VI SA/Wa 1090/18
WyrokWSA w Warszawie2018-08-23
Skład orzekający: Danuta Szydłowska, Ewa Frąckiewicz, Grzegorz Nowecki
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy za przejazd pojazdem nienormatywnym z przekroczonym naciskiem osi i masą całkowitą, kara pieniężna może zostać nałożona na załadowcę, jeśli okoliczności wskazują, że miał on wpływ lub godził się na powstanie naruszenia?Ratio decidendi
Kara pieniężna za przejazd pojazdem nienormatywnym może zostać nałożona na załadowcę, jeśli organ wykaże, że miał on wpływ lub godził się na powstanie naruszenia. Brak podjęcia przez załadowcę działań weryfikujących parametry pojazdu po załadunku, takich jak ważenie, świadczy o jego godzeniu się na ewentualne naruszenie przepisów, co uzasadnia nałożenie kary.Stan faktyczny
W trakcie kontroli drogowej stwierdzono przekroczenie dopuszczalnego nacisku osi napędowej oraz rzeczywistej masy całkowitej pojazdu wykonującego krajowy transport drogowy. Główny Inspektor Transportu Drogowego nałożył na D. Sp. z o.o. (załadowcę) karę pieniężną, uznając, że miała ona wpływ lub godziła się na powstanie naruszenia. Spółka kwestionowała prawidłowość pomiarów i podstawę prawną nałożenia kary na załadowcę. Wojewódzki Sąd Administracyjny początkowo uchylił decyzję organu, zarzucając braki w materiale dowodowym, jednak po rozpoznaniu skargi kasacyjnej przez NSA, sprawa wróciła do WSA w celu ponownego rozpoznania.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Danuta Szydłowska (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Ewa Frąckiewicz Sędzia WSA Grzegorz Nowecki Protokolant ref. staż. Alberta Dybowska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 23 sierpnia 2018 r. sprawy ze skargi D. Sp. z o.o. z siedzibą w N. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lutego 2015 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej oddala skargę
W dniu 24 czerwca 2014 r. w miejscowości L. na drodze krajowej nr [...] zatrzymano do kontroli czteroosiowy pojazd marki [...] o nr rej. [...] prowadzony przez J. S. Pojazdem tym wykonywany był krajowy transport drogowy rzeczy – betonu projektowanego (ładunek sypki, podzielny) w imieniu i na rzecz P. W trakcie kontroli stwierdzono, iż nacisk podwójnej osi napędowej pojazdu wynosił 23,35 t i przekraczał dopuszczalną normę o 4,35 t, zaś rzeczywista masa całkowita pojazdu wynosiła 35,66 t i przekraczała dopuszczalną normę o 3,66 t. Pojazd załadowano w przedsiębiorstwie D. Sp. z o.o.
[...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia [...] października 2014 r, nałożył na D. Sp. z o.o. w N. karę pieniężną w wysokości 15 000 zł.
Decyzją z dnia [...] lutego 2015 r. Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał w mocy decyzję organu I instancji.
Organ odwoławczy stwierdził, że z uwagi na przekroczone parametry stosownie do treści art. 140ab ust. 1 pkt 3 lit. c) ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (t.j. Dz. U. z 2012 r., poz. 1137 ze zm.) karę pieniężną, o której mowa w art. 140aa ust. 1, należało ustalić w wysokości 15 000 zł, tj. za brak zezwolenia kategorii VII – w pozostałych przypadkach. Organ wskazał, że kontrolę przeprowadzili inspektorzy ITD, zaś sam fakt wykonania ważenia pojazdem przez pracownika obsługującego wagi nie ma znaczenia dla sprawy. Miejsce ważenia legitymuje się protokołem z pomiaru pochylenia terenu na stanowisku ważenia pojazdów z dnia 10 lutego 2011 r., który zatwierdza stanowisko do ważenia pojazdów. Pojazd został zważony przy pomocy wag do pomiarów statycznych Intercomp Co. LP600 o numerach fabrycznych [...] i [...], które w chwili kontroli legitymowały się ważnymi świadectwami legalizacji ponownej, wydanymi przez Dyrektora Okręgowego Urzędu Miar w P. z terminami ważności do dnia 31 lipca 2014 r. i 31 lipca 2015 r. Powyższe dokumenty zostały okazane kierowcy przed dokonaniem ważenia. Kierowca został również poinformowany o sposobie przeprowadzania pomiarów oraz o przysługujących mu uprawnieniach. Pojazd zważono jednokrotnie, a kierowca nie wnosił o ponowne ważenie. Po zważeniu i dokonaniu pomiarów sporządzono protokół kontroli nr [...] z dnia 24 czerwca 2014 r., który kierowca podpisał bez uwag. Zdaniem organu, przeprowadzenie pomiaru pojazdu wagą udostępnioną przez podmiot prywatny nie stanowi naruszenia przepisów.
Organ wyjaśnił, że zgodnie z art. 140aa ust.3 pkt 2 p.r.d. za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia, o którym mowa w art. 64 ust. 1 pkt 1, lub niezgodnie z warunkami określonymi dla tego zezwolenia nakłada się karę pieniężną także na podmiot wykonujący inne czynności związane z przewozem drogowym, a w szczególności na organizatora transportu, nadawcę, odbiorcę, załadowcę lub spedytora, jeżeli okoliczności lub dowody wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia określonego w ust. 1. W związku z powyższym ustawodawca uznał, iż nie tylko przewoźnicy poruszający się po drogach publicznych powinni być zainteresowani, aby ich pojazdy nie przekraczały dopuszczalnych nacisków osi i dopuszczalnej masy całkowitej. W procesie załadunku uczestniczą bowiem nie tylko sami kierowcy pojazdów; co więcej – decydującą rolę w tych czynnościach, które wszak nie są obojętne dla kwestii wykonywania transportu drogowego, odgrywają zwykle właśnie załadowcy wydający ładunek do przewozu. Nie sposób zatem przyjąć, iż tylko jeden z elementów łańcucha załadowca (sprzedawca) – przewoźnik – odbiorca ładunku ma być odpowiedzialny za powstałe w wyniku określonej transakcji handlowej naruszenie norm dotyczących dopuszczalnych parametrów pojazdu poruszającego się po drogach publicznych. Wszak to nie przewoźnik ustala warunki transakcji – ile i jaki rodzaj towaru ma być sprzedany/kupiony – o tym decydują przecież strony transakcji.
Zdaniem organu odwoławczego, materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje, iż skarżąca była załadowcą towaru, miała wpływ oraz godziła się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Świadczy o tym dowód w postaci przesłuchania kierowcy, który zeznał iż: "(...) Ładunek wziąłem z firmy D. w L. (...). Przed wjazdem, na pusto nie ważyli pojazdu. Po załadunku też nie ważyli. Nie mają żadnej wagi. Zapytali mnie ile waży pojazd i na tej podstawie wystawili ilość załadunku na 10 kubików. Nie prosili mnie o dowód rejestracyjny pojazdu. Powiedziałem, ze pojazd waży 14250 – tak, jak w dowodzie rejestracyjnym. Po wyjeździe od załadowcy nie dolewałem paliwa, ani żadnych innych płynów oraz nie doładowywałem żadnego innego materiału. Załadowca nie ważył mnie osiowo, ani całościowo". W ocenie organu załadowca pośrednio przyczynił się do pogorszenia się nie tylko stanu technicznego dróg (w tym drogi prowadzącej do swego przedsiębiorstwa), lecz także do pogorszenia bezpieczeństwa ruchu drogowego.
Po rozpoznaniu skargi spółki Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił powyższą decyzję z powodu naruszenia przez organ art. 7, art. 77 i art. 107 § 3 k.p.a.
WSA podkreślił, że w sytuacji gdy wysokość kary pieniężnej za przeładowanie pojazdu jest wprost zależna od wyniku ważenia, obowiązkiem organu jest zapewnić niebudzącą wątpliwości rzetelność ważenia, a następnie w decyzji wykazać prawidłowość poczynionych w tym względzie ustaleń przy pomocy dostępnych środków dowodowych. Z akt sprawy wynika, że ważenia kontrolowanego pojazdu dokonywano w dwóch etapach. Pojazd zatrzymano w L. na drodze krajowej nr [...] i nakazano kierowcy przejazd na ul. [...] w L., gdzie w firmie E. sp. z o.o. dokonano pomiaru rzeczywistej masy całkowitej, korzystając z wagi stacjonarnej należącej do podmiotu prywatnego, tj. firmy E. sp. z o.o. Ważenia dokonano na wadze nieautomatycznej, posiadającej deklarację zgodności oraz świadectwo wzorcowania. Ważenia dokonał pracownik firmy. Kolejny etap kontroli przeprowadzony został w punkcie kontrolnym P.-K., gdzie za pomocą wag LP 600 o numerach fabrycznych [...] i [...] dokonano pomiaru nacisku na osie. Wagi LP 600 legitymowały się w chwili kontroli ważnymi świadectwami legalizacji ponownej, wydanymi przez Dyrektora Okręgowego Urzędu Miar w P. z terminami ważności do dnia 31 lipca 2014 r. i 31 lipca 2015 r.
Zarówno w toku postępowania administracyjnego, jak i w skierowanej do sądu skardze skarżąca wielokrotnie zwracała uwagę na popełnione w jej ocenie przez organ instancji nieprawidłowości w trakcie czynności pomiaru masy całkowitej niezgodnie z obowiązującymi normami prawnymi. W toku kontroli m.in. dokonano pomiaru masy całkowitej, korzystając z wagi stacjonarnej należącej do podmiotu prywatnego, tj. firmy E. sp. z o.o. Ponadto pomiaru masy całkowitej dokonał nie organ kontroli drogowej, lecz pracownik tej firmy. Strona wnioskowała zatem na podstawie art. 9 i 10 k.p.a. o wyczerpujące wyjaśnienie kwestii dotyczącej podstawy prawnej przekazywania przez kontrolującego inspektora uprawnienia do wykonywania pomiaru osobie trzeciej. Ponadto wnoszono o określenie, czy osoba trzecia wykonująca pomiar na żądanie inspektora miała obowiązek stosowania się do jego poleceń, a jeśli tak, to na jakiej podstawie. Strona wnioskowała również o przekazanie wyczerpującego wyjaśnienia, na jakiej podstawie prawnej inspektorzy zażądali przejazdu kontrolowanego środka transportu poza teren drogi publicznej, na obszar należący do podmiotu prywatnego oraz jaki akt normatywny zezwala na wykonywanie czynności kontrolnych na terenie prywatnym nienależącym do Skarbu Państwa.
Sąd stwierdził, że w aktach administracyjnych brak jest podstawowych dokumentów, mających zasadnicze znaczenie dla wyjaśnienia kwestii poprawności przeprowadzonych w toku kontroli pomiarów, w szczególności opracowanych przez producenta instrukcji użytkowania wag użytych do pomiarów w tej sprawie. Każdy przyrząd kontrolny, aby jego wskazania mogły być uznane za rzeczywiste i prawdziwe, powinien być używany zgodnie ze wskazaniami producenta tych przyrządów kontrolnych, tj. instrukcją obsługi konkretnej wagi. Tymczasem w rozpoznawanej sprawie nie wiadomo, czy dochowano warunków ważenia przewidzianych w instrukcji obsługi wag RHEWA WAAGENFABRIK TYP 82comfort nr fabryczny [...] oraz LP 600. Nie może tego ocenić strona, ani zweryfikować Sąd. Organ w decyzji nie poświęcił bowiem kwestii ważenia należytej uwagi. Nie opisał szczegółowo przeprowadzonej procedury i nie wykazał jej poprawności poprzez odniesienie do zapisów instrukcji użytkowania wag, którymi się posłużył.
Ponadto w aktach sprawy powinno znaleźć się świadectwo homologacji wag użytych do pomiarów. Dopiero wówczas możliwe będzie przesądzenie, czy przy użyciu tych wag (w konfiguracji dwóch wag) i w jaki dokładnie sposób można wyznaczać parametry pojazdu członowego składającego się z dwuosiowego ciągnika oraz trzyosiowej naczepy, tj. mierzyć naciski osi, tak jak uczyniono to w niniejszej sprawie.
WSA podkreślił, że protokół kontroli ma walor dokumentu urzędowego i stanowi dowód tego, co zostało w nim urzędowo stwierdzone. Nie jest to jednak jedyny dowód, który należy przeprowadzić w postępowaniu w sprawie naruszenia przepisów o transporcie drogowym. Okoliczności wynikających z protokołu nie można przyjmować bezkrytycznie, bez odwoływania się do sposobu dokonania ustaleń z protokołu tego wynikających.
W aktach sprawy nie ma również protokołu z pomiaru pochylenia terenu, na którym znajduje się nieautomatyczna waga RHEWA WAAGENFABRIK TYP 82 comfort nr fabryczny [...]. Nie wyjaśniono także, na jakiej podstawie przekazano pracownikowi prywatnej firmy uprawnienia inspektora transportu drogowego do dokonywania pomiarów rzeczywistej masy całkowitej pojazdu w trakcie kontroli.
W tych okolicznościach Sąd uznał, że zachodzi potrzeba ponownej oceny wyników ważenia uzyskanych przy użyciu wag do pomiarów statycznych opisanych w protokole kontroli. Organ nie wyjaśnił więc sprawy w sposób wymagany przez art. 7, 77 i 107 § 3 k.p.a., a naruszenie ww. przepisów postępowania mogło zaś mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Ustalenia mają bowiem istotne znaczenie w świetle art. 140aa ust.4 pkt 2 p.r.d., zgodnie z którym nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, o której mowa w ust. 1, wobec podmiotu wykonującego przejazd, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się, jeżeli rzeczywista masa całkowita pojazdu nienormatywnego nie przekracza dopuszczalnej wielkości lub wielkości określonej w zezwoleniu, o którym mowa w art. 64 ust. 1 pkt 1, a przekroczenie dotyczy wyłącznie nacisku osi pojazdu w przypadku przewozu ładunków sypkich oraz drewna. Mając na uwadze, że kontrolowanym pojazdem przewożono materiał sypki, ustalenie rzeczywistej masy całkowitej pojazdu będzie miało decydujący wpływ na podstawę prowadzenia postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej.
W wyniku rozpoznania skargi kasacyjnej wniesionej od powyższego wyroku przez Głównego Inspektora Transportu Drogowego, Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 4 kwietnia 2018 r, w sprawie o sygn. II GSK 1798/16 uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie.
NSA stwierdził, że sąd wyszedł poza materiał sprawy, błędnie przyjmując, że akta są niekompletne, gdyż z dowodów w nich znajdujących się wynikał obowiązek uzyskania świadectwa homologacji urządzeń pomiarowych, jak i uzyskania odrębnego protokołu pochylenia terenu w odniesieniu do miejsca, na którym posadowiona była waga o nr fabrycznym [...]. Natomiast ze zgromadzonych w aktach sprawy dowodów, wbrew stanowisku WSA, nie wynika, że w sprawie nie zgromadzono świadectw legalizacji dla wag użytych podczas kontroli drogowej. Zwrócił uwagę, że w aktach sprawy znajduje się dokument w postaci deklaracji zgodności z dnia 21 marca 2011 r. użytej wagi stacjonarnej o nr fabrycznym [...], z którego wynika, iż waga ta spełnia wymagania dyrektywy 2006/95/EG, 2009/23/EG, 2004/108/EG. Wskazana waga spełniała zatem wszystkie wymagania, jakie stawiają wagom nieautomatycznym obowiązujące regulacje prawne. Ważność oceny zgodności wynosi 3 lata, które są liczone od dnia 1 grudnia roku, w którym dokonano tejże oceny zgodności. W chwili kontroli drogowej termin liczony w ten sposób nie upłynął, zatem waga nieautomatyczna za pomocą, której wyznaczono rzeczywistą masę pojazdu miała wymagane dokumenty. Nadto w aktach sprawy znajduje się protokół z pochylenia terenu miejsca, na którym dokonano ustalenia (pomiaru) nacisku osi kontrolowanego pojazdu przy pomocy wag nieautomatycznych LP 600. Natomiast ocena zgodności wagi stacjonarnej została dokonana w miejscu, w którym dokonywane są pomiary. Ocena zgodności została przeprowadzona dla wskazanego w deklaracji zgodności miejsca instalacji: E. [...]-[...] L. Proces oceny zgodności zawierał w sobie jednocześnie ustalenie parametrów miejsca, w którym waga jest użytkowana. Sąd I instancji nie wskazał, na czym opiera swoje stanowisko, iż dla użytkowania wagi stacjonarnej konieczny jest dodatkowy protokół pochylenia terenu. Ze zgromadzonych w aktach sprawy dowodów również nie wynika, aby istniał obowiązek, sporządzenia takiego dodatkowego protokołu z pochylenia terenu na którym znajdowała się waga nieautomatyczna stacjonarna.
Naczelny Sąd Administracyjny uznał za chybione stanowisko Sądu I instancji, który zarzucił organom, że te nie odniosły się do zarzutów strony w zakresie korzystania przy dokonaniu pomiarów z wagi należącej do podmiotu prywatnego oraz dokonania ważenia przez pracownika podmiotu, do którego należała waga, a nie przez inspektora kontroli, co oznaczałoby w rezultacie nielegalność procesu ważenia, a tym samym brak możliwości przyjęcia uzyskanego w ten sposób wyniku pomiaru.
NSA stwierdził, że organy obu instancji nie naruszyły wskazanych przez WSA przepisów postępowania, bowiem ustalony w sprawie stan faktyczny polegający na przekroczeniu nacisku osi wielokrotnej oraz przekroczeniu dopuszczalnej masy całkowitej został ustalony w oparciu o całokształt materiału dowodowego na podstawie dowodów przeprowadzonych zgodnie z prawem.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja i utrzymana nią w mocy decyzja organu I instancji nie naruszają prawa w stopniu mogącym mieć wpływ na wynik rozstrzygnięcia.
W działaniu organów wydających decyzje Sąd nie dopatrzył się nieprawidłowości, zarówno gdy idzie o ustalenie stanu faktycznego sprawy, jak i o zastosowanie do jego oceny przepisów prawa. Wyjaśnione zostały motywy podjętego rozstrzygnięcia, a przytoczona na ten temat argumentacja jest wyczerpująca.
Podkreślić należy, iż stosownie do treści art. 190 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r.-Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, sąd, któremu sprawa została przekazana, związany jest wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny.
Przyjmuje się, iż ocena prawna wyrażona w orzeczeniu Naczelnego Sądu Administracyjnego jest wiążąca w sprawie dla sądu pierwszej instancji zarówno wówczas, gdy dotyczy zastosowania przepisów prawa materialnego, jak również przepisów postępowania administracyjnego. Oznacza to, że wojewódzki sąd administracyjny jest obowiązany rozpatrzyć sprawę ponownie, stosując się do oceny prawnej zawartej w uzasadnieniu wyroku, bez względu na poglądy prawne wyrażone w orzeczeniach sądowych w innych sprawach.
Przez ocenę prawną rozumie się powszechnie wyjaśnienie istotnej treści przepisów prawnych i sposobu ich stosowania w rozpoznawanej sprawie, zaś wskazania co do dalszego postępowania stanowią z reguły konsekwencje oceny prawnej. Dotyczą one sposobu działania w toku ponownego rozpoznania sprawy i mają na celu uniknięcie błędów już popełnionych oraz wskazanie kierunku, w którym powinno zmierzać przyszłe postępowanie dla uniknięcia wadliwości w postaci np. braków w materiale dowodowym lub innych uchybień procesowych.
Niewątpliwie ocena prawna może dotyczyć stanu faktycznego, wykładni przepisów prawa materialnego i procesowego, prawidłowości korzystania z uznania administracyjnego, jak i kwestii zastosowania określonego przepisu prawa, jako podstawy do wydania właśnie takiej decyzji. Obowiązek podporządkowania się ocenie prawnej wyrażonej w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego ciążący na wojewódzkim sądzie administracyjnym, może być wyłączony tylko w wyjątkowych sytuacjach, w szczególności w przypadku istotnej zmiany stanu prawnego lub faktycznego (tak również: m.in. H. Knysiak-Molczyk /w:/ T. Woś (red.), H. Knysiak-Molczyk, M. Romańska, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Wydanie 2, Wydawnictwo Prawnicze LexisNexis, Warszawa 2008, s. 681-682 i powołane tam orzecznictwo).
Pamiętać należy przy tym, iż ocena prawna, w rozumieniu art. 190 p.p.s.a., to wyjaśnienie przez NSA istotnej treści przepisów prawnych i sposobu ich zastosowania w konkretnym wypadku, a więc nie tylko sama wykładnia w ścisłym tego słowa znaczeniu.
W konsekwencji należy uznać, iż związanie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, w rozumieniu art. 190 p.p.s.a., oznacza, iż nie może on formułować nowych ocen prawnych - sprzecznych z wyrażonym wcześniej poglądem, a zobowiązany jest do podporządkowania się mu w pełnym zakresie oraz konsekwentnego reagowania poprzez treść nowego wyroku.
W niniejszej sprawie Naczelny Sąd Administracyjny w w/w wyroku przesądził, że ustalony w sprawie stan faktyczny polegający na przekroczeniu nacisku osi wielokrotnej oraz przekroczeniu dopuszczalnej masy całkowitej został ustalony w oparciu o całokształt materiału dowodowego na podstawie dowodów przeprowadzonych zgodnie z prawem i nakazał Sądowi I instancji dokonanie kontroli legalności wydanych w sprawie decyzji, przy uwzględnieniu przedstawionych argumentów oraz sformułowanej na ich podstawie ocenie prawnej. NSA wskazał, że mając na uwadze zawarte w tym wyroku poglądy o charakterze prawnym, jak też stanowisko co do niezasadnego przyjęcia przez Sąd I instancji braku możliwości zweryfikowania poprawności wyniku ważenia, Sąd rozpoznając sprawę dokona ponownej kontroli zgodności z prawem zaskarżonej decyzji w zakresie zasadności nałożonej na skarżącą kary pieniężnej, w tym zbada czy spełnione zostały przesłanki z art. 140 aa ust 3 pkt 2 p.r.d., warunkujące odpowiedzialność administracyjną tego podmiotu z tytułu naruszenia, o którym mowa w art. 140 aa ust 1 tej ustawy.
Zgodnie z art. 2 pkt 35a p.r.d. pojazdem nienormatywnym jest pojazd lub zespół pojazdów, którego naciski osi wraz z ładunkiem lub bez ładunku są większe od dopuszczalnych, przewidzianych dla danej drogi w przepisach o drogach publicznych, lub którego wymiary lub rzeczywista masa całkowita wraz z ładunkiem lub bez niego są większe od dopuszczalnych, przewidzianych w przepisach niniejszej ustawy. Stosownie zaś do treści art. 64 ust. 1 pkt 1 p.r.d. ruch pojazdu nienormatywnego jest dozwolony pod warunkiem uzyskania zezwolenia na przejazd pojazdu nienormatywnego odpowiedniej kategorii wydawanego w drodze decyzji administracyjnej, przez właściwy organ, a w przypadku pojazdu nienormatywnego należącego do Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej pod warunkiem uzyskania zezwolenia wojskowego na przejazd drogowy, wydawanego przez właściwy organ wojskowy.
Jak stanowi art. 64 ust. 2 ww. ustawy zabrania się przewozu pojazdem nienormatywnym ładunków innych niż ładunek niepodzielny, z wyłączeniem pojazdów nienormatywnych uprawnionych do poruszania się na podstawie zezwoleń kategorii I lub kategorii II.
W niniejszej sprawie karę za przejazd pojazdu nienormatywnego nałożono na skarżącą uznając, że wypełniły się przesłanki z art. 140aa ust. 3 pkt 2 p.r.d.
Zgodnie z art. 140 aa ust. 1 i 3 ww. ustawy za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia, o którym mowa w art. 64 ust. 1 pkt 1 (tej ustawy), lub niezgodnie z warunkami określonymi dla tego zezwolenia nakłada się karę pieniężną, w drodze decyzji administracyjnej (ust. 1). Karę tę nakłada się na:
1) podmiot wykonujący przejazd;
2) podmiot wykonujący inne czynności związane z przewozem drogowym, a w szczególności na organizatora transportu, nadawcę, odbiorcę, załadowcę lub spedytora, jeżeli okoliczności lub dowody wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia określonego w ust. 1 (ust. 3).
Zgodnie z art. 140ab ust. 1 karę pieniężną, o której mowa w art. 140aa ust. 1, ustala się w wysokości:
1) 1.500 zł - za brak zezwolenia kategorii I i II;
2) 5.000 zł - za brak zezwolenia kategorii III-VI;
3) za brak zezwolenia kategorii VII:
a) 500 zł - gdy nacisk jednej lub wielu osi, rzeczywista masa całkowita lub wymiary pojazdu przekraczają dopuszczalne wartości nie więcej niż o 10%,
b) 2.000 zł - gdy nacisk jednej lub wielu osi, rzeczywista masa całkowita lub wymiary pojazdu przekraczają dopuszczalne wartości o więcej niż 10% i nie więcej niż 20%,
c) 15.000 zł - w pozostałych przypadkach.
Jest niewątpliwe, że z treści art. 140 aa ust. 1 i 3 prd wynika, że kara za przejazd po drogach publicznych pojazdu nienormatywnego bez zezwolenia lub z naruszeniem jego warunków jest zawsze nakładana na podmiot wykonujący przejazd (tj. na przewoźnika), a jedynie w ściśle określonych sytuacjach może być także nałożona na organizatora transportu, nadawcę, odbiorcę, załadowcę lub spedytora. Odpowiedzialność tych podmiotów (w tym załadowcy) ma odmienny charakter niż odpowiedzialność podmiotu wykonującego przejazd (przewoźnika) i jest niezależna od jego (przewoźnika) odpowiedzialności. Możliwość nałożenia kary pieniężnej na ten podmiot powstaje bowiem wyłącznie wtedy, gdy okoliczności (sprawy) lub dowody wskazują, że miał on wpływ lub godził się na powstanie naruszenia określonego w art. 140 aa ust. 1 prd.
Z przytoczonej regulacji wynika więc, że w przypadku podmiotów określonych w art. 140 aa ust. 3 pkt 2 prd ich odpowiedzialność nie ma charakteru bezwzględnego, zatem samo stwierdzenie wystąpienia naruszenia nie jest wystarczającą podstawą do nałożenia kary pieniężnej. Właściwy organ musi bowiem wykazać, że okoliczności sprawy lub dowody wskazują na wpływ lub godzenie się organizatora transportu, nadawcy, odbiorcy, załadowcy lub spedytora na powstanie naruszenia warunków przewozu, przy czym chodzi tu o wpływ lub godzenie się o charakterze realnym i bezpośrednim.
W okolicznościach prawidłowo ustalonego stanu faktycznego rozpatrywanej sprawy organy wydające decyzje w I i II instancji wywiązały się – w ocenie Sądu – z obowiązku tego wykazania, prawidłowo ustalając, że wystąpiła przesłanka nałożenia na skarżącą jako załadowcę, kary pieniężnej.
Skarżąca nie przedstawiła żadnych dowodów dla wykazania, że nie miała wpływu i nie godziła się na wyjazd przeładowanego pojazdu. To po stronie podmiotu profesjonalnie zajmującego się danymi czynnościami leży wypracowanie takich form prowadzenia działalności aby nie dochodziło do naruszeń obowiązujących przepisów.
Jak wynika z materiału dowodowego w tym m.in. z treści protokołu przesłuchania w charakterze świadka kontrolowanego kierowcy, załadowca nie podjął żadnych czynności weryfikacyjnych, czy pojazd po załadunku nie stał się pojazdem nienormatywnym. Kierowca zeznał bowiem, że na miejscu załadunku nie ma wagi a zatem przed wyjazdem z terenu załadunku pojazd nie był ważony, ani pod względem okoliczności przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej, ani pod względem nacisków osi pojazdu. Na pojeździe znajdował się tylko ładunek, który znajduje się w dokumentach przewozowych, kierowca nie doładował innego towaru.
Z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie wynika więc, iż skarżąca nie poczyniła żadnych aktów staranności, aby upewnić się, czy nie wypuszcza na zewnątrz nieprawidłowo załadowany pojazd. Skarżąca jako podmiot profesjonalnie wykonujący czynności załadunku powinna znać powszechnie obowiązujące przepisy prawne. Jeżeli załadowca nie podejmuje podstawowych czynności w celu sprawdzenia parametrów ładowanego pojazdu, to oznacza, że obojętne jest mu zachowanie dopuszczalnych parametrów danego pojazdu i jednocześnie przyczynia się do naruszenia przepisów prawa.
Odpowiedzialności załadowcy nie wyłącza również okoliczność korzystania z usługi przewozowej świadczonej przez profesjonalnego przedsiębiorcę. Spółka we własnym zakresie powinna sprawdzić, czy nie wypuszcza na zewnątrz nieprawidłowo załadowanego pojazdu. Działaniem uprawnionym byłoby w takiej sytuacji ważenie nie tylko masy pojazdu, ale także kontrolowanie prawidłowości załadunku, (którego dokonywała przecież skarżąca) przez zważenie nacisków poszczególnych osi. Podjęcie takich kroków umożliwiłoby stwierdzenie naruszenia, które mogło zostać usunięte poprzez inne rozmieszczenie ładunku na pojeździe. Tymczasem jak wynika z ustaleń organów, spółka nie podjęła tego aktu staranności, a zatem dopuściła się zaniedbania, skutkującego powstaniem odpowiedzialności za nieprawidłowy załadunek towaru.
Załadowca jest odpowiedzialny za przewóz towaru po drogach publicznych i nie może się od tej odpowiedzialności uwolnić podejmując próby jej przerzucenia na przewoźnika lub wskazując na nieprawidłowości w ważeniu pojazdu. Załadowca nie może także przerzucić odpowiedzialności za załadunek na inny podmiot na podstawie umowy cywilnej. Skoro ustawodawca przewidział możliwość nałożenia kary pieniężnej na załadowcę za przejazdu nienormatywnego bez zezwolenia określonego przepisami, to należy uznać, że obowiązki załadowcy nie kończą się na umożliwieniu przewoźnikowi wjazdu i wyjazdu na jego teren w celu załadunku towaru. Rzeczą załadowcy jest podjęcie działań mających na celu przeciwdziałanie nieprawidłowościom skutkującym naruszeniem obowiązujących norm.
Zatem skarżąca umożliwiając wyjazd kontrolowanego pojazdu na drogę publiczną miała wpływ na powstanie naruszenia określonego w ust. 1 art. 140 aa ustawy prd, gdyż co najmniej godziła się na nienormatywność pojazdu, którego załadunek nie gwarantował zachowania przewidzianych prawem parametrów obciążeniowych osi oraz dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu.. Brak zważenia pojazdu wskazuje na godzenie się załadowcy na ewentualne powstanie naruszeń. Z godzeniem się mamy bowiem do czynienia, gdy załadowca nie podjął żadnych działań, ani nawet ich próby – jak w tej sprawie – celem ustalenia, czy pojazd po załadunku nie stał się pojazdem nienormatywnym, z wpływem zaś na powstanie naruszenia, gdy załadowca tak rozmieszcza ładunek, że powoduje to przekroczenie dopuszczalnych parametrów pojazdu. Celem wyeliminowania zarzutu wpływu lub godzenia się na powstanie naruszenia należy udokumentować przynajmniej próbę weryfikacji przez załadowcę parametrów wagowych/obciążeniowych załadowanego pojazdu.
Odpowiedzialność podmiotów wymienionych w art. 140aa ust. 2 pkt 3 p.r.d. została powiązana z "godzeniem się" lub "wpływem" na powstanie naruszeń. W ocenie Sądu w składzie orzekającym w sprawie niniejszej, przez "wpływ" na powstanie naruszenia należy rozumieć istnienie bezpośredniej zależności między działaniem załadowcy a naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu. Godzenie się na naruszenie polega na jego akceptacji. Chodzi zatem o świadomość przeciążenia i brak przeciwdziałania wyjazdowi przeciążonego pojazdu na drogę publiczną.
Tak więc odpowiedzialność skarżącej należy łączyć z faktyczną rolą, jaką pełniła przy doprowadzeniu do przeładowania pojazdu. W interesie skarżącej było zatem dochowanie wszelkiej staranności, aby takiej odpowiedzialności uniknąć, przede wszystkim niedopuszczenie do tego, aby miejsce załadunku opuścił pojazd nienormatywny.
Oczywiście to na prowadzącym postępowanie organie administracji ciąży obowiązek dowiedzenia przesłanek determinujących odpowiedzialność załadowcy, jednak strona tego postępowania nie może w takiej sytuacji czuć się zwolniona od wykazania okoliczności, z których wywodzi korzystne dla siebie prawne konsekwencje, gdyż przez zaniechanie tego wykazania może pozbawić organ możliwości ich uwzględnienia. W niniejszej sprawie skarżąca kwestionowała ustalenia organu dotyczące wystąpienia przesłanek z art. 140aa ust. 3 pkt 2 prd, nie przytaczając jednocześnie żadnych okoliczności potwierdzających brak wpływu i nie godzenie się na powstałe naruszenie.
W tej sprawie jest poza sporem brak po stronie skarżącej działań obliczonych na weryfikację/sprawdzenie obciążenia osi załadowanego pojazdu przed jego wyjazdem na drogę publiczną; zatem skarżąca co najmniej godziła się na ww. naruszenie. Po załadunku pojazd nie był zważony, a jedynie w ten sposób można było sprawdzić czy jest normatywny. Jeżeli załadowca nie posiada wagi umożliwiającej takie ważenie i pozwala na wyjechanie na drogę publiczną nie zważonego pojazdu, to oznacza, że godzi się z ewentualnością nienormatywności pojazdu, a w konsekwencji ma wpływ na wynikające z tego naruszenie zasad przewozu. Udokumentowanie chociażby próby realnych starań w tym zakresie może być bowiem podstawą do wykazania braku wpływu lub godzenia się nadawcy/załadowcy na powstanie naruszenia. Niewątpliwie godzeniem się na naruszenie obowiązków lub warunków przewozu przez załadowcę jest sytuacja, gdy nie podjął on żadnych działań w celu ustalenia, czy pojazd po załadunku nie stał się pojazdem nienormatywnym (por. wyrok NSA z 23 marca 2016 r. II GSK 2290/14).
Mając na uwadze powyższe rozważania i stanowisko NSA zawarte w w/w wyroku Sąd zauważa, że wbrew zarzutom skargi organ prawidłowo ustalił stan faktyczny sprawy. Uwaga ta odnosi się również do oceny, jako prawidłowej, kontroli drogowej ww. pojazdu, którym wykonywano przewóz ładunku; w szczególności pomiarów/ważenia pojazdu dokonano przy użyciu legalizowanego urządzenia pomiarowego (wagi) w przystosowanym do tego miejscu ważenia, z czynności kontrolnych sporządzono protokół. Tak więc nie ma żadnych powodów, żeby podważać wyniki kontroli, na których oparto podjęte w sprawie rozstrzygnięcie.
Należy także zauważyć, że treść przepisu art. 140aa ust.3 ustawy Prawo o ruchu drogowym jest niemalże tożsama z uchylonym przepisem art. 13g ust. 1b ustawy o drogach publicznych i stanowisko zawarte w wyrokach Naczelnego Sądu Administracyjnego przytoczone przez organ w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji zachowuje aktualność w obowiązującym stanie prawnym.
W konsekwencji Sąd nie dopatrzył się naruszenia w zaskarżonej decyzji przepisów prawa materialnego jak też wskazanych w skardze przepisów procesowych. Istotne jest przy tym, że zaskarżona decyzja zawiera wszystkie elementy wymagane przez art. 107 § 1 kpa, w szczególności zawiera uzasadnienie faktyczne i prawne – stosownie do wymogów art. 107 § 3 kpa. Stan faktyczny sprawy opisany w decyzji nie wymaga dodatkowych ustaleń, jest wyczerpujący, natomiast uzasadnienie prawne wyjaśnia podstawy prawne decyzji. Z kolei sam fakt, że skarżąca nie zgadza się ze stanowiskiem orzekających organów, nie przesądza o tym, iż w sprawie doszło do naruszenia obowiązujących przepisów.
Ustalona we wskazany sposób sytuacja faktyczna i jej implikacje prawne uzasadniały nałożenie na skarżącą kary za przejazd pojazdem nienormatywnym bez wymaganego zezwolenia. Również wysokość kary została ustalona w sposób prawidłowy, na podstawie właściwego przepisu załącznika do ustawy o drogach publicznych.
Wobec niezasadności zarzutów skargi oraz niestwierdzenia przez Sąd z urzędu tego rodzaju uchybień, które mogłyby mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, które sąd ma obowiązek badać z urzędu - skargę należało oddalić.
Z tych względów Wojewódzki Sąd Administracyjny na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia, 2002 r.- Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło