II SA/Rz 991/18

WyrokWSA w Rzeszowie2018-11-22

Skład orzekający: Elżbieta Mazur - Selwa, Krystyna Józefczyk, Magdalena Józefczyk

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy decyzja zobowiązująca pracodawcę do skierowania pracowników do innych prac, wydana na podstawie pomiarów wydatku energetycznego, jest zgodna z prawem, jeśli pracodawca kwestionuje metodologię tych pomiarów i przedstawia własne badania?
Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że decyzja Okręgowego Inspektora Pracy była zgodna z prawem. Sąd stwierdził, że metoda pomiaru wydatku energetycznego zastosowana przez inspektora (metoda MWE - wentylacji płuc) jest najbardziej odpowiednia do rodzaju wykonywanych czynności i daje gwarancję uzyskania wyników zbliżonych do rzeczywistych, w przeciwieństwie do metody tabelarycznej (Lehmanna) stosowanej przez pracodawcę, która jest obarczona większym błędem. Sąd uznał również, że sposób przeprowadzenia badania przez inspektora odpowiadał wymogom i dawał gwarancję prawidłowych wyników, a zarzuty pracodawcy dotyczące błędów w pomiarach i metodologii nie znalazły potwierdzenia.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi A. Sp. z o.o. na decyzję Okręgowego Inspektora Pracy, która utrzymała w mocy nakaz inspektora pracy zobowiązujący pracodawcę do skierowania pracowników do innych prac. Nakaz został wydany po stwierdzeniu, że wydatek energetyczny netto przy pracach fizycznych przekraczał dla kobiet dopuszczalny limit 5000 kJ. Pracodawca zarzucił nieprawidłowo przeprowadzone pomiary wydatku energetycznego, kwestionując zastosowaną metodologię i przedstawiając własne badania. Okręgowy Inspektor Pracy utrzymał decyzję w mocy, uznając pomiary za prawidłowe.
Rozstrzygnięcie
Sąd oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie w składzie następującym: Przewodniczący SWSA Elżbieta Mazur - Selwa Sędziowie WSA Krystyna Józefczyk WSA Magdalena Józefczyk /spr./ Protokolant specjalista Anna Mazurek - Ferenc po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 22 listopada 2018 r. sprawy ze skargi A. Sp. z o.o. z siedzibą w [...] na decyzję Okręgowego Inspektora Pracy z dnia [...] czerwca 2018 r. nr [...] w przedmiocie zobowiązania pracodawcy do skierowania pracowników do innych prac -skargę oddala- Przedmiotem kontroli jest decyzja Okręgowego Inspektora Pracy ( dalej: "organ odwoławczy" lub "organ II instancji") z dnia [...] czerwca 2018 r. nr [...] utrzymująca w mocy nakaz inspektora pracy z dnia [...].05.2018 r nr rej.: [...]w sprawie skierowania do innych prac pracowników zatrudnionych w A. Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością ( dalej: "strona skarżąca"), dopuszczonych do pracy wbrew obowiązującym przepisom przy pracach wzbronionych na stanowiskach, na których zmierzony wydatek energetyczny netto niezbędny do wykonywania pracy związanej z wysiłkiem fizycznym, w tym z podnoszeniem i przenoszeniem przedmiotów, w czasie zmiany roboczej przekraczał w dniach 24 i 25.04.2018 r. dla kobiet 5000 kJ, odpowiednio: p. H.K., A.R. oraz D.J.. W podstawie prawnej powołano art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego ( Dz.U. z 2017 r., poz. 1257 ze zm.; dalej: "K.p.a.") i art. 19 ust. 1 pkt 5 ustawy z dnia 13 kwietnia 2007 r. o Państwowej Inspekcji Pracy (Dz.U. z 2018 r. poz. 623; dalej: "ustawa o PiP"). Wydanie decyzji poprzedzało postępowanie o następującym przebiegu: w wyniku przeprowadzonej kontroli wydano nakaz, w którym po stwierdzeniu wymienionych wyżej uchybień zobowiązano stronę skarżącą do ich usunięcia. W odwołaniu od tej decyzji strona skarżąca zarzuciła nieprawidłowo przeprowadzone pomiary wydatku energetycznego. Zdaniem strony skarżącej czynności robocze wzięte pod uwagę podczas pomiarów były przypadkowe, a ich dobór był nieuzasadniony oraz sprzeczny z zasadami ustalania chronometrażu pracy wykonywanej przez pracowników. Badanie wydatku energetycznego powinno uwzględniać m.in. poszczególne czynności i ruchy wykonywane przez pracowników podczas całego dnia roboczego oraz masy przemieszczanych towarów. Przed przystąpieniem do pomiarów należało wykonać fotografię dnia roboczego a nie dokonywać ekstrapolacji wybiórczych procesów występujących podczas dniówki roboczej. Wadliwość wykonanych podczas kontroli pomiarów potwierdza kalkulator wydatku energetycznego, zamieszczony na stronie Okręgowego Inspektoratu Pracy w Szczecinie. Powołała się także na stanowisko Centralnego Instytutu Ochrony Pracy z którego wynika, że chronometraż powinien być sporządzony w dniach o przeciętnym rytmie pracy i obejmować typowe czynności, powtarzające się każdego dnia. Pomiar czasu trwania poszczególnych czynności powinien być wykonywany kilkakrotnie dla różnych osób i przy różnej intensywności pracy, aby można było uzyskać charakterystyczną, uśrednioną fotografię dnia roboczego na określonym stanowisku. Tymczasem osoby wykonujące pomiar założyły, że pracownice przez 555 minut w trakcie zmiany roboczej nie wykonują innych prac jak ręczne prace transportowe, tj. przygotowanie i zabezpieczenie towaru, układanie na wózku, rozładunek towaru z kartonów i pojemników do "totów" lub na wózki, sortowanie produktów, pakowanie produktów. Podczas dniówki roboczej pracownicy korzystają z przerw technologicznych, wliczanych do czasu pracy (czekanie na towar), korzystają z sanitariatów, przechodzą od stanowiska do stanowiska i nie jest to praca akordowa. Chronometraż uwzględniony przez wykonujących pomiary obejmował 30 minut podczas których były wykonywane najcięższe prace, a wyniki pomiarów zostały ekstrapolowane na całą dniówkę roboczą. Nie uzasadniono skąd pochodzą dane zawarte w kolumnie "czas trwania czynności" tabeli wydatku energetycznego. Pomiary wydatku energetycznego były wykonywane m.in. wobec innej osoby (p. M.S.) niż wymienione w decyzji nr 1 nakazu z dnia [...].05.2018 r. nr rej.: [...]. Podnoszono, że pracownica ta osiąga wyższe wyniki w pracy niż np. p. D.J., której m.in. dotyczyła ww. decyzja. Natomiast zgodnie z wykonanymi pomiarami p. M.S., miała wydatek energetyczny ponad dwukrotnie mniejszy niż p. D.J., co zdaniem strony podważa wiarygodność pomiarów, stanowiących podstawę wydanej decyzji. Powołując się na ogólnie dostępne wyniki pomiarów wydatku energetycznego osób wykonujących zawody uznane za szczególnie ciężkie wskazała, że nie jest możliwe, aby osoba zajmująca się pakowaniem, rozpakowywaniem, skanowaniem, przenoszeniem paczek mogła mieć wydatek energetyczny na poziomie np. żołnierza wykonującego ćwiczenia fizyczne z obciążeniem 22-kilogramowym czy też górnika pracującego pod ziemią. Zarzuciła, że inspektor pracy nie wziął pod uwagę wyników badań przedstawionych przez pracodawcę w toku kontroli, wykonanych metodą Lehmanna przez E., podkreślając przy tym, że w Polsce nie wprowadzono obligatoryjnego obowiązku przeprowadzania badań wydatku energetycznego którąkolwiek z metod. Nie przedstawiono dokumentacji z pomiarów przeprowadzonych w dniach 24 i 25 kwietnia 2018 r., a wskazane w uzasadnieniu nakazu dane są niewystarczające. Brak informacji o czasie trwania pomiarów, nie wyjaśniono dlaczego wybrano taki czas badania i dlaczego zostały one ekstrapolowane na całą dniówkę roboczą, nie podano godzin wykonywania pomiarów, czy przypadały one na początek zmiany, środek, czy też jej koniec, kiedy pracownik jest bardziej zmęczony. Zarzuciła również, że organ wydał nakaz przed doręczeniem mu zastrzeżeń pracodawcy do protokołu, a tym samym nie rozpatrzył całego materiału dowodowego. Okręgowy Inspektor Pracy nie podzielił powyższych zarzutów i opisaną na wstępie decyzją utrzymał zaskarżoną decyzję w mocy. W uzasadnieniu wskazał, że badania zostały przeprowadzone przez uprawnione do tego organy w granicach kompetencji, posiadające akredytację. Nie zgodził się z zarzutem odnośnie nieprawidłowego doboru czynności roboczych, wziętych pod uwagę w trakcie pomiarów. Podkreślił, że chronometraż czasu pracy był ustalany z osobą badaną i przełożonym osoby badanej przed przystąpieniem do bezpośrednich pomiarów. Karty pomiarów wydatku energetycznego, zawierają: opis czynności, pozycja ciała i czas czynności. Osoby zostały wskazane przez pracodawcę. Kalkulator wysiłku energetycznego, zamieszczony na stronie Okręgowego Inspektoratu Pracy w Szczecinie nie jest adekwatny do zastosowanej przez Laboratorium Sekcji Badań Środowiska Pracy metody pomiaru, bowiem jest on przeznaczony do zastosowania przy uproszczonej, tabelarycznej metodzie szacowania wydatku energetycznego. Zastosowana w trakcie kontroli metoda nie polega na szacowaniu wydatku, lecz na jego pomiarze. Wydanie nakazu przed podpisaniem protokołu kontroli organ uzasadnił bezpośrednim zagrożeniem zdrowia zatrudnionych pracowników, wynikającym z przekroczeń normatywu wydatku energetycznego pracowników. Jednocześnie wskazał, że zamieszczenie informacji dotyczących chronometrażu pracy p. A. R. i p. D. J. nastąpiło na skutek błędu pisarskiego, który nie miał wpływu na wynik badania zawarty w uzasadnieniu nakazu. W skardze do Sądu strona skarżąca zarzuciła: Naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy: - art. 7 K.p.a. oraz art. 77 §1 K.p.a. w zw. z art. 12 ustawy o PiP poprzez zaniechanie podjęcia wszelkich czynności niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia spraw oraz niewyczerpujące rozpatrzenie materiału dowodowego tj. nieuwzględnienie przy ustalaniu wydatku energetycznego pomiarów przeprowadzonych przez licencjonowaną jednostkę E. z Wrocławia, przedstawionych przez Pracodawcę w trakcie kontroli w "Sprawozdaniu z badań" nr WE 2/18 oraz rejestru wyników badań efektywnego wydatku energetycznego, podczas gdy wyniki są rzetelne, a organ w żaden sposób ich nie zakwestionował i nawet nie próbował ustalić skąd powstały różnice w pomiarach; - uznanie, że przez posiadanie akredytacji jednostka gwarantuje profesjonalny nadzór nad metodyką przeprowadzania pomiarów i odpowiednie przeszkolenie osób wykonujących pomiar, a w konsekwencji pomiar przez nią wykonany jest bardziej wiarygodny niż pomiar wykonany przez jednostkę nie posiadającą akredytacji, podczas gdy już same pomiary wykonane przez organ były dla tych samych stanowisk (AFE) zdecydowanie różne; - art. 7 K.p.a. oraz 8 §1 K.p.a. w zw. z art. 12 ustawy o PiP poprzez uznanie, że: badanie przeprowadzone metodą MWE jest bardziej wiarygodne niż badanie przeprowadzone metodą tabelaryczną; chronometraż przygotowany przez Sekcję Badań Środowiska Pracy odpowiada rzeczywistemu chronometrażowi pracy na procesach RECEIN/E, AFE PACK i AFE REBIN podczas gdy został on przygotowany w sposób niepełny, wybiórczy, a przez to nierzetelnie, bez jakiejkolwiek analizy ze strony osób wykonujących badanie, przez co nie odpowiada on rzeczywistemu chronometrażowi pracy. - art. 7 K.p.a. oraz 8 §1 K.p.a. w zw. z art. 107 §3 K.p.a. w zw. z art. 12 ustawy o PiP poprzez uznanie, że badanie przeprowadzone przez E. z Wrocławia nie jest wiarygodne ze względu na upływ czasu oraz zmianę warunków pracy bez żadnego uzasadnienia w tym względzie, a ponadto poprzez brak odniesienia się do wszystkich argumentów i zarzutów podniesionych w odwołaniu od decyzji, a w szczególności dotyczących bezspornych okoliczności, że M. S., wykonując te same badane czynności, osiągnęła wydatek energetyczny na poziomie poniżej 50% w stosunku do wydatku energetycznego D. Jedynak. Naruszenie przepisów prawa materialnego: - art. 11 pkt 2 ustawy o PIP w zw. z §6 ust. 3 Rozporządzenia MPiPS z 14 marca 2000 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy przy ręcznych pracach transportowych oraz innych pracach związanych z wysiłkiem fizycznym(Dz.U. z 2018r., poz. 1139; dalej: "rozporządzenie w sprawie b.h.p.") poprzez ich zastosowanie tj. uznanie, w oparciu o nieprawidłowo przeprowadzone pomiary wydatku energetycznego, które wskazały wydatek energetyczny niezbędny do wykonywania pracy fizycznej związanej z podnoszeniem i przenoszeniem przedmiotów przekraczający w trakcie zmiany roboczej 5000kJ, że H.K., A.R.i D.J. zostały dopuszczone do pracy wbrew obowiązującym przepisom przy pracach wzbronionych kobietom -art. 207 §1 i 2 K.p. poprzez przyjęcie, że skarżąca nie organizowała pracy podległym pracownikom w sposób zapewniający bezpieczne i higieniczne warunki pracy oraz nie zapewniała przestrzegania w zakładzie pracy przepisów oraz zasad bezpieczeństwa i higieny pracy. Na tych podstawach wniosła o: - uchylenie w całości powyższych decyzji tj. decyzji Okręgowego Inspektora Pracy z [...] czerwca 2018r. nr rej. [...] oraz decyzji nr 1 nakazu inspektora pracy z [...] maja 2018r. nr rej.: [...], -zasądzenie zwrotu kosztów postępowania sądowego, w tym kosztów zastępstwa, według norm przepisanych, -dopuszczenie dowodów z dokumentów: -Sprawozdania z badań Instytutu Organizacji i Ochrony Pracy C. sp. z o.o. z 16 lipca 2018 r.; -Oceny wielkości obciążenia pracą fizyczną na stanowiskach pracy Laboratorium Badań Środowiskowych EK. s.c. z 6 lipca 2018 r.; - Wyciągu ze sprawozdania z badań E.WE 10/15 z 27 kwietnia 2015 r., - Wyciągu ze sprawozdania z badań E.WE 3/17 z 1 lutego 2017 r. wszystkich na okoliczności wartości pomiarów wydatków energetycznych na stanowiskach i procesach pracy, na których pracę wykonywały H.K., A.R.i D.J.. W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie a także o oddalenie wniosków dowodowych. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie zważył, co następuje: Sąd administracyjny sprawuje w zakresie swej właściwości kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej, co wynika z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2017 r. poz. 2188 ze zm.). Zakres tej kontroli wyznacza art. 134 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2017 r., poz. 1369 ze zm., zwana dalej "P.p.s.a."). Stosownie do tego przepisu sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. W myśl art. 145 § 1 P.p.s.a., Sąd zobligowany jest do uchylenia decyzji bądź postanowienia lub stwierdzenia ich nieważności, ewentualnie niezgodności z prawem, gdy dotknięte są one naruszeniem prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszeniem prawa dającym podstawę do wznowienia postępowania, innym naruszeniem przepisów postępowania, jeśli miało ono istotny wpływ na wynik sprawy, lub zachodzą przyczyny stwierdzenia nieważności decyzji wymienione w art. 156 K.p.a. lub innych przepisach. W myśl art. 151 P.p.s.a. w razie nieuwzględnienia skargi w całości albo w części Sąd oddala skargę odpowiednio w całości albo w części. Zgodnie z art. 145 § 3 P.p.s.a. w przypadku, o którym mowa w § 1 pkt 1 i 2, sąd stwierdzając podstawę do umorzenia postępowania administracyjnego, umarza jednocześnie to postępowanie. Dokonując kontroli w tak zakreślonych granicach Sąd nie znalazł podstaw do uchylenia zaskarżonej decyzji. Zarówno przeprowadzone przez organy postępowanie, jak też zastosowane przepisy odpowiadają przyjętym regułom i zasadom wykładni. Podstawą przeprowadzonej kontroli były przepisy art 24 ust. 1 ustawy o PiP. Uprawnienie do przeprowadzenia kontroli Państwowa Inspekcja Pracy czerpała z upoważnienia Głównego Inspektora Pracy z dnia [...] kwietnia 2018 r., nr [...] wydanego na podstawie art 22 ust. 2 ustawy o PiP. ( dowód: akta sądowe – k.147). Kontrolę przeprowadzono bez uprzedniego zawiadomienia o zamiarze wszczęcia kontroli ponieważ działalność strony skarżącej jest objęta zakresem przedmiotowy ratyfikowanej umowy międzynarodowej Konwencji MOP nr 81 dotyczącej inspekcji pracy w przemyśle i handlu, co nie było w sprawie kwestionowane. W związku z wnioskiem strony skarżącej o objęcie tajemnicą przedsiębiorstwa informacji zawartych w protokole kontroli, w tym zwłaszcza informacji technicznych, technologicznych i organizacyjnych przedsiębiorstwa, część dokumentów została wyłączona z akt postępowania. Przedmiotem kontroli była ocena przestrzegania przez skarżącą przepisów z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy. Zgodnie z art 207§ 1 Kodeksu pracy: "Pracodawca ponosi odpowiedzialność za stan bezpieczeństwa i higieny pracy w zakładzie pracy. (...)" Na podstawie delegacji ustawowej Minister Pracy i Polityki Społecznej wydał rozporządzenie b.h.p. W § 6 tego rozporządzenia określono limit wydatku energetycznego przewidzianego dla kobiet przy wykonywaniu pracy z wysiłkiem fizycznym, który wynosi 5000 kJ. Przeprowadzona w stosunku do skarżącej kontrola wykazała przekroczenie tej normy dla: H.K. w stosunku, do której stwierdzono wydatek energetyczny 9408 kJ/zm roboczą, A.R. 9104 kJ/zm roboczą, oraz D.J. 10343 kJ/zm roboczą. Strona skarżąca nie zgadza się z powyższymi ustaleniami. Twierdzi, że dobór pracowników na stanowiska w jej zakładzie pracy został dokonany w oparciu o analizę wydatku energetycznego na podstawie metody G. Lehmanna, a ponadto, że dwie niezależne jednostki C. sp. o.o. w R. i EK. przeprowadziły badania w oparciu o przyjętą, także przez organ, metodę MWE, których wyniki były ze sobą zbieżne, mieściły się w dopuszczalnych normach, odbiegały natomiast od raportu sporządzonego na zlecenie organu przez Laboratorium Sekcji Badań Środowiska Pracy Państwowej Inspekcji Pracy. Sąd zgadza się ze stanowiskiem organów. Przepisy prawa nie przewidują preferowanej metody ustalenia wyników wydatku energetycznego dającej pierwszeństwo, czy to przyjętej i zaakceptowanej przez organ metodzie MWE ( metoda wentylacji płuc), czy też powołanej przez stronę skarżącą metodzie Lehmanna. W związku z powyższym powinna znaleźć zastosowanie metoda, która pozwoli uzyskać obraz realnego obciążenia poszczególnych pracowników celem zapewnienia bezpiecznych i higienicznych warunków pracy. W literaturze przedmiotu przyjmuje się, że ocenę kosztu energetycznego można ocenić następującymi metodami: - metoda tabelaryczna, - metoda oparta na podstawie pomiaru częstości skurczów serca, - metoda kalorymetrii bezpośredniej i pośredniej. W opracowaniu sporządzonym przez dr med. Joannę Bugajską z Centralnego Instytutu Ochrony Pracy "Nauka o pacy – bezpieczeństwo, higiena, ergonomia" CIOP (dostępne na stronie internetowej: http://ergonomia.ioz.pwr.wroc.pl/download/obciazenie-praca-dynamiczna-teoria.pdf) czytamy, że metoda tabelaryczna, w tym między innymi powoływana przez stronę skarżącą metoda Lehmanna, inaczej metoda szacowania wielkości wydatku energetycznego przy użyciu gotowych tabel, obarczona jest największym błędem i może być stosowana jedynie w szczególnych przypadkach przy uwzględnieniu różnic wynikających ze specyfiki branż przemysłowych i zmian technologicznych, jakie się dokonały w ostatnich latach na ocenianych stanowiskach. Metoda oceny wydatku energetycznego podczas pracy na podstawie pomiaru częstości skurczów serca ma zastosowanie jedynie w przypadku pracy dynamicznej, z zaangażowaniem dużych grup mięśniowych, przy małym statycznym obciążeniu mięśni i przy braku wpływu stresu cieplnego i obciążenia psychicznego pracownika podczas pracy. Metoda kalometrii bezpośredniej, polega na pomiarze ilości ciepła wytwarzanego w organizmie w specjalnych kamerach kalorymetrycznych i nie nadaje się do stosowania na stanowiskach pracy. Ostatnia z metod do metoda kalometrii pośredniej, w tym między innymi metoda oparta na wynikach pomiaru objętości wydychanego lub wdychanego powierza czyli wentylacji płuc. Pomiar wydatku energetycznego dokonywany jest opracowanym w Centralnym Instytucie Ochrony Pracy miernikiem MWE, którego działanie oparte jest na wysokiej korelacji pomiędzy wielkością wentylacji płuc, pobieraniem tlenu i wydatkiem energetycznym. Miernik wydatku energetycznego jest przenośnym, lekkim, o małych wymiarach aparatem umożliwiającym dokonanie pomiaru wydatkowanej energii w czasie wykonywania pracy fizycznej dynamicznej na stanowisku pracy, w sytuacji, w której utrudnione jest bezpośrednie określanie ilości pobieranego tlenu i wydalanego dwutlenku węgla. Wskazuje się, że ze względu na łatwość obsługi, miernik MWE przeznaczany jest do powszechnego stosowania w zakładach pracy. Warunkiem prawidłowego przeprowadzenia tego badania jest poinformowanie pracowników o celu i przebiegu dokonania badania, staranne dopasowanie maski, ustalenie chronometrażu czasu pracy, który powinien być przeprowadzony w dniach o przeciętnym rytmie pracy, obejmować typowe czynności związane z obsługą stanowiska, powtarzające się każdego dnia, wszystkie czynności powinny być pogrupowane w cykle o podobnym obciążeniu pracą. W oparciu o powyższe informacje stwierdzić należy, że dokonany przez organ wybór metody MWE dla ustalania wydatku energetycznego na stanowiskach pracownika magazynowego, oraz osób odpowiedzialnych za załadunek, jest najbardziej odpowiedni do rodzaju wykonywanych czynności i daje gwarancje uzyskania wyników zbliżonych do rzeczywistych. Zastosowanie metody tabelarycznej wyklucza duże prawdopodobieństwo błędu, metody pomiaru częstotliwości skurczu przeznaczone jest głównie dla pracy dynamicznej przy małym statycznym obciążeniu mięśni, podczas gdy w niniejszej sprawie badanie wydatku energetycznego wiąże się z takim właśnie obciążeniem mięśni. W ocenie Sądu również sposób przeprowadzenia badania odpowiadał opisanym wymogom i dawał gwarancję uzyskania prawidłowych wyników. Opracowana przez Laboratorium Ochrony Środowiska instrukcja 06 pomiaru tempa metabolizmu metodą wentylacji płuc, na podstawie której przeprowadzono badanie, odpowiada opisanym wcześniej wymogom, sporządzony zaś raport oraz protokół kontroli wskazują na to, że założenia opisane w tych dokumentach zostały zrealizowane. Jak wykazało przeprowadzone postępowanie badanie uwzględniało: zajmowane stanowisko, chronometraż, rodzaj czynności, temperaturę otoczenia, wilgotność, wiek, wzrost i wagę badanych pracowników. Ustaleń dokonano na podstawie obserwacji i szeregu pomiarów ( od 7-12 w zależności od zajmowanego stanowiska). Badaniu poddano pracowników w różnym przedziale wiekowym, nie zgłaszali oni żadnych uwag co do złego samopoczucia. Analizie poddano standardowy dzień, bez stwierdzonych awarii, przestojów. W ocenie Sądu pozwoliło to uzyskać rzeczywiste wyniki wydatku energetycznego poszczególnych pracowników, w typowym dla nich dniu pracy i adekwatnych do zajmowanych stanowisk. Ustaleń tych organ dokonał w oparciu o przysługujące mu uprawnienia kontrolne - art 10 ustawy o PiP. Dokonane przez niego czynności odpowiadały obowiązującym w tym zakresie przepisom, które co do zasady ( poza wydaniem nakazu przed otrzymaniem zarzutów), nie były kwestionowane. W czynnościach kontrolnych uczestniczyli przedstawiciele zakładowych organizacji związkowych. Zachowano wszelkie standardy prawidłowego postępowania, zapewniając stronie czynny udział na każdym jego etapie. Przeciwnego stanowiska nie mogą uzasadniać wyniki sprawdzenia dokonane na zlecenie strony skarżącej przez E.oparte na szacunkowej metodzie chronometrażowo- tabelarycznej G. Lehmanna, w oparciu o którą uzyskano uśrednione wyniki wydatku energetycznego dla poszczególnych stanowisk. Nie ma racji strona skarżąca, że wyniki tej opinii są bardziej reprezentatywne, gdyż obejmują grupę około 1000 osób, uwzględniają cały proces na który składa się dokonywanie czynności i ruchów, takich jak: podniesienia towaru, przesunięcie towaru, skręt tułowia z towarem w ręku, skanowanie towaru i pozawala na przyjęcie standardów tworząc ogólne mierniki dla poszczególnych stanowisk. Słusznie zarzuca organ, że metoda ta polega na szacowaniu wydatku, a nie na jego pomiarze, nie uwzględnia tempa i intensywności pracy i co istotne, jako dane osoby badanej podano kobietę w wieku 22 lat, wzroście 182 cm i wadze 82 kg, co budzi uzasadnione wątpliwości co do reprezentatywności uzyskanych wyników. Zgodnie z § 4 rozporządzenia b.h.p. pracodawca jest obowiązany oceniać ryzyko zawodowe występujące przy ręcznych pracach transportowych(...) – ust. 1. Ocena ryzyka powinna być dokonywana przy organizowaniu ręcznych prac transportowych, a także po każdej zmianie organizacji pracy. Na podstawie oceny ryzyka zawodowego pracodawca jest obowiązany podejmować działania mające na celu usunięcie stwierdzonych zagrożeń ( ust. 2). Nie oznacza to jednak, że dokonana przez pracodawcę ocena tego ryzyka stanowi gwarancję zachowania limitów wydatku energetyczne, a na pewno nie zwalnia go od odpowiedzialności na wypadek stwierdzenia ich przekroczenia. Sąd podziela stanowisko organu, że wypracowanie ogólnych wartości w oderwaniu od konkretnego pracownika stwarza jedynie standardy, które w stosunku do konkretnych pracowników, ze względu na ich indywidulane cechy, mogą zostać przekroczone, co potwierdziło niniejsze postępowanie. Przyjęta przez stronę skarżącą w ocenie ryzyka metoda Lehmanna w konfrontacji z wynikami raportu okazała się nieskuteczna. Bez znaczenia dla zajętego stanowiska pozostają argumenty strony skarżącej o utrudnieniach związanych z "koniecznością wykonywania każdemu nowo przyjmowanemu pracownikowi pomiaru wydatku energetycznego i na jego podstawie ustalania indywidulanie dla każdego pracownika norm czasu pracy, dopuszczania lub odsuwania od pracy", w miejsce wartości szacunkowych. Normy bezpieczeństwa i higieny pracy stanowią gwarancję praw pracowniczych. Pracodawca obowiązany jest ich przestrzegać. Jeżeli istnieje ryzyko przekroczenia tych norm w stosunku do konkretnego pracownika powinien podjąć stosowne czynności korzystając, jak prawidłowo wskazuje organ, z: "aktualnych badań dokonanych w toku kontroli, dokonując zmiany organizacji pracy, stosowania działań techniczno – proceduralnych skutkujących poprawą warunków wykonywanych czynności u danego pracownika, zmniejszenia obciążenia fizycznego w ciągu dnia". Dokonanych przez organ ustaleń nie podważają wyniki przedłożonych przez stronę skarżącą badań wykonanych przez: C.i EK. opartych także na metodzie MWE. Zauważyć należy, że wyniki tych badań nie były przedmiotem postępowania administracyjnego, strona nie skorzystała z prawa do złożenia reklamacji do sporządzonego raportu Laboratorium Sekcji Badań Środowiska Pracy, nie powołała się na te dokumenty w zastrzeżeniach do protokołu kontroli ani też w odwołaniu od wydanego przez organ I instancji nakazu. Dokumenty te dopuszczone przez Sąd jako dowód w sprawie na podstawie art 106 § 3 P.p.s.a. nie podważyły prawidłowości decyzji. Zostały one przeprowadzone w warunkach, na które miał wpływ wyłącznie pracodawca i już z tego powodu trudno mówić o zachowaniu zasad obiektywizmu. Ponadto organ dowiódł, że uzyskane w tych dokumentach wyniki związane były z odmiennymi warunkami ich przeprowadzenia. Uzasadnione wątpliwości organu budziło wytypowanie pomiarów ludzi młodych z uwzględnieniem tylko jednego pracownika w wieku 50 lat. Średnia wieku przy badaniach wykonanych przez C.wynosiła 28,64 lata, EK. - 34,37 lat. W przyjętym przez jednostki chronometrażu pracy pojawiła się 60 minutowa przerwa, określona jako przerwa techniczna, która budzi uzasadnione wątpliwości co do tego czy poddany kontroli dzień stanowił typowy dzień pracy, zwłaszcza, że takiej przerwy nie stwierdzono podczas badania wykonywanego przez Laboratorium. Brak powtarzalności tej przerwy w dwóch niezależnych badaniach potwierdza jej wyjątkowy charakter i podważa uzyskane wyniki wydatku energetycznego. W ocenie Sądu bezzasadny jest również zarzut dowolności i przypadkowości poddanych ocenie organu czynności. Z protokołu kontroli wynika, że inspektorzy pracy oraz przedstawiciele akredytowanej Sekcji Badań Środowiska Pracy Państwowej Inspekcji Pracy przeprowadzili analizę i pomiar wydatku energetycznego na losowo wybranych stanowiskach. Dla każdego badanego pracownika wykonano szereg pomiarów w liczbie od 7-12, w różnych porach zmiany roboczej. Niweczy to stawiany w skardze zarzut o objęciu kontrolą 30 minut pracy określonego pracownika a następnie "ekstrapolowaniu" tych ustaleń na całą dniówkę roboczą. Sąd nie miał również wątpliwości co do prawidłowości wyników wydatku energetycznego w stosunku do pracownic zajmujących takie same stanowiska: D.J. ( 63 lata) – wydatek energetyczny 10343 kJ/zm i M. S. ( 33 lata)- wydatek energetyczny - 4655 kJ/zm. Logiczne i oparte na ustaleniach są wnioski organu, że z upływem lat wykonanie tych samych czynności wiąże się ze znacznym wysiłkiem fizycznym, co uzasadnia rozbieżne wyniki i potwierdza tym samym prawidłowość przyjętej przez organ metody ustalania wielkości wydatku energetycznego MWE. Chybione jest także porównanie uzyskanych wyników wydatku energetycznego do wielkości wydatku energetycznego żołnierza wykonującego ćwiczenia, górnika pracującego pod ziemią, oparte na metodzie tabelarycznej. Jak wyjaśniono w powołanym na wstępie opracowaniu przy stosowaniu tej metody i jej wyników konieczne jest uwzględnienie różnic wynikających ze specyfiki branż przemysłowych, czego strona skarżąca zdaje się nie zauważać. Skutecznie organ odparł także zarzut nie uwzględnienia samopoczucia osób badanych i ich kondycji psychofizycznej, wyjaśniając, że na stronie 14 raportu z badań nr 33/18 odnotowano, że: "żadna z osób nie uskarżała się na jakiekolwiek choroby związane z układem oddechowym lub krążenia". W świetle powyższego stawiane w tym zakresie i nie poparte żadnymi dowodami zarzuty należy uznać, jak prawidłowo wskazuje organ, domysłami strony skarżącej. Nie powiódł się również w ocenie Sądu zarzut dotyczący nierzetelności pomiarów wykonanych przez Laboratorium. Jako przykład nierzetelności strona skarżąca podaje ustalenia wydatku energetycznego dla czynności ręcznego przenoszenia kartonów, wielkości wydatku energetycznego ustalonego dla rozkładania stosów palet, dwukrotnie przekraczającej wielkość pierwszej zmiennej. Także w tym zakresie wnioski organu wynikają z obserwacji i serii pomiarów, z których wynika, że czynności wykonane są cyklicznie, niektóre zaś specyficznie i wyjątkowo w stosunku do danej osoby. Dopiero miernik MWE pozwala ustalić faktyczny wydatek energetyczny, pokazuje rzeczywiste zmęczenie i wysiłek pracownika wkładany w wykonanie danej czynności. Ewentualne błędy są uwzględniane na podstawie wyliczeń zgodnych z instrukcją badawczą. W ocenie Sądu wszystkie podane okoliczności wyjaśniają powstałe różnice co do wielkości wydatku energetycznego wskazanego w raporcie Laboratorium Sekcji Badań Środowiska oraz przedłożonych przez stronę skarżącą opinii. Zatem to nie, jak twierdzi strona skarżąca legitymowanie się przez Laboratorium akredytacją, którą posiadały także podmioty przeprowadzające badania na zlecenie strony skarżącej, ale sposób przeprowadzenia badania, dobór metody, a także warunki jej przeprowadzenia zadecydowały o dokonanej przez Sąd ocenie. Dodatkowym natomiast argumentem przemawiającym przeciwko wynikom przedstawionym przez stronę skarżącą jest fakt, że sprawdzenia wykonane były dawniej niż 12 miesięcy, ( a nawet przed 24 miesiącami ), co rodzi wątpliwości co do ich aktualności, a w przypadku późniejszego uzyskania odmiennych wyników, przeczy im. Stwierdzone przez organ uchybienia i ryzyko powstania niebezpieczeństwa związanego z zajmowaniem przez pracowników stanowisk, na których przekroczone były niemal dwukrotnie dopuszczalne normy wydatku energetycznego, uzasadniał podjęcie natychmiastowego działania na podstawie art 11 pkt 2 ustawy o PiP, nieuzasadnionym czyniąc zarzut o podjęciu decyzji przed otrzymaniem zastrzeżeń do protokołu. Należy mieć tu na uwadze, że podejmując tego rodzaju rozstrzygnięcie organ miał obowiązek uwzględnić nie tylko interes indywidualny strony skarżącej, ale również interes ogólny polegający na przeciwdziałaniu łamaniu zasad bezpieczeństwa i higieny pracy i wypadków przy pracy. Wskazać należy, że nie ucierpiało przy tym prawo strony do zapewnienia jej czynnego udziału w postępowaniu. Strona skarżąca skorzystała z prawa do wniesienia odwołania, a następnie skargi do Sądu, podniesione w zastrzeżeniach argumenty były przedmiotem rozważań. Wyżej przedstawiona ocena uzasadnia przekonanie, że w sprawie nie doszło do naruszenia: art: 7, 8, 77 § 1 K.p.a., na które wskazuje strona skarżąca. Swoje stanowisko organ w sposób wyczerpujący uzasadnił w treści uzasadnienia czyniąc nieskutecznym stawiany w skardze zarzut naruszenia art 107 § 3 K.p.a. Dodatkowo, co należy podkreślić, organ w sposób obszerny ustosunkował się do stanowiska strony skarżącej w odpowiedzi na skargę, w której odniósł się również do przedłożonych przez stronę skarżącą dokumentów, którymi nie dysponował w postępowaniu administracyjnym. Mając to wszystko na uwadze Sąd orzekł jak w sentencji na podstawie art 151 P.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło