II GZ 62/19

PostanowienieNaczelny Sąd Administracyjny2019-04-25

Skład orzekający: Małgorzata Rysz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy postępowanie sądowoadministracyjne w sprawie zaskarżenia pisma Prezydenta RP o zawiadomieniu o dacie przejścia sędziego SN w stan spoczynku, wszczęte przed wejściem w życie ustawy z dnia 21 listopada 2018 r. o zmianie ustawy o Sądzie Najwyższym, podlega umorzeniu na podstawie art. 4 ust. 1 tej ustawy?
Ratio decidendi
Postępowanie sądowoadministracyjne nie jest postępowaniem, o którym mowa w art. 4 ust. 1 ustawy z dnia 21 listopada 2018 r., a zatem nie podlega umorzeniu na tej podstawie. Akt Prezydenta RP stwierdzający przejście sędziego SN w stan spoczynku podlega kontroli sądowoadministracyjnej, a jego zaskarżenie nie czyni postępowania bezprzedmiotowym.
Stan faktyczny
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie umorzył postępowanie sądowoadministracyjne w sprawie skargi sędziego SN na pismo Prezydenta RP o zawiadomieniu o dacie przejścia w stan spoczynku, uznając postępowanie za bezprzedmiotowe w związku z wejściem w życie ustawy z dnia 21 listopada 2018 r. Sędzia SN złożyła zażalenie na to postanowienie, zarzucając naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego, w tym prawa do sądu.
Rozstrzygnięcie
Uchylono zaskarżone postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący sędzia NSA Małgorzata Rysz po rozpoznaniu w dniu 25 kwietnia 2019 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej zażalenia X.Y. na postanowienie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 16 stycznia 2019 r. sygn. akt VI SA/Wa 2154/18 w zakresie umorzenia postępowania sądowoadministracyjnego w sprawie ze skargi X.Y. na pismo Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] września 2018 r. w przedmiocie zawiadomienia o dacie przejścia w stan spoczynku sędziego Sądu Najwyższego postanawia uchylić zaskarżone postanowienie. Postanowieniem z 16 stycznia 2019 r. (sygn. akt VI SA/Wa 2154/18) Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (dalej zwany "WSA"), działając na podstawie art. 161 § 1 pkt 3 i § 2 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2018 r., poz. 1302 ze zm.; dalej zwanej "ppsa"), umorzył postępowanie sądowoadministracyjne w sprawie ze skargi X. Y. (dalej zwanej "Skarżącą") na pismo Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z [...] września 2018 r. w przedmiocie zawiadomienia o dacie przejścia w stan spoczynku sędziego Sądu Najwyższego. WSA wskazał, że zaskarżonym pismem Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej zawiadomił Skarżącą, jako sędziego Sądu Najwyższego, o dacie jej przejścia w stan spoczynku. W podstawie prawnej pisma wskazano art. 39 w związku z art. 111 § 1 ustawy z 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym (Dz. U. z 2018 r., poz. 5 ze zm.) oraz art. 5 ustawy z 10 maja 2018 r. o zmianie ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych, ustawy o Sądzie Najwyższym oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2018 r., poz. 1045). WSA stwierdził jednak, że 1 stycznia 2019 r. weszła w życie ustawa z 21 listopada 2018 r. o zmianie ustawy o Sądzie Najwyższym (Dz. U. z 2018 r., poz. 2507; dalej zwana "ustawą z 21 listopada 2018 r."). Z art. 2 ust. 1 ustawy z 21 listopada 2018 r. wynika natomiast, że sędzia Sądu Najwyższego, który przeszedł w stan spoczynku na podstawie art. 37 § 1-4 albo art. 111 § 1 lub 1a ustawy o Sądzie Najwyższym w brzmieniu dotychczasowym, w tym przy zastosowaniu art. 5 ustawy z 10 maja 2018 r. o zmianie ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych, ustawy o Sądzie Najwyższym oraz niektórych innych ustaw, powraca do pełnienia urzędu na stanowisku zajmowanym w dniu wejścia w życie ustawy o Sądzie Najwyższym, a służbę na stanowisku sędziego Sądu Najwyższego uważa się za nieprzerwaną. WSA podkreślił, że stosownie do art. 4 ust. 1 ustawy z 21 listopada 2018 r. postępowania wszczęte na podstawie art. 37 § 1 oraz art. 111 § 1-1b ustawy o Sądzie Najwyższym w brzmieniu dotychczasowym i postępowania odwoławcze w tych sprawach, niezakończone do dnia wejścia w życie niniejszej ustawy, podlegają umorzeniu. Mając na uwadze te uregulowania, WSA uznał, że zachodzi konieczność umorzenia postępowania sądowoadministracyjnego. Skarżąca powraca bowiem do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego Sądu Najwyższego i służbę tę uważa się za nieprzerwaną. Skarżąca złożyła zażalenie na postanowienie WSA, zaskarżając to orzeczenie w całości. Wniosła o uchylenie zaskarżonego postanowienia i przekazanie sprawy do merytorycznego rozpoznania WSA, a także o zasądzenie kosztów postępowania zażaleniowego, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego według norm przepisanych. Skarżąca zarzuciła zaskarżonemu postanowieniu: - naruszenie przepisów postępowania, a mianowicie art. 161 § 1 pkt 3 ppsa, co miało istotny wpływ na wynik sprawy i umorzenie postępowania sądowoadministracyjnego w oparciu o stwierdzenie, że wskutek uchwalenia ustawy z 21 listopada 2018 r., która weszła w życie 1 stycznia 2019 r., na podstawie której zgodnie z art. 2 ust. 1 sędzia Sądu Najwyższego albo sędzia Naczelnego Sądu Administracyjnego, który przeszedł w stan spoczynku na podstawie art. 37 § 1 - 4 albo art. 111 § 1 lub 1a ustawy zmienianej w art. 1 w brzmieniu dotychczasowym (...), powraca do pełnienia urzędu na stanowisku zajmowanym w dniu wejścia w życie ustawy zmienianej w art. 1, zaś służbę uważa się za nieprzerwaną, a tym samym, że postępowanie w sprawie stało się bezprzedmiotowe, podczas gdy z bezprzedmiotowością postępowania sądowoadministracyjnego "z innych przyczyn" w rozumieniu art. 161 § 1 pkt 3 można mieć do czynienia wówczas, gdy w toku tego postępowania, a przed wydaniem wyroku zaistnieją zdarzenia, które uniemożliwiają osiągnięcie jego celu albo spowodują, że kontrola zaskarżonego aktu lub czynności stała się zbędna, tj. zwłaszcza wtedy, gdy przestanie istnieć przedmiot zaskarżenia, a więc zaskarżona decyzja zostanie pozbawiona bytu prawnego, co w niniejszej sprawie nie miało miejsca; - naruszenie prawa materialnego, a mianowicie art. 45 ust. 1 Konstytucji RP i art. 6 ust. 1 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności sporządzonej w Rzymie dnia 4 listopada 1950 r., zmienionej następnie Protokołami nr 3, 5 i 8 oraz uzupełnionej Protokołem nr 2 (Dz. U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284 ze zm.; dalej zwanej "EKPC") w zw. z art. 91 ust. 2 Konstytucji RP przez faktyczne pozbawienie Skarżącej dostępu do sądu w celu uzyskania rozstrzygnięcia w sprawie; - naruszenie przepisów postępowania, a mianowicie art. 201 § 1 w zw. z art. 54 § 3 ppsa, co miało istotny wpływ na wynik sprawy przez brak orzeczenia o kosztach umorzonego postępowania, w sytuacji gdy sąd umarzając postępowanie jako podstawę wskazał bezprzedmiotowość postępowania powstałą wskutek uchwalenia ustawy z 21 listopada 2018 r. W uzasadnieniu Skarżąca wskazała w szczególności, że ustawa z 21 listopada 2018 r. nie powoduje wyeliminowania z obrotu prawnego zaskarżonego aktu Prezydenta RP. Jeśli istnieje stan faktyczny podlegający na wniosek strony konkretyzacji, a strona posiada interes prawny w uzyskaniu decyzji merytorycznej po dokładnym ustaleniu okoliczności faktycznych, to postępowanie nie może być uznane za bezprzedmiotowe. W odpowiedzi Prezydent RP wniósł o oddalenie zażalenia (jako niezasługującego na uwzględnienie) lub odrzucenie zażalenia (ze względu na jego niedopuszczalność powstałą z uwagi na brak właściwości sądu administracyjnego w sprawie). Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje. Przed rozpoznaniem złożonego w niniejszej sprawie zażalenia należy zauważyć, że objęta nim problematyka prawna była już przedmiotem rozważań Naczelnego Sądu Administracyjnego w postanowieniu z 18 kwietnia 2019 r. (sygn. akt II GZ 51/19). Sąd w składzie orzekającym w niniejszej sprawie podziela argumentację przedstawioną we wspomnianym orzeczeniu, która w znacznej części jest aktualna również na gruncie tej sprawy. Zażalenie jest zasadne, chociaż nie wszystkie podniesione w nim zarzuty zasługują na uwzględnienie. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, nie jest trafny zarzut naruszenia przez WSA art. 45 ust. 1 Konstytucji RP i art. 6 ust. 1 EKPC, które miało polegać na pozbawieniu Skarżącej prawa do sądu, a więc do uzyskania rozstrzygnięcia w sprawie. W doktrynie i judykaturze prawo do sądu jest ujmowane trójelementowo (zob. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 9 września 1998 r., K 28/97, OTK 1998, nr 4, poz. 50). Zatem składa się ono z: 1) prawa dostępu do sądu, 2) prawa do odpowiednio ukształtowanego procesu i 3) prawa do uzyskania wyroku sądowego. W rozpoznawanej sprawie Skarżąca twierdzi, że w jej sprawie prawo do sądu zostało naruszone przez zaniechanie orzekania co do istoty sprawy. Naczelny Sąd Administracyjny nie podziela takiego poglądu. Wprawdzie prawo do rozstrzygnięcia sprawy jest elementem prawa do sądu, jednak należy uznać, że prawo do rozstrzygnięcia sprawy oznacza możliwość uzyskania rozstrzygnięcia w postępowaniu sądowym, przy założeniu, że postępowanie mogło być skutecznie wszczęte i mogło w ten sposób toczyć się (zob. P. Grzegorczyk, K. Weitz, M. Safjan, L. Bosek (red.), Konstytucja. Komentarz, T. I, Warszawa 2016, s. 1149). Dlatego z zakresu prawa do rozstrzygnięcia w postępowaniu sądowym nie można wyłączyć tych rozstrzygnięć, które mają charakter formalny (również postanowienia o umorzeniu postępowania), jeżeli zapadły one w ramach właściwej procedury. Podkreślić należy, co nie jest dyskusyjne w nauce i orzecznictwie, że prawo do rozstrzygnięcia sprawy co do istoty, jako element prawa do sądu, nie oznacza, że zakres tego prawa obejmuje prawo do prawidłowej decyzji stosowania prawa, a tylko prawo do jej wydania bez względu na to, czy ta decyzja jest prawidłowym rozstrzygnięciem sądowym. Dodatkowo wskazać należy, że prawo do rozstrzygnięcia musi być odnoszone nie tylko do wyroku rozpoznającego sprawę co do istoty, ale także do wszelkich rozstrzygnięć, które mają za przedmiot konkretną sprawę określonego podmiotu, przy uwzględnieniu specyfiki tej sprawy. Z tego też względu inaczej należy widzieć rozstrzygnięcie co do istoty sprawy w postępowaniu cywilnym, a inaczej w administracyjnym, czy sądowoadministracyjnym. Zawsze odniesienie do istoty sprawy musi być określone przez kontekst właściwości organu lub zakresu kognicji sądu. Wychodząc z tych założeń stwierdzić należy, że naruszenie art. 45 ust. 1 Konstytucji RP miałoby miejsce wówczas, gdyby Skarżąca miała zamkniętą drogę do kwestionowania rozstrzygnięcia WSA, a Naczelny Sąd Administracyjny nie mógłby skontrolować takiego rozstrzygnięcia. W sytuacji gdy procesowo taka możliwość istnieje, nie można przyjąć, że zostało naruszone prawo do sądu. Zatem z tego powodu rozpoznawany zarzut należało uznać za nietrafny. Bezzasadny jest zarzut naruszenia przez WSA art. 201 § 1 w zw. z art. 54 § 3 ppsa, które miało polegać na braku orzeczenia o kosztach umorzonego postępowania. Po pierwsze, zarzuty zażalenia mogą być skierowane odnośnie do określonego rozstrzygnięcia objętego sentencją skarżonego postanowienia. Tymczasem Skarżąca stawia zarzut braku wydania określonego rozstrzygnięcia (o kosztach postępowania), co należy uznać za niedopuszczalne. Zauważyć przy tym należy, że z art. 157 § 1 w zw. z art. 166 ppsa wynika, że jeżeli sąd nie zamieścił w postanowieniu dodatkowego orzeczenia, które według przepisów ustawy powinien był zamieścić z urzędu, to strona - w stosownym terminie - może zgłosić wniosek o uzupełnienie postanowienia. Z akt sprawy nie wynika, aby Skarżąca złożyła wniosek o uzupełnienie zaskarżonego postanowienia o orzeczenie w przedmiocie kosztów postępowania. Po drugie, przepisy wskazane w omawianym zarzucie nie mogły mieć zastosowania w tej sprawie. Przepis art. 201 § 1 ppsa określa bowiem, że zwrot kosztów przysługuje skarżącemu od organu w razie umorzenia postępowania z przyczyny określonej w art. 54 § 3 ppsa, a więc w przypadku uwzględnienia skargi przez organ, którego działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania zaskarżono. Nie ulega wątpliwości, że powodem umorzenia postępowania sądowoadministracyjnego przez WSA nie była bezprzedmiotowość postępowania spowodowana uwzględnieniem skargi przez Prezydenta RP w ramach autokontroli. Błędne jest stanowisko Skarżącej (zresztą które Skarżąca w sposób nieuprawniony przypisuje WSA), że aktem autokontroli Prezydenta RP w tej sprawie było jego uczestnictwo w procesie legislacyjnym zakończonym uchwaleniem ustawy z 21 listopada 2018 r. Czynności podejmowane przez właściwe organy Państwa w ramach procesu legislacyjnego nie stanowią bowiem aktów administracyjnych w indywidualnych sprawach. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, za trafny należy natomiast uznać zarzut naruszenia przez WSA art. 161 § 1 pkt 3 ppsa. Z przepisu tego wynika, że sąd wydaje postanowienie o umorzeniu postępowania, gdy postępowanie stało się bezprzedmiotowe z innych przyczyn niż skuteczne cofnięcie skargi lub śmierć strony. Z uzasadnienia zaskarżonego postanowienia wynika, że tę "inną przyczynę" w rozumieniu art. 161 § 1 pkt 3 ppsa stanowiło uchwalenie ustawy z 21 listopada 2018 r. WSA wskazał w tym zakresie na art. 4 ust. 1 tej ustawy. Zgodnie z tym przepisem, postępowania wszczęte na podstawie art. 37 § 1 oraz art. 111 § 1–1b ustawy o Sądzie Najwyższym i postępowania odwoławcze w tych sprawach, niezakończone do dnia wejścia w życie ustawy z 21 listopada 2018 r., podlegają umorzeniu. Zatem umorzenie postępowania sądowoadministracyjnego, ze względu na treść art. 4 ust. 1 ustawy z 21 listopada 2018 r. byłoby możliwe tylko wtedy, gdy można było przyjąć, że postępowanie sądowoadministracyjne jest postępowaniem wszczętym i niezakończonym na podstawie art. 37 § 1 i art. 118 § 1–1b ustawy o Sądzie Najwyższym lub też, że jest postępowaniem odwoławczym w tych sprawach. Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego, postępowanie sądowoadministracyjne nie wyczerpuje dyspozycji art. 4 ust. 1 ustawy z 21 listopada 2018 r. Artykuł 37 § 1 ustawy o Sądzie Najwyższym dotyczył zgody wyrażonej przez Prezydenta RP na zajmowanie stanowiska sędziego SN przez osobę, która ukończyła 65 rok życia i z tego powodu przechodziła w stan spoczynku z mocy prawa, o ile nie została wdrożona procedura, w ramach której mogła być wyrażona zgoda Prezydenta RP na zajmowanie stanowiska. Z kolei art. 111 § 1–1b ustawy o Sądzie Najwyższym, jako przepis przejściowy, regulował przejście w stan spoczynku sędziów Sądu Najwyższego, którzy ukończyli 65 lat życia w chwili wejścia w życie ustawy o Sądzie Najwyższym i tych, którzy ukończyli 65 rok życia kończyli po upływie 3 miesięcy od wejścia w życie ustawy o Sądzie Najwyższym i przed upływem 12 miesięcy od tej chwili. W obu sytuacjach Prezydent RP mógł wyrazić zgodę na dalsze zajmowanie stanowiska przez sędziego Sądu Najwyższego po wdrożeniu postępowania przewidzianego tymi przepisami. Zgodnie z treścią art. 39 ustawy o Sądzie Najwyższym, datę przejścia sędziego w stan spoczynku stwierdza Prezydent RP. Na gruncie obowiązującej do 1 stycznia 2019 r. regulacji, a więc przed uchyleniem art. 37 § 1 i art. 111 § 1–1b ustawy o Sądzie Najwyższym, pojawiała się wątpliwość co do zakresu stosowania art. 39 ustawy o Sądzie Najwyższym, bo o ile nie budziło wątpliwości, że ma on zastosowanie do "zwyczajnego" przejścia w stan spoczynku z art. 37 § 1, to należało przyjmować, że nie ma on zastosowania do przepisów przejściowych. Jednak praktyka i nauka wypowiedziały się na rzecz rozszerzonego zakresu stosowania art. 39 ustawy o Sądzie Najwyższym (zob. K. Szczucki, Komentarz do art. 39 ustawy o Sądzie Najwyższym, LEX). Rozwiązanie takie należy uznać za poprawne, bo akt Prezydenta RP w sposób jednoznaczny ustala chwilę przejścia sędziego Sądu Najwyższego w stan spoczynku, a to ma dużą doniosłość prawną, gdyż sędzia w stanie spoczynku nie może wykonywać władztwa jurysdykcyjnego. Zatem w obu sytuacjach normatywnych, do których odsyła art. 4 ust. 1 ustawy z 21 listopada 2018 r. na Prezydencie RP ciążył obowiązek wydania stosownego aktu, o jakim stanowi art. 39 ustawy o Sądzie Najwyższym. Co więcej, akt taki podlega kontroli sądowoadministracyjnej. Podkreślenia przy tym wymaga, że akt, o jakim mowa w art. 39 ustawy o Sądzie Najwyższym, jest wydawany przez Prezydenta RP w odmiennej sytuacji prawnej niż akty podejmowane przez ten organ przy powołaniu na stanowisko sędziego Sądu Najwyższego. Naczelny Sąd Administracyjny zna argumentację własnych orzeczeń i stanowiska Trybunału Konstytucyjnego, zgodnie z którymi akty (a nawet szerzej - działania) Prezydenta RP przy powołaniu sędziów nie podlegają kognicji sądów administracyjnych. Uprawnienia Prezydenta RP w zakresie powoływania sędziów są osobistymi uprawnieniami Prezydenta, a Konstytucja RP nie zna prawa podmiotowego dostępu do służby sędziowskiej. To przesądza o niemożności sprawowania kontroli przez sądy administracyjne w zakresie aktów związanych z taką procedurą. Jednak w rozpoznawanej sprawie sytuacja jest inna. Skarżąca, występując ze skargą do WSA, kwestionuje akt, który został wydany przez Prezydenta RP w ramach istniejącego stosunku prawnego związanego z pełnieniem urzędu sędziego Sądu Najwyższego - stosunku ukształtowanego powołaniem na to stanowisko. Charakter prawny stosunku służbowego sędziego, w tym sędziego Sądu Najwyższego, jest złożony. W nauce i orzecznictwie nie doczekał się jednoznacznego ujęcia, jednak nie budzi wątpliwości, że z chwilą powołania na urząd sędziego pomiędzy sędzią a państwem powstaje stosunek służbowy, który posiada elementy publicznoprawne oraz stosunku pracy. W płaszczyźnie publicznoprawnej stosunek ten istnieje pomiędzy sędzią a organem. Organ może być różnie wskazany, bo to jest wybór ustawodawcy. Do wejścia w życie ustawy o Sądzie Najwyższym, a więc na gruncie wcześniej obowiązującej ustawy z 23 listopada 2002 r. o Sądzie Najwyższym (tekst jedn. Dz. U. z 2016 r., poz. 1254 ze zm.), organem w zakresie przeniesienia sędziego Sądu Najwyższego w stan spoczynku był Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego, co wprost wynikało z treści art. 32 wspomnianej ustawy. W podobny sposób były uregulowane kompetencje Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego w tych zakresach, które związane były z koniecznością ukształtowania praw i obowiązków sędziego Sądu Najwyższego. W ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, przyjęta w ustawie o Sądzie Najwyższym zmiana organu w zakresie potwierdzania faktu przejścia w stan spoczynku lub przeniesienia do tego stanu nie może prowadzić do pogorszenia sytuacji prawno-ustrojowej sędziego przez pozbawienie tej osoby prawa zaskarżania aktów Prezydenta RP związanych z przejściem w stan spoczynku. Z tego więc powodu Prezydent RP na gruncie ustawy o Sądzie Najwyższym musi być traktowany jak organ administracji publicznej w znaczeniu funkcjonalnym. Rozwiązanie takie nie narusza konstytucyjno-prawnego statusu Prezydenta RP jako głowy państwa polskiego. Zgodnie z art. 126 ust. 3 Konstytucji RP Prezydent Rzeczypospolitej wykonuje swoje zadania w zakresie i na zasadach określonych w Konstytucji i ustawach. Rola jaką przyjmuje Prezydent RP w konkretnych, normatywnych sytuacjach zależy od pozytywnej regulacji jego uprawnień. Wejście w rolę organu administracyjnego w ujęciu funkcjonalnym w ustawie o Sądzie Najwyższym otwiera drogę do sądowej kontroli działań Prezydenta RP w zakresie statusu prawnego sędziów Sądu Najwyższego. Przyjęcie innej interpretacji obowiązujących przepisów prowadziłoby do naruszenia zasad wynikających z art. 2 i art. 45 ust. 1 Konstytucji RP, bo de facto sędzia Sądu Najwyższego zostałby pozbawiony możliwości sądowego kwestionowania działań mających wpływ na zakres jego praw i obowiązków, wynikających ze stosunku prawnego łączącego ten podmiot z państwem. Z tego też powodu Naczelny Sąd Administracyjny twierdzi, że wykładnia prokonstytucyjna art. 37 § 1 i art. 111 § 1–1b ustawy o Sądzie Najwyższym ze względu na treść art. 4 ust. 1 ustawy z 21 listopada 2018 r. musi prowadzić do uznania dopuszczalności zaskarżenia aktu Prezydenta RP stwierdzającego przejście sędziego Sądu Najwyższego w stan spoczynku. Skoro tak, to równocześnie należy przyjąć, że na podstawie art. 4 ust. 1 ustawy z 21 listopada 2018 r. nie można umorzyć postępowania ze skargi na ten akt, w sytuacji gdy treść tego przepisu nie odnosi się do postępowania zawisłego przed sądem administracyjnym. Przy niejasności treściowej przepisu, mógł on być odnoszony tylko do postępowań, które toczyłyby się przed Prezydentem RP w związku z oświadczeniami sędziów, którzy pomimo spełnienia przesłanki wieku nakazującej przejście w stan spoczynku podjęliby próbę pozostania na stanowisku sędziego i złożyli prawem przewidziane oświadczenie oraz w stosunku do spraw, które toczyły się z odwołań od uchwał Krajowej Rady Sądownictwa, a nie tych, które były związane z zaskarżeniem aktów, które zakończyły postępowanie, jak miało to miejsce w rozpoznawanej sprawie. Reasumując stwierdzić należy, że skoro art. 4 ust. 1 ustawy z 21 listopada 2018 r. nie odnosi się do postępowania sądowoadministracyjnego toczącego się w tej sprawie, to WSA wadliwie uznał, że z uwagi na treść tego przepisu niniejsze postępowanie podlegało umorzeniu na podstawie art. 161 § 1 pkt 3 ppsa. Ze wskazanych powodów Naczelny Sąd Administracyjny uchylił zaskarżone postanowienie na podstawie art. 185 § 1 w zw. z art. 197 § 2 ppsa. Odnosząc się do wniosku o zasądzenie zwrotu kosztów postępowania zażaleniowego, Naczelny Sąd Administracyjny zauważa, że zgodnie z art. 209 ppsa wniosek strony o zwrot kosztów sąd rozstrzyga w każdym orzeczeniu uwzględniającym skargę oraz w orzeczeniu, o którym mowa w art. 201, art. 203 i art. 204. Naczelny Sąd Administracyjny co do zasady nie jest zatem uprawniony do zasądzenia zwrotu kosztów postępowania zażaleniowego w orzeczeniu, które nie jest jednym z orzeczeń, o których mowa w art. 209 ppsa. Zwrot kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu zażaleniowym, jako kosztów postępowania niezbędnych do celowego dochodzenia praw (art. 200 ppsa), może zostać zasądzony w przedmiotowej sprawie dopiero w razie wydania jednego z orzeczeń, o których mowa w art. 209 ppsa.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło