II GSK 2290/14

WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2016-03-23

Skład orzekający: Joanna Sieńczyło - Chlabicz, Magdalena Bosakirska, Mirosław Trzecki

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy organ administracji publicznej prawidłowo ustalił odpowiedzialność skarżącego jako załadowcy za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia, uwzględniając jego wpływ lub zgodę na naruszenie przepisów?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że Wojewódzki Sąd Administracyjny błędnie ocenił materiał dowodowy, pomijając istotne dowody i nieprawidłowo kwestionując wiarygodność zeznań świadka. Sąd I instancji nie wykazał, że organy administracji dopuściły się naruszeń przepisów postępowania, które miałyby istotny wpływ na wynik sprawy. W związku z tym, zaskarżony wyrok został uchylony, a sprawa przekazana do ponownego rozpoznania.
Stan faktyczny
W sprawie nałożono karę pieniężną za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia. Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił decyzje organów obu instancji, uznając, że nie ustalono jednoznacznie, czy skarżący (załadowca) miał wpływ lub godził się na naruszenie przepisów. Główny Inspektor Transportu Drogowego złożył skargę kasacyjną, zarzucając Sądowi I instancji naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego.
Rozstrzygnięcie
Uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Joanna Sieńczyło - Chlabicz (spr.) Sędzia NSA Magdalena Bosakirska Sędzia NSA Mirosław Trzecki Protokolant Kacper Tybuszewski po rozpoznaniu w dniu 23 marca 2016 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej Głównego Inspektora Transportu Drogowego od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 31 marca 2014 r. sygn. akt VI SA/Wa 2568/13 w sprawie ze skargi [...] na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lipca 2013 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym 1. uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Warszawie; 2. zasądza od [...] na rzecz Głównego Inspektora Transportu Drogowego 2996 (dwa tysiące dziewięćset dziewięćdziesiąt sześć) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 31 marca 2014 r., sygn. akt VI SA/Wa 2568/13 po rozpoznaniu sprawy ze [...] na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lipca 2013 r. nr [...]w przedmiocie kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym - uchylił zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] kwietnia 2013 r. (pkt 1). Stwierdził, że uchylone decyzje nie podlegają wykonaniu (pkt 2). W zasądził od organu na rzecz strony kwotę 3608 zł tytułem kosztów postępowania sądowego (pkt 3). Sąd I instancji za podstawę rozstrzygnięcia przyjął następujące ustalenia. I W dniu [...] września 2011 r. w [...] na drodze wojewódzkiej nr [...] zatrzymano do kontroli pojazd składający się z ciągnika samochodowego marki [...]Zespołem pojazdów kierował [...], który wykonywał przewóz drogowy piasku w imieniu przedsiębiorcy [...]prowadzącego działalność, gospodarczą pod nazwą "[...]". W trakcie czynności kontrolnych pojazd został skierowany na punkt wagowy w [...], gdzie został zważony przenośnymi wagami do pomiarów statycznych typu SAW 10C. W wyniku ważenia stwierdzono naruszenia dopuszczalnych norm: - nacisk 9,7 t na pojedynczej osi napędowej pojazdu - przekroczenie o 1,7 t; - nacisk 32,3 t na potrójnej osi nienapędowej naczepy – przekroczenie o 10,5 t; - łączna masa zespołu pojazdów 48,7 t - przekroczenie dmc o 8,7 t; - przewoźnik nie miał zezwolenia na przejazd pojazdem nienormatywnym. Decyzją z dnia [...] sierpnia 2012 r. [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na [...] (dalej: stronę lub skarżącego) karę pieniężną w wysokości [...]zł. Generalny Inspektor Transportu Drogowego (GITD) decyzją z dnia [...] grudnia 2012 r. uchylił decyzję organu I instancji i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. W wyniku ponownego przeprowadzenia postępowania [...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia [...] kwietnia 2013 r. nałożył na stronę karę pieniężną w wysokości [...]zł. Orzekając na skutek odwołania strony Główny Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia [...] lipca 2013 r. nr [...]- działając na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z 17 czerwca1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r., poz. 267 ze zm.; dalej: k.p.a.), art. 13 ust. 1 pkt 2, art. 13g ust. 1 i 1b pkt 2, art. 40c, art. 41 ust. 4, 5, i 6 ustawy z 21 marca 1985 o drogach publicznych (Dz. U. z 2013 r., poz. 260 ze zm. dalej u.d.p.) oraz lp. 6 pkt. 6 lit. d i lit. e, lp. 6 pkt. 7 lit. d i lit. e, lp. 9 pkt 5 lit. b załącznika nr 2 do ww. ustawy, art. 64 ust. 1 ustawy z 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. z 2012 r., poz. 1137 ze zm.; dalej p.o.r.d.), art. 5 w zw. z art. 8 ustawy z 18 sierpnia 2011 r. o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2011 r. Nr 222, poz. 1321; dalej ustawa zmieniająca) - utrzymał w mocy decyzję z dnia [...] kwietnia 2013 r. W uzasadnieniu organ II instancji wskazał, że materiał dowodowy zgromadzony w sprawie był wystarczający do wydania decyzji nakładającej karę pieniężną. Chodzi tu o zeznania świadka kierowcy, który zeznał, iż w dniu kontroli w godzinach przedpołudniowych kontrolowany pojazd był ładowany, a na dokumencie WZ w prawym górnym rogu wpisana została godzina zakończenia załadunku (11:15). Załadunek trwał około 10 minut, po czym kierowca udał się po dokument WZ i wyjechał na drogę. Z zeznań świadków [...]- Dyrektora Rejonu [...]- prezesa Zarządu [...] wynika, iż za wydobycie urobku w postaci piasku i żwiru ze złoża na dnie rzeki Wisły odpowiada firma [...]. Z kolei za załadunek na pojazdy przewożące piasek na budowę trasy [...], odpowiadają podwykonawcy [...] prowadzący działalność gospodarczą pod firmą "I" - na podstawie umowy od dnia [...] lipca 2011 r. oraz [...] od dnia [...] września 2011 r. Z tygodniowej karty czasu pracy przedstawionej przez [...]wynika, że w dniu [...] września 2011 r. jego sprzęt pracował w godzinach 6:00 do 18:00, a sprzęt przedsiębiorcy [...] pracował do godz. 10:00. Powyższe pozwala przyjąć, iż po godz. 10 załadunku dokonał pracownik [...] . Odnosząc się do kwestii wystawienia przez [...] dokumentu WZ, organ odwoławczy podkreślił, iż dokument ten został wystawiony przez ww. spółkę, z uwagi na fakt, iż odpowiadała ona za wydobycie urobku i wydawała ładunek. Za sam załadunek piasku i żwiru na pojazdy odpowiadały [...] prowadzący działalność gospodarczą pod firmą "[...]. To strona - jako załadowca towaru - miała wpływ oraz godziła się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Przesłuchany w charakterze świadka kierowca kontrolowanego pojazdu zeznał, iż po załadunku pojazd nie był ważony, a masę ładowanego piasku oceniono na podstawie ilości ładowanych łyżek przez koparkę. Ta okoliczność dowodzi, że załadowca miał znaczący wpływ na powstanie naruszeń przepisów dotyczących dopuszczalnych parametrów pojazdu wypuszczając na drogę pojazd nienormatywny. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 31 marca 2014 r. uwzględnił skargę [...] i uchylił zaskarżoną decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego oraz poprzedzającą ją decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] kwietnia 2013 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uzasadniając uchylenie decyzji obu instancji wskazał, że organy dopuściły się naruszenia art. 7 k.p.a., art. 77 § 1 k.p.a art. 80 k.p.a. oraz art. 107 § 3 k.p.a. Powyższe z tego względu, że nie ustalono jednoznacznie stanu faktycznego pozwalającego na przyjęcie, czy skarżący miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego objętego kontrolą. Nie ustalono, z jakiego tytułu wynika ta odpowiedzialność: załadowcy, czy nadawcy towaru. W sprawie żaden z organów nie poczynił prawidłowych ustaleń w zakresie właściwego zakwalifikowania strony, jako adresata art. 13g u.d.p. Zdaniem WSA, przepis art. 13g u.d.p. nie statuuje odpowiedzialności bliżej niesprecyzowanego "profesjonalisty", który "posiada informację o przekroczeniu dopuszczalnych mas całkowitych kontrolowanych pojazdów". Dotyczy on enumeratywnie wymienionych kategorii podmiotów, tj. nadawcy, załadowcy lub spedytora ładunku, i to wyłącznie wówczas, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Aby możliwe było ukaranie danego podmiotu, organ prowadzący postępowanie administracyjne winien w pierwszej kolejności jednoznacznie ustalić, do której z powyższych kategorii należy strona, tj. czy jest nadawcą, załadowcą czy też spedytorem. Sąd I instancji podkreślił, że ustalenia faktyczne dokonane przez organy administracji budzą szereg wątpliwości i świadczą o tym, że nałożenie kary pieniężnej odbyło się z naruszeniem prawa. Zebrany materiał dowodowy nie świadczy o spełnieniu znamion odpowiedzialności skarżącego, za naruszenia przepisów ustawy o drogach publicznych. Jak wynika z ustaleń organu I instancji zaakceptowanych przez organ odwoławczy, w dniu kontroli ww. zespołu pojazdów, za wydobycie urobku w postaci piasku i żwiru ze złoża dna rzeki Wisły odpowiadała firma [...]. Z kolei za załadunek na pojazdy przewożące piasek na budowę trasy [...], odpowiadali podwykonawcy firmy [...], tj. skarżący oraz firma [...]. Powołując się na zapisy tygodniowej karty pracy przedstawionej przez stronę organ uznał, iż sprzęt przedsiębiorstwa [...] prace załadunkowe prowadził do godziny 10:00, zaś po godzinie 10-tej prace załadunkowe ww. urobku prowadził jedynie [...] . Bazując na zapisach protokołu kontroli i wskazanej w jego treści godzinie przeprowadzenia czynności kontrolnych oraz zeznaniach świadków organ za załadowcę uznał skarżącego. Sąd I instancji podzielił wątpliwości strony co do wiarygodności dowodu w postaci protokołu przesłuchania kontrolowanego kierowcy z dnia [...] maja 2012 r., który to pomimo upływu 1,5 roku od dnia załadunku, pamięta dokładnie zarówno czas załadunku jak i godziny i minuty jego rozpoczęcia i zakończenia oraz precyzyjne dane załadowcy. Podczas realizowanych w dniu [...] września 2011 r., czynności załadunkowych dużej ilości różnych pojazdów, zarówno przez sprzęt przedsiębiorstwa skarżącego, jak i firmy [...] , trudnym do jednoznacznego ustalenia jest okoliczność, który z pracujących wówczas załadowców dokonał ww. załadunku. W ocenie WSA, organy obu instancji nie wykazały w sposób jednoznaczny zaistnienia przesłanek odpowiedzialności skarżącego. Prowadząc postępowanie nie podjęły próby wyjaśnienia, jak zorganizowana była praca przy wydobyciu urobku w postaci pisku i żwiru ze złoża na dnie rzeki Wisły, a nade wszystko jak przebiegał proces załadunku i ważenia urobku. Nie wyjaśniły również jakie działania powinien podjąć załadowca w celu uniemożliwienia wjazdu nienormatywnego pojazdu na drogę publiczną, a których nie podjął, godząc się na to naruszenie przepisów prawa. Sąd I instancji podniósł, że organy oparły swoje rozstrzygnięcia na dowodach niezbędnych dla ustalenia odpowiedzialności przewoźnika (ustalenia kontroli z ważenia samochodu oraz zeznania kierowcy). Tymczasem odpowiedzialność załadowcy za przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu oraz dozwolonego nacisku osi na drogę, oparta jest na innych podstawach niż odpowiedzialność przewoźnika i nie można jej wywodzić automatycznie z samego faktu stwierdzenia tych naruszeń, gdyż niezbędne jest dokonanie szczegółowych ustaleń w tym zakresie. II Skargę kasacyjną od powyższego wyroku złożył Główny Inspektor Transportu Drogowego wnosząc o jego uchylenie w całości i oddalenie skargi, ewentualnie o przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oraz zasądzenie od strony przeciwnej na rzecz organu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono: I. Naruszenie przepisów postępowania mających istotny wpływ na wynik sprawy, tj. naruszenie: 1. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c i art. 133 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r., poz. 270 ze zm., dalej: p.p.s.a.) w zw. z art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a., przejawiające się w bezpodstawnym przyjęciu przez Sąd I instancji, że organy administracji nie wyjaśniły należycie stanu faktycznego sprawy i nie wykazały w sposób niewątpliwy, iż to skarżący dokonał załadunku pojazdu poddanego kontroli, podczas gdy, ze zgromadzonego w toku postępowania materiału dowodowego, w tym zeznań kierowcy znajdujących potwierdzenie w dokumentach znajdujących się w aktach sprawy, w sposób nie budzący wątpliwości wynika, iż to właśnie skarżący był załadowcą towaru, co znalazło odzwierciedlenie w uzasadnieniach decyzji organów administracji; 2. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c i art. 133 § 1 p.p.s.a, w związku z art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. polegające na mylnym przyjęciu przez Sąd I instancji, że organy administracji dopuściły się naruszenia przepisów postępowania, gdyż nie rozpoznały sprawy w sposób nie budzący wątpliwości, podczas gdy stan faktyczny sprawy został ustalony należycie, a organy administracji zgromadziły całkowicie wystarczający materiał dowodowy, który jednoznacznie wskazuje na wystąpienie w sprawie przesłanek hipotezy normy prawnej odnoszących się do skarżącego, jako załadowcy ładunku, zawartych w art. 13g ust. 1b pkt 2 o.d.p., pozwalających na uznanie, że skarżący co najmniej godził się na powstanie naruszenia polegającego na przejeździe po drodze publicznej pojazdem nienormatywnym bez wymaganego zezwolenia, zaś zaskarżona decyzja odpowiadała prawu, zawierając przy tym uzasadnienie faktyczne i prawne w sposób wyczerpujący wyjaśniający motywy zapadłego rozstrzygnięcia; z ostrożności zarzucono także: II. Naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.: art. 13g ust. 1b pkt 2 oraz art. 13g ust. 1 i art. 40c ustawy o drogach publicznych, a także przepisów załącznika do o.d.p., poprzez odmowę ich zastosowania w sprawie, podczas gdy okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że strona była jednym z podmiotów, o których mowa w przywołanym przepisie art. 13g ust. 1b pkt 2 o.d.p., oraz, że miała wpływ, a co najmniej godziła się na powstanie naruszenia polegającego na poruszaniu się po drogach publicznych pojazdu nienormatywnego bez zezwolenia. Argumentację na poparcie zarzutów skarżący kasacyjnie organ przedstawił w uzasadnieniu skargi kasacyjnej. [...] w odpowiedzi na skargę kasacyjną wniósł o jej oddalenie oraz zasądzenie kosztów postępowania kasacyjnego. III Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje: Skarga kasacyjna zasługuje na uwzględnienie. Naczelny Sąd Administracyjny jest związany podstawami skargi kasacyjnej, bowiem stosownie do treści art. 183 § 1 p.p.s.a, rozpoznając sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze pod rozwagę z urzędu jedynie nieważność postępowania, która zachodzi w przypadkach przewidzianych w § 2 tego artykułu. W niniejszej sprawie nie występują jednak żadne z wad wymienionych we wspomnianym przepisie, które powodowałyby nieważność postępowania prowadzonego przez Sąd I instancji. W rozpoznawanej sprawie Sądowi I instancji postawiono zarówno zarzuty naruszenia przepisów prawa materialnego (art. 174 pkt 1 p.p.s.a.) jak i naruszenia przepisów postępowania (art. 174 pkt 2). Odnosząc się do zarzutów skargi kasacyjnej na wstępie należy podkreślić, że punktem wyjścia dla dokonania kontroli zaskarżonego wyroku musi być prawidłowo rozumiane prawo materialne pozwalające właściwie określić zakres koniecznego postępowania dowodowego. To bowiem norma prawa materialnego determinuje kierunek tego postępowania (por. wyrok NSA z dnia 21 października 2014 r., sygn. akt II GSK 1316/13). Przypomnieć należy, że odpowiedzialność skarżącego jako załadowcy została oparta na art. 13g ust. 1 i ust. 1b pkt 2 u.d.p. Stosownie do treści wskazanych norm za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia określonego przepisami o ruchu drogowym lub niezgodnie z warunkami podanymi w zezwoleniu wymierza się karę pieniężną w drodze decyzji administracyjnej. Karę tę nakłada się m.in. na nadawcę, załadowcę lub spedytora ładunku, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego. Jak podkreśla się w orzecznictwie sądów administracyjnych, odpowiedzialność podmiotów wymienionych w przywołanym przepisie ma miejsce tylko wówczas, gdy w wyniku rzetelnie przeprowadzonej procedury, wykazany zostanie nie tylko fakt przekroczenia dopuszczalnej wielkości parametru pojazdu, lecz również wpływ lub godzenie się załadowcy, spedytora lub nadawcy na owo naruszenie, przy czym naruszenie to powstało w wyniku działania lub zaniechania wymienionych podmiotów, co musi wynikać jednoznacznie z ustalonych okoliczności faktycznych danej sprawy (por. wyroki NSA: z dnia 6 kwietnia 2011 r. o sygn. akt II GSK 406/10, z dnia 8 lutego 2012 r. o sygn. akt II GSK 1503/10, z dnia 17 czerwca 2013 r. o sygn. akt II GSK 2025/11). Odnosząc powyższe rozważania na grunt rozpoznawanej sprawy, Naczelny Sąd Administracyjny orzekający w rozpoznawanej sprawie uznaje za usprawiedliwione zarzuty naruszenia przez Sąd I instancji przepisów postępowania sformułowane w pkt I ppkt 1-2 petitum skargi kasacyjnej, tj. zarzuty naruszenia art. 145 § 1 pkt 1 lit. c i art. 133 § 1 p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. Jak wynika z uzasadnienia zaskarżonego wyroku, Sąd I instancji uznał, że zebrany w toku prowadzonego postępowania administracyjnego materiał dowodowy, nie świadczy o spełnieniu znamion odpowiedzialności skarżącego jako załadowcy, za powstałe naruszenia przepisów ustawy o drogach publicznych. Przede wszystkim WSA podzielił wątpliwości skarżącego, co do wiarygodności dowodu w postaci sporządzonego w dniu [...] maja 2012 r. protokołu przesłuchania kontrolowanego kierowcy, który pomimo upływu 1,5 roku od dnia załadunku, pamięta dokładnie zarówno czas załadunku, jak i godziny i minuty jego rozpoczęcia i zakończenia oraz precyzyjne dane załadowcy. Taką ocenę Sądu I instancji zasadnie kwestionuje skarżący kasacyjnie organ. Po pierwsze WSA nie dostrzegł, że jak wynika z akt administracyjnych sprawy, kontrolowany kierowca był w sprawie przesłuchiwany dwukrotnie, a mianowicie pierwszy raz w dniu [...] maja 2012 r., zaś drugi raz w dniu [...] stycznia 2013 r. Wbrew twierdzeniom Sądu I instancji, trudno uznać za niewiarygodne zeznania kierowcy wyłącznie z uwagi na fakt dokładnego wskazania przez świadka zarówno czasu załadunku oraz precyzyjnych danych załadowcy. Takie stanowisko WSA nie zostało poparte rzetelną argumentacją, która mogłaby zanegować szczegółowość zeznań świadka. Tym bardziej, że przesłuchiwany kierowca stanowczo podtrzymał swoje zeznania także podczas przesłuchania przeprowadzonego w dniu [...] stycznia 2013 r. W tym kontekście wymaga podkreślenia, że ocena dowodów należy do organu, a kierowca zeznawał pouczony o odpowiedzialności karnej za zeznanie nieprawdy. Ponadto, Sąd I instancji nie wziął pod uwagę okoliczności, że zeznania kierowcy były spójne i korespondowały choćby ze znajdującym się w aktach administracyjnych sprawy dokumentem WZ. Jak bowiem zeznał kierowca [...] przesłuchany dnia [...] stycznia 2013 r., ww dniu kontroli, tj. w dniu [...] września 2011 w godzinach przedpołudniowych kontrolowany pojazd (którego był kierowcą) był ładowany, a na dokumencie WZ w prawym górnym rogu wpisana została godzina zakończenia załadunku, w tym przypadku to godzina 11:15. Kierowca zeznał także, iż sam załadunek trwał około [...] minut, po czym udał się po dokument WZ i wyjechał na drogę. Od momentu załadunku do momentu zatrzymania pojazdu mogło upłynąć ok. 10-15 minut, gdyż został zatrzymany w odległości ok. 5 km od miejsca załadunku. Wobec tego nie sposób wywieść, na podstawie jakich okoliczności Sąd I instancji uznał zeznania kierowcy za niewiarygodne i dlaczego całkowicie wykluczył istnienie możliwości zapamiętania przez kierowcę szczegółów dotyczących procesu załadunku pojazdu. Co znamienne, okoliczności te znajdują swoje oparcie także w innych dowodach zgromadzonych i ocenianych przez organy, które jak wynika z uzasadnienia zaskarżonego wyroku zostały zupełnie pominięte przez Sąd I instancji. Z treści uzasadnienia zaskarżonego wyroku nie wynika bowiem, aby Sąd I instancji powziął wątpliwości, co do poczynionych przez organy w oparciu o zgromadzone w sprawie dowody ustaleń, że w dniu kontroli, tj. w dniu [...] września 2011 r. przedsiębiorstwo należące do [...] prowadziło załadunek pojazdów jedynie do godziny 10.00. Okoliczność tę potwierdza znajdująca się w aktach administracyjnych sprawy dniowa karta pracy sprzętu należącego do skarżącego. Jak wynika z treści tej karty sprzęt skarżącego pracował w godzinach od 6:00 do 18:00, a sprzęt przedsiębiorcy [...] pracował do godz. 10:00. Dokument ten wskazywał zatem, że po godzinie 10-tej załadunku dokonał pracownik skarżącego. W tym miejscu podkreślenia wymaga, że powyższą kartę przedstawił w toku postępowania administracyjnego sam skarżący. Poza tym Sąd I instancji, wyrażając pogląd, że organy nie podjęły próby wyjaśnienia, jak w istocie zorganizowana była praca przy wydobyciu urobku w postaci pisku i żwiru ze złoża na dnie rzeki Wisły, a nade wszystko jak przebiegał proces załadunku, w żaden sposób nie odniósł się do protokołów przesłuchania świadków [...] oraz [...]. Z zeznań obu świadków wynikało, iż za wydobycie urobku w postaci piasku i żwiru ze złoża na dnie rzeki Wisły odpowiada firma [...], zaś za załadunek na pojazdy przewożące piasek na budowę trasy [...], odpowiadali podwykonawcy [...], tj. skarżący - na podstawie umowy pisemnej od dnia [...] lipca 2011 r. oraz [...] od dnia [...] września 2011 r. Ponadto w dniu [...] lutego 2012 r. w charakterze świadka przesłuchano Pana [...] - pełnomocnika [...], a w dniu 21 lutego 2012 r. przesłuchano w charakterze świadka [...], których to zeznania potwierdziły, iż świadczyli oni usługę załadunku urobku wydobywczego z dna rzeki Wisły jako podwykonawcy firmy [...]Z przekazanych dokumentów wynika, iż dnia [...] września 2011 r. pracę do godz. 10:00 wykonywał sprzęt przedsiębiorcy Pani [...], zaś po godzinie 10-tej skarżący. W tym zakresie WSA nie wziął pod uwagę postanowień umowy z dnia [...] lipca 2011 r. zawartej pomiędzy [...] a skarżącym. Na mocy tej umowy skarżący przyjął do wykonania roboty w postaci załadunku piasku. Analiza tych dowodów w powiązaniu ze wspomnianą już tygodniową kartą czasu pracy oraz z zeznaniami kierowcy mogła wyjaśniać, jak w istocie zorganizowana była praca przy wydobyciu urobku, w której uczestniczył skarżący. Poza tym kwestie związane z organizacją praca przy wydobyciu urobku obrazują dosyć szczegółowo zeznania kierowcy. Z protokołu przesłuchania z dnia [...] maja 2012 r. wynika, że "na miejscu załadunku znajdowało się kilka koperek i jak było kilka samochodów to każdy podjeżdżał pod jedną koparkę". "Na miejscu załadunku nie znajdowała się waga całościowa do ważenia pojazdów. Jedynie masę ładowanego piasku można było ocenić po ilości ładowanych łyżek przez koparkę. Waga zawartości łyżki koparki uzależniona była od wilgotności piasku". W tym kontekście Naczelny Sąd Administracyjny zwraca uwagę, że pomijając już omawianą wcześniej okoliczność negowania przez Sąd I instancji wiarygodności zeznań kierowcy, co do czasu załadunku oraz precyzyjnych danych załadowcy, to tej części zeznań kierowcy WSA nie podważał, jednocześnie nie biorąc jej w żaden sposób pod uwagę przy ocenie prowadzonego przez organy postępowania administracyjnego. Wobec tego nie sposób podzielić stanowiska Sądu I instancji, że organy oparły swoje rozstrzygnięcia na dowodach niezbędnych dla ustalenia odpowiedzialności przewoźnika (ustalenia kontroli z ważenia samochodu oraz zeznania kierowcy), nie dokonując ustaleń niezbędnych dla ustalenia odpowiedzialności skarżącego jako załadowcy za przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu oraz dozwolonego nacisku osi na drogę. Wbrew twierdzeniom Sądu Instancji organy oparły swoje rozstrzygnięcia na szeregu innych dowodach. Nie zasługują również na aprobatę twierdzenia Sąd I instancji, że w uzasadnieniu decyzji, organ pominął okoliczność, że podczas realizacji czynności załadunkowych, skarżący nie posiadał możliwości weryfikacji ilości ładowanego towaru, zaś masę ładowanego piasku wobec braku odpowiedniej wagi, oceniano na podstawie ilości ładowanych łyżek przez koparkę. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego niewątpliwie godzeniem się na naruszenie obowiązków lub warunków przewozu przez załadowcę jest sytuacja, gdy nie podjął on żadnych działań w celu ustalenia, czy pojazd po załadunku nie stał się pojazdem nienormatywnym (por. wyrok NSA z dnia 29 kwietnia 2015 r., sygn. akt II GSK 436/14). Kierując się powyższymi uwagami wskazać należy, że WSA - dokonując oceny przeprowadzonego postępowania administracyjnego i poczynionych w jego wyniku ustaleń - miał obowiązek opierać się na aktach sprawy i dowodach w nich zgromadzonych (por. wyrok NSA z dnia 8 lipca 2015 r., sygn. akt II GSK 612/15). Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego Sąd I instancji tym wymaganiom nie sprostał. Jak to zostało już wyjaśnione, WSA pominął w swych rozważaniach cześć materiału dowodowego znajdującego się w aktach administracyjnych sprawy, a uznając, że dowód z przesłuchania kontrolowanego kierowcy został przeprowadzony 1,5 roku od dnia kontroli, uczynił to w oderwaniu od oceny całości materiału dowodowego zgromadzonego w tych aktach. Podzielając zatem stanowisko skargi kasacyjnej, wbrew stanowisku Sądu I instancji, brak jest na obecnym etapie postępowania podstaw do postawienia Głównemu Inspektorowi Transportu Drogowego zarzutu naruszenia art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 107 § 3 k.p.a. w stopniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy. W konsekwencji, zarzuty skargi kasacyjnej dotyczące naruszenia przepisów postępowania uznać należało za usprawiedliwione. Zachodziła wobec tego konieczność uchylenia zaskarżonego wyroku celem ponownej oceny przeprowadzonego postępowania dowodowego i poczynionych ustaleń. Przechodząc zaś do analizy zarzutów naruszenia prawa materialnego, tj. zarzutów naruszenia art. 13g ust. 1b pkt 2 oraz art. 13g ust. 1 i art. 40c ustawy o drogach publicznych, a także przepisów załącznika do ustawy o drogach publicznych, poprzez odmowę ich zastosowania, należy stwierdzić iż odnoszenie się do nich byłoby przedwczesne wobec tego, że poczynione przez organy ustalenia będą podlegały ponownej ocenie Sądu I instancji. Zatem Naczelny Sąd Administracyjny nie może przejść do skontrolowania procesu subsumcji stanu faktycznego pod zarzucane przepisy prawa materialnego. Przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd I instancji weźmie pod uwagę wyżej poczynione wywody i oceni ponownie - mając na uwadze wszystkie dowody zgromadzone w sprawie, znajdujące się w aktach sprawy - czy organ trafnie przyjął, że skarżący był załadowcą kontrolowanego pojazdu, a jeśli tak, to czy omawiane okoliczności jednoznacznie świadczą o tym, iż załadowca godził się na naruszenie obowiązków lub warunków przewozu, gdyż nie podjął żadnych działań w celu ustalenia, czy pojazd po załadunku nie stał się pojazdem nienormatywnym. Mając na uwadze powyższe Naczelny Sąd Administracyjny uznał zarzuty skargi kasacyjnej za uzasadnione i działając na podstawie art. 185 § 1 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji. O kosztach postępowania sądowego Naczelny Sąd Administracyjny orzekł na podstawie art. 203 pkt 2 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło