wydanej w trybie art. 151 § 2 k.p.a. należy wykazać, jakiego naruszenia przepisów proceduralnych dopuścił się organ administracji publicznej w poprzednim postępowaniu, oraz że naruszenia te nie miały żadnego wpływu na treść podjętego w sprawie merytorycznego rozstrzygnięcia. W rozpoznawanej sprawie niespornym jest, że płatnik składek nie brał udziału w postępowaniu toczącym się w sprawie ustalenia obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego. W tej sytuacji organ I instancji słusznie przyjął, iż zaszły podstawy do wznowienia postępowania administracyjnego, o których mowa w przepisie art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a. i ponownej merytorycznej oceny sprawy. Kwestią sporną w niniejszej sprawie było ustalenie, czy zawarta przez strony umowa cywilnoprawna, nazwana "umową o dzieło", była nią faktycznie czy też stanowiła inną umowę o świadczenie usług, do której - zgodnie z przepisami k.c. - stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Z przekazanego przez ZUS protokołu kontroli z [...] kwietnia 2009 r. wynika, że płatnik składek nie zgłosił 78 osób do ubezpieczenia zdrowotnego i nie zadeklarował składek za te osoby, w tym za ubezpieczonego. Osoby te realizowały umowy zawarte z płatnikiem składek, których przedmiotem było świadczenie usług, do których zgodnie z k.c. mają zastosowanie przepisy dotyczące zlecenia. Przedmiot tych umów był określony jako opracowanie i wygłoszenie cyklu wykładów z danego języka obcego na podstawie materiałów własnych i dostarczonych przez płatnika składek. Przedmiotowe zajęcia z zakresu nauki języka obcego odbywały się w siedzibie płatnika składek, u przedsiębiorców prywatnych, w jednostkach państwowych oraz szkołach publicznych. Według płatnika składek, końcowym efektem wykonania umowy było przeprowadzenie kursu w rozumieniu liczby godzin, zrealizowanie całego materiału, przeprowadzenie egzaminu lub sprawdzianu oraz jeśli była taka potrzeba wystawienie zaświadczenia dla osób, które zaliczyły egzamin. Poprawność zrealizowanej umowy płatnik składek stwierdzał na podstawie zatwierdzonej przez klienta płatnika ewidencji odbytych godzin kursu. Uczestnik postępowania zawarł w dniu 27 sierpnia 2007 r. z płatnikiem składek umowę nazwaną "umowa o dzieło", której przedmiotem było nauczanie języka angielskiego uczestników kursu odbywającego się w placówce H. w [...] w okresie od 3 września 2007 r. do 8 października 2007 r. Zgodnie z § 5 ww. umowy, za każdą godzinę lekcyjną wykładów wykonawca otrzymał 25 zł. W dniu 24 września 2014 r. ubezpieczony stawił się w siedzibie organu I instancji i wyjaśnił, że przeprowadzane przez niego – jako lektora języka angielskiego – zajęcia odbywały się trzy razy w tygodniu w godzinach popołudniowo-wieczornych w siedzibie płatnika składek, który nadzorował metodycznie wykonywaną pracę, proponował podręczniki, ale lektor mógł prowadzić zajęcia według własnego uznania. Rozliczanie za wykonywaną pracę odbywało się pod koniec miesiąca. Uczestnik postępowania podpisywał rachunek i był rozliczany za przepracowane godziny według ustalonej stawki godzinowej. Prezes NFZ podkreślił, iż w przypadku każdej zawartej umowy decydująca jest jej treść, czyli zadania, jakie zatrudniana osoba ma do wykonania, istota obowiązków umownych, które na siebie zawierający umowę przyjmuje. Zatem nie nazwa umowy, lecz jej cel i przedmiot decydują o charakterze współpracy. Przytaczając szeroko orzecznictwo, organ odwoławczy uznał za prawidłowe stanowisko organu I instancji, w myśl którego czynności wykonywane przez uczestnika postępowania w ramach spornej umowy nie miały charakteru czynności przynoszących konkretny materialny rezultat, lecz w istocie były one realizowane w ramach umowy starannego działania, mającej charakter umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W ocenie organu odwoławczego, ewentualne powstałe materiały dydaktyczne w postaci np. skryptów, konspektów czy syllabusa, nie są samodzielnym, samoistnym czy zamierzonym rezultatem. Stanowiły one pomoc naukową, dydaktyczną mającą na celu prawidłowe zrealizowanie wykładu. Opracowane materiały, jakkolwiek urzeczywistnione, stanowiły jedynie środek przekazu pozwalający "lepiej", "efektywniej" urzeczywistnić cel zawartej umowy poprzez przeprowadzenie wykładu. Ponadto w przedmiotowej umowie jej rezultat nie został określony, a wykonywane przez ubezpieczonego czynności - w ramach realizacji umowy - polegały na nauczaniu języka angielskiego. Nie było więc przedmiotem badanej umowy stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci, w jakiej dotychczas nie istniało. Czynności wykonywane na rzecz płatnika składek były wyłącznie starannym działaniem wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanych umiejętności wykonywał zlecone obowiązki. Jeżeli zatem przedmiotem spornej umowy, było wykonanie określonych czynności, to stosuje się do nich przepisy art. 750 k.c. Powołując się na wyrok Sądu Najwyższego z 3 listopada 2000 r., sygn. akt IV CKN 152/00 (publ. OSNC 2001/4/63), w którym wskazano, iż jednym z kryteriów pozwalających na odróżnienie umowy o dzieło od umowy o świadczenie usług jest możliwość poddania umówionego rezultatu (dzieła) sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych, Prezes NFZ stwierdził, że w przypadku spornej umowy taka możliwość nie istnieje, ponieważ ww. czynności oraz powstałe w ich wyniku skutki nie mogą zostać poddane takiemu testowi. Zdaniem organu II instancji, umowy o przygotowanie i przeprowadzenie zajęć, szkoleń, wykładów nie stanowią umów o dzieło, ponieważ nie występuje żaden rezultat ucieleśniony w postaci znamionującej dzieło. Jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanej wiedzy, ma ją przekazać uczniom/kursantom. W przedmiotowej sprawie, czynnością początkową procesu dydaktycznego w którym uczestniczył ubezpieczony, w ramach umowy zawartej ze skarżącym, było przygotowanie materiałów na zajęcia, a końcową - przeprowadzenie tych zajęć. Niewątpliwie celem tej umowy było przekazanie wiedzy uczniom/kursantom i ich wyedukowanie, a wykłady i egzaminy stanowiły jedynie "środek do celu". Uczestnik postępowania jako wykładowca w rzeczywistości nie mógł podlegać odpowiedzialności za wady dzieła (art. 637 k.c. i nast.); zobowiązany był wykonać swoją pracę sumiennie, według swojej najlepszej wiedzy, ze starannością, jakiej wymaga zakres i charakter pracy wykładowcy. Tymczasem możliwość stosowania przepisów o odpowiedzialności za wady jest elementem konstytutywnym umowy o dzieło. Stosownie do treści art. 3531 k.c. strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Natomiast zgodnie z art. 58 k.c. czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek. Oznacza to, iż nazwanie umowy umową o dzieło nie przesądza o jej charakterze. W niniejszym przypadku organ nie zanegował zgodnego zamiaru stron podpisania umowy o dzieło, gdyż zgodny zamiar stron obejmował niezgłoszenie do ubezpieczenia zdrowotnego oraz nieopłacanie składek na ubezpieczenie zdrowotne. Organ odwoławczy nie zgodził się z zarzutem, że pominięte zostały wnioski dowodowe skarżącego, ponieważ pismem z 10 czerwca 2014 r. organ I instancji poinformował pełnomocnika skarżącego o etapach postępowania administracyjnego, przesyłając kopie wezwań do osobistego stawiennictwa osób, w tym ubezpieczonego. Odnosząc się do kwestii nieuznania adwokata M. D. za pełnomocnika płatnika składek, organ II instancji wskazał, iż pełnomocnictwo substytucyjne zostało zgłoszone do protokołu [...] sierpnia 2014 r., a nie – jak wskazuje adwokat M. D. – 14 sierpnia 2014 r. Organ I instancji zawiadomił adwokata A. D. o zakończeniu postępowania i wyznaczył 7-dniowy termin na zapoznanie się z aktami sprawy. Z tego też powodu organ przedłużył postępowanie. Dlatego niezasadny jest zarzut naruszenia art. 10 § 1 k.p.a. Nadto, mimo że adwokat M. D. zignorował prośbę o wcześniejszy kontakt w celu zapoznania się z aktami sprawy w siedzibie organu I instancji, akta zostały mu udostępnione; nie zgłaszał wówczas uwag co do ich kompletności. Organ II instancji wskazał, że wyżej wymieniony przeczy sobie, z jednej strony wytykając organowi przewlekłe i zarazem kosztowne prowadzenie postępowania, a z drugiej strony – pośpiech organu. Płatnik składek, nie zgadzając się z opisaną wyżej decyzją Prezesa NFZ, zaskarżył ją do WSA w Warszawie. Zaskarżonej decyzji zarzucił: A. naruszenie przepisu art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. w związku z art. 149 § 2 k.p.a. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na utrzymaniu w mocy zaskarżonej decyzji przez organ odwoławczy, mimo że zarówno organ I instancji, tj. Dyrektor [...] OW NFZ, jak i organ odwoławczy, tj. Prezes NFZ, wbrew dyspozycji przepisu art. 149 § 2 k.p.a. nie przeprowadzili postępowania co do istoty sprawy; B. naruszenie przepisu art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. w związku z art. 7, art. 77 § 1, art. 78 i art. 80 k.p.a. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na utrzymaniu w mocy zaskarżonej decyzji przez organ odwoławczy, mimo że organ I instancji pominął i nie rozpoznał wniosków dowodowych zawartych w podaniu o wznowienie postępowania oraz wniosków dowodowych zawartych w piśmie z 23 maja 2014 r. i przyjął a priori, bez zapoznania się z tymi dowodami, że są one nieprzydatne dla rozstrzygnięcia sprawy; C. naruszenie przepisu art. 136 k.p.a. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na nieprzeprowadzeniu uzupełniającego postępowania dowodowego przez organ odwoławczy, mimo stosownych wniosków złożonych przez pełnomocnika skarżącego w odwołaniu oraz w późniejszych pismach strony z 23 grudnia 2014 r. oraz z 21 stycznia 2015 r., tj. a) ponowienie wniosków dowodowych zawartych w pismach: - podanie o wznowienie postępowania z 15 lutego 2011 r., - pisma pełnomocnika skarżącego z 19 maja 2014 r., - pisma pełnomocnika skarżącego z 23 maja 2014 r. - w szczególności wniosku dowodowego o przesłuchanie w charakterze świadków: W. W., W. S., A. Z., M. R., R. B. i P. S., - pisma pełnomocnika skarżącego z 9 czerwca 2014 r., - pisma pełnomocnika skarżącego z 22 lipca 2014 r.; b) o przeprowadzenie rozprawy administracyjnej i wezwanie na rozprawę osób będących stronami we wszystkich analogicznych sprawach toczących się przez organem odwoławczym, a dotyczących decyzji Dyrektora [...] OW NFZ nr [...] do [...], c) o zwrócenie się do ZUS celem aktualizacji jego stanowiska w zakresie objęcia strony ubezpieczeniem zdrowotnym; D. naruszenie przepisu art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. w związku z art. 89 § 1 i 2 k.p.a. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na utrzymaniu w mocy zaskarżonej decyzji przez organ odwoławczy, mimo że organ I instancji pominął wniosek strony o przeprowadzenie rozprawy administracyjnej; E. naruszenie przepisów art. 32 k.p.a. i art. 64 § 2 k.p.a. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na błędnym przyjęciu przez organy I i II instancji, że czynności procesowe podjęte przez adwokata M. D. do 12 sierpnia 2014 r. są bezskuteczne w sytuacji gdy: - pierwsze pełnomocnictwo do reprezentacji przez tutejszym organem zostało złożone jeszcze przed wszczęciem postępowania i złożeniem wniosku o wznowienie postępowania - vide: załącznik do pisma o odmowie dopuszczenia do akt, - kolejne pełnomocnictwa do reprezentowania w sprawach wznowienia były składane w postępowaniu przed WSA oraz NSA, - następnie organ samodzielnie adresował do adwokata M. D. pisma merytoryczne uznając go za pełnomocnika (vide: np. pismo z 6 lipca 2014 r., 10 lipca 2014 r.), - jeżeli nawet organ uznawał, że adwokat M. D. nie był umocowany do reprezentacji skarżącego na etapie składania poszczególnych pism, to winien wezwać tego pełnomocnika do uzupełnienia braków poprzez przedłożenie dokumentu pełnomocnictwa lub ewentualnie wystosować do adwokata A. D. prośbę o potwierdzenie czynności adwokata M. D., - wnioski dowodowe zawarte w pismach złożonych przed 12 sierpnia 2014 r. zostały ponowione w późniejszych pismach z 23 grudnia 2014 r. oraz 21 stycznia 2015 r.; F. naruszenie przepisu art. 10 § 1 k.p.a. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na przeprowadzeniu przez organ odwoławczy postępowania administracyjnego z pominięciem strony oraz na zaniechaniu zawiadomienia strony o zakończeniu postępowania dowodowego przed wydaniem zaskarżonej decyzji, a tym samym pozbawienie strony możliwości wypowiedzenia się odnośnie zebranych materiałów oraz zgłoszenia nowych żądań przez stronę, w szczególności wniosków formalnych i dowodowych; G. krytyczne naruszenie przepisu art. 36 § 1 k.p.a. oraz 10 § 1 k.p.a. poprzez ich niezastosowanie i niezawiadomienie strony ani jej pełnomocnika ani razu w przeciągu 3 lat trwania postępowania o przedłużeniu postępowania i jego przyczynach, co w powiązaniu z naruszeniem, o którym mowa powyżej (zaniechanie zawiadomienia strony o zakończeniu postępowania) doprowadziło do zaskoczenia strony faktem wydania decyzji i uniemożliwiło końcowe zapoznanie się z aktami i złożenie finalnych wniosków dowodowych, jak również zaktualizowanie dowodów i stanowiska, które to po 3 latach znacznie ewoluowało; H. naruszenie przepisu art. 10 k.p.a. w związku z art. 79 § 1 i 2 k.p.a. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na utrzymaniu w mocy zaskarżonej decyzji przez organ odwoławczy, mimo że organ I instancji nie poinformował strony o terminach przesłuchania świadków (oraz stron) co pozbawiło stronę oraz pełnomocnika prawa do uczestnictwa w przesłuchaniach oraz uniemożliwiło zadawanie pytań oraz ustosunkowywanie się do wypowiedzi świadków; I. naruszenie przepisu art. 10 k.p.a. w związku z art. 75 oraz art. 79 § 1 i 2 k.p.a. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na utrzymaniu w mocy zaskarżonej decyzji przez organ odwoławczy, mimo że organ I instancji "przesłuchał" świadków w formie pisemnej, tj. poprzez wysłanie im listy pytań i umożliwienie udzielenie odpowiedzi pisemnych, co pozbawiło stronę prawa do zadawania pytań i ustosunkowywania się i składania wyjaśnień; J. naruszenie przepisu art. 10 k.p.a. w zw. z art. 75 § 1 oraz art. 123 § 1 k.p.a. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające zaniechaniu wydawania postanowień w przedmiocie odmowy przeprowadzenia dowodu, co doprowadziło do zaskoczenia strony faktem odmowy przeprowadzenia wszystkich zawnioskowanych dowodów (strona dowiedziała się o tym z uzasadnienia decyzji) i uniemożliwiło zaoferowanie innych dowodów w sprawie, K. naruszenie przepisu art. 14 k.p.a. poprzez rażące braki w dokumentacji niniejszej sprawy, w szczególności: - brak w aktach pism strony wysyłanych po dacie 23 maja 2014 r., tj. brak pism z 9 czerwca 2014 r., 22 lipca 2014 r., 5 sierpnia 2014 r. i 11 sierpnia 2014 r., - brak protokołów ze stawiennictwa pełnomocników skarżącego na czynność wysłuchania stron, tj. adwokata A. D. z [...] czerwca 2014 r. oraz aplikanta adwokackiego P. P. z [...] czerwca 2014 r., - brak kompletnej metryki oraz kompletnej numeracji akt; L. naruszenie przepisu art. 15 k.p.a. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na nieprzeprowadzeniu postępowania dowodowego przez organ odwoławczy, co pozbawiło skarżącego prawa do merytorycznego rozpoznania sprawy administracyjnej w postępowaniu dwuinstancyjnym; M. naruszenie przepisów art. 65 § 2 k.c., art. 632 k.c., art. 734 k.c. i art. 750 k.c. w związku z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na błędnym przyjęciu, że umowa łącząca uczestnika postępowania stanowi umowę o świadczenie usług, w sytuacji gdy prawidłowa wykładnia łączącej strony umowy wskazuje, iż była to umowa o dzieło. W oparciu o tak sformułowane zarzuty skarżący wniósł o uchylenie w całości zaskarżonej decyzji i poprzedzającej jej decyzji Dyrektora [...] OW NFZ nr [...] z [...] sierpnia 2014 r. oraz zasądzenie na jego rzecz od organu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Na podstawie art. 106 § 3 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2017 r., poz. 1369 ze zm.; dalej p.p.s.a.) skarżący wniósł o przeprowadzenie dowodu z dokumentów w postaci: - pisma pełnomocnika uczestnika postępowania z 23 maja 2014 r. wraz z załącznikami, - pisma z 9 czerwca 2014 r., - pisma pełnomocnika skarżącego z 22 lipca 2014 r., - pisma z 19 września 2014 r., - pisma pełnomocnika uczestnika postępowania, - pisma z 14 października 2014 r. - odpowiedź na pismo, - pisma z 23 grudnia 2014 r. - pismo po zapoznaniu się z treścią akt w Centrali NFZ, - pisma z 21 stycznia 2015 r. - wypowiedzenie się w sprawie zgromadzonego materiału, - pisma z 21 stycznia 2015 r. - pismo po zapoznaniu się z treścią akt w [...] Oddziale NFZ, - wszystkie ww. dokumenty na okoliczność ich treści, w szczególności na okoliczność wniosków dowodowych kierowanych przez skarżącego do organów I i II instancji zmierzających do ustalenia okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, tj. treści umowy łączącej skarżącego i ubezpieczonego oraz aktualnego stanowiska ZUS w tej kwestii, a także ewentualnie na okoliczność niekompletności akt postępowania. W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o oddalenie skargi, podtrzymując stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Uczestnik postępowania nie zajął stanowiska po wniesieniu skargi. Postanowieniem wydanym na rozprawie w dniu 15 lutego 2018 r. tut. Sąd oddalił zawarte w skardze wnioski dowodowe. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje: Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, bowiem zaskarżona decyzja oraz utrzymana nią w mocy decyzja Dyrektora [...] OW NFZ nie naruszają prawa. Wskazując na okoliczności, z powodu których brak było podstaw do uchylenia decyzji organu I instancji z [...] marca 2010 r. nr [...], organy obu instancji nie naruszyły przepisów art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach w zw. z art. 627 k.c. i art. 750 k.c. w zw. z art. 3531 k.c., ponieważ – w ocenie Sądu – prawidłowo przyjęły, że przepis art. 750 k.c. winien mieć zastosowanie do spornej umowy zawartej pomiędzy skarżącym a uczestnikiem postępowania. Jednocześnie Sąd nie dopatrzył się naruszenia przez organy NFZ ogólnych norm postępowania administracyjnego, w tym przepisów art. 10 k.p.a., a także art. 7 k.p.a. w zw. z art. 77 § 1 k.p.a. i art. 80 k.p.a., jak również art. 15 k.p.a. art. 107 § 3 k.p.a., w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Przechodząc do oceny zarzutów skargi, należy wskazać na wstępie, że obie decyzje wydane zostały na wskutek wcześniejszego wznowienia postępowania administracyjnego zakończonego decyzją organu I instancji z [...] marca 2010 r. nr [...] jako decyzji ostatecznej. Poza sporem w niniejszej sprawie jest bowiem ustalenie, iż skarżący jako płatnik składek nie brał udziału w postępowaniu toczącym się w sprawie ustalenia obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego ubezpieczonego z tytułu wykonywania przez niego pracy na rzecz skarżącego. Zatem istniały podstawy do wznowienia postępowania administracyjnego, o których mowa w przepisie art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a. Istota sporu w niniejszej sprawie sprowadza się do oceny, czy umowa cywilnoprawna, nazwana "umową o dzieło", zawarta przez skarżącego z uczestnikiem postępowania, stanowi umowę o dzieło (jak chciałby tego skarżący), czy też jest inną umową o świadczenie usług, do której - zgodnie z przepisami k.c. - stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (jak przyjęły organy NFZ). Biorąc pod uwagę uregulowania prawne mające zastosowanie w niniejszej sprawie Sąd uznał, że Prezes NFZ, wbrew zarzutom skargi, poczynił wyczerpujące ustalenia faktyczne i przeprowadził wnikliwą analizę stanu prawnego, dochodząc do prawidłowej konkluzji, że umowa zawarta pomiędzy skarżącym a uczestnikiem postępowania nie była umową o dzieło, lecz inną umową o świadczenie usług, do której - zgodnie z regulacjami zawartymi w k.c. - stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, którymi są m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami k.c., stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, lub osoby z nimi współpracujące. W związku z powyższym osoba spełniająca przesłanki do podlegania ubezpieczeniu społecznemu z tytułu umowy zlecenia podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu. Natomiast na podstawie art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Z kolei według art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2015 r., poz. 12 ze zm.; dalej s.u.s.), obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu, rentowym, chorobowemu i wypadkowemu podlegają osoby wykonujące pracę nakładczą oraz zleceniobiorcy od dnia oznaczonego w umowie jako dzień rozpoczęcia jej wykonywania do dnia rozwiązania lub wygaśnięcia tej umowy. W myśl art. 6 ust. 1 pkt 4 s.u.s., obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia. Zdaniem Sądu, nie budzi wątpliwości cywilnoprawny charakter spornej umowy; dlatego do jej oceny strony prawidłowo odwoływały się do unormowań zawartych w Kodeksie cywilnym. Stosownie do treści art. 627 k.c., przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Z kolei, jak stanowi art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. Według art. 734 § 1 k.c., przez umowę zlecenia przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Zgodnie z art. 738 § 1 k.c. przyjmujący zlecenie może powierzyć wykonanie zlecenia osobie trzeciej tylko wtedy, gdy to wynika z umowy lub ze zwyczaju albo gdy jest do tego zmuszony przez okoliczności. W wypadku takim obowiązany jest zawiadomić niezwłocznie dającego zlecenie o osobie i o miejscu zamieszkania swego zastępcy i w razie zawiadomienia odpowiedzialny jest tylko za brak należytej staranności w wyborze zastępcy. Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia, przeprowadził Sąd Najwyższy (dalej SN) w wyroku z 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12. W orzeczeniu tym SN wskazał, że umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 k.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 k.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wad (por. wyrok SN z 3 listopada 1999 r., sygn. akt IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny /w:/ E. Gniewek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, Warszawa 2006, s. 1039; podobnie A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, tom. 7, Wydawnictwo C.H. Beck, Warszawa 2004, s. 329-332; czy też J. Szczerski /w:/ Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, Warszawa 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski /w:/ K. Pietrzykowski (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, Wydawnictwo C.H. Beck, Warszawa 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 k.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 k.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 k.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie SN z 3 lipca 2012 r., sygn. akt II UK 60/12 - niepublikowane). Podobne stanowisko zajął także Sąd Apelacyjny w Gdańsku w wyroku z 28 lutego 2013 r., sygn. akt III AUa 1785/12 (LEX nr 1314708), w którym stwierdził, że określony rezultat umowy o dzieło powinien mieć indywidualny charakter i niezależny od działania wykonawcy byt, wiążący się z możliwością uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Dzieło musi przy tym, jak wskazał Sąd Apelacyjny, istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. W podobnym tonie wypowiedział się również Sąd Apelacyjny we Wrocławiu w wyroku z 19 lipca 2012 r., sygn. akt III AUa 612/12 (LEX nr 1217838,), wyjaśniając, iż na podstawie umowy o dzieło, w rozumieniu art. 627 k.c., przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania określonego dzieła. Efektem końcowym jest więc pewien rezultat w postaci materialnej lub niematerialnej. Dziełem jest stworzenie czegoś lub przetworzenie do postaci, w jakiej dotychczas nie istniało. W przedmiotowej sprawie wykonywane przez uczestnika postępowania czynności polegać miały na przygotowaniu i przeprowadzeniu zajęć z języka angielskiego (cyklu wykładów) w ramach kursu, który odbył się okresie od 3 września 2007 r. do 8 października 2007 r. w placówce H. w [...]. Sąd podzielił stanowisko Prezesa NFZ, że tak sformułowany w spornej umowie jej przedmiot, tj. "nauczanie języka angielskiego uczestników kursu" (vide § 1 umowy), "przygotowanie i odbycie przez Wykonawcę miesięcznego cyklu wykładów" (vide § 6 umowy), sugeruje staranne wykonanie określonych, powtarzalnych czynności, nie zaś osiągnięcie określonego rezultatu. W przypadku przeprowadzenia cyklu wykładów z języka obcego nie występuje żaden rezultat ucieleśniony w jakiejkolwiek postaci. Jest to wyłącznie staranne działanie wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanej wiedzy przekazuje ją uczestnikom kursu. Nauczanie w szkole czy w innej placówce zawsze posiada charakter pracy wychowawczo-pedagogicznej, której nie można wykonywać w ramach umowy o dzieło, gdyż nie prowadzi do dającego się sprecyzować dzieła. Nie można bowiem określić rezultatu w postaci nauczenia, jako konkretnego, ściśle określonego dzieła. Wypełnianie zadań w ramach przedmiotowej umowy, nazwanej "umową o dzieło", sprowadzało się do wykonywania przez lektora czynności z należytą starannością, nastawioną na przekazanie kursantom wiedzy; tak więc trudno mówić w tym przypadku o konkretnym, ściśle sprecyzowanym rezultacie. Sporna umowa nie poddaje się sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych, co dodatkowo świadczy o tym, iż organ prawidłowo nie zakwalifikował jej do umów rezultatu. Na tle sprawy dotyczącej cyklicznych zajęć dydaktycznych z języka obcego, a więc w zbliżonym stanie faktycznym, Sąd Apelacyjny w [...] w wyroku z [...] czerwca 2013 r., sygn. akt [...] uznał, że w przypadku przeprowadzenia cyklu zajęć dydaktycznych z języka obcego nie występuje żaden rezultat uwidoczniony w jakiejkolwiek postaci materialnej lub niematerialnej. Nie ma także podstaw do konstruowania ewentualnej odpowiedzialności za wady "dzieła". Wykładowca nie może bowiem zobowiązać się do tego, że jego uczeń z całą pewnością opanuje przekazywane zagadnienia na zakładanym poziomie, gdyż jest to kwestia indywidualnych zdolności, ambicji i wysiłku każdego słuchacza. Praca wykładowcy polega na starannym działaniu, aby stosownie do założeń programowych przekazać określony zasób wiedzy uczestnikom kursu, motywować ich do nauki, sprawdzać postępy itp. Poziom opanowania materiału i umiejętności uczestników kursów w żadnym razie nie stanowi rezultatu w znaczeniu art. 627 k.c. Nadto liczba wykonywanych godzin zajęć nadaje im charakter czynności powtarzalnych. Oczywistym jest przy tym, że na każdym kursie dobór teorii, metod edukacyjnych, sposobu prowadzenia konwersacji itp. jest zindywidualizowany przez wykładowcę, ale nie zmienia to typowej usługi edukacyjnej w umowę rezultatu. Wkład w postaci wysiłku intelektualnego, wymaganego przy każdej pracy umysłowej, jest elementem obowiązku starannego działania. Tym samym, w oparciu o zgromadzony materiał dowodowy, w szczególności badając treść spornej umowy, a także mając na względzie przepisy art. 627 - 646 k.c. oraz art. 734-750 k.c., należy stanąć na stanowisku, że Prezes NFZ prawidłowo zastosował do niej przepisy o umowie zlecenia. Przy tego rodzaju pracy trudno mówić, że polegała ona na "dostarczeniu określonych wyników swojej pracy w postaci dzieła" (w myśl przepisów o umowie o dzieło zawartych w k.c.), podczas gdy dzieło powinno mieć byt samoistny niezależny od działania wykonawcy i możliwość uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Jedną z cech charakteryzujących umowę o dzieło jest również odpowiedzialność za wadliwe wykonanie bądź niewykonanie zamówionego dzieła. W treści spornej umowy nie przewidziano konsekwencji za niewłaściwe bądź całkowite niewykonanie ich przedmiotu. Według Sądu, terminologia, jaką posługiwał się skarżący w spornej umowie, pozostaje bez znaczenia przy interpretowaniu i oznaczaniu faktycznego stosunku prawnego łączącego strony. Nazwa umowy nie przesądza bowiem o jej rodzaju. W tej sytuacji, gdy nazwa zawartego kontraktu nie odpowiada istocie umowy, należy badać samą treść umowy i sposób faktycznego jej wykonywania. W konsekwencji Sąd stanął na stanowisku, iż organy NFZ obu instancji zasadnie uznały, iż pomiędzy skarżącym i ubezpieczonym doszło do zawarcia umowy o świadczenie usług, do której należy zastosować odpowiednie przepisy dotyczące zlecenia. Zobowiązaniu uczestnika postępowania do wykonywania – z należytą starannością - powtarzalnych czynności, nie można przypisać cech (essentialia negotii) umowy o dzieło, o których mowa w art. 627 k.c. Ustosunkowując się do zarzutu naruszenia przepisu art. 10 k.p.a., Prezes NFZ słusznie zauważył, że zarówno ubezpieczony, jak i skarżący byli pisemnie informowani o przysługujących im, jako stronom postępowania wznowieniowego, prawach wynikających z przepisów k.p.a., w tym o prawie czynnego udziału w każdym stadium postępowania. Podkreślenia wymaga, iż naruszenie wyrażonej w art. 10 § 1 k.p.a. zasady ogólnej czynnego udziału strony w postępowaniu nie zawsze należy oceniać jako naruszenie przepisów postępowania, które ma istotny wpływ na wynik sprawy. Warunkiem koniecznym uchylenia decyzji z powodu naruszenia przepisów postępowania, innych niż dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego jest wykazanie, że podnoszone naruszenie mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a.). Formułując zarzut naruszenia art. 10 § 1 k.p.a. powinno się więc wykazać, że niezawiadomienie strony, przed wydaniem decyzji, o możliwości wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów uniemożliwiło jej dokonanie konkretnej czynności procesowej. Takie stanowisko zajął NSA w wyroku z 18 maja 2006 r., sygn. akt II OSK 831/05 (ONSAiWSA 2006, nr 6, poz. 157 z glosą aprobującą W. Tarasa OSP z 2007, z.3, poz. 26), uznając, iż nie każde naruszenie przepisów postępowania prowadzi do uchylenia decyzji administracyjnej poddanej kontroli sądu, a tylko takie, które realnie mogło mieć wpływ na wynik sprawy. W ocenie Sądu taka sytuacja w rozpoznawanej sprawie nie miała miejsca bowiem skarżący nie został pozbawiony czynnego udziału w postępowaniu, jak również miał możliwość składania wniosków dowodowych. Natomiast okoliczność, że te wnioski nie zostały przez organ uwzględnione nie świadczy o naruszeniu art. 10 k.p.a. Jeśli zaś chodzi o przedstawione w toku postępowania kopie dokumentów, w tym m.in. prawomocnych decyzji Dyrektora [...] OW NFZ, które - zdaniem skarżącego - miały w analogicznych sprawach potwierdzać, że dane osoby nie podlegają obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu wykonywania umowy na rzecz płatnika składek, to Prezes NFZ trafnie wskazał, że każda sprawa administracyjna ma charakter indywidualny, co oznacza, iż organ administracji publicznej, dokonując stosownej zindywidualizowanej oceny charakteru spornej umowy, kieruje się przy tym zasadą praworządności i legalności. Zgodzić się należy jednocześnie z organem odwoławczym, że podstawą jego działania nie mogą być rozstrzygnięcia podjęte w innych sprawach dotyczących innych podmiotów. W konsekwencji Sąd uznał, że organy obu instancji wyczerpująco zbadały wszystkie istotne okoliczności faktyczne związane z niniejszą sprawą oraz przeprowadziły dowody służące ustaleniu stanu faktycznego zgodnie z zasadami prawdy obiektywnej (art. 7 i art. 77 k.p.a.), a swoje stanowisko szczegółowo uzasadniły, stosownie do treści art. 107 § 3 k.p.a. W następstwie prawidłowo ustalonego stanu faktycznego, a także wszechstronnie przeprowadzonej analizy argumentacji podniesionej przez stronę skarżącą, organy NFZ wydając obie decyzje administracyjne, prawidłowo zastosowały odpowiednie przepisy prawa materialnego. Skoro po przeprowadzeniu wznowionego postępowania w sprawie zakończonej ostateczną decyzją Dyrektora [...] OW NFZ organ ten potwierdził, iż skarżący bez własnej winy nie brał udziału w postępowaniu przed wydaniem tej decyzji, a jednocześnie uznał za prawidłowe merytoryczne rozstrzygnięcie sprawy w 2010 r., to zasadnie organ I instancji (a następnie organ odwoławczy) przyjął, że wydanie decyzji z [...] marca 2010 r. nastąpiło z naruszeniem prawa. W konsekwencji organ zasadnie oparł rozstrzygnięcie na art. 151 § 2 k.p.a. w zw. z art. 145 § 1 pkt 4 i art. 146 § 2 k.p.a., akcentując, iż takie rozwiązanie wchodzi w grę jedynie po wznowieniu postępowania i może być wyłącznie wynikiem ponownego merytorycznego rozpoznania sprawy (por. m.in. wyrok NSA z 24 lutego 1999 r., sygn. akt I SA/GD 1478/97, Legalis). Oddalając na rozprawie w dniu 15 lutego 2018 r. wnioski dowodowe skarżącego, Sąd działał na podstawie art. 106 § 3 p.p.s.a., zgodnie z którym sąd administracyjny może z urzędu lub na wniosek stron przeprowadzić dowody uzupełniające z dokumentów, jeżeli jest to niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości i nie spowoduje nadmiernego przedłużenia postępowania w sprawie. Podkreślić należy, iż postępowanie dowodowe przed sądem administracyjnym i w konsekwencji dokonywanie przez ten sąd ustaleń faktycznych jest dopuszczalne w zakresie uzasadnionym celami postępowania administracyjnego i powinno umożliwiać sądowi dokonywanie ustaleń, które będą stanowiły podstawę oceny zgodności z prawem zaskarżonej decyzji. Oznacza to, że sąd administracyjny w istocie nie może dokonywać ustaleń, które mogłyby służyć merytorycznemu rozstrzygnięciu sprawy załatwionej zaskarżoną decyzją. Jeżeli zachodzi potrzeba dokonania ustaleń, które mają służyć merytorycznemu rozstrzygnięciu, sąd powinien uchylić zaskarżoną decyzję i wskazać organowi zakres postępowania dowodowego, które organ ten powinien uzupełnić (tak również: B. Dauter /w:/ B. Dauter, B. Gruszczyński, A. Kabat, M. Niezgódka-Medek, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Zakamycze, 2005, s. 257 i powołany tam wyrok NSA z 7 lutego 2001 r., sygn. akt V SA 671/00). Przeprowadzenie dowodu z dokumentu jest niezbędne, jeżeli bez tego dokumentu nie jest możliwe rozstrzygnięcie istniejących w sprawie wątpliwości. Jednocześnie należy mieć na uwadze, iż nie może prowadzić to do merytorycznego rozpoznania sprawy, bowiem rolą sądu jest ocena zgodności z prawem zaskarżonego aktu. W niniejszej sprawie Sąd uznał, że uwzględnienie wniosków dowodowych skarżącego nie było niezbędne dla końcowego rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, albowiem dotychczas zgromadzony materiał dowodowy stwarzał Sądowi możliwość dokonania pełnej oceny legalności zaskarżonej decyzji Prezesa NFZ. Biorąc powyższe pod uwagę, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło