II SA/Ol 623/18
WyrokWSA w Olsztynie2018-11-07
Skład orzekający: Marzenna Glabas, Adam Matuszak, Bogusław Jażdżyk
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy wykonywanie przewozu osób za pośrednictwem aplikacji typu "ride-sharing" (np. Taxify), nawet jeśli nie jest to działalność gospodarcza w rozumieniu przepisów, wymaga posiadania licencji na wykonywanie transportu drogowego osób i czy pojazd używany do takiego przewozu musi spełniać kryteria konstrukcyjne dla przewozu okazjonalnego?Ratio decidendi
Sąd uznał, że wykonywanie odpłatnego przewozu osób za pośrednictwem aplikacji typu "ride-sharing" stanowi faktyczne wykonywanie transportu drogowego, które wymaga posiadania licencji, nawet jeśli podmiot nie jest zarejestrowany jako przedsiębiorca prowadzący działalność gospodarczą w tym zakresie. Ponadto, pojazd używany do przewozu okazjonalnego musi spełniać określone kryteria konstrukcyjne, a samochód osobowy przeznaczony do przewozu 5 osób z kierowcą nie spełnia tych wymogów. W związku z tym, nałożenie kar pieniężnych za brak licencji i użycie niewłaściwego pojazdu było zasadne.Stan faktyczny
Funkcjonariusze Policji skontrolowali pojazd należący do M. C., który przewoził pasażerów za pośrednictwem aplikacji Taxify, pobierając opłatę. Skarżący nie okazał licencji na wykonywanie transportu drogowego ani zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika. Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego nałożył na skarżącego karę pieniężną za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji oraz za wykonywanie przewozu okazjonalnego samochodem niespełniającym kryteriów konstrukcyjnych. Główny Inspektor Transportu Drogowego utrzymał decyzję w mocy. Skarżący wniósł skargę do WSA, kwestionując konieczność posiadania licencji i status przedsiębiorcy, a także charakter przewozu.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Marzenna Glabas (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Adam Matuszak Sędzia WSA Bogusław Jażdżyk Protokolant specjalista Karolina Hrymowicz po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 7 listopada 2018 r. sprawy ze skargi M. C. na decyzję Inspektora z dnia "[...]" nr "[...]" w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów ustawy o transporcie drogowym oddala skargę.
Z przekazanych Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Olsztynie akt sprawy wynika, że w dniu 24 listopada 2017 r., w W.przy ulicy Smolnej, funkcjonariusze Policji przeprowadzili kontrolę drogową pojazdu marki FORD o nr rej. "[...]", należącego do M. C., który kierował pojazdem i przewoził dwóch pasażerów z ulicy Puławskiej 2 na ulicę Smolną 8 w W., za co pasażer uiścił opłatę w kwocie 5,71 zł za pośrednictwem aplikacji Taxify. Pasażerowie nie otrzymali dowodu sprzedaży/paragonu. Podczas kontroli drogowej skarżący nie okazał licencji na wykonywanie transportu drogowego osób ani zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego. Odmówił podpisania protokołu kontroli
Protokół kontroli wraz z aktami sprawy zostały przekazane Wojewódzkiemu Inspektorowi Transportu Drogowego pismem z 11 grudnia 2017 r., który wszczął z urzędu postępowanie w sprawie naruszenia przepisów ustawy z dnia 6 września 2001r. o transporcie drogowym.
Decyzją z dnia "[...]" r. Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego (dalej jako: "organ I instancji"), działając na podstawie art. 92a ust. 1 i 2 oraz lp. 1.1 i 2.10 załącznika nr 3 ustawy z dnia 6 września 2001r. o transporcie drogowym (tekst jedn. Dz. U. z 2017 r. poz. 2200 ze zm., dalej jako: "u.t.d."), nałożył na M. C. (dalej jako: "skarżący") karę pieniężną w wysokości 10.000 zł za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganego zezwolenia na wykonywanie zawodu przewoźnika drogowego lub bez wymaganej licencji, z naruszeniem art. 5b u.t.d., a także za wykonywanie przewozu okazjonalnego samochodem niespełniającym kryterium konstrukcyjnego określonego w art. 18 ust. 4a u.t.d.
Od powyższej decyzji skarżący, reprezentowany przez adwokata, wniósł odwołanie, w którym zaskarżył decyzję w całości zarzucając jej:
I. naruszenie przepisów postępowania: art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a., poprzez niepodjęcie wszelkich niezbędnych czynności oraz niezebranie i nierozpatrzenie materiału dowodowego, w szczególności nieustalenie czy skarżący prowadził działalność gospodarczą, czy przejazd miał charakter odpłatny oraz brak wyjaśnienia zasad działalności aplikacji, dzięki której doszło do wspólnego przejazdu;
II. naruszenie przepisów prawa materialnego, które miało wpływ na treść rozstrzygnięcia:
- art. 5b u.t.d. w zw. z lp. 1.1 załącznika nr 3 do u.t.d., poprzez wymierzenie skarżącemu kary pieniężnej w sytuacji, gdy czynności podejmowane przez skarżącego nie mieszczą się w definicji krajowego transportu drogowego osób, o której mowa w art. 4 pkt 1 u.t.d. (głównie ze względu na to, że czynności skarżącego nie nosiły znamion wykonywania działalności gospodarczej);
- art. 4 pkt 11, art. 18 ust. 4 a i b u.t.d. w zw. z lp. 2.10 załącznika nr 3 do u.t.d., poprzez uznanie, że skarżący wykonywał przewóz okazjonalny, podczas gdy fakt skorzystania przez pasażera z aplikacji Taxify świadczy o tym, że przewóz ten nie był przewozem okazjonalnym w rozumieniu ustawy;
- art. 18 ust. 4 b pkt 1 lit. c u.t.d., poprzez jego niezastosowanie (przy przyjęciu, że przejazd był przewozem okazjonalnym) w sytuacji, w której zgodnie z zasadami aplikacji internetowej, z której korzystał pasażer, płatność za przejazd jest określona z góry i dokonywana jest na rzecz przedsiębiorcy, jakim jest Taxify;
- art. 92a ust. 1 i 6 w zw. z lp. 1.1 i 2.10 załącznika nr 3 w zw. z art. 4 pkt 6a u.t.d., poprzez nałożenie kary przewidzianej dla podmiotów świadczących przewóz drogowy
w rozumieniu ustawy pomimo braku spełnienia tego kryterium przez skarżącego.
Skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości i umorzenie postępowania. Podniósł, że organ nie ustalił, aby skarżący wykonywał działalność gospodarczą w zakresie przewozu osób. Podkreślił, że przewóz odbywał się na rzecz platformy Taxify, a nie na rzecz kierowcy. Wskazał, że definicję przewozu okazjonalnego należy wywieść z § 2 pkt 4 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego
i Rady (WE) Nr 1073/2009. Stwierdził, że jest ona zbieżna ze słownikowym znaczeniem słowa "okazjonalny". Podniósł, że w odróżnieniu od przewozów regularnych, przewóz okazjonalny osób wiąże się ze świadczeniem usług przewozowych osób
w nadarzających się okazjach zainicjowanych przez zleceniodawcę lub przewoźnika.
W tym też sensie nie może być utożsamiany z przewozem osób taksówką. Skarżący stwierdził, że to nie on zainicjował przejazd. Przewóz był możliwy dzięki skorzystaniu przez pasażera z aplikacji internetowej kojarzącej kierujących i pasażerów. Zjawisko to zbliżone jest do tzw. carsharingu (carpoolingu), natomiast z pewnością nie mieści się w pojęciu przewozu okazjonalnego, o którym mowa w ustawie. Skarżący zauważył, że u.t.d. przewiduje w załączniku nr 1 odrębne kary dla kierowców. Zdaniem skarżącego przepisy załącznika nr 3 do u.t.d. nie mogą mieć zastosowania
w sprawie, gdyż skarżący nie jest przedsiębiorcą.
W wyniku rozpatrzenia odwołania, decyzją z dnia "[...]" r., nr "[...]", Główny Inspektor Transportu Drogowego (dalej jako: "organ odwoławczy", "organ II instancji") utrzymał w mocy decyzję organu I instancji, podzielając w całości ustalenia i argumentację organu I instancji. Organ odwoławczy uzasadnił, że zebrany w postępowaniu materiał dowodowy w sposób wystarczający potwierdza wykonywanie przez stronę zarobkowych okazjonalnych przewozów osób. Zdaniem organu odwoławczego z całokształtu materiału dowodowego, a przede wszystkim z okoliczności wykonywanego przewozu potwierdzonych protokołem kontroli i notatką urzędową, wynika w sposób bezsporny, że przewóz z dnia kontroli był przewozem zarobkowym podlegającym pod u.t.d., w związku z zapłatą za usługę kwoty 5,71 zł, Organ II instancji wskazał, że nie ma obowiązku badać, do jakiego podmiotu trafiło wynagrodzenie za wykonany przewóz. Istotne dla oceny stanu faktycznego sprawy jest ustalenie, że usługę przewozu osób, zamówioną przez pasażerów za pośrednictwem aplikacji Taxify, zrealizował skarżący, za co została wniesiona przez pasażera opłata. Niewskazanie przez skarżącego jakichkolwiek dowodów na potwierdzenie, że wykonywał przewóz w imieniu i na rzecz innego podmiotu powoduje przypisanie mu odpowiedzialności za wykonanie usługi. Organ II instancji wyjaśnił, że Taxify to aplikacja służąca wyłącznie do zamawiania usług przewozu osób i inkasowania bezgotówkowo opłaty za przejazd. Korzystający z aplikacji Taxify kierowcy, realizując zamówione za jej pośrednictwem zlecenia na przewozy osób, pełnią rolę wykonawców przewozu, a nie tylko kierowców. Organ II instancji nie zgodził się też ze stanowiskiem skarżącego co do rozumienia pojęcia przewozu okazjonalnego, zdefiniowanego w art. 4 pkt 11 u.t.d. Podał, że przewóz okazjonalny nie oznacza przewozu wykonywanego "przy nadarzającej się okazji". Częstotliwość realizacji przewozów okazjonalnych nie ma wpływu na uznanie, że przewóz spełnia przesłanki przewozu okazjonalnego. Organ odwoławczy uznał za bezsporne w sprawie, że skarżący wykonywał w dniu kontroli przewóz okazjonalny w ramach transportu drogowego osób. Zaznaczył, że podczas kontroli skarżący oświadczył, że nie prowadzi działalności gospodarczej. W tym kontekście, organ II instancji wyjaśnił, powołując się na stanowisko judykatury, że z przepisów u.t.d. nie można wyprowadzić wniosku, że przewóz osób lub rzeczy bez licencji podlega sankcji tylko wtedy, gdy dokonujący przewozu podmiot prowadzi działalność gospodarczą w zakresie transportu drogowego o wszelkich cechach wynikających z przepisów o swobodzie działalności gospodarczej i jej ewidencjonowaniu. Gdyby taka była wola ustawodawcy, nałożenie kary pieniężnej za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji byłoby w praktyce niemożliwe, gdyż jedną z podstawowych cech działalności gospodarczej w zakresie transportu drogowego jest właśnie jej prowadzenie na podstawie licencji, o czym stanowi art. 5b u.t.d. Organ II instancji podniósł, że zgodnie z art. 774 Kodeksu cywilnego zawierając umowę przewozu przewoźnik zobowiązuje się, w zakresie swojego przedsiębiorstwa, do przewiezienia za wynagrodzeniem osób lub rzeczy. Umowę przewozu kwalifikuje się jako umowę należącą do kategorii "umów o świadczenie usług", przy czym bezpośrednią funkcją komentowanego uregulowania jest stworzenie ram prawnych dla stosunku, którego źródłem jest umowa nazwana, w ramach którego następuje świadczenie "wyspecjalizowanych" usług - usług transportowych. Wykonanie umowy przewozu wymaga osiągnięcia sprawdzalnego rezultatu. Jest to umowa kwalifikowana podmiotowo po stronie przewoźnika; może ją zawrzeć wyłącznie przedsiębiorca posiadający odpowiednie uprawnienia, tj. licencję na wykonywanie transportu drogowego osób lub rzeczy. Reasumując, organ odwoławczy wskazał, że informacje uzyskane z Urzędu Miasta Stołecznego i Urzędu Miasta potwierdziły, że skarżący nie posiadał żadnych uprawnień w zakresie transportu drogowego osób, w związku z tym organ I instancji słusznie wymierzył stronie karę za naruszenie z lp. 1.1 załącznika nr 3 do u.t.d.
Odnosząc się do drugiego z przypisanych skarżącemu naruszeń, organ odwoławczy przytoczył treść art. 18 ust. 4a i ust. 4b u.t.d. Wskazał, że ustawodawca
w unormowaniach tych umożliwił wykonywanie przewozu okazjonalnego osób jedynie pojazdami przeznaczonymi konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 osób łącznie
z kierowcą. Natomiast bezsprzecznym jest, iż kontrolowany pojazd był przeznaczony do przewozu 5 osób wraz z kierowcą, co potwierdza materiał zdjęciowy oraz protokół kontroli. Nadto nie zostały spełnione przesłanki z art. 18 ust. 4b u.t.d., które muszą być spełnione łącznie. A zatem organ I instancji prawidłowo nałożył na stronę karę pieniężną w wysokości 8000 zł z tytułu popełnienia naruszenia z lp. 2.10 załącznika nr 3 u.t.d. Organ II instancji stwierdził brak przesłanek do zastosowania art. 92c u.t.d.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie skarżący, reprezentowany przez adwokata, wniósł o uchylenie obu decyzji instancyjnych, podnosząc takie same zarzuty i argumenty jak w odwołaniu. Dodatkowo organowi II instancji zarzucił naruszenie:
- art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., poprzez utrzymanie w mocy wadliwej decyzji organu I instancji;
- art. 107 § 3 k.p.a., poprzez brak jakiegokolwiek odniesienia się do zarzutów sformułowanych przez skarżącego w odwołaniu od decyzji organu I instancji w zakresie konieczności zweryfikowania, czy skarżący posiadał status przedsiębiorcy, czy też konieczności wyjaśnienia zasad działalności aplikacji Taxify;
- art. 8 k.p.a., poprzez procedowanie w sposób przeczący zasadzie pogłębiania zaufania obywateli do organów Państwa.
Skarżący podkreślił, że zgodnie z zasadami aplikacji internetowej, z której korzystał pasażer, płatność za przejazd jest określona z góry i dokonana została na rzecz przedsiębiorcy, jakim jest Taxify, zaś w tym przypadku w ogóle nie została pobrana.
W odpowiedzi na skargę Główny Inspektor Transportu Drogowego wniósł o jej oddalenie, podtrzymując w całości stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jedn. Dz.U. z 2017 r., poz. 2188 ze zm.) sądy administracyjne są właściwe do badania zgodności z prawem zaskarżonych aktów administracyjnych. Decyzja administracyjna jest zgodna z prawem, jeżeli jest zgodna z powszechnie obowiązującymi przepisami prawa materialnego i przepisami prawa procesowego. Uchylenie decyzji administracyjnej, względnie stwierdzenie jej nieważności przez Sąd, następuje tylko w przypadku stwierdzenia istnienia istotnych wad w postępowaniu lub naruszenia przepisów prawa materialnego, mającego wpływ na wynik sprawy - art. 145 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz.U. z 2018r., poz. 1302, dalej jako: "p.p.s.a.").
Zaskarżonym decyzjom nie można przypisać tego rodzaju naruszeń prawa. Decyzja o nałożeniu kary wydana została bowiem zgodnie z przepisami ustawy
o transporcie drogowym oraz przepisami procedury administracyjnej, a organy wyjaśniły sprawę w stopniu pozwalającym na jej rozstrzygnięcie i swoje stanowisko przekonująco uzasadniły, wobec czego skarga nie mogła podlegać uwzględnieniu. Okoliczności faktyczne, jakie organ prowadzący postępowanie administracyjne ma obowiązek ustalić, wynikają z treści przepisów prawa materialnego, mających w sprawie zastosowanie. Rolą organu jest przede wszystkim rozważenie, czy stan faktyczny odpowiada dyspozycji przepisu prawa materialnego i jak ten stan faktyczny prawidłowo udokumentować. Okoliczność faktyczna jest ustalana w postępowaniu administracyjnym przy zastosowaniu reguł dowodowych, w szczególności art. 77 § 1 k.p.a., który nakazuje zebrać i rozpatrzyć w sposób wyczerpujący materiał dowodowy i art. 80 k.p.a., statuującego zasadę swobodnej oceny dowodów. Przepisy te konkretyzują sposób realizacji zasady dochodzenia prawdy materialnej, czyli zgodnej z rzeczywistością, unormowanej w art. 7 k.p.a. Jeżeli na podstawie swobodnej oceny, do której uprawnia i zobowiązuje art. 80 k.p.a., organ ustalił okoliczność faktyczną w oparciu o dowody zebrane w sposób nienaruszający art. 77 § 1 k.p.a., to znaczy, że nie ma podstaw do uzupełniania materiału dowodowego. Inaczej mówiąc, jeżeli zgromadzone dowody nie nasuwają wątpliwości co do ustaleń faktycznych, to nie ma potrzeby poszukiwania lub gromadzenia innych dowodów dla potwierdzenia istotnych dla sprawy okoliczności. Przeprowadzenie dowodów dotyczących okoliczności już stwierdzonych innymi dowodami byłoby sprzeczne z istotą regulacji zawartej w art. 78 § 2 k.p.a. W ocenie Sądu, zebrana w sprawie dokumentacja oraz sporządzony protokół kontroli stanowią wystarczający materiał dowodowy dla wykazania naruszeń stwierdzonych w decyzji, bez konieczności potwierdzania ich innymi dowodami.
W rozpoznawanej sprawie skarżący w ogóle nie kwestionował, że we wskazanym dniu kontroli drogowej przewoził pasażerów własnym samochodem za pośrednictwem aplikacji Taxify, a pasażerowie mieli ustaloną cenę za przejazd. Przy czym skarżący przekonywał, że odpłatność była dokonana na rzecz Taxify. Podkreślał, że nie jest przedsiębiorcą, nie prowadzi działalności gospodarczej, nie świadczy przewozów w sposób zorganizowany i ciągły, był tylko kierowcą.
Wobec twierdzeń skarżącego, w pierwszej kolejności konieczne było rozważenie, kto podlega rygorowi art. 5b ust. 1 pkt 1 u.t.d. Przepis ten stanowi, że podjęcie i wykonywanie krajowego transportu drogowego w zakresie przewozu osób samochodem osobowym wymaga uzyskania odpowiedniej licencji. Brak takiej licencji jest sankcjonowany karą administracyjna w wysokości 8000 zł, na podstawie lp. 1.1 załącznika nr 3 do u.t.d. W tym względzie zgodzić należy się z organem II instancji, że każdy podmiot podejmujący i wykonujący transport drogowy w zakresie określonym w art. 5b ust. 1 u.t.d. jest zobowiązany posiadać licencję na wykonywanie przewozu drogowego. Obowiązek posiadania licencji uprawniającej do wykonywania transportu drogowego dotyczy podmiotów faktycznie wykonujących działalność odpowiadającą definicji transportu drogowego zawartej w art. 4 u.t.d., nawet w przypadku, gdy taka działalność nie została przez podmiot zgłoszona jako przedmiot prowadzenia działalności gospodarczej. Wykonywanie bowiem transportu drogowego musi być traktowane jako działanie faktyczne, polegające na przewozie osób lub rzeczy, odpowiadające definicji transportu drogowego, z tym jednak, że nie musi stanowić przedmiotu trwale prowadzonej działalności gospodarczej, a tym bardziej ewidencjonowanej. Z przepisów art. 4 pkt 1-3, art. 5-5b oraz art. 92 ust. 1 i 4 u.t.d. nie można bowiem wyprowadzić wniosku, że przewóz osób lub rzeczy bez licencji podlega sankcji tylko wtedy, gdy dokonujący przewozu podmiot prowadzi działalność gospodarczą w zakresie transportu drogowego o wszelkich cechach wynikających z przepisów o swobodzie działalności gospodarczej i jej ewidencjonowaniu. Gdyby taka była wola ustawodawcy, nałożenie kary pieniężnej za wykonywanie transportu drogowego bez wymaganej licencji w praktyce byłoby niemożliwe, gdyż jedną
z podstawowych cech działalności gospodarczej w zakresie transportu drogowego jest właśnie prowadzenie jej na podstawie licencji (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 stycznia 2009 r., sygn. akt II GSK 670/08, dostępny w internetowej Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych pod adresem: orzeczenia.nsa.gov.pl - dalej jako: CBOSA).
Z brzmienia art. 4 pkt 1 u.t.d., który definiuje pojęcie krajowego transportu drogowego jako podejmowanie i wykonywanie działalności gospodarczej w zakresie przewozu osób lub rzeczy, wynika że chodzi o zarobkowy przewóz, który stanowi w istocie wykonywanie działalności gospodarczej, niezależnie od jej rejestracji. Podkreślić należy, że u.t.d. ma zastosowanie do wszystkich przewozów drogowych, których nie można zakwalifikować do przewozów wymienionych w art. 3 ust. 1 u.t.d. O tym czy w konkretnym przypadku znajdują zastosowanie przepisy u.t.d. decyduje przede wszystkim charakter wykonywanego przewozu (por. wyrok NSA z dnia 19 lipca 2017 r., sygn. akt II GSK 2728/15 publ. w CBOSA).
Nie budzi wątpliwości Sądu, że w rozpoznawanej sprawie przewóz był przewozem odpłatnym, bowiem wynika to z protokołu kontroli i notatki urzędowej policjantów przeprowadzających kontrolę. Pasażerowie podali, że zapłacili za przewóz 5,71 przy wykorzystaniu aplikacji Taxify. Sam skarżący wskazywał w toku postępowania
i potwierdza w skardze, że zgodnie z zasadami aplikacji internetowej, z której korzystał pasażer, płatność za przejazd jest określona z góry i dokonana została przez platformę internetową. W odwołaniu skarżący wyjaśnił, że karta płatnicza pasażera jest automatycznie obciążana po zakończonym przejeździe. Pasażer zamawia przez aplikację trasę, która ustala cenę za przejazd. Z ogólnie dostępnych informacji (prasa Internet) wynika dodatkowo, że Taxify pobiera tylko prowizję za skojarzenie pasażera z kierowcą, reszta uiszczonej opłaty należna jest kierowcy. Wobec powyższego uznać należy, że skarżący w dniu kontroli wykonywał odpłatną usługę transportową, do której wykonania powinien posiadać stosowną licencję. W ocenie Sądu każdorazowy przewóz osób, za który pasażer ma uiścić zapłatę, bez względu na sposób jej uiszczenia, jest przewozem odpłatnym - zarobkowym, do którego konieczne jest posiadanie odpowiednich licencji. Jednak zarówno w toku dokonanej kontroli, jak
i w trakcie prowadzonego postępowania skarżący nie okazał takiej licencji na wykonywanie transportu drogowego osób. Z informacji przekazanej przez właściwy organ – Prezydenta Miasta– wynika, że o taką licencję strona skarżąca nie występowała.
Zgodnie z art. 4 pkt 11 u.t.d., przewozem okazjonalnym jest przewóz osób, który nie stanowi przewozu regularnego, regularnego specjalnego albo przewozu wahadłowego. Wykonywanie transportu drogowego, który obejmuje także przewóz okazjonalny, wymaga uzyskania odpowiedniej licencji określonej w art. 5b ust. 1 u.t.d. Nawiązując do argumentów skarżącego, który zaprzeczał, aby kontrolowany przewóz miał charakter okazjonalny, podnosząc, że tak kwalifikować można tyko przewóz
w nadarzających się okazjach zainicjowanych przez zleceniodawcę lub przewoźnika
i nie może być utożsamiany z przewozem osób taksówką, stwierdzić należy, że przecież skarżący bezspornie nie świadczył przewozu taksówką, samochód był nieoznakowany, a pasażerowie zostali skojarzeni z kierowcą za pośrednictwem aplikacji Taxify. Potwierdza to charakter okazjonalny przewozu.
W ocenie Sądu, skoro skarżący nie legitymował się żadną licencją na wykonywanie transportu drogowego, organy słusznie uznały, że wykonując transport drogowy osób, dopuścił się naruszenia określonego w Ip. 1.1 załącznika nr 3 do u.t.d., w związku z wykonywaniem transportu drogowego bez wymaganej licencji, za co ustalona została kara pieniężna w wysokości 8.000 złotych.
Organ Inspekcji Transportu Drogowego, na podstawie Ip. 2.10 załącznika nr 3 do u.t.d., prawidłowo nałożył również na skarżącego karę w wysokości 8000 złotych za wykonywanie przewozu okazjonalnego samochodem niespełniającym kryterium konstrukcyjnego określonego w art. 18 ust. 4a u.t.d. (z zastrzeżeniem przewozów, o których mowa w art. 18 ust. 4b), zgodnie z którym przewóz okazjonalny wykonuje się pojazdem samochodowym przeznaczonym konstrukcyjnie do przewozu powyżej 7 osób łącznie z kierowcą. Nie ulega bowiem wątpliwości, że kontrolowany pojazd, którym poruszał się skarżący wraz z pasażerami, był samochodem osobowym przeznaczonym do przewozu 5 osób łącznie z kierowcą, co wynika z kserokopii przedstawionego dowodu rejestracyjnego (k. 5-6 akt administracyjnych).
Jednocześnie, należy uznać, że organy Inspekcji Transportu Drogowego obu instancji prawidłowo zastosowały art. 92a ust. 1 i ust. 2 u.t.d., który stanowi, że podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem z naruszeniem obowiązków lub warunków przewozu drogowego, podlega karze pieniężnej w wysokości od 50 zł do 10.000 zł za każde naruszenie (ust. 1), a suma kar pieniężnych nałożonych za naruszenia stwierdzone podczas jednej kontroli drogowej nie może przekroczyć kwoty 10.000 zł (ust. 2). Wykaz naruszeń obowiązków lub warunków, o których mowa w ust. 1, oraz wysokość kar pieniężnych za poszczególne naruszenia określa załącznik nr 3 do ustawy (art. 92a ust. 6 u.t.d.). W rozpoznawanej sprawie suma nałożonych kar pieniężnych wyniosła 16.000 złotych, a zatem organy postąpiły prawidłowo ograniczając jej wysokość do 10.000 złotych.
Mając na względzie powyższe rozważania Sąd, na podstawie art. 151 p.p.s.a., oddalił skargę jako niezasadną.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło