VI SA/Wa 1070/18
WyrokWSA w Warszawie2018-09-20
Skład orzekający: Małgorzata Grzelak, Joanna Kruszewska - Grońska, Andrzej Wieczorek
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy umowa o przygotowanie i przeprowadzenie autorskich zajęć dydaktycznych, w tym wykładu i opracowanie materiałów, stanowi umowę o dzieło, czy umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu, w kontekście podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego?Ratio decidendi
Umowa o przygotowanie i przeprowadzenie zajęć dydaktycznych, w tym wykładu i opracowanie materiałów, nawet jeśli ma charakter autorski, nie stanowi umowy o dzieło, lecz umowę o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. Kluczowe jest to, że celem takiej umowy jest przekazanie wiedzy i edukacja, a nie osiągnięcie konkretnego, samoistnego rezultatu materialnego lub niematerialnego, który można by zweryfikować pod kątem wad. W związku z tym osoba wykonująca takie czynności podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia utrzymującej w mocy decyzję Dyrektora OW NFZ, która stwierdzała istnienie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego E. J. z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy o zleceniu. Umowa ta dotyczyła przygotowania i poprowadzenia przez E. J. autorskich zajęć dydaktycznych z rachunkowości finansowej. Szkoła (skarżąca) wniosła skargę, zarzucając, że umowa ta powinna być uznana za umowę o dzieło, a nie umowę zlecenia, co wykluczałoby obowiązek ubezpieczenia zdrowotnego.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Małgorzata Grzelak Sędziowie Asesor WSA Joanna Kruszewska - Grońska (spr.) Sędzia WSA Andrzej Wieczorek Protokolant st. sekr. sąd. Jarosław Kielczyk po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 20 września 2018 r. sprawy ze skargi S. w W. na decyzję Prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z dnia [...] kwietnia 2018 r. nr [...] w przedmiocie ustalenia podlegania obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego oddala skargę
Prezes Narodowego Funduszu Zdrowia (dalej: "Prezes NFZ") decyzją z [...] kwietnia 2018 r. nr [...], na podstawie art. 102 ust. 5 pkt 24 w związku z art. 109 ust. 5 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy z dnia 27 sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych (Dz. U. z 2017 r., poz. 1938 ze zm., dalej: "ustawa o świadczeniach") oraz art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2017 r., poz. 1257 ze zm., dalej "k.p.a."), po rozpatrzeniu odwołania S. w [...] (dalej: "skarżąca" "szkoła",), utrzymał w mocy decyzję Dyrektora [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia w Warszawie (dalej: "Dyrektor [...]OW NFZ") z [...] listopada 2014 r. stwierdzającą istnienie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego E. J. (dalej: "zainteresowana", "uczestnik postępowania") w okresie od 18 października 2013 r. do 20 października 2013 r. z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do których zgodnie z Kodeksem cywilnym mają zastosowanie przepisy dotyczące zlecenia.
Do wydania decyzji Prezesa NFZ doszło w następujących okolicznościach sprawy.
Pismem z 14 lipca 2014 r., Zakład Ubezpieczeń Społecznych (dalej: "ZUS") [...] Oddział w [...] wystąpił się do [...] Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia z wnioskiem o rozpatrzenie sprawy w zakresie objęcia obowiązkowym ubezpieczeniem zdrowotnym zainteresowanej
z tytułu wykonywania pracy na rzecz szkoły, w okresie od 18 do 20 października 2013 r. na podstawie umowy o prowadzenie zajęć dydaktycznych odpowiadającej umowie o świadczenie usług, do której zastosowanie mają przepisy Kodeksu cywilnego, odnoszące się do umowy zlecenia.
Przedmiotem zakwestionowanej umowy nr [...] (nazwanej przez strony "umową o prowadzenie zajęć dydaktycznych") było przygotowanie i poprowadzenie przez uczestnika postępowania (jako Wykonawcę) autorskich zajęć dydaktycznych nt. "Rachunkowość finansowa – wybrane zagadnienia", mających charakter utworu w rozumieniu prawa autorskiego, w łącznym wymiarze 10 godzin wykładowych, zgodnie z sylabusem stanowiącym załącznik do umowy, określonym dla XXXII ed. Podyplomowych Studiów Rachunkowości i Finansów Przedsiębiorstwa, w tym wykonanie następujących czynności: wygłoszenie wykładu /opracowanie i utrwalenie wykładu/, opracowanie, utrwalenie i udostępnienie, określonym przez skarżącą (jako Zamawiającego) osobom nowych materiałów dydaktycznych i szkoleniowych w zakresie objętym przedmiotem tych zajęć.
Ponadto w ramach zawartej umowy Wykonawca oświadczył, że będą mu przysługiwać prawa autorskie do powstałego utworu oraz, że przenosi na Zamawiającego z chwilą zapłaty wynagrodzenia majątkowe prawa autorskie do wyników prac powstałych na skutek wykonania umowy.
Zgodnie z załączonym sylabusem do wykładanego przedmiotu "Rachunkowość finansowa – wybrane zagadnienia" celem zajęć było przekazanie wiedzy z zakresu ogólnych zasad konsolidacji sprawozdań finansowych, metod konsolidacji, badania i ogłaszania sprawozdań finansowych oraz połączenia jednostek gospodarczych w świetle przepisów polskiego prawa bilansowego. Sylabus obejmował plan wykładu (listę zagadnień podlegających omówieniu).
Dyrektor [...]OW NFZ decyzją z [...] listopada 2014 r nr [...], wydaną na podstawie art. 107 ust. 5 pkt 16, art. 109 oraz art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e i art. 69 ust. 1 oraz art. 82 ust. 1 i art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach oraz art. 6 ust, 1 pkt 4 i art. 13 pkt 2 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz. U. z 2013 r., poz. 1442 ze zm.; dalej: "s.u.s."), stwierdził istnienie obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego zainteresowanej z tytułu wykonywania pracy na podstawie umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym zastosowanie mają przepisy dotyczące zlecenia, na rzecz skarżącej w okresie: od 18 października 2013 r. do 20 października 2013 r.
Prezes NFZ, rozpoznając odwołanie szkoły od powyższej decyzji, zgodził się ze stanowiskiem organu I instancji. Organ II instancji stwierdził, że przy tego rodzaju czynnościach, zmierzających do realizacji programu, nawet własnego i autorskiego, z zakresu rachunkowości finansowej, na które składało się m.in. przygotowanie i poprowadzenie autorskich zajęć dydaktycznych w określonej ilości godzin i przy stałej ustalonej stawce godzinowej, trudno uznać, że umowa polegała "na dostarczeniu określonych wyników swojej pracy w postaci dzieła" (w myśl przepisów o umowie o dzieło zawartych w ustawie z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny, Dz. U. z 2018 r., poz. 1025 ze zm.; dalej: "k.c."). Zwłaszcza, że w orzecznictwie podkreśla się, iż dzieło powinno mieć byt samoistny, niezależny od działania wykonawcy oraz cechować się możliwością uzyskania samodzielnej wartości w obrocie. Nawet gdyby uznać, że zainteresowana samodzielnie dokonała wyboru treści programowych, metod, technik, środków i narzędzi przekazywania wiedzy w toku przygotowanego cyklu zajęć, trudno wskazać w przedmiotowej umowie indywidualnie oznaczony, samoistny i niezależny wynik w postaci dzieła (rezultatu). Prezes NFZ stwierdził również, że wypracowane materiały dydaktyczne i szkoleniowe utrwalone np. na dowolnym nośniku jak CD, koncepcje przeprowadzenia autorskiego cyklu wykładów, seminarium czy laboratorium lub przygotowany sylabus oraz ich dobór, nie stanowią samoistnego i niezależnego wyniku w postaci dzieła. Mają one charakter techniczny, przygotowawczy i funkcjonują jako pomoc naukowa dla wykładowcy bądź studenta, Materiały dydaktyczne jakkolwiek urzeczywistnione, mogą stanowić jedynie środek przekazu pozwalający "lepiej", "efektywniej" urzeczywistnić cel zawartej umowy poprzez przeprowadzenie zajęć i trudno je uznać za samoistny rezultat (dzieło).
Zdaniem Prezesa NFZ, także zdobyta przez odbiorców wiedza czy informacje pozyskane przez słuchaczy wykładu nie mogą zostać uznane za rezultaty niematerialne, bowiem nie są obiektywnie określone i pewne w momencie zawierania umowy.
Organ II instancji podkreślił, że zainteresowana, zgodnie z treścią zawartej umowy, jak i jej nazwą, zobowiązana była do wykonania prac sensu stricte, związanych z procesem dydaktycznym prowadzonym w szkole, w określonej ilości godzin przy stałej stawce godzinowej oraz wskazanym ostatecznym terminem wykonania dzieła, a podstawą wypłaty wynagrodzenia zainteresowanej było "należyte" wykonanie przez nią zajęć, a nie osiągnięcie właściwego dla umowy o dzieło rezultatu. Zainteresowana wykonywała zatem obowiązki polegające na dokonywaniu czynności z należytą starannością. Nie oznacza to, zdaniem organu odwoławczego, że realizowany przez uczestnika postępowania program cyklu zajęć dydaktycznych /wykładów/ miał charakter typowo odtwórczy i że nie mógł być własnym programem, lecz że wykonywane czynności nie prowadziły do powstania indywidualnie oznaczonego, samoistnego i niezależnego wyniku w postaci dzieła (rezultatu). Czynności wykonywane na rzecz skarżącej były starannym działaniem wykonawcy umowy, który stosownie do posiadanej wiedzy z zakresu rachunkowości finansowej, wykonywał zlecone obowiązki. Jeżeli zatem przedmiotem spornej umowy, było wykonanie określonych czynności, stosuje się do nich przepisy art. 750 k.c. Celem zawartej umowy było przekazanie wiedzy studentom i ich wyedukowanie a wykłady stanowiły jedynie "środek do celu". Zdaniem organu odwoławczego, nauczanie w szkole, nawet jeżeli jest to uczelnia wyższa, posiada zawsze charakter pracy wychowawczo-pedagogicznej, której nie można wykonywać w ramach umowy o dzieło, gdyż nie prowadzi do dającego się sprecyzować dzieła.
Prezes NFZ dodał, iż w wyniku przedmiotowej umowy nie powstało "dzieło", które mogłoby zostać poddane sprawdzianowi na istnienie wad fizycznych lub prawnych, jak również skutki wykonywanych czynności nie mają zdolności do bycia przedmiotem samodzielnego obrotu, ponieważ przedmiot umowy nie został określony w sposób charakterystyczny dla umów o dzieło. Zainteresowana, jako prowadząca zajęcia w rzeczywistości nie mogła podlegać odpowiedzialności za wady dzieła, ale zobowiązana była wykonać swoją pracę sumiennie według swojej najlepszej wiedzy, ze starannością, jakiej wymaga zakres i charakter pracy wykładowcy. Tymczasem możliwość stosowania przepisów o odpowiedzialności za wady jest elementem konstytutywnym umowy o dzieło. W związku z powyższym odpowiedzialność wobec osób trzecich za ewentualną wyrządzoną przez Wykonawcę szkodę przy realizacji przedmiotu umowy ponosi Zamawiający - szkoła, a nie uczestnik postępowania.
Zdaniem Prezesa NFZ, chybiony jest również argument skarżącej, z którego miałoby wynikać, że ze względu na treść art. 1 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2018 r., poz. 1191 ze zm.), zawarta umowa była umową o dzieło. Utwór autorski nie jest bowiem dziełem w myśl umowy o dzieło w oparciu k.c.
W skardze na powyższą decyzję Prezesa NFZ do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, szkoła wniosła o jej uchylenie w całości oraz decyzji I instancji, a także o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania według norm przepisanych. Zaskarżonej decyzji zarzuciła naruszenie:
1) przepisów prawa materialnego, tj. art. 627-646 k.c. i art. 734-751 k.c. poprzez nieuzasadnione przyjęcie, że umowa zawarta z zainteresowaną przez skarżącą była umową starannego działania, do której stosuje się przepisy k.c. dotyczące umowy zlecenia, a nie umową o dzieło lub umową o podobnym charakterze, podczas gdy treść umowy i sposób jej realizacji, w szczególności jednorazowy, a nie ciągły charakter wykonywanych na jej podstawie czynności, wskazują na umowę o dzieło lub umowę o podobnym charakterze, oraz art. 3531 k.c. poprzez nieuzasadnione przyjęcie, że strony nie mogły według swej woli ustalić wzajemnych zobowiązań w ramach umowy o dzieło lub umowy o podobnym charakterze, w sytuacji gdy nie sprzeciwiało się to właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego, a w konsekwencji także naruszenie art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach poprzez nieuzasadnione stwierdzenie, że zainteresowana z tytułu tej umowy podlegała obowiązkowemu ubezpieczeniu zdrowotnemu, podczas gdy nie wystąpiły przesłanki jego zastosowania, gdyż świadczenie następowało w ramach umowy o dzieło lub umowy o podobnym charakterze, ze względu na jednorazowy charakter świadczenia,
2) przepisów prawa procesowego, tj. art. 3 § 1 i § 2 pkt 1, art. 141 § 4 i art. 145 § 1 pkt 2 p.p.s.a. w zw. z art. 6, art. 7 i 77 k.p.a. poprzez sprzeczność istotnych ustaleń z zebranym materiałem dowodowym i ustalenie, że umowa zawarta z zainteresowaną przez skarżącą była umową starannego działania, do której stosuje się przepisy k.c. dotyczące umowy zlecenia, a nie umową o dzieło lub umową o podobnym charakterze, podczas gdy treść umowy i sposób jej realizacji, w szczególności jednorazowy, a nie ciągły charakter wykonywanych na jej podstawie czynności, wskazują na umowę o dzieło lub umowę o podobnym charakterze, oraz art. 80 k.p.a. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów i ustalenie, że umowa zawarta z zainteresowaną przez skarżącą była umową starannego działania, do której stosuje się przepisy k.c. dotyczące umowy zlecenia, w sytuacji gdy na podstawie całokształtu okoliczności sprawy, w szczególności jednorazowego, a nie ciągłego charakteru wykonywanych na jej podstawie czynności, należało wyciągnąć wniosek, że przedmiotowa umowa była umową o dzieło lub umową o podobnym charakterze.
W uzasadnieniu skargi skarżąca podała, że istotą wykładu, jako dzieła autorskiego, jest jego treść zawierająca przekaz określonej myśli intelektualnej twórcy, której granice wytycza z góry zamówiony temat. Skoro w momencie zawierania umowy temat wykładu jest nieznany, to nie jest możliwy do ustalenia (zidentyfikowania) jej rezultat. Jeżeli zatem przedmiotem umowy jest przekaz na ściśle określony temat, tak jak w umowie zainteresowaną, to nie ma przeszkód prawnych do uznania tej umowy za umowę o dzieło (dzieło autorskie). W szczególności taki przekaz wiedzy jest określony i pewny.
Szkoła podkreśliła, iż umowa zawarta z uczestnikiem postępowania w żadnym razie nie była umową o stałe prowadzenie zajęć dydaktycznych, gdyż zajęcia miały się odbyć i odbyły się jednorazowo w okresie od 18 do 20 października 2013 r. Jednorazowy charakter przedmiotowej umowy daje podstawę do twierdzenia, że przeprowadzenie na jej podstawie zajęć nie może być traktowane jako cykl powtarzających się czynności wymagających jedynie staranności właściwej dla umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy k. c. dotyczące umowy zlecenia, lecz powinno być uznane za osiągnięcie założonego rezultatu w postaci przekazu wiedzy na określony temat.
W odpowiedzi na skargę Prezes NFZ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie zważył, co następuje:
Rozpoznając sprawę Sąd stwierdził, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie, bowiem zaskarżona decyzja, jak również decyzja organu I instancji, nie naruszają przepisów prawa w sposób uzasadniający ich uchylenie.
Kwestią sporną w niniejszej sprawie jest charakter prawny umowy zawartej przez szkołę jako płatnika składek z uczestnikiem postępowania. Istota sprawy sprowadza się więc do zweryfikowania stanowisk stron i udzielenia odpowiedzi na pytania, czy była to umowa o dzieło, czy też inna umowa o świadczenie usług, do której zgodnie z przepisami k.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia i czy w zaistniałym stanie faktycznym zainteresowana podlega obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu zawartej umowy.
Podstawę prawną rozstrzygnięć wydanych w obu instancjach stanowił przepis art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach. Zgodnie z art. 66 ust. 1 pkt 1 tej ustawy obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego podlegają osoby spełniające warunki do objęcia ubezpieczeniami społecznymi lub ubezpieczeniem społecznym rolników, które zostały wymienione w tym przepisie. Należą do nich m.in. osoby wykonujące pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której stosuje się przepisy k.c. dotyczące zlecenia lub osoby z nimi współpracujące (lit. e). Ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych stwierdza wprost w art. 6 ust. 1 pkt 4 rozdziału 2, regulującego "Zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym", że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają (...) osoby fizyczne, które na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej są m.in. osobami wykonującymi pracę na podstawie umowy agencyjnej lub umowy zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia (...). Brzmienie tego przepisu jednoznacznie wskazuje, że chodzi tu o tę samą kategorię osób, podlegających ubezpieczeniu społecznemu, a tym samym kwalifikujących się do objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym. W myśl art. 85 ust. 4 ustawy o świadczeniach, za osobę wykonującą pracę na podstawie umowy zlecenia, umowy agencyjnej lub innej umowy o świadczenie usług oraz za osobę z nią współpracującą składkę jako płatnik oblicza, pobiera z dochodu ubezpieczonego i odprowadza zamawiający. Wyjaśnienia też wymaga, że zgodnie z art. 82 ust. 1 ustawy o świadczeniach, w przypadku gdy ubezpieczony uzyskuje przychody z więcej niż jednego tytułu do objęcia obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, o którym mowa w art. 66 ust. 1, składka na ubezpieczenie zdrowotne opłacana jest z każdego z tych tytułów odrębnie.
Przechodząc do analizy charakteru prawnego spornej umowy należy wskazać, że zarówno w judykaturze, jak i w literaturze przyjmuje się, że kwestia prawidłowej kwalifikacji umowy może być w praktyce znacznie utrudniona, albowiem, o ile w odniesieniu do prostych sytuacji faktycznych i prawnych nazwanie faktycznej umowy o dzieło w inny sposób nie powoduje wielkich trudności w ustaleniu rzeczywistej konstrukcji umowy, o tyle w wypadku umów bardziej złożonych zasadne jest rozważenie, czy wola stron w tym zakresie (nazwanie umowy w określony sposób, odesłanie do określonych przepisów) nie powinna być podstawą rozstrzygnięcia wątpliwości (tak m.in. G. Kozieł /w:/ A. Kidyba (red.), Z. Gawlik, A. Janiak, K. Kopaczyńska-Pieczniak, G. Kozieł, E. Niezbecka, T. Sokołowski, Kodeks cywilny. Komentarz. Tom III. Zobowiązania - część szczególna, LEX 2010, komentarz do art. 627 k.c., t. 36).
Zgodnie z art. 627 k.c. przez umowę o dzieło przyjmujący zamówienie zobowiązuje się do wykonania oznaczonego dzieła, a zamawiający do zapłaty wynagrodzenia. Elementami przedmiotowo istotnymi umowy o dzieło jest określenie dzieła, do którego wykonania zobowiązany jest przyjmujący zamówienie, a także, z uwzględnieniem regulacji art. 628 w zw. z art. 627 k.c., wynagrodzenia, do którego zapłaty zobowiązany jest zamawiający. Umowa o dzieło jest umową o "rezultat usługi". Rezultat, o który umawiają się strony, musi być obiektywnie osiągalny i w konkretnych warunkach pewny. Celem umowy o dzieło nie jest bowiem czynność (samo działanie) lub zaniechanie, które przy zachowaniu określonej staranności prowadzić ma do określonego w umowie rezultatu. Przy umowie o dzieło chodzi o osiągnięcie określonego rezultatu, niezależnie od rodzaju i intensywności świadczonej w tym celu pracy i staranności. Odpowiedzialność przyjmującego zamówienie, w wypadku nieosiągnięcia celu umowy, jest więc odpowiedzialnością za nieosiągnięcie określonego rezultatu, a nie za brak należytej staranności. Przedmiotem umowy o dzieło, w ujęciu k.c., jest więc przyszły, z góry określony, samoistny, materialny lub niematerialny, lecz obiektywnie osiągalny i w danych warunkach pewny rezultat pracy i umiejętności przyjmującego zamówienie, którego charakter nie wyklucza możliwości zastosowania przepisów o rękojmi za wady (vide A. Brzozowski /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, wydanie 3, pod red. J. Rajskiego, Wydawnictwo C.H. Beck - Instytut Nauk Prawnych PAN, Warszawa 2011, s. 390-391).
Z kolei, jak stanowi przepis art. 750 k.c., do umów o świadczenie usług, które nie są uregulowane innymi przepisami, stosuje się odpowiednio przepisy o zleceniu. W tej sytuacji ustalenie, że jakaś konkretna umowa i stosunek zobowiązaniowy jest "umową o świadczenie usług, która nie jest regulowana innymi przepisami", pociąga za sobą obowiązek wykonania nakazu z art. 750 k.c., a więc obowiązek odpowiedniego zastosowania przepisów o zleceniu. Przy czym należy wskazać, iż subsumcja zawartej umowy pod przepis art. 750 k.c. nie czyni takiej umowy umową zlecenia, w rozumieniu art. 734 K.c. (vide L. Ogiegło /w:/ System prawa prywatnego, Prawo zobowiązań – część szczegółowa, Tom 7, s. 573 i nast.).
Istota umowy zlecenia, w świetle art. 734 k.c. i nast., wyraża się w tym, że przyjmujący zlecenie zobowiązuje się do dokonania określonej czynności prawnej dla dającego zlecenie. Umowę zlecenia zalicza się przy tym do zobowiązań tzw. starannego działania, a nie zobowiązań rezultatu. Chociaż sama definicja zakłada dążenie do osiągnięcia określonego rezultatu - dokonania czynności prawnej, jednakże w razie jego nieosiągnięcia, ale jednoczesnego dołożenia wszelkich starań w tym kierunku, przy zachowaniu należytej staranności, zleceniobiorca nie ponosi odpowiedzialności za niewykonanie zobowiązania (tak m.in. K. Kołakowski /w:/ G. Bieniek (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 2006, s. 387; podobnie: M. Nesterowicz /w:/ J. Winiarz (red.), Kodeks cywilny. Komentarz, t. II, 1989, s. 685). Innymi słowy, odpowiedzialność kontraktowa przyjmującego zlecenie powstanie wówczas, gdy przy wykonaniu zlecenia nie zachował wymaganej staranności, niezależnie od tego, czy oczekiwany przez dającego zlecenie rezultat nastąpił, czy nie.
Obszerną analizę cech umowy o dzieło i umowy o świadczenie usług, do której stosuje się odpowiednio przepisy umowy zlecenia przeprowadził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 4 lipca 2013 r., sygn. akt II UK 402/12 (opubl. www.sn/sites/orzecznictwo): "Umowę o dzieło zdefiniowano w art. 627 K.c. jako zobowiązanie do wykonania oznaczonego dzieła za wynagrodzeniem. Starania przyjmującego zamówienie w umowie o dzieło mają doprowadzić w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu, za wynagrodzeniem zależnym od wartości dzieła (art. 628 § 1, art. 629, art. 632 K.c.). Umowa o dzieło zakłada swobodę i samodzielność w wykonywaniu dzieła, a jednocześnie nietrwałość stosunku prawnego, gdyż wykonanie dzieła ma charakter jednorazowy i jest zamknięte terminem wykonania. Przyjmuje się przy tym, że rezultat, o który umawiają się strony, musi być z góry określony, mieć samoistny byt oraz być obiektywnie osiągalny i pewny. Wykonanie dzieła najczęściej przybiera postać wytworzenia rzeczy, czy też dokonania zmian w rzeczy już istniejącej (naprawienie, przerobienie, uzupełnienie). Tego rodzaju postacie dzieła są rezultatami materialnymi umowy zawartej między stronami, weryfikowalnymi ze względu na istnienie wady (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 listopada 1999 r., IV CKN 152/00, OSNC 2001 Nr 4, poz. 63). Poza rezultatami materialnymi istnieją także rezultaty niematerialne, które mogą, ale nie muszą być ucieleśnione w jakimkolwiek przedmiocie materialnym. W każdym razie takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik, dzieło bowiem musi istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu. Pomijając wątpliwości odnośnie do uznawania za dzieło rezultatów niematerialnych nieucieleśnionych w rzeczy (por. np. K. Zagrobelny (w:) E. Gniewek, Komentarz, 2006, s. 1039; A. Brzozowski (w:) System prawa prywatnego, t. 7, 2004, s. 329-332; J. Szczerski (w:) Komentarz, t. II, 1972, s. 1371), wskazać należy, że takim rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie wynik tej czynności. Dzieło musi bowiem istnieć w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu (por. A. Brzozowski (w:) K. Pietrzykowski, Komentarz, t. II, 2005, s. 351-352). Wykonanie określonej czynności (szeregu powtarzających się czynności), bez względu na to, jaki rezultat czynność ta przyniesie, jest natomiast cechą charakterystyczną tak dla umów zlecenia (gdy chodzi o czynności prawne - art. 734 § 1 K.c.), jak i dla umów o świadczenie usług nieuregulowanych innymi przepisami (gdy chodzi o czynności faktyczne - art. 750 K.c.). W odróżnieniu od umowy o dzieło, przyjmujący zamówienie w umowie zlecenia (umowie o świadczenie usług) nie bierze więc na siebie ryzyka pomyślnego wyniku spełnianej czynności. Jego odpowiedzialność za właściwe wykonanie umowy oparta jest na zasadzie starannego działania (art. 355 § 1 K.c.), podczas gdy odpowiedzialność strony przyjmującej zamówienie w umowie o dzieło niewątpliwie jest odpowiedzialnością za rezultat. W wypadku umowy o dzieło niezbędne jest zatem, aby starania przyjmującego zamówienie doprowadziły w przyszłości do konkretnego, indywidualnie oznaczonego rezultatu (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 lipca 2012 r., II UK 60/12 - niepublikowane)".
Przedmiotem spornej w niniejszej sprawie umowy o prowadzenie zajęć dydaktycznych, zawartej pomiędzy skarżącą a uczestnikiem postępowania było przygotowanie i przeprowadzenie autorskich zajęć dydaktycznych nt. "Rachunkowość finansowa – wybrane zagadnienia".
Sąd zauważa, że w orzecznictwie wyjątkowo przyjmuje się, iż tylko twórczy charakter dzieła, jako rezultat umowy, może nadać świadczeniu wynikającemu z umowy formę związaną z zamówieniem dzieła, które nie ma ucieleśnionej postaci. W wyroku z 4 czerwca 2014 r. (sygn. akt II UK 420/13, opubl. Lex 1480060) Sąd Najwyższy wyjaśnił, że możliwe jest zawarcie umowy o dzieło, nieobjętej obowiązkiem ubezpieczenia zdrowotnego, której przedmiotem jest wygłoszenie wykładu, pod warunkiem jednak, że wykładowi można przypisać cechy utworu. Ten warunek spełnia tylko wykład naukowy o charakterze niestandardowym, niepowtarzalnym, wypełniający kryteria twórczego indywidualnego dzieła naukowego.
Podobne stanowisko wyraził Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 11 października 2017 r., sygn. akt II GSK 2566/16, zgodnie z którym wykład, który jest jednorazowym efektem pracy, wymagającym od autora posiadania szczególnej cechy – niepowtarzalnych doświadczeń własnych, przez co charakteryzuje go swoistość w stosunku do wytworzonych wcześniej produktów intelektualnych w tej dziedzinie, nadto zostaje zindywidualizowany na etapie zawierania umowy i jest możliwy do jednoznacznego zweryfikowania jego wykonania, koresponduje z definicją dzieła na gruncie art. 627 k.c. (orzeczenia sądów administracyjnych są dostępne w bazie internetowej na stronie Naczelnego Sądu Administracyjnego: orzeczenia.nsa.gov.pl).
Analizując treść spornej umowy oraz wyjaśnienia skarżącej podnoszone zarówno w postępowaniu administracyjnym, jak i w skardze, Sąd doszedł do wniosku, że organy prawidłowo zakwalifikowały powyższą umowę do umowy o świadczenie usług, do których zastosowanie mają przepisy dotyczące zlecenia. Brak jest bowiem podstaw do przyjęcia, że jej przedmiotem był wykład naukowy wypełniający kryteria twórczego indywidualnego dzieła naukowego.
Z umowy wynika, że zainteresowana miała przygotować i poprowadzić autorskie zajęcia dydaktyczne na konkretny temat, zgodnie z sylabusem stanowiącym załącznik do umowy, określonym dla XXXII ed. Podyplomowych Studiów Rachunkowość i Finanse Przedsiębiorstwa, w tym wygłosić wykład w liczbie 10 godz., opracować i utrwalić wykład, a także opracować, utrwalić i udostępnić, określonym przez skarżącą osobom nowych materiałów dydaktycznych i szkoleniowych w zakresie objętym przedmiotem zajęć.
Trudno zgodzić się z twierdzeniami skarżącej, iż umowa zawarta z uczestnikiem postępowania w żadnym razie nie była umową o stałe prowadzenie zajęć dydaktycznych, gdyż zajęcia miały się odbyć i odbyły się jednorazowo w okresie od 18 do 20 października 2013 r. Z samej już nazwy umowy przyjętej przez strony – "umowa o prowadzenie zajęć dydaktycznych", a także jej treści (określającej m.in. wymiar 10 godzin wykładowych i wynagrodzenie w kwocie 400 zł brutto za "jedną godzinę obliczeniową zajęć dydaktycznych"), nie sposób skutecznie bronić tezy o jednorazowym charakterze wykładów. I z nazwy, i z treści spornej umowy wynika, iż chodzi o cykl wykładów. Plan wykładu (sylabus) wskazuje natomiast, iż przedmiotem wykładów są wybrane - podstawowe, ogólne zagadnienia z zakresu rachunkowości finansowej.
Postanowienia umowy oraz wyjaśnienia skarżącej, jednoznacznie wskazują, że zawarciu umowy przyświecał cel edukacyjny. Szkoła zawarła z zainteresowaną umowę, na podstawie której studentom uczelni miała zostać przekazana wiedza obejmująca zagadnienia z rachunkowości finansowej, która następnie miała zostać utrwalona w formie materiałów dydaktycznych i szkoleniowych.
W ocenie Sądu, ten właśnie edukacyjny, dydaktyczny cel zawartej umowy, determinuje jej charakter prawny, jako umowy o świadczenie usług. Sąd stoi na stanowisku, że umowy zawarte z wykładowcami, których przedmiotem jest przeprowadzenie wykładów, ćwiczeń, seminariów i wszelkiego rodzaju zajęć w celach edukacyjnych, czyli przekazanie i nauczenie uczestników tych zajęć określonej wiedzy, z samej swej istoty, a więc celu dla jakich są zawierane, nie mogą stanowić umów o dzieło, o których mowa w art. 627 k.c. W tego typu umowach nie można bowiem z góry określić zindywidualizowanego dzieła w rozumieniu tego przepisu. W ocenie Sądu nie może stanowić bowiem dzieła, ani samo przeprowadzenie wykładów, ćwiczeń, seminariów czy innego rodzaju zajęć choćby miało ono charakter niestandardowy, wyjątkowy dostosowany do wyjątkowych potrzeb słuchaczy, uczestników, jak również dzieła nie może stanowić wiedza uzyskana przez słuchaczy wykładów lub uczestników zajęć.
Jeśli chodzi o rezultat w postaci samego prowadzenia wykładów, innych zajęć, Sąd zauważa, że czynność wygłoszenia wykładu, przeprowadzenia określonych zajęć nie odrywa się od osoby prowadzącej ten wykład lub zajęcia i trwa tak długo, jak sam wykład lub zajęcia nie pozostawiając ucieleśnionego, jak również nieucieleśnionego, ale postrzegalnego, pozwalającego na zindywidualizowanie rezultatu. Tymczasem w doktrynie i w orzecznictwie przyjmuje się, że o określeniu rezultatu właściwego umowie o dzieło decyduje wymaganie, by dzieło miało charakter samoistny względem twórcy tzn. by pozostawało niezależne od dalszego działania twórcy oraz by stało się wartością autonomiczną w obrocie, przy czym rezultatem nieucieleśnionym w rzeczy nie może być czynność, a jedynie jej wynik w postaci postrzegalnej, pozwalającej nie tylko odróżnić je od innych przedmiotów, ale i uchwycić istotę osiągniętego rezultatu.
Jeśli natomiast chodzi o rezultat w postaci wiedzy uzyskanej przez słuchaczy wykładów lub uczestników zajęć, należy podkreślić, że nie da się jej z góry określić w postaci dzieła. Rezultat ten nie jest bowiem zależny jedynie od starań i nakładu pracy wykładowcy, prowadzącego dane zajęcia. Jest on w dużej mierze uzależniony od słuchaczy, uczestników zajęć ich chęci oraz możliwości przyswojenia wiedzy. Trudno też zatem, przy tego rodzaju rezultacie, mówić o odpowiedzialności wykładowcy za wady dzieła, zasób zdobytej wiedzy nie poddaje się bowiem weryfikacji pod względem istnienia wad fizycznych.
Zawarta przez strony umowa nie zawierała żadnych postanowień świadczących o odpowiedzialności za wady dzieła. Zainteresowana w związku z tym nie podlegała jakiejkolwiek odpowiedzialności za wady dzieła, co jest jedną z cech odróżniających umowę rezultatu od umowy starannego działania.
Z tych względów Sąd stoi na stanowisku, że tego rodzaju, jak w niniejszej sprawie, umowa o prowadzenie zajęć dydaktycznych, stanowi umowę starannego działania, gdyż tylko w takim charakterze mogą być oceniane czynności wykonywane w ramach tej umowy przez osobę prowadzącą zajęcia, niezależnie od charakteru tych zajęć oraz indywidualnego i wyjątkowego sposobu ich prowadzenia, a także nakładu pracy związanego niejednokrotnie z przygotowaniem odpowiednich materiałów szkoleniowych. Szczególnego sposobu prowadzenia wykładów, zajęć oraz nakładu pracy związanego z przygotowaniem materiałów szkoleniowych, nie można, zdaniem Sądu, rozpatrywać w kategorii dzieła w rozumieniu art. 627 k.c. Powyższe okoliczności przemawiają za szczególnym rodzajem staranności osoby prowadzącej wykład lub dane zajęcia, co podyktowane jest często wymogami dużej konkurencji na rynku edukacyjnym.
Zgodnie z art. 65 § 2 k.c., w umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel umowy, aniżeli opierać się na jej dosłownym brzmieniu. Biorąc pod uwagę, że istotą zawartej umowy było przygotowanie i przeprowadzenie autorskich zajęć dydaktycznych nt. "rachunkowość finansowa – wybrane zagadnienia", należy zauważyć, że celem zawarcia umowy i przeprowadzenia wykładów było przekazanie słuchaczom ogólne, podstawowe zagadnienia z rachunkowości finansowej (takie jak np. zasady konsolidacji sprawozdań finansowych i metody konsolidacji; badanie i ogłaszanie sprawozdań finansowych), a nie prezentacja dzieła naukowego.
Reasumując Sąd stwierdza, że z powyżej wskazanych względów, organy obu instancji prawidłowo oceniły charakter spornej umowy zaliczając ją do umowy o świadczenie usług, co oznacza, że nie doszło do naruszenia art. 627-646 i art. 734-750 k.c., jak również art. 3531 k.c. Zaklasyfikowanie spornej umowy dotyczącej świadczenia usług edukacyjnych, których wykonanie wymaga dołożenia należytej staranności, a w których nie ma możliwości wskazania obiektywnie osiągalnego i pewnego oraz samoistnego względem wykonawcy – rezultatu, do umów o dzieło, sprzeciwiałoby się tego rodzaju stosunku prawnego.
W konsekwencji w niniejszej sprawie nie doszło również do naruszenia art. 66 ust. 1 pkt 1 lit. e ustawy o świadczeniach, a organy obu instancji, słusznie uznały, że uczestnik postępowania podlegał, w świetle tego przepisu, obowiązkowi ubezpieczenia zdrowotnego z tytułu przedmiotowej umowy o świadczenie usług, zawartej ze skarżącą.
Sąd nie stwierdził również naruszenia przepisów postępowania – art. 7, art. 77 § 1, art. 80 k.p.a., które mogłoby mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W ocenie Sądu, organy obu instancji prawidłowo, w oparciu o całokształt okoliczności, zakwalifikowały sporną umowę do umów o świadczenie usług.
W tym stanie rzeczy, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 r., poz. 1302), skargę oddalił.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 14.07.2026. · Źródło