II GSK 1503/10
WyrokNaczelny Sąd Administracyjny2012-02-08
Skład orzekający: Janusz Zajda, Małgorzata Korycińska, Barbara Mleczko-Jabłońska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy załadowca ładunku ponosi odpowiedzialność za przejazd pojazdem nienormatywnym, jeśli miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu, nawet jeśli nie był bezpośrednio zlecającym przewóz?Ratio decidendi
Załadowca ponosi odpowiedzialność za przejazd pojazdem nienormatywnym, jeśli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu. Odpowiedzialność ta powstaje niezależnie od odpowiedzialności przewoźnika i nie wymaga, aby załadowca był zlecającym przewóz. Kluczowe jest wykazanie wpływu lub godzenia się na naruszenie, co może wynikać z zaniechania działań mających na celu ustalenie, czy pojazd po załadunku nie stał się pojazdem nienormatywnym.Stan faktyczny
W sprawie nałożono karę pieniężną na spółkę K. P. i D. Sp. z o.o. jako załadowcę za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia. Stwierdzono przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej zespołu pojazdów oraz dopuszczalnych nacisków osi. Spółka twierdziła, że nie miała wpływu ani nie godziła się na naruszenie, a organy błędnie zinterpretowały dowody. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę, a Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę kasacyjną.Pełny tekst orzeczenia
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Janusz Zajda Sędzia NSA Małgorzata Korycińska (spr.) Sędzia del. WSA Barbara Mleczko-Jabłońska Protokolant Dorota Gaj - Mizerska po rozpoznaniu w dniu 8 lutego 2012 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej K. P. i D. Spółka z o.o. w K. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. z dnia 14 lipca 2010 r. sygn. akt VI SA/Wa 671/10 w sprawie ze skargi K. P. i D. Spółka z o.o. w K. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] stycznia 2010 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej oddala skargę kasacyjną.
I
Wyrokiem objętym skargą kasacyjną Wojewódzki Sąd Administracyjny w W. oddalił skargę K. P. i D. Sp. z o.o. z siedzibą w K. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] stycznia 2010 r., w przedmiocie nałożenia kary pieniężnej za przejazd pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia.
Relacjonując przebieg postępowania Sąd I instancji podał, że w dniu 25 czerwca 2009 r. na drodze krajowej nr 79 dokonano kontroli zespołu pojazdów składającego się z ciągnika siodłowego oraz naczepy, którym wykonywany był krajowy transport drogowy rzeczy. Pojazdem tym przewożony był ładunek, załadowany przez skarżącą spółkę. W trakcie kontroli, w wyniku ważenia stwierdzono, że przekroczona została dopuszczalna masa całkowita kontrolowanego zespołu pojazdów oraz dopuszczalny nacisk osi na drogach, na których jest dopuszczony ruch pojazdów o naciskach osi do 10 t.
Małopolski Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego decyzją z dnia [...] października 2009 r. nałożył na skarżącą spółkę karę pieniężną za przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej pojazdu członowego składającego się z dwuosiowego ciągnika i trzyosiowej naczepy – powyżej 40 t do 50 t oraz za przekroczenie dopuszczalnych nacisków osi na drogach, na których jest dopuszczony ruch pojazdów o naciskach osi do 10 t – dla pojedynczej osi napędowej o nacisku osi powyżej 10, 5 t do 11 t. Organ uznał, że zespół pojazdów opuszczających teren kopalni, był pojazdem nienormatywnym, czego załadowca był niewątpliwie świadom.
Decyzją z dnia [...] stycznia 2010 r. Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał w mocy decyzję organu I instancji. Organ odwoławczy stwierdził, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy jednoznacznie wskazuje, że skarżąca miała wpływ i godziła się na powstanie naruszenia warunków przewozu drogowego. Zdaniem organu świadczą o tym takie okoliczności, jak brak urządzeń pomiarowych badających naciski osi, czy choćby masę całkowitą pojazdu, ładowanie pojazdu wyłącznie w oparciu o deklarację kierowcy oraz to, że załadowca w żaden sposób nie starał się ustalić masy podstawionego do załadunku pojazdu. Organ podkreślił, że art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (tekst jednolity: Dz. U. z 2007 r., Nr 19, poz. 115 ze zm.), dalej powoływanej jako ustawa o drogach publicznych, nakłada na załadowcę obowiązek dokonania takiego załadunku, który nie będzie skutkował naruszeniem norm w zakresie dopuszczalnych parametrów pojazdu.
Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalając skargę na powyższą decyzję podał, że niewątpliwym w sprawie jest fakt, że doszło do przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej zespołu pojazdów oraz przekroczenia dopuszczalnych nacisków.
Odpowiedzialność załadowcy lub spedytora, jest odpowiedzialnością dodatkową w stosunku do odpowiedzialności przewoźnika wykonującego przewóz, a warunkiem jej poniesienia jest spełnienie przesłanek wymienionych w art. 13 g ust. 1 b pkt 2 ustawy o drogach publicznych.
W ocenie Sądu postępowanie administracyjne zostało przeprowadzone przez organy obu instancji zgodnie z zasadami określonymi w ustawie z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jednolity: Dz. U. z 2000 r., Nr 98, poz. 1071 ze zm.), dalej powoływanej, jako k.p.a. Kontrola drogowa, w toku której dokonano ważenia pojazdu, została przeprowadzona w sposób prawidłowy, spełnienie wszelkich warunków koniecznych do wykonywania pomiarów nacisków oraz masy pojazdów zostało potwierdzone stosownym dokumentem, wagi miały świadectwo legalizacji, kierowca został również poinformowany o sposobie przeprowadzenia pomiarów oraz przysługujących mu uprawnieniach. Po dokonaniu pomiarów sporządzono protokół kontroli, który kierowca podpisał bez wnoszenia uwag. Art. 73 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (tekst jednolity: Dz. U. z 2007 r., Nr 125, poz. 874 ze zm.), dalej powoływanej jako u.t.d., daje inspektorowi możliwość przesłuchania świadków i zasięgnięcia opinii biegłych w toku kontroli. Z możliwości tej skorzystano przesłuchując kierowcę kontrolowanego pojazdu w charakterze świadka. W dniu 20 października 2009 r. dokonano przesłuchania w charakterze świadka pracownika skarżącej spółki.
Wbrew twierdzeniom skarżącej Sąd uznał, że wskazane przez organ dowody jednoznacznie wskazują na wpływ załadowcy na stwierdzone w sprawie naruszenia.
W wyniku przeprowadzonego przesłuchania kierowcy oraz pracownika spółki ustalono, że załadowca dokonuje załadunku w oparciu o deklaracje kierowcy nie przeglądając przy tym dokumentów pojazdu. Ważona jest jedynie masa ładunku, a kierowca nie ma wpływu na rozmieszczenie ładunku. Okoliczności te świadczą o tym, że załadowca godził się oraz miał wpływ na powstanie naruszenia. W żaden bowiem sposób nie starał się ustalić, czy pojazd po załadunku będzie spełniał dopuszczalne normy dotyczące dopuszczalnej masy całkowitej zespołu pojazdów oraz dopuszczalnych nacisków osi.
Odnosząc się do argumentu skarżącej, iż nie jest ona zlecającym przewóz, a odpowiedzialność za naruszenia ponosi tylko odbiorca, Sąd wskazał, że w art. 13 g ust. 1 b pkt 2 ustawy o drogach publicznych jest mowa o załadowcy ładunku, a nie o nadawcy ładunku. Dlatego dla rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy nie ma znaczenia, czy skarżąca była zlecającym przewóz i jakie stosunki łączyły ją z odbiorcą ładunku. Przedmiotem badania jest natomiast to, czy skarżąca była załadowcą w przedmiotowej sprawie, czy doszło do naruszenia oraz czy załadowca miał wpływ na powstanie naruszenia.
Sąd nie podzielił stanowiska skarżącej, że podstawą nałożenia kary pieniężnej była wyłącznie wiedza załadowcy o przekroczeniu dopuszczalnej masy całkowitej. Organ wykazał bowiem w sposób niebudzący wątpliwości, iż załadowca godził się i miał wpływ na powstanie wskazanych wyżej naruszeń. Załadowca nie przeglądał dokumentów pojazdu (odnośnie dopuszczalnej masy całkowitej), a kierowca nie miał możliwości zważenia załadowanego pojazdu przed opuszczeniem zakładu, gdyż w miejscu załadunku brak jest wagi całopojazdowej.
U podstaw wyroku powołano art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz.1270 ze zm., zwanej dalej p.p.s.a.).
II
K. P. i D. Spółka z o.o. z siedzibą w K. zaskarżając wyrok w całości domagała się jego uchylenia i przekazania sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania, zasądzenia kosztów postępowania, a także przedstawienia Trybunałowi Konstytucyjnemu pytania prawnego, co do zgodności z Konstytucją art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych. Zaskarżonemu wyrokowi spółka zarzuciła naruszenie:
I. Przepisów prawa materialnego przez błędną jego wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, tj.:
1. art. 13 g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych w związku z art. 43 i 48 ust. 1 ustawy z 15 listopada 1984 r. Prawo przewozowe (tekst jednolity: Dz. U. z 2000 r., Nr 50, poz. 601), art. 61 ustawy z 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (tekst jednolity: Dz. U. 2005 r. Nr 108 poz. 908) oraz art. 780 Kodeksu cywilnego polegające na bezpodstawnym przyjęciu, że okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że skarżący miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków i warunków przewozu drogowego,
2. art. 20, art. 31 ust. 3, art. 41 ust. 1, art. 83 i art. 84 Konstytucji poprzez ukaranie skarżącego za niewykonanie obowiązku nałożonego na podstawie art. 13 g ust. 1 b pkt 2 ustawy o drogach publicznych przekraczającego normy wynikające ze wskazanych artykułów Konstytucji RP, w związku z art. 146 ust. 4 pkt 1 Konstytucji RP.
II. Przepisów postępowania w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy, tj.:
1. art. 3 § 1 i art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. w zw. z art. 7 oraz 80 k.p.a., przejawiające się w tym, że Sąd w wyniku niewłaściwej kontroli legalności działalności administracji publicznej nie zastosował środka określonego w ustawie, mimo że zebrany przez organ materiał dowodowy okazał się być niewystarczający i budzący wątpliwości, który przy jego prawidłowej ocenie nie wystarczał do przypisania skarżącemu odpowiedzialności za zdarzenie objęte kontrolą organu. Sąd przyjął uzasadnienie organu oparte na nadinterpretacji materiału dowodowego nieświadczącego wprost na niekorzyść skarżącego. Brak jest wyjaśnienia przyczyn faktycznych odpowiedzialności skarżącego, co oznacza przyjęcie domniemania odpowiedzialności skarżącego za zaistniałe zdarzenie,
2. art. 135 p.p.s.a. poprzez brak rzeczywistego rozpatrzenia zarzutu sprzecznej z Konstytucją interpretacji art. 13 g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych przejawiające się w niewłaściwym rozpatrzeniu zarzutu skargi o nielegalności interpretacji przepisu art. 13 g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych prowadzącej do obciążenia skarżącego, jako załadowcy zobowiązaniem do wymuszenia na osobie wykonującej przewóz niedokonywania takiego przewozu w sytuacji naruszenia norm drogowych, a w przypadku biernego zachowania, przypisania skarżącemu odpowiedzialności za zdarzenia objęte kontrolą. Przy przyjęciu prawidłowej wykładni tego przepisu ograniczonej do przypisywania załadowcy odpowiedzialności w granicach godzenia się lub posiadania wpływu inicjatywnego za zaistniałe zdarzenie Sąd powinien zwolnić skarżącego od odpowiedzialności i uchylić decyzję nakładającą karę w niniejszej sprawie.
Zdaniem kasatora w rozpoznawanej sprawie załadowca został ukarany za to, że nie zapobiegł naruszeniu przepisów ustawy o drogach publicznych przez przewoźników, pomimo tego iż żaden przepis prawa nie przyznaje mu uprawnienia żądania od przewoźnika dokumentacji technicznej pojazdu, na podstawie której można ustalić, czy pojazd opuszczający zakład jest pojazdem ponadnormatywnym, ani uprawnienia do zatrzymywania pojazdu w przypadku stwierdzonych naruszeń.
Błędna wykładnia i niewłaściwe zastosowanie przepisów o drogach publicznych i transporcie drogowym polega na tym, iż wina, niebędąca przesłanką odpowiedzialności administracyjnej, ma jednak wpływ na ukształtowanie odpowiedzialności załadowcy. W przypadku art. 13 g ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych załadowca, w przeciwieństwie do przewoźnika, nie odpowiada wyłącznie za sam skutek. Niezbędne jest wzięcie pod uwagę strony subiektywnej, tzn. świadomości wpływu i godzenia się na skutki naruszeń wskazanych przepisów prawa przez załadowcę. Oznacza to, iż załadowcy trzeba udowodnić stan jego świadomości i woli. Przedstawione dowody jednoznacznie wskazują, iż załadowca nie miał ani wpływu, ani nie godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego.
W tym świetle prezentowana zarówno przez Sąd I instancji jak i organy administracji wykładnia art. 13g ust. 1b pkt 2 ustawy narusza Konstytucję RP, art. 83 i art. 84, przenosząc na obywateli obowiązek państwa odnośnie zapewnienia przestrzegania i egzekwowania prawa.
Kasator wskazał, że rozszerzająca wykładnia art. 13 g ust. 1 b pkt 2 ustawy o drogach publicznych prowadzi do wniosków naruszających konstytucyjne prawa i obowiązki skarżącego. Wykładnia ta utożsamia pojęcie godzenia się skarżącego z jego wiedzą o masie pojazdu. Sąd orzekający w niniejszej sprawie uznał, że skarżący odpowiada dlatego, że nie poczynił kroków, aby taką wiedzę uzyskać. Odpowiedzialność skarżącego Sąd oparł na zaniechaniu zważenia przez niego całego pojazdu i poprzestaniu jedynie na zważeniu samego ładunku.
III
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie została oparta na usprawiedliwionych podstawach. Kontroli instancyjnej sprawowanej w jej granicach poddany został wyrok Sądu I instancji oddalający skargę na decyzję administracyjną wydaną w oparciu o podstawę materialnoprawną określoną w art. 13 g ust.1 i ust. 1b pkt 2 ustawy o drogach publicznych. W myśl pierwszego z tych przepisów za przejazd po drogach publicznych pojazdów nienormatywnych bez zezwolenia określonego przepisami o ruchu drogowym lub niezgodnie z warunkami podanymi w zezwoleniu wymierza się karę pieniężną w drodze decyzji administracyjnej. Natomiast zgodnie z art. 13 g ust. 1 b pkt 2 omawianej ustawy karę pieniężną, o której mowa w ust. 1 nakłada się na nadawcę, załadowcę lub spedytora ładunku, jeżeli okoliczności sprawy i dowody jednoznacznie wskazują, że podmiot ten miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu. Przytoczony przepis został dodany art. 2 pkt 1 ustawy z dnia 19 września 2007 r. o zmianie ustawy o transporcie drogowym oraz zmianie niektórych ustaw (Dz.U. Nr 192, poz. 1381) i wszedł w życie z dniem 3 listopada 2007 r.
W uprzednio obowiązującym stanie prawnym karę pieniężną nakładano tylko na dokonującego przejazdu pojazdem nienormatywnym. Po zmianie ustawy kara za przejazd po drogach publicznych pojazdem nienormatywnym bez zezwolenia lub z naruszeniem jego warunków jest zawsze nakładana na podmiot wykonujący przejazd, a w ściśle określonych sytuacjach także na nadawcę, załadowcę lub spedytora ładunku, niezależnie od kary nałożonej na podmiot wykonujący przejazd.
Ta zmiana ustawowa miała na celu m.in. zapobieżenie dewastacji dróg przez przeciążone pojazdy (uzasadnienie projektu ustawy zmieniającej – druk sejmowy 2106). Środkiem do realizacji tego celu jest prawna możliwość nakładania kar za przejazd pojazdem przeciążonym zarówno na podmioty wykonujące przejazd jak i na inne podmioty mające wpływ lub godzące się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu. Zważyć przy tym należy, że podmioty wymienione w art. 13 g ust. 1 b ustawy o drogach publicznych ponoszą odpowiedzialność na innych podstawach: przewoźnik za przejazd pojazdem nienormatywnym, a nadawca, załadowca lub spedytor za wpływ lub godzenie się na powstanie naruszenia obowiązków lub warunków przewozu.
Odpowiedzialność podmiotów wymienionych w art. 13 g ust.1 b pkt 2 ustawy o drogach publicznych powstaje zatem w ściśle określonych w tym przepisie warunkach, które przy stosowaniu tej normy prawnej muszą być wykazane w toku postępowania administracyjnego prowadzonego zgodnie z zasadami rzetelnej procedury. Istotne przy tym jest, że posługując się pojęciami nieostrymi: "godzenie się" jak i "wpływ" ustawodawca wprowadził wymóg, aby to godzenie się na powstanie naruszenia lub wpływ na jego powstanie wynikało jednoznacznie z okoliczności sprawy i dowodów w niej zgromadzonych. To zatem z okoliczności faktycznych konkretnej sprawy administracyjnej ma w sposób jednoznaczny wynikać, iż nadawca, załadowca lub spedytor poprzez swoje działanie lub też zaniechanie spowodował naruszenie obowiązków lub warunków przewozu.
W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego niewątpliwie godzeniem się na naruszenie obowiązków lub warunków przewozu przez załadowcę jest sytuacja, gdy nie podął on żadnych działań celem ustalenia, czy pojazd po załadunku nie stał się pojazdem nienormatywnym.
Natomiast z wpływem na naruszenie mamy do czynienia wówczas, gdy załadowca w taki sposób rozmieszcza ładunek, że powoduje to przekroczenie dopuszczalnych nacisków osi pojazdu.
Przenosząc te rozważania ogólne na zarzuty skargi kasacyjnej Naczelny Sąd Administracyjny stwierdza, iż jedynie zarzut obejmujący naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. w związku z art. 7 i art. 80 k.p.a. stanowi, aczkolwiek nieskuteczną, próbę podważenia wyroku Sądu I instancji poprzez wskazanie przepisów, które w ocenie kasatora zostały naruszone. W redakcji tego zarzutu wskazano, że "zebrany przez organ materiał dowodowy okazał się być niewystarczający i budzący wątpliwości, który przy jego prawidłowej ocenie nie wystarczył do przypisania skarżącemu odpowiedzialności za zdarzenie objęte kontrolą organu. Sąd przyjął uzasadnienie organu oparte na interpretacji materiału dowodowego nieświadczącego wprost na niekorzyść skarżącego". Pogląd o naruszeniu przez Sąd I instancji wskazanych powyżej przepisów nie został rozwinięty w uzasadnieniu skargi kasacyjnej, stąd nie sposób ustalić, jakie elementy materiału dowodowego były niewystarczające i budzące wątpliwości i na czym polegała "nadinterpretacja materiału dowodowego", co czyni zarzut nieczytelnym i nieusprawiedliwionym.
Zauważyć przy tym należy, że skarżąca spółka nie zakwestionowała w skardze kasacyjnej istotnych i jednoznacznych ustaleń, iż to ona dokonywała załadunku, pozbawiając dokonującego przejazdu możliwości kontroli sposobu rozłożenia ładunku na pojeździe. Nadto nie podjęła żadnych działań celem ustalenia, czy pojazd po załadunku nie jest pojazdem nienormatywnym. Działaniem uprawnionym byłoby w takiej sytuacji ważenie nie tylko masy ładunku, ale całego pojazdu po załadunku jak i udokumentowane podjęcie próby wglądu do dokumentów pojazdu.
Pozostałe zarzuty skargi kasacyjnej, oprócz zarzutu postawionego w punkcie I.1. jej petitum, powiązane są w różnym stopniu z sugerowaną przez skarżącą spółkę niekonstytucyjnością "wykładni" art. 13 g ust.1 b pkt 2 ustawy o drogach publicznych i niezgodnością tego przepisu z ustawą zasadniczą.
W skardze kasacyjnej zawarto wniosek o przedstawienie Trybunałowi Konstytucyjnemu pytania prawnego co do zgodności z Konstytucją art. 13 g ust.1 b pkt 2 ustawy o drogach publicznych w "zakresie wykładni" opisanej w dwóch propozycjach pytań prawnych opracowanych przez autora skargi kasacyjnej. Występując z taką sugestią (wnioskiem) kasator zdaje się nie dostrzegać, że Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. (Dz.U. Nr 78, poz. 483 ze zm.) pozbawiła Trybunał Konstytucyjny prawa ustalenia powszechnie obowiązującej wykładni ustaw, co wynika wprost z art. 188 Konstytucji i art. 239 ust. 3 Konstytucji. Ta uwaga sprawia, że zbędnym jest dalsze odnoszenie się do problematyki pytań prawnych kierowanych przez sądy do Trybunału Konstytucyjnego.
Natomiast niezgodność art. 13 g ust.1 b pkt 2 ustawy o drogach publicznych z Konstytucją, kasator upatruje w naruszeniu art. 20, art. 31 ust. 3, art. 41 ust.1, art. 83 i art. 84 Konstytucji RP w związku z art. 146 ust. 4 pkt 1 Konstytucji.
Ostatni z powołanych przepisów stanowi, że w zakresie i na zasadach określonych w Konstytucji i ustawach Rada Ministrów w szczególności zapewnia wykonywanie ustaw. Nie wymaga głębszego wywodu teza, iż aby rozważać delikt konstytucyjny polegający na ewentualnym naruszeniu tego przepisu ustawodawca w ustawie o drogach publicznych musiałby upoważnić Radę Ministrów do wydania rozporządzenia zapewniającego prawidłowe wykonanie ustawy, a ściślej rzecz ujmując art. 13 g ust.1 b tej ustawy. Takiego upoważnienia nie ma w komentowanej ustawie, co czyni zarzut całkowicie bezzasadnym, a powiązanie art.146 ust.4 pkt 1 Konstytucji z innymi przepisami ustawy zasadniczej sprawia, że jest zupełnie niezrozumiałe. Jako przepisy naruszone w powiązaniu z art. 146 ust. 4 pkt 1 Konstytucji kasator wskazał przepisy określające zasady ustroju gospodarczego (art. 20), ingerencji w sferę praw i wolności (art. 31 ust.3), zasadę nietykalności osobistej jednostki i wolności osobistej (art. 41ust.1), zasadę równości i powszechności opodatkowania (art. 84) oraz przepis art. 83 Konstytucji stanowiący w istocie powtórzenie teoretycznoprawnego założenia o normatywnym, wiążącym charakterze prawa.
Także bezzasadny jest zarzut naruszenia art.135 p.p.s.a., któremu według kasatora Sąd uchybił "odrzucając wniosek o zbadanie konstytucyjności" dotychczasowego sposobu interpretacji art. 13 g ust. 1 b pkt 2 ustawy o drogach publicznych. W myśl art.135 p.p.s.a Sąd stosuje przewidziane ustawą środki w celu usunięcia naruszenia prawa w stosunku do aktów lub czynności wydanych lub podjętych we wszystkich postępowaniach prowadzonych w granicach sprawy, której dotyczy skarga, jeżeli jest to niezbędne dla końcowego jej załatwienia. Stawiając ten zarzut kasator nie dostrzega istoty regulacji zawartej w przytoczonym przepisie sprowadzającej się do umożliwienia zastosowania środków pozostających do dyspozycji sądu administracyjnego do aktów administracyjnych innych niż te wskazane bezpośrednio w skardze, a tym samym do rozszerzenia zakresu kontroli sprawowanej przez ten sąd na wszelkie postępowania, o ile są prowadzone w granicach danej sprawy.
W obrębie podstawy kasacyjnej, o której stanowi art.174 pkt 1 p.p.s.a. kasator zarzucił Sądowi I instancji naruszenie art. 13 g ust.1 b pkt 2 ustawy o drogach publicznych w powiązaniu z szeregiem, wskazanych w tym zarzucie przepisów spoza tej ustawy (prawo przewozowe, prawo o ruchu drogowym, kodeks cywilny) "polegające na bezpodstawnym przyjęciu, że okoliczności sprawy wskazują, że skarżący miał wpływ lub godził się na powstanie naruszenia obowiązków i warunków przewozu drogowego" (punkt I.1. petitum skargi kasacyjnej). Zarzut ten, co wynika wprost z jego sformułowania, obejmuje niewłaściwe zastosowanie art. 13 g ust. 1 b pkt 2 ustawy o drogach publicznych i nie może być zarzutem skutecznym w sytuacji, gdy nie zakwestionowano w sposób prawidłowy ustaleń stanu faktycznego, na których oparto skarżone rozstrzygnięcie.
W tym stanie rzeczy Naczelny Sąd Administracyjny w oparciu o art.184 p.p.s.a. orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło