VI SA/Wa 1870/17

WyrokWSA w Warszawie2017-11-29

Skład orzekający: Grażyna Śliwińska, Aneta Lemiesz, Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej może odmówić udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy słowny, powołując się na brak dostatecznych znamion odróżniających, możliwość wprowadzenia w błąd co do charakteru towaru lub usługi oraz zgłoszenie w złej wierze, nawet jeśli część z tych podstaw prawnych nie była wskazana w pierwotnej decyzji organu pierwszej instancji?
Ratio decidendi
Sąd administracyjny, związany wykładnią prawa dokonaną przez Naczelny Sąd Administracyjny, uznał, że Urząd Patentowy prawidłowo odmówił udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy słowny "F.". Sąd podzielił stanowisko organu, że znak ten nie posiada dostatecznych znamion odróżniających, może wprowadzać w błąd co do charakteru usług (szczególnie w kontekście działalności sportowej) oraz został zgłoszony w złej wierze, biorąc pod uwagę powiązania zawodowe zgłaszającego z organizacją festiwalu przez miasto.
Stan faktyczny
A. S. złożył wniosek o udzielenie prawa ochronnego na słowny znak towarowy "F.". Urząd Patentowy RP odmówił udzielenia ochrony, początkowo na podstawie art. 131 ust. 2 pkt 1 Prawa własności przemysłowej (PWP), uznając zgłoszenie za dokonane w złej wierze. Po ponownym rozpatrzeniu sprawy, Urząd uchylił pierwszą decyzję i odmówił udzielenia prawa ochronnego na podstawie art. 129 ust. 1 pkt 2, art. 129 ust. 2 pkt 1 i 2, art. 131 ust. 1 pkt 3 oraz art. 131 ust. 2 pkt 1 PWP, wskazując na brak znamion odróżniających, możliwość wprowadzenia w błąd oraz złą wiarę. WSA w Warszawie uchylił tę decyzję, uznając naruszenie zakazu reformationis in peius. NSA uchylił wyrok WSA, wskazując na błędy w jego uzasadnieniu i zobowiązując WSA do ponownego rozpoznania sprawy z uwzględnieniem wykładni NSA. W ponownym postępowaniu WSA oddalił skargę.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Grażyna Śliwińska (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Aneta Lemiesz Sędzia WSA Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz Protokolant st. sekr. sąd. Eliza Mroczek po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 8 listopada 2017 r. sprawy ze skargi A. S. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] lutego 2015 r. nr [...] w przedmiocie odmowy udzielenia prawa ochronnego na słowny znak towarowy oddala skargę Przedmiotem ponownego rozpoznania przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie jest skarga A. S. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] lutego 2015 r. nr [...] w przedmiocie odmowy udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy. Sprawa zawisła ponownie przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Warszawie, bowiem Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 9 czerwca 2017 r. sygn. akt II GSK 961/16 uchylił punkt 1. zaskarżonego wyroku tutejszego Sądu z dnia 2 października 2015 r. sygn. akt VI SA/Wa 1216/15 w sprawie ze skargi A. S. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] lutego 2015 r. nr [...] w przedmiocie odmowy udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy oraz uchylił postanowienia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 29 września 2016 r. (sygn. akt VI SA/Wa 1216/15) i z dnia 21 października 2016 r. (sygn. akt VI SA/Wa 1216/15), zasądzając od A. S. na rzecz Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej 1100 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania kasacyjnego. Do wydania wyroku NSA doszło w następującym stanie faktycznym: Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie wyrokiem z dnia 2 października 2015 r. sygn. akt VI SA/Wa 1216/15 sprawy ze skargi A. S. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] lutego 2015 r. w przedmiocie odmowy udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy w punkcie 1/ uchylił zaskarżoną decyzję; w punkcie 2/ zasądził od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz A. S. kwotę 1617 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. Sąd I instancji orzekał w następującym stanie faktycznym i prawnym: Wnioskiem z dnia [...] grudnia 2011 r. A. S. (dalej: "strona", "skarżący") wystąpił do Urzędu Patentowego RP o udzielenie prawa ochronnego na oznaczenie słowne "F.". Decyzją z [...] grudnia 2013 r. Urząd Patentowy RP odmówił udzielenia ochrony przedmiotowemu oznaczeniu na podstawie art. 131 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej ( Dz. U. z 2003 r. Nr 119, poz. 1117, ze zm.), dalej p.w.p. Ocenił, że przedmiotowy znak został zgłoszony w złej wierze, albowiem koordynatorem F. było [...], a skarżący jako Dyrektor Biura [...] miał zajmować się sprawami organizacyjnymi. Jego zdaniem, znak towarowy F. powstał w związku czynnościami podejmowanymi przez A. S. a na podstawie stosunku pracy. A. S. znał plany swego pracodawcy dotyczące imprez kulturalnych związanych z miastem [...]. A. S. we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, nie zgadzając się ze stanowiskiem organu, wykazywał, że jest pomysłodawcą i twórcą zgłoszonego znaku. Orzekając na skutek wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy Urząd Patentowy RP decyzją z dnia [...] lutego 2015 r., uchylił w całości zaskarżoną decyzję z dnia [...] grudnia 2013 r. i odmówił udzielenia wnioskowanego prawa na podstawie art.129 ust. 1 pkt 2 i art. 129 ust. 2 pkt 1 i pkt 2 art. 131 ust. 1 pkt 3 oraz art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. W uzasadnieniu organ ustalił, odwołując się do art.129 ust. 1 pkt 2 i 129 ust. 2 pkt 1 i 2 p.w.p, że zgłoszone oznaczenie nr [...] jest przeznaczone do oznaczania towarów zawartych w klasie: 16, tj. plakaty, foldery, materiały informacyjne i reklamowe, koperty, materiały piśmienne, nalepki, plansze, reprodukcje graficzne, materiały filmowe; usług w klasie 35, tj. reklama; w klasie 41, tj. nauczanie, kształcenie, rozrywka, działalność sportowa i kulturalna. Podkreślił, że zgłoszone oznaczenie "F." jest jedynie słowne, a więc nie posiada żadnej wyróżniającej szaty graficznej w postaci np: fantazyjnej czcionki czy rysunku graficznego, nie dysponuje również żadnym wyróżnikiem identyfikującym wskazane towary i usługi z ich oferentem. Oznaczenie składa się z czterech wyrazów, pisanych rozłącznie, tworzących jedno wspólne określenie "F." mających konkretne znaczenie w języku polskim. Wyrażenie "F." zgodnie z internetowym słownikiem języka polskiego oznacza "uroczystość złożoną z szeregu imprez artystycznych w połączeniu z wykonaniem krótkich utworów muzycznych z tekstem do śpiewania czyli piosenek". Określenie "[...]" określa "gatunek filmowy o charakterze epicko - lirycznym, a wydarzenia koncentrują się głównie wokół osoby bohatera, którego charakterystyczny wizerunek zależy od emploi aktora, a istotną rolę odgrywają w balladach filmowych światło, kolor i muzyka". Organ powołał się na zakaz udzielania praw ochronnych na oznaczenia, których używanie może wprowadzić nabywców w błąd co do właściwości lub charakteru towaru wynikający z art. 131 ust. 1 pkt 3 p.w.p. Skoro przedmiotowy znak został również zgłoszony także dla usług: "działalność sportowa" z klasy 41, organ uznał, że usługi te nie dotyczą jakichkolwiek festiwali piosenki i ich sygnowanie oznaczeniem F. może wprowadzać odbiorców w błąd, w szczególności co do charakteru. Urząd Patentowy podtrzymał podstawę odmowy udzielenia prawa ochronnego na zgłoszony znak towarowy powołanym w decyzji z [...] grudnia 2013 r., tj. art. 131 ust. 2 pkt. 1 p.w.p. Ocenił, że prekursorem i organizatorem F. [...]. W tworzenie tego projektu był zaangażowany m.in. A. S., co potwierdza dokument Zarządzenia nr 116 Prezydenta Miasta [...] z dnia 20.06.2008 r. w sprawie ustanowienia Pełnomocnika Prezydenta Miasta [...] A. S. a, który sprawował funkcje Dyrektora Biura, z czego jasno wynikają powierzone mu obowiązki, cele i działania. Z zarządzenia nr 193 Prezydenta Miasta [...] z dnia 17.09.2008 r. stanowiącego załącznik - Rozdział 3, wynika, że do funkcji Biura Miasta [...], którego dyrektorem był A. S., należy "prowadzenie działań wzbogacających i podnoszących atrakcyjność oferty kulturalnej [...] z wykorzystaniem unikalnych walorów architektonicznych i historycznych obszaru TCM oraz współpraca z Biurem ESK 2016", z którymi ściśle związana jest organizacja imprez kulturalnych, w tym docelowo F. W związku z powyższym ocenił, że działanie uprawnionego cechuje zła wiara w powiązaniu z obiektywną oceną jego działań jako pełnomocnika Prezydenta i zarazem Dyrektora Biura Miasta [...], które było koordynatorem całej organizacji festiwalu. A. S. wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na powyższą decyzję, zarzucając naruszenie przepisów: 1. postępowania, które należy zakwalifikować jako stanowiące przyczynę do stwierdzenia nieważności zaskarżonej decyzji na podstawie art. 145 § 1 pkt 2 p.p.s.a., tj. wydanej z rażącym naruszeniem prawa w rozumieniu art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a. w postaci: - art. 139 k.p.a. w związku z art. 244 § 1 i art. 245 ust. 1 p.w.p. poprzez ich niezastosowanie i w konsekwencji naruszenie przez organ zakazu reformationis in peius przejawiające się w wydaniu decyzji w wyniku złożenia przez stronę wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy na jej niekorzyść, albowiem odmowa udzielenia prawa w treści zaskarżonej decyzji nastąpiła na podstawie art. 129 ust. 1 pkt 2 oraz art. 129 ust. 2 pkt 1 i 2 p.w.p., a także art. 131 ust. 1 pkt 3 oraz art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p., zaś uchylona decyzja z dnia 2 grudnia 2013 r. została wydana jedynie na podstawie art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p., - art. 15 k.p.a. poprzez jego niezastosowanie i rozstrzygnięcie organu w oparciu o inne przepisy prawa materialnego niż w uchylonej decyzji, co doprowadziło do zmiany przedmiotu postępowania, zaś decyzja tak wydana narusza zasadę dwuinstancyjności postępowania administracyjnego, - art. 9 k.p.a. poprzez jego niezastosowanie i niepoinformowanie skarżącego o wpływie do Urzędu pisma [...] z [...] października 2012 r., z którym strona zapoznała się dopiero z własnej inicjatywy w trakcie przeglądania akt przedmiotowej sprawy, - art. 11 w związku z art. 107 § 3 k.p.a. poprzez jego niezastosowanie i niewyjaśnienie stronie zasadności przesłanek, którymi kierował się organ przy załatwieniu sprawy przejawiające się w nieodniesieniu się organu do argumentów przedstawionych we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy z dnia [...] stycznia 2014 r. w zakresie rzekomej złej wiary zgłaszającego, - art. 12 § 1 w związku z art. 35 § 1 k.p.a. poprzez jego niezastosowanie i działanie organu w sposób powierzchowny i opieszały, co potwierdza podejmowanie lub pozorowanie czynności przez organ jedynie w razie skierowania do niego pisma przez skarżącego, - art. 76 § 1 k.p.a. poprzez jego błędną interpretację i w konsekwencji zakwalifikowanie przez organ zbiorczo "umów, oświadczeń, zarządzeń" jako dokumentów urzędowych; 2. prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, w postaci: - art. 129 ust. 1 pkt 2 oraz art. 129 ust. 2 pkt 1 i 2 p.w.p. poprzez jego bezpodstawne zastosowanie i uznanie, że zgłoszone oznaczenie nie ma dostatecznych znamion odróżniających w sytuacji, gdy przeczy temu praktyka Urzędu w udzielaniu prawa ochrony składająca się na jego linię orzeczniczą, - art. 131 ust. 1 pkt 3 pwp poprzez jego bezpodstawne zastosowanie i uznanie przez organ, że przedmiotowe oznaczenie może wprowadzać odbiorców w błąd co do charakteru lub właściwości towaru w zakresie klasy 41 w sytuacji, gdy klasa ta obejmuje działalność sportową i kulturalną, - art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. poprzez jego bezpodstawne zastosowanie i uznanie przez organ, że przedmiotowe oznaczenie zostało zgłoszone w celu uzyskania ochrony w złej wierze jedynie na podstawie treści pisma zgłaszającego uwagi [...] z [...] października 2012 r. niepopartego żadnymi dowodami, - art. 12 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych poprzez jego błędną interpretację i bezpodstawne zastosowanie, a w konsekwencji uznanie przez organ, że przedmiotowe oznaczenie powstało w związku z czynnościami podejmowanymi przez skarżącego na podstawie stosunku pracy przy całkowitym pominięciu przez organ celu umowy o pracę i zgodnego zamiaru stron. Skarżący wniósł o stwierdzenie nieważności zaskarżonej decyzji, ewentualnie o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz wniósł o zasądzenie od organu na jego rzecz kosztów postępowania. Wojewódzki Sąd Administracyjny w wyroku z 2 października 2015 r. sygn. akt VI SA/Wa 1216/15 uwzględnił skargę na powyższą decyzję. Wskazał, że Urząd Patentowy naruszył art. 139 k.p.a.(zakaz reformationis in peius), ponieważ organ odwoławczy nie może pogarszać - określonej decyzją organu pierwszej instancji - sytuacji prawnej strony odwołującej się. Uznał, że skoro Urząd Patentowy, ponownie rozpoznając sprawę, jako podstawę odmowy udzielenia prawa ochronnego wskazał poza art. 131 ust. 2 pkt 1 także art.129 ust. 1 pkt 2 i art. 129 ust. 2 pkt 1 i pkt 2 art.131 ust. 1 pkt 3 p.w.p., to tym samym, na skutek złożonego przez stronę wniosku o ponowne rozparzenie sprawy, organ rozszerzył podstawę odmowy udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy. Stwierdzenie, że zgłoszony znak nie posiada znamion odróżniających, ma charakter ogólnoinformacyjny oraz, że jego używanie może wprowadzić nabywców w błąd co do właściwości lub charakteru towaru, świadczy o naruszeniu art. 139 k.p.a. W ocenie WSA organ pominął dowód przedstawiony przez stronę w postaci oświadczenia [...] z [...] listopada 2013 r., w którym stwierdził on, że pomysłodawcą, jedynym inicjatorem, autorem koncepcji, jak i nazwy F. jest A. S.. Zobowiązał organ do oceny znaczenia tego oświadczenia w kontekście zarzucanego skarżącemu działania w warunkach złej wiary. Na skutek wniesionej przez Urząd Patentowy RP skargi kasacyjnej od powyższego wyroku, Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z 9 czerwca 2017 r. sygn. akt II GSK 961/16 uwzględnił skargę kasacyjną. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego Urząd Patentowy zmieniając swoją wcześniejszą decyzję o odmowie udzielenia prawa ochronnego na przedmiotowy znak towarowy poprzez wskazanie innych podstaw prawnych rozstrzygnięcia, poza podaną w decyzji "pierwszoinstancyjnej" nie naruszył przepisów art. 139 k.p.a. – zakazu reformationis in peius. Ocenił, że organ odwoławczy nie może pogarszać określonej decyzją organu pierwszej instancji sytuacji prawnej strony odwołującej się, ale pogorszenie to winno być obiektywne, a przesądzać o nim powinno zestawienie treści obu decyzji. Tymczasem przedmiotowe decyzje UP różnią się jedynie przytoczeniem w drugiej decyzji poza powołaną już w pierwszej decyzji podstawą prawną dodatkowych przepisów prawnych stanowiących podstawy prawne tożsamego rozstrzygnięcia. Uznał, że Sąd I instancji: - bardzo lakonicznie uzasadnił swoje stanowisko odnośnie naruszenia przez Urząd Patentowy przepisu art. 139 k.p.a., stwierdzając jedynie, że organ rozszerzył podstawę odmowy udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy, wskazując, że zgłoszony znak nie posiada znamion odróżniających. Podnosząc jako zasadniczy zarzut naruszenie zakazu reformationis in peius poprzez rozszerzenie podstawy prawnej w drugiej decyzji wydanej w wyniku rozpoznania wniosku o ponowne rozpoznanie sprawy, winien to należycie uzasadnić i wyjaśnić na czym to pogorszenie sytuacji prawnej skarżącego polega; - w żadnym stopniu nie rozważył w uzasadnieniu wskazanych w zaskarżonej decyzji podstaw odmowy udzielenia prawa ochronnego, czym naruszył również art. 141 § 1 p.p.s.a. Niewątpliwie wydanie decyzji na niekorzyść strony odwołującej się w rozumieniu art. 139 k.p.a. oznacza obiektywne pogorszenie się sytuacji odwołującego się. Jednakże rozszerzenie podstaw prawnych odmowy udzielenia prawa ochronnego na przedmiotowy znak towarowy o dodatkowe argumenty poparte konkretnymi przepisami ustawy – Prawo własności przemysłowej nie może dyskwalifikować tej decyzji tylko z tego powodu. Wskazał, że przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd I instancji winien kontrolować zaskarżoną decyzję pod względem spełnienia przesłanek do udzielenia prawa ochronnego na przedmiotowy znak towarowy, w tym również omówionych w decyzji Urzędu Patentowego wydanej w wyniku ponownego rozpoznania sprawy i tylko w przypadku stwierdzenia, że żadna z przesłanek odmowy udzielenia prawa ochronnego nie została spełniona, ewentualnie uchylić zaskarżone decyzje i przekazać sprawę do ponownego rozpoznania Urzędowi Patentowemu. Stwierdził, że jeśli okazałoby się, że zaskarżona decyzja została oparta na jednej z przesłanek z art. 129 i 131 p.w.p., to niespełnienie pozostałych wymienionych w tych przepisach i decyzji nie mogłoby skutkować uchyleniem decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie po ponownym rozpatrzeniu sprawy zważył, co następuje: Rolą sądu administracyjnego I instancji na gruncie niniejszej sprawy jest ponowna kontrola legalności przeprowadzonego postępowania i wydania zaskarżonej decyzji Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z [...] lutego 2015 r. nr [...] w przedmiocie odmowy udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy - w warunkach związania art. 190 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2016 r., poz. 718, dalej cyt. jako "p.p.s.a."). Zgodnie z art. 190 p.p.s.a. sąd, któremu sprawa została przekazana, związany jest wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny. Oznacza to, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, któremu sprawa została przekazana do ponownego rozpoznania nie ma całkowitej swobody przy wydawaniu nowego orzeczenia. Związanie dokonaną przez NSA wykładnią ma szeroki zasięg, bowiem nie można także oprzeć skargi kasacyjnej - od orzeczenia wydanego po ponownym rozpoznaniu sprawy - na podstawach sprzecznych z przyjętą w tej sprawie wykładnią. Oznacza także, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie nie może formułować nowych ocen prawnych sprzecznych z wyrażonym przez Naczelny Sąd Administracyjny poglądem, a zobowiązany jest do podporządkowania się mu w pełnym zakresie, jak i konsekwentnego reagowania poprzez treść nowego wyroku. 1. Po pierwsze nie sposób zgodzić, się z zarzutem naruszenia art. 139 k.p.a. Stanowi on, że organ odwoławczy nie może wydać decyzji na niekorzyść strony odwołującej się, chyba że zaskarżona decyzja rażąco narusza prawo lub rażąco narusza interes społeczny. Co jest oczywiste, organem odwoławczym jest tu także, orzekający w warunkach ponownego rozpatrzenia sprawy (art.127 k.p.a.), ten sam organ. "Niekorzyść", o której mowa w art. 139, to obiektywne pogorszenie sytuacji prawnej strony odwołującej się wskutek wydania decyzji przez organ odwoławczy. O tym, czy pogorszenie takie nastąpi, przesądza zestawienie osnowy decyzji organu pierwszej instancji z projektowanym rozstrzygnięciem organu odwoławczego. (Komentarz aktualizowany Jaśkowska M, Wróbel A., stan prawny 5.12.2016r.-LEX) Wbrew twierdzeniu skarżącego, w tej kwestii nie jest miarodajne żądanie odwołania, bowiem każda decyzja organu odwoławczego nieuwzględniająca żądania strony byłaby decyzją wydaną na niekorzyść strony odwołującej się, chociaż obiektywnie nie pogarszałaby jej sytuacji prawnej, np. decyzja utrzymująca w mocy zaskarżoną decyzję. W istocie każda decyzja, dodatkowo nie aprobująca w uzasadnieniu zarzutów i argumentów środka odwoławczego, byłaby bardziej niekorzystna od pierwszej decyzji organu. Na gruncie niniejszej sprawy, korzystne dla strony było wprawdzie uchylenie zaskarżonej decyzji, ale już niekorzystna, ponowna odmowa przyznania prawa ochronnego, rozbudowana o inne podstawy prawne tej odmowy. W konsekwencji powyższego, w istocie nie nastąpiło pogorszenie sytuacji prawnej, skoro skarżący prawa nie uzyskał. Z zestawienia treści obu tych decyzji wynika jednoznacznie, że odmowa udzielenia prawa ochronnego na podstawie art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. (decyzja z 2 grudnia 2013r.) od odmowy udzielenia prawa ochronnego na podstawie art.129 ust. 1 pkt 2 i art. 129 ust 2 pkt 1 i pkt 2, art.131 ust. 1 pkt 3 oraz art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. (decyzja z 25 lutego 2015r.) różni się w istocie wskazaniem dodatkowych podstaw prawnych rozstrzygnięcia i zmianą ich chronologii. Badając zatem ponownie sprawę w ramach kontroli zaskarżonej decyzji pod względem zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi należy w pierwszej kolejności wskazać, że przyjęty przez organ stan faktyczny i ocena materiału stanowiącego podstawę zgłoszenia prawa ochronnego na znak towarowy słowny F. pod numerem [...], dokonana została prawidłowo i w ocenie Sądu, nie budzi wątpliwości. 2. Nie sposób zgodzić, się z zarzutem naruszenia art. 15 k.p.a, który stanowi, że postępowanie administracyjne jest dwuinstancyjne, chyba że przepis szczególny stanowi inaczej. Należy przyjąć, że przedmiotem odwołania jest decyzja nieostateczna, która w toku postępowania administracyjnego musi być oceniona przez organ wyższego stopnia, mogący wobec tej decyzji, a nie sprawy administracyjnej, będącej jej przedmiotem, zastosować rozstrzygnięcia przewidziane w art. 138. Z katalogu decyzji organu odwoławczego wynika, że orzeczenie merytoryczne, czyli załatwienie sprawy co do jej istoty, jest możliwe tylko wówczas, gdy organ odwoławczy uchyli decyzję organu pierwszej instancji, którą uznał za nieprawidłową, czyli ocenił (skontrolował) taką decyzję i stwierdził, że istnieją podstawy prawne i faktyczne innego rozstrzygnięcia sprawy, niż uczynił to organ pierwszej instancji. Do wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące odwołań od decyzji. W szczególności zastosowanie znajdą zatem przepisy dotyczące legitymacji do wniesienia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, wymagań formalnych, skutków wniesienia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy dla wykonalności decyzji. Zastosowanie mają wprost przepisy regulujące postępowanie przed organem drugiej instancji co do zakresu ponownego rozpatrzenia i rozstrzygnięcia sprawy. Sprawa podlega zatem ponownej merytorycznej kontroli. Zasada dwuinstancyjności postępowania administracyjnego wyraża dopuszczalność powtórnego rozpatrzenia i rozstrzygnięcia przez organ wyższego stopnia sprawy załatwionej w formie decyzji nieostatecznej. Doznaje ograniczenia w art. 127 § 3 k.p.a., (od decyzji wydanej w pierwszej instancji przez ministra lub samorządowe kolegium odwoławcze nie służy odwołanie, jednakże strona niezadowolona z decyzji może zwrócić się do tego organu z wnioskiem o ponowne rozpatrzenie sprawy). Ograniczenia tej zasady są przewidziane także przez przepisy szczególne. "Do uznania, że zasada dwuinstancyjności postępowania administracyjnego (art. 15 k.p.a.) została zrealizowana, konieczne jest, by rozstrzygnięcia zostały poprzedzone przeprowadzeniem przez każdy z organów, który wydał decyzje, postępowania umożliwiającego osiągnięcie celów, dla których postępowanie to jest prowadzone" (wyrok NSA z dnia 12 listopada 1992 r., V SA 721/92, ONSA 1992, nr 3-4, poz. 95). Należy zwrócić uwagę, że Urząd Patentowy był obowiązany do ponownego rozpatrzenia sprawy, mając na uwadze argumenty strony zawarte we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy. We wniosku tym, na str. 3 pojawiła się argumentacja samego skarżącego, który podnosił, że zwrot F. to zwrot informacyjny, nie stanowi utworu w rozumieniu art. 1 ust. 1 ustawy o prawie autorskim, bo nie cechuje tego wyrażenia przejaw twórczości o indywidualnym charakterze. Gdyby nazwa była fantazyjna i nie opisywałaby bezpośrednio festiwalu, wówczas można by przyjąć, że spełnia warunki utworu. Oznacza to, że już argumentacja samego skarżącego, że jego znak to nazwa informacyjna, która opisuje bezpośrednio festiwal – wprost zobowiązywała organ do zajęcia się przesłankami dopuszczalności jego rejestracji określonymi w art. 129 p.w.p., co w konsekwencji doprowadziło do usprawiedliwionego stwierdzenia, że "w przedmiotowej sprawie w sposób niewystarczający została zastosowana podstawa prawna tj. sam tylko art. 131 ust 2 pkt 1 w/w ustawy p.w.p., podczas, gdy pełną podstawą są poza wymienionym art. 131 ust 2 pkt 1, art. 129 ust 1 pkt 2 , art. 129 ust 2 pkt 1 i 2 oraz art. 131 ust 1 pkt 3 w/w ustawy p.w.p". Z powyższego wynika, że w świetle argumentacji strony, sprawa nie mogła być ponownie merytorycznie rozpatrzona bez uchylenia decyzji zaskarżonej. Z drugiej strony jest oczywiste, że w tych przypadkach, w których organ administracji publicznej uzna zaskarżoną decyzję za nieprawidłową, nie może on ograniczyć się do jej kontroli, lecz powinien ponownie rozstrzygnąć sprawę administracyjną. (Komentarz aktualizowany Wróbel A., stan prawny 5.12.2016r.-LEX). Taka sytuacja miała miejsce w niniejszej sprawie. 3. Z tego powodu zarzuty procesowe naruszenia: art. 15 k.p.a., a także art. 9 k.p.a., art. 11 w związku z art. 107 § 3 k.p.a., art. 12 § 1 w związku z art. 35 § 1 k.p.a. oraz art. 76 § 1 k.p.a. – nie są trafione, a co istotne, nie mają istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia. Sam skarżący nie wskazuje w skardze, w jaki sposób ewentualne ich naruszenie miałoby istotny wpływ na wynik sprawy. I tak, zarzut naruszenia art. 9 k.p.a. nie ma istotnego znaczenia dla rozstrzygnięcia, skoro niepoinformowanie skarżącego o wpływie do Urzędu pisma G. G. z [...] października 2012 r., nie odniósł jakichkolwiek negatywnych skutków. Skarżący sam przyznał, że zapoznał się z pismem z własnej inicjatywy w trakcie przeglądania akt przedmiotowej sprawy. Należy zauważyć, że Urząd rozpatrując ponownie zgłoszenie, jeszcze przed wydaniem zaskarżonej decyzji, pismem z [...].09.2014r. poinformował skarżącego o przesłankach wynikających z art. 129 i 131 p.w.p. Stąd niezasadny jest także argument o naruszeniu art. 11 k.p.a. w związku z art. 107 § 3 k.p.a. poprzez niewyjaśnienie stronie zasadności przesłanek, którymi kierował się organ przy załatwieniu sprawy i nieodniesienie się organu do argumentów przedstawionych we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy. Przeciwnie, w ocenie Sadu, właśnie w odpowiedzi na argumentację skarżącego we wniosku z [...].01.2014r., pismem z [...].09.2014r. Urząd, realizując obowiązki informowania wynikające w art. 9 i 11 k.p.a., zawiadomił pełnomocnika zgłaszającego o przeszkodach wynikających z art. 129 i 131 p.w.p. Wskazał wprost, że zgłoszone oznaczenie nie posiada dostatecznych znamion odróżniających, a jego używanie może wprowadzić odbiorców w błąd co do charakteru części usług oraz poinformował, że zostało zgłoszone w złej wierze, jednocześnie wyznaczając termin na wypowiedzenie się w tej kwestii. Zgłaszający zatem miał termin i możliwości na złożenie przekonywującej argumentacji i dowodów. Tymczasem, w odpowiedzi z [...].01.2015r. zgłaszający wezwał Urząd Patentowy RP do "usunięcia naruszenia prawa" w postaci "bezczynności" Urzędu w przedmiocie rozpoznania wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy z [...] stycznia 2014r. Zgłaszający przy tym nie podzielił zastrzeżeń Urzędu w sprawie zgłoszenia przedmiotowego znaku w złej wierze. Uznał, że nie ma zastosowania art. 12 ust. 1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, skoro do zakresu jego obowiązków pracowniczych nie należało stworzenie utworu w postaci znaku towarowego "F.". Należy uznać, że nie jest trafny zarzut naruszenia art. 12 § 1 w związku z art. 35 § 1 k.p.a. poprzez działanie organu w sposób powierzchowny i opieszały, skoro w kwestii opieszałości przysługiwała skarżącemu – w odrębnym trybie - skarga na bezczynność organu, czy przewlekłość postępowania. Analizując ten zarzut, z pola widzenia nie może umknąć, że postępowanie przed Urzędem Patentowym, co do zasady reguluje ustawa Prawo o własności przemysłowej, zarówno w sprawach zgłoszeniowych jak i spornych, zaś Kodeks postępowania administracyjnego stosuje się jedynie odpowiednio w sprawach nieuregulowanych w ustawie (art. 252 p.w.p., z zastrzeżeniem art. 253). Natomiast art. 253 ust. 1 p.w.p. jednoznacznie stanowi, że przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego o terminach załatwiania sprawy nie stosuje się do rozpatrywania zgłoszeń dokonanych w celu uzyskania patentu, dodatkowego prawa ochronnego, prawa ochronnego lub prawa z rejestracji. Nie jest trafny zarzut naruszenia art. 76 § 1 k.p.a. poprzez "zakwalifikowanie przez organ zbiorczo "umów, oświadczeń, zarządzeń" jako dokumentów urzędowych". Z art. 75 § 1 k.p.a. wynika bowiem, że jako dowód należy dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem. W szczególności dowodem mogą być dokumenty, zeznania świadków, opinie biegłych oraz oględziny. Natomiast z obowiązku określonego w art. 80 k.pa. wynika konieczność dokonania oceny materiału dowodowego w całokształcie okoliczności sprawy. Należy dodać, że obowiązku powyższego organ nie naruszył. Przeciwnie, rozpatrując zgłoszenie, zgodnie z treścią art. 7 k.p.a., dochował obowiązku przestrzegania zasady dochodzenia do prawdy materialnej, a więc podjął kroki niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, przy uwzględnieniu interesu społecznego i słusznego interesu obywateli. Z obowiązku zgromadzenia i rozpatrzenia materiału dowodowego, wynikającego z art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a. także się wywiązał, skoro poczynione w sprawie ustalenia i dokonaną ocenę wyraził nie pomijając argumentów samej strony we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, co ostatecznie znalazło odzwierciedlenie w uzasadnieniu decyzji, wydanej zgodnie z wymaganiami określonymi w art. 107 § 3 k.p.a. 4. W świetle wytycznych Naczelnego Sądu Administracyjnego, Sąd I instancji miał w istocie do wykonania jedno zadanie: skontrolować decyzję pod względem spełnienia przesłanek do udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy słowny F. zgłoszony pod numerem [...]. Dodatkowo, w kontekście argumentacji skarżącego, istotnego znaczenia nabrało uznanie, że "kwestią kluczową było (w pierwszej kolejności) zbadanie, czy oznaczenie zgłoszone posiada dostateczne znamiona odróżniające, czy też ich nie posiada, jak również czy używanie przedmiotowego oznaczenia może wprowadzić odbiorców w błąd co do właściwości lub charakteru towarów i usług, a w związku z tym, czy w przedmiotowej sprawie występują, czy też nie występują bezwzględne przeszkody udzielenia prawa ochronnego na zgłoszone oznaczenie, tj. przeszkody wskazane w art. 129 i 131 ustawy p.w.p.". Kontrolując sprawę w tym zakresie Sąd orzekający związany jest oceną prawną NSA, która w tym przedmiocie jest jednoznaczna. Tylko bowiem w przypadku stwierdzenia, że żadna z przesłanek odmowy udzielenia prawa ochronnego nie została spełniona, sąd może ewentualnie uchylić zaskarżone decyzje i przekazać sprawę do ponownego rozpoznania Urzędowi Patentowemu. Gdyby jednak okazałoby się, że zaskarżona decyzja została oparta na jednej z przesłanek z art. 129 i 131 p.w.p., to niespełnienie pozostałych wymienionych w tych przepisach i decyzji nie mogłoby skutkować uchyleniem decyzji". W ocenie Sądu, Urząd Patentowy prawidłowo ocenił, że znak towarowy słowny F. zgłoszony pod numerem [...] nie posiada dostatecznych znamion odróżniających w rozumieniu art. 129 ust. 1 pkt 2 w zw. z art. 129 ust. 2 pkt 1 i 2 p.w.p. w odniesieniu do tych towarów, do których oznaczania został przeznaczony. Przeciwstawione argumentacji skarżącego we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy art.129 ust 1 pkt 2 i 129 ust 2 pkt 1 i 2 p.w.p. gwarantują, że nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia, które nie mają dostatecznych znamion odróżniających. Z zastrzeżeniem art. 130 nie mają dostatecznych znamion odróżniających oznaczenia, które: 1) nie nadają się do odróżniania w obrocie towarów, dla których zostały zgłoszone; 2) składają się wyłącznie z elementów mogących służyć w obrocie do wskazania w szczególności rodzaju towaru, jego pochodzenia, jakości, ilości, wartości, przeznaczenia, sposobu wytwarzania, składu, funkcji lub przydatności. Z kolei art. 131 ust. 1 pkt 3 i ust. 2 pkt 1 p.w.p. gwarantują, że nie udziela się praw ochronnych na oznaczenia, które ze swojej istoty mogą wprowadzać odbiorców w błąd, w szczególności co do charakteru, właściwości lub, z uwzględnieniem ust. 3, pochodzenia geograficznego towaru oraz wówczas, jeżeli zostały zgłoszone w złej wierze do Urzędu Patentowego w celu uzyskania ochrony. Z niewadliwie poczynionych ustaleń Urzędu Patentowego wynika, że zgłoszone oznaczenie słowne nr [...] F. jest przeznaczone do oznaczania towarów zawartych w klasie 16 tj.: plakaty, foldery, materiały informacyjne i reklamowe, koperty, materiały piśmienne, nalepki, plansze, reprodukcje graficzne, materiały filmowe; usług w klasie 35 tj. reklama; w klasie 41 tj. nauczanie, kształcenie, rozrywka, działalność sportowa i kulturalna. Organ trafnie uznał określił przeciętnego odbiorcę tych towarów i usług jako ogół polskojęzycznych konsumentów, również tych znających język angielski, osób fizycznych nabywających wymienione towary i usługi w celach rozrywkowych. Towary tego typu są kierowane do obrotu powszechnego, bez ograniczeń co do spostrzegawczości, poziomu inteligencji czy doświadczenia konsumenckiego. Przyjął zatem prawidłowo, że przeciętnym odbiorcą jest użytkownik języka polskiego, posiadający podstawową znajomość języka angielskiego, a przy tym średnio uważny, rozsądny i należycie poinformowany. Kluczowe jest, dla oceny charakteru odróżniającego znaku F., że oznaczenie zostało zgłoszone jako słowne, co oznacza, że organ obowiązany był do jego oceny pod kątem stwierdzenia, czy elementy słowne wystarczająco odróżniają znak i pozwalają na ustalenie pochodzenia usług i towarów z konkretnego źródła. Zdaniem Sądu, trafna jest ocena, że oznaczenie jako słowne nie dysponuje jakimkolwiek wyróżnikiem identyfikującym wskazane towary i usługi ze skarżącym jako ich oferentem. Oznaczenie wszak składa się z czterech wyrazów w języku polskim i odpowiadających im tłumaczeniu w języku angielskim. Wszystkie pisane są rozłącznie i tworzą określenie "F.", które posiada konkretne znaczenie w języku polskim. Nie sposób zaprzeczyć prawidłowym ustaleniom, że "[...]" oznacza "uroczystość złożoną z szeregu imprez artystycznych w połączeniu z wykonaniem krótkich utworów muzycznych z tekstem do śpiewania czyli piosenek". a określenie "[...]" określa "gatunek filmowy o charakterze epicko- lirycznym, a wydarzenia koncentrują się głównie wokół osoby bohatera, którego charakterystyczny wizerunek zależy od emploi aktora a istotną rolę odgrywają w balladach filmowych światło, kolor i muzyka". Urząd Patentowy niewadliwie ustalił, że zgłoszone oznaczenie posiada jednocześnie charakter ogólnoinformacyjnego hasła reklamowego, wskazującego grupę odbiorców, do której kierowana jest oferta. Nie sposób zaprzeczyć ocenie, że zgłoszony znak jest informujący dla towarów i usług, które ma oznaczać, nie wyróżnia się oryginalnością, i jak uznał trafnie organ jest "banalne". Stwierdził to sam skarżący we wniosku z [...] stycznia 2014 r. gdzie polemizując ze stanowiskiem Urzędu w zakresie, czy oznaczenie jest utworem wskazał, że F. "stanowi zwrot informacyjny" oraz, że "wyrażenie nie cechuje przejaw twórczości o indywidualnym charakterze", "gdyby nazwa była fantazyjna i nie opisywałaby bezpośrednio festiwalu". W konsekwencji prawidłowa jest ocena UP, że brak jakichkolwiek wyróżników nie daje możliwości jego powiązania z konkretnym oferentem. Oznaczenie F. stanowi prosty komunikat, natychmiast zrozumiały i odczytywany zgodnie z informacją zawartą w jego treści. Bezpośrednie odczytanie tej informacji jednoznacznie opisuje usługi świadczone w klasie 35 i 41. Wskazuje bezpośrednio na rodzaj produkowanych towarów w klasie 16, na ich przeznaczenie, ponieważ będą wytwarzane dla celów marketingowych przy organizacji F. Innymi słowy, organ prawidłowo uznał, że zgłoszone oznaczenie stanowi dla odbiorcy bezpośredni komunikat zawarty w treści informacyjnej hasła "F." odnoszącego się wprost do szerokiego wachlarza usług związanych z nauczaniem, rozrywką oraz reklamą tego rodzaju festiwalu prezentującego [...]. Sąd podziela ocenę, że dodatkowe umieszczenie identycznego określenia pisanego w języku angielskim "M." pełni rolę wzmacniającą przekaz informacyjny oznaczenia, a nie odwrotnie. Wzmacnia tym samym jego niedystynktywność, stanowiąc w swojej pełnej formie jednoznaczną informację skierowaną do ogółu społeczeństwa, także do szerszego gremium znającego język angielski. Zdaniem Sądu, dążenie do uzyskania ochrony na tego typu oznaczenie, w przypadku akceptacji organu, stanowiłoby zawłaszczenie funkcjonujących w domenie publicznej wyrazów "[...]" dla oznaczania nimi wszelkich towarów typu [...] i usług w zakresie ich organizacji, promocji i reklamy - na wyłączny użytek zgłaszającego, co ustawodawca z mocy prawa uczynił niedopuszczalnym. Słowna postać zgłoszonego oznaczenia nie wyróżnia usług zgłaszającego od usług tego samego rodzaju innych podmiotów gospodarczych, zatem nie spełnia funkcji oznaczenia pochodzenia, co stanowi bezwzględną przesłankę przemawiająca za odmową udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy. Zawłaszczenie takiego oznaczenia przez jednego przedsiębiorcę prowadziłoby do istotnych utrudnień w obrocie gospodarczym. Tymczasem istotą znaku towarowego jest zdolność odróżniania towarów lub usług jednego przedsiębiorstwa od towarów lub usług tego samego rodzaju innych przedsiębiorstw w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego. Znak towarowy musi posiadać ujętą abstrakcyjnie zdolność do odróżniania, oraz ocenianą w odniesieniu do towarów i usług, dla jakich został zgłoszony zdolność odróżniającą, tzn. posiadać dostateczne znamiona odróżniające. Znamion tych nie posiadają w szczególności takie oznaczenia, które w sposób bezpośredni informują o rodzaju, właściwościach, przeznaczeniu, przydatności towaru oraz takie oznaczenia, które ze swej istoty nie nadają się do odróżniania towarów lub usług dla których zostały zgłoszone. Taką sytuację mamy w rozpatrywanej sprawie. Sąd podziela w pełni stanowisko organu, że brak jest w przedmiotowym oznaczeniu charakterystycznych cech, które mogłyby pełnić indywidualizujący charakter odróżniający, jak również przekazywane oznaczeniem informacje są o nim samym, a nie o jego pochodzeniu, co uniemożliwia ochronę takiego znaku. Należy podkreślić, że organ w swojej ocenie nie pominął także interesu odbiorców towarów, zarówno konsumentów, jak i ich producentów, czy zawodowo zajmujących się dystrybucją wskazanych towarów, słusznie uznając, że oznaczenie "F." powinno pozostawać w domenie publicznej, ponieważ inni przedsiębiorcy muszą mieć środki do informowania ogółu odbiorców o takich produktach i usługach. Natomiast nie ma znaczenia, że nikt nie organizuje festiwalu o takim przekroju jaki opisuje przedmiotowy zakres. Sad podziela ocenę co do naruszenia art. 131 ust. 1 pkt 3 p.w.p. z tego względu, że przedmiotowe oznaczenie może wprowadzać odbiorców w błąd co charakteru lub właściwości towarów w sytuacji, gdy klasa 41 obejmuje usługi działalności sportowej. Przedmiotowy znak nie ma bowiem dla działalności sportowej charakteru abstrakcyjnego. Usługi z klasy 41 nie dotyczą bowiem [...] i sygnowanie ich zgłoszonym oznaczeniem może prowadzić w błąd odbiorcę co do ich charakteru. Ostatnią podstawą odmowy udzielenia prawa jest zarzut zgłoszenia znaku w złej wierze ustanowiony w art. 131 ust. 2 pkt 1 p.w.p. Na gruncie utrwalonego w orzecznictwie poglądu, o zgłoszeniu znaku towarowego w złej wierze można mówić wówczas, gdy następuje ono pomimo wiedzy lub w wyniku niewiedzy o istnieniu cudzego prawa, które może być przez to naruszone lub gdy jest ono dokonane w innym celu, niż chęć posiadania prawa jego wyłącznego używania dla oznaczania własnych towarów. Kwestią o znaczeniu fundamentalnym, także w przedmiotowej sprawie jest domniemanie dobrej wiary podmiotu, które nie wymaga wcześniejszego ustalenia żadnego innego faktu. Dopiero obalenie domniemania dobrej wiary - w niniejszej sprawie zgłoszeniowej nastąpiło to przez organ, poprzez powołanie się na stan faktyczny inny, niż wynikający ze zgłoszenia. W konsekwencji nakazuje to organowi patentowemu uznanie stanu przeciwnego do dobrej wiary, czyli stanu złej wiary. Wprawdzie samo poddanie w wątpliwość stanu dobrej wiary nie pozwala Sądowi, podobnie jak Urzędowi Patentowemu dokonać ustalenia innego niż nakazane domniemaniem ustalenie dobrej wiary, ale zgłoszenie znaku towarowego w złej wierze ma miejsce także wówczas, gdy następuje pomimo wiedzy lub niewiedzy, będącej następstwem braku staranności, wynikającej z istnienia cudzego prawa lub interesu godnego ochrony, które mogą być przez to zagrożone i z zamiarem szkodzenia tym interesom. W ocenie Sądu taka sytuacja ma miejsce w niniejszej sprawie. Wskutek powziętych w toku postepowania informacji, wskazujących na okoliczności używania przez miasto T. oznaczenia "F." dla organizowanego przez to miasto festiwalu, zostało obalone domniemanie dobrej wiary zgłaszającego, który domaga się ochrony tego oznaczenia na swoją rzecz. Tymczasem ze złożonych dokumentów ocenionych niewadliwie przez organ wynika, że bezspornie Pełnomocnikiem Prezydenta m. [...] I Dyrektorem Biura Miasta [...] , koordynatora całej organizacji festiwalu był skarżący. Sąd nie umniejsza zasług skarżącego w działaniu na rzecz tego festiwalu, wkładu jego pracy, ale Urząd Patentowy prawidłowo ocenił, że działania te prowadził na rzecz miasta Torunia w ramach zajmowanych funkcji I pełnomocnictwa. Nawet jeśli zaangażowanie I wkład intelektualny skarżącego wykraczały poza zawartą z miastem [...] umowę – skarżacy – z racji pełnionych funkcji - nie działał na własną, tzw. prywatną rzecz, a na rzecz miasta [...], które ponosiło koszty organizacji imprezy kulturalnej o nazwie F.. W tej sytuacji, działania skarżacego jako Pełnomocnika Prezydenta m. [...] i Dyrektora Biura Miasta [...] jako koordynatora całej organizacji festiwalu – nawet te przekraczające jego zakres obowiązków - nie stanowiły działań na własną rzecz. Także nazwanie festiwalu nazwą opisującą jego charakter I przedmiot –[...]– nie przekłada się na uzyskanie praw wyłącznych do ww. nazwy, w istocie używanej wszak przez miasto i na rzecz miasta [...]. Urząd Patentowy wykazał zatem, że skarżący posiadał wiedzę o używaniu tego znaku jako promującego festiwal organizowany w istocie przez miasto [...]. Nieuczciwym byłoby zatem wykorzystanie interesów miasta, które nie tylko we wskazanym umową zakresie, ale i z przekraczającym ten zakres zaangażowaniem reprezentował skarżący, by wykorzystać nazwę opisującą ten festiwal, jako znak towarowy przeznaczony do firmowania wyłącznie jego własnych towarów i usług. Nie można bowiem pominąć w uznaniu takiego zgłoszenia jako dokonanego w złej wierze, że skarżącego jako Pełnomocnika Prezydenta m. T. i Dyrektora Biura Miasta [...], jako koordynator całej organizacji festiwalu łączył z przedstawicielami miasta [...] szczególny stosunek zaufania. (p. podobnie w wyroku WSA w Warszawie z dnia 9 października 2010 r. w sprawie o sygn. akt VI SA/Wa 233/09). Powyższe wywody są uprawnione w świetle niewadliwych ustaleń organu, że zgłaszający uwagi do zgłoszenia znaku – Gmina Miasta [...], wszak reprezentowana przez Prezydenta Miasta [...] (zastępowanego przez [...]) wykazała w załączonych dokumentach, że to Urząd Miasta [...] był prekursorem i organizatorem F. Skarżący zdaje się bagatelizować te okoliczności, ale już tylko z wniosków do Prezydenta Miasta [...] dotyczących procedury organizacyjnej od pierwszego festiwalu w 2010 roku wynika, że cała impreza organizowana i finansowana była z ramienia Urzędu m. [...]. Skarżący, co nie budzi wątpliwości, był oficjalnie zaangażowany w ten projekt. Organ prawidłowo ocenił dokument Zarządzenia nr 116 Prezydenta Miasta [...] z 20.06.2008r. w sprawie ustanowienia Pełnomocnika Prezydenta Miasta [...] w osobie skarżącego, który sprawował funkcje Dyrektora Biura. Dokument opisuje powierzone mu obowiązki, cele i działania. Niektóre z nich są o dużym stopniu ogólności np. określone w zarządzeniu nr 193 Prezydenta Miasta [...] z 17.09.2008r. (stanowi załącznik- Rozdział 3), skąd wynika, że do funkcji Biura Miasta [...], którego dyrektorem był skarżący należy "prowadzenie działań wzbogacających i podnoszących atrakcyjność oferty kulturalnej [...] z wykorzystaniem unikalnych walorów architektonicznych i historycznych obszaru TCM oraz współpraca z Biurem ESK 2016", z którymi ściśle związana jest organizacja imprez kulturalnych w tym docelowo F.. Tym samym organ niewadliwie uznał powiązanie organizacyjne Urzędu Miasta [...] z Biurem Miasta [...], ze złą wiarą zgłaszającego jako Pełnomocnika Prezydenta i zarazem Dyrektora Biura Miasta [...], który był koordynatorem całej organizacji festiwalu. F. w istocie powstał w związku czynnościami podejmowanymi przez skarżącego na podstawie stosunku pracy, bowiem znał on cele i plany swego pracodawcy dotyczące imprez kulturalnych związanych z miastem [...]. Także niewadliwie, zgodnie z art. 80 k.p.a. ocenił organ, że w przypadku braku możliwości jasnego wskazania zakresu obowiązków wynikających ze stosunku pracy, konieczne jest ustalenie celu zawartej umowy o pracę oraz zgodnego zamiaru jej stron, wyrażonego w oparciu o znane obu stronom okoliczności towarzyszące jej zawieraniu. Na tej podstawie organ przekonywująco i logicznie ocenił cyt. wyżej załącznik nr 1 do Zarządzenia nr 193 Prezydenta Miasta [...] z 17.09.2009r. w zakresie zaakceptowanym przez strony celów i zadań: "prowadzenie działań wzbogacających i podnoszących atrakcyjność oferty kulturalnej [...] z wykorzystaniem unikalnych walorów architektonicznych i historycznych obszaru TCM oraz współpraca z Biurem ESK 2016. Zdaniem Sądu, w toku postępowania zostały ustalone, zbadane i ocenione wszystkie istotne okoliczności faktyczne związane z niniejszą sprawą służące przyjęciu wiarygodnego stanu faktycznego, zgodnie z zasadami prawdy obiektywnej. Urząd Patentowy oparł swoje rozstrzygnięcie na materiale dowodowym prawidłowo zebranym, dokonując jego wszechstronnej oceny w oparciu o zasadę określoną w art. 80 k.p.a. oraz uzasadnił swoje stanowisko w sposób wymagany przez art. 107 § 3 k.p.a. W tych warunkach Wojewódzki Sąd Administracyjny, na podstawie art. 151 p.p.s.a., orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło