VI SA/Wa 1465/18

WyrokWSA w Warszawie2019-02-08

Skład orzekający: Grzegorz Nowecki, Pamela Kuraś-Dębecka, Tomasz Sałek

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Urząd Patentowy RP prawidłowo ocenił podobieństwo towarów i znaków towarowych, a w konsekwencji ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, co do pochodzenia towarów, przy rozpatrywaniu sprzeciwu wobec rejestracji znaku towarowego?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że Urząd Patentowy RP nie przeprowadził wszechstronnej analizy podobieństwa towarów i znaków, naruszając zasady postępowania administracyjnego. Brak szczegółowego odniesienia się do argumentacji stron, zwłaszcza w kwestii przeznaczenia maszyn do produkcji rolnej vs. spożywczej oraz kanałów dystrybucji, uniemożliwił kontrolę legalności decyzji. W związku z tym zaskarżona decyzja została uchylona.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła sprzeciwu wniesionego przez F. AG wobec rejestracji znaku towarowego "FEERUM" na rzecz F. SA. F. AG twierdziło, że znak "FEERUM" jest łudząco podobny do jego wcześniejszego znaku "FERRUM" i dotyczy identycznych lub podobnych towarów (maszyn dla przemysłu spożywczego/rolniczego), co może wprowadzać w błąd konsumentów. Urząd Patentowy RP unieważnił prawo ochronne na znak "FEERUM" w części dotyczącej niektórych maszyn (separujących, siekających, suszarek, łuskarek), ale oddalił sprzeciw w zakresie "maszyn do siania nasion pojedynczo". Obie strony wniosły skargi do WSA w Warszawie.
Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Grzegorz Nowecki Sędziowie Sędzia WSA Pamela Kuraś-Dębecka Sędzia WSA Tomasz Sałek (spr.) Protokolant spec. Iwona Sumikowska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 8 lutego 2019 r. sprawy ze skargi F. na pkt 2 i 3 decyzji Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] grudnia 2017 r. nr [...] w przedmiocie oddalenia sprzeciwu oraz kosztów postępowania oraz sprawy ze skargi "F. S.A. z siedzibą w m. C. na pkt 1 decyzji Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] grudnia 2017 r. nr [...] w przedmiocie unieważnienia prawa ochronnego na znak towarowy 1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. zasądza od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz skarżącej F. kwotę 2200 zł (dwa tysiące dwieście złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania; 3. zasądza od Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej na rzecz skarżącej "F. S.A. z siedzibą w m. C. kwotę 2200 zł (dwa tysiące dwieście złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania. Zaskarżoną decyzją Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej (dalej "Urząd Patentowy RP", "organ") unieważnił prawo ochronne na znak towarowy "FEERUM" [...] w części dotyczącej towarów z klasy 7 tj.: "maszyny do separowania zboża, maszyny do siekania liści morwy, suszarki ziarna, łuskarki ziarna" (pkt 1 decyzji), zaś w pozostałym zakresie sprzeciw oddalił (pkt 2 decyzji). W pkt 3 skarżonej decyzji przyznano F. SA z siedzibą w C. od F. AG z siedzibą w R. (Szwajcaria) kwotę 1 600 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. Jako podstawę prawną skarżonej decyzji wskazano art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 30 czerwca 2000 r. Prawo własności przemysłowej (tekst jednolity Dz. U. z 2017 roku, poz. 776, dalej też jako "p.w.p.") oraz art. 98 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r.- Kodeks postępowania cywilnego (tekst jednolity Dz. U. z 2018 roku, poz. 1360, dalej tez jak "k.p.c.") w zw. z art. 256 ust. 2 p.w.p. i w zw. z § 7 pkt 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 kwietnia 2017 r. w sprawie opłat za czynności rzeczników patentowych (Dz.U. z 2017, poz. 881). W marcu 2015 r. Urząd Patentowy RP udzielił na rzecz F. SA z siedzibą w C. (dalej "F. SA") prawo ochronne na znak towarowy słowno-graficzny "FEERUM" ([...]), przeznaczony dla oznaczania towarów objętych kl.: 7, 11,31,37,42 oraz 44 klasyfikacji nicejskiej (dalej "sporny znak"). W marcu 2016 r. do Urzędu Patentowego RP wpłynął, wobec udzielenia prawa ochronnego na sporny znak, w zakresie towarów z klasy 7, tj. "maszyny do separowania zboża, maszyny do separowania ziarna, maszyny do siania nasion pojedynczo, maszyny do siekania liści morwy, suszarki ziarna, łuskarki ziarna", sprzeciw, który został zgłoszony przez F. AG z siedzibą w R. (dalej "F. AG"). Jako podstawę żądania unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak w zakresie ww. towarów, ujętych w kl. 7, wskazano art 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. F. na wstępie oświadczyło, że przysługuje mu, z wcześniejszym pierwszeństwem – tj. od lutego 2003 r., prawo ochronne na znak towarowy słowno-graficzny "FERRUM" ([...]), który jest przeznaczony do oznaczania m.in. towarów w klasie 7, tj.: "maszyny dla przemysłu spożywczego (rolnictwa) oraz maszyny wirujące do pracy ciągłej i przerywanej" (dalej "przeciwstawiony znak"). Mając na uwadze przywołane przez siebie zakresy ochronne obu znaków F. AG uznało, że zarówno sporny, jak i należący do niego, przeciwstawiony, znak, z wcześniejszym pierwszeństwem, są przyporządkowane do tej samej klasy 7 klasyfikacji nicejskiej i obie kategorie maszyn, dla których został zgłoszony jego znak, stanowią dość szeroką kategorię maszyn, po pierwsze przeznaczonych dla przemysłu spożywczego (rolnictwa), a po drugie maszyn wirujących w ogólności. W jego ocenie maszyny objęte ochroną znaku przeciwstawianego oraz spornego znaku można zatem zaliczyć do maszyn przeznaczonych dla przemysłu spożywczego (rolnictwa). Dodatkowo, mając na uwadze zasady działania maszyn wirujących, w szczególności maszyny separujące, suszarnie oraz łuskarki, można zaliczyć do maszyn wirujących, bądź też opartych na mechanizmach identyfikujących maszyny wirujące. Reasumując analizę podobieństwa towarów, do oznaczania których służą porównywane znaki, wnoszący sprzeciw stwierdził, że towary w klasie 7, objęte ochroną spornego znaku, zawierają się w wykazie towarów objęte ochroną przeciwstawionego znaku, posiadającego wcześniejsze pierwszeństwo, w którym to widnieją maszyny do przemysłu spożywczego (rolniczego) i maszyny wirujące do pracy ciągłej i przerywanej. W rezultacie stanął na stanowisku, że oba znaki służą oznaczeniu identycznych towarów. F. przeprowadziło także analizę podobieństwa samych znaków towarowych - spornego "FEERUM" ([...]) i przeciwstawionego "FERRUM" ([...]), w warstwach: wizualnej (graficznej), fonetycznej oraz znaczeniowej. Wskazano, że oba badane znaki są znakami słowno-graficznymi, w których dominującą, pierwszoplanową rolę odgrywa stylizowane słowo, niemal identyczne w płaszczyźnie wizualnej i fonetycznej. Zdaniem wnoszącego sprzeciw dodanie w spornym znaku grafiki kłosa nie stanowi dostatecznego elementu wyróżniającego, bowiem może sugerować związek z branżą spożywczą (rolniczą), dla której przeciwstawiony znak, z wcześniejszym pierwszeństwem, jest zastrzeżony. Zatem w jego ocenie dodana grafika może jeszcze dodatkowo wpływać na możliwość skojarzenia oby znaków. F. wskazało, że elementy, które stanowią o łudzącym podobieństwie obu znaków to: w obu słowach identyczna liczba liter (6) i sylab (2), przy czym sylaby są w zasadzie identyczne, jak i kolejność liter jest identyczna (pomijając podwójne litery, podstawowy wyraz to "ferum"). W jego ocenie zabieg podwojenia liter w pierwszej części słowa jest jedynie pozorną różnicą, która nie jest zauważalna na pierwszy rzut oka i nie wpływa na odmienne postrzeganie obu wyrazów. Nie ma zatem charakteru odróżniającego. Natomiast druga cześć wyrazu ("rum") jest wspólna dla obu porównywanych oznaczeń. Ponadto w obu znakach zastosowano podwójną literę, z tą różnica, że w oznaczeniu FERRUM, z wcześniejszym pierwszeństwem, występuje podwójna litera "R", a w spornym FEERUM, podwojona jest litera "E". Zdaniem wnoszącego sprzeciw w ogólnym odbiorze taka zmiana jest jednak bez znaczenia, gdyż mało prawdopodobne jest, aby przeciętny odbiorca zapamiętał, która litera została podwojona. W ocenie F. przeciwstawne znaki są łudząco podobne również w warstwie graficznej, gdyż oba słowa są pisane pogrubioną, czarną czcionką, której krój nie jest wymyślny. W obu oznaczeniach pierwsza litera słowa "F" jest w sposób charakterystyczny przeciągnięta górą przez cały wyraz, która to cecha jest najbardziej charakterystycznym elementem, odbieranym wizualnie przy pierwszym zetknięciu się ze znakiem. Zatem wybór czcionki i jej wielkości, przy wyżej wskazanych elementach zbieżnych, nie stanowi o dostatecznej sile odróżniającej spornego znaku. Decydujące znaczenie mają zbieżne elementy porównywanych oznaczeń. W ocenie wnoszącego sprzeciw fonetyczne brzmienie obu wyrazów jest identyczne i w potocznym rozumieniu, z uwzględnieniem polskich reguł językowych, wyrazy będą odczytywane w ten sam sposób, a mianowicie jako "ferum". Podwojona litera "R" w znaku FERRUM, z wcześniejszym pierwszeństwem, nie jest bowiem akcentowana, wymawiana jest krótko, albo w ogóle, co nie pozwala na dostateczne odróżnienie porównywanych znaków towarowych. Potencjalny odbiorca może tę drobną różnicę w ogóle pominąć. Odnośnie warstwy znaczeniowej F. wskazało, że znak FERRUM, z wcześniejszym pierwszeństwem, oznacza z języka łacińskiego żelazo. Niemniej jednak łacina nie jest językiem używanym, a tym bardziej powszechnie znanym na terytorium Polski. Przyjął więc, że dla przeciętnego odbiorcy, jakim w niniejszym przypadku będzie osoba indywidualna prowadząca gospodarstwo rolne lub przedsiębiorstwo rolno-spożywcze, w warstwie znaczeniowej FERRUM, podobnie jak i FEERUM, będą odbieranie jako oznaczenia fantazyjne, które nie mają konkretnego znaczenia w języku polskim, więc nie można mówić w ich przypadku o różnicach pod względem znaczeniowym. Reasumując F. stwierdziło, że badane znaki są bardzo podobne, zwłaszcza na płaszczyźnie fonetycznej oraz wizualnej, zaś występujące, nieznaczne różnice, nie czynią ich na tyle odmiennymi, aby zostało wykluczone ryzyko ich pomylenia w zwykłych warunkach obrotu gospodarczego. Odnośnie podobieństwa towarów i ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, co do źródła ich pochodzenia, F. stwierdziło, że wyszczególnione maszyny, objęte ochroną znaku przeciwstawianego, bezsprzecznie można zaliczyć do maszyn przeznaczonych dla przemysłu spożywczego (rolnictwa). Mając to na uwadze uznał, że towary w klasie 7, takie jak: "maszyny do separowania zboża, maszyny do separowania ziarna, maszyny do siania nasion pojedynczo, maszyny do siekania liści morwy, suszarki ziarna, łuskarki ziarna", objęte spornym znakiem, zawierają się w wykazie towarów znaku przeciwstawionego, posiadającego wcześniejsze prawo ochronne, w którym widnieją "maszyny do przemysłu spożywczego (rolnicze) i maszyny wirujące do pracy ciągłej i przerywanej". W rezultacie oba znaki służą oznaczeniu identycznych towarów, które mają takie samo przeznaczenie, znajdują bowiem zastosowanie w gospodarstwach indywidualnych i przedsiębiorstwach rolnych. Na dowód wnoszący sprzeciw odwołał się do treści zamieszczonych na stornie internetowej F. SA, gdzie przedstawione zostały jego produkty, w tym suszarnie do zboża. Reasumując F. wskazało, że porównywane znaki są w ogólnym, całościowym odbiorze niemal identyczne, zatem istnienie wcześniejszego, należącego do niego znaku FERRUM, który przez odbiorców będzie kojarzony z innym producentem maszyn niż on, musi skutkować domniemaniem istnienia związków pomiędzy nim a F., jako uprawnionym ze spornego znaku. F. podniosło przy tym, że popularną praktyką wśród producentów maszyn jest tworzenie całych rodzin komplementarnych towarów, które łączy jeden znak towarowy. Takimi towarami są niewątpliwie maszyny dla przemysłu spożywczego (rolniczego), gdzie producenci oferują całą gamę maszyn usprawniających pracę, czy to w zakresie indywidualnym, czy na skalę przemysłową. Zatem, skoro towary objęte klasą 7 spornego znaku, wpisują się w linię produktów oznaczonych przeciwstawionym znakiem, to odbiorcy mogą sądzić, że sporny znak jest pewną wariacją, unowocześnieniem znaku przeciwstawionego, a sam uprawniony ze spornego znaku F. jest częścią grupy F., specjalizującej się w sprzedaży maszyn dla odbiorców z sektora rolno-spożywczego. Pomyłka taka byłaby dodatkowo uzasadniona faktem, że strukturalnie F. podzielone jest na pięć odrębnych pionów organizacyjnych, z których każdy odpowiedzialny jest za odrębną część działalności. Identyczność towarów oraz wysokie podobieństwo oznaczeń stwarzają wysokie prawdopodobieństwo pomyłki. Klienci utożsamiając nawet prawidłowo źródło pochodzenia towarów, niewątpliwie mogą podejrzewać, że obie spółki – F. i F. , pozostają w związkach organizacyjno-prawnych lub gospodarczych, co byłoby niesłuszne i mylące. F. uznając sprzeciw za bezzasadny wskazało, że sporny znak zawiera w sobie, w całości, warstwę słowną wcześniejszych, zarejestrowanych na jego rzecz, znaków towarowych tj.: FeeRum ([...]) z pierwszeństwem od października 2006 r. oraz FeeRum ([...]) z pierwszeństwem od września 2007 r. Nadto stwierdziło, że wbrew stanowisku wnoszącego sprzeciw, towary z klasy 7, wymienione w wykazach spornego znaku oraz znaku przeciwstawionego, nie są identyczne, ale w całości różnią się między sobą. Towary w klasie 7 spornego znaku, tj. "maszyny do separowania zboża, maszyny do separowania ziarna, maszyny do siania nasion pojedynczo, maszyny do siekania liści morwy, suszarki ziarna, łuskarki ziarna" nie zawierają się bowiem w ogólnym pojęciu towarów znaku przeciwstawionego, tj. "maszyny dla przemysłu spożywczego oraz maszyny wirujące do pracy ciągłej i przerywanej". F. przywołało, że ugruntowana linia orzecznictwa wspólnotowego stanowi, że "towary lub usługi mogą zostać uznane za identyczne, jeśli towary lub usługi oznaczone wcześniejszym znakiem towarowym należą do kategorii bardziej ogólnej, objętej wnioskiem o rejestrację znaku towarowego" (wyrok Sądu Pierwszej Instancji z 23 października 2002 r. w sprawie T- 388/00, (ELS). F. nie zgodziło się z wnoszącym sprzeciw, jakoby porównywane znaki wykazywały podobieństwo w płaszczyznach fonetycznej, znaczeniowej, czy wizualnej. Podano, że sporny znak to zestawienie dwóch słów – "Fee" oraz "Rum", zaś słowo "Ferrum", będące znakiem przeciwstawionym, oznacza "żelazo" (nazwa łacińska), które w Polsce jest słowem powszechnie używanym i znanym, gdyż jest to wiedza z zakresu szkoły podstawowej - znajomość tablicy Mendelejewa. Wskazano, że żelazo, a zawłaszcza jego stopy, są powszechnie używanym surowcem do wytwarzania wszelkiego typu maszyn i urządzeń, nie tylko w branży przemysłu spożywczego, ale w szeroko rozumianym przemyśle. Zdaniem F. samo słowo "ferrum" nie posiada zdolności odróżniającej. Odnośnie warstwy graficznej badanych znaków Feerum SA, przedstawiwszy jak wyglądają oba znaki, stwierdziło, że w przeciwieństwie do spornego znaku, w przeciwstawionym znaku brak jest elementów o szczególnej mocy wyróżniającej. W spornym znaku są bowiem dwie, powiększone litery "F" oraz "R", które optycznie rozbijają ten znaku na dwa, odróżniające się człony: "FEE" oraz "RUM". Nadto sporny znak składa się z trzech kolorów: białego, czarnego i żółtego, przy czym ten ostatni jest kolorem kontrastowym, silnie wyróżniającym, a grafikę stanowi przedłużenie górnej części litery "F" nad podwojoną literą "E", szeroka linia nad literami "U" i "M" drugiego członu. W tle spornego znaku znajduje się zaś stylizowany kłos zboża (żółty z cienką czarną linią konturową), który zdaniem F. jest elementem nadającym spornemu znakowi silny charakter odróżniający. W kontekście powyższych różnić dalsze rozważania, dotyczące możliwych skutków podobieństwa towarów, tj. ryzyka pomyłki u odbiorców w świetle art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., F. uznało za bezprzedmiotowe. Jednocześnie poinformowało, że złożyło wniosek o ograniczenie wykazu towarów objętych ochroną spornego znaku, przez wykreślenie z niego zapisu "maszyny do siekania liści morwy". Na rozprawie przez Urzędem Patentowy RP, która odbyła się [...] grudnia 2016 r., obie strony podtrzymały swoje dotychczasowe stanowiska. Nadto F. oświadczyło, że decyzją z [...] listopada 2016 r. stwierdzono wygaśnięcie jego prawa ochronnego na sporny znak w części dotyczącej "maszyn do siekania liści morwy" (klasa 7). Dodatkowo uznało, że w aktach sprawy nie ma kluczowego dokumentu, czyli przysięgłego tłumaczenia wydruku rejestracji znaku przeciwstawionego, kwestionując jednocześnie tłumaczenie zawarte w sprzeciwie. Podkreśliło, że skoro kluczową kwestią dla rozstrzygnięcia sporu jest podobieństwo towarów, dalsza dyskusja w tym zakresie, przed wykonaniem prawidłowego tłumaczenia wydruku rejestracji znaku przeciwstawionego, jest bezcelowa i nie daje podstaw do prawidłowego orzekania. F. uznało, że decyzja stwierdzająca wygaśnięcie prawa ochronnego na sporny znak w części dotyczącej "maszyn do siekania liści morwy" w żaden sposób nie wpływa na zakres sprzeciwu. Zobowiązało się jednocześnie do przesłania tłumaczenia na język polski wydruku rejestracji przeciwstawionego znaku. Odnosząc się do stanowiska F., wyrażonego w odpowiedzi na sprzeciw, podano, że bez znaczenia dla sprawy jest okoliczność, że słowo FERRUM oznacza żelazo, gdyż łacina jest językiem nieznanym w Polsce i nawet osoby z wyższym wykształceniem prawdopodobnie nie wiedziałyby jak pisze się to słowo, czy z podwojonym "r", czy też nie. W jego ocenie, w powszechnym obrocie, słowa w obydwu znakach będą odbierane jako fantazyjne, a podobieństwo porównywanych znaków jest wysokie - towary objęte spornym znakiem wchodzą w zakres towarów przeciwstawionych i oferowane są tym samym odbiorcom, którymi są głównie przedsiębiorstwa rolne i gospodarstwa indywidualne. Podmioty takie co prawda mają wyższą świadomość, niemniej, z uwagi na wysoki stopień podobieństwa znaków, zachodzi ryzyko pomyłki. Dnia 19 grudnia 2016 r. wnoszący sprzeciw przedłożył tłumaczenie przysięgłe na język polski wyciągu z rejestru przeciwstawionego znaku. Na rozprawie przez Urzędem Patentowy RP, która odbyła się [...] lutego 2017 r., obie strony podtrzymały swoje dotychczasowe stanowiska. Nadto F. podniosło, że porównywane towary skierowane są do innego kręgu odbiorców - jego maszyny do rolników, a "wirówki" wnoszącego sprzeciw do przemysłu spożywczego, służą one do filtracji, zatem zbędna jest analiza porównawcza samych znaków. Wskazując na odmienność pomiędzy suszarką, a wirówką, uznało, że nie można powiedzieć, że wirówki są tożsame z urządzeniami do separacji nasion lub też łuszczenia nasion. Maszyny do siekania morwy, nie mają nic wspólnego z wirówkami. F. ponownie zakwestionowało przedłożone przez wnoszącego sprzeciw tłumaczenie wykazu towarów przeciwstawionego znaku, jako nieprecyzyjne i niepełne oraz przedłożyło tłumaczenie tego dokumentu dokonane przez innego tłumacza. Wskazało, że towary wskazane pod poz. [...], tj. "wirówki służące do ciągłej lub przerywanej filtracji", to maszyny do przemysłu spożywczego, co oznacza, że mamy tu wyspecyfikowane maszyny do ciągłej lub przerywanej filtracji, czyli szczególnej formy pracy, tj. filtracji ciągłej lub przerywanej, co celowo ogranicza zakres wymienionych maszyn do jednej, precyzyjnie wskazanej tylko funkcji, jaką jest FILTRACJA. Wobec tego F. uznało, że towary objęte ochroną znaku przeciwstawionego nie są ani tożsame, ani nawet podobne, do towarów wymienionych w wykazie towarów spornego znaku, takich jak: "maszyny do separowania zboża, maszyny do separowania ziarna, maszyny do siania nasion pojedynczo, maszyny do siekania liści morwy, suszarki ziarna, łuskarki ziarna", gdyż żadna z wymienionych maszyn nie jest wirówką i nie służy do filtracji, a wręcz przeciwnie, służą do wykonywania zupełnie innych prac, takich jak: separowanie, sianie, suszenie, czy też łuszczenie ziaren. Takie maszyny mają zastosowanie wyłącznie w rolnictwie, a więc są skierowane do rolników, czyli zupełnie innego kręgu odbiorców, niż nabywcy maszyn dla przemysłu spożywczego, w szczególności zaś wirówki, które są przeznaczone wyłącznie dla odbiorców z kręgu przemysłu spożywczego. F. przyznało, że oba tłumaczenia wykazu towarów przeciwstawionego znaku są zgodne jedynie co do towaru: "maszyny dla przemysłu spożywczego", przy czym w tłumaczeniu przedłożonym przez F. nie ma słowa rolniczego, rolnospożywczego, jak również pominięto w nim słowo "filtracja", a żadna czynność dokonywana przez maszyny F. nie jest filtracją. Nadto F. wyjaśniło, że w języku polskim rdzeń "ferro" wskazuje na związki z żelazem i na tę okoliczność złożyło do akt wydruk z terminem "ferro" z publikacji pt.: "Nowy słownik poprawnej polszczyzny PWN" oraz wydruk dotyczący terminów "centryfuga", "wirówka" oraz podniosło, że wirówki maszynowe są w kl. 7, a wirówki z napędem ręcznym w kl. 8. F. wskazało na możliwość ponownego dokonania tłumaczenia wydruku rejestracji znaku przeciwstawionego i jednocześnie zakwestionowało tłumaczenie tego dokumentu przedłożone przez F. Podtrzymało stanowisko, że 90% potencjalnych odbiorców nie będzie wiedziało co oznaczają terminy "ferrokrzem", "ferromangan". W jego ocenie terminy z łaciny są fantazyjne. Odnośnie podobieństwa znaków uznało, że zachodzi ono głównie w zakresie maszyn rolniczych do przemysłu spożywczego. Towary, których dotyczy sprzeciw cechują się posiadaniem jakiegoś elementu wirującego, przede wszystkim są to jednak maszyny o charakterze rolniczym. Wskazało, że w klasyfikacji nicejskiej, w kl. 7, jest ewidentne rozróżnienie pomiędzy wirówkami, a maszynami wirującymi, ponieważ pod numerem [...] znajduje się pozycja "wirówki do mleka/śmietany", natomiast pod pozycją, na którą powołuje się F., czyli [...], są "maszyny wirujące". W związku z tym tam są wirówki, a tu maszyny wirujące, klasyfikacja nicejska wyraźnie rozróżnia te towary. Dnia 31 maja 2017 r. do Urzędu Patentowego RP wpłynęło kolejne tłumaczenie wyciągu z bazy WIPO ROMARIN dotyczące przeciwstawionego znaku, zawierające zarówno dane rejestracyjne tego znaku, jak i wykaz towarów. Na rozprawie przez Urzędem Patentowy RP, która odbyła się [...] lutego 2016 r. (winno być 27 listopada 2017 r.), wnoszący sprzeciw ostatecznie wniósł o unieważnienie spornego prawa wyłącznie w zakresie towarów: "maszyny do separowania zboża, maszyny do siania nasion pojedynczo, maszyny do siekania liści morwy, suszarki ziarna, łuskarki ziarna". Podniósł, że potwierdzeniem tego, że to przedłożone przez niego tłumaczenie jest prawidłowe, w którym jest mowa o maszynach wirujących, jest to, że w klasyfikacji nicejskiej "wirówki" są oznaczone pod numerem [...]. Nie zgodził się przy tym zarówno z tłumaczeniem przedłożonym przez F., jak i sporządzonym przez tłumacza na zlecenie Urzędu Patentowego RP. Uznał, że nawet gdyby przyjąć, że tłumaczenie to jest prawidłowe, to i tak mamy do czynienia z identycznością lub wysokim podobieństwem towarów, gdyż towary wykazywane przez F. akcentują filtrowanie. W ocenie F. porównywane towary należą w istocie do tej samej grupą maszyn w szeroko rozumianym sektorze rolno-spożywczym, zarówno jeśli chodzi o separowanie, jak i filtrowanie. Maszyny te są odbierane przez potencjalnego odbiorcę jako ta sama grupa maszyn. Maszyny objęte ochroną znaku spornego mogą być potraktowane jako przedłużenie linii towarów pochodzących od wnoszącego sprzeciw. Dlatego zachodzi wysoki stopień pomyłki i wprowadzenia potencjalnych odbiorców w błąd. Podobieństwo znaków zdaniem F. jest oczywiste. F. sprzeciwiło się jakoby rolnictwo było antonimem przemysłu, gdyż w przypadku rolnictwa najczęściej mamy do czynienia z kombinacją pojęć (rolno-spożywczy). Nie zgodziło się również z twierdzeniem, że słowo "ferrum" jest powszechnie znane, a szczególnie w szeroko pojętej branży rolno-spożywczej. W jego ocenie oba badane znaki mają dla potencjalnego odbiorcy charakter fantazyjny. Podniosło, że nawet gdyby przyjąć, że słowo "ferrum" będzie znane odbiorcy, to taki odbiorca nie będzie pamiętał, jak się dokładnie pisze, czy przez dwa "e", czy dwa "r". Dla potencjalnego odbiorcy to podwojenie nie ma większego znaczenia. Przeciwnie, może to potwierdzać podobieństwo analizowanych znaków. Wskazało, że maszyny do filtrowania również są wykorzystywane w rolnictwie. Obecnie istnieją duże gospodarstwa rolne, które zawierają elementy przetwórstwa na miejscu i to jest ten krąg odbiorców, który może czuć się wprowadzony w błąd podobieństwem badanych znaków. F. wniosło zaś o oddalenie sprzeciwu jako bezzasadnego. Nie zgodziło się ze stanowiskiem, że maszyny do filtracji mają cokolwiek wspólnego z maszynami do suszenia zboża, do separacji zboża, maszynami do siekania liści morwy. Raz jeszcze zwróciło uwagę, że sporne prawo w zakresie maszyn do siekania liści morwy wygasło. Uprawniony ze spornego znaku wskazał, że w klasyfikacji nicejskiej, w pozycji o nr [...], chodzi o wirówki do mleka/śmietany, zatem o wirówki używane w mleczarstwie, a nie w całym przemyśle spożywczym. Jego zdaniem rolnictwo jest antonimem przemysłu, dotyczy to również przemysłu spożywczego. Zdaniem F., jeśli mówimy o kręgu odbiorców, to w przypadku spornego znaku są nim rolnicy, a w przypadku znaku przeciwstawionego - przedsiębiorcy przemysłu spożywczego. Obydwa kręgi odbiorców są bardzo dobrze zorientowane co do maszyn rolniczych znajdujących się na rynku i ich producentów. Odnośnie znajomości łacińskiego oznaczenia żelaza, F. podało, że w Polsce istnieje Huta [...], a słowo "ferrum" jest powszechnie znane i zrozumiałe nawet dla uczniów szkół podstawowych. W języku polskim funkcjonuje przedrostek "ferro-", który odnosi się do wszystkiego, co ma związek z żelazem. Podkreśliło, że twierdzenie, że ktoś nie rozumie słowa "ferrum", jest chybione. F. podniosło, że pomiędzy przekładami wydruku rejestru znaku przeciwstawionego, dokonanymi przez tłumaczy powołanych przez Urząd Patentowy RP i przez niego, nie występują istotne różnice, więc w całości zaakceptował treść obu przekładów. Co się zaś tyczy przekładu dokonanego przez tłumacza przysięgłego powołanego przez F. stwierdziło, że przekład fragmentu teksu oryginalnego: "machines for the food industry" został zgodnie przetłumaczony przez wszystkich tłumaczy jako: "maszyny przeznaczone dla przemysłu spożywczego". Zatem także tu jest pełna zgodność tłumaczeń. Natomiast słowa "centrifugal machines", jego zdaniem oznaczają "wirówki z napędem maszynowym" lub krócej "wirówki", które służą do ciągłej lub przerywanej filtracji, czyli szczególnej formy pracy tj.: "filtracji ciągłej lub przerywanej", co ogranicza zakres wymienionych maszyn do jednej, precyzyjnie wskazanej funkcji, jaką jest wyłącznie filtracja. Analogicznie jest w przekładzie dokonanym przez tłumacza przysięgłego powołanego przez Urząd Patentowy RP: "maszyny dla przemysłu spożywczego, wirówki do ciągłego lub nieciągłego procesu filtracji". Jedyna, nieistotna różnica jest taka, że zamiast słowa "filtracja", użyto określenia "proces filtracji", co nie wnosi nic do sprawy, bo "filtracja" jest procesem, więc można ją nazwać albo "procesem filtracji", albo krócej "filtracją". W ślad za słownikiem angielsko polskim F. SA wskazało, że "centrifugal machines" został przetłumaczony jako "wirówka". Słowo "wirówka" języku polskim dawniej określano jako "centryfuga" (w j. angielskim – centrifugal; w j. niemieckim – Zentrifuge; w j. francuskim – centńfuge) oznaczające "urządzenie do rozdzielania mieszaniny cieczy na składniki o różnej gęstości lub do oddzielania ciała stałego od cieczy, do odwadniania ciał stałych, oparte na działaniu siły odśrodkowej, służy m.in. do odtłuszczania mleka, oczyszczania cieczy z zawiesin i osadów, do usuwania wilgoci z tkanin" (Słownik języka polskiego PWN Wydawnictwo Naukowe PWN SA, Warszawa 2004). Tymczasem żadna z maszyn (towarów znaku spornego) nie jest wirówką i nie służy do filtracji, a wręcz przeciwnie, służą one do wykonywania zupełnie innych funkcji takich jak: sianie, suszenie, czy też łuszczenie ziaren i mają zastosowanie wyłącznie w rolnictwie, a więc są skierowane do rolników, czyli zupełnie innego kręgu odbiorców, niż nabywcy maszyn dla przemysłu spożywczego, w szczególności zaś wirówek, które są przeznaczone dla odbiorców przemysłu spożywczego. Na okoliczność, że rolnictwo i przemysł są antonimami, F. przedłożyło fragment słownika antonimów wskazując, że nie można mówić o podobieństwie antonimów. F. podniósł zaś, że złożony wydruk może w sferze akademickiej jest prawdziwy, ale nie w sferze powszechnego odbioru. Zakres znaczeniowy słów rolnictwo i przemysł może być częściowo rozbieżny, ale nie przeciwstawny. Urząd Patentowy RP na wstępie uzasadnienia skarżonej decyzji, przywołując art. 246 oraz art. 247 ust. 2 w zw. z art. 255 ust. 1 pkt 9 p.w.p., ustalił, że F. sprzeciw złożyło w terminie, zaś uznanie go przez F. za niezasadny spowodowało, że sprawa została skierowana do rozpatrzenia w trybie postępowania spornego. Następnie organ przypomniał, że F. w sprzeciw zarzuciło udzielenie prawa na sporny znak wbrew ustawowym, określonym w art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p, warunkom wymaganym do uzyskania ochrony. Urząd Patentowy RP podał przy tym, że ów przepis ma zastosowanie wówczas, gdy spełnione zostaną łącznie trzy przesłanki: podobieństwa lub identyczności znaków towarowych; podobieństwa lub identyczności towarów, do oznaczania których przeznaczone są dane znaki; ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd co do źródła pochodzenia oznaczanych towarów, przy czym niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców, co do pochodzenia towarów, misi być konsekwencją zaistniałego podobieństwa znaków i towarów. A zatem nie każde podobieństwo znaków powoduje niedopuszczalność rejestracji, lecz tylko takie, które mogłoby wprowadzać w błąd odbiorców, co do pochodzenia towarów. Niedopuszczalne jest udzielenie prawa ochronnego na znak towarowy, który jest podobny do znaku, na który udzielono prawo ochronne. O takim podobieństwie rozstrzyga się na podstawie kryterium niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd odbiorców, co do pochodzenia towarów. Niebezpieczeństwo to polega na możliwości błędnego, nieodpowiadającego rzeczywistości, przypisania przez przeciętnego odbiorcę, podmiotowi nieuprawnionemu, znaku należącego do innego uprawnionego podmiotu. Niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców, co do pochodzenia towarów, jest więc rezultatem podobieństwa towarów i podobieństwa oznaczeń. Obydwa te elementy łączą się ze sobą ściśle i przeciętny odbiorca, dokonując wyboru towarów, oznaczonych danymi znakami towarowymi, nie rozdziela ich. Im bardziej są podobne towary, tym większa możliwość uznania znaków za podobne do siebie. Organ podniósł, że zakres ochrony prawa ochronnego na znak towarowy sięga tak daleko, jak sięga granica podobieństwa towaru i oznaczenia, przy zestawieniu z innym towarem i oznaczeniem. Do stwierdzenia podobieństwa nie jest jednakże konieczne rzeczywiste pomylenie znaków przez odbiorców, wystarczy, że istnieje taka możliwość. Reasumując Urząd Patentowy RP wskazał, że dokonując analizy podobieństwa znaków towarowych, w pierwszej kolejności musi porównać towary objęte ochroną danych znaków, a następnie porównać same oznaczenia. Przechodząc do meritum organ stwierdził, że dla rozstrzygnięcia sporu nie ma żadnego znaczenia okoliczność, że nastąpiło stwierdzenie wygaśnięcia ochrony na sporny znak w zakresie "maszyn do siekania liści morwy", bowiem wygaśnięcie tego prawa, w związku z zrzeczeniem się jego przez F., wywiera skutek od daty zrzeczenia (ex nunc), natomiast unieważnienie tego prawa ma skutek dalej idący - sięga wstecz do daty zgłoszenia spornego znaku (ex tunc). W takim wypadku tj. unieważnienia prawa, przyjmuje się jakby prawo to w ogóle nie zostało przyznane. Mając na uwadze przywołany skutek ex tunc organ wskazał, że sprawę rozpoznał w granicach zakreślonych sprzeciwem. Urząd Patentowy RP ustalił, że sporny znak - FEERUM ([...]), służy do oznaczania towarów z kl. 7 takich jak: "maszyny do separowania zboża, maszyny do siania nasion pojedynczo, maszyny do siekania liści morwy, suszarki ziarna, łuskarki ziarna", zaś znak przeciwstawiony - FERRUM ([...]), został zarejestrowany dla towarów z kl. 7, takich jak: "maszyny dla przemysłu spożywczego, wirówki do ciągłego lub nieciągłego procesu Filtracji" (tłumaczenie dokonane przez tłumacza przysięgłego wyznaczonego przez Urząd Patentowy RP k. 139 akt administracyjnych). W ocenie organu towary objęte sprzeciwem, takie jak "maszyny do separowania zboża, maszyny do siekania liści morwy, suszarki ziarna, łuskarki ziarna", jak również towary przeciwstawione, należą do tej samej branży, mogą mieć to samo przeznaczenie i charakter, bowiem przeciwstawione "maszyny dla przemysłu spożywczego", wskazane w wykazie znaku przeciwstawionego, mają bardzo szeroki zakres znaczeniowy. Powołując się słownik języka polskiego organ wskazał, że "przemysł spożywczy" to dział przemysłu zajmujący się przetwarzaniem naturalnych produktów roślinnych i zwierzęcych na artykuły żywnościowe (PWN Słownik języka polskiego, https://sjp.pwn.pl), zaś ww. maszyny i urządzenia, objęte ochroną spornego znaku, służą do obróbki, w szczególności mechanicznej produktów roślinnych. Organ nie zgodził się zatem z argumentacją F., że skoro "maszyny do separowania zboża, maszyny do siekania liści morwy, suszarki ziarna, łuskarki ziarna" nie są wirówkami i nie służą do filtracji, gdyż służą do wykonywania zupełnie innych prac, takich jak: separowanie, sianie, suszenie czy też łuszczenie ziaren, to nie zachodzi podobieństwo tych towarów z towarami znaku przeciwstawionego. Istotne jest bowiem to, że porównywane towary mają zastosowanie w ramach tego samego etapu produkcji, to jest w procesie obróbki i przetwarzania produktów rolnych (już po ich zebraniu). Mogą być one stosowane w tych samych zakładach przetwórstwa rolno-spożywczego, a wówczas krąg potencjalnych odbiorców tych towarów jest ten sam. W ocenie Urzędu Patentowego RP podobieństwa nie wykazują natomiast, względem przeciwstawionych towarów, sporne "maszyny do siania nasion pojedynczo", bowiem są to wyroby wykorzystywane w działalności stricte rolnej, co powoduje, że inny jest krąg ich odbiorców oraz przeznaczenie. Jakkolwiek niewątpliwie między towarami objętymi ochroną znaku przeciwstawionego, należącymi do branży przemysłu spożywczego, a rolnictwem, zachodzi związek tego rodzaju, że służą one produkcji żywności, to jednak są to zupełnie różne etapy produkcji. Towary te ze sobą nie konkurują. W tym zakresie organ ustalił więc brak podobieństwa między towarami objętymi ochroną porównywanych znaków. Wobec stwierdzenia podobieństwa towarów, ujętych w klasie 7, odnośnie "maszyny do separowania zboża, maszyny do siekania liści morwy, suszarki ziarna, łuskarki ziarna" i "maszyny dla przemysłu spożywczego", organ przeszedł do porównawczej analizy samych znaków towarowych, czego dokonał na trzech płaszczyznach postrzegania, tj.: wizualnej, fonetycznej i znaczeniowej, mając przy tym na uwadze, że decydujące znaczenie dla oceny podobieństwa oznaczeń ma kryterium ogólnego wrażenia, jakie wywierają one na przeciętnym odbiorcy. Urząd Patentowy RP wyjaśnił, że oznaczenia powinny być oceniane jako całość, gdyż konsumenci z reguły postrzegają i zachowują w pamięci jedynie ogólny ich zarys. Całościowa analiza podobieństwa znaków powinna zatem uwzględniać wszystkie aspekty istotne w danej sprawie, szczególnie istnienie podobnych elementów w porównywanych znakach i to, w jakim stopniu elementy te przykuwają uwagę przeciętnego odbiorcy oraz stopień uwagi tego odbiorcy, którego należy postrzegać jako osobę należycie poinformowaną, uważną i rozsądną. Przedstawiwszy wygląd obu porównywanych znaków towarowych, będących znakami słowno-graficznymi, organ przyjął, że w sporny znak jest podobny do znaku przeciwstawionego. Badając warstwę fonetyczną organ stwierdził, że analizowane oznaczenia są niemal identycznie. Podał, że jedyna różnica pomiędzy znakami, to podwojenie głoski "r" w znaku przeciwstawionym i głoski "e" w znaku spornym, co w jego ocenie może być łatwo pominięte przez potencjalnych odbiorców, bowiem w obydwu słowach jest identyczna liczba liter (6) i sylab (2), przy czym sylaby są w zasadzie identyczne, jak i identyczna jest kolejność liter. Pomijając podwójne litery, podstawowy wyraz to "ferum". Fonetyczne brzmienie obu wyrazów jest zatem niemal identyczne i w potocznym rozumieniu, z uwzględnieniem polskich reguł językowych, wyrazy te będą odczytywane w ten sam sposób - jako "ferum", gdyż podwojona litera "r" nie jest akcentowana, ale wymawiana jest krótko, albo w ogóle, co nie pozwala na dostateczne odróżnienie porównywanych znaków towarowych. Zdanie organu potencjalny odbiorca może więc ww. różnicę całkiem pominąć, co powoduje, że zabieg podwojenia liter w pierwszej części badanych słów jest jedynie pozorną różnicą, która nie jest zauważalna na pierwszy rzut oka i nie wpływa na odmienną wymowę obu wyrazów. Ustaleń tych w ocenie organu nie zmienia ocena warstwy wizualnej ocenianych znaków, bowiem w obu dominujące znaczenie mają elementy słowne. Podał, że grafika, zarówno w znaku spornym, jak i przeciwstawionym, sprowadza się do litery "f", która jest w sposób charakterystyczny przeciągnięta górą przez cały wyraz, zarówno w znaku "FERRUM", jak i w znaku "FEERUM", co jest najbardziej charakterystycznym elementem ich grafiki i kompozycji jako całości, odbieranym wizualnie, przy pierwszym zetknięciu ze znakiem. Występujący zaś dodatkowo w znaku spornym symbol kłosa, jednoznacznie nawiązuje do towarów, dla których ten znak został przeznaczony, jako mających zastosowanie w produkcji rolnej, w ocenie organu nie odznacza się szczególną dystynktywnością. Przy odbiorze znaków towarowych uważny odbiorca nie będzie bowiem dogłębnie analizował wyglądu znaków, ale oprze się na ogólnym wrażeniu, z uwzględnieniem elementów dominujących i dystynktywnych. Odnośnie warstwy znaczeniowej – fantazyjności badanych znaków, Urząd Patentowy RP wskazał, że jakkolwiek F. podniosło, że przeciwstawione określenie "FERRUM" oznacza w języku łacińskim "żelazo" i jest powszechnie znane, to nie wykazało jednocześnie, że znacząca część potencjalnych odbiorców będzie znała znaczenie tego słowa. W ocenie organu słowo "FERRUM" należy traktować jako całkowicie fantazyjne, zwłaszcza w kontekście towarów, do oznaczania których zostało ono przeznaczone. Podobnie za fantazyjne przyjął słowo "FEERUM", jako niemające konkretnego znaczenia w języku polskim. Konkludując Urząd Patentowy RP stwierdził, że oba oceniane znaki, rozpatrywane jako całości, z uwzględnieniem ich dominujących i odróżniających elementów, wywołują to samo ogólne wrażenie. W kwestii ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd, co do pochodzenia towarów oznaczonych badanymi znakami, organ wskazał, że ryzyko to może mieć charakter bezpośredni, albo pośredni. Po pierwsze, odbiorca może w ogóle nie dostrzec różnicy pomiędzy nowo napotkanym w obrocie oznaczeniem, a wcześniejszym, znanym mu znakiem i nabyć towar oznaczany tym znakiem pod wpływem błędnego przekonania, że pochodzi on od uprawnionego do znaku wcześniej zarejestrowanego. Po drugie, odbiorca może być świadomy różnic pomiędzy znakami lub rodzajem towarów oznaczanych tymi znakami, jednak ze względu na ogół okoliczności może błędnie uznać, że towary oznaczane nowym znakiem, pochodzą od podmiotu powiązanego z uprawnionym do znaku wcześniejszego i zostały wprowadzone do obrotu za jego wiedzą i zgodą. Nadto organ wyjaśnił, że oceny ryzyka należy dokonywać w sposób kompleksowy, przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności istotnych w danej sprawie, takich jak: stopień podobieństwa pomiędzy przeciwstawionymi znakami oraz towarami, do oznaczania których są one przeznaczone; wyróżniający charakter poszczególnych elementów w badanych oznaczeniach; skojarzenia jakie mogą wystąpić pomiędzy przeciwstawionymi znakami; stopień rozpoznawalności na rynku znaku wcześniejszego. Mając na uwadze przywołane reguły organ uznał, że w przedmiotowej sprawie grupę docelowych odbiorców stanowić będą osoby właściwie poinformowane, dostatecznie uważne i rozsądne, w tym profesjonaliści prowadzący gospodarstwa rolne lub przedsiębiorstwa rolno-spożywcze. Stopień uwagi osób dokonujących wyboru towarów należących do kategorii produktów w rozpatrywanej sprawie organ przyjął za wyższy, niż w przypadku towarów codziennego użytku. Mimo to stwierdził, że nie można wykluczyć możliwości pomylenia analizowanych znaków przez ww. odbiorców, gdyż przeciwstawione znaki są na tyle podobne w warstwie wizualnej i fonetycznej, że konsumenci mogą mieć problem z ich identyfikacją i odróżnieniem. Istnienie wcześniejszego znaku FERRUM, który przez odbiorców będzie kojarzony z innym producentem maszyn, niż uprawniony ze spornego znaku FEERUM, może skutkować przypuszczeniem o istnieniu związków pomiędzy wnoszącym sprzeciw, a uprawnionym ze spornego znaku. W tym kontekście Urząd Patentowy RP podniósł, że popularną praktyką wśród producentów maszyn jest tworzenie całych rodzin komplementarnych towarów, które łączy jeden znak towarowy. Takimi towarami mogą być maszyny dla przemysłu spożywczego (rolniczego), gdzie producenci oferują całą gamę maszyn usprawniających pracę, czy to w zakresie indywidualnym, czy na skalę przemysłową. Zdaniem organu towary objęte klasą 7, co do których uznał podobieństwo, wpisują się w linię produktów Ferrum. Odbiorcy mogą zatem sądzić, że znak FEERUM jest pewną wariacją, unowocześnieniem wcześniejszego znaku FERRUM, a F. jest częścią grupy F., specjalizującej się w sprzedaży właśnie maszyn dla odbiorców z sektora rolno-spożywczego. Wobec tego istnieje niebezpieczeństwo, że nabywca stwierdzi, że ma do czynienia z tym samym towarem lub serią towarów, wytwarzanych przez F. lub podmiot z nim powiązany. Klienci utożsamiając nawet prawidłowo źródło pochodzenia towarów, niewątpliwie mogą podejrzewać, że obie spółki pozostają w związkach organizacyjno-prawnych lub gospodarczych, co byłoby niesłuszne i mylące. Zdaniem organu pomyłka taka byłaby prawdopodobna nawet przyjmując model klienta uważnego i zorientowanego. Reasumując Urząd Patentowy RP stanął na stanowisku, że w części, w jakiej uznał podobieństwo towarów, zachodzi ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd, w konsekwencji czego prawo na sporny znak, w zakresie towarów z klasy 7 tj.: "maszyny do separowania zboża, maszyny do siekania liści morwy, suszarki ziarna, łuskarki ziarna", unieważnił. W zakresie zwrotu kosztów postępowania, przyznanych od F. na rzecz F., organ wskazał, że uczynił to mając na uwadze fakt, że o ich zwrot wystąpiła wyłącznie F., oraz że sprzeciw F. został uwzględniony jedynie w części. Od powyższej decyzji zarówno F. z siedzibą w C., jak i F. z siedzibą w R., czynią to w terminach, wniosły odrębne skargi. Sprawa ze skargi F. została zarejestrowana pod sygn. akt VISA/Wa 1465/18, zaś skarga F., pod sygn. akt VISA/Wa 1466/18. F. decyzję Urzędu Patentowego RP zaskarżyło w zakresie pkt 2, tj. w zakresie w jakim oddalono jego sprzeciw, a tym samym nie unieważniono prawa ochronnego na sporny znak towarowy FEERUM ([...]), tzn. w części dotyczącej "maszyny do siania nasion pojedynczo", jak również w zakresie pkt 3, tj. rozstrzygnięcia o kosztach postępowania. Wnosząc o uchylenie skarżonej decyzji w skarżonej części zarzucono jej: 1. mające istotny wpływ na wynik sprawy naruszenie art. 7, art. 77 § 1 i art. 107 § 3 k.p.a. polegające na wyciągnięciu dowolnych, nie znajdujących oparcia w zgromadzonym materiale dowodowym, wniosków, co do braku podobieństwa towarów oraz braku ryzyka wprowadzenia odbiorców w błąd w zakresie towarów oznaczonych przeciwstawionym znakiem oraz "maszyny do siania nasion pojedynczo" oznaczonych spornym znakiem; 2. naruszenie prawa materialnego, tj. art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., przez błędne jego zastosowanie i uznanie, że nie zostały spełnione przesłanki konieczne do unieważnienia spornego znaku w odniesieniu do "maszyny do siania nasion pojedynczo", podczas gdy w tym zakresie zachodzi podobieństwo obu badanych oznaczeń, jak i identyczność oraz podobieństwo towarów oznaczonych tymi znakami, jak również ryzyko wprowadzenia odbiorców w błąd z uwagi na powyższe podobieństwa lub identyczność oznaczeń i towarów. F. wyraziło zdanie, że w rozpoznawanym przypadku zostały spełnione wszystkie trzy elementy konieczne do uznania, że udzielenie prawa ochronnego na sporny znak w całości nastąpiło z naruszeniem art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p., tj. występuje zarówno podobieństwo znaków towarowych - oznaczeń; podobieństwo lub identyczność towarów; ryzyko wprowadzenia odbiorów w błąd, co do pochodzenia towarów, będące konsekwencją zaistniałego podobieństwa znaków i towarów. Podtrzymując stanowisko wyrażone w toku postępowania spornego, odwołując się do niego, F. podniosło, że Urząd Patentowy RP badając kwestię podobieństwa towarów w sposób nieuprawniony rozróżnił, że w przypadku etapu produkcji rolno-spożywczej, dotyczącej gotowych płodów rolnych (takimi urządzeniami są np. maszyny do separowania zboża) mamy do czynienia z podobieństwem towarów i ryzykiem wprowadzenia odbiorcy w błąd, natomiast w przypadku etapu początkowego produkcji rolnej: tj. siewu, tego podobieństwa z tymi towarami już nie ma. Zarzucono, że w treści decyzji nie ma żadnego, pogłębionego potwierdzenia, czym sugerował się organ stwierdzając brak podobieństwa towarów oznaczanych przeciwstawionym znakiem w stosunku do towarów "maszyny do siania nasion pojedynczo". Nadto rozumowanie Urzędu Patentowego RP w powyższym zakresie jest zbyt wąskie i nie uwzględnia charakterystyki maszyn oferowanych na rynku rolno-spożywczym oraz różnorodności odbiorców tych produktów. O ile za trafne F. uznało, że towary w zakresie, w jakim organ stwierdził nieważność spornego znaku, "służą do obróbki, w szczególności mechanicznej produktów roślinnych", to odróżnienie tych urządzeń od "maszyny do siania nasion pojedynczo", z uwagi na etap produkcji, było już w jego ocenie nieuprawnione. Podniesiono, że prawidłowe zaliczenie przez organ "maszyn do separowania zboża, maszyn do siekania liści morwy, suszarek ziarna i łuskarek ziarna" do przemysłu rolno-spożywcze pokazuje, że brak jest w tym zakresie ostrych podziałów, na które ostatecznie wskazano odmawiając unieważnienia spornego znaku odnośnie "maszyn do siania nasion pojedynczo". F. podało, że maszyny takie są z jednej strony wykorzystywane przez podmioty zajmujące się wyłącznie przetwórstwem, lecz również uprawą roślin. W zakresie, w jakim stwierdzono nieważność spornego znaku maszyny te mogą być również wykorzystywane w działalności stricte rolniczej, co obrazuje, że również "maszyny do siania nasion pojedynczo" powinny podlegać podobnemu wnioskowaniu. Reasumując F. uznało, że zakup "maszyny do siania nasion pojedynczo", oznaczonej spornym znakiem, może wprowadzić obiorcę w błąd, ponieważ istnieje wysokie ryzyko, że odbiorca uzna ten towar za pochodzący od F. lub ewentualnie od przedsiębiorstwa z nim powiązanego gospodarczo. Pismem z 8 lutego 2019 r. uzupełniono zarzuty skargi o zarzut naruszenia: 1. art. 77 § 4 k.p.a. poprzez nieuwzględnienie przy rozstrzyganiu sprawy faktów powszechnie znanych, a tyczących podstawowej wiedzy z geografii ekonomicznej - odnoszących się do pojęć: rolnictwo i przemysł spożywczy oraz do podziału gospodarki narodowej na odrębne gałęzie, tj. rolnictwo, przemysł i usługi, przez co błędnie przyjęto, że rolnictwo jest tą samą branżą co przemysł spożywczy; 2. art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. poprzez: a. pominięcie części kryteriów, według których winna była została przeprowadzona ocena podobieństwa towarów, w szczególności kryterium kanału dystrybucji oraz kryterium uważności odbiorcy przy zakupie przeciwstawionych towarów; b. błędną ocenę kryteriów, według których oceny podobieństwa przeciwstawionych towarów dokonano, w szczególności kryterium pochodzenia i przeznaczenia towarów; kryterium sposobu używania towarów; kryterium konkurencyjności i komplementarności. Zdaniem F. uwzględnienie powyższych kwestii przez organ w sposób prawidłowy doprowadziłoby go do odmiennych ustaleń, niż te, które legły u podstaw oddalenia sprzeciwu w części. F. decyzję Urzędu Patentowego RP zaskarżyło w zakresie pkt 1, tj. w zakresie unieważnienia prawa ochronnego na sporny znak w części dotyczącej towarów z klasy 7 tj.: "maszyny do separowania zboża, maszyny do siekania liści morwy, suszarki ziarna, łuskarki ziarna". Wnosząc o uchylenie skarżonej decyzji w skarżonej części zarzucono jej naruszenie: 1. prawa procesowego, mogące mieć istotny wpływ na wynik sprawy, a to: a. art. 246 ust. 1 p.w.p. oraz art. 57 § 3 k.p.a. (Dz.U. nr 30, poz. 168 ze zm.) w zw. z art. 256 ust. 1 p.w.p. poprzez przyjęcie do rozpoznania sprzeciwu pomimo upływu 6-miesiecznego terminu od opublikowania w Wiadomościach Urzędu Patentowego informacji o udzieleniu prawa ochronnego na sporny znak; b. art. 7, art. 77 §1 k.p.a. oraz art. 80 k.p.a. w zw. z art. 256 ust. 1 p.w.p. poprzez brak zebrania i rozpatrzenia w wyczerpujący sposób materiału dowodowego w sprawie, w szczególności nie uwzględnienie różnic w przeciwstawionych towarach i znakach, co skutkowało wadliwymi ustaleniami dotyczącymi podobieństwa przeciwstawionych towarów i znaków, jak też możliwości wprowadzenia w błąd odbiorców towarów; c. art. 11 k.p.a. w zw. z art. 256 ust. 1 p.w.p, poprzez brak wyjaśnienia w dostateczny sposób zasadności przesłanek, jakimi się organ kierował, tj. brak wyjaśniania na jakiej podstawie uznał, że przeciwstawione towary mają zastosowanie na tym samym etapie produkcji, jak też brak odniesienia do twierdzeń m.in. w zakresie różnić między przemysłem spożywczym, a rolnym; mechanizmu działania wirówek F. i ich porównania z towarami F.; d. art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z art. 256 ust. 1 p.w.p. poprzez brak uzasadnienia decyzji we właściwy sposób, przejawiający się brakiem odniesienia się do twierdzeń przedstawionych w odpowiedzi na sprzeciw oraz w toku postępowania; jak też przedstawienia stanowiska organu nie znajdującego poparcia w materiale dowodowym; 2. prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, tj. art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. poprzez przyjęcie, na skutek błędnych ustaleń, że ma on zastosowanie w niniejszej sprawie, a w konsekwencji, że zachodzi podobieństwo przeciwstawionych towarów i znaków oraz ryzyko wprowadzenia w błąd odbiorców. F. wniosło o dopuszczenie dowodu z: • kart jego produktów, a to na okoliczność specyfiki jego towarów oraz braku podobieństwa do towarów przeciwstawionych; • opinii z [...] lipca 2018 r. dotyczącej przeciwstawionych towarów, a to celem zwrócenia uwagi na kwestie, jakie organ winien był wziąć pod uwagę dokonując porównania owych towarów (w kontekście ich podobieństwa); • wyciągu z treści znajdujących się na stronie internetowej F. (wersja w języku angielskim), do których odsyła ww. opinia z [...] lipca 2018 r., jak też dotyczących opisanego w skardze mechanizmu działania wirówek, a ponadto poruszonych w skardze określeń "agricultural machines", "can seamer", "fee" wraz z tłumaczeniem przysięgłym z [...] lipca 2018 r, a to na okoliczności specyfiku towarów F.; przesłanek, które organ winien poddać analizie przy porównaniu towarów; rozróżnienia maszyn do przemysłu spożywczego od maszyn rolniczych; znaczenia zwrotu "fee" zawierającego się w spornym znaku. Na wstępie skargi, mając na uwadze art. 246 u.p.w.p. oraz art. 57 § 3 k.p.a. (znajdującego zastosowanie z racji art. 256 ust. 1 p.w.p.), podniesiono, że sprzeciw – wbrew twierdzeniu organu, wpłynął z uchybieniem terminu. Nastąpiło to bowiem 3 marca 2016 r., zaś decyzja o udzieleniu prawa ochronnego na sporny znak została opublikowana [...] sierpnia 2015 r. F. wskazało, że licząc 6 miesięcy od 31 sierpnia 2015 r. otrzymalibyśmy 31 lutego 2016 r., z racji zaś braku takiego terminu, jako datę końcową terminu należało przyjąć 29 lutego 2016 r. (piątek). F. uznało, że interpretacja organu odnosząca się do maszyn dla przemysłu spożywczego wykracza poza przytoczoną przez niego definicję "przemysłu spożywczego", w której nie znalazło się pojęcie "obróbki produktów rolnych". Nadto organ w żaden sposób nie wyjaśnił, na jakiej podstawie uznał, że przeciwstawione towary są wykorzystywane w tym samym etapie produkcji (jakie etapy produkcji można wyodrębnić, na jakiej podstawie, co decyduje o zakwalifikowaniu towarów do jednej kategorii). Zdaniem F. w przypadku "obróbki produktów rolnych" oraz "przetwarzania artykułów roślinnych na żywność" nie można mówić o jednym etapie produkcji. Co więcej jego maszyny nie są wykorzystywane w procesie przetwórstwa, którego istota polega na zmianie produktu wyjściowego. W kontekście powyższego za kluczowe uznano, że F. posiada ochronę na maszyny przemysłu spożywczego, a nie rolniczego (rolnego) oraz to, że wykaz towarów zawartych w klasie 7 klasyfikacji nicejskiej (edycja 8, obowiązująca w dacie wnioskowania o ochronę na przeciwstawiony znak) posiada pojęcie "agricultural machines", co (według załączonego do skargi wyciągu i jego tłumaczenia przysięgłego) stanowi "maszyny rolnicze" (poz. 6 tekstu 2 wyciągu oraz tłumaczenia przysięgłego), co wskazuje na wyodrębnienie pojęcia "rolniczy". Nie można zatem przyjąć, że jest to jedna kategoria "maszyn dla przemysłu rolno-spożywczego". Przeciwne twierdzenie wykraczałoby bowiem poza zakres uzyskanej przez F. ochrony, która dotyczy maszyn do przemysłu spożywczego. W ocenie F. w omawianym zakresie nie można stosować interpretacji rozszerzającej. Maszyny dla przemysłu rolniczego nie są synonimem maszyn dla przemysłu spożywczego, gdyż inne jest ich przeznaczenie i wymagania w stosunku do maszyn, czy też inni odbiorcy. Rolnictwo stanowi źródło surowców dla przemysłu przetwórczego na produkty żywnościowe. Rolnictwo nie jest synonimem przemysłu spożywczego, zaś maszyny służące do użytku w rolnictwie, nie stanowią maszyn dla przemysłu spożywczego, nie są maszynami do kontaktu z żywnością. Odwołując się do legalnych definicji pojęć "żywność" i "surowiec" F. podniosło, że ziarno zbóż należy traktować nie jako żywność, ale jako surowiec, z którego zostanie wykonana żywność. Zatem "maszyny do separowania zboża, maszyny do separowania ziarna, maszyny do siania nasion pojedynczo, suszarki ziarna, łuskarki ziarna", jako że mają kontakt z ziarnem, a nie żywnością, są maszynami wykorzystywanymi w przemyśle rolniczym, a nie spożywczym. W kwestii wirówek do ciągłego lub nieciągłego procesu filtracji, oznaczonych znakiem FERRUM oraz suszarni sygnowanych znakiem FEERUM, przedstawiwszy zasady ich działania oraz budowę, F. stwierdziło, że wirówki są zupełnie innymi maszynami, działającymi według innych zasad, niż suszarnie, należące do grupy suszarni daszkowych, działające w nieprzerywanym systemie. Podkreślono przy tym, że pracy porcjowej nie można uznać za prace przerywaną. W ocenie F. nie ma wątpliwości, że w rozpoznawanym przypadku nie mamy do czynienia z towarami identycznymi lub podobnymi. Sama przynależność towarów do tej samej klasy nicejskiej nie może stanowić podstawy uznania towarów za podobne. Na tą okoliczność wskazano na niejednorodność towarów w kl. 7, która obejmuje wszelkiego rodzaju maszyny i urządzenia oraz narzędzia z napędem innym niż ręczny, które są używane we wszelkich możliwych branżach oraz na to, że klasyfikacja nie ma normatywnego charaktery w odniesieniu do "jednorodzajowości" towarów, a jedynie charakter porządkowy i służy wyłącznie rejestracji znaków. F. stwierdziło, że organ badając podobieństwo przeciwstawionych towarów nie uczynił tego szczegółowo, poprzestając jedynie na ogólnikowych i nie popartych materiałem dowodowym twierdzeniach. Identyczność lub podobieństwo przeciwstawionych oznaczeń zdaniem F. zaczyna się i kończy na tym, że oba znaki są słowno-graficzne. Podniosło, że zarzucana w skarżonej decyzji pozorność zabiegu podwojenia liter nie została przez organ w żaden sposób uzasadniona. Nadto w ocenie F., że nie ma żadnych powodów, dla których przeciętny polski odbiorca nie mógłby wymawiać znaku FERRUM w sposób akcentujący podwojenie litery "r", tak by było ono wyraźnie słyszalne. Na dowód przywołało, że jego nazwa bardzo często wymawiana jest przez zagranicznych kontrahentów, jako "firum", a to z uwagi na "fee". Tym samym, myli się organ wskazując, że podwojenie różnych liter w obu przypadkach nie wpływa na odmienną wymowę obu wyrazów. W kwestii oceny znaków F. stwierdziło także, że oba loga znacząco od siebie odbiegają także pod względem wyglądu – grafiki – tj. koloru, wielkość i sposób zapisu liter; motywu kłosa tylko w jednym z nich. W jego ocenie znaki te, nawet w postaci monochromatycznej, (wersja niekolorowa), nie są podobne. Zarzucono organowi także to, że oceniając znaki nie uwzględnił, że oba są znakami krótkimi, a w przypadku takich oznaczeń, nawet niewielka modyfikacja, jest wystarczająca do wykluczenia podobieństwa między znakami w stopniu powodującym niebezpieczeństwo wprowadzenia odbiorcy w błąd. Nadto błędnie przyjął, że oba są fantazyjne, podczas gdy fantazyjnym jest wyłącznie FEERUM, czego nie można powiedzieć o znaku FERRUM, oznaczającym w języku łacińskim "żelazo", co jest powszechnie znane, a przez to nie wymaga dodatkowego wykazywania. Odnośnie trzeciej przesłanki – wprowadzenia odbiorcy w błąd, co do pochodzenia towaru, F. wyjaśniło, że jego głównymi klientami są gospodarstwa rolne o powierzchni powyżej 100 ha oraz firmy skupujące zboże, którzy są bardzo dobrze wyedukowani, wiedzą doskonale, jaki produkt jest im potrzebny, znają podstawowe zasady działania urządzeń oraz ich przeznaczenie; mają świadomość, że maszyny i urządzenia FEERUM są modułami/elementami i dopiero zestawienie ich w jeden zespół pozwala osiągnąć zadany cel. Inny jest natomiast krąg odbiorców towarów FERRUM, do których należą przedsiębiorcy z branży przemysłowej: przemysł spożywczy, chemiczny, petrochemiczny, farmaceutyczny. Niezależnie od tego podniesiono, że skoro niebezpieczeństwo wprowadzenia w błąd odbiorców występuje w przypadku podobieństwa znaków i towarów, w niniejszym przypadku owo przypadku podobieństwa znaków i towarów nie zachodzi, to nie ma zagrożenia wprowadzenia potencjalnych odbiorców w błąd. Dodatkowo wskazano, że w przypadku maszyn i urządzeń oferowanych przez F. nie ma mowy o "zwykłych warunkach obrotu", gdyż produkty jego nie są sprzedawane w żadnych sieciach handlowych, sklepach wielkopowierzchniowych, ale podczas spotkań przedstawicieli handlowych firmy z klientami albo podczas targów. Urząd Patentowy RP w odpowiedziach na skargi wniósł o oddalenie skarg jako niezasadnych, podtrzymując stanowisko wyrażone w skarżonej decyzji. Odnośnie terminowości złożenia sprzeciwu organ wyjaśnił, że przywołana przez niego w decyzji data [...] marca 2016 r., to data wpływu tego dokumentu do organu, przy czym został on nadany 29 lutego 2016 r. – co czyni, że termin dla jego zgłoszenia został zachowany. Na rozprawie, która obyła się 8 lutego 2019 r., Sąd na zasadzie art. 111 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jednolity Dz. U z 2018 r., poz. 1302 ze zm.; zwana dalej "p.p.s.a.") postanowił połączyć sprawy ze skarg F. (VI SA/Wa 1465/18) i F. (VI SA/Wa 1466/18) do łącznego rozpoznania i rozstrzygnięcia oraz prowadzić je pod wspólną sygnatura VI SA/Wa 1465/18. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j. Dz. U. z 2018 roku, poz. 2107), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym w świetle paragrafu drugiego powołanego wyżej artykułu kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Innymi słowy, wchodzi tutaj w grę kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów odnoszących się do słuszności rozstrzygnięcia. Ponadto, co wymaga podkreślenia, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi). Rozpoznając skargę w świetle powołanych wyżej kryteriów należy uznać, że zasługuje ona na uwzględnienie, albowiem zaskarżona decyzja została wydana z naruszeniem przepisów prawa procesowego w stopniu mogącym mieć wpływ na rozstrzygnięcie. Urząd Patentowy RP, wydając zaskarżoną decyzję administracyjną w przedmiocie unieważnienia prawa z rejestracji spornego znaku był związany rygorami procedury administracyjnej, określającej jego obowiązki w zakresie sposobu przeprowadzenia postępowania, a następnie końcowego rozstrzygnięcia sprawy (art. 256 ust. 1 p.w.p.). Wskazać należy, iż naczelną zasadą postępowania administracyjnego jest zasada prawdy obiektywnej. Została ona wyrażona w art. 7 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz. U. z 2017 r. poz. 1257 ze zm., dalej cyt. jako "kpa."). Z zasady tej wynika obowiązek organu administracji publicznej wyczerpującego zbadania wszystkich okoliczności faktycznych dla prawidłowego ustalenia stanu faktycznego sprawy, co jest niezbędnym elementem właściwego zastosowania normy prawa materialnego. Tak, więc organy administracji mają obowiązek dokonać wszechstronnej oceny okoliczności konkretnej sprawy na podstawie analizy całego materiału dowodowego i swoje stanowisko wyrazić w uzasadnieniu podjętej decyzji (p. wyrok NSA z 17 października 2001 r., sygn. I SA 1110/01, Lex nr 75516). Realizację tej zasady zapewniają przede wszystkim przepisy regulujące postępowanie dowodowe. Zgodnie z art. 77 § 1 kpa organ administracji publicznej jest obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać materiał dowodowy, a więc podjąć ciąg czynności procesowych mających na celu zebranie całego materiału dowodowego i następnie go rozpatrzyć. Dokładne ustalenie stanu faktycznego możliwe jest tylko na podstawie wszystkich istotnych dowodów i poprzez wyjaśnienie wszystkich nasuwających się w sprawie wątpliwości. Jak stanowi, bowiem art. 80 kpa organ administracji publicznej ocenia na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona. Organ może odmówić wiary określonym dowodom, jednakże dopiero po wszechstronnym ich rozpatrzeniu, wyjaśniając przyczyny takiej ich oceny, co winno mieć odzwierciedlenie w uzasadnieniu decyzji. W sytuacji, gdy wyniki postępowania dowodowego zawierają sprzeczne ustalenia, organ ma obowiązek ustosunkować się do tych sprzeczności przez wskazanie dowodów, które przyjął jako podstawę faktyczną rozstrzygnięcia, oraz uzasadnienie, dlaczego innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej. Ponadto w ocenie Sądu spełnienie normy wynikającej z przepisu art. 8 kpa wymaga prowadzenia postępowania administracyjnego w taki sposób, aby w szczególności w uzasadnieniu decyzji przekonać stronę, że jej stanowisko zostało poważnie wzięte pod uwagę, a jeżeli zapadło inne rozstrzygnięcie, to przyczyną tego są istotne powody. Możliwość dokonania oceny legalności decyzji warunkowana jest spełnieniem wymogów formalnych określonych w art. 107 § 1 k.p.a. Uzasadnienie decyzji ma, bowiem na celu wykazanie procesu myślowego, który doprowadził do ustalenia treści rozstrzygnięcia. Pamiętać należy, że uzasadnienie (faktyczne i prawne) stanowi integralną część decyzji. A zatem ocenie Sądu nie podlega jedynie jej osnowa, ale decyzja jako całość, łącznie z uzasadnieniem. Tym samym, więc uzasadnienie, którego treść nie pozwala na poznanie motywów, którymi organ kierował się przy załatwianiu sprawy skutkuje wadliwością uzasadniającą uchylenie decyzji z tego powodu, że nie poddaje się kontroli i ocena jej legalności nie jest możliwa (por. wyrok NSA z 28 października 1998 r., sygn. akt I SA/Gd 1651/96; wyrok NSA z 14 grudnia 1998 r., sygn. akt II SA 1756/99). Z uzasadnienia decyzji powinno wynikać, że organ dokonał dokładnej analizy faktów oraz twierdzeń strony i w sposób jasny oraz zrozumiały wyjaśnił przesłanki jakimi kierował się przy wydawaniu rozstrzygnięcia. Organ winien zatem odnieść się do wszystkich twierdzeń podniesionych przez strony, wskazać, które uznaje za istotne dla rozstrzygnięcia w sprawie i dlaczego. Następnie wskazać, które okoliczności istotne dla rozstrzygnięcia w sprawie uznaje za udowodnione, w oparciu o jakie dowody, a którym dowodom odmawia wiary i mocy dowodowej i dlaczego. Jeśli jakieś okoliczności podnoszone przez stronę organ uznał za nieistotne dla rozstrzygnięcia w sprawie winien wskazać, które i dlaczego. Podobnie jeśli dowody przedstawione przez stronę nie zmierzają w ocenie organu do wykazania okoliczności istotnych w sprawie, to ocena ta winna znaleźć odzwierciedlenie w uzasadnieniu decyzji. Tylko uzasadnienie odpowiadające takim wymogom spełniać będzie wymagania określone w art. 107 § 3 k.p.a, a w konsekwencji odzwierciedlać wypełnienie przez organ wymogów określonych w art.7, 77 i 80 k.p.a. Tym samym, w ocenie Sądu, aby zaskarżone rozstrzygnięcie ocenić w sposób prawidłowy, trzeba dysponować stanowiskiem organu zawierającym precyzyjne odniesienie do wszystkich istotnych elementów oraz wszystkich zarzutów stawianych przez stronę skarżącą. Sąd administracyjny nie czyni, bowiem własnych ustaleń w sprawie, a jedynie ocenia zaskarżony akt administracyjny pod względem jego zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi. Taka kontrola jest jednak możliwa tylko w warunkach wyczerpujących istotę zagadnień ustaleń faktycznych i prawnych dokonanych przez organ administracyjny rozstrzygający sprawę. W rozpoznawanej sprawie decyzja Urzędu Patentowego nie spełnia omówionych wyżej kryteriów. Przesłanki podjętego rozstrzygnięcia nie zostały w sposób dostateczny zindywidualizowane, a zatem Sąd nie miał możliwości zbadania, czy ocena dokonana przez organ jest prawidłowa. W sprawie została poddana kontroli sądowoadministracyjnej decyzja UP RP, który w związku ze sprzeciwem wniesionym przez F. z siedzibą w R. wobec udzielonego na rzecz F. z siedzibą w C., prawa ochronnego na znak słowno - graficzny FEERUM z jednej strony w punkcie 1 skarżonej decyzji unieważnił prawo ochronne na sporny znak towarowy FEERUM w części dotyczącej towarów takich towarów, jak: "maszyny do separowania zboża, maszyny do siekania liści morwy, suszarki ziarna, łuskarki ziarna", a z drugiej w punkcie 2 oddalił sprzeciw co do możliwości oznaczenia spornym znakiem towarów obejmujących "maszyny do siania nasion pojedynczo". Takie rozstrzygnięcie organu, działającego na podstawie art. 132 ust. 2 pkt 2 ustawy - Prawo własności przemysłowej, wynikało z dokonanej w świetle tego przepisu w pierwszej kolejności oceny podobieństwa towarów, do oznaczania, których służy z jednej strony sporny znak towarowy, a z drugiej przeciwstawiony mu znak FERRUM, przysługujący szwajcarskiej spółce F. Ten drugi bowiem zarejestrowany został dla takich towarów, jak: "maszyny dla przemysłu spożywczego, wirówki do ciągłego lub nieciągłego procesu filtracji". Organ w istocie swą analizę podobieństwa towarów ograniczył do zakresu dotyczącego "maszyn dla przemysłu spożywczego", uznając, że pojęcie to ma bardzo szeroki zakres znaczeniowy, gdyż przemysł spożywczy to dział przemysłu zajmujący się przetwarzaniem naturalnych produktów roślinnych i zwierzęcych na artykuły żywnościowe. Dlatego też organ doszedł do wniosku, że skoro maszyny i urządzenia objęte ochroną znaku spornego służą do obróbki mechanicznej produktów roślinnych, to oczywistym jest, że będą miały one zastosowanie w zakładach przetwórstwa rolno - spożywczego, co skutkuje tożsamością potencjalnego kręgu odbiorców towarów oznaczonych znakiem przeciwstawionym, należącym do spółki szwajcarskiej. Niewątpliwie prawidłowość oceny, co do podobieństwa lub identyczności towarów lub usług, do oznaczania których służą porównywane znaki, jest kluczowa w świetle przesłanek art. 132 ust. 2 pkt 2 p.w.p. Dopiero przesądzenie o jednorodzajowości towarów lub usług implikuje konieczność dokonania porównania oznaczeń. Dlatego też w celu dokonania oceny podobieństwa towarów lub usług należy uwzględnić wszystkie istotne czynniki charakteryzujące wzajemny stosunek, w którym mogą one pozostawać. Czynniki te obejmują w szczególności charakter towarów bądź usług, ich przeznaczenie, sposób używania towarów, sposób i miejsca ich sprzedaży lub świadczenia usług, jak również to, czy te towary bądź usługi konkurują ze sobą czy też się uzupełniają. Podkreślenia wymaga, że art. 132 ust. 2 pkt 2 posługuje się pojęciem "towarów identycznych lub podobnych". Podobieństwo towarów nie jest więc tożsame z ich identycznością. Podobieństwo występuje w przypadku towarów tego samego rodzaju, o podobnym przeznaczeniu oraz warunkach zbytu. Wskazana norma gwarantuje uprawnionemu z rejestracji, że nie tylko żaden identyczny, ale również podobny w sposób mylący, czyli prowadzący do ryzyka skojarzenia znak, nie uzyska ochrony. W świetle zacytowanego wyżej przepisu niedopuszczalna jest zatem rejestracja znaku towarowego, gdyby w jej wyniku powstało prawo, którego zakres pokrywałby się chociaż częściowo z zakresem prawa z rejestracji z wcześniejszym pierwszeństwem. O tym, czy w konkretnym przypadku mogłoby dojść do kolizji praw z rejestracji, czy obydwa znaki towarowe są podobne, rozstrzyga się na podstawie kryterium niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd odbiorców co do pochodzenia towarów. Niebezpieczeństwo to polega na możliwości błędnego, nie odpowiadającego rzeczywistości, przypisania przez przeciętnego odbiorcę uprawnionemu z rejestracji danego towaru ze względu na nałożony na niego znak. Niewątpliwie należy przyjąć, że we wszystkich sprawach, w których powstaje problem podobieństwa znaków towarowych, jest on wypadkową dwóch - ściśle ze sobą powiązanych - elementów: po pierwsze - podobieństwa oznaczeń, a po drugie podobieństwa (jednorodzajowości) towarów, dla których znaki są zgłaszane, zarejestrowane lub używane. Oba te czynniki wyznaczają zakres ochrony znaku towarowego. Przy tym problem podobieństwa towarów stanowi kwestię wstępną, rozstrzyganą jeszcze przed badaniem podobieństwa oznaczeń. Dopiero bowiem przesądzenie o jednorodzajowości lub podobieństwie towarów /usług/ implikuje konieczność dokonania porównania oznaczeń. Dlatego też w celu dokonania oceny podobieństwa towarów lub usług należy uwzględnić wszystkie istotne czynniki charakteryzujące wzajemny stosunek, w którym mogą one pozostawać. Czynniki te obejmują w szczególności charakter towarów bądź usług, ich przeznaczenie, sposób używania towarów, sposób i miejsca ich sprzedaży lub świadczenia usług, jak również to, czy te towary bądź usługi konkurują ze sobą czy też się uzupełniają. Tymczasem w ocenie Sądu, Urząd Patentowy RP w sposób niedostateczny i niewystarczający rozważył istotne kwestie związane z oceną podobieństwa towarów, do oznaczania których zostały przeznaczone przeciwstawione sobie znaki towarowe, w części, w której organ unieważnił prawo ochronne ze spornego znaku przysługujące F. z siedzibą w C. Nie sposób nie zauważyć, że enigmatyczna ocena organu, zupełnie nie odnosi się do wyraźnie artykułowanego w toku postępowania, w tym w pismach składanych przez F. z siedzibą w C. na rozprawie przed organem, przeznaczenia maszyn oznaczonych spornym znakiem, do produkcji rolnej, a nie rolno – spożywczej. F. z siedzibą w C. akcentowała w swym stanowisku między innymi, że odbiorcami jej towarów są rolnicy a nie przedsiębiorcy z branży spożywczej. Uwypukliła także daleko idącą orientację rolników w kontekście znajomości producentów maszyn wykorzystywanych przez nich w swej działalności. Niezwykle istotną jest bowiem kwestia właściwego ujęcia kręgu odbiorców, w szczególności, że w niniejszej sprawie wiąże się ona bardzo wyraźnie z drugą przesłanką uwzględnianą przy badaniu podobieństwa towarów, a więc sposobu ich dystrybucji ("kanału dystrybucji"). Kryterium to służyć ma zwłaszcza ocenie, czy towary mają te same punkty sprzedaży lub czy usługi są z reguły świadczone lub oferowane w tych samych lub podobnych miejscach. Jeżeli towary/usługi są udostępniane za pomocą tych samych kanałów dystrybucji, to konsument może uznać, że pochodzą od tego samego przedsiębiorcy. Różne punkty sprzedaży mogą przemawiać za uznaniem towarów za niepodobne. W przedmiotowej sprawie F. z siedzibą w C. opisała szczegółowo proces sprzedaży produkowanych przez siebie suszarni, podkreślając daleko idącą odmienność od procesu dystrybucji w ramach zwykłych warunków obrotu. Wskazała na wieloetapowy proces zakupu maszyn i urządzeń, począwszy od spotkań przedstawicieli handlowych firmy z klientami, opracowania zarysu projektu budowy kompleksu suszarniczo – magazynowego, dopracowania go przez konstruktorów F. z siedzibą w C. i finalnie zatwierdzeniu go przez klienta oraz przystąpienia do realizacji inwestycji. Co więcej, wskazała, że to między innymi rolnicy (gospodarujący na wieloobszarowych gospodarstwach) są jej najliczniejszym odbiorcą. Tymczasem organ, nie powołując się w istocie ani na żadne materiały źródłowe, ani nie przeprowadzając jakiejkolwiek analizy, apriorycznie uznał, że maszyny produkowane przez F. z siedzibą w C. mieszczą się w kategorii maszyn dla przemysłu spożywczego, gdyż w mieszczą się w niej wszystkie maszyny wykorzystywane do obróbki płodów rolnych, po ich zebraniu. W ocenie Sądu, takie stanowisko jest co najmniej przedwczesne i pomija zupełnie argumentację F. z siedzibą w C., chociażby co do kwestii wykorzystywania towarów oznaczonych spornym znakiem w produkcji rolnej, z uwagi na to, że suszenie ziarna jest jej etapem a nie etapem produkcji spożywczej. Zdaniem Sądu, oczywistym jest bowiem, że w ramach działalności strice rolniczej, osoby ją prowadzące wykonują szereg czynności, polegających na obróbce płodów rolnych, po ich zebraniu, chociażby w celu ich wstępnej selekcji, zabezpieczenia przed zepsuciem, czy też odpowiedniego przygotowania do sprzedaży, co w żaden sposób nie skutkuje możliwością przypisania im działalności w charakterze przedsiębiorców z sektora przemysłu spożywczego. Nie ulega, w ocenie Sądu wątpliwości, w świetle chociażby doświadczenia życiowego, że rolnicy, po żniwach, bądź od razu sprzedają zebrane ziarno zboża, bądź też przechowują je w gospodarstwie (chociażby z uwagi na niezadowalające warunki cenowe). W tym drugim przypadku muszą podejmować działania w celu zachowania przez przechowywane zboże odpowiednich parametrów, w tym głównie wyeliminowania dużej wilgotności ziarna. Temu natomiast służą produkowane przez F. z siedzibą w C. maszyny. Nie sposób zatem podzielić przyjętej przez organ niezwykle skrótowej definicji maszyn dla przemysłu spożywczego jako maszyn wykorzystywanych do obróbki płodów rolnych po ich zebraniu, gdzie w skrajnym przypadku za maszynę do przemysłu spożywczego należałoby uznać używaną w gospodarstwach rolnych młocarnię, gdyż niewątpliwie omłot stanowi już obróbkę płodów rolnych po ich zebraniu. Rozważania organu w ogóle nie odnoszą się przy tym do realiów przedmiotowej sprawy, pomijając przy ujęciu podobieństwa towarów takie kryteria, jak właściwy krąg odbiorców, czy też kanały dystrybucji. W istocie brak uzasadnienia decyzji w tym zakresie uniemożliwia Sądowi dokonanie oceny prawidłowości stanowiska organu w obszarze podobieństwa towarów. Jest to przy tym niezwykle istotne, gdyż wyznaczenie zbyt szerokich kryteriów podobieństwa przez uznanie, że przemysł spożywczy to wręcz każda działalność, związana z obróbką produktów roślinnych po ich zebraniu, może prowadzić do niewłaściwego określenia granic prawa wyłącznego wynikającego z rejestracji znaku towarowego. W szczególności, w sytuacji, w której zaistniała tak dalece zaznaczona rozbieżność pomiędzy stronami odnośnie przeznaczenia towarów sygnowanych spornym znakiem do oznaczania maszyn bądź rolniczych, bądź przeznaczonych do wykorzystania w przemyśle spożywczym, konieczne jest wnikliwe rozważenie kwestii podobieństwa towarów z uwzględnieniem wszelkich kryteriów, oraz argumentacji stron, czego w przedmiotowej sprawie zabrakło. Organ nie jest przy tym konsekwentny w swej narracji na gruncie kolejnej z przesłanek, tj. kwestii niebezpieczeństwa wprowadzenia w błąd, co do pochodzenia towarów. Uzasadniając możliwość pomylenia analizowanych znaków przez odbiorców definiuje ich bowiem jako profesjonalistów prowadzących gospodarstwa rolne lub przedsiębiorstwa rolno-spożywcze. Nie jest zatem wiadomym, czy organ uznaje, że osoby prowadzące gospodarstwa rolne, mogą prowadzić również działalność w zakresie przemysłu spożywczego, czy też uważa, że maszyny oznaczone spornym znakiem przeznaczone są również do produkcji stricte rolnej, ale nie ma to znaczenia z uwagi na szerokie ujęcie komplementarności rynku produkcji rolnej i przemysłu spożywczego. Komplementarności towarów i usług, w kontekście prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd, nie ocenia się bowiem na podstawie istnienia w odczuciu właściwego kręgu odbiorców związku między rozpatrywanymi towarami i usługami z uwagi na ich charakter, sposób używania czy ich kanały dystrybucji, lecz na podstawie istnienia ścisłego związku między tymi towarami i usługami, to jest nieodzowności lub istotności jednych do użycia drugich, mogącego skłaniać konsumentów do uznania, że za produkcję tych towarów lub za świadczenie tych usług odpowiedzialne jest to samo przedsiębiorstwo (p. wyrok Sądu Pierwszej Instancji z dnia 14 maja 2013 r. w sprawie T-249/11). Ta niekonsekwencja jest też widoczna przy stanowisku organu o możliwości tworzenia przez producentów maszyn całych rodzin komplementarnych towarów łączonych jednym znakiem towarowym. Istotnie, i tu trzeba przyznać rację F. z siedzibą w R., jeżeli organ wychodzi z takiego założenia, to winien rozważyć, czy pomimo przeznaczenia towarów oznaczanych spornym znakiem do różnych etapów szeroko ujętej produkcji rolnej i spożywczej, istnieje ryzyko wprowadzenia w błąd odbiorców nabywających maszyny wykorzystywane na tym pierwszym etapie produkcji (właśnie w kontekście skojarzenia ich z rodziną towarów wprowadzanych na rynek pod wspólnym oznaczeniem). Takiej analizy w przedmiotowej sprawie jednakże zabrakło. Reasumując powyższe rozważania uznać należy, iż zarówno przesłanki unieważnienia prawa ochronnego w części na sporny znak, jak i te świadczące o oddaleniu sprzeciwu w pozostałej części, nie zostały w sposób dostateczny zindywidualizowane, a zatem Sąd nie miał możliwości zbadania, czy ocena dokonana przez organ jest prawidłowa. Jak już wskazano wyżej, zgodnie z utrwalonymi poglądami doktryny i orzecznictwem sądów uzasadnienie decyzji ma na celu wykazanie prawidłowości procesu myślowego, który doprowadził do ustalenia treści rozstrzygnięcia. Ma ono objaśniać tok myślenia prowadzący do zastosowania w sprawie danego przepisu prawnego oraz umożliwić ocenę prawidłowości wydanej decyzji. Z uzasadnienia zaskarżonej decyzji nie wynika, aby organ dokonał dokładnej analizy faktów i w jasny i zrozumiały sposób wyjaśnił zasadność przesłanek, jakimi się kierował przy wydawaniu rozstrzygnięcia. W konkluzji należy stwierdzić, iż Urząd Patentowy nie rozpoznał sprawy w sposób wszechstronny i wyczerpujący, a tym samym naruszył art. 7, art. 77 § 1, art. 80 oraz art. 107 § 3 kpa w stopniu mogącym mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Biorąc pod uwagę konieczność ponownego przeprowadzenia postępowania administracyjnego, Sąd nie odniósł się do pozostałych zarzutów podniesionych w skardze F. z siedzibą w C., uznając, iż zajmowanie stanowiska odnośnie trafności rozstrzygnięcia zawartego w uchylonej decyzji jest przedwczesne. Rozpoznając ponownie sprawę organ administracji przeprowadzi postępowanie administracyjne stosownie do zasad ogólnych zawartych w kpa, odniesie się do wszystkich okoliczności faktycznych i całego materiału dowodowego, który zgromadził w sprawie, by następnie na jego podstawie podjąć decyzję administracyjną prawidłowo uzasadnioną o przekonywującej treści. Nie jest natomiast zasadny zarzut F. z siedzibą w C. dotyczący wniesienia sprzeciwu wobec decyzji o udzieleniu prawa ochronnego na znak sporny, przez F. z siedzibą w R., z uchybieniem 6 - miesięcznego terminu. Istotnie w decyzji przywołano jedynie datę wpływu sprzeciwu do organu, czyli dzień 3 marca 2016 roku. Ta okoliczność jest jednak irrelewantna dla oceny terminowości złożenia sprzeciwu, gdyż o nim decyduje data jego nadania w placówce pocztowej. Tymczasem data stempla pocztowego widniejąca ma kopercie, w której wniesiono sprzeciw, to 29 lutego 2016 r. a więc ostatni dzień terminu na wniesienie sprzeciwu, liczony od daty publikacji w Wiadomościach Urzędu Patentowego o udzieleniu prawa ochronnego, tj. od [...] sierpnia 2015 r. Jak stanowi bowiem art. 57 § 3 kpa, terminy określone w miesiącach kończą się z upływem tego dnia w ostatnim miesiącu, który odpowiada początkowemu dniowi terminu, a gdyby takiego dnia w ostatnim miesiącu nie było - w ostatnim dniu tego miesiąca (w tym przypadku to właśnie 29 lutego 2016 r.). Sąd jednocześnie nie uwzględnił wniosku dowodowego F. z siedzibą w C., co do wykazania okoliczności, jakie winien wziąć pod uwagę organ przy ocenie podobieństwa towarów, gdyż z art. 106 § 3 p.p.s.a. wynika możliwość przeprowadzenia jedynie uzupełniającego dowodu z dokumentów i to wyłącznie w przypadku, gdy jest to niezbędne do wyjaśnienia istotnych wątpliwości i nie spowoduje nadmiernego przedłużenia postępowania w sprawie. Natomiast sąd administracyjny nie jest uprawniony do dokonywania własnych ustaleń, które miałyby służyć merytorycznemu rozstrzyganiu sprawy załatwionej zaskarżoną decyzją organu. Dyspozycja art. 106 § 3 p.p.s.a. nie daje bowiem podstaw, by żądać przeprowadzenia przed sądem administracyjnym postępowania dowodowego wskazującego na istnienie nowych okoliczności faktycznych, których strona nie podniosła w toku postępowania przed organem administracji (wyrok NSA z dnia 6 października 2009 r., II FSK 615/08, LEX nr 533874). Tymczasem taki właśnie był cel zgłoszenia przez F. z siedzibą w C. żądania przeprowadzenia dowodu i w konsekwencji wniosek ten nie mógł zostać uwzględniony. Mając wszystkie powyższe względy na uwadze, Sąd na zasadzie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekł, jak w sentencji orzeczenia. Postanowienie w przedmiocie kosztów postępowania zostało wydane w oparciu o art. 200, art. 205 § 4 w zw. z § 2 i art. 209 tej ustawy oraz § 11 ust. 1 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 28 kwietnia 2017 r. w sprawie opłat za czynności rzeczników patentowych (Dz. U. z dnia 5 maja 2017 r., poz. 881) i § 14 ust. 1 pkt 1 ppkt b Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tekst jednolity Dz. U. Z 2018 r., poz. 265).

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło