II SA/Sz 301/18

WyrokWSA w Szczecinie2018-05-09

Skład orzekający: Patrycja Joanna Suwaj, Barbara Gebel, Danuta Strzelecka-Kuligowska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy usunięcie przez policjanta dokumentów z komputera służbowego oraz zapoznanie się z danymi na komputerze innego funkcjonariusza stanowi przewinienie dyscyplinarne w rozumieniu art. 132 ust. 3 pkt 3 ustawy o Policji, jeśli nie wskazano konkretnych przepisów prawa lub rozkazów, z których wynikają obowiązki lub uprawnienia policjanta w tym zakresie?
Ratio decidendi
Orzeczenia dyscyplinarne organów Policji zostały wydane z naruszeniem prawa materialnego, tj. art. 132 ust. 3 pkt 3 ustawy o Policji. Sąd uznał, że kwalifikacja czynów policjanta jako naruszenia dyscypliny służbowej była niewystarczająca, ponieważ organy nie wskazały konkretnych przepisów prawa lub rozkazów przełożonych, z których wynikałyby obowiązki lub uprawnienia policjanta w zakresie korzystania ze sprzętu biurowego i prowadzenia dokumentacji. Brak takiego wskazania uniemożliwia prawidłową ocenę zasadności odpowiedzialności dyscyplinarnej.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła nałożenia kary nagany na nadkomisarza T. W. za usunięcie danych z komputera służbowego oraz zapoznanie się z danymi na komputerze innego funkcjonariusza. Policjant twierdził, że usunął dane prywatne i służbowe w celu ich zabezpieczenia, a dostęp do komputera kolegi był spowodowany podejrzeniem kradzieży jego danych. Organy Policji uznały jego działania za naruszenie dyscypliny służbowej. Policjant wniósł skargę do WSA, zarzucając naruszenie procedury i błędne ustalenia faktyczne.
Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie uchylił zaskarżone orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w S. oraz poprzedzające je orzeczenie Komendanta Powiatowego Policji w D.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Patrycja Joanna Suwaj, Sędziowie Sędzia WSA Barbara Gebel (spr.), Sędzia NSA Danuta Strzelecka-Kuligowska, Protokolant starszy sekretarz sądowy Anita Jałoszyńska, po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 9 maja 2018 r. sprawy ze skargi T. W. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w S. z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie wymierzenia kary dyscyplinarnej nagany uchyla zaskarżone orzeczenie oraz poprzedzające je orzeczenie nr [....] Komendanta Powiatowego Policji w D. z dnia [...] r. Orzeczeniem nr [...] z dnia [...] r. Komendant Powiatowy Policji w D. , działając na podstawie art. 133 ust. 1, art. 135j ust. 1 pkt 4 oraz art. 134 pkt 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2017, r. poz. 2067 ze zm.), po przeprowadzeniu postępowania dyscyplinarnego przeciwko nadkomisarzowi T. W. [...] w D. , uznał obwinionego winnym naruszenia dyscypliny służbowej i wymierzył mu karę nagany. T. W. został obwiniony o to, że; 1. [...]; 2. [...]. Z uzasadnienia orzeczenia wynika, że postępowanie dyscyplinarne zostało wszczęte w dniu [...] r. W jego trakcie ustalono, że w dniu [...]. [...]. W związku z nagannym zachowaniem obwinionego podinsp. Ł. C. przeprowadził z nim rozmowę instruktażową wskazując na uchybienia w jego postępowaniu. W dniu [...] r. obwiniony rozpoczął zwolnienie lekarskie, zgodnie z zapowiedzią. Tego samego dnia zwolnienie lekarskie przedłożył także T. S.. Sytuacja ta spowodowała utrudnienia w służbie i konieczność wyznaczenia zastępstw. W tej sytuacji Komendant Powiatowy Policji w D. odwołał powierzenie obowiązków [...] obwinionemu, obowiązki te powierzając asp. szt. G. S., który otrzymał polecenie przeniesienia się do pokoju zajmowanego dotychczas przez obwinionego. G. S. skontaktował się z obwinionym prosząc o przekazanie pomieszczenia służbowego i komputera. W dniu [...] r., w godzinach porannych, T. W. przyszedł do KPP w D. i w pokoju, który dotychczas zajmował, spotkał go asp. szt. G. S., którego poinformował, że usunął z biurka swoje rzeczy, a obecnie zgrywa swoje zdjęcia z komputera. G. S. widział, że komputer był włączony i faktycznie trwał proces zrzucania plików. Tego samego dnia po południu obwiniony poinformował G. S., że może już swobodnie korzystać z pomieszczenia i komputera. W dniu następnym G. S. stwierdził, że na komputerze nie ma żadnych plików, zostały wykasowane, o czym powiadomił podinsp. Ł. C., który polecił odzyskać pliki. W tym samym dniu informatyk KPP wymontował z przedmiotowego komputera dysk twardy i w swoim pomieszczeniu podjął próbę odzyskania usuniętych danych. Próba ta zakończyła się powodzeniem, dane zostały przegrane na komputer [...] KPP D. . W dniu [...] r. ok. godz. [...] do sekretariatu [...] KKP przyszedł T. W.. Wkrótce potem G. S. udał się na odprawę do Komendanta Powiatowego Policji, a obwiniony pozostał w sekretariacie Wydziału razem z sekretarką, która w czasie jego pobytu dwukrotnie opuściła to pomieszczenie, wykonując swoje czynności służbowe. W dniu [...] r. T. W. złożył w Komendzie Powiatowej Policji w D. zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa polegającego na włamaniu się do jego komputera służbowego w okresie od [...] r. do [...] r. i kradzieży rożnego rodzaju dokumentów służbowych i prywatnych. Z przesłuchania przeprowadzonego w toku tego postępowania wynika, że obwiniony na dzień [...] r. miał zaplanowaną wizytę lekarską. Tydzień wcześniej przed planowaną wizytą wykasował ze swojego komputera służbowego wszystkie dokumenty z tego względu, że znajdowały się tam też dokumenty prywatne, w tym zdjęcia. W dniu [...] r., po powrocie ze zwolnienia lekarskiego dowiedział się, że informatyk KPP odzyskiwał dane z jego komputera bez jego wiedzy, a dane te posiada G. S.. Ponieważ udał się on na odprawę do Komendanta i pozostawił go w pomieszczeniu, obwiniony przejrzał włączony komputer i znalazł pliki i foldery, które wcześniej skasował. Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa złożone przez obwinionego nie spowodowało wszczęcia postępowania karnego, wydano postanowienie o odmowie wszczęcia postępowania z powodu braku znamion czynu zabronionego. Obwiniony zapoznając się z informacjami znajdującymi się na komputerze G. S., nie będąc do tego uprawniony, naruszył dyscyplinę służbową. Bezprawnie usunął też w dniu [...] r. pliki z użytkowanego przez niego komputera służbowego, co znacznie utrudniło realizację zadań służbowych przez funkcjonariuszy [...]. Dokumenty te nie stanowiły własności obwinionego, a Policji. W toku postępowania dyscyplinarnego obwiniony nie korzystał z przysługujących mu uprawnień, nie złożył wyjaśnień i nie zapoznał się z aktami sprawy. W dniu [...] r. wystosowano wezwanie do osobistego stawiennictwa obwinionego (w dniu [...] r.), które obwiniony odebrał w dniu [...] r. Obwiniony nie stawił się w wyznaczonym terminie. W dniu [...] r. nadał w urzędzie pocztowym pismo informujące, że nie mógł się stawić ponieważ przebywa na zwolnieniu lekarskim i ma zaplanowaną wizytę u lekarza. W toku postępowania uzyskano zgodę lekarza obwinionego na jego udział w czynnościach dowodowych. Ponieważ zebrany w sprawie materiał dowodowy potwierdzał zaistnienie przewinień dyscyplinarnych oraz winę funkcjonariusza, wymierzenie kary nagany było uzasadnione. W odwołaniu od tego orzeczenia obwiniony wniósł o jego uchylenie i umorzenie postępowania dyscyplinarnego. Zarzucił, że organ I instancji nie umożliwił mu wzięcia udziału w postępowaniu, co doprowadziło do tego, że wysłuchana została tylko jedna strona. Wskazał, że w uzasadnieniu orzeczenia znajduje się wiele przekłamań i nieprawdziwych informacji. Np. nie jest prawdą, że w dniu [...] r. kwestionował decyzję Komendanta Powiatowego Policji w D. Nigdy też nie odbyła się rozmowa instruktażowa, bo gdyby taka się odbyła, musiałaby zostać sporządzona z niej notatka służbowa, a taka nie istnieje. Nie jest także prawdą, że G. S. kontaktował się z nim w celu przekazania pomieszczenia służbowego i komputera, takiego telefonu nigdy nie było. Odwołujący się wskazał, że w dniu [...] r. uzyskał informacje o włamaniu się do jego komputera służbowego i kradzieży danych teleinformatycznych w nim zawartych. Przyznał, że sprawdził zawartość komputera G. S., ale tylko dlatego, że G. S. i jego zastępca poinformowali go w tym dniu, że nie posiadają żadnych informacji odzyskanych z jego komputera, w tym danych o charakterze prywatnym. G. S. dane te jednak posiadał, o czym odwołujący się dowiedział się w dniu [...] r. oczekując w jego gabinecie na zakończenie odprawy. Na ekranie komputera G. S. widniał folder o nazwie "[...]" którego wcześniej nie było. Odwołujący się przyznał, że sprawdził ten folder, ale tylko dlatego, żeby upewnić się czy nie ma w nim jego prywatnych danych. Okazało się, że dane te zostały bezprawnie odzyskane i skopiowane. Były tam dane umożliwiające dostęp do jego kont bankowych, włącznie z loginami i hasłami, prywatne zdjęcia, dane adresowe członków Koła Łowieckiego z D. i inne. Dlatego obwiniony złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, które nie zostało zakończone, bowiem Sąd Rejonowy w D. postanowieniem z dnia [...] r. sygn. akt [...] uchylił postanowienie prokuratora i polecił wszczęcie śledztwa w tej sprawie. Jeżeli tego postanowienia brakuje w aktach postępowania dyscyplinarnego, świadczy to o nierzetelnym prowadzeniu tego postępowania. Co do drugiego z zarzutów obwiniony wskazał, że nie jest prawdą by w dniu [...] r. usunął jakiekolwiek dane z komputera służbowego. Dane te zostały usunięte w dniu [...] r. kiedy obwiniony pełnił funkcję [...] i pełnił dyżur kierowniczy w godzinach od 6:00 do 14:00, po to, aby dane te nie znalazły się w niepowołanych rękach. Podobnie uczynił poprzedni [...] podinsp. D. K., a obwiniony nie zwracał się do niego o udostępnienie kopii tych dokumentów stwierdzając, że nie będą one potrzebne w dalszej służbie. Również obwiniony usunął swoje dane, uznając takie działanie za normalne. Obwiniony zauważył, że G. S. objął obowiązki [...] KPP w D. w dniu [...] r., a więc trzy dni po usunięciu danych z komputera służbowego obwinionego. Nie mógł więc po objęciu tego stanowiska zwrócić się do obwinionego o udostępnienie mu pomieszczenia służbowego, komputera i zawartym w nim danych, bo dane te zostały już usunięte. Ponadto informatyk odzyskując dane z komputera powinien był być w stanie ustalić datę ich usunięcia. Rzecznik dyscyplinarny nie ustalił jednak kiedy dane usunięto. Odwołujący się podniósł, że został pozbawiony prawa do brania udziału w postępowaniu dyscyplinarnym, w tym prawa do złożenia wyjaśnień i zapoznania się z aktami sprawy przed wydaniem orzeczenia. Rzecznik dyscyplinarny wezwał na ostatni dzień zwolnienia kiedy miał on zaplanowaną wizytę lekarską. Pismo odwołującego się zawierające wyjaśnienie niestawiennictwa nie zostało uwzględnione. W ocenie strony, było to celowe działanie rzecznika dyscyplinarnego mające na celu pozbawienie go uprawnień o jakich mowa w art. 135f ust. 1 ustawy o Policji. Naruszyło to też art. 135i ust. 7 ustawy o Policji, zgodnie z którym postanowienie o zakończeniu czynności dowodowych wydaje się po zapoznaniu się obwinionego z aktami postępowania dyscyplinarnego. W przedmiotowym postępowaniu obwinionego pozbawiono prawa do złożenia wyjaśnień i zapoznania się z aktami postępowania przed wydaniem orzeczenia. Prowadzący postępowanie powinien powtórnie wezwać obwinionego celem wykonania czynności przewidzianych przepisami prawa, czego nie uczynił. Oparł się na zeznaniach jednej strony, pominął udział obwinionego. Komendant Wojewódzki Policji orzeczeniem nr [...] z dnia [...] r. utrzymał w mocy orzeczenie wydane w I instancji. W obszernym uzasadnieniu orzeczenia szczegółowo opisał okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego i treść odwołania. W ocenie organu odwoławczego, nie budzi wątpliwości, że obwiniony usunął z przydzielonego mu komputera służbowego wszystkie pliki, o czym świadczą zeznania świadków, a także informacje zamieszczone przez obwinionego w zawiadomieniu o popełnieniu przestępstwa. Przegląd danych odzyskanych z komputera służbowego obwinionego, powielonych na płytach DVD dołączonych do akt postępowania, a także analiza protokołu oględzin tych płyt daje podstawę do twierdzenia, że obwiniony usunął ze służbowego komputera nie tylko dokumenty prywatne, ale również te związane ze służbą m. in. zapisy z odpraw służbowych, grafiki służb, pisma do rożnych instytucji i wydziałów Komendy Wojewódzkiej Policji, prezentacje multimedialne, dokumentację związaną ze szkoleniami, dokumentację dotyczącą postępowań dyscyplinarnych i skargowych, plany priorytetowe dzielnicowych KKP w D. , KP w Z., KP w K. i KP w C., plany działań priorytetowych, wnioski o wymianę/przydział broni dla policjantów, analizy stanu bezpieczeństwa i porządku publicznego, prezentacje dotyczące bezpieczeństwa zachowania nad wodą, dane dotyczące zlotu motocyklowego, ceduły patrolowe, formularze sił skierowanych do służby, informacje dotyczące szkoleń strzeleckich, informacje dotyczące deportacji, analizy, decyzje czy zestawienia dotyczące masowych imprez, sytuacji kryzysowych, obrony, PDOZ, SWD, sztabu, planów pościgowych, opisy stanowisk, zestawienia statystyczne i mierniki za lata [...], wnioski o stopnie, plany dyslokacji, konspekty itp. Analiza odzyskanych dokumentów, w szczególności dat ich wytworzenia nie pozwala na przyjęcie, że są to dokumenty "stare". Były one wytwarzane na bieżąco bądź uzupełniane w trakcie służby. Dokumenty te mogły być wykorzystane także w przyszłości, np. grafiki, plany, analizy, zestawienia są dokumentami które powiela się dokonując ich korekt. Wytworzenie takich dokumentów w formie elektronicznej wymaga nakładu pracy i czasu. Zatem brak takich druków, pism, tabel, analiz, zestawień, które mogą służyć za wzór, wpływa na tok służby utrudniając ją. Wymaga odszukania papierowych dokumentów, zebrania odpowiednich danych i wytworzenia od początku dokumentacji w wersji elektronicznej. W ocenie wyższego przełożonego dyscyplinarnego, ocena przydatności bądź nie takich dokumentów powinna podlegać weryfikacji przez osobę, która zajęła stanowisko po obwinionym, z uwagi na konieczność zachowania ciągłości służby. Podniesiona przez obwinionego okoliczność, że jego poprzednik także usunął wytworzoną przez siebie dokumentację nie ma znaczenia dla oceny zachowań policjanta. Nie sposób bowiem uznać za właściwe postępowanie funkcjonariusza, który bez konsultacji z przełożonymi bądź swoim następcą, usuwa wytworzoną przez siebie podczas służby dokumentację. Takie postępowanie oznacza wyrządzenie szkody służbie, zaburza jej przebieg i utrudnia terminową realizację zadań. Ponadto, jak wskazał organ I instancji dokumentacja wytworzona podczas służby nie stanowi własności policjanta, który ją wytworzył, powinien on liczyć się ze zdaniem "pracodawcy" i uzyskać zgodę na jej zniszczenie bądź usunięcie jej wersji elektronicznej. T. W. nawet jeśli uważał, że dane te nie będą pomocne jego następcy i nikt nie zwracał się do niego o ich uzyskanie, nie mógł i nie powinien był ich usuwać. Twierdzenie obwinionego, że "wyczyścił" komputer wiedząc niejako z góry, że najprawdopodobniej uzyska zaświadczenie lekarskie o niezdolności do służby z powodu choroby, jest nielogiczne i wiąże się z naruszeniem prawa. Decyzja o zdolności do służby należy bowiem do lekarza, który podejmuje ją po zbadaniu pacjenta, policjant sam nie posiada kompetencji do takiej oceny. Twierdzenie obwinionego, że wiedział, iż prawdopodobnie w dłuższym okresie czasu nie będzie w stanie podjąć służby z powodu choroby sugeruje, że mógł on wprowadzić w błąd lekarza co do objawów choroby, bądź obiecać lub wręczyć lekarzowi korzyści za wystawienie odpowiedniego zwolnienia lekarskiego, albo pełnić służbę w stanie co najmniej ją utrudniającą z powodu choroby. Każde z tych zachowań jest co najmniej nieetyczne w obliczu tego, że każdy policjant powinien przestrzegać prawa i zasad etyki. W ocenie wyższego przełożonego dyscyplinarnego, nie sposób dać wiarę twierdzeniom obwinionego, że dane z komputera zostały przez niego usunięte w sposób zaplanowany w dniu [...] r., przed jego wizytą u lekarza i zwolnieniem lekarskim. Obwiniony celowo usunął dane z komputera przydzielonego mu do zadań służbowych, aby utrudnić pracę osobie, która została powołana na stanowisko [...] KPP w D. , którego to stanowiska nie chciał objąć obwiniony z uwagi na niewłaściwy dobór jego zastępcy. O tym, że dane usunięte przez obwinionego były przydatne świadczy to, że dane te były na bieżąco uzupełniane przez obwinionego przed ich skasowaniem. Poza tym nielogiczne wydaje się, aby obwiniony dane związane ze służbą usunął w dniu [...] r., a dopiero w dniu [...] r. usunął dane prywatne (zrzucanie zdjęć). Podnoszone przez obwinionego zarzuty co do braku zbadania bilingów na okoliczność tego, czy asp. szt. G. S. kontaktował się z obwinionym w sprawie przekazania mu pomieszczenia służbowego i komputera, nie mają istotnego znaczenia. Zarzut stawiany obwinionemu polega na usunięciu przez niego danych teleinformatycznych z komputera i nawet gdyby rzeczywiście nie doszło do kontaktu w kwestii przekazania pomieszczenia służbowego i komputera, obwiniony powinien podjąć działania w celu uzgodnień z przełożonymi co zrobić z danymi. Przeprowadzone postępowanie potwierdziło, że obwiniony przekroczył uprawnienia, poprzez usunięcie z przydzielonego mu do pracy komputera wytworzonych przez niego podczas służby dokumentów, czym utrudnił prawidłowe i sprawne funkcjonowanie [...] KPP w D. . Dane te stanowiły własność Policji, a komputer służbowy miał ułatwiać realizację zadań służbowych, a nie służyć do celów prywatnych. Każdy sprzęt informatyczny w Policji jest odpowiednio konfigurowany pod kątem zabezpieczenia zapisanych w nim informacji przed osobami nieuprawnionymi, osobą taką nie jest informatyk zatrudniony w jednostce Policji, czy przełożeni funkcjonariusza. Obwiniony umieszczając w służbowym sprzęcie prywatne dane mógł i powinien liczyć się z możliwością zapoznania się z nimi przez przełożonych. Komputer służbowy jest własnością pracodawcy, ma on prawo w każdej chwili żądać wydania sprzętu i udostępnienia treści zawartych w nim danych choćby w celu ustalenia, w jaki sposób komputer jest używany. Jest to szczególnie istotne w razie zdarzeń nagłych, jak nagłe zachorowanie policjanta, wyjazd zagraniczny itp. W celu realizacji bieżących zadań służbowych dostęp do dokumentów wytworzonych przez takiego policjanta, także w formie elektronicznej, może okazać się niezbędny. Przeprowadzone postępowanie potwierdziło też, że obwiniony w dniu [...] r. przebywał w sekretariacie [...] i podczas nieobecności sekretarki zapoznał się bez zezwolenia z danymi zapisanymi w komputerze przydzielonym innemu policjantowi, wszedł też do zajmowanego przez niego pomieszczenia. Wymierzona obwinionemu kara dyscyplinarna jest adekwatna do wagi stawianych mu zarzutów. W realiach niniejszej sprawy brak było podstaw do umorzenia postępowania dyscyplinarnego. Odnosząc się do zarzutu uniemożliwienia udziału w postępowaniu dyscyplinarnym organ odwoławczy wskazał, że udział obwinionego w tym postępowaniu jest jego prawem, nie obowiązkiem. Jeżeli obwiniony chce w takim postępowaniu uczestniczyć, w jego interesie jest podjęcie działań, które mu to umożliwią. W ocenie organu odwoławczego, przełożony dyscyplinarny umożliwił obwinionemu udział w tym postępowaniu. Świadczy o tym uzyskanie zgody lekarza leczącego na udział strony w postępowaniu, czy wezwanie go do złożenia wyjaśnień i zapoznania się z materiałem dowodowym. Obwiniony z możliwości brania udziału w postępowaniu nie skorzystał. Natomiast w dniu [...] r., po upływie wyznaczonego mu terminu, poinformował o braku możliwości uczestniczenia w czynności. Oznacza to, zdaniem organu, że obwinionemu nie zależało na udziale w postępowaniu, a na uniemożliwieniu jego zakończenia. Zawiadomienie o zaplanowanej na dzień [...] r. czynności, obwiniony odebrał w dniu [...] r., mógł więc skontaktować się z rzecznikiem dyscyplinarnym w celu przełożenia tej czynności na inny dzień, czego nie uczynił. Nie sposób uznać, że brak udziału obwinionego w postępowaniu dyscyplinarnym spowodowany został niewłaściwym działaniem organu. Nie stawienie się w wyznaczonym terminie należało potraktować jako odmowę uczestniczenia w takiej czynności. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie na to orzeczenie T. W. wniósł o jego uchylenie oraz o uchylenie orzeczenia dyscyplinarnego wydanego w I instancji. Zarzucił przeprowadzenie postępowania dyscyplinarnego z naruszeniem jego prawa do brania udziału w tym postępowaniu, co naruszyło art. 135i ust. 7 ustawy o Policji, a także naruszenie art. 7 i 77 § 1 K.p.a. W uzasadnieniu skargi T. W. podniósł, że w trakcie postępowania zostało popełnionych wiele błędów, w tym doszło do naruszenia art. 135f ust. 1 pkt 1-3 ustawy o Policji. W treści zaskarżonego orzeczenia zawarto informacje nie mające odzwierciedlenia w rzeczywistości. Zdaniem skarżącego, rzecznik dyscyplinarny celowo pozbawił go możliwości udziału w postępowaniu dyscyplinarnym, w całości opierając się na informacjach pochodzących od drugiej strony tego postępowania, co uniemożliwiło rzetelne zbadanie okoliczności sprawy. Skarżący wskazał, że nieprawdą jest, by w dniu [...] r. kwestionował decyzję Komendanta Powiatowego Policji w D. . Jedyne słowa jakie wtedy wypowiedział to "[...]". Nie było też żadnej rozmowy instruktażowej o której mowa w uzasadnieniu orzeczenia. Nie jest też prawdą by G. S. telefonował do skarżącego w celu przekazania mu pomieszczenia służbowego i komputera. Skarżący przyznał, że rzeczywiście w dniu [...] r. uzyskał wiedzę dotyczącą włamania się do jego komputera służbowego i kradzieży danych informatycznych w nim zawartych. Sprawdził w tym dniu zawartość komputera G. S. dlatego, że wcześniej policjant ten poinformował go w tym dniu, że nie posiada żadnych danych odzyskanych z jego komputera służbowego. G. S. pozostawił skarżącego w swoim pokoju służbowym z włączonym komputerem, sam udając się na odprawę. Skarżący zauważył na ekranie komputera folder "[...]" który otworzył i w ten sposób dowiedział się, że dane usunięte wcześniej przez niego ze służbowego komputera zostały odzyskane. Były to także prywatne dane skarżącego, hasła i loginy do kont bankowych, prywatne zdjęcia itp. Żadnych innych plików skarżący nie przeglądał. Co do drugiego z postawionych zarzutów skarżący stwierdził, że w dniu [...] r. nie usuwał żadnych danych ze służbowego komputera. Dane te usunął w dniu [...] r., w czasie gdy pełnił obowiązki [...] i pełnił dyżur kierowniczy w jednostce. Uczynił tak, żeby nie znalazły się w niepowołanych rękach. Ponadto, pełniący wówczas obowiązki jego zastępcy asp. szt. M. S., zajmujący sąsiedni pokój, o dane te się nie zwracał. W KPP w D. nie wypracowano żadnych procedur, co robić z danymi zawartymi w plikach elektronicznych. Zatem jedynym sposobem zabezpieczenia danych było ich usunięcie, co skarżący uczynił. W ocenie skarżącego, usunięte przez niego dane nie były potrzebne do funkcjonowania [...] Ponadto, skarżący dane z komputera usunął w dniu [...] r., a asp. szt. G. S. obowiązki na stanowisku [...] objął w dniu [...] r., nie mógł więc po objęciu stanowiska zwrócić się o przekazanie mu pomieszczenia służbowego i komputera z danymi, bo usłyszałby, że dane te zostały usunięte. Skarżący posiada dowody potwierdzające datę usunięcia danych, ale rzecznik dyscyplinarny pozbawił go możliwości wzięcia udziału w postępowaniu. Było te celowe działanie. Uznanie, że nie stawienie się na wezwanie oznacza odmowę udziału w czynności, pozbawione jest podstaw prawnych. Postępowanie dyscyplinarne zostało przeprowadzone nierzetelnie, a zamiarem Komendanta Powiatowego Policji w D. od początku było jak najszybsze przeprowadzenie postępowania, nawet z naruszeniem procedur i uznanie skarżącego winnym. Postępowanie to nie miało na celu wyjaśnienie okoliczności faktycznych w celu ustalenia, czy do przewinienia rzeczywiście doszło. W odpowiedzi na skargę Komendant Wojewódzki Policji wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia. Organ zwrócił uwagę, że w postępowaniu dyscyplinarnym, zgodnie z art. 135p ust. 1 ustawy o Policji, w zakresie nieuregulowanym w tej ustawie do postępowania dyscyplinarnego w stosunku do policjantów stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania karnego, a nie przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie z w a ż y ł, co następuje: Stosownie do art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2016 r., poz. 1066 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem. Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną i stosuje przewidziane ustawą środki w celu usunięcia naruszenia prawa w stosunku do aktów lub czynności wydanych lub podjętych we wszystkich postępowaniach prowadzonych w granicach sprawy, której dotyczy skarga, jeżeli jest to niezbędne dla końcowego jej załatwienia (art. 134 § 1 i art. 135 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi - Dz. U. z 2017 r., poz. 1369 ze zm.). Skarga zasługuje na uwzględnienie, choć nie do końca z przyczyn w niej podniesionych. W ocenie sądu, zarówno zaskarżone orzeczenie dyscyplinarne, jak również orzeczenie dyscyplinarne Komendanta Powiatowego Policji w D. nr [...], z dnia [...] r., wydane zostały z naruszeniem prawa materialnego, tj. przepisu art. 132 ust. 3 pkt 3 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2017 r., poz. 2067 ze zm.), co miało wpływ na wynik sprawy. Zgodnie z art. 132 ust. 1 ustawy o Policji, policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Stosownie do art. 132 ust. 2 tej ustawy, naruszenie dyscypliny służbowej stanowi czyn policjanta polegający na zawinionym przekroczeniu uprawnień lub niewykonaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa lub rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów. Z kolei przepis art. 132 ust. 3 ustawy o Policji jedynie wyszczególnia rodzaje naruszeń dyscypliny służbowej i to w formie katalogu otwartego, bez zróżnicowania skutków popełnienia poszczególnych rodzajów przewinień dyscyplinarnych. Art. 132 ust. 3 pkt 3 ustawy o Policji stanowi, że naruszeniem dyscypliny służbowej jest w szczególności niedopełnienie obowiązków służbowych albo przekroczenie uprawnień określonych w przepisach prawa i taką właśnie kwalifikację prawną organ zastosował w odniesieniu do czynów zarzuconych skarżącemu. Przepis art. 132 ust. 3 pkt 3 ustawy o Policji jest przepisem o charakterze ogólnym po to, aby objął swoim zakresem wszystkie możliwe formy niedopełnienia obowiązków lub przekroczenia uprawnień przez policjanta, a nie tylko te, które wynikają z wyraźnych przepisów szczególnych kreujących określone obowiązki służbowe w ustawie o Policji. Policja jest uzbrojoną formacją służącą społeczeństwu i przeznaczoną do ochrony bezpieczeństwa ludzi oraz do utrzymywania bezpieczeństwa i porządku publicznego (art. 1 ust. 1 ustawy o Policji). Szczególna rola społeczna tej grupy zawodowej i jej zhierarchizowana struktura wymagają – jak wielokrotnie podkreślano w orzecznictwie sądowoadministracyjnym – dla skutecznego i prawidłowego działania przestrzegania innych, poza normami prawa karnego i prawa o wykroczeniach, przepisów i zasad. Objęcie zatem policjantów odpowiedzialnością dyscyplinarną uzasadnia społeczna rola tej formacji, charakter powierzonych zadań i kompetencji oraz związane z działalnością Policji publiczne zaufanie. Odpowiedzialność dyscyplinarna ma przeciwdziałać takim zachowaniom, które mogłyby pozbawić ją wiarygodności w oczach opinii publicznej, zwłaszcza, że wiele uprawnień przyznanych Policji pozwala na ingerowanie w sferę obywatelskich wolności i praw. Kwalifikowanie określonego działania, czy zaniechania policjanta na gruncie art. 132 ust. 1 ustawy o Policji zawsze wymaga wszechstronnego rozważenia w kontekście okoliczności danego przypadku. W tej sprawie, w ocenie sądu, okoliczności faktyczne nie pozwalały na uznanie, że zarzucone skarżącemu czyny stanowią przewinienia dyscyplinarne, o których mowa w art. 132 ust. 3 pkt 3 ustawy o Policji. Ustalenia poczynione w toku postępowania dyscyplinarnego nie pozwalają na stwierdzenie, że T. W. wiedział, iż nie powinien postępować w sposób opisany w rozpatrywanych zarzutach. Definicję pojęcia "naruszenie dyscypliny służbowej" zawiera art. 132 ust. 2 ustawy o Policji. Jest nim czyn policjanta polegający na zawinionym przekroczeniu uprawnień lub niewykonaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa lub rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów. Katalog otwarty przypadków zakwalifikowanych jako naruszenie dyscypliny służbowej określa art. 132 ust. 3 omawianej ustawy. W świetle art. 132 ust. 3 pkt 3 ustawy naruszeniem dyscypliny służbowej jest niedopełnienie obowiązków służbowych albo przekroczenie uprawnień określonych w przepisach prawa. Przy dokonywaniu wykładni tego przepisu niezbędne jest zwrócenie uwagi na podaną wyżej definicję pojęcia "naruszenie dyscypliny służbowej". W tym przypadku, zdaniem sądu, dla wykazania, iż nastąpiło przez policjanta niedopełnienie obowiązków służbowych albo przekroczenie uprawnień określonych w przepisach prawa, konieczne jest wykazanie związku tego zachowania policjanta z przepisami prawa lub rozkazami i poleceniami wydanymi przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów, w których zawierają się te obowiązki lub uprawnienia. Wskazanie takich przepisów umożliwiałoby rozważenie zasadności odpowiedzialności dyscyplinarnej T. W. w okolicznościach tej sprawy, tymczasem w obu uzasadnieniach nie wskazano konkretnych przepisów odnoszących się do Policji i policjantów w zakresie korzystania ze sprzętu techniki biurowej oraz prowadzenia i przechowywania dokumentacji. Uwzględniając powyższe sąd stwierdził, że przedstawiony przez organ w zaskarżonym orzeczeniu sposób opisu czynów i powołanie się wyłącznie na podstawę prawną z art. 132 ust. 3 pkt 3 ustawy o Policji jest w tym przypadku niewystarczające. Policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej (art. 132 ust. 1 cyt. ustawy), przy czym kwalifikacja tej przesłanki odpowiedzialności musi spełniać omówione wyżej wymogi z art. 132 ust. 3 pkt 3 ww. ustawy. Rozpoznając zatem sprawę na nowo, organ zobowiązany jest do wskazania w sentencji orzeczenia dyscyplinarnego związku niedopełnienia obowiązku lub przekroczenia uprawnienia z przepisami prawa lub rozkazami i poleceniami wydanymi przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów. W tej sytuacji odnoszenie się do pozostałych zarzutów skargi uznać należy za przedwczesne. W tym stanie rzeczy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie, na podstawie art.145 § 1 pkt 1 lit. a w zw. z art. 135 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, uchylił zaskarżone orzeczenie i poprzedzające je orzeczenie Komendanta Powiatowego Policji w D. .

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 22.07.2026. · Źródło